#inteligentneokulary — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #inteligentneokulary, aggregated by home.social.
-
Szef Samsunga potwierdza: nadchodzi Galaxy Z Fold 8 Ultra i inteligentne okulary
Wokół letniej konferencji Galaxy Unpacked 2026 narosło wiele spekulacji, a branżowe przecieki od tygodni wskazywały na spore zmiany w portfolio koreańskiego producenta. Głos w sprawie postanowił zabrać szef działu mobilnego Samsunga, TM Roh.
W najnowszym manifeście przed premierą zaplanowaną na 22 lipca w Londynie, menedżer bezpośrednio potwierdził kluczowe doniesienia. Nadchodząca generacja urządzeń przeniesie sztuczną inteligencję Galaxy AI poza ekrany smartfonów, a do oferty składanych modeli oficjalnie dołączy nowy format.
Dla rynku to dowód na to, że Samsung zmienia dotychczasową strategię i wprowadza modyfikacje, by odpowiedzieć na nadchodzącą konkurencję ze strony Apple.
Trzy składane smartfony i debiut Folda Ultra
Najważniejszy wniosek z oświadczenia TM Roha dotyczy zmiany formy i zmniejszenia grubości konstrukcji elastycznych urządzeń. Słowa prezesa potwierdzają doniesienia z fabryk: Samsung po raz pierwszy pokaże latem trzy urządzenia z elastycznym ekranem. Obok modeli Galaxy Z Flip 8 i Galaxy Z Fold 8, na scenie zadebiutuje wyczekiwany Galaxy Z Fold 8 Ultra.
Wersja Ultra ma zmienić dotychczasowe proporcje, oferując:
- Szerszy i wygodniejszy w obsłudze zewnętrzny wyświetlacz.
- Cieńszą obudowę, w której zmieści się aparat 200 MP znany z serii S26 Ultra.
- Nową konstrukcję zawiasu, która redukuje widoczną bruzdę w miejscu składania ekranu.
Inteligentne okulary stają się faktem
Drugim elementem zapowiedzi Roha jest wskazanie na inteligentne okulary jako nowy punkt styku z technologią. To oficjalne potwierdzenie wcześniejszych doniesień na temat projektu Galaxy Glasses, rozwijanego wspólnie z Google i Qualcommem.
Samsung Galaxy Glasses na pierwszych wideo. Okulary z Android XR rzucają wyzwanie Mecie
Okulary, obsługiwane przez asystenta Google Gemini, nie będą ciężkimi goglami do wirtualnej rzeczywistości. To lekki, codzienny gadżet wyposażony w dyskretne kamery. Urządzenie ma analizować obraz przed oczami użytkownika i za pomocą algorytmów AI udzielać głosowych podpowiedzi – od nawigacji na żywo po tłumaczenie znaków.
Uzupełnieniem oferty wearables będą zegarki Galaxy Watch 9 oraz sportowy Galaxy Watch Ultra 2 z rozbudowanymi czujnikami monitorowania regeneracji i integracją z systemem domowym SmartThings. Oficjalna transmisja z Londynu wystartuje 22 lipca o godzinie 15:00 czasu polskiego.
#GalaxyAI #GalaxyGlasses #GalaxyUnpacked2026 #GalaxyWatchUltra2 #GalaxyZFlip8 #GalaxyZFold8Ultra #GoogleGemini #inteligentneOkulary #Samsung #TMRoh -
Szef Samsunga potwierdza: nadchodzi Galaxy Z Fold 8 Ultra i inteligentne okulary
Wokół letniej konferencji Galaxy Unpacked 2026 narosło wiele spekulacji, a branżowe przecieki od tygodni wskazywały na spore zmiany w portfolio koreańskiego producenta. Głos w sprawie postanowił zabrać szef działu mobilnego Samsunga, TM Roh.
W najnowszym manifeście przed premierą zaplanowaną na 22 lipca w Londynie, menedżer bezpośrednio potwierdził kluczowe doniesienia. Nadchodząca generacja urządzeń przeniesie sztuczną inteligencję Galaxy AI poza ekrany smartfonów, a do oferty składanych modeli oficjalnie dołączy nowy format.
Dla rynku to dowód na to, że Samsung zmienia dotychczasową strategię i wprowadza modyfikacje, by odpowiedzieć na nadchodzącą konkurencję ze strony Apple.
Trzy składane smartfony i debiut Folda Ultra
Najważniejszy wniosek z oświadczenia TM Roha dotyczy zmiany formy i zmniejszenia grubości konstrukcji elastycznych urządzeń. Słowa prezesa potwierdzają doniesienia z fabryk: Samsung po raz pierwszy pokaże latem trzy urządzenia z elastycznym ekranem. Obok modeli Galaxy Z Flip 8 i Galaxy Z Fold 8, na scenie zadebiutuje wyczekiwany Galaxy Z Fold 8 Ultra.
Wersja Ultra ma zmienić dotychczasowe proporcje, oferując:
- Szerszy i wygodniejszy w obsłudze zewnętrzny wyświetlacz.
- Cieńszą obudowę, w której zmieści się aparat 200 MP znany z serii S26 Ultra.
- Nową konstrukcję zawiasu, która redukuje widoczną bruzdę w miejscu składania ekranu.
Inteligentne okulary stają się faktem
Drugim elementem zapowiedzi Roha jest wskazanie na inteligentne okulary jako nowy punkt styku z technologią. To oficjalne potwierdzenie wcześniejszych doniesień na temat projektu Galaxy Glasses, rozwijanego wspólnie z Google i Qualcommem.
Samsung Galaxy Glasses na pierwszych wideo. Okulary z Android XR rzucają wyzwanie Mecie
Okulary, obsługiwane przez asystenta Google Gemini, nie będą ciężkimi goglami do wirtualnej rzeczywistości. To lekki, codzienny gadżet wyposażony w dyskretne kamery. Urządzenie ma analizować obraz przed oczami użytkownika i za pomocą algorytmów AI udzielać głosowych podpowiedzi – od nawigacji na żywo po tłumaczenie znaków.
Uzupełnieniem oferty wearables będą zegarki Galaxy Watch 9 oraz sportowy Galaxy Watch Ultra 2 z rozbudowanymi czujnikami monitorowania regeneracji i integracją z systemem domowym SmartThings. Oficjalna transmisja z Londynu wystartuje 22 lipca o godzinie 15:00 czasu polskiego.
#GalaxyAI #GalaxyGlasses #GalaxyUnpacked2026 #GalaxyWatchUltra2 #GalaxyZFlip8 #GalaxyZFold8Ultra #GoogleGemini #inteligentneOkulary #Samsung #TMRoh -
Szef Samsunga potwierdza: nadchodzi Galaxy Z Fold 8 Ultra i inteligentne okulary
Wokół letniej konferencji Galaxy Unpacked 2026 narosło wiele spekulacji, a branżowe przecieki od tygodni wskazywały na spore zmiany w portfolio koreańskiego producenta. Głos w sprawie postanowił zabrać szef działu mobilnego Samsunga, TM Roh.
W najnowszym manifeście przed premierą zaplanowaną na 22 lipca w Londynie, menedżer bezpośrednio potwierdził kluczowe doniesienia. Nadchodząca generacja urządzeń przeniesie sztuczną inteligencję Galaxy AI poza ekrany smartfonów, a do oferty składanych modeli oficjalnie dołączy nowy format.
Dla rynku to dowód na to, że Samsung zmienia dotychczasową strategię i wprowadza modyfikacje, by odpowiedzieć na nadchodzącą konkurencję ze strony Apple.
Trzy składane smartfony i debiut Folda Ultra
Najważniejszy wniosek z oświadczenia TM Roha dotyczy zmiany formy i zmniejszenia grubości konstrukcji elastycznych urządzeń. Słowa prezesa potwierdzają doniesienia z fabryk: Samsung po raz pierwszy pokaże latem trzy urządzenia z elastycznym ekranem. Obok modeli Galaxy Z Flip 8 i Galaxy Z Fold 8, na scenie zadebiutuje wyczekiwany Galaxy Z Fold 8 Ultra.
Wersja Ultra ma zmienić dotychczasowe proporcje, oferując:
- Szerszy i wygodniejszy w obsłudze zewnętrzny wyświetlacz.
- Cieńszą obudowę, w której zmieści się aparat 200 MP znany z serii S26 Ultra.
- Nową konstrukcję zawiasu, która redukuje widoczną bruzdę w miejscu składania ekranu.
Inteligentne okulary stają się faktem
Drugim elementem zapowiedzi Roha jest wskazanie na inteligentne okulary jako nowy punkt styku z technologią. To oficjalne potwierdzenie wcześniejszych doniesień na temat projektu Galaxy Glasses, rozwijanego wspólnie z Google i Qualcommem.
Samsung Galaxy Glasses na pierwszych wideo. Okulary z Android XR rzucają wyzwanie Mecie
Okulary, obsługiwane przez asystenta Google Gemini, nie będą ciężkimi goglami do wirtualnej rzeczywistości. To lekki, codzienny gadżet wyposażony w dyskretne kamery. Urządzenie ma analizować obraz przed oczami użytkownika i za pomocą algorytmów AI udzielać głosowych podpowiedzi – od nawigacji na żywo po tłumaczenie znaków.
Uzupełnieniem oferty wearables będą zegarki Galaxy Watch 9 oraz sportowy Galaxy Watch Ultra 2 z rozbudowanymi czujnikami monitorowania regeneracji i integracją z systemem domowym SmartThings. Oficjalna transmisja z Londynu wystartuje 22 lipca o godzinie 15:00 czasu polskiego.
#GalaxyAI #GalaxyGlasses #GalaxyUnpacked2026 #GalaxyWatchUltra2 #GalaxyZFlip8 #GalaxyZFold8Ultra #GoogleGemini #inteligentneOkulary #Samsung #TMRoh -
Samsung Galaxy Glasses na pierwszych wideo. Okulary z Android XR rzucają wyzwanie Mecie
Inteligentne okulary w końcu przestają wyglądać jak toporne gogle z filmów science fiction. Do sieci trafiły właśnie nagrania instruktażowe zdradzające wygląd i funkcje nadchodzących Galaxy Glasses od Samsunga. Zapowiada się bezpośredni, a do tego zauważalnie smuklejszy konkurent dla popularnych na rynku okularów od firmy Meta.
Znajomy design w lżejszym wydaniu
Z udostępnionych krótkich materiałów wideo wynika, że południowokoreański producent stawia na klasyczną, nie rzucającą się w oczy formę. Na nagraniach widać model, za którego wygląd odpowiada marka Warby Parker (wiemy już, że Samsung współpracuje w tym zakresie również z firmą Gentle Monster). Konstrukcja mocno przypomina sprzęt Meta Ray-Ban, ale prezentuje się od niego lżej.
Ta wizualna lekkość wynika najprawdopodobniej z braku wbudowanego w szkła wyświetlacza falowodowego (in-lens display). Tego typu innowacja ma pojawić się dopiero w kolejnych generacjach okularów z systemem Android XR, ponieważ obecnie wciąż rodzi ona spore problemy z utrzymaniem akceptowalnej wagi i grubości oprawek na etapie produkcji.
Intuicyjne gesty, fizyczna migawka i pełna integracja
Codzienna obsługa okularów opiera się na dotykowym panelu, który umieszczono na prawym zauszniku. Za pomocą prostych pociągnięć jednym lub dwoma palcami błyskawicznie dostosujemy głośność czy zmienimy odtwarzany utwór. W górnej części ramki wylądował z kolei fizyczny przycisk do obsługi wbudowanego aparatu – krótkie wciśnięcie pozwala zrobić zdjęcie, a dłuższe przytrzymanie uruchamia nagrywanie wideo. O rejestrowaniu obrazu informuje zewnętrzna dioda LED (ostrzegająca otoczenie) oraz druga, wewnętrzna (dająca sygnał samemu użytkownikowi).
Choć debiutujący sprzęt zadziała bez problemu z każdym urządzeniem z Androidem, to pełnię swoich możliwości rozwinie dopiero w zamkniętym ekosystemie Samsunga. Przechwycone okularem zdjęcia i materiały wideo mają błyskawicznie pojawiać się na sparowanym smartfonie z serii Galaxy dzięki głębokiej integracji z funkcją Now Bar. To pierwszy tak wyraźny rzut oka na sprzęt i powłokę One UI XR, po wcześniejszych przeciekach, które zdradzały jedynie wygląd masywnego etui ładującego oraz aplikacji towarzyszącej.
#AndroidXR #GalaxyGlasses #inteligentneOkulary #OneUIXR #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #WarbyParkerMeta szykuje się na starcie z Android XR. Okulary Ray-Ban obsłużą aplikacje firm trzecich
-
Samsung Galaxy Glasses na pierwszych wideo. Okulary z Android XR rzucają wyzwanie Mecie
Inteligentne okulary w końcu przestają wyglądać jak toporne gogle z filmów science fiction. Do sieci trafiły właśnie nagrania instruktażowe zdradzające wygląd i funkcje nadchodzących Galaxy Glasses od Samsunga. Zapowiada się bezpośredni, a do tego zauważalnie smuklejszy konkurent dla popularnych na rynku okularów od firmy Meta.
Znajomy design w lżejszym wydaniu
Z udostępnionych krótkich materiałów wideo wynika, że południowokoreański producent stawia na klasyczną, nie rzucającą się w oczy formę. Na nagraniach widać model, za którego wygląd odpowiada marka Warby Parker (wiemy już, że Samsung współpracuje w tym zakresie również z firmą Gentle Monster). Konstrukcja mocno przypomina sprzęt Meta Ray-Ban, ale prezentuje się od niego lżej.
Ta wizualna lekkość wynika najprawdopodobniej z braku wbudowanego w szkła wyświetlacza falowodowego (in-lens display). Tego typu innowacja ma pojawić się dopiero w kolejnych generacjach okularów z systemem Android XR, ponieważ obecnie wciąż rodzi ona spore problemy z utrzymaniem akceptowalnej wagi i grubości oprawek na etapie produkcji.
Intuicyjne gesty, fizyczna migawka i pełna integracja
Codzienna obsługa okularów opiera się na dotykowym panelu, który umieszczono na prawym zauszniku. Za pomocą prostych pociągnięć jednym lub dwoma palcami błyskawicznie dostosujemy głośność czy zmienimy odtwarzany utwór. W górnej części ramki wylądował z kolei fizyczny przycisk do obsługi wbudowanego aparatu – krótkie wciśnięcie pozwala zrobić zdjęcie, a dłuższe przytrzymanie uruchamia nagrywanie wideo. O rejestrowaniu obrazu informuje zewnętrzna dioda LED (ostrzegająca otoczenie) oraz druga, wewnętrzna (dająca sygnał samemu użytkownikowi).
Choć debiutujący sprzęt zadziała bez problemu z każdym urządzeniem z Androidem, to pełnię swoich możliwości rozwinie dopiero w zamkniętym ekosystemie Samsunga. Przechwycone okularem zdjęcia i materiały wideo mają błyskawicznie pojawiać się na sparowanym smartfonie z serii Galaxy dzięki głębokiej integracji z funkcją Now Bar. To pierwszy tak wyraźny rzut oka na sprzęt i powłokę One UI XR, po wcześniejszych przeciekach, które zdradzały jedynie wygląd masywnego etui ładującego oraz aplikacji towarzyszącej.
#AndroidXR #GalaxyGlasses #inteligentneOkulary #OneUIXR #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #WarbyParkerMeta szykuje się na starcie z Android XR. Okulary Ray-Ban obsłużą aplikacje firm trzecich
-
OpenAI podkupuje szefa projektów Vision Pro i inteligentnych okularów
Wielka czystka i roszady personalne w strukturach Apple doprowadziły do poważnego kryzysu wewnętrznego.
Sytuację bezlitośnie wykorzystało OpenAI, które właśnie podkupiło kluczowego dyrektora odpowiedzialnego za rozwój gogli Vision Pro oraz nadchodzących inteligentnych okularów. Paul Meade przechodzi do obozu Sama Altmana, by tchnąć życie w tajne projekty sprzętowe oparte na sztucznej inteligencji.
Współczesny rynek technologiczny wchodzi w fazę bezwzględnej walki o talenty inżynieryjne. Informacje o odejściu jednego z najważniejszych menedżerów Apple potwierdzają, że stabilna dotychczas korporacja z Cupertino zaczyna pękać od środka pod rządami nowej kadry zarządzającej. Dla OpenAI to idealny moment na przejęcie unikalnego know-how.
Poczucie degradacji i wielka reforma sprzętowa
Decyzja o odejściu Paula Meade’a to bezpośredni skutek rewolucji na szczytach władzy w Cupertino, gdzie nowym dyrektorem generalnym został John Ternus. Funkcję szefa ds. sprzętu objął legendarny Johny Srouji, który natychmiast rozpoczął kontrowersyjną restrukturyzację całego pionu inżynieryjnego. Nowy ład zepchnął wielu dotychczasowych wiceprezesów o szczebel niżej w hierarchii raportowania, co wywołało falę frustracji i poczucie degradacji wśród kluczowych menedżerów.
Meade, który przez ostatnie siedem lat kierował zespołem inżynierii sprzętu Vision Products Group, ucierpiał na tej reformie na tyle mocno, że postanowił zmienić barwy klubowe. Przed odejściem zarządzał nie tylko projektem gogli AR, ale też zespołem rozwijającym pierwsze inteligentne okulary Apple, których premiera planowana jest na koniec 2027 roku. Jego dotychczasowe obowiązki w Cupertino przejmie teraz jego wieloletni zastępca, Fletcher Rothkopf.
OpenAI buduje własne urządzenia nowej generacji
Dla obozu Sama Altmana ten transfer to potężny krok naprzód w realizacji sprzętowych ambicji. Twórcy ChatGPT już wcześniej połączyli siły z legendarnym projektantem Apple, Jonym Ive’em, oraz jego studiem LoveFrom, powołując do życia spółkę zależną o nazwie „io”. Ich celem jest stworzenie fizycznych urządzeń nowej generacji, zaprojektowanych od podstaw z myślą o lokalnym przetwarzaniu sztucznej inteligencji.
Meade wnosi do nowego zespołu gigantyczne doświadczenie w zarządzaniu najbardziej dochodowymi liniami produktowymi świata – w przeszłości kierował programami rozwojowymi dla iPada oraz iPhone’a. Dla nas, użytkowników, ten ruch to czytelny komunikat: era AI zamkniętej wyłącznie w oknach przeglądarek internetowych i aplikacjach mobilnych dobiega końca. OpenAI chce stworzyć fizyczny gadżet, który zdejmie z nas konieczność ciągłego patrzenia w ekran smartfona, a wiedza Meade’a w segmencie technologii ubieralnych może ten proces drastycznie przyspieszyć.
#Apple #inteligentneOkulary #JohnySrouji #JonyIve #OpenAI #PaulMeade #rynekTechnologiczny #VisionPro -
OpenAI podkupuje szefa projektów Vision Pro i inteligentnych okularów
Wielka czystka i roszady personalne w strukturach Apple doprowadziły do poważnego kryzysu wewnętrznego.
Sytuację bezlitośnie wykorzystało OpenAI, które właśnie podkupiło kluczowego dyrektora odpowiedzialnego za rozwój gogli Vision Pro oraz nadchodzących inteligentnych okularów. Paul Meade przechodzi do obozu Sama Altmana, by tchnąć życie w tajne projekty sprzętowe oparte na sztucznej inteligencji.
Współczesny rynek technologiczny wchodzi w fazę bezwzględnej walki o talenty inżynieryjne. Informacje o odejściu jednego z najważniejszych menedżerów Apple potwierdzają, że stabilna dotychczas korporacja z Cupertino zaczyna pękać od środka pod rządami nowej kadry zarządzającej. Dla OpenAI to idealny moment na przejęcie unikalnego know-how.
Poczucie degradacji i wielka reforma sprzętowa
Decyzja o odejściu Paula Meade’a to bezpośredni skutek rewolucji na szczytach władzy w Cupertino, gdzie nowym dyrektorem generalnym został John Ternus. Funkcję szefa ds. sprzętu objął legendarny Johny Srouji, który natychmiast rozpoczął kontrowersyjną restrukturyzację całego pionu inżynieryjnego. Nowy ład zepchnął wielu dotychczasowych wiceprezesów o szczebel niżej w hierarchii raportowania, co wywołało falę frustracji i poczucie degradacji wśród kluczowych menedżerów.
Meade, który przez ostatnie siedem lat kierował zespołem inżynierii sprzętu Vision Products Group, ucierpiał na tej reformie na tyle mocno, że postanowił zmienić barwy klubowe. Przed odejściem zarządzał nie tylko projektem gogli AR, ale też zespołem rozwijającym pierwsze inteligentne okulary Apple, których premiera planowana jest na koniec 2027 roku. Jego dotychczasowe obowiązki w Cupertino przejmie teraz jego wieloletni zastępca, Fletcher Rothkopf.
OpenAI buduje własne urządzenia nowej generacji
Dla obozu Sama Altmana ten transfer to potężny krok naprzód w realizacji sprzętowych ambicji. Twórcy ChatGPT już wcześniej połączyli siły z legendarnym projektantem Apple, Jonym Ive’em, oraz jego studiem LoveFrom, powołując do życia spółkę zależną o nazwie „io”. Ich celem jest stworzenie fizycznych urządzeń nowej generacji, zaprojektowanych od podstaw z myślą o lokalnym przetwarzaniu sztucznej inteligencji.
Meade wnosi do nowego zespołu gigantyczne doświadczenie w zarządzaniu najbardziej dochodowymi liniami produktowymi świata – w przeszłości kierował programami rozwojowymi dla iPada oraz iPhone’a. Dla nas, użytkowników, ten ruch to czytelny komunikat: era AI zamkniętej wyłącznie w oknach przeglądarek internetowych i aplikacjach mobilnych dobiega końca. OpenAI chce stworzyć fizyczny gadżet, który zdejmie z nas konieczność ciągłego patrzenia w ekran smartfona, a wiedza Meade’a w segmencie technologii ubieralnych może ten proces drastycznie przyspieszyć.
#Apple #inteligentneOkulary #JohnySrouji #JonyIve #OpenAI #PaulMeade #rynekTechnologiczny #VisionPro -
OpenAI podkupuje szefa projektów Vision Pro i inteligentnych okularów
Wielka czystka i roszady personalne w strukturach Apple doprowadziły do poważnego kryzysu wewnętrznego.
Sytuację bezlitośnie wykorzystało OpenAI, które właśnie podkupiło kluczowego dyrektora odpowiedzialnego za rozwój gogli Vision Pro oraz nadchodzących inteligentnych okularów. Paul Meade przechodzi do obozu Sama Altmana, by tchnąć życie w tajne projekty sprzętowe oparte na sztucznej inteligencji.
Współczesny rynek technologiczny wchodzi w fazę bezwzględnej walki o talenty inżynieryjne. Informacje o odejściu jednego z najważniejszych menedżerów Apple potwierdzają, że stabilna dotychczas korporacja z Cupertino zaczyna pękać od środka pod rządami nowej kadry zarządzającej. Dla OpenAI to idealny moment na przejęcie unikalnego know-how.
Poczucie degradacji i wielka reforma sprzętowa
Decyzja o odejściu Paula Meade’a to bezpośredni skutek rewolucji na szczytach władzy w Cupertino, gdzie nowym dyrektorem generalnym został John Ternus. Funkcję szefa ds. sprzętu objął legendarny Johny Srouji, który natychmiast rozpoczął kontrowersyjną restrukturyzację całego pionu inżynieryjnego. Nowy ład zepchnął wielu dotychczasowych wiceprezesów o szczebel niżej w hierarchii raportowania, co wywołało falę frustracji i poczucie degradacji wśród kluczowych menedżerów.
Meade, który przez ostatnie siedem lat kierował zespołem inżynierii sprzętu Vision Products Group, ucierpiał na tej reformie na tyle mocno, że postanowił zmienić barwy klubowe. Przed odejściem zarządzał nie tylko projektem gogli AR, ale też zespołem rozwijającym pierwsze inteligentne okulary Apple, których premiera planowana jest na koniec 2027 roku. Jego dotychczasowe obowiązki w Cupertino przejmie teraz jego wieloletni zastępca, Fletcher Rothkopf.
OpenAI buduje własne urządzenia nowej generacji
Dla obozu Sama Altmana ten transfer to potężny krok naprzód w realizacji sprzętowych ambicji. Twórcy ChatGPT już wcześniej połączyli siły z legendarnym projektantem Apple, Jonym Ive’em, oraz jego studiem LoveFrom, powołując do życia spółkę zależną o nazwie „io”. Ich celem jest stworzenie fizycznych urządzeń nowej generacji, zaprojektowanych od podstaw z myślą o lokalnym przetwarzaniu sztucznej inteligencji.
Meade wnosi do nowego zespołu gigantyczne doświadczenie w zarządzaniu najbardziej dochodowymi liniami produktowymi świata – w przeszłości kierował programami rozwojowymi dla iPada oraz iPhone’a. Dla nas, użytkowników, ten ruch to czytelny komunikat: era AI zamkniętej wyłącznie w oknach przeglądarek internetowych i aplikacjach mobilnych dobiega końca. OpenAI chce stworzyć fizyczny gadżet, który zdejmie z nas konieczność ciągłego patrzenia w ekran smartfona, a wiedza Meade’a w segmencie technologii ubieralnych może ten proces drastycznie przyspieszyć.
#Apple #inteligentneOkulary #JohnySrouji #JonyIve #OpenAI #PaulMeade #rynekTechnologiczny #VisionPro -
OpenAI podkupuje szefa projektów Vision Pro i inteligentnych okularów
Wielka czystka i roszady personalne w strukturach Apple doprowadziły do poważnego kryzysu wewnętrznego.
Sytuację bezlitośnie wykorzystało OpenAI, które właśnie podkupiło kluczowego dyrektora odpowiedzialnego za rozwój gogli Vision Pro oraz nadchodzących inteligentnych okularów. Paul Meade przechodzi do obozu Sama Altmana, by tchnąć życie w tajne projekty sprzętowe oparte na sztucznej inteligencji.
Współczesny rynek technologiczny wchodzi w fazę bezwzględnej walki o talenty inżynieryjne. Informacje o odejściu jednego z najważniejszych menedżerów Apple potwierdzają, że stabilna dotychczas korporacja z Cupertino zaczyna pękać od środka pod rządami nowej kadry zarządzającej. Dla OpenAI to idealny moment na przejęcie unikalnego know-how.
Poczucie degradacji i wielka reforma sprzętowa
Decyzja o odejściu Paula Meade’a to bezpośredni skutek rewolucji na szczytach władzy w Cupertino, gdzie nowym dyrektorem generalnym został John Ternus. Funkcję szefa ds. sprzętu objął legendarny Johny Srouji, który natychmiast rozpoczął kontrowersyjną restrukturyzację całego pionu inżynieryjnego. Nowy ład zepchnął wielu dotychczasowych wiceprezesów o szczebel niżej w hierarchii raportowania, co wywołało falę frustracji i poczucie degradacji wśród kluczowych menedżerów.
Meade, który przez ostatnie siedem lat kierował zespołem inżynierii sprzętu Vision Products Group, ucierpiał na tej reformie na tyle mocno, że postanowił zmienić barwy klubowe. Przed odejściem zarządzał nie tylko projektem gogli AR, ale też zespołem rozwijającym pierwsze inteligentne okulary Apple, których premiera planowana jest na koniec 2027 roku. Jego dotychczasowe obowiązki w Cupertino przejmie teraz jego wieloletni zastępca, Fletcher Rothkopf.
OpenAI buduje własne urządzenia nowej generacji
Dla obozu Sama Altmana ten transfer to potężny krok naprzód w realizacji sprzętowych ambicji. Twórcy ChatGPT już wcześniej połączyli siły z legendarnym projektantem Apple, Jonym Ive’em, oraz jego studiem LoveFrom, powołując do życia spółkę zależną o nazwie „io”. Ich celem jest stworzenie fizycznych urządzeń nowej generacji, zaprojektowanych od podstaw z myślą o lokalnym przetwarzaniu sztucznej inteligencji.
Meade wnosi do nowego zespołu gigantyczne doświadczenie w zarządzaniu najbardziej dochodowymi liniami produktowymi świata – w przeszłości kierował programami rozwojowymi dla iPada oraz iPhone’a. Dla nas, użytkowników, ten ruch to czytelny komunikat: era AI zamkniętej wyłącznie w oknach przeglądarek internetowych i aplikacjach mobilnych dobiega końca. OpenAI chce stworzyć fizyczny gadżet, który zdejmie z nas konieczność ciągłego patrzenia w ekran smartfona, a wiedza Meade’a w segmencie technologii ubieralnych może ten proces drastycznie przyspieszyć.
#Apple #inteligentneOkulary #JohnySrouji #JonyIve #OpenAI #PaulMeade #rynekTechnologiczny #VisionPro -
OpenAI podkupuje szefa projektów Vision Pro i inteligentnych okularów
Wielka czystka i roszady personalne w strukturach Apple doprowadziły do poważnego kryzysu wewnętrznego.
Sytuację bezlitośnie wykorzystało OpenAI, które właśnie podkupiło kluczowego dyrektora odpowiedzialnego za rozwój gogli Vision Pro oraz nadchodzących inteligentnych okularów. Paul Meade przechodzi do obozu Sama Altmana, by tchnąć życie w tajne projekty sprzętowe oparte na sztucznej inteligencji.
Współczesny rynek technologiczny wchodzi w fazę bezwzględnej walki o talenty inżynieryjne. Informacje o odejściu jednego z najważniejszych menedżerów Apple potwierdzają, że stabilna dotychczas korporacja z Cupertino zaczyna pękać od środka pod rządami nowej kadry zarządzającej. Dla OpenAI to idealny moment na przejęcie unikalnego know-how.
Poczucie degradacji i wielka reforma sprzętowa
Decyzja o odejściu Paula Meade’a to bezpośredni skutek rewolucji na szczytach władzy w Cupertino, gdzie nowym dyrektorem generalnym został John Ternus. Funkcję szefa ds. sprzętu objął legendarny Johny Srouji, który natychmiast rozpoczął kontrowersyjną restrukturyzację całego pionu inżynieryjnego. Nowy ład zepchnął wielu dotychczasowych wiceprezesów o szczebel niżej w hierarchii raportowania, co wywołało falę frustracji i poczucie degradacji wśród kluczowych menedżerów.
Meade, który przez ostatnie siedem lat kierował zespołem inżynierii sprzętu Vision Products Group, ucierpiał na tej reformie na tyle mocno, że postanowił zmienić barwy klubowe. Przed odejściem zarządzał nie tylko projektem gogli AR, ale też zespołem rozwijającym pierwsze inteligentne okulary Apple, których premiera planowana jest na koniec 2027 roku. Jego dotychczasowe obowiązki w Cupertino przejmie teraz jego wieloletni zastępca, Fletcher Rothkopf.
OpenAI buduje własne urządzenia nowej generacji
Dla obozu Sama Altmana ten transfer to potężny krok naprzód w realizacji sprzętowych ambicji. Twórcy ChatGPT już wcześniej połączyli siły z legendarnym projektantem Apple, Jonym Ive’em, oraz jego studiem LoveFrom, powołując do życia spółkę zależną o nazwie „io”. Ich celem jest stworzenie fizycznych urządzeń nowej generacji, zaprojektowanych od podstaw z myślą o lokalnym przetwarzaniu sztucznej inteligencji.
Meade wnosi do nowego zespołu gigantyczne doświadczenie w zarządzaniu najbardziej dochodowymi liniami produktowymi świata – w przeszłości kierował programami rozwojowymi dla iPada oraz iPhone’a. Dla nas, użytkowników, ten ruch to czytelny komunikat: era AI zamkniętej wyłącznie w oknach przeglądarek internetowych i aplikacjach mobilnych dobiega końca. OpenAI chce stworzyć fizyczny gadżet, który zdejmie z nas konieczność ciągłego patrzenia w ekran smartfona, a wiedza Meade’a w segmencie technologii ubieralnych może ten proces drastycznie przyspieszyć.
#Apple #inteligentneOkulary #JohnySrouji #JonyIve #OpenAI #PaulMeade #rynekTechnologiczny #VisionPro -
Google I/O 2026: inteligentne okulary z Gemini stają się faktem. Wersja audio zadebiutuje jesienią
Na koniec maratonu nowości z Google I/O 2026 przyszedł czas na mocne uderzenie sprzętowe.
W ramach rozwijanej wspólnie z firmami Samsung i Qualcomm platformy Android XR, Google zaprezentowało nową generację inteligentnych okularów. Urządzenia te pozwolą na korzystanie z potęgi sztucznej inteligencji bez konieczności wyciągania smartfona z kieszeni.
Oto co potrafi technologia ubieralna w erze agentów AI.
Moda spotyka technologię
Projektanci z Mountain View doskonale wiedzą, że okulary muszą być przede wszystkim wygodne i atrakcyjne wizualnie. Dlatego pierwsze urządzenia, które zadebiutują na rynku (okulary w wersji audio), powstały we współpracy z uznanymi markami modowymi – Gentle Monster oraz Warby Parker.
Celem było stworzenie stylowych oprawek, które użytkownicy będą chcieli nosić przez cały dzień, traktując je jak naturalny element garderoby. W późniejszym terminie do sprzedaży trafią również warianty wyposażone w zintegrowane wyświetlacze.
Co potrafią okulary z wbudowanym Gemini?
Z urządzeniem komunikujemy się za pomocą dyskretnych głośników kierunkowych wbudowanych w zauszniki. Asystenta aktywuje się klasyczną komendą „OK Google” lub delikatnym dotknięciem boku oprawki. Głównym rdzeniem okularów jest model Gemini, który oferuje imponujący wachlarz możliwości:
- Analiza otoczenia i nawigacja: okulary „widzą” dokładnie to, co użytkownik. Można poprosić sztuczną inteligencję o przetłumaczenie obcojęzycznego menu, na które właśnie patrzymy, rozszyfrowanie skomplikowanego znaku drogowego czy streszczenie recenzji mijanej restauracji. Ponadto urządzenie precyzyjnie śledzi kierunek naszego spojrzenia, co pozwala na generowanie niezwykle naturalnych, głosowych wskazówek nawigacyjnych podczas spaceru.
- Fotografia i edycja w locie: sprzęt wyposażono w kamery zdolne do błyskawicznego robienia wysokiej jakości zdjęć i nagrywania wideo. Wbudowana integracja z wirtualnym narzędziem Nano Banana pozwala na modyfikowanie fotografii za pomocą komendy głosowej. Wystarczy polecić: „OK Google, zrób zdjęcie i załóż wszystkim zabawne kapelusze”, a algorytmy natychmiast nałożą odpowiedni efekt i zapiszą plik.
- Tłumacz na żywo: system potrafi tłumaczyć rozmowy w czasie rzeczywistym. Co niezwykle ciekawe, generowany przez okulary syntetyczny dźwięk tłumaczenia ma być precyzyjnie dopasowany do tonu i wysokości głosu naszego rozmówcy.
- Zarządzanie aplikacjami w tle: oprócz standardowej obsługi połączeń, dyktowania SMS-ów i streszczania powiadomień, okulary potrafią obsługiwać aplikacje firm trzecich. Za pomocą głosu można szybko zamówić przejazd w Uberze czy zlecić agentowi przygotowanie zamówienia na kawę w DoorDash, podczas gdy telefon pozostaje w kieszeni.
Okulary audio trafią na rynek już tej jesieni i – co ważne dla szerszego grona odbiorców – będą w pełni kompatybilne zarówno ze smartfonami z systemem Android, jak i urządzeniami z systemem iOS.
#AI #AndroidXR #Gemini #GentleMonster #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #inteligentneOkulary #smartGlasses #Sprzęt #sztucznaInteligencja #WarbyParker -
Google I/O 2026: inteligentne okulary z Gemini stają się faktem. Wersja audio zadebiutuje jesienią
Na koniec maratonu nowości z Google I/O 2026 przyszedł czas na mocne uderzenie sprzętowe.
W ramach rozwijanej wspólnie z firmami Samsung i Qualcomm platformy Android XR, Google zaprezentowało nową generację inteligentnych okularów. Urządzenia te pozwolą na korzystanie z potęgi sztucznej inteligencji bez konieczności wyciągania smartfona z kieszeni.
Oto co potrafi technologia ubieralna w erze agentów AI.
Moda spotyka technologię
Projektanci z Mountain View doskonale wiedzą, że okulary muszą być przede wszystkim wygodne i atrakcyjne wizualnie. Dlatego pierwsze urządzenia, które zadebiutują na rynku (okulary w wersji audio), powstały we współpracy z uznanymi markami modowymi – Gentle Monster oraz Warby Parker.
Celem było stworzenie stylowych oprawek, które użytkownicy będą chcieli nosić przez cały dzień, traktując je jak naturalny element garderoby. W późniejszym terminie do sprzedaży trafią również warianty wyposażone w zintegrowane wyświetlacze.
Co potrafią okulary z wbudowanym Gemini?
Z urządzeniem komunikujemy się za pomocą dyskretnych głośników kierunkowych wbudowanych w zauszniki. Asystenta aktywuje się klasyczną komendą „OK Google” lub delikatnym dotknięciem boku oprawki. Głównym rdzeniem okularów jest model Gemini, który oferuje imponujący wachlarz możliwości:
- Analiza otoczenia i nawigacja: okulary „widzą” dokładnie to, co użytkownik. Można poprosić sztuczną inteligencję o przetłumaczenie obcojęzycznego menu, na które właśnie patrzymy, rozszyfrowanie skomplikowanego znaku drogowego czy streszczenie recenzji mijanej restauracji. Ponadto urządzenie precyzyjnie śledzi kierunek naszego spojrzenia, co pozwala na generowanie niezwykle naturalnych, głosowych wskazówek nawigacyjnych podczas spaceru.
- Fotografia i edycja w locie: sprzęt wyposażono w kamery zdolne do błyskawicznego robienia wysokiej jakości zdjęć i nagrywania wideo. Wbudowana integracja z wirtualnym narzędziem Nano Banana pozwala na modyfikowanie fotografii za pomocą komendy głosowej. Wystarczy polecić: „OK Google, zrób zdjęcie i załóż wszystkim zabawne kapelusze”, a algorytmy natychmiast nałożą odpowiedni efekt i zapiszą plik.
- Tłumacz na żywo: system potrafi tłumaczyć rozmowy w czasie rzeczywistym. Co niezwykle ciekawe, generowany przez okulary syntetyczny dźwięk tłumaczenia ma być precyzyjnie dopasowany do tonu i wysokości głosu naszego rozmówcy.
- Zarządzanie aplikacjami w tle: oprócz standardowej obsługi połączeń, dyktowania SMS-ów i streszczania powiadomień, okulary potrafią obsługiwać aplikacje firm trzecich. Za pomocą głosu można szybko zamówić przejazd w Uberze czy zlecić agentowi przygotowanie zamówienia na kawę w DoorDash, podczas gdy telefon pozostaje w kieszeni.
Okulary audio trafią na rynek już tej jesieni i – co ważne dla szerszego grona odbiorców – będą w pełni kompatybilne zarówno ze smartfonami z systemem Android, jak i urządzeniami z systemem iOS.
#AI #AndroidXR #Gemini #GentleMonster #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #inteligentneOkulary #smartGlasses #Sprzęt #sztucznaInteligencja #WarbyParker -
Inwazja na prywatność w oprawkach Ray-Ban. Meta ignoruje rosnący gniew społeczny
Analitycy branżowi przewidują, że w ciągu najbliższych kilku lat sprzedaż smart okularów może sięgnąć nawet 100 milionów sztuk, ale coraz wyraźniej rysuje się poważny problem społeczny.
Dla wielu osób inteligentne okulary stały się narzędziem do naruszania prywatności na niespotykaną dotąd skalę.
Szpiegowanie w miejscach publicznych
Największe kontrowersje budzą obecnie okulary produkowane przez firmę Meta we współpracy z marką EssilorLuxottica (Ray-Ban), które odpowiadają za ponad 80 procent rynku. Z zewnątrz wyglądają jak klasyczne okulary przeciwsłoneczne lub korekcyjne, jednak w oprawkach ukryto mikroskopijną kamerę. Dioda sygnalizująca nagrywanie jest na tyle mała, że w świetle dziennym pozostaje praktycznie niezauważalna.
Meta chce, żebyś nosił AI na nosie przez cały dzień. Nowe Ray-Bany oficjalnie [galeria]
Jak donosi Reuters, doprowadziło to do fali nadużyć. Kobiety coraz częściej zgłaszają sytuacje, w których są zaczepiane na ulicach, na plażach czy w sklepach przez mężczyzn w okularach Mety, którzy bez ich wiedzy i zgody rejestrują całe zajście. Filmy te trafiają następnie do sieci, często stając się obiektem drwin i hejtu. Ofiary mają ograniczone pole manewru prawnego, ponieważ nagrywanie w przestrzeni publicznej jest w wielu krajach w pełni legalne.
Osobnym problemem jest wykorzystywanie okularów w przestrzeniach prywatnych. Głośnym echem odbiła się sprawa influencerki Aniessy Navarro, która podczas zabiegu depilacji woskiem zorientowała się, że kosmetyczka ma na nosie inteligentne okulary Mety. Choć pracownica zarzekała się, że urządzenie jest rozładowane, a ona nosi je wyłącznie dla szkieł korekcyjnych, sytuacja wywołała powszechne oburzenie.
Zysk ważniejszy niż etyka
Meta oficjalnie sprzedała już ponad siedem milionów sztuk swoich okularów. Mark Zuckerberg nazwał je „jednymi z najszybciej rosnących produktów elektroniki użytkowej w historii”. Firma umywa jednak ręce od odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów.
Rzecznik Mety w oświadczeniu dla BBC stwierdził, że firma posiada zespoły zajmujące się walką z nadużyciami, ale „ostateczny obowiązek, by nie wykorzystywać technologii w złym celu, spoczywa na poszczególnych użytkownikach”. Co więcej, Meta podobno planuje wdrożenie technologii rozpoznawania twarzy w kolejnych generacjach swoich urządzeń, co jeszcze bardziej zintensyfikuje obawy o prywatność.
Widmo Google Glass powraca
Eksperci prawni i badacze AI ostrzegają, że masowe upowszechnienie okularów z kamerami uniemożliwi egzekwowanie zakazów fotografowania w miejscach takich jak szpitale, sądy czy kina. David Harris, były badacz AI w firmie Meta, uważa, że obecna generacja inteligentnych okularów nieuchronnie zderzy się z tymi samymi problemami społecznymi, które ponad dekadę temu pogrzebały projekt Google Glass.
Początki tego buntu już widać. Zaledwie kilka miesięcy temu internet obiegło nagranie z nowojorskiego metra. Mężczyzna skarżył się w nim, że kobieta, którą nagrywał swoimi okularami, wyrwała mu je i zniszczyła. Wbrew jego oczekiwaniom, internauci nie stanęli w jego obronie – zniszczenie sprzętu szpiegującego spotkało się z powszechną aprobatą komentujących.
#AI #GoogleGlass #iMagazine #inteligentneOkulary #inwigilacja #MarkZuckerberg #Meta #prawo #prywatność #rayBan #technologia -
Inwazja na prywatność w oprawkach Ray-Ban. Meta ignoruje rosnący gniew społeczny
Analitycy branżowi przewidują, że w ciągu najbliższych kilku lat sprzedaż smart okularów może sięgnąć nawet 100 milionów sztuk, ale coraz wyraźniej rysuje się poważny problem społeczny.
Dla wielu osób inteligentne okulary stały się narzędziem do naruszania prywatności na niespotykaną dotąd skalę.
Szpiegowanie w miejscach publicznych
Największe kontrowersje budzą obecnie okulary produkowane przez firmę Meta we współpracy z marką EssilorLuxottica (Ray-Ban), które odpowiadają za ponad 80 procent rynku. Z zewnątrz wyglądają jak klasyczne okulary przeciwsłoneczne lub korekcyjne, jednak w oprawkach ukryto mikroskopijną kamerę. Dioda sygnalizująca nagrywanie jest na tyle mała, że w świetle dziennym pozostaje praktycznie niezauważalna.
Meta chce, żebyś nosił AI na nosie przez cały dzień. Nowe Ray-Bany oficjalnie [galeria]
Jak donosi Reuters, doprowadziło to do fali nadużyć. Kobiety coraz częściej zgłaszają sytuacje, w których są zaczepiane na ulicach, na plażach czy w sklepach przez mężczyzn w okularach Mety, którzy bez ich wiedzy i zgody rejestrują całe zajście. Filmy te trafiają następnie do sieci, często stając się obiektem drwin i hejtu. Ofiary mają ograniczone pole manewru prawnego, ponieważ nagrywanie w przestrzeni publicznej jest w wielu krajach w pełni legalne.
Osobnym problemem jest wykorzystywanie okularów w przestrzeniach prywatnych. Głośnym echem odbiła się sprawa influencerki Aniessy Navarro, która podczas zabiegu depilacji woskiem zorientowała się, że kosmetyczka ma na nosie inteligentne okulary Mety. Choć pracownica zarzekała się, że urządzenie jest rozładowane, a ona nosi je wyłącznie dla szkieł korekcyjnych, sytuacja wywołała powszechne oburzenie.
Zysk ważniejszy niż etyka
Meta oficjalnie sprzedała już ponad siedem milionów sztuk swoich okularów. Mark Zuckerberg nazwał je „jednymi z najszybciej rosnących produktów elektroniki użytkowej w historii”. Firma umywa jednak ręce od odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów.
Rzecznik Mety w oświadczeniu dla BBC stwierdził, że firma posiada zespoły zajmujące się walką z nadużyciami, ale „ostateczny obowiązek, by nie wykorzystywać technologii w złym celu, spoczywa na poszczególnych użytkownikach”. Co więcej, Meta podobno planuje wdrożenie technologii rozpoznawania twarzy w kolejnych generacjach swoich urządzeń, co jeszcze bardziej zintensyfikuje obawy o prywatność.
Widmo Google Glass powraca
Eksperci prawni i badacze AI ostrzegają, że masowe upowszechnienie okularów z kamerami uniemożliwi egzekwowanie zakazów fotografowania w miejscach takich jak szpitale, sądy czy kina. David Harris, były badacz AI w firmie Meta, uważa, że obecna generacja inteligentnych okularów nieuchronnie zderzy się z tymi samymi problemami społecznymi, które ponad dekadę temu pogrzebały projekt Google Glass.
Początki tego buntu już widać. Zaledwie kilka miesięcy temu internet obiegło nagranie z nowojorskiego metra. Mężczyzna skarżył się w nim, że kobieta, którą nagrywał swoimi okularami, wyrwała mu je i zniszczyła. Wbrew jego oczekiwaniom, internauci nie stanęli w jego obronie – zniszczenie sprzętu szpiegującego spotkało się z powszechną aprobatą komentujących.
#AI #GoogleGlass #iMagazine #inteligentneOkulary #inwigilacja #MarkZuckerberg #Meta #prawo #prywatność #rayBan #technologia -
Inwazja na prywatność w oprawkach Ray-Ban. Meta ignoruje rosnący gniew społeczny
Analitycy branżowi przewidują, że w ciągu najbliższych kilku lat sprzedaż smart okularów może sięgnąć nawet 100 milionów sztuk, ale coraz wyraźniej rysuje się poważny problem społeczny.
Dla wielu osób inteligentne okulary stały się narzędziem do naruszania prywatności na niespotykaną dotąd skalę.
Szpiegowanie w miejscach publicznych
Największe kontrowersje budzą obecnie okulary produkowane przez firmę Meta we współpracy z marką EssilorLuxottica (Ray-Ban), które odpowiadają za ponad 80 procent rynku. Z zewnątrz wyglądają jak klasyczne okulary przeciwsłoneczne lub korekcyjne, jednak w oprawkach ukryto mikroskopijną kamerę. Dioda sygnalizująca nagrywanie jest na tyle mała, że w świetle dziennym pozostaje praktycznie niezauważalna.
Meta chce, żebyś nosił AI na nosie przez cały dzień. Nowe Ray-Bany oficjalnie [galeria]
Jak donosi Reuters, doprowadziło to do fali nadużyć. Kobiety coraz częściej zgłaszają sytuacje, w których są zaczepiane na ulicach, na plażach czy w sklepach przez mężczyzn w okularach Mety, którzy bez ich wiedzy i zgody rejestrują całe zajście. Filmy te trafiają następnie do sieci, często stając się obiektem drwin i hejtu. Ofiary mają ograniczone pole manewru prawnego, ponieważ nagrywanie w przestrzeni publicznej jest w wielu krajach w pełni legalne.
Osobnym problemem jest wykorzystywanie okularów w przestrzeniach prywatnych. Głośnym echem odbiła się sprawa influencerki Aniessy Navarro, która podczas zabiegu depilacji woskiem zorientowała się, że kosmetyczka ma na nosie inteligentne okulary Mety. Choć pracownica zarzekała się, że urządzenie jest rozładowane, a ona nosi je wyłącznie dla szkieł korekcyjnych, sytuacja wywołała powszechne oburzenie.
Zysk ważniejszy niż etyka
Meta oficjalnie sprzedała już ponad siedem milionów sztuk swoich okularów. Mark Zuckerberg nazwał je „jednymi z najszybciej rosnących produktów elektroniki użytkowej w historii”. Firma umywa jednak ręce od odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów.
Rzecznik Mety w oświadczeniu dla BBC stwierdził, że firma posiada zespoły zajmujące się walką z nadużyciami, ale „ostateczny obowiązek, by nie wykorzystywać technologii w złym celu, spoczywa na poszczególnych użytkownikach”. Co więcej, Meta podobno planuje wdrożenie technologii rozpoznawania twarzy w kolejnych generacjach swoich urządzeń, co jeszcze bardziej zintensyfikuje obawy o prywatność.
Widmo Google Glass powraca
Eksperci prawni i badacze AI ostrzegają, że masowe upowszechnienie okularów z kamerami uniemożliwi egzekwowanie zakazów fotografowania w miejscach takich jak szpitale, sądy czy kina. David Harris, były badacz AI w firmie Meta, uważa, że obecna generacja inteligentnych okularów nieuchronnie zderzy się z tymi samymi problemami społecznymi, które ponad dekadę temu pogrzebały projekt Google Glass.
Początki tego buntu już widać. Zaledwie kilka miesięcy temu internet obiegło nagranie z nowojorskiego metra. Mężczyzna skarżył się w nim, że kobieta, którą nagrywał swoimi okularami, wyrwała mu je i zniszczyła. Wbrew jego oczekiwaniom, internauci nie stanęli w jego obronie – zniszczenie sprzętu szpiegującego spotkało się z powszechną aprobatą komentujących.
#AI #GoogleGlass #iMagazine #inteligentneOkulary #inwigilacja #MarkZuckerberg #Meta #prawo #prywatność #rayBan #technologia -
Inwazja na prywatność w oprawkach Ray-Ban. Meta ignoruje rosnący gniew społeczny
Analitycy branżowi przewidują, że w ciągu najbliższych kilku lat sprzedaż smart okularów może sięgnąć nawet 100 milionów sztuk, ale coraz wyraźniej rysuje się poważny problem społeczny.
Dla wielu osób inteligentne okulary stały się narzędziem do naruszania prywatności na niespotykaną dotąd skalę.
Szpiegowanie w miejscach publicznych
Największe kontrowersje budzą obecnie okulary produkowane przez firmę Meta we współpracy z marką EssilorLuxottica (Ray-Ban), które odpowiadają za ponad 80 procent rynku. Z zewnątrz wyglądają jak klasyczne okulary przeciwsłoneczne lub korekcyjne, jednak w oprawkach ukryto mikroskopijną kamerę. Dioda sygnalizująca nagrywanie jest na tyle mała, że w świetle dziennym pozostaje praktycznie niezauważalna.
Meta chce, żebyś nosił AI na nosie przez cały dzień. Nowe Ray-Bany oficjalnie [galeria]
Jak donosi Reuters, doprowadziło to do fali nadużyć. Kobiety coraz częściej zgłaszają sytuacje, w których są zaczepiane na ulicach, na plażach czy w sklepach przez mężczyzn w okularach Mety, którzy bez ich wiedzy i zgody rejestrują całe zajście. Filmy te trafiają następnie do sieci, często stając się obiektem drwin i hejtu. Ofiary mają ograniczone pole manewru prawnego, ponieważ nagrywanie w przestrzeni publicznej jest w wielu krajach w pełni legalne.
Osobnym problemem jest wykorzystywanie okularów w przestrzeniach prywatnych. Głośnym echem odbiła się sprawa influencerki Aniessy Navarro, która podczas zabiegu depilacji woskiem zorientowała się, że kosmetyczka ma na nosie inteligentne okulary Mety. Choć pracownica zarzekała się, że urządzenie jest rozładowane, a ona nosi je wyłącznie dla szkieł korekcyjnych, sytuacja wywołała powszechne oburzenie.
Zysk ważniejszy niż etyka
Meta oficjalnie sprzedała już ponad siedem milionów sztuk swoich okularów. Mark Zuckerberg nazwał je „jednymi z najszybciej rosnących produktów elektroniki użytkowej w historii”. Firma umywa jednak ręce od odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów.
Rzecznik Mety w oświadczeniu dla BBC stwierdził, że firma posiada zespoły zajmujące się walką z nadużyciami, ale „ostateczny obowiązek, by nie wykorzystywać technologii w złym celu, spoczywa na poszczególnych użytkownikach”. Co więcej, Meta podobno planuje wdrożenie technologii rozpoznawania twarzy w kolejnych generacjach swoich urządzeń, co jeszcze bardziej zintensyfikuje obawy o prywatność.
Widmo Google Glass powraca
Eksperci prawni i badacze AI ostrzegają, że masowe upowszechnienie okularów z kamerami uniemożliwi egzekwowanie zakazów fotografowania w miejscach takich jak szpitale, sądy czy kina. David Harris, były badacz AI w firmie Meta, uważa, że obecna generacja inteligentnych okularów nieuchronnie zderzy się z tymi samymi problemami społecznymi, które ponad dekadę temu pogrzebały projekt Google Glass.
Początki tego buntu już widać. Zaledwie kilka miesięcy temu internet obiegło nagranie z nowojorskiego metra. Mężczyzna skarżył się w nim, że kobieta, którą nagrywał swoimi okularami, wyrwała mu je i zniszczyła. Wbrew jego oczekiwaniom, internauci nie stanęli w jego obronie – zniszczenie sprzętu szpiegującego spotkało się z powszechną aprobatą komentujących.
#AI #GoogleGlass #iMagazine #inteligentneOkulary #inwigilacja #MarkZuckerberg #Meta #prawo #prywatność #rayBan #technologia -
Inwazja na prywatność w oprawkach Ray-Ban. Meta ignoruje rosnący gniew społeczny
Analitycy branżowi przewidują, że w ciągu najbliższych kilku lat sprzedaż smart okularów może sięgnąć nawet 100 milionów sztuk, ale coraz wyraźniej rysuje się poważny problem społeczny.
Dla wielu osób inteligentne okulary stały się narzędziem do naruszania prywatności na niespotykaną dotąd skalę.
Szpiegowanie w miejscach publicznych
Największe kontrowersje budzą obecnie okulary produkowane przez firmę Meta we współpracy z marką EssilorLuxottica (Ray-Ban), które odpowiadają za ponad 80 procent rynku. Z zewnątrz wyglądają jak klasyczne okulary przeciwsłoneczne lub korekcyjne, jednak w oprawkach ukryto mikroskopijną kamerę. Dioda sygnalizująca nagrywanie jest na tyle mała, że w świetle dziennym pozostaje praktycznie niezauważalna.
Meta chce, żebyś nosił AI na nosie przez cały dzień. Nowe Ray-Bany oficjalnie [galeria]
Jak donosi Reuters, doprowadziło to do fali nadużyć. Kobiety coraz częściej zgłaszają sytuacje, w których są zaczepiane na ulicach, na plażach czy w sklepach przez mężczyzn w okularach Mety, którzy bez ich wiedzy i zgody rejestrują całe zajście. Filmy te trafiają następnie do sieci, często stając się obiektem drwin i hejtu. Ofiary mają ograniczone pole manewru prawnego, ponieważ nagrywanie w przestrzeni publicznej jest w wielu krajach w pełni legalne.
Osobnym problemem jest wykorzystywanie okularów w przestrzeniach prywatnych. Głośnym echem odbiła się sprawa influencerki Aniessy Navarro, która podczas zabiegu depilacji woskiem zorientowała się, że kosmetyczka ma na nosie inteligentne okulary Mety. Choć pracownica zarzekała się, że urządzenie jest rozładowane, a ona nosi je wyłącznie dla szkieł korekcyjnych, sytuacja wywołała powszechne oburzenie.
Zysk ważniejszy niż etyka
Meta oficjalnie sprzedała już ponad siedem milionów sztuk swoich okularów. Mark Zuckerberg nazwał je „jednymi z najszybciej rosnących produktów elektroniki użytkowej w historii”. Firma umywa jednak ręce od odpowiedzialności za zachowanie swoich klientów.
Rzecznik Mety w oświadczeniu dla BBC stwierdził, że firma posiada zespoły zajmujące się walką z nadużyciami, ale „ostateczny obowiązek, by nie wykorzystywać technologii w złym celu, spoczywa na poszczególnych użytkownikach”. Co więcej, Meta podobno planuje wdrożenie technologii rozpoznawania twarzy w kolejnych generacjach swoich urządzeń, co jeszcze bardziej zintensyfikuje obawy o prywatność.
Widmo Google Glass powraca
Eksperci prawni i badacze AI ostrzegają, że masowe upowszechnienie okularów z kamerami uniemożliwi egzekwowanie zakazów fotografowania w miejscach takich jak szpitale, sądy czy kina. David Harris, były badacz AI w firmie Meta, uważa, że obecna generacja inteligentnych okularów nieuchronnie zderzy się z tymi samymi problemami społecznymi, które ponad dekadę temu pogrzebały projekt Google Glass.
Początki tego buntu już widać. Zaledwie kilka miesięcy temu internet obiegło nagranie z nowojorskiego metra. Mężczyzna skarżył się w nim, że kobieta, którą nagrywał swoimi okularami, wyrwała mu je i zniszczyła. Wbrew jego oczekiwaniom, internauci nie stanęli w jego obronie – zniszczenie sprzętu szpiegującego spotkało się z powszechną aprobatą komentujących.
#AI #GoogleGlass #iMagazine #inteligentneOkulary #inwigilacja #MarkZuckerberg #Meta #prawo #prywatność #rayBan #technologia -
Meta szykuje się na starcie z Android XR. Okulary Ray-Ban obsłużą aplikacje firm trzecich
Rynek inteligentnych okularów wkracza w decydującą fazę. W oczekiwaniu na premierę nowej platformy Android XR od Google, Meta wykonuje strategiczny ruch wyprzedzający.
Firma ogłosiła otwarcie swoich okularów Meta Ray-Ban Display na aplikacje tworzone przez zewnętrznych deweloperów. Zamiast zamykać się we własnym oprogramowaniu, gigant technologiczny chce szybko zbudować szeroki ekosystem usług.
Otwarcie na deweloperów
Jak wynika z oficjalnego komunikatu, programiści otrzymują od teraz dostęp do wyświetlacza wbudowanego w okulary. Meta przygotowała dwie ścieżki rozwoju oprogramowania (obecnie w fazie wczesnego dostępu dla deweloperów): można tworzyć zarówno rozszerzenia dla istniejących już aplikacji mobilnych (na systemy iOS oraz Android), jak i zupełnie nowe aplikacje webowe.
Firma zaprezentowała już pierwsze możliwości tego rozwiązania na krótkim nagraniu wideo. Widać na nim aplikację, która potrafi zidentyfikować samolot przelatujący na niebie, analizując obraz w czasie rzeczywistym bezpośrednio z perspektywy użytkownika. Szersze udostępnianie tych funkcji zaplanowano na nadchodzące tygodnie.
Wyścig z platformą Google i Samsunga
Decyzja Mety nie jest przypadkowa. Konkurencja przygotowuje się do mocnego uderzenia na rynku urządzeń noszonych. Według doniesień branżowych, wkrótce zadebiutują pierwsze urządzenia oparte na systemie Android XR. Samsung ma w planach pokazanie „Galaxy Glasses” – okularów, które w pierwszej wersji mają skupiać się wyłącznie na funkcjach audio, by docelowo ewoluować w pełnoprawne urządzenia z wyświetlaczami.
Tak działa Galaxy XR. Google ujawnia siłę Android XR i Gemini w nowych goglach Samsunga
Główną przewagą nadchodzącego Android XR ma być bezproblemowa integracja z istniejącym już, gigantycznym ekosystemem aplikacji na Androida. Wpuszczając zewnętrznych twórców na platformę Ray-Ban, Meta stara się zniwelować ten dystans i zachęcić programistów do inwestowania czasu w swój własny produkt, zanim Google i Samsung na dobre zadomowią się na tym rynku.
#AndroidXR #Aplikacje #AR #iMagazine #inteligentneOkulary #Meta #rayBan #smartGlasses #technologia #XR -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Meta chce, żebyś nosił AI na nosie przez cały dzień. Nowe Ray-Bany oficjalnie [galeria]
Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy Was o wczesnych przeciekach z amerykańskich urzędów certyfikacyjnych dotyczących nowych okularów Mety. Dziś nie musimy już zgadywać.
Meta oficjalnie zaprezentowała nowe oprawki dla osób z wadami wzroku i dorzuciła do pieca dużą aktualizację oprogramowania. To moment, w którym firma przestaje sprzedawać wakacyjny gadżet, a zaczyna na poważnie walczyć o codzienny, wielogodzinny kontakt z użytkownikiem. Zobaczcie, jak nowe modele prezentują się na oficjalnych zdjęciach.
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Elastyczne noski i transparentny design
Przecieki sugerowały, że nowe modele będą wygodniejsze, ale dopiero teraz wiemy, jak inżynierowie to osiągnęli. Meta oficjalnie wprowadza do oferty modele Blayzer (tak brzmi oficjalna pisownia, korygująca nazwy z przecieków) oraz Scriber.
Największą rewolucją z punktu widzenia „prawdziwych” okularników jest rezygnacja z twardego plastiku. Nowe oprawki otrzymały elastyczne noski oraz w pełni regulowane zauszniki, a także zawiasy o zwiększonym zakresie rotacji. Mają być niemal niewyczuwalne nawet po kilkunastu godzinach noszenia.
Wizualnie Meta stawia na półprzezroczystość. Model Blayzer zadebiutuje w czterech wersjach: Matte Black, Shiny Transparent Black, Matte Transparent Ice Grey oraz Shiny Transparent Dark Olive. Z kolei Scriber będzie dostępny wyłącznie w intrygującym wariancie Shiny Transparent Umber.
O tym przecieki milczały: nowe funkcje AI
Sprzęt to tylko połowa sukcesu. Meta wykorzystała premierę oprawek do ogłoszenia dużych nowości w oprogramowaniu. Sztuczna inteligencja w okularach nauczyła się właśnie dwóch kluczowych rzeczy: śledzenia odżywiania oraz tworzenia podsumowań wiadomości z WhatsAppa bez użycia rąk.
Tu pojawia się jednak naturalne tarcie – czy jako użytkownicy na pewno jesteśmy gotowi na to, by okulary liczyły nam kalorie w trakcie obiadu i szeptały do ucha streszczenia firmowych czatów? Niezależnie od obaw dotyczących prywatności, ekosystem rośnie. Latem do przydatnej funkcji tłumaczenia na żywo dołączy 20 nowych języków (w tym m.in. japoński, koreański, mandaryński i arabski).
Paczka nowości trafia też do modeli z wbudowanymi ekranami (Meta Ray-Ban Display). Ich użytkownicy mogą liczyć na nawigację dla pieszych, skróty do Spotify, przeglądanie Instagram Reels oraz długo wyczekiwaną opcję nagrywania obrazu z wyświetlacza.
Nowe kolory i mocne uderzenie w rynek
Meta nie zapomniała o dotychczasowym portfolio. Na sezon letni przygotowano nowe kombinacje oprawek i soczewek dla modeli Skyler i Headliner (warianty brzoskwiniowe z szarymi szkłami Transition) oraz Wayfarer (szare oprawki z brązowymi szkłami). Sportowa marka Oakley (również należąca do tego samego ekosystemu AI) zyskała z kolei specjalistyczne soczewki Prizm dla modeli Vanguard i HSTN.
Oficjalna premiera rynkowa modeli Blayzer i Scriber zaplanowana jest na 14 kwietnia 2026 roku. Okulary można już zamawiać w przedsprzedaży, a cena startowa w USA została ustalona na poziomie 499 dolarów (ostateczny rachunek zależy od parametrów szkieł korekcyjnych).
To nie jest już eksperyment. Meta zaczyna traktować okulary jako pełnoprawny komputer, który ma być z nami od rana do wieczora – a to zupełnie inna liga niż smartfon wyciągany z kieszeni tylko od czasu do czasu.
#Blayzer #inteligentneOkulary #MetaAI #nowościTechnologiczne #oakley #okularyAI #okularyKorekcyjne #RayBanMeta #Scriber #smartGlasses -
Meta chce, żebyś nosił AI na nosie przez cały dzień. Nowe Ray-Bany oficjalnie [galeria]
Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy Was o wczesnych przeciekach z amerykańskich urzędów certyfikacyjnych dotyczących nowych okularów Mety. Dziś nie musimy już zgadywać.
Meta oficjalnie zaprezentowała nowe oprawki dla osób z wadami wzroku i dorzuciła do pieca dużą aktualizację oprogramowania. To moment, w którym firma przestaje sprzedawać wakacyjny gadżet, a zaczyna na poważnie walczyć o codzienny, wielogodzinny kontakt z użytkownikiem. Zobaczcie, jak nowe modele prezentują się na oficjalnych zdjęciach.
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Elastyczne noski i transparentny design
Przecieki sugerowały, że nowe modele będą wygodniejsze, ale dopiero teraz wiemy, jak inżynierowie to osiągnęli. Meta oficjalnie wprowadza do oferty modele Blayzer (tak brzmi oficjalna pisownia, korygująca nazwy z przecieków) oraz Scriber.
Największą rewolucją z punktu widzenia „prawdziwych” okularników jest rezygnacja z twardego plastiku. Nowe oprawki otrzymały elastyczne noski oraz w pełni regulowane zauszniki, a także zawiasy o zwiększonym zakresie rotacji. Mają być niemal niewyczuwalne nawet po kilkunastu godzinach noszenia.
Wizualnie Meta stawia na półprzezroczystość. Model Blayzer zadebiutuje w czterech wersjach: Matte Black, Shiny Transparent Black, Matte Transparent Ice Grey oraz Shiny Transparent Dark Olive. Z kolei Scriber będzie dostępny wyłącznie w intrygującym wariancie Shiny Transparent Umber.
O tym przecieki milczały: nowe funkcje AI
Sprzęt to tylko połowa sukcesu. Meta wykorzystała premierę oprawek do ogłoszenia dużych nowości w oprogramowaniu. Sztuczna inteligencja w okularach nauczyła się właśnie dwóch kluczowych rzeczy: śledzenia odżywiania oraz tworzenia podsumowań wiadomości z WhatsAppa bez użycia rąk.
Tu pojawia się jednak naturalne tarcie – czy jako użytkownicy na pewno jesteśmy gotowi na to, by okulary liczyły nam kalorie w trakcie obiadu i szeptały do ucha streszczenia firmowych czatów? Niezależnie od obaw dotyczących prywatności, ekosystem rośnie. Latem do przydatnej funkcji tłumaczenia na żywo dołączy 20 nowych języków (w tym m.in. japoński, koreański, mandaryński i arabski).
Paczka nowości trafia też do modeli z wbudowanymi ekranami (Meta Ray-Ban Display). Ich użytkownicy mogą liczyć na nawigację dla pieszych, skróty do Spotify, przeglądanie Instagram Reels oraz długo wyczekiwaną opcję nagrywania obrazu z wyświetlacza.
Nowe kolory i mocne uderzenie w rynek
Meta nie zapomniała o dotychczasowym portfolio. Na sezon letni przygotowano nowe kombinacje oprawek i soczewek dla modeli Skyler i Headliner (warianty brzoskwiniowe z szarymi szkłami Transition) oraz Wayfarer (szare oprawki z brązowymi szkłami). Sportowa marka Oakley (również należąca do tego samego ekosystemu AI) zyskała z kolei specjalistyczne soczewki Prizm dla modeli Vanguard i HSTN.
Oficjalna premiera rynkowa modeli Blayzer i Scriber zaplanowana jest na 14 kwietnia 2026 roku. Okulary można już zamawiać w przedsprzedaży, a cena startowa w USA została ustalona na poziomie 499 dolarów (ostateczny rachunek zależy od parametrów szkieł korekcyjnych).
To nie jest już eksperyment. Meta zaczyna traktować okulary jako pełnoprawny komputer, który ma być z nami od rana do wieczora – a to zupełnie inna liga niż smartfon wyciągany z kieszeni tylko od czasu do czasu.
#Blayzer #inteligentneOkulary #MetaAI #nowościTechnologiczne #oakley #okularyAI #okularyKorekcyjne #RayBanMeta #Scriber #smartGlasses -
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Obecna generacja inteligentnych okularów od Marka Zuckerberga okazała się sporym sukcesem, ale firma ma apetyt na znacznie więcej.
Z najnowszych przecieków wynika, że Meta przygotowuje dwa nowe modele Ray-Banów, stworzone od podstaw z myślą o rynku osób z wadami wzroku. Wprawdzie już teraz można zamontować soczewki korekcyjne w standardowych wariantach Meta Ray-Ban, jednak nadchodzące nowości mają być zoptymalizowane specjalnie pod ten konkretny scenariusz. Wejście w świat tradycyjnej optyki to logiczny krok w strategii firmy, która chce, aby sztuczna inteligencja towarzyszyła nam na każdym kroku.
Technologia dopasowana do wady wzroku
Z informacji opublikowanych przez zachodnie serwisy technologiczne wynika, że nowe modele ukrywają się pod nazwami kodowymi „Scriber” oraz „Blazer”. Zaoferują one odpowiednio prostokątny i zaokrąglony kształt oprawek. Choć producent nie ujawnił jeszcze szczegółów technicznych, branżowe źródła sugerują, że inżynierowie mogli przeprojektować rozkład masy, grubość ramek oraz system zarządzania baterią. Wszystko po to, aby sprzęt lepiej sprawdzał się jako podstawowe okulary noszone bez przerwy przez kilkanaście godzin.
Co istotne z rynkowego punktu widzenia, nowe warianty mają być sprzedawane przez tradycyjne kanały dystrybucji optycznej. Oznacza to, że po inteligentne Ray-Bany udamy się do lokalnego salonu, gdzie specjalista od razu dobierze odpowiednie szkła (o ile nowy model trafi do Europy)
Szybszy transfer i certyfikacja sprzętu
Dokumenty z amerykańskiej agencji FCC potwierdzają, że mówimy o wersjach produkcyjnych, a nie wczesnych prototypach. Premiera zbliża się więc wielkimi krokami. Z wniosków certyfikacyjnych dowiadujemy się również, że wariant „Blazer” będzie dostępny w zauważalnie większym rozmiarze, co rozwiąże problem wielu użytkowników narzekających na ciasne oprawki obecnej generacji.
Oba modele otrzymają wsparcie dla szybkiego pasma Wi-Fi 6 UNII-4. Ten niepozorny, techniczny detal to spora zmiana – lepszy i stabilniejszy transfer danych powinien sprawdzić się chociażby podczas prowadzenia transmisji wideo na żywo, z których słyną okulary Mety. Zgodnie z przewidywaniami, sprzęt nadal nie będzie posiadał wbudowanego wyświetlacza, stawiając w całości na dyskretne kamery, głośniki i interakcje głosowe z asystentem AI.
Celowanie w miliardy użytkowników
Podczas ostatniego spotkania z inwestorami Mark Zuckerberg bardzo jasno nakreślił swoją wizję przyszłości. Przypomniał, że miliardy ludzi na świecie noszą na co dzień okulary lub soczewki kontaktowe, a za kilka lat trudno będzie wyobrazić sobie sytuację, w której większość z tych oprawek nie będzie pełnić funkcji inteligentnych asystentów.
Wprowadzenie wyspecjalizowanych modeli do klasycznych salonów optycznych to strategiczny ruch. Meta nie chce już tylko sprzedawać modnych gadżetów na wakacje – zamierza przenieść technologię wearable z niszy wprost na nosy zwykłych, wymagających użytkowników.
#inteligentneOkulary #MarkZuckerberg #MetaRayBan #MetaSmartGlasses #okularyKorekcyjneAI #RayBanBlazer #RayBanScriber #technologiaUbieralna #wearablesPierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
-
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Obecna generacja inteligentnych okularów od Marka Zuckerberga okazała się sporym sukcesem, ale firma ma apetyt na znacznie więcej.
Z najnowszych przecieków wynika, że Meta przygotowuje dwa nowe modele Ray-Banów, stworzone od podstaw z myślą o rynku osób z wadami wzroku. Wprawdzie już teraz można zamontować soczewki korekcyjne w standardowych wariantach Meta Ray-Ban, jednak nadchodzące nowości mają być zoptymalizowane specjalnie pod ten konkretny scenariusz. Wejście w świat tradycyjnej optyki to logiczny krok w strategii firmy, która chce, aby sztuczna inteligencja towarzyszyła nam na każdym kroku.
Technologia dopasowana do wady wzroku
Z informacji opublikowanych przez zachodnie serwisy technologiczne wynika, że nowe modele ukrywają się pod nazwami kodowymi „Scriber” oraz „Blazer”. Zaoferują one odpowiednio prostokątny i zaokrąglony kształt oprawek. Choć producent nie ujawnił jeszcze szczegółów technicznych, branżowe źródła sugerują, że inżynierowie mogli przeprojektować rozkład masy, grubość ramek oraz system zarządzania baterią. Wszystko po to, aby sprzęt lepiej sprawdzał się jako podstawowe okulary noszone bez przerwy przez kilkanaście godzin.
Co istotne z rynkowego punktu widzenia, nowe warianty mają być sprzedawane przez tradycyjne kanały dystrybucji optycznej. Oznacza to, że po inteligentne Ray-Bany udamy się do lokalnego salonu, gdzie specjalista od razu dobierze odpowiednie szkła (o ile nowy model trafi do Europy)
Szybszy transfer i certyfikacja sprzętu
Dokumenty z amerykańskiej agencji FCC potwierdzają, że mówimy o wersjach produkcyjnych, a nie wczesnych prototypach. Premiera zbliża się więc wielkimi krokami. Z wniosków certyfikacyjnych dowiadujemy się również, że wariant „Blazer” będzie dostępny w zauważalnie większym rozmiarze, co rozwiąże problem wielu użytkowników narzekających na ciasne oprawki obecnej generacji.
Oba modele otrzymają wsparcie dla szybkiego pasma Wi-Fi 6 UNII-4. Ten niepozorny, techniczny detal to spora zmiana – lepszy i stabilniejszy transfer danych powinien sprawdzić się chociażby podczas prowadzenia transmisji wideo na żywo, z których słyną okulary Mety. Zgodnie z przewidywaniami, sprzęt nadal nie będzie posiadał wbudowanego wyświetlacza, stawiając w całości na dyskretne kamery, głośniki i interakcje głosowe z asystentem AI.
Celowanie w miliardy użytkowników
Podczas ostatniego spotkania z inwestorami Mark Zuckerberg bardzo jasno nakreślił swoją wizję przyszłości. Przypomniał, że miliardy ludzi na świecie noszą na co dzień okulary lub soczewki kontaktowe, a za kilka lat trudno będzie wyobrazić sobie sytuację, w której większość z tych oprawek nie będzie pełnić funkcji inteligentnych asystentów.
Wprowadzenie wyspecjalizowanych modeli do klasycznych salonów optycznych to strategiczny ruch. Meta nie chce już tylko sprzedawać modnych gadżetów na wakacje – zamierza przenieść technologię wearable z niszy wprost na nosy zwykłych, wymagających użytkowników.
#inteligentneOkulary #MarkZuckerberg #MetaRayBan #MetaSmartGlasses #okularyKorekcyjneAI #RayBanBlazer #RayBanScriber #technologiaUbieralna #wearablesPierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
-
Nie chcesz kamery na twarzy? Te inteligentne okulary stawiają na dyskrecję i sterowanie pierścieniem
Podczas gdy Ray-Ban Meta zamieniają nasze twarze w chodzące kamery, firma Even Realities idzie w zupełnie przeciwnym kierunku.
Ich nowe okulary Even G2 nie mają ani kamery, ani głośników. Zamiast tego oferują większy wyświetlacz micro-LED i nowy sposób sterowania: inteligentny pierścień R1.
Firma Even Realities zaprezentowała właśnie drugą generację swoich inteligentnych okularów oraz – po raz pierwszy – pierścień R1, który służy do ich obsługi. To propozycja dla tych, którzy chcą dyskretnego rozszerzenia smartfona, a nie komputera na twarzy.
Even G2: lżejsze i z lepszym ekranem
Nowe G2 wizualnie przypominają poprzedni model, co jest zaletą, bo nadal wyglądają jak luksusowe, stylowe oprawki. Są jednak znacznie lżejsze od poprzednika (tylko 36 gramów) i wykonane ze stopu tytanu i magnezu. Zyskały też oficjalną wodoodporność IP67.
Najważniejszą zmianą jest jednak wyświetlacz. Nowa generacja (Even HAO 2.0) wykorzystuje projektory micro-LED, które oferują obraz o 75% większy, ostrzejszy i jaśniejszy niż w modelu G1. Dziennikarz WIRED, który miał okazję je przymierzyć, potwierdza, że poprawa jest zauważalna. Okulary kosztują 599 dolarów.
Even R1: pierścień, który jest kontrolerem i trackerem
Okularami można sterować dotykowo, ale prawdziwą nowością jest pierścień Even R1. To wykonany ze stali i ceramiki sygnet, który pozwala na przewijanie i wybieranie opcji na wyświetlaczu okularów.
Co ciekawe, R1 to także pełnoprawny tracker zdrowia. Monitoruje kroki, tętno, sen, a nawet natlenienie krwi (SpO2). W przeciwieństwie do innych pierścieni, dane te można wyświetlić bezpośrednio na ekranie okularów G2. Cena pierścienia to 249 dolarów.
Do czego to służy?
Skoro nie ma kamery, okulary skupiają się na produktywności i informacjach. Główne funkcje to:
- Wyświetlanie powiadomień.
- Tłumaczenie rozmów na żywo.
- Wskazówki nawigacji pieszej.
- Listy zadań i notatki.
Ciekawą funkcją jest Teleprompter – Palmer Luckey (założyciel Oculusa) przyznał, że używał pierwszej generacji tych okularów podczas wystąpienia na TED, by dyskretnie zerkać na notatki.
Nowością jest też funkcja AI o nazwie „Conversate”. Po jej włączeniu, asystent kontekstowo analizuje rozmowę (tylko transkrypcję, audio nie jest zapisywane), sugerując pytania lub podsumowując spotkanie.
Julian Chokkattu z WIRED studzi jednak entuzjazm – w jego egzemplarzu testowym oprogramowanie pierścienia R1 wciąż miało sporo błędów, a dane zdrowotne nie zawsze się synchronizowały. To pokazuje, że Even Realities to wciąż mały gracz rzucający wyzwanie gigantom, który musi dopracować swoje produkty, niemniej ich wizja „okularów bez szpiegowania” jest kusząca.
Pierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
#alternatywa #evenG2 #evenR1 #inteligentneOkulary #inteligentnyPierscien #metaRayBan #news #smartGlasses
-
Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta
Kluczowa funkcja chroniąca prywatność w inteligentnych okularach Meta Ray-Ban, czyli jasna dioda LED informująca o nagrywaniu, może zostać trwale wyłączona za 60 dolarów.
Jak donoszą dziennikarze z serwisu 404 Media, na rynku działa już hobbysta, który oferuje fizyczną modyfikację sprzętu. Serwis zakupił i przetestował zmodyfikowaną parę, potwierdzając, że okulary nagrywają obraz i dźwięk bez żadnego wizualnego ostrzeżenia.
Meta zaprojektowała swoje okulary tak, by biała dioda LED świeciła się za każdym razem, gdy użytkownik robi zdjęcie lub nagrywa wideo. Miało to zniechęcać do potajemnego filmowania i ostrzegać osoby postronne. Co więcej, oprogramowanie miało wykrywać próby zasłonięcia diody (np. taśmą) i przerywać nagrywanie. Jak się jednak okazało, te zabezpieczenia są bezużyteczne wobec prostej, fizycznej ingerencji.
Dziennikarze 404 Media skontaktowali się z hobbystą, który reklamuje swoje usługi na YouTube. Mężczyzna, przedstawiający się jako Bong Kim, przyznał, że „w zasadzie po prostu rozwierca diodę LED”. Serwis zakupił od niego parę okularów i potwierdził, że modyfikacja jest wykonana na tyle dobrze, że sprzęt wygląda jak nowy. Poza zerwaną plombą na pudełku, nic nie wskazywało na ingerencję. Okulary normalnie łączą się z aplikacją Meta AI, która nadal wyświetla komunikaty o „poszanowaniu prywatności” i „informowaniu diodą LED”, mimo że ta już nie działa.
Implikacje tej modyfikacji są poważne. Użytkownicy okularów Meta już wcześniej byli przyłapywani na nadużyciach – 404 Media przytacza przykład studentów z San Francisco, którzy ostrzegali przed mężczyzną filmującym kobiety na kampusie. Teraz jednak staje się niemożliwe, by mieć pewność, czy osoba nosząca Ray-Bany właśnie nas nie nagrywa. Popyt na taką usługę jest duży, a dyskusje na Reddicie pokazują, że motywacje są różne: od chęci nagrywania naturalnie zachowujących się ludzi, po prośby o pomoc w „szpiegowaniu dziewczyn”.
Rzecznik Meta w komentarzu dla 404 Media stwierdził, że „majstrowanie przy diodzie LED jest naruszeniem warunków korzystania z usługi” oraz że „dioda jest tam z jakiegoś powodu”. Rzecznik podkreślił, że firma wprowadziła ulepszenia, takie jak większa dioda i system wykrywania sabotażu. Jak udowodnił test 404 Media, zabezpieczenia te nie powstrzymały modyfikacji polegającej na fizycznym usunięciu źródła światła.
Meta nie boi się bańki AI. Zuckerberg gotów jest „zmarnować” setki miliardów dolarów
#404Media #Bezpieczeństwo #diodaLED #haker #inteligentneOkulary #IoT #MetaRayBan #modyfikacjaSprzętu #nagrywanie #news #prywatność
-
Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta
Kluczowa funkcja chroniąca prywatność w inteligentnych okularach Meta Ray-Ban, czyli jasna dioda LED informująca o nagrywaniu, może zostać trwale wyłączona za 60 dolarów.
Jak donoszą dziennikarze z serwisu 404 Media, na rynku działa już hobbysta, który oferuje fizyczną modyfikację sprzętu. Serwis zakupił i przetestował zmodyfikowaną parę, potwierdzając, że okulary nagrywają obraz i dźwięk bez żadnego wizualnego ostrzeżenia.
Meta zaprojektowała swoje okulary tak, by biała dioda LED świeciła się za każdym razem, gdy użytkownik robi zdjęcie lub nagrywa wideo. Miało to zniechęcać do potajemnego filmowania i ostrzegać osoby postronne. Co więcej, oprogramowanie miało wykrywać próby zasłonięcia diody (np. taśmą) i przerywać nagrywanie. Jak się jednak okazało, te zabezpieczenia są bezużyteczne wobec prostej, fizycznej ingerencji.
Dziennikarze 404 Media skontaktowali się z hobbystą, który reklamuje swoje usługi na YouTube. Mężczyzna, przedstawiający się jako Bong Kim, przyznał, że „w zasadzie po prostu rozwierca diodę LED”. Serwis zakupił od niego parę okularów i potwierdził, że modyfikacja jest wykonana na tyle dobrze, że sprzęt wygląda jak nowy. Poza zerwaną plombą na pudełku, nic nie wskazywało na ingerencję. Okulary normalnie łączą się z aplikacją Meta AI, która nadal wyświetla komunikaty o „poszanowaniu prywatności” i „informowaniu diodą LED”, mimo że ta już nie działa.
Implikacje tej modyfikacji są poważne. Użytkownicy okularów Meta już wcześniej byli przyłapywani na nadużyciach – 404 Media przytacza przykład studentów z San Francisco, którzy ostrzegali przed mężczyzną filmującym kobiety na kampusie. Teraz jednak staje się niemożliwe, by mieć pewność, czy osoba nosząca Ray-Bany właśnie nas nie nagrywa. Popyt na taką usługę jest duży, a dyskusje na Reddicie pokazują, że motywacje są różne: od chęci nagrywania naturalnie zachowujących się ludzi, po prośby o pomoc w „szpiegowaniu dziewczyn”.
Rzecznik Meta w komentarzu dla 404 Media stwierdził, że „majstrowanie przy diodzie LED jest naruszeniem warunków korzystania z usługi” oraz że „dioda jest tam z jakiegoś powodu”. Rzecznik podkreślił, że firma wprowadziła ulepszenia, takie jak większa dioda i system wykrywania sabotażu. Jak udowodnił test 404 Media, zabezpieczenia te nie powstrzymały modyfikacji polegającej na fizycznym usunięciu źródła światła.
Meta nie boi się bańki AI. Zuckerberg gotów jest „zmarnować” setki miliardów dolarów
#404Media #Bezpieczeństwo #diodaLED #haker #inteligentneOkulary #IoT #MetaRayBan #modyfikacjaSprzętu #nagrywanie #news #prywatność
-
Przyszłość Apple Vision Pro pod znakiem zapytania. Rozwój nowych modeli wstrzymany
Najnowsze doniesienia z zaufanych źródeł, takich jak Bloomberg i The Information, malują ponury obraz przyszłości gogli Apple Vision.
Wygląda na to, że firma z Cupertino wstrzymała prace rozwojowe nad wszystkimi nowymi modelami headsetów, a ambitna, wieloletnia mapa drogowa dla tej kategorii produktów praktycznie legła w gruzach. Priorytetem mają być teraz inteligentne okulary.
Od ambitnej mapy drogowej do nagłego hamowania
Pierwotny plan Apple zakładał stworzenie dwupoziomowej oferty, na wzór linii iPhone’ów czy MacBooków. Po debiucie drogiego Vision Pro, firma miała skupić się na lżejszym, cieńszym i znacznie tańszym modelu „Vision Air”, który miał trafić do masowego odbiorcy. Dopiero później planowano premierę drugiej generacji flagowego Vision Pro 2. Niestety, chłodniejsze niż zakładano przyjęcie rynkowe pierwszego modelu, jego wysoka cena, waga i ograniczona wygoda użytkowania, zmusiły firmę do drastycznej zmiany strategii, o czym już na naszych łamach wspominaliśmy, ale problem Apple to nie tylko kwestia nieudanego produktu.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Już w połowie 2024 roku pojawiły się pierwsze sygnały o problemach, gdy Apple zawiesiło prace nad Vision Pro 2, by przyspieszyć rozwój tańszego wariantu. Teraz, według najnowszych raportów, prace nad modelem „Vision Air” również zostały wstrzymane. Oznacza to, że obecnie w Apple nie toczą się aktywne prace nad żadnym nowym headsetem.
Odświeżenie na M5, czyli co dalej w najbliższej przyszłości?
Zamiast rewolucji, Apple ma w zanadrzu jedynie drobną ewolucję. W najbliższych tygodniach na rynek ma trafić odświeżona wersja obecnego modelu Vision Pro. Nie będzie to jednak druga generacja, a jedynie aktualizacja podzespołów. Gogle mają otrzymać nowy procesor Apple M5, potencjalnie także koprocesor „R2” oraz nowy, wygodniejszy pasek „Dual Knit”. Ten ruch jest postrzegany jako sposób na utrzymanie produktu w ofercie przez kolejne lata i wykorzystanie zapasów komponentów, które pozostały po ograniczeniu produkcji pierwszej generacji.
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Zwrot w stronę inteligentnych okularów
Nagłe wstrzymanie prac nad headsetami jest bezpośrednio powiązane z realokacją zasobów i przyspieszeniem prac nad zupełnie nową kategorią produktu – lekkimi, inteligentnymi okularami, które mają być bezpośrednią konkurencją dla rozwiązań Meta. O zmianie priorytetów i przesunięciu inżynierów z projektu Vision na rzecz inteligentnych okularów informowaliśmy już na łamach iMagazine na początku października. Wygląda na to, że Apple, widząc powolny start rynku AR/VR, postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować segment, który ma szansę stać się kolejnym przełomem na miarę smartfona.
Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
#Apple #gogleAR #inteligentneOkulary #M5 #news #smartGlasses #technologia #VisionAir #VisionPro #wstrzymanieProdukcji
-
Przyszłość Apple Vision Pro pod znakiem zapytania. Rozwój nowych modeli wstrzymany
Najnowsze doniesienia z zaufanych źródeł, takich jak Bloomberg i The Information, malują ponury obraz przyszłości gogli Apple Vision.
Wygląda na to, że firma z Cupertino wstrzymała prace rozwojowe nad wszystkimi nowymi modelami headsetów, a ambitna, wieloletnia mapa drogowa dla tej kategorii produktów praktycznie legła w gruzach. Priorytetem mają być teraz inteligentne okulary.
Od ambitnej mapy drogowej do nagłego hamowania
Pierwotny plan Apple zakładał stworzenie dwupoziomowej oferty, na wzór linii iPhone’ów czy MacBooków. Po debiucie drogiego Vision Pro, firma miała skupić się na lżejszym, cieńszym i znacznie tańszym modelu „Vision Air”, który miał trafić do masowego odbiorcy. Dopiero później planowano premierę drugiej generacji flagowego Vision Pro 2. Niestety, chłodniejsze niż zakładano przyjęcie rynkowe pierwszego modelu, jego wysoka cena, waga i ograniczona wygoda użytkowania, zmusiły firmę do drastycznej zmiany strategii, o czym już na naszych łamach wspominaliśmy, ale problem Apple to nie tylko kwestia nieudanego produktu.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Już w połowie 2024 roku pojawiły się pierwsze sygnały o problemach, gdy Apple zawiesiło prace nad Vision Pro 2, by przyspieszyć rozwój tańszego wariantu. Teraz, według najnowszych raportów, prace nad modelem „Vision Air” również zostały wstrzymane. Oznacza to, że obecnie w Apple nie toczą się aktywne prace nad żadnym nowym headsetem.
Odświeżenie na M5, czyli co dalej w najbliższej przyszłości?
Zamiast rewolucji, Apple ma w zanadrzu jedynie drobną ewolucję. W najbliższych tygodniach na rynek ma trafić odświeżona wersja obecnego modelu Vision Pro. Nie będzie to jednak druga generacja, a jedynie aktualizacja podzespołów. Gogle mają otrzymać nowy procesor Apple M5, potencjalnie także koprocesor „R2” oraz nowy, wygodniejszy pasek „Dual Knit”. Ten ruch jest postrzegany jako sposób na utrzymanie produktu w ofercie przez kolejne lata i wykorzystanie zapasów komponentów, które pozostały po ograniczeniu produkcji pierwszej generacji.
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Zwrot w stronę inteligentnych okularów
Nagłe wstrzymanie prac nad headsetami jest bezpośrednio powiązane z realokacją zasobów i przyspieszeniem prac nad zupełnie nową kategorią produktu – lekkimi, inteligentnymi okularami, które mają być bezpośrednią konkurencją dla rozwiązań Meta. O zmianie priorytetów i przesunięciu inżynierów z projektu Vision na rzecz inteligentnych okularów informowaliśmy już na łamach iMagazine na początku października. Wygląda na to, że Apple, widząc powolny start rynku AR/VR, postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować segment, który ma szansę stać się kolejnym przełomem na miarę smartfona.
Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
#Apple #gogleAR #inteligentneOkulary #M5 #news #smartGlasses #technologia #VisionAir #VisionPro #wstrzymanieProdukcji
-
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Wygląda na to, że Apple weryfikuje swoje plany dotyczące przyszłości rozszerzonej rzeczywistości. Jak donosi agencja Bloomberg, firma miała wstrzymać prace nad tańszą, bardziej przystępną cenowo wersją gogli Vision Pro.
Naszym zdaniem nieprzypadkowo fakt ten zbiega się z niedawną prezentacją firmy Meta, na której Zuckerberg zaprezentował nowe inteligentne okulary z wyświetlaczem. Według Bloomberga zamiast tańszych gogli w stylu Vision Pro, inżynierowie z Cupertino mają teraz w pełni koncentrować swoje wysiłki na zupełnie nowej kategorii produktów – inteligentnych okularach.Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
Według wcześniejszych doniesień, Apple planowało szybko wprowadzić na rynek uproszczoną wersję gogli Vision Pro, aby obniżyć barierę cenową i spopularyzować nową platformę komputerową. Projekt ten miał jednak zostać zawieszony. Powodem takiej decyzji mają być problemy z samym Vision Pro – jego wysoka cena, spora waga i dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu, a także wciąż ograniczona biblioteka oprogramowania i treści immersyjnych.
Zgodnie z doniesieniami Bloomberga, nowa mapa drogowa Apple w segmencie urządzeń ubieralnych wygląda teraz inaczej. Pod koniec tego roku na rynek ma trafić jedynie odświeżona wersja obecnych gogli Vision Pro z szybszym procesorem, ale bez zmian w konstrukcji. Priorytetem stały się jednak inteligentne okulary – pierwszy model, wyposażony w kamerę i ściśle współpracujący z iPhonem, ma rzekomo zadebiutować już w przyszłym roku. Na rok 2028 planowana jest z kolei jeszcze bardziej zaawansowana wersja, która będzie posiadała wbudowany w szkła wyświetlacz.
552: Meta Ray-Ban Display i kilka dni z iPhone 17 Pro i iPhone Air | Nadgryzieni
#Apple #AppleGlasses #AppleVisionPro #AR #Bloomberg #gogleXR #inteligentneOkulary #news #rozszerzonaRzeczywistość #smartGlasses #VR
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
🆕Nowe inteligentne okulary HTC Vive Eagle AI trafiają do sprzedaży!
➡️https://rootblog.pl/nowe-inteligentne-okulary-htc-vive-eagle-ai/ -
🆕Nowe inteligentne okulary HTC Vive Eagle AI trafiają do sprzedaży!
➡️https://rootblog.pl/nowe-inteligentne-okulary-htc-vive-eagle-ai/ -
🆕Nowe inteligentne okulary HTC Vive Eagle AI trafiają do sprzedaży!
➡️https://rootblog.pl/nowe-inteligentne-okulary-htc-vive-eagle-ai/ -
🆕Nowe inteligentne okulary HTC Vive Eagle AI trafiają do sprzedaży!
➡️https://rootblog.pl/nowe-inteligentne-okulary-htc-vive-eagle-ai/ -
Meta wchodzi w sport. Nowe inteligentne okulary Oakley z kamerą 3K
Meta kontynuuje ekspansję na rynku elektroniki noszonej, ogłaszając nową linię inteligentnych okularów stworzoną we współpracy z marką Oakley. Modele te, skierowane głównie do sportowców, oferują szereg ulepszeń w porównaniu do poprzednich wersji Ray-Ban, w tym nagrywanie wideo w jakości 3K i znacznie dłuższą pracę na baterii. Ceny nowej kolekcji zaczynają się od 399 dolarów.
Meta zaprezentowała kolejny owoc swojej współpracy z gigantem branży optycznej, EssilorLuxottica. Tym razem partnerem została marka Oakley, znana z produkcji okularów sportowych. Nowe modele, podobnie jak ich poprzednicy z logo Ray-Ban, wyposażono w kamerę, mikrofony i głośniki o otwartej konstrukcji. Po sparowaniu z telefonem umożliwiają słuchanie muzyki, prowadzenie rozmów telefonicznych oraz interakcję z asystentem Meta AI, który potrafi odpowiadać na pytania dotyczące tego, co widzi użytkownik, a nawet tłumaczyć języki w czasie rzeczywistym.
Pierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
Najważniejsze zmiany kryją się w specyfikacji technicznej, dostosowanej do aktywnego stylu życia. Okulary Oakley Meta posiadają klasę wodoodporności IPX4, co oznacza ochronę przed zachlapaniem. Czas pracy na jednym ładowaniu został podwojony i wynosi teraz 8 godzin, a dołączone etui ładujące wydłuża ten czas do 48 godzin. Znaczącej poprawie uległa również jakość wideo – wbudowana kamera pozwala na nagrywanie w rozdzielczości 3K, co stanowi postęp w stosunku do 1080p w modelach Ray-Ban.
Nowa linia będzie dostępna w pięciu wariantach oprawek i soczewek, w tym w kolorach szarym, czarnym, brązowym i przezroczystym. Wszystkie modele są kompatybilne z soczewkami korekcyjnymi, które można zamówić za dodatkową opłatą. Edycja limitowana Oakley Meta HSTN, wyceniona na 499 dolarów, będzie dostępna w przedsprzedaży od 11 lipca. Wracając do nowości, charakteryzuje się ona złotymi akcentami i specjalnymi soczewkami Oakley PRIZM.
Początkowo okulary trafią do sprzedaży w 15 krajach, w tym w USA, Kanadzie i na wybranych rynkach europejskich, takich jak Niemcy, Francja, Włochy czy Hiszpania. Na razie na liście nie ma Polski. Krok ten jest częścią wieloletniej umowy między Meta a EssilorLuxottica, która zakłada ambitny cel sprzedaży 10 milionów par inteligentnych okularów rocznie do 2026 roku. Jak stwierdził Alex Himel, dyrektor ds. urządzeń noszonych w Meta, „to nasz pierwszy krok w kategorii produktów sportowych. To jeszcze nie koniec”.
#elektronikaNoszona #inteligentneOkulary #Meta #news #smartGlasses #wearables
-
Meta wchodzi w sport. Nowe inteligentne okulary Oakley z kamerą 3K
Meta kontynuuje ekspansję na rynku elektroniki noszonej, ogłaszając nową linię inteligentnych okularów stworzoną we współpracy z marką Oakley. Modele te, skierowane głównie do sportowców, oferują szereg ulepszeń w porównaniu do poprzednich wersji Ray-Ban, w tym nagrywanie wideo w jakości 3K i znacznie dłuższą pracę na baterii. Ceny nowej kolekcji zaczynają się od 399 dolarów.
Meta zaprezentowała kolejny owoc swojej współpracy z gigantem branży optycznej, EssilorLuxottica. Tym razem partnerem została marka Oakley, znana z produkcji okularów sportowych. Nowe modele, podobnie jak ich poprzednicy z logo Ray-Ban, wyposażono w kamerę, mikrofony i głośniki o otwartej konstrukcji. Po sparowaniu z telefonem umożliwiają słuchanie muzyki, prowadzenie rozmów telefonicznych oraz interakcję z asystentem Meta AI, który potrafi odpowiadać na pytania dotyczące tego, co widzi użytkownik, a nawet tłumaczyć języki w czasie rzeczywistym.
Pierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
Najważniejsze zmiany kryją się w specyfikacji technicznej, dostosowanej do aktywnego stylu życia. Okulary Oakley Meta posiadają klasę wodoodporności IPX4, co oznacza ochronę przed zachlapaniem. Czas pracy na jednym ładowaniu został podwojony i wynosi teraz 8 godzin, a dołączone etui ładujące wydłuża ten czas do 48 godzin. Znaczącej poprawie uległa również jakość wideo – wbudowana kamera pozwala na nagrywanie w rozdzielczości 3K, co stanowi postęp w stosunku do 1080p w modelach Ray-Ban.
Nowa linia będzie dostępna w pięciu wariantach oprawek i soczewek, w tym w kolorach szarym, czarnym, brązowym i przezroczystym. Wszystkie modele są kompatybilne z soczewkami korekcyjnymi, które można zamówić za dodatkową opłatą. Edycja limitowana Oakley Meta HSTN, wyceniona na 499 dolarów, będzie dostępna w przedsprzedaży od 11 lipca. Wracając do nowości, charakteryzuje się ona złotymi akcentami i specjalnymi soczewkami Oakley PRIZM.
Początkowo okulary trafią do sprzedaży w 15 krajach, w tym w USA, Kanadzie i na wybranych rynkach europejskich, takich jak Niemcy, Francja, Włochy czy Hiszpania. Na razie na liście nie ma Polski. Krok ten jest częścią wieloletniej umowy między Meta a EssilorLuxottica, która zakłada ambitny cel sprzedaży 10 milionów par inteligentnych okularów rocznie do 2026 roku. Jak stwierdził Alex Himel, dyrektor ds. urządzeń noszonych w Meta, „to nasz pierwszy krok w kategorii produktów sportowych. To jeszcze nie koniec”.
#elektronikaNoszona #inteligentneOkulary #Meta #news #smartGlasses #wearables
-
Apple Smart Glasses prawdopodobnie zadebiutują w 2026 roku
Apple planuje premierę inteligentnych okularów (Apple Glasses) pod koniec 2026 roku – informuje Bloomberg.
Urządzenie będzie konkurować z Meta Ray-Ban oraz Android XR od Google.
Okulary Apple mają oferować funkcje AI, kamery, mikrofony, możliwość robienia zdjęć, nagrywania wideo, tłumaczenia, wskazówek GPS, odtwarzania muzyki, prowadzenia rozmów, rozpoznawania otoczenia oraz odpowiedzi na pytania. Nie będą jednak wyposażone w rozszerzoną rzeczywistość (AR). Kluczową rolę odegra asystentka głosowa Siri, która zostanie znacząco ulepszona przed premierą.
Produkcja dużych ilości prototypów ruszy jeszcze w 2025 roku, co umożliwi szeroko zakrojone testy przed wejściem produktu na rynek. Apple zamierza stworzyć lepiej wykonane okulary niż konkurencja, bazując na własnych modelach AI – w przeciwieństwie do Meta i Google, które korzystają z Meta Llama i Gemini.
Docelowo Apple dąży do stworzenia lekkich okularów AR, jednak na ich realizację potrzeba jeszcze kilku lat – głównie ze względu na ograniczenia technologiczne związane z bateriami i układami scalonymi.
#2026Premiery #Apple #AR #GoogleXR #inteligentneOkulary #MetaRayBan #nowościApple #okularyAR #plotka #Plotki #Siri #smartGlasses #sztucznaInteligencja #technologia #wearableTech