#afera — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #afera, aggregated by home.social.
-
Backdoory w rosyjskich fotoradarach na Słowacji
Wg słowackich analiz sprzęt posiadał ukryty modem 3G oraz zapisane 12 rosyjskich numerów, z których mógł przyjmować komunikaty (mogące dać potencjalnie zdalny dostęp). Na dodatek zahardcodowane hasło na roota (logowanie dostępne przez SSH) i również zahardcodowana konfiguracja OpenVPN (prawdopodobnie urządzenie może łączyć się VPNem do zewnętrznego, niezidentyfikowanego serwera). Na początku...
#Aktualności #Afera #Awareness #Backdoor #Cyberawareness #Iot #Kamery #Rosja #Słowacja
https://sekurak.pl/backdoory-w-rosyjskich-fotoradarach-slowacja/
-
Mafia w kitlach
Ostatnie tygodnie pokazują, że poziom demoralizacji środowiska lekarskiego osiągnął rozmiary uzasadniające rozwiązania radykalne. Pazerność medyków, maskowana fałszywą troską o dobro pacjentów, zagraża stabilności całego systemu. Zarobki polskich lekarzy stały się nie tyle wysokie, co wręcz astronomiczne. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich przedstawicieli tej profesji. Jednak już od dawna nie mamy do czynienia z lekarzami, którzy narzekają na płace czy warunki pracy. Obecnie funkcjonujemy w systemie wielu prędkości, bezlitośnie dojonym przez lekarską elitę, która postawiła siebie ponad prawem i odpowiedzialnością.
Grzech pierworodny: sztuczny deficyt
Co jest grzechem pierworodnym obecnej sytuacji? Sprawa jest tak oczywista, że z perspektywy czasu wydaje się niemal banalna – zresztą została już dobrze zidentyfikowana przez klasę polityczną. Otóż w porównaniu z PRL-em, III RP obcięła liczbę kształconych lekarzy o połowę, a nawet o dwie trzecie (z 7000 rocznie w PRL do zaledwie 2000 w III RP). Wszystko to motywowano rzekomym spadkiem zapotrzebowania, bo przecież chętnych nigdy nie brakowało.
Sztucznie wygenerowany niedobór wywołał szereg negatywnych efektów wtórnych. Przede wszystkim gwałtownie wzrosła rynkowa wartość samych lekarzy, co jest prostym wynikiem braku konkurencji. A przecież rozległa sieć szpitali powiatowych wymaga utrzymania masy stanowisk, które często nie wiążą się z wielkim nakładem pracy. Stąd pojedynczy medyk może mieć kilka etatów i bez trudu je „obsługiwać”. W sytuacji sztucznie utrzymywanego, stałego deficytu kadrowego, możliwości poprawy działania systemu w praktyce nie istnieją.
Obawy lekarskiego eldorado
Kiedy czyta się stanowiska Naczelnej Izby Lekarskiej na temat kształcenia medyków oraz ich optymalnej liczby, włosy jeżą się na głowie. Argumenty zawsze są te same. Słyszymy o „najwyższej jakości” kształcenia, którą może „docenić” każdy, kto choć raz odwiedził placówkę POZ lub szpital. Straszy się nas wizją „nadpodaży” lekarzy, która rzekomo wyniknie z przywrócenia liczby absolwentów do poziomu z czasów PRL – kiedy to przecież mieliśmy znacznie młodsze społeczeństwo niż dziś. Z tych wszystkich opinii wylewa się tylko jedna, prawdziwa obawa: eldorado może się skończyć. Demokracja jest bowiem systemem, w którym obywatele dają się doić tylko do pewnego stopnia.
Lekcja od prawników
System od nadmiaru lekarzy się nie zawali. Skąd to wiemy? Ponieważ analogiczny eksperyment przeprowadzili już prawnicy. Po 2000 roku wykształcono masę nowych absolwentów prawa. Doprowadziło to zarówno do rozszczelnienia dotychczas szczelnie zaryglowanych korporacji zawodowych, jak i do spadku cen usług. Prawo przez lata stanowiło zamknięty krąg wzajemnie powiązanych rodów „z tradycjami”, generujących dostatek dla wąskiej grupy. Ten układ nie zniknął całkowicie, ale napływ „świeżej krwi” poskutkował chociażby masową pomocą w zakresie kredytów frankowych czy – nomen omen – udanymi pozwami przeciwko samym medykom oraz firmom ubezpieczeniowym.
Na tym właśnie polega problem podobnych klik. Zamiast jeść małą łyżeczką, w końcu idą wzorem pokątnych złodziejaszków „na wyrwę”, starając się zagarnąć jak największe wypłaty. Wtedy zamiast przysięgi Hipokratesa mamy do czynienia z dobrze znaną rodakom regułą Kalego z Sienkiewiczowskiego W pustyni i w puszczy. Najlepszą systemową metodą walki z takimi monopolami jest ich rozcieńczenie i pozbawienie możliwości samoregulacji. Stąd kolejnym celem reformy politycznej powinien stać się samorząd lekarski. Wystarczy posłuchać jego przedstawicieli, by zrozumieć, że z ideą prawdziwego samorządu ma to niewiele wspólnego, a pod płaszczykiem dbałości o jakość rozgrywa się bezczelna obrona własnych, niezasłużonych przywilejów.
#afera #Varia #zdrowie -
Nagie ciała i intymne sytuacje w oku kamery. Moderatorzy Mety przerwali milczenie i stracili pracę
Inteligentne okulary Mety z wbudowaną kamerą miały być technologiczną rewolucją, ale właśnie stały się centrum ogromnego skandalu.
Pracownicy z Kenii, którzy trenowali sztuczną inteligencję giganta, stracili pracę niedługo po tym, jak ujawnili, że w ramach swoich obowiązków musieli oglądać nagie ciała i prywatne sytuacje nagrywane przez użytkowników sprzętu.
Sprawa pokazuje, jak wysoką cenę płacimy za rozwój AI, nawet jeśli wcześniej wyraziliśmy na to formalną zgodę w regulaminie usługi.
Intymne sytuacje na ekranach analityków
W lutym tego roku szwedzkie gazety opublikowały głośny raport śledczy. Wynikało z niego, że pracownicy kenijskiej firmy Sama, wynajętej przez Metę do ręcznego oznaczania i weryfikacji danych dla AI, mieli dostęp do niezwykle prywatnych nagrań z inteligentnych okularów korporacji. Wśród analizowanych materiałów znalazły się między innymi ujęcia użytkowników korzystających z toalety czy nagrania stosunków seksualnych.
Pierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
Jeden z anonimowych moderatorów przyznał wprost, że widzieli dosłownie wszystko – od zwykłych domowych salonów po nagie ciała, w tym nieświadomą kobietę przebierającą się we własnej sypialni. Meta w odpowiedzi na te doniesienia oficjalnie tłumaczy, że zdjęcia i filmy użytkowników pozostają prywatne, a ręczny przegląd treści przez ludzi ma służyć poprawie działania produktu i zawsze odbywa się za wyraźną zgodą użytkownika.
Związkowcy sugerują karę za ujawnienie sprawy
Zaledwie dwa miesiące po publikacji tych rewelacji Meta niespodziewanie zerwała współpracę z firmą Sama, co poskutkowało grupowym zwolnieniem 1108 pracowników. Jako oficjalny powód korporacja Marka Zuckerberga podała „niespełnianie standardów” przez podwykonawcę.
Sama kategorycznie odpiera te zarzuty, zaznaczając, że wcześniej nie otrzymywała żadnych ostrzeżeń o braku rzetelności na tle jakości lub bezpieczeństwa. Kenijskie organizacje pracownicze mają własną teorię na temat tego nagłego zwrotu akcji. Związkowcy sugerują, że ucięcie kontraktu mogło być próbą uciszenia niewygodnego tematu i zablokowania kolejnych medialnych przecieków.
Przedstawiciel Africa Tech Workers Movement wprost ocenił, że prawdziwe standardy, o których mówi w tym przypadku Meta, to w rzeczywistości „standardy tajemnicy”.
Cena inteligentnych technologii
Okulary tworzone przez Metę (we współpracy z marką Ray-Ban) posiadają wbudowane kamery, a wbudowany asystent potrafi na bieżąco analizować i tłumaczyć to, na co aktualnie patrzy właściciel. Wyciek informacji o kulisach treningu algorytmów wywołał jednak międzynarodowe oburzenie.
Oczekując konkretnych wyjaśnień, śledztwa w sprawie możliwego naruszenia prywatności wszczęły już brytyjskie (ICO) oraz kenijskie urzędy ochrony danych osobowych. Ta afera dobitnie udowadnia, że oddając inteligentnym gadżetom dostęp do naszego wzroku, bardzo łatwo możemy stracić kontrolę nad najbardziej intymną strefą życia.
#afera #MarkZuckerberg #Meta #moderatorzyTreści #okularyAR #prywatnośćWSieci #rayBan #Sama #śledztwo #sztucznaInteligencja -
Przeczytałem ostatnio artykuł nt. norweskiej rodziny królewskiej w kontekście afery z aktami #epstein i samym Epsteinem oczywiście (powiązania)...
Tłumaczenie coponiektórych członków wspomnianej rodziny jest co najmniej kurizalne moim zdaniem.
Lokalne szychy też lepsze nie są -
Autonomiczne taksówki Waymo nie takie autonomiczne
Szef bezpieczeństwa Waymo, właściciela autonomicznych, to jest nie wymagających kierowcy, taksówek, Mauricio Peña, przyznał podczas przesłuchania w Senacie Stanów Zjednocznych, że w nietypowych sytuacjach taksówki Waymo prowadzone są zdalnie, między innymi przez operatorów z Filipin. Jego zeznanie rodzi to wiele pytań: Czy zdalny operator to kierowca? Czy potrzebuje on prawa jazdy? Czy musi on spełniać wymagania dotyczące taksówkarzy? Ile pojazdów operator prowadzi […]https://taxinews.pl/news/autonomiczne-taksowki-waymo-nie-takie-autonomiczne/
-
Gmina i miasto Brześć Kujawski znów zmagają się z problemami z jakością wody. 6 listopada mieszkańcy osiedla Nowa 23 wystosowali pisma m.in. do władz gminy w sprawie braku dostępu do dobrej jakości wody. Problem jednak dotyczy całego Brześcia Kujawskiego. Od końca października jednak nie wystosowano żadnych oficjalnych komunikatów w tej sprawie.
#brześćkujawski #włocławek #afera #kujawy #kujawskopomorskie #gloswloclawianina
https://gloswloclawianina.pl/2025/11/12/brzesc-kujawski-awaria-sieci-wodociagowej-sytuacja-krytyczna/ -
Proton – jak nieprecyzyjny marketing wpływa na wiarygodność usług
Założona w 2014 roku firma Proton przedstawia się jako przejrzysta, otwartoźródłowa i rygorystycznie szyfrowana usługa. Dbałość o prywatność miała przynieść miliony użytkowników na całym świecie oraz rekomendację Organizacji Narodów Zjednoczonych. TLDR: W ramach świadczonych usług dostępne są szyfrowane narzędzia, takie jak: Obietnicami o szyfrowaniu, prywatności i bezpieczeństwie Proton przez lata...
#WBiegu #Afera #Awareness #Bezpieczeństwo #Proton #Prywatność #Szyfrowanie
https://sekurak.pl/proton-jak-nieprecyzyjny-marketing-wplywa-na-wiarygodnosc-uslug/
-
Drogie Fedi, wyjaśnijcie mi proszę o co chodzi z tą aferą w około Firefox? Bo zanim się wypowiem chciałbym wiedzieć że wszystko rozumiem, a tak mi się wydaje. Innymi słowy, upewniam się że się nie wygłupię 😂😂😂 #DrogieFedi #Afera #Firefox #NieWygłupićSię
-
Jest #afera z ustawą i bezkarnością bigtechów. ale jak się mówi, że wystarczy z nich nie korzytsać, to jakoś nikt się kwapi. List do fejsbooka? no śmiechłem... wielka afera o blokowanie, ale sami do tego doprowadziliśy nie promując w odpowieni sposób i dając żerować na tym big techom.
-
-
Wtopa z reklamami w grze? Płacisz za tytuł, a podczas grania wyświetlają ci się reklamy #blackfriday Producent tłumaczy, że to był błąd. Bo co miał powiedzieć? Nie spodziewał się takiego oburzenia. Jeszcze tego brakuje, żeby w opłaconej grze nas zasypywano banerami.
https://www.telepolis.pl/rozrywka/gry/ubisoft-black-friday-reklamy -
No to jak to było z tymi jemiołuszkami. Dały w szyję czy nie? 🤷🏼♂️
#afera #jemioluszka -
@ekaitz_zarraga Bihar edo agian telefonoz deituko diet OVH-koei. Telefonoa izateak ere konfidantza handia ematen dit! :D
Joango naiz kontatzen zer moduz eta nola doan #afera hau! ;)