home.social

#ekonomia — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ekonomia, aggregated by home.social.

  1. EAEko udaletan deitu dugun egun osoko grebak udal eta zerbitzu asko itxi ditu

    Gasteizen, Bilbon eta Donostian eginiko hiru manifestazioetan milaka langile egon dira. Hurrengo maiatzaren 29ko mahai negoziatzailean aurrera pausur…
    aiurri.eus/komunitatea/LAB/177

    #ekonomia

  2. Ziurgabetasuna surfeatzen, Sopelako emakume ekintzaileentzako jardunaldi berritzailea

    Sopelako Udaleko Toki Garapen Arloak, EmakumeEkin elkarteagaz lankidetzan, Ziurgabetasuna surfeatzen izeneko jardunaldi berritzailea antolatu du ekai…
    hiruka.eus/sopela/177875655403

    #sopela #ekonomia #uribekosta

  3. Banatzaile lanetan arituko den pertsona baten bila dago Aiaraldea Ekintzen Faktoria

    Aiaraldea Ekintzen Faktoria banatzaile lanetan arituko den pertsona baten bila dago. Kooperatibako ildoek ekoiztutako argitalpenen banaketaz arduratu…
    aiaraldea.eus/aiaraldea/177868

    #ekonomia #aiaraldea

  4. Egunotan, tiketak; datorren astean, bonoak

    Andoaingo merkataritza, ostalaritza eta beste zerbitzu batzuk suspertzeko bonuen kanpaina berria martxan da. Maiatzaren 14an eta 15ean tiketak eskura…
    aiurri.eus/andoain/17787419230

    #andoain #ekonomia

  5. Ekonomia urdina indartuko duten 12 proiektu berri hautatu ditu Getxo Itsas Hubek

    Getxoko Udalak Itsas Hub ekintzaile-zentroaren hirugarren deialdia ebatzi du, eta 12 enpresa-proiektu berrik lortu dute bertan lan egiteko tokia. Kir…
    hiruka.eus/getxo/1778684411565

    #getxo #ekonomia #uribekosta

  6. Negozio berrientzako eta merkataritza lehiakortasuna hobetzeko dirulaguntzen deialdia egin du Hondarribiko Udalak

    Hondarribiko jarduera komertziala eta ekonomikoa sustatzeko laguntzak ekainaren 15era arte eska daitezke BAZen. Enpresa proiektu berriak laguntzeko 5…
    antxetamedia.eus/hondarribia/1

    #hondarribia #ekonomia

  7. Amore eman gabe, Lehendakaritzara jo dute pentsiodunek eskaera erregistratzera

    Euskal Herriko eta Debagoieneko pentsiodunek borrokan jarraitzen dute, eta pentsio baxuenak Espainiar Estatuko Lanbidearteko Gutxieneko Soldatarekin …
    goiena.eus/debagoiena/17785983

    #ekonomia #debagoiena

  8. Amore eman gabe, Lehendakaritzara jo dute pentsiodunek eskaera erregistratzera

    Euskal Herriko eta Debagoieneko pentsiodunek borrokan jarraitzen dute, eta pentsio baxuenak Espainiar Estatuko Lanbidearteko Gutxieneko Soldatarekin …
    goiena.eus/debagoiena/17785983

    #ekonomia #debagoiena

  9. Amore eman gabe, Lehendakaritzara jo dute pentsiodunek eskaera erregistratzera

    Euskal Herriko eta Debagoieneko pentsiodunek borrokan jarraitzen dute, eta pentsio baxuenak Espainiar Estatuko Lanbidearteko Gutxieneko Soldatarekin …
    goiena.eus/debagoiena/17785983

    #ekonomia #debagoiena

  10. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    OZE jako kwestia klasowa

    Poza ideologicznym sporem o węgiel

    „OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.

    Ekosystem tylko dla wybranych

    Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.

    Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.

    Błędy unijnego technooptymizmu

    Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.

    Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.

    Pułapka braku alternatyw

    Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.

    Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.

    Podział kosztów zamiast przywilejów

    Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.

    #ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek
  11. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    OZE jako kwestia klasowa

    Poza ideologicznym sporem o węgiel

    „OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.

    Ekosystem tylko dla wybranych

    Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.

    Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.

    Błędy unijnego technooptymizmu

    Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.

    Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.

    Pułapka braku alternatyw

    Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.

    Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.

    Podział kosztów zamiast przywilejów

    Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.

    #ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek
  12. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    OZE jako kwestia klasowa

    Poza ideologicznym sporem o węgiel

    „OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.

    Ekosystem tylko dla wybranych

    Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.

    Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.

    Błędy unijnego technooptymizmu

    Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.

    Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.

    Pułapka braku alternatyw

    Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.

    Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.

    Podział kosztów zamiast przywilejów

    Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.

    #ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek
  13. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    OZE jako kwestia klasowa

    Poza ideologicznym sporem o węgiel

    „OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.

    Ekosystem tylko dla wybranych

    Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.

    Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.

    Błędy unijnego technooptymizmu

    Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.

    Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.

    Pułapka braku alternatyw

    Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.

    Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.

    Podział kosztów zamiast przywilejów

    Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.

    #ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek
  14. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    OZE jako kwestia klasowa

    Poza ideologicznym sporem o węgiel

    „OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.

    Ekosystem tylko dla wybranych

    Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.

    Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.

    Błędy unijnego technooptymizmu

    Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.

    Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.

    Pułapka braku alternatyw

    Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.

    Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.

    Podział kosztów zamiast przywilejów

    Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.

    #ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek
  15. Ehun lanpostu sortzea aurreikusi dute Murgako zerrategi berrian

    Imanol Pradales kehendakariak, Amaia Barredo sailburuarekin eta Ramiro Gonzalez ahaldun nagusiarekin batera, ETORKI eta Lanak Aiaraldean eraiki dute …
    alea.eus/aiaraldea/17785694423

    #aiaraldea #aiara #ekonomia #araba

  16. Martxoan baino 76 langabe gutxiago zenbatu dira apirilean Debagoienean

    Langabezia tasa %8tik behera kokatu da 2026an lehenbizikoz Debagoienean. Herri guztietan daude aurreko hilean baino langabe gutxiago, Eskoriatza izan…
    goiena.eus/debagoiena/17783117

    #ekonomia #debagoiena

  17. Martxoan baino 76 langabe gutxiago zenbatu dira apirilean Debagoienean

    Langabezia tasa %8tik behera kokatu da 2026an lehenbizikoz Debagoienean. Herri guztietan daude aurreko hilean baino langabe gutxiago, Eskoriatza izan…
    goiena.eus/debagoiena/17783117

    #ekonomia #debagoiena

  18. Martxoan baino 76 langabe gutxiago zenbatu dira apirilean Debagoienean

    Langabezia tasa %8tik behera kokatu da 2026an lehenbizikoz Debagoienean. Herri guztietan daude aurreko hilean baino langabe gutxiago, Eskoriatza izan…
    goiena.eus/debagoiena/17783117

    #ekonomia #debagoiena

  19. Enpresetan AA txertatzeko lan egingo du Arabak

    Basque Artificial Intelligence Centerrekin hitzarmena sinatu du aldundiak. Foru erakundeak dio adimen artifizialik ez duela erabiltzen.
    alea.eus/araba/1778254138178-a

    #ekonomia #araba

  20. Xanti Kiroga (REAS): "Ekonomia sozial eta solidarioari buruzko hausnarketa egin eta etorkizuner abegira jarriko gara"

    REAS Nafarroak Iruñean antolatu du Ideariaren XVII. edizioa: ekonomia sozial eta solidarioaren bi urtean behin egiten den topaketa. Egitarau zabala p…
    euskalerriairratia.eus/nafarro

    #nafarroa #ekonomia

  21. Xanti Kiroga (REAS): "Ekonomia sozial eta solidarioari buruzko hausnarketa egin eta etorkizuner abegira jarriko gara"

    REAS Nafarroak Iruñean antolatu du Ideariaren XVII. edizioa: ekonomia sozial eta solidarioaren bi urtean behin egiten den topaketa. Egitarau zabala p…
    euskalerriairratia.eus/nafarro

    #nafarroa #ekonomia

  22. Xanti Kiroga (REAS): "Ekonomia sozial eta solidarioari buruzko hausnarketa egin eta etorkizuner abegira jarriko gara"

    REAS Nafarroak Iruñean antolatu du Ideariaren XVII. edizioa: ekonomia sozial eta solidarioaren bi urtean behin egiten den topaketa. Egitarau zabala p…
    euskalerriairratia.eus/nafarro

    #nafarroa #ekonomia

  23. Azpeitikoop eratu dute, Azpeitian kooperatibismoa bultzatzeko

    Hainbat kooperatibak, udalak, norbanako batzuek eta bestelako eragileek eta Mondragon Unibertsitateak egindako prozesu baten ondoren sortu dute Azpei…
    azpeitiaguka.eus/azpeitia/1778

    #azpeitia #ekonomia

  24. Azpeitikoop eratu dute, Azpeitian kooperatibismoa bultzatzeko

    Hainbat kooperatibak, udalak, norbanako batzuek eta bestelako eragileek eta Mondragon Unibertsitateak egindako prozesu baten ondoren sortu dute Azpei…
    guka.eus/azpeitia/177816766702

    #azpeitia #ekonomia