#gospodarka — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #gospodarka, aggregated by home.social.
-
https://www.europesays.com/pl/691380/ Pomoc dla Ukrainy. Impas blokuje miliardy z Zachodu, stan finansów „bliski krytycznemu” #BI_OMP_TST2 #bottomfeed_styl #BreakingNews #BreakingNews #budżet #gospodarka #Headlines #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #omp #OMP_TST2 #Polish #Polski #pomoc_dla_ukrainy #screening_general #swiat #TopStories #topbar #topbar_tst1 #TopStories #ukraina #Wiadomości #World #WorldNews #WorldNews
-
https://www.europesays.com/pl/691198/ Ropa z Arabii Saudyjskiej przestała płynąć. „Orlen pilnie szuka alternatyw” #arabia_saudyjska #BI_OMP_TST2 #bottomfeed_styl #dostawy #gospodarka #omp #OMP_TST2 #orlen #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #ropa #ropa_naftowa #screening_general #surowce #topbar #topbar_tst1
-
https://www.europesays.com/pl/691055/ Oszukany Orlen i ropa z Wenezueli. Prokuratura wydała oświadczenie – Wprost #energetyka #FinancialTimes #gospodarka #KamemHoTse #kraj #obajtek #orlen #PL #Poland #Polish #Polityka #Polska #Polski #prokuratura #ropa #swiat #wenezuela #wprost
-
Podatki zamiast ziemi
Pekin dostarczył narzędzia i uzasadnienie prawne, natomiast kryzys dochodów ziemskich dał władzom lokalnym motywację do korzystania z nich znacznie intensywniej. Lecz budżetom pomoże to mniej, niż zaszkodzi atmosferze biznesowej.
https://wp.me/p3fv0T-iwW #Gospodarka #Chiny #ChRL #podatki #budżet #fiskus #POLECANE
-
https://www.europesays.com/pl/690203/ Wzrost o 168 proc. Polska importuje węgiel na potęgę #BI_OMP_TST2 #Biznes #bottomfeed_styl #Business #elektrownia_weglowa #gospodarka #import #omp #OMP_TST2 #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #screening_general #topbar #topbar_tst1 #wegiel_kamienny
-
https://www.europesays.com/pl/689371/ Rentowność obligacji skarbowych w USA przekroczyła 5 proc. #BI_OMP_TST2 #Biznes #bottomfeed_styl #Business #gospodarka #obligacje #omp #OMP_TST2 #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #screening_general #topbar #topbar_tst1 #usa
-
https://www.europesays.com/pl/686540/ Ceny paliw szybują w górę. Diesel i benzyna biją rekordy – Business Insider Polska #BI_OMP_TST1 #Biznes #bottomfeed_styl #Business #cena #europa #gospodarka #morze_czerwone #omp #OMP_TST1 #paliwo #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #ropa_naftowa #rynek #screening_general #stany_zjednoczone #topbar #topbar_tst1
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Druga lewa ręka…
Jak już wielokrotnie pisałem, staram się odchodzić od krytykowania i opisywania lewicy. Jak pokazuje moja poprzednia polecajka, wciąż uważam, że lewica ma do pokazania wiele, a jej recepty mają w wielu przypadkach udowodnioną skuteczność. Ale cóż ja mogę, skoro gdy tylko znajdę jednego lewicowca, który wreszcie wydaje się wychodzić poza zagrodę wyznaczoną przez konglomerat aktualnie modnych ideowych trendów, natychmiast pojawia się drugi, powielający najgorsze kalki?
I tak chwalony w poprzedniej notce Giezłak ma podcastowego kolegę, Dymka. Jest on lewicowcem wpisującym się w nurt – nazwijmy go, kierując się jego wykształceniem – „kulturoznawczy”. Cóż to oznacza? Specyficzną wizję rzeczywistości, w której firmy funkcjonują z powodów innych niż zysk, a samo dążenie do zarobku niesie ze sobą pewną moralną naganność.
Mit ideologicznego czyszczenia rynku
Pan Dymek walnął popularną w razemkowych kręgach tezą: jeśli firma, aby przetrwać, musi szukać tańszych pracowników – obniżać koszty pracy, sprowadzając i eksploatując migrantów zarobkowych – to nie powinna w ogóle istnieć.
Teza wydaje się pozornie oczywista i prawdziwa. W pewnym obszarze wręcz kapitalistyczna: eliminacja najsłabszych ogniw wzmocni rynek jako całość i pozwoli innowacyjnym podmiotom kwitnąć. Ach, gdybyż rzeczywistość była równie prosta, jak w świecie lewicowego kulturoznawcy lub prawicowego paleoliberała! Ale nie jest.
Presja kosztowa a polska rzeczywistość
Model konkurencyjności opartej na cenie produktu lub usługi jest najpopularniejszy – i nie bez powodu. Niska cena jest wskaźnikiem optymalnej alokacji zasobów, ale nie bierze się znikąd. Najczęściej stoi za nią niski poziom kosztów, a największym z nich od lat pozostają ludzie.
W takim kraju jak Polska, gdzie w wyniku oczekiwanego wzrostu dobrobytu gwałtownie rosną koszty pracy, firmy stają przed koniecznością ich zrekompensowania tak, aby w jak najmniejszym stopniu wpływało to na cenę finalną. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić – zwłaszcza kiedy sytuacja demograficzna wywołuje znaczną presję płacową.
Automatyzacja to nie czarodziejska różdżka
Część firm wybiera automatyzację. W usługach oznacza to wdrożenie AI, w produkcji – robotyzację. Jednak sprawa nigdy nie jest tak prosta, jak się wydaje. Przede wszystkim automatyzacja jest opłacalna w przypadku dużych i jasno zdefiniowanych procesów. Mniejsze firmy są znacznie elastyczniejsze organizacyjnie, co sprawia, że zastąpienie ludzi maszynami jest w nich bez porównania trudniejsze.
Do tego dochodzi coś, co można nazwać kosztem społecznym: automatyzacja oznacza zazwyczaj zwolnienia wśród najniżej wykwalifikowanej kadry.
Imigracja jako „hospicjum” dla prowincji
Pozostałe firmy muszą po prostu szukać tańszej siły roboczej, czyli sięgać po migrantów. Logiczne więc, że stanowią oni konkurencję dla polskich pracowników, prawda? Może dekadę temu tak było. Dziś demografia sprawia, że popyt na pracę w wielu miejscach przewyższa podaż. Zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, gdzie lokalny „Januszex” pozostaje jedynym pracodawcą.
Tam nie ma prostego wyboru. Upadłość takiej firmy zdewastuje nie tylko jej właściciela, ale całe otoczenie społeczne. I owszem – kapitalistyczny krwiopijca splajtuje, ale na jego miejsce wcale nie czeka kolejka inwestorów oferujących nowe miejsca pracy. Imigracja niskopłatnej siły roboczej to niejednokrotnie jedyny sposób na humanitarne wygaszenie prowincji i przedłużenie agonii w warunkach „hospicyjnych”, a nie paleokapitalistyczny strzał w tył głowy.
Zresztą, wbrew pozorom, rynek doskonale radzi sobie z wyplenianiem firm, w których głównym zajęciem właściciela jest wymiana auta na nowsze.
Generalizacja to zła ścieżka
A czasami niektóre z tych przedsiębiorstw dają radę nie tylko powoli dogorywać, ale też zbudować coś lokalnie: awansować na drabinie konkurencyjności, podnosić jakość i rozwinąć produkty. I nawet wtedy będą sięgać po migrantów.
To nie jest system idealny, ale nie jest to też system niewolniczej eksploatacji. Owszem, bywają patologie, co jednak nie oznacza, że kulturoznawca Dymek ma prawo do uogólnień. Przecież nie każdy kulturoznawca to rozpieszczony głąb, który poszedł na studia tylko dlatego, że były łatwe egzaminy i dużo się piło.
#emigracja #gospodarka #lewica -
Chiny mówią „basta”. Koniec z bezużytecznymi robotami, które tylko ładnie tańczą
Jeśli myśleliście, że Chiny są zachwycone każdym nowym filmikiem z tańczącym robotem, jesteście w błędzie.
Pekin oficjalnie ostrzega swoją branżę technologiczną: przestańcie robić zabawki na pokaz, zacznijcie robić coś pożytecznego, albo znikajcie z rynku.
Chińska Narodowa Komisja Rozwoju i Reform (NDRC) – potężny organ planowania gospodarczego – wydała bezprecedensowe ostrzeżenie dotyczące sektora robotyki humanoidalnej. Urzędnicy zauważyli niepokojący trend: dziesiątki firm wypuszczają na rynek niemal identyczne roboty, które potrafią niewiele więcej niż chodzić i wyglądać futurystycznie na targach.
Syndrom „tańczącego robota”
Iskrą, która rozpaliła tę gorączkę złota, był występ robotów Unitree podczas Gali Święta Wiosny w 2025 roku – oficjalnie najchętniej oglądanego programu telewizyjnego na świecie. Precyzyjny taniec maszyn zachwycił publiczność, ale jednocześnie wysłał inwestorom sygnał: „to jest modne”.
W efekcie rynek został zalany startupami, które kopiują od siebie rozwiązania, nie wnosząc żadnej realnej wartości. Li Chao, rzeczniczka NDRC, ostrzega wprost przed ryzykiem powstania „bańki” w sektorze innowacji. Władze obawiają się, że utalentowani inżynierowie marnują czas na projekty „na pokaz”, zamiast pracować nad kluczowymi technologiami, które mogłyby zautomatyzować chińskie fabryki.
Widmo cmentarzyska rowerów
Obawy Pekinu nie są bezpodstawne. Chiny mają traumę po bańce aplikacji bike-sharingowych sprzed kilku lat. Wtedy również setki firm rzuciły się na modny temat, co skończyło się bankructwami i słynnymi na cały świat zdjęciami hałd tysięcy porzuconych rowerów. Rząd nie chce, aby to samo stało się z drogimi, zaawansowanymi robotami.
Nowe zasady gry
Co to oznacza dla branży? NDRC zapowiada wprowadzenie rygorystycznych zasad wejścia i wyjścia z rynku robotycznego, aby odsiać firmy, które nie oferują innowacji. Rząd planuje też budowę narodowej infrastruktury do testowania i trenowania robotów, aby wymusić na producentach skupienie się na użyteczności i R&D, a nie na marketingu.
Przekaz dla chińskich CEO jest jasny: skończyła się zabawa w klonowanie Boston Dynamics. Czas, aby roboty wzięły się do prawdziwej pracy. Poniżej jeszcze zabawna kompilacja robotycznych wpadek, na pewno się uśmiechniecie, ale jak widać władzom Chin do śmiechu nie jest:
#chiny #gospodarka #NDRC #news #robotyHumanoidalne #robotyka #technologia #Unitree