#gospodarka — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #gospodarka, aggregated by home.social.
-
https://www.europesays.com/pl/691380/ Pomoc dla Ukrainy. Impas blokuje miliardy z Zachodu, stan finansów „bliski krytycznemu” #BI_OMP_TST2 #bottomfeed_styl #BreakingNews #BreakingNews #budżet #gospodarka #Headlines #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #omp #OMP_TST2 #Polish #Polski #pomoc_dla_ukrainy #screening_general #swiat #TopStories #topbar #topbar_tst1 #TopStories #ukraina #Wiadomości #World #WorldNews #WorldNews
-
https://www.europesays.com/pl/691198/ Ropa z Arabii Saudyjskiej przestała płynąć. „Orlen pilnie szuka alternatyw” #arabia_saudyjska #BI_OMP_TST2 #bottomfeed_styl #dostawy #gospodarka #omp #OMP_TST2 #orlen #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #ropa #ropa_naftowa #screening_general #surowce #topbar #topbar_tst1
-
Podatki zamiast ziemi
Pekin dostarczył narzędzia i uzasadnienie prawne, natomiast kryzys dochodów ziemskich dał władzom lokalnym motywację do korzystania z nich znacznie intensywniej. Lecz budżetom pomoże to mniej, niż zaszkodzi atmosferze biznesowej.
https://wp.me/p3fv0T-iwW #Gospodarka #Chiny #ChRL #podatki #budżet #fiskus #POLECANE
-
https://www.europesays.com/pl/690203/ Wzrost o 168 proc. Polska importuje węgiel na potęgę #BI_OMP_TST2 #Biznes #bottomfeed_styl #Business #elektrownia_weglowa #gospodarka #import #omp #OMP_TST2 #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #screening_general #topbar #topbar_tst1 #wegiel_kamienny
-
https://www.europesays.com/pl/689371/ Rentowność obligacji skarbowych w USA przekroczyła 5 proc. #BI_OMP_TST2 #Biznes #bottomfeed_styl #Business #gospodarka #obligacje #omp #OMP_TST2 #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #screening_general #topbar #topbar_tst1 #usa
-
https://www.europesays.com/pl/686540/ Ceny paliw szybują w górę. Diesel i benzyna biją rekordy – Business Insider Polska #BI_OMP_TST1 #Biznes #bottomfeed_styl #Business #cena #europa #gospodarka #morze_czerwone #omp #OMP_TST1 #paliwo #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #ropa_naftowa #rynek #screening_general #stany_zjednoczone #topbar #topbar_tst1
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Yuen Yuen Ang: China’s Gilded Age. The Paradox of Economic Boom and Vast Corruption (Chińska „Pozłacana Epoka”. Paradoks boomu gospodarczego i powszechnej korupcji)
Zaleta tej książki leży przede wszystkim w rozróżnieniu wzrostu gospodarczego od jakości rozwoju. Jej argument nie dowodzi, że Chiny potrzebowały korupcji, aby się wzbogacić, ani że bez niej rozwijałyby się wolniej. Wyjaśnia, jak konkretny układ korupcyjny mógł jednocześnie napędzać rozwój i tworzyć jego przyszłe ograniczenia.
https://wp.me/p3fv0T-ixx #Chiny #ChRL #gospodarka #korupcja #rozwój #książka
-
Za dużo robotów, za mało roboty
Przywódcy ChRL odkrywają po raz enty stary problem chińskiej polityki przemysłowej, kiedy wszyscy wykonują polecenia zbyt gorliwie, trzeba zacząć ich powstrzymywać. Problem w tym, że w Pekinie mogą to zauważyć zazwyczaj, kiedy jest za późno.
https://wp.me/p3fv0T-iwo #Chiny #ChRL #roboty #robotyka #przemysł #gospodarka #rozwój #technologie #POLECANE
-
AfD: strach ma wielkie oczy?
Sukces neonazistowskiej (nie bójmy się tego głośno mówić) Alternatywy dla Niemiec w lokalnych wyborach w Saksonii-Anhalt nie był niespodziewany. Wobec postawy niemieckich elit owy sukces można wręcz określić jako nieuchronny po latach „wielkich koalicji” od prawa do lewa, które wywołały w Niemczech wrażenie braku realnego wyboru.
Krach tożsamości oparty na „made in Germany”
W tej sytuacji „alternatywa” staje się nią w rzeczywistości – zwłaszcza gdy Niemcy pogrążają się w kryzysie zarówno tożsamościowym, jak i gospodarczym. W powojennych Niemczech to właśnie sprawna gospodarka i marka „made in Germany” w dużej mierze zastępowały poczucie tożsamości narodowej.
AfD sprawnie identyfikuje niemieckie problemy, na czele z kompletną indolencją władz w kwestii masowej imigracji azylowej oraz wojny kulturowej. Oczywiście, jak to zwykle bywa w przypadku populistów, nie oznacza to wcale, że partyjni działacze mają jakiekolwiek skuteczne recepty. Jednak podobnie jak w przypadku polskiej Samoobrony, stała izolacja od władzy pozwala im skutecznie zajmować wygodną pozycję outsidera „na zewnątrz” systemu.
Populizm bez ekonomicznego pokrycia
Program AfD jest populistyczny w najbardziej klasyczny, przećwiczony sposób. Rozdawnictwo ma być sfinansowane z oszczędności uzyskanych po wydaleniu z kraju azylantów. Nie trzeba doktoratu z ekonomii, by stwierdzić, że te rachunki się nie zgadzają.
Jednak w kraju, w którym nagle ogłasza się, że w samym „świętym” Volkswagenie pracę straci 3000 osób, racjonalność już dawno wyleciała za okno. Niepokój wzbudza też prorosyjskość partii, ewidentnie posiadającej bliskie relacje z tamtejszym wywiadem. Choć, chcąc być uczciwym, podobne powiązania mają zarówno SPD, jak i Zieloni – niemiecka słabość do rosyjskich wpływów znana jest nie od dziś i nie stanowi szczególnego zaskoczenia.
Czy populizm da się ucywilizować?
Europa powoli dojrzewa do strategii „kontrolowanego wyburzania” populizmu. Wzorując się na doświadczeniach Grecji, Hiszpanii czy Włoch, można wskazać dwie drogi: kompromitację i dezintegrację ruchów radykalnych (jak w Grecji i Hiszpanii) albo ich ucywilizowanie (jak we Włoszech). Żadna z tych ścieżek nie doprowadziła do skrajnego eurosceptycyzmu. Co więcej, jedność populistów na drodze po władzę rzadko przetrwała pierwsze tygodnie jej sprawowania.
Czy więc AfD nie należy się bać? Aż tak daleko bym się nie posunął, ale pamiętajmy o kontekście międzynarodowym i lokalnym. Odmowa podjęcia problemu migracyjnego – zarówno we Francji, jak i w Niemczech – sprawia, że rośnie zapotrzebowanie na outsidera, który wprowadzi działania radykalne, na jakie establishment nie potrafi się zdobyć.
Inna sprawa, że rzeczywistych przyczyn problemów gospodarczych, czyli koszmarnie błędnej polityki Energiewende, nikt nawet nie próbuje ruszyć. Tymczasem ostatnie elektrownie atomowe Niemcy zamknęły 3 lata temu, energia pozostaje droga, konkurencyjność spada, a recept innych niż business as usual z Rosją wciąż nie widać.
Rachunek za zjednoczeniową kolonizację
Nie zapominajmy też o lokalnych przyczynach triumfu AfD: dekadach traktowania dawnego NRD jako terenów trzeciej kategorii, a mieszkańców tych ziem (Ossis) jako gorszych Niemców.
Dzisiejszy wynik wyborczy to dla dawnych Niemiec Zachodnich rachunek za brutalną politykę zjednoczeniową. Rachunek, który od dawna jest po terminie. Ani CDU/CSU, ani SPD nie potrafiły zrobić nic, aby mieszkańcom dawnego NRD przywrócić poczucie przynależności i godności. Skutki tego zaniedbania zobaczyliśmy przy urnach.
#emigracja #gospodarka #Niemcy #wybory -
1/6. Europa chce niezależności energetycznej. Ale czy ma z czego ją zbudować?
#Iran #gospodarka #handel #bezpieczeństwo #analiza #polityka #surowce #geopolityka #energia #ropa #Europa #problem #energetyka #rynek #dane #gaz #Polska #kryzys #wojna #system #UE #paliwo #ormuz #chiny
*główna grafika stworzona przy wsparciu narzędzi AI.
-
Korpogwardia w służbie rządu: studium porażki i wielkiego fakapu
Mignęła mi w mediach konferencja anonsująca nową pełnomocniczkę do spraw promocji marki Polska. Nazywała się owa pani Barbara Mróz-Gorgoń i jakoś tak nie wzbudziła mojego szczególnego zaufania. Głównie dlatego, że na każdym kroku podkreślano, jak wybitną jest ekspertką od promocji marek. Nie jestem może jakoś szczególnie obyty w tych sprawach, ale nigdy o owej specjalistce nie słyszałem – nawet w kontekście udziału w charakterze gościa w jednym z podcastów, które obserwuję. Co oczywiście niczego nie przesądza, ale wzbudziło we mnie podskórną nieufność.
Czy „markę Polska” w ogóle trzeba promować?
Osobna kwestia to sama konieczność „promowania marki Polska”. Zapewne zaatakujecie mnie morzem kontrprzykładów, zwłaszcza z Dalekiego Wschodu (Korea, Japonia czy choćby Turcja), ale uważam, że promowanie kraju metodami – nazwijmy to – produktowymi jest drogą donikąd.
Najskuteczniejszą promocją Polski, z jaką się spotkałem, są czyste, bezpieczne i równe ulice, a nie plakaty w nowojorskim metrze. Opisywałem już na blogu zaskakujące dla mnie filmy zachłystujące się polskim cudem gospodarczym, opisujące wizyty we Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku czy Białymstoku w kategoriach odkrycia roku. A tego w sieci jest naprawdę multum. Czesi nie przyjeżdżają nad Bałtyk, bo zobaczyli reklamę. Przyjeżdżają dla czystych plaż, kraftowego piwa (poważnie powiedział mi to jeden Pepiczek osobiście) i ścieżek rowerowych nad morzem. Jeden uśmiechnięty sprzedawca w Żabce może zrobić dla „marki Polska” więcej niż całe tabuny pełnomocników i ekspertek.
Generatywna ściema i korporacyjna nowomowa
Wkrótce jednak okazało się, że owa pełnomocniczka i „naukowiec” (cudzysłów zamierzony) w swojej twórczości nie stroni bynajmniej od korzystania z dobrodziejstw nowoczesnej techniki – w tym wypadku sztucznej inteligencji. Jest w tej dziedzinie na tyle „zaawansowana”, że rząd nader szybko zrezygnował z jej usług (albo sama złożyła dymisję 😉) wobec uzasadnionych podejrzeń, iż taniej i efektywniej będzie korzystać z ChatGPT bez pośredników – nawet jeśli mają tytuł profesorski.
W tym momencie warto pochylić się nad całością zjawiska owego marketingowego eksperctwa od promowania tego i owego oraz samego doradztwa. To typowy objaw czegoś, co David Graeber nazwał bullshit jobs – pracy polegającej bardziej na stwarzaniu pozorów i produkowaniu dokumentacji niż na oferowaniu społeczeństwu jakiejkolwiek wartości dodanej. Wszystko to jest oczywiście okraszone zasłoną dymną w postaci korpożargonu, nowomowy oraz odpowiednio dumnie brzmiących stanowisk.
Iluzja doradztwa za miliony dolarów
Renomowana niegdyś firma Deloitte do tego stopnia opierała się na narzędziach AI w swojej pracy, że rząd Australii rozstał się z nią z hukiem, a jej „analizy” okazały się niewiele warte. Podobne wpadki zanotowali jej konkurenci, z firmą PwC na czele. Od dawna mamy do czynienia ze światem równoległym, gdzie zamiast rzetelnej wiedzy oferuje się pięknie opracowane graficznie, ale merytorycznie puste „eseje na temat”, na które rządy wydają miliony dolarów.
To wszystko migruje ze świata biznesu do polityki. Co wybory ujawniają się „doradcy wizerunkowi” zwycięskich ugrupowań, upierający się, że to właśnie ich wskazówki, wytworzone „narracje” i niezwykle odkrywcze triki doprowadziły danego kandydata do wygranej. Porażki wyborcze tradycyjnie są sierotami, choć tam owe korporacyjne pomysły – pozbawione kontaktu z pozawarszawską rzeczywistością (jak choćby znana akcja jazdy z workiem ziemniaków do DPS-u) – bywają jeszcze bardziej dosadne.
Pozytywizm kontra agencje PR
Jako urodzony pozytywista uważam, że nic nie zastąpi mało korporacyjnej, ale za to skutecznej pracy u podstaw. Wybory są finalizacją lat politycznej roboty i rzadko kiedy marketingowe sztuczki – nawet obficie podlane finansowym rozdawnictwem – potrafią zawrócić bieg wydarzeń.
Podobnie kraje nie stają się modne tylko dlatego, że opłaciły dobrą agencję PR. Żadne pieniądze wydane przez państwa Zatoki Perskiej nie zmieniły faktu, że są to fundamentalistyczne monarchie religijne, w których liberalne enklawy kończą się na bramie hotelu. Z kolei podróż do Paryża czy Rzymu pozostaje niezapomnianym przeżyciem pomimo gór śmieci, kieszonkowców i średnio uprzejmych kelnerów.
Ale widać ta pozoracja działań jest komuś potrzebna. Może chociaż po to, aby krewni i znajomi królika zyskali nieco renomy oraz finansowego wsparcia.
#gospodarka #PO #Polityka #PR #wybory -
Energia - surowce - wodór ⚡️O co gra Europa?
Aktualny dyskurs i polityki Unii Europejskiej pokazują, że transformacja energetyczna nie dotyczy wyłącznie pytań o emisje i OZE, ale coraz częściej w o zależność surowcową państw europejskich.
#gaz #Iran #geopolityka #energetyka #handel #surowce #ropa #polityka #kryzys #analiza #gospodarka #energia #bezpieczeństwo #Polska #przemysł #Europa #dane #problem #rynek #węgiel #Chiny
*przygotowując grafikę wsparto się na narzędziach typu AI.
-
Zyski niektórych w przemyśle rosną, ale gospodarka rozszczepia się na „nową” i „starą”
Kontynuacja kombinacji wzmacniania strony podażowej przy tylko werbalnym wsparciu strony podażowej coraz wyraźniej tworzy w Chinach gospodarkę dwóch prędkości.
https://wp.me/p3fv0T-iv1 #Chiny #ChRL #gospodarka #NBS #dane #AI #przemysł #TheAILayoffTrap
-
C. Miller: The Struggle to Save the Soviet Economy. Mikhail Gorbachev and the Collapse of the USSR
Chiny są w tej książce nie tłem, lecz lustrem, w którym sowieccy reformatorzy oglądali własne możliwości i ograniczenia. Jego zdaniem jednak chińska droga nie była dla ZSRR realistycznie dostępna.
https://wp.me/p3fv0T-ilH #Chiny #ChRL #gospodarka #książka #ZSRR
-
Konflikt Irański to nie tylko sama dostępność i cena ropy, to także kwestie wpływu na pozostałe rynki - transportowy, logistyczny, ubezpieczeniowy i żywnościowy (nie tylko jako odbiorca paliwa ale też nawozów siarkowych).
#Iran #polityka #zatoka #paliwo #UE #gospodarka #PKB #rating #prognoza #dane #analiza #handel #bezpieczeństwo #infrastruktura #transport #problem #logistyka #przemysł #inflacja
-
Konflikt Irański to nie tylko sama dostępność i cena ropy, to także kwestie wpływu na pozostałe rynki - transportowy, logistyczny, ubezpieczeniowy i żywnościowy (nie tylko jako odbiorca paliwa ale też nawozów siarkowych).
#Iran #polityka #zatoka #paliwo #UE #gospodarka #PKB #rating #prognoza #dane #analiza #handel #bezpieczeństwo #infrastruktura #transport #problem #logistyka #przemysł #inflacja
-
Konflikt Irański to nie tylko sama dostępność i cena ropy, to także kwestie wpływu na pozostałe rynki - transportowy, logistyczny, ubezpieczeniowy i żywnościowy (nie tylko jako odbiorca paliwa ale też nawozów siarkowych).
#Iran #polityka #zatoka #paliwo #UE #gospodarka #PKB #rating #prognoza #dane #analiza #handel #bezpieczeństwo #infrastruktura #transport #problem #logistyka #przemysł #inflacja
-
Konflikt Irański to nie tylko sama dostępność i cena ropy, to także kwestie wpływu na pozostałe rynki - transportowy, logistyczny, ubezpieczeniowy i żywnościowy (nie tylko jako odbiorca paliwa ale też nawozów siarkowych).
#Iran #polityka #zatoka #paliwo #UE #gospodarka #PKB #rating #prognoza #dane #analiza #handel #bezpieczeństwo #infrastruktura #transport #problem #logistyka #przemysł #inflacja
-
Koszt destabilizacji Iranu: 100 dolarów za baryłkę, rekordowe ubezpieczenia morskie i 73 dni z rezerw strategicznych.
Przez dekady stabilizacja Iranu była traktowana jako problem humanitarny lub prawnomiędzynarodowy. Matematyka surowcowa wskazuje, że to przede wszystkim problem ekonomiczny — dla całego świata.#energia #paliwo #surowce #rezerwy #kryzys #gospodarka #inflacja #Iran #cieśniana #Ormuz #baryłka #gaz #wojna #handel #wymiana #dyplomacja #biznes #koszty #UE #USA #Chiny #Izrael
-
Koszt destabilizacji Iranu: 100 dolarów za baryłkę, rekordowe ubezpieczenia morskie i 73 dni z rezerw strategicznych.
Przez dekady stabilizacja Iranu była traktowana jako problem humanitarny lub prawnomiędzynarodowy. Matematyka surowcowa wskazuje, że to przede wszystkim problem ekonomiczny — dla całego świata.#energia #paliwo #surowce #rezerwy #kryzys #gospodarka #inflacja #Iran #cieśniana #Ormuz #baryłka #gaz #wojna #handel #wymiana #dyplomacja #biznes #koszty #UE #USA #Chiny #Izrael
-
89% irańskiej ropy płynie do jednego kraju - dane eksportowe
Iran eksportuje ropę naftową od ponad wieku — ale nigdy w historii jego eksport nie był tak skoncentrowany geograficznie jak dziś. Sankcje USA wymusiły przebudowę całego łańcucha dostaw.#Iran #USA #Chiny #ZEA #ropa #nafta #surowce #paliwa #dostawy #łańcuchdostaw #cieśnina #polityka #gospodarka #ekonomia #handel #eksport #geopolityka #dane
-
Od nafty korsarzy do czwartej rezerwy świata — 116 lat irańskiego sektora wydobywczego 🛢️⚔️
#Iran #energetyka #ropa #historia #geopolityka #surowce #polityka #eksport #gospodarka #rewolucja #szach #persja #kryzys #konflikt #sankcje #paliwo #cieśnina #wojna #BP
-
Od nafty korsarzy do czwartej rezerwy świata — 116 lat irańskiego sektora wydobywczego 🛢️⚔️
#Iran #energetyka #ropa #historia #geopolityka #surowce #polityka #eksport #gospodarka #rewolucja #szach #persja #kryzys #konflikt #sankcje #paliwo #cieśnina #wojna #BP
-
Rozpoczynamy serię analiz poświęconych jednemu z kluczowych ogniw globalnego systemu surowcowego i energetycznego – Iranowi.
W debacie publicznej kraj ten najczęściej pojawia się w kontekście napięć geopolitycznych, sankcji czy bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.#Iran #EU #UE #USA #Izrael #wpływy #handel #ropa #surowce #cieśnina #wojna #konflikt #kontrola #prawo #wiedza #polityka #gospodarka #ekonomia #analiza #biznes #stosunki #dyplomacja #historia
-
Takeichi, wybory i metale ziem rzadkich
Wydobycie z dna morskiego błota zwierającego minerały i jego obróbka było wcześniej uważane za zbyt kosztowne. Jednak sytuacja międzynarodowa wszystko zmienia. Na całym świecie jest przenoszony nacisk z efektywności ekonomicznej na bezpieczeństwo gospodarcze.
https://wp.me/p3fv0T-i2y #Japonia #Chiny #ChRL #gospodarka #wybory #SamnaeTakaichi #minerały #surowce #MetaleZiemRzadkich #Minamitorishima #JAMSTAC #JOGMEC #POLECANE
-
Tokio wywiera presję na firmy, aby zaczęły wydawać rezerwy gotówkowe
Połączenie liberalizacji przepisów i zwiększania presji na inwestowanie w moce produkcyjne w kraju i badania rozwojowe, moim zdaniem zwiastuje nową epokę w polityce przemysłowej nie tylko Japonii, ale też większości państw rozwiniętych.
https://wp.me/p3fv0T-hOr #Japonia #gospodarka #alokacja #oszczędności #R&D #przemysł #SanaeTakaichi #POLECANE
-
Złe dane o produkcji przemysłowej
System polityczny jest wstanie dzisiaj i jeszcze przez jakiś czas będzie mógł neutralizować wszelkiego rodzaju niestabilności. Problem w tym, że to oznacza, że napięcia wciąż narastają podskórnie, gromadząc coraz więcej energii. Otwartym pozostaje pytanie: kiedy i jak zostanie ona uwolniona.
https://wp.me/p3fv0T-hJW #Chiny #ChRL #przemysł #gospodarka #NBS #statystyki #PMI #NBS #popyt
-
📰 "Wynajęta przez wielki koncern armia terroryzuje lokalną ludność, torturując i zabijając dziesiątkami, jeśli nie setkami. Czy to scenariusz dystopijnego S-F? Nie, to rzeczywistość we współczesnym Mozambiku, gdzie TotalEnergies wydobywa gaz ziemny. Stanowi to wyjątkowo jaskrawy, lecz nie jedyny przykład wciąż trwającego wyzysku Afryki."
https://krytykapolityczna.pl/swiat/totalenergies-koncerny-paliwowe-wyzysk-krajow-afryki/
#świat #kapitalizm #wolność #wyzysk #prawaCzłowieka #Afryka #Mozambik #gospodarka #społeczeństwo #krypol #Troost
-
1 maja, dzień pracowniczej walki został wyparty przez libkowe święto Unii Europejskiej. Prezydent Duda wygłosił orędzie z okazji wstąpienia do Unii, ale nie zająknął się nawet o tzw. święcie pracy.
Nic dziwnego, pracownicy zostali całkowicie wyparci ze świadomości celowo. Nie ma wszak już klasy pracującej, wszyscy teraz należymy do magmy zwanej klasą średnią, ewentualnie do "narodu". W ten oto prosty sposób i bogacz i biedak, i pracownik i kapitalista, i lokator i właściciel należą do jednej wielkiej rodziny.
A w rodzinie sobie pomagamy, dlatego należy kapitałowi obniżać składki i podatki, bo za wszystko zapłaci pracownik. Nie ma wszak interesu klasy pracującej, jest wyłącznie interes klasy średniej oraz interes narodowy (dla niepoznaki tak się określa interes klasy rządzącej).
-
1 maja, dzień pracowniczej walki został wyparty przez libkowe święto Unii Europejskiej. Prezydent Duda wygłosił orędzie z okazji wstąpienia do Unii, ale nie zająknął się nawet o tzw. święcie pracy.
Nic dziwnego, pracownicy zostali całkowicie wyparci ze świadomości celowo. Nie ma wszak już klasy pracującej, wszyscy teraz należymy do magmy zwanej klasą średnią, ewentualnie do "narodu". W ten oto prosty sposób i bogacz i biedak, i pracownik i kapitalista, i lokator i właściciel należą do jednej wielkiej rodziny.
A w rodzinie sobie pomagamy, dlatego należy kapitałowi obniżać składki i podatki, bo za wszystko zapłaci pracownik. Nie ma wszak interesu klasy pracującej, jest wyłącznie interes klasy średniej oraz interes narodowy (dla niepoznaki tak się określa interes klasy rządzącej).
-
1 maja, dzień pracowniczej walki został wyparty przez libkowe święto Unii Europejskiej. Prezydent Duda wygłosił orędzie z okazji wstąpienia do Unii, ale nie zająknął się nawet o tzw. święcie pracy.
Nic dziwnego, pracownicy zostali całkowicie wyparci ze świadomości celowo. Nie ma wszak już klasy pracującej, wszyscy teraz należymy do magmy zwanej klasą średnią, ewentualnie do "narodu". W ten oto prosty sposób i bogacz i biedak, i pracownik i kapitalista, i lokator i właściciel należą do jednej wielkiej rodziny.
A w rodzinie sobie pomagamy, dlatego należy kapitałowi obniżać składki i podatki, bo za wszystko zapłaci pracownik. Nie ma wszak interesu klasy pracującej, jest wyłącznie interes klasy średniej oraz interes narodowy (dla niepoznaki tak się określa interes klasy rządzącej).
-
1 maja, dzień pracowniczej walki został wyparty przez libkowe święto Unii Europejskiej. Prezydent Duda wygłosił orędzie z okazji wstąpienia do Unii, ale nie zająknął się nawet o tzw. święcie pracy.
Nic dziwnego, pracownicy zostali całkowicie wyparci ze świadomości celowo. Nie ma wszak już klasy pracującej, wszyscy teraz należymy do magmy zwanej klasą średnią, ewentualnie do "narodu". W ten oto prosty sposób i bogacz i biedak, i pracownik i kapitalista, i lokator i właściciel należą do jednej wielkiej rodziny.
A w rodzinie sobie pomagamy, dlatego należy kapitałowi obniżać składki i podatki, bo za wszystko zapłaci pracownik. Nie ma wszak interesu klasy pracującej, jest wyłącznie interes klasy średniej oraz interes narodowy (dla niepoznaki tak się określa interes klasy rządzącej).
-
Ma być obniżona składka zdrowotna dla kapitalistów! – żądają neoliberałowie z Trzeciej Drogi. PO oczywiście jest „za”, ale będzie mogła mówić, jak w innych kwestiach, że to TD ich „zmusiła”.
Oczywiście jednocześnie geniusze z TD postulują wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Ale z czyjej kieszeni? Oczywiście pracowników najemnych, bo ich doić można bez opamiętania i przecież nie kwikną nawet, w przeciwieństwie do przedsiębiorców wiejskich czy miejskich, które dysponują potężnym lobby w sejmie i są w stanie uzyskać, co tylko chcą, mimo że stanowią znaczącą mniejszość społeczeństwa.
Natomiast pracownicy najemni, pozbawieni jakiejkolwiek rozbudowanej świadomości wspólnoty interesów byli, są i będą „robieni na kasie” i będą płacić za wszystko.
Już się burzą drobnomieszczanie, że „przecież przedsiębiorca płaci za swój ZUS i pracownika”. Otóż dokładnie odwrotnie. Za wszystko płacą jego pracownicy oraz klienci (też najczęściej inni pracownicy). Tak jak za dworki i pałace szlachty finansowali ze swojej pracy chłopi na polach.
-
Ma być obniżona składka zdrowotna dla kapitalistów! – żądają neoliberałowie z Trzeciej Drogi. PO oczywiście jest „za”, ale będzie mogła mówić, jak w innych kwestiach, że to TD ich „zmusiła”.
Oczywiście jednocześnie geniusze z TD postulują wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Ale z czyjej kieszeni? Oczywiście pracowników najemnych, bo ich doić można bez opamiętania i przecież nie kwikną nawet, w przeciwieństwie do przedsiębiorców wiejskich czy miejskich, które dysponują potężnym lobby w sejmie i są w stanie uzyskać, co tylko chcą, mimo że stanowią znaczącą mniejszość społeczeństwa.
Natomiast pracownicy najemni, pozbawieni jakiejkolwiek rozbudowanej świadomości wspólnoty interesów byli, są i będą „robieni na kasie” i będą płacić za wszystko.
Już się burzą drobnomieszczanie, że „przecież przedsiębiorca płaci za swój ZUS i pracownika”. Otóż dokładnie odwrotnie. Za wszystko płacą jego pracownicy oraz klienci (też najczęściej inni pracownicy). Tak jak za dworki i pałace szlachty finansowali ze swojej pracy chłopi na polach.
-
Ma być obniżona składka zdrowotna dla kapitalistów! – żądają neoliberałowie z Trzeciej Drogi. PO oczywiście jest „za”, ale będzie mogła mówić, jak w innych kwestiach, że to TD ich „zmusiła”.
Oczywiście jednocześnie geniusze z TD postulują wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Ale z czyjej kieszeni? Oczywiście pracowników najemnych, bo ich doić można bez opamiętania i przecież nie kwikną nawet, w przeciwieństwie do przedsiębiorców wiejskich czy miejskich, które dysponują potężnym lobby w sejmie i są w stanie uzyskać, co tylko chcą, mimo że stanowią znaczącą mniejszość społeczeństwa.
Natomiast pracownicy najemni, pozbawieni jakiejkolwiek rozbudowanej świadomości wspólnoty interesów byli, są i będą „robieni na kasie” i będą płacić za wszystko.
Już się burzą drobnomieszczanie, że „przecież przedsiębiorca płaci za swój ZUS i pracownika”. Otóż dokładnie odwrotnie. Za wszystko płacą jego pracownicy oraz klienci (też najczęściej inni pracownicy). Tak jak za dworki i pałace szlachty finansowali ze swojej pracy chłopi na polach.
-
Ma być obniżona składka zdrowotna dla kapitalistów! – żądają neoliberałowie z Trzeciej Drogi. PO oczywiście jest „za”, ale będzie mogła mówić, jak w innych kwestiach, że to TD ich „zmusiła”.
Oczywiście jednocześnie geniusze z TD postulują wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Ale z czyjej kieszeni? Oczywiście pracowników najemnych, bo ich doić można bez opamiętania i przecież nie kwikną nawet, w przeciwieństwie do przedsiębiorców wiejskich czy miejskich, które dysponują potężnym lobby w sejmie i są w stanie uzyskać, co tylko chcą, mimo że stanowią znaczącą mniejszość społeczeństwa.
Natomiast pracownicy najemni, pozbawieni jakiejkolwiek rozbudowanej świadomości wspólnoty interesów byli, są i będą „robieni na kasie” i będą płacić za wszystko.
Już się burzą drobnomieszczanie, że „przecież przedsiębiorca płaci za swój ZUS i pracownika”. Otóż dokładnie odwrotnie. Za wszystko płacą jego pracownicy oraz klienci (też najczęściej inni pracownicy). Tak jak za dworki i pałace szlachty finansowali ze swojej pracy chłopi na polach.
-
Co my biedni zrobimy z czasem wolnym po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy? Nad takim oto problemem postanowiła pochylić się osoba prowadząca konto mBank Research na X/Twitterze.
Oczywiście środowiskom probiznesowym chodzi o to, żeby wywołać poczucie zagrożenia w tej sprawie, więc pytanie było postawione w ten sposób: „Czego najbardziej się boicie?”. Nie o wyzwania, kwestie problematyczne tu idzie, ale o wywoływanie poczucia lęku przed taką „nowością”, która niekoniecznie podobać się musi kapitałowi.
Jeden z lęków prezentowanych przez autora pytania: „Że ciężko będzie ten czas wolny zagospodarować i popadniecie we frustrację związaną ze stratą czasu? Czyli inaczej: nuda”.
Ano, to jest konflikt pomiędzy osobami, które potrafią sobie wyobrazić życie poza pracą i pracoholikami, którzy nie potrafią powiedzieć sobie stop. To poczucie „straty czasu”, kiedy nie zapier… to znaczy nie pracuje się dla firmy, jest raczej tematem do przepracowania na terapii. Na pewno nie powinno być fundamentem, wokół którego budujemy świat pracy. Dla siebie i dla innych, którzy jednak pracują zarobkowo, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować.
-
Co my biedni zrobimy z czasem wolnym po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy? Nad takim oto problemem postanowiła pochylić się osoba prowadząca konto mBank Research na X/Twitterze.
Oczywiście środowiskom probiznesowym chodzi o to, żeby wywołać poczucie zagrożenia w tej sprawie, więc pytanie było postawione w ten sposób: „Czego najbardziej się boicie?”. Nie o wyzwania, kwestie problematyczne tu idzie, ale o wywoływanie poczucia lęku przed taką „nowością”, która niekoniecznie podobać się musi kapitałowi.
Jeden z lęków prezentowanych przez autora pytania: „Że ciężko będzie ten czas wolny zagospodarować i popadniecie we frustrację związaną ze stratą czasu? Czyli inaczej: nuda”.
Ano, to jest konflikt pomiędzy osobami, które potrafią sobie wyobrazić życie poza pracą i pracoholikami, którzy nie potrafią powiedzieć sobie stop. To poczucie „straty czasu”, kiedy nie zapier… to znaczy nie pracuje się dla firmy, jest raczej tematem do przepracowania na terapii. Na pewno nie powinno być fundamentem, wokół którego budujemy świat pracy. Dla siebie i dla innych, którzy jednak pracują zarobkowo, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować.
-
Co my biedni zrobimy z czasem wolnym po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy? Nad takim oto problemem postanowiła pochylić się osoba prowadząca konto mBank Research na X/Twitterze.
Oczywiście środowiskom probiznesowym chodzi o to, żeby wywołać poczucie zagrożenia w tej sprawie, więc pytanie było postawione w ten sposób: „Czego najbardziej się boicie?”. Nie o wyzwania, kwestie problematyczne tu idzie, ale o wywoływanie poczucia lęku przed taką „nowością”, która niekoniecznie podobać się musi kapitałowi.
Jeden z lęków prezentowanych przez autora pytania: „Że ciężko będzie ten czas wolny zagospodarować i popadniecie we frustrację związaną ze stratą czasu? Czyli inaczej: nuda”.
Ano, to jest konflikt pomiędzy osobami, które potrafią sobie wyobrazić życie poza pracą i pracoholikami, którzy nie potrafią powiedzieć sobie stop. To poczucie „straty czasu”, kiedy nie zapier… to znaczy nie pracuje się dla firmy, jest raczej tematem do przepracowania na terapii. Na pewno nie powinno być fundamentem, wokół którego budujemy świat pracy. Dla siebie i dla innych, którzy jednak pracują zarobkowo, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować.
-
Co my biedni zrobimy z czasem wolnym po wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy? Nad takim oto problemem postanowiła pochylić się osoba prowadząca konto mBank Research na X/Twitterze.
Oczywiście środowiskom probiznesowym chodzi o to, żeby wywołać poczucie zagrożenia w tej sprawie, więc pytanie było postawione w ten sposób: „Czego najbardziej się boicie?”. Nie o wyzwania, kwestie problematyczne tu idzie, ale o wywoływanie poczucia lęku przed taką „nowością”, która niekoniecznie podobać się musi kapitałowi.
Jeden z lęków prezentowanych przez autora pytania: „Że ciężko będzie ten czas wolny zagospodarować i popadniecie we frustrację związaną ze stratą czasu? Czyli inaczej: nuda”.
Ano, to jest konflikt pomiędzy osobami, które potrafią sobie wyobrazić życie poza pracą i pracoholikami, którzy nie potrafią powiedzieć sobie stop. To poczucie „straty czasu”, kiedy nie zapier… to znaczy nie pracuje się dla firmy, jest raczej tematem do przepracowania na terapii. Na pewno nie powinno być fundamentem, wokół którego budujemy świat pracy. Dla siebie i dla innych, którzy jednak pracują zarobkowo, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować.
-
Prasa biznesowa płacze, że rząd nie likwiduje wolnych niedziel w handlu. Ano, to jest jedna z tych obietnic PO za której realizacją nie tęsknię.
Co ciekawe nie tęskni za tym nie tylko większość pracowników i pracownic, ale nawet większość… biznesu. Dziennik Rzeczpospolita tak niedawno prezentował głos sporej części tego środowiska:
„Choć firmy mówiły o utraconych obrotach, teraz to się zmieniło. – Nie cieszymy się z niedziel, otwarcie powiem, my do nich dokładamy – mówi Marcin Grabara, prezes Rossmann SDP. – Nikt nie chce pracować w niedzielę, bez względu na to, czy mu się płaci podwójnie czy nie – dodaje”.
Inni też nie mówią szczególnie entuzjastycznie. – Przywrócenie handlu w niedziele wymaga analizy rynku. Trzeba wziąć pod uwagę takie czynniki, jak interes konsumentów i pracowników, zmiana nawyków zakupowych, sytuacja na rynku pracy, inflacja, wysokie koszty działalności – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
https://wolnelewo.pl/branza-nie-chce-likwidacji-wolnych-niedziel-w-handlu/