#niemcy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #niemcy, aggregated by home.social.
-
RE: https://zug.network/@simonschre/117273944110993140
Loteria Interraili na Niemcy dla mieszkańców Polski w wieku 18-26, 30 tys. do wygrania więc szanse wyglądają całkiem nieźle. Zapisy od dzisiaj do południa 22 września, możliwość aktywacji biletu od listopada 2026 do października 2027
-
https://www.europesays.com/pl/690429/ „Po prostu uciekają”. Amerykanie i Niemcy wycofują się z Iraku. Kurdowie obawiają się najgorszego #article_premium #bottomfeed_styl #BreakingNews #BreakingNews #bundeswehra #Headlines #irak #iran #kurdowie #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #nat_styl #News #niemcy #omp #Polish #Polski #screening_general #swiat #TopStories #TopStories #usa #Wiadomości #World #WorldNews #WorldNews
-
https://www.europesays.com/pl/690027/ Rekordowe poparcie dla AfD. Takiego wyniku jeszcze nie było – Do Rzeczy #afd #AliceWeidel #BreakingNews #BreakingNews #dorzeczy #establishment #Headlines #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #niemcy #ObserwatorMediów #Polish #Polski #sondaż #swiat #TopStories #TopStories #Wiadomości #World #WorldNews #WorldNews
-
Pułapka postprawdy
Prawda, rozumiana jako obiektywna rzeczywistość, zasadniczo przestała się liczyć w polityce. Dawniej fakt, że polityk działał wbrew głoszonym poglądom, był dyskwalifikujący. Lewicowiec prowadzący firmę wyzyskującą pracowników czy prawicowiec mający trzecią żonę – takie sytuacje, choć się zdarzały, stanowiły asumpt do zakończenia politycznej kariery.
Współcześnie sytuacja wygląda inaczej. Z jednej strony mamy media społecznościowe, które zasadniczo nie weryfikują przekazywanych informacji. Z drugiej — nawet jeśli ponad wszelką wątpliwość udowodnimy komuś kłamstwo, nie stanowi to powodu, by przestać go popierać.
Polityka jako wyznanie wiary
Plemienność sprawiła, że nie traktujemy już polityki jako poszukiwania najlepszego reprezentanta naszych interesów. Stała się ona wyznaniem wiary. Otwiera to przestrzeń do tolerowania nawet najgorszych zachowań, zgodnie z maksymą Henry’ego Kissingera: „Może to sukinsyn, ale to nasz sukinsyn”.
Co więcej, tworzy to podstawy do stawiania polityków ponad sferą plebejskich ograniczeń moralnych czy obyczajowych. Fidesz mógł oficjalnie zwalczać „propagandę LGBT”, co zupełnie nie przeszkadzało w ignorowaniu udziału własnych polityków w gejowskich orgiach. Postać Alice Weidel stanowi wręcz wzorzec metra, jeśli chodzi o prawicową hipokryzję: to lesbijka mieszkająca w Szwajcarii i będąca w związku z ciemnoskórą imigrantką. Jej ukochany opór w czasie swojej wojennej kariery niejedną taką osobę wysłałby na „terminalne wczasy” w pasiastej piżamie z różowym trójkątem. Zwolennikom to jednak nie przeszkadza — w końcu wielu nazistów również nie stroniło od uciech w obrębie własnej płci.
Bezkarność populistów
Problem, nad którym warto się zastanowić, polega na tym, czy takie zachowanie nie gwarantuje radykalnym populistom określonej przewagi. Wychodzą oni z normalnego trybu politycznej konkurencji, co daje im bezkarność i zwalnia z ponoszenia rzeczywistych kosztów politycznych.
USA stanowią tu najbardziej jaskrawy przykład: u władzy znajduje się patologiczny kłamca, który mimo to nie płaci za swoje kłamstwa żadnej ceny. Ceny tej nie obniżyły nawet wielokrotne i nieprawdziwe obietnice kolejnych gotówkowych łapówek. To nie są już mechanizmy demokratycznej polityki — to działanie sekty.
Jak z tym walczyć?
Łatwych metod prawdopodobnie nie ma. Uważam jednak, że podstawą powinno być znacznie aktywniejsze wymuszanie na platformach społecznościowych zwalczania kłamstw oraz ich realne, finansowe karanie — podobnie jak w przypadku działań Rafała Brzoski walczącego z wykorzystywaniem jego wizerunku do wyłudzeń.
Nie łudźmy się: zarówno Facebook, jak i Google czy X doskonale potrafią identyfikować fake newsy. Nie robią tego tylko dlatego, że przychody z reklam generowanych przy okazji ich rozpowszechniania są zdecydowanie wyższe niż ewentualne kary. To musi się zmienić, a sprawa Brzoski daje do tego doskonały pretekst.
Intelektualny fast food zamiast edukacji
Można oczywiście apelować o „edukację obywateli”, ale pozostaję w tej kwestii sceptyczny. Po osobistych próbach stwierdzam, że krytyczny umysł jest na świecie raczej przywilejem niż regułą. Większość ludzi poszukuje intelektualnego fast foodu i łatwych recept na życie.
Tak było od zawsze — sukcesy ruchu nazistowskiego czy powszechne oszołomienie komunizmem nie wzięły się znikąd. Zawsze łatwiej ogarniało się rzeczywistość według scenariusza napisanego przez kogoś innego. Gorzej, gdy te scenariusze piszą eksperci na moskiewskiej Łubiance.
#AfD #DonaldTrump #Niemcy #Polityka #USA -
Pułapka postprawdy
Prawda, rozumiana jako obiektywna rzeczywistość, zasadniczo przestała się liczyć w polityce. Dawniej fakt, że polityk działał wbrew głoszonym poglądom, był dyskwalifikujący. Lewicowiec prowadzący firmę wyzyskującą pracowników czy prawicowiec mający trzecią żonę – takie sytuacje, choć się zdarzały, stanowiły asumpt do zakończenia politycznej kariery.
Współcześnie sytuacja wygląda inaczej. Z jednej strony mamy media społecznościowe, które zasadniczo nie weryfikują przekazywanych informacji. Z drugiej — nawet jeśli ponad wszelką wątpliwość udowodnimy komuś kłamstwo, nie stanowi to powodu, by przestać go popierać.
Polityka jako wyznanie wiary
Plemienność sprawiła, że nie traktujemy już polityki jako poszukiwania najlepszego reprezentanta naszych interesów. Stała się ona wyznaniem wiary. Otwiera to przestrzeń do tolerowania nawet najgorszych zachowań, zgodnie z maksymą Henry’ego Kissingera: „Może to sukinsyn, ale to nasz sukinsyn”.
Co więcej, tworzy to podstawy do stawiania polityków ponad sferą plebejskich ograniczeń moralnych czy obyczajowych. Fidesz mógł oficjalnie zwalczać „propagandę LGBT”, co zupełnie nie przeszkadzało w ignorowaniu udziału własnych polityków w gejowskich orgiach. Postać Alice Weidel stanowi wręcz wzorzec metra, jeśli chodzi o prawicową hipokryzję: to lesbijka mieszkająca w Szwajcarii i będąca w związku z ciemnoskórą imigrantką. Jej ukochany opór w czasie swojej wojennej kariery niejedną taką osobę wysłałby na „terminalne wczasy” w pasiastej piżamie z różowym trójkątem. Zwolennikom to jednak nie przeszkadza — w końcu wielu nazistów również nie stroniło od uciech w obrębie własnej płci.
Bezkarność populistów
Problem, nad którym warto się zastanowić, polega na tym, czy takie zachowanie nie gwarantuje radykalnym populistom określonej przewagi. Wychodzą oni z normalnego trybu politycznej konkurencji, co daje im bezkarność i zwalnia z ponoszenia rzeczywistych kosztów politycznych.
USA stanowią tu najbardziej jaskrawy przykład: u władzy znajduje się patologiczny kłamca, który mimo to nie płaci za swoje kłamstwa żadnej ceny. Ceny tej nie obniżyły nawet wielokrotne i nieprawdziwe obietnice kolejnych gotówkowych łapówek. To nie są już mechanizmy demokratycznej polityki — to działanie sekty.
Jak z tym walczyć?
Łatwych metod prawdopodobnie nie ma. Uważam jednak, że podstawą powinno być znacznie aktywniejsze wymuszanie na platformach społecznościowych zwalczania kłamstw oraz ich realne, finansowe karanie — podobnie jak w przypadku działań Rafała Brzoski walczącego z wykorzystywaniem jego wizerunku do wyłudzeń.
Nie łudźmy się: zarówno Facebook, jak i Google czy X doskonale potrafią identyfikować fake newsy. Nie robią tego tylko dlatego, że przychody z reklam generowanych przy okazji ich rozpowszechniania są zdecydowanie wyższe niż ewentualne kary. To musi się zmienić, a sprawa Brzoski daje do tego doskonały pretekst.
Intelektualny fast food zamiast edukacji
Można oczywiście apelować o „edukację obywateli”, ale pozostaję w tej kwestii sceptyczny. Po osobistych próbach stwierdzam, że krytyczny umysł jest na świecie raczej przywilejem niż regułą. Większość ludzi poszukuje intelektualnego fast foodu i łatwych recept na życie.
Tak było od zawsze — sukcesy ruchu nazistowskiego czy powszechne oszołomienie komunizmem nie wzięły się znikąd. Zawsze łatwiej ogarniało się rzeczywistość według scenariusza napisanego przez kogoś innego. Gorzej, gdy te scenariusze piszą eksperci na moskiewskiej Łubiance.
#AfD #DonaldTrump #Niemcy #Polityka #USA -
Pułapka postprawdy
Prawda, rozumiana jako obiektywna rzeczywistość, zasadniczo przestała się liczyć w polityce. Dawniej fakt, że polityk działał wbrew głoszonym poglądom, był dyskwalifikujący. Lewicowiec prowadzący firmę wyzyskującą pracowników czy prawicowiec mający trzecią żonę – takie sytuacje, choć się zdarzały, stanowiły asumpt do zakończenia politycznej kariery.
Współcześnie sytuacja wygląda inaczej. Z jednej strony mamy media społecznościowe, które zasadniczo nie weryfikują przekazywanych informacji. Z drugiej — nawet jeśli ponad wszelką wątpliwość udowodnimy komuś kłamstwo, nie stanowi to powodu, by przestać go popierać.
Polityka jako wyznanie wiary
Plemienność sprawiła, że nie traktujemy już polityki jako poszukiwania najlepszego reprezentanta naszych interesów. Stała się ona wyznaniem wiary. Otwiera to przestrzeń do tolerowania nawet najgorszych zachowań, zgodnie z maksymą Henry’ego Kissingera: „Może to sukinsyn, ale to nasz sukinsyn”.
Co więcej, tworzy to podstawy do stawiania polityków ponad sferą plebejskich ograniczeń moralnych czy obyczajowych. Fidesz mógł oficjalnie zwalczać „propagandę LGBT”, co zupełnie nie przeszkadzało w ignorowaniu udziału własnych polityków w gejowskich orgiach. Postać Alice Weidel stanowi wręcz wzorzec metra, jeśli chodzi o prawicową hipokryzję: to lesbijka mieszkająca w Szwajcarii i będąca w związku z ciemnoskórą imigrantką. Jej ukochany opór w czasie swojej wojennej kariery niejedną taką osobę wysłałby na „terminalne wczasy” w pasiastej piżamie z różowym trójkątem. Zwolennikom to jednak nie przeszkadza — w końcu wielu nazistów również nie stroniło od uciech w obrębie własnej płci.
Bezkarność populistów
Problem, nad którym warto się zastanowić, polega na tym, czy takie zachowanie nie gwarantuje radykalnym populistom określonej przewagi. Wychodzą oni z normalnego trybu politycznej konkurencji, co daje im bezkarność i zwalnia z ponoszenia rzeczywistych kosztów politycznych.
USA stanowią tu najbardziej jaskrawy przykład: u władzy znajduje się patologiczny kłamca, który mimo to nie płaci za swoje kłamstwa żadnej ceny. Ceny tej nie obniżyły nawet wielokrotne i nieprawdziwe obietnice kolejnych gotówkowych łapówek. To nie są już mechanizmy demokratycznej polityki — to działanie sekty.
Jak z tym walczyć?
Łatwych metod prawdopodobnie nie ma. Uważam jednak, że podstawą powinno być znacznie aktywniejsze wymuszanie na platformach społecznościowych zwalczania kłamstw oraz ich realne, finansowe karanie — podobnie jak w przypadku działań Rafała Brzoski walczącego z wykorzystywaniem jego wizerunku do wyłudzeń.
Nie łudźmy się: zarówno Facebook, jak i Google czy X doskonale potrafią identyfikować fake newsy. Nie robią tego tylko dlatego, że przychody z reklam generowanych przy okazji ich rozpowszechniania są zdecydowanie wyższe niż ewentualne kary. To musi się zmienić, a sprawa Brzoski daje do tego doskonały pretekst.
Intelektualny fast food zamiast edukacji
Można oczywiście apelować o „edukację obywateli”, ale pozostaję w tej kwestii sceptyczny. Po osobistych próbach stwierdzam, że krytyczny umysł jest na świecie raczej przywilejem niż regułą. Większość ludzi poszukuje intelektualnego fast foodu i łatwych recept na życie.
Tak było od zawsze — sukcesy ruchu nazistowskiego czy powszechne oszołomienie komunizmem nie wzięły się znikąd. Zawsze łatwiej ogarniało się rzeczywistość według scenariusza napisanego przez kogoś innego. Gorzej, gdy te scenariusze piszą eksperci na moskiewskiej Łubiance.
#AfD #DonaldTrump #Niemcy #Polityka #USA -
Pułapka postprawdy
Prawda, rozumiana jako obiektywna rzeczywistość, zasadniczo przestała się liczyć w polityce. Dawniej fakt, że polityk działał wbrew głoszonym poglądom, był dyskwalifikujący. Lewicowiec prowadzący firmę wyzyskującą pracowników czy prawicowiec mający trzecią żonę – takie sytuacje, choć się zdarzały, stanowiły asumpt do zakończenia politycznej kariery.
Współcześnie sytuacja wygląda inaczej. Z jednej strony mamy media społecznościowe, które zasadniczo nie weryfikują przekazywanych informacji. Z drugiej — nawet jeśli ponad wszelką wątpliwość udowodnimy komuś kłamstwo, nie stanowi to powodu, by przestać go popierać.
Polityka jako wyznanie wiary
Plemienność sprawiła, że nie traktujemy już polityki jako poszukiwania najlepszego reprezentanta naszych interesów. Stała się ona wyznaniem wiary. Otwiera to przestrzeń do tolerowania nawet najgorszych zachowań, zgodnie z maksymą Henry’ego Kissingera: „Może to sukinsyn, ale to nasz sukinsyn”.
Co więcej, tworzy to podstawy do stawiania polityków ponad sferą plebejskich ograniczeń moralnych czy obyczajowych. Fidesz mógł oficjalnie zwalczać „propagandę LGBT”, co zupełnie nie przeszkadzało w ignorowaniu udziału własnych polityków w gejowskich orgiach. Postać Alice Weidel stanowi wręcz wzorzec metra, jeśli chodzi o prawicową hipokryzję: to lesbijka mieszkająca w Szwajcarii i będąca w związku z ciemnoskórą imigrantką. Jej ukochany opór w czasie swojej wojennej kariery niejedną taką osobę wysłałby na „terminalne wczasy” w pasiastej piżamie z różowym trójkątem. Zwolennikom to jednak nie przeszkadza — w końcu wielu nazistów również nie stroniło od uciech w obrębie własnej płci.
Bezkarność populistów
Problem, nad którym warto się zastanowić, polega na tym, czy takie zachowanie nie gwarantuje radykalnym populistom określonej przewagi. Wychodzą oni z normalnego trybu politycznej konkurencji, co daje im bezkarność i zwalnia z ponoszenia rzeczywistych kosztów politycznych.
USA stanowią tu najbardziej jaskrawy przykład: u władzy znajduje się patologiczny kłamca, który mimo to nie płaci za swoje kłamstwa żadnej ceny. Ceny tej nie obniżyły nawet wielokrotne i nieprawdziwe obietnice kolejnych gotówkowych łapówek. To nie są już mechanizmy demokratycznej polityki — to działanie sekty.
Jak z tym walczyć?
Łatwych metod prawdopodobnie nie ma. Uważam jednak, że podstawą powinno być znacznie aktywniejsze wymuszanie na platformach społecznościowych zwalczania kłamstw oraz ich realne, finansowe karanie — podobnie jak w przypadku działań Rafała Brzoski walczącego z wykorzystywaniem jego wizerunku do wyłudzeń.
Nie łudźmy się: zarówno Facebook, jak i Google czy X doskonale potrafią identyfikować fake newsy. Nie robią tego tylko dlatego, że przychody z reklam generowanych przy okazji ich rozpowszechniania są zdecydowanie wyższe niż ewentualne kary. To musi się zmienić, a sprawa Brzoski daje do tego doskonały pretekst.
Intelektualny fast food zamiast edukacji
Można oczywiście apelować o „edukację obywateli”, ale pozostaję w tej kwestii sceptyczny. Po osobistych próbach stwierdzam, że krytyczny umysł jest na świecie raczej przywilejem niż regułą. Większość ludzi poszukuje intelektualnego fast foodu i łatwych recept na życie.
Tak było od zawsze — sukcesy ruchu nazistowskiego czy powszechne oszołomienie komunizmem nie wzięły się znikąd. Zawsze łatwiej ogarniało się rzeczywistość według scenariusza napisanego przez kogoś innego. Gorzej, gdy te scenariusze piszą eksperci na moskiewskiej Łubiance.
#AfD #DonaldTrump #Niemcy #Polityka #USA -
Pułapka postprawdy
Prawda, rozumiana jako obiektywna rzeczywistość, zasadniczo przestała się liczyć w polityce. Dawniej fakt, że polityk działał wbrew głoszonym poglądom, był dyskwalifikujący. Lewicowiec prowadzący firmę wyzyskującą pracowników czy prawicowiec mający trzecią żonę – takie sytuacje, choć się zdarzały, stanowiły asumpt do zakończenia politycznej kariery.
Współcześnie sytuacja wygląda inaczej. Z jednej strony mamy media społecznościowe, które zasadniczo nie weryfikują przekazywanych informacji. Z drugiej — nawet jeśli ponad wszelką wątpliwość udowodnimy komuś kłamstwo, nie stanowi to powodu, by przestać go popierać.
Polityka jako wyznanie wiary
Plemienność sprawiła, że nie traktujemy już polityki jako poszukiwania najlepszego reprezentanta naszych interesów. Stała się ona wyznaniem wiary. Otwiera to przestrzeń do tolerowania nawet najgorszych zachowań, zgodnie z maksymą Henry’ego Kissingera: „Może to sukinsyn, ale to nasz sukinsyn”.
Co więcej, tworzy to podstawy do stawiania polityków ponad sferą plebejskich ograniczeń moralnych czy obyczajowych. Fidesz mógł oficjalnie zwalczać „propagandę LGBT”, co zupełnie nie przeszkadzało w ignorowaniu udziału własnych polityków w gejowskich orgiach. Postać Alice Weidel stanowi wręcz wzorzec metra, jeśli chodzi o prawicową hipokryzję: to lesbijka mieszkająca w Szwajcarii i będąca w związku z ciemnoskórą imigrantką. Jej ukochany opór w czasie swojej wojennej kariery niejedną taką osobę wysłałby na „terminalne wczasy” w pasiastej piżamie z różowym trójkątem. Zwolennikom to jednak nie przeszkadza — w końcu wielu nazistów również nie stroniło od uciech w obrębie własnej płci.
Bezkarność populistów
Problem, nad którym warto się zastanowić, polega na tym, czy takie zachowanie nie gwarantuje radykalnym populistom określonej przewagi. Wychodzą oni z normalnego trybu politycznej konkurencji, co daje im bezkarność i zwalnia z ponoszenia rzeczywistych kosztów politycznych.
USA stanowią tu najbardziej jaskrawy przykład: u władzy znajduje się patologiczny kłamca, który mimo to nie płaci za swoje kłamstwa żadnej ceny. Ceny tej nie obniżyły nawet wielokrotne i nieprawdziwe obietnice kolejnych gotówkowych łapówek. To nie są już mechanizmy demokratycznej polityki — to działanie sekty.
Jak z tym walczyć?
Łatwych metod prawdopodobnie nie ma. Uważam jednak, że podstawą powinno być znacznie aktywniejsze wymuszanie na platformach społecznościowych zwalczania kłamstw oraz ich realne, finansowe karanie — podobnie jak w przypadku działań Rafała Brzoski walczącego z wykorzystywaniem jego wizerunku do wyłudzeń.
Nie łudźmy się: zarówno Facebook, jak i Google czy X doskonale potrafią identyfikować fake newsy. Nie robią tego tylko dlatego, że przychody z reklam generowanych przy okazji ich rozpowszechniania są zdecydowanie wyższe niż ewentualne kary. To musi się zmienić, a sprawa Brzoski daje do tego doskonały pretekst.
Intelektualny fast food zamiast edukacji
Można oczywiście apelować o „edukację obywateli”, ale pozostaję w tej kwestii sceptyczny. Po osobistych próbach stwierdzam, że krytyczny umysł jest na świecie raczej przywilejem niż regułą. Większość ludzi poszukuje intelektualnego fast foodu i łatwych recept na życie.
Tak było od zawsze — sukcesy ruchu nazistowskiego czy powszechne oszołomienie komunizmem nie wzięły się znikąd. Zawsze łatwiej ogarniało się rzeczywistość według scenariusza napisanego przez kogoś innego. Gorzej, gdy te scenariusze piszą eksperci na moskiewskiej Łubiance.
#AfD #DonaldTrump #Niemcy #Polityka #USA -
https://www.europesays.com/pl/687614/ Żużel. Finał KLŻ na błocie w Landshut. Biegów nominowanych już nie odjechali #gdańsk #KrajowaLigaŻużlowa #Landshut #niemcy #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #SpeedwaystadionLandshutEllermühle #TRANSMFLandshutDevils #WybrzeżeGdańsk #zuzel #ŻużelWEuropie #ŻużelWNiemczech
-
https://www.europesays.com/pl/686860/ Wpadka niemieckich władz. Rosyjscy hakerzy wykradli tysiące plików #article_premium #bottomfeed_styl #BreakingNews #BreakingNews #drony #friedrich_merz #Headlines #inwazja_rosji_na_ukraine #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #nat_styl #News #niemcy #omp #Polish #Polski #rosja #screening_general #swiat #TopStories #TopStories #ukraina #Wiadomości #wolodymyr_zelenski #World #WorldNews #WorldNews
-
AfD po zwycięstwie w Saksonii-Anhalt. Prorosyjska lewica BSW może otworzyć jej drogę do władzy
-
AfD po zwycięstwie w Saksonii-Anhalt. Prorosyjska lewica BSW może otworzyć jej drogę do władzy
-
AfD po zwycięstwie w Saksonii-Anhalt. Prorosyjska lewica BSW może otworzyć jej drogę do władzy
-
AfD po zwycięstwie w Saksonii-Anhalt. Prorosyjska lewica BSW może otworzyć jej drogę do władzy
-
Projekt: Strach. Wszyscy się boją.
Jak do tego doszło?
Możemy zmieniać polityków, ale nie możemy zmienić polityk. Niezależnie od tego, na kogo głosujesz, polityka będzie podobna [tutaj miejsce na to, co nas najbardziej boli].
Chyba że... przyjedzie ktoś, kto wygląda na kogoś, kto naprawdę będzie prowadzić inne polityki. Jakie? To już inna sprawa. Ważne że inne niż ci wszyscy, którzy robią to samo co poprzednicy, mimo że przed wyborami obiecywali zmianę [tutaj miejsce na zmianę, o jakiej marzymy].
Czy jest czego się bać? Jest. Też mam pewne obawy.
Czy wszyscy dadzą się przestraszyć? Nie. Nie tylko nie wszyscy, ale okazuje się, że coraz mniej ludzi.
#demokracja #deficytDemokracji #deficytDemokratyczny #wybory #AfD #faszyzm #Niemcy #strach #dediabolizacja #nigdyWięcej
-
Projekt: Strach. Wszyscy się boją.
Jak do tego doszło?
Możemy zmieniać polityków, ale nie możemy zmienić polityk. Niezależnie od tego, na kogo głosujesz, polityka będzie podobna [tutaj miejsce na to, co nas najbardziej boli].
Chyba że... przyjedzie ktoś, kto wygląda na kogoś, kto naprawdę będzie prowadzić inne polityki. Jakie? To już inna sprawa. Ważne że inne niż ci wszyscy, którzy robią to samo co poprzednicy, mimo że przed wyborami obiecywali zmianę [tutaj miejsce na zmianę, o jakiej marzymy].
Czy jest czego się bać? Jest. Też mam pewne obawy.
Czy wszyscy dadzą się przestraszyć? Nie. Nie tylko nie wszyscy, ale okazuje się, że coraz mniej ludzi.
#demokracja #deficytDemokracji #deficytDemokratyczny #wybory #AfD #faszyzm #Niemcy #strach #dediabolizacja #nigdyWięcej
-
Projekt: Strach. Wszyscy się boją.
Jak do tego doszło?
Możemy zmieniać polityków, ale nie możemy zmienić polityk. Niezależnie od tego, na kogo głosujesz, polityka będzie podobna [tutaj miejsce na to, co nas najbardziej boli].
Chyba że... przyjedzie ktoś, kto wygląda ta kogoś, kto naprawdę będzie prowadzić inne polityki. Jakie? To już inna sprawa. Ważne że inne niż ci wszyscy, którzy robią to samo co poprzednicy, mimo że przed wyborami obiecywali zmianę [tutaj miejsce na zmianę, o jakiej marzymy].
Czy jest czego się bać? Jest. Też mam pewne obawy.
Czy wszyscy dadzą się przestraszyć? Nie. Nie tylko nie wszyscy, ale okazuje się, że coraz mniej ludzi.
#demokracja #deficytDemokracji #deficytDemokratyczny #wybory #AfD #faszyzm #Niemcy #strach #dediabolizacja #nigdyWięcej
-
Projekt: Strach. Wszyscy się boją.
Jak do tego doszło?
Możemy zmieniać polityków, ale nie możemy zmienić polityk. Niezależnie od tego, na kogo głosujesz, polityka będzie podobna [tutaj miejsce na to, co nas najbardziej boli].
Chyba że... przyjedzie ktoś, kto wygląda na kogoś, kto naprawdę będzie prowadzić inne polityki. Jakie? To już inna sprawa. Ważne że inne niż ci wszyscy, którzy robią to samo co poprzednicy, mimo że przed wyborami obiecywali zmianę [tutaj miejsce na zmianę, o jakiej marzymy].
Czy jest czego się bać? Jest. Też mam pewne obawy.
Czy wszyscy dadzą się przestraszyć? Nie. Nie tylko nie wszyscy, ale okazuje się, że coraz mniej ludzi.
#demokracja #deficytDemokracji #deficytDemokratyczny #wybory #AfD #faszyzm #Niemcy #strach #dediabolizacja #nigdyWięcej
-
Projekt: Strach. Wszyscy się boją.
Jak do tego doszło?
Możemy zmieniać polityków, ale nie możemy zmienić polityk. Niezależnie od tego, na kogo głosujesz, polityka będzie podobna [tutaj miejsce na to, co nas najbardziej boli].
Chyba że... przyjedzie ktoś, kto wygląda na kogoś, kto naprawdę będzie prowadzić inne polityki. Jakie? To już inna sprawa. Ważne że inne niż ci wszyscy, którzy robią to samo co poprzednicy, mimo że przed wyborami obiecywali zmianę [tutaj miejsce na zmianę, o jakiej marzymy].
Czy jest czego się bać? Jest. Też mam pewne obawy.
Czy wszyscy dadzą się przestraszyć? Nie. Nie tylko nie wszyscy, ale okazuje się, że coraz mniej ludzi.
#demokracja #deficytDemokracji #deficytDemokratyczny #wybory #AfD #faszyzm #Niemcy #strach #dediabolizacja #nigdyWięcej
-
https://www.europesays.com/pl/672728/ AfD triumfuje w Niemczech. Ostre komentarze po ataku Tuska #afd #demokracja #DoRzeczy #DonaldTusk #dorzeczy #komentarze #kraj #niemcy #ObserwatorMediów #Opinie #swiat #wyzwiska
-
"Germany’s government has approved plans to reclassify nightclubs as cultural and artistic venues, rather than entertainment spaces, a shift that could make it harder for developers to evict venue operators from their current homes."
u nas by sie cos takiego przydalo
-
@blejamichal Nie. Jeśli chodzi o Hitlera, to jest na ten temat świetny odcinek Podcastu Wojenne Historie. Gorąco polecam: https://www.youtube.com/watch?v=Pud8KtAX5no
Oczywiście można przyjmować, że zawsze, gdy jest głosowanie, to są już "demokratyczne wybory". Ale jest to tak bardzo uproszczone podejście, że aż po prostu nieprawdziwe.
#demokracja #Niemcy #wybory #WojenneHistorie #PodcastWojenneHistorie #podcast
-
@blejamichal Nie. Jeśli chodzi o Hitlera, to jest na ten temat świetny odcinek Podcastu Wojenne Historie. Gorąco polecam: https://www.youtube.com/watch?v=Pud8KtAX5no
Oczywiście można przyjmować, że zawsze, gdy jest głosowanie, to są już "demokratyczne wybory". Ale jest to tak bardzo uproszczone podejście, że aż po prostu nieprawdziwe.
#demokracja #Niemcy #wybory #WojenneHistorie #PodcastWojenneHistorie #podcast
-
Zaskakujący optymizm Polaków. Zielona transformacja to dla nich szansa, a nie zagrożenie
Polscy pracownicy przemysłu z zaskakującym optymizmem podchodzą do zielonej transformacji. Widzą w niej przede wszystkim szansę na rozwój gospodarczy i nowe miejsca pracy.
Takie wnioski płyną z międzynarodowego badania przeprowadzonego przez Wittenberg Center for Global Ethics przy wsparciu Fundacji E.ON w Polsce, Francji i Niemczech.
Badanie, w którym wzięło udział ponad 4 tys. pracowników sektora przemysłowego, ujawniło znaczące różnice w postawach między narodami. W Polsce aż 42% respondentów ocenia transformację klimatyczną pozytywnie, podczas gdy pesymistów jest zaledwie 16%. Dla porównania, w Niemczech nastroje są znacznie bardziej spolaryzowane – odsetek optymistów (29%) jest niemal równy liczbie pesymistów (28%). Co więcej, niemal połowa ankietowanych Polaków postrzega te zmiany jako szansę dla własnej kariery.
„Cieszy nas, że Polacy przywiązują dużą wagę do transformacji klimatycznej w przemyśle. Nie tylko niemal połowa respondentów z naszego kraju postrzega ją jako szansę do rozwoju własnej ścieżki kariery, ale także wiąże ją z perspektywami dla całego kraju” – komentuje Andrzej Modzelewski, prezes E.ON Polska.
Zdaniem autorów raportu, ten optymizm jest silnie powiązany z dobrą kondycją gospodarczą. W 2024 roku PKB Polski wzrosło o 2,9%, podczas gdy gospodarka Niemiec skurczyła się o 0,2%. Im wyższy wzrost gospodarczy, tym społeczeństwo jest bardziej przychylnie nastawione do zmian.
Polacy mają również jasno sprecyzowane oczekiwania wobec władz. Aż 45% badanych uważa, że absolutnym priorytetem rządu powinny być inwestycje w innowacyjne i ekologiczne technologie. Ważnym aspektem jest także obniżanie cen energii dla przemysłu, na co wskazało 39% respondentów. Wyniki badania pokazują również dużą elastyczność polskich pracowników – wykazują oni największą gotowość do relokacji w poszukiwaniu nowej pracy (22% w porównaniu do Francji i Niemiec).
„Wyniki tego badania są wyraźnym sygnałem dla decydentów w całej Europie: ludzie są gotowi przyczynić się do transformacji neutralnej dla klimatu, jeśli aktywnie włączy się ich w ten proces” – podsumowuje Stephan Muschick, prezes Fundacji E.ON w Niemczech.
Badanie podkreśla, że kluczem do sukcesu zielonej transformacji jest nie tylko jej konieczność ekologiczna, ale także zapewnienie, że będzie ona zrównoważona społecznie.
NASA wyłączy legendarne sondy? „Gdy to zrobimy, nie będzie już powrotu”
#badania #EON #news #Niemcy #optymizm #Polska #przemysł #rynekPracy #transformacjaKlimatyczna #zielonaTransformacja
-
W najbliższą środę 13.11.2024 o godzinie 17:00 w opolskim
Centrum Dokumentacyjno-Wystawienniczym Niemców w Polsce, mieszczącym się w Opolu przy ulicy Szpitalnej 11, odbędzie się spotkanie literackie poświęcone publikacji Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej pt. „Historia zapisana na śląskich cmentarzach” autorstwa historyka i regionalisty Dawida Smolorza.Wstęp bezpłatny.
https://hausbooks.pl/pl/p/Historia-zapisana-na-slaskich-cmentarzach-Dawid-Smolorz/81
#KSW #Kulturalny #Serwis #Wiadomości #GórnyŚląsk #Górny #Śląsk #Opole #ulica #Szpitalna #DawidSmolorz #Dawid #Smolorz
#śląskiecmentarze #śląski #cmentarz
#historia
#Dom #Współpraca #Polska #Niemcy
#Centrum #Dokumentacyjne #Wystawiennicze -
#trójstykgranic Niemcy pozamykali "atomówki" to teraz pracownicy energetyki węglowej robią na co mają ochotę 😉 Już jutro strajk pracowników ze związku zawodowego IGBCE w firmie #Leag. Pracownicy kopalni odkrywkowych, elektrowni i administracji są wzywani do przerwania pracy na osiem godzin. Domagają się podwyżki 12%. Do tej pory w wyniku trwających negocjacji pracodawca zaoferował jednorazową wypłatę w wysokości 8500 euro, oprócz zapowiedzianej premii zbiorowej w wysokości 1500 euro, jednak zdaniem #IGBCE to za mało. Wygląda więc na to, że kłopoty będzie miała pracująca niedaleko od nas (powyżej Żagania) leżąca tuż przy polskiej granicy Elektrownia #Jänschwalde (na zdjęciu). @jakubwiech #energetyka #Niemcy