home.social

#daneosobowe — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #daneosobowe, aggregated by home.social.

  1. Dane dzieci i rodziców z kilku żłobków były dostępne publicznie

    Pliki umów zawartych pomiędzy rodzicami a żłobkami w Łodzi były dostępne publicznie i możliwe do pobrania przez każdego. Powód? Błąd w aplikacji, która miała ułatwiać organizowanie pracy w żłobkach.
    Co się wydarzyło?
    Jak poinformowała nas pewna zaniepokojona osoba, na jednej stronie powiązanej z Politechniką Łódzką dostępny był taki oto indeks plików:

    Indeks obejmował ponad 4900 plików PDF zatytułowanych jako “umowa” (większość plików) lub “aneks” (niektóre). Znajdowało się tam także kilkadziesiąt plików ZIP, ale tych nie dało się pobrać. Każdy z plików PDF był kopią umowy zawartej pomiędzy rodzicami a kierownikiem jednego z miejskich żłobków w Łodzi. W umowach znajdowały się następujące dane rodziców lub opiekunów dziecka w tym:

    nazwiska,
    numery PESEL,
    adresy zamieszkania,
    numery telefonów.

    Niektóre pliki zawierały puste pola, ale nie analizowaliśmy pełnego zestawu tych danych i nie wiemy jaki odsetek mogły stanowić pliki bez danych lub z cząstkowymi danymi. Pliki z umowami były dodawane w latach 2024-2025.

     
    Numery PESEL dzieci też wyciekły
    Wyciekły również numery PESEL dzieci ponieważ były one zawarte w nazwach plików. Aplikacja miała też inne niezabezpieczone endpointy, które dawały dostęp do innych danych np. na temat wyżywienia. Trafiały się w nich imiona i nazwiska dzieci oraz – w niektórych przypadkach – adresy zamieszkania dzieci.
    Na podstawie wszystkiego co wyciekło dałoby się wywnioskować różne dodatkowe informacje np. czy rodzice mieszkają razem albo u którego z rodziców mieszka dziecko, albo czy dieta wskazuje na jakąś chorobę. Nie dokonywaliśmy takich analiz, ale potencjał tego co ujrzeliśmy był dla nas dość oczywisty.
    Co robiły dane rodziców na [...]

    #Łódź #DaneOsobowe #Dzieci #RODO #Wyciek #Złobki

    niebezpiecznik.pl/post/dane-dz

  2. Dane dzieci i rodziców z kilku żłobków były dostępne publicznie

    Pliki umów zawartych pomiędzy rodzicami a żłobkami w Łodzi były dostępne publicznie i możliwe do pobrania przez każdego. Powód? Błąd w aplikacji, która miała ułatwiać organizowanie pracy w żłobkach.
    Co się wydarzyło?
    Jak poinformowała nas pewna zaniepokojona osoba, na jednej stronie powiązanej z Politechniką Łódzką dostępny był taki oto indeks plików:

    Indeks obejmował ponad 4900 plików PDF zatytułowanych jako “umowa” (większość plików) lub “aneks” (niektóre). Znajdowało się tam także kilkadziesiąt plików ZIP, ale tych nie dało się pobrać. Każdy z plików PDF był kopią umowy zawartej pomiędzy rodzicami a kierownikiem jednego z miejskich żłobków w Łodzi. W umowach znajdowały się następujące dane rodziców lub opiekunów dziecka w tym:

    nazwiska,
    numery PESEL,
    adresy zamieszkania,
    numery telefonów.

    Niektóre pliki zawierały puste pola, ale nie analizowaliśmy pełnego zestawu tych danych i nie wiemy jaki odsetek mogły stanowić pliki bez danych lub z cząstkowymi danymi. Pliki z umowami były dodawane w latach 2024-2025.

     
    Numery PESEL dzieci też wyciekły
    Wyciekły również numery PESEL dzieci ponieważ były one zawarte w nazwach plików. Aplikacja miała też inne niezabezpieczone endpointy, które dawały dostęp do innych danych np. na temat wyżywienia. Trafiały się w nich imiona i nazwiska dzieci oraz – w niektórych przypadkach – adresy zamieszkania dzieci.
    Na podstawie wszystkiego co wyciekło dałoby się wywnioskować różne dodatkowe informacje np. czy rodzice mieszkają razem albo u którego z rodziców mieszka dziecko, albo czy dieta wskazuje na jakąś chorobę. Nie dokonywaliśmy takich analiz, ale potencjał tego co ujrzeliśmy był dla nas dość oczywisty.
    Co robiły dane rodziców na [...]

    #Łódź #DaneOsobowe #Dzieci #RODO #Wyciek #Złobki

    niebezpiecznik.pl/post/dane-dz

  3. Dane dzieci i rodziców z kilku żłobków były dostępne publicznie

    Pliki umów zawartych pomiędzy rodzicami a żłobkami w Łodzi były dostępne publicznie i możliwe do pobrania przez każdego. Powód? Błąd w aplikacji, która miała ułatwiać organizowanie pracy w żłobkach.
    Co się wydarzyło?
    Jak poinformowała nas pewna zaniepokojona osoba, na jednej stronie powiązanej z Politechniką Łódzką dostępny był taki oto indeks plików:

    Indeks obejmował ponad 4900 plików PDF zatytułowanych jako “umowa” (większość plików) lub “aneks” (niektóre). Znajdowało się tam także kilkadziesiąt plików ZIP, ale tych nie dało się pobrać. Każdy z plików PDF był kopią umowy zawartej pomiędzy rodzicami a kierownikiem jednego z miejskich żłobków w Łodzi. W umowach znajdowały się następujące dane rodziców lub opiekunów dziecka w tym:

    nazwiska,
    numery PESEL,
    adresy zamieszkania,
    numery telefonów.

    Niektóre pliki zawierały puste pola, ale nie analizowaliśmy pełnego zestawu tych danych i nie wiemy jaki odsetek mogły stanowić pliki bez danych lub z cząstkowymi danymi. Pliki z umowami były dodawane w latach 2024-2025.

     
    Numery PESEL dzieci też wyciekły
    Wyciekły również numery PESEL dzieci ponieważ były one zawarte w nazwach plików. Aplikacja miała też inne niezabezpieczone endpointy, które dawały dostęp do innych danych np. na temat wyżywienia. Trafiały się w nich imiona i nazwiska dzieci oraz – w niektórych przypadkach – adresy zamieszkania dzieci.
    Na podstawie wszystkiego co wyciekło dałoby się wywnioskować różne dodatkowe informacje np. czy rodzice mieszkają razem albo u którego z rodziców mieszka dziecko, albo czy dieta wskazuje na jakąś chorobę. Nie dokonywaliśmy takich analiz, ale potencjał tego co ujrzeliśmy był dla nas dość oczywisty.
    Co robiły dane rodziców na [...]

    #Łódź #DaneOsobowe #Dzieci #RODO #Wyciek #Złobki

    niebezpiecznik.pl/post/dane-dz

  4. Dane dzieci i rodziców z kilku żłobków były dostępne publicznie

    Pliki umów zawartych pomiędzy rodzicami a żłobkami w Łodzi były dostępne publicznie i możliwe do pobrania przez każdego. Powód? Błąd w aplikacji, która miała ułatwiać organizowanie pracy w żłobkach.
    Co się wydarzyło?
    Jak poinformowała nas pewna zaniepokojona osoba, na jednej stronie powiązanej z Politechniką Łódzką dostępny był taki oto indeks plików:

    Indeks obejmował ponad 4900 plików PDF zatytułowanych jako “umowa” (większość plików) lub “aneks” (niektóre). Znajdowało się tam także kilkadziesiąt plików ZIP, ale tych nie dało się pobrać. Każdy z plików PDF był kopią umowy zawartej pomiędzy rodzicami a kierownikiem jednego z miejskich żłobków w Łodzi. W umowach znajdowały się następujące dane rodziców lub opiekunów dziecka w tym:

    nazwiska,
    numery PESEL,
    adresy zamieszkania,
    numery telefonów.

    Niektóre pliki zawierały puste pola, ale nie analizowaliśmy pełnego zestawu tych danych i nie wiemy jaki odsetek mogły stanowić pliki bez danych lub z cząstkowymi danymi. Pliki z umowami były dodawane w latach 2024-2025.

     
    Numery PESEL dzieci też wyciekły
    Wyciekły również numery PESEL dzieci ponieważ były one zawarte w nazwach plików. Aplikacja miała też inne niezabezpieczone endpointy, które dawały dostęp do innych danych np. na temat wyżywienia. Trafiały się w nich imiona i nazwiska dzieci oraz – w niektórych przypadkach – adresy zamieszkania dzieci.
    Na podstawie wszystkiego co wyciekło dałoby się wywnioskować różne dodatkowe informacje np. czy rodzice mieszkają razem albo u którego z rodziców mieszka dziecko, albo czy dieta wskazuje na jakąś chorobę. Nie dokonywaliśmy takich analiz, ale potencjał tego co ujrzeliśmy był dla nas dość oczywisty.
    Co robiły dane rodziców na [...]

    #Łódź #DaneOsobowe #Dzieci #RODO #Wyciek #Złobki

    niebezpiecznik.pl/post/dane-dz

  5. Dane dzieci i rodziców z kilku żłobków były dostępne publicznie

    Pliki umów zawartych pomiędzy rodzicami a żłobkami w Łodzi były dostępne publicznie i możliwe do pobrania przez każdego. Powód? Błąd w aplikacji, która miała ułatwiać organizowanie pracy w żłobkach.
    Co się wydarzyło?
    Jak poinformowała nas pewna zaniepokojona osoba, na jednej stronie powiązanej z Politechniką Łódzką dostępny był taki oto indeks plików:

    Indeks obejmował ponad 4900 plików PDF zatytułowanych jako “umowa” (większość plików) lub “aneks” (niektóre). Znajdowało się tam także kilkadziesiąt plików ZIP, ale tych nie dało się pobrać. Każdy z plików PDF był kopią umowy zawartej pomiędzy rodzicami a kierownikiem jednego z miejskich żłobków w Łodzi. W umowach znajdowały się następujące dane rodziców lub opiekunów dziecka w tym:

    nazwiska,
    numery PESEL,
    adresy zamieszkania,
    numery telefonów.

    Niektóre pliki zawierały puste pola, ale nie analizowaliśmy pełnego zestawu tych danych i nie wiemy jaki odsetek mogły stanowić pliki bez danych lub z cząstkowymi danymi. Pliki z umowami były dodawane w latach 2024-2025.

     
    Numery PESEL dzieci też wyciekły
    Wyciekły również numery PESEL dzieci ponieważ były one zawarte w nazwach plików. Aplikacja miała też inne niezabezpieczone endpointy, które dawały dostęp do innych danych np. na temat wyżywienia. Trafiały się w nich imiona i nazwiska dzieci oraz – w niektórych przypadkach – adresy zamieszkania dzieci.
    Na podstawie wszystkiego co wyciekło dałoby się wywnioskować różne dodatkowe informacje np. czy rodzice mieszkają razem albo u którego z rodziców mieszka dziecko, albo czy dieta wskazuje na jakąś chorobę. Nie dokonywaliśmy takich analiz, ale potencjał tego co ujrzeliśmy był dla nas dość oczywisty.
    Co robiły dane rodziców na [...]

    #Łódź #DaneOsobowe #Dzieci #RODO #Wyciek #Złobki

    niebezpiecznik.pl/post/dane-dz

  6. 📰 "Katarzyna Szymielewicz, Wojciech Klicki: Nie ma darmowych ubezpieczeń

    W 2019 r. największy polski ubezpieczyciel PZU zaoferował wszystkim rodzicom bezpłatne ubezpieczenie ich dzieci na wakacje. Bezpłatne, ale nie darmowe. Żeby skorzystać z oferty, rodzice musieli wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych w celach marketingowych przez grupę kapitałową PZU. A więc de facto zapłacić danymi."

    rp.pl/opinie-prawne/art4336647

    #prywatność #daneOsobowe #społeczeństwo #ubezpieczenia

  7. 📰 "Katarzyna Szymielewicz, Wojciech Klicki: Nie ma darmowych ubezpieczeń

    W 2019 r. największy polski ubezpieczyciel PZU zaoferował wszystkim rodzicom bezpłatne ubezpieczenie ich dzieci na wakacje. Bezpłatne, ale nie darmowe. Żeby skorzystać z oferty, rodzice musieli wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych w celach marketingowych przez grupę kapitałową PZU. A więc de facto zapłacić danymi."

    rp.pl/opinie-prawne/art4336647

    #prywatność #daneOsobowe #społeczeństwo #ubezpieczenia

  8. 📰 "Katarzyna Szymielewicz, Wojciech Klicki: Nie ma darmowych ubezpieczeń

    W 2019 r. największy polski ubezpieczyciel PZU zaoferował wszystkim rodzicom bezpłatne ubezpieczenie ich dzieci na wakacje. Bezpłatne, ale nie darmowe. Żeby skorzystać z oferty, rodzice musieli wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych w celach marketingowych przez grupę kapitałową PZU. A więc de facto zapłacić danymi."

    rp.pl/opinie-prawne/art4336647

    #prywatność #daneOsobowe #społeczeństwo #ubezpieczenia

  9. 📰 "Katarzyna Szymielewicz, Wojciech Klicki: Nie ma darmowych ubezpieczeń

    W 2019 r. największy polski ubezpieczyciel PZU zaoferował wszystkim rodzicom bezpłatne ubezpieczenie ich dzieci na wakacje. Bezpłatne, ale nie darmowe. Żeby skorzystać z oferty, rodzice musieli wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych w celach marketingowych przez grupę kapitałową PZU. A więc de facto zapłacić danymi."

    rp.pl/opinie-prawne/art4336647

    #prywatność #daneOsobowe #społeczeństwo #ubezpieczenia

  10. 📰 "Katarzyna Szymielewicz, Wojciech Klicki: Nie ma darmowych ubezpieczeń

    W 2019 r. największy polski ubezpieczyciel PZU zaoferował wszystkim rodzicom bezpłatne ubezpieczenie ich dzieci na wakacje. Bezpłatne, ale nie darmowe. Żeby skorzystać z oferty, rodzice musieli wyrazić zgodę na przetwarzanie swoich danych w celach marketingowych przez grupę kapitałową PZU. A więc de facto zapłacić danymi."

    rp.pl/opinie-prawne/art4336647

    #prywatność #daneOsobowe #społeczeństwo #ubezpieczenia

  11. Komisja Europejska zapowiada zmiany w GDPR

    Komisja Europejska zapowiada zmiany w GDPR, które mają ograniczyć irytujące wyskakujące okienka z zgodą na ciasteczka.

    Użytkownicy będą mogli ustawić jedną preferencję dotyczącą cookies bezpośrednio w przeglądarce lub systemie, a strony internetowe automatycznie ją odczytają. Pakiet zmian obejmuje też uproszczenie raportowania cyberbezpieczeństwa, łatwiejszy dostęp do danych i możliwość używania danych osobowych do trenowania AI bez dodatkowej zgody.

    Oprócz zmiany wymogów RODO dotyczących plików cookie, propozycja KE zezwala na wykorzystywanie danych osobowych do szkolenia sztucznej inteligencji bez wyraźnej zgody, upraszcza sprawozdawczość w zakresie cyberbezpieczeństwa, poprawia dostęp do danych dzięki uproszczonym zasadom i nie tylko, z pełnymi szczegółami dostępnymi w komunikacie prasowym Komisji Europejskiej. Opóźnia również wdrożenie części ustawy o sztucznej inteligencji, dając firmom dłuższy okres na dostosowanie się do przepisów.

    Krytycy obawiają się jednak osłabienia ochrony prywatności.

    #aiSi #ciasteczka #cyberbezpieczenstwo #daneOsobowe #gdpr #komisjaEuropejska #prywatnoscOnline #regulacjeUe #zgodaNaCookies #zmianyGdpr

  12. Policja nie może przechowywać danych bez wyraźnego celu – ważny wyrok NSA

    W 2020 roku młody mężczyzna, znany jako JK, starał się o przyjęcie do służb mundurowych. Napotkał jednak problem – w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji (KSIP) nadal widniały informacje o postępowaniu karnym toczącym się dwa lata wcześniej. JK był podejrzany o spowodowanie wypadku komunikacyjnego, ale jego sprawę umorzono. Mężczyzna, który od tamtego czasu nie złamał prawa, zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o usunięcie niekorzystnych danych z KSIP i… otrzymał odmowę. Postanowił zaskarżyć tę decyzję do UODO i w ten sposób rozpoczął się bardzo ciekawy, pięcioletni spór o prawo do ochrony danych osobowych.
    Jak długo Policja może przechowywać Twoje dane?
    Nie dłużej, niż to potrzebne. Zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości rolą administratora danych jest m.in. zapewnienie, aby dane osobowe były przetwarzane w konkretnych i uzasadnionych celach oraz adekwatne, stosowne i nienadmierne do celów, dla których są przetwarzane.
    W swojej decyzji Prezes UODO tłumaczy, że
    ustalenie celu w jakim dane są przetwarzane kształtuje okres, od którego nie powinny być przetwarzane
    W przypadku JK, umorzenie postępowania przeciw niemu nastąpiło w listopadzie 2019 roku. Dla prezesa UODO sprawa była jasna — dalsze przetwarzanie danych JK jest zbędne. PUODO zatem nakazał ich usunięcie.
    Ale Komendant Główny Policji pozostawał przy swoim stanowisku i uzasadniał, że tylko on lub upoważnione przez niego organy mają prawo weryfikować dane osobowe zgromadzone w KSIP pod kątem przydatności do realizacji zadań Policji, a Prezes UODO nie ma takiej władzy. Zaskarżył więc decyzję najpierw do Wojewódzkiego, a następnie Naczelnego Sądu [...]

    #DaneOsobowe #NSA #Policja #UODO

    niebezpiecznik.pl/post/policja

  13. Policja nie może przechowywać danych bez wyraźnego celu – ważny wyrok NSA

    W 2020 roku młody mężczyzna, znany jako JK, starał się o przyjęcie do służb mundurowych. Napotkał jednak problem – w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji (KSIP) nadal widniały informacje o postępowaniu karnym toczącym się dwa lata wcześniej. JK był podejrzany o spowodowanie wypadku komunikacyjnego, ale jego sprawę umorzono. Mężczyzna, który od tamtego czasu nie złamał prawa, zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o usunięcie niekorzystnych danych z KSIP i… otrzymał odmowę. Postanowił zaskarżyć tę decyzję do UODO i w ten sposób rozpoczął się bardzo ciekawy, pięcioletni spór o prawo do ochrony danych osobowych.
    Jak długo Policja może przechowywać Twoje dane?
    Nie dłużej, niż to potrzebne. Zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości rolą administratora danych jest m.in. zapewnienie, aby dane osobowe były przetwarzane w konkretnych i uzasadnionych celach oraz adekwatne, stosowne i nienadmierne do celów, dla których są przetwarzane.
    W swojej decyzji Prezes UODO tłumaczy, że
    ustalenie celu w jakim dane są przetwarzane kształtuje okres, od którego nie powinny być przetwarzane
    W przypadku JK, umorzenie postępowania przeciw niemu nastąpiło w listopadzie 2019 roku. Dla prezesa UODO sprawa była jasna — dalsze przetwarzanie danych JK jest zbędne. PUODO zatem nakazał ich usunięcie.
    Ale Komendant Główny Policji pozostawał przy swoim stanowisku i uzasadniał, że tylko on lub upoważnione przez niego organy mają prawo weryfikować dane osobowe zgromadzone w KSIP pod kątem przydatności do realizacji zadań Policji, a Prezes UODO nie ma takiej władzy. Zaskarżył więc decyzję najpierw do Wojewódzkiego, a następnie Naczelnego Sądu [...]

    #DaneOsobowe #NSA #Policja #UODO

    niebezpiecznik.pl/post/policja

  14. Policja nie może przechowywać danych bez wyraźnego celu – ważny wyrok NSA

    W 2020 roku młody mężczyzna, znany jako JK, starał się o przyjęcie do służb mundurowych. Napotkał jednak problem – w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji (KSIP) nadal widniały informacje o postępowaniu karnym toczącym się dwa lata wcześniej. JK był podejrzany o spowodowanie wypadku komunikacyjnego, ale jego sprawę umorzono. Mężczyzna, który od tamtego czasu nie złamał prawa, zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o usunięcie niekorzystnych danych z KSIP i… otrzymał odmowę. Postanowił zaskarżyć tę decyzję do UODO i w ten sposób rozpoczął się bardzo ciekawy, pięcioletni spór o prawo do ochrony danych osobowych.
    Jak długo Policja może przechowywać Twoje dane?
    Nie dłużej, niż to potrzebne. Zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości rolą administratora danych jest m.in. zapewnienie, aby dane osobowe były przetwarzane w konkretnych i uzasadnionych celach oraz adekwatne, stosowne i nienadmierne do celów, dla których są przetwarzane.
    W swojej decyzji Prezes UODO tłumaczy, że
    ustalenie celu w jakim dane są przetwarzane kształtuje okres, od którego nie powinny być przetwarzane
    W przypadku JK, umorzenie postępowania przeciw niemu nastąpiło w listopadzie 2019 roku. Dla prezesa UODO sprawa była jasna — dalsze przetwarzanie danych JK jest zbędne. PUODO zatem nakazał ich usunięcie.
    Ale Komendant Główny Policji pozostawał przy swoim stanowisku i uzasadniał, że tylko on lub upoważnione przez niego organy mają prawo weryfikować dane osobowe zgromadzone w KSIP pod kątem przydatności do realizacji zadań Policji, a Prezes UODO nie ma takiej władzy. Zaskarżył więc decyzję najpierw do Wojewódzkiego, a następnie Naczelnego Sądu [...]

    #DaneOsobowe #NSA #Policja #UODO

    niebezpiecznik.pl/post/policja

  15. Policja nie może przechowywać danych bez wyraźnego celu – ważny wyrok NSA

    W 2020 roku młody mężczyzna, znany jako JK, starał się o przyjęcie do służb mundurowych. Napotkał jednak problem – w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji (KSIP) nadal widniały informacje o postępowaniu karnym toczącym się dwa lata wcześniej. JK był podejrzany o spowodowanie wypadku komunikacyjnego, ale jego sprawę umorzono. Mężczyzna, który od tamtego czasu nie złamał prawa, zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o usunięcie niekorzystnych danych z KSIP i… otrzymał odmowę. Postanowił zaskarżyć tę decyzję do UODO i w ten sposób rozpoczął się bardzo ciekawy, pięcioletni spór o prawo do ochrony danych osobowych.
    Jak długo Policja może przechowywać Twoje dane?
    Nie dłużej, niż to potrzebne. Zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości rolą administratora danych jest m.in. zapewnienie, aby dane osobowe były przetwarzane w konkretnych i uzasadnionych celach oraz adekwatne, stosowne i nienadmierne do celów, dla których są przetwarzane.
    W swojej decyzji Prezes UODO tłumaczy, że
    ustalenie celu w jakim dane są przetwarzane kształtuje okres, od którego nie powinny być przetwarzane
    W przypadku JK, umorzenie postępowania przeciw niemu nastąpiło w listopadzie 2019 roku. Dla prezesa UODO sprawa była jasna — dalsze przetwarzanie danych JK jest zbędne. PUODO zatem nakazał ich usunięcie.
    Ale Komendant Główny Policji pozostawał przy swoim stanowisku i uzasadniał, że tylko on lub upoważnione przez niego organy mają prawo weryfikować dane osobowe zgromadzone w KSIP pod kątem przydatności do realizacji zadań Policji, a Prezes UODO nie ma takiej władzy. Zaskarżył więc decyzję najpierw do Wojewódzkiego, a następnie Naczelnego Sądu [...]

    #DaneOsobowe #NSA #Policja #UODO

    niebezpiecznik.pl/post/policja

  16. Policja nie może przechowywać danych bez wyraźnego celu – ważny wyrok NSA

    W 2020 roku młody mężczyzna, znany jako JK, starał się o przyjęcie do służb mundurowych. Napotkał jednak problem – w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji (KSIP) nadal widniały informacje o postępowaniu karnym toczącym się dwa lata wcześniej. JK był podejrzany o spowodowanie wypadku komunikacyjnego, ale jego sprawę umorzono. Mężczyzna, który od tamtego czasu nie złamał prawa, zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o usunięcie niekorzystnych danych z KSIP i… otrzymał odmowę. Postanowił zaskarżyć tę decyzję do UODO i w ten sposób rozpoczął się bardzo ciekawy, pięcioletni spór o prawo do ochrony danych osobowych.
    Jak długo Policja może przechowywać Twoje dane?
    Nie dłużej, niż to potrzebne. Zgodnie z art. 31 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości rolą administratora danych jest m.in. zapewnienie, aby dane osobowe były przetwarzane w konkretnych i uzasadnionych celach oraz adekwatne, stosowne i nienadmierne do celów, dla których są przetwarzane.
    W swojej decyzji Prezes UODO tłumaczy, że
    ustalenie celu w jakim dane są przetwarzane kształtuje okres, od którego nie powinny być przetwarzane
    W przypadku JK, umorzenie postępowania przeciw niemu nastąpiło w listopadzie 2019 roku. Dla prezesa UODO sprawa była jasna — dalsze przetwarzanie danych JK jest zbędne. PUODO zatem nakazał ich usunięcie.
    Ale Komendant Główny Policji pozostawał przy swoim stanowisku i uzasadniał, że tylko on lub upoważnione przez niego organy mają prawo weryfikować dane osobowe zgromadzone w KSIP pod kątem przydatności do realizacji zadań Policji, a Prezes UODO nie ma takiej władzy. Zaskarżył więc decyzję najpierw do Wojewódzkiego, a następnie Naczelnego Sądu [...]

    #DaneOsobowe #NSA #Policja #UODO

    niebezpiecznik.pl/post/policja

  17. Dane klientów SuperGrosz na sprzedaż w sieci? Kolejna firma pada ofiarą ataku hakerskiego

    Ostatnie dni przynoszą wiele informacji o incydentach bezpieczeństwa w różnych firmach. Przeglądając informacje o bieżących wydarzeniach, natrafiliśmy na wątek polskiej firmy finansowej, działającej w zakresie pożyczek oraz kart kredytowych – SuperGrosz.  TLDR: Oficjalny komunikat został opublikowany na stronie internetowej firmy. Na jednym z forów dla cyberprzestępców, ktoś zamieścił informacje o...

    #WBiegu #Atak #Awareness #DaneOsobowe #Rodo #Supergrosz #Wyciek

    sekurak.pl/dane-klientow-super

  18. Dane klientów SuperGrosz na sprzedaż w sieci? Kolejna firma pada ofiarą ataku hakerskiego

    Ostatnie dni przynoszą wiele informacji o incydentach bezpieczeństwa w różnych firmach. Przeglądając informacje o bieżących wydarzeniach, natrafiliśmy na wątek polskiej firmy finansowej, działającej w zakresie pożyczek oraz kart kredytowych – SuperGrosz.  TLDR: Oficjalny komunikat został opublikowany na stronie internetowej firmy. Na jednym z forów dla cyberprzestępców, ktoś zamieścił informacje o...

    #WBiegu #Atak #Awareness #DaneOsobowe #Rodo #Supergrosz #Wyciek

    sekurak.pl/dane-klientow-super

  19. Dane klientów SuperGrosz na sprzedaż w sieci? Kolejna firma pada ofiarą ataku hakerskiego

    Ostatnie dni przynoszą wiele informacji o incydentach bezpieczeństwa w różnych firmach. Przeglądając informacje o bieżących wydarzeniach, natrafiliśmy na wątek polskiej firmy finansowej, działającej w zakresie pożyczek oraz kart kredytowych – SuperGrosz.  TLDR: Oficjalny komunikat został opublikowany na stronie internetowej firmy. Na jednym z forów dla cyberprzestępców, ktoś zamieścił informacje o...

    #WBiegu #Atak #Awareness #DaneOsobowe #Rodo #Supergrosz #Wyciek

    sekurak.pl/dane-klientow-super

  20. Dane klientów SuperGrosz na sprzedaż w sieci? Kolejna firma pada ofiarą ataku hakerskiego

    Ostatnie dni przynoszą wiele informacji o incydentach bezpieczeństwa w różnych firmach. Przeglądając informacje o bieżących wydarzeniach, natrafiliśmy na wątek polskiej firmy finansowej, działającej w zakresie pożyczek oraz kart kredytowych – SuperGrosz.  TLDR: Oficjalny komunikat został opublikowany na stronie internetowej firmy. Na jednym z forów dla cyberprzestępców, ktoś zamieścił informacje o...

    #WBiegu #Atak #Awareness #DaneOsobowe #Rodo #Supergrosz #Wyciek

    sekurak.pl/dane-klientow-super

  21. Dane klientów SuperGrosz na sprzedaż w sieci? Kolejna firma pada ofiarą ataku hakerskiego

    Ostatnie dni przynoszą wiele informacji o incydentach bezpieczeństwa w różnych firmach. Przeglądając informacje o bieżących wydarzeniach, natrafiliśmy na wątek polskiej firmy finansowej, działającej w zakresie pożyczek oraz kart kredytowych – SuperGrosz.  TLDR: Oficjalny komunikat został opublikowany na stronie internetowej firmy. Na jednym z forów dla cyberprzestępców, ktoś zamieścił informacje o...

    #WBiegu #Atak #Awareness #DaneOsobowe #Rodo #Supergrosz #Wyciek

    sekurak.pl/dane-klientow-super

  22. ⚠️ Uwaga na e-maile od NFZ o “zwrocie kosztów zakupu leków”

    Otrzymujemy zgłoszenia, że oszuści podszywają się pod NFZ i wysyłają Polakom wiadomości o “zwrocie kosztów zakupu leków” oraz zachęcają do uzupełnienia formularza zwrotu.
    Uzupełnienie formularza może spowodować nie zwrot, a kradzież pieniędzy z rachunku bankowego.
    Jak wygląda fałszywa wiadomość?
    Oto przykład wiadomości wysyłanej przez oszustów:

    Wiadomości wysyłane są z adresu [email protected]. Jeśli ofiara kliknie w link, zostanie przekierowana na wiarygodnie wyglądającą stronę mojnfz.leczenie-opieka[.]com, która poprosi o uzupełnienie formularza danymi osobowymi i kontaktowymi, a następnie wyłudza dane karty płatniczej.

    Po czym poznać, że to oszustwo?
    Choć strona, na jaką przekierowuje link z wiadomości e-mail zawiera logotyp NFZ i ma w swoim adresie powiązane z NFZ wyrażenia, to nie jest to oficjalna strona NFZ. Jej domena nie kończy się na gov.pl. Dodatkowo, adres e-mail nadawcy e-maila nie jest adresem e-mail NFZ.
    Pamiętaj, że rządowe instytucje wysyłają wiadomości z domeny gov.pl i w tej samej domenie mają swoje serwisy.
    Uzupełniłem formularz, co teraz?
    Jeśli podałeś dane swojej karty płatniczej, natychmiast zablokuj ją poprzez aplikację mobilną swojego banku i skontaktuj się z infolinią banku.
    Uważaj także na kolejne próby kontaktu na dane, które podałeś w formularzu (e-mail, SMS, telefon). Nie jest wykluczone, że oszuści będą próbowali się z Tobą kontaktować pod różnymi pretekstami, udając nie tylko pracowników NFZ.

    Przejrzyj listę popularnych w Polsce oszustw telefonicznych.

     
    Ostrzeż starsze/chore osoby z rodziny
    Spodziewamy się, że skuteczność tej kampanii może być największa wśród osób starszych i schorowanych, aktywnie korzystających z usług NFZ. Dlatego jeśli Wy nie [...]

    #Cyberalert #DaneOsobowe #KartyPłatnicze #NFZ

    niebezpiecznik.pl/post/uwaga-n

  23. ⚠️ Uwaga na e-maile od NFZ o “zwrocie kosztów zakupu leków”

    Otrzymujemy zgłoszenia, że oszuści podszywają się pod NFZ i wysyłają Polakom wiadomości o “zwrocie kosztów zakupu leków” oraz zachęcają do uzupełnienia formularza zwrotu.
    Uzupełnienie formularza może spowodować nie zwrot, a kradzież pieniędzy z rachunku bankowego.
    Jak wygląda fałszywa wiadomość?
    Oto przykład wiadomości wysyłanej przez oszustów:

    Wiadomości wysyłane są z adresu [email protected]. Jeśli ofiara kliknie w link, zostanie przekierowana na wiarygodnie wyglądającą stronę mojnfz.leczenie-opieka[.]com, która poprosi o uzupełnienie formularza danymi osobowymi i kontaktowymi, a następnie wyłudza dane karty płatniczej.

    Po czym poznać, że to oszustwo?
    Choć strona, na jaką przekierowuje link z wiadomości e-mail zawiera logotyp NFZ i ma w swoim adresie powiązane z NFZ wyrażenia, to nie jest to oficjalna strona NFZ. Jej domena nie kończy się na gov.pl. Dodatkowo, adres e-mail nadawcy e-maila nie jest adresem e-mail NFZ.
    Pamiętaj, że rządowe instytucje wysyłają wiadomości z domeny gov.pl i w tej samej domenie mają swoje serwisy.
    Uzupełniłem formularz, co teraz?
    Jeśli podałeś dane swojej karty płatniczej, natychmiast zablokuj ją poprzez aplikację mobilną swojego banku i skontaktuj się z infolinią banku.
    Uważaj także na kolejne próby kontaktu na dane, które podałeś w formularzu (e-mail, SMS, telefon). Nie jest wykluczone, że oszuści będą próbowali się z Tobą kontaktować pod różnymi pretekstami, udając nie tylko pracowników NFZ.

    Przejrzyj listę popularnych w Polsce oszustw telefonicznych.

     
    Ostrzeż starsze/chore osoby z rodziny
    Spodziewamy się, że skuteczność tej kampanii może być największa wśród osób starszych i schorowanych, aktywnie korzystających z usług NFZ. Dlatego jeśli Wy nie [...]

    #Cyberalert #DaneOsobowe #KartyPłatnicze #NFZ

    niebezpiecznik.pl/post/uwaga-n

  24. ⚠️ Uwaga na e-maile od NFZ o “zwrocie kosztów zakupu leków”

    Otrzymujemy zgłoszenia, że oszuści podszywają się pod NFZ i wysyłają Polakom wiadomości o “zwrocie kosztów zakupu leków” oraz zachęcają do uzupełnienia formularza zwrotu.
    Uzupełnienie formularza może spowodować nie zwrot, a kradzież pieniędzy z rachunku bankowego.
    Jak wygląda fałszywa wiadomość?
    Oto przykład wiadomości wysyłanej przez oszustów:

    Wiadomości wysyłane są z adresu [email protected]. Jeśli ofiara kliknie w link, zostanie przekierowana na wiarygodnie wyglądającą stronę mojnfz.leczenie-opieka[.]com, która poprosi o uzupełnienie formularza danymi osobowymi i kontaktowymi, a następnie wyłudza dane karty płatniczej.

    Po czym poznać, że to oszustwo?
    Choć strona, na jaką przekierowuje link z wiadomości e-mail zawiera logotyp NFZ i ma w swoim adresie powiązane z NFZ wyrażenia, to nie jest to oficjalna strona NFZ. Jej domena nie kończy się na gov.pl. Dodatkowo, adres e-mail nadawcy e-maila nie jest adresem e-mail NFZ.
    Pamiętaj, że rządowe instytucje wysyłają wiadomości z domeny gov.pl i w tej samej domenie mają swoje serwisy.
    Uzupełniłem formularz, co teraz?
    Jeśli podałeś dane swojej karty płatniczej, natychmiast zablokuj ją poprzez aplikację mobilną swojego banku i skontaktuj się z infolinią banku.
    Uważaj także na kolejne próby kontaktu na dane, które podałeś w formularzu (e-mail, SMS, telefon). Nie jest wykluczone, że oszuści będą próbowali się z Tobą kontaktować pod różnymi pretekstami, udając nie tylko pracowników NFZ.

    Przejrzyj listę popularnych w Polsce oszustw telefonicznych.

     
    Ostrzeż starsze/chore osoby z rodziny
    Spodziewamy się, że skuteczność tej kampanii może być największa wśród osób starszych i schorowanych, aktywnie korzystających z usług NFZ. Dlatego jeśli Wy nie [...]

    #Cyberalert #DaneOsobowe #KartyPłatnicze #NFZ

    niebezpiecznik.pl/post/uwaga-n

  25. ⚠️ Uwaga na e-maile od NFZ o “zwrocie kosztów zakupu leków”

    Otrzymujemy zgłoszenia, że oszuści podszywają się pod NFZ i wysyłają Polakom wiadomości o “zwrocie kosztów zakupu leków” oraz zachęcają do uzupełnienia formularza zwrotu.
    Uzupełnienie formularza może spowodować nie zwrot, a kradzież pieniędzy z rachunku bankowego.
    Jak wygląda fałszywa wiadomość?
    Oto przykład wiadomości wysyłanej przez oszustów:

    Wiadomości wysyłane są z adresu [email protected]. Jeśli ofiara kliknie w link, zostanie przekierowana na wiarygodnie wyglądającą stronę mojnfz.leczenie-opieka[.]com, która poprosi o uzupełnienie formularza danymi osobowymi i kontaktowymi, a następnie wyłudza dane karty płatniczej.

    Po czym poznać, że to oszustwo?
    Choć strona, na jaką przekierowuje link z wiadomości e-mail zawiera logotyp NFZ i ma w swoim adresie powiązane z NFZ wyrażenia, to nie jest to oficjalna strona NFZ. Jej domena nie kończy się na gov.pl. Dodatkowo, adres e-mail nadawcy e-maila nie jest adresem e-mail NFZ.
    Pamiętaj, że rządowe instytucje wysyłają wiadomości z domeny gov.pl i w tej samej domenie mają swoje serwisy.
    Uzupełniłem formularz, co teraz?
    Jeśli podałeś dane swojej karty płatniczej, natychmiast zablokuj ją poprzez aplikację mobilną swojego banku i skontaktuj się z infolinią banku.
    Uważaj także na kolejne próby kontaktu na dane, które podałeś w formularzu (e-mail, SMS, telefon). Nie jest wykluczone, że oszuści będą próbowali się z Tobą kontaktować pod różnymi pretekstami, udając nie tylko pracowników NFZ.

    Przejrzyj listę popularnych w Polsce oszustw telefonicznych.

     
    Ostrzeż starsze/chore osoby z rodziny
    Spodziewamy się, że skuteczność tej kampanii może być największa wśród osób starszych i schorowanych, aktywnie korzystających z usług NFZ. Dlatego jeśli Wy nie [...]

    #Cyberalert #DaneOsobowe #KartyPłatnicze #NFZ

    niebezpiecznik.pl/post/uwaga-n

  26. ⚠️ Uwaga na e-maile od NFZ o “zwrocie kosztów zakupu leków”

    Otrzymujemy zgłoszenia, że oszuści podszywają się pod NFZ i wysyłają Polakom wiadomości o “zwrocie kosztów zakupu leków” oraz zachęcają do uzupełnienia formularza zwrotu.
    Uzupełnienie formularza może spowodować nie zwrot, a kradzież pieniędzy z rachunku bankowego.
    Jak wygląda fałszywa wiadomość?
    Oto przykład wiadomości wysyłanej przez oszustów:

    Wiadomości wysyłane są z adresu [email protected]. Jeśli ofiara kliknie w link, zostanie przekierowana na wiarygodnie wyglądającą stronę mojnfz.leczenie-opieka[.]com, która poprosi o uzupełnienie formularza danymi osobowymi i kontaktowymi, a następnie wyłudza dane karty płatniczej.

    Po czym poznać, że to oszustwo?
    Choć strona, na jaką przekierowuje link z wiadomości e-mail zawiera logotyp NFZ i ma w swoim adresie powiązane z NFZ wyrażenia, to nie jest to oficjalna strona NFZ. Jej domena nie kończy się na gov.pl. Dodatkowo, adres e-mail nadawcy e-maila nie jest adresem e-mail NFZ.
    Pamiętaj, że rządowe instytucje wysyłają wiadomości z domeny gov.pl i w tej samej domenie mają swoje serwisy.
    Uzupełniłem formularz, co teraz?
    Jeśli podałeś dane swojej karty płatniczej, natychmiast zablokuj ją poprzez aplikację mobilną swojego banku i skontaktuj się z infolinią banku.
    Uważaj także na kolejne próby kontaktu na dane, które podałeś w formularzu (e-mail, SMS, telefon). Nie jest wykluczone, że oszuści będą próbowali się z Tobą kontaktować pod różnymi pretekstami, udając nie tylko pracowników NFZ.

    Przejrzyj listę popularnych w Polsce oszustw telefonicznych.

     
    Ostrzeż starsze/chore osoby z rodziny
    Spodziewamy się, że skuteczność tej kampanii może być największa wśród osób starszych i schorowanych, aktywnie korzystających z usług NFZ. Dlatego jeśli Wy nie [...]

    #Cyberalert #DaneOsobowe #KartyPłatnicze #NFZ

    niebezpiecznik.pl/post/uwaga-n

  27. Bolt zaczął udostępniać prywatne e-maile i telefony kierowców

    Jak informują nas użytkownicy aplikacji Bolt, w aplikacji zaczęły pojawiać się dane kontaktowe do kierowców. O ile wcześniej zamawiając przejazd można było zobaczyć tylko imię i ew. nazwę firmy z którą współpracował kierowca, to od wczoraj widać także:

    adres email kierowcy (nawet jeśli ktoś jest podpięty pod tzw. partnera flotowego, to wyświetla się adres prywatny kierowcy)
    numer telefonu kierowcy

    O ile kierowcy taksówek liczą się z tym, że nie są osobami całkowicie anonimowymi (muszą prezentować imienny identyfikator w swoim samochodzie) to nagłe udostępnienie danych typu e-mail i telefon, bez wcześniejszego ostrzeżenia, że te właśnie dabe będą publicznie dostępne dla każdego klienta, budzi wśród nich niepokój.
    Kierowcy zastanawiają się, czy jest to w ogóle potrzebne, bo przecież kontakt z nimi jest po zamówieniu przejazdu zawsze możliwy, zarówno poprzez chat jak i telefon (połączenie inicjowane przez aplikację i ukrywające numer).
    Jeśli ten ruch Bolta nie jest pomyłką, to mam sugestię, która w zasadzie jest sugestią dla każdej firmy, która dochodzi do wniosku, że zacznie upubliczniać więcej danych na temat swoich użytkowników niż do tej pory: dajcie im szansę. Poinformujcie co będzie dostępne. I pozwólcie im zmienić te dane na inne, bo nie każdy czuje się komfortowo z udostępnianiem każdemu tego, co udostępnili swojemu np. swojemu pracodawcy.

    #Bolt #DaneOsobowe

    niebezpiecznik.pl/post/bolt-za

  28. Bolt zaczął udostępniać prywatne e-maile i telefony kierowców

    Jak informują nas użytkownicy aplikacji Bolt, w aplikacji zaczęły pojawiać się dane kontaktowe do kierowców. O ile wcześniej zamawiając przejazd można było zobaczyć tylko imię i ew. nazwę firmy z którą współpracował kierowca, to od wczoraj widać także:

    adres email kierowcy (nawet jeśli ktoś jest podpięty pod tzw. partnera flotowego, to wyświetla się adres prywatny kierowcy)
    numer telefonu kierowcy

    O ile kierowcy taksówek liczą się z tym, że nie są osobami całkowicie anonimowymi (muszą prezentować imienny identyfikator w swoim samochodzie) to nagłe udostępnienie danych typu e-mail i telefon, bez wcześniejszego ostrzeżenia, że te właśnie dabe będą publicznie dostępne dla każdego klienta, budzi wśród nich niepokój.
    Kierowcy zastanawiają się, czy jest to w ogóle potrzebne, bo przecież kontakt z nimi jest po zamówieniu przejazdu zawsze możliwy, zarówno poprzez chat jak i telefon (połączenie inicjowane przez aplikację i ukrywające numer).
    Jeśli ten ruch Bolta nie jest pomyłką, to mam sugestię, która w zasadzie jest sugestią dla każdej firmy, która dochodzi do wniosku, że zacznie upubliczniać więcej danych na temat swoich użytkowników niż do tej pory: dajcie im szansę. Poinformujcie co będzie dostępne. I pozwólcie im zmienić te dane na inne, bo nie każdy czuje się komfortowo z udostępnianiem każdemu tego, co udostępnili swojemu np. swojemu pracodawcy.

    #Bolt #DaneOsobowe

    niebezpiecznik.pl/post/bolt-za

  29. Bolt zaczął udostępniać prywatne e-maile i telefony kierowców

    Jak informują nas użytkownicy aplikacji Bolt, w aplikacji zaczęły pojawiać się dane kontaktowe do kierowców. O ile wcześniej zamawiając przejazd można było zobaczyć tylko imię i ew. nazwę firmy z którą współpracował kierowca, to od wczoraj widać także:

    adres email kierowcy (nawet jeśli ktoś jest podpięty pod tzw. partnera flotowego, to wyświetla się adres prywatny kierowcy)
    numer telefonu kierowcy

    O ile kierowcy taksówek liczą się z tym, że nie są osobami całkowicie anonimowymi (muszą prezentować imienny identyfikator w swoim samochodzie) to nagłe udostępnienie danych typu e-mail i telefon, bez wcześniejszego ostrzeżenia, że te właśnie dabe będą publicznie dostępne dla każdego klienta, budzi wśród nich niepokój.
    Kierowcy zastanawiają się, czy jest to w ogóle potrzebne, bo przecież kontakt z nimi jest po zamówieniu przejazdu zawsze możliwy, zarówno poprzez chat jak i telefon (połączenie inicjowane przez aplikację i ukrywające numer).
    Jeśli ten ruch Bolta nie jest pomyłką, to mam sugestię, która w zasadzie jest sugestią dla każdej firmy, która dochodzi do wniosku, że zacznie upubliczniać więcej danych na temat swoich użytkowników niż do tej pory: dajcie im szansę. Poinformujcie co będzie dostępne. I pozwólcie im zmienić te dane na inne, bo nie każdy czuje się komfortowo z udostępnianiem każdemu tego, co udostępnili swojemu np. swojemu pracodawcy.

    #Bolt #DaneOsobowe

    niebezpiecznik.pl/post/bolt-za

  30. Bolt zaczął udostępniać prywatne e-maile i telefony kierowców

    Jak informują nas użytkownicy aplikacji Bolt, w aplikacji zaczęły pojawiać się dane kontaktowe do kierowców. O ile wcześniej zamawiając przejazd można było zobaczyć tylko imię i ew. nazwę firmy z którą współpracował kierowca, to od wczoraj widać także:

    adres email kierowcy (nawet jeśli ktoś jest podpięty pod tzw. partnera flotowego, to wyświetla się adres prywatny kierowcy)
    numer telefonu kierowcy

    O ile kierowcy taksówek liczą się z tym, że nie są osobami całkowicie anonimowymi (muszą prezentować imienny identyfikator w swoim samochodzie) to nagłe udostępnienie danych typu e-mail i telefon, bez wcześniejszego ostrzeżenia, że te właśnie dabe będą publicznie dostępne dla każdego klienta, budzi wśród nich niepokój.
    Kierowcy zastanawiają się, czy jest to w ogóle potrzebne, bo przecież kontakt z nimi jest po zamówieniu przejazdu zawsze możliwy, zarówno poprzez chat jak i telefon (połączenie inicjowane przez aplikację i ukrywające numer).
    Jeśli ten ruch Bolta nie jest pomyłką, to mam sugestię, która w zasadzie jest sugestią dla każdej firmy, która dochodzi do wniosku, że zacznie upubliczniać więcej danych na temat swoich użytkowników niż do tej pory: dajcie im szansę. Poinformujcie co będzie dostępne. I pozwólcie im zmienić te dane na inne, bo nie każdy czuje się komfortowo z udostępnianiem każdemu tego, co udostępnili swojemu np. swojemu pracodawcy.

    #Bolt #DaneOsobowe

    niebezpiecznik.pl/post/bolt-za

  31. Bolt zaczął udostępniać prywatne e-maile i telefony kierowców

    Jak informują nas użytkownicy aplikacji Bolt, w aplikacji zaczęły pojawiać się dane kontaktowe do kierowców. O ile wcześniej zamawiając przejazd można było zobaczyć tylko imię i ew. nazwę firmy z którą współpracował kierowca, to od wczoraj widać także:

    adres email kierowcy (nawet jeśli ktoś jest podpięty pod tzw. partnera flotowego, to wyświetla się adres prywatny kierowcy)
    numer telefonu kierowcy

    O ile kierowcy taksówek liczą się z tym, że nie są osobami całkowicie anonimowymi (muszą prezentować imienny identyfikator w swoim samochodzie) to nagłe udostępnienie danych typu e-mail i telefon, bez wcześniejszego ostrzeżenia, że te właśnie dabe będą publicznie dostępne dla każdego klienta, budzi wśród nich niepokój.
    Kierowcy zastanawiają się, czy jest to w ogóle potrzebne, bo przecież kontakt z nimi jest po zamówieniu przejazdu zawsze możliwy, zarówno poprzez chat jak i telefon (połączenie inicjowane przez aplikację i ukrywające numer).
    Jeśli ten ruch Bolta nie jest pomyłką, to mam sugestię, która w zasadzie jest sugestią dla każdej firmy, która dochodzi do wniosku, że zacznie upubliczniać więcej danych na temat swoich użytkowników niż do tej pory: dajcie im szansę. Poinformujcie co będzie dostępne. I pozwólcie im zmienić te dane na inne, bo nie każdy czuje się komfortowo z udostępnianiem każdemu tego, co udostępnili swojemu np. swojemu pracodawcy.

    #Bolt #DaneOsobowe

    niebezpiecznik.pl/post/bolt-za

  32. Konferencja „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?”

    Już 10 października 2025 r. w Akademii Kultury Fizycznej im. Bronisława Czecha w Krakowie odbędzie się konferencja: „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?” Organizatorem wydarzenia jest Krakowski Szkolny Ośrodek Sportowy im. Szarych Szeregów w Krakowie, a partnerem Akademia Kultury...

    #WBiegu #Bezpieczeństwo #Dane #DaneOsobowe #Dzieci #Konferencja #Medialny #Młodzień #Patronat #PatronatMedialny #Rodo #Szkoła #Uodo

    sekurak.pl/konferencja-bezpiec

  33. Konferencja „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?”

    Już 10 października 2025 r. w Akademii Kultury Fizycznej im. Bronisława Czecha w Krakowie odbędzie się konferencja: „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?” Organizatorem wydarzenia jest Krakowski Szkolny Ośrodek Sportowy im. Szarych Szeregów w Krakowie, a partnerem Akademia Kultury...

    #WBiegu #Bezpieczeństwo #Dane #DaneOsobowe #Dzieci #Konferencja #Medialny #Młodzień #Patronat #PatronatMedialny #Rodo #Szkoła #Uodo

    sekurak.pl/konferencja-bezpiec

  34. Konferencja „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?”

    Już 10 października 2025 r. w Akademii Kultury Fizycznej im. Bronisława Czecha w Krakowie odbędzie się konferencja: „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?” Organizatorem wydarzenia jest Krakowski Szkolny Ośrodek Sportowy im. Szarych Szeregów w Krakowie, a partnerem Akademia Kultury...

    #WBiegu #Bezpieczeństwo #Dane #DaneOsobowe #Dzieci #Konferencja #Medialny #Młodzień #Patronat #PatronatMedialny #Rodo #Szkoła #Uodo

    sekurak.pl/konferencja-bezpiec

  35. Konferencja „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?”

    Już 10 października 2025 r. w Akademii Kultury Fizycznej im. Bronisława Czecha w Krakowie odbędzie się konferencja: „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?” Organizatorem wydarzenia jest Krakowski Szkolny Ośrodek Sportowy im. Szarych Szeregów w Krakowie, a partnerem Akademia Kultury...

    #WBiegu #Bezpieczeństwo #Dane #DaneOsobowe #Dzieci #Konferencja #Medialny #Młodzień #Patronat #PatronatMedialny #Rodo #Szkoła #Uodo

    sekurak.pl/konferencja-bezpiec

  36. Konferencja „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?”

    Już 10 października 2025 r. w Akademii Kultury Fizycznej im. Bronisława Czecha w Krakowie odbędzie się konferencja: „Bezpieczne dane dzieci i młodzieży oraz nowe kierunki rozwoju w obszarze kultury fizycznej. Jak sprostać współczesnym wyzwaniom?” Organizatorem wydarzenia jest Krakowski Szkolny Ośrodek Sportowy im. Szarych Szeregów w Krakowie, a partnerem Akademia Kultury...

    #WBiegu #Bezpieczeństwo #Dane #DaneOsobowe #Dzieci #Konferencja #Medialny #Młodzień #Patronat #PatronatMedialny #Rodo #Szkoła #Uodo

    sekurak.pl/konferencja-bezpiec

  37. Kontrowersyjna zmiana na LinkedIn. Twoje CV i posty posłużą do trenowania AI, chyba że się sprzeciwisz

    LinkedIn ogłosił, że od 3 listopada 2025 roku zacznie wykorzystywać dane użytkowników do trenowania własnych modeli sztucznej inteligencji.

    Informacje z profili, publiczne posty, a nawet wgrywane CV posłużą jako materiał szkoleniowy dla narzędzi AI platformy. Decyzja ta wywołała falę krytyki, głównie dlatego, że zgoda na przetwarzanie danych będzie domyślna, a użytkownicy, którzy nie chcą brać w tym udziału, muszą aktywnie wyrazić swój sprzeciw.

    Największe kontrowersje, oprócz automatycznego włączenia do programu, budzi kwestia danych historycznych. Jak informuje LinkedIn, ewentualna rezygnacja z udziału w trenowaniu AI będzie dotyczyła tylko tych danych, które zostaną zebrane po dacie wyrażenia sprzeciwu. Oznacza to, że cała nasza dotychczasowa aktywność – wszystkie posty, komentarze i dane profilowe zebrane do tego momentu – i tak pozostanie w środowisku treningowym i zostanie wykorzystana przez firmę.

    Cyfrowa katastrofa w chmurze Microsoftu. Luka w Entra ID pozwalała na „perfekcyjną zbrodnię”

    Sam proces rezygnacji jest stosunkowo prosty. Aby wyłączyć zgodę, należy wejść w „Ustawienia”, następnie przejść do sekcji „Prywatność danych” i wybrać opcję „Jak LinkedIn wykorzystuje Twoje dane”. Znajduje się tam przełącznik o nazwie „Dane na potrzeby ulepszania generatywnej sztucznej inteligencji”, który należy wyłączyć. Firma zaznacza, że w przypadku innych modeli AI i uczenia maszynowego (niegeneratywnych) należy złożyć osobny sprzeciw przez specjalny formularz.

    Nowa polityka dotknie użytkowników z wielu regionów świata, w tym z całej Unii Europejskiej (a więc również z Polski), a także m.in. ze Szwajcarii, Kanady i Hongkongu. LinkedIn, którego właścicielem jest Microsoft, opiera swoje działania na klauzuli prawnej o „uzasadnionym interesie”, co pozwala firmie na wdrożenie takiej zmiany z domyślną zgodą. Firma potwierdziła jednocześnie, że dane osób poniżej 18. roku życia (konto na LinkedIn mogą założyć nie młodsi niż 16-latkowie) zostaną wykluczone z procesu trenowania.

    Decyzja LinkedIn nie jest odosobnionym przypadkiem. Wpisuje się ona w szerszy trend obserwowany w branży technologicznej, gdzie giganci tacy jak Meta (właściciel Facebooka i Instagrama) również zaczęli wykorzystywać publiczne dane użytkowników do rozwoju swoich systemów AI. Dla użytkowników oznacza to, że ciężar ochrony własnej prywatności coraz częściej spoczywa na ich barkach, wymagając aktywnego działania i świadomego zarządzania ustawieniami.

    Kopiuj na Windowsie, wklejaj na Androidzie. Microsoft pracuje nad nową funkcją w Phone Link

    #AI #daneOsobowe #LinkedIn #mediaSpołecznościowe #Microsoft #news #prywatność #RODO #sztucznaInteligencja #trenowanieAI

  38. Kontrowersyjna zmiana na LinkedIn. Twoje CV i posty posłużą do trenowania AI, chyba że się sprzeciwisz

    LinkedIn ogłosił, że od 3 listopada 2025 roku zacznie wykorzystywać dane użytkowników do trenowania własnych modeli sztucznej inteligencji.

    Informacje z profili, publiczne posty, a nawet wgrywane CV posłużą jako materiał szkoleniowy dla narzędzi AI platformy. Decyzja ta wywołała falę krytyki, głównie dlatego, że zgoda na przetwarzanie danych będzie domyślna, a użytkownicy, którzy nie chcą brać w tym udziału, muszą aktywnie wyrazić swój sprzeciw.

    Największe kontrowersje, oprócz automatycznego włączenia do programu, budzi kwestia danych historycznych. Jak informuje LinkedIn, ewentualna rezygnacja z udziału w trenowaniu AI będzie dotyczyła tylko tych danych, które zostaną zebrane po dacie wyrażenia sprzeciwu. Oznacza to, że cała nasza dotychczasowa aktywność – wszystkie posty, komentarze i dane profilowe zebrane do tego momentu – i tak pozostanie w środowisku treningowym i zostanie wykorzystana przez firmę.

    Cyfrowa katastrofa w chmurze Microsoftu. Luka w Entra ID pozwalała na „perfekcyjną zbrodnię”

    Sam proces rezygnacji jest stosunkowo prosty. Aby wyłączyć zgodę, należy wejść w „Ustawienia”, następnie przejść do sekcji „Prywatność danych” i wybrać opcję „Jak LinkedIn wykorzystuje Twoje dane”. Znajduje się tam przełącznik o nazwie „Dane na potrzeby ulepszania generatywnej sztucznej inteligencji”, który należy wyłączyć. Firma zaznacza, że w przypadku innych modeli AI i uczenia maszynowego (niegeneratywnych) należy złożyć osobny sprzeciw przez specjalny formularz.

    Nowa polityka dotknie użytkowników z wielu regionów świata, w tym z całej Unii Europejskiej (a więc również z Polski), a także m.in. ze Szwajcarii, Kanady i Hongkongu. LinkedIn, którego właścicielem jest Microsoft, opiera swoje działania na klauzuli prawnej o „uzasadnionym interesie”, co pozwala firmie na wdrożenie takiej zmiany z domyślną zgodą. Firma potwierdziła jednocześnie, że dane osób poniżej 18. roku życia (konto na LinkedIn mogą założyć nie młodsi niż 16-latkowie) zostaną wykluczone z procesu trenowania.

    Decyzja LinkedIn nie jest odosobnionym przypadkiem. Wpisuje się ona w szerszy trend obserwowany w branży technologicznej, gdzie giganci tacy jak Meta (właściciel Facebooka i Instagrama) również zaczęli wykorzystywać publiczne dane użytkowników do rozwoju swoich systemów AI. Dla użytkowników oznacza to, że ciężar ochrony własnej prywatności coraz częściej spoczywa na ich barkach, wymagając aktywnego działania i świadomego zarządzania ustawieniami.

    Kopiuj na Windowsie, wklejaj na Androidzie. Microsoft pracuje nad nową funkcją w Phone Link

    #AI #daneOsobowe #LinkedIn #mediaSpołecznościowe #Microsoft #news #prywatność #RODO #sztucznaInteligencja #trenowanieAI

  39. Kontrowersyjna zmiana na LinkedIn. Twoje CV i posty posłużą do trenowania AI, chyba że się sprzeciwisz

    LinkedIn ogłosił, że od 3 listopada 2025 roku zacznie wykorzystywać dane użytkowników do trenowania własnych modeli sztucznej inteligencji.

    Informacje z profili, publiczne posty, a nawet wgrywane CV posłużą jako materiał szkoleniowy dla narzędzi AI platformy. Decyzja ta wywołała falę krytyki, głównie dlatego, że zgoda na przetwarzanie danych będzie domyślna, a użytkownicy, którzy nie chcą brać w tym udziału, muszą aktywnie wyrazić swój sprzeciw.

    Największe kontrowersje, oprócz automatycznego włączenia do programu, budzi kwestia danych historycznych. Jak informuje LinkedIn, ewentualna rezygnacja z udziału w trenowaniu AI będzie dotyczyła tylko tych danych, które zostaną zebrane po dacie wyrażenia sprzeciwu. Oznacza to, że cała nasza dotychczasowa aktywność – wszystkie posty, komentarze i dane profilowe zebrane do tego momentu – i tak pozostanie w środowisku treningowym i zostanie wykorzystana przez firmę.

    Cyfrowa katastrofa w chmurze Microsoftu. Luka w Entra ID pozwalała na „perfekcyjną zbrodnię”

    Sam proces rezygnacji jest stosunkowo prosty. Aby wyłączyć zgodę, należy wejść w „Ustawienia”, następnie przejść do sekcji „Prywatność danych” i wybrać opcję „Jak LinkedIn wykorzystuje Twoje dane”. Znajduje się tam przełącznik o nazwie „Dane na potrzeby ulepszania generatywnej sztucznej inteligencji”, który należy wyłączyć. Firma zaznacza, że w przypadku innych modeli AI i uczenia maszynowego (niegeneratywnych) należy złożyć osobny sprzeciw przez specjalny formularz.

    Nowa polityka dotknie użytkowników z wielu regionów świata, w tym z całej Unii Europejskiej (a więc również z Polski), a także m.in. ze Szwajcarii, Kanady i Hongkongu. LinkedIn, którego właścicielem jest Microsoft, opiera swoje działania na klauzuli prawnej o „uzasadnionym interesie”, co pozwala firmie na wdrożenie takiej zmiany z domyślną zgodą. Firma potwierdziła jednocześnie, że dane osób poniżej 18. roku życia (konto na LinkedIn mogą założyć nie młodsi niż 16-latkowie) zostaną wykluczone z procesu trenowania.

    Decyzja LinkedIn nie jest odosobnionym przypadkiem. Wpisuje się ona w szerszy trend obserwowany w branży technologicznej, gdzie giganci tacy jak Meta (właściciel Facebooka i Instagrama) również zaczęli wykorzystywać publiczne dane użytkowników do rozwoju swoich systemów AI. Dla użytkowników oznacza to, że ciężar ochrony własnej prywatności coraz częściej spoczywa na ich barkach, wymagając aktywnego działania i świadomego zarządzania ustawieniami.

    Kopiuj na Windowsie, wklejaj na Androidzie. Microsoft pracuje nad nową funkcją w Phone Link

    #AI #daneOsobowe #LinkedIn #mediaSpołecznościowe #Microsoft #news #prywatność #RODO #sztucznaInteligencja #trenowanieAI

  40. Kontrowersyjna zmiana na LinkedIn. Twoje CV i posty posłużą do trenowania AI, chyba że się sprzeciwisz

    LinkedIn ogłosił, że od 3 listopada 2025 roku zacznie wykorzystywać dane użytkowników do trenowania własnych modeli sztucznej inteligencji.

    Informacje z profili, publiczne posty, a nawet wgrywane CV posłużą jako materiał szkoleniowy dla narzędzi AI platformy. Decyzja ta wywołała falę krytyki, głównie dlatego, że zgoda na przetwarzanie danych będzie domyślna, a użytkownicy, którzy nie chcą brać w tym udziału, muszą aktywnie wyrazić swój sprzeciw.

    Największe kontrowersje, oprócz automatycznego włączenia do programu, budzi kwestia danych historycznych. Jak informuje LinkedIn, ewentualna rezygnacja z udziału w trenowaniu AI będzie dotyczyła tylko tych danych, które zostaną zebrane po dacie wyrażenia sprzeciwu. Oznacza to, że cała nasza dotychczasowa aktywność – wszystkie posty, komentarze i dane profilowe zebrane do tego momentu – i tak pozostanie w środowisku treningowym i zostanie wykorzystana przez firmę.

    Cyfrowa katastrofa w chmurze Microsoftu. Luka w Entra ID pozwalała na „perfekcyjną zbrodnię”

    Sam proces rezygnacji jest stosunkowo prosty. Aby wyłączyć zgodę, należy wejść w „Ustawienia”, następnie przejść do sekcji „Prywatność danych” i wybrać opcję „Jak LinkedIn wykorzystuje Twoje dane”. Znajduje się tam przełącznik o nazwie „Dane na potrzeby ulepszania generatywnej sztucznej inteligencji”, który należy wyłączyć. Firma zaznacza, że w przypadku innych modeli AI i uczenia maszynowego (niegeneratywnych) należy złożyć osobny sprzeciw przez specjalny formularz.

    Nowa polityka dotknie użytkowników z wielu regionów świata, w tym z całej Unii Europejskiej (a więc również z Polski), a także m.in. ze Szwajcarii, Kanady i Hongkongu. LinkedIn, którego właścicielem jest Microsoft, opiera swoje działania na klauzuli prawnej o „uzasadnionym interesie”, co pozwala firmie na wdrożenie takiej zmiany z domyślną zgodą. Firma potwierdziła jednocześnie, że dane osób poniżej 18. roku życia (konto na LinkedIn mogą założyć nie młodsi niż 16-latkowie) zostaną wykluczone z procesu trenowania.

    Decyzja LinkedIn nie jest odosobnionym przypadkiem. Wpisuje się ona w szerszy trend obserwowany w branży technologicznej, gdzie giganci tacy jak Meta (właściciel Facebooka i Instagrama) również zaczęli wykorzystywać publiczne dane użytkowników do rozwoju swoich systemów AI. Dla użytkowników oznacza to, że ciężar ochrony własnej prywatności coraz częściej spoczywa na ich barkach, wymagając aktywnego działania i świadomego zarządzania ustawieniami.

    Kopiuj na Windowsie, wklejaj na Androidzie. Microsoft pracuje nad nową funkcją w Phone Link

    #AI #daneOsobowe #LinkedIn #mediaSpołecznościowe #Microsoft #news #prywatność #RODO #sztucznaInteligencja #trenowanieAI

  41. Wszyscy instalujemy iOS 26, nikt tego nie czyta. Co tak naprawdę akceptujesz w regulaminie Apple?

    Doczekaliśmy się: nowy iOS 26, iPadOS 26 i macOS Tahoe już są. Miliony osób podekscytowanych nowymi funkcjami, robi teraz jedną rzecz: bezwiednie klika przycisk „Zgadzam się” pod ścianą tekstu „Warunków i zasad” Apple, której nikt nie ma czasu ani ochoty czytać. Postanowiliśmy zrobić to za Was. Sprawdziliśmy, na co tak naprawdę godzimy się, instalując oprogramowanie od Apple. Oto pięć znalezionych przez nas punktów, które mogą Was zaskoczyć.

    Każda duża aktualizacja oprogramowania Apple to małe święto dla fanów marki. Niestety, wiąże się też z rytuałem, który stał się globalnym żartem – akceptacją licencji i regulaminu. To tysiące słów prawniczego żargonu, przez które nikt nie przebrnie. A szkoda, bo zgadzamy się w ten sposób na warunki, które mają realny wpływ na to, jak korzystamy z naszych iPhone’ów i iPadów. Oto najciekawsze punkty, które wyłowiliśmy z najnowszej umowy prezentowanej tuż przed aktualizacją do iOS 26.

    1. Zgadzasz się na automatyczne aktualizacje, nawet gdy je wyłączysz

    Myślisz, że masz pełną kontrolę nad aktualizacjami? Nie do końca. W punkcie 1(c) Apple informuje, że nawet jeśli wyłączysz automatyczne aktualizacje systemu, „niektóre pliki systemowe (w tym w szczególności zaktualizowane czcionki, modele językowe, zasoby głosowe i oprogramowanie układowe urządzeń peryferyjnych) mogą nadal być instalowane automatycznie”. Firma tłumaczy to wymogami bezpieczeństwa, prawnymi lub technicznymi. W praktyce oznacza to, że Apple zawsze zostawia sobie furtkę do modyfikacji oprogramowania na Twoim urządzeniu.

    2. Twoje Genmoji i „Osobisty Głos” mają ograniczenia

    Nowe funkcje AI, takie jak tworzenie własnych emoji (Genmoji) czy klonowanie głosu (Osobisty Głos), to z pewnością dla wielu będzie przednia zabawa. Warto jednak wiedzieć, że Apple precyzyjnie określa, co możesz z nimi robić. Zgodnie z punktem 2(f), możesz ich używać „wyłącznie na własny, niekomercyjny użytek”. Jakiekolwiek inne wykorzystanie, w tym „reprodukowanie, przedstawianie, publiczne wykonywanie, nagrywanie, publikowanie” w celach komercyjnych jest zabronione. Planowałeś nagrać audiobooka lub podcast swoim sklonowanym głosem i go sprzedawać? Zapomnij.

    3. Apple umywa ręce (prawie od wszystkiego)

    Rozdział 7 to majstersztyk prawniczego asekuranctwa. Apple wprost stwierdza, że dostarcza oprogramowanie „w stanie takim, w jakim jest”, „ze wszystkimi wadami” i „bez jakiejkolwiek gwarancji”. Firma nie gwarantuje, że system będzie działał bez błędów, że będzie kompatybilny z aplikacjami firm trzecich, ani że oferowane usługi będą stale dostępne. Co więcej, w punkcie 7.5 czytamy, że oprogramowanie nie jest przeznaczone do użycia w sytuacjach, gdzie jego awaria mogłaby „doprowadzić do śmierci, obrażeń ciała lub poważnych uszkodzeń mienia bądź szkód środowiskowych”, w tym w elektrowniach jądrowych, systemach kontroli lotów czy aparaturze podtrzymującej życie. Krótko mówiąc: korzystasz na własne ryzyko.

    4. Twoja odpowiedzialność nie kończy się na haśle

    To powinno być oczywiste, ale Apple woli to zapisać. W punkcie 2(l) przypomina, że korzystanie z iPhone’a może rozpraszać i prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Akceptując regulamin, potwierdzasz, że będziesz przestrzegać przepisów zakazujących używania telefonu np. podczas prowadzenia samochodu. Z kolei w warunkach Apple Pay (punkt 6) czytamy, że jeśli udostępnisz komuś kod do swojego telefonu lub dodasz odcisk palca jakiejś osoby do „swojego” Touch ID, ta osoba może dokonywać płatności, a Ty ponosisz za nie pełną odpowiedzialność.

    5. Twoje dane mogą być wysyłane do Apple (za Twoją zgodą)

    Apple szczyci się swoją polityką prywatności, ale jasno komunikuje, że niektóre funkcje, jak Siri, Dyktowanie czy Usługi Lokalizacji, wymagają wysyłania danych z Twojego urządzenia do firmy, by mogły poprawnie działać (punkt 4). Kluczowe jest to, że za każdym razem, gdy włączasz taką funkcję, system powinien Cię o tym poinformować. Warto czytać te komunikaty, a nie tylko klikać „OK”.

    iOS 26 już jest!

    #Apple #Bezpieczeństwo #daneOsobowe #iOS26 #iPadOS26 #licencja #news #prywatność #regulamin #warunkiKorzystania

  42. Wszyscy instalujemy iOS 26, nikt tego nie czyta. Co tak naprawdę akceptujesz w regulaminie Apple?

    Doczekaliśmy się: nowy iOS 26, iPadOS 26 i macOS Tahoe już są. Miliony osób podekscytowanych nowymi funkcjami, robi teraz jedną rzecz: bezwiednie klika przycisk „Zgadzam się” pod ścianą tekstu „Warunków i zasad” Apple, której nikt nie ma czasu ani ochoty czytać. Postanowiliśmy zrobić to za Was. Sprawdziliśmy, na co tak naprawdę godzimy się, instalując oprogramowanie od Apple. Oto pięć znalezionych przez nas punktów, które mogą Was zaskoczyć.

    Każda duża aktualizacja oprogramowania Apple to małe święto dla fanów marki. Niestety, wiąże się też z rytuałem, który stał się globalnym żartem – akceptacją licencji i regulaminu. To tysiące słów prawniczego żargonu, przez które nikt nie przebrnie. A szkoda, bo zgadzamy się w ten sposób na warunki, które mają realny wpływ na to, jak korzystamy z naszych iPhone’ów i iPadów. Oto najciekawsze punkty, które wyłowiliśmy z najnowszej umowy prezentowanej tuż przed aktualizacją do iOS 26.

    1. Zgadzasz się na automatyczne aktualizacje, nawet gdy je wyłączysz

    Myślisz, że masz pełną kontrolę nad aktualizacjami? Nie do końca. W punkcie 1(c) Apple informuje, że nawet jeśli wyłączysz automatyczne aktualizacje systemu, „niektóre pliki systemowe (w tym w szczególności zaktualizowane czcionki, modele językowe, zasoby głosowe i oprogramowanie układowe urządzeń peryferyjnych) mogą nadal być instalowane automatycznie”. Firma tłumaczy to wymogami bezpieczeństwa, prawnymi lub technicznymi. W praktyce oznacza to, że Apple zawsze zostawia sobie furtkę do modyfikacji oprogramowania na Twoim urządzeniu.

    2. Twoje Genmoji i „Osobisty Głos” mają ograniczenia

    Nowe funkcje AI, takie jak tworzenie własnych emoji (Genmoji) czy klonowanie głosu (Osobisty Głos), to z pewnością dla wielu będzie przednia zabawa. Warto jednak wiedzieć, że Apple precyzyjnie określa, co możesz z nimi robić. Zgodnie z punktem 2(f), możesz ich używać „wyłącznie na własny, niekomercyjny użytek”. Jakiekolwiek inne wykorzystanie, w tym „reprodukowanie, przedstawianie, publiczne wykonywanie, nagrywanie, publikowanie” w celach komercyjnych jest zabronione. Planowałeś nagrać audiobooka lub podcast swoim sklonowanym głosem i go sprzedawać? Zapomnij.

    3. Apple umywa ręce (prawie od wszystkiego)

    Rozdział 7 to majstersztyk prawniczego asekuranctwa. Apple wprost stwierdza, że dostarcza oprogramowanie „w stanie takim, w jakim jest”, „ze wszystkimi wadami” i „bez jakiejkolwiek gwarancji”. Firma nie gwarantuje, że system będzie działał bez błędów, że będzie kompatybilny z aplikacjami firm trzecich, ani że oferowane usługi będą stale dostępne. Co więcej, w punkcie 7.5 czytamy, że oprogramowanie nie jest przeznaczone do użycia w sytuacjach, gdzie jego awaria mogłaby „doprowadzić do śmierci, obrażeń ciała lub poważnych uszkodzeń mienia bądź szkód środowiskowych”, w tym w elektrowniach jądrowych, systemach kontroli lotów czy aparaturze podtrzymującej życie. Krótko mówiąc: korzystasz na własne ryzyko.

    4. Twoja odpowiedzialność nie kończy się na haśle

    To powinno być oczywiste, ale Apple woli to zapisać. W punkcie 2(l) przypomina, że korzystanie z iPhone’a może rozpraszać i prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Akceptując regulamin, potwierdzasz, że będziesz przestrzegać przepisów zakazujących używania telefonu np. podczas prowadzenia samochodu. Z kolei w warunkach Apple Pay (punkt 6) czytamy, że jeśli udostępnisz komuś kod do swojego telefonu lub dodasz odcisk palca jakiejś osoby do „swojego” Touch ID, ta osoba może dokonywać płatności, a Ty ponosisz za nie pełną odpowiedzialność.

    5. Twoje dane mogą być wysyłane do Apple (za Twoją zgodą)

    Apple szczyci się swoją polityką prywatności, ale jasno komunikuje, że niektóre funkcje, jak Siri, Dyktowanie czy Usługi Lokalizacji, wymagają wysyłania danych z Twojego urządzenia do firmy, by mogły poprawnie działać (punkt 4). Kluczowe jest to, że za każdym razem, gdy włączasz taką funkcję, system powinien Cię o tym poinformować. Warto czytać te komunikaty, a nie tylko klikać „OK”.

    iOS 26 już jest!

    #Apple #Bezpieczeństwo #daneOsobowe #iOS26 #iPadOS26 #licencja #news #prywatność #regulamin #warunkiKorzystania

  43. Wszyscy instalujemy iOS 26, nikt tego nie czyta. Co tak naprawdę akceptujesz w regulaminie Apple?

    Doczekaliśmy się: nowy iOS 26, iPadOS 26 i macOS Tahoe już są. Miliony osób podekscytowanych nowymi funkcjami, robi teraz jedną rzecz: bezwiednie klika przycisk „Zgadzam się” pod ścianą tekstu „Warunków i zasad” Apple, której nikt nie ma czasu ani ochoty czytać. Postanowiliśmy zrobić to za Was. Sprawdziliśmy, na co tak naprawdę godzimy się, instalując oprogramowanie od Apple. Oto pięć znalezionych przez nas punktów, które mogą Was zaskoczyć.

    Każda duża aktualizacja oprogramowania Apple to małe święto dla fanów marki. Niestety, wiąże się też z rytuałem, który stał się globalnym żartem – akceptacją licencji i regulaminu. To tysiące słów prawniczego żargonu, przez które nikt nie przebrnie. A szkoda, bo zgadzamy się w ten sposób na warunki, które mają realny wpływ na to, jak korzystamy z naszych iPhone’ów i iPadów. Oto najciekawsze punkty, które wyłowiliśmy z najnowszej umowy prezentowanej tuż przed aktualizacją do iOS 26.

    1. Zgadzasz się na automatyczne aktualizacje, nawet gdy je wyłączysz

    Myślisz, że masz pełną kontrolę nad aktualizacjami? Nie do końca. W punkcie 1(c) Apple informuje, że nawet jeśli wyłączysz automatyczne aktualizacje systemu, „niektóre pliki systemowe (w tym w szczególności zaktualizowane czcionki, modele językowe, zasoby głosowe i oprogramowanie układowe urządzeń peryferyjnych) mogą nadal być instalowane automatycznie”. Firma tłumaczy to wymogami bezpieczeństwa, prawnymi lub technicznymi. W praktyce oznacza to, że Apple zawsze zostawia sobie furtkę do modyfikacji oprogramowania na Twoim urządzeniu.

    2. Twoje Genmoji i „Osobisty Głos” mają ograniczenia

    Nowe funkcje AI, takie jak tworzenie własnych emoji (Genmoji) czy klonowanie głosu (Osobisty Głos), to z pewnością dla wielu będzie przednia zabawa. Warto jednak wiedzieć, że Apple precyzyjnie określa, co możesz z nimi robić. Zgodnie z punktem 2(f), możesz ich używać „wyłącznie na własny, niekomercyjny użytek”. Jakiekolwiek inne wykorzystanie, w tym „reprodukowanie, przedstawianie, publiczne wykonywanie, nagrywanie, publikowanie” w celach komercyjnych jest zabronione. Planowałeś nagrać audiobooka lub podcast swoim sklonowanym głosem i go sprzedawać? Zapomnij.

    3. Apple umywa ręce (prawie od wszystkiego)

    Rozdział 7 to majstersztyk prawniczego asekuranctwa. Apple wprost stwierdza, że dostarcza oprogramowanie „w stanie takim, w jakim jest”, „ze wszystkimi wadami” i „bez jakiejkolwiek gwarancji”. Firma nie gwarantuje, że system będzie działał bez błędów, że będzie kompatybilny z aplikacjami firm trzecich, ani że oferowane usługi będą stale dostępne. Co więcej, w punkcie 7.5 czytamy, że oprogramowanie nie jest przeznaczone do użycia w sytuacjach, gdzie jego awaria mogłaby „doprowadzić do śmierci, obrażeń ciała lub poważnych uszkodzeń mienia bądź szkód środowiskowych”, w tym w elektrowniach jądrowych, systemach kontroli lotów czy aparaturze podtrzymującej życie. Krótko mówiąc: korzystasz na własne ryzyko.

    4. Twoja odpowiedzialność nie kończy się na haśle

    To powinno być oczywiste, ale Apple woli to zapisać. W punkcie 2(l) przypomina, że korzystanie z iPhone’a może rozpraszać i prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Akceptując regulamin, potwierdzasz, że będziesz przestrzegać przepisów zakazujących używania telefonu np. podczas prowadzenia samochodu. Z kolei w warunkach Apple Pay (punkt 6) czytamy, że jeśli udostępnisz komuś kod do swojego telefonu lub dodasz odcisk palca jakiejś osoby do „swojego” Touch ID, ta osoba może dokonywać płatności, a Ty ponosisz za nie pełną odpowiedzialność.

    5. Twoje dane mogą być wysyłane do Apple (za Twoją zgodą)

    Apple szczyci się swoją polityką prywatności, ale jasno komunikuje, że niektóre funkcje, jak Siri, Dyktowanie czy Usługi Lokalizacji, wymagają wysyłania danych z Twojego urządzenia do firmy, by mogły poprawnie działać (punkt 4). Kluczowe jest to, że za każdym razem, gdy włączasz taką funkcję, system powinien Cię o tym poinformować. Warto czytać te komunikaty, a nie tylko klikać „OK”.

    iOS 26 już jest!

    #Apple #Bezpieczeństwo #daneOsobowe #iOS26 #iPadOS26 #licencja #news #prywatność #regulamin #warunkiKorzystania

  44. „Twoje dane – Twoja sprawa” – ruszyła rekrutacja do programu organizowanego przez UODO.

    Sekurak objął akcję patronatem medialnym. Szczegóły poniżej. Program „Twoje dane – Twoja sprawa” to ogólnopolski projekt edukacyjny UODO, który od 2009 r. buduje świadomość dzieci, młodzieży, nauczycieli i rodziców o ochronie danych osobowych. Zarówno forma, jak i tematyka programu ewoluują, odpowiadając na wyzwania technologiczne oraz społeczne. Program „Twoje dane –...

    #WBiegu #DaneOsobowe #Patronat #PatronatMedialny #Rodo #Szkoła #Uodo

    sekurak.pl/ruszyla-rekrutacja-