home.social

#polityka — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #polityka, aggregated by home.social.

  1. Trump ulega gigantom technologicznym. Dekret o nadzorze nad AI wstrzymany w ostatniej chwili

    Prezydent Stanów Zjednoczonych odwołał zaplanowane podpisanie rozporządzenia wykonawczego, które miało na celu uregulowanie kwestii bezpieczeństwa wokół najbardziej zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji.

    Jak wynika z ustaleń waszyngtońskich mediów, decyzja o wstrzymaniu procedur zapadła dosłownie w ostatniej chwili, gdy do zaproszonych gości rozesłano już oficjalne zaproszenia na ceremonię. Głównym powodem nagłego zwrotu akcji okazał się bezpośredni lobbing i naciski ze strony najbardziej wpływowych liderów branży technologicznej, którzy obawiają się spowolnienia tempa amerykańskich innowacji.

    Kulisy technologicznego lobbingu

    Pierwotny projekt rozporządzenia Białego Domu zakładał nałożenie na korporacje obowiązku udostępniania zaawansowanych modeli językowych agencjom rządowym na 90 dni przed ich oficjalną, komercyjną premierą. Mimo że w toku prac legislacyjnych przepisy te zostały mocno złagodzone, a ostateczna wersja dokumentu opierała się na całkowicie dobrowolnym udziale firm technologicznych, regulacje i tak spotkały się z ostrym sprzeciwem środowiska. Według informacji z kręgów administracyjnych, kluczową rolę w zablokowaniu dekretu odegrali Elon Musk, Mark Zuckerberg oraz były doradca rządu do spraw sztucznej inteligencji, David Sacks. Argumentowali oni, że wprowadzenie mechanizmów nadzoru wywoła tak zwany efekt mrożący w sektorze, który stał się obecnie głównym motorem napędowym amerykańskiej gospodarki.

    Prezydent USA przychylił się do tej argumentacji, otwarcie deklarując, że forsowane przepisy mogłyby stanowić niepotrzebną blokadę dla rozwoju technologicznego. Strategia obecnej administracji opiera się na radykalnym wolnym rynku, co sam Donald Trump podsumował wcześniej stwierdzeniem o konieczności odrzucenia „głupich zasad” na rzecz nieskrępowanego rozwoju innowacji.

    Czynnik Anthropic i obawy o bezpieczeństwo narodowe

    Kwestia nadzoru nad algorytmami nie wynika jednak wyłącznie z biurokratycznych ambicji Waszyngtonu. W tle politycznej batalii narasta presja ze strony wyborców, zaniepokojonych perspektywą masowej utraty miejsc pracy oraz rosnącymi kosztami energetycznymi generowanymi przez centra danych. Istotnym katalizatorem do stworzenia wstrzymanego dekretu był debiut modelu Mythos od firmy Anthropic. System ten, zaprojektowany między innymi do błyskawicznego identyfikowania luk w cyberbezpieczeństwie, znacznie przewyższa możliwości analityczne ludzkich ekspertów, choć nie brakuje głosów, że jego możliwości są przeszacowywane.

    Koniec mitu niebezpiecznego AI? Model Mythos poległ na kodzie Curla

    Zwolennicy zablokowanych regulacji wskazują, że brak jakiegokolwiek zinstytucjonalizowanego nadzoru nad tak potężnymi narzędziami stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Modele zdolne do wykrywania podatności w infrastrukturze krytycznej mogą zostać stosunkowo łatwo przechwycone i wykorzystane jako broń przez wrogie podmioty państwowe. Na ten moment Biały Dom nie poinformował, czy rozporządzenie zostanie ostatecznie porzucone, czy też poddane kolejnej modyfikacji pod dyktando liderów Doliny Krzemowej.

    #Anthropic #bezpieczeństwoNarodowe #DonaldTrump #ElonMusk #iMagazine #MarkZuckerberg #modelMythos #polityka #regulacjeAI #sztucznaInteligencja
  2. Trump ulega gigantom technologicznym. Dekret o nadzorze nad AI wstrzymany w ostatniej chwili

    Prezydent Stanów Zjednoczonych odwołał zaplanowane podpisanie rozporządzenia wykonawczego, które miało na celu uregulowanie kwestii bezpieczeństwa wokół najbardziej zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji.

    Jak wynika z ustaleń waszyngtońskich mediów, decyzja o wstrzymaniu procedur zapadła dosłownie w ostatniej chwili, gdy do zaproszonych gości rozesłano już oficjalne zaproszenia na ceremonię. Głównym powodem nagłego zwrotu akcji okazał się bezpośredni lobbing i naciski ze strony najbardziej wpływowych liderów branży technologicznej, którzy obawiają się spowolnienia tempa amerykańskich innowacji.

    Kulisy technologicznego lobbingu

    Pierwotny projekt rozporządzenia Białego Domu zakładał nałożenie na korporacje obowiązku udostępniania zaawansowanych modeli językowych agencjom rządowym na 90 dni przed ich oficjalną, komercyjną premierą. Mimo że w toku prac legislacyjnych przepisy te zostały mocno złagodzone, a ostateczna wersja dokumentu opierała się na całkowicie dobrowolnym udziale firm technologicznych, regulacje i tak spotkały się z ostrym sprzeciwem środowiska. Według informacji z kręgów administracyjnych, kluczową rolę w zablokowaniu dekretu odegrali Elon Musk, Mark Zuckerberg oraz były doradca rządu do spraw sztucznej inteligencji, David Sacks. Argumentowali oni, że wprowadzenie mechanizmów nadzoru wywoła tak zwany efekt mrożący w sektorze, który stał się obecnie głównym motorem napędowym amerykańskiej gospodarki.

    Prezydent USA przychylił się do tej argumentacji, otwarcie deklarując, że forsowane przepisy mogłyby stanowić niepotrzebną blokadę dla rozwoju technologicznego. Strategia obecnej administracji opiera się na radykalnym wolnym rynku, co sam Donald Trump podsumował wcześniej stwierdzeniem o konieczności odrzucenia „głupich zasad” na rzecz nieskrępowanego rozwoju innowacji.

    Czynnik Anthropic i obawy o bezpieczeństwo narodowe

    Kwestia nadzoru nad algorytmami nie wynika jednak wyłącznie z biurokratycznych ambicji Waszyngtonu. W tle politycznej batalii narasta presja ze strony wyborców, zaniepokojonych perspektywą masowej utraty miejsc pracy oraz rosnącymi kosztami energetycznymi generowanymi przez centra danych. Istotnym katalizatorem do stworzenia wstrzymanego dekretu był debiut modelu Mythos od firmy Anthropic. System ten, zaprojektowany między innymi do błyskawicznego identyfikowania luk w cyberbezpieczeństwie, znacznie przewyższa możliwości analityczne ludzkich ekspertów, choć nie brakuje głosów, że jego możliwości są przeszacowywane.

    Koniec mitu niebezpiecznego AI? Model Mythos poległ na kodzie Curla

    Zwolennicy zablokowanych regulacji wskazują, że brak jakiegokolwiek zinstytucjonalizowanego nadzoru nad tak potężnymi narzędziami stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Modele zdolne do wykrywania podatności w infrastrukturze krytycznej mogą zostać stosunkowo łatwo przechwycone i wykorzystane jako broń przez wrogie podmioty państwowe. Na ten moment Biały Dom nie poinformował, czy rozporządzenie zostanie ostatecznie porzucone, czy też poddane kolejnej modyfikacji pod dyktando liderów Doliny Krzemowej.

    #Anthropic #bezpieczeństwoNarodowe #DonaldTrump #ElonMusk #iMagazine #MarkZuckerberg #modelMythos #polityka #regulacjeAI #sztucznaInteligencja
  3. Trump ulega gigantom technologicznym. Dekret o nadzorze nad AI wstrzymany w ostatniej chwili

    Prezydent Stanów Zjednoczonych odwołał zaplanowane podpisanie rozporządzenia wykonawczego, które miało na celu uregulowanie kwestii bezpieczeństwa wokół najbardziej zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji.

    Jak wynika z ustaleń waszyngtońskich mediów, decyzja o wstrzymaniu procedur zapadła dosłownie w ostatniej chwili, gdy do zaproszonych gości rozesłano już oficjalne zaproszenia na ceremonię. Głównym powodem nagłego zwrotu akcji okazał się bezpośredni lobbing i naciski ze strony najbardziej wpływowych liderów branży technologicznej, którzy obawiają się spowolnienia tempa amerykańskich innowacji.

    Kulisy technologicznego lobbingu

    Pierwotny projekt rozporządzenia Białego Domu zakładał nałożenie na korporacje obowiązku udostępniania zaawansowanych modeli językowych agencjom rządowym na 90 dni przed ich oficjalną, komercyjną premierą. Mimo że w toku prac legislacyjnych przepisy te zostały mocno złagodzone, a ostateczna wersja dokumentu opierała się na całkowicie dobrowolnym udziale firm technologicznych, regulacje i tak spotkały się z ostrym sprzeciwem środowiska. Według informacji z kręgów administracyjnych, kluczową rolę w zablokowaniu dekretu odegrali Elon Musk, Mark Zuckerberg oraz były doradca rządu do spraw sztucznej inteligencji, David Sacks. Argumentowali oni, że wprowadzenie mechanizmów nadzoru wywoła tak zwany efekt mrożący w sektorze, który stał się obecnie głównym motorem napędowym amerykańskiej gospodarki.

    Prezydent USA przychylił się do tej argumentacji, otwarcie deklarując, że forsowane przepisy mogłyby stanowić niepotrzebną blokadę dla rozwoju technologicznego. Strategia obecnej administracji opiera się na radykalnym wolnym rynku, co sam Donald Trump podsumował wcześniej stwierdzeniem o konieczności odrzucenia „głupich zasad” na rzecz nieskrępowanego rozwoju innowacji.

    Czynnik Anthropic i obawy o bezpieczeństwo narodowe

    Kwestia nadzoru nad algorytmami nie wynika jednak wyłącznie z biurokratycznych ambicji Waszyngtonu. W tle politycznej batalii narasta presja ze strony wyborców, zaniepokojonych perspektywą masowej utraty miejsc pracy oraz rosnącymi kosztami energetycznymi generowanymi przez centra danych. Istotnym katalizatorem do stworzenia wstrzymanego dekretu był debiut modelu Mythos od firmy Anthropic. System ten, zaprojektowany między innymi do błyskawicznego identyfikowania luk w cyberbezpieczeństwie, znacznie przewyższa możliwości analityczne ludzkich ekspertów, choć nie brakuje głosów, że jego możliwości są przeszacowywane.

    Koniec mitu niebezpiecznego AI? Model Mythos poległ na kodzie Curla

    Zwolennicy zablokowanych regulacji wskazują, że brak jakiegokolwiek zinstytucjonalizowanego nadzoru nad tak potężnymi narzędziami stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Modele zdolne do wykrywania podatności w infrastrukturze krytycznej mogą zostać stosunkowo łatwo przechwycone i wykorzystane jako broń przez wrogie podmioty państwowe. Na ten moment Biały Dom nie poinformował, czy rozporządzenie zostanie ostatecznie porzucone, czy też poddane kolejnej modyfikacji pod dyktando liderów Doliny Krzemowej.

    #Anthropic #bezpieczeństwoNarodowe #DonaldTrump #ElonMusk #iMagazine #MarkZuckerberg #modelMythos #polityka #regulacjeAI #sztucznaInteligencja
  4. Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje uruchomienie rządowego dziennika elektronicznego

    Zgodnie z wykazem prac legislacyjnych, Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje uruchomienie rządowego dziennika elektronicznego. Projekt ustawy został uznany za „priorytetowy” i zgodnie z planem ma zostać przedłożony Radzie Ministrów już w III kwartale 2026 roku. – Rynek dzienników elektronicznych jest aktualnie w pełni komercyjny (z wyraźną dominacją dwóch podmiotów), co rodzi dwa zasadnicze problemy w postaci […]

    kontrabanda.net/r/ministerstwo

    #kontrabanda #informacje #dzienniki_elektroniczne #polityka #polska

  5. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    Luźne dywagacje na temat kariery w polityce

    Zainspirowany podziwem dla odporności Tuska, postanowiłem przytoczyć wydarzenie sprzed kilku lat. Spotkałem się wtedy z kolegą, który jest urzędnikiem niskiego szczebla w jednej z państwowych instytucji. Otóż ów kolega opowiedział mi o swoim znajomym z pracy. Ów znajomy, kilka lat po dojściu PiS-u do władzy, powodowany niezaspokojoną ambicją, postanowił przyjąć proponowany awans (a potem kolejne) i nieco „upaść się” na prawicowym pastwisku. Działał z pobudek dość cynicznych, sam będąc urzędasem bez konkretnej ideologii – a przy tym, z tego, co mi przekazano, człowiekiem kompetentnym i sympatycznym.

    Problem polega na tym, że z każdym kolejnym awansem oczekiwania wobec jego postawy i entuzjazmu dla władzy rosły. Aż do momentu, kiedy przed wyborami został postawiony przed wyborem Zofii: jeśli chcesz zachować stołek, musisz startować (w tym przypadku na radnego z wiadomego komitetu). Co też uczynił. I wiecie co? Nie opłaciło się. Po wyborach stracił robotę, nie mogąc już nawet udawać apolitycznego, a promotorzy wcale nie paliły się do zaoferowania mu alternatywy. Co więcej, gość został zmuszony w kampanii do pójścia ostro w kierunku partyjnej propagandy. Przez to sporo jego wypowiedzi krąży teraz po mediach społecznościowych, robiąc z niego zaciekłego hunwejbina partii, której sam nawet nie darzy specjalną miłością. Dzisiaj ma spore problemy z zatrudnieniem, choć pewnie nowi koledzy nie pozwolą mu zginąć.

    Nie jest to przykład odosobniony. Mój kolega wskazywał, jak ów ambitny człowiek powoli, coraz bardziej internalizował przekaz partii i z sympatycznego fachowca dryfował w kierunku charakterystycznego oszołomstwa. Przez to skurczył mu się krąg towarzyski, bo większość znajomych poglądy, które tamten przejął od partii, wolała wysłuchiwać w TV Republika niż przy grillu.

    Cała ta krótka notka powstała ku przestrodze, że polityka wciąga czasem jak ruchome piaski, a wielu oszołomów z telewizji zaczynało jako sympatyczny Wiesio z pokoju nr 12 w jakimś urzędzie.

    #Polityka #Varia
  6. Konflikt Irański to nie tylko sama dostępność i cena ropy, to także kwestie wpływu na pozostałe rynki - transportowy, logistyczny, ubezpieczeniowy i żywnościowy (nie tylko jako odbiorca paliwa ale też nawozów siarkowych).

    #Iran #polityka #zatoka #paliwo #UE #gospodarka #PKB #rating #prognoza #dane #analiza #handel #bezpieczeństwo #infrastruktura #transport #problem #logistyka #przemysł #inflacja

  7. Halo, dyskryminacja cyfrowa, wojewoda mazowiecki przyjmuje podania przez Facebooka– ...oh.

    A tak na serio, jak można *przypadkowo* zamieścić wpis na Facebooku z treścią podania do wojewody mazowieckiego? xD

    onet.pl/informacje/onetwarszaw

    #polityka #plpol

  8. Czy rezygnacja przez Urząd z gazety urzędowej na rzecz profilu na social mediach (np. Facebook), to dobry pomysł?

    Co jakiś czas, słyszymy o burmistrzach, wójtach, którzy w ramach zerwania z tradycjami swoich poprzedników i idąc w nowoczesność – rezygnują z istniejących form komunikacji, zwłaszcza z wydawania gazety, na rzecz social mediów. Czy taki ruch jest uzasadniony i przynosi korzyści?

    Paskudne nieczytelne gazety, projektowane na kolanie, będące laurką poprzednich włodarzy urzędu, wydawane za ogromne pieniądze – to sytuacja jaką niejednokrotnie zastają następcy.

    Nie powinna więc dziwić niechęć niektórych burmistrzów, wójtów i prezydentów do chęci odcięcia się od takich nośników, zwłaszcza gdy charakterem kojarzone były z bardzo złymi mediami publicznymi, które serwowały twardą propagandę polityczną.

    Sprzeciw do nadużyć wydawał się uzasadniony. Jednak rezygnacja z medium prasowego (fizycznego), a tym bardziej zmiana go na rzecz tylko internetowego – w praktyce stała się nie dość, że wylaniem dziecka z kąpielą, to dodatkowo ograniczaniem mieszkańcom prawa do informacji – zwłaszcza tym wykluczonym, czy informacyjnie, czy przez „Big-techy”.

    Social media banują
    Banowanie, czyli blokowanie użytkowników przez platformy social media, to plaga. Tak duża, że Unia Europejska zaczęła tworzyć narzędzia hamujące działania (w tym wymagające większą transparentność). Niezależnie jednak od powodu dla którego użytkownik został zablokowany, efekt jest zawsze taki sam: taka osoba ma bardzo ograniczony dostęp do treści w ramach danego portalu. Staje się wykluczona z dostępu do treści.

    I tyle się zmieściło :)

    Reszta w linku:
    --------------------------------
    wlasnagazeta.pl/artykuly/porad
    --------------------------------

    I przypominamy!
    Druk gazet z WlasnaGazeta.pl - to polecana i rekomendowana opcja. Skład gazet z WlasnaGazeta.pl - to polecana i rekomendowana opcja

    #druk #drukgazet #print #skladtekstu #design #marketing #polityka

  9. Czy rezygnacja przez Urząd z gazety urzędowej na rzecz profilu na social mediach (np. Facebook), to dobry pomysł?

    Co jakiś czas, słyszymy o burmistrzach, wójtach, którzy w ramach zerwania z tradycjami swoich poprzedników i idąc w nowoczesność – rezygnują z istniejących form komunikacji, zwłaszcza z wydawania gazety, na rzecz social mediów. Czy taki ruch jest uzasadniony i przynosi korzyści?

    Paskudne nieczytelne gazety, projektowane na kolanie, będące laurką poprzednich włodarzy urzędu, wydawane za ogromne pieniądze – to sytuacja jaką niejednokrotnie zastają następcy.

    Nie powinna więc dziwić niechęć niektórych burmistrzów, wójtów i prezydentów do chęci odcięcia się od takich nośników, zwłaszcza gdy charakterem kojarzone były z bardzo złymi mediami publicznymi, które serwowały twardą propagandę polityczną.

    Sprzeciw do nadużyć wydawał się uzasadniony. Jednak rezygnacja z medium prasowego (fizycznego), a tym bardziej zmiana go na rzecz tylko internetowego – w praktyce stała się nie dość, że wylaniem dziecka z kąpielą, to dodatkowo ograniczaniem mieszkańcom prawa do informacji – zwłaszcza tym wykluczonym, czy informacyjnie, czy przez „Big-techy”.

    Social media banują
    Banowanie, czyli blokowanie użytkowników przez platformy social media, to plaga. Tak duża, że Unia Europejska zaczęła tworzyć narzędzia hamujące działania (w tym wymagające większą transparentność). Niezależnie jednak od powodu dla którego użytkownik został zablokowany, efekt jest zawsze taki sam: taka osoba ma bardzo ograniczony dostęp do treści w ramach danego portalu. Staje się wykluczona z dostępu do treści.

    I tyle się zmieściło :)

    Reszta w linku:
    --------------------------------
    wlasnagazeta.pl/artykuly/porad
    --------------------------------

    I przypominamy!
    Druk gazet z WlasnaGazeta.pl - to polecana i rekomendowana opcja
    Skład gazet z WlasnaGazeta.pl - to polecana i rekomendowana opcja

    #druk #drukgazet #print #skladtekstu #design #marketing #polityka

  10. Czy rezygnacja przez Urząd z gazety urzędowej na rzecz profilu na social mediach (np. Facebook), to dobry pomysł?

    Co jakiś czas, słyszymy o burmistrzach, wójtach, którzy w ramach zerwania z tradycjami swoich poprzedników i idąc w nowoczesność – rezygnują z istniejących form komunikacji, zwłaszcza z wydawania gazety, na rzecz social mediów. Czy taki ruch jest uzasadniony i przynosi korzyści?

    Paskudne nieczytelne gazety, projektowane na kolanie, będące laurką poprzednich włodarzy urzędu, wydawane za ogromne pieniądze – to sytuacja jaką niejednokrotnie zastają następcy.

    Nie powinna więc dziwić niechęć niektórych burmistrzów, wójtów i prezydentów do chęci odcięcia się od takich nośników, zwłaszcza gdy charakterem kojarzone były z bardzo złymi mediami publicznymi, które serwowały twardą propagandę polityczną.

    Sprzeciw do nadużyć wydawał się uzasadniony. Jednak rezygnacja z medium prasowego (fizycznego), a tym bardziej zmiana go na rzecz tylko internetowego – w praktyce stała się nie dość, że wylaniem dziecka z kąpielą, to dodatkowo ograniczaniem mieszkańcom prawa do informacji – zwłaszcza tym wykluczonym, czy informacyjnie, czy przez „Big-techy”.

    Social media banują
    Banowanie, czyli blokowanie użytkowników przez platformy social media, to plaga. Tak duża, że Unia Europejska zaczęła tworzyć narzędzia hamujące działania (w tym wymagające większą transparentność). Niezależnie jednak od powodu dla którego użytkownik został zablokowany, efekt jest zawsze taki sam: taka osoba ma bardzo ograniczony dostęp do treści w ramach danego portalu. Staje się wykluczona z dostępu do treści.

    I tyle się zmieściło :)

    Reszta w linku:
    --------------------------------
    wlasnagazeta.pl/artykuly/porad
    --------------------------------

    I przypominamy!
    Druk gazet z WlasnaGazeta.pl - to polecana i rekomendowana opcja
    Skład gazet z WlasnaGazeta.pl - to polecana i rekomendowana opcja

    #druk #drukgazet #print #skladtekstu #design #marketing #polityka