#ministerstwocyfryzacji — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ministerstwocyfryzacji, aggregated by home.social.
-
Strategiczna inwestycja NASK. W Warszawie powstanie Centrum Cyberbezpieczeństwa
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) otrzymała oficjalne pozwolenie na budowę nowego Centrum Cyberbezpieczeństwa.
Obiekt powstanie na warszawskiej Pradze-Północ przy ulicy 11 Listopada. Inwestycja o wartości kilkuset milionów złotych ma wzmocnić cyfrową odporność państwa, skupiając się nie tylko na bieżącym monitorowaniu zagrożeń sieciowych, ale również na zaawansowanych badaniach nad sztuczną inteligencją.
Laboratoria, AI i odzyskiwanie danych
Nowa placówka zaoferuje siedem tysięcy metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, na której znajdą się nowoczesne laboratoria analityczne i centra operacyjne. Docelowo pracę znajdzie tam około 270 specjalistów. Do głównych zadań jednostki należeć będzie odzyskiwanie danych po atakach hakerskich, prowadzenie badań nad algorytmami sztucznej inteligencji oraz zaawansowane szkolenia kadr. Rozwój kompetencji w tym ostatnim obszarze stanowi kluczowy element strategii, ponieważ przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji wprost zaznaczają, że samo zaplecze sprzętowe jest niewystarczające w starciu z nowoczesnymi, zautomatyzowanymi cyberatakami, a najsłabszym ogniwem pozostaje czynnik ludzki.
Budżet i harmonogram prac
Całkowity koszt budowy oraz wyposażenia obiektu wyceniono na 360 milionów złotych. Środki te zostaną przeznaczone zarówno na potężną architekturę serwerową służącą do walki z zagrożeniami, jak i wspomniane zaplecze edukacyjne. Według zatwierdzonego harmonogramu realizacja projektu ma zakończyć się do końca 2029 roku.
Lokalizacja inwestycji w prawobrzeżnej części stolicy wpisuje się w szerszy plan tworzenia scentralizowanego hubu technologicznego, który ma wspierać strategiczne projekty z zakresu bezpieczeństwa narodowego i stanowić cyfrową tarczę ochronną dla polskiej infrastruktury.
#biznes #cyberbezpieczeństwo #hardware #iMagazine #infrastruktura #ministerstwoCyfryzacji #NASK #sztucznaInteligencja #WarszawaPolska na celowniku hakerów. Rząd przeznacza rekordowe 3,1 mld zł na cyberbezpieczeństwo
-
https://www.europesays.com/pl/426770/ Bundeswehra wzięła się za smartfony żołnierzy. Co na to Polska? #CSIRTMON #cyberbezpieczenstwo #DanePoufne #MinisterstwoCyfryzacji #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #telefony #wojsko
-
Za CYFRA_GOV_PL:
"📢 Obecnie występują przejściowe utrudnienia z dostępem do Profilu Zaufanego. W związku z tym zarówno logowanie, jak i uwierzytelnianie się za pomocą Profilu Zaufanego i korzystanie z Podpisu Zaufanego nie są aktualnie możliwe.
Zalecamy w tym czasie korzystanie z innych form autoryzacji, np. za pomocą aplikacji mObywatel. Pracujemy nad rozwiązaniem problemu, a o wszelkich zmianach będziemy informować na bieżąco."
-
https://www.europesays.com/pl/398839/ MC dało dostęp do danych. Gawkowski w cieniu Zondacrypto #afera #bank #BreakingNews #BreakingNews #dorzeczy #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #kraj #kryptowaluty #KrzysztofGawkowski #LatestNews #LatestNews #mc #MinisterstwoCyfryzacji #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #Opinie #pieniądze #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #TopStories #TopStories #Wiadomości #zondacrypto
-
https://www.europesays.com/pl/358639/ mSzyfr gotowy. Polska ma własny, bezpieczny komunikator #Aplikacje #komunikator #KomunikatorNarodowy #MinisterstwoCyfryzacji #mSzyfr #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #SzyfrowanieE2E #SzyfrowanieEndToEnd
-
https://www.europesays.com/pl/325484/ ITReseller | Podatek cyfrowy wchodzi do wykazu prac rządu. Polska chce sięgnąć po miliardy od big techów #BigTech #GospodarkaCyfrowa #KrzysztofGawkowski #legislacja #MinisterstwoCyfryzacji #PL #PlatformyCyfrowe #PodatekCyfrowy #Poland #Polish #Polska #Polski #ReklamaInternetowa #RynekTechnologiczny #UsługiCyfrowe
-
https://www.europesays.com/pl/308123/ Polska zbuduje potęgę kwantową? Rząd ogłosił nowy plan #Biznes #Business #CyfrowaSuwerenność #KomputeryKwantowe #KryptografiaKwantowa #MinisterstwoCyfryzacji #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #RozwójTechnologiiKwantowychWPolsce #TechnologieKwantowe
-
Ministerstwo Cyfryzacji pisze sporo o strategiach, tylko całą tę makulaturę można sobie wydrukować, zwinąć w rulon i wetknąć. Procedurę można będzie powtarzać tak długo, jak długo platformy społecznościowe (tutaj akurat Instagram) nie będą weryfikować reklamodawców.
To taki sam scam, jakiego setki zalewały Instagram w 2024 roku. MC nie wymusiło żadnej weryfikacji reklam na Mecie, ale za to minister Gawkowski opowiada o instalacji antywirusów na telefonach komórkowych.
Pytanie dnia: ile z takich reklam będzie reklamować rządowe programy antywirusowe? Oczywiście z takim samym logo, a nawet dobrze spreparowane domeną, jeśli trzeba będzie.
Tak, zgłosiłem.
Tak, dostałem odpowiedź.
Tak, nie ma naruszenia czegokolwiek 🤡 -
https://www.europesays.com/pl/302306/ Atak hakerski na Polskę. „Pierwsze identyfikacje związane są z Iranem” #AtakHakerski #BreakingNews #BreakingNews #FeaturedNews #FeaturedNews #hakerzy #Headlines #iran #KrzysztofGawkowski #LatestNews #LatestNews #MinisterstwoCyfryzacji #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #TopStories #TopStories #Wiadomości
-
Aplikacja mObywatel „nie będzie wygaszana” – zapewnia Ministerstwo Cyfryzacji
Ministerstwo Cyfryzacji zdementowało doniesienia o rzekomym wyłączeniu aplikacji mObywatel, zapewniając, że projekt „będzie dalej rozwijany i jeszcze w tym roku zostanie rozszerzony o funkcjonalność europejskiego portfelu tożsamości cyfrowej”.https://kontrabanda.net/r/aplikacja-mobywatel-nie-bedzie-wygaszana-zapewnia-ministerstwo-cyfryzacji/
-
Czy to koniec mObywatela? Spokojnie, to tylko unijne przepisy i medialna panika
W polskim internecie zawrzało. Główne portale informacyjne straszą nagłówkami o „wygaszaniu” i „końcu” aplikacji mObywatel, z której korzysta już 11 milionów Polaków.
Zanim jednak zaczniecie panikować i szukać plastikowych dowodów osobistych na dnie szuflady, weźmy głęboki oddech. Przyjrzeliśmy się rządowym dokumentom – cyfrowa apokalipsa nam nie grozi, choć czekają nas technologiczne porządki.
Całe zamieszanie wybuchło po opublikowaniu przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu nowelizacji ustawy o usługach zaufania. W uzasadnieniu znalazło się niefortunne zdanie mówiące o tym, że obecnego mObywatela nie da się dostosować do nowych wymogów Unii Europejskiej, w związku z czym konieczne będzie stworzenie „zupełnie nowego rozwiązania” i docelowo – nieutrzymywanie dwóch osobnych aplikacji.
Dla wielu serwisów był to wystarczający powód, by odtrąbić śmierć mObywatela. Prawda jest jednak znacznie mniej sensacyjna i opiera się na technologicznych niuansach unijnego prawa.
O co chodzi z eIDAS 2.0?
Unia Europejska wprowadza właśnie rozporządzenie eIDAS 2.0, które nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia „europejskiego portfela tożsamości cyfrowej”. W dużym uproszczeniu: to system, który ma sprawić, że Twój cyfrowy dowód lub prawo jazdy wylegitymuje Cię równie skutecznie w polskim urzędzie, co podczas wynajmu samochodu w Madrycie czy zakładania konta bankowego w Berlinie.
Polska aplikacja mObywatel, choć świetna i innowacyjna w skali Europy, powstawała w oparciu o nasze lokalne, krajowe przepisy i architekturę. Jak słusznie zauważa w cytowanym przez media wywiadzie Paweł Makowiec z portalu CyberDefence24, architektura mObywatela tak mocno różni się od wymogów unijnych, że nakładanie na niego standardów eIDAS 2.0 byłoby jak próba zamontowania silnika elektrycznego w starym polonezie – da się, ale lepiej i bezpieczniej zbudować nowy produkt od podstaw.
Aplikacja umarła, niech żyje aplikacja
To, że ministerstwo pisze o „stworzeniu nowej aplikacji”, absolutnie nie oznacza, że rząd wyrzuci do kosza projekt mObywatela z jego 11 milionami użytkowników, funkcjami takimi jak mStłuczka, ePłatności czy systemem asystenta AI.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz (o którym już w zeszłym roku wspominał odpowiedzialny za technologiczną stronę projektu Centralny Ośrodek Informatyki) to powstanie aplikacji mObywatel 3.0. Pod maską będzie to zupełnie nowy program, zbudowany na unijnym silniku europejskiego portfela tożsamości. Dla zwykłego użytkownika zmieni się jednak niewiele – po prostu pewnego dnia pobierzemy ze sklepu App Store lub Google Play nową wersję lub nową aplikację z czerwoną ikonką, do której zostaną płynnie przeniesione nasze moduły i usługi.
Rząd wyraźnie wspomina w dokumentach o „okresie przejściowym”, co oznacza, że stara i nowa architektura będą funkcjonować równolegle, dając czas na spokojną migrację.
Tonowanie nastrojów
Sianie paniki na podstawie suchego, prawniczego uzasadnienia do ustawy to w dzisiejszych czasach chleb powszedni internetu. Brak oficjalnego, uspokajającego stanowiska ze strony Ministerstwa Cyfryzacji w pierwszych godzinach po publikacji z pewnością nie pomógł sprawie.
Możemy być jednak pewni jednego: nikt w rządzie nie popełni politycznego samobójstwa, odłączając z dnia na dzień wtyczkę od najpopularniejszej i najlepiej ocenianej aplikacji państwowej w historii Polski. mObywatel najprawdopodobniej zmieni swój wewnętrzny kod, może zmieni nazwę na bardziej „europejską” (ale to tylko nasze domysły), jednak jego funkcjonalność zostanie z nami – i to rozszerzona na całą Unię Europejską. Zamiast się bać, powinniśmy trzymać kciuki, by ta gigantyczna migracja danych przebiegła bez większych awarii serwerów.
#cyfrowyDowódUE #czyMObywatelZnika #eIDAS20 #europejskiPortfelTożsamościCyfrowej #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel30 #mObywatelKoniec #nowaAplikacjaMObywatel -
Czy to koniec mObywatela? Spokojnie, to tylko unijne przepisy i medialna panika
W polskim internecie zawrzało. Główne portale informacyjne straszą nagłówkami o „wygaszaniu” i „końcu” aplikacji mObywatel, z której korzysta już 11 milionów Polaków.
Zanim jednak zaczniecie panikować i szukać plastikowych dowodów osobistych na dnie szuflady, weźmy głęboki oddech. Przyjrzeliśmy się rządowym dokumentom – cyfrowa apokalipsa nam nie grozi, choć czekają nas technologiczne porządki.
Całe zamieszanie wybuchło po opublikowaniu przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu nowelizacji ustawy o usługach zaufania. W uzasadnieniu znalazło się niefortunne zdanie mówiące o tym, że obecnego mObywatela nie da się dostosować do nowych wymogów Unii Europejskiej, w związku z czym konieczne będzie stworzenie „zupełnie nowego rozwiązania” i docelowo – nieutrzymywanie dwóch osobnych aplikacji.
Dla wielu serwisów był to wystarczający powód, by odtrąbić śmierć mObywatela. Prawda jest jednak znacznie mniej sensacyjna i opiera się na technologicznych niuansach unijnego prawa.
O co chodzi z eIDAS 2.0?
Unia Europejska wprowadza właśnie rozporządzenie eIDAS 2.0, które nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia „europejskiego portfela tożsamości cyfrowej”. W dużym uproszczeniu: to system, który ma sprawić, że Twój cyfrowy dowód lub prawo jazdy wylegitymuje Cię równie skutecznie w polskim urzędzie, co podczas wynajmu samochodu w Madrycie czy zakładania konta bankowego w Berlinie.
Polska aplikacja mObywatel, choć świetna i innowacyjna w skali Europy, powstawała w oparciu o nasze lokalne, krajowe przepisy i architekturę. Jak słusznie zauważa w cytowanym przez media wywiadzie Paweł Makowiec z portalu CyberDefence24, architektura mObywatela tak mocno różni się od wymogów unijnych, że nakładanie na niego standardów eIDAS 2.0 byłoby jak próba zamontowania silnika elektrycznego w starym polonezie – da się, ale lepiej i bezpieczniej zbudować nowy produkt od podstaw.
Aplikacja umarła, niech żyje aplikacja
To, że ministerstwo pisze o „stworzeniu nowej aplikacji”, absolutnie nie oznacza, że rząd wyrzuci do kosza projekt mObywatela z jego 11 milionami użytkowników, funkcjami takimi jak mStłuczka, ePłatności czy systemem asystenta AI.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz (o którym już w zeszłym roku wspominał odpowiedzialny za technologiczną stronę projektu Centralny Ośrodek Informatyki) to powstanie aplikacji mObywatel 3.0. Pod maską będzie to zupełnie nowy program, zbudowany na unijnym silniku europejskiego portfela tożsamości. Dla zwykłego użytkownika zmieni się jednak niewiele – po prostu pewnego dnia pobierzemy ze sklepu App Store lub Google Play nową wersję lub nową aplikację z czerwoną ikonką, do której zostaną płynnie przeniesione nasze moduły i usługi.
Rząd wyraźnie wspomina w dokumentach o „okresie przejściowym”, co oznacza, że stara i nowa architektura będą funkcjonować równolegle, dając czas na spokojną migrację.
Tonowanie nastrojów
Sianie paniki na podstawie suchego, prawniczego uzasadnienia do ustawy to w dzisiejszych czasach chleb powszedni internetu. Brak oficjalnego, uspokajającego stanowiska ze strony Ministerstwa Cyfryzacji w pierwszych godzinach po publikacji z pewnością nie pomógł sprawie.
Możemy być jednak pewni jednego: nikt w rządzie nie popełni politycznego samobójstwa, odłączając z dnia na dzień wtyczkę od najpopularniejszej i najlepiej ocenianej aplikacji państwowej w historii Polski. mObywatel najprawdopodobniej zmieni swój wewnętrzny kod, może zmieni nazwę na bardziej „europejską” (ale to tylko nasze domysły), jednak jego funkcjonalność zostanie z nami – i to rozszerzona na całą Unię Europejską. Zamiast się bać, powinniśmy trzymać kciuki, by ta gigantyczna migracja danych przebiegła bez większych awarii serwerów.
#cyfrowyDowódUE #czyMObywatelZnika #eIDAS20 #europejskiPortfelTożsamościCyfrowej #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel30 #mObywatelKoniec #nowaAplikacjaMObywatel -
Czy to koniec mObywatela? Spokojnie, to tylko unijne przepisy i medialna panika
W polskim internecie zawrzało. Główne portale informacyjne straszą nagłówkami o „wygaszaniu” i „końcu” aplikacji mObywatel, z której korzysta już 11 milionów Polaków.
Zanim jednak zaczniecie panikować i szukać plastikowych dowodów osobistych na dnie szuflady, weźmy głęboki oddech. Przyjrzeliśmy się rządowym dokumentom – cyfrowa apokalipsa nam nie grozi, choć czekają nas technologiczne porządki.
Całe zamieszanie wybuchło po opublikowaniu przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu nowelizacji ustawy o usługach zaufania. W uzasadnieniu znalazło się niefortunne zdanie mówiące o tym, że obecnego mObywatela nie da się dostosować do nowych wymogów Unii Europejskiej, w związku z czym konieczne będzie stworzenie „zupełnie nowego rozwiązania” i docelowo – nieutrzymywanie dwóch osobnych aplikacji.
Dla wielu serwisów był to wystarczający powód, by odtrąbić śmierć mObywatela. Prawda jest jednak znacznie mniej sensacyjna i opiera się na technologicznych niuansach unijnego prawa.
O co chodzi z eIDAS 2.0?
Unia Europejska wprowadza właśnie rozporządzenie eIDAS 2.0, które nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia „europejskiego portfela tożsamości cyfrowej”. W dużym uproszczeniu: to system, który ma sprawić, że Twój cyfrowy dowód lub prawo jazdy wylegitymuje Cię równie skutecznie w polskim urzędzie, co podczas wynajmu samochodu w Madrycie czy zakładania konta bankowego w Berlinie.
Polska aplikacja mObywatel, choć świetna i innowacyjna w skali Europy, powstawała w oparciu o nasze lokalne, krajowe przepisy i architekturę. Jak słusznie zauważa w cytowanym przez media wywiadzie Paweł Makowiec z portalu CyberDefence24, architektura mObywatela tak mocno różni się od wymogów unijnych, że nakładanie na niego standardów eIDAS 2.0 byłoby jak próba zamontowania silnika elektrycznego w starym polonezie – da się, ale lepiej i bezpieczniej zbudować nowy produkt od podstaw.
Aplikacja umarła, niech żyje aplikacja
To, że ministerstwo pisze o „stworzeniu nowej aplikacji”, absolutnie nie oznacza, że rząd wyrzuci do kosza projekt mObywatela z jego 11 milionami użytkowników, funkcjami takimi jak mStłuczka, ePłatności czy systemem asystenta AI.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz (o którym już w zeszłym roku wspominał odpowiedzialny za technologiczną stronę projektu Centralny Ośrodek Informatyki) to powstanie aplikacji mObywatel 3.0. Pod maską będzie to zupełnie nowy program, zbudowany na unijnym silniku europejskiego portfela tożsamości. Dla zwykłego użytkownika zmieni się jednak niewiele – po prostu pewnego dnia pobierzemy ze sklepu App Store lub Google Play nową wersję lub nową aplikację z czerwoną ikonką, do której zostaną płynnie przeniesione nasze moduły i usługi.
Rząd wyraźnie wspomina w dokumentach o „okresie przejściowym”, co oznacza, że stara i nowa architektura będą funkcjonować równolegle, dając czas na spokojną migrację.
Tonowanie nastrojów
Sianie paniki na podstawie suchego, prawniczego uzasadnienia do ustawy to w dzisiejszych czasach chleb powszedni internetu. Brak oficjalnego, uspokajającego stanowiska ze strony Ministerstwa Cyfryzacji w pierwszych godzinach po publikacji z pewnością nie pomógł sprawie.
Możemy być jednak pewni jednego: nikt w rządzie nie popełni politycznego samobójstwa, odłączając z dnia na dzień wtyczkę od najpopularniejszej i najlepiej ocenianej aplikacji państwowej w historii Polski. mObywatel najprawdopodobniej zmieni swój wewnętrzny kod, może zmieni nazwę na bardziej „europejską” (ale to tylko nasze domysły), jednak jego funkcjonalność zostanie z nami – i to rozszerzona na całą Unię Europejską. Zamiast się bać, powinniśmy trzymać kciuki, by ta gigantyczna migracja danych przebiegła bez większych awarii serwerów.
#cyfrowyDowódUE #czyMObywatelZnika #eIDAS20 #europejskiPortfelTożsamościCyfrowej #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel30 #mObywatelKoniec #nowaAplikacjaMObywatel -
Czy to koniec mObywatela? Spokojnie, to tylko unijne przepisy i medialna panika
W polskim internecie zawrzało. Główne portale informacyjne straszą nagłówkami o „wygaszaniu” i „końcu” aplikacji mObywatel, z której korzysta już 11 milionów Polaków.
Zanim jednak zaczniecie panikować i szukać plastikowych dowodów osobistych na dnie szuflady, weźmy głęboki oddech. Przyjrzeliśmy się rządowym dokumentom – cyfrowa apokalipsa nam nie grozi, choć czekają nas technologiczne porządki.
Całe zamieszanie wybuchło po opublikowaniu przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu nowelizacji ustawy o usługach zaufania. W uzasadnieniu znalazło się niefortunne zdanie mówiące o tym, że obecnego mObywatela nie da się dostosować do nowych wymogów Unii Europejskiej, w związku z czym konieczne będzie stworzenie „zupełnie nowego rozwiązania” i docelowo – nieutrzymywanie dwóch osobnych aplikacji.
Dla wielu serwisów był to wystarczający powód, by odtrąbić śmierć mObywatela. Prawda jest jednak znacznie mniej sensacyjna i opiera się na technologicznych niuansach unijnego prawa.
O co chodzi z eIDAS 2.0?
Unia Europejska wprowadza właśnie rozporządzenie eIDAS 2.0, które nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia „europejskiego portfela tożsamości cyfrowej”. W dużym uproszczeniu: to system, który ma sprawić, że Twój cyfrowy dowód lub prawo jazdy wylegitymuje Cię równie skutecznie w polskim urzędzie, co podczas wynajmu samochodu w Madrycie czy zakładania konta bankowego w Berlinie.
Polska aplikacja mObywatel, choć świetna i innowacyjna w skali Europy, powstawała w oparciu o nasze lokalne, krajowe przepisy i architekturę. Jak słusznie zauważa w cytowanym przez media wywiadzie Paweł Makowiec z portalu CyberDefence24, architektura mObywatela tak mocno różni się od wymogów unijnych, że nakładanie na niego standardów eIDAS 2.0 byłoby jak próba zamontowania silnika elektrycznego w starym polonezie – da się, ale lepiej i bezpieczniej zbudować nowy produkt od podstaw.
Aplikacja umarła, niech żyje aplikacja
To, że ministerstwo pisze o „stworzeniu nowej aplikacji”, absolutnie nie oznacza, że rząd wyrzuci do kosza projekt mObywatela z jego 11 milionami użytkowników, funkcjami takimi jak mStłuczka, ePłatności czy systemem asystenta AI.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz (o którym już w zeszłym roku wspominał odpowiedzialny za technologiczną stronę projektu Centralny Ośrodek Informatyki) to powstanie aplikacji mObywatel 3.0. Pod maską będzie to zupełnie nowy program, zbudowany na unijnym silniku europejskiego portfela tożsamości. Dla zwykłego użytkownika zmieni się jednak niewiele – po prostu pewnego dnia pobierzemy ze sklepu App Store lub Google Play nową wersję lub nową aplikację z czerwoną ikonką, do której zostaną płynnie przeniesione nasze moduły i usługi.
Rząd wyraźnie wspomina w dokumentach o „okresie przejściowym”, co oznacza, że stara i nowa architektura będą funkcjonować równolegle, dając czas na spokojną migrację.
Tonowanie nastrojów
Sianie paniki na podstawie suchego, prawniczego uzasadnienia do ustawy to w dzisiejszych czasach chleb powszedni internetu. Brak oficjalnego, uspokajającego stanowiska ze strony Ministerstwa Cyfryzacji w pierwszych godzinach po publikacji z pewnością nie pomógł sprawie.
Możemy być jednak pewni jednego: nikt w rządzie nie popełni politycznego samobójstwa, odłączając z dnia na dzień wtyczkę od najpopularniejszej i najlepiej ocenianej aplikacji państwowej w historii Polski. mObywatel najprawdopodobniej zmieni swój wewnętrzny kod, może zmieni nazwę na bardziej „europejską” (ale to tylko nasze domysły), jednak jego funkcjonalność zostanie z nami – i to rozszerzona na całą Unię Europejską. Zamiast się bać, powinniśmy trzymać kciuki, by ta gigantyczna migracja danych przebiegła bez większych awarii serwerów.
#cyfrowyDowódUE #czyMObywatelZnika #eIDAS20 #europejskiPortfelTożsamościCyfrowej #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel30 #mObywatelKoniec #nowaAplikacjaMObywatel -
Czy to koniec mObywatela? Spokojnie, to tylko unijne przepisy i medialna panika
W polskim internecie zawrzało. Główne portale informacyjne straszą nagłówkami o „wygaszaniu” i „końcu” aplikacji mObywatel, z której korzysta już 11 milionów Polaków.
Zanim jednak zaczniecie panikować i szukać plastikowych dowodów osobistych na dnie szuflady, weźmy głęboki oddech. Przyjrzeliśmy się rządowym dokumentom – cyfrowa apokalipsa nam nie grozi, choć czekają nas technologiczne porządki.
Całe zamieszanie wybuchło po opublikowaniu przez Ministerstwo Cyfryzacji projektu nowelizacji ustawy o usługach zaufania. W uzasadnieniu znalazło się niefortunne zdanie mówiące o tym, że obecnego mObywatela nie da się dostosować do nowych wymogów Unii Europejskiej, w związku z czym konieczne będzie stworzenie „zupełnie nowego rozwiązania” i docelowo – nieutrzymywanie dwóch osobnych aplikacji.
Dla wielu serwisów był to wystarczający powód, by odtrąbić śmierć mObywatela. Prawda jest jednak znacznie mniej sensacyjna i opiera się na technologicznych niuansach unijnego prawa.
O co chodzi z eIDAS 2.0?
Unia Europejska wprowadza właśnie rozporządzenie eIDAS 2.0, które nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia „europejskiego portfela tożsamości cyfrowej”. W dużym uproszczeniu: to system, który ma sprawić, że Twój cyfrowy dowód lub prawo jazdy wylegitymuje Cię równie skutecznie w polskim urzędzie, co podczas wynajmu samochodu w Madrycie czy zakładania konta bankowego w Berlinie.
Polska aplikacja mObywatel, choć świetna i innowacyjna w skali Europy, powstawała w oparciu o nasze lokalne, krajowe przepisy i architekturę. Jak słusznie zauważa w cytowanym przez media wywiadzie Paweł Makowiec z portalu CyberDefence24, architektura mObywatela tak mocno różni się od wymogów unijnych, że nakładanie na niego standardów eIDAS 2.0 byłoby jak próba zamontowania silnika elektrycznego w starym polonezie – da się, ale lepiej i bezpieczniej zbudować nowy produkt od podstaw.
Aplikacja umarła, niech żyje aplikacja
To, że ministerstwo pisze o „stworzeniu nowej aplikacji”, absolutnie nie oznacza, że rząd wyrzuci do kosza projekt mObywatela z jego 11 milionami użytkowników, funkcjami takimi jak mStłuczka, ePłatności czy systemem asystenta AI.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz (o którym już w zeszłym roku wspominał odpowiedzialny za technologiczną stronę projektu Centralny Ośrodek Informatyki) to powstanie aplikacji mObywatel 3.0. Pod maską będzie to zupełnie nowy program, zbudowany na unijnym silniku europejskiego portfela tożsamości. Dla zwykłego użytkownika zmieni się jednak niewiele – po prostu pewnego dnia pobierzemy ze sklepu App Store lub Google Play nową wersję lub nową aplikację z czerwoną ikonką, do której zostaną płynnie przeniesione nasze moduły i usługi.
Rząd wyraźnie wspomina w dokumentach o „okresie przejściowym”, co oznacza, że stara i nowa architektura będą funkcjonować równolegle, dając czas na spokojną migrację.
Tonowanie nastrojów
Sianie paniki na podstawie suchego, prawniczego uzasadnienia do ustawy to w dzisiejszych czasach chleb powszedni internetu. Brak oficjalnego, uspokajającego stanowiska ze strony Ministerstwa Cyfryzacji w pierwszych godzinach po publikacji z pewnością nie pomógł sprawie.
Możemy być jednak pewni jednego: nikt w rządzie nie popełni politycznego samobójstwa, odłączając z dnia na dzień wtyczkę od najpopularniejszej i najlepiej ocenianej aplikacji państwowej w historii Polski. mObywatel najprawdopodobniej zmieni swój wewnętrzny kod, może zmieni nazwę na bardziej „europejską” (ale to tylko nasze domysły), jednak jego funkcjonalność zostanie z nami – i to rozszerzona na całą Unię Europejską. Zamiast się bać, powinniśmy trzymać kciuki, by ta gigantyczna migracja danych przebiegła bez większych awarii serwerów.
#cyfrowyDowódUE #czyMObywatelZnika #eIDAS20 #europejskiPortfelTożsamościCyfrowej #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel30 #mObywatelKoniec #nowaAplikacjaMObywatel -
https://www.europesays.com/pl/239491/ Zofia i Nikodem. Najpopularniejsze imiona dzieci w Polsce #BreakingNews #BreakingNews #DamianCygan #dorzeczy #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #kraj #LatestNews #LatestNews #MinisterstwoCyfryzacji #Nagłówki #NajpopularniejszeImionaDzieciWPolsce #NajważniejszeArtykuły #News #pesel #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #ranking #rodzina #TopStories #TopStories #Wiadomości
-
Fact check: kod mObywatela a „zdolność zagranicznych służb do infiltracji” – weryfikujemy wypowiedź Krzysztofa Gawkowskiego
Krzysztof Gawkowski uważa, że „publikacja kodu źródłowego mObywatela spowoduje, że zagraniczne służby będą w stanie zinfiltrować mObywatela”. W Kontrabandzie powiedzieliśmy „sprawdzamy”.https://kontrabanda.net/r/mobywatel-gawkowski-rosyjskie-sluzby-kod-fact-check/
-
Fact check: kod mObywatela a „zdolność zagranicznych służb do infiltracji” – weryfikujemy wypowiedź Krzysztofa Gawkowskiego
Krzysztof Gawkowski uważa, że „publikacja kodu źródłowego mObywatela spowoduje, że zagraniczne służby będą w stanie zinfiltrować mObywatela”. W Kontrabandzie powiedzieliśmy „sprawdzamy”.https://kontrabanda.net/r/mobywatel-gawkowski-rosyjskie-sluzby-kod-fact-check/
-
Fact check: kod mObywatela a „zdolność zagranicznych służb do infiltracji” – weryfikujemy wypowiedź Krzysztofa Gawkowskiego
Krzysztof Gawkowski uważa, że „publikacja kodu źródłowego mObywatela spowoduje, że zagraniczne służby będą w stanie zinfiltrować mObywatela”. W Kontrabandzie powiedzieliśmy „sprawdzamy”.https://kontrabanda.net/r/mobywatel-gawkowski-rosyjskie-sluzby-kod-fact-check/
-
Fact check: kod mObywatela a „zdolność zagranicznych służb do infiltracji” – weryfikujemy wypowiedź Krzysztofa Gawkowskiego
Krzysztof Gawkowski uważa, że „publikacja kodu źródłowego mObywatela spowoduje, że zagraniczne służby będą w stanie zinfiltrować mObywatela”. W Kontrabandzie powiedzieliśmy „sprawdzamy”.https://kontrabanda.net/r/mobywatel-gawkowski-rosyjskie-sluzby-kod-fact-check/
-
Fact check: kod mObywatela a „zdolność zagranicznych służb do infiltracji” – weryfikujemy wypowiedź Krzysztofa Gawkowskiego
Krzysztof Gawkowski uważa, że „publikacja kodu źródłowego mObywatela spowoduje, że zagraniczne służby będą w stanie zinfiltrować mObywatela”. W Kontrabandzie powiedzieliśmy „sprawdzamy”.https://kontrabanda.net/r/mobywatel-gawkowski-rosyjskie-sluzby-kod-fact-check/
-
https://www.europesays.com/pl/211417/ Polska wdraża wyrok TSUE. Chodzi o małżeństwa homoseksualne #BreakingNews #BreakingNews #dorzeczy #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #homoseksualizm #kraj #KrzysztofGawkowski #LatestNews #LatestNews #lgbt #małżeństwa #MinisterstwoCyfryzacji #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #Opinie #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #TopStories #TopStories #tsue #ue #UniaEuropejska #Wiadomości #wyrok
-
Nieprawidłowości w wyborach prezydenckich 2025 — błędy w komisjach i luki w systemie mObywatel
W trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w naszym kraju miało miejsce wiele kontrowersji. Jedna z nich dotyczyła aplikacji mObywatel. Przyjrzyjmy się im. -
Nieprawidłowości w wyborach prezydenckich 2025 — błędy w komisjach i luki w systemie mObywatel
W trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w naszym kraju miało miejsce wiele kontrowersji. Jedna z nich dotyczyła aplikacji mObywatel. Przyjrzyjmy się im. -
Nieprawidłowości w wyborach prezydenckich 2025 — błędy w komisjach i luki w systemie mObywatel
W trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w naszym kraju miało miejsce wiele kontrowersji. Jedna z nich dotyczyła aplikacji mObywatel. Przyjrzyjmy się im. -
Nieprawidłowości w wyborach prezydenckich 2025 — błędy w komisjach i luki w systemie mObywatel
W trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w naszym kraju miało miejsce wiele kontrowersji. Jedna z nich dotyczyła aplikacji mObywatel. Przyjrzyjmy się im. -
Nieprawidłowości w wyborach prezydenckich 2025 — błędy w komisjach i luki w systemie mObywatel
W trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w naszym kraju miało miejsce wiele kontrowersji. Jedna z nich dotyczyła aplikacji mObywatel. Przyjrzyjmy się im. -
Najman po przejrzeniu kodu "opublikowanego" przez ministerstwo.
-
Najman po przejrzeniu kodu "opublikowanego" przez ministerstwo.
-
Najman po przejrzeniu kodu "opublikowanego" przez ministerstwo.
-
Najman po przejrzeniu kodu "opublikowanego" przez ministerstwo.
-
Najman po przejrzeniu kodu "opublikowanego" przez ministerstwo.
-
mObywatel wchodzi w 2026 rok z polskim AI
Podczas gdy my szykowaliśmy się do sylwestra, Ministerstwo Cyfryzacji wcisnęło przycisk „Publikuj”. Do mObywatela trafiła właśnie najważniejsza, zapowiadana już przez nas nowość: Wirtualny Asystent. Co ciekawe, nie jest to kolejna nakładka na ChatGPT, ale rozwiązanie oparte na rodzimym modelu językowym PLLuM.
Jeśli do tej pory gubiliście się w gąszczu wniosków o dowód, dopłat do prądu czy zasad Karty Dużej Rodziny, rok 2026 przynosi rozwiązanie. Asystent AI, który do tej pory był testowany przez wąską grupę 5% użytkowników (beta), od Sylwestra ubiegłego roku jest dostępny dla każdego posiadacza aplikacji na iOS i Androida.
Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI
PLLuM, a nie GPT
To najważniejsza informacja z perspektywy technologicznej suwerenności. Sercem asystenta jest PLLuM (Polish Large Language Universal Model). Rząd zdecydował się na wdrożenie polskiego modelu, który został wytrenowany specyficznie na naszych tekstach urzędowych i prawnych. Dzięki temu bot ma „rozumieć” specyfikę polskiej biurokracji lepiej niż modele z Kalifornii. Jego zadanie jest proste: tłumaczyć urzędowy bełkot na ludzki język i prowadzić za rękę do odpowiedniego formularza w aplikacji.
Co potrafi (a czego nie)?
Asystent w mObywatelu to narzędzie zadaniowe, a nie towarzyskie. Ma sztywne ramy bezpieczeństwa. Pomoże: znaleźć wniosek, wytłumaczyć procedurę urzędową, wskazać, gdzie w aplikacji są Twoje punkty karne czy inne obecnej w niej funkcje i informacje.
Natomiast Wirtualny Asystent w mObywatelu nie poda ci przepisu na żurek, nie sprawdzi pogody i nie napiszcie wypracowania dla dziecka. Jeśli zapytacie go o rzeczy niezwiązane z administracją, grzecznie odmówi.
Bezpieczeństwo: urzędnik, który nic o Tobie nie wie
Ministerstwo podkreśla kluczową rzecz: Asystent jest anonimowy. To oznacza, że w trakcie czatu bot nie ma dostępu do Twoich danych zaszytych w mObywatelu. Nie widzi Twojego PESEL-u, nie wie, jakie masz recepty, ani ile mandatu dostałeś wczoraj. Nie odpowie więc na pytania o Twoją konkretną sytuację prawną, ale wytłumaczy ogólne zasady i funkcje aplikacji.
To bezpieczne podejście – model nie uczy się na naszych prywatnych danych, a rozmowy są poufne. Mimo to resort zaleca, by w oknie czatu nie wpisywać danych wrażliwych.
Wdrożenie PLLuM do aplikacji, którą w kieszeni ma ponad 10 milionów Polaków, to jeden z największych testów polskiej sztucznej inteligencji w historii. Warto zaktualizować aplikację i sprawdzić, jak nasz cyfrowy urzędnik radzi sobie w pracy.
#Android #cyfryzacja #eUrząd #iOS #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #PLLuM #sztucznaInteligencja -
mObywatel wchodzi w 2026 rok z polskim AI
Podczas gdy my szykowaliśmy się do sylwestra, Ministerstwo Cyfryzacji wcisnęło przycisk „Publikuj”. Do mObywatela trafiła właśnie najważniejsza, zapowiadana już przez nas nowość: Wirtualny Asystent. Co ciekawe, nie jest to kolejna nakładka na ChatGPT, ale rozwiązanie oparte na rodzimym modelu językowym PLLuM.
Jeśli do tej pory gubiliście się w gąszczu wniosków o dowód, dopłat do prądu czy zasad Karty Dużej Rodziny, rok 2026 przynosi rozwiązanie. Asystent AI, który do tej pory był testowany przez wąską grupę 5% użytkowników (beta), od Sylwestra ubiegłego roku jest dostępny dla każdego posiadacza aplikacji na iOS i Androida.
Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI
PLLuM, a nie GPT
To najważniejsza informacja z perspektywy technologicznej suwerenności. Sercem asystenta jest PLLuM (Polish Large Language Universal Model). Rząd zdecydował się na wdrożenie polskiego modelu, który został wytrenowany specyficznie na naszych tekstach urzędowych i prawnych. Dzięki temu bot ma „rozumieć” specyfikę polskiej biurokracji lepiej niż modele z Kalifornii. Jego zadanie jest proste: tłumaczyć urzędowy bełkot na ludzki język i prowadzić za rękę do odpowiedniego formularza w aplikacji.
Co potrafi (a czego nie)?
Asystent w mObywatelu to narzędzie zadaniowe, a nie towarzyskie. Ma sztywne ramy bezpieczeństwa. Pomoże: znaleźć wniosek, wytłumaczyć procedurę urzędową, wskazać, gdzie w aplikacji są Twoje punkty karne czy inne obecnej w niej funkcje i informacje.
Natomiast Wirtualny Asystent w mObywatelu nie poda ci przepisu na żurek, nie sprawdzi pogody i nie napiszcie wypracowania dla dziecka. Jeśli zapytacie go o rzeczy niezwiązane z administracją, grzecznie odmówi.
Bezpieczeństwo: urzędnik, który nic o Tobie nie wie
Ministerstwo podkreśla kluczową rzecz: Asystent jest anonimowy. To oznacza, że w trakcie czatu bot nie ma dostępu do Twoich danych zaszytych w mObywatelu. Nie widzi Twojego PESEL-u, nie wie, jakie masz recepty, ani ile mandatu dostałeś wczoraj. Nie odpowie więc na pytania o Twoją konkretną sytuację prawną, ale wytłumaczy ogólne zasady i funkcje aplikacji.
To bezpieczne podejście – model nie uczy się na naszych prywatnych danych, a rozmowy są poufne. Mimo to resort zaleca, by w oknie czatu nie wpisywać danych wrażliwych.
Wdrożenie PLLuM do aplikacji, którą w kieszeni ma ponad 10 milionów Polaków, to jeden z największych testów polskiej sztucznej inteligencji w historii. Warto zaktualizować aplikację i sprawdzić, jak nasz cyfrowy urzędnik radzi sobie w pracy.
#Android #cyfryzacja #eUrząd #iOS #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #PLLuM #sztucznaInteligencja -
mObywatel wchodzi w 2026 rok z polskim AI
Podczas gdy my szykowaliśmy się do sylwestra, Ministerstwo Cyfryzacji wcisnęło przycisk „Publikuj”. Do mObywatela trafiła właśnie najważniejsza, zapowiadana już przez nas nowość: Wirtualny Asystent. Co ciekawe, nie jest to kolejna nakładka na ChatGPT, ale rozwiązanie oparte na rodzimym modelu językowym PLLuM.
Jeśli do tej pory gubiliście się w gąszczu wniosków o dowód, dopłat do prądu czy zasad Karty Dużej Rodziny, rok 2026 przynosi rozwiązanie. Asystent AI, który do tej pory był testowany przez wąską grupę 5% użytkowników (beta), od Sylwestra ubiegłego roku jest dostępny dla każdego posiadacza aplikacji na iOS i Androida.
Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI
PLLuM, a nie GPT
To najważniejsza informacja z perspektywy technologicznej suwerenności. Sercem asystenta jest PLLuM (Polish Large Language Universal Model). Rząd zdecydował się na wdrożenie polskiego modelu, który został wytrenowany specyficznie na naszych tekstach urzędowych i prawnych. Dzięki temu bot ma „rozumieć” specyfikę polskiej biurokracji lepiej niż modele z Kalifornii. Jego zadanie jest proste: tłumaczyć urzędowy bełkot na ludzki język i prowadzić za rękę do odpowiedniego formularza w aplikacji.
Co potrafi (a czego nie)?
Asystent w mObywatelu to narzędzie zadaniowe, a nie towarzyskie. Ma sztywne ramy bezpieczeństwa. Pomoże: znaleźć wniosek, wytłumaczyć procedurę urzędową, wskazać, gdzie w aplikacji są Twoje punkty karne czy inne obecnej w niej funkcje i informacje.
Natomiast Wirtualny Asystent w mObywatelu nie poda ci przepisu na żurek, nie sprawdzi pogody i nie napiszcie wypracowania dla dziecka. Jeśli zapytacie go o rzeczy niezwiązane z administracją, grzecznie odmówi.
Bezpieczeństwo: urzędnik, który nic o Tobie nie wie
Ministerstwo podkreśla kluczową rzecz: Asystent jest anonimowy. To oznacza, że w trakcie czatu bot nie ma dostępu do Twoich danych zaszytych w mObywatelu. Nie widzi Twojego PESEL-u, nie wie, jakie masz recepty, ani ile mandatu dostałeś wczoraj. Nie odpowie więc na pytania o Twoją konkretną sytuację prawną, ale wytłumaczy ogólne zasady i funkcje aplikacji.
To bezpieczne podejście – model nie uczy się na naszych prywatnych danych, a rozmowy są poufne. Mimo to resort zaleca, by w oknie czatu nie wpisywać danych wrażliwych.
Wdrożenie PLLuM do aplikacji, którą w kieszeni ma ponad 10 milionów Polaków, to jeden z największych testów polskiej sztucznej inteligencji w historii. Warto zaktualizować aplikację i sprawdzić, jak nasz cyfrowy urzędnik radzi sobie w pracy.
#Android #cyfryzacja #eUrząd #iOS #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #PLLuM #sztucznaInteligencja -
mObywatel wchodzi w 2026 rok z polskim AI
Podczas gdy my szykowaliśmy się do sylwestra, Ministerstwo Cyfryzacji wcisnęło przycisk „Publikuj”. Do mObywatela trafiła właśnie najważniejsza, zapowiadana już przez nas nowość: Wirtualny Asystent. Co ciekawe, nie jest to kolejna nakładka na ChatGPT, ale rozwiązanie oparte na rodzimym modelu językowym PLLuM.
Jeśli do tej pory gubiliście się w gąszczu wniosków o dowód, dopłat do prądu czy zasad Karty Dużej Rodziny, rok 2026 przynosi rozwiązanie. Asystent AI, który do tej pory był testowany przez wąską grupę 5% użytkowników (beta), od Sylwestra ubiegłego roku jest dostępny dla każdego posiadacza aplikacji na iOS i Androida.
Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI
PLLuM, a nie GPT
To najważniejsza informacja z perspektywy technologicznej suwerenności. Sercem asystenta jest PLLuM (Polish Large Language Universal Model). Rząd zdecydował się na wdrożenie polskiego modelu, który został wytrenowany specyficznie na naszych tekstach urzędowych i prawnych. Dzięki temu bot ma „rozumieć” specyfikę polskiej biurokracji lepiej niż modele z Kalifornii. Jego zadanie jest proste: tłumaczyć urzędowy bełkot na ludzki język i prowadzić za rękę do odpowiedniego formularza w aplikacji.
Co potrafi (a czego nie)?
Asystent w mObywatelu to narzędzie zadaniowe, a nie towarzyskie. Ma sztywne ramy bezpieczeństwa. Pomoże: znaleźć wniosek, wytłumaczyć procedurę urzędową, wskazać, gdzie w aplikacji są Twoje punkty karne czy inne obecnej w niej funkcje i informacje.
Natomiast Wirtualny Asystent w mObywatelu nie poda ci przepisu na żurek, nie sprawdzi pogody i nie napiszcie wypracowania dla dziecka. Jeśli zapytacie go o rzeczy niezwiązane z administracją, grzecznie odmówi.
Bezpieczeństwo: urzędnik, który nic o Tobie nie wie
Ministerstwo podkreśla kluczową rzecz: Asystent jest anonimowy. To oznacza, że w trakcie czatu bot nie ma dostępu do Twoich danych zaszytych w mObywatelu. Nie widzi Twojego PESEL-u, nie wie, jakie masz recepty, ani ile mandatu dostałeś wczoraj. Nie odpowie więc na pytania o Twoją konkretną sytuację prawną, ale wytłumaczy ogólne zasady i funkcje aplikacji.
To bezpieczne podejście – model nie uczy się na naszych prywatnych danych, a rozmowy są poufne. Mimo to resort zaleca, by w oknie czatu nie wpisywać danych wrażliwych.
Wdrożenie PLLuM do aplikacji, którą w kieszeni ma ponad 10 milionów Polaków, to jeden z największych testów polskiej sztucznej inteligencji w historii. Warto zaktualizować aplikację i sprawdzić, jak nasz cyfrowy urzędnik radzi sobie w pracy.
#Android #cyfryzacja #eUrząd #iOS #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #PLLuM #sztucznaInteligencja -
mObywatel wchodzi w 2026 rok z polskim AI
Podczas gdy my szykowaliśmy się do sylwestra, Ministerstwo Cyfryzacji wcisnęło przycisk „Publikuj”. Do mObywatela trafiła właśnie najważniejsza, zapowiadana już przez nas nowość: Wirtualny Asystent. Co ciekawe, nie jest to kolejna nakładka na ChatGPT, ale rozwiązanie oparte na rodzimym modelu językowym PLLuM.
Jeśli do tej pory gubiliście się w gąszczu wniosków o dowód, dopłat do prądu czy zasad Karty Dużej Rodziny, rok 2026 przynosi rozwiązanie. Asystent AI, który do tej pory był testowany przez wąską grupę 5% użytkowników (beta), od Sylwestra ubiegłego roku jest dostępny dla każdego posiadacza aplikacji na iOS i Androida.
Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI
PLLuM, a nie GPT
To najważniejsza informacja z perspektywy technologicznej suwerenności. Sercem asystenta jest PLLuM (Polish Large Language Universal Model). Rząd zdecydował się na wdrożenie polskiego modelu, który został wytrenowany specyficznie na naszych tekstach urzędowych i prawnych. Dzięki temu bot ma „rozumieć” specyfikę polskiej biurokracji lepiej niż modele z Kalifornii. Jego zadanie jest proste: tłumaczyć urzędowy bełkot na ludzki język i prowadzić za rękę do odpowiedniego formularza w aplikacji.
Co potrafi (a czego nie)?
Asystent w mObywatelu to narzędzie zadaniowe, a nie towarzyskie. Ma sztywne ramy bezpieczeństwa. Pomoże: znaleźć wniosek, wytłumaczyć procedurę urzędową, wskazać, gdzie w aplikacji są Twoje punkty karne czy inne obecnej w niej funkcje i informacje.
Natomiast Wirtualny Asystent w mObywatelu nie poda ci przepisu na żurek, nie sprawdzi pogody i nie napiszcie wypracowania dla dziecka. Jeśli zapytacie go o rzeczy niezwiązane z administracją, grzecznie odmówi.
Bezpieczeństwo: urzędnik, który nic o Tobie nie wie
Ministerstwo podkreśla kluczową rzecz: Asystent jest anonimowy. To oznacza, że w trakcie czatu bot nie ma dostępu do Twoich danych zaszytych w mObywatelu. Nie widzi Twojego PESEL-u, nie wie, jakie masz recepty, ani ile mandatu dostałeś wczoraj. Nie odpowie więc na pytania o Twoją konkretną sytuację prawną, ale wytłumaczy ogólne zasady i funkcje aplikacji.
To bezpieczne podejście – model nie uczy się na naszych prywatnych danych, a rozmowy są poufne. Mimo to resort zaleca, by w oknie czatu nie wpisywać danych wrażliwych.
Wdrożenie PLLuM do aplikacji, którą w kieszeni ma ponad 10 milionów Polaków, to jeden z największych testów polskiej sztucznej inteligencji w historii. Warto zaktualizować aplikację i sprawdzić, jak nasz cyfrowy urzędnik radzi sobie w pracy.
#Android #cyfryzacja #eUrząd #iOS #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #PLLuM #sztucznaInteligencja -
Ministerstwo Cyfryzacji reaguje w sprawie shortów nawołujących do wystąpienia przez Polskę z Unii Europejskiej
30 grudnia 2025 roku Ministerstwo Cyfryzacji wysłało wniosek o wszczęcie przez Komisję Europejską śledztwa przeciwko TikTokowi, pod zarzutem niewywiązywania się z obowiązków nałożonych przez ustawę o usługach cyfrowych. Ma to związek z krótkimi filmikami, w których nawoływano do opuszczenia Unii Europejskiej przez Polskę.https://kontrabanda.net/r/ministerstwo-cyfryzacji-tiktok-shorty-unia-europejska/
-
Koniec drogiego projektu CIE. Twoją przyszłą emeryturę sprawdzisz po prostu w mObywatelu
Rząd ostatecznie rezygnuje z budowy osobnego portalu Centralnej Informacji Emerytalnej. Od 1 stycznia 2026 roku wszystkie dane o zgromadzonym kapitale i prognozowanej wysokości świadczeń trafią bezpośrednio do aplikacji mObywatel. Nowa funkcja będzie dostępna dla użytkowników, którzy ukończyli 35. rok życia.
Zgodnie z nową regulacją, która weszła w życie z początkiem roku (uchylającą ustawę o CIE), Ministerstwo Cyfryzacji w porozumieniu z ZUS stawia na centralizację usług. Zamiast zmuszać Polaków do zakładania kolejnych kont i zapamiętywania nowych haseł w dedykowanym serwisie, postanowiono wykorzystać potencjał mObywatela, który jest już w telefonach kilkunastu milionów obywateli.
Co zobaczysz w aplikacji?
Nowy moduł w mObywatelu to cyfrowa wersja „listu z ZUS”, ale podana w czasie rzeczywistym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zasilał aplikację danymi o:
- Zgromadzonym kapitale: suma składek na koncie podstawowym i subkoncie.
- Hipotetycznej emeryturze: wyliczenie, ile pieniędzy otrzymasz miesięcznie po osiągnięciu wieku emerytalnego, przy założeniu obecnych wpływów i dalszej pracy.
Co istotne, próg wieku (35 lat) nie jest przypadkowy – to moment, w którym ZUS standardowo zaczyna generować prognozy emerytalne, mające uświadomić pracownikom, jak wygląda ich przyszłość finansowa.
Dlaczego skasowano CIE?
Centralna Informacja Emerytalna miała być potężnym agregatem zbierającym dane z ZUS, KRUS, IKE, IKZE, PPK i OFE. Budowa osobnego systemu generowała jednak ogromne koszty i dublowała funkcjonalności.
Decyzja o przeniesieniu ciężaru na mObywatela to ruch w stronę „super-aplikacji” państwowej. Wygrała pragmatyka: skoro mamy już bezpieczny węzeł tożsamości w telefonie, dokładanie do niego kolejnych klocków jest tańsze i wygodniejsze dla użytkownika (UX) niż tworzenie bytów od zera.
Dla użytkowników iPhone’ów i Androida oznacza to jedno: brutalna prawda o wysokości przyszłej emerytury będzie teraz dostępna na jedno tapnięcie, tuż obok dowodu osobistego i punktów karnych.
#CentralnaInformacjaEmerytalna #cyfryzacja #emerytura #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #ZUSFragmenty kodu źródłowego mObywatela oficjalnie opublikowane. Dostęp wymaga weryfikacji tożsamości
-
Klauny z ministerstwa "opublikowały" kod mObywatela. Dwa lata czekania i dostajemy kod odpowiedzialny za UI. :KEKW:
-
The mObywatel’s user interface source code has been published
After over one and a half years delay the parts of mObywatel's source code have been published, comprising the user interface of the mobile apps for Android and iOS.https://kontrabanda.net/r/the-mobywatels-user-interface-source-code-has-been-published/
-
Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało część kodu aplikacji mObywatel odpowiedzialną za interfejs aplikacji
Po ponad półtorarocznym opóźnieniu Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało wybrane części kodu źródłowego mObywatela. Ujawnione zostały elementy interfejsu składającego się na aplikację.https://kontrabanda.net/r/ministerstwo-cyfryzacji-opublikowalo-kod-aplikacji-mobywatel/
-
Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI
To prezent na Nowy Rok, na który wielu czekało. Już 31 grudnia do najpopularniejszej polskiej aplikacji trafi wirtualny asystent oparty na sztucznej inteligencji.
Jego cel? Sprawić, byś nigdy więcej nie musiał googlować, co oznacza np. „wniosek o zaniechanie poboru”.
Jak donosi Gazeta Prawna, testy pilotażowe dobiegły końca. Ministerstwo Cyfryzacji uznało, że system jest gotowy na premierę. To nie jest zwykły chatbot z gotowymi formułkami, ale asystent oparty na modelu językowym (LLM), który ma rozumieć kontekst i naturalny język.
Tłumacz z „urzędowego” na nasze
Wiceszef resortu cyfryzacji, Dariusz Standerski, zapowiada, że asystent będzie dostępny 24/7. Największą zaletą ma być nawigacja i tłumaczenie procedur. Zamiast szukać odpowiedniego wniosku w gąszczu zakładek, po prostu zapytasz: „Zgubiłem dowód, co mam zrobić?” albo „Jak dopisać kogoś do czynszu?”. AI ma Cię poprowadzić za rękę.
Ważne dla prywatności: Ministerstwo zapewnia, że czatbot nie ma dostępu do Twoich danych osobowych w aplikacji. Nie wie, jak się nazywasz, ani jaki masz numer PESEL. Działa jako zewnętrzny „konsjerż”, który zna procedury, ale nie zna Twoich sekretów. To kluczowe rozróżnienie dla bezpieczeństwa naszych cyfrowych tożsamości.
Kierunek: Europa
AI to dopiero początek. Rok 2026 ma być rokiem, w którym mObywatel stanie się pełnoprawnym europejskim portfelem tożsamości cyfrowej (zgodnie z unijnym standardem eIDAS 2).
Co to oznacza w praktyce? Że Twój polski mObywatel będzie respektowany we Francji, Niemczech czy Włoszech. Wynajęcie auta w Hiszpanii czy potwierdzenie wieku w holenderskim barze ma odbywać się tą samą apką, którą okazujesz polskiej policji. Pełne wdrożenie planowane jest na koniec 2026 roku.
Mamy więc sytuację bez precedensu: polska administracja nie tylko goni zachodnie trendy, ale w niektórych aspektach (integracja AI z usługami publicznymi) zaczyna wyznaczać szlak. Zobaczymy tylko, czy serwery wytrzymają sylwestrowe obciążenie.
#AI #cyfrowyPortfel #eUrząd #eIDAS2 #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #sztucznaInteligencja
-
„Kontrabanda” uruchamia wyszukiwarkę kanałów RSS w BIPach
12 grudnia 2025 roku w ramach „Kontrabandy” uruchomiono wyszukiwarkę kanałów RSS w Biuletynach Informacji Publicznej, której kod źródłowy jest publicznie dostępny. Projekt ma ułatwić dostęp do kanałów RSS publikowanych w Biuletynach Informacji Publicznej organów państwowych.https://kontrabanda.net/r/kontrabanda-uruchamia-wyszukiwarke-kanalow-rss-w-bipach/
-
Masz wyciek danych? Rząd uruchamia cyber.gov.pl – centrum dowodzenia Twoim bezpieczeństwem w sieci
Koniec z szukaniem narzędzi do ochrony danych po różnych stronach urzędowych. Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło platformę cyber.gov.pl.
To jedno miejsce, które integruje rozproszone dotąd usługi: od sprawdzania wycieków haseł po skanowanie komputera w poszukiwaniu luk.
Nowy portal, uruchomiony 11 grudnia 2025 roku, ma być odpowiedzią na chaos informacyjny. Zamiast przekopywać się przez dziesiątki stron, użytkownik otrzymuje centralny hub, który wspiera zarówno zwykłego Kowalskiego, jak i duże instytucje objęte ustawą o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC) oraz dyrektywą NIS2.
Niezbędnik dla każdego obywatela
Co konkretnie znajdziemy na stronie? Platforma agreguje kilka kluczowych, bezpłatnych narzędzi:
- moje.cert.pl: pozwala błyskawicznie sprawdzić, czy nasz adres e-mail (i powiązane z nim hasła) znalazł się w znanych bazach wycieków danych.
- Artemis: to skaner podatności, który analizuje komputer lub serwer użytkownika i wskazuje potencjalne dziury w zabezpieczeniach.
- Bezpieczna Poczta: narzędzie oceniające podejrzane e-maile. Ostrzega przed złośliwymi linkami i załącznikami, pomagając uniknąć phishingu.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreśla, że celem jest uproszczenie dostępu do wiedzy, tak aby każdy mógł samodzielnie zweryfikować swoje bezpieczeństwo w sieci.
S46 Cyber Hub dla instytucji
Druga twarz portalu skierowana jest do podmiotów profesjonalnych. Platforma promuje system S46 Cyber Hub, który służy do zarządzania bezpieczeństwem w instytucjach kluczowych. Umożliwia on zgłaszanie incydentów i śledzenie zagrożeń w czasie rzeczywistym. Z rozwiązania korzysta już ponad 500 instytucji w Polsce.
Ministerstwo zapowiada też dalszy rozwój serwisu. Wkrótce cyber.gov.pl zostanie zintegrowane z Węzłem Krajowym, co pozwoli na wygodne logowanie się do usług za pomocą mObywatela czy bankowości elektronicznej, bez konieczności zakładania osobnych kont.
Duże zmiany w mObywatelu i Profilu Zaufanym. Logowanie i alerty będą obowiązkowe
#artemis #CERTPolska #cyberGovPl #cyberbezpieczeństwo #ministerstwoCyfryzacji #news #S46CyberHub #wyciekDanych
-
Znamy datę publikacji kodu źródłowego mObywatela. Ministerstwo dotrzyma słowa rzutem na taśmę
Po miesiącach oczekiwania, przesunięć i legislacyjnych zmian, Ministerstwo Cyfryzacji wreszcie podało konkretną datę.
Jak poinformowało Biuro Komunikacji resortu w odpowiedzi na pytania serwisu CyberDefence24, kod źródłowy aplikacji mObywatel zostanie upubliczniony 29 grudnia 2025 roku.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Pierwotnie ustawa zakładała publikację kodu znacznie wcześniej, bo w ciągu roku od wejścia w życie przepisów (czyli do lipca 2024 r.). Termin ten jednak usunięto, uzależniając go od uzyskania pozytywnych opinii trzech kluczowych Zespołów Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT): ABW, NASK i MON.
Resort wicepremiera Gawkowskiego zapewnia, że prace są na ukończeniu. Kod zostanie udostępniony w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) w zakresie, który „nie zagraża bezpieczeństwu aplikacji oraz jej użytkowników”. Oznacza to, że z publikacji zostaną wyłączone newralgiczne fragmenty, które mogłyby posłużyć hakerom do ataku na infrastrukturę państwową.
Krok w stronę transparentności
Decyzja o publikacji kodu realizuje postulat transparentności oprogramowania finansowanego ze środków publicznych. Polska idzie tutaj śladem Ukrainy, której aplikacja Diia (będąca w dużej mierze inspiracją dla mObywatela) ma swój kod dostępny na platformie GitHub, co pozwala społeczności na zgłaszanie poprawek i audytowanie bezpieczeństwa.
Data 29 grudnia oznacza, że Ministerstwo Cyfryzacji rzutem na taśmę spełni obietnicę złożoną m.in. w odpowiedzi na interpelację poselską, w której deklarowano zamknięcie tematu „jeszcze przed końcem 2025 roku”.
#bezpieczenstwo #csirt #cyfryzacja #kodZrodlowy #krzysztofGawkowski #ministerstwoCyfryzacji #mobywatel #news
-
Ministerstwo Cyfryzacji przesunęło datę publikacji części kodu mObywatela na 29 grudnia 2025 roku
Termin publikacji kodu mObywatela został ponownie przesunięty – tym razem na 29 grudnia 2025 roku. -
https://www.europesays.com/pl/121340/ Masz aplikację mObywatel? Ministerstwo ostrzega, że bez jej aktualizacji stracisz dostęp do wszystkich dokumentów #AktualizacjaAplikacji #android #AplikacjaRządowa #Bezpieczeństwo #CertyfikatDomenowy #ios #mdowód #MinisterstwoCyfryzacji #mObywatel #MObywatelJunior #MPrawoJazdy #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #Technika #Technology
-
Polish Ministry of Digital Affairs confirms that legislative work on mandating RSS channels’ maintenance on government bodies is underway
Poland’s Ministry of Digital Affairs is working on legislation that could require all government bodies to provide RSS or Atom channels on their websites. If adopted, the regulation would place Poland among the first EU countries to introduce such a legal mandate.