home.social

#mobywatel — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #mobywatel, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Od 18 stycznia 2027 r. kierowcy będą mogli składać wnioski o rejestrację pojazdu w pełni elektronicznie za pośrednictwem aplikacji mObywatel.
    Odbiór dokumentów i tablic rejestracyjnych możliwy będzie w całodobowych urzędomatach - czyli specjalnych paczkomatach działających na potrzeby urzędu.

    #RejestracjaPojazdu #RejestracjaOnline #aplikacja #mObywatel #urzędomat #cyfryzacja #TabliceRejestracyjne

  2. #android #mobywatel
    Jak już mam ten nowy telefon, to jest sens sobie Mobywatel zainstalować?
  3. Zaloguj się do mObywatela do 5 sierpnia. Inaczej zablokujesz sobie mDowód

    Kluczowa aplikacja cyfrowa w Polsce przechodzi obowiązkową operację techniczną.

    Jeśli korzystasz z mObywatela, masz czas do 5 sierpnia 2026 roku, aby wykonać jedną prostą czynność: otworzyć aplikację i się zalogować. Przegapienie tego terminu nie usunie Twojego konta, ale skomplikuje życie i zmusi Cię do ponownego potwierdzania tożsamości przez bank lub Profil Zaufany.

    O co chodzi z certyfikatami i dlaczego musisz zareagować?

    Aplikacja mObywatel opiera swoje bezpieczeństwo na cyfrowych certyfikatach. To one odpowiadają za to, że cyfrowy dowód czy prawo jazdy mają taką samą moc prawną jak plastikowe dokumenty w Portfelu. Raz w roku system przechodzi globalne odświeżenie tych zabezpieczeń.

    Proces jest całkowicie bezpłatny i nie wymaga instalowania żadnych dodatkowych nakładek. Wystarczy zwykłe zalogowanie się do aplikacji najpóźniej 5 sierpnia. System w tle automatycznie pobierze nowe certyfikaty i odnowi ważność zapisanych w telefonie cyfrowych dokumentów.

    Co się stanie, jeśli przegapisz termin?

    Jeśli do 5 sierpnia nie uruchomisz mObywatela, stare certyfikaty wygasną. Aplikacja nie przestanie działać, ale przechowywane w niej dokumenty stracą ważność, a ich przywrócenie do stanu używalności będzie wymagało ręcznej ingerencji:

    • Zwykłe dokumenty: w przypadku części z nich wystarczy wejść w szczegóły danego pliku w aplikacji i kliknąć przycisk ręcznego odświeżenia.
    • mDowód: w tym przypadku sprawa jest poważniejsza. Po wygaśnięciu certyfikatu konieczne będzie ponowne przejście pełnej procedury uwierzytelnienia przez Węzeł Krajowy (np. za pomocą e-Dowodu, Profilu Zaufanego lub bankowości elektronicznej).

    Uczniowie i studenci na celowniku. Możliwa wizyta w dziekanacie

    Szczególną uwagę na powiadomienia w telefonie powinni zwrócić studenci korzystający z cyfrowej legitymacji studenckiej.

    Jeśli certyfikat legitymacji wygaśnie, sama aplikacja wyświetli stosowny komunikat. W najgorszym scenariuszu odnowienie dokumentu w telefonie nie uda się z poziomu kanapy – student będzie musiał udać się do dziekanatu swojej uczelni po nowy kod QR i wygenerować legitymację od zera.

    Warto poświęcić 15 sekund na otworzenie aplikacji przed 5 sierpnia, aby uniknąć stania w kolejkach i nerwowego szukania haseł do banku w najmniej odpowiednim momencie.

    Uwaga: wyjątkowo sprytny atak na użytkowników mObywatela. Nawet twój iPhone może cię zmylić

    #aplikacjeRządowe #bezpieczeństwoCyfrowe #certyfikatyMObywatel #legitymacjaStudencka #mDowód #mObywatel #ProfilZaufany #WęzełKrajowy
  4. Ochrona dzieci przed pornografią – Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy

    Koniec z klikaniem „mam ukończone 18 lat”. Rząd przyjął projekt ustawy, który ma skutecznie zablokować nieletnim dostęp do pornografii w sieci. Czy tym razem rewolucja (wielokrotnie zapowiadana) zostanie wdrożona?

    Rząd przyjął dziś projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. Przyznamy, że trochę nas to zdziwiło. Owszem, niejeden rząd zapowiadał zrobienie czegoś podobnego, ale zwykle jakoś tak wychodziło, że… nie udawało się zakończyć prac przed końcem kadencji. Właściwie to nadal nie wiemy, czy się uda, ale dojście do obecnego etapu jest dużym przełomem.
    Porno (niekoniecznie) za okazaniem EUDI Wallet
    Prace nad ustawą ruszyły w lutym 2025 r., więc – jak widzicie – pośpiechu nie było. Ogólna idea od początku była taka, aby:

    wprowadzić na stronach dla dorosłych skuteczne formy weryfikacji wieku oraz
    zablokować dostęp do tych stron, które tego warunku nie spełniają.

    Co ciekawe, niezależnie powstały dwa projekty oparte na tej samej idei. Pierwszy to projekt rządowy, który właśnie dziś został przyjęty przez Radę Ministrów. Drugi to projekt obywatelski, który wpłynął do Sejmu jeszcze w grudniu 2024 roku (z rozpatrzeniem tego projektu w Sejmie też nikt się specjalnie nie spieszył).

    Projekt rządowy – bo o nim teraz mówimy – wymaga, by dostawcy usług dostępu do treści pornograficznych stosowali „mechanizm weryfikacji wieku”, przy czym ustawa daje jasno do zrozumienia, że ów mechanizm „nie może polegać na samodzielnej deklaracji wieku”. Dalej w art. 4 ust. 2 czytamy:
    Mechanizmem weryfikacji wieku jest w szczególności wykorzystanie elektronicznego poświadczenia atrybutu potwierdzającego wiek, udostępnianego w ramach europejskiego [...]

    #Dzieci #EUDIWallet #MObywatel #Pornografia

    niebezpiecznik.pl/post/ochrona

  5. Kuźwa, skichało się logowanie biometryczne w #mObywatel – wyskakuje komunikat, że jak chcę się tak logować, to muszę na urządzeniu zapisać skan palca. Tylko że ten skan już jest od samego początku. Błąd zauważyłem dzisiaj, a była zdaje się niedawno aktualizacja, więc pewnie coś w apce spitolili 😤

  6. Uwaga: wyjątkowo sprytny atak na użytkowników mObywatela. Nawet twój iPhone może cię zmylić

    Ekipa z Sekuraka bije na alarm, a my podpisujemy się pod tym obiema rękami: trwa nowa kampania phishingowa, która celuje w polskiego podatnika i kierowcę.

    Oszuści weszli na wyższy poziom bezczelności – podszywają się pod rządową aplikację mObywatel tak skutecznie, że fałszywa wiadomość pojawia się w tym samym wątku, co autentyczne SMS-y od administracji państwowej.

    Mechanizm pułapki: jak oni to robią?

    To, co czyni ten atak szczególnie niebezpiecznym, to dwa techniczne aspekty, o których warto pamiętać:

    • Sfałszowana nazwa nadawcy (SPOOFING): przestępcy potrafią sfałszować identyfikator nadawcy (tzw. SMS Alpha Tag). Zamiast losowego numeru telefonu, na ekranie Twojego iPhone’a wyświetla się po prostu napis: mObywatel.
    • Mieszanie w wątkach: ponieważ systemy iOS i Android grupują wiadomości po nazwie nadawcy, Twój telefon „myśli”, że nowy SMS pochodzi z tego samego źródła, co poprzednie (prawdziwe) powiadomienia od administracji rządowej. W efekcie fałszywe ostrzeżenie o mandacie ląduje tuż pod autentycznymi komunikatami, co drastycznie zwiększa jego wiarygodność.

    Scenariusz oszustwa: „Masz mandat”

    W treści SMS-a znajduje się informacja o rzekomym mandacie drogowym i link, który ma prowadzić do panelu płatności. Po kliknięciu trafiamy na stronę, która wizualnie kopiuje rządowy interfejs.

    Niezależnie od tego, jakie numery rejestracyjne wpiszemy w formularzu, system „znajdzie” mandat i zaproponuje jego szybkie opłacenie. Finałem jest prośba o podanie pełnych danych karty płatniczej. Jeśli to zrobisz, przestępcy natychmiast spróbują wyczyścić Twoje konto.

    Jak się chronić?

    Pamiętajcie o złotej zasadzie: Rząd nigdy nie przesyła linków do płatności za mandaty w wiadomościach SMS. Jeśli dostaniesz taką wiadomość absolutnie nie klikaj w link.

    Jeśli chcesz sprawdzić swoje mandaty, zrób to wyłącznie logując się bezpośrednio do oficjalnej aplikacji mObywatel (pobranej z App Store/Google Play) lub przez stronę mobywatel.gov.pl.

    Zwróć uwagę na adres URL w przeglądarce – oszuści używają domen, które tylko udają rządowe. Bądźcie czujni i podajcie tę informację dalej – szczególnie osobom, które mniej sprawnie poruszają się w gąszczu technologicznych pułapek.

    Rejestracja działalności gospodarczej ze smartfona. mObywatel dodaje usługę dla przedsiębiorców

    #Bezpieczeństwo #cyberbezpieczeństwo #iMagazine #iPhone #mandat #mObywatel #phishing #Sekurak #sms
  7. Ale sprytna próba podszycia się pod mObywatela. Wygląda jakbyś rzeczywiście dostał komunikat z prawdziwej, rządowej appki. Uważajcie!

    Rafał podesłał nam takiego SMSa: Zwróć uwagę na to, że: Wygląda to w następujący sposób: I dalej: Pamiętaj, że ~dowolną nazwę nadawcy SMSa można sfałszować. Nie podawaj danych karty płatniczej / danych logowania do banku – na stronach, których nie znasz! ~ms

    #WBiegu #Awareness #Mandat #Mobywatel #Oszustwo

    sekurak.pl/ale-sprytna-proba-p

  8. ⚠️ Uwaga na złośliwe SMS-y od mObywatela!

    Otrzymujemy zgłoszenia, że na polskie numery telefonów rozsyłana jest kapania SMS-owa, w ramach której przestępcy wysyłają SMS-y z nazwy “mObywatel” — czyli dokładnie tej samej, którą posługuje się oficjalny rządowy system. Wiadomości brzmią wiarygodnie i dotyczą “wykrycia wykroczenia drogowego”. Oto jak wygląda ścieżka ataku:

    Kliknięcie w link z SMS przekierowuje ofiarę na stronę, na której może ona sprawdzić swoje punkty karne. Oczywiście sprawdzenie zawsze kończy się informacją o niepłaconym na 200 PLN mandacie. Próba jego opłacenia wyświetla formularz proszący o wprowadzenie danych karty płatniczej. Jeśli ktoś je wprowadzi i potwierdzi transakcję “płatności” w aplikacji swojego banku, to jego karta płatnicza zostanie dodana go walleta Google, dzięki czemu przestępcy będą nią mogli płacić bez konieczności proszenia o potwierdzenia transakcji i wyzerują konto ofiary.
    Jak można wykryć, że to atak i oszustwo?
    Jak widać, SMS — choć fałszywy — przychodzi z prawdziwej nazwy (tzw. nadpisu) mObywatel. To powoduje, że fałszywa wiadomość wątkuje się z prawdziwymi wiadomościami, które wcześniej od rządowej usług mObywatel otrzymywała ofiara. To szalenie podnosi wiarygodność ataku. Ale…
    Na ten atak nie złapią się osoby, które przestrzegają następujących, podstawowych zasad bezpieczeństwa:

    Analizuj linki w wiadomościach SMS przed kliknięciem. (link w SMS od oszustów nie jest poprawnym linkiem usługi rządowej, choć ma w nazwie “gov” i “pl”, to domena nie kończy się na gov.pl)
    Podczas płatnością karty w internecie, zawsze zwracaj uwagę na komunikat w aplikacji bankowej — czy to płatność a może dodanie do “portfela Google Pay”? Jaka jest kwota transakcji? Kto jest stroną transakcji?

    Otrzymałem taką wiadomość, co robić, jak żyć? [...]

    #Cyberalert #MObywatel #Phishing #SMS #Spoofing

    niebezpiecznik.pl/post/mobywat

  9. Google zmienia zasady gry w wyszukiwarce. AI przestaje być ślepą uliczką i zaczyna kierować do źródeł

    Sztuczna inteligencja w wyszukiwarce Google przestała być tylko generatorem gotowych streszczeń.

    Gigant z Mountain View wprowadza właśnie pięć kluczowych zmian w „Trybie AI”, które mają rozwiązać największy problem generatywnych wyników – brak klikalności w linki wydawców. Google chce, by AI stała się drogowskazem prowadzącym do autentycznych opinii i rzetelnych artykułów, a nie tylko maszyną do streszczania cudzej pracy.

    Linki w samym sercu odpowiedzi

    Najważniejszą zmianą z perspektywy użytkownika jest nowy sposób osadzania odnośników. W odpowiedziach generowanych przez AI linki będą teraz pojawiać się bezpośrednio obok konkretnych fragmentów tekstu. Jeśli AI wspomina o konkretnym parametrze technicznym lub trasie wycieczki, tuż obok znajdziemy odnośnik do źródłowego artykułu. To rozwiązanie znane z takich narzędzi jak Perplexity, które znacznie ułatwia weryfikację faktów i przejście do pełnej treści.

    Priorytet dla twoich subskrypcji

    Google chce pomóc wydawcom, którym już ufamy. W nowym Trybie AI linki prowadzące do serwisów i kanałów, które subskrybujemy, będą specjalnie wyróżnione. W testach Google zaobserwowało, że użytkownicy znacznie częściej klikają w treści od znanych sobie marek. To ukłon w stronę płatnych mediów – wyszukiwarka ma ułatwić nam dotarcie do treści za paywallem, za które już i tak płacimy.

    „Perspektywy”, czyli co czytać dalej

    Odpowiedź od AI to często dopiero początek. Nowa sekcja na końcu odpowiedzi ma sugerować „kolejne kroki”, oferując linki do unikatowych analiz, reportaży czy studiów przypadku. Zamiast ogólnego podsumowania, Google zaproponuje nam dogłębne materiały, które pozwolą zgłębić temat poza powierzchowne ramy wygenerowane przez algorytm.

    Głos prawdziwych ludzi (zamiast slopu AI)

    Użytkownicy coraz częściej szukają porad od osób z realnym doświadczeniem, a nie od „bezosobowych” algorytmów. Odpowiedzi AI będą teraz zawierać podgląd z mediów społecznościowych, forów dyskusyjnych i źródeł „z pierwszej ręki”. Co istotne, Google doda do tych linków kontekst, taki jak nick twórcy czy nazwa konkretnej społeczności (np. forum fotograficzne), co pozwoli nam ocenić wiarygodność porady jeszcze przed kliknięciem.

    Podgląd witryny bez klikania

    Ostatnią nowością, dostępną na razie na komputerach, jest funkcja podglądu strony po najechaniu kursorem na link. Zanim zdecydujemy się opuścić wyszukiwarkę, zobaczymy szybką migawkę z tytułem i opisem witryny. Ma to zbudować większą pewność u użytkowników, którzy często wahają się przed kliknięciem w nieznane źródła sugerowane przez AI.

    Wszystkie te zmiany to jasny sygnał, że Google obawia się oskarżeń o „kradzież ruchu” od wydawców i chce utrzymać swój model biznesowy oparty na linkowaniu do zewnętrznych zasobów. Dla nas, użytkowników, oznacza to przede wszystkim koniec z „halucynacjami” AI bez podania źródeł – teraz każda informacja ma mieć swój konkretny, klikalny adres.

    Wyciek prosto od Google. Asystent COSMO trafił na chwilę do sklepu Play

    #generatywnaAI #GoogleSearch #GoogleSGE #Internet #mObywatel #technologie #trybAI #wydawcy #wyszukiwarka
  10. Rejestracja działalności gospodarczej ze smartfona. mObywatel dodaje usługę dla przedsiębiorców

    Zakładanie własnego biznesu staje się procesem w pełni mobilnym.

    Najnowsza aktualizacja najpopularniejszej rządowej aplikacji w Polsce – mObywatel w wersji 4.80.1 – wprowadza możliwość pełnej rejestracji jednoosobowej działalności gospodarczej. To bardzo pragmatyczny ruch, który eliminuje papierologię i potrzebę fizycznych wizyt w urzędzie.

    Do tej pory sekcja „Firma” w aplikacji pozwalała głównie na podgląd statusu obecnej działalności czy pobranie zaświadczenia z CEIDG. Teraz twórcy dodali narzędzie, na które wielu czekało. Użytkownicy planujący przejście na „swoje” mogą wypełnić i podpisać wniosek o wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wprost na ekranie smartfona. Aby to zrobić, wystarczy wejść w zakładkę Usługi, następnie Przedsiębiorca i wybrać opcję dotyczącą firmy.

    Cyfrowe usługi w pakiecie: od razu z e-Doręczeniami

    Wdrożenie nowej funkcji to nie tylko cyfrowe wypełnienie formularza. Proces został zaprojektowany tak, by przy okazji rejestracji firmy użytkownik mógł od razu podłączyć swoje konto do systemu e-Doręczeń. Z perspektywy przyszłego przedsiębiorcy to duże ułatwienie. Oznacza natychmiastowe przejście na oficjalną, elektroniczną komunikację z urzędami państwowymi, bez konieczności biegania na pocztę i odbierania tradycyjnych, papierowych awizo.

    Aktualizacja jest wynikiem zapowiadanej wcześniej cyfryzacji usług publicznych, realizowanej przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Cyfryzacji oraz Centralny Ośrodek Informatyki. Twórcy zaznaczają, że wdrażanie nowej wersji (4.80.1) odbywa się falami. Jeśli nowa opcja nie jest jeszcze widoczna w systemach iOS czy Android, wystarczy poczekać na pobranie paczki z nowościami w App Store lub Google Play.

    Rozbudowa mObywatela o twarde narzędzia dla biznesu pokazuje świetny trend. Smartfon z zaufanym profilem staje się jedynym narzędziem, którego początkujący przedsiębiorca potrzebuje, by formalnie wystartować na rynku.

    mObywatel z ważnymi nowościami. Szybsza reakcja na kradzież tożsamości i śledzenie paszportu

    #aplikacjeMobilne #aplikacjeRządowe #biznes #CEIDG #cyfryzacja #eDoręczenia #mObywatel #usługiPubliczne #zakładanieFirmy
  11. Uff! Wysłałem pismo do urzędu! Ale dużym kosztem.

    Czyli trwało to około półtorej godziny. Mam w sobie wciąż dużo frustracji. Po drodze było też dużo frustracji:

    - trudność ze znalezieniem na liście nazwy urzędu, do którego piszę (nazwę znam, ale trzeba "ręcznie" (!!!) przeszukać setki innych nazw na liście);

    - nagabywanie na założenie e-Doręczeń (uff! Udało mi się znaleźć opcję, żeby załatwić sprawę starym sposobem, czyli bez zakładania skrzynki e-Doręczeń);

    - wyskakujące "nieoczekiwane błędy systemu" (załączam fragment zrzutu ekranu);

    - nagle ePUAP zmieniło się w mObywatel, co mnie mocno zdezorientowało, bo niby wchodzę do ePUAP przez Profil Zaufany, a tu jeszcze dodatkowo pojawia się mObywatel, bez słowa wyjaśnienie, dlaczego i po co;

    - na końcu, po wysłaniu, pojawiła się informacja, że moje pismo znajdę w "wysłanych" w ePUAP, ale po pierwsze, link kieruje nie do ePUAP ale do mObywatela (i nie da się dotrzeć do ePUAP) a po drugie, gdy wchodzę na skrzynkę w mObywatelu, to okazuje się, że pisma, które przed chwilą wysłałem, NIE MA w "Wysłanych". 😡

    - to ostatnie mnie niepokoi, bo mam wątpliwość, czy przypadkiem odpowiedź na moje pismo nie znajdzie się w e-Doręczeniach, do których skrzynki przecież (na szczęście) nie mam. To co stanie się z moją sprawą? Będą to traktować, że olałem i nie chciało mi się odebrać odpowiedzi z urzędu?

    Ach, te "ułatwienia", wychodzące naprzeciw "potrzeb obywatela" (czyli niby moich potrzeb)! Ech!

    #mObywatel #ePUAP #govPL #eDoręczenia

  12. RE: lewacki.space/@klusex/11637612

    Powinienem zacząć od cytatu: „Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani." — Mark Twain

    • Punktem w którym /e/OS/ wykreśla siebie z listy kandydatów zorientowanych na prywatność jest niepełne „odgooglowanie". Główna obietnica /e/OS, czyli całkowite usunięcie śladów Googla jest kwestionowana.

    Jest wciąż połączony z Google
    Mimo usunięcia aplikacji googla, system w tle wciąż łączy się z serwerami Googla. Dotyczy to takich funkcji jak sprawdzanie łączności z internetem (DNS), aktywacją eSIM, czy weryfikacją poświadczeń sprzętowych. To sprawia, że określenie "w pełni pozbawiony googla" jest mylące.

    • microG - pięta achillesowa
    /e/OS/ używa projektu microG, by zapewnić działanie aplikacji potrzebujących usług Googlla. Niestety, microG wciąż opiera się na zastrzeżonych plikach binarnych Googla i przyznaje aplikacji Googla uprzywilejowany dostęp, co w praktyce może być wykorzystane do ominięcia zabezpieczeń z następstwem utraty prywatności.

    GrapheneOS unika tego problemu całkowicie – oferuje piaskownicę Google Play, czyli oficjalne usługi Google uruchamiane jako zwykła aplikacja w trybie sandbox, bez żadnych przywilejów systemowych. To rozwiązanie nie wymaga latania dziur w zabezpieczeniach, bo po prostu ich nie tworzy: aplikacje Google nie mają dostępu do plików innych aplikacji ani do wrażliwych uprawnień systemowych.

    • „odgooglowanie"
    GrapheneOS domyślnie nie zawiera żadnych składników łączących się z Google – ani w tle, ani na żądanie. Użytkownik może samodzielnie zdecydować, czy chce zainstalować usługi Google (np. w postaci sandboxowanych Google Play).

    • /e/OS/ wysyła dane do OpenAI

    Oo połowy 2025 roku funkcja zmiany tekstu na mowę domyślnie i bez pytania o zgodę wysyłąła nagrania głosowe użytkowników do serwerów OpenAI. Chociaż problem został częściowo rozwiązany (dodano okno zgody i anonimizajcę) cały proces naprawy trwał blisko 8 miesięcy, co podważa zaufanie do priorytetów twórców w kwestii prywatności. GrapheneOS nie zawiera żadnych domyślnie włączonych funkcji wysyłających dane do zewnętrznych serwerów (w tym do chmur AI). Wszelkie usługi sieciowe są pod kontrolą użytkownika, a system domyślnie blokuje łączność z podejrzanymi domenami.

    • Opóźnione łatki bezpieczeństwa
    /e/OS znany jest z tego, że ostatnią rzeczą, którą wydaje to są łatki bezpieczeństwa, a w rankingu plasuje się samym końcu...

    • Brak dodatkowych zabezpieczeń względem czystego Androida
    e/OS nie implementuje żadnych ulepszeń bezpieczeństwa, znanych lub podobnych do tych z GrapheneOS (np. "utwardzonego alokatora pamięci", który skutecznie utrudnia wykorzystywanie ataków "przepełnienia pamięci" czy też zaawansowanej kontroli uprawnień (np. dostęp do przestrzeni dyskowej, kontaktów czy internetu), które uniemożliwiają aplikacjom dostęp bez świadomej zgody użytkownika.

    • Ryzyko związane z niezabezpieczonym bootloaderem
    Jedynie niewielki procent wspieranych urządzeń /e/OS/ oferuje możliwość ponownego blokowania bootloadera po instalacji (możliwe tylko na "oficjalnych" wydaniach /e/OS, opcja niedostępna w "społecznościowych", listę można sobie porównać tutaj: doc.e.foundation/devices ("Official" vs "Community").

    • /e/OS jest często opisywany jako system dla początkujących – zachęcając na papierze "łatwy w instalacji i przyjazny".
    Jeśli jednak priorytetem jest dla Ciebie prywatność oraz bezpieczeństwo, to niedaleko w zasięgu jest GrapheneOS – system, który nie idzie na kompromisy, lecz konsekwentnie podnosi poprzeczkę w zakresie ochrony użytkownika.
    Łatwy w instalacji! Wystarczy podpiąc ze sobą dwa smartfony!

    __
    Nowości w temacie GraphrneOS
    odysee.com/@%C5%81%C4%85cze:4/

    ---
    Aplikacje użyte do stworzenia niniejszego postu to: Vanadium, Markor, Pachli. System operacyjny GrapheneOS.
    ---

    ____
    #prywatność #cyberbezpieczeństwo #wolneoprogramowanie #mobywatel

  13. mObywatel z ważnymi nowościami. Szybsza reakcja na kradzież tożsamości i śledzenie paszportu

    Rządowa aplikacja mObywatel właśnie stała się jeszcze potężniejszym narzędziem w rękach obywatela.

    Od 10 marca użytkownicy mogą korzystać z trzech nowych usług, które nie tylko ułatwiają biurokrację, ale przede wszystkim pozwalają błyskawicznie reagować w sytuacjach zagrożenia naszych danych osobowych.

    Aplikacja mObywatel już dawno przestała być tylko cyfrowym odpowiednikiem plastikowego dowodu. Najnowsza aktualizacja koncentruje się na bezpieczeństwie i wygodzie rodziców oraz osób czekających na nowe dokumenty podróżne.

    Ochrona przed wyłudzeniami na nowym poziomie

    Najważniejszą zmianą jest możliwość złożenia wniosku o unieważnienie własnego dowodu osobistego z powodu nieuprawnionego wykorzystania danych. Do tej pory dokument można było unieważnić głównie w przypadku zgubienia lub zniszczenia. Teraz, jeśli padniemy ofiarą wycieku danych lub dowiemy się, że ktoś próbował zaciągnąć na nas kredyt, możemy natychmiastowo zareagować z poziomu smartfona.

    Co istotne, złożenie takiego wniosku w aplikacji automatycznie pociąga za sobą zastrzeżenie numeru PESEL. To kluczowa bariera dla oszustów. Należy jednak pamiętać, że proces unieważnienia jest nieodwracalny – jeśli nie mamy pewności, że dane wyciekły, bezpieczniej jest skorzystać z opcji czasowego zawieszenia dokumentu.

    mObywatel dla rodziców i podróżników

    Pozostałe dwie nowości to ukłon w stronę wygody i sprawnego zarządzania dokumentami bliskich:

    • Unieważnienie dowodu dziecka lub podopiecznego: rodzice i opiekunowie mogą teraz błyskawicznie unieważnić dokument dziecka w przypadku jego utraty, co znacząco skraca czas reakcji na potencjalne zagrożenie.
    • Śledzenie statusu paszportu: to funkcja, na którą czekało wielu. Wystarczy wpisać numer wniosku paszportowego (własnego lub dziecka), aby sprawdzić, czy dokument jest jeszcze przetwarzany, czy może już czeka na odbiór w urzędzie lub został nadany kurierem.

    Wszystkie nowe usługi są dostępne w katalogu „Załatw sprawę”. Aby z nich skorzystać, niezbędny jest profil zaufany (lub e-dowód) oraz aktywna skrzynka do e-Doręczeń.

    Narodziny dziecka zgłosisz w aplikacji. Ważna nowość w mObywatelu

    #aplikacjaMObywatelNowości2026 #bezpieczeństwoDanych #eAdministracja #kradzieżDanychOsobowych #mObywatel #statusPaszportuMObywatel #unieważnienieDowoduOsobistego #zastrzeżeniePESEL
  14. RE: imagazine.pl/2026/03/05/mobywa

    Czym bardziej cieszymy się, że wszystko można załatwić w aplikacji, bez wychodzenia z domu i spotykania innych ludzi, tym bardziej będziemy zaskoczeni, że... tak powszechna jest #samotność i #depresja. No, któż by się spodziewał?! 🤓

    ---

    I nie, nie mówcie, że dzięki oszczędności czasu na załatwianiu spraw urzędowych będziecie się częściej spotykać z przyjaciółmi i znajomymi z kółek zainteresowań. Nie będziecie. Będziecie więcej siedzieć przed netfliksem i przeciągać palcem po telefonie.

    #zdrowiePsychiczne #psychika #mObywatel #eUrząd #technoidiotyzm #alienacja #higienaCyfrowa #trzeźwośćCyfrowa #govPL

  15. Aplikacja mObywatel „nie będzie wygaszana” – zapewnia Ministerstwo Cyfryzacji

    Ministerstwo Cyfryzacji zdementowało doniesienia o rzekomym wyłączeniu aplikacji mObywatel, zapewniając, że projekt „będzie dalej rozwijany i jeszcze w tym roku zostanie rozszerzony o funkcjonalność europejskiego portfelu tożsamości cyfrowej”.

    kontrabanda.net/r/aplikacja-mo

  16. Właśnie w #mObywatel dostałem dziwne powiadomienie
    "27.01.2026 14:27
    Nowa płatność
    Zarejestrowano nową płatność. Jej szczegóły sprawdzisz w aplikacji mObywatel."
    WTF? Co oni tam testują na produkcji?!

  17. Fact check: kod mObywatela a „zdolność zagranicznych służb do infiltracji” – weryfikujemy wypowiedź Krzysztofa Gawkowskiego

    Krzysztof Gawkowski uważa, że „publikacja kodu źródłowego mObywatela spowoduje, że zagraniczne służby będą w stanie zinfiltrować mObywatela”. W Kontrabandzie powiedzieliśmy „sprawdzamy”.

    kontrabanda.net/r/mobywatel-ga

  18. mObywatel wchodzi w 2026 rok z polskim AI

    Podczas gdy my szykowaliśmy się do sylwestra, Ministerstwo Cyfryzacji wcisnęło przycisk „Publikuj”. Do mObywatela trafiła właśnie najważniejsza, zapowiadana już przez nas nowość: Wirtualny Asystent. Co ciekawe, nie jest to kolejna nakładka na ChatGPT, ale rozwiązanie oparte na rodzimym modelu językowym PLLuM.

    Jeśli do tej pory gubiliście się w gąszczu wniosków o dowód, dopłat do prądu czy zasad Karty Dużej Rodziny, rok 2026 przynosi rozwiązanie. Asystent AI, który do tej pory był testowany przez wąską grupę 5% użytkowników (beta), od Sylwestra ubiegłego roku jest dostępny dla każdego posiadacza aplikacji na iOS i Androida.

    Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI

    PLLuM, a nie GPT

    To najważniejsza informacja z perspektywy technologicznej suwerenności. Sercem asystenta jest PLLuM (Polish Large Language Universal Model). Rząd zdecydował się na wdrożenie polskiego modelu, który został wytrenowany specyficznie na naszych tekstach urzędowych i prawnych. Dzięki temu bot ma „rozumieć” specyfikę polskiej biurokracji lepiej niż modele z Kalifornii. Jego zadanie jest proste: tłumaczyć urzędowy bełkot na ludzki język i prowadzić za rękę do odpowiedniego formularza w aplikacji.


    Co potrafi (a czego nie)?

    Asystent w mObywatelu to narzędzie zadaniowe, a nie towarzyskie. Ma sztywne ramy bezpieczeństwa. Pomoże: znaleźć wniosek, wytłumaczyć procedurę urzędową, wskazać, gdzie w aplikacji są Twoje punkty karne czy inne obecnej w niej funkcje i informacje.

    Natomiast Wirtualny Asystent w mObywatelu nie poda ci przepisu na żurek, nie sprawdzi pogody i nie napiszcie wypracowania dla dziecka. Jeśli zapytacie go o rzeczy niezwiązane z administracją, grzecznie odmówi.

    Bezpieczeństwo: urzędnik, który nic o Tobie nie wie

    Ministerstwo podkreśla kluczową rzecz: Asystent jest anonimowy. To oznacza, że w trakcie czatu bot nie ma dostępu do Twoich danych zaszytych w mObywatelu. Nie widzi Twojego PESEL-u, nie wie, jakie masz recepty, ani ile mandatu dostałeś wczoraj. Nie odpowie więc na pytania o Twoją konkretną sytuację prawną, ale wytłumaczy ogólne zasady i funkcje aplikacji.

    To bezpieczne podejście – model nie uczy się na naszych prywatnych danych, a rozmowy są poufne. Mimo to resort zaleca, by w oknie czatu nie wpisywać danych wrażliwych.

    Wdrożenie PLLuM do aplikacji, którą w kieszeni ma ponad 10 milionów Polaków, to jeden z największych testów polskiej sztucznej inteligencji w historii. Warto zaktualizować aplikację i sprawdzić, jak nasz cyfrowy urzędnik radzi sobie w pracy.

    #Android #cyfryzacja #eUrząd #iOS #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #PLLuM #sztucznaInteligencja
  19. Koniec drogiego projektu CIE. Twoją przyszłą emeryturę sprawdzisz po prostu w mObywatelu

    Rząd ostatecznie rezygnuje z budowy osobnego portalu Centralnej Informacji Emerytalnej. Od 1 stycznia 2026 roku wszystkie dane o zgromadzonym kapitale i prognozowanej wysokości świadczeń trafią bezpośrednio do aplikacji mObywatel. Nowa funkcja będzie dostępna dla użytkowników, którzy ukończyli 35. rok życia.

    Zgodnie z nową regulacją, która weszła w życie z początkiem roku (uchylającą ustawę o CIE), Ministerstwo Cyfryzacji w porozumieniu z ZUS stawia na centralizację usług. Zamiast zmuszać Polaków do zakładania kolejnych kont i zapamiętywania nowych haseł w dedykowanym serwisie, postanowiono wykorzystać potencjał mObywatela, który jest już w telefonach kilkunastu milionów obywateli.

    Co zobaczysz w aplikacji?

    Nowy moduł w mObywatelu to cyfrowa wersja „listu z ZUS”, ale podana w czasie rzeczywistym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zasilał aplikację danymi o:

    • Zgromadzonym kapitale: suma składek na koncie podstawowym i subkoncie.
    • Hipotetycznej emeryturze: wyliczenie, ile pieniędzy otrzymasz miesięcznie po osiągnięciu wieku emerytalnego, przy założeniu obecnych wpływów i dalszej pracy.

    Co istotne, próg wieku (35 lat) nie jest przypadkowy – to moment, w którym ZUS standardowo zaczyna generować prognozy emerytalne, mające uświadomić pracownikom, jak wygląda ich przyszłość finansowa.

    Dlaczego skasowano CIE?

    Centralna Informacja Emerytalna miała być potężnym agregatem zbierającym dane z ZUS, KRUS, IKE, IKZE, PPK i OFE. Budowa osobnego systemu generowała jednak ogromne koszty i dublowała funkcjonalności.

    Decyzja o przeniesieniu ciężaru na mObywatela to ruch w stronę „super-aplikacji” państwowej. Wygrała pragmatyka: skoro mamy już bezpieczny węzeł tożsamości w telefonie, dokładanie do niego kolejnych klocków jest tańsze i wygodniejsze dla użytkownika (UX) niż tworzenie bytów od zera.

    Dla użytkowników iPhone’ów i Androida oznacza to jedno: brutalna prawda o wysokości przyszłej emerytury będzie teraz dostępna na jedno tapnięcie, tuż obok dowodu osobistego i punktów karnych.

    Fragmenty kodu źródłowego mObywatela oficjalnie opublikowane. Dostęp wymaga weryfikacji tożsamości

    #CentralnaInformacjaEmerytalna #cyfryzacja #emerytura #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #ZUS