#mark-gurman — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #mark-gurman, aggregated by home.social.
-
Apple szykuje przełom w Apple Watchu – okrągły ekran, wersje bez wyświetlacza i powrót ceramiki
Apple rozważa fundamentalną przebudowę Apple Watcha — od okrągłych ekranów, przez fitness trackery bez wyświetlacza, po nowe warianty premium i budżetowe. Przy okazji ceramiczna obudowa, nieobecna od sześciu lat, może wrócić już w tegorocznej Serii 12.
Niedzielne wydanie newslettera „Power On” Marka Gurmana dla Bloomberga przyniosło jeden z bardziej intrygujących tekstów o przyszłości Apple Watcha od dawna — obraz produktu, który po dekadzie funkcjonowania w niemal niezmienionej formule może wkrótce przejść fundamentalną przebudowę.
Przemyślenie Apple Watcha od podstaw
Jak informuje MacRumors, Gurman porównuje skalę planowanych zmian do rewolucji, jaką dla iPhone’a stanowi przejście na formę składaną — coś, co ma na nowo zdefiniować produkt na nadchodzącą erę. Zespół projektowy Apple od jakiegoś czasu bada szerszą przebudowę koncepcji smartwatcha, biorąc pod uwagę kilka możliwych kierunków jednocześnie.
Apple poważnie traktuje odrodzenie popularności opasek fitness bez ekranu i inteligentnych pierścieni, jak Oura Ring, i rozważa własne urządzenia w tym stylu — pozbawione wyświetlacza, ale też nowe warianty Apple Watcha z odmiennymi typami ekranów i rozmiarami. Jak dodaje 9to5Mac, wśród rozważanych kształtów pojawia się okrągły wyświetlacz — coś, czego Apple konsekwentnie unikało od premiery pierwszego modelu w 2015 roku. Gurman zastrzega jednak, że taki produkt jest raczej mało prawdopodobny do wydania.
Firma bierze też pod uwagę wprowadzenie nowych wariantów premium, plasujących się powyżej obecnych modeli Ultra i Hermès, a jednocześnie rozważa jeszcze tańsze opcje uzupełniające istniejący Apple Watch SE. Innymi słowy: rozciągnięcie linii produktowej w obu kierunkach jednocześnie. Apple nie zdecydowało jeszcze o ostatecznym kierunku, ale — jak podkreśla Gurman — jest zdeterminowane, żeby przemyśleć swoją linię produktową w odpowiedzi na rosnącą konkurencję.
Cała ta przebudowa sprzętowa ma iść w parze ze zmianami programowymi — Apple planuje uczynić swoje urządzenia do noszenia bardziej zorientowanymi na AI, z ambitnymi, długoterminowymi planami gruntownego odświeżenia aplikacji Zdrowie. Segment wearables, home i akcesoriów od lat mierzy się ze stagnacją wzrostu, a to właśnie ten obszar Apple chce ożywić tą przebudową.
Warto jednak studzić emocje: jak zaznacza 9to5Mac, żaden z tych kierunków nie jest bliski wdrożenia, a Apple nie podjęło jeszcze konkretnej decyzji co do żadnego z nich. Cokolwiek radykalnie nowego pojawi się na rynku, stanie się to najwcześniej za kilka lat.
Ceramika może wrócić już w tym roku
Drugi wątek dotyczy czegoś bliższego w czasie. Jak opisuje MacRumors, Apple planuje przywrócić charakterystyczną ceramiczną obudowę Apple Watcha jeszcze w tym roku lub w 2027.
Ceramika po raz pierwszy pojawiła się w Apple Watch Edition z Serią 2 we wrześniu 2016 roku, zastępując oryginalny, złoty wariant Edition i sprowadzając cenę linii z kilku tysięcy dolarów do stosunkowo skromnych 1249 dolarów. Biały wariant, wykonany ze sprasowanego proszku cyrkonowo-aluminiowego polerowanego diamentową zawiesiną i reklamowany jako czterokrotnie twardszy od stali nierdzewnej, rok później doczekał się szarej wersji przy okazji Serii 3. Linia Edition zniknęła jednak całkowicie w Serii 4 w 2018 roku, a Apple na jeden rok pozostało bez żadnego wariantu premium obudowy. Biała ceramika wróciła w Serii 5 w 2019 roku, obok nowego wówczas wariantu tytanowego, po czym Apple ostatecznie wycofało ją przy premierze Serii 6 w 2020 roku. Od sześciu lat materiał jest nieobecny w ofercie, stając się jednym z bardziej pożądanych wykończeń wśród kolekcjonerów na rynku wtórnym.
Poza samą ceramiką, nadchodzące Apple Watch Series 12 i Apple Watch Ultra 4 mają kontynuować trend skromnych aktualizacji, z ulepszeniami „pod maską” obejmującymi wyraźny wzrost wydajności — najpewniej za sprawą nowego chipa, po tym jak dwie ostatnie generacje dzieliły ten sam układ S10, praktycznie niezmieniony względem S9 z 2023 roku. Gurman dodaje, że tegoroczne modele otrzymają też nowe kolory, paski oraz szereg usprawnień związanych ze zdrowiem i fitnessem. Apple Watch Series 12 i Ultra 4 mają zadebiutować razem z iPhone’em 18 Pro, iPhone’em 18 Pro Max i pierwszym składanym iPhone’em już w przyszłym miesiącu.
#AI #AppleWatch #AppleWatchEdition #AppleWatchSE #AppleWatchSeries12 #AppleWatchUltra4 #Bloomberg #ceramika #MarkGurman #okrągłyEkran #OuraRing #PowerOn #redesign #wrzesień2026 #zdrowie -
Apple Frets Over Smart Glasses’ Bad Reputation as 2027 Launch Looms https://petapixel.com/2026/07/27/apple-frets-over-smart-glasses-bad-reputation-as-2027-launch-looms/ #applesmartglasses #smartglasses #markgurman #privacy #apple #News #meta
-
Conversations Between Apple Store Workers and Customers Can Now Be Recorded https://petapixel.com/2026/07/21/conversations-between-apple-store-workers-and-customers-can-now-be-recorded/ #Technology #applestore #markgurman #geniusbar #recording #privacy #apple #News
-
OpenAI pode lançar caixa de som que conversa e parece “viva”
-
Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram
Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.
Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.
Koniec z wieloletnim opóźnieniem
Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.
Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:
- Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
- Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
- Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.
Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie
Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.
W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.
#Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
-
Rewolucja w Aparacie i porządki w interfejsie. Apple szykuje spore zmiany w wyglądzie aplikacji dla iOS 27
Zaledwie dni dzielą nas od oficjalnej prezentacji iOS 27, a machina przecieków pracuje na najwyższych obrotach.
Według najnowszego raportu Marka Gurmana z Bloomberga, tegoroczna aktualizacja systemu dla iPhone’ów przyniesie nie tylko nowości pod maską, ale również zauważalne zmiany w projektowaniu interfejsów kluczowych aplikacji. Co ciekawe, Apple zamierza oddać użytkownikom kontrolę nad elementami, które do tej pory były sztywno zablokowane.
Aparat wreszcie oddany w ręce użytkowników
Największa i najbardziej zaskakująca zmiana ma dotyczyć systemowej aplikacji Aparat. Choć Apple odświeżyło jej wygląd w ubiegłym roku przy okazji premiery iOS 26, nadchodząca wersja ma przynieść znacznie większe zmiany. Zgodnie z przeciekami, interfejs aparatu stanie się w pełni konfigurowalny. Użytkownicy będą mogli samodzielnie decydować, które funkcje i tryby mają być widoczne na ekranie oraz w którym miejscu zostaną umieszczone.
To spora zmiana filozofii dla firmy z Cupertino, która zazwyczaj narzucała jeden, „właściwy” układ. Dodatkowo aplikacja zyska zupełnie nowy tryb Siri, zoptymalizowany pod kątem funkcji inteligencji wizualnej.
Gruntownej przebudowy doczeka się również raczkujący moduł Image Playground. Z doniesień wynika, że generator obrazów AI od Apple zostanie całkowicie przeprojektowany w całym ekosystemie (iOS 27, iPadOS 27 i macOS 27). Twórcy stawiają na odświeżoną galerię oraz znaczne uproszczenie narzędzi do generowania i edycji grafik, co ma uczynić to rozwiązanie bardziej intuicyjnym.
Ewolucja w Safari i użyteczne detale w Pogodzie
Oprócz przetasowań w Aparacie, Apple szykuje mniejsze, ale istotne poprawki w innych codziennych narzędziach. Przecieki wskazują na odświeżenie co najmniej trzech popularnych aplikacji:
- Safari: przeglądarka otrzyma nową stronę startową, wyposażoną w cztery zakładki umieszczone u góry ekranu. Ma to ułatwić i przyspieszyć nawigację między ulubionymi witrynami, zakładkami, listą czytelnią a historią przeglądania.
- Pogoda: na głównym ekranie dla wybranego miasta pojawi się zupełnie nowy panel „Warunki”. Dzięki niemu użytkownicy od razu zobaczą szczegółowe parametry meteorologiczne, wykraczające poza samą temperaturę – w tym precyzyjne dane o opadach i wietrze.
- Znajdź (Find My): aplikacja przejdzie subtelny lifting wizualny, który obejmie przede wszystkim nowe, odświeżone ikony na dolnym pasku nawigacyjnym.
Porządki w nawigacji. Poprawki w Liquid Glass
Zeszłoroczne wdrożenie języka projektowania Liquid Glass przyniosło sporo świeżości, ale wywołało też pewien chaos nawigacyjny. W iOS 26 Apple eksperymentowało z wyrzuceniem przycisku wyszukiwania z głównego paska zakładek i umieszczeniem go w prawym dolnym rogu ekranu.
Wiele wskazuje na to, że w iOS 27 Apple wycofuje się z tego pomysłu. Wyszukiwarka ma zostać ponownie zintegrowana z głównym, dolnym paskiem nawigacyjnym. Zmiana ta obejmie kluczowe aplikacje systemowe, w tym Muzykę, TV, Podcasty, News oraz Zdrowie, ale najpewniej stanie się nowym, globalnym standardem projektowym dla całego systemu. To dowód na to, że nawet najwięksi gracze potrafią przyznać się do błędu użyteczności (UX) i posprzątać interfejs w oparciu o negatywny odzew użytkowników.
#aktualizacjaIOS #aplikacjaAparat #Apple #ImagePlayground #iOS27 #iPhone #LiquidGlass #MarkGurman #Safari #WWDCNowe Siri w iOS 27 – możliwa lista oczekujących po premierze
-
iOS 27 se filtra antes de la WWDC26
A tres semanas de la conferencia de desarrolladores de Apple, el periodista Mark Gurman reveló los detalles más concretos sobre la nueva Siri: una app estilo ChatGPT, control total sobre la privacidad del historial de conversaciones, compatibilidad con modelos de IA de terceros y, sorprendentemente, un cartel de «beta» que la acompañará incluso tras su lanzamiento público (Fuente Bloomberg).
El 8 de junio Apple presentará iOS 27 en la WWDC26, y las filtraciones de las últimas horas ya permiten anticipar cuál será su protagonista indiscutida: una Siri completamente reinventada. Según la última newsletter de Mark Gurman, Apple tiene todo listo para lanzar no solo la nueva Siri anunciada en la WWDC24, sino también otras novedades inéditas, aunque con un importante cartel de beta.
El cambio más visible será la llegada de una aplicación dedicada, al estilo de ChatGPT o Gemini. Además de poder invocarse con el clásico «Oye Siri» o con su botón, habrá una sección exclusiva para el asistente, así como atajos y sugerencias rápidas integradas en otras apps del sistema. También se confirmó que Siri estará potenciada por los modelos de Gemini, fruto del acuerdo con Google anunciado a principios de año.
Pero quizás el aspecto más novedoso y delicado es el enfoque que Apple dará a la privacidad dentro de este nuevo esquema. La nueva app de Siri permitirá elegir cuánto tiempo se conservan las conversaciones, con opciones de borrado automático cada 30 días, al año, o mantenerlas de forma indefinida. Una fórmula similar a la que ya existe en la app Mensajes. La diferencia que Apple quiere remarcar respecto a sus competidores es que estas medidas de privacidad formarán parte del sistema desde el principio y no dependerán de un modo temporal o incógnito que haya que activar manualmente.
En cuanto a la integración con terceros, Apple apunta a convertir a Siri en una capa de orquestación entre modelos. El sistema no dependería exclusivamente de un único motor de IA, sino que podría decidir cuándo recurrir a modelos propios y cuándo derivar la consulta a servicios de terceros, con la idea de que el usuario no tenga que preocuparse de qué IA está respondiendo, sino simplemente recibir el mejor resultado posible dentro de un entorno controlado por Apple.
Uno de los detalles más llamativos —y reveladores— de la filtración es que Apple añadirá una señal de «beta» en la nueva Siri, no solo durante los meses de prueba del verano, sino también cuando se lance al público general. Lejos de ser una señal de alarma, el antecedente de Apple Intelligence —lanzada a fines de 2024 y que todavía lleva el cartel de beta en los ajustes— sugiere que se trata de una estrategia deliberada para gestionar expectativas y dejar en claro que la tecnología sigue en evolución activa.
Ese mismo 8 de junio, tras el evento, se lanzarán las primeras betas para desarrolladores, las públicas llegarán en julio y las versiones definitivas para todos los usuarios están previstas para mediados de septiembre. La cuenta regresiva para la mayor renovación de Siri en la historia de Apple ya comenzó.
#APPLE #AppleIntelligence #arielmcorg #chatgpt #gemini #infosertec #InteligenciaArtificial #iOS27 #iPadOS27 #iPhone #macOS27 #MarkGurman #NovedadesApple #PORTADA #privacidad #Siri #tecnologia #WWDC26 -
OpenAI Considering Legal Action Against Apple Over 'Strained' Siri Partnership
-
iOS 27: nowa Siri z własną aplikacją i w pełni konfigurowalny Aparat
Niespełna miesiąc przed WWDC 2026 Mark Gurman z Bloomberga opublikował dziś obszerny materiał opisujący dwa z największych planowanych przez Apple zmian w iOS 27. Pierwszy dotyczy Siri, drugi — aplikacji Aparat.
Oba potwierdzają i uzupełniają to, o czym pisałem już wcześniej na łamach iMagazine.
Siri z własną aplikacją i nowym gestem
Jak podają MacRumors i 9to5Mac na podstawie raportu Bloomberga, Siri w iOS 27 przechodzi gruntowną przebudowę. Po wywołaniu asystenta w Dynamic Island pojawi się animacja w kształcie pigułki, a odpowiedź Siri wyświetli się jako przezroczysta karta z wynikami. Przeciągnięcie jej w górę otworzy widok rozmowy przypominający interfejs iMessage — z kartami pogody, notatek, nadchodzących wydarzeń i innych informacji dopasowanych do kontekstu zapytania.
Po raz pierwszy Siri dostanie też własną, dedykowaną aplikację. Będzie w niej widoczna historia poprzednich rozmów (wyświetlana jako siatka kafelków z podsumowaniami), pasek wyszukiwania i przycisk „+” do rozpoczęcia nowej konwersacji. Aplikacja obsłuży zarówno wpisywanie tekstu, jak i polecenia głosowe, a użytkownik będzie mógł przesyłać do Siri zdjęcia i dokumenty — podobnie jak w ChatGPT czy Gemini.
Drugą istotną zmianą jest nowy ogólnosystemowy gest wyszukiwania: przeciągnięcie palcem w dół od górnej środkowej krawędzi ekranu w dowolnej aplikacji wywoła pasek „Search or Ask” w Dynamic Island. Gurman opisuje tę funkcję jako rozbudowany odpowiednik Spotlight — wyświetlający bardziej zaawansowane wyniki, wzbogacone o dane z aplikacji. Pod paskiem będzie można też wybrać inne chatboty zamiast Siri — ChatGPT, Gemini lub inne usługi AI firm trzecich, które Apple planuje dopuścić jako zamienniki domyślnych narzędzi Apple Intelligence.
Przy okazji Apple przeprojektuje aplikację Image Playground: uproszczony interfejs tworzenia obrazków, nowa opcja „opisz zmianę” do edycji wygenerowanych grafik i siatka poprzednich projektów z bardziej zaokrąglonymi krawędziami. Firma testuje też nowe modele generowania obrazów, które mają dawać bardziej realistyczne rezultaty.
Aparat do ustawienia pod siebie
Drugi duży wątek z dzisiejszego raportu to gruntowna zmiana w aplikacji Aparat, opisana przez MacRumors i 9to5Mac. Apple planuje wprowadzić do Aparatu system konfigurowalnych widgetów — elementów sterujących, które użytkownik będzie mógł samodzielnie wybierać i układać w dowolnej kolejności u góry interfejsu. Widgety będą podzielone na trzy kategorie: podstawowe, manualne i ustawienia. Wśród dostępnych kontrolek znajdą się lampa błyskowa, ekspozycja, timer, głębia ostrości, style zdjęć i rozdzielczość.
Domyślny układ pozostanie bez zmian — szybkie przyciski dla lampy, Live Photos i trybu nocnego. Nowy, konfigurowalny widok będzie dodatkową warstwą skierowaną do bardziej wymagających użytkowników. Każdy tryb (zdjęcia, wideo, Siri) będzie miał własny, niezależny zestaw widgetów.
Przy okazji Apple zmienia też układ interfejsu: widok wszystkich ustawień Aparatu, który dotychczas wywoływało się z prawego górnego rogu ekranu, przenosi się w prawo od przycisku migawki. Pojawią się też nowe opcje siatki i poziomicy.
Zmiany w Pogodzie, Safari i Liquid Glass
Poza Siri i Aparatem Bloomberg wymienia kilka mniejszych zmian. W aplikacji Pogoda pojawi się nowy panel Warunki do szybkiego przełączania między temperaturą, opadami i wiatrem. Safari dostanie odświeżoną stronę startową z czterema zakładkami u góry: Ulubione, Zakładki, Lista czytelnika i Historia. W wielu aplikacjach systemowych — Apple Music, Podcasty, Wiadomości, Apple TV — wyszukiwanie wróci do wspólnego paska nawigacji, zamiast być wydzielone osobno tak jak po wprowadzeniu Liquid Glass w iOS 26. Do tego nowa animacja klawiatury (klawisze wysuwają się od dołu ekranu) i opcje cofnij/ponów przy dostosowywaniu ekranu głównego.
iOS 27 zostanie zaprezentowany podczas WWDC 2026, które rozpoczyna się 8 czerwca.
#aparat #AppleIntelligence #Bloomberg #ChatGPT #DynamicIsland #Gemini #ImagePlayground #iOS27 #iPhone #LiquidGlass #MarkGurman #pogoda #Safari #Siri #VisualIntelligence #WWDC2026WWDC 2026 już 8 czerwca. Apple zaprasza deweloperów z całego świata
-
Apple’s iOS 27 May Let Photographers Fully Customize the iPhone Camera App https://petapixel.com/2026/05/13/apples-ios-27-may-let-photographers-fully-customize-the-iphone-camera-app/ #Miscellaneous #iphonecamera #markgurman #widgets #iphone #apple #i0s27 #i0s
-
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Twórca Vision Pro rozważa odejście. Przetasowania na szczytach władzy w Apple
Mike Rockwell, główny inżynier stojący za projektem gogli Vision Pro oraz obecny szef zespołu przebudowującego asystentkę Siri, rozważa opuszczenie struktur Apple.
Według najnowszych doniesień menedżer może odejść z firmy lub przejść do roli doradczej już w przyszłym roku. To kolejny sygnał świadczący o głębokich roszadach w Cupertino w przededniu zapowiadanej zmiany na stanowisku dyrektora generalnego.
Jak wynika z informacji opublikowanych przez Marka Gurmana z agencji Bloomberg, Rockwell nie jest do końca zadowolony ze swojej obecnej pozycji. Według nieoficjalnych źródeł menedżer ma zastrzeżenia co do faktu, że po zmianach strukturalnych musi raportować bezpośrednio do Craiga Federighiego (szefa oprogramowania). Jego ambicje sięgały znacznie wyżej – w kuluarach mówiło się, że był on szykowany do roli decyzyjnej, przypominającej stanowisko głównego dyrektora technologicznego (CTO). Miałby w niej wyznaczać strategiczny kierunek rozwoju sprzętu i sztucznej inteligencji.
Ambicje zderzone z rynkową rzeczywistością
Plan ten opierał się jednak na założeniu, że urządzenia ubieralne (na czele z komputerem przestrzennym) staną się fundamentem nowej ery w historii Apple, docelowo zastępując iPhone’a. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te prognozy. Vision Pro nie zdobyło szerokiej popularności, a barierą nie do przejścia dla większości konsumentów okazała się bardzo wysoka cena (3499 dolarów) oraz fizyczny ciężar samego urządzenia.
W obliczu tych rynkowych trudności trajektoria kariery Rockwella uległa zmianie. W marcu 2025 roku powierzono mu projekt gruntownej przebudowy Siri. Był to efekt utraty zaufania Tima Cooka do dotychczasowych postępów w dziedzinie AI, nad którymi wcześniej czuwał John Giannandrea.
Raport Bloomberga sugeruje jednak, że Rockwell nie zamierza porzucać statku w połowie rejsu. Najprawdopodobniej dokończy on prace nad nową generacją asystenta głosowego, która według doniesień ma zadebiutować wraz z systemem iOS 27, i dopiero wtedy podejmie ostateczne decyzje zawodowe.
Jesienna zmiana warty
Ewentualne odejście Rockwella to tylko jeden z elementów znacznie większej układanki. Raport zwraca uwagę na fakt, że cała kadra kierownicza wyższego szczebla rozważa obecnie swoje kolejne kroki w związku ze zbliżającą się, historyczną zmianą. Przypomnijmy, że we wrześniu stery w Apple ma przejąć John Ternus, zastępując na stanowisku dyrektora generalnego Tima Cooka.
Według przecieków, odejście na emeryturę sonduje już szefowa działu HR i sprzedaży detalicznej Deirdre O’Brien, a szefowa spraw rządowych Kate Adams ma ustąpić ze stanowiska jeszcze w tym roku. Jeśli dodamy do tego weteranów, którzy zbliżają się do czterech dekad pracy w firmie – takich jak Greg Joswiak, Phil Schiller czy Eddy Cue – staje się jasne, że nowa administracja Ternusa będzie musiała w niedalekiej przyszłości zbudować zarząd Apple praktycznie od zera.
#Apple #biznes #iOS27 #JohnTernus #MarkGurman #MikeRockwell #przecieki #Siri #TimCook #VisionPro #zmianyKadrowe -
Trzęsienie ziemi na szczycie Apple. Szef od sztucznej inteligencji odchodzi
Gigant z Cupertino oficjalnie rozstaje się z człowiekiem, który miał wprowadzić markę w nową erę sztucznej inteligencji.
John Giannandrea, ściągnięty z Google w 2018 roku, opuszcza swoje stanowisko. Za tą decyzją stoją nie tylko rozczarowujące debiuty nowych technologii, ale też bezwzględna specyfika zarządzania w najwyższych strukturach firmy.
Jak informuje świetnie zorientowany w sprawach Apple Mark Gurman w swoim najnowszym biuletynie „Power On”, bieżący tydzień jest ostatnim dla Johna Giannandrei w biurach w Cupertino. Oficjalnym powodem wyboru tej konkretnej daty jest 15 kwietnia – to właśnie w tym dniu ustępujący dyrektor nabędzie prawa do swojej ostatniej transzy akcji pracowniczych.
W branżowym żargonie taki stan określa się mianem „resting and vesting” (odpoczywanie i oczekiwanie na nabycie praw do akcji). Proces marginalizacji Giannandrei trwał bowiem od ponad roku.
Powolne wygaszanie roli i podział władzy
Pozycja dyrektora zaczęła zauważalnie słabnąć w marcu 2025 roku. Było to bezpośrednie pokłosie rozczarowującego startu pakietu Apple Intelligence oraz ciągłych, irytujących zarząd opóźnień w odświeżaniu asystentki Siri.
Zabrano mu wówczas nadzór nad projektami związanymi z Siri oraz robotyką, a pod koniec zeszłego roku oficjalnie ogłoszono, że w 2026 roku przejdzie na emeryturę. Jego dotychczasowe obowiązki, w tym rozwój modeli fundamentowych oraz testowanie systemów AI, zostały rozdzielone pomiędzy zaufanych weteranów firmy. Przejęli je:
- Craig Federighi – główny wiceprezes ds. inżynierii oprogramowania.
- Eddy Cue – starszy wiceprezes ds. usług.
- Sabih Khan – starszy wiceprezes ds. operacyjnych.
Sam Giannandrea najprawdopodobniej nie dołączy do żadnego z głównych rynkowych rywali. Eksperci przewidują, że zajmie się zasiadaniem w radach nadzorczych oraz doradzaniem start-upom technologicznym.
Syndrom zamkniętego kręgu
Odejście tak dużego nazwiska rodzi pytania o to, dlaczego Timowi Cookowi tak trudno jest zatrzymać w firmie wybitnych liderów z zewnątrz. Gurman diagnozuje ten problem niezwykle ostro, obalając mit, jakoby dyrektor generalny po prostu nie radził sobie z zewnętrznymi rekrutacjami.
Problem leży w samej architekturze władzy. Najwyższe szczeble Apple są zarządzane niczym mała, hermetyczna firma rodzinna, w której decyzyjność spoczywa w rękach zaledwie garstki osób. Jeśli menedżer nie wejdzie do tego ścisłego, wewnętrznego kręgu – co jest niemal niemożliwe dla osób z zewnątrz – po prostu nie ma wystarczającej władzy i uprawnień, aby przeprowadzić w organizacji realne, strukturalne zmiany.
#Apple #AppleIntelligence #JohnGiannandrea #MarkGurman #Siri #sztucznaInteligencja #technologie #TimCook #zarządApple wstrzymuje zamówienia na wybrane konfiguracje Mac mini i Mac Studio
-
iOS 27 Rumored to Feature All-New Siri App With 'Extensions' Feature
https://web.brid.gy/r/https://www.macrumors.com/2026/03/29/ios-27-siri-app-with-extensions-rumor/
-
The iPhone 18 Camera is Reportedly Getting a Variable Aperture https://petapixel.com/2026/03/02/the-iphone-18-camera-is-reportedly-getting-a-variable-aperture/ #variableaperture #applecamera #iphone17pro #Technology #markgurman #aperture #iphone17 #iphone18 #Mobile #apple #News
-
Śmiały ruch Apple w segmencie budżetowym? Tani MacBook może zadebiutować już w tym tygodniu
Wiele wskazuje na to, że Apple zaprezentuje w tym tygodniu urządzenie, o którym plotkowano od lat.
Zamiast skupiać się wyłącznie na rekordach wydajności w drogich modelach Pro, firma z Cupertino prawdopodobnie spróbuje swoich sił w segmencie tanich komputerów. Według nieoficjalnych doniesień, nowy MacBook ma stanowić pomost dla użytkowników, którzy dotychczas wybierali maszyny z systemem Windows lub tanie Chromebooki.
O budżetowym laptopie z logo nadgryzionego jabłka mówi się w kuluarach od niemal roku. Mark Gurman z agencji Bloomberg donosi, że sprzęt może być już gotowy do rynkowego debiutu. Jeśli przecieki się potwierdzą, maszyna zaoferuje aluminiową obudowę dostępną w wielu żywych wariantach kolorystycznych, co stanowiłoby wyraźny ukłon w stronę sektora edukacyjnego i młodszych klientów.
Architektura mobilna w komputerze osobistym
Aby obniżyć koszty produkcji, inżynierowie musieli pójść na pewne kompromisy. Z raportów wynika, że komputer zostanie wyposażony w nieco mniejszy, 12,9-calowy ekran, który prawdopodobnie będzie pozbawiony technologii True Tone i zaoferuje niższą jasność maksymalną niż modele z serii Air.
Najciekawiej zapowiada się jednak kwestia podzespołów. Sercem urządzenia ma być układ A18 Pro – ten sam, który napędza flagowego iPhone’a 16 Pro. Choć hasło „procesor ze smartfona” może brzmieć zachowawczo, warto pamiętać o szerszym kontekście. Architektura mobilnych układów z serii A od lat dorównuje (a nierzadko wręcz przewyższa) wydajnością tradycyjne, laptopowe procesory x86. Wykorzystanie tego chipu w MacBooku to logiczny, strategiczny krok Apple w stronę unifikacji architektury i maksymalnego cięcia kosztów własnych. Z przecieków wynika, że procesorowi będzie towarzyszyć 8 GB pamięci RAM, a wbudowana przestrzeń na dane wyniesie 256 GB lub 512 GB.
Magnes na nowych klientów
Według źródeł Bloomberga, wewnątrz Apple panuje przekonanie, że nowy komputer zaoferuje rewelacyjny stosunek jakości do ceny. Firma ma nadzieję, że tak skalkulowany sprzęt przyciągnie osoby, które dotychczas korzystały z budżetowych maszyn konkurencji. Może to być również istotny argument dla posiadaczy iPhone’ów, którzy do tej pory omijali laptopy z systemem macOS ze względów czysto finansowych.
Największą niewiadomą i jednocześnie głównym atutem ma być ostateczna cena. Nieoficjalne źródła sugerują, że cennik może otwierać kwota około 599 dolarów. Jeśli ten pułap się potwierdzi, będzie to najtańszy przenośny Mac od lat. Przewidywane zainteresowanie jest rzekomo tak duże, że pracownicy salonów Apple Store zostali już uprzedzeni o możliwych nadgodzinach w dniach premiery.
Maraton ogłoszeń startuje lada moment
Ile z tych plotek okaże się prawdą? Przekonamy się w ciągu najbliższych dni. Apple zaplanowało nietypowy, kilkudniowy maraton ogłoszeń, który wystartuje w poniedziałek, 2 marca, a zakończy się specjalnym wydarzeniem z udziałem mediów w środę, 4 marca. Oprócz budżetowego komputera, analitycy spodziewają się również odświeżonych modeli MacBooków Air i Pro z układami M5, nowych iPadów oraz premiery iPhone’a 17e.
#AppleA18Pro #budżetowyLaptopApple #Chromebook #MacBookPlotki #MarkGurman #nowościApple2026 #premieryAppleMarzec #taniMac #taniMacBookMacBook Pro z ekranem dotykowym i Dynamic Island – nowe szczegóły
-
Rumored budget MacBook might ship in bright yellow, green, blue and pink
Instead of plastic, this rumored budget MacBook is said to keep an aluminum shell while experimenting with playful colors that echo the 24‑inch iMac.https://gadgetbond.com/apple-cheaper-macbook-pastel-colors-rumors/
-
Gurman: iPhone 18 Pro Could Be Underwhelming
https://web.brid.gy/r/https://www.macrumors.com/2026/02/16/iphone-18-pro-could-be-underwhelming/
-
Siri wird endlich smart: iOS 26.4 bringt Google Gemini – ab 23. Februar in der Beta
Die neue Siri versteht Kontext, führt Dialoge und arbeitet mit Google Gemini. Das größte iPhone-Update seit Jahren kommt – aber nur für aktuelle Modelle. Was passiert gerade? Apple hat jahrelang an einer besseren Siri gearbeitet – und scheiterte. Jetzt holt sich der Konzern Verstärkung: Ab Februar 2026 nutzt Siri Google Gemini, das KI-Modell hinter Googles eigenem Chatbot. Das bestätigt Bloomberg-Reporter Mark Gurman in seinem Newsletter „Power On“. Die erste Beta von iOS 26.4 […] -
CarPlay is opening up to third-party AI assistants
Apple is preparing a smarter Siri while rivals join in.https://gadgetbond.com/apple-carplay-ai-chatbot-apps-report/