#inteligentneokulary — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #inteligentneokulary, aggregated by home.social.
-
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
Okulary Apple jak tanie Vision Pro? Ekspert bezlitośnie obala najnowszą plotkę
Wszyscy fani Apple po cichu liczą, że nadchodzące inteligentne okulary marki staną się lżejszą i znacznie przystępniejszą alternatywą dla potwornie drogich gogli Vision Pro.
Najnowsze przecieki sugerowały, że nadchodzący gadżet odziedziczy po swoim starszym bracie absolutnie najlepszą funkcję, czyli bezdotykowe sterowanie za pomocą gestów dłoni. Brzmi to rewelacyjnie, ale zderzenie tych rewelacji z twardą, technologiczną rzeczywistością nie pozostawia złudzeń.
Apple Glasses: cztery projekty w testach, premium design i materiały – premiera możliwa w 2027
Dwie kamery to za mało na magię
Źródłem całego zamieszania jest raport serwisu MacRumors, który powołuje się na swoje wewnętrzne kontakty w branży. Według tych informacji, nadchodzące Apple Glasses mają zostać wyposażone w zaledwie dwa obiektywy.
Pierwszy, o wysokiej rozdzielczości, posłuży do robienia zdjęć i kręcenia wideo na media społecznościowe. Druga, szerokokątna matryca o niskiej rozdzielczości, miałaby rzekomo bezbłędnie śledzić ruchy dłoni i stanowić wizualne wsparcie dla asystentki Siri.
Problem w tym, że takie obietnice brzmią jak technologiczne mrzonki. Warto przypomnieć, że genialne śledzenie dłoni w Vision Pro to zasługa potężnego sprzętowego arsenału: aż ośmiu zewnętrznych i czterech wewnętrznych kamer. Oczekiwanie, że pojedyncze, słabe „oczko” w smukłych oprawkach poradzi sobie z tym samym zadaniem, jest po prostu naiwne.
Sceptycyzmu nie kryje również Mark Gurman z Bloomberga, który wprost zaznacza, że technologia pozwalająca na tak precyzyjne odczytywanie skomplikowanych gestów z użyciem tylko jednej kamery obecnie nie istnieje.
Jeśli nie dłonie, to co nam zostaje?
Należy pamiętać, że pierwsza generacja Apple Glasses będzie najpewniej produktem dość podstawowym, mającym dopiero zbadać nastroje rynku. Wiele wskazuje na to, że informatorzy zbytnio ponieśli się fantazji i błędnie zinterpretowali strzępki danych o nadchodzącym sprzęcie.
Prawdopodobnie zamiast skomplikowanych ruchów dłoni, okulary zaoferują wsparcie dla prostych gestów głową, takich jak potakiwanie czy przeczenie. To dokładnie ten sam, sprawdzony już mechanizm, który Apple niedawno wdrożyło do obsługi połączeń w słuchawkach AirPods. Na prawdziwą magię z Vision Pro na nosie musimy jeszcze poczekać.
#Apple #AppleGlasses #inteligentneOkulary #MarkGurman #nowościApple #rzeczywistośćRozszerzona #sterowanieGestami #VisionPro -
https://www.europesays.com/pl/362664/ Inteligentne okulary Apple rozwiążą jeden poważny problem #apple #AppleSmartGlasses #InteligentneOkulary #InteligentneOkularyApple #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #Sprzęt #Technika #Technology
-
Carl Pei zmienia zdanie. Nothing wchodzi w inteligentne okulary i rzuca wyzwanie gigantom
Jeszcze niedawno Carl Pei, szef marki Nothing, zarzekał się, że jego firma nie pójdzie w ślady konkurencji i nie będzie tworzyć własnych inteligentnych okularów. Rynek zweryfikował jednak te deklaracje.
Sukces okularów od Meta i Ray-Ban oraz nadciągająca ofensywa urządzeń z rodziny Android XR sprawiły, że firma odpowiedzialna za najbardziej wyróżniające się na rynku smartfony zmienia strategię. Nothing oficjalnie dołącza do wyścigu zbrojeń na twarzach użytkowników.
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Bez ekranów, ale z uszami i oczami
Według raportu agencji Bloomberg, powołującego się na informatorów z wewnątrz branży, Nothing planuje wypuścić swoje inteligentne okulary w pierwszej połowie 2027 roku. Kalkulacja jest tu bardzo pragmatyczna. Zamiast porywać się z motyką na słońce i próbować wdrożyć drogie, trudne w miniaturyzacji wyświetlacze AR (Rozszerzonej Rzeczywistości), firma stawia na sprawdzony układ.
Okulary Nothing mają być wyposażone w mikrofony, głośniki kierunkowe oraz wbudowane kamery. Cały ciężar obliczeniowy – a mówimy tu przede wszystkim o zaawansowanych funkcjach sztucznej inteligencji – zostanie zrzucony na połączony z nimi smartfon oraz chmurę. To oznacza, że nowe urządzenie będzie najpewniej bliskim „towarzyszem” telefonów z serii Nothing Phone, a nie całkowicie autonomicznym gadżetem.
Agenci AI w przezroczystym opakowaniu
Rynek okularów AI jest dziś zdominowany przez formę użytkową, w której liczy się dyskrecja. Meta dopiero co zaczęła eksperymentować z nowymi oprawkami. W tym kontekście wejście marki Nothing to gwarancja wizualnego trzęsienia ziemi. Jeśli producent zachowa swoje unikalne DNA, możemy spodziewać się częściowo przezroczystych oprawek eksponujących elektronikę, a być może nawet miniaturowych interfejsów świetlnych Glyph.
Prawdziwym polem bitwy nie będzie jednak sam design, a oprogramowanie. Podczas gdy okulary od Samsunga i Google (rozwijane pod parasolem platformy Android XR) będą w pełni opierać się na modelu Gemini, Nothing ma nieco inną wizję. Firma coraz mocniej odchodzi od klasycznych „asystentów” w stronę „agentów AI”, którzy mają być zdolni do samodzielnego wykonywania złożonych zadań, a nie tylko odpowiadania na pytania.
Zanim jednak okulary trafią na rynek w 2027 roku, fani marki mogą spać spokojnie – firma nie porzuca swoich głównych linii produktowych i wciąż skupia się na kolejnych generacjach smartfonów oraz słuchawek bezprzewodowych.
#AI #AndroidXR #CarlPei #inteligentneOkulary #Nothing #NothingPhone4a #okularyAR #smartGlasses #sztucznaInteligencja
-
Carl Pei zmienia zdanie. Nothing wchodzi w inteligentne okulary i rzuca wyzwanie gigantom
Jeszcze niedawno Carl Pei, szef marki Nothing, zarzekał się, że jego firma nie pójdzie w ślady konkurencji i nie będzie tworzyć własnych inteligentnych okularów. Rynek zweryfikował jednak te deklaracje.
Sukces okularów od Meta i Ray-Ban oraz nadciągająca ofensywa urządzeń z rodziny Android XR sprawiły, że firma odpowiedzialna za najbardziej wyróżniające się na rynku smartfony zmienia strategię. Nothing oficjalnie dołącza do wyścigu zbrojeń na twarzach użytkowników.
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Bez ekranów, ale z uszami i oczami
Według raportu agencji Bloomberg, powołującego się na informatorów z wewnątrz branży, Nothing planuje wypuścić swoje inteligentne okulary w pierwszej połowie 2027 roku. Kalkulacja jest tu bardzo pragmatyczna. Zamiast porywać się z motyką na słońce i próbować wdrożyć drogie, trudne w miniaturyzacji wyświetlacze AR (Rozszerzonej Rzeczywistości), firma stawia na sprawdzony układ.
Okulary Nothing mają być wyposażone w mikrofony, głośniki kierunkowe oraz wbudowane kamery. Cały ciężar obliczeniowy – a mówimy tu przede wszystkim o zaawansowanych funkcjach sztucznej inteligencji – zostanie zrzucony na połączony z nimi smartfon oraz chmurę. To oznacza, że nowe urządzenie będzie najpewniej bliskim „towarzyszem” telefonów z serii Nothing Phone, a nie całkowicie autonomicznym gadżetem.
Agenci AI w przezroczystym opakowaniu
Rynek okularów AI jest dziś zdominowany przez formę użytkową, w której liczy się dyskrecja. Meta dopiero co zaczęła eksperymentować z nowymi oprawkami. W tym kontekście wejście marki Nothing to gwarancja wizualnego trzęsienia ziemi. Jeśli producent zachowa swoje unikalne DNA, możemy spodziewać się częściowo przezroczystych oprawek eksponujących elektronikę, a być może nawet miniaturowych interfejsów świetlnych Glyph.
Prawdziwym polem bitwy nie będzie jednak sam design, a oprogramowanie. Podczas gdy okulary od Samsunga i Google (rozwijane pod parasolem platformy Android XR) będą w pełni opierać się na modelu Gemini, Nothing ma nieco inną wizję. Firma coraz mocniej odchodzi od klasycznych „asystentów” w stronę „agentów AI”, którzy mają być zdolni do samodzielnego wykonywania złożonych zadań, a nie tylko odpowiadania na pytania.
Zanim jednak okulary trafią na rynek w 2027 roku, fani marki mogą spać spokojnie – firma nie porzuca swoich głównych linii produktowych i wciąż skupia się na kolejnych generacjach smartfonów oraz słuchawek bezprzewodowych.
#AI #AndroidXR #CarlPei #inteligentneOkulary #Nothing #NothingPhone4a #okularyAR #smartGlasses #sztucznaInteligencja
-
Carl Pei zmienia zdanie. Nothing wchodzi w inteligentne okulary i rzuca wyzwanie gigantom
Jeszcze niedawno Carl Pei, szef marki Nothing, zarzekał się, że jego firma nie pójdzie w ślady konkurencji i nie będzie tworzyć własnych inteligentnych okularów. Rynek zweryfikował jednak te deklaracje.
Sukces okularów od Meta i Ray-Ban oraz nadciągająca ofensywa urządzeń z rodziny Android XR sprawiły, że firma odpowiedzialna za najbardziej wyróżniające się na rynku smartfony zmienia strategię. Nothing oficjalnie dołącza do wyścigu zbrojeń na twarzach użytkowników.
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Bez ekranów, ale z uszami i oczami
Według raportu agencji Bloomberg, powołującego się na informatorów z wewnątrz branży, Nothing planuje wypuścić swoje inteligentne okulary w pierwszej połowie 2027 roku. Kalkulacja jest tu bardzo pragmatyczna. Zamiast porywać się z motyką na słońce i próbować wdrożyć drogie, trudne w miniaturyzacji wyświetlacze AR (Rozszerzonej Rzeczywistości), firma stawia na sprawdzony układ.
Okulary Nothing mają być wyposażone w mikrofony, głośniki kierunkowe oraz wbudowane kamery. Cały ciężar obliczeniowy – a mówimy tu przede wszystkim o zaawansowanych funkcjach sztucznej inteligencji – zostanie zrzucony na połączony z nimi smartfon oraz chmurę. To oznacza, że nowe urządzenie będzie najpewniej bliskim „towarzyszem” telefonów z serii Nothing Phone, a nie całkowicie autonomicznym gadżetem.
Agenci AI w przezroczystym opakowaniu
Rynek okularów AI jest dziś zdominowany przez formę użytkową, w której liczy się dyskrecja. Meta dopiero co zaczęła eksperymentować z nowymi oprawkami. W tym kontekście wejście marki Nothing to gwarancja wizualnego trzęsienia ziemi. Jeśli producent zachowa swoje unikalne DNA, możemy spodziewać się częściowo przezroczystych oprawek eksponujących elektronikę, a być może nawet miniaturowych interfejsów świetlnych Glyph.
Prawdziwym polem bitwy nie będzie jednak sam design, a oprogramowanie. Podczas gdy okulary od Samsunga i Google (rozwijane pod parasolem platformy Android XR) będą w pełni opierać się na modelu Gemini, Nothing ma nieco inną wizję. Firma coraz mocniej odchodzi od klasycznych „asystentów” w stronę „agentów AI”, którzy mają być zdolni do samodzielnego wykonywania złożonych zadań, a nie tylko odpowiadania na pytania.
Zanim jednak okulary trafią na rynek w 2027 roku, fani marki mogą spać spokojnie – firma nie porzuca swoich głównych linii produktowych i wciąż skupia się na kolejnych generacjach smartfonów oraz słuchawek bezprzewodowych.
#AI #AndroidXR #CarlPei #inteligentneOkulary #Nothing #NothingPhone4a #okularyAR #smartGlasses #sztucznaInteligencja
-
Carl Pei zmienia zdanie. Nothing wchodzi w inteligentne okulary i rzuca wyzwanie gigantom
Jeszcze niedawno Carl Pei, szef marki Nothing, zarzekał się, że jego firma nie pójdzie w ślady konkurencji i nie będzie tworzyć własnych inteligentnych okularów. Rynek zweryfikował jednak te deklaracje.
Sukces okularów od Meta i Ray-Ban oraz nadciągająca ofensywa urządzeń z rodziny Android XR sprawiły, że firma odpowiedzialna za najbardziej wyróżniające się na rynku smartfony zmienia strategię. Nothing oficjalnie dołącza do wyścigu zbrojeń na twarzach użytkowników.
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Bez ekranów, ale z uszami i oczami
Według raportu agencji Bloomberg, powołującego się na informatorów z wewnątrz branży, Nothing planuje wypuścić swoje inteligentne okulary w pierwszej połowie 2027 roku. Kalkulacja jest tu bardzo pragmatyczna. Zamiast porywać się z motyką na słońce i próbować wdrożyć drogie, trudne w miniaturyzacji wyświetlacze AR (Rozszerzonej Rzeczywistości), firma stawia na sprawdzony układ.
Okulary Nothing mają być wyposażone w mikrofony, głośniki kierunkowe oraz wbudowane kamery. Cały ciężar obliczeniowy – a mówimy tu przede wszystkim o zaawansowanych funkcjach sztucznej inteligencji – zostanie zrzucony na połączony z nimi smartfon oraz chmurę. To oznacza, że nowe urządzenie będzie najpewniej bliskim „towarzyszem” telefonów z serii Nothing Phone, a nie całkowicie autonomicznym gadżetem.
Agenci AI w przezroczystym opakowaniu
Rynek okularów AI jest dziś zdominowany przez formę użytkową, w której liczy się dyskrecja. Meta dopiero co zaczęła eksperymentować z nowymi oprawkami. W tym kontekście wejście marki Nothing to gwarancja wizualnego trzęsienia ziemi. Jeśli producent zachowa swoje unikalne DNA, możemy spodziewać się częściowo przezroczystych oprawek eksponujących elektronikę, a być może nawet miniaturowych interfejsów świetlnych Glyph.
Prawdziwym polem bitwy nie będzie jednak sam design, a oprogramowanie. Podczas gdy okulary od Samsunga i Google (rozwijane pod parasolem platformy Android XR) będą w pełni opierać się na modelu Gemini, Nothing ma nieco inną wizję. Firma coraz mocniej odchodzi od klasycznych „asystentów” w stronę „agentów AI”, którzy mają być zdolni do samodzielnego wykonywania złożonych zadań, a nie tylko odpowiadania na pytania.
Zanim jednak okulary trafią na rynek w 2027 roku, fani marki mogą spać spokojnie – firma nie porzuca swoich głównych linii produktowych i wciąż skupia się na kolejnych generacjach smartfonów oraz słuchawek bezprzewodowych.
#AI #AndroidXR #CarlPei #inteligentneOkulary #Nothing #NothingPhone4a #okularyAR #smartGlasses #sztucznaInteligencja
-
Carl Pei zmienia zdanie. Nothing wchodzi w inteligentne okulary i rzuca wyzwanie gigantom
Jeszcze niedawno Carl Pei, szef marki Nothing, zarzekał się, że jego firma nie pójdzie w ślady konkurencji i nie będzie tworzyć własnych inteligentnych okularów. Rynek zweryfikował jednak te deklaracje.
Sukces okularów od Meta i Ray-Ban oraz nadciągająca ofensywa urządzeń z rodziny Android XR sprawiły, że firma odpowiedzialna za najbardziej wyróżniające się na rynku smartfony zmienia strategię. Nothing oficjalnie dołącza do wyścigu zbrojeń na twarzach użytkowników.
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Bez ekranów, ale z uszami i oczami
Według raportu agencji Bloomberg, powołującego się na informatorów z wewnątrz branży, Nothing planuje wypuścić swoje inteligentne okulary w pierwszej połowie 2027 roku. Kalkulacja jest tu bardzo pragmatyczna. Zamiast porywać się z motyką na słońce i próbować wdrożyć drogie, trudne w miniaturyzacji wyświetlacze AR (Rozszerzonej Rzeczywistości), firma stawia na sprawdzony układ.
Okulary Nothing mają być wyposażone w mikrofony, głośniki kierunkowe oraz wbudowane kamery. Cały ciężar obliczeniowy – a mówimy tu przede wszystkim o zaawansowanych funkcjach sztucznej inteligencji – zostanie zrzucony na połączony z nimi smartfon oraz chmurę. To oznacza, że nowe urządzenie będzie najpewniej bliskim „towarzyszem” telefonów z serii Nothing Phone, a nie całkowicie autonomicznym gadżetem.
Agenci AI w przezroczystym opakowaniu
Rynek okularów AI jest dziś zdominowany przez formę użytkową, w której liczy się dyskrecja. Meta dopiero co zaczęła eksperymentować z nowymi oprawkami. W tym kontekście wejście marki Nothing to gwarancja wizualnego trzęsienia ziemi. Jeśli producent zachowa swoje unikalne DNA, możemy spodziewać się częściowo przezroczystych oprawek eksponujących elektronikę, a być może nawet miniaturowych interfejsów świetlnych Glyph.
Prawdziwym polem bitwy nie będzie jednak sam design, a oprogramowanie. Podczas gdy okulary od Samsunga i Google (rozwijane pod parasolem platformy Android XR) będą w pełni opierać się na modelu Gemini, Nothing ma nieco inną wizję. Firma coraz mocniej odchodzi od klasycznych „asystentów” w stronę „agentów AI”, którzy mają być zdolni do samodzielnego wykonywania złożonych zadań, a nie tylko odpowiadania na pytania.
Zanim jednak okulary trafią na rynek w 2027 roku, fani marki mogą spać spokojnie – firma nie porzuca swoich głównych linii produktowych i wciąż skupia się na kolejnych generacjach smartfonów oraz słuchawek bezprzewodowych.
#AI #AndroidXR #CarlPei #inteligentneOkulary #Nothing #NothingPhone4a #okularyAR #smartGlasses #sztucznaInteligencja
-
Inteligentne oprawki od optyka. Meta szykuje nowe Ray-Bany specjalnie dla okularników
Obecna generacja inteligentnych okularów od Marka Zuckerberga okazała się sporym sukcesem, ale firma ma apetyt na znacznie więcej.
Z najnowszych przecieków wynika, że Meta przygotowuje dwa nowe modele Ray-Banów, stworzone od podstaw z myślą o rynku osób z wadami wzroku. Wprawdzie już teraz można zamontować soczewki korekcyjne w standardowych wariantach Meta Ray-Ban, jednak nadchodzące nowości mają być zoptymalizowane specjalnie pod ten konkretny scenariusz. Wejście w świat tradycyjnej optyki to logiczny krok w strategii firmy, która chce, aby sztuczna inteligencja towarzyszyła nam na każdym kroku.
Technologia dopasowana do wady wzroku
Z informacji opublikowanych przez zachodnie serwisy technologiczne wynika, że nowe modele ukrywają się pod nazwami kodowymi „Scriber” oraz „Blazer”. Zaoferują one odpowiednio prostokątny i zaokrąglony kształt oprawek. Choć producent nie ujawnił jeszcze szczegółów technicznych, branżowe źródła sugerują, że inżynierowie mogli przeprojektować rozkład masy, grubość ramek oraz system zarządzania baterią. Wszystko po to, aby sprzęt lepiej sprawdzał się jako podstawowe okulary noszone bez przerwy przez kilkanaście godzin.
Co istotne z rynkowego punktu widzenia, nowe warianty mają być sprzedawane przez tradycyjne kanały dystrybucji optycznej. Oznacza to, że po inteligentne Ray-Bany udamy się do lokalnego salonu, gdzie specjalista od razu dobierze odpowiednie szkła (o ile nowy model trafi do Europy)
Szybszy transfer i certyfikacja sprzętu
Dokumenty z amerykańskiej agencji FCC potwierdzają, że mówimy o wersjach produkcyjnych, a nie wczesnych prototypach. Premiera zbliża się więc wielkimi krokami. Z wniosków certyfikacyjnych dowiadujemy się również, że wariant „Blazer” będzie dostępny w zauważalnie większym rozmiarze, co rozwiąże problem wielu użytkowników narzekających na ciasne oprawki obecnej generacji.
Oba modele otrzymają wsparcie dla szybkiego pasma Wi-Fi 6 UNII-4. Ten niepozorny, techniczny detal to spora zmiana – lepszy i stabilniejszy transfer danych powinien sprawdzić się chociażby podczas prowadzenia transmisji wideo na żywo, z których słyną okulary Mety. Zgodnie z przewidywaniami, sprzęt nadal nie będzie posiadał wbudowanego wyświetlacza, stawiając w całości na dyskretne kamery, głośniki i interakcje głosowe z asystentem AI.
Celowanie w miliardy użytkowników
Podczas ostatniego spotkania z inwestorami Mark Zuckerberg bardzo jasno nakreślił swoją wizję przyszłości. Przypomniał, że miliardy ludzi na świecie noszą na co dzień okulary lub soczewki kontaktowe, a za kilka lat trudno będzie wyobrazić sobie sytuację, w której większość z tych oprawek nie będzie pełnić funkcji inteligentnych asystentów.
Wprowadzenie wyspecjalizowanych modeli do klasycznych salonów optycznych to strategiczny ruch. Meta nie chce już tylko sprzedawać modnych gadżetów na wakacje – zamierza przenieść technologię wearable z niszy wprost na nosy zwykłych, wymagających użytkowników.
#inteligentneOkulary #MarkZuckerberg #MetaRayBan #MetaSmartGlasses #okularyKorekcyjneAI #RayBanBlazer #RayBanScriber #technologiaUbieralna #wearablesPierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
-
Nie chcesz kamery na twarzy? Te inteligentne okulary stawiają na dyskrecję i sterowanie pierścieniem
Podczas gdy Ray-Ban Meta zamieniają nasze twarze w chodzące kamery, firma Even Realities idzie w zupełnie przeciwnym kierunku.
Ich nowe okulary Even G2 nie mają ani kamery, ani głośników. Zamiast tego oferują większy wyświetlacz micro-LED i nowy sposób sterowania: inteligentny pierścień R1.
Firma Even Realities zaprezentowała właśnie drugą generację swoich inteligentnych okularów oraz – po raz pierwszy – pierścień R1, który służy do ich obsługi. To propozycja dla tych, którzy chcą dyskretnego rozszerzenia smartfona, a nie komputera na twarzy.
Even G2: lżejsze i z lepszym ekranem
Nowe G2 wizualnie przypominają poprzedni model, co jest zaletą, bo nadal wyglądają jak luksusowe, stylowe oprawki. Są jednak znacznie lżejsze od poprzednika (tylko 36 gramów) i wykonane ze stopu tytanu i magnezu. Zyskały też oficjalną wodoodporność IP67.
Najważniejszą zmianą jest jednak wyświetlacz. Nowa generacja (Even HAO 2.0) wykorzystuje projektory micro-LED, które oferują obraz o 75% większy, ostrzejszy i jaśniejszy niż w modelu G1. Dziennikarz WIRED, który miał okazję je przymierzyć, potwierdza, że poprawa jest zauważalna. Okulary kosztują 599 dolarów.
Even R1: pierścień, który jest kontrolerem i trackerem
Okularami można sterować dotykowo, ale prawdziwą nowością jest pierścień Even R1. To wykonany ze stali i ceramiki sygnet, który pozwala na przewijanie i wybieranie opcji na wyświetlaczu okularów.
Co ciekawe, R1 to także pełnoprawny tracker zdrowia. Monitoruje kroki, tętno, sen, a nawet natlenienie krwi (SpO2). W przeciwieństwie do innych pierścieni, dane te można wyświetlić bezpośrednio na ekranie okularów G2. Cena pierścienia to 249 dolarów.
Do czego to służy?
Skoro nie ma kamery, okulary skupiają się na produktywności i informacjach. Główne funkcje to:
- Wyświetlanie powiadomień.
- Tłumaczenie rozmów na żywo.
- Wskazówki nawigacji pieszej.
- Listy zadań i notatki.
Ciekawą funkcją jest Teleprompter – Palmer Luckey (założyciel Oculusa) przyznał, że używał pierwszej generacji tych okularów podczas wystąpienia na TED, by dyskretnie zerkać na notatki.
Nowością jest też funkcja AI o nazwie „Conversate”. Po jej włączeniu, asystent kontekstowo analizuje rozmowę (tylko transkrypcję, audio nie jest zapisywane), sugerując pytania lub podsumowując spotkanie.
Julian Chokkattu z WIRED studzi jednak entuzjazm – w jego egzemplarzu testowym oprogramowanie pierścienia R1 wciąż miało sporo błędów, a dane zdrowotne nie zawsze się synchronizowały. To pokazuje, że Even Realities to wciąż mały gracz rzucający wyzwanie gigantom, który musi dopracować swoje produkty, niemniej ich wizja „okularów bez szpiegowania” jest kusząca.
Pierwsze wrażenia z Meta Ray-Ban Wayfarer – rób zdjęcia, wideo lub livestreamuj
#alternatywa #evenG2 #evenR1 #inteligentneOkulary #inteligentnyPierscien #metaRayBan #news #smartGlasses
-
Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta
Kluczowa funkcja chroniąca prywatność w inteligentnych okularach Meta Ray-Ban, czyli jasna dioda LED informująca o nagrywaniu, może zostać trwale wyłączona za 60 dolarów.
Jak donoszą dziennikarze z serwisu 404 Media, na rynku działa już hobbysta, który oferuje fizyczną modyfikację sprzętu. Serwis zakupił i przetestował zmodyfikowaną parę, potwierdzając, że okulary nagrywają obraz i dźwięk bez żadnego wizualnego ostrzeżenia.
Meta zaprojektowała swoje okulary tak, by biała dioda LED świeciła się za każdym razem, gdy użytkownik robi zdjęcie lub nagrywa wideo. Miało to zniechęcać do potajemnego filmowania i ostrzegać osoby postronne. Co więcej, oprogramowanie miało wykrywać próby zasłonięcia diody (np. taśmą) i przerywać nagrywanie. Jak się jednak okazało, te zabezpieczenia są bezużyteczne wobec prostej, fizycznej ingerencji.
Dziennikarze 404 Media skontaktowali się z hobbystą, który reklamuje swoje usługi na YouTube. Mężczyzna, przedstawiający się jako Bong Kim, przyznał, że „w zasadzie po prostu rozwierca diodę LED”. Serwis zakupił od niego parę okularów i potwierdził, że modyfikacja jest wykonana na tyle dobrze, że sprzęt wygląda jak nowy. Poza zerwaną plombą na pudełku, nic nie wskazywało na ingerencję. Okulary normalnie łączą się z aplikacją Meta AI, która nadal wyświetla komunikaty o „poszanowaniu prywatności” i „informowaniu diodą LED”, mimo że ta już nie działa.
Implikacje tej modyfikacji są poważne. Użytkownicy okularów Meta już wcześniej byli przyłapywani na nadużyciach – 404 Media przytacza przykład studentów z San Francisco, którzy ostrzegali przed mężczyzną filmującym kobiety na kampusie. Teraz jednak staje się niemożliwe, by mieć pewność, czy osoba nosząca Ray-Bany właśnie nas nie nagrywa. Popyt na taką usługę jest duży, a dyskusje na Reddicie pokazują, że motywacje są różne: od chęci nagrywania naturalnie zachowujących się ludzi, po prośby o pomoc w „szpiegowaniu dziewczyn”.
Rzecznik Meta w komentarzu dla 404 Media stwierdził, że „majstrowanie przy diodzie LED jest naruszeniem warunków korzystania z usługi” oraz że „dioda jest tam z jakiegoś powodu”. Rzecznik podkreślił, że firma wprowadziła ulepszenia, takie jak większa dioda i system wykrywania sabotażu. Jak udowodnił test 404 Media, zabezpieczenia te nie powstrzymały modyfikacji polegającej na fizycznym usunięciu źródła światła.
Meta nie boi się bańki AI. Zuckerberg gotów jest „zmarnować” setki miliardów dolarów
#404Media #Bezpieczeństwo #diodaLED #haker #inteligentneOkulary #IoT #MetaRayBan #modyfikacjaSprzętu #nagrywanie #news #prywatność
-
Przyszłość Apple Vision Pro pod znakiem zapytania. Rozwój nowych modeli wstrzymany
Najnowsze doniesienia z zaufanych źródeł, takich jak Bloomberg i The Information, malują ponury obraz przyszłości gogli Apple Vision.
Wygląda na to, że firma z Cupertino wstrzymała prace rozwojowe nad wszystkimi nowymi modelami headsetów, a ambitna, wieloletnia mapa drogowa dla tej kategorii produktów praktycznie legła w gruzach. Priorytetem mają być teraz inteligentne okulary.
Od ambitnej mapy drogowej do nagłego hamowania
Pierwotny plan Apple zakładał stworzenie dwupoziomowej oferty, na wzór linii iPhone’ów czy MacBooków. Po debiucie drogiego Vision Pro, firma miała skupić się na lżejszym, cieńszym i znacznie tańszym modelu „Vision Air”, który miał trafić do masowego odbiorcy. Dopiero później planowano premierę drugiej generacji flagowego Vision Pro 2. Niestety, chłodniejsze niż zakładano przyjęcie rynkowe pierwszego modelu, jego wysoka cena, waga i ograniczona wygoda użytkowania, zmusiły firmę do drastycznej zmiany strategii, o czym już na naszych łamach wspominaliśmy, ale problem Apple to nie tylko kwestia nieudanego produktu.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Już w połowie 2024 roku pojawiły się pierwsze sygnały o problemach, gdy Apple zawiesiło prace nad Vision Pro 2, by przyspieszyć rozwój tańszego wariantu. Teraz, według najnowszych raportów, prace nad modelem „Vision Air” również zostały wstrzymane. Oznacza to, że obecnie w Apple nie toczą się aktywne prace nad żadnym nowym headsetem.
Odświeżenie na M5, czyli co dalej w najbliższej przyszłości?
Zamiast rewolucji, Apple ma w zanadrzu jedynie drobną ewolucję. W najbliższych tygodniach na rynek ma trafić odświeżona wersja obecnego modelu Vision Pro. Nie będzie to jednak druga generacja, a jedynie aktualizacja podzespołów. Gogle mają otrzymać nowy procesor Apple M5, potencjalnie także koprocesor „R2” oraz nowy, wygodniejszy pasek „Dual Knit”. Ten ruch jest postrzegany jako sposób na utrzymanie produktu w ofercie przez kolejne lata i wykorzystanie zapasów komponentów, które pozostały po ograniczeniu produkcji pierwszej generacji.
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Zwrot w stronę inteligentnych okularów
Nagłe wstrzymanie prac nad headsetami jest bezpośrednio powiązane z realokacją zasobów i przyspieszeniem prac nad zupełnie nową kategorią produktu – lekkimi, inteligentnymi okularami, które mają być bezpośrednią konkurencją dla rozwiązań Meta. O zmianie priorytetów i przesunięciu inżynierów z projektu Vision na rzecz inteligentnych okularów informowaliśmy już na łamach iMagazine na początku października. Wygląda na to, że Apple, widząc powolny start rynku AR/VR, postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować segment, który ma szansę stać się kolejnym przełomem na miarę smartfona.
Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
#Apple #gogleAR #inteligentneOkulary #M5 #news #smartGlasses #technologia #VisionAir #VisionPro #wstrzymanieProdukcji
-
Przyszłość Apple Vision Pro pod znakiem zapytania. Rozwój nowych modeli wstrzymany
Najnowsze doniesienia z zaufanych źródeł, takich jak Bloomberg i The Information, malują ponury obraz przyszłości gogli Apple Vision.
Wygląda na to, że firma z Cupertino wstrzymała prace rozwojowe nad wszystkimi nowymi modelami headsetów, a ambitna, wieloletnia mapa drogowa dla tej kategorii produktów praktycznie legła w gruzach. Priorytetem mają być teraz inteligentne okulary.
Od ambitnej mapy drogowej do nagłego hamowania
Pierwotny plan Apple zakładał stworzenie dwupoziomowej oferty, na wzór linii iPhone’ów czy MacBooków. Po debiucie drogiego Vision Pro, firma miała skupić się na lżejszym, cieńszym i znacznie tańszym modelu „Vision Air”, który miał trafić do masowego odbiorcy. Dopiero później planowano premierę drugiej generacji flagowego Vision Pro 2. Niestety, chłodniejsze niż zakładano przyjęcie rynkowe pierwszego modelu, jego wysoka cena, waga i ograniczona wygoda użytkowania, zmusiły firmę do drastycznej zmiany strategii, o czym już na naszych łamach wspominaliśmy, ale problem Apple to nie tylko kwestia nieudanego produktu.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Już w połowie 2024 roku pojawiły się pierwsze sygnały o problemach, gdy Apple zawiesiło prace nad Vision Pro 2, by przyspieszyć rozwój tańszego wariantu. Teraz, według najnowszych raportów, prace nad modelem „Vision Air” również zostały wstrzymane. Oznacza to, że obecnie w Apple nie toczą się aktywne prace nad żadnym nowym headsetem.
Odświeżenie na M5, czyli co dalej w najbliższej przyszłości?
Zamiast rewolucji, Apple ma w zanadrzu jedynie drobną ewolucję. W najbliższych tygodniach na rynek ma trafić odświeżona wersja obecnego modelu Vision Pro. Nie będzie to jednak druga generacja, a jedynie aktualizacja podzespołów. Gogle mają otrzymać nowy procesor Apple M5, potencjalnie także koprocesor „R2” oraz nowy, wygodniejszy pasek „Dual Knit”. Ten ruch jest postrzegany jako sposób na utrzymanie produktu w ofercie przez kolejne lata i wykorzystanie zapasów komponentów, które pozostały po ograniczeniu produkcji pierwszej generacji.
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Zwrot w stronę inteligentnych okularów
Nagłe wstrzymanie prac nad headsetami jest bezpośrednio powiązane z realokacją zasobów i przyspieszeniem prac nad zupełnie nową kategorią produktu – lekkimi, inteligentnymi okularami, które mają być bezpośrednią konkurencją dla rozwiązań Meta. O zmianie priorytetów i przesunięciu inżynierów z projektu Vision na rzecz inteligentnych okularów informowaliśmy już na łamach iMagazine na początku października. Wygląda na to, że Apple, widząc powolny start rynku AR/VR, postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować segment, który ma szansę stać się kolejnym przełomem na miarę smartfona.
Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
#Apple #gogleAR #inteligentneOkulary #M5 #news #smartGlasses #technologia #VisionAir #VisionPro #wstrzymanieProdukcji
-
Przyszłość Apple Vision Pro pod znakiem zapytania. Rozwój nowych modeli wstrzymany
Najnowsze doniesienia z zaufanych źródeł, takich jak Bloomberg i The Information, malują ponury obraz przyszłości gogli Apple Vision.
Wygląda na to, że firma z Cupertino wstrzymała prace rozwojowe nad wszystkimi nowymi modelami headsetów, a ambitna, wieloletnia mapa drogowa dla tej kategorii produktów praktycznie legła w gruzach. Priorytetem mają być teraz inteligentne okulary.
Od ambitnej mapy drogowej do nagłego hamowania
Pierwotny plan Apple zakładał stworzenie dwupoziomowej oferty, na wzór linii iPhone’ów czy MacBooków. Po debiucie drogiego Vision Pro, firma miała skupić się na lżejszym, cieńszym i znacznie tańszym modelu „Vision Air”, który miał trafić do masowego odbiorcy. Dopiero później planowano premierę drugiej generacji flagowego Vision Pro 2. Niestety, chłodniejsze niż zakładano przyjęcie rynkowe pierwszego modelu, jego wysoka cena, waga i ograniczona wygoda użytkowania, zmusiły firmę do drastycznej zmiany strategii, o czym już na naszych łamach wspominaliśmy, ale problem Apple to nie tylko kwestia nieudanego produktu.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Już w połowie 2024 roku pojawiły się pierwsze sygnały o problemach, gdy Apple zawiesiło prace nad Vision Pro 2, by przyspieszyć rozwój tańszego wariantu. Teraz, według najnowszych raportów, prace nad modelem „Vision Air” również zostały wstrzymane. Oznacza to, że obecnie w Apple nie toczą się aktywne prace nad żadnym nowym headsetem.
Odświeżenie na M5, czyli co dalej w najbliższej przyszłości?
Zamiast rewolucji, Apple ma w zanadrzu jedynie drobną ewolucję. W najbliższych tygodniach na rynek ma trafić odświeżona wersja obecnego modelu Vision Pro. Nie będzie to jednak druga generacja, a jedynie aktualizacja podzespołów. Gogle mają otrzymać nowy procesor Apple M5, potencjalnie także koprocesor „R2” oraz nowy, wygodniejszy pasek „Dual Knit”. Ten ruch jest postrzegany jako sposób na utrzymanie produktu w ofercie przez kolejne lata i wykorzystanie zapasów komponentów, które pozostały po ograniczeniu produkcji pierwszej generacji.
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Zwrot w stronę inteligentnych okularów
Nagłe wstrzymanie prac nad headsetami jest bezpośrednio powiązane z realokacją zasobów i przyspieszeniem prac nad zupełnie nową kategorią produktu – lekkimi, inteligentnymi okularami, które mają być bezpośrednią konkurencją dla rozwiązań Meta. O zmianie priorytetów i przesunięciu inżynierów z projektu Vision na rzecz inteligentnych okularów informowaliśmy już na łamach iMagazine na początku października. Wygląda na to, że Apple, widząc powolny start rynku AR/VR, postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować segment, który ma szansę stać się kolejnym przełomem na miarę smartfona.
Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
#Apple #gogleAR #inteligentneOkulary #M5 #news #smartGlasses #technologia #VisionAir #VisionPro #wstrzymanieProdukcji
-
Przyszłość Apple Vision Pro pod znakiem zapytania. Rozwój nowych modeli wstrzymany
Najnowsze doniesienia z zaufanych źródeł, takich jak Bloomberg i The Information, malują ponury obraz przyszłości gogli Apple Vision.
Wygląda na to, że firma z Cupertino wstrzymała prace rozwojowe nad wszystkimi nowymi modelami headsetów, a ambitna, wieloletnia mapa drogowa dla tej kategorii produktów praktycznie legła w gruzach. Priorytetem mają być teraz inteligentne okulary.
Od ambitnej mapy drogowej do nagłego hamowania
Pierwotny plan Apple zakładał stworzenie dwupoziomowej oferty, na wzór linii iPhone’ów czy MacBooków. Po debiucie drogiego Vision Pro, firma miała skupić się na lżejszym, cieńszym i znacznie tańszym modelu „Vision Air”, który miał trafić do masowego odbiorcy. Dopiero później planowano premierę drugiej generacji flagowego Vision Pro 2. Niestety, chłodniejsze niż zakładano przyjęcie rynkowe pierwszego modelu, jego wysoka cena, waga i ograniczona wygoda użytkowania, zmusiły firmę do drastycznej zmiany strategii, o czym już na naszych łamach wspominaliśmy, ale problem Apple to nie tylko kwestia nieudanego produktu.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Już w połowie 2024 roku pojawiły się pierwsze sygnały o problemach, gdy Apple zawiesiło prace nad Vision Pro 2, by przyspieszyć rozwój tańszego wariantu. Teraz, według najnowszych raportów, prace nad modelem „Vision Air” również zostały wstrzymane. Oznacza to, że obecnie w Apple nie toczą się aktywne prace nad żadnym nowym headsetem.
Odświeżenie na M5, czyli co dalej w najbliższej przyszłości?
Zamiast rewolucji, Apple ma w zanadrzu jedynie drobną ewolucję. W najbliższych tygodniach na rynek ma trafić odświeżona wersja obecnego modelu Vision Pro. Nie będzie to jednak druga generacja, a jedynie aktualizacja podzespołów. Gogle mają otrzymać nowy procesor Apple M5, potencjalnie także koprocesor „R2” oraz nowy, wygodniejszy pasek „Dual Knit”. Ten ruch jest postrzegany jako sposób na utrzymanie produktu w ofercie przez kolejne lata i wykorzystanie zapasów komponentów, które pozostały po ograniczeniu produkcji pierwszej generacji.
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Zwrot w stronę inteligentnych okularów
Nagłe wstrzymanie prac nad headsetami jest bezpośrednio powiązane z realokacją zasobów i przyspieszeniem prac nad zupełnie nową kategorią produktu – lekkimi, inteligentnymi okularami, które mają być bezpośrednią konkurencją dla rozwiązań Meta. O zmianie priorytetów i przesunięciu inżynierów z projektu Vision na rzecz inteligentnych okularów informowaliśmy już na łamach iMagazine na początku października. Wygląda na to, że Apple, widząc powolny start rynku AR/VR, postanowiło postawić wszystko na jedną kartę i zaatakować segment, który ma szansę stać się kolejnym przełomem na miarę smartfona.
Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
#Apple #gogleAR #inteligentneOkulary #M5 #news #smartGlasses #technologia #VisionAir #VisionPro #wstrzymanieProdukcji
-
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Wygląda na to, że Apple weryfikuje swoje plany dotyczące przyszłości rozszerzonej rzeczywistości. Jak donosi agencja Bloomberg, firma miała wstrzymać prace nad tańszą, bardziej przystępną cenowo wersją gogli Vision Pro.
Naszym zdaniem nieprzypadkowo fakt ten zbiega się z niedawną prezentacją firmy Meta, na której Zuckerberg zaprezentował nowe inteligentne okulary z wyświetlaczem. Według Bloomberga zamiast tańszych gogli w stylu Vision Pro, inżynierowie z Cupertino mają teraz w pełni koncentrować swoje wysiłki na zupełnie nowej kategorii produktów – inteligentnych okularach.Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
Według wcześniejszych doniesień, Apple planowało szybko wprowadzić na rynek uproszczoną wersję gogli Vision Pro, aby obniżyć barierę cenową i spopularyzować nową platformę komputerową. Projekt ten miał jednak zostać zawieszony. Powodem takiej decyzji mają być problemy z samym Vision Pro – jego wysoka cena, spora waga i dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu, a także wciąż ograniczona biblioteka oprogramowania i treści immersyjnych.
Zgodnie z doniesieniami Bloomberga, nowa mapa drogowa Apple w segmencie urządzeń ubieralnych wygląda teraz inaczej. Pod koniec tego roku na rynek ma trafić jedynie odświeżona wersja obecnych gogli Vision Pro z szybszym procesorem, ale bez zmian w konstrukcji. Priorytetem stały się jednak inteligentne okulary – pierwszy model, wyposażony w kamerę i ściśle współpracujący z iPhonem, ma rzekomo zadebiutować już w przyszłym roku. Na rok 2028 planowana jest z kolei jeszcze bardziej zaawansowana wersja, która będzie posiadała wbudowany w szkła wyświetlacz.
552: Meta Ray-Ban Display i kilka dni z iPhone 17 Pro i iPhone Air | Nadgryzieni
#Apple #AppleGlasses #AppleVisionPro #AR #Bloomberg #gogleXR #inteligentneOkulary #news #rozszerzonaRzeczywistość #smartGlasses #VR
-
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Wygląda na to, że Apple weryfikuje swoje plany dotyczące przyszłości rozszerzonej rzeczywistości. Jak donosi agencja Bloomberg, firma miała wstrzymać prace nad tańszą, bardziej przystępną cenowo wersją gogli Vision Pro.
Naszym zdaniem nieprzypadkowo fakt ten zbiega się z niedawną prezentacją firmy Meta, na której Zuckerberg zaprezentował nowe inteligentne okulary z wyświetlaczem. Według Bloomberga zamiast tańszych gogli w stylu Vision Pro, inżynierowie z Cupertino mają teraz w pełni koncentrować swoje wysiłki na zupełnie nowej kategorii produktów – inteligentnych okularach.Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
Według wcześniejszych doniesień, Apple planowało szybko wprowadzić na rynek uproszczoną wersję gogli Vision Pro, aby obniżyć barierę cenową i spopularyzować nową platformę komputerową. Projekt ten miał jednak zostać zawieszony. Powodem takiej decyzji mają być problemy z samym Vision Pro – jego wysoka cena, spora waga i dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu, a także wciąż ograniczona biblioteka oprogramowania i treści immersyjnych.
Zgodnie z doniesieniami Bloomberga, nowa mapa drogowa Apple w segmencie urządzeń ubieralnych wygląda teraz inaczej. Pod koniec tego roku na rynek ma trafić jedynie odświeżona wersja obecnych gogli Vision Pro z szybszym procesorem, ale bez zmian w konstrukcji. Priorytetem stały się jednak inteligentne okulary – pierwszy model, wyposażony w kamerę i ściśle współpracujący z iPhonem, ma rzekomo zadebiutować już w przyszłym roku. Na rok 2028 planowana jest z kolei jeszcze bardziej zaawansowana wersja, która będzie posiadała wbudowany w szkła wyświetlacz.
552: Meta Ray-Ban Display i kilka dni z iPhone 17 Pro i iPhone Air | Nadgryzieni
#Apple #AppleGlasses #AppleVisionPro #AR #Bloomberg #gogleXR #inteligentneOkulary #news #rozszerzonaRzeczywistość #smartGlasses #VR
-
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Wygląda na to, że Apple weryfikuje swoje plany dotyczące przyszłości rozszerzonej rzeczywistości. Jak donosi agencja Bloomberg, firma miała wstrzymać prace nad tańszą, bardziej przystępną cenowo wersją gogli Vision Pro.
Naszym zdaniem nieprzypadkowo fakt ten zbiega się z niedawną prezentacją firmy Meta, na której Zuckerberg zaprezentował nowe inteligentne okulary z wyświetlaczem. Według Bloomberga zamiast tańszych gogli w stylu Vision Pro, inżynierowie z Cupertino mają teraz w pełni koncentrować swoje wysiłki na zupełnie nowej kategorii produktów – inteligentnych okularach.Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
Według wcześniejszych doniesień, Apple planowało szybko wprowadzić na rynek uproszczoną wersję gogli Vision Pro, aby obniżyć barierę cenową i spopularyzować nową platformę komputerową. Projekt ten miał jednak zostać zawieszony. Powodem takiej decyzji mają być problemy z samym Vision Pro – jego wysoka cena, spora waga i dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu, a także wciąż ograniczona biblioteka oprogramowania i treści immersyjnych.
Zgodnie z doniesieniami Bloomberga, nowa mapa drogowa Apple w segmencie urządzeń ubieralnych wygląda teraz inaczej. Pod koniec tego roku na rynek ma trafić jedynie odświeżona wersja obecnych gogli Vision Pro z szybszym procesorem, ale bez zmian w konstrukcji. Priorytetem stały się jednak inteligentne okulary – pierwszy model, wyposażony w kamerę i ściśle współpracujący z iPhonem, ma rzekomo zadebiutować już w przyszłym roku. Na rok 2028 planowana jest z kolei jeszcze bardziej zaawansowana wersja, która będzie posiadała wbudowany w szkła wyświetlacz.
552: Meta Ray-Ban Display i kilka dni z iPhone 17 Pro i iPhone Air | Nadgryzieni
#Apple #AppleGlasses #AppleVisionPro #AR #Bloomberg #gogleXR #inteligentneOkulary #news #rozszerzonaRzeczywistość #smartGlasses #VR
-
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Wygląda na to, że Apple weryfikuje swoje plany dotyczące przyszłości rozszerzonej rzeczywistości. Jak donosi agencja Bloomberg, firma miała wstrzymać prace nad tańszą, bardziej przystępną cenowo wersją gogli Vision Pro.
Naszym zdaniem nieprzypadkowo fakt ten zbiega się z niedawną prezentacją firmy Meta, na której Zuckerberg zaprezentował nowe inteligentne okulary z wyświetlaczem. Według Bloomberga zamiast tańszych gogli w stylu Vision Pro, inżynierowie z Cupertino mają teraz w pełni koncentrować swoje wysiłki na zupełnie nowej kategorii produktów – inteligentnych okularach.Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
Według wcześniejszych doniesień, Apple planowało szybko wprowadzić na rynek uproszczoną wersję gogli Vision Pro, aby obniżyć barierę cenową i spopularyzować nową platformę komputerową. Projekt ten miał jednak zostać zawieszony. Powodem takiej decyzji mają być problemy z samym Vision Pro – jego wysoka cena, spora waga i dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu, a także wciąż ograniczona biblioteka oprogramowania i treści immersyjnych.
Zgodnie z doniesieniami Bloomberga, nowa mapa drogowa Apple w segmencie urządzeń ubieralnych wygląda teraz inaczej. Pod koniec tego roku na rynek ma trafić jedynie odświeżona wersja obecnych gogli Vision Pro z szybszym procesorem, ale bez zmian w konstrukcji. Priorytetem stały się jednak inteligentne okulary – pierwszy model, wyposażony w kamerę i ściśle współpracujący z iPhonem, ma rzekomo zadebiutować już w przyszłym roku. Na rok 2028 planowana jest z kolei jeszcze bardziej zaawansowana wersja, która będzie posiadała wbudowany w szkła wyświetlacz.
552: Meta Ray-Ban Display i kilka dni z iPhone 17 Pro i iPhone Air | Nadgryzieni
#Apple #AppleGlasses #AppleVisionPro #AR #Bloomberg #gogleXR #inteligentneOkulary #news #rozszerzonaRzeczywistość #smartGlasses #VR
-
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
Wygląda na to, że Apple weryfikuje swoje plany dotyczące przyszłości rozszerzonej rzeczywistości. Jak donosi agencja Bloomberg, firma miała wstrzymać prace nad tańszą, bardziej przystępną cenowo wersją gogli Vision Pro.
Naszym zdaniem nieprzypadkowo fakt ten zbiega się z niedawną prezentacją firmy Meta, na której Zuckerberg zaprezentował nowe inteligentne okulary z wyświetlaczem. Według Bloomberga zamiast tańszych gogli w stylu Vision Pro, inżynierowie z Cupertino mają teraz w pełni koncentrować swoje wysiłki na zupełnie nowej kategorii produktów – inteligentnych okularach.Meta prezentuje nowe inteligentne okulary. Mają AI, ale premiera nie obyła się bez wpadki
Według wcześniejszych doniesień, Apple planowało szybko wprowadzić na rynek uproszczoną wersję gogli Vision Pro, aby obniżyć barierę cenową i spopularyzować nową platformę komputerową. Projekt ten miał jednak zostać zawieszony. Powodem takiej decyzji mają być problemy z samym Vision Pro – jego wysoka cena, spora waga i dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu, a także wciąż ograniczona biblioteka oprogramowania i treści immersyjnych.
Zgodnie z doniesieniami Bloomberga, nowa mapa drogowa Apple w segmencie urządzeń ubieralnych wygląda teraz inaczej. Pod koniec tego roku na rynek ma trafić jedynie odświeżona wersja obecnych gogli Vision Pro z szybszym procesorem, ale bez zmian w konstrukcji. Priorytetem stały się jednak inteligentne okulary – pierwszy model, wyposażony w kamerę i ściśle współpracujący z iPhonem, ma rzekomo zadebiutować już w przyszłym roku. Na rok 2028 planowana jest z kolei jeszcze bardziej zaawansowana wersja, która będzie posiadała wbudowany w szkła wyświetlacz.
552: Meta Ray-Ban Display i kilka dni z iPhone 17 Pro i iPhone Air | Nadgryzieni
#Apple #AppleGlasses #AppleVisionPro #AR #Bloomberg #gogleXR #inteligentneOkulary #news #rozszerzonaRzeczywistość #smartGlasses #VR
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
Potrójnie składany smartfon i gogle XR od Samsunga? Premiera może być blisko
Wygląda na to, że Samsung nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym miesiącu. Najnowsze doniesienia z Korei Południowej sugerują, że firma może zorganizować pod koniec września kolejne wydarzenie z serii Unpacked.
Jego gwiazdami mają być: rewolucyjny, potrójnie składany smartfon Galaxy Z TriFold oraz długo oczekiwane gogle XR, znane pod nazwą kodową Project Moohan.
Samsung prezentuje headset AR/VR podobny do komputera Apple Vision Pro
Choć Samsung ma już w planach premierę smartfona Galaxy S25 FE i tabletów z serii Galaxy Tab S11, najnowsze przecieki wskazują na jeszcze jedną, znacznie bardziej ekscytującą konferencję. Uznany w branży informator, Ice Universe, sugeruje, że specjalne wydarzenie Unpacked mogłoby odbyć się 29 września w Korei Południowej. Informacje te zdaje się potwierdzać koreański serwis ET News, który również wspomina o rychłej premierze.
Największe emocje budzi potencjalny debiut urządzenia Galaxy Z TriFold, czyli smartfona składającego się w dwóch miejscach i posiadającego trzy części ekranu. Byłoby to rozwinięcie koncepcji znanej z serii Fold i otwarcie zupełnie nowego segmentu w portfolio Samsunga, ale nie na rynku mobilnym jako takim, bo wcześniej potrójnie składane smartfony zaprezentowali Chińczycy: na przykład Huawei Mate XT.
Huawei Mate XT – zastanawiam się, co by się działo, gdyby taki sprzęt pokazało Apple…
Co ciekawe, Samsung planuje najwyraźniej bardzo ostrożny start. Według doniesień, pierwsza partia produkcyjna ma liczyć zaledwie 50 000 sztuk. Ma to być ruch badawczy, mający na celu sprawdzenie zainteresowania konsumentów przed ewentualnym wejściem na masowy rynek w kolejnych latach. Podobną strategię firma zastosowała przy premierze pierwszego Galaxy Folda.
Plotki wskazują również, że Galaxy Z TriFold początkowo może być dostępny wyłącznie na rynku lokalnym, czyli w Korei Południowej, oraz ewentualnie w Chinach. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na ruch konkurencji – Huawei ma bowiem zaprezentować swój potrójnie składany smartfon drugiej generacji jeszcze w tym miesiącu.
Podczas tego samego wydarzenia Samsung miałby wreszcie zaprezentować swój wyczekiwany headset XR (rzeczywistości rozszerzonej), rozwijany pod nazwą kodową Project Moohan, o którym wcześniej u nas pisał już Krzysztof Kołacz. Urządzenie ma być platformą startową dla systemu Android XR, czyli odpowiedzi Google i jego partnerów na Vision Pro od Apple. Na tym jednak nie koniec – przecieki wspominają także o możliwej prezentacji inteligentnych okularów „AI glasses” o nazwie Galaxy Glasses, które byłyby zintegrowane z funkcjami Galaxy AI. Wrzesień zapowiada się naprawdę imponująco.
#AndroidXR #ETNews #GalaxyGlasses #GalaxyZTriFold #gogleXR #IceUniverse #inteligentneOkulary #news #potrójnieSkładanySmartfon #ProjectMoohan #przeciek #rozszerzonaRzeczywistość #Samsung #SamsungUnpacked #składanySmartfon
-
🆕Nowe inteligentne okulary HTC Vive Eagle AI trafiają do sprzedaży!
➡️https://rootblog.pl/nowe-inteligentne-okulary-htc-vive-eagle-ai/