home.social

#mark-gurman — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #mark-gurman, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Jony Ive może zostać wciągnięty na salę sądową

    Po tym, jak pisaliśmy o pozwie Apple przeciwko OpenAI, sprawa nabrała kolejnych wymiarów — jeden dotyczy realnych, natychmiastowych skutków biznesowych, drugi delikatnej, personalnej kwestii, której Apple bardzo chciałoby uniknąć.

    Szkoda już się dzieje, zanim zapadnie wyrok

    Mark Gurman w artykule dla Bloomberga, opisanym przez MacRumors, argumentuje, że choć samo rozstrzygnięcie sądowe może zająć lata, pozew Apple już teraz szkodzi ambicjom sprzętowym OpenAI — ogranicza zdolność firmy do rekrutacji i spowalnia prace nad urządzeniami, na długo zanim jakikolwiek sędzia wyda wyrok.

    Skala odpływu talentów jest kluczowym elementem tej historii. Ponad 400 byłych pracowników Apple pracuje dziś w OpenAI, w tym sam Jony Ive, a Gurman twierdzi, że firma podkradała pracowników z zespołu projektowego iPhone’a na tyle intensywnie, że Apple musiało częściowo odbudować ten zespół od nowa. W odpowiedzi Apple podniosło premie retencyjne, a kadra zarządzająca osobiście angażuje się w zatrzymywanie inżynierów przed odejściem.

    Gurman opisuje sprawę tajemnic handlowych jako jedno z największych wewnętrznych zmartwień Apple w ostatnich miesiącach, stawiane na równi z ekspozycją na cła i trwającym niedoborem pamięci, o którym pisaliśmy szeroko przy okazji czerwcowej fali podwyżek. W samym pozwie Apple stara się jednak zawęzić sprawę wyłącznie do kwestii tajemnic handlowych, opisując biznes sprzętowy OpenAI jako wciąż raczkujący.

    Zdaniem Gurmana pozew już teraz zmienia sposób, w jaki OpenAI rekrutuje — niezależnie od tego, jak zakończy się proces. Pracownicy Apple rozważający przejście do OpenAI mogą się dziś dwa razy zastanowić, wiedząc, że sama rozmowa kwalifikacyjna może przyciągnąć uwagę działu bezpieczeństwa Apple. Byli pracownicy będą też ostrożniejsi w rozmowach o wcześniejszej pracy, menedżerowie zaczną unikać technicznych pytań ocierających się o poufne informacje, a nowe przeglądy prawne i szkolenia z zakresu compliance odciągną inżynierów od realnej pracy nad produktem. Do tego dochodzi presja na dostawców z Azji — biorąc pod uwagę, jak duży wpływ Apple ma na tamtejszy przemysł elektroniki konsumenckiej, część z nich może wahać się przed pogłębianiem relacji z OpenAI, obawiając się utraty znacznie ważniejszych, wieloletnich kontraktów z Apple.

    Bloomberg Intelligence ocenia, że Apple prawdopodobnie uzyska tymczasowe środki zabezpieczające bezpośrednio dotyczące prac OpenAI nad sprzętem — co realnie mogłoby wymusić odizolowanie spornych materiałów, zabezpieczenie dowodów i potwierdzenie zgodności z sądowymi wytycznymi, spowalniając całe przedsięwzięcie jeszcze bardziej. Mimo to źródło zaznajomione z planami OpenAI przekazało Gurmanowi, że firma nadal spodziewa się ogłosić swoje pierwsze urządzenie jeszcze w tym roku, z premierą w 2027 roku — choć terminy mogą się zmienić w miarę analizowania zarzutów Apple. OpenAI w oficjalnej odpowiedzi na pozew stwierdziło, że nie ma żadnego interesu w cudzych tajemnicach handlowych i pozostaje skupione na własnej technologii.

    Czy Apple zdoła utrzymać Ive’a poza salą sądową?

    Drugi wątek, opisany przez 9to5Mac, dotyka znacznie bardziej osobistej strony sprawy. Apple w swoim pozwie bardzo starannie unikało wymieniania Jony’ego Ive’a z imienia i nazwiska — jego firma io Products, która połączyła siły z OpenAI przy projekcie sprzętowym leżącym w centrum zarzutów, opisana jest w dokumencie jedynie jako przedsięwzięcie współzałożone przez Tanga Tana i innych byłych liderów Apple. Poza Tanem i Changiem Liu, bezpośrednio oskarżonymi o naruszenia, żaden inny były pracownik Apple nie pada z nazwiska w pozwie.

    Nie jest jeszcze pewne, czy Ive zostanie wezwany na świadka, ale to realny scenariusz — zwłaszcza jeśli OpenAI zdecyduje się go wykorzystać, żeby utrudnić sprawę Apple. Postawiłoby to firmę w niezręcznej sytuacji. Ive od odejścia z Apple w 2019 roku pozostaje publicznie pełen szacunku wobec swojej dawnej firmy, a jego wystąpienia publiczne są zwykle starannie kontrolowane — w tym udział w rozmowach z Laurene Powell Jobs czy zaangażowanie w Steve Jobs Archive, gdzie w lutym opublikował osobisty list wspominający współpracę ze Stevem Jobsem.

    Apple wydaje się odwzajemniać ten szacunek, delikatnie wycofując się z kilku kontrowersyjnych decyzji z ostatnich lat pracy Ive’a w firmie, jak choćby klawiatura motylkowa w MacBooku. Wyraźna próba trzymania go z dala od pozwu wpisuje się w to samo podejście.

    Apple nie ma jednak pełnej kontroli nad tym, kto zostanie wciągnięty w sprawę na etapie postępowania dowodowego. Biorąc pod uwagę rolę Ive’a jako współzałożyciela io Products i osoby nadzorującej program sprzętowy będący sednem sporu, OpenAI może argumentować, że posiada on istotną wiedzę o tym, jak powstawały te produkty i czy w grę wchodziły tajemnice handlowe Apple. Apple mogłoby wówczas stanąć przed niekomfortową perspektywą przesłuchiwania pod przysięgą człowieka, który przez lata kształtował jedne z najbardziej ikonicznych produktów firmy.

    To nie byłaby zresztą pierwsza sytuacja, w której Ive zeznaje w sprawie związanej z Apple — w 2012 roku był przesłuchiwany w ramach batalii patentowej firmy, odpowiadając na pytania o proces projektowania i wczesne prototypy iPhone’a oraz iPada. Znalezienie się jednak po przeciwnej stronie mogłoby nadwyrężyć starannie utrzymywaną relację z Apple, a nawet wywołać napięcia z samym OpenAI, gdyby Ive poczuł, że został niepotrzebnie wciągnięty w spór, żeby zdobyć przewagę nad jego byłymi szefami.

    Apple pozywa OpenAI – w tle Jony Ive i setki byłych pracowników

    #Apple #Bloomberg #BloombergIntelligence #ChangLiu #discovery #ioProducts #JonyIve #LaurenePowellJobs #MarkGurman #OpenAI #pozew #rekrutacja #sad #SteveJobsArchive #tajemniceHandlowe #TangTan
  2. Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram

    Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.

    Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.

    Koniec z wieloletnim opóźnieniem

    Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.

    Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:

    • Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
    • Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
    • Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.

    Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie

    Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.

    W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
  3. Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram

    Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.

    Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.

    Koniec z wieloletnim opóźnieniem

    Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.

    Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:

    • Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
    • Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
    • Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.

    Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie

    Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.

    W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
  4. A redesigned entry-level MacBook Pro is finally on the horizon

    The cycle of waiting years for a MacBook Pro design update is ending. Apple is reportedly fast-tracking its redesign process, starting with the M7 entry-level model.

    gadgetbond.com/apple-touchscre

  5. Rewolucja w Aparacie i porządki w interfejsie. Apple szykuje spore zmiany w wyglądzie aplikacji dla iOS 27

    Zaledwie dni dzielą nas od oficjalnej prezentacji iOS 27, a machina przecieków pracuje na najwyższych obrotach.

    Według najnowszego raportu Marka Gurmana z Bloomberga, tegoroczna aktualizacja systemu dla iPhone’ów przyniesie nie tylko nowości pod maską, ale również zauważalne zmiany w projektowaniu interfejsów kluczowych aplikacji. Co ciekawe, Apple zamierza oddać użytkownikom kontrolę nad elementami, które do tej pory były sztywno zablokowane.

    Aparat wreszcie oddany w ręce użytkowników

    Największa i najbardziej zaskakująca zmiana ma dotyczyć systemowej aplikacji Aparat. Choć Apple odświeżyło jej wygląd w ubiegłym roku przy okazji premiery iOS 26, nadchodząca wersja ma przynieść znacznie większe zmiany. Zgodnie z przeciekami, interfejs aparatu stanie się w pełni konfigurowalny. Użytkownicy będą mogli samodzielnie decydować, które funkcje i tryby mają być widoczne na ekranie oraz w którym miejscu zostaną umieszczone.

    To spora zmiana filozofii dla firmy z Cupertino, która zazwyczaj narzucała jeden, „właściwy” układ. Dodatkowo aplikacja zyska zupełnie nowy tryb Siri, zoptymalizowany pod kątem funkcji inteligencji wizualnej.

    Gruntownej przebudowy doczeka się również raczkujący moduł Image Playground. Z doniesień wynika, że generator obrazów AI od Apple zostanie całkowicie przeprojektowany w całym ekosystemie (iOS 27, iPadOS 27 i macOS 27). Twórcy stawiają na odświeżoną galerię oraz znaczne uproszczenie narzędzi do generowania i edycji grafik, co ma uczynić to rozwiązanie bardziej intuicyjnym.

    Ewolucja w Safari i użyteczne detale w Pogodzie

    Oprócz przetasowań w Aparacie, Apple szykuje mniejsze, ale istotne poprawki w innych codziennych narzędziach. Przecieki wskazują na odświeżenie co najmniej trzech popularnych aplikacji:

    • Safari: przeglądarka otrzyma nową stronę startową, wyposażoną w cztery zakładki umieszczone u góry ekranu. Ma to ułatwić i przyspieszyć nawigację między ulubionymi witrynami, zakładkami, listą czytelnią a historią przeglądania.
    • Pogoda: na głównym ekranie dla wybranego miasta pojawi się zupełnie nowy panel „Warunki”. Dzięki niemu użytkownicy od razu zobaczą szczegółowe parametry meteorologiczne, wykraczające poza samą temperaturę – w tym precyzyjne dane o opadach i wietrze.
    • Znajdź (Find My): aplikacja przejdzie subtelny lifting wizualny, który obejmie przede wszystkim nowe, odświeżone ikony na dolnym pasku nawigacyjnym.

    Porządki w nawigacji. Poprawki w Liquid Glass

    Zeszłoroczne wdrożenie języka projektowania Liquid Glass przyniosło sporo świeżości, ale wywołało też pewien chaos nawigacyjny. W iOS 26 Apple eksperymentowało z wyrzuceniem przycisku wyszukiwania z głównego paska zakładek i umieszczeniem go w prawym dolnym rogu ekranu.

    Wiele wskazuje na to, że w iOS 27 Apple wycofuje się z tego pomysłu. Wyszukiwarka ma zostać ponownie zintegrowana z głównym, dolnym paskiem nawigacyjnym. Zmiana ta obejmie kluczowe aplikacje systemowe, w tym Muzykę, TV, Podcasty, News oraz Zdrowie, ale najpewniej stanie się nowym, globalnym standardem projektowym dla całego systemu. To dowód na to, że nawet najwięksi gracze potrafią przyznać się do błędu użyteczności (UX) i posprzątać interfejs w oparciu o negatywny odzew użytkowników.

    Nowe Siri w iOS 27 – możliwa lista oczekujących po premierze

    #aktualizacjaIOS #aplikacjaAparat #Apple #ImagePlayground #iOS27 #iPhone #LiquidGlass #MarkGurman #Safari #WWDC
  6. Rewolucja w Aparacie i porządki w interfejsie. Apple szykuje spore zmiany w wyglądzie aplikacji dla iOS 27

    Zaledwie dni dzielą nas od oficjalnej prezentacji iOS 27, a machina przecieków pracuje na najwyższych obrotach.

    Według najnowszego raportu Marka Gurmana z Bloomberga, tegoroczna aktualizacja systemu dla iPhone’ów przyniesie nie tylko nowości pod maską, ale również zauważalne zmiany w projektowaniu interfejsów kluczowych aplikacji. Co ciekawe, Apple zamierza oddać użytkownikom kontrolę nad elementami, które do tej pory były sztywno zablokowane.

    Aparat wreszcie oddany w ręce użytkowników

    Największa i najbardziej zaskakująca zmiana ma dotyczyć systemowej aplikacji Aparat. Choć Apple odświeżyło jej wygląd w ubiegłym roku przy okazji premiery iOS 26, nadchodząca wersja ma przynieść znacznie większe zmiany. Zgodnie z przeciekami, interfejs aparatu stanie się w pełni konfigurowalny. Użytkownicy będą mogli samodzielnie decydować, które funkcje i tryby mają być widoczne na ekranie oraz w którym miejscu zostaną umieszczone.

    To spora zmiana filozofii dla firmy z Cupertino, która zazwyczaj narzucała jeden, „właściwy” układ. Dodatkowo aplikacja zyska zupełnie nowy tryb Siri, zoptymalizowany pod kątem funkcji inteligencji wizualnej.

    Gruntownej przebudowy doczeka się również raczkujący moduł Image Playground. Z doniesień wynika, że generator obrazów AI od Apple zostanie całkowicie przeprojektowany w całym ekosystemie (iOS 27, iPadOS 27 i macOS 27). Twórcy stawiają na odświeżoną galerię oraz znaczne uproszczenie narzędzi do generowania i edycji grafik, co ma uczynić to rozwiązanie bardziej intuicyjnym.

    Ewolucja w Safari i użyteczne detale w Pogodzie

    Oprócz przetasowań w Aparacie, Apple szykuje mniejsze, ale istotne poprawki w innych codziennych narzędziach. Przecieki wskazują na odświeżenie co najmniej trzech popularnych aplikacji:

    • Safari: przeglądarka otrzyma nową stronę startową, wyposażoną w cztery zakładki umieszczone u góry ekranu. Ma to ułatwić i przyspieszyć nawigację między ulubionymi witrynami, zakładkami, listą czytelnią a historią przeglądania.
    • Pogoda: na głównym ekranie dla wybranego miasta pojawi się zupełnie nowy panel „Warunki”. Dzięki niemu użytkownicy od razu zobaczą szczegółowe parametry meteorologiczne, wykraczające poza samą temperaturę – w tym precyzyjne dane o opadach i wietrze.
    • Znajdź (Find My): aplikacja przejdzie subtelny lifting wizualny, który obejmie przede wszystkim nowe, odświeżone ikony na dolnym pasku nawigacyjnym.

    Porządki w nawigacji. Poprawki w Liquid Glass

    Zeszłoroczne wdrożenie języka projektowania Liquid Glass przyniosło sporo świeżości, ale wywołało też pewien chaos nawigacyjny. W iOS 26 Apple eksperymentowało z wyrzuceniem przycisku wyszukiwania z głównego paska zakładek i umieszczeniem go w prawym dolnym rogu ekranu.

    Wiele wskazuje na to, że w iOS 27 Apple wycofuje się z tego pomysłu. Wyszukiwarka ma zostać ponownie zintegrowana z głównym, dolnym paskiem nawigacyjnym. Zmiana ta obejmie kluczowe aplikacje systemowe, w tym Muzykę, TV, Podcasty, News oraz Zdrowie, ale najpewniej stanie się nowym, globalnym standardem projektowym dla całego systemu. To dowód na to, że nawet najwięksi gracze potrafią przyznać się do błędu użyteczności (UX) i posprzątać interfejs w oparciu o negatywny odzew użytkowników.

    Nowe Siri w iOS 27 – możliwa lista oczekujących po premierze

    #aktualizacjaIOS #aplikacjaAparat #Apple #ImagePlayground #iOS27 #iPhone #LiquidGlass #MarkGurman #Safari #WWDC
  7. Ternus odwołał Apple Vision Pro 2 – firma stawia na okulary, nie na headset

    Ming-Chi Kuo i Mark Gurman potwierdzają: John Ternus anulował plany dotyczące komputerów Apple Vision Pro 2 i Vision Air. Firma zostaje z dwoma produktami w kategorii: okulary AI na wzór Meta Ray-Ban w 2027 roku i okulary AR z wyświetlaczem najwcześniej w 2029.

    Mniej niż tydzień przed WWDC pojawia się jeden z ważniejszych sygnałów strategicznych dotyczących kierunku Apple pod rządami nowego CEO. Ming-Chi Kuo na X opublikował dziś raport, który opisują MacRumors9to5Mac: John Ternus, który 1 września obejmie fotel CEO Apple, zatwierdził gruntowną rewizję planów całej kategorii Vision — i z szerokiej roadmapy zostały wyłącznie dwa produkty.

    1. The Apple XR headset and smart glasses roadmap I put together about a year ago is no longer a useful reference. For now, only two smart glasses products remain visible in the roadmap.

    2. The major overhaul was signed off by Apple's next CEO, John Ternus. This shift actually… https://t.co/nuqahpVnVQ

    — 郭明錤|Ming-Chi Kuo (@mingchikuo) June 3, 2026

    Co zostało odwołane?

    Kuo potwierdza, że Ternus zdecydował się odwołać prace nad Vision Pro 2 oraz lżejszym, tańszym modelem Vision Air. Jak zaznacza analityk, roadmapa Vision Pro, którą opublikował w czerwcu 2025 roku i która zakładała siedem produktów w różnych horyzontach czasowych, jest dziś nieaktualna. Apple skoncentrowało zasoby inżynierskie na dwóch projektach: okulary AI bez wyświetlacza (odpowiednik Meta Ray-Ban) i okulary AR z wyświetlaczem opartym na optycznych falowodach.

    Mark Gurman uzupełnił ten obraz na X, precyzując daty: Vision Air został wycofany z planów w październiku 2025 roku, a projekt okularów parujących się z komputerami Mac — w styczniu 2025 roku. Gurman nie zgadza się jednak całkowicie z Kuo w kwestii kolejnej generacji Apple Vision Pro 2. gen. twierdzi, że urządzenie „jest w testach”, ale cała kategoria headsetów jest „zamrożona”. Jak pisaliśmy wcześniej na iMagazine, Gurman w niedzielnym Power On szacował premierę lżejszego Vision Pro najwcześniej na koniec 2028 lub 2029 roku — co w praktyce oznacza tę samą rzecz: nie ma żadnego konkretnego produktu z wyraźną datą premiery.

    Co zostaje i dlaczego to ważne?

    Dwa produkty, które Kuo uznaje za aktywne: okulary AI bez wyświetlacza AR, których Apple ma opóźniony termin premiery na koniec 2027 roku, oraz okulary AR z optycznymi falowodami — najwcześniej 2029 roku. Jak pisaliśmy wcześniej, pierwsza generacja okularów AI ma być bezpośrednim konkurentem Meta Ray-Ban: kamera, głośnik, mikrofon, Siri, wskazówki nawigacyjne, bez nakładki AR w soczewkach. Cena ma się zmieścić w przedziale 200–500 USD.

    Kuo komentuje wprost: „Myślę, że usunięcie linii Vision Pro było właściwą decyzją, bo Apple przenosi zasoby na okulary z większym potencjałem masowym”. To zdanie jest swoistym pożegnaniem z wizją Apple Vision Pro jako platformy przyszłości, którą Tim Cook sprzedawał od momentu premiery w lutym 2024 roku — określając headset jako „pierwszą wersję produktu, który zdefiniuje erę przestrzennego komputera”.

    Rzeczywistość okazała się bardziej prozaiczna. Apple Vision Pro sprzedało się szacunkowo w niespełna 600 000 sztuk przez dwa lata — przy cenie od 3 499 USD był to produkt niszowy, nigdy masowy. Ekosystem aplikacji pozostał szczupły, a kategoria „spatial computing” nie zainspirowała deweloperów na miarę App Store z 2008 roku. Ternus, zanim jeszcze formalnie obejmie fotel CEO, wysyła wyraźny sygnał: priorytetem jest to, co może kupić milion ludzi, nie sto tysięcy.

    To zmiana filozoficzna, nie tylko sprzętowa. I WWDC 8 czerwca może — ale nie musi — przynieść jakiś komentarz do tej decyzji.

    Apple rozsyła zaproszenia na WWDC 2026

    Więcej o roli, jaką Apple Glasses mogą odebrać na rynku optycznym – o ile staną się hitem na równi z Apple Watchem – i trudnościach z tym związanych możecie usłyszeć w jednym z ostatnich odcinków mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

     

    #AppleIntelligence #AppleVisionPro #AR #JohnTernus #MarkGurman #MetaRayBan #MingChiKuo #okularyApple #roadmapa #spatialComputing #TimCook #VisionAir #VisionPro2 #WWDC2026
  8. Nowe Apple TV i HomePod mini gotowe od miesięcy – okulary Apple dopiero w 2027

    Mark Gurman w najnowszym newsletterze potwierdza, że nowe Apple TV 4K i HomePody mini czekają na Siri z iOS 27 i trafią do sprzedaży jesienią. Przy okazji pojawiły się nowe szczegóły dotyczące okularów Apple — premiera została przesunięta.

    Ostatnie niedzielne wydanie „Power On” Marka Gurmana w Bloomberg przynosi dwa interesujące tematy — jeden o produktach gotowych od dawna, drugi o produkcie, który opóźnia się bardziej, niż zakładano.

    Nowe Apple TV i HomePod mini: czekają na Siri

    Gurman potwierdza, jak podają MacRumors9to5Mac, że nowe modele Apple TV 4K i HomePod mini są gotowe od miesięcy i aktywnie używane przez pracowników Apple w Cupertino. Problem w tym, że Apple nie chce ich wypuszczać bez nowej, spersonalizowanej wersji Siri — tej samej, którą firma zapowie na WWDC 8 czerwca jako część iOS 27.

    Apple rozsyła zaproszenia na WWDC 2026

    To wzorzec, który obserwujemy od dawna. Nowe Apple TV 4K miało pojawić się jeszcze w 2025 roku, potem na początku 2026, a teraz wszystko wskazuje na jesień — razem z iOS 27, który trafi do użytkowników we wrześniu. Gurman jest przy tym bezpośredni: „nie oczekujcie wiele” pod kątem nowych funkcji poza nowymi chipami obsługującymi Apple Intelligence. Apple TV 4K z 2022 roku ma układ A15 Bionic, HomePod mini z 2020 roku pracuje na chipie S5 z Apple Watch Series 5 — obydwa są już mocno przestarzałe sprzętowo.

    Nowy Apple TV ma otrzymać chip A17 Pro (najstarszy obsługujący Apple Intelligence) oraz układ N1 dla Wi-Fi 7 i Bluetooth 6. Wygląd zewnętrzny ma pozostać niezmieniony. Gurman dodaje jeden nowy szczegół: Siri Remote może doczekać się „odświeżenia w jakiejś formie” — bez precyzowania, czy chodzi o zmiany wizualne, czy funkcjonalne. HomePod mini ma z kolei otrzymać chip S9 lub nowszy i ten sam układ N1, co Apple TV.

    W kolejce na nową Siri czekają też pełnowymiarowy HomePod i nowe urządzenie Smart Home Hub — Apple zapowiedziało oba produkty na ten rok.

    Okulary Apple: koniec 2027, bez AR

    Drugi wątek to aktualizacja planów dotyczących okularów Apple. Gurman pisał wcześniej, że pierwsze inteligentne okulary Apple miały trafić do sprzedaży na początku 2027 roku — teraz podaje, że projekt napotkał opóźnienia i nowa data to koniec 2027 roku.

    Okulary mają być bezpośrednim konkurentem Meta Ray-Ban i — co istotne — Gurman nie spodziewa się, żeby pierwsza generacja miała wyświetlacz AR w soczewkach. Taka funkcja pojawi się, jego zdaniem, dopiero za kilka lat. To znacząca różnica w stosunku do nowszych Meta Ray-Ban, które już oferują podstawowy overlay AR.

    Pierwsza generacja okularów Apple ma mieć owalne kamery, unikalną paletę kolorów i kilka wariantów oprawek. Gurman opisuje cztery testowane style: większa prostokątna oprawka podobna do Ray-Ban Wayfarers, smuklejszy prostokąt zbliżony do okularów Tima Cooka, oraz dwa warianty owalne — większy i mniejszy. Kolory, które Apple testuje, to czarny, niebieski ocean i jasny brąz. Kamerki będą skierowane pionowo, głośniki i mikrofony obsłużą muzykę, rozmowy i Siri, a okulary będą oferować wskazówki nawigacyjne krok po kroku. Cena ma zmieścić się w przedziale od 200 do 500 dolarów — a więc bezpośrednio w segmencie Meta Ray-Ban.

    Kulisy przejęcia władzy przez Johna Ternusa [felieton]

    Gurman zaznacza, że Tim Cook traktuje okulary jako swój „największy priorytet” przed przekazaniem sterów Johnowi Ternusowi 1 września. Apple najwyraźniej chce mieć ten produkt gotowy, zanim nowy CEO obejmie stanowisko — lub przynajmniej zamknąć kluczowe decyzje projektowe.

    Więcej o roli, jaką Apple Glasses mogą odebrać na rynku optycznym – o ile staną się hitem na równi z Apple Watchem – i trudnościach z tym związanych możecie usłyszeć w jednym z ostatnich odcinków mojego podcastu „Bo czemu nie?”.

    Polecam też regularne przeglądy nowości i premier na platformie Apple TV.

    Zobacz poprzednie wydania i więcej nadchodzących premier i nowości

    #A17Pro #AppleGlasses #AppleIntelligence #AppleTV #AR #Bloomberg #HomePodMini #iOS27 #JohnTernus #MarkGurman #MetaRayBan #okularyApple #PowerOn #S9 #Siri #SiriRemote #TimCook #WiFi7 #WWDC2026
  9. Nowości, jakie szykuje Apple na WWDC 2027, nowe AirPods i Apple Watch

    Do WWDC 2026 zostały dwa tygodnie. Zebrałem wszystkie najnowsze przecieki dotyczące iOS 27, watchOS 27, nowego Apple Intelligence, przeprojektowanych słuchawek AirPods i wielu innych nowości.

    W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin pojawiło się wyjątkowo dużo nowych informacji o tym, co Apple zaprezentuje 8 czerwca — od szczegółów dotyczących aparatu i Zdjęć, przez AirPody, po watchOS 27. Jak pisaliśmy wcześniej na iMagazine w obszernym przeglądzie Siri i nowej architektury iOS 27 oraz w artykułach o Skrótach z AInowej Siri, obraz tej aktualizacji jest już wyraźny — ale stale się dopełnia. Zbieramy wszystkie wątki w jednym miejscu.

    Aparat: konfigurowalny, z Siri i Visual Intelligence na wierzchu

    O konfigurowalnym Aparacie pisaliśmy już kilka tygodni temu, ale 9to5Mac zebrał wszystkie dotychczasowe przecieki w jedno kompendium, które warto mieć pod ręką. Użytkownicy będą mogli samodzielnie dobierać widżety sterujące widoczne w interfejsie — lampa błyskowa, ekspozycja, timer, rozdzielczość — i układać je według własnych preferencji. Przycisk ustawień, dotychczas ukryty w prawym górnym rogu, przenosi się na prawo od migawki. Całość jest pomyślana z myślą o bardziej wymagających użytkownikach, dla których obecny, w dużej mierze automatyczny interfejs Aparatu jest zbyt ograniczony.

    Za Bloombergiem:

    Firma Apple Inc. planuje ulepszyć swoją aplikację „Aparat”, umożliwiając pełną personalizację oprogramowania w ramach szerszego zestawu zmian w interfejsie użytkownika, które pojawią się w kolejnej aktualizacji oprogramowania dla iPhone’a.

    Dzięki nowemu podejściu użytkownicy będą mogli wybierać, które funkcje mają być wyświetlane w aplikacji „Aparat” — oraz gdzie mają być umieszczone. Jak podają osoby zaznajomione z tą sprawą, obejmuje to elementy sterujące lampą błyskową, ekspozycją, samowyzwalaczem i rozdzielczością.

    Równolegle Visual Intelligence wychodzi z ukrycia. Dotychczas dostęp do niej wymagał długiego przytrzymania przycisku Camera Control albo świadomego dodania jej do Centrum Sterowania. W iOS 27 pojawi się jako osobny tryb w selektorze obok Zdjęcia, Wideo czy Portretu — co sprawia, że trafi do nieporównywalnie większej liczby użytkowników. Nowe możliwości Visual Intelligence to m.in. skanowanie etykiet żywieniowych z automatycznym zapisem danych w aplikacji Zdrowie oraz błyskawiczne tworzenie kontaktów ze skanowanych wizytówek.

    Zdjęcia: Extend, Enhance i Reframe — ale z asteryskiem

    Trzy nowe narzędzia AI w aplikacji Zdjęcia — Extend (generatywne rozszerzenie kadru poza oryginalną ramkę, podobne do Generative Fill z Photoshopa), Enhance (automatyczna korekcja kolorów i oświetlenia) oraz Reframe (zmiana perspektywy w zdjęciach przestrzennych) — pojawiają się w przeciekach od kilku tygodni. Mark Gurman w Bloomberga zaznaczył jednak wyraźnie, że Extend i Reframe nie działają jeszcze niezawodnie w wewnętrznych testach. Istnieje realne ryzyko, że funkcje te nie pojawią się w momencie premiery iOS 27 na WWDC — albo zostaną zaprezentowane, ale trafią dopiero do późniejszej bety lub wersji 27.1.

    To warto mieć z tyłu głowy, obserwując czerwcową prezentację Apple.

    Genmoji i Image Playground w lepszej jakości

    W najnowszym wydaniu Power On Gurman napisał także, że iOS 27 przyniesie wyraźną poprawę jakości generowania obrazów zarówno w Genmoji, jak i Image Playground.

    Jak podaje MacRumors, Apple pracuje nad ulepszonymi modelami generatywnymi dającymi bardziej realistyczne efekty — i to właśnie tych modeli ma używać nowy generator tapet oparty na Image Playground, o którym pisaliśmy wcześniej. Genmoji zyska też automatyczne podpowiedzi kontekstowe oparte na bibliotece zdjęć i historii pisania, jak 9to5Mac i MacRumors informowały już kilka dni wcześniej.

    AirPods: porządki w ustawieniach

    Ustawienia AirPodów w iOS to od lat labirynt rozsiany po kilku różnych miejscach w systemie. W iOS 27 doczekają się gruntownej reorganizacji, jak wynika z tego samego wydania Power On. Mark Gurman nie ujawnia szczegółów, ale sam fakt przeprojektowania tego menu — jak słusznie zauważa 9to5Mac — sugeruje, że iOS 27 przyniesie też nowe możliwości dla słuchawek, które trzeba będzie gdzieś w interfejsie pomieścić.

    Nowe AirPods Pro 3 2. generacji lub model Ultra z kamerami AI są spodziewane jesienią. Odświeżenia modeli 4. oraz Max Apple nie planuje.

    Google Cast jako domyślna opcja zamiast AirPlay — ale tylko w UE

    Warto wspomnieć o jeszcze jednym, interesującym szczególe regulacyjnym. Mianowicie iOS 27 ma umożliwić ustawienie Google Cast lub innego zamiennika jako domyślnej metody przesyłania strumieniowego zamiast AirPlay — jak informuje 9to5Mac.

    Co istotne, funkcja ta ma być dostępna wyłącznie w Unii Europejskiej, jako odpowiedź na wymogi interoperacyjności wynikające z Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). To ta sama regulacja, o której pisaliśmy w kontekście sporu Apple z UE o otwarcie Androida na AI — ironicznie, Apple samo jest teraz zobowiązane otwierać własne funkcje na konkurencję.

    Biorąc pod uwagę hotele oraz Airbnb ta zmiana byłaby niesamowitym ułatwieniem dla podróżujących, którzy chcą oglądać swoje treści na telewizorach w pokojach i mieszkaniach.

    Tryb skupienia z obsługą czatów grupowych

    Jeden z mniejszych, ale praktycznie przydatnych przecieków pochodzi od leakera Majin Bu, cytowanego przez 9to5Mac. Tryby skupienia w iOS 27 mają zyskać obsługę filtrów dla czatów grupowych. Dziś pozwalają wyciszać powiadomienia od konkretnych osób lub aplikacji — ale nie ma możliwości selektywnego blokowania konkretnych rozmów grupowych. To zmiana, na którą wielu użytkowników czekało od dawna.

    Apple i subdomena dla AI — mały sygnał, duże znaczenie

    Nieco inne w charakterze, ale warte odnotowania: jak informują 9to5MacMacRumors, Apple zarejestrowało subdomenę genai.apple.com, która kieruje na stronę główną apple.com. Nie wiadomo, co dokładnie kryje się za tą decyzją — może to nowa sekcja strony internetowej poświęcona Apple Intelligence, może nowe API dla deweloperów.

    Tak czy inaczej, Apple rzadko rejestruje subdomeny bez konkretnego celu.

    watchOS 27: stabilność przede wszystkim, ale z nową tarczą i odświeżonym działaniem GPS

    Jak również wynika z treści newslettera Power On, watchOS 27 jest aktualizacją z wyraźnym naciskiem na stabilność i naprawę błędów — podobnie jak iOS 27 w założeniu wpisuje się w ducha Snow Leoparda. Nie

    oznacza to jednak całkowitego braku nowości. Gurman potwierdza ulepszenia monitorowania tętna, choć nie podaje szczegółów. Do wszystkich modeli zegarka ma trafić uproszczona wersja tarczy Modular Ultra — dotychczas zarezerwowanej wyłącznie dla Apple Watch Ultra. Obsługa satelitarna rozszerzy się o Apple Maps via satellite oraz przesyłanie zdjęć w Wiadomościach via satellite. Łańcuch dostaw dla tych funkcji zapewni Amazon — po przejęciu Globalstar, Apple i Amazon podpisały stosowną umowę.

    Nowe funkcje Apple Intelligence na zegarku pozostają zależne od iPhone’a i zostaną doprecyzowane 8 czerwca.

    Apple rozsyła zaproszenia na WWDC 2026

    #AirPlay #AirPods #aparat #AppleIntelligence #AppleWatch #Bloomberg #DMA #Enhance #Extend #Focus #Fokus #genaiAppleCom #genmoji #GoogleCast #ImagePlayground #iOS27 #MarkGurman #ModularUltra #PowerOn #Reframe #satelita #ue #VisualIntelligence #watchOS27 #WWDC2026 #zdjęcia
  10. Apple Intelligence trafia do narzędzi dostępności – wózki inwalidzkie sterowane oczami

    W przeddzień WWDC 2026 (jak co roku) Apple ogłosiło coroczny pakiet nowości dostępnościowych — tym razem z wyraźnym akcentem na Apple Intelligence. Jak podaje centrum prasowe Apple, większość ogłoszonych funkcji trafi na urządzenia jeszcze w tym roku. To między innymi: naturalna mowa w Voice Control, szczegółowe opisy w VoiceOver i Magnifier, automatyczne napisy dla wideo oraz sterowanie wózkiem inwalidzkim oczami przez Vision Pro.

    VoiceOver i Magnifier z Apple Intelligence

    Dla użytkowników niewidomych i słabowidzących największą zmianą jest integracja Apple Intelligence z VoiceOver i Magnifier. Nowa funkcja Image Explorer w VoiceOver będzie generować znacznie bardziej szczegółowe opisy obrazów — zdjęć, skanów rachunków czy dokumentów — niż dotychczas. Ulepszony Live Recognition pozwoli nacisnąć przycisk Action i zapytać głosowo o to, co widzi kamera, a następnie zadawać pytania uzupełniające w naturalnym języku. Magnifier otrzyma identyczne możliwości w swoim interfejsie wysokiego kontrastu, do tego z obsługą poleceń głosowych takich jak „przybliż” czy „włącz latarkę”.

    Voice Control mówi to, co widzisz

    Duża zmiana dotyczy też Voice Control — funkcji nawigowania iPhone’em i iPadem wyłącznie głosem. Do tej pory użytkownicy musieli znać dokładne etykiety przycisków lub numery elementów ekranu. Apple Intelligence zmienia to, wprowadzając tryb „say what you see”: zamiast wywoływać element po numerze, można powiedzieć po prostu „naciśnij fioletowy folder” lub „naciśnij przewodnik o najlepszych restauracjach” – to jest absolutna rewolucja na rynku urządzeń wspierających osoby z niepełnosprawnościami, a przecież tutaj mówimy o całym ekosystemie urządzeń.

    Niestety, funkcja ta dostępna będzie na razie tylko po angielsku w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Australii.

    Automatyczne napisy dla każdego wideo

    Nowość, która wykracza poza grupę użytkowników z niepełnosprawnościami — automatycznie generowane napisy dla filmów bez istniejących napisów. System będzie działał lokalnie, na urządzeniu (bez wysyłania audio do chmury), i automatycznie wyświetlał transkrypcję mówionego dialogu w filmach nagranych iPhone’em, otrzymanych od znajomych lub streamowanych online. Funkcja obejmie iPhone’a, iPada, Maca, Apple TV i Apple Vision Pro.

    Ponownie, na starcie dostępna będzie w języku angielskim w USA i Kanadzie.

    Vision Pro steruje wózkiem inwalidzkim

    Najbardziej spektakularną nowością jest sterowanie elektrycznym wózkiem inwalidzkim oczami — przez komputer przestrzenny Apple Vision Pro. System precyzyjnego śledzenia wzroku w headset pozwala użytkownikom, dla których tradycyjny joystick nie jest opcją, poruszać się za pomocą alternatywnych systemów napędowych. Funkcja startuje ze wsparciem dla systemów Tolt i LUCI w USA, przez Bluetooth i przewodowo. Apple zapowiedziało rozszerzanie kompatybilności z kolejnymi systemami wózków. Jak komentuje Jason Snell z Six Colors, to jeden z tych momentów, które przypominają, dlaczego Apple Intelligence — wbrew powszechnemu postrzeganiu — jest czymś więcej niż generowaniem grafik i streszczaniem e-maili.

    Pozostałe nowości

    W pakiecie znalazły się też: Vehicle Motion Cues dla visionOS (dla osób podatnych na chorobę lokomocyjną) – sam korzystam z tej funkcji na iPhonie i iPadzie non stop, gdy się przemieszczam, obsługa gestów twarzy w Vision Pro, Name Recognition w ponad 50 językach (powiadomienie dla niesłyszących, gdy ktoś wymówi ich imię), Larger Text dla tvOS, nowe API do dodawania tłumacza języka migowego do rozmów FaceTime oraz obsługa kontrolera Sony Access jako pada do gier na iOS, iPadOS i macOS.

    Hikawa Grip & Stand w nowych kolorach

    Przy okazji Apple udostępniło globalnie w Apple Store nową wersję Hikawa Grip & Stand for iPhone — adaptacyjnego uchwytu MagSafe zaprojektowanego przez Bailey Hikawa we współpracy z osobami z niepełnosprawnościami ograniczającymi chwyt i mobilność. Akcesoria dostępne są teraz w trzech nowych kolorach, po raz pierwszy na całym świecie, we współpracy z PopSockets.

    Produkt nie jest dostępny w Polsce.

    Więcej o przydatnych funkcjach dostępności posłuchasz w jednym z odcinków mojego podcastu.

    Dwie funkcje iOS 27, które przydadzą się każdemu

    Omówione wyżej ogłoszenie Apple dotyczące nowych funkcji dostępności – bezpośrednio rzutuje na to, co zobaczymy w iOS 27 (i pozostałych systemach z tej rodziny) — choć oficjalnie skierowane do użytkowników z niepełnosprawnościami — w praktyce mogą okazać się przydatne dla niemal każdego.

    Napisy do wszystkiego

    Generated Subtitles to automatyczne generowanie napisów dla filmów, które nie mają własnych napisów — i to dosłownie wszędzie w systemie. Jak zauważa 9to5Mac, funkcja obejmie filmy w mediach społecznościowych, klipy w aplikacji Zdjęcia, wideo w Wiadomościach i każde inne treści wideo odtwarzane na iPhonie, iPadzie, Macu, Apple TV i Vision Pro. Transkrypcja generowana będzie lokalnie, na urządzeniu, bez wysyłania audio do chmury. Wygląd napisów będzie konfigurowalny w ustawieniach lub bezpośrednio w odtwarzaczu.

    Scenariusz, w którym ta funkcja naprawdę błyszczy, jest trywialny: publiczne miejsce, wyciszony telefon, film bez napisów. Do tej pory byłeś zdany na łaskę twórcy lub platformy. Od iOS 27 napisy będą zawsze — niezależnie od źródła wideo. Polscy użytkownicy będą musieli poczekać na rozszerzenie wsparcia językowego.

    Voice Control i zapowiedź agentycznej Siri

    Drugi wątek jest głębszy. Ulepszony Voice Control w iOS 27 pozwoli nawigować telefonem, mówiąc po prostu to, co się widzi na ekranie — „naciśnij fioletowy folder”, „otwórz przewodnik o restauracjach” — zamiast wywoływać elementy po numerach czy dokładnych etykietach. Jak zauważa 9to5Mac, Mark Gurman potwierdził na X, że te same agentyczne możliwości leżące u podstaw nowego Voice Control są wbudowane w Siri w iOS 27.

    To ważny sygnał. W 2024 roku Apple zapowiedziało, że Siri zyska zdolność do wykonywania akcji w aplikacjach i między nimi oraz świadomość tego, co dzieje się na ekranie — obie funkcje zostały opóźnione i nigdy nie trafiły do użytkowników. Teraz Apple pokazało przy okazji funkcji dostępności, że ta architektura faktycznie istnieje i działa. Jeśli iPhone potrafi rozpoznać elementy interfejsu dowolnej aplikacji i zareagować na polecenie w naturalnym języku dla Voice Control, ta sama infrastruktura może działać agentycznie — wykonując wieloetapowe zadania autonomicznie. Jest niemal pewne, że ta funkcja zostanie wykorzystana w okularach Apple Glasses.

    8 czerwca na WWDC dowiemy się, na ile ta obietnica jest tym razem realna.

    Apple rozsyła zaproszenia na WWDC 2026

    #AccessibilityReader #agentycznaAI #AppleIntelligence #dostępność #GeneratedSubtitles #HikawaGrip #iOS27 #Magnifier #MagSafe #MarkGurman #NameRecognition #napisy #OS27 #Siri #SonyAccess #tvOS #VisionPro #VoiceControl #VoiceOver #watchOS #wózekInwalidzki #WWDC2026
  11. iOS 27 se filtra antes de la WWDC26

    A tres semanas de la conferencia de desarrolladores de Apple, el periodista Mark Gurman reveló los detalles más concretos sobre la nueva Siri: una app estilo ChatGPT, control total sobre la privacidad del historial de conversaciones, compatibilidad con modelos de IA de terceros y, sorprendentemente, un cartel de «beta» que la acompañará incluso tras su lanzamiento público (Fuente Bloomberg).

    El 8 de junio Apple presentará iOS 27 en la WWDC26, y las filtraciones de las últimas horas ya permiten anticipar cuál será su protagonista indiscutida: una Siri completamente reinventada. Según la última newsletter de Mark Gurman, Apple tiene todo listo para lanzar no solo la nueva Siri anunciada en la WWDC24, sino también otras novedades inéditas, aunque con un importante cartel de beta.

    El cambio más visible será la llegada de una aplicación dedicada, al estilo de ChatGPT o Gemini. Además de poder invocarse con el clásico «Oye Siri» o con su botón, habrá una sección exclusiva para el asistente, así como atajos y sugerencias rápidas integradas en otras apps del sistema. También se confirmó que Siri estará potenciada por los modelos de Gemini, fruto del acuerdo con Google anunciado a principios de año.

    Pero quizás el aspecto más novedoso y delicado es el enfoque que Apple dará a la privacidad dentro de este nuevo esquema. La nueva app de Siri permitirá elegir cuánto tiempo se conservan las conversaciones, con opciones de borrado automático cada 30 días, al año, o mantenerlas de forma indefinida. Una fórmula similar a la que ya existe en la app Mensajes. La diferencia que Apple quiere remarcar respecto a sus competidores es que estas medidas de privacidad formarán parte del sistema desde el principio y no dependerán de un modo temporal o incógnito que haya que activar manualmente.

    En cuanto a la integración con terceros, Apple apunta a convertir a Siri en una capa de orquestación entre modelos. El sistema no dependería exclusivamente de un único motor de IA, sino que podría decidir cuándo recurrir a modelos propios y cuándo derivar la consulta a servicios de terceros, con la idea de que el usuario no tenga que preocuparse de qué IA está respondiendo, sino simplemente recibir el mejor resultado posible dentro de un entorno controlado por Apple.

    Uno de los detalles más llamativos —y reveladores— de la filtración es que Apple añadirá una señal de «beta» en la nueva Siri, no solo durante los meses de prueba del verano, sino también cuando se lance al público general. Lejos de ser una señal de alarma, el antecedente de Apple Intelligence —lanzada a fines de 2024 y que todavía lleva el cartel de beta en los ajustes— sugiere que se trata de una estrategia deliberada para gestionar expectativas y dejar en claro que la tecnología sigue en evolución activa.

    Ese mismo 8 de junio, tras el evento, se lanzarán las primeras betas para desarrolladores, las públicas llegarán en julio y las versiones definitivas para todos los usuarios están previstas para mediados de septiembre. La cuenta regresiva para la mayor renovación de Siri en la historia de Apple ya comenzó.

    #APPLE #AppleIntelligence #arielmcorg #chatgpt #gemini #infosertec #InteligenciaArtificial #iOS27 #iPadOS27 #iPhone #macOS27 #MarkGurman #NovedadesApple #PORTADA #privacidad #Siri #tecnologia #WWDC26
  12. iOS 27 se filtra antes de la WWDC26

    A tres semanas de la conferencia de desarrolladores de Apple, el periodista Mark Gurman reveló los detalles más concretos sobre la nueva Siri: una app estilo ChatGPT, control total sobre la privacidad del historial de conversaciones, compatibilidad con modelos de IA de terceros y, sorprendentemente, un cartel de «beta» que la acompañará incluso tras su lanzamiento público (Fuente Bloomberg).

    El 8 de junio Apple presentará iOS 27 en la WWDC26, y las filtraciones de las últimas horas ya permiten anticipar cuál será su protagonista indiscutida: una Siri completamente reinventada. Según la última newsletter de Mark Gurman, Apple tiene todo listo para lanzar no solo la nueva Siri anunciada en la WWDC24, sino también otras novedades inéditas, aunque con un importante cartel de beta.

    El cambio más visible será la llegada de una aplicación dedicada, al estilo de ChatGPT o Gemini. Además de poder invocarse con el clásico «Oye Siri» o con su botón, habrá una sección exclusiva para el asistente, así como atajos y sugerencias rápidas integradas en otras apps del sistema. También se confirmó que Siri estará potenciada por los modelos de Gemini, fruto del acuerdo con Google anunciado a principios de año.

    Pero quizás el aspecto más novedoso y delicado es el enfoque que Apple dará a la privacidad dentro de este nuevo esquema. La nueva app de Siri permitirá elegir cuánto tiempo se conservan las conversaciones, con opciones de borrado automático cada 30 días, al año, o mantenerlas de forma indefinida. Una fórmula similar a la que ya existe en la app Mensajes. La diferencia que Apple quiere remarcar respecto a sus competidores es que estas medidas de privacidad formarán parte del sistema desde el principio y no dependerán de un modo temporal o incógnito que haya que activar manualmente.

    En cuanto a la integración con terceros, Apple apunta a convertir a Siri en una capa de orquestación entre modelos. El sistema no dependería exclusivamente de un único motor de IA, sino que podría decidir cuándo recurrir a modelos propios y cuándo derivar la consulta a servicios de terceros, con la idea de que el usuario no tenga que preocuparse de qué IA está respondiendo, sino simplemente recibir el mejor resultado posible dentro de un entorno controlado por Apple.

    Uno de los detalles más llamativos —y reveladores— de la filtración es que Apple añadirá una señal de «beta» en la nueva Siri, no solo durante los meses de prueba del verano, sino también cuando se lance al público general. Lejos de ser una señal de alarma, el antecedente de Apple Intelligence —lanzada a fines de 2024 y que todavía lleva el cartel de beta en los ajustes— sugiere que se trata de una estrategia deliberada para gestionar expectativas y dejar en claro que la tecnología sigue en evolución activa.

    Ese mismo 8 de junio, tras el evento, se lanzarán las primeras betas para desarrolladores, las públicas llegarán en julio y las versiones definitivas para todos los usuarios están previstas para mediados de septiembre. La cuenta regresiva para la mayor renovación de Siri en la historia de Apple ya comenzó.

    #APPLE #AppleIntelligence #arielmcorg #chatgpt #gemini #infosertec #InteligenciaArtificial #iOS27 #iPadOS27 #iPhone #macOS27 #MarkGurman #NovedadesApple #PORTADA #privacidad #Siri #tecnologia #WWDC26
  13. Times of India | iOS 27 may let you build your own Camera app interface

    AI generated summary, Read the full article for complete information.

    Apple’s upcoming iOS 27 will let iPhone users design their own Camera app layout by adding “widget” controls—such as flash, exposure, timer, resolution and depth‑of‑field—and placing them wherever they prefer along the top of the screen. The new “Add Widgets” tray offers basic, manual and settings categories, with separate widget sets for each shooting mode, while a dedicated Siri mode inside the Camera lets users ask the assistant to identify objects, translate text or fetch information without leaving the viewfinder. Apple is also moving the control‑panel button next to the shutter button, introducing new grid and level tools, and keeping the existing default layout as an opt‑in “advanced” option. Alongside the camera changes, iOS 27 will bring a refreshed Siri animation in the Dynamic Island, a swipe‑down “Search or Ask” bar that integrates ChatGPT and Google Gemini, a cleaner Safari start page, and a Weather app panel that shows rain and wind details at a glance. Apple is expected to unveil iOS 27 at WWDC 2026 on June 8.

    Read more: timesofindia.indiatimes.com/te

    #Apple #MarkGurman #ChatGPT #GoogleGemini #Safari #WWDC #DynamicIsland #iPhone #Siri #

  14. iOS 27: nowa Siri z własną aplikacją i w pełni konfigurowalny Aparat

    Niespełna miesiąc przed WWDC 2026 Mark Gurman z Bloomberga opublikował dziś obszerny materiał opisujący dwa z największych planowanych przez Apple zmian w iOS 27. Pierwszy dotyczy Siri, drugi — aplikacji Aparat.

    Oba potwierdzają i uzupełniają to, o czym pisałem już wcześniej na łamach iMagazine.

    iOS 27 – co wiemy przed WWDC?

    Siri z własną aplikacją i nowym gestem

    Jak podają MacRumors9to5Mac na podstawie raportu Bloomberga, Siri w iOS 27 przechodzi gruntowną przebudowę. Po wywołaniu asystenta w Dynamic Island pojawi się animacja w kształcie pigułki, a odpowiedź Siri wyświetli się jako przezroczysta karta z wynikami. Przeciągnięcie jej w górę otworzy widok rozmowy przypominający interfejs iMessage — z kartami pogody, notatek, nadchodzących wydarzeń i innych informacji dopasowanych do kontekstu zapytania.

    Po raz pierwszy Siri dostanie też własną, dedykowaną aplikację. Będzie w niej widoczna historia poprzednich rozmów (wyświetlana jako siatka kafelków z podsumowaniami), pasek wyszukiwania i przycisk „+” do rozpoczęcia nowej konwersacji. Aplikacja obsłuży zarówno wpisywanie tekstu, jak i polecenia głosowe, a użytkownik będzie mógł przesyłać do Siri zdjęcia i dokumenty — podobnie jak w ChatGPT czy Gemini.

    Drugą istotną zmianą jest nowy ogólnosystemowy gest wyszukiwania: przeciągnięcie palcem w dół od górnej środkowej krawędzi ekranu w dowolnej aplikacji wywoła pasek „Search or Ask” w Dynamic Island. Gurman opisuje tę funkcję jako rozbudowany odpowiednik Spotlight — wyświetlający bardziej zaawansowane wyniki, wzbogacone o dane z aplikacji. Pod paskiem będzie można też wybrać inne chatboty zamiast Siri — ChatGPT, Gemini lub inne usługi AI firm trzecich, które Apple planuje dopuścić jako zamienniki domyślnych narzędzi Apple Intelligence.

    Przy okazji Apple przeprojektuje aplikację Image Playground: uproszczony interfejs tworzenia obrazków, nowa opcja „opisz zmianę” do edycji wygenerowanych grafik i siatka poprzednich projektów z bardziej zaokrąglonymi krawędziami. Firma testuje też nowe modele generowania obrazów, które mają dawać bardziej realistyczne rezultaty.

    Aparat do ustawienia pod siebie

    Drugi duży wątek z dzisiejszego raportu to gruntowna zmiana w aplikacji Aparat, opisana przez MacRumors9to5Mac. Apple planuje wprowadzić do Aparatu system konfigurowalnych widgetów — elementów sterujących, które użytkownik będzie mógł samodzielnie wybierać i układać w dowolnej kolejności u góry interfejsu. Widgety będą podzielone na trzy kategorie: podstawowe, manualne i ustawienia. Wśród dostępnych kontrolek znajdą się lampa błyskowa, ekspozycja, timer, głębia ostrości, style zdjęć i rozdzielczość.

    Domyślny układ pozostanie bez zmian — szybkie przyciski dla lampy, Live Photos i trybu nocnego. Nowy, konfigurowalny widok będzie dodatkową warstwą skierowaną do bardziej wymagających użytkowników. Każdy tryb (zdjęcia, wideo, Siri) będzie miał własny, niezależny zestaw widgetów.

    Przy okazji Apple zmienia też układ interfejsu: widok wszystkich ustawień Aparatu, który dotychczas wywoływało się z prawego górnego rogu ekranu, przenosi się w prawo od przycisku migawki. Pojawią się też nowe opcje siatki i poziomicy.

    Zmiany w Pogodzie, Safari i Liquid Glass

    Poza Siri i Aparatem Bloomberg wymienia kilka mniejszych zmian. W aplikacji Pogoda pojawi się nowy panel Warunki do szybkiego przełączania między temperaturą, opadami i wiatrem. Safari dostanie odświeżoną stronę startową z czterema zakładkami u góry: Ulubione, Zakładki, Lista czytelnika i Historia. W wielu aplikacjach systemowych — Apple Music, Podcasty, Wiadomości, Apple TV — wyszukiwanie wróci do wspólnego paska nawigacji, zamiast być wydzielone osobno tak jak po wprowadzeniu Liquid Glass w iOS 26. Do tego nowa animacja klawiatury (klawisze wysuwają się od dołu ekranu) i opcje cofnij/ponów przy dostosowywaniu ekranu głównego.

    iOS 27 zostanie zaprezentowany podczas WWDC 2026, które rozpoczyna się 8 czerwca.

    WWDC 2026 już 8 czerwca. Apple zaprasza deweloperów z całego świata

    #aparat #AppleIntelligence #Bloomberg #ChatGPT #DynamicIsland #Gemini #ImagePlayground #iOS27 #iPhone #LiquidGlass #MarkGurman #pogoda #Safari #Siri #VisualIntelligence #WWDC2026
  15. Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę

    Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.

    Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.

    Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027

    Dwie kamery to za mało na magię

    Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.

    Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.

    Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.

    Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.

    Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?

    Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.

    Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.

    #Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro
  16. Twórca Vision Pro rozważa odejście. Przetasowania na szczytach władzy w Apple

    Mike Rockwell, główny inżynier stojący za projektem gogli Vision Pro oraz obecny szef zespołu przebudowującego asystentkę Siri, rozważa opuszczenie struktur Apple.

    Według najnowszych doniesień menedżer może odejść z firmy lub przejść do roli doradczej już w przyszłym roku. To kolejny sygnał świadczący o głębokich roszadach w Cupertino w przededniu zapowiadanej zmiany na stanowisku dyrektora generalnego.

    Tim Cook oddaje stery, twórca iPhone’a Air nowym CEO Apple

    Jak wynika z informacji opublikowanych przez Marka Gurmana z agencji Bloomberg, Rockwell nie jest do końca zadowolony ze swojej obecnej pozycji. Według nieoficjalnych źródeł menedżer ma zastrzeżenia co do faktu, że po zmianach strukturalnych musi raportować bezpośrednio do Craiga Federighiego (szefa oprogramowania). Jego ambicje sięgały znacznie wyżej – w kuluarach mówiło się, że był on szykowany do roli decyzyjnej, przypominającej stanowisko głównego dyrektora technologicznego (CTO). Miałby w niej wyznaczać strategiczny kierunek rozwoju sprzętu i sztucznej inteligencji.

    Ambicje zderzone z rynkową rzeczywistością

    Plan ten opierał się jednak na założeniu, że urządzenia ubieralne (na czele z komputerem przestrzennym) staną się fundamentem nowej ery w historii Apple, docelowo zastępując iPhone’a. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te prognozy. Vision Pro nie zdobyło szerokiej popularności, a barierą nie do przejścia dla większości konsumentów okazała się bardzo wysoka cena (3499 dolarów) oraz fizyczny ciężar samego urządzenia.

    W obliczu tych rynkowych trudności trajektoria kariery Rockwella uległa zmianie. W marcu 2025 roku powierzono mu projekt gruntownej przebudowy Siri. Był to efekt utraty zaufania Tima Cooka do dotychczasowych postępów w dziedzinie AI, nad którymi wcześniej czuwał John Giannandrea.

    Raport Bloomberga sugeruje jednak, że Rockwell nie zamierza porzucać statku w połowie rejsu. Najprawdopodobniej dokończy on prace nad nową generacją asystenta głosowego, która według doniesień ma zadebiutować wraz z systemem iOS 27, i dopiero wtedy podejmie ostateczne decyzje zawodowe.

    Jesienna zmiana warty

    Ewentualne odejście Rockwella to tylko jeden z elementów znacznie większej układanki. Raport zwraca uwagę na fakt, że cała kadra kierownicza wyższego szczebla rozważa obecnie swoje kolejne kroki w związku ze zbliżającą się, historyczną zmianą. Przypomnijmy, że we wrześniu stery w Apple ma przejąć John Ternus, zastępując na stanowisku dyrektora generalnego Tima Cooka.

    Według przecieków, odejście na emeryturę sonduje już szefowa działu HR i sprzedaży detalicznej Deirdre O’Brien, a szefowa spraw rządowych Kate Adams ma ustąpić ze stanowiska jeszcze w tym roku. Jeśli dodamy do tego weteranów, którzy zbliżają się do czterech dekad pracy w firmie – takich jak Greg Joswiak, Phil Schiller czy Eddy Cue – staje się jasne, że nowa administracja Ternusa będzie musiała w niedalekiej przyszłości zbudować zarząd Apple praktycznie od zera.

    #Apple #biznes #iOS27 #JohnTernus #MarkGurman #MikeRockwell #przecieki #Siri #TimCook #VisionPro #zmianyKadrowe
  17. Trzęsienie ziemi na szczycie Apple. Szef od sztucznej inteligencji odchodzi

    Gigant z Cupertino oficjalnie rozstaje się z człowiekiem, który miał wprowadzić markę w nową erę sztucznej inteligencji.

    John Giannandrea, ściągnięty z Google w 2018 roku, opuszcza swoje stanowisko. Za tą decyzją stoją nie tylko rozczarowujące debiuty nowych technologii, ale też bezwzględna specyfika zarządzania w najwyższych strukturach firmy.

    Jak informuje świetnie zorientowany w sprawach Apple Mark Gurman w swoim najnowszym biuletynie „Power On”, bieżący tydzień jest ostatnim dla Johna Giannandrei w biurach w Cupertino. Oficjalnym powodem wyboru tej konkretnej daty jest 15 kwietnia – to właśnie w tym dniu ustępujący dyrektor nabędzie prawa do swojej ostatniej transzy akcji pracowniczych.

    W branżowym żargonie taki stan określa się mianem „resting and vesting” (odpoczywanie i oczekiwanie na nabycie praw do akcji). Proces marginalizacji Giannandrei trwał bowiem od ponad roku.

    Powolne wygaszanie roli i podział władzy

    Pozycja dyrektora zaczęła zauważalnie słabnąć w marcu 2025 roku. Było to bezpośrednie pokłosie rozczarowującego startu pakietu Apple Intelligence oraz ciągłych, irytujących zarząd opóźnień w odświeżaniu asystentki Siri.

    Zabrano mu wówczas nadzór nad projektami związanymi z Siri oraz robotyką, a pod koniec zeszłego roku oficjalnie ogłoszono, że w 2026 roku przejdzie na emeryturę. Jego dotychczasowe obowiązki, w tym rozwój modeli fundamentowych oraz testowanie systemów AI, zostały rozdzielone pomiędzy zaufanych weteranów firmy. Przejęli je:

    • Craig Federighi – główny wiceprezes ds. inżynierii oprogramowania.
    • Eddy Cue – starszy wiceprezes ds. usług.
    • Sabih Khan – starszy wiceprezes ds. operacyjnych.

    Sam Giannandrea najprawdopodobniej nie dołączy do żadnego z głównych rynkowych rywali. Eksperci przewidują, że zajmie się zasiadaniem w radach nadzorczych oraz doradzaniem start-upom technologicznym.

    Syndrom zamkniętego kręgu

    Odejście tak dużego nazwiska rodzi pytania o to, dlaczego Timowi Cookowi tak trudno jest zatrzymać w firmie wybitnych liderów z zewnątrz. Gurman diagnozuje ten problem niezwykle ostro, obalając mit, jakoby dyrektor generalny po prostu nie radził sobie z zewnętrznymi rekrutacjami.

    Problem leży w samej architekturze władzy. Najwyższe szczeble Apple są zarządzane niczym mała, hermetyczna firma rodzinna, w której decyzyjność spoczywa w rękach zaledwie garstki osób. Jeśli menedżer nie wejdzie do tego ścisłego, wewnętrznego kręgu – co jest niemal niemożliwe dla osób z zewnątrz – po prostu nie ma wystarczającej władzy i uprawnień, aby przeprowadzić w organizacji realne, strukturalne zmiany.

    Apple wstrzymuje zamówienia na wybrane konfiguracje Mac mini i Mac Studio

    #Apple #AppleIntelligence #JohnGiannandrea #MarkGurman #Siri #sztucznaInteligencja #technologie #TimCook #zarząd
  18. Śmiały ruch Apple w segmencie budżetowym? Tani MacBook może zadebiutować już w tym tygodniu

    Wiele wskazuje na to, że Apple zaprezentuje w tym tygodniu urządzenie, o którym plotkowano od lat.

    Zamiast skupiać się wyłącznie na rekordach wydajności w drogich modelach Pro, firma z Cupertino prawdopodobnie spróbuje swoich sił w segmencie tanich komputerów. Według nieoficjalnych doniesień, nowy MacBook ma stanowić pomost dla użytkowników, którzy dotychczas wybierali maszyny z systemem Windows lub tanie Chromebooki.

    O budżetowym laptopie z logo nadgryzionego jabłka mówi się w kuluarach od niemal roku. Mark Gurman z agencji Bloomberg donosi, że sprzęt może być już gotowy do rynkowego debiutu. Jeśli przecieki się potwierdzą, maszyna zaoferuje aluminiową obudowę dostępną w wielu żywych wariantach kolorystycznych, co stanowiłoby wyraźny ukłon w stronę sektora edukacyjnego i młodszych klientów.

    Architektura mobilna w komputerze osobistym

    Aby obniżyć koszty produkcji, inżynierowie musieli pójść na pewne kompromisy. Z raportów wynika, że komputer zostanie wyposażony w nieco mniejszy, 12,9-calowy ekran, który prawdopodobnie będzie pozbawiony technologii True Tone i zaoferuje niższą jasność maksymalną niż modele z serii Air.

    Najciekawiej zapowiada się jednak kwestia podzespołów. Sercem urządzenia ma być układ A18 Pro – ten sam, który napędza flagowego iPhone’a 16 Pro. Choć hasło „procesor ze smartfona” może brzmieć zachowawczo, warto pamiętać o szerszym kontekście. Architektura mobilnych układów z serii A od lat dorównuje (a nierzadko wręcz przewyższa) wydajnością tradycyjne, laptopowe procesory x86. Wykorzystanie tego chipu w MacBooku to logiczny, strategiczny krok Apple w stronę unifikacji architektury i maksymalnego cięcia kosztów własnych. Z przecieków wynika, że procesorowi będzie towarzyszyć 8 GB pamięci RAM, a wbudowana przestrzeń na dane wyniesie 256 GB lub 512 GB.

    Magnes na nowych klientów

    Według źródeł Bloomberga, wewnątrz Apple panuje przekonanie, że nowy komputer zaoferuje rewelacyjny stosunek jakości do ceny. Firma ma nadzieję, że tak skalkulowany sprzęt przyciągnie osoby, które dotychczas korzystały z budżetowych maszyn konkurencji. Może to być również istotny argument dla posiadaczy iPhone’ów, którzy do tej pory omijali laptopy z systemem macOS ze względów czysto finansowych.

    Największą niewiadomą i jednocześnie głównym atutem ma być ostateczna cena. Nieoficjalne źródła sugerują, że cennik może otwierać kwota około 599 dolarów. Jeśli ten pułap się potwierdzi, będzie to najtańszy przenośny Mac od lat. Przewidywane zainteresowanie jest rzekomo tak duże, że pracownicy salonów Apple Store zostali już uprzedzeni o możliwych nadgodzinach w dniach premiery.

    Maraton ogłoszeń startuje lada moment

    Ile z tych plotek okaże się prawdą? Przekonamy się w ciągu najbliższych dni. Apple zaplanowało nietypowy, kilkudniowy maraton ogłoszeń, który wystartuje w poniedziałek, 2 marca, a zakończy się specjalnym wydarzeniem z udziałem mediów w środę, 4 marca. Oprócz budżetowego komputera, analitycy spodziewają się również odświeżonych modeli MacBooków Air i Pro z układami M5, nowych iPadów oraz premiery iPhone’a 17e.

    MacBook Pro z ekranem dotykowym i Dynamic Island – nowe szczegóły

    #AppleA18Pro #budżetowyLaptopApple #Chromebook #MacBookPlotki #MarkGurman #nowościApple2026 #premieryAppleMarzec #taniMac #taniMacBook
  19. Rumored budget MacBook might ship in bright yellow, green, blue and pink

    Instead of plastic, this rumored budget MacBook is said to keep an aluminum shell while experimenting with playful colors that echo the 24‑inch iMac.

    gadgetbond.com/apple-cheaper-m

  20. Siri wird endlich smart: iOS 26.4 bringt Google Gemini – ab 23. Februar in der Beta

    Die neue Siri versteht Kontext, führt Dialoge und arbeitet mit Google Gemini. Das größte iPhone-Update seit Jahren kommt – aber nur für aktuelle Modelle. Was passiert gerade? Apple hat jahrelang an einer besseren Siri gearbeitet – und scheiterte. Jetzt holt sich der Konzern Verstärkung: Ab Februar 2026 nutzt Siri Google Gemini, das KI-Modell hinter Googles eigenem Chatbot. Das bestätigt Bloomberg-Reporter Mark Gurman in seinem Newsletter „Power On“. Die erste Beta von iOS 26.4 […]

    dasnetzundich.de/siri-wird-end

  21. CarPlay is opening up to third-party AI assistants

    Apple is preparing a smarter Siri while rivals join in.

    gadgetbond.com/apple-carplay-a

  22. Zaskakujący zwrot akcji. Wiosenny „HomePad” od Apple może mieć robotyczną, obrotową podstawę

    Do tej pory scenariusz wydawał się prosty: tej wiosny dostajemy prosty ekran z głośnikiem, a za rok – zaawansowanego robota z ramieniem.

    Najnowszy raport The Information burzy ten porządek. Okazuje się, że sprzęt, który zobaczymy za kilka tygodni, może być bardziej „żywy”, niż sądziliśmy.

    On się rusza!

    Według Wayne’a Ma z The Information, urządzenie Apple planowane na wiosnę 2026 roku (czyli lada moment) ma posiadać „zrobotyzowaną, obrotową podstawę” (robotic swiveling base).

    To informacja, która elektryzuje analityków. Wcześniejsze plotki sugerowały, że wiosenna premiera (zbiegająca się z debiutem iOS 26.4 i nowej Siri) dotyczy statycznego urządzenia – czegoś w rodzaju HomePoda z przyklejonym ekranem, który postawimy w kuchni czy na szafce nocnej. Tymczasem wizja „obrotowej podstawy” sugeruje, że urządzenie będzie mogło śledzić użytkownika poruszającego się po pokoju. To funkcja znana np. z Amazon Echo Show 10, ale w wykonaniu Apple spodziewamy się znacznie płynniejszej integracji z AI.

    Gurman vs. Ma: starcie tytanów przecieków

    Mamy tu ciekawy konflikt doniesień:

    • Mark Gurman (Bloomberg): twierdził, że wiosenny model to prosta konstrukcja (ekran + głośnik), a prawdziwy „robot” z ramieniem 360 stopni i „wizualną osobowością” to projekt na rok 2027 (o cenie rzędu 1000 USD).
    • Wayne Ma (The Information): sugeruje, że element robotyki dostaniemy już teraz, w tańszym modelu.

    Możliwe, że prawda leży pośrodku. „Obrotowa podstawa” to nie to samo co „robotyczne ramię”. Być może Apple zdecydowało się na kompromis: wiosenny Home Hub będzie się obracał (lewo-prawo), by zawsze widzieć naszą twarz podczas rozmów FaceTime czy wydawania komend Siri, ale nie będzie miał skomplikowanej mechaniki pochylania ekranu.

    Czy naprawdę potrzebujemy HomePada?

    Idealny moment

    Niezależnie od tego, czy będzie się kręcił, czy nie – premiera wydaje się przesądzona. Apple potrzebuje fizycznego nosiciela dla swojej nowej, opartej na Gemini Siri, która trafi do użytkowników wraz z iOS 26.4. Urządzenie, które samo odwraca się w twoją stronę, gdy mówisz „Hej Siri”, byłoby potężnym sygnałem, że Apple w końcu traktuje Smart Home (i AI) poważniej.

    #AppleHomeHub #HomePadRobot #iOS264 #MarkGurman #news #obrotowaPodstawa #TheInformation #WayneMa
  23. „HomePad” nadchodzi. Nowy sprzęt Apple z ekranem i AI może zadebiutować już tej wiosny

    Wygląda na to, że Apple wreszcie budzi się z zimowego snu w kategorii Smart Home. Po latach plotek i fałszywych startów, najnowsze raporty The Information i 9to5Mac wskazują, że tajemnicze urządzenie łączące cechy HomePoda i iPada jest gotowe do premiery.

    Wiosenne przebudzenie

    Według The Information, Apple celuje z premierą w wiosnę 2026 roku. Termin ten nie jest przypadkowy. Idealnie pokrywa się z planowanym wydaniem iOS 26.4, który ma przynieść „nową Siri” napędzaną przez silnik Google Gemini.

    Urządzenie, roboczo nazywane przez media „HomePad” lub „HomePod Touch”, ma być centralnym hubem dla domowej sztucznej inteligencji. To logiczny ruch – skoro Siri w końcu „zmądrzeje”, potrzebuje dedykowanego naczynia, które postawimy w kuchni czy salonie.

    Czy naprawdę potrzebujemy HomePada?

    Ekran, głośnik i… robot?

    Czym właściwie będzie to urządzenie? Tu raporty są zgodne co do bazy, ale różnią się w detalach:

    • Pewniaki: mały ekran dotykowy, wysokiej klasy głośniki i głęboka integracja z Apple Intelligence.
    • Kontrowersje: źródła The Information twierdzą, że urządzenie będzie wyposażone w „zrobotyzowaną, obrotową podstawę”, która pozwoli ekranowi śledzić wzrok użytkownika (podobnie jak w Amazon Echo Show 10).

    Tu jednak wkracza Mark Gurman z Bloomberga, który studzi emocje. Według niego, Apple pracuje nad dwoma urządzeniami:

    • Tańszym „HomePadem” (ekran + głośnik), który zobaczymy teraz.
    • Drogim, w pełni zrobotyzowanym ramieniem, które pojawi się dopiero w przyszłym roku (lub później).

    Dlaczego teraz?

    Opóźnienie premiery (pierwotnie mówiło się o marcu 2025) ma teraz sens. Apple nie chciało wypuszczać sprzętu „AI-first” bez działającego AI. Teraz, gdy umowa z Google jest dopięta, a modele Gemini działają na serwerach Private Cloud Compute, „HomePad” w końcu ma rację bytu.

    Czy Apple w końcu namiesza w naszych salonach, czy będzie to tylko „iPad przyklejony do głośnika”? Przekonamy się prawdopodobnie już w marcu.

    #AppleHomePodZEkranem #AppleSmartHome #HomePad #MarkGurman #news #SiriAI #TheInformation
  24. Układanka ułożona. John Ternus przejmuje kontrolę nad designem Apple – to już nie wyścig, to namaszczenie

    W grudniu pisaliśmy o przejściu Jeffa Williamsa do rady nadzorczej Disneya, co w praktyce wykluczyło go z gry o fotel prezesa Apple. Dziś dostajemy brakujący element tej układanki. Mark Gurman donosi, że John Ternus po cichu przejął kontrolę nad najważniejszym działem w firmie. Następca Tima Cooka został de facto wybrany.

    Cichy awans na „wicekróla”

    Według najnowszych informacji Marka Gurmana z Bloomberga, pod koniec ubiegłego roku w strukturach Apple doszło do kluczowej konsolidacji władzy. John Ternus, szef inżynierii sprzętowej (SVP of Hardware Engineering), otrzymał nadzór nad zespołami projektowymi (Design Team).

    Ternus is now the “executive sponsor” of Apple’s design team, representing the critical function on Apple’s executive team. The move was under-the-radar: on paper, the teams report to Tim Cook despite Ternus’s role. https://t.co/hW6zbLcaEH

    — Mark Gurman (@markgurman) January 22, 2026

    Formalnie zespoły te raportują na papierze do Tima Cooka. W praktyce jednak to Ternus został mianowany ich „sponsorem wykonawczym” (executive sponsor). To on trzyma teraz w ręku dwie potężne lejce: inżynierię (jak to działa) i design (jak to wygląda).

    Williams out, droga wolna

    Jeszcze rok temu spekulowano, że naturalnym następcą Cooka będzie Jeff Williams – mistrz operacji i łańcucha dostaw. Jednak jego niedawne dołączenie do zarządu The Walt Disney Company było jasnym sygnałem (wiele innych pojawiało się już wcześniej): weteran Apple szykuje się do roli „męża stanu” biznesu, a nie CEO w Cupertino.

    W tym kontekście awans Ternusa nie jest elementem rywalizacji. Jest wypełnieniem luki. Apple pod wodzą Ternusa będzie firmą inną niż za czasów Cooka i Williamsa. Będzie rządzona przez „produktowca”, inżyniera z krwi i kości, który w ostatnich latach firmował twarzą przejście na Apple Silicon.

    Były COO Apple, Jeff Williams, został nominowany do zarządu The Walt Disney Company

    Nowa era Apple

    Skupienie władzy nad designem i inżynierią w jednym ręku to powrót do korzeni, choć w nowym wydaniu. Ternus jest pragmatykiem. Jego rządy nad studiem projektowym oznaczają ostateczny koniec ery Jony’ego Ive’a, w której forma często dominowała nad funkcją.

    Patrząc na nasze wcześniejsze doniesienia o możliwym odejściu Tima Cooka w 2026 roku, scenariusz jest dziś najbardziej logiczny, choć Apple do samego końca nie ogłosi tego wprost: John Ternus właśnie odbywa swoje ostatnie szkolenie przed przejęciem sterów chyba najbardziej rozpoznawalnej firmy świata.

    Tim Cook może ustąpić ze stanowiska CEO Apple Inc. już w 2026 roku

     

    #AppleDesignTeam #JeffWilliamsDisney #JohnTernus #MarkGurman #news #sukcesjaWApple #TimCookRezygnacja