#programowanie — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #programowanie, aggregated by home.social.
-
Ten artykuł o aplikacji Linear pokazuje (a raczej próbuje zrozumieć), dlaczego ten program jest tak szybki. Nawet, jeśli sam Linear Was nie interesuje, to warto zobaczyć techniki, jakie programiści zastosowali, bo to bardzo ciekawe.
#programowanie #WebDev #optymalizacja
https://performance.dev/how-is-linear-so-fast-a-technical-breakdown
-
🎤 Jesień Linuksowa 2026 szuka prelegentów!
Jako patron medialny wydarzenia serdecznie zapraszamy do zgłaszania prelekcji i warsztatów na 22. #JesieńLinuksowa – najstarszą aktywną konferencję o #Linux i #OpenSource w Polsce.
Poszukiwane są tematy związane m.in. z #DevOps, #Security, #Programowanie, #AI, wolnym oprogramowaniem czy suwerennością cyfrową.
📍 Hotel Kolna, Kraków
📅 23–25 października 2026👉 Zgłoszenia do 16 sierpnia 2026: https://jesien.org/2026/c4p
Do zobaczenia w Krakowie!
-
🎤 Jesień Linuksowa 2026 szuka prelegentów!
Jako patron medialny wydarzenia serdecznie zapraszamy do zgłaszania prelekcji i warsztatów na 22. #JesieńLinuksowa – najstarszą aktywną konferencję o #Linux i #OpenSource w Polsce.
Poszukiwane są tematy związane m.in. z #DevOps, #Security, #Programowanie, #AI, wolnym oprogramowaniem czy suwerennością cyfrową.
📍 Hotel Kolna, Kraków
📅 23–25 października 2026👉 Zgłoszenia do 16 sierpnia 2026: https://jesien.org/2026/c4p
Do zobaczenia w Krakowie!
-
Programisto, pentesterze – na chwilę wraca nasz kurs XSS – do poniedziałku 30% taniej!
Najpierw krótko, dla tych którzy znają jakość naszych materiałów edukacyjnych:
tylko do poniedziałku oferujemy wieczysty dostęp do 30 lekcji i wirtualnego środowiska labowego, które nauczy Cię wszystkiego na temat technik wykrywania, exploitowania i usuwania/zwalczania podatności XSS. Kod XSS30 obniża cen — tutaj znajdziecie link od razu do koszyka.
Krótki Internetowy Kurs XSS
A teraz wersja dłuższa: Niezależnie od tego, czy aplikacje tworzysz z użyciem AI czy nie, jednym z najczęstszych błędów jakie pojawiają się w kodzie są “wstrzyknięcia”, głównie JavaScriptu, czyli właśnie XSS-y. No i właśnie tego jak podchodzić do wstrzyknięć (nie tylko JavaScriptowych) z perspektywy zarówno atakującego jak i obrońcy uczy nasz Krótki Internetowy Kurs XSS. Właśnie ponownie otwieramy jego sprzedaż, ale tylko do poniedziałku 10 sierpnia, do 23:59. Jeśli użyjesz kodu XSS30 kupisz go 30% taniej.Kod działa tylko przez tydzień, ale dostęp do nagrań i platformy jest na zawsze. To oznacza, że naukę możesz zacząć nawet za rok, jeśli teraz nie masz czasu. Kupić warto teraz, bo w kolejnym oknie sprzedażowym cena będzie wyższa.
Dzięki temu szkoleniu:nauczysz się jak wykrywać i usuwać podatności XSS (ręcznie i automatycznie)
zrozumiesz, do jak wykorzystać XSS do różnych ataków (naprawdę kreatywnych i strasznych)
dowiesz się jak omijać filtry na wejściu i encoding na wyjściu aplikacji aby wstrzyknąć złośliwy kod
oraz co poprawić, aby przed tymi atakami skutecznie zabezpieczać frontend i backend;
nauczysz się też jak sensownie wdrażać Content Security Policy (bez rozwalania działania [...]#KursXSS #Programista #Programowanie #Szkolenia #SzkoleniaOnline #SzkoleniaPrzezInternet #SzkoleniaZCyberbezpieczeńśtwa #Szkolenie #XSS
-
Programisto, pentesterze – na chwilę wraca nasz kurs XSS – do poniedziałku 30% taniej!
Najpierw krótko, dla tych którzy znają jakość naszych materiałów edukacyjnych:
tylko do poniedziałku oferujemy wieczysty dostęp do 30 lekcji i wirtualnego środowiska labowego, które nauczy Cię wszystkiego na temat technik wykrywania, exploitowania i usuwania/zwalczania podatności XSS. Kod XSS30 obniża cen — tutaj znajdziecie link od razu do koszyka.
Krótki Internetowy Kurs XSS
A teraz wersja dłuższa: Niezależnie od tego, czy aplikacje tworzysz z użyciem AI czy nie, jednym z najczęstszych błędów jakie pojawiają się w kodzie są “wstrzyknięcia”, głównie JavaScriptu, czyli właśnie XSS-y. No i właśnie tego jak podchodzić do wstrzyknięć (nie tylko JavaScriptowych) z perspektywy zarówno atakującego jak i obrońcy uczy nasz Krótki Internetowy Kurs XSS. Właśnie ponownie otwieramy jego sprzedaż, ale tylko do poniedziałku 10 sierpnia, do 23:59. Jeśli użyjesz kodu XSS30 kupisz go 30% taniej.Kod działa tylko przez tydzień, ale dostęp do nagrań i platformy jest na zawsze. To oznacza, że naukę możesz zacząć nawet za rok, jeśli teraz nie masz czasu. Kupić warto teraz, bo w kolejnym oknie sprzedażowym cena będzie wyższa.
Dzięki temu szkoleniu:nauczysz się jak wykrywać i usuwać podatności XSS (ręcznie i automatycznie)
zrozumiesz, do jak wykorzystać XSS do różnych ataków (naprawdę kreatywnych i strasznych)
dowiesz się jak omijać filtry na wejściu i encoding na wyjściu aplikacji aby wstrzyknąć złośliwy kod
oraz co poprawić, aby przed tymi atakami skutecznie zabezpieczać frontend i backend;
nauczysz się też jak sensownie wdrażać Content Security Policy (bez rozwalania działania [...]#KursXSS #Programista #Programowanie #Szkolenia #SzkoleniaOnline #SzkoleniaPrzezInternet #SzkoleniaZCyberbezpieczeńśtwa #Szkolenie #XSS
-
Tekst pokazujący ciekawe komendy (a właściwie przełączniki do komend) w #Git, które może bardziej przydadzą się w projektach z większą społecznością, ale i tak warto je znać i kojarzyć.
#programowanie #InzynieriaOprogramowania #SoftwareEngineering
https://piechowski.io/post/git-commands-before-reading-code/
-
12 września w Starej Elektrowni w Wołominie odbędzie się OdNowa Lab - pierwszy hackathon w powiecie wołomińskim. Możesz zgłosić się samodzielnie lub w zespole do 5 osób. Nie musisz być doświadczonym programistą - liczy się pomysł i chęć działania. Zapisy do 28 sierpnia: https://odnowalab.pl
W razie pytań zapraszam na priv.
-
12 września w Starej Elektrowni w Wołominie odbędzie się OdNowa Lab - pierwszy hackathon w powiecie wołomińskim. Możesz zgłosić się samodzielnie lub w zespole do 5 osób. Nie musisz być doświadczonym programistą - liczy się pomysł i chęć działania. Zapisy do 28 sierpnia: https://odnowalab.pl
W razie pytań zapraszam na priv.
-
Ograniczyłem wydatki na kursy online.
Ostatnimi czasy dopadła mnie refleksja na temat tego co wyniosłem dotychczas z kursów online. Ile wiedzy dzięki nim zdobyłem i ile procent z tego wykorzystuje w praktyce. Okazuje się, że znalezienie czegokolwiek nie jest wcale takie łatwe. Mam wrażenie, że dzisiaj kursów w branży IT powstaje więcej niż wynosi na nie pobyt. Mają coraz lepszy marketing polegający na tworzeniu okazji i podnoszeniu ceny w kolejnych edycjach, są coraz lepiej oprawione wizualnie i pozwalają wygenerować certyfikat, który niekoniecznie wymaga ukończenia kursu. Więcej na temat tego dlaczego ograniczyłem ich zakup możecie przeczytać na moim blogu. Teraz mogę powiedzieć, że certyfikaty ukończenia kursu będą miały coraz mniejsze znaczenie.
#kursyonline #Szkolenia #SzkoleniaOnline #programowanie #przemyślenia
https://www.kreatywnyprogramista.pl/ograniczylem-zakup-kursow-online/
-
Ograniczyłem wydatki na kursy online.
Ostatnimi czasy dopadła mnie refleksja na temat tego co wyniosłem dotychczas z kursów online. Ile wiedzy dzięki nim zdobyłem i ile procent z tego wykorzystuje w praktyce. Okazuje się, że znalezienie czegokolwiek nie jest wcale takie łatwe. Mam wrażenie, że dzisiaj kursów w branży IT powstaje więcej niż wynosi na nie pobyt. Mają coraz lepszy marketing polegający na tworzeniu okazji i podnoszeniu ceny w kolejnych edycjach, są coraz lepiej oprawione wizualnie i pozwalają wygenerować certyfikat, który niekoniecznie wymaga ukończenia kursu. Więcej na temat tego dlaczego ograniczyłem ich zakup możecie przeczytać na moim blogu. Teraz mogę powiedzieć, że certyfikaty ukończenia kursu będą miały coraz mniejsze znaczenie.
#kursyonline #Szkolenia #SzkoleniaOnline #programowanie #przemyślenia
https://www.kreatywnyprogramista.pl/ograniczylem-zakup-kursow-online/
-
AI klonuje gry jeszcze przed premierą. Deweloperzy przestają pokazywać swoje projekty
Niezależni twórcy wideo i programiści mierzą się z niespotykanym dotąd zagrożeniem, które uderza w same fundamenty cyfrowej twórczości.
Do tej pory bezczelna kradzież unikalnego pomysłu na aplikację czy mechanikę rozgrywki wymagała od plagiatorów czasu, zaawansowanych umiejętności oraz budżetu. Dziś, dzięki generatywnej sztucznej inteligencji, proces ten został maksymalnie uproszczony. Jak wynika ze śledztwa dziennikarki Nicole Carpenter z serwisu 404 Media, użytkownicy narzędzi AI potrafią na podstawie krótkiego klipu z mediów społecznościowych odtworzyć kod i stworzyć działający prototyp, zanim oryginalny autor skończy pracę nad swoim projektem.
Dla całej branży kreatywnej to paraliżująca zmiana kulturowa. Nie chodzi tylko o gry, ale o jakąkolwiek twórczość cyfrową. Strach przed natychmiastowym sklonowaniem sprawia, że twórcy masowo rezygnują z pokazywania kulis swojej pracy (WIP) w sieci. AI zmienia zachowanie ludzi – zabija kulturę otwartego developmentu, która przez lata była najważniejszym narzędziem marketingu szeptanego dla niezależnych autorów.
Prototyp w 24 godziny i luka w prawie autorskim
Zjawisko to doskonale ilustruje historia szwedzkiej programistki Freyi Holmér. Opublikowała ona krótki pokaz prototypu nowej gry – wariacji na temat Tetrisa, w której obraca się cała plansza. Zaledwie kilkadziesiąt godzin później użytkownicy narzędzi AI odtworzyli jej mechanikę, pisząc proste instrukcje w języku naturalnym. W ciągu kilku dni w sklepach mobilnych wylądowały cztery bliźniacze produkcje. Twórca jednej z nich wprost przyznał, że wygenerowanie działającego kodu za pomocą sztucznej inteligencji zajęło mu niespełna jeden dzień.
Podobne obawy wyraził Lucas Pope, twórca kultowego „Papers, Please”, przyznając, że unika dzielenia się fragmentami kodu, by nie zostały skopiowane przez algorytmy. Problem polega na tym, że prawo autorskie chroni konkretne grafiki, zasoby lub unikalny kod źródłowy, ale sama mechanika, koncepcja czy ogólny pomysł na działanie programu nie podlegają ochronie patentowej. Tę lukę bezwzględnie wykorzystują plagiatorzy korzystający z generatywnych AI.
Fabryki cyfrowego spamu oszukują algorytmy
Sztuczna inteligencja nie stworzyła zjawiska piractwa, ale zradykalizowała jego skalę, obniżając próg wejścia – zarówno kompetencyjny, jak i budżetowy. Na rynku od lat funkcjonują wyspecjalizowane podmioty, które budują biznesy na kopiowaniu cudzych pomysłów. Przykładem jest mołdawska firma Midnight Works, która regularnie zalewa cyfrowe sklepy, takie jak PlayStation Store czy Nintendo eShop, niskiej jakości symulatorami będącymi uproszczonymi kopiami projektów zyskujących akurat popularność.
Byli pracownicy takich hurtowni oprogramowania potwierdzają, że generatywne AI jest tam wykorzystywane na każdym etapie: od tworzenia interfejsów (UI) i modeli 3D, po generowanie grafik promocyjnych. Gotowy produkt jest następnie pozycjonowany w sklepach za pomocą hurtowego upychania słów kluczowych.
Właściciele cyfrowych platform zarabiają prowizję od każdej sprzedaży, przez co ich systemy moderacji działają opieszale. Pierwsze kroki podjęło jednak Nintendo, zmieniając algorytm sekcji „Bestsellery” w eShopie – od teraz pozycje są tam ustalane na podstawie generowanego przychodu, a nie łącznej liczby pobrań, co ma zepchnąć tanie, generowane masowo przez AI klony na margines witryny.
#404Media #gamedev #gamedevSlop #NicoleCarpenter #NintendoEShop #openSource #plagiat #prawoAutorskie #programowanie #sztucznaInteligencja
-
AI klonuje gry jeszcze przed premierą. Deweloperzy przestają pokazywać swoje projekty
Niezależni twórcy wideo i programiści mierzą się z niespotykanym dotąd zagrożeniem, które uderza w same fundamenty cyfrowej twórczości.
Do tej pory bezczelna kradzież unikalnego pomysłu na aplikację czy mechanikę rozgrywki wymagała od plagiatorów czasu, zaawansowanych umiejętności oraz budżetu. Dziś, dzięki generatywnej sztucznej inteligencji, proces ten został maksymalnie uproszczony. Jak wynika ze śledztwa dziennikarki Nicole Carpenter z serwisu 404 Media, użytkownicy narzędzi AI potrafią na podstawie krótkiego klipu z mediów społecznościowych odtworzyć kod i stworzyć działający prototyp, zanim oryginalny autor skończy pracę nad swoim projektem.
Dla całej branży kreatywnej to paraliżująca zmiana kulturowa. Nie chodzi tylko o gry, ale o jakąkolwiek twórczość cyfrową. Strach przed natychmiastowym sklonowaniem sprawia, że twórcy masowo rezygnują z pokazywania kulis swojej pracy (WIP) w sieci. AI zmienia zachowanie ludzi – zabija kulturę otwartego developmentu, która przez lata była najważniejszym narzędziem marketingu szeptanego dla niezależnych autorów.
Prototyp w 24 godziny i luka w prawie autorskim
Zjawisko to doskonale ilustruje historia szwedzkiej programistki Freyi Holmér. Opublikowała ona krótki pokaz prototypu nowej gry – wariacji na temat Tetrisa, w której obraca się cała plansza. Zaledwie kilkadziesiąt godzin później użytkownicy narzędzi AI odtworzyli jej mechanikę, pisząc proste instrukcje w języku naturalnym. W ciągu kilku dni w sklepach mobilnych wylądowały cztery bliźniacze produkcje. Twórca jednej z nich wprost przyznał, że wygenerowanie działającego kodu za pomocą sztucznej inteligencji zajęło mu niespełna jeden dzień.
Podobne obawy wyraził Lucas Pope, twórca kultowego „Papers, Please”, przyznając, że unika dzielenia się fragmentami kodu, by nie zostały skopiowane przez algorytmy. Problem polega na tym, że prawo autorskie chroni konkretne grafiki, zasoby lub unikalny kod źródłowy, ale sama mechanika, koncepcja czy ogólny pomysł na działanie programu nie podlegają ochronie patentowej. Tę lukę bezwzględnie wykorzystują plagiatorzy korzystający z generatywnych AI.
Fabryki cyfrowego spamu oszukują algorytmy
Sztuczna inteligencja nie stworzyła zjawiska piractwa, ale zradykalizowała jego skalę, obniżając próg wejścia – zarówno kompetencyjny, jak i budżetowy. Na rynku od lat funkcjonują wyspecjalizowane podmioty, które budują biznesy na kopiowaniu cudzych pomysłów. Przykładem jest mołdawska firma Midnight Works, która regularnie zalewa cyfrowe sklepy, takie jak PlayStation Store czy Nintendo eShop, niskiej jakości symulatorami będącymi uproszczonymi kopiami projektów zyskujących akurat popularność.
Byli pracownicy takich hurtowni oprogramowania potwierdzają, że generatywne AI jest tam wykorzystywane na każdym etapie: od tworzenia interfejsów (UI) i modeli 3D, po generowanie grafik promocyjnych. Gotowy produkt jest następnie pozycjonowany w sklepach za pomocą hurtowego upychania słów kluczowych.
Właściciele cyfrowych platform zarabiają prowizję od każdej sprzedaży, przez co ich systemy moderacji działają opieszale. Pierwsze kroki podjęło jednak Nintendo, zmieniając algorytm sekcji „Bestsellery” w eShopie – od teraz pozycje są tam ustalane na podstawie generowanego przychodu, a nie łącznej liczby pobrań, co ma zepchnąć tanie, generowane masowo przez AI klony na margines witryny.
#404Media #gamedev #gamedevSlop #NicoleCarpenter #NintendoEShop #openSource #plagiat #prawoAutorskie #programowanie #sztucznaInteligencja
-
Wszyscy programiści aplikacji webowych (i nie tylko) znają GET, POST, PUT, DELETE, niektórzy HEAD czy OPTIONS... A jest też nowinka w postaci QUERY, który jest hybrydą GETa i POSTa. Na pewno warto się przyjrzeć.
-
Wiadomo, że artykuł jest z pewną tezą, ale i tak dobrze wiedzieć, że #PHP ciągle się rozwija i wersja 8.5 jest tego potwierdzeniem. O tym, dlaczego tak jest - artykuł.
-
Niepozorne pliki, a jednak mogą być nawet wektorem ataku. Chodzi o pliki .map, które często są, ale mało osób wie, po co. Okazuje się, że mają większe znaczenie niż się wydaje.
#programowanie #WebDev #JavaScript
https://neciudan.dev/everything-you-need-to-know-about-sourcemaps
-
Ekhm... No i co mamy Wam powiedzieć? Czas zweryfikuje.
-
No więc #ejaj wygenerować mi apkę, która ma wyliczać lokalną temperaturę mokrego termometru i prezentować wynik z ewentualnym ostrzeżeniem.
Nie cieszy mnie wypuszczanie w świat kodu generowanego maszynowo, więc zapraszam chętne osoby do zrobienia takiejże apki siłami ludzkimi. Apka oczywiście na wolnej licencji i darmowa. Ma potencjał rozwoju w stronę pakietu funkcji chroniących zdrowie, co jest długoterminowym projektem proludzkim. Wchodzi też w szerszy obszar praktycznego solarpunka.
Czy ktoś zechce wykonać tę pracę, i oszczędzić światu kolejnej porcji slopu?
#foss #ai #upał #zdrowie #programowanie #vibecoding #apka #slop
-
No więc #ejaj wygenerował mi apkę, która ma wyliczać lokalną temperaturę mokrego termometru i prezentować wynik z ewentualnym ostrzeżeniem.
Nie cieszy mnie wypuszczanie w świat kodu generowanego maszynowo, więc zapraszam chętne osoby do zrobienia takiejże apki siłami ludzkimi. Apka oczywiście na wolnej licencji i darmowa. Ma potencjał rozwoju w stronę pakietu funkcji chroniących zdrowie, co jest długoterminowym projektem proludzkim. Wchodzi też w szerszy obszar praktycznego solarpunka.
Czy ktoś zechce wykonać tę pracę, i oszczędzić światu kolejnej porcji slopu?
#foss #ai #upał #zdrowie #programowanie #vibecoding #apka #slop
-
Wiadomo, że to pewna "zabawa", ale artykuł pozwala spojrzeć na swój kod z innej perspektywy, gdy mówimy, że "ten projekt wolno powstaje". No dobra, ale dlaczego? I czy to wina programistów? Nie zawsze.
-
I kolejny wzorzec projektowy do kolekcji - tym razem Circuit Breaker opisany na blogu Dominika, który pomaga zarządzać czasowym brakiem dostępu do zewnętrznych usług z poziomu aplikacji.
#Programowanie #InzynieriaOprogramowania #SoftwareEngineering
-
Bardzo przyjemny podcast i rozmowa Patoarchitektów z Tomkiem Ducinem o tym, co się robi i jakie są problemy we frontendzie na rynku. Nie zabrakło też, oczywiście, AI. Rozmowa techniczna, ale warto przesłuchać, bo jest o potencjalnej przyszłości.
-
Bardzo przyjemny podcast i rozmowa Patoarchitektów z Tomkiem Ducinem o tym, co się robi i jakie są problemy we frontendzie na rynku. Nie zabrakło też, oczywiście, AI. Rozmowa techniczna, ale warto przesłuchać, bo jest o potencjalnej przyszłości.
-
Myśleliście, że w #HTML dla list jest po prostu <ul>, <ol> i <select>. To "pa tera" - autor pokazuje dużo więcej możliwości wyświetlania uporządkowanych (lub nie) zbiorów danych na stronach internetowych.
https://blog.frankmtaylor.com/2026/05/13/you-dont-know-html-lists/
-
Myśleliście, że w #HTML dla list jest po prostu <ul>, <ol> i <select>. To "pa tera" - autor pokazuje dużo więcej możliwości wyświetlania uporządkowanych (lub nie) zbiorów danych na stronach internetowych.
https://blog.frankmtaylor.com/2026/05/13/you-dont-know-html-lists/
-
Słuchajcie, dobrzy ludzie, a właściwie programiści #PHP - jest już dostępna coroczna ankieta, która ma pokazać, w jakim miejscu jest ta technologia, ale też ogólnie programowanie webowe. Zapraszamy w imieniu organizatorów.
-
To ciekawe, że kiedyś faktycznie modne były "rich" obiekty. Potem różne głosy mówiły "oddzielaj dane od logiki". Dzisiaj okazuje się, że to Anemic Domain Model i wracamy do rich. Nawet w IT są różne "fale" :) A sam artykuł polecamy.
-
To ciekawe, że kiedyś faktycznie modne były "rich" obiekty. Potem różne głosy mówiły "oddzielaj dane od logiki". Dzisiaj okazuje się, że to Anemic Domain Model i wracamy do rich. Nawet w IT są różne "fale" :) A sam artykuł polecamy.
-
Sundar Pichai chwali się kodem pisanym przez AI, a pracownicy Google… wyśmiewają go w wewnętrznych memach
Podczas gdy CEO Google z dumą ogłasza światu, że 75 procent całego nowego kodu w firmie jest generowane przez sztuczną inteligencję, inżynierowie mają na ten temat zgoła inne zdanie.
Jak ujawnił Emanuel Maiberg z 404 Media, wewnętrzne forum komunikacyjne zalewają memy wyśmiewające błędy i halucynacje firmowych narzędzi AI. To dobitnie pokazuje, jak wielki jest rozziew między korporacyjną narracją a rzeczywistością pracy współczesnych programistów.
Bunt na pokładzie i fałszywe dane od Jetski
Na wewnętrznym forum Google, znanym jako Memegen, każdego tygodnia pojawiają się dziesiątki obrazków uderzających w niedociągnięcia sztucznej inteligencji. Ich liczba zauważalnie rośnie podczas oficjalnych ogłoszeń produktowych, aktualizacji modeli lub gdy wewnętrzne narzędzie do kodowania o nazwie Jetski po prostu przestaje działać. W trakcie tegorocznej konferencji I/O 2026, jeden z pracowników podsumował nowości firmy memem z napisem: „I/O ogłasza zupełnie nowe sposoby na tworzenie pomyj” (chodzi o AI Slop), co szybko zebrało ponad 100 kciuków w górę od innych członków zespołu.
Jeszcze gorzej wypada zaufanie do samego asystenta programowania. W jednym z udostępnionych wpisów ujawniono, jak sztuczna inteligencja zapytana o źródło wygenerowanych metryk przyznała, że wartości liczbowe zostały „zasymulowane przez drugorzędnego sub-agenta, a nie pobrane z systemów produkcyjnych”. Innymi słowy – algorytm całkowicie zmyślił dane. Zrzut ekranu z ironicznym podpisem „Dzięki Jetski, bardzo przydatny raport” zdobył poparcie ponad 400 pracowników.
Koszmar Vibe Codingu i wypalenie inżynierów
Masowe zrzucanie pracy na AI tworzy w firmie niespodziewane wąskie gardła. Doskonale obrazuje to mem, na którym roztańczona Margot Robbie z filmu Barbie reprezentuje potężne zmiany w kodzie generowane masowo przez algorytmy, podczas gdy przytłoczony Cillian Murphy jako Oppenheimer symbolizuje ludzkich recenzentów. Sztuczna inteligencja błyskawicznie „wypluwa” ogromne ilości kodu, co sprawia, że praca inżynierów testujących zamienia się w koszmar – muszą oni przebijać się przez gąszcz informacji, których nikt tak naprawdę nie rozumie, bo nikt ich de facto nie napisał.
Pracownicy skarżą się również na presję zawyżania statystyk i sztucznego udowadniania, że projekty trwałyby znacznie dłużej bez użycia AI. Frustrację potęguje fakt, że zadania związane ze sztuczną inteligencją są absolutnym priorytetem, przez co inżynierowie są nagle odrywani od swoich bieżących obowiązków. Przedstawiciele Google oficjalnie tłumaczą, że zachęcają do surowej krytyki i testowania narzędzi, co ma pomóc w ich doskonaleniu przy jednoczesnym utrzymaniu nadzoru inżynierów. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że wyścig zbrojeń w branży AI odbywa się obecnie ogromnym kosztem codziennej produktywności i nerwów samych twórców technologii.
#AI #Google #Jetski #Memegen #pracaWIT #programowanie #SundarPichai #sztucznaInteligencja #vibeCodingKontrola to nie wychowanie. Czego brakuje w nowym poradniku Google dla rodziców?
-
Sundar Pichai chwali się kodem pisanym przez AI, a pracownicy Google… wyśmiewają go w wewnętrznych memach
Podczas gdy CEO Google z dumą ogłasza światu, że 75 procent całego nowego kodu w firmie jest generowane przez sztuczną inteligencję, inżynierowie mają na ten temat zgoła inne zdanie.
Jak ujawnił Emanuel Maiberg z 404 Media, wewnętrzne forum komunikacyjne zalewają memy wyśmiewające błędy i halucynacje firmowych narzędzi AI. To dobitnie pokazuje, jak wielki jest rozziew między korporacyjną narracją a rzeczywistością pracy współczesnych programistów.
Bunt na pokładzie i fałszywe dane od Jetski
Na wewnętrznym forum Google, znanym jako Memegen, każdego tygodnia pojawiają się dziesiątki obrazków uderzających w niedociągnięcia sztucznej inteligencji. Ich liczba zauważalnie rośnie podczas oficjalnych ogłoszeń produktowych, aktualizacji modeli lub gdy wewnętrzne narzędzie do kodowania o nazwie Jetski po prostu przestaje działać. W trakcie tegorocznej konferencji I/O 2026, jeden z pracowników podsumował nowości firmy memem z napisem: „I/O ogłasza zupełnie nowe sposoby na tworzenie pomyj” (chodzi o AI Slop), co szybko zebrało ponad 100 kciuków w górę od innych członków zespołu.
Jeszcze gorzej wypada zaufanie do samego asystenta programowania. W jednym z udostępnionych wpisów ujawniono, jak sztuczna inteligencja zapytana o źródło wygenerowanych metryk przyznała, że wartości liczbowe zostały „zasymulowane przez drugorzędnego sub-agenta, a nie pobrane z systemów produkcyjnych”. Innymi słowy – algorytm całkowicie zmyślił dane. Zrzut ekranu z ironicznym podpisem „Dzięki Jetski, bardzo przydatny raport” zdobył poparcie ponad 400 pracowników.
Koszmar Vibe Codingu i wypalenie inżynierów
Masowe zrzucanie pracy na AI tworzy w firmie niespodziewane wąskie gardła. Doskonale obrazuje to mem, na którym roztańczona Margot Robbie z filmu Barbie reprezentuje potężne zmiany w kodzie generowane masowo przez algorytmy, podczas gdy przytłoczony Cillian Murphy jako Oppenheimer symbolizuje ludzkich recenzentów. Sztuczna inteligencja błyskawicznie „wypluwa” ogromne ilości kodu, co sprawia, że praca inżynierów testujących zamienia się w koszmar – muszą oni przebijać się przez gąszcz informacji, których nikt tak naprawdę nie rozumie, bo nikt ich de facto nie napisał.
Pracownicy skarżą się również na presję zawyżania statystyk i sztucznego udowadniania, że projekty trwałyby znacznie dłużej bez użycia AI. Frustrację potęguje fakt, że zadania związane ze sztuczną inteligencją są absolutnym priorytetem, przez co inżynierowie są nagle odrywani od swoich bieżących obowiązków. Przedstawiciele Google oficjalnie tłumaczą, że zachęcają do surowej krytyki i testowania narzędzi, co ma pomóc w ich doskonaleniu przy jednoczesnym utrzymaniu nadzoru inżynierów. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że wyścig zbrojeń w branży AI odbywa się obecnie ogromnym kosztem codziennej produktywności i nerwów samych twórców technologii.
#AI #Google #Jetski #Memegen #pracaWIT #programowanie #SundarPichai #sztucznaInteligencja #vibeCodingKontrola to nie wychowanie. Czego brakuje w nowym poradniku Google dla rodziców?
-
O tym, jak zaplanować architekturę frontendu w taki sposób, aby utrata połączenia z Internetem (np. w trudnym terenie) nie oznaczała bezużytecznej aplikacji, które już pobrała dane. A przy okazji przypomnienie, że w przeglądarkach też są bazy danych.
https://www.smashingmagazine.com/2026/05/architecture-local-first-web-development/
-
O tym, jak zaplanować architekturę frontendu w taki sposób, aby utrata połączenia z Internetem (np. w trudnym terenie) nie oznaczała bezużytecznej aplikacji, które już pobrała dane. A przy okazji przypomnienie, że w przeglądarkach też są bazy danych.
https://www.smashingmagazine.com/2026/05/architecture-local-first-web-development/
-
W tym roku postanowiłem wziąć udział w konkursie programistycznym, który polegał na zbudowaniu prototypu produktu według narzuconych przez organizatorów wymagań. Z pośród 20 oddanych prac zająłem 6 miejsce, co osobiście uważam za duży sukces. Jednakże nie o samą wygraną mi chodziło, a o doświadczenie jakie mogłem zdobyć podczas procesu.
Zbudowanie prototypu wymagało ode mnie przygotowanie jego koncepcji, a następnie zakodowanie w postaci programu komputerowego, ale poza czasem, o który musiałem walczyć przy okazji innych obowiązków, musiałem też zmierzyć się ze swoim perfekcjonizmem i wykazać kreatywnością oraz wiedzą. Ten konkurs pokazał mi nie tylko ile rzeczy jeszcze nie wiem, ale też jak nad wieloma rzeczami muszę popracować. Postanowiłem to dokładniej opisać na swoim blogu na który serdecznie zapraszam.
#programowanie #konkurs #kreatywnyprogramista
https://www.kreatywnyprogramista.pl/moje-wnioski-z-konkursu-programistycznego/
-
W tym roku postanowiłem wziąć udział w konkursie programistycznym, który polegał na zbudowaniu prototypu produktu według narzuconych przez organizatorów wymagań. Z pośród 20 oddanych prac zająłem 6 miejsce, co osobiście uważam za duży sukces. Jednakże nie o samą wygraną mi chodziło, a o doświadczenie jakie mogłem zdobyć podczas procesu.
Zbudowanie prototypu wymagało ode mnie przygotowanie jego koncepcji, a następnie zakodowanie w postaci programu komputerowego, ale poza czasem, o który musiałem walczyć przy okazji innych obowiązków, musiałem też zmierzyć się ze swoim perfekcjonizmem i wykazać kreatywnością oraz wiedzą. Ten konkurs pokazał mi nie tylko ile rzeczy jeszcze nie wiem, ale też jak nad wieloma rzeczami muszę popracować. Postanowiłem to dokładniej opisać na swoim blogu na który serdecznie zapraszam.
#programowanie #konkurs #kreatywnyprogramista
https://www.kreatywnyprogramista.pl/moje-wnioski-z-konkursu-programistycznego/
-
Artykuł przestrzegający przed bezrefleksyjnym generowaniem kodu przez #AI. Nie w ogóle przed całym procederem - kod z AI może być w porządku, o ile trzymamy nad nim kontrolę i nie doprowadzimy do "rozstrukturyzowania" go.
#programowanie #SoftwareArchitecture
https://towardsdatascience.com/the-black-box-problem-why-ai-generated-code-stops-being-maintainable/
-
Artykuł przestrzegający przed bezrefleksyjnym generowaniem kodu przez #AI. Nie w ogóle przed całym procederem - kod z AI może być w porządku, o ile trzymamy nad nim kontrolę i nie doprowadzimy do "rozstrukturyzowania" go.
#programowanie #SoftwareArchitecture
https://towardsdatascience.com/the-black-box-problem-why-ai-generated-code-stops-being-maintainable/
-
Ciekawy i niepozorny serwis, który umożliwia tworzenie "szybkich serwerów", czyli wirtualnych maszyn na krótki czas np. do prezentacji jakiegoś rozwiązania. Interesujące podejście i stosunkowo niedrogie przy 50 maszynach w najtańszym planie.
-
Ciekawy i niepozorny serwis, który umożliwia tworzenie "szybkich serwerów", czyli wirtualnych maszyn na krótki czas np. do prezentacji jakiegoś rozwiązania. Interesujące podejście i stosunkowo niedrogie przy 50 maszynach w najtańszym planie.
-
Google I/O 2026: rewolucja dla programistów. Antigravity 2.0, natywne kodowanie Androida i zarządzane agenty
Konferencja Google I/O 2026 udowadnia, że era wpisywania prostych poleceń (w stylu „jedno pytanie – jedna odpowiedź”) odchodzi do lamusa.
Gigant z Mountain View oddaje w ręce programistów potężny zestaw narzędzi, w centrum którego znajduje się superszybki model Gemini 3.5 Flash. Celem jest płynne przejście od luźnych pomysłów do gotowych, w pełni autonomicznych aplikacji napędzanych przez agentów AI.
Oto przegląd najważniejszych technologii dla programistów, które właśnie zadebiutowały na rynku.
Ekosystem Antigravity rośnie w siłę
Google rozbudowuje swoją platformę Antigravity, przekształcając ją w kompleksowe środowisko pracy z agentami. Wśród nowości znalazła się samodzielna aplikacja desktopowa Antigravity 2.0, pełniąca rolę centrum dowodzenia. Umożliwia ona koordynację wielu subagentów, którzy równolegle pracują nad różnymi zadaniami w tle.
Dla deweloperów preferujących pracę w terminalu przygotowano lekkie i błyskawiczne narzędzie Antigravity CLI (które docelowo zastępuje Gemini CLI). Bardziej zaawansowani twórcy otrzymają dostęp do Antigravity SDK, co pozwoli im definiować niestandardowe zachowania agentów i hostować ich na dowolnej, wybranej przez siebie infrastrukturze.
Aby sprostać wymaganiom sprzętowym tych rozwiązań, Google wprowadza nowy, potężny plan subskrypcyjny Google AI Ultra (wyceniony na 100 dolarów miesięcznie). Oferuje on programistom aż pięciokrotnie wyższe limity wykorzystania środowiska Antigravity w stosunku do standardowego planu Pro.
Zarządzane agenty i izolowany Linux z pamięcią
Kolejnym ogromnym ułatwieniem jest wprowadzenie funkcji zarządzanych agentów (Managed Agents) bezpośrednio do interfejsu API Gemini. Oznacza to, że za pomocą zaledwie jednego, prostego wywołania API programista może uruchomić w pełni funkcjonalnego agenta AI.
Taki agent potrafi rozumować, korzystać ze zintegrowanych narzędzi oraz – co najważniejsze – wykonywać skomplikowany kod w bezpiecznym, całkowicie izolowanym środowisku Linux. Środowiska te są trwałe: każda interakcja zachowuje strukturę plików oraz stan systemu z poprzedniej sesji, co pozwala modelowi 3.5 Flash na logiczną realizację wieloetapowych operacji programistycznych na przestrzeni czasu. Własne instrukcje dla agentów można definiować za pomocą prostych plików formatu Markdown.
Google AI Studio z natywną obsługą Androida
Środowisko AI Studio również doczekało się potężnej aktualizacji. Największą innowacją jest natywna obsługa systemu Android. Dzięki nowym integracjom, deweloperzy mogą wygenerować w pełni funkcjonalną aplikację mobilną za pomocą zaledwie prostego polecenia tekstowego (promptu). Co więcej, bezpośrednie połączenie z Google Play Console pozwala na błyskawiczne opublikowanie tak wygenerowanego kodu w ścieżce testowej sklepu z aplikacjami.
Proces twórczy ma ułatwić również dedykowana, mobilna aplikacja Google AI Studio. Pozwoli ona na rozpoczęcie pracy nad prototypem jeszcze w drodze do biura. Gotowy zalążek aplikacji można następnie jednym kliknięciem wyeksportować do desktopowego środowiska Antigravity, zachowując pełen kontekst i kontynuując pracę lokalnie.
Hackathon za 2 miliony dolarów
Aby zachęcić społeczność do korzystania z nowych narzędzi, Google ogłosiło start globalnego konkursu „Build with Gemini XPRIZE Hackathon”. Pula nagród wynosi rekordowe 2 miliony dolarów. Uczestnicy mają za zadanie wykorzystać najnowsze modele i agenty do stworzenia oprogramowania rozwiązującego realne problemy współczesnego świata. Finał zaplanowano na wrzesień tego roku w Los Angeles.
#agentyAI #AIStudio #Android #Antigravity #deweloperzy #Gemini35Flash #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #programowanie #technologia -
Google I/O 2026: rewolucja dla programistów. Antigravity 2.0, natywne kodowanie Androida i zarządzane agenty
Konferencja Google I/O 2026 udowadnia, że era wpisywania prostych poleceń (w stylu „jedno pytanie – jedna odpowiedź”) odchodzi do lamusa.
Gigant z Mountain View oddaje w ręce programistów potężny zestaw narzędzi, w centrum którego znajduje się superszybki model Gemini 3.5 Flash. Celem jest płynne przejście od luźnych pomysłów do gotowych, w pełni autonomicznych aplikacji napędzanych przez agentów AI.
Oto przegląd najważniejszych technologii dla programistów, które właśnie zadebiutowały na rynku.
Ekosystem Antigravity rośnie w siłę
Google rozbudowuje swoją platformę Antigravity, przekształcając ją w kompleksowe środowisko pracy z agentami. Wśród nowości znalazła się samodzielna aplikacja desktopowa Antigravity 2.0, pełniąca rolę centrum dowodzenia. Umożliwia ona koordynację wielu subagentów, którzy równolegle pracują nad różnymi zadaniami w tle.
Dla deweloperów preferujących pracę w terminalu przygotowano lekkie i błyskawiczne narzędzie Antigravity CLI (które docelowo zastępuje Gemini CLI). Bardziej zaawansowani twórcy otrzymają dostęp do Antigravity SDK, co pozwoli im definiować niestandardowe zachowania agentów i hostować ich na dowolnej, wybranej przez siebie infrastrukturze.
Aby sprostać wymaganiom sprzętowym tych rozwiązań, Google wprowadza nowy, potężny plan subskrypcyjny Google AI Ultra (wyceniony na 100 dolarów miesięcznie). Oferuje on programistom aż pięciokrotnie wyższe limity wykorzystania środowiska Antigravity w stosunku do standardowego planu Pro.
Zarządzane agenty i izolowany Linux z pamięcią
Kolejnym ogromnym ułatwieniem jest wprowadzenie funkcji zarządzanych agentów (Managed Agents) bezpośrednio do interfejsu API Gemini. Oznacza to, że za pomocą zaledwie jednego, prostego wywołania API programista może uruchomić w pełni funkcjonalnego agenta AI.
Taki agent potrafi rozumować, korzystać ze zintegrowanych narzędzi oraz – co najważniejsze – wykonywać skomplikowany kod w bezpiecznym, całkowicie izolowanym środowisku Linux. Środowiska te są trwałe: każda interakcja zachowuje strukturę plików oraz stan systemu z poprzedniej sesji, co pozwala modelowi 3.5 Flash na logiczną realizację wieloetapowych operacji programistycznych na przestrzeni czasu. Własne instrukcje dla agentów można definiować za pomocą prostych plików formatu Markdown.
Google AI Studio z natywną obsługą Androida
Środowisko AI Studio również doczekało się potężnej aktualizacji. Największą innowacją jest natywna obsługa systemu Android. Dzięki nowym integracjom, deweloperzy mogą wygenerować w pełni funkcjonalną aplikację mobilną za pomocą zaledwie prostego polecenia tekstowego (promptu). Co więcej, bezpośrednie połączenie z Google Play Console pozwala na błyskawiczne opublikowanie tak wygenerowanego kodu w ścieżce testowej sklepu z aplikacjami.
Proces twórczy ma ułatwić również dedykowana, mobilna aplikacja Google AI Studio. Pozwoli ona na rozpoczęcie pracy nad prototypem jeszcze w drodze do biura. Gotowy zalążek aplikacji można następnie jednym kliknięciem wyeksportować do desktopowego środowiska Antigravity, zachowując pełen kontekst i kontynuując pracę lokalnie.
Hackathon za 2 miliony dolarów
Aby zachęcić społeczność do korzystania z nowych narzędzi, Google ogłosiło start globalnego konkursu „Build with Gemini XPRIZE Hackathon”. Pula nagród wynosi rekordowe 2 miliony dolarów. Uczestnicy mają za zadanie wykorzystać najnowsze modele i agenty do stworzenia oprogramowania rozwiązującego realne problemy współczesnego świata. Finał zaplanowano na wrzesień tego roku w Los Angeles.
#agentyAI #AIStudio #Android #Antigravity #deweloperzy #Gemini35Flash #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #programowanie #technologia -
Google I/O 2026: Gemini 3.5 Flash wkracza do akcji. Przełomowy model zrewolucjonizuje pracę agentów AI
Podczas tegorocznej konferencji Google udowodniło, że era statycznych chatbotów dobiega końca. Inżynierowie z Google DeepMind zaprezentowali światu nową rodzinę modeli – Gemini 3.5.
Serię otwiera wariant 3.5 Flash, zaprojektowany specjalnie z myślą o realizacji skomplikowanych, wieloetapowych i długoterminowych zadań agentowych przy jednoczesnym zachowaniu ekstremalnej wydajności.
Inteligencja flagowca, szybkość błyskawicy
W świecie sztucznej inteligencji zazwyczaj musieliśmy wybierać: głębokie rozumowanie (kosztem czasu oczekiwania) lub błyskawiczna odpowiedź (o niższej jakości merytorycznej). Gemini 3.5 Flash łamie ten schemat. Według zapewnień twórców model ten przewyższa swojego potężnego poprzednika, Gemini 3.1 Pro, w najbardziej wymagających testach kompetencyjnych, takich jak Terminal-Bench 2.1 czy MCP Atlas.
To, co najbardziej imponuje, to czysta prędkość. Nowy Flash generuje tokeny aż czterokrotnie szybciej niż konkurencyjne rozwiązania w tej samej klasie, zachowując najwyższe miejsce w rankingach mierzących stosunek inteligencji do opóźnień. Został już globalnie wdrożony jako domyślny silnik w konsumenckiej aplikacji Gemini oraz w przebudowanej wyszukiwarce. Zaawansowana wersja, Gemini 3.5 Pro, jest obecnie testowana wewnętrznie i trafi na rynek w przyszłym miesiącu.
Autonomiczne programowanie i analityka na sterydach
Prawdziwa siła modelu 3.5 Flash ujawnia się w pracy z platformą Antigravity. Pozwala ona na tworzenie tak zwanych „subagentów”, które aktywnie współpracują ze sobą, aby realizować narzucone cele.
Możliwości te zostały zobrazowane imponującymi przykładami. Wykorzystując współpracę zaledwie dwóch wirtualnych agentów, model 3.5 Flash był w stanie samodzielnie przeanalizować dokumentację techniczną AlphaZero, a następnie napisać od zera kod w pełni grywalnej gry w zaledwie sześć godzin. To zadanie, które człowiekowi zajęłoby wiele dni. W środowisku biznesowym technologię tę wykorzystuje już platforma Shopify, której instancje nieustannie analizują gigantyczne zbiory danych, generując precyzyjne prognozy rynkowe.
Osobisty asystent Spark i nowe standardy bezpieczeństwa
Model 3.5 Flash jest również „mózgiem” najnowszego, osobistego agenta AI – Gemini Spark. Działa on przez całą dobę w chmurze, zarządzając cyfrowym życiem użytkownika i proaktywnie wykonując powierzone mu zadania w tle.
Tak potężne możliwości wymagają równie skutecznych zabezpieczeń. Google DeepMind wdrożyło w serii 3.5 zaawansowane ramy bezpieczeństwa o nazwie Frontier Safety Framework. Znacząco wzmocniono ochronę przed zagrożeniami z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz zablokowano możliwości wykorzystania AI do tworzenia zagrożeń biologicznych i chemicznych (CBRN). Co równie ważne dla codziennych użytkowników, dzięki nowym metodom treningu, system znacznie rzadziej będzie błędnie odmawiał odpowiedzi na całkowicie bezpieczne zapytania, co do tej pory bywało niezwykle frustrującą cechą wielu modeli AI.
#agentyAI #AI #Antigravity #Gemini35Flash #Google #GoogleDeepMind #GoogleIO2026 #iMagazine #nowości #programowanie #sztucznaInteligencja #technologia -
Google I/O 2026: Gemini 3.5 Flash wkracza do akcji. Przełomowy model zrewolucjonizuje pracę agentów AI
Podczas tegorocznej konferencji Google udowodniło, że era statycznych chatbotów dobiega końca. Inżynierowie z Google DeepMind zaprezentowali światu nową rodzinę modeli – Gemini 3.5.
Serię otwiera wariant 3.5 Flash, zaprojektowany specjalnie z myślą o realizacji skomplikowanych, wieloetapowych i długoterminowych zadań agentowych przy jednoczesnym zachowaniu ekstremalnej wydajności.
Inteligencja flagowca, szybkość błyskawicy
W świecie sztucznej inteligencji zazwyczaj musieliśmy wybierać: głębokie rozumowanie (kosztem czasu oczekiwania) lub błyskawiczna odpowiedź (o niższej jakości merytorycznej). Gemini 3.5 Flash łamie ten schemat. Według zapewnień twórców model ten przewyższa swojego potężnego poprzednika, Gemini 3.1 Pro, w najbardziej wymagających testach kompetencyjnych, takich jak Terminal-Bench 2.1 czy MCP Atlas.
To, co najbardziej imponuje, to czysta prędkość. Nowy Flash generuje tokeny aż czterokrotnie szybciej niż konkurencyjne rozwiązania w tej samej klasie, zachowując najwyższe miejsce w rankingach mierzących stosunek inteligencji do opóźnień. Został już globalnie wdrożony jako domyślny silnik w konsumenckiej aplikacji Gemini oraz w przebudowanej wyszukiwarce. Zaawansowana wersja, Gemini 3.5 Pro, jest obecnie testowana wewnętrznie i trafi na rynek w przyszłym miesiącu.
Autonomiczne programowanie i analityka na sterydach
Prawdziwa siła modelu 3.5 Flash ujawnia się w pracy z platformą Antigravity. Pozwala ona na tworzenie tak zwanych „subagentów”, które aktywnie współpracują ze sobą, aby realizować narzucone cele.
Możliwości te zostały zobrazowane imponującymi przykładami. Wykorzystując współpracę zaledwie dwóch wirtualnych agentów, model 3.5 Flash był w stanie samodzielnie przeanalizować dokumentację techniczną AlphaZero, a następnie napisać od zera kod w pełni grywalnej gry w zaledwie sześć godzin. To zadanie, które człowiekowi zajęłoby wiele dni. W środowisku biznesowym technologię tę wykorzystuje już platforma Shopify, której instancje nieustannie analizują gigantyczne zbiory danych, generując precyzyjne prognozy rynkowe.
Osobisty asystent Spark i nowe standardy bezpieczeństwa
Model 3.5 Flash jest również „mózgiem” najnowszego, osobistego agenta AI – Gemini Spark. Działa on przez całą dobę w chmurze, zarządzając cyfrowym życiem użytkownika i proaktywnie wykonując powierzone mu zadania w tle.
Tak potężne możliwości wymagają równie skutecznych zabezpieczeń. Google DeepMind wdrożyło w serii 3.5 zaawansowane ramy bezpieczeństwa o nazwie Frontier Safety Framework. Znacząco wzmocniono ochronę przed zagrożeniami z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz zablokowano możliwości wykorzystania AI do tworzenia zagrożeń biologicznych i chemicznych (CBRN). Co równie ważne dla codziennych użytkowników, dzięki nowym metodom treningu, system znacznie rzadziej będzie błędnie odmawiał odpowiedzi na całkowicie bezpieczne zapytania, co do tej pory bywało niezwykle frustrującą cechą wielu modeli AI.
#agentyAI #AI #Antigravity #Gemini35Flash #Google #GoogleDeepMind #GoogleIO2026 #iMagazine #nowości #programowanie #sztucznaInteligencja #technologia -
Kto wdraża systemy IT, ten się w cyrku nie śmieje. Jedną z zasad jest brak wdrożeń w piątkowe popołudnia, ale można wyróżnić ich więcej i to już całkiem poważnie. O tym jest to zestawienie.
#InzynieriaOprogramowania #DevOps #programowanie
https://newsletter.manager.dev/p/the-unwritten-laws-of-software-engineering
-
MQTT to protokół szeroko stosowany w IoT ze względu na stosunkowo niski próg wejścia, niskie zapotrzebowanie na zasoby i szybkość działania. Poza tym dużo gotowych rozwiązań, które ułatwiają uruchomienie niezbędnej infrastruktury jest wydawana na zasadach open source.
Jak zaimplementować komunikację MQTT w swojej aplikacji? Na ten temat przygotowałem serię wpisów, które możecie znaleźć na moim blogu.
#opensource #programowanie #oprogramowanie #poradniki
https://www.kreatywnyprogramista.pl/wprowadzenie-do-uslugi-mqtt/
-
"Istoty ludzkie są bardzo pełne inwencji w swoim mózgu i myśleniu. A gdyby używały swego myślenia i intencji w inny sposób, mogłyby kreować o wiele bardziej pokojową egzystencję. Gdy stworzyliśmy tę planetę, miała przypominać oazę. Ludzie nie mieli cierpieć. Ktoś ich nauczył cierpieć... Nie my. Jednak oni wszyscy wiedzą w swojej głębokiej mądrości, że ich umysły są bardzo silne. Używają tylko malutkiej jak orzech części swojego mózgu, lecz ich mózg jest o wiele większy. Gdy będą mieli dostęp do całej energii w swoich mózgach, ta planeta będzie całkiem innym miejscem. Właściwie oni wiedzą, co się dzieje. Czują to. Zmieniają to. A planeta nie jest niszczona. Naprawdę chcielibyśmy, żeby się na tym nie koncentrowali, ponieważ poprzez koncentrację na energii destrukcji, kreują jej jeszcze więcej."
Dolores #Cannon "Trzy Fale Ochotników i Nowa Ziemia"
#programowanie #decyzje #myśli #książka #książki #wartości #wybór #wybory #kreacja #intencje -
Będziesz też wykorzystywał nasz autorski projekcie #Feedybacky, odkrywając, dlaczego jest lepszy od Jiry, a nawet jeśli nie jest, to i tak jest.
Poznasz know-how, tworzenie systemów IT od kuchni i będziesz miał(a) szansę współtworzyć kod ramię w ramię z doświadczonymi programistami, którzy mogą udzielić cennych rad.
(2/3)
#programowanie #PraktykiIT #Poznań #PolitechnikaPoznańska #Informatyka #KarieraIT
-
Nieśmiało chcemy ogłosić, że ponieważ na uczelniach zaczyna się okres praktyk studenckich, to serdecznie zapraszamy do miejsca, gdzie można poczynić pierwszy krok w swojej karierze IT. Czyli do nas, do Wilda Software.
Tworząc aplikacje webowe oraz hybrydowe popracujesz w:
- backendzie: #PHP (#Laravel oraz Yii 2.0)
- frontendzie: #Angular (i JavaScript)
- bazach danych: #MySQL, #PostgreSQL(1/3)
#programowanie #PraktykiIT #Poznań #PolitechnikaPoznańska #Informatyka #KarieraIT
-
Wszystko można ulepszyć. Nawet taką prozaiczną funkcję "phpinfo" znaną wszystkim programistom #PHP, którzy chcieli choć raz odczytać dane konfiguracyjne serwera w wygodny sposób (lub był to jedyny dostępny). Przed Wami Pretty PHP Info. Całkiem ciekawe.
-
Windows zaczął się na papierze. Microsoft udostępnił kod pradziadka systemu MS-DOS
Zanim świat opanowały okienka Windowsa, fundamenty pod potęgę Microsoftu położył system MS-DOS. Teraz firma z Redmond sięgnęła do samych korzeni i udostępniła na zasadach open source kod, który jest od niego jeszcze starszy.
To prawdziwa gratka dla historyków technologii, zwłaszcza że ocalenie tego oprogramowania wymagało mrówczej pracy i walki ze starymi wydrukami.
Zanim powstał MS-DOS, był „szybki i brudny” 86-DOS
Programista Tim Paterson stworzył pierwotnie system 86-DOS, znany wcześniej w branży jako QDOS (skrót od „Quick and Dirty Operating System”). Microsoft, desperacko szukając oprogramowania dla powstającego wtedy komputera IBM PC 5150, najpierw licencjonował ten twór, a później w całości go odkupił. To właśnie ten kod stał się fundamentem, który po przemianowaniu na MS-DOS zdominował rynek komputerów osobistych na długie dekady.
Jak informują na blogu przedstawiciele Microsoftu, udostępniona paczka to najstarszy odnaleziony do tej pory kod źródłowy z tej rodziny. Znajdziemy w niej źródła jądra 86-DOS 1.00, wczesne wersje deweloperskie jądra PC-DOS 1.00 oraz klasyczne narzędzia, takie jak dobrze znany każdemu starszemu użytkownikowi komputerów CHKDSK.
Copilot to zabawka „tylko do celów rozrywkowych”. Tak w regulaminie twierdzi… sam Microsoft
Nowoczesne algorytmy OCR poległy na starym papierze
Najciekawsza w tej premierze jest jednak sama droga, jaką archaiczny kod musiał przebyć, by trafić do dzisiejszego repozytorium na GitHubie. Oprogramowanie z początku lat 80. było tak stare, że nie zachowało się w żadnej cyfrowej formie. Zespół historyków i archiwistów musiał ręcznie przepisywać i skanować kod z papierowych wydruków, dostarczonych przez samego twórcę, Tima Patersona.
Zadanie okazało się niezwykle karkołomne. Współczesne oprogramowanie OCR, służące do optycznego rozpoznawania znaków z obrazu, po prostu nie radziło sobie z jakością wyblakłych, kilkudziesięcioletnich kartek. Ostatecznie grupie pasjonatów udało się doprowadzić projekt do końca, ratując ten ważny kawałek cyfrowego dziedzictwa przed zapomnieniem.
Warto przypomnieć, że Microsoft ma już na koncie podobne inicjatywy chroniące historię PC. Wcześniej firma otworzyła kod źródłowy MS-DOS w wersjach 1.25, 2.0 oraz 4.0. Wszystkie te zbiory są obecnie dostępne do wglądu i pobrania z poziomu GitHuba.
#86DOS #GitHub #historiaKomputerów #Microsoft #MSDOS #openSource #programowanie #retroPC #TimPaterson -
Programowanie głosem na iPhonie. Lovable trafia do App Store i sprytnie omija restrykcje Apple
„Vibe coding”, czyli tworzenie oprogramowania za pomocą języka naturalnego i sztucznej inteligencji, właśnie staje się w pełni mobilne.
Do App Store trafiła aplikacja Lovable – jednego z najpopularniejszych narzędzi w tej kategorii. Twórcy znaleźli też sprytny sposób, by nie narazić się na gniew weryfikatorów Apple, którzy w ostatnich tygodniach bezlitośnie usuwali podobne programy ze sklepu.
Apple blokuje aktualizacje popularnych aplikacji „vibe coding”
W ciągu ostatnich kilku tygodni Apple rozpoczęło ostre czystki w App Store, celując w aplikacje oparte na AI, które potrafiły pisać i modyfikować własny kod bezpośrednio na urządzeniu. Argumentowano to naruszeniem regulaminu, który kategorycznie zabrania aplikacjom zmiany swojego zachowania i kodu po przejściu procesu weryfikacji.
Lovable ominęło tę blokadę w bardzo elegancki sposób. Aplikacja nie modyfikuje samej siebie, ani nie tworzy natywnych apletów na iOS. Zamiast tego, narzędzie generuje w pełni funkcjonalne aplikacje webowe (web apps).
Tworzenie kodu z poziomu kanapy
Zasada działania Lovable na iPhonie jest banalnie prosta. Użytkownik nie musi znać ani jednej linijki kodu – wystarczy, że opisze swój pomysł za pomocą naturalnego języka lub – co w wersji mobilnej jest największym atutem – za pomocą komend głosowych. Sztuczna inteligencja zajmuje się całą resztą, pozwalając jednocześnie na podgląd i ewentualną ręczną edycję wygenerowanego kodu.
Dzięki temu, że Lovable opiera się na technologiach webowych, oferuje pełną ciągłość pracy (cross-platform). Jak chwalą się twórcy, użytkownik może rozpocząć prototypowanie nowej aplikacji za pomocą głosu podczas spaceru z iPhonem, a następnie usiąść do komputera i płynnie kontynuować iteracje w przeglądarce na Macu.
Sama aplikacja Lovable jest darmowa do pobrania, jednak pełne wykorzystanie jej możliwości wymaga wykupienia subskrypcji. Plany abonamentowe, w zależności od potrzeb i limitów zapytań do sztucznej inteligencji, wahają się od 9,99 do 79,99 dolarów miesięcznie.
#AI #aplikacjeWebowe #AppStore #Apple #iPhone #Lovable #programowanie #sztucznaInteligencja #technologie #vibeCoding -
Odpowiednie określanie rozmiaru grafiki wyświetlanej na stronie to sztuka, ale nie tylko ze względu na dopasowanie do ekranów, ale też optymalizację. Całkiem rozbudowany tekst o określaniu rozmiaru zdjęć w #WebDev.
https://reasonunderpressure.com/blog/posts/your-images-are-probably-oversized
-
Atak na łańcuch dostaw. Złośliwa aktualizacja Bitwarden CLI zagrażała deweloperom
Menedżery haseł to fundament cyfrowego bezpieczeństwa, dlatego każda informacja o incydentach w ich infrastrukturze budzi natychmiastowy niepokój.
Badacze z firm Socket oraz JFrog Security odkryli złośliwą aktualizację interfejsu wiersza poleceń (CLI) dla popularnego Bitwardena. Choć sytuacja wyglądała groźnie, atak miał charakter wysoce ukierunkowany i – co najważniejsze – prywatne sejfy z hasłami użytkowników pozostały całkowicie bezpieczne.
Incydent miał miejsce 22 kwietnia 2026 roku. W ramach szerzej zakrojonej kampanii wymierzonej w łańcuchy dostaw (tzw. supply chain attack), w repozytorium npm pojawiła się zmodyfikowana, złośliwa wersja pakietu Bitwarden CLI, oznaczona numerem 2026.4.0. Z oficjalnego komunikatu firmy wynika, że paczka była dostępna do pobrania przez niezwykle krótkie okno czasowe – około 1,5 godziny.
Hakerzy (najprawdopodobniej grupa TeamPCP) wykorzystali przejęte wcześniej tokeny, aby opublikować infekujący kod. Co istotne, atak ten jest bezpośrednio powiązany z wcześniejszym naruszeniem infrastruktury firmy Checkmarx, zajmującej się dostarczaniem narzędzi do testowania bezpieczeństwa aplikacji.
Precyzyjne uderzenie w środowiska chmurowe
Analiza przeprowadzona przez ekspertów z JFrog i OX Security wykazała, że złośliwa aktualizacja nie była nastawiona na przeciętnego użytkownika zapisującego hasła do serwisów społecznościowych. To zaawansowane narzędzie stworzone do infiltracji środowisk deweloperskich.
Zmodyfikowany pakiet wykorzystywał niestandardowy loader (bw_setup.js), uruchamiany automatycznie podczas procesu instalacji. Uwalniał on zaciemniony skrypt, który po cichu skanował system ofiary, kradnąc najbardziej wrażliwe dane programistyczne:
- Klucze SSH oraz historię poleceń w terminalu.
- Tokeny autoryzacyjne dla platform GitHub oraz npm.
- Poświadczenia dostępowe do chmur AWS, Microsoft Azure i Google Cloud Platform (GCP).
- Pliki konfiguracyjne środowisk Kubernetes, systemów CI/CD oraz narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji.
Zgromadzone dane były kompresowane, podwójnie szyfrowane i wysyłane na przejęty serwer (podszywający się pod usługi telemetryczne Checkmarx). W przypadku blokady tego połączenia złośliwy kod wykorzystywał tokeny ofiary, aby stworzyć na jej prywatnym koncie GitHub nowe repozytorium i tam przemycić wykradzione informacje.
Sejfy z hasłami są bezpieczne
Bitwarden zareagował błyskawicznie, usuwając fałszywą wersję z repozytorium i odcinając skompromitowane punkty dostępu. W oficjalnym oświadczeniu firma jasno zaznaczyła, że główny kod źródłowy aplikacji oraz systemy produkcyjne nie zostały naruszone. Nie ma również żadnych dowodów na to, by atakujący uzyskali dostęp do zaszyfrowanych sejfów użytkowników. Problem dotyczy wyłącznie specyficznej grupy programistów i administratorów, którzy pobrali Bitwarden CLI w wersji 2026.4.0 bezpośrednio przez menedżer npm we wskazanym, 1,5-godzinnym oknie czasowym.
Osoby, które mogły paść ofiarą ataku, powinny natychmiast wykonać kroki zaradcze:
- Odinstalować skompromitowaną paczkę (npm uninstall -g @bitwarden/cli).
- Wyczyścić pamięć podręczną menedżera (npm cache clean –force).
- Bezwzględnie zresetować i wygenerować na nowo wszystkie klucze API, tokeny dostępowe oraz klucze SSH, które znajdowały się na zainfekowanej maszynie.
- Zainstalować najnowszą, czystą wersję Bitwarden CLI 2026.4.1.
Eksperci z branży cyberbezpieczeństwa zgodnie podkreślają – ten incydent nie jest powodem do rezygnacji z menedżerów haseł. Ryzyko wynikające z używania tych samych ciągów znaków w wielu serwisach jest wielokrotnie wyższe niż to płynące z ukierunkowanych ataków na pakiety deweloperskie.
#Bitwarden #BitwardenCLI #Checkmarx #cyberbezpieczeństwo #GitHub #kradzieżDanych #malware #npm #programowanie #supplyChainAttackRosnąca fala phishingu: ataki na kopie iCloud z użyciem fałszywych stron Apple
-
Dwa nowe zagrożenia dla macOS. Tradycyjne antywirusy są wobec nich całkowicie bezradne
Firma Mosyle, specjalizująca się w zarządzaniu i zabezpieczaniu ekosystemu Apple, zidentyfikowała dwa nowe złośliwe programy atakujące system macOS.
Phoenix Worm oraz ShadeStager omijają tradycyjne silniki antywirusowe i pokazują wyraźny trend: hakerzy zamiast na szybki zysk, stawiają na cichą infiltrację i kradzież wrażliwych poświadczeń chmurowych.
Według najnowszego raportu udostępnionego serwisowi 9to5Mac, ataki na system Apple ewoluują. Twórcy złośliwego oprogramowania odchodzą od głośnych ataków na rzecz budowania trwałych przyczółków w systemie. Dwa nowo odkryte narzędzia idealnie wpisują się w tę taktykę, chociaż analitycy zaznaczają, że nie są one ze sobą bezpośrednio powiązane.
Phoenix Worm, czyli niewidzialny przyczółek
Pierwsze z zagrożeń, Phoenix Worm, zostało napisane w języku Go i jest oprogramowaniem wieloplatformowym. Działa jako tak zwany „stager”. Jego zadaniem nie jest bezpośrednia kradzież danych, ale ciche wniknięcie do systemu ofiary i nawiązanie bezpiecznego połączenia z serwerem hakerów (C2).
Program generuje unikalne identyfikatory dla zainfekowanych maszyn, przesyła podstawowe dane o systemie i cierpliwie czeka na instrukcje, przygotowując grunt pod pobranie bardziej zaawansowanego złośliwego kodu. W momencie publikacji analizy żaden z popularnych silników antywirusowych nie wykrywał wariantów tego kodu przeznaczonych dla systemów macOS oraz Linux.
ShadeStager na polowaniu w chmurze
Drugim odkryciem jest ShadeStager – modułowy implant stworzony stricte do etapu wyciągania danych z już zainfekowanych maszyn. Co ważne, narzędzie to ma na celowniku przede wszystkim środowiska deweloperskie i infrastrukturę chmurową. Złośliwy kod aktywnie poszukuje:
- Kluczy SSH i listy znanych hostów,
- Poświadczeń do usług chmurowych AWS, Azure oraz GCP,
- Plików konfiguracyjnych środowiska Kubernetes,
- Danych uwierzytelniających dla platform Git i Docker,
- Kompletnych profili użytkowników z popularnych przeglądarek internetowych.
Program zbiera również szczegółowe dane o sprzęcie, konfiguracji sieci i przyznanych uprawnieniach. Wszystko jest następnie eksfiltrowane za pośrednictwem protokołu HTTPS. Badacze z Mosyle zauważyli jednak, że kod ShadeStagera nie miał na sztywno przypisanego adresu serwera C2, a część jego struktury była zaskakująco czytelna. To mocno sugeruje, że przechwycona próbka znajdowała się jeszcze w fazie aktywnego rozwoju.
Bazy sygnatur odchodzą do lamusa
Odkrycie obu narzędzi uwypukla istotny problem współczesnego bezpieczeństwa w środowisku macOS. Twórcy malware’u piszą kod w Go i Ruście, by łatwo atakować różne systemy operacyjne. Rozdzielają ataki na mniejsze moduły i dynamicznie zarządzają swoją infrastrukturą.
Dla użytkowników i administratorów płynie z tego jeden wniosek: poleganie wyłącznie na tradycyjnych antywirusach, które skanują pliki w oparciu o znane bazy sygnatur, to obecnie zdecydowanie za mało. Ochrona nowoczesnych środowisk pracy, szczególnie programistycznych, wymaga narzędzi analizujących zachowanie procesów w czasie rzeczywistym.
#Apple #Bezpieczeństwo #chmura #cyberbezpieczeństwo #macOS #malware #Mosyle #PhoenixWorm #programowanie #ShadeStagerJak naprawdę dbać o baterię w MacBooku w czasach macOS 26 Tahoe