home.social

#niemcy — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #niemcy, aggregated by home.social.

  1. Projekt: Strach. Wszyscy się boją.

    Jak do tego doszło?

    Możemy zmieniać polityków, ale nie możemy zmienić polityk. Niezależnie od tego, na kogo głosujesz, polityka będzie podobna [tutaj miejsce na to, co nas najbardziej boli].

    Chyba że... przyjedzie ktoś, kto wygląda na kogoś, kto naprawdę będzie prowadzić inne polityki. Jakie? To już inna sprawa. Ważne że inne niż ci wszyscy, którzy robią to samo co poprzednicy, mimo że przed wyborami obiecywali zmianę [tutaj miejsce na zmianę, o jakiej marzymy].

    Czy jest czego się bać? Jest. Też mam pewne obawy.

    Czy wszyscy dadzą się przestraszyć? Nie. Nie tylko nie wszyscy, ale okazuje się, że coraz mniej ludzi.

    #demokracja #deficytDemokracji #deficytDemokratyczny #wybory #AfD #faszyzm #Niemcy #strach #dediabolizacja #nigdyWięcej

  2. Grafika od znajomego Niemca z Goerlitz, kótry załamał się wynikiem wyborczym #AfD w Saksonii-Anhald. Napisałem mu, że nie powinien się martwić, niech zobaczy że szklanka jest do połowy, nawet wiekszej, pełna - 56% wyborców jednak AfD nie poparło ;) #trójstykgranic #Niemcy

  3. Matthäus Günther, urodzony w 1705 roku, to ważna postać niemieckiego baroku. Znany ze swoich twórczych fresków, zdobiących kościoły i klasztory Bawarii. Wyróżnia go dbałość o szczegóły oraz niezwykła umiejętność gry światła i cienia. Jego prace są podziwiane do dziś. (fot. Wikipedia) #Barok #Niemcy #sztuka

  4. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    AfD: strach ma wielkie oczy?

    Sukces neonazistowskiej (nie bójmy się tego głośno mówić) Alternatywy dla Niemiec w lokalnych wyborach w Saksonii-Anhalt nie był niespodziewany. Wobec postawy niemieckich elit owy sukces można wręcz określić jako nieuchronny po latach „wielkich koalicji” od prawa do lewa, które wywołały w Niemczech wrażenie braku realnego wyboru.

    Krach tożsamości oparty na „made in Germany”

    W tej sytuacji „alternatywa” staje się nią w rzeczywistości – zwłaszcza gdy Niemcy pogrążają się w kryzysie zarówno tożsamościowym, jak i gospodarczym. W powojennych Niemczech to właśnie sprawna gospodarka i marka „made in Germany” w dużej mierze zastępowały poczucie tożsamości narodowej.

    AfD sprawnie identyfikuje niemieckie problemy, na czele z kompletną indolencją władz w kwestii masowej imigracji azylowej oraz wojny kulturowej. Oczywiście, jak to zwykle bywa w przypadku populistów, nie oznacza to wcale, że partyjni działacze mają jakiekolwiek skuteczne recepty. Jednak podobnie jak w przypadku polskiej Samoobrony, stała izolacja od władzy pozwala im skutecznie zajmować wygodną pozycję outsidera „na zewnątrz” systemu.

    Populizm bez ekonomicznego pokrycia

    Program AfD jest populistyczny w najbardziej klasyczny, przećwiczony sposób. Rozdawnictwo ma być sfinansowane z oszczędności uzyskanych po wydaleniu z kraju azylantów. Nie trzeba doktoratu z ekonomii, by stwierdzić, że te rachunki się nie zgadzają.

    Jednak w kraju, w którym nagle ogłasza się, że w samym „świętym” Volkswagenie pracę straci 3000 osób, racjonalność już dawno wyleciała za okno. Niepokój wzbudza też prorosyjskość partii, ewidentnie posiadającej bliskie relacje z tamtejszym wywiadem. Choć, chcąc być uczciwym, podobne powiązania mają zarówno SPD, jak i Zieloni – niemiecka słabość do rosyjskich wpływów znana jest nie od dziś i nie stanowi szczególnego zaskoczenia.

    Czy populizm da się ucywilizować?

    Europa powoli dojrzewa do strategii „kontrolowanego wyburzania” populizmu. Wzorując się na doświadczeniach Grecji, Hiszpanii czy Włoch, można wskazać dwie drogi: kompromitację i dezintegrację ruchów radykalnych (jak w Grecji i Hiszpanii) albo ich ucywilizowanie (jak we Włoszech). Żadna z tych ścieżek nie doprowadziła do skrajnego eurosceptycyzmu. Co więcej, jedność populistów na drodze po władzę rzadko przetrwała pierwsze tygodnie jej sprawowania.

    Czy więc AfD nie należy się bać? Aż tak daleko bym się nie posunął, ale pamiętajmy o kontekście międzynarodowym i lokalnym. Odmowa podjęcia problemu migracyjnego – zarówno we Francji, jak i w Niemczech – sprawia, że rośnie zapotrzebowanie na outsidera, który wprowadzi działania radykalne, na jakie establishment nie potrafi się zdobyć.

    Inna sprawa, że rzeczywistych przyczyn problemów gospodarczych, czyli koszmarnie błędnej polityki Energiewende, nikt nawet nie próbuje ruszyć. Tymczasem ostatnie elektrownie atomowe Niemcy zamknęły 3 lata temu, energia pozostaje droga, konkurencyjność spada, a recept innych niż business as usual z Rosją wciąż nie widać.

    Rachunek za zjednoczeniową kolonizację

    Nie zapominajmy też o lokalnych przyczynach triumfu AfD: dekadach traktowania dawnego NRD jako terenów trzeciej kategorii, a mieszkańców tych ziem (Ossis) jako gorszych Niemców.

    Dzisiejszy wynik wyborczy to dla dawnych Niemiec Zachodnich rachunek za brutalną politykę zjednoczeniową. Rachunek, który od dawna jest po terminie. Ani CDU/CSU, ani SPD nie potrafiły zrobić nic, aby mieszkańcom dawnego NRD przywrócić poczucie przynależności i godności. Skutki tego zaniedbania zobaczyliśmy przy urnach.

    #emigracja #gospodarka #Niemcy #wybory
  5. „Ataki na Polskę i Niemcy atakami na całą Unię”. Europa wobec eskalacji Rosji [POD PROGIEM WOJNY]

    oko.press/ataki-na-polske-i-ni

    #OkoPress #Niemcy

  6. RE: mastodon.world/@auschwitzmuseu

    Wiele jest sylwetek Żydów i Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy wyemigrowali z Polski, zapewne szukając bezpieczeństwa przed nadciągającymi nazistami, a i tak nie uchronili się przed zagładą z rąk Niemiec.

    Dla mnie osobiście to zatrważająca i pobudzająca do refleksji wiedza, która podkopuje przekonanie, że #Żydzi naiwnie wierzyli w słowa Niemców i bez buntu szli na rzeź, sami wchodzili do wagonów wiozących ich do #Auschwitz. Może część faktycznie się nie buntowała, ale te historie przedstawiane przez Muzeum Auschwitz mówią, że wielu z nich aktywnie szukało schronienia w wolnym świecie, porzucało swój dobytek i całe dotychczasowe życie, by się uratować, a i tak dorwała ich zbrodnicza ręka nazistów. I to w krajach "wolnych", zachodnich, dumnych ze swojego dorobku humanistycznego. To ważna lekcja.

    #holokaust #zagłada #faszyzm #nazizm #Niemcy #Deutschland

  7. Nie będzie minaretów i lewicowej propagandy. Będzie niemiecka duma. AfD przed ważnymi wyborami
    AfD zapewne wygra wrześniowe wybory w Saksonii-Anhalt z dużą przewagą. Jeżeli utworzy rząd, przeprowadzi tam wielką rewolucję w edukacji, kulturze czy podejściu do imigrantów. Ten niewielki wschodni land ma się stać wzorem dla całych Niemiec.

    #Niemcy

    rp.pl/polityka/art44880671-nie

  8. Also Herr Reichardt... Herr Reichardt. Die Klitoris hat dreitausend Nervenenden, und Sie sind trotzdem empfindlicher. Das muss man echt mal schaffen.

    A więc panie Reichardt... panie Reichardt. Łechtaczka ma trzy tysiące zakończeń nerwowych, a pan i tak jest bardziej wrażliwy. To naprawdę nie lada wyczyn.

    Prawicowi mężczyźni tacy wrażliwi.

    #AfD #DieLinke #Bundestag #Niemcy #żart

  9. Lyndal Roper: Summer of Fire and Blood: The German Peasants' War (Lato ognia i krwi: Wojna chłopska w Niemczech 1524-1525)

    Najważniejsza zaleta tej książki to pokazanie, że klęska chłopów oznaczała nie tylko masakrę, lecz także zamknięcie jednej z możliwych dróg reformacji, jako religii opartej na społecznej równości, wspólnocie i sprawiedliwym korzystaniu ze stworzenia.

    wp.me/p3fv0T-irb #Niemcy #historia #WojnaChłopska #książka #OffTopic

  10. @[email protected]
    Mocna diagnoza, z którą się zgadzam.
    Finał schyłkowego kapitalizmu w państwie dobrobytu.
    Cóż pozostaje? „Ciąć” wszystko i z wszystkiego, co się da i z czego się nie da, po prostu polityka austerity „na pełnej” i od razu „obudzą się” z letargu i marazmu. Przynajmniej w większych miastach mogliby ruszyć dupy, tylko kto miałby tak zrobić? W Niemczech nie ma już silnej, solidarnej klasy robotniczej, żeby zrobiła powtórkę z powstania czerwcowego w 1953, kiedy władcy rozwścieczyli ją wprowadzając pseudosocjalistyczną „austerity” w postaci podwyższenia norm produkcyjnych o 10%, co w kontekście niskich pensji i utrudnionego dostępu do reglamentowanej żywności, której ceny, ze szczególnym uwzględnieniem mięsa i wędlin (coś Wam to przypomina?), drastycznie wzrosły. Spowodowało to spadek poziomu realnych płac o 20-40%. Na dodatek ludziom wolnych zawodów odebrano kartki.
    Nic dziwnego, że wpierw berlińscy robotnicy budowlani ruszyli „ławą” w obronie swych bazowych interesów i przekształcili strajk generalny w spontaniczne powstanie. Mieszkańcy okolicznych miasteczek i wsi też zaczęli „stawiać się” władzy. Strajkowali i walczyli z „wadzom” także stoczniowcy z Rostocku. W innych miastach: Magdeburgu, Halle, Lipsku, Dreźnie, Görlitz i Jenie, też zrobiło się „gorąco”, do tego stopnia, że ludzie opanowywali lub chociaż podpalali siedziby komitetów różnego szczebla znienawidzonej już po czterech latach działalności SED (Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec). Powstańcy uwolnili także 1300 więźniów, niekoniecznie politycznych. W Jenie i Rathenow zlinczowali agentów policji politycznej STASI, słynących z wyjątkowego okrucieństwa. W szczytowym momencie strajkowały załogi około 600 zakładów pracy, a do nich przyłączyły się osoby z innych klas społecznych. Rozpędzili się w żądaniach. Teraz nie chodziło im wyłącznie o cofnięcie „austerity”. Nawoływali do uwolnienia więżniów politycznych, ustąpienia rządu, premiera i partyjniaków z Kumitytu Cyntralnego SED. Ktoś zerwał z Bramy Brandenburskiej radziecką, czerwoną flagę i zawiesił niemiecką pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Ni
    A teraz co? Współczesnym odpowiednikiem proletariatu jest prekariat, lecz ludzie mają mózgi tak przeżarte neoliberalną ideologią indywidualizmu i darwinistycznego traktowania innych ludzi nie jako potencjalnych sojuszników, tylko śmiertelnych wrogów w wyścigu szczurów, że nie biorę ich pod uwagę.

    Korpoludki może ockną się dopiero, gdy przestanie być ich stać na weekendowy wypad w egzotyczne miejsce, „gruby” nightclubbing, wizytę w tajskiej restauracji czy sesję u modnego „kołcza”.
    Potencjał protestacyjny j.w.

    Mam ambiwalentne nastawienie do anarchistów. Z jednej strony mogą mieć to głęboko gdzieś, gdyż izolując się od różnych sfer życia społecznego specjalnie tego nie odczują. Z drugiej taka sytuacja jest dość rewolucjogenna, więc może zaczęliby reformować społeczeństwo.

    #Niemcy #stagnacja #rewolucja #proletariat #prekariat #anarchizm

  11. #zdjecienadzis Dzisiaj przewrotnie, u nas wiosna, ale nie w lutym 2012 roku. Na zdjęciu kościół farny św. Piotra i Pawła w #Görlitz #trojstykgranic #Nysa #Zgorzelec #Niemcy #architektura