#miejsca-pracy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #miejsca-pracy, aggregated by home.social.
-
Signify uruchamia w Pile produkcję w druku 3D i tworzy 150 miejsc pracy. To część globalnej strategii
Firma Signify ogłosiła uruchomienie w swojej fabryce w Pile nowoczesnej linii produkcyjnej opraw oświetleniowych w technologii druku 3D.
Inwestycja, która stworzy 150 nowych miejsc pracy, jest zwieńczeniem dekady strategicznego rozwoju firmy w Polsce i kluczowym elementem jej globalnej strategii opartej na zrównoważonym rozwoju i personalizacji.
Nowa technologia, wprowadzana pod marką „Signify myCreation”, pozwoli na produkcję niestandardowych opraw oświetleniowych na żądanie. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku na personalizowane i ekologiczne rozwiązania. Jak podkreśla firma, przemysłowy druk 3D skraca czas wprowadzenia produktu na rynek z półtora roku do zaledwie 14 tygodni, a lokalna produkcja redukuje ślad węglowy związany z logistyką nawet o 70%. Uruchomienie nowych linii będzie odbywać się etapami – pierwsze produkty zjadą z nich już w grudniu 2025 roku, a osiągnięcie pełnej mocy produkcyjnej planowane jest na połowę 2026 roku.
Polska hubem innowacji Signify
Decyzja o ulokowaniu produkcji 3D w Pile nie jest przypadkowa. To kolejny krok w trwającym od dekady procesie budowania w Polsce zintegrowanego ekosystemu firmy. Wszystko zaczęło się w 2014 roku od transferu z Chin do Piły produkcji inteligentnego oświetlenia Philips Hue.
W kolejnych latach powstało Centrum Usług Wspólnych w Łodzi (2017), nowa fabryka profesjonalnych opraw w Pile (2022), nowoczesne centrum dystrybucyjne (2024), a wreszcie, w tym roku, centrum badawczo-rozwojowe (R&D). Uruchomienie druku 3D jest więc naturalną konsekwencją i umocnieniem pozycji Polski jako strategicznego ośrodka dla całej globalnej struktury Signify.
Globalna wizja: „negawaty” i zrównoważony rozwój
Inwestycja w Pile wpisuje się w szerszą filozofię firmy, którą przedstawiono w opublikowanym jednocześnie raporcie, stworzonym we współpracy z organizacją Climate Group. Signify apeluje w nim o wykorzystanie potencjału tzw. „negawatów”, czyli energii zaoszczędzonej dzięki zwiększeniu efektywności.
Według raportu, globalna wymiana oświetlenia na energooszczędne LED-y pozwoliłaby zaoszczędzić rocznie 1402 TWh energii – tyle, ile w ciągu roku zużywają całe Indie. W samej Polsce potencjał oszczędności to 13,29 TWh rocznie, co stanowi prawie 8% krajowej konsumpcji. W praktyce oznacza to niemal miesięczne zużycie całej Polski.
Konkretnym przykładem realizacji tej wizji są również zaprezentowane równolegle nowe produkty, takie jak modułowe, zintegrowane oświetlenie uliczne zasilane energią słoneczną – Signify SunStay Pro gen2.
Podobnie jak oprawy z drukarki 3D, które w co najmniej 65% powstają z materiałów z recyklingu, nowe lampy solarne mają obudowy wykonane w 80% z aluminium pochodzącego z odzysku, co podkreśla kierunek, w jakim zmierza firma.
#druk3D #inwestycje #miejscaPracy #negawaty #news #oświetlenie #philips #Piła #Signify #SignifyMyCreation #technologia #zrównoważonyRozwój
-
100 milionów miejsc pracy zagrożonych. Bernie Sanders proponuje „podatek od robotów”
Biuro amerykańskiego senatora Berniego Sandersa opublikowało raport dotyczący wpływu sztucznej inteligencji i automatyzacji na rynek pracy. Wnioski są alarmujące: w ciągu najbliższej dekady AI może doprowadzić do likwidacji nawet 100 milionów miejsc pracy w samych Stanach Zjednoczonych. Wśród proponowanych rozwiązań znalazł się kontrowersyjny „podatek od robotów”.
W raporcie przygotowanym przez senacką Komisję Zdrowia, Edukacji, Pracy i Emerytur, której członkiem jest Sanders, podkreślono bezprecedensowe tempo nadchodzących zmian. „Rewolucja rolnicza trwała tysiące lat. Rewolucja przemysłowa zajęła ponad sto lat. Sztuczna siła robocza może przekształcić gospodarkę w mniej niż dekadę” – czytamy w dokumencie. Ta szybkość transformacji wymaga, zdaniem autorów, natychmiastowych i odważnych działań legislacyjnych.
Główną propozycją przedstawioną w raporcie jest wprowadzenie tzw. podatku od robotów. Miałby on być nakładany na duże korporacje, które decydują się zastępować ludzkich pracowników technologią AI i automatyzacją. Przychody z tego podatku miałyby posłużyć do finansowania programów osłonowych i przekwalifikowania dla osób, które stracą pracę w wyniku postępu technologicznego. Co ciekawe, pomysł ten nie jest nowy i popierają go nie tylko politycy o poglądach progresywnych. Już w 2017 roku o potrzebie opodatkowania pracy robotów mówił Bill Gates.
W raporcie znalazły się również inne propozycje mające na celu ochronę pracowników. Wśród nich wymieniono postulat wprowadzenia 32-godzinnego tygodnia pracy bez utraty wynagrodzenia, zwiększenie udziału przedstawicieli załogi w zarządach firm oraz uchwalenie przepisów wzmacniających pozycję związków zawodowych. Wszystkie te działania mają na celu zapewnienie, że korzyści płynące z rewolucji AI będą sprawiedliwie dystrybuowane, a nie skoncentrowane w rękach właścicieli korporacji.
Ciekawym elementem raportu jest analiza przeprowadzona na prośbę sztabu senatora przez… ChataGPT. Model językowy poproszono o wskazanie zawodów najbardziej narażonych na zastąpienie przez AI w ciągu najbliższych 10 lat. Według jego oceny, pracę może stracić nawet 89% pracowników fast foodów, 62% sprzedawców detalicznych oraz 54% programistów. Autorzy raportu zaznaczają, że jest to uproszczona analiza, ale dobrze obrazuje potencjalną skalę przyszłych zwolnień.
Cisco integruje AI z Webex Contact Center. Nowe narzędzia mają zrewolucjonizować obsługę klienta
#32GodzinnyTydzieńPracy #AI #automatyzacja #BernieSanders #ChatGPT #miejscaPracy #news #podatekOdRobotów #rynekPracy #sztucznaInteligencja #usa