home.social

#zdrowie — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #zdrowie, aggregated by home.social.

  1. Ha! To niedługo te erfrajery najpierw stanieją żeby szybko sprzedać zapasy magazynowe, a następne wersje (produkowane wg nowych wymogów) będą już zapewne droższe XD
    Od października 2026 roku wejdą w życie przepisy, które nakażą ograniczanie użycia nieprzywierających powłok PFAS, które mają zostać zastąpione np. ceramicznymi.

    #airfryer #PFAS #UE #przepisy #zdrowie #agd #ToksycznePowłokiNieprzywierające

  2. Ha! To niedługo te erfrajery najpierw stanieją żeby szybko sprzedać zapasy magazynowe, a następne wersje (produkowane wg nowych wymogów) będą już zapewne droższe XD
    Od października 2026 roku wejdą w życie przepisy, które nakażą ograniczanie użycia nieprzywierających powłok PFAS, które mają zostać zastąpione np. ceramicznymi.

    #airfryer #PFAS #UE #przepisy #zdrowie #agd #ToksycznePowłokiNieprzywierające

  3. Ha! To niedługo te erfrajery najpierw stanieją żeby szybko sprzedać zapasy magazynowe, a następne wersje (produkowane wg nowych wymogów) będą już zapewne droższe XD
    Od października 2026 roku wejdą w życie przepisy, które nakażą ograniczanie użycia nieprzywierających powłok PFAS, które mają zostać zastąpione np. ceramicznymi.

    #airfryer #PFAS #UE #przepisy #zdrowie #agd #ToksycznePowłokiNieprzywierające

  4. Ha! To niedługo te erfrajery najpierw stanieją żeby szybko sprzedać zapasy magazynowe, a następne wersje (produkowane wg nowych wymogów) będą już zapewne droższe XD
    Od października 2026 roku wejdą w życie przepisy, które nakażą ograniczanie użycia nieprzywierających powłok PFAS, które mają zostać zastąpione np. ceramicznymi.

    #airfryer #PFAS #UE #przepisy #zdrowie #agd #ToksycznePowłokiNieprzywierające

  5. Ha! To niedługo te erfrajery najpierw stanieją żeby szybko sprzedać zapasy magazynowe, a następne wersje (produkowane wg nowych wymogów) będą już zapewne droższe XD
    Od października 2026 roku wejdą w życie przepisy, które nakażą ograniczanie użycia nieprzywierających powłok PFAS, które mają zostać zastąpione np. ceramicznymi.

    #airfryer #PFAS #UE #przepisy #zdrowie #agd #ToksycznePowłokiNieprzywierające

  6. Czy Google DeepMind zrewolucjonizuje odkrywanie leków? 🚀 Poznaj wizję z Google I/O, która może całkowicie zmienić medycynę. To przełom!
    👉 implementi.ai/pl/2026/05/20/cu
    #AI #GoogleDeepMind #Zdrowie

  7. Czy Google DeepMind zrewolucjonizuje odkrywanie leków? 🚀 Poznaj wizję z Google I/O, która może całkowicie zmienić medycynę. To przełom!
    👉 implementi.ai/pl/2026/05/20/cu
    #AI #GoogleDeepMind #Zdrowie

  8. Czy Google DeepMind zrewolucjonizuje odkrywanie leków? 🚀 Poznaj wizję z Google I/O, która może całkowicie zmienić medycynę. To przełom!
    👉 implementi.ai/pl/2026/05/20/cu
    #AI #GoogleDeepMind #Zdrowie

  9. Czy Google DeepMind zrewolucjonizuje odkrywanie leków? 🚀 Poznaj wizję z Google I/O, która może całkowicie zmienić medycynę. To przełom!
    👉 implementi.ai/pl/2026/05/20/cu
    #AI #GoogleDeepMind #Zdrowie

  10. Czy Google DeepMind zrewolucjonizuje odkrywanie leków? 🚀 Poznaj wizję z Google I/O, która może całkowicie zmienić medycynę. To przełom!
    👉 implementi.ai/pl/2026/05/20/cu
    #AI #GoogleDeepMind #Zdrowie

  11. Dziś spotkałem się z pojęciem "totalna biologia". Trochę poczytałem i przedstawiam, co o tym w tej chwili myślę.

    Po pierwsze, na najogólniejszym poziomie zgadzam się z podstawową intuicją totalnej biologii, że wiele codziennych chorób ma swoje źródła w psychice. Obserwowałem to setki razy. Oczywiście nie chodzi o to, że choroby są "wymyślone". Choroby te faktycznie istnieją, lecz ich ważnym źródłem bywa podatność organizmu na czynniki chorobotwórcze. Na przykład, dużo się stresujesz - twój organizm ma zmniejszoną odporność - dopada cię grypa. Dlatego na najogólniejszym poziomie widzę wartość w totalnej biologii.

    Po drugie, takie podejście do sprawy może pomóc niektórym ludziom w odejściu od głównego paradygmatu ochrony zdrowia w dzisiejszych czasach: "nic nie zmieniaj w sobie, kup pigułkę, a jak zachorujesz bardziej, kup więcej pigułek". Ten paradygmat będący syntezą współczesnego kapitalizmu, potęgi Big Pharmy i wiary w naukę, sprawia, że ludzie tracą trzeźwość myślenia o sobie i swoim ciele.

    Po trzecie, na trochę głębszym poziomie totalna biologia używa interpretacji z zakresu nauki. I to jest błąd - bo robi to nieprzekonująco. Na przykład grypę interpretuje jako stan zdrowienia związany z mikrouszkodzeniami w błonie śluzowej. Ja tego nie kupuję. Może dlatego, że moja wiedza medyczna jest bardzo mała. Ale dopóki nie dowiem się o naukowych dowodach na istnienie tego mechanizmu, nie przyjmę go do wiadomości.

    Podsumowując, #TotalnaBiologia, moim zdaniem, wskazuje generalnie słuszny kierunek, opierając się na zasadniczo nieprawdziwych przesłankach. Przy czym, zaznaczam, że moja wiedza jest zbyt mała, by radzić cokolwiek komukolwiek innemu niż samemu sobie. Sama uczciwość intelektualna to trochę za mało. Dlatego nie będę ani zachęcał, ani zniechęcał nikogo do totalnej biologii.

    #zdrowie #psychika #przeziębienie #grypa #RecallHealing

  12. Dziś spotkałem się z pojęciem "totalna biologia". Trochę poczytałem i przedstawiam, co o tym w tej chwili myślę.

    Po pierwsze, na najogólniejszym poziomie zgadzam się z podstawową intuicją totalnej biologii, że wiele codziennych chorób ma swoje źródła w psychice. Obserwowałem to setki razy. Oczywiście nie chodzi o to, że choroby są "wymyślone". Choroby te faktycznie istnieją, lecz ich ważnym źródłem bywa podatność organizmu na czynniki chorobotwórcze. Na przykład, dużo się stresujesz - twój organizm ma zmniejszoną odporność - dopada cię grypa. Dlatego na najogólniejszym poziomie widzę wartość w totalnej biologii.

    Po drugie, takie podejście do sprawy może pomóc niektórym ludziom w odejściu od głównego paradygmatu ochrony zdrowia w dzisiejszych czasach: "nic nie zmieniaj w sobie, kup pigułkę, a jak zachorujesz bardziej, kup więcej pigułek". Ten paradygmat będący syntezą współczesnego kapitalizmu, potęgi Big Pharmy i wiary w naukę, sprawia, że ludzie tracą trzeźwość myślenia o sobie i swoim ciele.

    Po trzecie, na trochę głębszym poziomie totalna biologia używa interpretacji z zakresu nauki. I to jest błąd - bo robi to nieprzekonująco. Na przykład grypę interpretuje jako stan zdrowienia związany z mikrouszkodzeniami w błonie śluzowej. Ja tego nie kupuję. Może dlatego, że moja wiedza medyczna jest bardzo mała. Ale dopóki nie dowiem się o naukowych dowodach na istnienie tego mechanizmu, nie przyjmę go do wiadomości.

    Podsumowując, #TotalnaBiologia, moim zdaniem, wskazuje generalnie słuszny kierunek, opierając się na zasadniczo nieprawdziwych przesłankach. Przy czym, zaznaczam, że moja wiedza jest zbyt mała, by radzić cokolwiek komukolwiek innemu niż samemu sobie. Sama uczciwość intelektualna to trochę za mało. Dlatego nie będę ani zachęcał, ani zniechęcał nikogo do totalnej biologii.

    #zdrowie #psychika #przeziębienie #grypa #RecallHealing

  13. Dziś spotkałem się z pojęciem "totalna biologia". Trochę poczytałem i przedstawiam, co o tym w tej chwili myślę.

    Po pierwsze, na najogólniejszym poziomie zgadzam się z podstawową intuicją totalnej biologii, że wiele codziennych chorób ma swoje źródła w psychice. Obserwowałem to setki razy. Oczywiście nie chodzi o to, że choroby są "wymyślone". Choroby te faktycznie istnieją, lecz ich ważnym źródłem bywa podatność organizmu na czynniki chorobotwórcze. Na przykład, dużo się stresujesz - twój organizm ma zmniejszoną odporność - dopada cię grypa. Dlatego na najogólniejszym poziomie widzę wartość w totalnej biologii.

    Po drugie, takie podejście do sprawy może pomóc niektórym ludziom w odejściu od głównego paradygmatu ochrony zdrowia w dzisiejszych czasach: "nic nie zmieniaj w sobie, kup pigułkę, a jak zachorujesz bardziej, kup więcej pigułek". Ten paradygmat będący syntezą współczesnego kapitalizmu, potęgi Big Pharmy i wiary w naukę, sprawia, że ludzie tracą trzeźwość myślenia o sobie i swoim ciele.

    Po trzecie, na trochę głębszym poziomie totalna biologia używa interpretacji z zakresu nauki. I to jest błąd - bo robi to nieprzekonująco. Na przykład grypę interpretuje jako stan zdrowienia związany z mikrouszkodzeniami w błonie śluzowej. Ja tego nie kupuję. Może dlatego, że moja wiedza medyczna jest bardzo mała. Ale dopóki nie dowiem się o naukowych dowodach na istnienie tego mechanizmu, nie przyjmę go do wiadomości.

    Podsumowując, #TotalnaBiologia, moim zdaniem, wskazuje generalnie słuszny kierunek, opierając się na zasadniczo nieprawdziwych przesłankach. Przy czym, zaznaczam, że moja wiedza jest zbyt mała, by radzić cokolwiek komukolwiek innemu niż samemu sobie. Sama uczciwość intelektualna to trochę za mało. Dlatego nie będę ani zachęcał, ani zniechęcał nikogo do totalnej biologii.

    #zdrowie #psychika #przeziębienie #grypa #RecallHealing

  14. Dziś spotkałem się z pojęciem "totalna biologia". Trochę poczytałem i przedstawiam, co o tym w tej chwili myślę.

    Po pierwsze, na najogólniejszym poziomie zgadzam się z podstawową intuicją totalnej biologii, że wiele codziennych chorób ma swoje źródła w psychice. Obserwowałem to setki razy. Oczywiście nie chodzi o to, że choroby są "wymyślone". Choroby te faktycznie istnieją, lecz ich ważnym źródłem bywa podatność organizmu na czynniki chorobotwórcze. Na przykład, dużo się stresujesz - twój organizm ma zmniejszoną odporność - dopada cię grypa. Dlatego na najogólniejszym poziomie widzę wartość w totalnej biologii.

    Po drugie, takie podejście do sprawy może pomóc niektórym ludziom w odejściu od głównego paradygmatu ochrony zdrowia w dzisiejszych czasach: "nic nie zmieniaj w sobie, kup pigułkę, a jak zachorujesz bardziej, kup więcej pigułek". Ten paradygmat będący syntezą współczesnego kapitalizmu, potęgi Big Pharmy i wiary w naukę, sprawia, że ludzie tracą trzeźwość myślenia o sobie i swoim ciele.

    Po trzecie, na trochę głębszym poziomie totalna biologia używa interpretacji z zakresu nauki. I to jest błąd - bo robi to nieprzekonująco. Na przykład grypę interpretuje jako stan zdrowienia związany z mikrouszkodzeniami w błonie śluzowej. Ja tego nie kupuję. Może dlatego, że moja wiedza medyczna jest bardzo mała. Ale dopóki nie dowiem się o naukowych dowodach na istnienie tego mechanizmu, nie przyjmę go do wiadomości.

    Podsumowując, #TotalnaBiologia, moim zdaniem, wskazuje generalnie słuszny kierunek, opierając się na zasadniczo nieprawdziwych przesłankach. Przy czym, zaznaczam, że moja wiedza jest zbyt mała, by radzić cokolwiek komukolwiek innemu niż samemu sobie. Sama uczciwość intelektualna to trochę za mało. Dlatego nie będę ani zachęcał, ani zniechęcał nikogo do totalnej biologii.

    #zdrowie #psychika #przeziębienie #grypa #RecallHealing

  15. Dziś spotkałem się z pojęciem "totalna biologia". Trochę poczytałem i przedstawiam, co o tym w tej chwili myślę.

    Po pierwsze, na najogólniejszym poziomie zgadzam się z podstawową intuicją totalnej biologii, że wiele codziennych chorób ma swoje źródła w psychice. Obserwowałem to setki razy. Oczywiście nie chodzi o to, że choroby są "wymyślone". Choroby te faktycznie istnieją, lecz ich ważnym źródłem bywa podatność organizmu na czynniki chorobotwórcze. Na przykład, dużo się stresujesz - twój organizm ma zmniejszoną odporność - dopada cię grypa. Dlatego na najogólniejszym poziomie widzę wartość w totalnej biologii.

    Po drugie, takie podejście do sprawy może pomóc niektórym ludziom w odejściu od głównego paradygmatu ochrony zdrowia w dzisiejszych czasach: "nic nie zmieniaj w sobie, kup pigułkę, a jak zachorujesz bardziej, kup więcej pigułek". Ten paradygmat będący syntezą współczesnego kapitalizmu, potęgi Big Pharmy i wiary w naukę, sprawia, że ludzie tracą trzeźwość myślenia o sobie i swoim ciele.

    Po trzecie, na trochę głębszym poziomie totalna biologia używa interpretacji z zakresu nauki. I to jest błąd - bo robi to nieprzekonująco. Na przykład grypę interpretuje jako stan zdrowienia związany z mikrouszkodzeniami w błonie śluzowej. Ja tego nie kupuję. Może dlatego, że moja wiedza medyczna jest bardzo mała. Ale dopóki nie dowiem się o naukowych dowodach na istnienie tego mechanizmu, nie przyjmę go do wiadomości.

    Podsumowując, #TotalnaBiologia, moim zdaniem, wskazuje generalnie słuszny kierunek, opierając się na zasadniczo nieprawdziwych przesłankach. Przy czym, zaznaczam, że moja wiedza jest zbyt mała, by radzić cokolwiek komukolwiek innemu niż samemu sobie. Sama uczciwość intelektualna to trochę za mało. Dlatego nie będę ani zachęcał, ani zniechęcał nikogo do totalnej biologii.

    #zdrowie #psychika #przeziębienie #grypa #RecallHealing

  16. Zespół kierowany przez Bena Shenhara z Weizmann Institute of Science wykazał, że dziedziczność długości życia może wynosić nawet 50-55% (czyli podobnie jak w przypadku innych cech).
    Analiza została opublikowana pod koniec stycznia b.r. w magazynie Science.
    Dotychczasowe badania wskazywały, że genetyka ma wpływ na ok. 20-25% różnic w długości życia. Niektóre prace sugerowały jeszcze niższe wartości. Wzmacniało to przekonanie, że o długowieczności decydują przede wszystkim styl życia i środowisko.

    W dotychczasowych analizach nie rozróżniano przyczyn zgonów. Do jednego zbioru trafiały zarówno zgony wynikające z biologicznego starzenia się organizmu, jak i te spowodowane czynnikami zewnętrznymi – wypadkami, przemocą czy chorobami zakaźnymi.
    Dopiero zespół Shenhara wyodrębnił zgony wynikające z biologicznego starzenia się i wyeliminował te spowodowane czynnikami zewnętrznymi.

    Shenhar podkreśla, że jego badania mogą w przyszłości pomóc w opracowaniu nowych strategii medycznych, których celem byłoby wsparcie organizmu tam, gdzie sama dyscyplina nie wystarcza.

    #długowieczność #genetyka #środowisko #dziedziczność #DługośćŻycia #zdrowie #nauka #medycyna #biologia

    academia.pan.pl/biologia-dlugo

  17. Zespół kierowany przez Bena Shenhara z Weizmann Institute of Science wykazał, że dziedziczność długości życia może wynosić nawet 50-55% (czyli podobnie jak w przypadku innych cech).
    Analiza została opublikowana pod koniec stycznia b.r. w magazynie Science.
    Dotychczasowe badania wskazywały, że genetyka ma wpływ na ok. 20-25% różnic w długości życia. Niektóre prace sugerowały jeszcze niższe wartości. Wzmacniało to przekonanie, że o długowieczności decydują przede wszystkim styl życia i środowisko.

    W dotychczasowych analizach nie rozróżniano przyczyn zgonów. Do jednego zbioru trafiały zarówno zgony wynikające z biologicznego starzenia się organizmu, jak i te spowodowane czynnikami zewnętrznymi – wypadkami, przemocą czy chorobami zakaźnymi.
    Dopiero zespół Shenhara wyodrębnił zgony wynikające z biologicznego starzenia się i wyeliminował te spowodowane czynnikami zewnętrznymi.

    Shenhar podkreśla, że jego badania mogą w przyszłości pomóc w opracowaniu nowych strategii medycznych, których celem byłoby wsparcie organizmu tam, gdzie sama dyscyplina nie wystarcza.

    #długowieczność #genetyka #środowisko #dziedziczność #DługośćŻycia #zdrowie #nauka #medycyna #biologia

    academia.pan.pl/biologia-dlugo

  18. Zespół kierowany przez Bena Shenhara z Weizmann Institute of Science wykazał, że dziedziczność długości życia może wynosić nawet 50-55% (czyli podobnie jak w przypadku innych cech).
    Analiza została opublikowana pod koniec stycznia b.r. w magazynie Science.
    Dotychczasowe badania wskazywały, że genetyka ma wpływ na ok. 20-25% różnic w długości życia. Niektóre prace sugerowały jeszcze niższe wartości. Wzmacniało to przekonanie, że o długowieczności decydują przede wszystkim styl życia i środowisko.

    W dotychczasowych analizach nie rozróżniano przyczyn zgonów. Do jednego zbioru trafiały zarówno zgony wynikające z biologicznego starzenia się organizmu, jak i te spowodowane czynnikami zewnętrznymi – wypadkami, przemocą czy chorobami zakaźnymi.
    Dopiero zespół Shenhara wyodrębnił zgony wynikające z biologicznego starzenia się i wyeliminował te spowodowane czynnikami zewnętrznymi.

    Shenhar podkreśla, że jego badania mogą w przyszłości pomóc w opracowaniu nowych strategii medycznych, których celem byłoby wsparcie organizmu tam, gdzie sama dyscyplina nie wystarcza.

    #długowieczność #genetyka #środowisko #dziedziczność #DługośćŻycia #zdrowie #nauka #medycyna #biologia

    academia.pan.pl/biologia-dlugo

  19. Zespół kierowany przez Bena Shenhara z Weizmann Institute of Science wykazał, że dziedziczność długości życia może wynosić nawet 50-55% (czyli podobnie jak w przypadku innych cech).
    Analiza została opublikowana pod koniec stycznia b.r. w magazynie Science.
    Dotychczasowe badania wskazywały, że genetyka ma wpływ na ok. 20-25% różnic w długości życia. Niektóre prace sugerowały jeszcze niższe wartości. Wzmacniało to przekonanie, że o długowieczności decydują przede wszystkim styl życia i środowisko.

    W dotychczasowych analizach nie rozróżniano przyczyn zgonów. Do jednego zbioru trafiały zarówno zgony wynikające z biologicznego starzenia się organizmu, jak i te spowodowane czynnikami zewnętrznymi – wypadkami, przemocą czy chorobami zakaźnymi.
    Dopiero zespół Shenhara wyodrębnił zgony wynikające z biologicznego starzenia się i wyeliminował te spowodowane czynnikami zewnętrznymi.

    Shenhar podkreśla, że jego badania mogą w przyszłości pomóc w opracowaniu nowych strategii medycznych, których celem byłoby wsparcie organizmu tam, gdzie sama dyscyplina nie wystarcza.

    #długowieczność #genetyka #środowisko #dziedziczność #DługośćŻycia #zdrowie #nauka #medycyna #biologia

    academia.pan.pl/biologia-dlugo

  20. Zespół kierowany przez Bena Shenhara z Weizmann Institute of Science wykazał, że dziedziczność długości życia może wynosić nawet 50-55% (czyli podobnie jak w przypadku innych cech).
    Analiza została opublikowana pod koniec stycznia b.r. w magazynie Science.
    Dotychczasowe badania wskazywały, że genetyka ma wpływ na ok. 20-25% różnic w długości życia. Niektóre prace sugerowały jeszcze niższe wartości. Wzmacniało to przekonanie, że o długowieczności decydują przede wszystkim styl życia i środowisko.

    W dotychczasowych analizach nie rozróżniano przyczyn zgonów. Do jednego zbioru trafiały zarówno zgony wynikające z biologicznego starzenia się organizmu, jak i te spowodowane czynnikami zewnętrznymi – wypadkami, przemocą czy chorobami zakaźnymi.
    Dopiero zespół Shenhara wyodrębnił zgony wynikające z biologicznego starzenia się i wyeliminował te spowodowane czynnikami zewnętrznymi.

    Shenhar podkreśla, że jego badania mogą w przyszłości pomóc w opracowaniu nowych strategii medycznych, których celem byłoby wsparcie organizmu tam, gdzie sama dyscyplina nie wystarcza.

    #długowieczność #genetyka #środowisko #dziedziczność #DługośćŻycia #zdrowie #nauka #medycyna #biologia

    academia.pan.pl/biologia-dlugo

  21. Google „kastruje” Fitbita. Nowa aplikacja Google Health usunie ulubione funkcje (i historię!)

    Jeśli używasz Fitbita lub Pixel Watcha, przygotuj się na zimny prysznic.

    12 maja 2026 roku świat, jaki znałeś z aplikacji Fitbit, przestanie istnieć. Google oficjalnie przekształca ją w Google Health, a przy okazji robi „czystki”, które uderzą w najbardziej lojalnych użytkowników. Nie jest to tylko zmiana nazwy – to wycinanie funkcji, które dla wielu były powodem zakupu tych urządzeń.

    Koniec aplikacji Fitbit. Google Health wchodzi do gry z osobistym trenerem AI od Gemini

    Koniec „sennych zwierząt” i chrapania

    Jedną z najciekawszych funkcji premium Fitbita były Profile Snu i przypisywane co miesiąc „senne zwierzęta” (np. niedźwiedź czy żyrafa), które w obrazowy sposób pokazywały jakość wypoczynku.

    Co się zmienia? Zwierzęta znikają. Zamiast nich dostaniesz Google Health Coach (oparte na Gemini), któremu będziesz mógł zadać pytanie: „Jak dziś spałem?”.

    Co jeszcze? Użytkownicy modeli Sense i Versa 3 tracą funkcję Snore Detection (wykrywanie chrapania). Znika też wskaźnik EOV (szacunkowa zmienność tlenu), zastąpiony surowymi danymi SpO2.

    Odznaki do kosza – Google usuwa Twoją historię

    To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna zmiana. Google rezygnuje z odznak (Badges). Ale uwaga: firma nie tylko przestaje przyznawać nowe, ale usuwa Twoją całą dotychczasową historię osiągnięć. Jeśli przez 5 lat zbierałeś wirtualne medale za liczbę schodów czy przebyte kilometry – od 12 maja zostaniesz z niczym. „Świętować” twoje sukcesy ma teraz (oczywiście) AI Coach.

    Społeczność? Już nie tutaj

    Google Health stawia krzyżyk na funkcjach społecznościowych, które budowały ekosystem Fitbita:

    • Znikają wiadomości bezpośrednie (DM).
    • Znikają Grupy i Community Feed.

    Twój profil społecznościowy zostanie spięty z kontem Google (imię, nazwisko, zdjęcie), a z widoku publicznego znikną takie dane jak lokalizacja, wzrost czy waga.

    Nowe nazwy, stare dane

    Google zmienia też nazewnictwo, co może wprowadzić zamieszanie w Twoich statystykach:

    • Cardio Fitness Score to teraz po prostu VO2 Max (obliczane inaczej, bez uwzględniania Twojego wzrostu/wagi, a głównie na bazie GPS).
    • Stress Score zmienia nazwę na Resilience (Odporność) i zamiast punktów (1-100) zobaczysz status: Optymalny, Zrównoważony lub Niski.
    • Menstrual Health (Zdrowie menstruacyjne) to od teraz Cycle Health (Zdrowie cyklu).

    Czy to dotyczy Polski?

    Niestety tak. Wszystkie wymienione funkcje (od zwierząt po grupy społecznościowe) były w Polsce dostępne dla użytkowników Premium i darmowych. Od 12 maja funkcje społecznościowe zostaną „zamrożone”, by przygotować grunt pod Google Health. Jeśli cenisz swoje dane i odznaki, masz czas do wtorku, żeby zrobić im zrzuty ekranu na pamiątkę.

    Wygląda na to, że Google chce zrobić z Fitbita urządzenie bardziej „medyczne” i surowe, kosztem zabawy i grywalizacji. Pytanie tylko, czy użytkownicy, którzy kochali Fitbita właśnie za te „smaczki”, nie zaczną teraz częściej zerkać w stronę Apple Watcha lub Whoopa.

    #fitbit #GoogleAI #GoogleHealth #iMagazineLifestyle #PixelWatch #sport #wearables #zdrowie
  22. Google „kastruje” Fitbita. Nowa aplikacja Google Health usunie ulubione funkcje (i historię!)

    Jeśli używasz Fitbita lub Pixel Watcha, przygotuj się na zimny prysznic.

    12 maja 2026 roku świat, jaki znałeś z aplikacji Fitbit, przestanie istnieć. Google oficjalnie przekształca ją w Google Health, a przy okazji robi „czystki”, które uderzą w najbardziej lojalnych użytkowników. Nie jest to tylko zmiana nazwy – to wycinanie funkcji, które dla wielu były powodem zakupu tych urządzeń.

    Koniec aplikacji Fitbit. Google Health wchodzi do gry z osobistym trenerem AI od Gemini

    Koniec „sennych zwierząt” i chrapania

    Jedną z najciekawszych funkcji premium Fitbita były Profile Snu i przypisywane co miesiąc „senne zwierzęta” (np. niedźwiedź czy żyrafa), które w obrazowy sposób pokazywały jakość wypoczynku.

    Co się zmienia? Zwierzęta znikają. Zamiast nich dostaniesz Google Health Coach (oparte na Gemini), któremu będziesz mógł zadać pytanie: „Jak dziś spałem?”.

    Co jeszcze? Użytkownicy modeli Sense i Versa 3 tracą funkcję Snore Detection (wykrywanie chrapania). Znika też wskaźnik EOV (szacunkowa zmienność tlenu), zastąpiony surowymi danymi SpO2.

    Odznaki do kosza – Google usuwa Twoją historię

    To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna zmiana. Google rezygnuje z odznak (Badges). Ale uwaga: firma nie tylko przestaje przyznawać nowe, ale usuwa Twoją całą dotychczasową historię osiągnięć. Jeśli przez 5 lat zbierałeś wirtualne medale za liczbę schodów czy przebyte kilometry – od 12 maja zostaniesz z niczym. „Świętować” twoje sukcesy ma teraz (oczywiście) AI Coach.

    Społeczność? Już nie tutaj

    Google Health stawia krzyżyk na funkcjach społecznościowych, które budowały ekosystem Fitbita:

    • Znikają wiadomości bezpośrednie (DM).
    • Znikają Grupy i Community Feed.

    Twój profil społecznościowy zostanie spięty z kontem Google (imię, nazwisko, zdjęcie), a z widoku publicznego znikną takie dane jak lokalizacja, wzrost czy waga.

    Nowe nazwy, stare dane

    Google zmienia też nazewnictwo, co może wprowadzić zamieszanie w Twoich statystykach:

    • Cardio Fitness Score to teraz po prostu VO2 Max (obliczane inaczej, bez uwzględniania Twojego wzrostu/wagi, a głównie na bazie GPS).
    • Stress Score zmienia nazwę na Resilience (Odporność) i zamiast punktów (1-100) zobaczysz status: Optymalny, Zrównoważony lub Niski.
    • Menstrual Health (Zdrowie menstruacyjne) to od teraz Cycle Health (Zdrowie cyklu).

    Czy to dotyczy Polski?

    Niestety tak. Wszystkie wymienione funkcje (od zwierząt po grupy społecznościowe) były w Polsce dostępne dla użytkowników Premium i darmowych. Od 12 maja funkcje społecznościowe zostaną „zamrożone”, by przygotować grunt pod Google Health. Jeśli cenisz swoje dane i odznaki, masz czas do wtorku, żeby zrobić im zrzuty ekranu na pamiątkę.

    Wygląda na to, że Google chce zrobić z Fitbita urządzenie bardziej „medyczne” i surowe, kosztem zabawy i grywalizacji. Pytanie tylko, czy użytkownicy, którzy kochali Fitbita właśnie za te „smaczki”, nie zaczną teraz częściej zerkać w stronę Apple Watcha lub Whoopa.

    #fitbit #GoogleAI #GoogleHealth #iMagazineLifestyle #PixelWatch #sport #wearables #zdrowie
  23. Google „kastruje” Fitbita. Nowa aplikacja Google Health usunie ulubione funkcje (i historię!)

    Jeśli używasz Fitbita lub Pixel Watcha, przygotuj się na zimny prysznic.

    12 maja 2026 roku świat, jaki znałeś z aplikacji Fitbit, przestanie istnieć. Google oficjalnie przekształca ją w Google Health, a przy okazji robi „czystki”, które uderzą w najbardziej lojalnych użytkowników. Nie jest to tylko zmiana nazwy – to wycinanie funkcji, które dla wielu były powodem zakupu tych urządzeń.

    Koniec aplikacji Fitbit. Google Health wchodzi do gry z osobistym trenerem AI od Gemini

    Koniec „sennych zwierząt” i chrapania

    Jedną z najciekawszych funkcji premium Fitbita były Profile Snu i przypisywane co miesiąc „senne zwierzęta” (np. niedźwiedź czy żyrafa), które w obrazowy sposób pokazywały jakość wypoczynku.

    Co się zmienia? Zwierzęta znikają. Zamiast nich dostaniesz Google Health Coach (oparte na Gemini), któremu będziesz mógł zadać pytanie: „Jak dziś spałem?”.

    Co jeszcze? Użytkownicy modeli Sense i Versa 3 tracą funkcję Snore Detection (wykrywanie chrapania). Znika też wskaźnik EOV (szacunkowa zmienność tlenu), zastąpiony surowymi danymi SpO2.

    Odznaki do kosza – Google usuwa Twoją historię

    To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna zmiana. Google rezygnuje z odznak (Badges). Ale uwaga: firma nie tylko przestaje przyznawać nowe, ale usuwa Twoją całą dotychczasową historię osiągnięć. Jeśli przez 5 lat zbierałeś wirtualne medale za liczbę schodów czy przebyte kilometry – od 12 maja zostaniesz z niczym. „Świętować” twoje sukcesy ma teraz (oczywiście) AI Coach.

    Społeczność? Już nie tutaj

    Google Health stawia krzyżyk na funkcjach społecznościowych, które budowały ekosystem Fitbita:

    • Znikają wiadomości bezpośrednie (DM).
    • Znikają Grupy i Community Feed.

    Twój profil społecznościowy zostanie spięty z kontem Google (imię, nazwisko, zdjęcie), a z widoku publicznego znikną takie dane jak lokalizacja, wzrost czy waga.

    Nowe nazwy, stare dane

    Google zmienia też nazewnictwo, co może wprowadzić zamieszanie w Twoich statystykach:

    • Cardio Fitness Score to teraz po prostu VO2 Max (obliczane inaczej, bez uwzględniania Twojego wzrostu/wagi, a głównie na bazie GPS).
    • Stress Score zmienia nazwę na Resilience (Odporność) i zamiast punktów (1-100) zobaczysz status: Optymalny, Zrównoważony lub Niski.
    • Menstrual Health (Zdrowie menstruacyjne) to od teraz Cycle Health (Zdrowie cyklu).

    Czy to dotyczy Polski?

    Niestety tak. Wszystkie wymienione funkcje (od zwierząt po grupy społecznościowe) były w Polsce dostępne dla użytkowników Premium i darmowych. Od 12 maja funkcje społecznościowe zostaną „zamrożone”, by przygotować grunt pod Google Health. Jeśli cenisz swoje dane i odznaki, masz czas do wtorku, żeby zrobić im zrzuty ekranu na pamiątkę.

    Wygląda na to, że Google chce zrobić z Fitbita urządzenie bardziej „medyczne” i surowe, kosztem zabawy i grywalizacji. Pytanie tylko, czy użytkownicy, którzy kochali Fitbita właśnie za te „smaczki”, nie zaczną teraz częściej zerkać w stronę Apple Watcha lub Whoopa.

    #fitbit #GoogleAI #GoogleHealth #iMagazineLifestyle #PixelWatch #sport #wearables #zdrowie
  24. Google „kastruje” Fitbita. Nowa aplikacja Google Health usunie ulubione funkcje (i historię!)

    Jeśli używasz Fitbita lub Pixel Watcha, przygotuj się na zimny prysznic.

    12 maja 2026 roku świat, jaki znałeś z aplikacji Fitbit, przestanie istnieć. Google oficjalnie przekształca ją w Google Health, a przy okazji robi „czystki”, które uderzą w najbardziej lojalnych użytkowników. Nie jest to tylko zmiana nazwy – to wycinanie funkcji, które dla wielu były powodem zakupu tych urządzeń.

    Koniec aplikacji Fitbit. Google Health wchodzi do gry z osobistym trenerem AI od Gemini

    Koniec „sennych zwierząt” i chrapania

    Jedną z najciekawszych funkcji premium Fitbita były Profile Snu i przypisywane co miesiąc „senne zwierzęta” (np. niedźwiedź czy żyrafa), które w obrazowy sposób pokazywały jakość wypoczynku.

    Co się zmienia? Zwierzęta znikają. Zamiast nich dostaniesz Google Health Coach (oparte na Gemini), któremu będziesz mógł zadać pytanie: „Jak dziś spałem?”.

    Co jeszcze? Użytkownicy modeli Sense i Versa 3 tracą funkcję Snore Detection (wykrywanie chrapania). Znika też wskaźnik EOV (szacunkowa zmienność tlenu), zastąpiony surowymi danymi SpO2.

    Odznaki do kosza – Google usuwa Twoją historię

    To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna zmiana. Google rezygnuje z odznak (Badges). Ale uwaga: firma nie tylko przestaje przyznawać nowe, ale usuwa Twoją całą dotychczasową historię osiągnięć. Jeśli przez 5 lat zbierałeś wirtualne medale za liczbę schodów czy przebyte kilometry – od 12 maja zostaniesz z niczym. „Świętować” twoje sukcesy ma teraz (oczywiście) AI Coach.

    Społeczność? Już nie tutaj

    Google Health stawia krzyżyk na funkcjach społecznościowych, które budowały ekosystem Fitbita:

    • Znikają wiadomości bezpośrednie (DM).
    • Znikają Grupy i Community Feed.

    Twój profil społecznościowy zostanie spięty z kontem Google (imię, nazwisko, zdjęcie), a z widoku publicznego znikną takie dane jak lokalizacja, wzrost czy waga.

    Nowe nazwy, stare dane

    Google zmienia też nazewnictwo, co może wprowadzić zamieszanie w Twoich statystykach:

    • Cardio Fitness Score to teraz po prostu VO2 Max (obliczane inaczej, bez uwzględniania Twojego wzrostu/wagi, a głównie na bazie GPS).
    • Stress Score zmienia nazwę na Resilience (Odporność) i zamiast punktów (1-100) zobaczysz status: Optymalny, Zrównoważony lub Niski.
    • Menstrual Health (Zdrowie menstruacyjne) to od teraz Cycle Health (Zdrowie cyklu).

    Czy to dotyczy Polski?

    Niestety tak. Wszystkie wymienione funkcje (od zwierząt po grupy społecznościowe) były w Polsce dostępne dla użytkowników Premium i darmowych. Od 12 maja funkcje społecznościowe zostaną „zamrożone”, by przygotować grunt pod Google Health. Jeśli cenisz swoje dane i odznaki, masz czas do wtorku, żeby zrobić im zrzuty ekranu na pamiątkę.

    Wygląda na to, że Google chce zrobić z Fitbita urządzenie bardziej „medyczne” i surowe, kosztem zabawy i grywalizacji. Pytanie tylko, czy użytkownicy, którzy kochali Fitbita właśnie za te „smaczki”, nie zaczną teraz częściej zerkać w stronę Apple Watcha lub Whoopa.

    #fitbit #GoogleAI #GoogleHealth #iMagazineLifestyle #PixelWatch #sport #wearables #zdrowie
  25. Google „kastruje” Fitbita. Nowa aplikacja Google Health usunie ulubione funkcje (i historię!)

    Jeśli używasz Fitbita lub Pixel Watcha, przygotuj się na zimny prysznic.

    12 maja 2026 roku świat, jaki znałeś z aplikacji Fitbit, przestanie istnieć. Google oficjalnie przekształca ją w Google Health, a przy okazji robi „czystki”, które uderzą w najbardziej lojalnych użytkowników. Nie jest to tylko zmiana nazwy – to wycinanie funkcji, które dla wielu były powodem zakupu tych urządzeń.

    Koniec aplikacji Fitbit. Google Health wchodzi do gry z osobistym trenerem AI od Gemini

    Koniec „sennych zwierząt” i chrapania

    Jedną z najciekawszych funkcji premium Fitbita były Profile Snu i przypisywane co miesiąc „senne zwierzęta” (np. niedźwiedź czy żyrafa), które w obrazowy sposób pokazywały jakość wypoczynku.

    Co się zmienia? Zwierzęta znikają. Zamiast nich dostaniesz Google Health Coach (oparte na Gemini), któremu będziesz mógł zadać pytanie: „Jak dziś spałem?”.

    Co jeszcze? Użytkownicy modeli Sense i Versa 3 tracą funkcję Snore Detection (wykrywanie chrapania). Znika też wskaźnik EOV (szacunkowa zmienność tlenu), zastąpiony surowymi danymi SpO2.

    Odznaki do kosza – Google usuwa Twoją historię

    To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna zmiana. Google rezygnuje z odznak (Badges). Ale uwaga: firma nie tylko przestaje przyznawać nowe, ale usuwa Twoją całą dotychczasową historię osiągnięć. Jeśli przez 5 lat zbierałeś wirtualne medale za liczbę schodów czy przebyte kilometry – od 12 maja zostaniesz z niczym. „Świętować” twoje sukcesy ma teraz (oczywiście) AI Coach.

    Społeczność? Już nie tutaj

    Google Health stawia krzyżyk na funkcjach społecznościowych, które budowały ekosystem Fitbita:

    • Znikają wiadomości bezpośrednie (DM).
    • Znikają Grupy i Community Feed.

    Twój profil społecznościowy zostanie spięty z kontem Google (imię, nazwisko, zdjęcie), a z widoku publicznego znikną takie dane jak lokalizacja, wzrost czy waga.

    Nowe nazwy, stare dane

    Google zmienia też nazewnictwo, co może wprowadzić zamieszanie w Twoich statystykach:

    • Cardio Fitness Score to teraz po prostu VO2 Max (obliczane inaczej, bez uwzględniania Twojego wzrostu/wagi, a głównie na bazie GPS).
    • Stress Score zmienia nazwę na Resilience (Odporność) i zamiast punktów (1-100) zobaczysz status: Optymalny, Zrównoważony lub Niski.
    • Menstrual Health (Zdrowie menstruacyjne) to od teraz Cycle Health (Zdrowie cyklu).

    Czy to dotyczy Polski?

    Niestety tak. Wszystkie wymienione funkcje (od zwierząt po grupy społecznościowe) były w Polsce dostępne dla użytkowników Premium i darmowych. Od 12 maja funkcje społecznościowe zostaną „zamrożone”, by przygotować grunt pod Google Health. Jeśli cenisz swoje dane i odznaki, masz czas do wtorku, żeby zrobić im zrzuty ekranu na pamiątkę.

    Wygląda na to, że Google chce zrobić z Fitbita urządzenie bardziej „medyczne” i surowe, kosztem zabawy i grywalizacji. Pytanie tylko, czy użytkownicy, którzy kochali Fitbita właśnie za te „smaczki”, nie zaczną teraz częściej zerkać w stronę Apple Watcha lub Whoopa.

    #fitbit #GoogleAI #GoogleHealth #iMagazineLifestyle #PixelWatch #sport #wearables #zdrowie
  26. "Globalny spadek poziomu testosteronu u mężczyzn jest faktem, którego nie da się wyjaśnić wyłącznie procesem starzenia.
    Dane z badań prowadzonych w USA, Europie i Izraelu z lat 1999-2016 wykazują gwałtowny, blisko 25% spadek średniego stężenia tego hormonu, który dotyka coraz młodsze grupy, w tym nastolatków i młodych dorosłych. Mówi się też o spadku rzędu 1% rocznie.
    O pokoleniowym charakterze zjawiska świadczy fakt, że współcześni 60-latkowie mają znacznie niższy poziom testosteronu niż ich rówieśnicy jeszcze pod koniec lat 80 XX w.
    Część klinicystów uważa, że zwłaszcza młodzi mężczyźni powinni w pierwszej kolejności stawiać na zmianę stylu życia i redukcję wagi - bo to te czynniki w największym stopniu obniżają wydzielanie męskiego hormonu. Inni przepisują hormonalną terapię zastępczą (TRT), która może być jednak nadużywana."

    #medycyna #zdrowie #mężczyzna #terapia #TRT #testosteron #hormony

    geekweek.interia.pl/medycyna/n

  27. "Globalny spadek poziomu testosteronu u mężczyzn jest faktem, którego nie da się wyjaśnić wyłącznie procesem starzenia.
    Dane z badań prowadzonych w USA, Europie i Izraelu z lat 1999-2016 wykazują gwałtowny, blisko 25% spadek średniego stężenia tego hormonu, który dotyka coraz młodsze grupy, w tym nastolatków i młodych dorosłych. Mówi się też o spadku rzędu 1% rocznie.
    O pokoleniowym charakterze zjawiska świadczy fakt, że współcześni 60-latkowie mają znacznie niższy poziom testosteronu niż ich rówieśnicy jeszcze pod koniec lat 80 XX w.
    Część klinicystów uważa, że zwłaszcza młodzi mężczyźni powinni w pierwszej kolejności stawiać na zmianę stylu życia i redukcję wagi - bo to te czynniki w największym stopniu obniżają wydzielanie męskiego hormonu. Inni przepisują hormonalną terapię zastępczą (TRT), która może być jednak nadużywana."

    #medycyna #zdrowie #mężczyzna #terapia #TRT #testosteron #hormony

    geekweek.interia.pl/medycyna/n

  28. "Globalny spadek poziomu testosteronu u mężczyzn jest faktem, którego nie da się wyjaśnić wyłącznie procesem starzenia.
    Dane z badań prowadzonych w USA, Europie i Izraelu z lat 1999-2016 wykazują gwałtowny, blisko 25% spadek średniego stężenia tego hormonu, który dotyka coraz młodsze grupy, w tym nastolatków i młodych dorosłych. Mówi się też o spadku rzędu 1% rocznie.
    O pokoleniowym charakterze zjawiska świadczy fakt, że współcześni 60-latkowie mają znacznie niższy poziom testosteronu niż ich rówieśnicy jeszcze pod koniec lat 80 XX w.
    Część klinicystów uważa, że zwłaszcza młodzi mężczyźni powinni w pierwszej kolejności stawiać na zmianę stylu życia i redukcję wagi - bo to te czynniki w największym stopniu obniżają wydzielanie męskiego hormonu. Inni przepisują hormonalną terapię zastępczą (TRT), która może być jednak nadużywana."

    #medycyna #zdrowie #mężczyzna #terapia #TRT #testosteron #hormony

    geekweek.interia.pl/medycyna/n

  29. "Globalny spadek poziomu testosteronu u mężczyzn jest faktem, którego nie da się wyjaśnić wyłącznie procesem starzenia.
    Dane z badań prowadzonych w USA, Europie i Izraelu z lat 1999-2016 wykazują gwałtowny, blisko 25% spadek średniego stężenia tego hormonu, który dotyka coraz młodsze grupy, w tym nastolatków i młodych dorosłych. Mówi się też o spadku rzędu 1% rocznie.
    O pokoleniowym charakterze zjawiska świadczy fakt, że współcześni 60-latkowie mają znacznie niższy poziom testosteronu niż ich rówieśnicy jeszcze pod koniec lat 80 XX w.
    Część klinicystów uważa, że zwłaszcza młodzi mężczyźni powinni w pierwszej kolejności stawiać na zmianę stylu życia i redukcję wagi - bo to te czynniki w największym stopniu obniżają wydzielanie męskiego hormonu. Inni przepisują hormonalną terapię zastępczą (TRT), która może być jednak nadużywana."

    #medycyna #zdrowie #mężczyzna #terapia #TRT #testosteron #hormony

    geekweek.interia.pl/medycyna/n