home.social

#lekarze — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #lekarze, aggregated by home.social.

  1. Dobrze prosperujące duże szpitale wydają na wynagrodzenia od 45 do 50 proc. swoich przychodów. Małe placówki, z niewielkimi kontraktami, aż 70-80 proc. Znaczące różnice są też w wydatkach na pensje lekarzy. #Wyborcza #szpitale #lekarze #zarobki wyborcza.pl/7,75398,3250...

    Sytuacja finansowa wielu szpit...

  2. [repost Aborcyjny Dream Team] Cztery lata temu Iza z Pszczyny zmarła, bo lekarze zdecydowali się nie ratować jej życia. Wystarczyło uwolnić ją od ciąży, która i tak już nie rokowała. Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie, ale utrzymywanie go w jamie macicy to ryzykowanie życia osoby w ciąży. Wystarczyło wykazać się empatią i działać w zgodzie z przysięgą lekarską.

    „Chcę żyć. Mam dla kogo żyć. Nie chcę umierać.” - mówiła Iza do kobiety z którą, leżała na sali. Iza nie otrzymała pomocy, bo była w ciąży, bo serce płodu ciągle biło. Iza mogła żyć, wystarczyło zająć się Nią i Jej zdrowiem, jej życiem.

    Zmarła 22 września 2021 roku z powodu sepsy. Iza była mamą, córką, żoną, siostrą, przyjaciółką. Była jedną z nas.

    Jesteśmy myślami z rodziną Izy.

    #aborcja #dekryminalizacja #lekarze #przemoc @aborcja

  3. [repost Aborcyjny Dream Team] Cztery lata temu Iza z Pszczyny zmarła, bo lekarze zdecydowali się nie ratować jej życia. Wystarczyło uwolnić ją od ciąży, która i tak już nie rokowała. Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie, ale utrzymywanie go w jamie macicy to ryzykowanie życia osoby w ciąży. Wystarczyło wykazać się empatią i działać w zgodzie z przysięgą lekarską.

    „Chcę żyć. Mam dla kogo żyć. Nie chcę umierać.” - mówiła Iza do kobiety z którą, leżała na sali. Iza nie otrzymała pomocy, bo była w ciąży, bo serce płodu ciągle biło. Iza mogła żyć, wystarczyło zająć się Nią i Jej zdrowiem, jej życiem.

    Zmarła 22 września 2021 roku z powodu sepsy. Iza była mamą, córką, żoną, siostrą, przyjaciółką. Była jedną z nas.

    Jesteśmy myślami z rodziną Izy.

    #aborcja #dekryminalizacja #lekarze #przemoc @aborcja

  4. [repost Aborcyjny Dream Team] Cztery lata temu Iza z Pszczyny zmarła, bo lekarze zdecydowali się nie ratować jej życia. Wystarczyło uwolnić ją od ciąży, która i tak już nie rokowała. Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie, ale utrzymywanie go w jamie macicy to ryzykowanie życia osoby w ciąży. Wystarczyło wykazać się empatią i działać w zgodzie z przysięgą lekarską.

    „Chcę żyć. Mam dla kogo żyć. Nie chcę umierać.” - mówiła Iza do kobiety z którą, leżała na sali. Iza nie otrzymała pomocy, bo była w ciąży, bo serce płodu ciągle biło. Iza mogła żyć, wystarczyło zająć się Nią i Jej zdrowiem, jej życiem.

    Zmarła 22 września 2021 roku z powodu sepsy. Iza była mamą, córką, żoną, siostrą, przyjaciółką. Była jedną z nas.

    Jesteśmy myślami z rodziną Izy.

    #aborcja #dekryminalizacja #lekarze #przemoc @aborcja

  5. [repost Aborcyjny Dream Team] Cztery lata temu Iza z Pszczyny zmarła, bo lekarze zdecydowali się nie ratować jej życia. Wystarczyło uwolnić ją od ciąży, która i tak już nie rokowała. Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie, ale utrzymywanie go w jamie macicy to ryzykowanie życia osoby w ciąży. Wystarczyło wykazać się empatią i działać w zgodzie z przysięgą lekarską.

    „Chcę żyć. Mam dla kogo żyć. Nie chcę umierać.” - mówiła Iza do kobiety z którą, leżała na sali. Iza nie otrzymała pomocy, bo była w ciąży, bo serce płodu ciągle biło. Iza mogła żyć, wystarczyło zająć się Nią i Jej zdrowiem, jej życiem.

    Zmarła 22 września 2021 roku z powodu sepsy. Iza była mamą, córką, żoną, siostrą, przyjaciółką. Była jedną z nas.

    Jesteśmy myślami z rodziną Izy.

    #aborcja #dekryminalizacja #lekarze #przemoc @aborcja

  6. Prywatne dane lekarzy w państwowym rejestrze – czy to był wyciek?

    Prywatne adresy e-mail i numery telefonów pojawiły się w nowym Rejestrze Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą. Tych danych nie powinno tam być ale możliwe, że pojawiły się tam w wyniku błędów lub niedopatrzeń samych lekarzy (sprawdzamy to jeszcze). Tak czy owak jest to dobra okazja żeby zwrócić uwagę na problemy jakie powstają na styku prywatności i rejestrów publicznych.

    Nie każdy o tym myśli, ale nasze państwo utrzymuje setki różnego rodzaju systemów informacyjnych. Czasami są to rejestry dostępne tylko dla wybranych instytucji, innym razem dostępne publicznie. Niektóre z nich są zaledwie małymi plikami XLSX publikowanymi na stronach urzędów, inne wiążą się z utrzymaniem potężnych baz danych, wyszukiwarek lub API. Niektóre są znane wszystkim, inne tylko ludziom z pewnych branż. Tego. Jest. Dużo.
    Jednym z tych wielu systemów jest RPWDL czyli Rejestr Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą, który ostatnio doczekał się wersji 2.0. Wcześniej wyglądał mniej więcej tak jak na grafice poniżej. Zawierał wyszukiwarkę praktyk lekarskich, pielęgniarskich, stomatologicznych itd. Można było w nim sprawdzić m.in. posiadane przez podmioty medyczne uprawnienia, cerytyfikaty itd.
    RPWDL – wersja pierwsza, grafika z naszych archiwów
    Teraz mamy nowy system RPWDL 2.0, z taką oto wyszukiwarką.
    Wyszukiwarka nowego RPWDL
    Wyszukiwarka daje dostęp do ksiąg rejestrowych, które wyglądają mniej więcej tak.

    29 czerwca 2025 roku nastąpiło pełne przejście na system RPWDL 2.0. Przy okazji poinformowano, że w systemie obsługiwanych jest prawie 45 tysięcy ksiąg Podmiotów Leczniczych i ponad 250 tysięcy ksiąg Praktyk Zawodowych. Nowy system w wersji 2.0 wziął na siebie nie tylko ciężar przechowywania danych, [...]

    #DaneOsobowe #Lekarze #OSINT #Prywatność #Rejestry #Rpwdl

    niebezpiecznik.pl/post/prywatn

  7. [repost Aborcyjny Dream Team] 24 maja 2023 roku w szpitalu imienia Jana Pawła II zmarła 33-letnia Dorota. Była w piątym miesiącu ciąży. Jak mówi jej mąż: Dorota chciała być matką, ale nie za wszelką cenę.

    Dorota leżała przez trzy doby, z nogami w górze i głową w dole — brzmi jak tortury, a nie nowoczesna opieka medyczna. W poniedziałek zaczęła odczuwać silny ból głowy. Małżeństwo nie czuło się dobrze zaopiekowane w szpitalu w Nowym Targu. Mąż Doroty opowiada w programie „Uwaga” w TVN, że próbowali wypisać się na własne żądanie i przenieść się do szpitala w Bochni, ale po rozmowie ze szpitalnym psychologiem postanowili zostać.

    Ból głowy u Doroty postępował, a wskaźniki zapalenia w organizmie rosły. Mimo to nie zmieniono antybiotyków ani nie powiedziano Dorocie prawdy. Nikt nie poinformował ani jej, ani rodziny, że szanse na uratowanie ciąży są praktycznie zerowe, a ryzyko sepsy rośnie.

    Personel medyczny miał trzy doby na wdrożenie postępowania ratującego jej życie. W środę nad ranem 24 maja, gdy Dorota była już nieprzytomna, stwierdzono, że jest w stanie wstrząsu septycznego. O godz. 5.20 lekarze stwierdzili obumarcie płodu. By uratować życie Doroty, nie musieli na to czekać. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego z 1993 roku, nawet po nowelizacji za sprawą wyroku pseudoTK z 2020 roku, nie nakłada na lekarzy obowiązku czekania na ustanie akcji serca u płodu.

    Dorota zmarła, bo nie udzielono jej pomocy, gdy była już w stanie krytycznym. Dorota zmarła, bo lekarze wybierają postawę wyczekującą a ochrona płodu jest dla personelu medycznego ważniejsza niż zdrowie i życie osoby w ciąży.

    Dziś jesteśmy myślami z rodziną i bliskimi Doroty.

    Nigdy nie powinnyśmy zapomnieć i przechodzić obojętnie nad śmiercią kobiet w wyniku zakazu aborcji.

    użyte zdjęcia: archiwum prywatne rodziny Doroty i zdjęcie z Agaty Kubis dla OKO.press

    #aborcja #historieaborcyjne #legalnaaborcja #ciąża #bezpieczeństwo #zdrowie #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #ciało #szpital #medycyna #lekarze @aborcja

  8. [repost Legalna Aborcja] „Jest sobota. 3-letni synek Anity gania z dzieciakami sąsiadów po podwórku, a ona robi sobie kawę, siada na schodach i korzysta z tego, że wyszło słońce. A w niedzielę postanawia z mężem pojechać nad wodę, bo zapowiada się piękna pogoda. Leży na kocu, Krzyś z tatą pierwszy raz w tym roku moczą nogi w rzece. Niedaleko od Anity wypoczywa inna rodzina. Mają piknik.

    „A ty czytałaś tę historię? O tej kobiecie, co dziecko zamordowała” — słyszy Anita, bo rozmowa jest dość głośna.

    „Nie zamordowała, tylko miała aborcję”.

    „No ale w dziewiątym miesiącu, przed porodem? To morderstwo, nie aborcja”

    „Ale przecież to dziecko było ciężko chore…”.

    Anita zamiera. To o niej. To ona jest kobietą, która została zmuszona przez lekarzy do podjęcia najtrudniejszej decyzji w swoim życiu — aborcji w 37. tygodniu ciąży.

    Ta historia została już opisana w marcu na portalu „Gazety Wyborczej”, ale przez ostatnie tygodnie wzbudziła tyle kontrowersji, pojawiło się tak dużo sprzecznych informacji, że postanowiłam z Anitą się spotkać i ją wysłuchać.”

    „Dlaczego opowiadasz swoją historię?

    Bo nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek kobieta miała przeżyć to samo, co ja, nawet połowę tego. Przez ostatnie dwa tygodnie ciąży postarzałam się o kilka lat. Nie jestem w stanie myśleć o tym, że jakaś kobieta, para, mogłaby zostać tak samo zmanipulowana przez lekarzy, tak samo oszukana, pozbawiona możliwości wyboru i decydowaniu o życiu swojej rodziny.”

    Cała rozmowa Ewy Raczyńskiej z Anitą w Onecie:
    kobieta.onet.pl/wiadomosci/mow

    Petycja o odwołanie tego sadysty: naszademokracja.pl/petitions/z

    #aborcja #anita #legalnaaborcja #ciąża #bezpieczeństwo #zdrowie #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #ciało #szpital #medycyna #lekarze @aborcja

  9. Historia Anity nie jest odosobniona, nie jest wyjątkiem. Niestety. Pokazuje standardową postawę polskich lekarzy, którzy za nic mają obowiązek wykonywania aborcji nawet w tych rzadkich przypadkach, jednoznacznie wskazanych w ustawie. Prawo to jedno, niezbędna jest też zmiana społeczna i kulturowa.

    całość, materiał sprzed roku: youtube.com/watch?v=AaBEYOefH6

    Potrzebujesz aborcji?
    ☎️ 22 29 22 597
    📧 [email protected]
    💬 maszwybor.net

    #aborcja #aborcjabezgranic #polska #legalnaaborcja #ciąża #maszwybór #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #medycyna #lekarz #lekarze #szpital @aborcja

  10. [repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
    nie było za bardzo wtedy miejsca.

    Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.

    Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.

    Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.

    archive.is/Abd53

    #aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja

  11. [repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
    nie było za bardzo wtedy miejsca.

    Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.

    Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.

    Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.

    archive.is/Abd53

    #aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja

  12. [repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
    nie było za bardzo wtedy miejsca.

    Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.

    Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.

    Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.

    archive.is/Abd53

    #aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja

  13. Pamietacie jak pisalem, ze lekarka wystawila zlecenie na wozek dzieciecy zamiast dla osoby doroslej?

    Szanowne i Szanowni, mamy dogrywke - ta sama lekarka (albo pani z recepcji, jeden kit w sumie) nie wystawila tego zlecenia w wersji elektronicznej i nie poszlo do NFZ... 😂

    Jak mi ktos napisze, ze takie bledy wynikaja z niedofinansowania i z tego, ze "zli przedsiembiorcy" to przysiegam, zabije smiechem i wzrokiem ;)

    #niepelnosprawnosc #NFZ #lekarze #opiekaMedyczna #sluzbaZdrowia