home.social

#komisjaeuropejska — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #komisjaeuropejska, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Apple zmienia ATT także w Polsce. Nowy komunikat pojawi się w iOS 27.2

    W sierpniu pisaliśmy o zmianach, jakie Apple zgodziło się wprowadzić w App Tracking Transparency w Europie w wyniku rozmów z niemieckim Federalnym Urzędem Kartelowym oraz innymi europejskimi regulatorami. Wtedy sytuacja Polski pozostawała jeszcze otwarta, ponieważ postępowanie prowadzone przez UOKiK przebiegało według innego harmonogramu. Teraz mamy już potwierdzenie: zmodyfikowany ATT trafi również do Polski.

    Apple poinformowało deweloperów, że zmiany zaczną obowiązywać wraz z iOS 27.2 i iPadOS 27.2. Co istotne, Polska znalazła się w grupie pięciu państw Unii Europejskiej, w których dostępna będzie wyłącznie nowa, alternatywna wersja systemowego komunikatu ATT.

    Polska razem z Niemcami, Francją, Włochami i Rumunią

    W większości Unii Europejskiej deweloperzy otrzymają możliwość korzystania z alternatywnej wersji systemowego komunikatu App Tracking Transparency. Inaczej będzie jednak w Niemczech, Francji, Włoszech, Polsce i Rumunii. Ze względu na lokalne wymogi prawne aplikacje dystrybuowane w tych pięciu krajach będą mogły korzystać wyłącznie z nowej wersji komunikatu.

    Nie zmieniają się przy tym podstawowe zasady ATT ani sytuacje, w których aplikacja musi poprosić użytkownika o zgodę na śledzenie jego aktywności pomiędzy aplikacjami i witrynami innych firm. Zmienia się przede wszystkim sposób, w jaki pytanie zostanie przedstawione użytkownikowi.

    To istotne doprecyzowanie względem informacji, które otrzymaliśmy od Apple w sierpniu. Wtedy firma potwierdzała, że prowadzi współpracę z polskim organem ochrony konkurencji, ale zaznaczała, że polskie postępowanie znajduje się na innym etapie niż sprawa niemiecka.

    Teraz Apple informuje, że po współpracy z polskim regulatorem zdecydowało się objąć Polskę tym samym zestawem zmian, który został wypracowany na poziomie europejskim.

    Jak zmieni się komunikat ATT?

    Same modyfikacje znamy już z wcześniejszego porozumienia Apple z niemieckim Bundeskartellamt. Nowy komunikat ATT będzie wyświetlany na pełnym ekranie, a element graficzny znajdujący się u góry zmieni kolor z pomarańczowego na niebieski.

    Zmieni się również język używany przez Apple. Z komunikatów ATT oraz Personalized Ads zniknie słowo „track”, czyli „śledzić”. Przyciski „Allow” i „Ask App Not to Track” zostaną zastąpione prostszymi „Allow” oraz „Reject”.

    Deweloperzy będą mogli szerzej formatować informacje prezentowane użytkownikowi, korzystając między innymi z pogrubienia czy kursywy, a także udostępnić bezpośrednio z komunikatu dodatkową stronę zawierającą informacje związane z RODO.

    Jedną z bardziej praktycznych zmian będzie możliwość ponownego wyświetlenia użytkownikowi komunikatu ATT po roku od podjęcia przez niego decyzji. Dotyczy to zarówno osób, które wcześniej wyraziły zgodę, jak i tych, które ją odrzuciły.

    ATT pozostaje ATT

    Najważniejsze z punktu widzenia użytkowników jest jednak to, czego Apple nie zmienia. App Tracking Transparency nadal będzie wymagało uzyskania zgody przed śledzeniem aktywności użytkownika pomiędzy aplikacjami i witrynami należącymi do różnych firm.

    Apple podkreśla, że zmiany są efektem długich rozmów z niemieckim Federalnym Urzędem Kartelowym, innymi europejskimi organami ochrony konkurencji oraz koordynacji z Komisją Europejską. Firma zdecydowała się rozszerzyć uzgodnione rozwiązania na Unię Europejską, aby zachować możliwie spójne doświadczenie użytkowników i deweloperów.

    Polska była tutaj ostatnim znakiem zapytania ze względu na odrębny harmonogram postępowania. Ten znak zapytania właśnie zniknął.

    Od iOS 27.2 i iPadOS 27.2 zmodyfikowany App Tracking Transparency będzie obowiązywał również nad Wisłą. Dla użytkownika nadal najważniejszy pozostaje jednak ten sam wybór: to on decyduje, czy aplikacja może uzyskać zgodę na śledzenie jego aktywności poza własnym środowiskiem.

    Apple zmienia App Tracking Transparency w Europie. To efekt porozumienia z niemieckim urzędem, ale prywatność pozostaje priorytetem

    #AppTrackingTransparency #ATTApple #komisjaEuropejska #ue
  2. Apple zmienia App Tracking Transparency w Europie. To efekt porozumienia z niemieckim urzędem, ale prywatność pozostaje priorytetem

    Apple wprowadzi zmiany w mechanizmie App Tracking Transparency (ATT) na terenie większości krajów Unii Europejskiej. Decyzja jest efektem porozumienia z niemieckim Federalnym Urzędem Kartelowym (Bundeskartellamt, FCO), który od kilku lat analizował sposób prezentowania użytkownikom okna zgody na śledzenie aktywności między aplikacjami i stronami internetowymi.

    Co istotne, zmiany mają charakter dobrowolnych zobowiązań Apple i nie oznaczają rezygnacji z samego mechanizmu ATT. Firma podkreśla, że jego podstawowa funkcja – oddanie użytkownikom kontroli nad tym, czy chcą być śledzeni przez aplikacje – pozostaje niezmieniona.

    Zmiany obejmą całą Unię Europejską

    Jak przekazało Apple, po konsultacjach z niemieckim urzędem oraz innymi europejskimi organami ochrony konkurencji, a także we współpracy z Komisją Europejską, udało się wypracować wspólny zestaw zmian, który pozwoli zakończyć równolegle prowadzone postępowania.

    W praktyce oznacza to, że nowe okno ATT zostanie wdrożone nie tylko w Niemczech, ale na większości rynków Unii Europejskiej. Apple tłumaczy, że takie rozwiązanie zapewni spójne doświadczenie zarówno użytkownikom, jak i deweloperom.

    Jednocześnie firma zaznacza, że postępowanie prowadzone przez polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przebiega według odrębnego harmonogramu, jednak współpraca z polskim regulatorem jest kontynuowana.

    Co zmieni się w App Tracking Transparency?

    Najważniejsze modyfikacje dotyczą przede wszystkim wyglądu i sposobu prezentacji komunikatu, a nie jego działania.

    Apple zmieni kolor grafiki znajdującej się u góry okna z pomarańczowego na niebieski, a sam komunikat będzie wyświetlany jako pełnoekranowy ekran zamiast mniejszego okna dialogowego.

    Zmienione zostanie również nazewnictwo. Z komunikatu zniknie słowo „track”, czyli „śledzić”, a przyciski wyboru zostaną uproszczone. Zamiast obecnych opcji „Allow” oraz „Ask App Not to Track” użytkownik zobaczy przyciski „Allow” i „Reject”.

    Deweloperzy otrzymają także większe możliwości formatowania treści wyświetlanej w komunikacie, między innymi poprzez użycie pogrubień, kursywy czy list punktowanych. Pojawi się również możliwość dodania dodatkowej strony z informacjami dotyczącymi wymogów RODO bezpośrednio z poziomu okna ATT.

    Istotną zmianą będzie również możliwość ponownego wyświetlenia użytkownikowi pytania o zgodę po upływie roku od podjęcia decyzji – niezależnie od tego, czy wcześniej zgodził się na śledzenie, czy odmówił.

    Apple wprowadzi ponadto drobne zmiany językowe w komunikacie dotyczącym spersonalizowanych reklam, podkreślając jednak, że nie zmienią one znaczenia ani skutków tego rozwiązania.

    Prywatność pozostaje fundamentem

    Apple nie ukrywa, że zgodziło się na zmiany przede wszystkim po to, aby ATT mogło nadal funkcjonować w Europie.

    W oficjalnym stanowisku firma przypomina, że prywatność jest jednym z podstawowych praw człowieka, a App Tracking Transparency powstało po to, aby użytkownicy mogli w prosty sposób decydować, czy aplikacje mogą śledzić ich aktywność pomiędzy aplikacjami i witrynami należącymi do różnych firm.

    Jak podkreśla Apple, mimo że obecna forma komunikatu była uznawana przez niemieckie organy ochrony danych za przejrzystą, zrozumiałą i skuteczną, firma zgodziła się na zmiany tekstu oraz sposobu prezentacji na wniosek niemieckiego urzędu ochrony konkurencji.

    „W Apple wierzymy, że prywatność jest podstawowym prawem człowieka, dlatego stworzyliśmy App Tracking Transparency, aby dać użytkownikom prosty sposób decydowania o tym, czy aplikacje mogą śledzić ich aktywność w aplikacjach i witrynach innych firm. Choć uważamy, że obecny komunikat ATT jest jasny, łatwy do zrozumienia i skutecznie pozostawia kontrolę nad danymi użytkownikom — co potwierdzają również niemieckie organy ochrony danych — zgodziliśmy się na zmiany jego treści i formatowania na wniosek Federalnego Urzędu Kartelowego. Dzięki tym zobowiązaniom możemy nadal oferować to ważne narzędzie ochrony prywatności w Europie i zapewnić, że to użytkownicy, a nie firmy z branży reklamowej czy brokerzy danych, będą decydować o swoich danych.”

    Apple odpowiada na zarzuty dotyczące konkurencji

    Od momentu wprowadzenia ATT w 2021 roku firmy z branży reklamy internetowej wielokrotnie twierdziły, że rozwiązanie daje Apple przewagę konkurencyjną.

    Apple stanowczo odrzuca te zarzuty. Firma podkreśla, że zasady ATT obowiązują wszystkie aplikacje, również te tworzone przez Apple.

    Producent iPhone’ów wyjaśnia, że nie wyświetla własnego komunikatu ATT tylko dlatego, że nie śledzi użytkowników pomiędzy aplikacjami i stronami należącymi do innych firm. Apple deklaruje również, że nie korzysta z danych pochodzących od podmiotów trzecich do personalizowania reklam, mierzenia ich skuteczności ani nie sprzedaje danych użytkowników brokerom informacji.

    Co więcej, Apple zwraca uwagę, że poszło nawet dalej niż wymagają tego przepisy, pytając użytkowników także o zgodę na wykorzystywanie informacji z konta Apple oraz historii pobierania aplikacji w App Store do personalizacji własnych reklam. Deweloperzy nie mają analogicznego obowiązku.

    Niemieckie organy ochrony danych stanęły po stronie ATT

    Ciekawym elementem całego postępowania jest fakt, że niemieckie organy odpowiedzialne za ochronę danych osobowych nie podzielały wielu zastrzeżeń zgłaszanych przez urząd ochrony konkurencji.

    W dokumentach opublikowanych przez Bundeskartellamt znalazły się informacje, że regulatorzy odpowiedzialni za ochronę prywatności uznawali obecny komunikat ATT za przejrzysty i nie dostrzegali w nim prób manipulowania decyzjami użytkowników.

    Również podczas konsultacji rynkowych wielu deweloperów miało pozytywnie ocenić propozycje przedstawione przez Apple.

    Co to oznacza dla użytkowników?

    Dla przeciętnego właściciela iPhone’a czy iPada zmiany będą przede wszystkim kosmetyczne. Mechanizm App Tracking Transparency nadal będzie pozwalał zdecydować, czy konkretna aplikacja może śledzić aktywność użytkownika pomiędzy aplikacjami i stronami internetowymi.

    Apple podkreśla, że najważniejszy cel pozostaje bez zmian – użytkownik nadal będzie miał pełną kontrolę nad tym, kto może wykorzystywać jego dane do profilowania reklam i monitorowania aktywności w sieci.

    Warto również zwrócić uwagę na polski kontekst całej sprawy. Choć postępowanie prowadzone przez UOKiK toczy się niezależnie od niemieckiego, Apple potwierdza, że pozostaje w kontakcie z polskim regulatorem i kontynuuje współpracę w tej sprawie. Można więc spodziewać się, że uzgodnione dziś rozwiązania będą miały znaczenie również dla dalszego przebiegu postępowania w Polsce.

    #AppTrackingTransparency #Apple #ATT #komisjaEuropejska #uokik
  3. Kiełbasa pradziada z Dukli z unijną ochroną

    Kiełbasa pradziada z Dukli została objęta unijną ochroną jako chronione oznaczenie geograficzne (ChOG). Decyzja Komisji Europejskiej oznacza, że nazwa tego wyjątkowego wyrobu jest odtąd chroniona w całej Unii Europejskiej. To…...

    tupoznan.pl/kielbasa-pradziada

    #Polska #KomisjaEuropejska #MinisterstwoRolnictwa #StefanKrajewski

  4. Jabłka krajeńskie z unijną ochroną od 4 sierpnia

    Jabłka krajeńskie z unijną ochroną stały się faktem. Komisja Europejska zarejestrowała je jako Chronione Oznaczenie Geograficzne (ChOG) 4 sierpnia 2026 roku. To oznacza, że nazwa tych owoców jest od tego… Artykuł Jabłka...

    tupoznan.pl/jablka-krajenskie-

    #Polska #KomisjaEuropejska #MinisterstwoRolnictwa #StefanKrajewski

  5. Raport o praworządności 2026 pokazuje rekordowe zaufanie do sądów

    Komisja Europejska opublikowała siódmą edycję Raportu o praworządności 2026, który potwierdza przełomową poprawę oceny niezależności sądów w Polsce. Zaufanie obywateli i przedsiębiorców do wymiaru sprawiedliwości wzrosło niemal...

    tupoznan.pl/raport-o-praworzad

    #Polska #Sport #KomisjaEuropejska #MinisterstwoSprawiedliwości #Sejm

  6. Unia Europejska ustępuje. Smartwatche i opaski bez łatwo wymiennych baterii, nie tylko Apple Watch

    Komisja Europejska częściowo zmieniła front w sprawie ekoprojektowania elektroniki użytkowej. Już wcześniej pisaliśmy, że Apple Watch zwolniony z unijnego wymogu wymiennych baterii, jednak na sprawę można spojrzeć trochę inaczej.

    W przyjętym właśnie akcie delegowanym urzędnicy rozszerzyli listę wyjątków od rygorystycznego obowiązku zapewnienia konsumentom łatwej i samodzielnej wymiany baterii. Wśród nowych kategorii znalazła się elektronika noszona (wearables) – w tym smartwatche i trackery fitness.

    Apple Watch zwolniony z unijnego wymogu wymiennych baterii — Bruksela łagodzi przepisy

    Pisaliśmy o tym już w 2023 roku, gdy UE zapowiadała obowiązek wymiennych baterii w urządzeniach elektronicznych. Wtedy wydawało się, że Bruksela bezkompromisowo zmusi wszystkich producentów do zmiany projektów. Świeża decyzja Komisji Europejskiej pokazuje jednak, że obecny kierunek rozwoju urządzeń ubieralnych będzie mógł zostać utrzymany.

    Baterie w każdym smartfonie (i nie tylko) mają być wymienne – tak chce UE

    Dlaczego wearables uniknęły rewolucji? Wodoodporność i ryzyko pożarów

    Pierwotne założenia rozporządzenia bateryjnego miały umożliwić konsumentom samodzielną wymianę akumulatorów w wielu urządzeniach elektronicznych. W przypadku smartfonów cel ten wydaje się technicznie osiągalny, jednak dla miniaturowych zegarków okazał się znacznie trudniejszy do pogodzenia z wymaganiami dotyczącymi konstrukcji i bezpieczeństwa.

    Przeanalizowanie wniosków z konsultacji rynkowych oraz opinii ekspertów doprowadziło do wyznaczenia nowych granic dla unijnych przepisów:

    • Szczelność konstrukcji: otwarcie korpusu zegarka przez amatora naruszałoby fabryczną wodoodporność, która w sprzęcie sportowym jest kluczowym parametrem użytkowym.
    • Zagrożenie w sortowniach odpadów: Komisja wprost zwraca uwagę, że niewłaściwie usuwane niewielkie akumulatory litowo-jonowe zwiększają ryzyko pożaru w zakładach przetwarzania odpadów. Ten argument mocno zaważył na decyzji – niekontrolowany demontaż tak małych ogniw w domach mógłby pogłębić problem.
    • Serwis profesjonalny zamiast domowego: wyłączenie z nakazu samodzielnej wymiany przez konsumenta nie oznacza braku jakichkolwiek reguł. Baterie w zegarkach Apple Watch czy Garmin nadal będą wymienne, ale proces ten będzie musiał być możliwy do przeprowadzenia przez niezależnych, profesjonalnych serwisantów.

    Co dalej z unijnymi przepisami?

    Nowe przepisy nie wchodzą w życie natychmiast. Akt delegowany został przekazany do Parlamentu Europejskiego i Rady UE, które mają czas na jego weryfikację. Jeśli te instytucje nie zgłoszą sprzeciwu, prawo wejdzie w życie 20 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE.

    Dla konsumentów to jasny komunikat: za wymianę zużytego ogniwa w swoim smartwatchu wciąż trzeba będzie zapłacić w serwisie. W przypadku urządzeń o tak wysokim stopniu miniaturyzacji bezpieczeństwo pożarowe oraz odporność na warunki atmosferyczne ostatecznie wygrały z ideą pełnej samowystarczalności użytkownika.

    #AppleWatch #garmin #komisjaEuropejska #prawoDoNaprawy #prawoUE #rozporządzenieBateryjne #smartwatche #wearables #wymianaBateriiWSmartwatchu
  7. Apple przegrywa w Luksemburgu – App Store i iOS pozostają „gatekeeperem”

    Sąd Unii Europejskiej oddalił skargę Apple przeciwko unijnej klasyfikacji App Store i iOS jako „gatekeeperów” w rozumieniu Aktu o rynkach cyfrowych. Firma nadal podlega ścisłym obowiązkom DMA, choć część zarzutów dotyczących iMessage sąd uznał za niedopuszczalną.

    Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu oddalił dziś skargę Apple przeciwko decyzji Komisji Europejskiej, która w 2023 roku nadała pięciu sklepom App Store — na iPhonie, iPadzie, Macu, Apple TV i Apple Watchu — status jednej, zbiorczej podstawowej usługi platformowej podlegającej Aktowi o rynkach cyfrowych (DMA), jak informuje MacRumors na podstawie Reutersa. Trybunał orzekł wprost:

    „Sąd Generalny oddala skargi Apple dotyczące jego wyznaczenia jako gatekeepera w odniesieniu do App Store i iOS”.

    Apple złożyło skargę do luksemburskiego sądu w 2024 roku, próbując podważyć zarówno klasyfikację samych sklepów z aplikacjami, jak i status iOS jako tzw. platformy bramkowej — czyli systemu, który musi umożliwiać interoperacyjność z usługami konkurencji. Status „gatekeepera” w rozumieniu DMA niesie za sobą konkretne, dotkliwe dla Apple obowiązki: zakaz faworyzowania własnych usług względem konkurencyjnych, zakaz łączenia danych osobowych między różnymi usługami oraz konieczność umożliwienia użytkownikom korzystania z alternatywnych sklepów z aplikacjami.

    Apple próbowało też podważyć klasyfikację iMessage jako tzw. niezależnej od numeru usługi komunikacji interpersonalnej (NIICS), co objęłoby aplikację unijnymi regulacjami telekomunikacyjnymi. W tej części sąd nie rozstrzygnął sprawy merytorycznie — uznał, że skarga Apple dotycząca iMessage jest po prostu niedopuszczalna.

    Warto przypomnieć, kto w ogóle podlega tak surowej klasyfikacji. Zgodnie z DMA, aby zostać uznanym za „gatekeepera”, przedsiębiorstwo musi osiągać w Unii Europejskiej sprzedaż na poziomie co najmniej 7,5 mld euro rocznie lub mieć kapitalizację rynkową powyżej 75 mld euro. Do tego dana platforma lub usługa musi mieć ponad 45 mln aktywnych użytkowników miesięcznie oraz ponad 10 000 aktywnych użytkowników biznesowych rocznie na terenie UE. Apple spełnia te kryteria z wyraźnym zapasem w każdej z kategorii.

    To kolejna z serii porażek Apple w starciach z Brukselą. Jak pisaliśmy wcześniej na iMagazine, firma sama zaskarżyła DMA i wzywała do jego całkowitej rewizji, argumentując, że regulacje tworzą luki bezpieczeństwa i pogarszają doświadczenie użytkownika. Dzisiejszy wyrok nie jest jeszcze ostatnim słowem w tej sprawie — Apple ma prawo odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, najwyższej instancji sądowniczej UE. Biorąc pod uwagę dotychczasową determinację firmy w tym sporze, taki krok wydaje się bardzo prawdopodobny.

    Siri AI w systemach 27. Największy skok od lat, którego w Polsce oficjalnie nie będzie

    #AktORynkachCyfrowych #antymonopol #AppStore #Apple #DMA #Gatekeeper #imessage #iOS #komisjaEuropejska #Luksemburg #regulacje #SądUniiEuropejskiej #UniaEuropejska
  8. Miliardowy wyrok dla Google. Sąd ostatecznie utrzymał gigantyczną karę za monopol Androida

    Najwyższy sąd Unii Europejskiej odrzucił apelację amerykańskiego giganta i podtrzymał karę w wysokości 4,1 miliarda euro.4

    To najwyższa sankcja finansowa w historii nałożona przez Komisję Europejską za praktyki monopolistyczne. Dla przeciętnego użytkownika smartfona ten wyrok to jasny sygnał: Google nie może bezkarnie ograniczać wolnego rynku, co w perspektywie czasu wymusi na korporacjach dawanie konsumentom większej swobody wyboru oprogramowania.

    Sprawa ciągnie się od 2018 roku, kiedy to Komisja Europejska nałożyła pierwotną karę wynoszącą 4,3 miliarda euro (później skorygowaną do 4,1 miliarda). Google broniło się twierdzeniem, że jego model biznesowy wspiera otwartość systemu i daje konsumentom darmowe narzędzie. Unijni sędziowie uznali jednak te argumenty za bezpodstawne i definitywnie zamknęli drogę odwoławczą.

    Trzy grzechy główne giganta technologicznego

    Unijne śledztwo wykazało, że Google wykorzystywało dominującą pozycję systemu Android na rynku mobilnym. Praktyki te miały na celu całkowite odcięcie użytkowników od alternatywnych, konkurencyjnych rozwiązań:

    • Wymuszanie instalacji aplikacji: producenci telefonów musieli domyślnie instalować wyszukiwarkę Google oraz przeglądarkę Chrome. Był to twardy warunek, aby w ogóle otrzymać licencję na kluczowy sklep z aplikacjami Google Play.
    • Płatności za wyłączność: korporacja płaciła gigantyczne sumy największym producentom sprzętu oraz operatorom sieci komórkowych. Warunek był jeden: na urządzeniach miała znajdować się wyłącznie wyszukiwarka Google.
    • Blokowanie niezależnych wersji systemu: Google groziło producentom cofnięciem pozwoleń na instalację swoich flagowych aplikacji, jeśli ci próbowali sprzedawać smartfony działające na alternatywnych, zmodyfikowanych wersjach Androida (tzw. forkach).

    Unijne prawo nie zabrania preinstalowania własnego oprogramowania, o ile użytkownik może łatwo pobrać alternatywne programy. Niedozwolony jest natomiast odgórny szantaż biznesowy, który uniemożliwiał producentom sprzętu jakąkolwiek współpracę z konkurentami Google.

    Seryjny monopolista pod lupą Brukseli

    To nie pierwszy i zapewne nie ostatni gigantyczny rachunek, jaki Alphabet (spółka-matka Google) musi zapłacić w Europie. Unia Europejska systematycznie rozbija monopol firmy w kolejnych sektorach cyfrowej gospodarki.

    W wrześniu 2024 roku potwierdzono karę 2,4 miliarda euro za faworyzowanie własnej porównywarki cenowej (Google Shopping) w wynikach wyszukiwania. Z kolei w wrześniu 2025 roku nałożono kolejne 2,95 miliarda euro grzywny za łamanie prawa antymonopolowego i niszczenie konkurencji na rynku reklam online.

    Choć te kwoty robią wrażenie, bledną przy absurdalnym wyroku rosyjskiego sądu z października 2024 roku. Za blokowanie państwowych kanałów propagandowych na YouTube nałożono tam na Google karę dwóch sekstyliardów rubli – kwotę całkowicie abstrakcyjną, przewyższającą globalne PKB świata. Wyrok europejski, w przeciwieństwie do rosyjskiego, jest jednak w pełni egzekwowalny i realnie uderzy w finanse oraz dalszą strategię technologiczną korporacji.

    Wakacyjny nadzór nad smartfonem. Google rozbudowuje narzędzia kontroli w systemie Android

    #Alphabet #Android #Google #komisjaEuropejska #Monopol #prawoAntymonopolowe #smartfony #wyrokSądu
  9. Apple kontra UE: kto naprawdę odpowiada za brak Siri AI w Europie?

    Spór pomiędzy Apple a Komisją Europejską dotyczący nowej Siri AI właśnie wszedł na zupełnie nowy poziom. Zaledwie dzień po tym, jak podczas WWDC26 Apple ogłosiło opóźnienie premiery Siri AI na iPhone’ach i iPadach w Unii Europejskiej, odpowiedź Brukseli była wyjątkowo stanowcza. Według Komisji Europejskiej to nie przepisy DMA uniemożliwiają wdrożenie nowej Siri, lecz fakt, że Apple nie było w stanie przygotować rozwiązania spełniającego europejskie wymogi interoperacyjności, prywatności i bezpieczeństwa. Jak informuje Reuters, Komisja odrzuciła również wniosek Apple o czasowe zwolnienie z części obowiązków wynikających z DMA.

    To nie DMA, tylko decyzja Apple?

    Podczas briefingów po WWDC26 przedstawiciele Apple, w tym Craig Federighi, sugerowali, że wymogi wynikające z Digital Markets Act zmuszają firmę do otwarcia dostępu do Siri AI w sposób, który mógłby zagrozić prywatności użytkowników. W efekcie Apple zdecydowało się nie udostępniać nowej Siri AI na iPhone’ach i iPadach w Unii Europejskiej wraz z premierą iOS 27 i iPadOS 27.

    Tymczasem rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń. W rozmowie z Reuters stwierdził, że „decyzja o niewdrożeniu Siri AI w UE należy wyłącznie do Apple”. Dodał również, że w przepisach DMA nie ma niczego, co uniemożliwiałoby wprowadzanie nowych produktów i usług na europejski rynek.

    Odrzucony wniosek o 18 miesięcy

    Według Reutersa Apple miało zaproponować rozwiązanie przejściowe zakładające stworzenie dodatkowej warstwy pośredniczącej pomiędzy Siri AI a zewnętrznymi asystentami. Firma chciała uzyskać 18 miesięcy na wdrożenie takiego modelu. Komisja Europejska odrzuciła jednak tę propozycję.

    Regnier stwierdził, że zamiast przygotować rozwiązanie zgodne z DMA, Apple wystąpiło o zwolnienie z obowiązków interoperacyjności. Komisja uznała, że przepisy nie przewidują takich wyjątków. Reuters cytuje również jego mocne słowa, że Apple „po prostu nie było w stanie opracować rozwiązań interoperacyjności spełniających podstawowe standardy prywatności i bezpieczeństwa UE”.

    Dwie strony, dwie narracje

    Patrząc na całą sytuację z boku, można odnieść wrażenie, że obie strony opisują zupełnie inne wydarzenia.

    Apple twierdzi, że DMA wymusza otwarcie systemu w sposób, który może naruszyć prywatność użytkowników i osłabić bezpieczeństwo platformy. Komisja Europejska odpowiada, że przepisy nie blokują wdrożenia Siri AI, a jedynie wymagają zapewnienia równych zasad dostępu dla konkurencyjnych usług.

    Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku. DMA rzeczywiście wymaga interoperacyjności, a Apple od lat buduje swoją przewagę konkurencyjną właśnie wokół ścisłej kontroli nad ekosystemem. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że mieszkańcy Unii Europejskiej po raz kolejny stają się zakładnikami regulacyjnego sporu pomiędzy gigantem technologicznym a europejskimi regulatorami.

    Europejczycy znów czekają

    Niezależnie od tego, kto ma rację, rezultat pozostaje taki sam. Użytkownicy w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Australii otrzymają nową Siri AI jeszcze w tym roku. Europejczycy będą musieli poczekać na rozwiązanie konfliktu pomiędzy Apple a Komisją Europejską. A na razie nic nie wskazuje na to, by obie strony były blisko porozumienia.

    #AI #Apple #AppleIntelligence #DMA #komisjaEuropejska #Siri
  10. Apple krytykuje przegląd DMA. „Europa skupia się na regulacjach kosztem innowacji”

    Apple odniosło się do najnowszego przeglądu przepisów Digital Markets Act opublikowanego przez Komisję Europejską (28.04.2026). Według firmy z Cupertino dokument ten pomija kluczowe konsekwencje wprowadzenia regulacji i stanowi niewykorzystaną szansę na wsparcie konkurencyjności oraz innowacyjności w Europie.

    Komisja Europejska przedstawiła dziś pierwszą ocenę funkcjonowania DMA, czyli aktu prawnego mającego na celu ograniczenie dominacji największych firm technologicznych i zwiększenie konkurencji na rynku cyfrowym. Apple uważa jednak, że obecne podejście regulatorów zmierza w niewłaściwym kierunku.

    Zdaniem firmy, Europa skupia się dziś bardziej na regulowaniu rynku niż na wspieraniu innowacji, co w dłuższej perspektywie może odbić się negatywnie zarówno na użytkownikach, jak i całym sektorze technologicznym.

    Stanowisko Apple

    Apple przysłało nam oficjalne stanowisko w tej sprawie, które rzuca światło na obawy firmy związane z praktycznymi skutkami DMA. Oto jego tłumaczenie:

    „W Apple koncentrujemy się na tworzeniu najbardziej innowacyjnych i godnych zaufania produktów na świecie, które wzbogacają życie ludzi. Jesteśmy rozczarowani, że ten przegląd nie uwzględnia wielu rzeczywistych skutków DMA dla prywatności użytkowników, bezpieczeństwa i innowacji. Nasi klienci w Unii Europejskiej już doświadczają zwiększonego ryzyka w wyniku DMA, w tym większej ekspozycji na szkodliwe treści poprzez alternatywne kanały dystrybucji, zakłócenia spójnego i zintegrowanego doświadczenia, które cenią, udostępniania ich bardzo wrażliwych danych niezaufanym podmiotom trzecim oraz opóźnień w dostępie do najnowszych funkcji i technologii dostępnych w innych częściach świata. Apple będzie nadal opowiadać się za bardziej pragmatycznym podejmowaniem decyzji w ramach DMA, które pozwoli nam zapewnić poziom prywatności, bezpieczeństwa i jakości doświadczenia, na jaki zasługują nasi użytkownicy.”

    Spór o przyszłość rynku cyfrowego w UE

    Wypowiedź Apple wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą skutków DMA. Regulacja, która weszła w życie, ma zwiększyć konkurencję i ograniczyć wpływ największych platform technologicznych. Jednak jej krytycy – w tym Apple – wskazują na potencjalne skutki uboczne, takie jak fragmentacja ekosystemów, obniżenie poziomu bezpieczeństwa czy wolniejsze wdrażanie nowych funkcji.

    Z perspektywy użytkowników w Europie oznacza to możliwe zmiany w sposobie korzystania z usług cyfrowych – od alternatywnych sklepów z aplikacjami po większą interoperacyjność systemów. Apple sugeruje jednak, że te zmiany mogą odbywać się kosztem jakości doświadczenia i ochrony danych.

    Europa między regulacją a innowacją

    Spór pomiędzy Apple a Komisją Europejską pokazuje rosnące napięcie między regulatorami a firmami technologicznymi. Z jednej strony UE chce tworzyć bardziej otwarty i konkurencyjny rynek cyfrowy, z drugiej – globalni gracze wskazują na ryzyko nadmiernej regulacji.

    Najbliższe miesiące pokażą, czy możliwe będzie wypracowanie kompromisu, który pogodzi cele obu stron. Jedno jest pewne – Digital Markets Act już teraz realnie wpływa na kształt rynku technologicznego w Europie i doświadczenia milionów użytkowników.

    DMA miał obniżyć ceny i zwiększyć konkurencję. Najnowsze badanie: konsumenci nie zyskują – a tracą bezpieczeństwo i wygodę

    #Apple #DMA #DMAApple #komisjaEuropejska
  11. Komisja Europejska uruchomiła śledztwo w sprawie potencjalnych naruszeń Digital Services Act przez Shein

    Komisja Europejska wszczęła śledztwo przeciwko chińskiej platformie Shein z tytułu możliwych naruszeń ustawy Digital Services Act – od braku przejrzystości algorytmów rekomendujących po sprzedaż nielegalnych towarów. „Kontrabanda” poprosiła przedstawicieli platformy Shein o komentarz.

    kontrabanda.net/r/ke-shein-dsa

  12. Komisja Europejska informuje o grancie wartym 700 mln EUR przekazanym na laboratorium NanoIC

    Unia Europejska przekazała 700 mln euro grantu na projekt NanoIC — linię półprzewodników produkowaną w Europie. Ma to związek z ustawą European Chips Act, która ma na celu przynajmniej częściowe uniezależnienie się od pozaeuropejskich producentów półprzewodników.

    kontrabanda.net/r/ke-nanoic-70

  13. Komisja Europejska wstępnie uznaje „uzależniającą funkcjonalność” TikToka za naruszającą ustawę Digital Services Act

    play.kontrabanda.net/w/6VhqxkG

  14. Komisja Europejska rozpoczęła otwarte konsultacje społeczne w ramach opracowywania strategii UE wobec otwartego oprogramowania (i nie tylko). KE dostrzega wartość "open source" w budowaniu technologicznej niezależności, bezpieczeństwa i konkurencyjności UE. Wydaje mi się, że warto KE utwierdzić w tym rozpoznaniu i wskazać różne sposoby, w jakie "open source" może te cele/wartrości wspierać. Zachęcam. Konsultacje trwają do 3 lutego.

    ec.europa.eu/info/law/better-r

    #KomisjaEuropejska #opensource

  15. Elon Musk obiecuje pełną transparentność. Nowy algorytm X ma być open source

    Właściciel platformy X złożył kolejną odważną deklarację dotyczącą jawności działania serwisu.

    Elon Musk zapowiedział, że w ciągu najbliższych siedmiu dni udostępni kod źródłowy nowego algorytmu, odpowiedzialnego za to, co użytkownicy widzą na swoich tablicach. Ruch ten ma na celu ucięcie spekulacji dotyczących manipulowania zasięgami oraz cenzury.

    Zgodnie z wpisem miliardera, upublicznienie kodu ma być kompleksowe. Obejmie ono „wszystkie kody używane do określania, jakie posty organiczne i reklamowe są rekomendowane użytkownikom”. Co więcej, Musk zobowiązał się do regularności – proces ten ma być powtarzany co cztery tygodnie, a każdej aktualizacji towarzyszyć będą szczegółowe notatki dla deweloperów, wyjaśniające wprowadzone zmiany. Ma to pozwolić społeczności na bieżąco śledzić ewolucję mechanizmów rządzących platformą.

    „Zrównoważony” rozwój był nudny. Elon Musk zmienia misję Tesli na „Niesamowitą Obfitość”

    Powtórka z rozrywki?

    Do zapowiedzi tych należy jednak podchodzić z pewną dozą ostrożności. Podobna sytuacja miała miejsce w 2023 roku, krótko po przejęciu Twittera, kiedy to Musk opublikował na GitHubie kod odpowiedzialny za feed „Dla Ciebie”. Wówczas jednak eksperci szybko wytknęli, że udostępniony materiał był niekompletny, pozbawiony kluczowych parametrów (wag), a sam projekt nie był później aktualizowany, przez co szybko stał się nieaktualny w stosunku do działającego serwisu.

    Ucieczka do przodu przed regulatorami

    Decyzja o „pełnej jawności” zbiega się w czasie z rosnącą presją ze strony organów nadzorczych. Algorytmy rekomendacyjne X są obecnie przedmiotem dochodzeń prowadzonych przez Francję oraz Komisję Europejską.

    Bruksela niedawno przedłużyła nakaz przechowywania danych wysłany do firmy, co sugeruje, że śledztwo w sprawie zgodności z aktem o usługach cyfrowych (DSA) nabiera tempa. Dodatkowym obciążeniem wizerunkowym są niedawne kontrowersje związane z chatbotem Grok, który generował nielegalne treści (CSAM) oraz materiały deepfake bez zgody przedstawionych na nich osób.

    Otwarcie kodu algorytmu reklamowego to ruch bezprecedensowy w branży mediów społecznościowych, gdzie mechanizmy te są zazwyczaj najpilniej strzeżoną tajemnicą handlową. Jeśli Musk faktycznie zrealizuje swoją obietnicę w zapowiedzianym kształcie, może to wymusić nową jakość dyskusji o transparentności Big Techu. Z drugiej strony, może to być jedynie kolejna gra na czas w obliczu widma gigantycznych kar finansowych w Europie.

    Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

    #algorytmX #ElonMusk #Grok #komisjaEuropejska #mediaSpołecznościowe #news #openSource #reklamyNaX #Twitter
  16. Komisja Europejska „żąda wyjaśnień” dotyczących Groka generującego roznegliżowane zdjęcia

    Komisja Europejska domaga się wyjaśnień od platformy X po zarzutach, że model Grok w „ostrym trybie” generował treści przypominające pornografię dziecięcą. Moderacja serwisu X kilka dni temu nadmieniła w oświadczeniu, że „każdy wysyłający zapytania o generowanie tego typu treści jest traktowany tak samo, jakby takie treści samemu udostępniał”.

    kontrabanda.net/r/komisja-euro

  17. Grok na X – mroczne oblicze AI, które może rujnować życie kobiet

    Myślisz, że najgorsze, co Grok robi na X, to dorabianie bikini do selfie? Niestety, poza główną sceną działa wersja „reżyserska” – i jest o wiele mroczniejsza.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/grok-na-x-mroczn

    #PressMindLabs #deepfake #grok #komisjaeuropejska #ofcom #platformax

  18. Koniec dyktatu „płać albo śledzimy”. Meta ugięła się pod presją Unii i wprowadza trzecią opcję

    Użytkownicy Facebooka i Instagrama w Europie wkrótce otrzymają nowy wybór.

    Po miesiącach przepychanek z Brukselą, Meta zgodziła się zmodyfikować swój kontrowersyjny model subskrypcyjny. Obok płatnej wersji bez reklam i darmowej wersji z pełnym śledzeniem, pojawi się opcja pośrednia – wyświetlająca mniej spersonalizowane reklamy.

    Decyzja ta jest bezpośrednim skutkiem śledztwa prowadzonego przez Komisję Europejską w ramach aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Bruksela zakwestionowała dotychczasowy model „Pay or Consent”, argumentując, że zmuszanie użytkowników do wyboru między opłatą a pełnym oddaniem prywatności jest nieuczciwe.

    Wersja „Ad-light” jako kompromis

    Zgodnie z ogłoszeniem Komisji, Meta zaoferuje użytkownikom alternatywną wersję serwisów Facebook i Instagram. Będzie ona darmowa, ale w zamian za to wyświetlane reklamy będą oparte na znacznie mniejszej ilości danych osobistych (tzw. opcja ad-light). To próba znalezienia złotego środka, który zadowoli regulatorów, nie odcinając jednocześnie giganta od przychodów reklamowych.

    Stawka była wysoka. W kwietniu Komisja nałożyła już na Metę wstępną karę w wysokości 200 milionów euro, grożąc jednocześnie naliczaniem codziennych kar finansowych, które mogłyby sięgnąć nawet 5 proc. średniego dziennego światowego przychodu firmy.

    Polityczne tło sporu

    Ruch Mety jest próbą deeskalacji napięcia na linii USA–UE. Przypomnijmy, że zaledwie w zeszłym tygodniu Komisja nałożyła karę 120 milionów euro na platformę X (dawniej Twitter) należącą do Elona Muska. Wywołało to ostrą reakcję amerykańskich polityków, w tym sekretarza stanu Marco Rubio oraz ambasadora USA przy UE Andrew Puzdera, którzy oskarżyli Unię o „regulatory over-reach” (nadregulację) i atakowanie amerykańskich firm.

    Meta wybrała inną drogę niż Musk – zamiast iść na wojnę, woli dostosować model biznesowy. Komisja Europejska skomentowała ofertę Mety jako „bardzo dobry krok naprzód”, zaznaczając jednak, że sprawa nie jest jeszcze oficjalnie zamknięta i zmiany będą monitorowane.

    Unia uderza w imperium Muska. X z pierwszą w historii karą na mocy DSA

    #DMA #Facebook #Instagram #komisjaEuropejska #Meta #news #PayOrConsent #reklamyPersonalizowane

  19. [SHORT] Komisja Europejska nie może już publikować nowych reklam na Twitterze

    play.kontrabanda.net/w/dUmBewx

  20. Komisja Europejska nie może już publikować nowych reklam na Twitterze

    Konto reklamowe Komisji Europejskiej na Twitterze zostało zablokowane. Między przedstawicielami KE a Twittera narasta od pewnego czasu konflikt.

    kontrabanda.net/r/komisja-euro

  21. @anc

    To ja napiszę to co, napisałem już wielu ludziom na Twitterze. Unia Europejska jest 100% sterowana przez same Państwa Członkowskie UE. Jeżeli ktoś wam mówi, że “Unia coś kazała” to znaczy, że zostaliście okłamani.

    Dwa najważniejsze organy to Komisja Europejska, która składa się z szefów rządów państw europejskich, oraz Parlament Europejski, który jest wybieralny przez wszystkich obywateli UE. Pierwszych wybraliście w wyborach krajowych, drugich w wyborach europejskich. Sami ich wybraliście, nikt inny ich nie wybrał za was. No chyba, że nie poszliście na wybory ale to już pretensje do samych siebie.

    Ja doskonale rozumiem skąd się bierze ta narracja, że “Unia kazała” bo siedziałem w przepisach europejskich przez lata. To bardzo proste, typowy unijny cykl legislacyjny wygląda tak (T to czas w latach):

    1. T-5: jakieś państwo albo grupa państw zgłasza projekt nowego prawa - typu nakrętki, termoizolacja, jakiś handel zewnętrzny, cokolwiek; politycy w krajach wnioskujących chwalą się, że coś robią, politycy w innych krajach, tu Polska jest mistrzem, mają w dupie - kogo obchodzi jakieś prawo, które będzie za 5 lat? nikt o tym nie mówi, może portale branżowe coś bąkną
    2. T-4: na całego toczą się prace legislacyjne na poziomie UE, które są bardzo sformalizowane i systematyczne - wszystkie kraje mają prawo wysyłać ekspertów, przedstawicieli rządu, lobbystów, NGO itd; więc te co są zainteresowane, to wysyłają i się dogadują o szczegółach; Polska nikogo nie wysyła bo kogo to obchodzi?
    3. T-3: zaczynają się konsultacje na szczeblu krajowym, projekty są wysyłane do państw członkowskich, od których oczekuje się, że ich ministerstwa skierują to do swoich branż i zgłoszą uwagi itd. Ojej, ale w Polsce akurat były wybory i nowy rząd ma w dupie jakieś projekty, bo musi w 100 dni zrobić hype swojej zajebistości a nie jakieś nudne projekty, które może wejdą za 3 lata. Media w ogóle nic nie jarzą bo akurat jest “mama Madzi” albo coś i robi więcej odsłon.
    4. T-2: projekt wchodzi do Parlamentu Europejskiego; tylko, że Polacy akurat mieli nastrój “nasza chata z kraja” i wybrali tam faceta z kucykiem, który ma pierdolca na punkcie LGBT i tylko to go interesuje oraz babę, która nie mówi w żadnym języku poza podkarpackim a z matematyki to interesują ją głównie diety i kilometrówki do Brukseli. Polska część sali obrad jest pusta.
    5. T-1: PE przegłosowuje, zaczynają się notyfikacje; w Polsce robi się szum w mediach, media robią pospolite ruszenie pod hasłem “UNIA NAM KAŻE”, na ulice wylegają ludzie z bannerami “NIE ŻUCIM ZIEMI SKĄD NASZ RUD”, posłowie robią Rejtana na ulicach i krzyczą o Polexicie i ZSRR.
    6. T-0: dyrektywa wchodzi w życie; nic się nie dzieje, bo ona ma vacatio legis i wszyscy znowu zapominają, a poza tym jest maj i się robi teraz karkówki z browarkiem
    7. T+5: mija dwukrotnie przekroczone vacatio legis, polski rząd zaczyna być ścigany za brak wdrożenia, powtórka z pkt 6, ale krótka bo potem są wakacje i posłowie mają w dupie, więc wszyscy znowu zapominają
    8. T+10: dyrektywa obowiązuje od 3 lat, wszyscy o niej zapomnieli i się przyzwyczaili, a poza tym jest jakaś nowa inba i media mogą robić odsłony

    No więc z mojego doświadczenia tak to dokładnie działa w przypadku praktycznie każdej kontrowersyjnej w Polsce dyrektywy. Ludzie, którzy biorą od początku udział w pracach legislacyjnych - jak ja to robiłem w paru przypadkach - patrzą na ten cyrk i kręcą kółko na czole.

    Bo naprawdę trzeba mieć nieźle nasrane do głowy, żeby jednego dnia czytać, że “samotne Węgry bohatersko wstrzymują sankcje przeciwko Rosji”, a następnego, że “Unia zmusiła Polskę do czegośtam” i wierzyć, że obie te rzeczy są równocześnie prawdą.

    Podsumowując, za każdym razem gdy czytasz, że “Unia kogoś zmusiła” to w rzeczywistości stoi za tym nasz rodzimy analfabeta lub kłamca, którego sam wybrałeś a on miał w dupie te przepisy, które teraz Ci się nie podobają i od początku do końca olewał pracę nad nimi.

    P.S. tak, ja wiem, że czasem można zostać przegłosowanym ale fundamentem działania Unii jest konsensus a w przypadku bardzo wielu decyzji wymagana jest jednogłośność więc faktycznie mamy tutaj odpowiednik liberum veto. Nie wierzcie, że Unia może “coś narzucić Polsce” jeśli ta wcześniej na to sama się nie zgodziła ustami wybranych przez was reprezentantów narodu.

    #UniaEuropejska #KomisjaEuropejska #ParlamentEuropejski #Europa

  22. Komisja Europejska zapowiada zmiany w GDPR

    Komisja Europejska zapowiada zmiany w GDPR, które mają ograniczyć irytujące wyskakujące okienka z zgodą na ciasteczka.

    Użytkownicy będą mogli ustawić jedną preferencję dotyczącą cookies bezpośrednio w przeglądarce lub systemie, a strony internetowe automatycznie ją odczytają. Pakiet zmian obejmuje też uproszczenie raportowania cyberbezpieczeństwa, łatwiejszy dostęp do danych i możliwość używania danych osobowych do trenowania AI bez dodatkowej zgody.

    Oprócz zmiany wymogów RODO dotyczących plików cookie, propozycja KE zezwala na wykorzystywanie danych osobowych do szkolenia sztucznej inteligencji bez wyraźnej zgody, upraszcza sprawozdawczość w zakresie cyberbezpieczeństwa, poprawia dostęp do danych dzięki uproszczonym zasadom i nie tylko, z pełnymi szczegółami dostępnymi w komunikacie prasowym Komisji Europejskiej. Opóźnia również wdrożenie części ustawy o sztucznej inteligencji, dając firmom dłuższy okres na dostosowanie się do przepisów.

    Krytycy obawiają się jednak osłabienia ochrony prywatności.

    #aiSi #ciasteczka #cyberbezpieczenstwo #daneOsobowe #gdpr #komisjaEuropejska #prywatnoscOnline #regulacjeUe #zgodaNaCookies #zmianyGdpr

  23. Nowe bilety, szybsze pociągi i Warszawa jako hub. Komisja Europejska ujawnia 4 filary planu kolejowego

    Komisja Europejska oficjalnie przedstawiła szczegółowy plan, który ma zrewolucjonizować podróże po kontynencie i sprawić, że szybka kolej stanie się najszybszym i najbardziej zrównoważonym sposobem podróżowania do 2040 roku.

    Niedawno opublikowana mapa pokazywała ambitne cele, takie jak podróż z Warszawy do Berlina w 4 godz. 15 min. Teraz wiemy, jak Bruksela zamierza to osiągnąć. Nowe, ambitniejsze przykłady mówią o skróceniu podróży Berlin-Kopenhaga z siedmiu do czterech godzin (do 2030 r.) czy połączeniu Paryża z Lizboną przez Madryt.

    Plan opiera się na czterech kluczowych filarach.

    Inwestycje i wspólna infrastruktura

    Plan zakłada przyspieszenie inwestycji i usunięcie transgranicznych „wąskich gardeł”. W najbliższych miesiącach ma powstać dedykowana strategia finansowania UE, która skoordynuje środki publiczne i prywatne.

    Ma to doprowadzić do zawarcia „High-Speed Rail Deal” – wielostronnego zobowiązania do mobilizacji inwestycji. Celem jest osiągnięcie prędkości znacznie powyżej 250 km/h, tam gdzie będzie to ekonomicznie uzasadnione.

    Lepsze usługi i bilety dla pasażerów

    To kluczowa zmiana dla podróżnych. Komisja zaproponuje w 2026 roku przepisy, które uproszczą transgraniczne systemy rezerwacji i sprzedaży biletów, ułatwiając planowanie podróży i chroniąc prawa pasażerów korzystających z wielu operatorów.

    Co ciekawe, Komisja chce też stworzyć rynek pociągów używanych. W 2027 roku zaproponuje środki zakazujące antykonkurencyjnego złomowania funkcjonujących i bezpiecznych pociągów. Ma to obniżyć barierę wejścia dla nowych firm, zwiększyć konkurencję i obniżyć ceny biletów.

    Harmonizacja technologii (jeden standard)

    Największym problemem kolei w Europie jest brak jednego standardu. Aby to zmienić, plan zakłada:

    • Uproszczenie certyfikacji maszynistów (w 2026 r.), aby ułatwić im prowadzenie pociągów za granicą.
    • Harmonizację wdrożenia ERTMS (Europejski System Zarządzania Ruchem Kolejowym), czyli jednego, wspólnego systemu sygnalizacji dla całego kontynentu.
    • Finansowanie badań (w 2026 r.) nad pociągami nowej generacji, które będą mogły płynnie poruszać się po różnych systemach kolejowych w Europie.

    Zarządzanie i nadzór

    Aby pilnować postępów, Komisja Europejska ustanowi specjalną „tablicę wyników” (scoreboard) do monitorowania rozwoju szybkiej kolei. Wzmocniona zostanie też Europejska Agencja Kolejowa, aby mogła skuteczniej usuwać zbędne przepisy krajowe i szybciej wydawać certyfikaty.

    Co ważne, plan zakłada również wzmocnienie bezpieczeństwa Europy poprzez ułatwienie szybkiego przemieszczania wojsk i sprzętu wojskowego obok transportu cywilnego.

    Jak podsumował komisarz ds. transportu, Apostolos Tzitzikostas:

    „Kolej dużych prędkości to nie tylko skracanie czasu podróży – to jednoczenie Europejczyków, wzmacnianie naszej gospodarki i przewodzenie w globalnym wyścigu o zrównoważony transport”.

    Hulajnogi Lime zostają na zimę. Operator ogłasza całoroczną dostępność w Polsce

    #bilety #ertms #kolejDuzychPredkosci #komisjaEuropejska #news #plan2040 #pociagi #tenT #transport #warszawa

  24. Unia stawia zarzuty: Meta i TikTok nie chroniły dzieci. Grozi im 6% kary z globalnych obrotów

    Unia Europejska ogłosiła wstępne ustalenia, które mocno uderzają w Metę (Facebook, Instagram) oraz TikToka. Zarzuty są bardzo poważne.

    Komisja Europejska stwierdziła, że obie platformy naruszyły zapisy Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA) w zakresie ochrony nieletnich. Główny zarzut dotyczy utrudniania badaczom dostępu do danych, a w przypadku Mety także celowego komplikowania procesów zgłaszania nielegalnych treści.

    Według wstępnych ustaleń Komisji, obie firmy stosowały „uciążliwe procedury” i stawiały bariery, które skutecznie uniemożliwiały lub utrudniały niezależnym badaczom dostęp do danych publicznych. W efekcie naukowcy nie byli w stanie rzetelnie ocenić, na jakie nielegalne lub szkodliwe treści narażeni są użytkownicy, w tym nieletni.

    W przypadku Mety zarzuty są jeszcze poważniejsze. Regulatorzy stwierdzili, że ani Facebook, ani Instagram nie zapewniają „przyjaznego dla użytkownika i łatwo dostępnego” mechanizmu zgłaszania nielegalnych treści, w tym tak poważnych jak materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci (CSAM). Co gorsza, Komisja oskarża firmę o celowe stosowanie „ciemnych wzorców” (dark patterns), czyli zwodniczych projektów interfejsu, aby proces zgłaszania był dla użytkownika niepotrzebnie skomplikowany i mylący.

    Obie korporacje dostały teraz czas na zapoznanie się z raportem i ustosunkowanie się do zarzutów. Jeśli ich odpowiedzi zostaną uznane przez UE za niewystarczające, grożą im gigantyczne kary finansowe. Akt o Usługach Cyfrowych pozwala w takim przypadku na nałożenie grzywny w wysokości do 6% całkowitego rocznego światowego obrotu firmy.

    To nie jedyne problemy Mety. Równolegle w USA firma przegrała ważną batalię sądową w procesie wytoczonym przez wiele stanów, które oskarżają ją o celowe uzależnianie nastolatków od swoich aplikacji. Sędzia odrzuciła argument Mety o „tajemnicy adwokackiej” w sprawie wewnętrznych badań (tych ujawnionych w 2021 r. przez „Wall Street Journal”, które pokazywały toksyczny wpływ Instagrama na nastolatki). Sąd uznał, że porady prawników, by „usuwać” i „blokować” badania, mogły wchodzić w zakres próby oszustwa lub zacierania śladów, co uchyla przywilej tajemnicy.

    Apple, Google i Meta na liście darczyńców. W Białym Domu powstaje sala balowa za 350 mln dolarów

    #AktOUsługachCyfrowych #CSAM #darkPatterns #DSA #karyFinansowe #komisjaEuropejska #Meta #news #ochronaDzieci #TikTok #UniaEuropejska

  25. Apple zyskuje: UE rezygnuje z podatku cyfrowego

    Unia Europejska wycofuje się z planowanego podatku od usług cyfrowych, który miał objąć giganci technologiczni, tacy jak Apple, donosi Politico.

    Zgodnie z nieoficjalnym dokumentem Komisji Europejskiej, nowy budżet UE na lata 2028–2035 nie przewiduje tego podatku. Zamiast tego zaproponowano trzy inne źródła dochodów: ogólnoeuropejski podatek akcyzowy od wyrobów tytoniowych, opłatę za zużyty sprzęt elektroniczny oraz podatek korporacyjny od firm z obrotami powyżej 50 mln euro rocznie.

    Rezygnacja z podatku cyfrowego ma związek z negocjacjami handlowymi UE–USA. Komisja Europejska dąży do uniknięcia napięć z Waszyngtonem i zabezpieczenia korzystnych warunków nowej umowy. Ostateczny projekt budżetu UE ma zostać opublikowany 16 lipca.

    Unia Europejska zaprzecza i nadal prowadzi działania antymonopolowe wobec Apple

    #Apple #AppleUE #budżetUE #handelMiędzynarodowy #komisjaEuropejska #podatekCyfrowy #podatekUE #podatkiCyfrowe #prawoUE #regulacjeUE #techFirmy #technologia #UniaEuropejska #usa

  26. EU nie nałoży natychmiastowych sankcji na Apple i Meta po 26 czerwca

    Apple i Meta unikną natychmiastowych kar po upływie 60-dniowego terminu wdrożenia unijnej ustawy o rynkach cyfrowych (DMA), który mija 26 czerwca.

    Komisja Europejska zapowiedziała, że dalsze działania będą zależne od analizy aktualnych praktyk firm i ich odpowiedzi, a nie będą automatyczne.

    W kwietniu Apple ukarano grzywną 500 mln euro za ograniczanie twórcom aplikacji możliwości oferowania alternatywnych metod płatności. Meta otrzymała karę 200 mln euro za model „płać lub zgadzaj się” w kontekście reklam. Komisja nadal ocenia, czy poprawione rozwiązania Meta są zgodne z prawem.

    Obie kary były stosunkowo łagodne, co KE tłumaczyła chęcią promowania zgodności z DMA, a nie wyłącznie karania. Całość rozgrywa się w atmosferze napięć handlowych między UE a USA, które mogą wpłynąć na dalsze decyzje polityczne i regulacyjne.

    Apple odwołuje się od unijnego prawa DMA. Argumentacja: obawy o prywatność użytkowników

    #AppStoreRegulacje #AppleUE #DigitalMarketsAct #DMA #grzywnaApple #grzywnaMeta #komisjaEuropejska #MetaUE #napięciaUSAUE #ochronaDanychUE #prawoCyfroweUE #regulacjeTechnologiczneUE #reklamyPersonalizowane #rynkiCyfrowe

  27. Aby ochrona zdrowia w Polsce służyła społeczeństwu, trzeba ograniczyć wpływ koncernów farmaceutycznych na decydentów. A do tego potrzebna jest m. in. przejrzystość kontaktów władz z tymi koncernami. 💊 💰 🏋️ 🧑‍⚖️

    Jeżeli sama szefowa Komisji Europejskiej ma wiele do ukrycia i my na to pozwalamy, to czego właściwie oczekujemy? Cudu? 👀

    "Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w środę, że Komisja Europejska nie miała prawa odmówić dostępu do wiadomości SMS, które jej przewodnicząca Ursula von der Leyen wymieniła z prezesem koncernu Pfizer na temat zakupu szczepionek przeciw COVID-19. Skargę na KE złożył do TSUE amerykański dziennik "New York Times"

    Więcej: gazetaprawna.pl/wiadomosci/swi

    #BigPharma #korporacje #koncerny #VonDerLeyen #UrsulaVonDerLeyen #KomisjaEuropejska #TSUE #Covid #Covid19 #lobbying #lobbing #DGP #przejrzystość #tajność #demokracja #UE #UniaEuropejska #KE

  28. Apple twierdzi, że próbowało współpracować z UE ws. DMA, ale zostało zignorowane

    Apple zamierza odwołać się od grzywny 570 mln EUR nałożonej przez UE za naruszenie przepisów Digital Markets Act (DMA). Firma twierdzi, że w 2024 roku wielokrotnie próbowała współpracować z Komisją Europejską, ale bezskutecznie.

    Według ustaleń POLITICO, Apple miało składać propozycje dotyczące zgodności z DMA przez cały 2024 rok. Firma zaproponowała m.in. zniesienie ograniczeń dotyczących komunikacji deweloperów z użytkownikami. Komisja Europejska jednak milczała, a później poinformowała, że planuje nałożyć wysoką karę finansową.

    W liście z października 2024 roku, wysłanym do dyrektorów DG Connect i DG Competition, przedstawiciel Apple miał skarżyć się, że zespół komisarz Margrethe Vestager już wcześniej sygnalizował zamiar wydania decyzji o „potencjalnie wysokiej grzywnie”.

    Rzeczniczka Komisji, Lea Zuber, stwierdziła, że grzywna dotyczy jedynie działań Apple przed ogłoszeniem decyzji i nie obejmuje żadnych późniejszych prób poprawy zgodności.

    Apple twierdzi, że jego działania były ignorowane, natomiast Komisja twierdzi, że drzwi do dialogu „zawsze były otwarte” – spór zatem trwa i rozstrzygnie się zapewne dopiero w sądzie.

    #Apple #AppleKontraUE #BigTechRegulacje #DigitalMarketsAct #DMA #grzywnaApple #komisjaEuropejska #prawoCyfroweUE #technologiaAPrawo #UniaEuropejska

  29. 🆕Komisja Europejska karze gigantów z USA! Apple i Meta muszą zapłacić setki milionów
    ➡️rootblog.pl/unia-europejska-uk

    #apple #DMA #KomisjaEuropejska #Meta #UE

  30. Apple ukarane grzywną 500 milionów euro przez UE za naruszenie przepisów Digital Markets Act

    Apple otrzymało grzywnę w wysokości 500 milionów euro od Komisji Europejskiej za naruszenie przepisów unijnego Digital Markets Act (DMA).

    Kara dotyczy polityki „anti-steering” w App Store, która ogranicza deweloperów aplikacji w informowaniu użytkowników o alternatywnych metodach płatności poza ekosystemem Apple. Firma została zobowiązana do wprowadzenia zmian w swoich zasadach, w przeciwnym razie grożą jej kolejne sankcje.

    Opera One z własnym silnikiem na iOS: odpowiedź na zmiany Apple wobec DMA

    Zgodnie z przepisami DMA, deweloperzy aplikacji powinni mieć możliwość bezpłatnego informowania klientów o tańszych opcjach zakupu poza App Store oraz kierowania ich do alternatywnych systemów płatności. Obecne zasady Apple, które nakładają prowizję w wysokości ponad 17% na transakcje zewnętrzne, zostały uznane za niezgodne z tymi wymogami. Komisja Europejska ustaliła wysokość grzywny, uwzględniając skalę i czas trwania naruszeń, oraz nakazała Apple usunięcie wszelkich technicznych i komercyjnych ograniczeń związanych z polityką „steeringu”.

    Oprócz grzywny, Komisja Europejska wyraziła wstępną opinię, że Apple nie spełnia wymogów DMA w zakresie umożliwienia dystrybucji aplikacji poza App Store, np. poprzez alternatywne sklepy aplikacji w UE. Proces korzystania z takich platform jest uznawany za zbyt skomplikowany dla użytkowników, a dodatkowe opłaty, takie jak Core Technology Fee, zniechęcają deweloperów. Apple ma teraz możliwość formalnej odpowiedzi na te zarzuty, po czym Komisja podejmie dalsze decyzje, które mogą skutkować dodatkowymi karami.

    Na pozytywną nutę dla Apple, Komisja uznała, że zmiany wprowadzone w systemie iOS, takie jak ekran wyboru domyślnej przeglądarki, nowe ustawienia dla aplikacji domyślnych (np. do połączeń czy wiadomości) oraz możliwość odinstalowania systemowych aplikacji, takich jak Safari, spełniają wymogi DMA. Apple zapowiedziało, że planuje odwołać się od grzywny, argumentując, że decyzje UE są niesprawiedliwe i szkodzą prywatności oraz bezpieczeństwu użytkowników. Spór ten wpisuje się w szerszy kontekst napięć handlowych między UE a USA, zwłaszcza po groźbach prezydenta Donalda Trumpa o nałożeniu ceł na kraje karzące amerykańskie firmy.

    Apple i Meta mają być ukarane za rzekome naruszenia DMA

    #Apple #DMA #kara #komisjaEuropejska #news #przepisy #ue

Share on Mastodon

Enter the server where you have an account.