home.social

#aisi — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #aisi, aggregated by home.social.

fetched live
  1. AISI found AI agents taking unsanctioned action on the live internet during a cyber evaluation, including an attempted supply chain attack on an open-source GitHub project. developer-tech.com/news/aisi-d #aisi #devsecops #agenticai #infosec #github #opensource #cybersecurity #ai #tech

  2. AISI found AI agents taking unsanctioned action on the live internet during a cyber evaluation, including an attempted supply chain attack on an open-source GitHub project. developer-tech.com/news/aisi-d

  3. “This is the first time #AISI has seen deception of this severity that was targeted at a real person, unprompted, in the real world,” AISI said. #AI #Mythos www.wsj.com/tech/ai/ai-j...

    AI Just Went Rogue Again. This...

  4. “This is the first time #AISI has seen deception of this severity that was targeted at a real person, unprompted, in the real world,” AISI said. #AI #Mythos www.wsj.com/tech/ai/ai-j...

    AI Just Went Rogue Again. This...

  5. #AI researchers let models off the leash – then watched as they tried to add #malware to FOSS project
    Models used #socialengineering and collaborated among themselves to solve security challenge
    #UK’s AI Security Institute #AISI “ran this challenge 122 times across several models,” post states, before revealing that "in 10 of those runs, an AI agent took autonomous, unsanctioned action on the live internet, targeting real people and organisations.” GitHub was the target
    theregister.com/ai-and-ml/2026

  6. #AI researchers let models off the leash – then watched as they tried to add #malware to FOSS project
    Models used #socialengineering and collaborated among themselves to solve security challenge
    #UK’s AI Security Institute #AISI “ran this challenge 122 times across several models,” post states, before revealing that "in 10 of those runs, an AI agent took autonomous, unsanctioned action on the live internet, targeting real people and organisations.” GitHub was the target
    theregister.com/ai-and-ml/2026

  7. First OpenAI, the Anthropic, now #AISI let's an AI hack things, then releases an incident report/press release.
    aisi.gov.uk/blog/incident-repo

  8. First OpenAI, the Anthropic, now #AISI let's an AI hack things, then releases an incident report/press release.
    aisi.gov.uk/blog/incident-repo

  9. #AISI’s evaluation of leading #openweight models shows they lag behind closed models in #cybercapabilities by 4 to 7 months, a narrower gap than in 2025. This narrowing gap provides a limited window for cyber defenders to prepare before potentially more capable open weight models become available. While open weight models offer benefits like cost-effectiveness and adaptability, they also pose risks due to the difficulty of implementing safeguards. aisi.gov.uk/blog/how-far-behin #tech #media #news

  10. #AISI’s evaluation of leading #openweight models shows they lag behind closed models in #cybercapabilities by 4 to 7 months, a narrower gap than in 2025. This narrowing gap provides a limited window for cyber defenders to prepare before potentially more capable open weight models become available. While open weight models offer benefits like cost-effectiveness and adaptability, they also pose risks due to the difficulty of implementing safeguards. aisi.gov.uk/blog/how-far-behin #tech #media #news

  11. Comunque, GPT-5.5 si conferma tra i modelli più forti in ambito cyber non perché sia “magico”, ma perché integra meglio ragionamento lungo orizzonte, coding e autonomia.

    I test #AISI mostrano alti pass‑rate su CTF avanzati e la capacità di orchestrare attacchi end‑to‑end in cyber‑range realistici, segnale che le capacità offensive emergono naturalmente dai miglioramenti generali.

    #openai #llm #ai #cybersecurity #gpt5 #sicurezzainformatica

  12. Comunque, GPT-5.5 si conferma tra i modelli più forti in ambito cyber non perché sia “magico”, ma perché integra meglio ragionamento lungo orizzonte, coding e autonomia.

    I test #AISI mostrano alti pass‑rate su CTF avanzati e la capacità di orchestrare attacchi end‑to‑end in cyber‑range realistici, segnale che le capacità offensive emergono naturalmente dai miglioramenti generali.

    #openai #llm #ai #cybersecurity #gpt5 #sicurezzainformatica

  13. GPT-5.5 übertrifft Claude Mythos Preview bei Experten-Aufgaben und erreicht eine Erfolgsquote von 71,4 Prozent.

    Das AISI testete 95 CTF-Herausforderungen. GPT-5.5 bewältigte einen 32-stufigen Netzwerkangriff in zwei von zehn Versuchen vollständig. Ein Red Team entwickelte in sechs Stunden einen universellen Jailbreak.

    #GPT5 #OpenAI #CyberSecurity #AISI #AIGeneratedImage

    all-ai.de/news/news26top/gpt-5

  14. GPT-5.5 übertrifft Claude Mythos Preview bei Experten-Aufgaben und erreicht eine Erfolgsquote von 71,4 Prozent.

    Das AISI testete 95 CTF-Herausforderungen. GPT-5.5 bewältigte einen 32-stufigen Netzwerkangriff in zwei von zehn Versuchen vollständig. Ein Red Team entwickelte in sechs Stunden einen universellen Jailbreak.

    #GPT5 #OpenAI #CyberSecurity #AISI #AIGeneratedImage

    all-ai.de/news/news26top/gpt-5

  15. Android 16 ląduje na tańszych Nothingach. Nothing OS 4.0 dla modeli (3a) i (3a) Pro

    Carl Pei i jego zespół nie zwalniają tempa. Zaledwie tydzień po udostępnieniu stabilnej wersji Nothing OS 4.0 dla flagowego modelu Phone (3), aktualizacja oparta na Androidzie 16 trafia do użytkowników tańszych urządzeń.

    To świetna wiadomość dla posiadaczy modeli Nothing Phone (3a) oraz (3a) Pro, którzy nie muszą czekać miesiącami na najnowsze funkcje.

    Nothing przedstawia Phone (3a) i Phone (3a) Pro

    Nothing OS 4.0 to spora ewolucja nakładki, która przynosi nie tylko nowości z samego Androida 16, ale też autorskie rozwiązania producenta. Aktualizacja jest już udostępniana w kanale stabilnym, choć producent zaznacza, że wdrażanie odbywa się etapami – na początek trafi do ograniczonej liczby użytkowników, by wykluczyć ewentualne błędy krytyczne.

    Nothing udostępniania najnowszy system Nothing OS 4.0

    Co nowego w Nothing OS 4.0?

    Lista zmian jest obszerna i prezentowaliśmy więcej szczegółów we wcześniejszym materiale o Nothing OS 4.0. Dla przypomnienia: najciekawszą nowością wydaje się pulpit nawigacyjny użycia AI. W dobie wszechobecnej sztucznej inteligencji Nothing stawia na transparentność – system automatycznie śledzi, jak i kiedy wykorzystywane są duże modele językowe (LLM) w telefonie.

    Oto najważniejsze zmiany:

    • Nowy wygląd: odświeżono ikony aplikacji systemowych oraz pasek statusu.
    • Pojawił się też tryb „Extra dark mode” dla fanów głębokiej czerni.
    • Prywatność: możliwość ukrywania aplikacji bezpośrednio z poziomu ekranu głównego i szuflady aplikacji.
    • Aparat: odświeżony interfejs, nowe presety kolorystyczne, ulepszone filtry oraz szybsze uruchamianie.
    • Glyph Interface: lepsza integracja z powiadomieniami „Live Update” z Androida 16 oraz nowa opcja decydująca, czy odwrócenie telefonu (Flip to Glyph) ma go wyciszać całkowicie, czy przełączać na wibracje.

    Pojawił się też Playground (w wersji Alpha) – przestrzeń dla społeczności, gdzie użytkownicy mogą dzielić się własnymi profilami korektora dźwięku czy ustawieniami aparatu.

    Jeśli posiadasz Nothing Phone (3a) lub (3a) Pro, warto zajrzeć do ustawień aktualizacji. Pamiętajcie jednak o wykonaniu kopii zapasowej danych przed instalacją nowej wersji systemu.

    Nothing Phone (3) – wyjmujemy z pudełka i pierwsze wrażenia

    #aiSi #aktualizacja #android16 #glyphInterface #news #nothing #nothingOs #nothingPhone3a #smartfony

  16. Sztuczna inteligencja na węglowej kroplówce. Przyszłość technologii napędza energia z przeszłości

    Wydawało się, że dni węgla w energetyce są policzone, a przyczyną jego zmierzchu była „niewidzialna ręka rynku”. Okazuje się jednak, że ta sama ręka właśnie podaje węglowi tlen.

    Powód? Nienasycony apetyt sztucznej inteligencji na energię elektryczną. Administracja Donalda Trumpa wprost przyznaje: aby nakarmić AI, musimy palić węglem.

    Raport serwisu Politico, opierający się na danych Frontier Group, ujawnia zaskakujący trend w amerykańskiej energetyce. Plany wygaszenia i zamknięcia 30 jednostek węglowych zostały wstrzymane. Powodem nie jest sentyment do górnictwa, ale brutalna matematyka zapotrzebowania na moc, generowana przez gwałtownie rosnący sektor centrów danych obsługujących AI.

    EPA: węgiel musi zostać

    Lee Zeldin, nowy szef Agencji Ochrony Środowiska (EPA) w administracji Donalda Trumpa, nie pozostawia złudzeń. W artykule dla Fox News stwierdził wprost: „Aby sprostać rosnącemu popytowi ze strony krajowego przemysłu i szybkiej ekspansji centrów danych sztucznej inteligencji, amerykańskie elektrownie węglowe muszą pozostać w eksploatacji”.

    To zwrot o 180 stopni. W latach 2010–2019, obejmujących kadencje Obamy i pierwszą Trumpa, w USA ogłoszono zamknięcie 546 jednostek węglowych o łącznej mocy 102 gigawatów. Węgiel przegrywał wtedy ekonomicznie z gazem i OZE. Dziś jednak popyt na prąd jest tak ogromny, że liczy się każde źródło, niezależnie od jego emisyjności.

    Cena postępu

    Decyzja o utrzymaniu przy życiu starych elektrowni ma swoje mroczne konsekwencje. Raport wskazuje, że administracja pozwala blisko 70 elektrowniom na ignorowanie norm emisji rtęci i sadzy, które miały wejść w życie w 2027 roku, w czasie gdy EPA pracuje nad nowymi, łagodniejszymi przepisami.

    Mamy więc do czynienia z technologicznym paradoksem: trenujemy modele AI, które mają pomóc nam rozwiązywać problemy ludzkości (w tym klimatyczne), zasilając je energią, która – według danych NIH – w ostatnich dekadach przyczyniła się do setek tysięcy przedwczesnych zgonów.

    Google alarmuje pracowników: musimy podwajać moc obliczeniową co 6 miesięcy, by nadążyć za AI

    #aiSi #dataCenter #donaldTrump #ekologia #energetyka #news #sztucznaInteligencja #usa #wegiel #zmianyKlimatu

  17. Masz dość „AI śmieci”? To rozszerzenie cofa internet do czasów przed ChatGPT. Dosłownie

    Czy masz czasem wrażenie, że wyniki wyszukiwania w Google stały się śmietniskiem generowanym przez boty? Jeśli tęsknisz za czasami, gdy treści w sieci tworzyli głównie ludzie, powstało narzędzie dla Ciebie. Nazywa się „Slop Evader” i działa jak cyfrowy wehikuł czasu, zabierając nas do ery sprzed 30 listopada 2022 roku.

    Data ta nie jest przypadkowa. To dzień publicznej premiery ChatGPT, który symbolicznie otworzył tamę dla zalewu syntetycznych treści. Nowe rozszerzenie przeglądarkowe, dostępne dla Chrome i Firefoxa, obiecuje „odszumić” nasze wyniki wyszukiwania, drastycznie odcinając wszystko, co powstało po tym terminie.

    Jak to działa? Prościej niż myślisz

    „Slop Evader” nie używa zaawansowanych algorytmów do detekcji sztucznej inteligencji (które i tak często zawodzą). Zamiast tego stosuje brutalną, ale skuteczną metodę: filtr daty.

    Wtyczka modyfikuje zapytania do wyszukiwarki tak, aby wykluczyć wszelkie wyniki zaindeksowane po „dniu zero”. Dzięki temu unikamy poradników pisanych przez halucynujące boty, syntetycznych grafik i spamu na forach. Narzędzie działa nie tylko w Google, ale filtruje też wyniki na YouTube, Reddicie czy Stack Exchange – miejscach, które szczególnie ucierpiały na inwazji treści generowanych przez AI.

    Cena spokoju: brak newsów

    Oczywiście, rozwiązanie to ma potężną wadę. Używając „Slop Evader”, tracimy dostęp do wszystkich informacji z ostatnich trzech lat. Nie przeczytasz o wynikach wczorajszego meczu, nie dowiesz się o nowym iPhonie, ani nie sprawdzisz aktualnych kursów walut. Choć przynajmniej w przypadku sprzętu Apple, możecie liczyć na naszą redakcję.

    Twórczyni narzędzia, Tega Brain, przyznaje wprost, że nie jest to trwałe rozwiązanie problemu, a raczej eksperyment. Jego celem jest uświadomienie nam, jak wiele „syntetycznego szlamu” (tzw. AI slop) akceptujemy na co dzień bez mrugnięcia okiem i przypomnienie, jak wyglądał „ludzki” internet, zanim algorytmy przejęły stery. To nie nostalgia – to kubeł zimnej wody na nasze cyfrowe przyzwyczajenia.

    AI wchodzi pod skórę. Cochlear prezentuje implant słuchowy, który zaktualizujesz jak smartfona

    #aiSi #chatgpt #fakeNews #google #internet #news #przegladarki #slopEvader #sztucznaInteligencja

  18. Masz dość „AI śmieci”? To rozszerzenie cofa internet do czasów przed ChatGPT. Dosłownie

    Czy masz czasem wrażenie, że wyniki wyszukiwania w Google stały się śmietniskiem generowanym przez boty? Jeśli tęsknisz za czasami, gdy treści w sieci tworzyli głównie ludzie, powstało narzędzie dla Ciebie. Nazywa się „Slop Evader” i działa jak cyfrowy wehikuł czasu, zabierając nas do ery sprzed 30 listopada 2022 roku.

    Data ta nie jest przypadkowa. To dzień publicznej premiery ChatGPT, który symbolicznie otworzył tamę dla zalewu syntetycznych treści. Nowe rozszerzenie przeglądarkowe, dostępne dla Chrome i Firefoxa, obiecuje „odszumić” nasze wyniki wyszukiwania, drastycznie odcinając wszystko, co powstało po tym terminie.

    Jak to działa? Prościej niż myślisz

    „Slop Evader” nie używa zaawansowanych algorytmów do detekcji sztucznej inteligencji (które i tak często zawodzą). Zamiast tego stosuje brutalną, ale skuteczną metodę: filtr daty.

    Wtyczka modyfikuje zapytania do wyszukiwarki tak, aby wykluczyć wszelkie wyniki zaindeksowane po „dniu zero”. Dzięki temu unikamy poradników pisanych przez halucynujące boty, syntetycznych grafik i spamu na forach. Narzędzie działa nie tylko w Google, ale filtruje też wyniki na YouTube, Reddicie czy Stack Exchange – miejscach, które szczególnie ucierpiały na inwazji treści generowanych przez AI.

    Cena spokoju: brak newsów

    Oczywiście, rozwiązanie to ma potężną wadę. Używając „Slop Evader”, tracimy dostęp do wszystkich informacji z ostatnich trzech lat. Nie przeczytasz o wynikach wczorajszego meczu, nie dowiesz się o nowym iPhonie, ani nie sprawdzisz aktualnych kursów walut. Choć przynajmniej w przypadku sprzętu Apple, możecie liczyć na naszą redakcję.

    Twórczyni narzędzia, Tega Brain, przyznaje wprost, że nie jest to trwałe rozwiązanie problemu, a raczej eksperyment. Jego celem jest uświadomienie nam, jak wiele „syntetycznego szlamu” (tzw. AI slop) akceptujemy na co dzień bez mrugnięcia okiem i przypomnienie, jak wyglądał „ludzki” internet, zanim algorytmy przejęły stery. To nie nostalgia – to kubeł zimnej wody na nasze cyfrowe przyzwyczajenia.

    AI wchodzi pod skórę. Cochlear prezentuje implant słuchowy, który zaktualizujesz jak smartfona

    #aiSi #chatgpt #fakeNews #google #internet #news #przegladarki #slopEvader #sztucznaInteligencja

  19. Chiny znalazły sposób na blokadę Nvidii? Alibaba i ByteDance trenują AI w Singapurze, omijając sankcje

    Amerykańskie embargo na eksport najwydajniejszych akceleratorów AI do Chin miało zdusić rozwój tamtejszej sztucznej inteligencji. Chyba się nie udało.

    Okazuje się jednak, że fizyczna granica nie jest przeszkodą dla danych. Jak donosi „Financial Times”, chińscy giganci technologiczni, tacy jak Alibaba i ByteDance, przenieśli proces szkolenia swoich modeli do centrów danych w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie legalnie korzystają z zakazanych w ich ojczyźnie układów Nvidii.

    Niedawno informowaliśmy o kulisach fizycznego przemytu układów Nvidii, którymi zajął się Departament Sprawiedliwości USA. Okazuje się jednak, że największe korporacje nie muszą uciekać się do usług przemytników. Znalazły znacznie bardziej skalowalną i – co najważniejsze – na ten moment legalną lukę w systemie sankcji.

    Departament Sprawiedliwości USA ujawnia kulisy przemytu układów Nvidia. W tle superkomputery i broń masowego rażenia

    Singapur nową stolicą chińskiego AI?

    Według raportu „Financial Times”, w Singapurze i Malezji trwa prawdziwy boom na centra danych. Obiekty te są wyposażane w najpotężniejsze układy Nvidii (takie jak H100 czy Blackwell), do których podmioty zarejestrowane w Chinach nie mają bezpośredniego dostępu zakupowego.

    Chińskie firmy nie kupują jednak sprzętu – one go wynajmują. Podpisując umowy z operatorami data center w krajach sojuszniczych USA, Alibaba (twórca modelu Qwen) czy ByteDance (właściciel TikToka i modelu Doubao) mogą zdalnie trenować swoje algorytmy na topowym sprzęcie. To tzw. „luka chmurowa”. Przepisy kontroli eksportu dotyczą fizycznego transferu towarów, a nie przesyłu danych do przetworzenia za granicą.

    „To oczywisty wybór. Potrzebujesz najlepszych chipów, aby szkolić najbardziej zaawansowane modele, a tutaj wszystko jest zgodne z prawem” – komentuje dla FT jeden z operatorów centrów danych w Singapurze.

    DeepSeek zostaje w domu i stawia na Huawei

    Ciekawym wyjątkiem w tej strategii jest DeepSeek. Twórca jednego z najbardziej obiecujących chińskich modeli AI przyjął inną taktykę. Zamiast uciekać za granicę, firma zacieśnia współpracę z krajowym sektorem hardware’owym, w szczególności z Huawei.

    Celem tego sojuszu jest optymalizacja chińskich układów (np. serii Ascend) pod kątem trenowania LLM-ów. To strategia długoterminowa – uniezależnienie się od technologii USA, nawet jeśli obecnie oznacza to pracę na sprzęcie o generację lub dwie słabszym od rozwiązań Nvidii.

    Wyścig kotka i myszkę

    Sytuacja ta pokazuje, jak trudne jest egzekwowanie blokady technologicznej w zglobalizowanym świecie cyfrowym. Administracja USA (według doniesień z kwietnia br.) starała się uszczelnić przepisy, ograniczając sprzedaż nawet okrojonych chipów H20, ale „turystyka obliczeniowa” do Singapuru pozostaje otwarta. Pytanie brzmi: jak długo Waszyngton będzie tolerował ten proceder, zanim nałoży restrykcje również na udostępnianie mocy obliczeniowej w chmurze?

    #aiSi #alibaba #bytedance #chiny #deepseek #financialTimes #huawei #news #nvidia #sankcjeUsa #singapur

  20. Chiny znalazły sposób na blokadę Nvidii? Alibaba i ByteDance trenują AI w Singapurze, omijając sankcje

    Amerykańskie embargo na eksport najwydajniejszych akceleratorów AI do Chin miało zdusić rozwój tamtejszej sztucznej inteligencji. Chyba się nie udało.

    Okazuje się jednak, że fizyczna granica nie jest przeszkodą dla danych. Jak donosi „Financial Times”, chińscy giganci technologiczni, tacy jak Alibaba i ByteDance, przenieśli proces szkolenia swoich modeli do centrów danych w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie legalnie korzystają z zakazanych w ich ojczyźnie układów Nvidii.

    Niedawno informowaliśmy o kulisach fizycznego przemytu układów Nvidii, którymi zajął się Departament Sprawiedliwości USA. Okazuje się jednak, że największe korporacje nie muszą uciekać się do usług przemytników. Znalazły znacznie bardziej skalowalną i – co najważniejsze – na ten moment legalną lukę w systemie sankcji.

    Departament Sprawiedliwości USA ujawnia kulisy przemytu układów Nvidia. W tle superkomputery i broń masowego rażenia

    Singapur nową stolicą chińskiego AI?

    Według raportu „Financial Times”, w Singapurze i Malezji trwa prawdziwy boom na centra danych. Obiekty te są wyposażane w najpotężniejsze układy Nvidii (takie jak H100 czy Blackwell), do których podmioty zarejestrowane w Chinach nie mają bezpośredniego dostępu zakupowego.

    Chińskie firmy nie kupują jednak sprzętu – one go wynajmują. Podpisując umowy z operatorami data center w krajach sojuszniczych USA, Alibaba (twórca modelu Qwen) czy ByteDance (właściciel TikToka i modelu Doubao) mogą zdalnie trenować swoje algorytmy na topowym sprzęcie. To tzw. „luka chmurowa”. Przepisy kontroli eksportu dotyczą fizycznego transferu towarów, a nie przesyłu danych do przetworzenia za granicą.

    „To oczywisty wybór. Potrzebujesz najlepszych chipów, aby szkolić najbardziej zaawansowane modele, a tutaj wszystko jest zgodne z prawem” – komentuje dla FT jeden z operatorów centrów danych w Singapurze.

    DeepSeek zostaje w domu i stawia na Huawei

    Ciekawym wyjątkiem w tej strategii jest DeepSeek. Twórca jednego z najbardziej obiecujących chińskich modeli AI przyjął inną taktykę. Zamiast uciekać za granicę, firma zacieśnia współpracę z krajowym sektorem hardware’owym, w szczególności z Huawei.

    Celem tego sojuszu jest optymalizacja chińskich układów (np. serii Ascend) pod kątem trenowania LLM-ów. To strategia długoterminowa – uniezależnienie się od technologii USA, nawet jeśli obecnie oznacza to pracę na sprzęcie o generację lub dwie słabszym od rozwiązań Nvidii.

    Wyścig kotka i myszkę

    Sytuacja ta pokazuje, jak trudne jest egzekwowanie blokady technologicznej w zglobalizowanym świecie cyfrowym. Administracja USA (według doniesień z kwietnia br.) starała się uszczelnić przepisy, ograniczając sprzedaż nawet okrojonych chipów H20, ale „turystyka obliczeniowa” do Singapuru pozostaje otwarta. Pytanie brzmi: jak długo Waszyngton będzie tolerował ten proceder, zanim nałoży restrykcje również na udostępnianie mocy obliczeniowej w chmurze?

    #aiSi #alibaba #bytedance #chiny #deepseek #financialTimes #huawei #news #nvidia #sankcjeUsa #singapur

  21. ChatGPT skończył 3 lata. Wiemy, do czego używają go ludzie (i wcale nie chodzi o pisanie wypracowań)

    Dokładnie 30 listopada 2025 roku mija trzy lata od momentu, gdy OpenAI udostępniło światu wersję „research preview” swojego chatbota.

    Wtedy była to ciekawostka dla geeków. Dziś? To globalna infrastruktura, z której korzysta 800 milionów ludzi tygodniowo. Z okazji urodzin twórcy zdradzili, co tak naprawdę robimy z ich sztuczną inteligencją.

    Statystyki, którymi podzieliło się OpenAI, mogą być kubełkiem zimnej wody dla krytyków wieszczących zalew syntetycznych treści. Okazuje się, że najpopularniejszą funkcją ChatGPT w skali globalnej wcale nie jest generowanie tekstu czy obrazków (co jednak nie zmienia faktu, że treści generowanych powstaje mnóstwo).

    Numer 1: wgrywanie zdjęć

    Najczęściej wykorzystywaną funkcją jest uploadowanie własnych zdjęć do czatu. Użytkownicy rzadziej proszą AI o wygenerowanie „kota w kosmosie”, a częściej wysyłają zdjęcie zawartości lodówki z pytaniem o przepis, fotkę błędu na ekranie komputera z prośbą o pomoc w konkretnej sytuacji czy skomplikowanego wykresu z prośbą o analizę.

    To zmiana paradygmatu: ChatGPT stał się naszymi „drugimi oczami”, które pomagają interpretować świat, a nie tylko go wymyślać. O ile w mediach wydaje się kłaść nacisk na generatywną i kreatywną rolę ChatGPT, o tyle w rzeczywistym świecie, dane pokazują raczej pragmatyczne podejście.

    W pracy jesteśmy redaktorami, a nie twórcami

    Ciekawe są też dane dotyczące wykorzystania profesjonalnego. Okazuje się, że w pracy rzadko prosimy AI o napisanie czegoś od zera. Głównym zastosowaniem jest modyfikacja tekstu, czy to na zasadzie korekty, poprawienia literówek, błędów stylistycznych, czy też dopieszczenia formy materiału zależnie od jego przeznaczenia.

    Używamy ChatGPT do:

    • Edycji i korekty.
    • Krytycznej oceny naszych pomysłów.
    • Tłumaczenia.

    To pokazuje, że pracownicy nie oddali jeszcze sterów maszynie – traktują ją raczej jako super-asystenta lub wymagającego korektora, który ma wygładzić ich własne myśli.

    Top 6 zastosowań ChatGPT na świecie

    Według danych OpenAI, tak wygląda ranking najczęstszych aktywności:

    • Wgrywanie zdjęć (analiza obrazu).
    • Przeszukiwanie sieci (zastępowanie Google’a).
    • Używanie modeli rozumujących (o1) do trudnych zadań.
    • Generowanie obrazów (wysoko, ale nie na pierwszym miejscu).
    • Analiza danych (arkusze, wykresy).
    • Dyktowanie (tryb głosowy).

    Dziś, gdy ChatGPT odpowiada na 29 000 wiadomości na sekundę, widać wyraźnie, że „bańka AI” – jeśli w ogóle istnieje – zmienia się raczej w w betonowy fundament naszej cyfrowej codzienności.

    AI Barometr 2025: Polacy przestali bać się maszyn. Teraz boimy się kłamstw

    #aiSi #chatgpt #jakUzywamyAi #news #openai #rocznica #statystyki #sztucznaInteligencja

  22. AI Barometr 2025: Polacy przestali bać się maszyn. Teraz boimy się kłamstw

    Lęk przed sztuczną inteligencją w Polsce słabnie, ale zmienia swoje oblicze. Jak wynika z najnowszego badania „AI Barometr 2025”, przeprowadzonego przez firmę Zymetria,

    Polacy coraz chętniej wykorzystują AI w pracy i nauce, porzucając futurystyczne obawy o „bunt maszyn”. Nowym wrogiem numer jeden stała się dezinformacja i to, w jaki sposób ludzie mogą wykorzystać technologię przeciwko sobie nawzajem.

    Jeszcze pod koniec 2024 roku pozytywny stosunek do AI deklarowało nieco ponad 40 proc. badanych. W sierpniu 2025 roku odsetek ten wzrósł do blisko 50 proc.. Neutralne nastawienie ma ponad jedna trzecia respondentów, a grupa zagorzałych przeciwników skurczyła się do zaledwie 12 proc.. Największymi entuzjastami technologii pozostają mężczyźni oraz przedstawiciele pokolenia Z, choć i starsze generacje coraz rzadziej patrzą na algorytmy ze strachem.

    Dezinformacja: nowe zagrożenie cyfrowe

    O ile akceptacja dla samej technologii rośnie, o tyle świadomość zagrożeń staje się coraz bardziej precyzyjna. Aż 42 proc. badanych wskazuje manipulację informacjami jako swoją największą obawę. To nie bezzasadny lęk – prawie 60 proc. Polaków słyszało o fake newsach generowanych przez AI, a blisko jedna czwarta (25 proc.) zetknęła się z nimi osobiście.

    Co ciekawe, Polacy wykazują się dużą dojrzałością w ocenie sytuacji. Większość respondentów nie przypisuje sztucznej inteligencji „złych intencji”. Zrozumieliśmy, że AI to tylko narzędzie. Zagrożeniem nie jest algorytm, który „zmyśla” (tzw. halucynacje, z którymi spotkało się 12 proc. badanych), ale człowiek, który celowo „karmi” model fałszywymi danymi lub wykorzystuje go do tworzenia propagandy.

    Koniec strachu przed hakerami?

    Raport przynosi też zaskakujące dane dotyczące innych cyberzagrożeń. Wyraźnie spada niepokój związany z hakerstwem i kradzieżą danych (z 38 proc. w 2024 r. do 29 proc. obecnie). Może to sugerować, że przywykliśmy do cyfrowego ryzyka lub wierzymy w lepsze zabezpieczenia. Na szarym końcu listy obaw znajduje się wpływ AI na środowisko naturalne – ten aspekt martwi zaledwie 9 proc. Polaków.

    Barbara Krug, prezeska Zymetrii, podsumowuje, że nie boimy się już AI jako konkurenta, który zabierze nam pracę, ale utraty kontroli nad prawdą w internecie. To ważny sygnał dla twórców technologii i regulatorów: kluczem do dalszej adopcji AI nie jest już przekonywanie o jej użyteczności, ale budowanie mechanizmów chroniących przed falą cyfrowego kłamstwa.

    #aiSi #dezinformacja #fakeNews #news #raportAiBarometr #spoleczenstwo #sztucznaInteligencja #zymetria

  23. Black Friday 2025: Polacy stawiają na BLIKA i wsparcie AI. Raport o naszych nawykach

    Tegoroczny Black Friday to nie tylko polowanie na okazje, ale przede wszystkim test nowoczesnych technologii w handlu.

    Z najnowszego raportu DXC Technology wynika, że aż 76 proc. Polaków planuje aktywnie korzystać z listopadowych promocji. Zmienia się jednak sposób, w jaki kupujemy: portfele fizyczne odchodzą do lamusa na rzecz BLIKA, a w poszukiwaniu najlepszych ofert coraz częściej wyręcza nas sztuczna inteligencja.

    Król jest jeden: BLIK deklasuje karty

    Najciekawszym wnioskiem płynącym z badania jest absolutna dominacja polskiego systemu płatności. BLIK został wskazany jako metoda pierwszego wyboru przez aż 63 proc. kupujących online. Dla porównania, tradycyjne karty płatnicze wybiera 32 proc. ankietowanych, a portfele cyfrowe (takie jak Apple Pay czy Google Pay) – 25 proc..

    Popularność BLIKA jest szczególnie widoczna w młodszych grupach wiekowych. Wśród przedstawicieli pokolenia Z (osoby w wieku 18-30 lat) wybiera go aż 71 proc. konsumentów. Eksperci tłumaczą ten fenomen połączeniem wygody z poczuciem bezpieczeństwa – kod jest ważny tylko przez dwie minuty i wymaga potwierdzenia w aplikacji bankowej, co daje użytkownikom poczucie pełnej kontroli nad wydatkami w gorącym okresie wyprzedaży.

    Strach przed oszustami i rola AI

    Entuzjazm zakupowy studzą nieco obawy o bezpieczeństwo. Aż 72 proc. respondentów wyraża zaniepokojenie bezpieczeństwem transakcji online. Nie jest to strach bezpodstawny – 22 proc. badanych przyznaje, że padło ofiarą oszustwa w sieci, a w przypadku 7 proc. zdarzyło się to wielokrotnie.

    Odpowiedzią na te zagrożenia ma być sztuczna inteligencja. Według raportu DXC, już 60 proc. Polaków korzysta z narzędzi AI. Co więcej, 36 proc. konsumentów deklaruje gotowość do powierzenia „agentowi AI” wsparcia podczas Black Friday. Czego oczekujemy od algorytmów?

    • 20 proc. liczy na oszczędność czasu przy selekcji produktów.
    • 15 proc. traktuje AI jako tarczę pomagającą unikać fałszywych ofert.
    • 13 proc. szuka lepszego dopasowania ofert do swoich potrzeb.

    Pokoleniowa zmiana warty

    Raport wyraźnie zarysowuje różnice demograficzne. Najbardziej aktywni w e-commerce są przedstawiciele pokoleń X i Y – jedna trzecia Polaków kupuje w sieci co najmniej raz w tygodniu. Seniorzy (Baby Boomers) podchodzą do cyfrowych nowinek z większym dystansem – w tej grupie najmniejszy jest odsetek osób korzystających z promocji Black Friday oraz ufających nowym metodom płatności, choć bankowość elektroniczna cieszy się zaufaniem aż 78 proc. ogółu społeczeństwa.

    BLIK znowu rośnie. Prawie 20 milionów Polaków i 744 miliony transakcji w kwartał

    #aiSi #bezpieczenstwoWSieci #blackFriday #blik #eCommerce #news #raportDxc #sztucznaInteligencja #zakupyOnline

  24. Anthropic prezentuje Claude Opus 4.5. Nowy król kodowania jest tańszy i ma lepszą pamięć

    Anthropic nie zwalnia tempa i oficjalnie wprowadza na rynek swój nowy flagowy model – Claude Opus 4.5.

    Aktualizacja przynosi znaczący skok wydajności, zwłaszcza w zadaniach programistycznych, a także rozwiązuje jeden z największych problemów użytkowych poprzednich wersji. Co istotne dla deweloperów, nowy model jest znacznie tańszy w eksploatacji niż jego poprzednik.

    Koniec z „uciętymi” rozmowami

    Dla przeciętnego użytkownika korzystającego z aplikacji Claude (web, mobile, desktop), najważniejszą zmianą jest nowy sposób zarządzania pamięcią konwersacji. Dotychczas, po przekroczeniu limitu okna kontekstowego (200 000 tokenów), Claude po prostu ucinał rozmowę, uniemożliwiając jej kontynuowanie. Było to frustrujące, zwłaszcza w długich sesjach roboczych.

    Wraz z premierą Opus 4.5 (zmiana ta dotyczy wszystkich modeli w aplikacjach), Anthropic wprowadza mechanizm inteligentnego podsumowywania. Gdy rozmowa zbliża się do limitu, system „w tle” skróci starsze wątki, zachowując kluczowe informacje, a odrzucając zbędne detale. Dzięki temu konwersacja może trwać znacznie dłużej bez utraty spójności.

    Lepszy od GPT-5.1 i Gemini 3

    Opus 4.5 to pierwszy model, który przekroczył barierę 80 proc. dokładności w prestiżowym benchmarku programistycznym SWE-bench Verified, osiągając wynik 80,9 proc. Tym samym zdetronizował on niedawno wydane modele konkurencji: GPT-5.1-Codex-Max od OpenAI (77,9 proc.) oraz Gemini 3 Pro od Google (76,2 proc.). Choć Claude nadal ustępuje rywalom w rozumowaniu wizualnym, w zadaniach związanych z kodowaniem i używaniem narzędzi (agentic tool use) wysuwa się na prowadzenie.

    Niższe ceny i nowości dla deweloperów

    Anthropic zdecydował się na agresywną politykę cenową. Dostęp do API Opus 4.5 kosztuje teraz 5 dolarów za milion tokenów wejściowych i 25 dolarów za wyjściowe. To drastyczna obniżka względem poprzednika, który kosztował odpowiednio 15 i 75 dolarów.

    Dodatkowo, środowisko Claude Code, wcześniej dostępne głównie przez linię komend, trafiło natywnie do aplikacji desktopowych. Nowy interfejs pozwala na wygodne przełączanie się między tradycyjnym czatem a środowiskiem programistycznym w kartach. Deweloperzy otrzymali też nowy parametr „effort”, pozwalający precyzyjnie balansować między dokładnością modelu a zużyciem tokenów.

    Sojusz tytanów AI. Microsoft, Nvidia i Anthropic wchodzą w układ za 30 mld dolarów. Koniec przewagi OpenAI?

    #aiSi #anthropic #claude #gemini3 #gpt51 #news #opus45 #programowanie #sztucznaInteligencja

  25. ChatGPT kończy z „czarnym ekranem”. Tryb głosowy zintegrowany z interfejsem tekstowym

    OpenAI wprowadza istotną zmianę w sposobie, w jaki wchodzimy w interakcję z ChatGPT. Najnowsza aktualizacja aplikacji mobilnej (zarówno na iOS jak i Androida) domyślnie łączy tryb głosowy z głównym widokiem czatu tekstowego, eliminując dotychczasową barierę między rozmową a treściami wizualnymi.

    Do tej pory uruchomienie trybu głosowego przenosiło użytkownika do osobnego, minimalistycznego interfejsu. Nowe rozwiązanie sprawia, że konwersacja toczy się w standardowym oknie czatu. Ma to konkretne zalety użytkowe: OpenAI pokazuje, że asystent może teraz w trakcie rozmowy głosowej wyświetlać na ekranie na przykład mapy czy wyniki wyszukiwania. Dodatkowo, użytkownik widzi na bieżąco transkrypcję prowadzonej rozmowy, co ułatwia weryfikację, czy AI dobrze nas zrozumiało.

    Wybór należy do użytkownika

    Dla osób, które preferowały poprzednie rozwiązanie skupione wyłącznie na audio (bez rozpraszania ekranem), OpenAI pozostawiło furtkę. W ustawieniach aplikacji pojawił się nowy przełącznik, który pozwala przywrócić stary, odseparowany tryb głosowy.

    Aktualizacja ta jest częścią szerszej ofensywy produktowej OpenAI, która w ostatnim czasie obejmuje m.in. usprawnienia w przeglądarce Atlas AI, nowe funkcje czatów grupowych oraz prace nad modelem GPT-5.1.

    „To byłaby zdrada”. Dr Milagros Miceli, światowa ekspertka od AI ujawnia, dlaczego nie korzysta z ChatGPT

    #aiSi #aplikacjeMobilne #chatgpt #gpt51 #ios #iphone #news #openai #voiceMode

  26. Cisco ostrzega: otwartym modelom AI brakuje cierpliwości. Długie rozmowy łamią ich zabezpieczenia

    Najnowsza analiza przeprowadzona przez zespół Cisco AI Defense ujawnia niepokojącą lukę w bezpieczeństwie popularnych, otwartych modeli językowych (LLM).

    Okazuje się, że aby „złamać” sztuczną inteligencję i zmusić ją do wygenerowania szkodliwych treści, nie są potrzebne zaawansowane umiejętności hakerskie, lecz jedynie cierpliwość. Badanie wykazało, że modele, które skutecznie blokują niebezpieczne zapytania w pojedynczych interakcjach, masowo kapitulują podczas dłuższych, wieloetapowych konwersacji.

    Popularność modeli typu open-weight, które można pobrać i uruchomić na własnej infrastrukturze, rośnie lawinowo – do sierpnia 2025 roku pobrano je z platformy HuggingFace już około 400 milionów razy. Cisco przetestowało osiem wiodących rozwiązań tego typu, w tym modele od Alibaby, Google, Mety, Microsoftu, Mistrala czy OpenAI, stosując metodę „black box”, czyli bez wglądu w ich wewnętrzną architekturę.

    Dialog, który usypia czujność

    Kluczowym wnioskiem z raportu jest drastyczna różnica w skuteczności zabezpieczeń między atakami jednorazowymi a tzw. atakami multi-turn (wieloetapowymi). W krótkich wymianach zdań modele zazwyczaj radzą sobie dobrze, konsekwentnie odmawiając współpracy przy szkodliwych żądaniach. Jednak w trakcie trwania długiego dialogu, systemy te stopniowo tracą swoje „hamulce” bezpieczeństwa.

    Skala tego zjawiska jest uderzająca, co doskonale obrazują dane dotyczące konkretnych modeli. Przykładowo, w przypadku modelu Mistral Large-2, skuteczność ataku przy pojedynczym zapytaniu wynosiła zaledwie 22 proc., ale przy zastosowaniu strategii wieloetapowej rozmowy wzrosła aż do szokujących 92,8 proc.. Podobną tendencję zaobserwowano w modelu Meta Llama 3.3, gdzie skuteczność ataku skoczyła z niespełna 17 proc. do 87 proc.. Najbardziej odpornym na manipulację okazał się model Google Gemma 3-1B-IT, choć i w jego przypadku skuteczność ataków w dłuższej rozmowie wyniosła niemal 26 proc.

    Skąd biorą się te różnice?

    Eksperci Cisco zauważają, że podatność na manipulację jest ściśle powiązana ze strategią strojenia modelu (alignment). Modele zaprojektowane z myślą o maksymalizacji możliwości i elastyczności są znacznie łatwiejsze do „zmanipulowania” w toku rozmowy niż te, w których priorytetem od początku było rygorystyczne bezpieczeństwo. Aby przeciwdziałać tym zagrożeniom, organizacje wdrażające AI powinny inwestować w rozwiązania takie jak trening przeciwstawny (Adversarial Training) oraz systemy monitorowania interakcji w czasie rzeczywistym.

    Sieci Wi-Fi 7 w firmach i zarządzanie „na klik”. Cisco zbroi się na erę AgenticOps

    #aiSi #cisco #cyberbezpieczenstwo #hacking #llama #llm #mistral #news #openSource

  27. iOS 27 ma wprowadzić dwa kluczowe kierunki rozwoju

    Według Marka Gurmana z Bloomberga aktualizacja iOS 27 (i pozostałych systemów również) skupi się głównie na stabilności i wydajności — podobnie jak historyczny Mac OS X Snow Leopard.

    Nie ukrywam, że zapowiedź takiego właśnie kierunku zmian mnie również osobiście bardzo cieszy, zwłaszcza, że sporo jeszcze jest do poprawy choćby w kontekście Liquid Glass. Więcej o nim usłyszysz w mojej rozmowie z ekspertem w jednym z odcinków mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

    Wyjątkiem będzie rozbudowa AI w kolejnych aplikacjach Apple oraz wprowadzenie usługi Apple Health+, która zaoferuje spersonalizowane wskazówki zdrowotne.

    Poza dużym naciskiem na jakość oprogramowania i inne ulepszenia sztucznej inteligencji, Gurman przedstawia również trzy dodatkowe rzeczy, na które należy zwrócić uwagę w iOS 27:

    • Ulepszenia dla użytkowników korporacyjnych
    • Funkcje „szyte na miarę” dla użytkowników na rynkach wschodzących
    • Poprawki projektowe dla Liquid Glass

    Pierwsze bety nowych systemów pojawią się po czerwcowej konferencji WWDC 2026.

    Apple publikuje wersje beta 3 systemów 26.2

    #aiSi #aktualizacje #apple #applehealthplus #ios27 #macos27 #mobilneSystemyOperacyjne #stabilnoscIos #sztucznaInteligencja #technologia #wwdc #wydajnoscSystemu

  28. Google alarmuje pracowników: musimy podwajać moc obliczeniową co 6 miesięcy, by nadążyć za AI

    Podczas gdy rynek debatuje nad potencjalnym pęknięciem „bańki AI” i ryzykiem przeinwestowania, wewnętrzna narracja w Google wskazuje na zupełnie inny problem: infrastruktura nie nadąża za popytem.

    Amin Vahdat, szef infrastruktury AI w Google, podczas ogólnofirmowego spotkania przekazał pracownikom, że firma musi podwajać swoje moce obsługowe co sześć miesięcy, aby sprostać zapotrzebowaniu na usługi sztucznej inteligencji.

    Według slajdów zaprezentowanych przez Vahdata, Google stoi przed wyzwaniem zwiększenia skali działania o 1000 razy w ciągu najbliższych 4–5 lat. Co istotne, ten gigantyczny skok wydajności, mocy obliczeniowej i przepustowości sieci musi zostać osiągnięty przy zachowaniu niemal tych samych kosztów i, co jeszcze trudniejsze, przy tym samym poziomie zużycia energii.

    Wyścig zbrojeń i braki sprzętowe

    Google nie jest osamotnione w tych zmaganiach. Konkurencyjne OpenAI, we współpracy z SoftBankiem i Oracle, planuje budowę sześciu ogromnych centrów danych w USA, angażując ponad 400 miliardów dolarów w ciągu trzech lat, aby osiągnąć prawie 7 gigawatów mocy. OpenAI boryka się z podobnymi ograniczeniami przy obsłudze 800 milionów użytkowników tygodniowo, gdzie nawet płacący subskrybenci napotykają limity użycia.

    Wąskim gardłem pozostaje dostępność sprzętu. Nvidia ogłosiła niedawno, że jej chipy AI są całkowicie „wyprzedane”, a przychody z centrów danych wzrosły o 10 miliardów dolarów w jednym kwartale. Te braki mają realny wpływ na produkty Google. CEO firmy, Sundar Pichai, przyznał, że narzędzie do generowania wideo, Veo, nie mogło trafić do szerszego grona użytkowników aplikacji Gemini właśnie ze względu na ograniczenia mocy obliczeniowej.

    Własny krzem sposobem na kryzys

    Aby sprostać tym wyzwaniom bez polegania wyłącznie na Nvidii, Google stawia na własne układy scalone. Firma ogłosiła ogólną dostępność siódmej generacji procesorów Tensor Processing Unit (TPU) o nazwie Ironwood. Google twierdzi, że są one prawie 30 razy bardziej energooszczędne niż pierwsze Cloud TPU z 2018 roku. Strategia firmy opiera się na trzech filarach: rozbudowie fizycznej infrastruktury, tworzeniu wydajniejszych modeli AI oraz projektowaniu własnych chipów.

    Mimo obaw o „bańkę”, Sundar Pichai stwierdził, że ryzyko niedoinwestowania przewyższa ryzyko nadmiarowych mocy, ostrzegając jednocześnie pracowników, że rok 2026 będzie pod tym względem bardzo „intensywny”.

    Quick Share z Pixel 10 zaczyna współpracować z AirDrop. Piekło zamarzło.

    #aiSi #centraDanych #google #news #nvidia #openai #sztucznaInteligencja #tpu

  29. Przedsprzedaż Apple Vision Pro w Korei i na Tajwanie

    Apple otworzyło przedsprzedaż Vision Pro z chipem M5 i paskiem Dual Knit w Korei i na Tajwanie.

    Premiera obu krajach zaplanowana jest na 28 listopada. Nowy M5 oferuje 10-rdzeniowy CPU i GPU, 16-rdzeniowy Neural Engine, 16 GB RAM, lepszą żywotność baterii (ok. 3 godziny wideo), wyświetlacze o 10% więcej pikseli i 120 Hz odświeżania oraz sprzętowe ray tracing i szybszą wydajność AI.

    Apple Vision Pro z Apple M5 zaprezentowany

    Pasek Dual Knit łączy dwa elementy, z tungstenowymi przeciwwagami dla komfortu. Ceny startują od 4,99 mln won w Korei i 119 900 NT$ na Tajwanie.

    #aiSi #apple #appleHeadset #ar #bateria #chipM5 #dualKnitBand #korea #m5 #nowosciTechnologia #przedsprzedaz #rayTracing #tajwan #visionPro #vr #wyswietlacz

  30. Komisja Europejska zapowiada zmiany w GDPR

    Komisja Europejska zapowiada zmiany w GDPR, które mają ograniczyć irytujące wyskakujące okienka z zgodą na ciasteczka.

    Użytkownicy będą mogli ustawić jedną preferencję dotyczącą cookies bezpośrednio w przeglądarce lub systemie, a strony internetowe automatycznie ją odczytają. Pakiet zmian obejmuje też uproszczenie raportowania cyberbezpieczeństwa, łatwiejszy dostęp do danych i możliwość używania danych osobowych do trenowania AI bez dodatkowej zgody.

    Oprócz zmiany wymogów RODO dotyczących plików cookie, propozycja KE zezwala na wykorzystywanie danych osobowych do szkolenia sztucznej inteligencji bez wyraźnej zgody, upraszcza sprawozdawczość w zakresie cyberbezpieczeństwa, poprawia dostęp do danych dzięki uproszczonym zasadom i nie tylko, z pełnymi szczegółami dostępnymi w komunikacie prasowym Komisji Europejskiej. Opóźnia również wdrożenie części ustawy o sztucznej inteligencji, dając firmom dłuższy okres na dostosowanie się do przepisów.

    Krytycy obawiają się jednak osłabienia ochrony prywatności.

    #aiSi #ciasteczka #cyberbezpieczenstwo #daneOsobowe #gdpr #komisjaEuropejska #prywatnoscOnline #regulacjeUe #zgodaNaCookies #zmianyGdpr

  31. Apple Music o sztucznej inteligencji i przyszłości tworzenia muzyki

    Podczas konferencji Web Summit w Lizbonie Ole Obermann, współprowadzący Apple Music, wraz z DJ-em Arminem van Buurenem omówili wpływ technologii na przemysł muzyczny.

    Jak donosi iFeed, Obermann i van Buuren pojawili się na scenie ostatniego dnia Web Summit w Lizbonie, aby omówić, w jaki sposób technologia zmienia branżę muzyczną, od rozwoju streamingu po rosnącą rolę sztucznej inteligencji w produkcji muzycznej.

    Obermann, który w poprzednich latach uczestniczył w wydarzeniu jako dyrektor wykonawczy ByteDance, stwierdził, że „przed nami złota era”, w której technologia umożliwia szerszy dostęp, więcej możliwości odkrywania i głębsze powiązania między artystami a fanami.

    Kiedy temat przeszedł na sztuczną inteligencję, van Buuren powiedział Obermannowi, że już włączył narzędzia sztucznej inteligencji do swojego arsenału produkcji muzycznej, przytaczając praktyczny przykład, w którym zmienił głos męskiego piosenkarza na głos żeńskiej piosenkarki z pomocą sztucznej inteligencji.

    Mimo rosnącej roli technologii, Obermann podkreślił znaczenie ludzkiego elementu i autentyczności w muzyce. Armin van Buuren chwalił też technologię Spatial Audio Apple Music, która wzmocniła odbiór jego nowego albumu „Piano”, nagranego w całości w jednym podejściu.

    #aiSi #apple #applemusic #arminvanbuuren #innowacje #muzyka2 #muzykaelektroniczna #muzykaprzyszlosci #narzedziaai #produkcjamuzyki #spatialaudio #streaming #technologia #websummit

  32. Kolejny projektant odchodzi z Apple

    Abidur Chowdhury, który przedstawił iPhone Air we wrześniu, opuścił Apple, dołączając do startupu zajmującego się sztuczną inteligencją, donosi Bloomberg.

    Jego odejście wywołało poruszenie wewnątrz firmy, ponieważ był jednym z obiecujących członków zespołu projektowego.

    Chowdhury dołączył do zespołu wzornictwa przemysłowego Apple w 2019 roku, w tym samym roku, w którym Jony Ive opuścił firmę, aby stworzyć nową firmę projektową. Po odejściu Ive’a kilku innych członków zespołu projektowego odeszło, dołączając do niego lub przechodząc do innych firm.

    W Apple pozostało bardzo niewielu projektantów, którzy pracowali pod kierunkiem Ive’a, a Apple straciło kilku znanych projektantów w ciągu ostatnich sześciu lat.

    Zespół projektowy Apple będzie teraz podlegał bezpośrednio CEO Timowi Cookowi.

    Apple i ISSEY MIYAKE przedstawiają iPhone Pocket

    #abidurchowdhury #aiSi #apple #applenews #design #innowacje #iphoneair #jonyive #odejscie #projektowanie #startup #technologia #timcook #zespolprojektowy

  33. „Kup to za mnie”. Google wprowadza agentów AI, którzy sami dzwonią do sklepów i finalizują zakupy

    Google zbroi się na przedświąteczny szał zakupowy i wprowadza funkcje, które brzmią jak ziszczenie wizji o osobistym asystencie.

    Firma zaczyna wdrażać w USA tzw. „agentic AI” – sztuczną inteligencję, która nie tylko wyszukuje produkty, ale potrafi też fizycznie zadzwonić do sklepu, by sprawdzić towar, a nawet sama przeklikać proces zakupu.

    Choć nowości te debiutują na razie w Stanach Zjednoczonych, pokazują one wyraźnie, jak wkrótce może wyglądać handel w internecie na całym świecie. Google przesuwa ciężar z „wyszukiwania” na „załatwianie spraw”.

    Przycisk „Buy for me” – AI robi zakupy za Ciebie

    To funkcja, którą Google zapowiadało już na I/O 2025, a teraz trafia ona do użytkowników. Mechanizm jest powiązany z funkcją śledzenia cen. Gdy produkt osiągnie pożądaną cenę, użytkownik otrzymuje powiadomienie z przyciskiem „Buy for me” (Kup za mnie).

    Po jego kliknięciu i zatwierdzeniu danych (płatność, adres), agent AI wkracza do akcji. Najpierw samodzielnie wchodzi na stronę sprzedawcy, następnie potwierdza cenę. Później przechodzi przez proces checkoutu i bezpiecznie dokonuje zakupu w imieniu użytkownika. Na start funkcja działa z wybranymi sklepami w USA (m.in. Wayfair, Chewy).

    „Niech Google zadzwoni” – powrót technologii Duplex

    Kolejną nowością jest funkcja automatycznego dzwonienia do sklepów stacjonarnych. Szukając produktów w okolicy (np. zabawek czy elektroniki), użytkownik zobaczy przycisk „Let Google Call”.

    Wystarczy określić, czego szukamy (np. konkretny model, zakres cenowy), a AI – wykorzystując technologię Duplex i modele Gemini – wykona telefony do okolicznych sklepów. Asystent zapyta o dostępność towaru, cenę i promocje, a następnie prześle użytkownikowi podsumowanie rozmów mailem lub SMS-em.

    Gemini zrozumie kontekst, a nie tylko słowa kluczowe

    Google aktualizuje też sam sposób wyszukiwania produktów. Zamiast wpisywać hasła typu „sweter wełniany”, będzie można opisać potrzebę w naturalny sposób, np.: „Potrzebuję lekkiego swetra na wyjazd do Atlanty, musi być ponadczasowy i pasować do jeansów”.

    Podobno AI uwzględni w wynikach kontekst (np. sprawdzi pogodę w Atlancie), dobierze styl i wygeneruje interaktywne tabele porównawcze produktów.

    Google odpowiada Apple. Oto „Private AI Compute” – bezpieczna chmura dla Twoich danych

    #aiSi #asystentGlosowy #buyForMe #eCommerce #gemini #google #googleDuplex #news #sztucznaInteligencja #zakupy

  34. Chińskiej ofensywy ciąg dalszy. Baidu ERNIE 4.5 pokonuje GPT-5 i Gemini w analizie obrazu i wideo

    Zaledwie wczoraj informowaliśmy o chińskim modelu Kimi K2, który rzucił wyzwanie liderom z USA. Dziś do gry wchodzi waga ciężka.

    Technologiczny gigant Baidu zaprezentował model ERNIE-4.5-VL-28B-A3B-Thinking, który w kluczowych benchmarkach multimodalnych wyprzedza zarówno GPT-5, jak i Gemini 2.5.

    Mistrz wykresów i schematów

    O ile Kimi K2 skupiał się na rozumowaniu, nowy ERNIE 4.5 to specjalista od „patrzenia”. Jest to model multimodalny, zaprojektowany specjalnie do pracy z trudnymi danymi biznesowymi: schematami inżynieryjnymi, nagraniami z fabryk czy skanami medycznymi.

    Wyniki w benchmarkach są imponujące. W teście ChartQA (analiza wykresów) ERNIE uzyskał 87.1 pkt, deklasując Gemini 2.5 Pro (76.3) i GPT-5-High (78.2). Wygrał również w teście matematycznym MathVista (82.5 vs 82.3 u Gemini i 81.3 u GPT-5).

    Widzi, rozumie i… klika

    To, co wyróżnia ten model, to podejście „agentowe”. ERNIE nie tylko opisuje obrazek, ale potrafi działać:

    • Rozumie schematy: potrafi rozwiązać diagram obwodu mostkowego, stosując prawa Ohma i Kirchhoffa.
    • Generuje dane: zapytany o ludzi w garniturach na zdjęciu, może zwrócić ich dokładne współrzędne w formacie JSON – idealne do systemów bezpieczeństwa czy inspekcji wizualnej.
    • Używa narzędzi: jeśli tekst na zdjęciu jest za mały, model autonomicznie „przybliża” obraz, by go odczytać.

    Potężny, ale wymagający

    Baidu zastosowało architekturę Mixture-of-Experts (MoE). Choć model jest potężny, podczas pracy aktywuje zaledwie 3 miliardy parametrów, co obniża koszty operacyjne (tzw. inferencję).

    Jest jednak haczyk sprzętowy. Aby wdrożyć to rozwiązanie we własnej firmie (single-card deployment), potrzebujesz karty graficznej z aż 80 GB pamięci VRAM. Nie jest to więc narzędzie do domowych eksperymentów, ale dla firm posiadających infrastrukturę AI. Na osłodę: Baidu udostępnia model na licencji Apache 2.0, co pozwala na jego komercyjne wykorzystanie.

    Chiński startup pobił GPT-5 i Claude 4.5. Model AI trenowano za ułamek ceny

    #aiSi #analizaObrazu #baidu #benchmark #chiny #ernie45 #gemini25 #gpt5 #news #sztucznaInteligencja

  35. Jak dokładnie działają podsumowania AI w nowych Pixelach? Google stawia twarde warunki

    Wczoraj informowaliśmy o niespodziewanej aktualizacji Pixel Feature Drop, która wprowadza m.in. podsumowania powiadomień oparte na AI.

    Choć funkcja ta na razie omija Polskę, serwis 9to5Google przyjrzał się jej z bliska i odkrył kilka interesujących technicznych detali, które pokazują, jak Google podchodzi do wdrażania Gemini Nano w naszych kieszeniach.

    Okazuje się, że nawet jeśli mamy najnowszego Pixela (seria 9 lub 10), funkcja nie zadziała „od ręki” na każdą wiadomość. System ma rygorystyczne filtry.

    Ekran musi być wygaszony

    To chyba najciekawszy wymóg. Aby AI wygenerowało podsumowanie rozmowy, telefon nie może być aktywnie używany – system wymaga, aby „ekran był wyłączony przez chwilę”. Ma to sens – jeśli patrzysz na telefon, zakłada się, że czytasz wiadomości na bieżąco.

    Tylko „długie” i „popularne”

    Google nie zamierza marnować mocy obliczeniowej Gemini Nano na byle co. Podsumowania nie zostaną wygenerowane dla:

    • Krótkich wiadomości i zwięzłych SMS-ów.
    • Wiadomości składających się tylko z emoji.
    • Wiadomości zawierających wiele języków.

    Na ten moment funkcja obsługuje wyłącznie długie konwersacje w języku angielskim i ogranicza się do „popularnych” aplikacji, takich jak Google Messages (Wiadomości) czy WhatsApp.

    Jak to wygląda w praktyce?

    Jeśli system uzna, że warto użyć AI, zobaczymy ikonę „iskierki” (sparkle icon), a treść podsumowania będzie zapisana kursywą. Rozwinięcie powiadomienia pokaże pełną treść wątku.

    Funkcja jest domyślnie wyłączona. Włącza się ją w menu Ustawienia > Powiadomienia > Podsumowania powiadomień. Dodatkowo, podsumowania są automatycznie blokowane, gdy włączony jest tryb oszczędzania baterii.

    Całość działa lokalnie na urządzeniu dzięki modelowi Gemini Nano i usłudze Android System Intelligence, co zapewnia prywatność analizowanych treści. W grudniu funkcja ma zostać rozbudowana o automatyczne grupowanie mniej ważnych powiadomień w sekcje takie jak „Wiadomości” czy „Promocje”.

    Podejrzewamy, że gdy te funkcje dotrą do nas, będą działać podobnie. Sami możecie ocenić, czy jest na co czekać.

    Google wypuszcza listopadowy Pixel Feature Drop. Podsumuje powiadomienia, ale większość nowości omija Polskę

    #aiSi #android16 #geminiNano #googlePixel #news #pixel10 #pixel9 #podsumowaniaPowiadomien #technologia

  36. Gemini Live uczy się aktorstwa. Możesz kazać mu mówić szybciej, wolniej albo z akcentem kowboja

    Rozmowy z asystentem AI stają się coraz bardziej naturalne, a teraz także… teatralne.

    Google wdraża właśnie aktualizację dla Gemini Live na Androida i iOS, która czyni asystenta znacznie bardziej „adaptacyjnym i ekspresyjnym”.

    Dzięki nowym modelom AI znacznie lepiej rozumie niuanse ludzkiej mowy i potrafi dynamicznie dostosować swój styl wypowiedzi.

    „Mów szybciej!”

    Praktyczną nowością jest kontrola tempa. Możesz teraz powiedzieć do Gemini: „Mów szybciej”, jeśli chcesz błyskawicznego streszczenia tematu, albo „Mów wolniej”, co może być nieocenione np. podczas nauki języków obcych.

    AI z akcentem

    Google dodało też element zabawy. Gemini Live potrafi teraz naśladować różne akcenty i style mowy na życzenie. Google podaje przykłady:

    • Możesz poprosić o przepis na niedzielną pieczeń mówiony z brytyjskim akcentem Cockney.
    • Albo przeprowadzić burzę mózgów na temat imprezy, rozmawiając z AI udającym kowboja.
    • Lub poprosić o lekcję historii o Rzymie z perspektywy (i głosem) samego Juliusza Cezara.

    Te zmiany stylu obowiązują przez czas trwania danej rozmowy. Aktualizacja jest już udostępniana użytkownikom na Androidzie i iOS. Uwaga: funkcje te (zwłaszcza te dotyczące konkretnych akcentów i stylów mówienia) są wdrażane przede wszystkim dla języka angielskiego. W języku polskim ich dostępność może być na razie ograniczona. Niemniej biorąc pod uwagę, że dziś Gemini Live może w Polsce, po polsku mówić różnymi głosami, kwestia dodania stosownych akcentów (wyobraźcie sobie Gemini gadające akcentem z Podlasia) również dla języka polskiego wydaje się prawdopodobna.

    Gemini recenzuje ChatGPT: „To skorumpowany, sfabrykowany bałagan”

    #aiSi #aktualizacja #android #asystentGlosowy #gemini25 #geminiLive #google #ios #news

  37. Apple zaczyna wyglądać na zwycięzcę w wyścigu AI — dzięki jednej przewadze

    Choć Apple długo krytykowano za zbyt wolny rozwój w dziedzinie sztucznej inteligencji, najnowsze raporty pokazują, że firma może okazać się jednym z głównych wygranych. Powód? Kontrola nad własnym ekosystemem i finansowa ostrożność.

    Według doniesień, Apple i Google są blisko sfinalizowania umowy dotyczącej nowej wersji Siri opartej na wspólnym modelu AI, który trafi do iOS 26.4. Apple zapłaci za to zaledwie około 1 miliarda dolarów rocznie — znacznie mniej niż 20 mld, które Google wydaje za bycie domyślną wyszukiwarką w Safari.

    Ta współpraca pokazuje, że Apple potrafi korzystać z gotowych rozwiązań, unikając kosztownego wyścigu zbrojeń w AI. Jako właściciel platformy i ekosystemu urządzeń, firma może wdrażać funkcje AI bez ponoszenia ogromnych nakładów, które obecnie drenują budżety konkurentów takich jak OpenAI, Meta czy Microsoft.

    Inwestorzy zaczynają to dostrzegać — Apple jawi się jako rozsądny gracz w branży pełnej ryzyka finansowego i nadmiernych inwestycji. Strategia polegająca na wykorzystaniu cudzych modeli AI przy zachowaniu stabilności finansowej staje się atutem, nie słabością.

    Apple nadal musi rozwijać własne technologie, ale w tej chwili wygląda na to, że jego pragmatyczne podejście do AI zaczyna się opłacać.

    Niespodziewany sojusz w AI. Siri ma być zasilana przez Google Gemini

    #aiSi #apple #bloomberg #chatgpt #ekosystemApple #google #innowacje #inwestycje #ios26 #iphone #rynekAi #siri #strategiaBiznesowa #sztucznaInteligencja #technologia