#rynekpracy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #rynekpracy, aggregated by home.social.
-
Szybszy od nauczyciela. System SAIL sprawi, że roboty w końcu przestaną się ślamazarzyć
Jeśli kiedykolwiek widzieliście robota składającego ręczniki lub parzącego kawę, prawdopodobnie uderzyła was jedna rzecz: bolesna powolność.
Dotychczasowy standard nauki maszyn – tzw. Imitation Learning (uczenie przez naśladownictwo) – miał bowiem twardy szklany sufit. Robot mógł być co najwyżej tak szybki, jak człowiek, który pokazywał mu daną czynność.
Naukowcy z Georgia Tech właśnie rozbili ten sufit systemem SAIL (Speed Adaptation for Imitation Learning). Efekt? Robot, który uczy się od ciebie, ale wykonuje zadanie nawet 3-4 razy szybciej.
Przełamanie bariery demonstracji
Tradycyjne klonowanie zachowań jako metoda uczenia robotów polega na tym, że człowiek (za pomocą sensorów lub kamer) pokazuje robotowi, jak np. układać owoce na talerzu. Problem w tym, że przy próbie przyspieszenia tego ruchu, roboty zazwyczaj traciły koordynację, wpadały w wibracje lub po prostu psuły otoczenie. Fizyka przy wyższych prędkościach działa inaczej, a standardowe AI nie potrafiło „przeskalować” dynamiki ruchu.
System SAIL rozwiązuje to modułowo:
- Wygładzanie ruchu: algorytm dba o to, by przy dużych prędkościach ramiona robota nie szarpały.
- Harmonogramowanie akcji: system kompensuje opóźnienia sprzętowe (latency), wiedząc, że sygnał musi dotrzeć do serwomechanizmu z wyprzedzeniem.
- Dynamiczna adaptacja: robot „wie”, kiedy może docisnąć gaz, a kiedy – jak przy wycieraniu tablicy – musi zwolnić, by zachować kontakt z powierzchnią i wymaganą skuteczność działania.
Wyniki, które robią wrażenie
W testach laboratoryjnych system SAIL pozwolił ramionom robotycznym na wykonanie zadań w świecie rzeczywistym 3,2 raza szybciej niż ich ludzkim instruktorom. W symulacjach ten wynik skakał nawet do 4-krotnego przebicia.
Co ważne, roboty nie traciły przy tym na precyzji. Składały ubrania, pakowały żywność i układały kubki z wystarczającą dokładnością, ale w tempie, którego żaden człowiek nie byłby w stanie utrzymać przez ośmiogodzinną zmianę, a robot zmian nie potrzebuje.
Terminator? Nie, raczej „Ręcznikator”
Tu pojawia się druga strona medalu, którą Malcolm Azania z New Atlas nazywa wprost „robotyczną apokalipsą miejsc pracy”. Według prognoz McKinsey, do 2030 roku automatyzacja może pochłonąć od 400 do 800 milionów etatów.
Twórca Roomby chce, żebyś pokochał robota. Poznaj „Familiara” – futrzastego towarzysza z AI
System SAIL sprawia, że roboty przestają być „ciekawostką z laboratorium”, a stają się realną alternatywą dla pracowników w szpitalach, domach opieki czy restauracjach. Jeśli robot potrafi składać prześcieradła cztery razy szybciej od personelu i nie potrzebuje przerwy na kawę, rachunek ekonomiczny dla właściciela placówki staje się brutalnie prosty. Z drugiej strony patrząc na poniższe wideo opublikowane przez twórców systemu SAIL, wydaje nam się, że od laboratoryjnych osiągnięć do sukcesu komercyjnego (i zastąpienia ludzi) jeszcze trochę brakuje, sami zobaczcie:
#AI #automatyzacja #GeorgiaTech #iMagazineTech #ImitationLearning #robotyka #rynekPracy #SAIL #technologia -
Paradoks na rynku pracy. Wakatów ubywa, ale sztuczna inteligencja staje się w MŚP warunkiem zatrudnienia
Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią fundament polskiego rynku pracy. Z najnowszych danych wynika, że choć firmy z tego sektora rekrutują nieco ostrożniej, to ich oczekiwania wobec kandydatów uległy drastycznej zmianie.
Jak pokazuje wspólny raport Google i Pracuj.pl, sztuczna inteligencja przestała być technologiczną ciekawostką, a stała się twardym wymogiem operacyjnym. Zapotrzebowanie na kompetencje związane z AI wzrosło niemal dwukrotnie w ciągu zaledwie roku.
Sektor MŚP wciąż odpowiada za ponad połowę (56%) wszystkich ogłoszeń o pracę w Polsce. Porównując rok 2024 z 2025, analitycy odnotowali lekki spadek ogólnej liczby wakatów (o 2,7%, z 440 do 428 tysięcy). Jednak pod powierzchnią tych drobnych spadków kryje się potężna transformacja jakościowa, którą autorzy raportu określają mianem „paradoksu rynku pracy”.
Miliardy na infrastrukturę. Google zainwestuje do 40 miliardów dolarów w Anthropic
Udział ogłoszeń wymagających od kandydatów znajomości narzędzi opartych na sztucznej inteligencji skoczył o blisko 86% (z 0,72% do 1,34%). W liczbach bezwzględnych oznacza to wzrost z 3,2 tysiąca do ponad 5,7 tysiąca ofert. Komunikat płynący z rynku jest jasny: firmy szukają mniejszej liczby pracowników, ale oczekują od nich znacznie wyższej, napędzanej cyfrowo wydajności.
Konkretne umiejętności zamiast ogólników
W 2026 roku wpisanie w CV „znajomości AI” przestało być traktowane jako modny dodatek. Pracodawcy przeszli od fazy fascynacji do fazy wdrożeń i oczekują konkretnych umiejętności praktycznych. Obejmują one zdolność do pracy z generatorami treści, sprawną analizę danych oraz, co równie ważne, krytyczną ocenę wyników wypluwanych przez algorytmy (weryfikacja tzw. halucynacji).
Najszybsza adaptacja narzędzi AI następuje w czterech kluczowych pionach biznesowych:
- IT i administracja: automatyzacja powtarzalnych procesów i wsparcie przy pisaniu kodu.
- Marketing i e-commerce: głęboka personalizacja ofert i analiza dużych zbiorów danych o klientach.
- Sprzedaż: automatyczny scoring leadów sprzedażowych i wstępna obsługa zapytań.
- Kreacja: wykorzystanie narzędzi generatywnych do tworzenia grafik, tekstów i koncepcji.
Cyfrowy mur i metoda małych kroków
Mimo wyraźnego trendu, raport diagnozuje również poważny problem strukturalny. Aż co trzecia firma z sektora MŚP uderza w tzw. „cyfrowy mur”, mierząc się z istotnymi brakami kompetencyjnymi we własnych strukturach. Rosnąca przepaść między pędzącą technologią a realnym przygotowaniem organizacji może wkrótce decydować o być albo nie być wielu biznesów.
Eksperci wskazują, że kluczem do przeskoczenia tego muru wcale nie są wielomilionowe inwestycje we własne, dedykowane modele językowe. Najlepsze efekty w mniejszych firmach przynosi model „AI as a Service” (korzystanie z gotowych, chmurowych ekosystemów) oraz wdrożenie kultury Test & Learn. Wyasygnowanie pracownikom zaledwie 1-2 godzin tygodniowo na bezpieczne eksperymentowanie z nowymi narzędziami w ich codziennych zadaniach przynosi szybszy zwrot z inwestycji niż narzucane odgórnie, skomplikowane systemy.
#AI #biznes #Google #kompetencjeCyfrowe #MŚP #PracujPl #rekrutacja #rynekPracy #sztucznaInteligencja #technologieWBiznesie -
Asystent zamiast nowinki. Jak Polacy wykorzystują AI w nauce i pracy według nowych danych Google
Sztuczna inteligencja przestała być w Polsce wyłącznie technologiczną ciekawostką, a stała się po prostu narzędziem użytkowym.
Z najnowszych danych opublikowanych na blogu Google Polska wynika, że wchodzimy w fazę pragmatyzmu – użytkownicy wiedzą już, z czym mają do czynienia, i szukają konkretnych sposobów na zagonienie algorytmów do pracy.
Według danych wyszukiwarki Google, marzec 2026 roku był w Polsce rekordowym momentem pod względem ogólnego zainteresowania sztuczną inteligencją. Najciekawsze nie są jednak same wzrosty, ale to, czego dokładnie szukamy. Użytkownicy przestali pytać o definicje technologii, skupiając się na jej praktycznym wykorzystaniu do szybszej nauki i budowania kariery.
Edukacja: AI odrabia lekcje z programowania i matematyki
Największe przetasowania widać w sektorze edukacji. Zainteresowanie wykorzystaniem sztucznej inteligencji na uczelniach wyższych urosło rok do roku aż o 1190 punktów procentowych. Studenci i uczniowie traktują dziś algorytmy jak całodobowych korepetytorów.
Dane pokazują, że AI jest najchętniej wykorzystywana do pomocy w trzech kluczowych dziedzinach:
- Nauka języków obcych i gramatyki (wzrost wyszukiwań o ponad 200 p.p.).
- Programowanie (wzrost o 200 p.p.).
- Matematyka (wzrost o 120 p.p.).
Na uwagę zasługuje też rosnąca popularność narzędzia NotebookLM, które dla wielu stało się podstawowym sposobem na błyskawiczne podsumowywanie notatek i porządkowanie rozproszonej wiedzy z wielu różnych źródeł.
Praca i prawdziwy hit: Agenty Autonomiczne
W kontekście rynku pracy, połączenie haseł „AI i umiejętności” notuje obecnie rekordowe wyniki, rosnąc o 320 p.p. w ujęciu rocznym. Polacy szukają wsparcia sztucznej inteligencji przede wszystkim w obszarze twardych kompetencji, takich jak inżynieria, design oraz marketing. Oprócz tego rośnie zainteresowanie nowymi formami zatrudnienia – wyszukiwania dotyczące freelancingu i staży są największe w historii.Prawdziwą rewolucję widać jednak w innym miejscu. Zainteresowanie hasłem „AI Agent” (agenty autonomiczne) wystrzeliło w górę o ponad 165 tysięcy punktów procentowych. To jednoznaczny sygnał, że rynek dojrzewa. Użytkownicy zaczynają odchodzić od prostych chatbotów na rzecz inteligentnych programów, którym można delegować złożone, wieloetapowe zadania do samodzielnego wykonania.
Zjawisko „Micro-Mastery”
Technologia obniżyła też barierę wejścia w nowe dziedziny życia prywatnego. Google odnotowuje na początku 2026 roku silny trend nazwany „Micro-Mastery” – chęć szybkiego i efektywnego opanowywania nowych, pobocznych umiejętności. Polacy wykorzystują narzędzia AI do nauki języków obcych (od angielskiego po włoski), a także do zdobywania wiedzy z zakresu zarządzania własnymi finansami czy inwestowania.
Raport Google dobitnie pokazuje, że etap obaw przed tym, czy algorytmy zabiorą nam pracę, powoli ustępuje miejsca czystemu pragmatyzmowi. Dziś wygrywają ci, którzy potrafią zintegrować inteligentne narzędzia ze swoim codziennym cyklem pracy i nauki.
#AI #AIAgent #edukacja #Google #kompetencjeCyfrowe #NotebookLM #raportGoogle2026 #rynekPracy #sztucznaInteligencjaStop bezmyślnemu scrollowaniu. YouTube pozwala całkowicie zablokować Shorts
-
Pojawiają się nowe trendy w organizacji czasu pracy. Już nie "work-life balance" tylko "work-life blending" czyli elastyczne dopasowanie rytmu pracy do rytmu życia.
#WorkLifeBlending #praca #CzasPracy #GodzinyPracy #PracaAŻycie #RynekPracy #RynekPracownika
-
Czy zmiany w prawie doprowadzą więc do jeszcze większego chaosu? wyborcza.biz/biznes/7,147... #wyborcza #biznes #B2B #rynekpracy
Chaos prawny przy zamianie B2B... -
Wielka rewolucja w Amazonie. Wewnętrzne plany zakładają zastąpienie 600 tys. etatów robotami
Amazon przygotowuje się do największej transformacji działalności w swojej historii, planując zautomatyzowanie 75% swoich operacji.
Jak wynika z wewnętrznych dokumentów i rozmów ujawnionych przez dziennik „The New York Times”, może to oznaczać, że w perspektywie dekady około 600 tys. miejsc pracy nie zostanie utworzonych, ponieważ zadania te przejmą roboty.
Celem planu jest podwojenie liczby sprzedawanych towarów w ciągu najbliższych 10 lat bez jednoczesnego zwiększania liczby pracowników magazynowych. Zespół ds. automatyki firmy szacuje, że sama robotyzacja pozwoli uniknąć zatrudnienia 160 tys. osób już do 2027 roku. Ma to przynieść oszczędności rzędu 30 centów na każdym produkcie obsługiwanym przez firmę.
Wzorem dla transformacji ma być najnowocześniejszy magazyn firmy w Shreveport w Luizjanie. Już teraz przypada tam o 25% mniej pracowników na tysiąc robotów niż w tradycyjnych placówkach, a po rozszerzeniu automatyzacji liczba ta ma spaść o połowę. Jak donosi „NYT”, Amazon planuje powielić ten model w 40 kolejnych magazynach do końca 2027 roku. Obecnie firma dysponuje ponad milionem robotów na całym świecie.
Amazon zdaje sobie sprawę z potencjalnego kryzysu wizerunkowego. Z ujawnionych dokumentów wynika, że zalecano unikanie w komunikacji słów „automatyzacja” i „sztuczna inteligencja”, zastępując je terminami „zaawansowana technologia” lub „cobot” (robot współpracujący). Plany miały też obejmować „łagodzenie skutków” w społecznościach, które mogą stracić miejsca pracy, m.in. poprzez wzmożony udział w lokalnych akcjach charytatywnych.
Rzeczniczka Amazona, Kelly Nantel, w oświadczeniu dla „NYT” zdystansowała się od tych doniesień, twierdząc, że materiały „są niepełne i nie odzwierciedlają całości strategii zatrudnienia”. Firma podkreśla, że automatyzacja tworzy nowe, lepiej płatne miejsca pracy, np. dla techników robotyki. Eksperci są jednak zaniepokojeni. Prof. Daron Acemoglu z MIT, laureat Nagrody Nobla z ekonomii, stwierdził, że jeśli plan się powiedzie, Amazon „może stać się niszczycielem miejsc pracy, a nie ich twórcą”.
#AI #Amazon #automatyzacja #logistyka #news #roboty #rynekPracy #theNewYorkTimes #zwolnienia
-
Do udziału w pilotażu zgłosiło się aż 1994 przedsiębiorstw i instytucji. wyborcza.biz/biznes/7,159... #wyborcza #biznes #praca #rynekpracy
Administracja, edukacja, zdrow... -
100 milionów miejsc pracy zagrożonych. Bernie Sanders proponuje „podatek od robotów”
Biuro amerykańskiego senatora Berniego Sandersa opublikowało raport dotyczący wpływu sztucznej inteligencji i automatyzacji na rynek pracy. Wnioski są alarmujące: w ciągu najbliższej dekady AI może doprowadzić do likwidacji nawet 100 milionów miejsc pracy w samych Stanach Zjednoczonych. Wśród proponowanych rozwiązań znalazł się kontrowersyjny „podatek od robotów”.
W raporcie przygotowanym przez senacką Komisję Zdrowia, Edukacji, Pracy i Emerytur, której członkiem jest Sanders, podkreślono bezprecedensowe tempo nadchodzących zmian. „Rewolucja rolnicza trwała tysiące lat. Rewolucja przemysłowa zajęła ponad sto lat. Sztuczna siła robocza może przekształcić gospodarkę w mniej niż dekadę” – czytamy w dokumencie. Ta szybkość transformacji wymaga, zdaniem autorów, natychmiastowych i odważnych działań legislacyjnych.
Główną propozycją przedstawioną w raporcie jest wprowadzenie tzw. podatku od robotów. Miałby on być nakładany na duże korporacje, które decydują się zastępować ludzkich pracowników technologią AI i automatyzacją. Przychody z tego podatku miałyby posłużyć do finansowania programów osłonowych i przekwalifikowania dla osób, które stracą pracę w wyniku postępu technologicznego. Co ciekawe, pomysł ten nie jest nowy i popierają go nie tylko politycy o poglądach progresywnych. Już w 2017 roku o potrzebie opodatkowania pracy robotów mówił Bill Gates.
W raporcie znalazły się również inne propozycje mające na celu ochronę pracowników. Wśród nich wymieniono postulat wprowadzenia 32-godzinnego tygodnia pracy bez utraty wynagrodzenia, zwiększenie udziału przedstawicieli załogi w zarządach firm oraz uchwalenie przepisów wzmacniających pozycję związków zawodowych. Wszystkie te działania mają na celu zapewnienie, że korzyści płynące z rewolucji AI będą sprawiedliwie dystrybuowane, a nie skoncentrowane w rękach właścicieli korporacji.
Ciekawym elementem raportu jest analiza przeprowadzona na prośbę sztabu senatora przez… ChataGPT. Model językowy poproszono o wskazanie zawodów najbardziej narażonych na zastąpienie przez AI w ciągu najbliższych 10 lat. Według jego oceny, pracę może stracić nawet 89% pracowników fast foodów, 62% sprzedawców detalicznych oraz 54% programistów. Autorzy raportu zaznaczają, że jest to uproszczona analiza, ale dobrze obrazuje potencjalną skalę przyszłych zwolnień.
Cisco integruje AI z Webex Contact Center. Nowe narzędzia mają zrewolucjonizować obsługę klienta
#32GodzinnyTydzieńPracy #AI #automatyzacja #BernieSanders #ChatGPT #miejscaPracy #news #podatekOdRobotów #rynekPracy #sztucznaInteligencja #usa
-
2026 rok dobitnie pokaże, że naszym rynkiem rządzą dwaj jeźdźcy pracowniczej apokalipsy. wyborcza.biz/biznes/7,177... #wyborcza #biznes #gospodarka #praca #rynekpracy #AI
Dwaj jeźdźcy pracowej apokalip... -
Dlaczego część Polaków i Polek nie chce krótszego tygodnia roboczego? wyborcza.biz/biznes/7,159... #wyborcza #biznes #gospodarka #praca #rynekpracy
Kim jest "arystokracja rynku p... -
Sądy wcale nie są chętne do dawania umów o pracę, kierują się bowiem wolą stron. wyborcza.biz/biznes/7,159... #wyborcza #praca #rynekpracy #B2B #gospodarka
Sądy pracy coraz częściej: chc... -
Rząd chce dać arcymocną broń do walki z fikcyjnym zatrudnieniem na tzw. fakturze. wyborcza.biz/biznes/7,159... #wyborcza #biznes #gospodarka #praca #rynekpracy
Osoby na B2B nie muszą się bać... -
Zaskakujący optymizm Polaków. Zielona transformacja to dla nich szansa, a nie zagrożenie
Polscy pracownicy przemysłu z zaskakującym optymizmem podchodzą do zielonej transformacji. Widzą w niej przede wszystkim szansę na rozwój gospodarczy i nowe miejsca pracy.
Takie wnioski płyną z międzynarodowego badania przeprowadzonego przez Wittenberg Center for Global Ethics przy wsparciu Fundacji E.ON w Polsce, Francji i Niemczech.
Badanie, w którym wzięło udział ponad 4 tys. pracowników sektora przemysłowego, ujawniło znaczące różnice w postawach między narodami. W Polsce aż 42% respondentów ocenia transformację klimatyczną pozytywnie, podczas gdy pesymistów jest zaledwie 16%. Dla porównania, w Niemczech nastroje są znacznie bardziej spolaryzowane – odsetek optymistów (29%) jest niemal równy liczbie pesymistów (28%). Co więcej, niemal połowa ankietowanych Polaków postrzega te zmiany jako szansę dla własnej kariery.
„Cieszy nas, że Polacy przywiązują dużą wagę do transformacji klimatycznej w przemyśle. Nie tylko niemal połowa respondentów z naszego kraju postrzega ją jako szansę do rozwoju własnej ścieżki kariery, ale także wiąże ją z perspektywami dla całego kraju” – komentuje Andrzej Modzelewski, prezes E.ON Polska.
Zdaniem autorów raportu, ten optymizm jest silnie powiązany z dobrą kondycją gospodarczą. W 2024 roku PKB Polski wzrosło o 2,9%, podczas gdy gospodarka Niemiec skurczyła się o 0,2%. Im wyższy wzrost gospodarczy, tym społeczeństwo jest bardziej przychylnie nastawione do zmian.
Polacy mają również jasno sprecyzowane oczekiwania wobec władz. Aż 45% badanych uważa, że absolutnym priorytetem rządu powinny być inwestycje w innowacyjne i ekologiczne technologie. Ważnym aspektem jest także obniżanie cen energii dla przemysłu, na co wskazało 39% respondentów. Wyniki badania pokazują również dużą elastyczność polskich pracowników – wykazują oni największą gotowość do relokacji w poszukiwaniu nowej pracy (22% w porównaniu do Francji i Niemiec).
„Wyniki tego badania są wyraźnym sygnałem dla decydentów w całej Europie: ludzie są gotowi przyczynić się do transformacji neutralnej dla klimatu, jeśli aktywnie włączy się ich w ten proces” – podsumowuje Stephan Muschick, prezes Fundacji E.ON w Niemczech.
Badanie podkreśla, że kluczem do sukcesu zielonej transformacji jest nie tylko jej konieczność ekologiczna, ale także zapewnienie, że będzie ona zrównoważona społecznie.
NASA wyłączy legendarne sondy? „Gdy to zrobimy, nie będzie już powrotu”
#badania #EON #news #Niemcy #optymizm #Polska #przemysł #rynekPracy #transformacjaKlimatyczna #zielonaTransformacja
-
Sukces ma swoją cenę. Prezes Duolingo tłumaczy się z kontrowersyjnej strategii AI
Chociaż strategia „AI-first” przyniosła Duolingo finansowy sukces i wzrost cen akcji (o czym pisaliśmy), to jednocześnie wywołała falę krytyki i obaw wśród użytkowników oraz pracowników. Prezes i założyciel firmy, Luis von Ahn, w najnowszych wywiadach próbuje załagodzić sytuację, przyznając, że kontrowersje wyniknęły z jego własnego błędu w komunikacji.
W rozmowie z „The New York Times” von Ahn wziął na siebie odpowiedzialność za negatywny odbiór zmian, stwierdzając: „Nie dostarczyłem wystarczającego kontekstu”. Jak dodał, wewnątrz firmy nowa strategia nie budziła kontrowersji, jednak na zewnątrz, w przypadku spółki giełdowej, niektórzy założyli, że chodzi wyłącznie o zysk lub zwalnianie ludzi, co „w ogóle nie było intencją”.
Zamieszanie rozpoczęło się w kwietniu, gdy von Ahn w firmowym mailu zapowiedział, że będzie stopniowo rezygnować z usług kontraktorów, jeśli ich zadania będzie mogła wykonać sztuczna inteligencja. W najnowszych wypowiedziach prezes Duolingo podkreśla, że firma „nigdy nie zwolniła żadnych pracowników zatrudnionych na pełen etat” i nie ma takiego zamiaru. Zaznaczył przy tym, że liczba kontraktorów zawsze wahała się w zależności od bieżących potrzeb.
Von Ahn przewiduje jednak, że w ciągu najbliższych pięciu lat charakter pracy w Duolingo ulegnie zmianie. Pracownicy będą wykonywać mniej powtarzalnych zadań, a jedna osoba będzie w stanie osiągnąć więcej, co niekoniecznie oznacza redukcję etatów. Już teraz firma zachęca zespoły, by w każdy piątkowy poranek eksperymentowały z wykorzystaniem AI do zwiększenia swojej wydajności.
Według prezesa Duolingo, rola pracowników ewoluuje w kierunku „dyrektorów kreatywnych”, którzy nadzorują procesy, podczas gdy AI zajmuje się detalami. Dzięki temu zadania, które kiedyś były niezwykle pracochłonne, jak dodanie nowego kursu językowego, wkrótce będą mogły być realizowane w ułamku dotychczasowego czasu.
My możemy skomentować działania firmy popularnym przysłowiem „kto mieczem wojuje…”. Nie znamy przyszłości, ale skoro dziś Duolingo coraz częściej korzysta z AI, AI coraz dynamiczniej się rozwija, to za jakiś czas serwis uczący ludzi języków stanie się zbędny, wobec powszechności spersonalizowanej sztucznej inteligencji, która użytkownikowi w czasie rzeczywistym przetłumaczy dowolną frazę w dowolnym języku tak, by ją zrozumiał.
Internet krytykował, a akcje poszybowały w górę. Strategia „AI-first” w Duolingo to finansowy sukces
#AI #AIFirst #duolingo #giełda #LuisVonAhn #news #Praca #rynekPracy #sztucznaInteligencja #technologia
-
Idealne CV od AI to nowa zmora rekruterów. Jak odróżnić kandydata od bota?
Sztuczna inteligencja, która miała zrewolucjonizować i ułatwić procesy rekrutacyjne, paradoksalnie stała się jednym z największych wyzwań dla działów HR.
Jak informuje Forbes, rynek pracy zalewa fala „idealnych” CV, wygenerowanych przez AI w taki sposób, by perfekcyjnie pasowały do opisu stanowiska. Problem w tym, że za tymi dokumentami coraz rzadziej stoją równie idealni kandydaci.
Jeszcze do niedawna stworzenie profesjonalnego i dopasowanego do oferty CV wymagało czasu, wysiłku i pewnych umiejętności. Dziś wystarczy kilka kliknięć. Narzędzia oparte na generatywnej AI potrafią w sekundy stworzyć życiorys, który bezbłędnie wykorzystuje słowa kluczowe z ogłoszenia, prezentuje doświadczenie w najlepszym możliwym świetle i jest napisany nienagannym, korporacyjnym językiem. W efekcie rekruterzy toną w setkach aplikacji, które na pierwszy rzut oka wyglądają niemal identycznie i perfekcyjnie.
Wyścig zbrojeń w AI podtrzymuje przy życiu gospodarkę USA. Bez tego PKB by stanęło
Ten zalew „idealnych” kandydatów sprawia, że tradycyjne metody selekcji, oparte na automatycznym skanowaniu CV pod kątem słów kluczowych (systemy ATS; Applicant Tracking System), tracą na znaczeniu. Skoro każda aplikacja jest zoptymalizowana przez algorytm, systemy te stają się bezużyteczne w odróżnianiu realnych kompetencji od cyfrowego makijażu. Dla rekruterów oznacza to powrót do czasów żmudnej, ręcznej pracy, ale i konieczność wypracowania zupełnie nowych metod weryfikacji kandydatów na bardzo wczesnym etapie.
Wyzwaniem staje się nie tylko ocena kompetencji, ale i autentyczności. Czy kandydat, który posłużył się AI do stworzenia CV, będzie równie pomysłowy i samodzielny w rozwiązywaniu realnych problemów w pracy? Czy jego rzeczywiste umiejętności komunikacyjne dorównują tym, które tak elokwentnie opisał bot? To pytania, które spędzają sen z powiek specjalistom od HR na całym świecie.
W odpowiedzi na ten trend, firmy rekrutacyjne i działy HR zaczynają zmieniać swoje podejście. Coraz większy nacisk kładzie się na zadania praktyczne, testy kompetencyjne przeprowadzane na żywo oraz na rozmowy wideo, podczas których trudniej jest korzystać z cyfrowych „ściąg”. Rekrutacja przestaje być analizą dokumentów, a staje się procesem weryfikacji realnych umiejętności. Wyścig zbrojeń między kandydatami wspomaganymi przez AI a rekruterami szukającymi prawdy dopiero się rozpoczął.
Gemini opowie i zilustruje bajkę. Nowa, darmowa funkcja Storybook już dostępna
Ten trend rodzi też pytanie, czy przypadkiem przesłanie faktycznie autorskiego CV z charakterystycznymi dla człowieka niedociągnięciami nie byłoby strategią zwycięską dla kandydata? Czy działy HR nie powinni zwracać uwagi przede wszystkim na tych, których cechuje nie tyle bezbłędność formy, co właśnie oryginalność?
Niestety, odpowiedź nie jest tak oczywista. Niemniej coraz częściej niedoskonałość staje się atutem, ale pod pewnymi, bardzo istotnymi warunkami. Przede wszystkim wiele dużych korporacji wciąż korzysta ze zautomatyzowanych systemów ATS, w których napisany zbyt oryginalnie, „ludzko” dokument aplikacyjny zostanie odrzucony (np. przez brak słów kluczowych, wymagań od kandydata na dane stanowisko, czy odpowiedniego sformatowania właściwego dla CV) zanim w ogóle trafi do człowieka-rekrutera. Warto też pamiętać, że niedociągnięcia to nie błędy. Subtelna niezdarność aplikacji kandydata, świadcząca o jej ludzkim pochodzeniu to nie to samo, co zwykłe niechlujstwo i błędy ortograficzne, czy gramatyczne. Takie CV też trafi do kosza.
#AI #CV #HR #kandydaci #news #poszukiwaniePracy #rekrutacja #rynekPracy #sztucznaInteligencja #technologia
-
Zwolnienia na rynku pracy. Sztuczna inteligencja zaczyna wpływać na zatrudnienie. 'Jest kryzys' | Biznes na Next.Gazeta.pl
Rynek pracy przechodzi poważną przemianę, którą można już nazwać kryzysem. Po cichu przeprowadzane są zwolnienia, a wkrótce na rynku pracy zrobi się naprawdę ciasno.
-
Chińskie rodziny stoją obecnie przed innym dylematem: jak zapewnić przyszłość swoim wykształconym, obeznanym w świecie, ale bezrobotnym dzieciom. 🟥Więcej: wyborcza.biz/biznes/7,177... #wyborcza #Chiny #biznes #gospodarka #rynekpracy
Wyborcza.pl -
Podejrzewam, że modny japoński senior ma takich akcesoriów kilka. Bardzo mi się to spodobało
- Zespoły międzypokoleniowe są bardziej zwinne, odporne na kryzysy, bardziej innowacyjne i wydajne - i przede wszystkim, panuje w nich mniejsza rotacja. Firmy, które rozumieją wiek, mają przewagę - mówi Marzena Rudnicka, prezes Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.
-
Udział elastycznych form współpracy, zwłaszcza w dużych i średnich firmach, maleje. wyborcza.biz/biznes/7,159... #wyborcza #IT #rynekpracy #praca
Umowa o pracę czy B2B? Gigerzy... -
95% matek obawia się powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim – raport Bosch i Fundacji Mamo Pracuj
Z najnowszego raportu Fundacji Mamo Pracuj i firmy Bosch wynika, że aż 95% kobiet w Polsce obawia się powrotu na rynek pracy po urlopie macierzyńskim.
Badanie przeprowadzone na grupie 1200 matek dzieci w wieku 0–14 lat ujawniło kluczowe bariery: 63% respondentek wskazało trudności w pogodzeniu obowiązków zawodowych z rodzinnymi, 54% brak odpowiednich ofert pracy, a 40% niedostateczne wsparcie ze strony pracodawców.
Raport podkreśla, że matki cenią elastyczność zatrudnienia – 80% respondentek oczekuje możliwości pracy zdalnej lub elastycznych godzin pracy.
Wśród pozytywnych przykładów wsparcia wymieniono programy mentoringowe, takie jak Mother Empower, realizowany przez Bosch i Fundację Mamo Pracuj. W jego ramach 24 mentorki i 8 mentorów z Bosch wspierało kobiety w budowaniu ścieżki zawodowej po przerwie macierzyńskiej.
„Posiadanie dzieci rozwija ważne kompetencje miękkie, m.in. zdolności organizacyjne, empatię, umiejętność radzenia sobie ze stresem i rozwiązywania problemów. Matki są silnie zmotywowane do rozwijania kariery zawodowej, co czyni je wartościowymi pracownikami, a my, pracodawcy, nie możemy dopuścić do tego, aby trwale opuściły rynek pracy po urodzeniu dziecka. Odgrywają na nim kluczową rolę, a ich nieobecność jedynie zwiększa deficyt talentów. Kobiety należy wspierać w powrocie do aktywności zawodowej i godzeniu kariery z macierzyństwem – to właśnie takie przekonanie leży u podstaw naszego programu mentoringowego Mother Empower, który jako Bosch tworzymy z Fundacją Mamo Pracuj już od 6 lat” – powiedziała Katarzyna Nieroda, HR Business Partner Manager w Bosch, mentorka i koordynatorka programu Mother Empower.
Gotowaliśmy #LikeABosch z Mateuszem Gesslerem korzystając z nowych urządzeń marki Bosch
#badanie #Bosch #kobiety #macierzyństwo #news #parenting #rynekPracy
-
Jak wiadomo zawodowo zajmuję się archiwizacja dokumentacji. Wszystko było by dobrze gdyby w PIĄTKI miałabym BIURKO WRAZ Z DOSTĘPEM DO KOMPUTERA. Nie da się sporządzać elektronicznie ewidencji bez tak prostego urządzenia jak komputer.
Ta sytuacja ukazuje kim jest osoba odbywająca staż dla urzędu. DARMOWA SIŁA ROBOCZA.
❓Daczego więc odbywam staż? Odpowiedzią jest rynek pracy, który wymaga doświadczenia zawodowego.
Łącząc metadane łatwo odnaleźć odpowiedź gdzie odbywam staż. To świadczy o instytucji.
-
Porada dla maturzystów:
To na specjalistów z dziedzin związanych z nowymi technologiami będzie zapotrzebowanie w najbliższych latach i można przypuszczać, że te stanowiska będą odporniejsze na zawirowania na rynku pracy.
Ponadto elastyczność, gotowość do zmian czy nawet alternatywny zawód to zestaw cech nowoczesnego pracownika.