home.social

#bezpieczenstwo — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #bezpieczenstwo, aggregated by home.social.

  1. Wakacjusze

    Trasa, nawet dla kogoś jadącego odpowiednim sprzętem i tak doświadczonego jak ja, była trudna.

    Potężny wakacyjny ruch zmieniających turnusy Wakacjuszy i bez nagłego załamania pogody był wymagający.

    Deszcz niczym ołowiane kowadło runął na rozgrzany asfalt, a z boku szkwałowy wiatr uderzył bezlitosną pięścią Richtera… Reachera.

    Szary mur wody przesłonił wszystko. Boczny prąd powietrzny powodował dryf, niczym statku na morzu kiedy wieje z trawersu, a mgły jak u Kinga podniosły się z rozgrzanego asfaltu i zasnuły wszystko to, co już i tak było słabo widoczne.

    Niby środek dnia, ale gdy cało pokonałem te dwieście kilometrów zalanej wodą, spowitej mgłami i przesłoniętej ścianą deszczu autostrady, mimo klimatyzacji – byłem lekko spocony, trochę zadowolony (ale bez przesady, w końcu to moja rola: pokonywać), i wytrącony.

    Przez moment, kiedy turbiny się wychładzały, podzespoły strzelaniem blach i obudów wyrównywały naprężenia, oleje i smary stygły, a ciśnienie krwi w moich żyłach, wywindowane w rejony obserwowane zwykle tylko w morskich odwiertach roponośnych powoli opadało, w głowie miałem tylko jedną myślorefleksję:

    No niestety, ludzie jednak są pojebani.

    Kiedyś, gdy w samochodach nie było kilometrów światłowodów, procesorów, o których w programie Apollo nawet nie śniono, dziesiątek czujników sprawdzających wszystko – od jakości powietrza pod łokietnikiem aż po natężenie oświetlenia ambientowego… Kiedy jeszcze nie pakowano wielkopowierzchniowych ekranów dotykowych, na których można śledzić najnowsze wpisy i rolki, a wentylowane, podgrzewane i wyposażone w masażystę fotele nie pozwalały się zanadto zrelaksować… Ludzie w samochodach sami musieli myśleć nad tym, co robią.
    Dokonywać analiz i używać wbudowanych w głowy biologicznych procesorów musieli.

    Wtedy to człowiek, a nie narzędzie, byłby smart, i każdy z tych dziewięćdziesięciu procent pojebów sprawdziłby, czy ma włączone światła odpowiednie do jazdy w takich warunkach.

    #Technologia #bezpieczenstwo

  2. Sukces! Skarga na ZDM została uznana przez Komisję Skarg, Komisję Transportu oraz samą Radę Miasta. Dosyć zasmiecania przestrzeni publicznej animowanymi ekranami reklamowymi! Teraz można się na poważnie zabierać za zgłaszanie, do czego serdecznie zachęcamy!

    #poznań #aktywizm #ekranoza #reklamoza #ams #ams_smart_ooh #outdoor #prawo #radaMiasta #bezpieczeństwo #policja

  3. Suckes! Skarga na ZDM została uznana przez Komisję Skarg, Komisję Transportu oraz samą Radę Miasta. Dosyć zasmiecania przestrzeni publicznej animowanymi ekranami reklamowymi! Teraz można się na poważnie zabierać za zgłaszanie, do czego serdecznie zachęcamy!

    #poznań #aktywizm #ekranoza #reklamoza #ams #ams_smart_ooh #outdoor #prawo #radaMiasta #bezpieczeństwo #policja

  4. iOS 27 nauczy Wasze aplikacje rozpoznawać, że ktoś Was oszukuje

    Apple wprowadza w iOS 27 nowy framework Trust Insights, który analizuje zachowanie użytkownika w czasie rzeczywistym i ostrzega aplikacje, gdy ktoś może paść ofiarą oszustwa metodą socjotechniczną. System działa lokalnie na urządzeniu i nie zagląda w treść wiadomości ani zdjęć.

    W iMagazine piszę o cyfrowej higienie, o tym, jak dbać o porządek w naszym cyfrowym życiu, ale to, o czym chcę dziś wspomnieć, dotyka czegoś znacznie bardziej dotkliwego niż nieporządek w subskrypcjach czy zapomniane hasła. Chodzi o moment, w którym ktoś, kogo nigdy nie spotkaliśmy, przez telefon albo wiadomość, przekonuje nas krok po kroku, żebyśmy zrobili coś, czego normalnie nigdy byśmy nie zrobili. Przelali pieniądze. Podali kod z SMS-a. Zmienili dane logowania. Socjotechnika, bo o niej mowa, jest podstępna właśnie dlatego, że ofiara sama, świadomie i „legalnie” wykonuje wszystkie kroki. Nie ma tu żadnego włamania do wykrycia. Jest tylko człowiek, który stopniowo traci kontrolę nad sytuacją, bo ktoś po drugiej stronie słuchawki bardzo dobrze wie, co robi.

    Apple postanowiło się z tym problemem zmierzyć wprost w iOS 27, wprowadzając framework o nazwie Trust Insights, o którym pisze 9to5Mac. Nie jest to kolejny filtr antyspamowy ani lista zablokowanych numerów. To coś subtelniejszego i, przyznam, dużo ciekawszego z punktu widzenia tego, jak Apple w ogóle myśli dziś o bezpieczeństwie swoich użytkowników.

    System działa niemal w całości lokalnie na urządzeniu i analizuje coś, co można by nazwać rytmem naszego zachowania. Wzorce interakcji, tempo, kontekst, podstawowe dane z czujników. Innymi słowy: nie to, co robimy, ale jak to robimy. Oszustwa metodą wsparcia technicznego, podszywanie się pod urzędy, fałszywe kryzysy rodzinne, którym towarzyszy spanikowany głos bliskiej osoby wygenerowany przez deepfake, mają swój charakterystyczny rytm. Ofiara działa szybciej niż zwykle, w nietypowych porach, pod presją, często w trakcie rozmowy telefonicznej prowadzonej równolegle do wykonywanych czynności w aplikacji. Trust Insights uczy się rozpoznawać właśnie takie sygnały i, jeśli wykryje wystarczająco dużo z nich, przypisuje sytuacji średni lub wysoki poziom ryzyka. Wtedy to aplikacja decyduje, co dalej: może pokazać ostrzeżenie, wprowadzić opóźnienie, zażądać dodatkowej weryfikacji.

    Grafika: 9to5Mac.

    Co szczególnie mnie ucieszyło w tym opisie, to jak bardzo Apple podkreśla, że framework nie zagląda w treść naszych Zdjęć, Wiadomości czy Maila. Analizuje wyłącznie sygnały behawioralne, natychmiast odrzuca dane źródłowe na urządzeniu i do serwerów Apple wysyła jedną, pojedynczą wartość końcową. Ta jest później zestawiana z informacjami z naszego konta Apple oraz sprawdzeniami pod kątem nietypowej aktywności, zanim padnie ostateczna ocena ryzyka.

    Trust Insights obejmie na start pięć kategorii operacji:

    • płatności (w tym zakupy w grach),
    • zmiany danych konta,
    • korzystanie z kosztownych zasobów jak wnioskowanie AI,
    • komunikację (wysyłanie wiadomości, podpisywanie dokumentów)
    • oraz kategorię ogólną dla wszystkiego, co nie mieści się w powyższych.

    Użytkownik będzie mógł wyłączyć tę funkcję w Ustawieniach, ale Apple zastrzega, że może istnieć okres karencji przed wyłączeniem — zaprojektowany specjalnie z myślą o tych, którzy zostali nakłonieni do wyłączenia zabezpieczenia właśnie przez oszusta prowadzącego ich krok po kroku przez atak. To detal, który mówi bardzo wiele o tym, jak dogłębnie Apple przemyślało cały mechanizm.

    Deweloperzy będą raportować Apple, jak Trust Insights wpłynął na każdą transakcję, i oznaczać przypadki później potwierdzone jako oszustwa, co ma pomóc w dalszym uczeniu systemu. Więcej technicznych szczegółów znajdziecie w sesji WWDC poświęconej temu frameworkowi.

    Zawsze powtarzam, że najlepszą ochroną przed oszustwem jest zdrowy rozsądek i chwila zawahania, zanim klikniemy cokolwiek pod presją. Ale to nie zmienia faktu, że coraz trudniej tę chwilę zawahania sobie zapewnić, gdy naprzeciwko mamy kogoś, kto doskonale zna psychologię manipulacji. Cieszy mnie, że Apple zaczyna traktować to poważnie na poziomie systemu, a nie tylko jako temat kolejnej kampanii edukacyjnej.

    Więcej na temat ponad 500 nowości pokazanych przez Apple na sesjach przygotowanych dla programistów w czerwcu, opowiadam w tym odcinku mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

    Zapraszam też do omówienia w ramach „Nadgryzionych”.

    #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #deepfake #higienaCyfrowa #iOS27 #oszustwa #phishing #prywatność #socjotechnika #TrustInsights #WWDC2026
  5. iOS 27 nauczy Wasze aplikacje rozpoznawać, że ktoś Was oszukuje

    Apple wprowadza w iOS 27 nowy framework Trust Insights, który analizuje zachowanie użytkownika w czasie rzeczywistym i ostrzega aplikacje, gdy ktoś może paść ofiarą oszustwa metodą socjotechniczną. System działa lokalnie na urządzeniu i nie zagląda w treść wiadomości ani zdjęć.

    W iMagazine piszę o cyfrowej higienie, o tym, jak dbać o porządek w naszym cyfrowym życiu, ale to, o czym chcę dziś wspomnieć, dotyka czegoś znacznie bardziej dotkliwego niż nieporządek w subskrypcjach czy zapomniane hasła. Chodzi o moment, w którym ktoś, kogo nigdy nie spotkaliśmy, przez telefon albo wiadomość, przekonuje nas krok po kroku, żebyśmy zrobili coś, czego normalnie nigdy byśmy nie zrobili. Przelali pieniądze. Podali kod z SMS-a. Zmienili dane logowania. Socjotechnika, bo o niej mowa, jest podstępna właśnie dlatego, że ofiara sama, świadomie i „legalnie” wykonuje wszystkie kroki. Nie ma tu żadnego włamania do wykrycia. Jest tylko człowiek, który stopniowo traci kontrolę nad sytuacją, bo ktoś po drugiej stronie słuchawki bardzo dobrze wie, co robi.

    Apple postanowiło się z tym problemem zmierzyć wprost w iOS 27, wprowadzając framework o nazwie Trust Insights, o którym pisze 9to5Mac. Nie jest to kolejny filtr antyspamowy ani lista zablokowanych numerów. To coś subtelniejszego i, przyznam, dużo ciekawszego z punktu widzenia tego, jak Apple w ogóle myśli dziś o bezpieczeństwie swoich użytkowników.

    System działa niemal w całości lokalnie na urządzeniu i analizuje coś, co można by nazwać rytmem naszego zachowania. Wzorce interakcji, tempo, kontekst, podstawowe dane z czujników. Innymi słowy: nie to, co robimy, ale jak to robimy. Oszustwa metodą wsparcia technicznego, podszywanie się pod urzędy, fałszywe kryzysy rodzinne, którym towarzyszy spanikowany głos bliskiej osoby wygenerowany przez deepfake, mają swój charakterystyczny rytm. Ofiara działa szybciej niż zwykle, w nietypowych porach, pod presją, często w trakcie rozmowy telefonicznej prowadzonej równolegle do wykonywanych czynności w aplikacji. Trust Insights uczy się rozpoznawać właśnie takie sygnały i, jeśli wykryje wystarczająco dużo z nich, przypisuje sytuacji średni lub wysoki poziom ryzyka. Wtedy to aplikacja decyduje, co dalej: może pokazać ostrzeżenie, wprowadzić opóźnienie, zażądać dodatkowej weryfikacji.

    Grafika: 9to5Mac.

    Co szczególnie mnie ucieszyło w tym opisie, to jak bardzo Apple podkreśla, że framework nie zagląda w treść naszych Zdjęć, Wiadomości czy Maila. Analizuje wyłącznie sygnały behawioralne, natychmiast odrzuca dane źródłowe na urządzeniu i do serwerów Apple wysyła jedną, pojedynczą wartość końcową. Ta jest później zestawiana z informacjami z naszego konta Apple oraz sprawdzeniami pod kątem nietypowej aktywności, zanim padnie ostateczna ocena ryzyka.

    Trust Insights obejmie na start pięć kategorii operacji:

    • płatności (w tym zakupy w grach),
    • zmiany danych konta,
    • korzystanie z kosztownych zasobów jak wnioskowanie AI,
    • komunikację (wysyłanie wiadomości, podpisywanie dokumentów)
    • oraz kategorię ogólną dla wszystkiego, co nie mieści się w powyższych.

    Użytkownik będzie mógł wyłączyć tę funkcję w Ustawieniach, ale Apple zastrzega, że może istnieć okres karencji przed wyłączeniem — zaprojektowany specjalnie z myślą o tych, którzy zostali nakłonieni do wyłączenia zabezpieczenia właśnie przez oszusta prowadzącego ich krok po kroku przez atak. To detal, który mówi bardzo wiele o tym, jak dogłębnie Apple przemyślało cały mechanizm.

    Deweloperzy będą raportować Apple, jak Trust Insights wpłynął na każdą transakcję, i oznaczać przypadki później potwierdzone jako oszustwa, co ma pomóc w dalszym uczeniu systemu. Więcej technicznych szczegółów znajdziecie w sesji WWDC poświęconej temu frameworkowi.

    Zawsze powtarzam, że najlepszą ochroną przed oszustwem jest zdrowy rozsądek i chwila zawahania, zanim klikniemy cokolwiek pod presją. Ale to nie zmienia faktu, że coraz trudniej tę chwilę zawahania sobie zapewnić, gdy naprzeciwko mamy kogoś, kto doskonale zna psychologię manipulacji. Cieszy mnie, że Apple zaczyna traktować to poważnie na poziomie systemu, a nie tylko jako temat kolejnej kampanii edukacyjnej.

    Więcej na temat ponad 500 nowości pokazanych przez Apple na sesjach przygotowanych dla programistów w czerwcu, opowiadam w tym odcinku mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

    Zapraszam też do omówienia w ramach „Nadgryzionych”.

    #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #deepfake #higienaCyfrowa #iOS27 #oszustwa #phishing #prywatność #socjotechnika #TrustInsights #WWDC2026
  6. iOS 27 nauczy Wasze aplikacje rozpoznawać, że ktoś Was oszukuje

    Apple wprowadza w iOS 27 nowy framework Trust Insights, który analizuje zachowanie użytkownika w czasie rzeczywistym i ostrzega aplikacje, gdy ktoś może paść ofiarą oszustwa metodą socjotechniczną. System działa lokalnie na urządzeniu i nie zagląda w treść wiadomości ani zdjęć.

    W iMagazine piszę o cyfrowej higienie, o tym, jak dbać o porządek w naszym cyfrowym życiu, ale to, o czym chcę dziś wspomnieć, dotyka czegoś znacznie bardziej dotkliwego niż nieporządek w subskrypcjach czy zapomniane hasła. Chodzi o moment, w którym ktoś, kogo nigdy nie spotkaliśmy, przez telefon albo wiadomość, przekonuje nas krok po kroku, żebyśmy zrobili coś, czego normalnie nigdy byśmy nie zrobili. Przelali pieniądze. Podali kod z SMS-a. Zmienili dane logowania. Socjotechnika, bo o niej mowa, jest podstępna właśnie dlatego, że ofiara sama, świadomie i „legalnie” wykonuje wszystkie kroki. Nie ma tu żadnego włamania do wykrycia. Jest tylko człowiek, który stopniowo traci kontrolę nad sytuacją, bo ktoś po drugiej stronie słuchawki bardzo dobrze wie, co robi.

    Apple postanowiło się z tym problemem zmierzyć wprost w iOS 27, wprowadzając framework o nazwie Trust Insights, o którym pisze 9to5Mac. Nie jest to kolejny filtr antyspamowy ani lista zablokowanych numerów. To coś subtelniejszego i, przyznam, dużo ciekawszego z punktu widzenia tego, jak Apple w ogóle myśli dziś o bezpieczeństwie swoich użytkowników.

    System działa niemal w całości lokalnie na urządzeniu i analizuje coś, co można by nazwać rytmem naszego zachowania. Wzorce interakcji, tempo, kontekst, podstawowe dane z czujników. Innymi słowy: nie to, co robimy, ale jak to robimy. Oszustwa metodą wsparcia technicznego, podszywanie się pod urzędy, fałszywe kryzysy rodzinne, którym towarzyszy spanikowany głos bliskiej osoby wygenerowany przez deepfake, mają swój charakterystyczny rytm. Ofiara działa szybciej niż zwykle, w nietypowych porach, pod presją, często w trakcie rozmowy telefonicznej prowadzonej równolegle do wykonywanych czynności w aplikacji. Trust Insights uczy się rozpoznawać właśnie takie sygnały i, jeśli wykryje wystarczająco dużo z nich, przypisuje sytuacji średni lub wysoki poziom ryzyka. Wtedy to aplikacja decyduje, co dalej: może pokazać ostrzeżenie, wprowadzić opóźnienie, zażądać dodatkowej weryfikacji.

    Grafika: 9to5Mac.

    Co szczególnie mnie ucieszyło w tym opisie, to jak bardzo Apple podkreśla, że framework nie zagląda w treść naszych Zdjęć, Wiadomości czy Maila. Analizuje wyłącznie sygnały behawioralne, natychmiast odrzuca dane źródłowe na urządzeniu i do serwerów Apple wysyła jedną, pojedynczą wartość końcową. Ta jest później zestawiana z informacjami z naszego konta Apple oraz sprawdzeniami pod kątem nietypowej aktywności, zanim padnie ostateczna ocena ryzyka.

    Trust Insights obejmie na start pięć kategorii operacji:

    • płatności (w tym zakupy w grach),
    • zmiany danych konta,
    • korzystanie z kosztownych zasobów jak wnioskowanie AI,
    • komunikację (wysyłanie wiadomości, podpisywanie dokumentów)
    • oraz kategorię ogólną dla wszystkiego, co nie mieści się w powyższych.

    Użytkownik będzie mógł wyłączyć tę funkcję w Ustawieniach, ale Apple zastrzega, że może istnieć okres karencji przed wyłączeniem — zaprojektowany specjalnie z myślą o tych, którzy zostali nakłonieni do wyłączenia zabezpieczenia właśnie przez oszusta prowadzącego ich krok po kroku przez atak. To detal, który mówi bardzo wiele o tym, jak dogłębnie Apple przemyślało cały mechanizm.

    Deweloperzy będą raportować Apple, jak Trust Insights wpłynął na każdą transakcję, i oznaczać przypadki później potwierdzone jako oszustwa, co ma pomóc w dalszym uczeniu systemu. Więcej technicznych szczegółów znajdziecie w sesji WWDC poświęconej temu frameworkowi.

    Zawsze powtarzam, że najlepszą ochroną przed oszustwem jest zdrowy rozsądek i chwila zawahania, zanim klikniemy cokolwiek pod presją. Ale to nie zmienia faktu, że coraz trudniej tę chwilę zawahania sobie zapewnić, gdy naprzeciwko mamy kogoś, kto doskonale zna psychologię manipulacji. Cieszy mnie, że Apple zaczyna traktować to poważnie na poziomie systemu, a nie tylko jako temat kolejnej kampanii edukacyjnej.

    Więcej na temat ponad 500 nowości pokazanych przez Apple na sesjach przygotowanych dla programistów w czerwcu, opowiadam w tym odcinku mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

    Zapraszam też do omówienia w ramach „Nadgryzionych”.

    #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #deepfake #higienaCyfrowa #iOS27 #oszustwa #phishing #prywatność #socjotechnika #TrustInsights #WWDC2026
  7. iOS 27 nauczy Wasze aplikacje rozpoznawać, że ktoś Was oszukuje

    Apple wprowadza w iOS 27 nowy framework Trust Insights, który analizuje zachowanie użytkownika w czasie rzeczywistym i ostrzega aplikacje, gdy ktoś może paść ofiarą oszustwa metodą socjotechniczną. System działa lokalnie na urządzeniu i nie zagląda w treść wiadomości ani zdjęć.

    W iMagazine piszę o cyfrowej higienie, o tym, jak dbać o porządek w naszym cyfrowym życiu, ale to, o czym chcę dziś wspomnieć, dotyka czegoś znacznie bardziej dotkliwego niż nieporządek w subskrypcjach czy zapomniane hasła. Chodzi o moment, w którym ktoś, kogo nigdy nie spotkaliśmy, przez telefon albo wiadomość, przekonuje nas krok po kroku, żebyśmy zrobili coś, czego normalnie nigdy byśmy nie zrobili. Przelali pieniądze. Podali kod z SMS-a. Zmienili dane logowania. Socjotechnika, bo o niej mowa, jest podstępna właśnie dlatego, że ofiara sama, świadomie i „legalnie” wykonuje wszystkie kroki. Nie ma tu żadnego włamania do wykrycia. Jest tylko człowiek, który stopniowo traci kontrolę nad sytuacją, bo ktoś po drugiej stronie słuchawki bardzo dobrze wie, co robi.

    Apple postanowiło się z tym problemem zmierzyć wprost w iOS 27, wprowadzając framework o nazwie Trust Insights, o którym pisze 9to5Mac. Nie jest to kolejny filtr antyspamowy ani lista zablokowanych numerów. To coś subtelniejszego i, przyznam, dużo ciekawszego z punktu widzenia tego, jak Apple w ogóle myśli dziś o bezpieczeństwie swoich użytkowników.

    System działa niemal w całości lokalnie na urządzeniu i analizuje coś, co można by nazwać rytmem naszego zachowania. Wzorce interakcji, tempo, kontekst, podstawowe dane z czujników. Innymi słowy: nie to, co robimy, ale jak to robimy. Oszustwa metodą wsparcia technicznego, podszywanie się pod urzędy, fałszywe kryzysy rodzinne, którym towarzyszy spanikowany głos bliskiej osoby wygenerowany przez deepfake, mają swój charakterystyczny rytm. Ofiara działa szybciej niż zwykle, w nietypowych porach, pod presją, często w trakcie rozmowy telefonicznej prowadzonej równolegle do wykonywanych czynności w aplikacji. Trust Insights uczy się rozpoznawać właśnie takie sygnały i, jeśli wykryje wystarczająco dużo z nich, przypisuje sytuacji średni lub wysoki poziom ryzyka. Wtedy to aplikacja decyduje, co dalej: może pokazać ostrzeżenie, wprowadzić opóźnienie, zażądać dodatkowej weryfikacji.

    Grafika: 9to5Mac.

    Co szczególnie mnie ucieszyło w tym opisie, to jak bardzo Apple podkreśla, że framework nie zagląda w treść naszych Zdjęć, Wiadomości czy Maila. Analizuje wyłącznie sygnały behawioralne, natychmiast odrzuca dane źródłowe na urządzeniu i do serwerów Apple wysyła jedną, pojedynczą wartość końcową. Ta jest później zestawiana z informacjami z naszego konta Apple oraz sprawdzeniami pod kątem nietypowej aktywności, zanim padnie ostateczna ocena ryzyka.

    Trust Insights obejmie na start pięć kategorii operacji:

    • płatności (w tym zakupy w grach),
    • zmiany danych konta,
    • korzystanie z kosztownych zasobów jak wnioskowanie AI,
    • komunikację (wysyłanie wiadomości, podpisywanie dokumentów)
    • oraz kategorię ogólną dla wszystkiego, co nie mieści się w powyższych.

    Użytkownik będzie mógł wyłączyć tę funkcję w Ustawieniach, ale Apple zastrzega, że może istnieć okres karencji przed wyłączeniem — zaprojektowany specjalnie z myślą o tych, którzy zostali nakłonieni do wyłączenia zabezpieczenia właśnie przez oszusta prowadzącego ich krok po kroku przez atak. To detal, który mówi bardzo wiele o tym, jak dogłębnie Apple przemyślało cały mechanizm.

    Deweloperzy będą raportować Apple, jak Trust Insights wpłynął na każdą transakcję, i oznaczać przypadki później potwierdzone jako oszustwa, co ma pomóc w dalszym uczeniu systemu. Więcej technicznych szczegółów znajdziecie w sesji WWDC poświęconej temu frameworkowi.

    Zawsze powtarzam, że najlepszą ochroną przed oszustwem jest zdrowy rozsądek i chwila zawahania, zanim klikniemy cokolwiek pod presją. Ale to nie zmienia faktu, że coraz trudniej tę chwilę zawahania sobie zapewnić, gdy naprzeciwko mamy kogoś, kto doskonale zna psychologię manipulacji. Cieszy mnie, że Apple zaczyna traktować to poważnie na poziomie systemu, a nie tylko jako temat kolejnej kampanii edukacyjnej.

    Więcej na temat ponad 500 nowości pokazanych przez Apple na sesjach przygotowanych dla programistów w czerwcu, opowiadam w tym odcinku mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

    Zapraszam też do omówienia w ramach „Nadgryzionych”.

    #AppleIntelligence #Bezpieczeństwo #deepfake #higienaCyfrowa #iOS27 #oszustwa #phishing #prywatność #socjotechnika #TrustInsights #WWDC2026
  8. Błędy przy autoryzacji i obsłudze sesji w aplikacjach Johnson & Johnson

    Badacz bezpieczeństwa o pseudonimie Eaton ujawnił podatności, które znalazł w 2 aplikacjach webowych firmy Johnson & Johnson. Pierwsza umożliwiała dostęp do danych niemal tysiąca studentów, a druga pozwalała na uzyskanie uprawnień administratora w wewnętrznym systemie. TLDR: Rekrutacja studentów Firma Johnson & Johnson chętnie pojawiała się na targach pracy i wydarzeniach...

    #Aktualności #Awareness #Bezpieczeństwo #Eaton #Websec

    sekurak.pl/bledy-przy-autoryza

  9. Błędy przy autoryzacji i obsłudze sesji w aplikacjach Johnson & Johnson

    Badacz bezpieczeństwa o pseudonimie Eaton ujawnił podatności, które znalazł w 2 aplikacjach webowych firmy Johnson & Johnson. Pierwsza umożliwiała dostęp do danych niemal tysiąca studentów, a druga pozwalała na uzyskanie uprawnień administratora w wewnętrznym systemie. TLDR: Rekrutacja studentów Firma Johnson & Johnson chętnie pojawiała się na targach pracy i wydarzeniach...

    #Aktualności #Awareness #Bezpieczeństwo #Eaton #Websec

    sekurak.pl/bledy-przy-autoryza

  10. Mokradła na straży granicy?
    Polecamy audycję PolskieRadio24.pl "Zmiany klimatu", w której nasz pracownik Szymon Święcicki opowiada o koncepcji Zielonej Tarczy Wschód. W rozmowie między innymi o tym:
    ❓ Jak ochrona przyrody może współgrać z obroną kraju?
    ❓ Dlaczego naturalne ekosystemy stanowią lepszą obronę niż przekształcone?
    ❓ Ile by to wszystko kosztowało? (I dlaczego tak mało 😉)
    ❓ W jaki sposób projekt Zielonej Tarczy Wschód łączy się z naszymi zobowiązaniami w ramach Nature Restoration Law
    Zachęcamy do wysłuchania:
    polskieradio.pl/pr24/audycje/z

    #ZielonaTarczaWschód #mokradła #ochronaprzyrody #bezpieczeństwo #klimat #torfowiska #retencjawody #bioróżnorodność #NatureRestorationLaw #adaptacjadoklimatu #ekologia #srodowisko

  11. Mokradła na straży granicy?
    Polecamy audycję PolskieRadio24.pl "Zmiany klimatu", w której nasz pracownik Szymon Święcicki opowiada o koncepcji Zielonej Tarczy Wschód. W rozmowie między innymi o tym:
    ❓ Jak ochrona przyrody może współgrać z obroną kraju?
    ❓ Dlaczego naturalne ekosystemy stanowią lepszą obronę niż przekształcone?
    ❓ Ile by to wszystko kosztowało? (I dlaczego tak mało 😉)
    ❓ W jaki sposób projekt Zielonej Tarczy Wschód łączy się z naszymi zobowiązaniami w ramach Nature Restoration Law
    Zachęcamy do wysłuchania:
    polskieradio.pl/pr24/audycje/z

    #ZielonaTarczaWschód #mokradła #ochronaprzyrody #bezpieczeństwo #klimat #torfowiska #retencjawody #bioróżnorodność #NatureRestorationLaw #adaptacjadoklimatu #ekologia #srodowisko