#oprogramowanie — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #oprogramowanie, aggregated by home.social.
-
Google przypuszcza szturm na macOS. Gemini Spark przejmie kontrolę nad lokalnymi plikami
Gigant z Mountain View zapowiedział potężną aktualizację swojej natywnej aplikacji Gemini dla komputerów Mac.
Kluczową nowością zaplanowaną na tegoroczne lato jest wdrożenie narzędzia o nazwie Gemini Spark. To działający w tle, autonomiczny agent sztucznej inteligencji, którego zadaniem nie jest już tylko odpowiadanie na pytania, ale realne wykonywanie akcji w systemie operacyjnym. Podczas gdy standardowe modele potrafią jedynie generować tekst czy analizować podane dane, Spark otrzyma możliwość bezpośredniej ingerencji w lokalne pliki na dysku oraz automatyzacji procesów na pulpicie.
Rozwiązanie to będzie ściśle zintegrowane z oknami otwartymi w systemie, co pozwoli na płynną współpracę z uruchomionymi programami. Zaawansowane możliwości agenta nie będą jednak darmowe. Dostęp do funkcji automatyzujących pracę na macOS zostanie udostępniony wyłącznie subskrybentom najwyższego planu Google AI Ultra.
Kontekstowe dyktowanie i rozumienie intencji
Drugą fundamentalną zmianą w natywnej aplikacji jest całkowite przeprojektowanie interfejsu głosowego. Inżynierowie Google wdrażają mechanizm tolerujący naturalny, rwany sposób mówienia, pełen zawahań, potocznych wtrąceń i zmiany myśli w połowie zdania. Użytkownicy komputerów Mac będą mogli wywołać asystenta poprzez przytrzymanie klawisza funkcyjnego, co aktywuje dyskretny panel u dołu ekranu.
Sztuczna inteligencja wykorzysta pełen kontekst tego, co aktualnie wyświetla się na monitorze, aby zamienić swobodną wypowiedź w precyzyjnie sformatowany tekst, wstawiając go dokładnie w miejscu ustawienia kursora. W praktyce oznacza to na przykład możliwość zaznaczenia dokumentów w systemowym Finderze i podyktowania ogólnej komendy, którą algorytm samodzielnie zinterpretuje, przekształci w profesjonalną wiadomość i wklei bezpośrednio do okna tworzenia nowej wiadomości e-mail. To poziom integracji, który do tej pory był zarezerwowany wyłącznie dla natywnych narzędzi systemowych Apple.
#AI #Apple #automatyzacja #Gemini #GeminiSpark #Google #iMagazine #Mac #macOS #Oprogramowanie #sztucznaInteligencja -
Google przypuszcza szturm na macOS. Gemini Spark przejmie kontrolę nad lokalnymi plikami
Gigant z Mountain View zapowiedział potężną aktualizację swojej natywnej aplikacji Gemini dla komputerów Mac.
Kluczową nowością zaplanowaną na tegoroczne lato jest wdrożenie narzędzia o nazwie Gemini Spark. To działający w tle, autonomiczny agent sztucznej inteligencji, którego zadaniem nie jest już tylko odpowiadanie na pytania, ale realne wykonywanie akcji w systemie operacyjnym. Podczas gdy standardowe modele potrafią jedynie generować tekst czy analizować podane dane, Spark otrzyma możliwość bezpośredniej ingerencji w lokalne pliki na dysku oraz automatyzacji procesów na pulpicie.
Rozwiązanie to będzie ściśle zintegrowane z oknami otwartymi w systemie, co pozwoli na płynną współpracę z uruchomionymi programami. Zaawansowane możliwości agenta nie będą jednak darmowe. Dostęp do funkcji automatyzujących pracę na macOS zostanie udostępniony wyłącznie subskrybentom najwyższego planu Google AI Ultra.
Kontekstowe dyktowanie i rozumienie intencji
Drugą fundamentalną zmianą w natywnej aplikacji jest całkowite przeprojektowanie interfejsu głosowego. Inżynierowie Google wdrażają mechanizm tolerujący naturalny, rwany sposób mówienia, pełen zawahań, potocznych wtrąceń i zmiany myśli w połowie zdania. Użytkownicy komputerów Mac będą mogli wywołać asystenta poprzez przytrzymanie klawisza funkcyjnego, co aktywuje dyskretny panel u dołu ekranu.
Sztuczna inteligencja wykorzysta pełen kontekst tego, co aktualnie wyświetla się na monitorze, aby zamienić swobodną wypowiedź w precyzyjnie sformatowany tekst, wstawiając go dokładnie w miejscu ustawienia kursora. W praktyce oznacza to na przykład możliwość zaznaczenia dokumentów w systemowym Finderze i podyktowania ogólnej komendy, którą algorytm samodzielnie zinterpretuje, przekształci w profesjonalną wiadomość i wklei bezpośrednio do okna tworzenia nowej wiadomości e-mail. To poziom integracji, który do tej pory był zarezerwowany wyłącznie dla natywnych narzędzi systemowych Apple.
#AI #Apple #automatyzacja #Gemini #GeminiSpark #Google #iMagazine #Mac #macOS #Oprogramowanie #sztucznaInteligencja -
Użytkownicy wreszcie wysłuchani. Microsoft przywraca ruchomy pasek zadań w Windows 11
Microsoft rozpoczął testy dużej aktualizacji systemu Windows 11, która oddaje w ręce użytkowników utracone przed laty opcje personalizacji.
Najważniejszą nowością w udostępnionej właśnie kompilacji jest powrót możliwości swobodnego pozycjonowania paska zadań. To odpowiedź na wieloletnią krytykę ze strony posiadaczy PC, dla których sztywne przypisanie głównego elementu nawigacyjnego do dolnej krawędzi ekranu było ogromnym krokiem wstecz.
Pasek zadań odzyskuje wolność
Jak wynika z informacji udostępnionych w eksperymentalnym kanale programu Windows Insider, pasek zadań przestał być zablokowany. Testerzy mogą teraz przenieść go na górną krawędź wyświetlacza lub ustawić w układzie pionowym, przy lewym lub prawym boku ekranu.
Windows zaczął się na papierze. Microsoft udostępnił kod pradziadka systemu MS-DOS
To jednak nie koniec nowości. Microsoft weryfikuje również zapotrzebowanie na różne warianty gabarytowe interfejsu. W systemie pojawi się między innymi kompaktowa wersja paska zadań, zaprojektowana specjalnie z myślą o urządzeniach z mniejszymi ekranami, takimi jak tablety i ultrabooki, gdzie każdy piksel przestrzeni roboczej ma znaczenie.
Przebudowa menu Start i nacisk na prywatność
Modyfikacje nie ominą samego menu Start. Zostanie ono wyposażone w funkcję skalowania – użytkownicy będą mogli płynnie zmieniać jego rozmiar i decydować, które sekcje (przypięte aplikacje, lista wszystkich programów) mają być widoczne.
Microsoft porządkuje także kwestie nazewnictwa. Krytykowana za niejasność sekcja „Proponowane” (Recommended) zostanie przemianowana na „Ostatnie” (Recent). Nowa nazwa znacznie trafniej opisuje zawartość tego modułu, w którym system grupuje ostatnio edytowane pliki i nowo zainstalowane programy.
Dodatkowo zadbano o aspekt prywatności podczas pracy biurowej. Nowa aktualizacja pozwoli na ukrycie zdjęcia profilowego i nazwy konta bezpośrednio w menu Start. Rozwiązanie to ma zapobiec przypadkowemu ujawnieniu danych osobowych podczas prezentacji prowadzonych przy włączonym udostępnianiu ekranu. Zmiany mają trafić do szerszego grona użytkowników w ciągu najbliższych tygodni.
#aktualizacja #iMagazine #MenuStart #Microsoft #Oprogramowanie #pasekZadań #pc #systemOperacyjny #Windows11 -
Użytkownicy wreszcie wysłuchani. Microsoft przywraca ruchomy pasek zadań w Windows 11
Microsoft rozpoczął testy dużej aktualizacji systemu Windows 11, która oddaje w ręce użytkowników utracone przed laty opcje personalizacji.
Najważniejszą nowością w udostępnionej właśnie kompilacji jest powrót możliwości swobodnego pozycjonowania paska zadań. To odpowiedź na wieloletnią krytykę ze strony posiadaczy PC, dla których sztywne przypisanie głównego elementu nawigacyjnego do dolnej krawędzi ekranu było ogromnym krokiem wstecz.
Pasek zadań odzyskuje wolność
Jak wynika z informacji udostępnionych w eksperymentalnym kanale programu Windows Insider, pasek zadań przestał być zablokowany. Testerzy mogą teraz przenieść go na górną krawędź wyświetlacza lub ustawić w układzie pionowym, przy lewym lub prawym boku ekranu.
Windows zaczął się na papierze. Microsoft udostępnił kod pradziadka systemu MS-DOS
To jednak nie koniec nowości. Microsoft weryfikuje również zapotrzebowanie na różne warianty gabarytowe interfejsu. W systemie pojawi się między innymi kompaktowa wersja paska zadań, zaprojektowana specjalnie z myślą o urządzeniach z mniejszymi ekranami, takimi jak tablety i ultrabooki, gdzie każdy piksel przestrzeni roboczej ma znaczenie.
Przebudowa menu Start i nacisk na prywatność
Modyfikacje nie ominą samego menu Start. Zostanie ono wyposażone w funkcję skalowania – użytkownicy będą mogli płynnie zmieniać jego rozmiar i decydować, które sekcje (przypięte aplikacje, lista wszystkich programów) mają być widoczne.
Microsoft porządkuje także kwestie nazewnictwa. Krytykowana za niejasność sekcja „Proponowane” (Recommended) zostanie przemianowana na „Ostatnie” (Recent). Nowa nazwa znacznie trafniej opisuje zawartość tego modułu, w którym system grupuje ostatnio edytowane pliki i nowo zainstalowane programy.
Dodatkowo zadbano o aspekt prywatności podczas pracy biurowej. Nowa aktualizacja pozwoli na ukrycie zdjęcia profilowego i nazwy konta bezpośrednio w menu Start. Rozwiązanie to ma zapobiec przypadkowemu ujawnieniu danych osobowych podczas prezentacji prowadzonych przy włączonym udostępnianiu ekranu. Zmiany mają trafić do szerszego grona użytkowników w ciągu najbliższych tygodni.
#aktualizacja #iMagazine #MenuStart #Microsoft #Oprogramowanie #pasekZadań #pc #systemOperacyjny #Windows11 -
Daje trochę do myślenia, w kwestii "#Europa nie ma własnych alternatyw na produkty #BigTech z #USA"...
Grafika z https://www.rready.com/digital-sovereignty-trust-center
-
Daje trochę do myślenia, w kwestii "#Europa nie ma własnych alternatyw na produkty #BigTech z #USA"...
Grafika z https://www.rready.com/digital-sovereignty-trust-center
-
MQTT to protokół szeroko stosowany w IoT ze względu na stosunkowo niski próg wejścia, niskie zapotrzebowanie na zasoby i szybkość działania. Poza tym dużo gotowych rozwiązań, które ułatwiają uruchomienie niezbędnej infrastruktury jest wydawana na zasadach open source.
Jak zaimplementować komunikację MQTT w swojej aplikacji? Na ten temat przygotowałem serię wpisów, które możecie znaleźć na moim blogu.
#opensource #programowanie #oprogramowanie #poradniki
https://www.kreatywnyprogramista.pl/wprowadzenie-do-uslugi-mqtt/
-
MQTT to protokół szeroko stosowany w IoT ze względu na stosunkowo niski próg wejścia, niskie zapotrzebowanie na zasoby i szybkość działania. Poza tym dużo gotowych rozwiązań, które ułatwiają uruchomienie niezbędnej infrastruktury jest wydawana na zasadach open source.
Jak zaimplementować komunikację MQTT w swojej aplikacji? Na ten temat przygotowałem serię wpisów, które możecie znaleźć na moim blogu.
#opensource #programowanie #oprogramowanie #poradniki
https://www.kreatywnyprogramista.pl/wprowadzenie-do-uslugi-mqtt/
-
Krok wstecz. Netflix psuje aplikację na Apple TV, wymieniając odtwarzacz wideo
Użytkownicy Apple TV nie mają ostatnio łatwego życia z Netfliksem. Platforma wdrożyła aktualizację, która zastępuje natywny odtwarzacz wideo systemu tvOS 26 autorskim rozwiązaniem.
Efekt? Jak licznie donoszą użytkownicy doświadczający tej zmiany: drastyczny spadek wygody użytkowania, utrata funkcji specyficznych dla ekosystemu Apple i rosnąca frustracja subskrybentów – a to wszystko w cieniu niedawnych podwyżek cen.
Zmiana, która od kilku tygodni sukcesywnie trafia na urządzenia użytkowników, polega na porzuceniu systemowego odtwarzacza tvOS na rzecz uniwersalnego rozwiązania, którego Netflix używa na innych platformach Smart TV. Choć z technicznego punktu widzenia to tylko detal, w praktyce oznacza to utratę głębokiej integracji z ekosystemem, za którą użytkownicy tak cenią przystawkę Apple.
Co dokładnie popsuł nowy odtwarzacz?
Rezygnacja z natywnego odtwarzacza usunęła szereg drobnych, ale niezwykle przydatnych funkcji ułatwiających codzienną obsługę. Lista braków jest długa:
- Uciążliwe przewijanie: standardowe przeskoczenie o 10 sekund w przód lub w tył wymagało wcześniej jednego kliknięcia. Teraz akcja ta pauzuje film, wywołuje selektor klatek i wymaga kolejnego kliknięcia do zatwierdzenia.
- Brak integracji z iPhonem: oglądanie Netfliksa na Apple TV nie wywołuje już wygodnego widżetu Live Activity (Wydarzenia na żywo) na zablokowanym ekranie iPhone’a, który pozwalał na szybkie sterowanie odtwarzaniem.
- Utrata inteligentnych napisów: systemowa funkcja Apple TV, która automatycznie włączała napisy przy cofaniu materiału (gdy np. nie usłyszeliśmy dialogu), przestała działać.
- Koniec z szybkim sprawdzaniem czasu: delikatne dotknięcie pilota Siri Remote nie wyświetla już informacji o tym, o której godzinie fizycznie zakończy się oglądany odcinek.
- Brak opcji Enhance Dialogue: użytkownicy stracili możliwość włączania systemowej funkcji uwydatniania dialogów bezpośrednio z poziomu interfejsu odtwarzacza.
Ujednolicenie kosztem jakości
Dlaczego Netflix zdecydował się na tak drastyczne cięcia w funkcjonalności? Firma nie wydała oficjalnego komunikatu, jednak nieoficjalne źródła, na które powołują się amerykańskie serwisy branżowe, wskazują na chęć „uzyskania spójności na wszystkich platformach”. W praktyce oznacza to utrzymywanie jednego, własnego kodu odtwarzacza, co obniża koszty rozwoju aplikacji i daje platformie pełną kontrolę nad interfejsem – co z kolei może być kluczowe przy wdrażaniu bardziej zaawansowanych formatów reklamowych.
Warto przypomnieć, że Netflix od dawna trzyma ekosystem Apple na dystans. Aplikacja firmy jako jedna z nielicznych na rynku nadal nie integruje się z systemową kolejką „Następne” w aplikacji Apple TV.
Zbiegnięcie się tej aktualizacji w czasie z ogłoszeniem podwyżek cen abonamentu wywołało w sieci spore oburzenie. Fora dyskusyjne (w tym Reddit) pełne są negatywnych komentarzy, a część użytkowników w ramach sprzeciwu deklaruje obniżenie swoich pakietów do niższych planów. Pozostaje pytanie, czy Netflix usłyszy te głosy, czy – wzorem lat ubiegłych – zignoruje specyfikę użytkowników Apple TV w imię korporacyjnej optymalizacji.
#aktualizacja #AppleTV #Netflix #Oprogramowanie #SiriRemote #streaming #tvOS26 #ux #vodTo on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach
-
Krok wstecz. Netflix psuje aplikację na Apple TV, wymieniając odtwarzacz wideo
Użytkownicy Apple TV nie mają ostatnio łatwego życia z Netfliksem. Platforma wdrożyła aktualizację, która zastępuje natywny odtwarzacz wideo systemu tvOS 26 autorskim rozwiązaniem.
Efekt? Jak licznie donoszą użytkownicy doświadczający tej zmiany: drastyczny spadek wygody użytkowania, utrata funkcji specyficznych dla ekosystemu Apple i rosnąca frustracja subskrybentów – a to wszystko w cieniu niedawnych podwyżek cen.
Zmiana, która od kilku tygodni sukcesywnie trafia na urządzenia użytkowników, polega na porzuceniu systemowego odtwarzacza tvOS na rzecz uniwersalnego rozwiązania, którego Netflix używa na innych platformach Smart TV. Choć z technicznego punktu widzenia to tylko detal, w praktyce oznacza to utratę głębokiej integracji z ekosystemem, za którą użytkownicy tak cenią przystawkę Apple.
Co dokładnie popsuł nowy odtwarzacz?
Rezygnacja z natywnego odtwarzacza usunęła szereg drobnych, ale niezwykle przydatnych funkcji ułatwiających codzienną obsługę. Lista braków jest długa:
- Uciążliwe przewijanie: standardowe przeskoczenie o 10 sekund w przód lub w tył wymagało wcześniej jednego kliknięcia. Teraz akcja ta pauzuje film, wywołuje selektor klatek i wymaga kolejnego kliknięcia do zatwierdzenia.
- Brak integracji z iPhonem: oglądanie Netfliksa na Apple TV nie wywołuje już wygodnego widżetu Live Activity (Wydarzenia na żywo) na zablokowanym ekranie iPhone’a, który pozwalał na szybkie sterowanie odtwarzaniem.
- Utrata inteligentnych napisów: systemowa funkcja Apple TV, która automatycznie włączała napisy przy cofaniu materiału (gdy np. nie usłyszeliśmy dialogu), przestała działać.
- Koniec z szybkim sprawdzaniem czasu: delikatne dotknięcie pilota Siri Remote nie wyświetla już informacji o tym, o której godzinie fizycznie zakończy się oglądany odcinek.
- Brak opcji Enhance Dialogue: użytkownicy stracili możliwość włączania systemowej funkcji uwydatniania dialogów bezpośrednio z poziomu interfejsu odtwarzacza.
Ujednolicenie kosztem jakości
Dlaczego Netflix zdecydował się na tak drastyczne cięcia w funkcjonalności? Firma nie wydała oficjalnego komunikatu, jednak nieoficjalne źródła, na które powołują się amerykańskie serwisy branżowe, wskazują na chęć „uzyskania spójności na wszystkich platformach”. W praktyce oznacza to utrzymywanie jednego, własnego kodu odtwarzacza, co obniża koszty rozwoju aplikacji i daje platformie pełną kontrolę nad interfejsem – co z kolei może być kluczowe przy wdrażaniu bardziej zaawansowanych formatów reklamowych.
Warto przypomnieć, że Netflix od dawna trzyma ekosystem Apple na dystans. Aplikacja firmy jako jedna z nielicznych na rynku nadal nie integruje się z systemową kolejką „Następne” w aplikacji Apple TV.
Zbiegnięcie się tej aktualizacji w czasie z ogłoszeniem podwyżek cen abonamentu wywołało w sieci spore oburzenie. Fora dyskusyjne (w tym Reddit) pełne są negatywnych komentarzy, a część użytkowników w ramach sprzeciwu deklaruje obniżenie swoich pakietów do niższych planów. Pozostaje pytanie, czy Netflix usłyszy te głosy, czy – wzorem lat ubiegłych – zignoruje specyfikę użytkowników Apple TV w imię korporacyjnej optymalizacji.
#aktualizacja #AppleTV #Netflix #Oprogramowanie #SiriRemote #streaming #tvOS26 #ux #vodTo on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach
-
Zmiany w Google Play. Wyszukiwarka w opiniach to strzał w dziesiątkę, ale zniknął kluczowy filtr
Google po cichu wdraża aktualizację swojego sklepu z aplikacjami. Z jednej strony gigant wreszcie daje użytkownikom Androida narzędzie, na które czekali od lat. Z drugiej – niespodziewanie usuwa opcję, która była pomocna przy diagnozowaniu problemów ze smartfonem.
Kiedy zainstalowana na telefonie aplikacja zaczyna sprawiać problemy, nasze pierwsze kroki często kierujemy do sekcji opinii w Google Play. Sprawdzamy tam, czy inni użytkownicy również doświadczają podobnych błędów. Najnowsza aktualizacja sklepu mocno przebudowuje ten proces, oferując mieszankę bardzo dobrych i nieco irytujących wieści.
Łatwiejsze szukanie błędów
W sekcji recenzji pojawia się właśnie długo wyczekiwana opcja wyszukiwania po słowach kluczowych. To pozornie prosta zmiana, która ułatwia życie.
Jeśli po najnowszej aktualizacji komunikator nadmiernie zużywa baterię albo gra zacina się na konkretnym etapie, nie musisz już ręcznie przewijać setek komentarzy. Wystarczy wpisać odpowiednie hasło, by błyskawicznie sprawdzić, czy inni użytkownicy zgłaszają identyczny kłopot. To świetne narzędzie ułatwiające wstępne rozwiązywanie problemów.
Koniec z filtrowaniem po modelu urządzenia
Niestety, Google ma w zwyczaju usuwać użyteczne funkcje bez słowa wyjaśnienia. Z menu sortowania opinii (co wychwycił portal Android Authority) bezpowrotnie zniknął filtr „model tego urządzenia”. To spora strata dla użytkowników.
W szerokim ekosystemie Androida, gdzie na rynku funkcjonują tysiące różnych konfiguracji sprzętowych, oprogramowanie może działać idealnie na flagowym Samsungu, a jednocześnie zawieszać się na budżetowym modelu Motoroli. Filtr modelu pozwalał w ułamku sekundy odsiać nieistotne recenzje i upewnić się, czy dany błąd dotyczy specyfiki naszego sprzętu, czy samej aplikacji. Teraz ta możliwość po prostu wyparowała.
Jest też jedna, drobna zmiana wizualna – filtr pokazujący opinie wyłącznie z „najnowszej wersji” aplikacji nie zniknął, lecz funkcjonuje teraz jako wygodny, oddzielny przycisk na górze ekranu. Zmiany nie doczekały się oficjalnego komunikatu ze strony giganta z Mountain View, ale trafiają już falami do użytkowników na całym świecie.
#aktualizacja #Android #Aplikacje #ciekawostkiTechnologiczne #Google #GooglePlay #Oprogramowanie #smartfonyGoogle Meet oficjalnie w Apple CarPlay. Użytkownicy Android Auto muszą… poczekać na swoją kolej
-
Zmiany w Google Play. Wyszukiwarka w opiniach to strzał w dziesiątkę, ale zniknął kluczowy filtr
Google po cichu wdraża aktualizację swojego sklepu z aplikacjami. Z jednej strony gigant wreszcie daje użytkownikom Androida narzędzie, na które czekali od lat. Z drugiej – niespodziewanie usuwa opcję, która była pomocna przy diagnozowaniu problemów ze smartfonem.
Kiedy zainstalowana na telefonie aplikacja zaczyna sprawiać problemy, nasze pierwsze kroki często kierujemy do sekcji opinii w Google Play. Sprawdzamy tam, czy inni użytkownicy również doświadczają podobnych błędów. Najnowsza aktualizacja sklepu mocno przebudowuje ten proces, oferując mieszankę bardzo dobrych i nieco irytujących wieści.
Łatwiejsze szukanie błędów
W sekcji recenzji pojawia się właśnie długo wyczekiwana opcja wyszukiwania po słowach kluczowych. To pozornie prosta zmiana, która ułatwia życie.
Jeśli po najnowszej aktualizacji komunikator nadmiernie zużywa baterię albo gra zacina się na konkretnym etapie, nie musisz już ręcznie przewijać setek komentarzy. Wystarczy wpisać odpowiednie hasło, by błyskawicznie sprawdzić, czy inni użytkownicy zgłaszają identyczny kłopot. To świetne narzędzie ułatwiające wstępne rozwiązywanie problemów.
Koniec z filtrowaniem po modelu urządzenia
Niestety, Google ma w zwyczaju usuwać użyteczne funkcje bez słowa wyjaśnienia. Z menu sortowania opinii (co wychwycił portal Android Authority) bezpowrotnie zniknął filtr „model tego urządzenia”. To spora strata dla użytkowników.
W szerokim ekosystemie Androida, gdzie na rynku funkcjonują tysiące różnych konfiguracji sprzętowych, oprogramowanie może działać idealnie na flagowym Samsungu, a jednocześnie zawieszać się na budżetowym modelu Motoroli. Filtr modelu pozwalał w ułamku sekundy odsiać nieistotne recenzje i upewnić się, czy dany błąd dotyczy specyfiki naszego sprzętu, czy samej aplikacji. Teraz ta możliwość po prostu wyparowała.
Jest też jedna, drobna zmiana wizualna – filtr pokazujący opinie wyłącznie z „najnowszej wersji” aplikacji nie zniknął, lecz funkcjonuje teraz jako wygodny, oddzielny przycisk na górze ekranu. Zmiany nie doczekały się oficjalnego komunikatu ze strony giganta z Mountain View, ale trafiają już falami do użytkowników na całym świecie.
#aktualizacja #Android #Aplikacje #ciekawostkiTechnologiczne #Google #GooglePlay #Oprogramowanie #smartfonyGoogle Meet oficjalnie w Apple CarPlay. Użytkownicy Android Auto muszą… poczekać na swoją kolej
-
Samsung zaczyna wygaszać swoją aplikację do SMS-ów
Jeśli korzystacie ze smartfonów z rodziny Galaxy, przygotujcie się na nadchodzące zmiany w codziennych nawykach.
Koreański gigant oficjalnie ogłosił proces wygaszania (End of Service) dla swojej wbudowanej aplikacji Samsung Messages. Na pierwszy ogień idzie rynek amerykański, co zwiastuje powolną, acz nieuniknioną przesiadkę na komunikator od Google.
Aplikacja Samsung Messages przez lata była domyślnym narzędziem do wysyłania wiadomości na smartfonach południowokoreańskiego producenta. Firma ogłosiła jednak w USA, że od lipca 2026 roku aplikacja zacznie znikać z nowo konfigurowanych urządzeń oraz sklepu Galaxy Store. Zmiana dotyczy wyłącznie użytkowników smartfonów z systemem Android 12 lub nowszym – posiadacze starszych modeli na razie nie odczują różnicy i zachowają pełen dostęp do programu.
Koreańczycy aktywnie popychają teraz swoich klientów w ramiona Google Messages. Użytkownicy z nowszym oprogramowaniem (od Androida 14) zauważą, że po zmianie domyślnej aplikacji ikonka Google (biała na niebieskim tle) automatycznie zastąpi stary program na pasku domowym smartfona. Zmiany dotkną także marginalnej już grupy posiadaczy starszych smartwatchy z systemem Tizen, które stracą możliwość wyświetlania pełnej historii konwersacji.
Dlaczego Samsung powoli rezygnuje ze swojego produktu? Google Messages oferuje obecnie nieporównywalnie więcej zintegrowanych nowości. Chodzi przede wszystkim o wsparcie dla standardu RCS (który stawia coraz pewniejsze kroki w łączeniu ekosystemów Androida i iOS), ulepszone filtry antyspamowe bazujące na sztucznej inteligencji, a także integrację z funkcjami asystenta Gemini. To pragmatyczny krok – zamiast rozwijać autorski, starzejący się komunikator, Samsung woli wesprzeć się na nowocześniejszym i rozwijanym globalnie systemie od Google.
#Aktualizacje #Android #GoogleMessages #komunikatory #Oprogramowanie #RCS #Samsung #smartfonyGalaxy #smsWiadomości Google z dwiema nowościami. Kosz na SMS-y i oznaczanie w czatach RCS
-
Samsung zaczyna wygaszać swoją aplikację do SMS-ów
Jeśli korzystacie ze smartfonów z rodziny Galaxy, przygotujcie się na nadchodzące zmiany w codziennych nawykach.
Koreański gigant oficjalnie ogłosił proces wygaszania (End of Service) dla swojej wbudowanej aplikacji Samsung Messages. Na pierwszy ogień idzie rynek amerykański, co zwiastuje powolną, acz nieuniknioną przesiadkę na komunikator od Google.
Aplikacja Samsung Messages przez lata była domyślnym narzędziem do wysyłania wiadomości na smartfonach południowokoreańskiego producenta. Firma ogłosiła jednak w USA, że od lipca 2026 roku aplikacja zacznie znikać z nowo konfigurowanych urządzeń oraz sklepu Galaxy Store. Zmiana dotyczy wyłącznie użytkowników smartfonów z systemem Android 12 lub nowszym – posiadacze starszych modeli na razie nie odczują różnicy i zachowają pełen dostęp do programu.
Koreańczycy aktywnie popychają teraz swoich klientów w ramiona Google Messages. Użytkownicy z nowszym oprogramowaniem (od Androida 14) zauważą, że po zmianie domyślnej aplikacji ikonka Google (biała na niebieskim tle) automatycznie zastąpi stary program na pasku domowym smartfona. Zmiany dotkną także marginalnej już grupy posiadaczy starszych smartwatchy z systemem Tizen, które stracą możliwość wyświetlania pełnej historii konwersacji.
Dlaczego Samsung powoli rezygnuje ze swojego produktu? Google Messages oferuje obecnie nieporównywalnie więcej zintegrowanych nowości. Chodzi przede wszystkim o wsparcie dla standardu RCS (który stawia coraz pewniejsze kroki w łączeniu ekosystemów Androida i iOS), ulepszone filtry antyspamowe bazujące na sztucznej inteligencji, a także integrację z funkcjami asystenta Gemini. To pragmatyczny krok – zamiast rozwijać autorski, starzejący się komunikator, Samsung woli wesprzeć się na nowocześniejszym i rozwijanym globalnie systemie od Google.
#Aktualizacje #Android #GoogleMessages #komunikatory #Oprogramowanie #RCS #Samsung #smartfonyGalaxy #smsWiadomości Google z dwiema nowościami. Kosz na SMS-y i oznaczanie w czatach RCS
-
RE: https://mastodon.social/@Mastodon/116086899600949599
:mastodon: Ważne, co planuje #Mastodon, bo to najpopularniejsze #oprogramowanie w #Fediwersum 🚀
-
RE: https://mastodon.social/@Mastodon/116086899600949599
:mastodon: Ważne, co planuje #Mastodon, bo to najpopularniejsze #oprogramowanie w #Fediwersum 🚀
-
Czytam, że Microslop zabił Microsoft Office.
Nie ma. Jest Microsoft 365 Copilot.
Serio.Jestem tak stary że byłem przy narodzinach MSOffice, no i jestem przy śmierci.
Spoczywaj w pokoju aniołku, trocheśmy spędzili czasu razem, kiedyś ...
(ps. pozbyć się tak wypromowanej marki w imię promocji copilota, to ... nierozsądne?🤔 😉
-
Czytam, że Microslop zabił Microsoft Office.
Nie ma. Jest Microsoft 365 Copilot.
Serio.Jestem tak stary że byłem przy narodzinach MSOffice, no i jestem przy śmierci.
Spoczywaj w pokoju aniołku, trocheśmy spędzili czasu razem, kiedyś ...
(ps. pozbyć się tak wypromowanej marki w imię promocji copilota, to ... nierozsądne?🤔 😉
-
Ludzie wiedzą, jakich zmian by chcieli w oprogramowaniu.
Programiści mówią, jak mogliby to zrobić.
Marketing mówi, że to byłoby złe dla modelu biznesowego firmy i subskrypcji.Zastanówmy się, czy w sofcie od GAFAM takie potrzebne zmiany zostaną wprowadzone?🤔
To jest cała opowieść, w skrócie, dlaczego w zamkniętym, komercyjnym oprogramowaniu nie macie ładnych rzeczy 😉 I dlaczego wam zamykają i grodzą swoje ogrody, te fejsy i tłitry.
-
Ludzie wiedzą, jakich zmian by chcieli w oprogramowaniu.
Programiści mówią, jak mogliby to zrobić.
Marketing mówi, że to byłoby złe dla modelu biznesowego firmy i subskrypcji.Zastanówmy się, czy w sofcie od GAFAM takie potrzebne zmiany zostaną wprowadzone?🤔
To jest cała opowieść, w skrócie, dlaczego w zamkniętym, komercyjnym oprogramowaniu nie macie ładnych rzeczy 😉 I dlaczego wam zamykają i grodzą swoje ogrody, te fejsy i tłitry.
-
A wiecie, ze #Microsoft zepsul #bluetooth w #Windows11 i to juz tak kawalek czasu temu...
i nadal nie naprawil? xDDD -
A wiecie, ze #Microsoft zepsul #bluetooth w #Windows11 i to juz tak kawalek czasu temu...
i nadal nie naprawil? xDDD -
Kolejny wpis z gatunku: czemu nikt mi o tym wczesniej nie powiedzial ;) #Komorebi - calkiem fajny manager ukladu okien dla #Windows.a: tak jakby troche "automatyzuje" zachowanie okien, na przyklad mamy otwarte dwa okna obok siebie, minimalizujemy jedno, to drugie samo sie powieksza na fullscreen. Na YT jest cala lista tutoriali jak konfigurowac, stworzona przez autora softu.
-
Kolejny wpis z gatunku: czemu nikt mi o tym wczesniej nie powiedzial ;) #Komorebi - calkiem fajny manager ukladu okien dla #Windows.a: tak jakby troche "automatyzuje" zachowanie okien, na przyklad mamy otwarte dwa okna obok siebie, minimalizujemy jedno, to drugie samo sie powieksza na fullscreen. Na YT jest cala lista tutoriali jak konfigurowac, stworzona przez autora softu.
-
Aktualizacje stały się nową normalnością. Dlaczego Apple, Google i Microsoft łatają dziś wszystko bez przerwy
Jeszcze kilka lat temu duże aktualizacje systemów operacyjnych były wydarzeniem — zapowiadanym, opisywanym i często odkładanym przez użytkowników „na później”.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Apple, Google i Microsoft publikują poprawki bezpieczeństwa praktycznie bez przerwy, a comiesięczne lub nawet cotygodniowe łatki stały się standardem.
Skala problemu rośnie wraz ze złożonością oprogramowania. Współczesne systemy operacyjne, przeglądarki i usługi chmurowe składają się z milionów linii kodu oraz dziesiątek zewnętrznych komponentów. Każda z tych warstw może zawierać podatności, które — jeśli nie zostaną szybko załatane — mogą zostać wykorzystane w atakach na użytkowników, firmy i instytucje publiczne.
Zmienił się również charakter zagrożeń. Luki bezpieczeństwa coraz rzadziej są odkrywane przypadkowo, a coraz częściej wyszukiwane systematycznie — zarówno przez zespoły badaczy, jak i przez zorganizowane grupy przestępcze. W efekcie producenci oprogramowania funkcjonują dziś w trybie ciągłego reagowania, w którym czas od wykrycia podatności do jej załatania liczony jest w dniach, a nie miesiącach.
To właśnie dlatego aktualizacje przestały być „opcją”. Stały się elementem infrastruktury bezpieczeństwa, podobnie jak kopie zapasowe czy szyfrowanie danych. W świecie połączonych usług i urządzeń brak jednej poprawki może mieć efekt domina — od prywatnego smartfona po systemy korporacyjne i państwowe.
Z perspektywy użytkownika zmiana jest wyraźna: aktualizacje pojawiają się częściej, są mniejsze i coraz rzadziej wprowadzają widoczne nowości. Ich głównym celem nie jest już dodawanie funkcji, lecz utrzymanie systemów w stanie ciągłej odporności. To cena, jaką płacimy za cyfrową wygodę i wszechobecność oprogramowania.
W tym sensie bezpieczeństwo przestało być jednorazowym działaniem, a stało się procesem. Aktualizacje nie są dziś sygnałem, że „coś się zepsuło”, lecz że system działa dokładnie tak, jak powinien — reagując na zagrożenia szybciej, niż zdążą one stać się realnym problemem.
#aktualizacjeSystemów #Apple #bezpieczeństwoIT #cyberzagrożenia #Google #lukiBezpieczeństwa #Microsoft #news #Oprogramowanie #poprawkiBezpieczeństwa
-
Aktualizacje stały się nową normalnością. Dlaczego Apple, Google i Microsoft łatają dziś wszystko bez przerwy
Jeszcze kilka lat temu duże aktualizacje systemów operacyjnych były wydarzeniem — zapowiadanym, opisywanym i często odkładanym przez użytkowników „na później”.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Apple, Google i Microsoft publikują poprawki bezpieczeństwa praktycznie bez przerwy, a comiesięczne lub nawet cotygodniowe łatki stały się standardem.
Skala problemu rośnie wraz ze złożonością oprogramowania. Współczesne systemy operacyjne, przeglądarki i usługi chmurowe składają się z milionów linii kodu oraz dziesiątek zewnętrznych komponentów. Każda z tych warstw może zawierać podatności, które — jeśli nie zostaną szybko załatane — mogą zostać wykorzystane w atakach na użytkowników, firmy i instytucje publiczne.
Zmienił się również charakter zagrożeń. Luki bezpieczeństwa coraz rzadziej są odkrywane przypadkowo, a coraz częściej wyszukiwane systematycznie — zarówno przez zespoły badaczy, jak i przez zorganizowane grupy przestępcze. W efekcie producenci oprogramowania funkcjonują dziś w trybie ciągłego reagowania, w którym czas od wykrycia podatności do jej załatania liczony jest w dniach, a nie miesiącach.
To właśnie dlatego aktualizacje przestały być „opcją”. Stały się elementem infrastruktury bezpieczeństwa, podobnie jak kopie zapasowe czy szyfrowanie danych. W świecie połączonych usług i urządzeń brak jednej poprawki może mieć efekt domina — od prywatnego smartfona po systemy korporacyjne i państwowe.
Z perspektywy użytkownika zmiana jest wyraźna: aktualizacje pojawiają się częściej, są mniejsze i coraz rzadziej wprowadzają widoczne nowości. Ich głównym celem nie jest już dodawanie funkcji, lecz utrzymanie systemów w stanie ciągłej odporności. To cena, jaką płacimy za cyfrową wygodę i wszechobecność oprogramowania.
W tym sensie bezpieczeństwo przestało być jednorazowym działaniem, a stało się procesem. Aktualizacje nie są dziś sygnałem, że „coś się zepsuło”, lecz że system działa dokładnie tak, jak powinien — reagując na zagrożenia szybciej, niż zdążą one stać się realnym problemem.
#aktualizacjeSystemów #Apple #bezpieczeństwoIT #cyberzagrożenia #Google #lukiBezpieczeństwa #Microsoft #news #Oprogramowanie #poprawkiBezpieczeństwa
-
W sumie to ciesze sie, ze #Firefox skreca w kierunku przegladarki scisle powiazanej z #AI (agentowej?). :troll_face:
Czemu? Bo ludzie zaczna szukac alternatyw, byc moze dzieki temu #ZenBrowser sie spopularyzuje, a developerzy wrzuca jeszcze wiecej fajnych, potrzebnych funkcji. 😜
I tak, wiem, ze Zen to fork Firefoxa, ale raczej nie wydaje mi sie, zeby tworcy poszli slepo ta sama sciezka - albo AI w takim ksztalcie jak to sobie planuje CEO FF w Zen nie bedzie, albo bedzie opt-in / latwe do wylaczenia. No CHYBA, ze FF zrobi to tak, ze sie nie bedzie dalo tego wyciac, nie psujac samej przegladarki 🤷 -
W sumie to ciesze sie, ze #Firefox skreca w kierunku przegladarki scisle powiazanej z #AI (agentowej?). :troll_face:
Czemu? Bo ludzie zaczna szukac alternatyw, byc moze dzieki temu #ZenBrowser sie spopularyzuje, a developerzy wrzuca jeszcze wiecej fajnych, potrzebnych funkcji. 😜
I tak, wiem, ze Zen to fork Firefoxa, ale raczej nie wydaje mi sie, zeby tworcy poszli slepo ta sama sciezka - albo AI w takim ksztalcie jak to sobie planuje CEO FF w Zen nie bedzie, albo bedzie opt-in / latwe do wylaczenia. No CHYBA, ze FF zrobi to tak, ze sie nie bedzie dalo tego wyciac, nie psujac samej przegladarki 🤷 -
#RayCast jest od 20 listopada dostepny na #Windows - co prawda narazie w fazie beta, ale i tak nie moglem sie doczekac zeby polozyc na nim rece
https://www.raycast.com/blog/raycast-for-windows
-
#RayCast jest od 20 listopada dostepny na #Windows - co prawda narazie w fazie beta, ale i tak nie moglem sie doczekac zeby polozyc na nim rece
https://www.raycast.com/blog/raycast-for-windows
-
#TomTom stworzyl nowa, darmowa wersje swojej nawigacji na telefony (tzn. przynajmniej na #Android.a), ktora nie wymaga subskrypcji.
To moze byc fajna opcja, zeby sie zapoznac z ich algorytmami wyznaczania trasy, chociaz w porownaniu do wersji platnej brakuje mi kilku opcji, np. podgladu #POI na calej trasie (wyswietlanej z boku, jako linia). W zamian - dali opcje zgloszen drogowych, ktorych w platnej wersji nie ma (tam jest tylko opcja zglaszania fotoradarow i kontroli).
Jakby ktos chcial potestowac: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.tomtom.speedcams.android.map&hl=en
-
#TomTom stworzyl nowa, darmowa wersje swojej nawigacji na telefony (tzn. przynajmniej na #Android.a), ktora nie wymaga subskrypcji.
To moze byc fajna opcja, zeby sie zapoznac z ich algorytmami wyznaczania trasy, chociaz w porownaniu do wersji platnej brakuje mi kilku opcji, np. podgladu #POI na calej trasie (wyswietlanej z boku, jako linia). W zamian - dali opcje zgloszen drogowych, ktorych w platnej wersji nie ma (tam jest tylko opcja zglaszania fotoradarow i kontroli).
Jakby ktos chcial potestowac: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.tomtom.speedcams.android.map&hl=en
-
Taka rozkmina wieczorowa pora - sprawdzam sobie rozne aplikacje typu "notatnik", te wszystkie #Joplin.y, #Anytype, #TriliumNotes i inne "zamienniki #Notion.a" (nie planuje przesiadki, to bardziej tak z ciekawosci i dla funu).
I tak mie naszlo - co sie stalo z prosta mozliwoscia dwukliku na pliku .txt, zeby go otworzyc? Czemu wiekszosc, jesli nie wszystkie te aplikacje zmuszaja do filkolkow i "siegania lewa reka do prawego ucha naokolo glowy" ((c) moja matematykczka z liceum) zeby zrobic cos tak podstawowego jak otwarcie txt?
Rozumiem gdybysmy mowili tu o korpo-wynalazku w stylu #OneNote'a, ale przeciez to sa oswiecone rozwiazania #OpenSource :kappa: -
Taka rozkmina wieczorowa pora - sprawdzam sobie rozne aplikacje typu "notatnik", te wszystkie #Joplin.y, #Anytype, #TriliumNotes i inne "zamienniki #Notion.a" (nie planuje przesiadki, to bardziej tak z ciekawosci i dla funu).
I tak mie naszlo - co sie stalo z prosta mozliwoscia dwukliku na pliku .txt, zeby go otworzyc? Czemu wiekszosc, jesli nie wszystkie te aplikacje zmuszaja do filkolkow i "siegania lewa reka do prawego ucha naokolo glowy" ((c) moja matematykczka z liceum) zeby zrobic cos tak podstawowego jak otwarcie txt?
Rozumiem gdybysmy mowili tu o korpo-wynalazku w stylu #OneNote'a, ale przeciez to sa oswiecone rozwiazania #OpenSource :kappa: -
Potrzebowalem jakiejs odmiany wiec sobie testuje https://play.google.com/store/apps/details?id=ginlemon.flowerfree
#NovaLauncher dalej jest zainstalowany, ale ten #SmartLauncher6 tez wyglada ciekawie -
Potrzebowalem jakiejs odmiany wiec sobie testuje https://play.google.com/store/apps/details?id=ginlemon.flowerfree
#NovaLauncher dalej jest zainstalowany, ale ten #SmartLauncher6 tez wyglada ciekawie -
Android 16 trafia na urządzenia Oppo i OnePlus. Znamy listę i harmonogram
Producenci telefonów z Androidem przyspieszają tempo aktualizacji. Firmy Oppo i OnePlus rozpoczęły właśnie proces wdrażania stabilnej wersji Androida 16 dla swoich kluczowych urządzeń.
Co najważniejsze, w przypadku Oppo mówimy już o globalnym starcie, a aktualizacje dla OnePlusa mają ruszyć lada moment.
Oppo – aktualizacje globalne już ruszyły
Zgodnie z informacjami firmy, stabilne aktualizacje do Androida 16 są już wdrażane lub zaraz będą dla następujących urządzeń:
- Oppo Find N5
- Oppo Find X8 i X8 Pro
- Oppo Find N3
- Oppo Find N3 Flip
- Oppo Pad 3 Pro
Wdrożenie dla serii Find N5 i X8 rozpoczęło się 6 listopada. Druga tura, obejmująca Find N3, Find N3 Flip i Pad 3 Pro, rusza dzisiaj (11 listopada). 9to5Google podkreśla, że są to stabilne aktualizacje wdrażane globalnie, co oznacza, że powinny wkrótce pojawić się także w Polsce.
OnePlus – na razie Indie, Europa za chwilę
OnePlus również rozpoczął aktualizacje, jednak na razie na węższą skalę. Lista urządzeń obejmuje:
- OnePlus 12
- OnePlus Open
- OnePlus Pad 3
- OnePlus Pad 2
Obecnie aktualizacje te są dostępne wyłącznie w Indiach. Serwis 9to5Google zaznacza jednak, że jest to standardowa procedura i globalne wdrożenie (w tym dla Europy) powinno nastąpić „w ciągu kilku najbliższych tygodni”.
Seria Oppo Find X9 debiutuje w Polsce. Teleobiektyw 200 MP i bateria 7500 mAh w promocji na start
#aktualizacja #Android16 #ColorOS #news #OnePlus #OnePlus12 #Oppo #OppoFindN3 #Oprogramowanie #OxygenOS
-
Android 16 trafia na urządzenia Oppo i OnePlus. Znamy listę i harmonogram
Producenci telefonów z Androidem przyspieszają tempo aktualizacji. Firmy Oppo i OnePlus rozpoczęły właśnie proces wdrażania stabilnej wersji Androida 16 dla swoich kluczowych urządzeń.
Co najważniejsze, w przypadku Oppo mówimy już o globalnym starcie, a aktualizacje dla OnePlusa mają ruszyć lada moment.
Oppo – aktualizacje globalne już ruszyły
Zgodnie z informacjami firmy, stabilne aktualizacje do Androida 16 są już wdrażane lub zaraz będą dla następujących urządzeń:
- Oppo Find N5
- Oppo Find X8 i X8 Pro
- Oppo Find N3
- Oppo Find N3 Flip
- Oppo Pad 3 Pro
Wdrożenie dla serii Find N5 i X8 rozpoczęło się 6 listopada. Druga tura, obejmująca Find N3, Find N3 Flip i Pad 3 Pro, rusza dzisiaj (11 listopada). 9to5Google podkreśla, że są to stabilne aktualizacje wdrażane globalnie, co oznacza, że powinny wkrótce pojawić się także w Polsce.
OnePlus – na razie Indie, Europa za chwilę
OnePlus również rozpoczął aktualizacje, jednak na razie na węższą skalę. Lista urządzeń obejmuje:
- OnePlus 12
- OnePlus Open
- OnePlus Pad 3
- OnePlus Pad 2
Obecnie aktualizacje te są dostępne wyłącznie w Indiach. Serwis 9to5Google zaznacza jednak, że jest to standardowa procedura i globalne wdrożenie (w tym dla Europy) powinno nastąpić „w ciągu kilku najbliższych tygodni”.
Seria Oppo Find X9 debiutuje w Polsce. Teleobiektyw 200 MP i bateria 7500 mAh w promocji na start
#aktualizacja #Android16 #ColorOS #news #OnePlus #OnePlus12 #Oppo #OppoFindN3 #Oprogramowanie #OxygenOS
-
iOS 26.2 przyniesie Apple Creator Studio i wiele innych zmian
Zaledwie dzień po wydaniu iOS 26.1, Apple udostępniło do testowania kolejne aktualizacje w wersji beta, tym razem o numerze 26.2.
iOS 26.2 wprowadza tłumaczenie na żywo AirPods do UE, wprowadza zmiany w Przypomnieniach, dodaje suwak Liquid Glass na ekranie blokady i nie tylko. Zebraliśmy wszystkie nowe funkcje iOS 26.2, które do tej pory znaleźliśmy.
„Creator Studio” w drodze
W kodzie pierwszej bety iOS 26.2 odkryto odniesienia do nowej aplikacji lub usługi o nazwie „Apple Creator Studio”.
IOS 26.2 beta 1 has a reference to "Apple Creator Studio"
At this time, It is unclear what this may be for pic.twitter.com/n4fGyOnCKW
— Aaron (@aaronp613) November 5, 2025
Nie wiadomo jeszcze, czym dokładnie będzie, ale wiele wskazuje na to, że może to być platforma dla twórców – łącząca profesjonalne narzędzia Apple, takie jak Final Cut Pro, Logic Pro, Motion czy Compressor, być może w formie wspólnego pakietu lub subskrypcji obejmującej wersje na Mac i iPada.
Odkrycie pojawiło się tuż po przeciekach o nowych wersjach iPadowych aplikacji Pixelmator Pro, MainStage, Motion i Compressor, co dodatkowo wzmacnia te spekulacje.
Na razie Apple nie potwierdziło tych informacji, ale wszystko wskazuje, że Creator Studio może stać się ważnym elementem ekosystemu dla profesjonalnych użytkowników i twórców treści.
Ekran blokady
Na ekranie blokady znajduje się suwak Liquid Glass, który pozwala dostosować wygląd zegara. Korzystając z opcji „Szkło”, możesz użyć suwaka, aby czas wyglądał prawie całkowicie przezroczysty lub nadać mu bardziej matowy wygląd.
Grafika: MacRumors
Wciąż dostępny jest oddzielny przełącznik Solid, który całkowicie wyłącza wygląd Liquid Glass dla zegara, jeśli chcesz wybrać znacznie bardziej nieprzezroczysty wygląd, a także nadal możesz korzystać z opcji kolorów dla zegara.
Grafika: MacRumors
Sleep Score po nowemu
W iOS 26.2 i watchOS 26.2 Apple dostosowało zakresy dla funkcji Sleep Score, którą wprowadziło na początku tego roku. Nowe wartości wskaźnika Sleep Score lepiej odpowiadają temu, jak ludzie mogą się czuć po przespanej nocy.
- Bardzo niski – 0-40 (poprzednio 0-29)
- Niski – 41-60 (poprzednio 30-49)
- OK – 61-80 (poprzednio 50-69)
- Wysoki – 81-95 (poprzednio 70-89)
- Bardzo wysoki – 96-100 (poprzednio 90-100)
- Ranga „Bardzo wysoki” była wcześniej „Doskonały”, ale Apple zmieniło nazwę, aby była bardziej zgodna z innymi etykietami.
Wyniki snu są dostępne we wszystkich modelach zegarków Apple Watch zgodnych z systemem watchOS 26.2 i można je znaleźć w aplikacji Zdrowie na iPhonie. Apple zaprojektowało Sleep Score, aby zapewnić ogólne poczucie wzorców snu, dzięki czemu użytkownicy mogą zidentyfikować nawyki, które mogą wpływać na ich sen.
Sleep Score bierze pod uwagę czas trwania snu, czas snu i przerwy, aby przypisać nocny wynik, który reprezentuje jakość snu. Czas trwania snu jest wart 50 punktów, czas snu jest wart 30 punktów, a przerwy (czasy budzenia się w nocy) są warte 20 punktów, co daje łącznie 100 możliwych punktów każdej nocy.
Hasła
W sekcji Ustawienia aplikacji Hasła dostępna jest teraz opcja zarządzania witrynami, w których hasła nie są zapisywane podczas logowania.
Tłumaczenie na żywo słuchawek AirPods dla UE
iOS 26.2 rozszerza funkcję AirPods Live Translation na Unię Europejską. Apple musiało opóźnić wprowadzenie tej funkcji w UE, aby zakończyć prace inżynieryjne niezbędne do spełnienia wymogów ustawy o rynkach cyfrowych.
AirPods Live Translation działa ze słuchawkami AirPods Pro 3, AirPods Pro 2 i AirPods 4 z ANC. Obecnie jest dostępne w języku angielskim, francuskim, niemieckim, portugalskim, hiszpańskim, włoskim, chińskim (uproszczonym i tradycyjnym mandaryńskim), japońskim i koreańskim.
Tak, po polsku nie działa i nie będzie póki co działało.
Freeform
Aplikacja Freeform obsługuje teraz tabele.
Przypomnienia
W aplikacji Przypomnienia dostępna jest nowa opcja włączania alarmu, gdy zbliża się termin przypomnienia. Ustawienie alarmu można wykonać, przełączając opcję „Pilne” podczas tworzenia przypomnienia.
Grafika: MacRumors
Po aktywowaniu alarmu przypomnienia wyświetlana jest opcja drzemki lub przesunięcia, aby zatrzymać. W przypadku drzemki na ekranie blokady wyświetlane jest odliczanie zawierające opcję zakończenia przypomnienia lub zmiany jego harmonogramu. Apple odróżnia alarmy Przypomnienia od standardowych alarmów nowym niebieskim kolorem.
Podcasty
W aplikacji Podcasty dodano obsługę trzech nowych funkcji, w tym automatycznie tworzonych rozdziałów, opcji wyświetlania wzmianek o innych podcastach z transkrypcji i odtwarzacza oraz dostępu do linków wspomnianych w podcaście na stronie odcinka.
AirDrop
Choć iOS 26.2 nie jest dostępny publicznie, ale zawiera wiele odniesień do nowej funkcji AirDrop. Umożliwi ona dwóm osobom wysłanie do siebie kodu PIN, a specjalny kod włączy AirDrop na następne 30 dni.
AirDrop jest ograniczony do 10 minut dla osób, które nie są w kontaktach, więc to ustawienie może wydłużyć ten okres.
Pogoda
Istnieje również kod sugerujący, że aplikacja Pogoda obsługuje teraz czas względny dla alertów, takich jak „następny piątek” lub „następny wtorek” w odniesieniu do nadchodzących opadów deszczu lub warunków pogodowych.
Wiadomości Apple
Apple zaktualizowało wygląd Apple News, dodając górne przyciski szybkiego dostępu dla kategorii takich jak sport, puzzle, polityka, biznes i jedzenie.
ios 26 2 apple news updatePojawiła się również dedykowana zakładka do śledzenia, która została oddzielona od interfejsu wyszukiwania.
Flash dla alertów
Opcja Flash dla alertów w sekcji „Dostępność” w aplikacji Ustawienia umożliwia teraz użytkownikom miganie ekranu. Wcześniej ustawienie to było ograniczone do diody LED z tyłu iPhone’a.
Aż przypomniały mi się czasy starych Nokii…
Użytkownicy mogą przełączyć się na miganie ekranu lub miganie obu jednocześnie, gdy przychodzą powiadomienia.
Ulepszone alerty bezpieczeństwa
W sekcji Powiadomienia aplikacji Ustawienia znajduje się sekcja Ulepszone alerty bezpieczeństwa do zarządzania alertami o trzęsieniach ziemi, alertami o bezpośrednim zagrożeniu i aktywowania ulepszonego dostarczania alertów, funkcji wykorzystującej lokalizację w celu poprawy niezawodności alertów.
Grafika: MacRumors
iOS 26.2 jest obecnie dostępny dla deweloperów, ale publiczna wersja beta prawdopodobnie pojawi się jeszcze w tym tygodniu. Możesz zapisać się do publicznych testów beta, odwiedzając witrynę beta firmy Apple.
Spodziewamy się, że Apple wyda iOS 26.2 w grudniu, między 9 a 16 grudnia. Pełna siatka wydań ostatnich w tym roku aktualizacji może wyglądać następująco:
- iOS 18.2: 11 grudnia
- iOS 17.2: 11 grudnia
- iOS 16.2: 13 grudnia
- iOS 15.2: 13 grudnia
Jeżeli wolisz wersję wideo, to załoga MacRumors przygotowała krótki film na temat nadchodzących w kolejnej paczce aktualizacji nowości.
#aktualizacja #aktualizacjeApple #alarm #aplikacjeApple #Apple #Compressor #CreatorStudio #drzemka #FinalCutPro #iPad #iPhone #LiveActivity #LogicPro #Mac #motion #nowościApple #Oprogramowanie #OS262 #PixelmatorPro #produkcjakreatywna #produktywność #Przypomnienia #Reminders #twórcy #zarządzanieczasem
-
Apple blokuje instalację iOS 26.2 i iPadOS 26.2 beta na urządzeniach z modemem C1
Apple wstrzymało możliwość instalacji iOS 26.2 i iPadOS 26.2 beta na urządzeniach wyposażonych w modem C1 – czyli m.in. iPhone 16e, iPhone Air oraz iPad Pro M5 (Cellular).
Aktualizacja pojawia się jako dostępna OTA, ale nie instaluje się poprawnie.
Nie wiadomo jeszcze, dlaczego Apple zdecydowało się na taki krok, jednak wszystkie dotknięte urządzenia łączy właśnie nowy modem C1, co sugeruje możliwy problem sprzętowy lub programowy związany z łącznością.
Firma wydała ponownie Release Candidate wersji iOS 26.1 i iPadOS 26.1 dla tych modeli, by użytkownicy mogli przejść na stabilniejszą wersję systemu bez opuszczania programu beta.
#aktualizacja #Apple #beta #błędyApple #iOS262 #iOSaktualizacja #iPadOS262 #iPadProM5 #iPhone16e #iphoneair #modemC1 #Oprogramowanie #technologia
-
Apple aktualizuje GarageBand, Pixelmator Pro i Photomator dla iOS/iPadOS 26 i macOS Tahoe
Apple wypuściło nowe wersje aplikacji GarageBand, Pixelmator Pro i Photomator, dostosowane do nadchodzących systemów iOS/iPadOS 26 i macOS Tahoe.
Najbardziej widoczna zmiana to nowe ikony aplikacji, zgodne z odświeżonym stylem wizualnym Apple – w przypadku macOS ikony zostały „uwolnione” z charakterystycznych zaokrąglonych kwadratów („squircle”).
Aktualizacje nie wprowadzają nowych funkcji, a jedynie poprawki stabilności i błędów. Dzięki temu aplikacje lepiej wpisują się w wygląd nowego systemu i układ siatki aplikacji.
Aplikacja GarageBand pozostaje darmowa dla użytkowników iPhone’a i iPada, natomiast Pixelmator Pro i Photomator dostępne są dla komputerów Mac. Wkrótce podobnych aktualizacji można spodziewać się dla innych programów Apple, takich jak iMovie, Pages, Keynote czy Numbers.
#aktualizacjaApple #aplikacjeMac #Apple #appstore #designApple #ekosystemApple #garageband #ios26 #macOSTahoe #noweikony #Oprogramowanie #Photomator #PixelmatorPro #technologia
-
Apple szykuje iOS 26.2 beta 1 już na wtorek 4 listopada
Według Bloomberga i Marka Gurmana, iOS 26.2 w wersji beta dla deweloperów może pojawić się już we wtorek, tuż po dzisiejszej premierze publicznej wersji iOS 26.1 i pozostałych systemów.
Pierwsza beta iOS 26.2 prawdopodobnie nie wniesie dużych nowych funkcji, choć z czasem mogą pojawić się dodatki, podobnie jak w przypadku iOS 26.1, gdzie nowość pojawiła się dopiero w czwartej becie.
Oczekiwane funkcje iOS 26.2:
- Wsparcie dla amerykańskich paszportów w Apple Wallet (zapowiedziane jeszcze w 2025 roku)
- End-to-end encryption dla RCS – możliwe, że funkcja zadebiutuje w iOS 26.2, choć termin nie jest pewny
Publiczna premiera iOS 26.2 spodziewana jest w grudniu 2025, a pierwsza beta będzie okazją dla deweloperów do testów nowych funkcji.
#aktualizacja #Apple #Apple2025 #AppleNews #AppleWallet #beta #ios26 #iOS262 #iPhone #LiquidGlass #Oprogramowanie #plotkiApple #RCS #technologie
-
OnePlus prezentuje OxygenOS 16. Nowy system połączy się z Gemini, a nawet z Apple Watchem
OnePlus oficjalnie zaprezentował OxygenOS 16, nową wersję swojego systemu operacyjnego, która ma zadebiutować wraz z flagowym modelem OnePlus 15.
Główny nacisk położono na głęboką integrację ze sztuczną inteligencją, poprawę wydajności oraz, co jest sporym zaskoczeniem, na przełamanie barier w komunikacji z urządzeniami innych ekosystemów, w tym Apple.
Sercem nowego systemu jest pakiet funkcji „OnePlus AI”, którego centrum stanowi Plus Mind – inteligentny hub, który potrafi rozpoznawać i porządkowywać treści widoczne na ekranie. System rozumie kontekst – przykładowo, jest w stanie odczytać datę z plakatu i zaproponować dodanie wydarzenia do kalendarza. Co istotne, Plus Mind będzie zintegrowany z asystentem Google Gemini, co pozwoli na wykonywanie złożonych poleceń w oparciu o informacje zgromadzone przez użytkownika, np. przygotowanie planu aranżacji wnętrz na podstawie zapisanych wcześniej inspiracji.
OxygenOS 16 wprowadzi również szereg narzędzi usprawniających pracę i kreatywność. Pakiet AI Efficiency zaoferuje asystenta pisania (AI Writer) do tworzenia treści, a AI Scan przekształci aparat w inteligentny skaner dokumentów. W dziedzinie fotografii pojawią się funkcje AI Portrait Glow i AI Perfect Shot, które mają automatycznie optymalizować zdjęcia portretowe i inne ujęcia. Dla entuzjastów nowinek przygotowano AI PlayLab, gdzie testowane będą eksperymentalne funkcje, jak YumSee (przekształcanie tekstu w obraz) czy Party Up (tworzenie krótkich wideo ze zdjęć grupowych).
Jedną z najciekawszych i najmniej spodziewanych nowości jest funkcja Seamless Cross-Ecosystem Connectivity. Ma ona na celu przełamanie barier między urządzeniami. System zaoferuje podobno bezproblemowe udostępnianie plików i łączność nie tylko z komputerami z systemem Windows, ale również z Macami.
Prawdziwym przełomem ma być jednak rozszerzona kompatybilność z urządzeniami Apple, w tym możliwość połączenia smartfona OnePlus z zegarkiem Apple Watch. Ma to umożliwić synchronizację powiadomień, zdalne sterowanie aparatem i śledzenie danych zdrowotnych. To kolejna chińska marka która usilnie stara się zintegrować z ekosystemem Apple. Polecam uwadze celny komentarz Naczelnego, podkreślający, że w tej całej gonitwie, to Apple trzyma wtyczkę od zasilania…
A nie prościej kupić…iPhone? Serio, kolejny chiński producent staje na rzęsach aby podłączyć się pod ekosystem Apple, ale zawsze na którymś etapie coś nie działa, a Apple zawsze może to też samo wyłączyć i wtedy cała prezentacja psu w d…. https://t.co/4UvvRusTKv
— Dominik Łada (@dominiklada) October 14, 2025
Wracając do OxygenOS, system ma działać płynniej dzięki technologii Parallel Processing 2.0, która pozwala na uruchamianie nowych animacji, zanim poprzednie zostaną zakończone. Pojawią się też nowe opcje personalizacji oraz ulepszenia dla tabletów, w tym rozbudowany multitasking. Pierwszym urządzeniem z fabrycznie zainstalowanym OxygenOS 16 będzie nadchodzący OnePlus 15. Następnie aktualizacja ma trafić do pozostałych modeli z portfolio marki.
OnePlus 15 z pierwszym na świecie ekranem OLED 165 Hz. To ma być nowa definicja płynności
#AI #aktualizacja #Android #AppleWatch #GoogleGemini #news #OnePlus #OnePlusAI #Oprogramowanie #OxygenOS16 #PlusMind #sztucznaInteligencja
-
vivo prezentuje OriginOS 6. Nowy system stawia na płynność, design i AI
Marka vivo oficjalnie zaprezentowała globalną wersję swojego nowego systemu operacyjnego – OriginOS 6.
Oprogramowanie, oparte na trzech filarach: płynności, designie i sztucznej inteligencji, ma na nowo zdefiniować interakcję użytkownika ze smartfonem. To strategiczny krok dla producenta, który według danych IDC za drugi kwartał 2025 roku zajmuje czwarte miejsce w światowej sprzedaży smartfonów.
Głównym założeniem przy tworzeniu OriginOS 6 było osiągnięcie bezkompromisowej płynności działania. Odpowiada za to nowy silnik Origin Smooth Engine, który zarządza mocą obliczeniową, pamięcią i wyświetlaniem. Przekłada się to na konkretne rezultaty: start aplikacji ma być szybszy o 18,5%, a stabilność klatek na sekundę w wymagających zadaniach wyższa o 10,5%. Co istotne, system uzyskał certyfikat SGS potwierdzający zachowanie płynności nawet po pięciu latach intensywnego użytkowania.
Seria vivo X300 oficjalnie. Dwa aparaty 200 MP ZEISS i potężny teleobiektyw w modelu Pro
W warstwie wizualnej wprowadzono filozofię Origin Design, która ma łączyć prostotę z precyzją. System otrzymał nową, autorską czcionkę vivo Sans, która obsługuje ponad 40 języków i pozwala na regulację grubości liter. Użytkownicy zyskali też szersze możliwości personalizacji ekranu blokady (Lock Screen Grid) i ekranu głównego (Home Screen Grid), a także przeprojektowane, bardziej intuicyjne aplikacje systemowe, jak iManager czy Origin Health.
Kluczową nowością są funkcje oparte na sztucznej inteligencji, rozwijane we współpracy z Google. OriginOS 6 wprowadza ulepszoną integrację z Gemini oraz funkcję „zakreśl, aby wyszukać”. Nowością jest Origin Island – dynamiczna wyspa u góry ekranu, która wyświetla statusy aplikacji w czasie rzeczywistym i jest zintegrowana z funkcją Live Updates z Androida 16. System oferuje również inteligentne sugestie kontekstowe, a wbudowane narzędzia AI, jak AI Retouch, ułatwiają edycję zdjęć, łącząc w jednym miejscu funkcje usuwania obiektów czy poprawy jakości.
Globalne wdrażanie OriginOS 6 rozpocznie się w listopadzie 2025 roku, kiedy to pierwsza grupa modeli smartfonów vivo otrzyma dostęp do publicznej wersji beta systemu. Pełny harmonogram aktualizacji dla kolejnych urządzeń zostanie ogłoszony w późniejszym terminie.
vivo V60 Lite 5G debiutuje w Polsce. Mocna bateria i aparat Sony w atrakcyjnej cenie na start
#AI #Android16 #Gemini #news #Oprogramowanie #OriginOS6 #smartfony #systemOperacyjny #sztucznaInteligencja #technologia #Vivo
-
Samsung Galaxy Watch 7 otrzymuje One UI 8 z Wear OS 6. Aktualizacja startuje w Korei
Samsung rozpoczął wdrażanie stabilnej aktualizacji One UI 8 opartej na Wear OS 6 dla smartfonów z serii Galaxy Watch 7.
Nowa wersja oprogramowania, która zadebiutowała wcześniej wraz z najnowszą generacją Galaxy Watch 8, teraz trafia do szerszego grona użytkowników również starszej wersji smartwatchy koreańskiego potentata. Początkowo rollout obejmuje Koreę Południową, ale wkrótce powinien dotrzeć do kolejnych regionów.
Samsung rzuca wyzwanie gigantom AI. Ich mały model bije na głowę największe umysły branży
Aktualizacja One UI 8 wnosi szereg zmian do doświadczenia użytkowników zegarków Galaxy Watch. Wśród najważniejszych nowości wymienia się odświeżone elementy interfejsu użytkownika, takie jak nowe „kafelki” z możliwością ich układania w stosy oraz ulepszone zarządzanie aplikacjami. Zmiany te mają na celu usprawnienie interakcji z zegarkiem i uczynienie go bardziej intuicyjnym.
Nowa wersja oprogramowania była już wcześniej dostępna dla wybranych użytkowników w ramach otwartych beta testów, które objęły również serię Watch 7. Teraz Samsung dotrzymuje obietnicy szerokiego wdrożenia stabilnej wersji One UI 8, opartej na najnowszym systemie Wear OS 6.
Według doniesień z mediów społecznościowych, pierwsza fala aktualizacji dotarła do użytkowników Galaxy Watch 7 w Korei Południowej. Chociaż szczegółowy dziennik zmian (changelog) nie zawiera rewolucyjnych funkcji, potwierdza ogólne usprawnienia, które znamy już z premiery serii Watch 8.
Aktualizacja dotyczy obu podstawowych modeli Galaxy Watch 7 – wariantów 40 mm i 44 mm. Najdroższy model Galaxy Watch Ultra nie jest objęty tą falą, ponieważ otrzymał swoje uaktualnienie już w lipcu 2025 roku. Samsung zapewnił w sierpniu 2025 roku, że One UI 8 pojawi się „później w tym roku” i dotrzymał słowa. Oczekuje się, że w nadchodzących dniach i tygodniach aktualizacja zacznie trafiać do większej liczby urządzeń z serii Galaxy Watch 7 na całym świecie.
#aktualizacja #GalaxyWatch7 #news #OneUI8 #Oprogramowanie #rollout #Samsung #smartwatch #WearOS6
-
Pixel Watch zyska przydatną funkcję. Koniec z irytującym drobiazgiem na ekranie
Google zapowiedziało wprowadzenie nowej funkcji dla swoich zegarków, na którą czekało wielu użytkowników.
Jeszcze w tym roku na Pixel Watchach z systemem Wear OS 6 zadebiutuje możliwość stałego wyświetlania kontrolek multimediów na ekranie Always-on Display.
Obecnie, gdy na zegarku Pixel Watch odtwarzana jest muzyka lub podcast, a ekran przechodzi w tryb wygaszony (Always-on Display), panel sterowania multimediami rozmywa się, a na jego środku pojawia się jedynie zegar. To drobiazg, ale potrafi być irytujący, gdy chcemy szybko pominąć utwór lub zmienić głośność. Wkrótce ma się to zmienić, co znacząco poprawi komfort obsługi.
Po aktualizacji, która ma trafić na zegarki Pixel Watch 2, 3 i najnowszy model 4, kontrolki multimediów pozostaną widoczne nawet w trybie AoD (Always on Display). Interfejs zostanie przyciemniony – okładka albumu zniknie w czarnym tle, a przyciski zostaną zastąpione przez ich kontury. Na górze ekranu wciąż widoczna będzie aktualna godzina. Rozwiązanie to będzie działać podobnie, jak ma to już miejsce w przypadku nawigacji w Mapach Google czy notatek w aplikacji Google Keep.
Google Pixel Watch 4 z rewolucyjną funkcją zdrowia. To jedyny zegarek, który wykryje utratę tętna
Google potwierdziło, że funkcja jest w drodze i celuje w jej udostępnienie „później w tym roku”. Biorąc pod uwagę cykl wydawniczy firmy, najbardziej prawdopodobnym terminem wydaje się grudzień, kiedy to powinna pojawić się kolejna kwartalna aktualizacja dla urządzeń z serii Pixel (zimowy Pixel Drop). Nowość będzie częścią systemu Wear OS 6 i obejmie wszystkie wspierane modele zegarków Google.
To nie jedyne usprawnienie, nad którym pracuje firma. Rozwiązany ma zostać również problem z aplikacją Gemini na zegarku. Obecnie zmiana konta w aplikacji na smartfonie (np. z prywatnego na służbowe) wymusza ponowną konfigurację asystenta na smartwatchu, co jest uciążliwe. Ta niedogodność również ma zostać wkrótce wyeliminowana.
Twój Pixel Watch może wkrótce ostrzec cię przed nadciśnieniem. Google szykuje badania
#aktualizacja #AlwaysOnDisplay #AOD #Gemini #Google #MediaControls #news #Oprogramowanie #PixelWatch #PixelWatch4 #smartwatch #wearOs #WearOS6