Ile usług korporacji technologicznych używasz tylko dlatego, że „zawsze tak było”?
🌱Alternatywy istnieją
Gdybyś miał/miała dziś zastąpić tylko JEDNĄ usługę, co by to było i czym?
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #prywatnosc, aggregated by home.social.
Ile usług korporacji technologicznych używasz tylko dlatego, że „zawsze tak było”?
🌱Alternatywy istnieją
Gdybyś miał/miała dziś zastąpić tylko JEDNĄ usługę, co by to było i czym?
Jak wyłączyć i usunąć z dysku Apple Intelligence w macOS 27
W macOS 27 Golden Gate zniknął przełącznik, który pozwalał całkowicie wyłączyć Apple Intelligence. Open-source’owe narzędzie RemoveMacAI usuwa modele AI i odzyskuje ok. 12 GB miejsca, ale działa na nieoficjalnych mechanizmach. Do tego polecenie w Terminalu, które pozbywa się pływającego przycisku „Write with Siri”.
Przy aktualizacji do macOS 27 Golden Gate system sam pobiera spory model AI, i to bez możliwości odmowy. Apple podaje, że najnowsze funkcje Apple Intelligence wymagają nawet 14 GB. W macOS 26 było to do 7 GB, więc apetyt wyraźnie urósł. MacRumors pisał już wcześniej, że u części użytkowników zajęte miejsce przekracza nawet 30 GB. Siri AI, a przy niej Apple Intelligence, stała się obowiązkową częścią systemu.
RemoveMacAI: usuwa modele i pilnuje, żeby nie wróciły
Odpowiedzią społeczności jest projekt RemoveMacAI, który indie deweloper Om Lahore wrzucił na GitHuba pod koniec zeszłego tygodnia. Jak opisuje MacRumors, w macOS 27 Apple usunęło przełącznik wyłączający Apple Intelligence w całości, a wyłączanie pojedynczych funkcji nie kasuje samych modeli z dysku. Narzędzie obchodzi to za pomocą profilu konfiguracyjnego, który wyłącza usługę zarządzania zasobami Apple i usuwa modele. Próby ich ponownego pobrania są przekierowywane na zamknięty lokalny port. Całość działa bez wyłączania System Integrity Protection i bez grzebania w chronionych lokalizacjach systemowych, co odróżnia ją od starszych tego typu rozwiązań.
Zysk to mniej więcej 12 GB, choć niektórzy użytkownicy zgłaszają, że odzyskali znacznie więcej. Przy Makach z dyskiem 256 GB, którego nie da się rozbudować, ma to realne znaczenie.
Co przestaje działać?
Cena jest wysoka. Z listy autora i opisów obu serwisów wynika, że znikają: Siri (łącznie z „Hey Siri” i ikoną w pasku menu), Writing Tools, Genmoji, Image Playground, integracja z ChatGPT, podsumowania w Mailu, Wiadomościach, Safari, Notatkach i powiadomieniach, inteligentne odpowiedzi w Mailu, podpowiedzi tekstu, Spatial Photos, Photos Clean Up i predykcyjne uzupełnianie kodu w Xcode. Przestają też działać aplikacje korzystające z modeli Apple (framework Foundation Models i akcja „Użyj modelu” w Skrótach), Visual Intelligence oraz edycja w języku naturalnym w Kalendarzu. Dyktowanie działa dalej, bo to osobne ustawienie z osobnymi modelami. Całość można odwrócić poleceniem przywracającym.
Dlaczego Marcus Mendes z 9to5Mac radzi się dwa razy zastanowić?
Redakcja 9to5Mac uznaje argumenty użytkowników za zasadne, zwłaszcza przy małych dyskach, i pisze wprost o podstawowej kontroli nad własnym systemem. Zaraz potem dodaje jednak ostrzeżenia. To nieoficjalne narzędzie wprowadzające zmiany na poziomie systemu i opierające się na profilach konfiguracyjnych oraz kluczach ograniczeń, które Apple może zmienić w każdej chwili. Autor projektu sam zaznacza, że część z tych kluczy Apple oznaczyło jako przestarzałe już w macOS 26.4. Wciąż działają w macOS 27.0.1, ale kolejna aktualizacja może to zmienić. Nie wiadomo też, jak wyłączenie tych komponentów wpłynie na sam system i na aplikacje trzecie, które coraz częściej opierają się na modelach Apple. MacRumors zaznacza przy tym, że nie rekomenduje narzędzia i każdy używa go na własne ryzyko.
Osobny problem: pływający przycisk „Write with Siri”
Kolejną rzeczą, która irytuje część użytkowników, jest pływający przycisk „Write with Siri”, pojawiający się przy niemal każdym polu tekstowym, oraz nowe pozycje „Ask Siri” i „Edit with Siri” na samej górze menu kontekstowego. W Ustawieniach systemowych nie ma na to prostego przełącznika. Jak opisuje OS X Daily, pomaga sztuczka odkryta przez pdfu. W Terminalu trzeba wpisać dwa polecenia:
sudo mkdir -p /Library/Preferences/FeatureFlags/Domain
oraz
sudo defaults write /Library/Preferences/FeatureFlags/Domain/WritingTools LightweightUI_macOS -dict Enabled -bool falseNastępnie trzeba zrestartować Maca. Znikną wtedy pływające przyciski i powiązane z nimi kontekstowe akcje Siri AI. Powrót do stanu wyjściowego to jedno polecenie:
sudo defaults delete /Library/Preferences/FeatureFlags/Domain/WritingTools LightweightUI_macOS
Też z restartem. To metoda oparta na ukrytej fladze funkcji, więc po przyszłej aktualizacji systemu może przestać działać.
Jedno i drugie obejście mówi coś o stosunku Apple do wyboru użytkownika. Firma, która przez lata budowała wizerunek opartą na kontroli i prywatności, tym razem zamyka drzwi przed tymi, którzy po prostu nie chcą AI na swoim komputerze. Reakcje czytelników MacRumors są zresztą dość jednoznaczne: nie sam brak AI jest problemem, tylko brak wyboru. Dobrze byłoby, gdyby Apple samo dodało oficjalny przełącznik, zanim ludzie zaczną instalować profile konfiguracyjne z GitHuba.
Jeżeli chodzi o mnie to nie zamierzam niczego usuwać z macOS 27, zwłaszcza, że z nowej Siri AI (po polsku) korzystam każdego dnia, o czym więcej opowiadam w jednym z ostatnich odcinków podcastu „Bo czemu nie?”.
#AppleIntelligence #GoldenGate #macOS27 #OmLahore #pamięćMasowa #październik2026 #pdfu #profilKonfiguracyjny #prywatność #RemoveMacAI #SiriAI #terminal #WriteWithSiri #WritingTools #wybórUżytkownikaApple zaostrza kontrolę nad pełnym dostępem do dysku w macOS dla agentów AI
Apple zapowiada dodatkowe zabezpieczenia dla uprawnienia „Pełny dostęp do dysku” w macOS. Powód to rosnąca popularność agentów AI, które żądają dostępu do całej zawartości Maca. Szczegółów nie ma, a John Voorhees z MacStories ostrzega, że zmiany mogą uderzyć w wiele codziennie używanych aplikacji.
Apple zapowiedziało na blogu dla deweloperów, że zmienia sposób, w jaki macOS traktuje jedno z najbardziej wrażliwych uprawnień: Pełny dostęp do dysku. Impulsem jest lawinowy wzrost liczby agentów AI, które proszą o taki dostęp do Maca.
Co właściwie napisało Apple?
Według firmy to uprawnienie powstało po to, żeby aplikacje do backupu mogły poprawnie działać, bo w dużej mierze omija ono standardowe mechanizmy ochrony prywatnych danych. Apple twierdzi, że część deweloperów używa go w sposób, który naraża użytkowników: ujawnia pliki, pocztę, wiadomości, a nawet historię przeglądania, często bez pełnej świadomości właściciela komputera. W aplikacjach komunikacyjnych cierpi na tym także prywatność osób, z którymi użytkownik korespondował.
Odpowiedzią mają być dodatkowe kontrolki. Użytkownik, który naprawdę chce nadać aplikacji tak „nadzwyczajny” dostęp, będzie mógł to zrobić tylko poprzez bardzo wyraźne działanie. Apple podkreśla, że wraz z rosnącą autonomią agentów AI ryzyko będzie rosło, dlatego chce, żeby ludzie rozumieli konsekwencje, zanim się zgodzą.
Konkretów brak: ani terminu, ani kształtu zmian. Sam moment ogłoszenia nie jest przypadkowy. Pojawia się w czasie, gdy popularność zdobywają stale włączone agenty AI, jak Meta Muse czy „Dots” od OpenAI, które proszą o szeroki dostęp do danych osobistych. O Muse krążą już zresztą pierwsze, niepokojące relacje.
Voorhees: diagnoza słuszna, uzasadnienie nie
Ciekawy głos dorzucił John Voorhees z MacStories. Przyznaje, że obawy Apple o agentów są w pełni uzasadnione, ale teza, że Pełny dostęp do dysku służy głównie backupom, jego zdaniem się nie broni. Wystarczy spojrzeć na własnego MacBooka. Backupowych aplikacji z tym uprawnieniem jest tam zaledwie kilka. Resztę stanowią m.in. zamiennik Findera Bloom, launcher Alfred, narzędzie PopClip, Setapp, TestFlight, Hazel, a nawet Pixelmator Pro od samego Apple i jedna gra z Apple Arcade.
Voorhees zwraca uwagę na dwuznaczność komunikatu. Z jednej strony może chodzić po prostu o dodatkowe, jawne potwierdzenia przy nadawaniu dostępu. Z drugiej, skoro Apple przedstawia to uprawnienie jako stworzone wyłącznie dla backupów, można się obawiać, że firma zechce ograniczyć krąg aplikacji, które w ogóle będą mogły z niego korzystać. Autor ma nadzieję, że nie, i ostrzega, że nawet osoby niechcące mieć nic wspólnego z agentami AI mogą odczuć zmiany w aplikacjach, na których polegają na co dzień. Jego zdaniem Apple musi znaleźć sposób na rozsądną ochronę klientów bez okaleczania użyteczności Maca.
Prawdą jest, że agenci AI stanowią zagrożenie, jeśli nie podejmie się rozsądnych kroków w celu ograniczenia ich dostępu do danych użytkownika. Chociaż więc sugestia, że opcja „Pełny dostęp do dysku” służy wyłącznie do tworzenia kopii zapasowych, nie wydaje się wiarygodna, obawy firmy Apple dotyczące agentów są uzasadnione.
Jednak w tym poście niepokoi mnie jego niejasność. Z jednej strony wydaje się sugerować, że użytkownicy będą po prostu musieli przejść przez dodatkowe, wyraźnie określone procedury, aby przyznać agentom i innym aplikacjom pełny dostęp do dysku. Z drugiej strony twierdzenie, że funkcja „Pełny dostęp do dysku” została zaprojektowana wyłącznie dla aplikacji do tworzenia kopii zapasowych, budzi obawy, które mogą sygnalizować, że firma zamierza ograniczyć rodzaje aplikacji, które mogą z niej korzystać. Mam nadzieję, że tak nie jest.
– pisze Voorhees.
Z jednej strony zagrożenie jest realne i będzie rosło. Z drugiej, każde szersze „uporządkowanie” uprawnień w macOS bywa początkiem rozmowy o tym, co Mac w ogóle ma wolno. Dopóki Apple nie pokaże szczegółów, dopóty deweloperzy i użytkownicy zaawansowanych narzędzi będą musieli czekać z niepewnością.
#agenciAI #Alfred #Bezpieczeństwo #deweloperzy #FullDiskAccess #Hazel #JohnVoorhees #macOS #MacStories #MetaMuse #OpenAIDots #październik2026 #PełnyDostępDoDysku #popclip #prywatnośćRE: https://101010.pl/@michal/117386958912638153
Zamienniki znanych aplikacji na takie, które szanują prywatność:
Gmail ➡️ Tuta Mail ✅ #mail #email
Google Photos ➡️ Ente Photos ✅ #zdjęcia #fotki
Google Search ➡️ SearXNG ✅ #wyszukiwarka
Chrome ➡️ Firefox ✅ #przeglądarka
WhatsApp ➡️ Delta Chat ✅ #czat
Google Keep ➡️ Notesnook ✅ #notatki
Google Drive ➡️ Proton Drive ✅ #pliki #chmura
Google Passwords ➡️ Bitwarden ✅ #menadżerHaseł #hasła
Authy ➡️ Ente Auth ✅ #2FA
Google Calendar ➡️ Tuta Calendar ✅ #kalendarz
Google Contacts ➡️ Tuta Contacts ✅ #kontakty #książkaAdresowa
Play Store ➡️ F-Droid ✅ #aplikacje
No VPN ➡️ Mullvad VPN ✅ #VPN
ChatGPT ➡️ Lumo ✅ #AI
X / Twitter ➡️ Mastodon ✅ #mediaspolecznosciowe
Microsoft Teams ➡️ Proton Meet ✅ #telekonferencje #zamienniki
#unGoogle #unGoogled #bezGoogle #zamiastGoogle #Google #alternatywy #alternativeTo #prywatność
Na poniższej stronie 👇 można sobie wybrać inne alternatywy 🤩
@mateuszchrobok Świetne wideo! Polecę je znajomym.
Twojego DNA nie ma w bazie? To nie znaczy, że nie można cię znaleźć.
Czasem wystarczy profil dalekiego kuzyna. Śledcza genealogia genetyczna łączy DNA, drzewa rodzinne i klasyczne dochodzenie — rozwiązując sprawy sprzed dekad, ale też stawiając trudne pytania o prywatność.
Nowy model Motoroli Signature 27 ma otrzymać wsparcie systemu GrapheneOS, oczekujemy na oficjalne potwierdzenie tej informacji.
Z kolei Pixel 11, najprawdopodobniej nie zostanie objęty wsparciem GrapheneOS, o czym mówiłem w materiale video.
Urząd Miasta Łodzi odpowiedział na moje pytania prasowe do tekstu o grywalizacji i hackatonie. Twierdzą, że nie wdrożą pomysłów z hackathonu. Szkopuł w tym, że fundament systemu już działa. Z dokumentów wyłania się obraz całkowitego chaosu – Miasto nadzoruje gigantyczną bazę danych łodzian na słowo honoru prywatnego partnera.
Zaktualizowałem tekst, punktując sprzeczności w ich wyjaśnieniach:
https://dadalo.pl/posts/pulapka-grywalizacji-czyli-jak-lodz-chciala-aktywizowac-mieszkanca-danymi/
🧵 1/3
#Łódź #Prywatność #RODO #Watchdog #privacy #gdpr #poland #polska
🔐 **zuluCrypt czy Cryptomator? To zależy, co chcesz chronić.**
Oba narzędzia są darmowe i open source, ale rozwiązują różne problemy.
👉 Moja rekomendacja:
• Pliki w chmurze i na wielu urządzeniach: Cryptomator
• Pendrive'y i dyski na Linuksie: zuluCrypt (lub wbudowane narzędzia LUKS)
Dobre szyfrowanie to nie jeden program, tylko warstwy ochrony tam, gdzie żyją Twoje dane.
A Wy czego używacie do szyfrowania? 👇
#cyberbezpieczeństwo #szyfrowanie #opensource #prywatność #Linux
Wiceprezydent Łodzi odpowiedział Rzecznikowi Praw Obywatelskich w sprawie danych mieszkańców w Karcie Łodzianina, BIP i miejskich serwisach. Miasto przyznaje „błąd techniczny”, ale twierdzi, że nie miał on żadnych skutków. RPO przekazał mi tę odpowiedź do oceny.
Moje stanowisko jest już u Rzecznika. Publikuję je w całości:
https://dadalo.pl/posts/odpowiedz-rpo-karta-lodzianina-bip-serwisy-miejskie/
👇🧵
RE: https://mastodon.com.pl/@rafalstefaniak/117304092223359241
Dobrze, że do czegoś powiedzmy sensownego się przydaje. 🖨️🔧
„Korzystać w mądry i świadomy sposób"
Plus, dbając o swoją prywatność. 🙂
Zamiast instalowania aplikacji, można skorzystać przez przeglądarkę. Jeszcze przed użyciem warto dezaktywować usprawnienie modelu.
⚙️ Ustawienia / Kontrola danych
Wyłącz opcję „Ulepszaj model dla wszystkich”.
Wtedy rozmowy nie będą używane do trenowania modelu.
💡 Bardzo dobrym rozwiązaniem z naciskiem na prywatność jest 🔗 Duck.ai
Pełna anonimowość
W przeciwieństwie do standardowego ChatGPT, Duck.ai jest zaprojektowany tak, aby być prywatnym od samego początku. Zapytania są wysyłane anonimowo, DuckDuckGo usuwa dane identyfikujące (np. IP użytkownika).
Wybór modeli
Łatwe przełączanie się między różnymi modelami, (np.Mistral, GPT czy Claude).
Brak śledzenia i trenowania
Wyszukania nie są wykorzystywane do trenowania modeli AI.
Szybki dostęp bez konta
Można korzystać bez rejestracji.
ChatGPT wie, co robisz w sklepach internetowych i śledzi Twoje ruchy na innych stronach
Rozmawiasz z ChatGPT o zdrowiu, finansach i sprawach osobistych, a równolegle przeglądasz internet? Od teraz OpenAI może połączyć te dwie aktywności, bo właśnie wdrożono mechanizm reklamowy opraty o ciasteczka __obi. Efekt: to, co kupujesz, czytasz i wyszukujesz poza czatem, może zostać powiązane z Twoim kontem ChatGPT. Chyba że korzystasz z iPhona…
To standardowy AdTech, ale w nowym opakowaniu
Mechanizm działa w trzech krokach.
Na chatgpt.com generuje się identyfikator przypisany do Twojego konta i ląduje w ciasteczku __obi na domenie .openai.com, z atrybutem SameSite=None oraz żywotnością jednego roku.
Firmy, które kupują reklamy w ChatGPT instalują u siebie mały kod OpenAI (SDK z bzrcdn.openai.com) — dokładnie tak, jak sklepy od lat instalują piksele Meta i Google.
Twoja przeglądarka dokleja ciasteczko __obi już do samego żądania pobrania skryptu, zaraz po wejściu na stronę firmy, która kupiła reklamę w ChatGPT. Co istotne, mechanizm działa także po wylogowaniu: anonimowy identyfikator jest stabilny i utrzymuje się co najmniej 27 dni
Jeden z badaczy zweryfikował mechanizm na własnym telefonie oraz na ruchu obejmującym 936 pikseli reklamodawców na 1029 domenach, wskazując domeny które już korzystają z tej formy trackingu, jak np. Coursera. Sama technologia trackingowa używana przez OpenAI nie jest nowa. Bezprecedensowe jest uruchomienie jej na produkcie typu “czat AI” bo ludziom w rozmowach z AI zdarza się zwierzać z rzeczy, których nie publikowaliby w mediach społecznościowych. To oznacza, że może dojść do bolesnych w skutkach naruszeń prywatności. O jednym z przerażająco-ciekawych zastosowań tego typu “współdzielenia ciastek” i deanonimizacji klientów [...]
Wyniki badania „DeGoogle Mobile Telemetry Study 2026”
Co faktycznie wysyła telefon z Androidem, gdy się go nie dotyka?
Zespół badawczy przez 72 godziny z rzędu rejestrował pakiety sieciowe z telefonów pozostawionych w laboratorium, w stanie bezczynności.
Chcąc sprawdzić co faktycznie wysyła telefon z Androidem, gdy się go nie dotyka skonfigurowano kilka starych telefonów Pixel 8 w izolowanej sieci VLAN za sprzętową zaporą pfSense z uruchomionym programem Wireshark. Wszystkie urządzenia były podłączone do zasilania i pozostawione bez ingerencji przez 72 godziny bez przerwy.
Ile danych telefon potajemnie wysyła do Google, gdy nie korzystasz z niego?
Oto surowe dane porównujące fabryczny system (stock) i GrapheneOS:
Pixel 8 w wersji fabrycznej – ustawienia domyślne: 348,4 połączeń wychodzących na godzinę (ponad 8 300 dziennie). Najczęściej odwiedzanymi adresami docelowymi były checkin.gstatic.com (skanowanie pobliskich identyfikatorów BSSID sieci Wi-Fi) oraz device-provisioning.googleapis.com.
Standardowy Pixel 8 – wszystkie opcje prywatności wyłączone: 194,2 połączeń na godzinę. Wyłączenie lokalizacji i diagnostyki w ustawieniach powstrzymuje jedynie około 44% żądań w tle.
GrapheneOS – Google Play w piaskownicy: 12,1 połączeń na godzinę (wyłącznie sygnały kontrolne powiadomień push przez port 5228 dla aplikacji wyraźnie zatwierdzonych przez użytkownika).
GrapheneOS – brak usług Google: 0,0 połączeń wychodzących na godzinę w całym 72-godzinnym okresie.
🗨️ Podziel się swoimi przemyśleniami
Opublikowany surowy zbiór danych w formacie CSV na licencji CC BY 4.0, aby każdy mógł zweryfikować wyniki lub sprawdzić adresy IP miejsc docelowych w programie Excel lub bibliotece pandas.
⬇️ Research methodology and per-service packet breakdown
🔗 2026 DeGoogle Mobile Telemetry Study: 72-Hour Packet Capture Dataset
RE: https://101010.pl/@amt/117276429745964713
🎉 Świetna wiadomość!
Kolejny użytkownik podjął realne działanie.
Z ciekawością będę obserwował Twoje kolejne relacje z użytkownia GrapheneOS.
Dobra wiadomość: te, stare domyślne aplikacje z (Androida AOSP) niedługo zostaną zastąpione nowoczesnymi wersjami. 😊
Aplikacje GrapheneOS: PDF Viewer, Camera też mają zostać ulepszone.
Na starcie zachęcam do instalacji Accrescent – dostępny w AppStore (GrapheneOS). Póki co lista aplikacji jest jeszcze niewielka, ale niedawno ogłoszono, że wkrótce będzie ich tam więcej! Obecnie aplikacja Molly jest numerem 1. To utwardzona, wolna i otwarta wersja klienta Signal (FOSS).
Po za tym, dstępna jest cała masa świetnych aplikacji. Począwszy od galerii, klawiaturę, aplikacji do notatek, pogodynka, oglądania YouTube bez reklam.
Niemal wszytko można znaleźć na GitHub, bez korzystania z F-Droida, (ten może co najwyższej posłużyć jako wyszukiwarka). 🤣
Materiał video, może Ci się przyda.
🔗 GrapheneOS: jak instalować aplikacje BEZ Google Play i F-Droid? (Obtainium + AppVerifier)
PS
Płatności zbliżeniowe?
Chyba stary już jestem, pamiętam że praktycznie wszystkie karty płatnicze obsługują płatności zbliżeniowe.
Osobiście wybieram gotówkę ze względu na prywatność.
~
#prywatność #cyberbezpieczenstwo #grapheneos #foss #opensource
https://www.europesays.com/pl/691134/ LG odpowiada na zarzuty o szpiegujące telewizory. Firma tłumaczy, co naprawdę zbiera Smart TV #ACR #AutomaticContentRecognition #cyberbezpieczenstwo #GamersNexus #Level1Techs #lg #LGElectronics #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #prywatność #RozpoznawanieGłosu #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #SmartTv #Technika #Technology #webos
AI w telefonie może czytać Twój ekran. Co widzi i jak to ograniczyć?
Google właśnie zaczął wyłączać Asystenta Google na telefonach z Androidem — zastępuje go Gemini. To ważna zmiana, bo stary asystent przede wszystkim reagował na polecenia, a nowy, oparty na AI, ma zdecydowanie szerszy dostęp do Twoich danych. Co może nowe rozwiazanie? Na jakie ryzyka nas naraża? I jak nad tym zapanować?
…o tym już w czwartek, 17 września o godz. 19:00, porozmawiamy o tym z Arturem, współzałożycielem firmy Proget, która tworzy niezależny system MDM do zarządzania urządzeniami mobilnymi.
Link do transmisji spotkania
Transmisja będzie otwarta i dostępna na naszym kanale na YouTube (o tutaj), ale jeśli chcesz otrzymać przypomnienie e-mailem przed jej startem, to zostaw poniżej swój adres e-mail:
Wpisz adres e-mail:
Rozwiąż Captcha:
HP
Bez obaw, podanych e-maili nikomu nie przekazujemy i wykorzystamy je wyłącznie do przypominania Ci o naszych wydarzeniach. Jeśli lubisz czytać o RODO, kliknij tutaj.
I nie będzie to spotkanie wyłącznie dla administratorów ani wyłącznie o telefonach służbowych. Jeśli masz smartfona, temat dotyczy również Ciebie. Artur pokaże:
co Gemini może zobaczyć na Androidzie i kiedy informacje z telefonu opuszczają urządzenie do dostawcy modeli AI?
jak do podobnych funkcji podchodzi Apple i czy użytkownicy iPhone’ów rzeczywiście mają mniej powodów do obaw?
gdzie przebiega granica między sensowną ochroną a blokowaniem nowych funkcji na wszelki wypadek?
co dzieje się, jeśli mamy jeden telefon jednocześnie do życia prywatnego i pracy?
jakie możliwości ograniczenia AI ma zwykły użytkownik, a jakie organizacja zarządzająca telefonami przez MDM?
Mówiąc krótko, odpowiemy przede wszystkim na pytanie
czy nowe funkcje AI w telefonach faktycznie tworzą nowe [...]
#AI #Android #Apple #IPhone #MDM #Proget #Prywatność #Webinar
https://niebezpiecznik.pl/post/ai-w-telefonie-moze-czytac-twoj-ekran-co-widzi-i-jak-to-ograniczyc/
Revolut: Rewolucja się kończy
Coraz więcej niepowodzeń:
• Zaawansowana technologia, niskie bezpieczeństwo
▶️ GrapheneOS informuje, że Revolut blokuje działanie aplikacji na ich systemie
• Fałszywy e-mail z domeny rządowej, skłonił #revolut do ujawnienia danych klientów
Wśród ujawnionych danych znalazły się kopie paszportów, selfie weryfikacyjne, numery IBAN, rejestry wypłat oraz historie transakcji bitcoinowych.
W tej sytuacji: czy nadal można im ufać?
✴️ Wiem, że jeśli chodzi o prywatność, #monero jest złotym standardem.
Jak radzić sobie ze pieniądzem fiducjarnym?
Czy warto ryzykować korzystanie z Wise? A może jest lepsze rozwiązanie?
#fediverse Czego używacie, aby wypełnić tę lukę?