home.social

#lekarze — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #lekarze, aggregated by home.social.

  1. Jak oceniasz obecny poziom wynagrodzeń lekarzy w Polsce w publicznej ochronie zdrowia?
    #miniankiety #lekarze #lekarz #zarobki

  2. [repost Aborcyjny Dream Team] Cztery lata temu Iza z Pszczyny zmarła, bo lekarze zdecydowali się nie ratować jej życia. Wystarczyło uwolnić ją od ciąży, która i tak już nie rokowała. Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie, ale utrzymywanie go w jamie macicy to ryzykowanie życia osoby w ciąży. Wystarczyło wykazać się empatią i działać w zgodzie z przysięgą lekarską.

    „Chcę żyć. Mam dla kogo żyć. Nie chcę umierać.” - mówiła Iza do kobiety z którą, leżała na sali. Iza nie otrzymała pomocy, bo była w ciąży, bo serce płodu ciągle biło. Iza mogła żyć, wystarczyło zająć się Nią i Jej zdrowiem, jej życiem.

    Zmarła 22 września 2021 roku z powodu sepsy. Iza była mamą, córką, żoną, siostrą, przyjaciółką. Była jedną z nas.

    Jesteśmy myślami z rodziną Izy.

    #aborcja #dekryminalizacja #lekarze #przemoc @aborcja

  3. Historia Anity nie jest odosobniona, nie jest wyjątkiem. Niestety. Pokazuje standardową postawę polskich lekarzy, którzy za nic mają obowiązek wykonywania aborcji nawet w tych rzadkich przypadkach, jednoznacznie wskazanych w ustawie. Prawo to jedno, niezbędna jest też zmiana społeczna i kulturowa.

    całość, materiał sprzed roku: youtube.com/watch?v=AaBEYOefH6

    Potrzebujesz aborcji?
    ☎️ 22 29 22 597
    📧 [email protected]
    💬 maszwybor.net

    #aborcja #aborcjabezgranic #polska #legalnaaborcja #ciąża #maszwybór #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #medycyna #lekarz #lekarze #szpital @aborcja

  4. [repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
    nie było za bardzo wtedy miejsca.

    Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.

    Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.

    Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.

    archive.is/Abd53

    #aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja