home.social

#przemoc — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #przemoc, aggregated by home.social.

  1. 📰 "Nie naprawimy oddolnie tego, że państwo odmówiło wykonywania swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków.
    Patrzymy na tę Amerykę, na Trumpa, na bezduszne ICE i te same osoby i media, dla których to, co dzieje się na Podlasiu, jest akceptowalne, załamują ręce nad złem w Stanach Zjednoczonych.

    Paulina Siegień rozmawia z Piotrem Czabanem"

    krytykapolityczna.pl/kraj/gran

    #prawaCzłowieka #przemoc #uchodźcy #Migracje #wojsko

  2. 📰 "Nie naprawimy oddolnie tego, że państwo odmówiło wykonywania swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków.
    Patrzymy na tę Amerykę, na Trumpa, na bezduszne ICE i te same osoby i media, dla których to, co dzieje się na Podlasiu, jest akceptowalne, załamują ręce nad złem w Stanach Zjednoczonych.

    Paulina Siegień rozmawia z Piotrem Czabanem"

    krytykapolityczna.pl/kraj/gran

    #prawaCzłowieka #przemoc #uchodźcy #Migracje #wojsko

  3. [repost Aborcyjny Dream Team] Cztery lata temu Iza z Pszczyny zmarła, bo lekarze zdecydowali się nie ratować jej życia. Wystarczyło uwolnić ją od ciąży, która i tak już nie rokowała. Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie, ale utrzymywanie go w jamie macicy to ryzykowanie życia osoby w ciąży. Wystarczyło wykazać się empatią i działać w zgodzie z przysięgą lekarską.

    „Chcę żyć. Mam dla kogo żyć. Nie chcę umierać.” - mówiła Iza do kobiety z którą, leżała na sali. Iza nie otrzymała pomocy, bo była w ciąży, bo serce płodu ciągle biło. Iza mogła żyć, wystarczyło zająć się Nią i Jej zdrowiem, jej życiem.

    Zmarła 22 września 2021 roku z powodu sepsy. Iza była mamą, córką, żoną, siostrą, przyjaciółką. Była jedną z nas.

    Jesteśmy myślami z rodziną Izy.

    #aborcja #dekryminalizacja #lekarze #przemoc @aborcja

  4. [repost Aborcyjny Dream Team] Cztery lata temu Iza z Pszczyny zmarła, bo lekarze zdecydowali się nie ratować jej życia. Wystarczyło uwolnić ją od ciąży, która i tak już nie rokowała. Przy bezwodziu nie nastąpi cudowne ozdrowienie ciąży, płód nie ma szans na przeżycie, ale utrzymywanie go w jamie macicy to ryzykowanie życia osoby w ciąży. Wystarczyło wykazać się empatią i działać w zgodzie z przysięgą lekarską.

    „Chcę żyć. Mam dla kogo żyć. Nie chcę umierać.” - mówiła Iza do kobiety z którą, leżała na sali. Iza nie otrzymała pomocy, bo była w ciąży, bo serce płodu ciągle biło. Iza mogła żyć, wystarczyło zająć się Nią i Jej zdrowiem, jej życiem.

    Zmarła 22 września 2021 roku z powodu sepsy. Iza była mamą, córką, żoną, siostrą, przyjaciółką. Była jedną z nas.

    Jesteśmy myślami z rodziną Izy.

    #aborcja #dekryminalizacja #lekarze #przemoc @aborcja

  5. Ważne Kontakty

    Potrzebuję aborcji:
    +48 22 29 22 597
    PL: [email protected]
    UA: [email protected]
    adt.pl/kontakt

    116 111 Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży / Helpline for Children and Youth / Телефон довіри для дітей та молоді / LGBT+ friendly
    116111.pl

    116 123 Kryzysowy Telefon Zaufania
    116sos.pl

    800 12 12 12 Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
    brpd.gov.pl

    800 12 00 02 Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”
    niebieskalinia.org

    niebieskalinia.info/kontakt/po

    Lambda Warszawa
    lambdawarszawa.org/wsparcie

    My Rodzice
    myrodzice.org/dla-rodzicow

    Miłość Nie Wyklucza
    mnw.org.pl/pomoc

    Kampania Przeciw Homofobii
    kph.org.pl/kontakt/#help

    #helpline #telefonzaufania #kryzys #depresja #przemoc #wsparcie #solidarnosc #aborcja #pomoc #pomocwzajemna

  6. Ważne Kontakty

    Potrzebuję aborcji:
    +48 22 29 22 597
    PL: [email protected]
    UA: [email protected]
    adt.pl/kontakt

    116 111 Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży / Helpline for Children and Youth / Телефон довіри для дітей та молоді / LGBT+ friendly
    116111.pl

    116 123 Kryzysowy Telefon Zaufania
    116sos.pl

    800 12 12 12 Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
    brpd.gov.pl

    800 12 00 02 Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”
    niebieskalinia.org

    niebieskalinia.info/kontakt/po

    Lambda Warszawa
    lambdawarszawa.org/wsparcie

    My Rodzice
    myrodzice.org/dla-rodzicow

    Miłość Nie Wyklucza
    mnw.org.pl/pomoc

    Kampania Przeciw Homofobii
    kph.org.pl/kontakt/#help

    #helpline #telefonzaufania #kryzys #depresja #przemoc #wsparcie #solidarnosc #aborcja #pomoc #pomocwzajemna

  7. Gramy muzykę przeciwko rasizmowi.

    Dzień Wsparcia dla Ofiar Przestępstw z Nienawiści 22 lipca upamiętnia tragiczne wydarzenia z 2011 r., kiedy norweski ekstremista Anders Breivik dokonał zamachów terrorystycznych, mordując 77 osób. Atak był motywowany skrajną ideologią i nienawiścią wobec mniejszości.
    W ostatni weekend przez całą Polskę przeszły rasistowskie demonstracje. Prezydentem Polski będzie człowiek poręczający za Nazistów.

    Poziom nienawiści prawie dosięga szczytu.
    Nie ma dnia bez napaści na osoby za ich odmienność od faszystowskiej wizji ideału białego, heteroseksualnego, katolickiego Polaka.

    Nie każde z nas może przeciwstawiać się fizycznej przemocy.
    Ale każde z nas, może przeciwstawiać się postawie nienawiści - bez której fizyczna przemoc nie była by możliwa.
    Sprzeciwiać się codziennej nienawiści która nas otacza w rozmowach, żartach, komentarzach, spojrzeniach.

    Możemy reagować, kiedy widzimy wykluczenie, dehumanizację, przemoc słowną. Możemy budować wspólnoty, w których każda osoba ma prawo do godności i bezpieczeństwa. Bo każdy gest sprzeciwu ma znaczenie. Każde słowo solidarności zmienia świat.
    Najważniejsza jest konsekwencja
    odrzucania każdej formy rasizmu, szowinizmu i pogardy wobec drugiego człowieka. Bez wyjątków, bez podwójnych standardów, bez usprawiedliwień.

    Najważniejsze jest zaczynanie od siebie i swojego otoczenia.

    Wspierajmy Stowarzyszenie Nigdy Więcej.

    #nigdywiecej #rasizm #przemoc #nienawisc #nazizm #faszyzm #muzyka #sztuka #wspolnota #wsparcie #ofiara #ofiary #hejt

  8. Gramy muzykę przeciwko rasizmowi.

    Dzień Wsparcia dla Ofiar Przestępstw z Nienawiści 22 lipca upamiętnia tragiczne wydarzenia z 2011 r., kiedy norweski ekstremista Anders Breivik dokonał zamachów terrorystycznych, mordując 77 osób. Atak był motywowany skrajną ideologią i nienawiścią wobec mniejszości.
    W ostatni weekend przez całą Polskę przeszły rasistowskie demonstracje. Prezydentem Polski będzie człowiek poręczający za Nazistów.

    Poziom nienawiści prawie dosięga szczytu.
    Nie ma dnia bez napaści na osoby za ich odmienność od faszystowskiej wizji ideału białego, heteroseksualnego, katolickiego Polaka.

    Nie każde z nas może przeciwstawiać się fizycznej przemocy.
    Ale każde z nas, może przeciwstawiać się postawie nienawiści - bez której fizyczna przemoc nie była by możliwa.
    Sprzeciwiać się codziennej nienawiści która nas otacza w rozmowach, żartach, komentarzach, spojrzeniach.

    Możemy reagować, kiedy widzimy wykluczenie, dehumanizację, przemoc słowną. Możemy budować wspólnoty, w których każda osoba ma prawo do godności i bezpieczeństwa. Bo każdy gest sprzeciwu ma znaczenie. Każde słowo solidarności zmienia świat.
    Najważniejsza jest konsekwencja
    odrzucania każdej formy rasizmu, szowinizmu i pogardy wobec drugiego człowieka. Bez wyjątków, bez podwójnych standardów, bez usprawiedliwień.

    Najważniejsze jest zaczynanie od siebie i swojego otoczenia.

    Wspierajmy Stowarzyszenie Nigdy Więcej.

    #nigdywiecej #rasizm #przemoc #nienawisc #nazizm #faszyzm #muzyka #sztuka #wspolnota #wsparcie #ofiara #ofiary #hejt

  9. [repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
    nie było za bardzo wtedy miejsca.

    Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.

    Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.

    Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.

    archive.is/Abd53

    #aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja

  10. Plakaciary: W 2020 roku Justyna podzieliła się swoimi tabletkami z osobą w niechcianej ciąży, Anią, której zbliżał się 12-sty tydzień. Ania najpierw próbowała zrobić aborcję w zagranicznej klinice, jednak uniemożliwił jej to despotyczny mąż, który sprawdzał telefon Ani. Szukając pomocy w internecie, Ania znalazła grupę Aborcja Bez Granic. Zdesperowana, aby przerwać ciążę, nawiązała kontakt. Trafiła na Justynę, która przekazała jej swoje tabletki aborcyjne. Mąż dowiedział się o sojuszu kobiet i wezwał policję do domu, a ta zabrała Ani tabletki.

    Kolejna rozprawa naszej Justyny już w najbliższy czwartek (30.01) w Warszawie.

    Jak możesz wesprzeć Justynę?

    📣 Nagłośnij sprawę np. podbij post lub wrzuć wyrazy solidarności z hasztagiem #jakJustyna

    💕 Postąpisz #jakJustyna? Powiedz o tym, niech osoby wokół wiedzą, że mogą Ciebie liczyć!

    📝Podpisz manifest aborcyjny:

    📌 Wywieś plakat lub baner solidarnościowy, możesz nam podesłać fotę - chętnie udostępnimy!

    [wyniesione z insta i tam też więcej fot: instagram.com/p/DFV_z8nyg4u/?i]

    #jakJustyna #aborcja #PrawoDoPomocy #przemoc #dekryminalizacja #AborcjaBezGranic #pomoc #warszawa #polska #prawo #pomagamwaborcjach #kobiety #PrawaKobiet #feminizm #streetart #wrzuty #plakat #plakaciary #dziewczyny

  11. Czemu Justyna wysłała Ani tabletki, za co została skazana i 30 stycznia stanie przed sądem apelacyjnym? ▶️

    Fragment programu Rafała Gębury - 7 metrów pod ziemią:
    youtube.com/watch?v=z506Spsh0s

    (mocno pocięte, bo chciałam dla Was zmieścić cały kontekst)

    ----

    Jak możesz wesprzeć Justynę?

    📣 Nagłośnij sprawę np. podbij post lub wrzuć wyrazy solidarności z hasztagiem #jakJustyna

    💕 Postąpisz #jakJustyna? Powiedz o tym, niech osoby wokół wiedzą, że mogą Ciebie liczyć!

    📝Podpisz manifest aborcyjny: actionnetwork.org/forms/manife

    📌 Wywieś plakat lub baner solidarnościowy, możesz nam podesłać fotę - chętnie udostępnimy!

    💸 Dorzuć się do pierwszej aborcyjnej przychodni w Polsce: abotak.org/

    ✅ Przyjdź pod sąd (pl. Krasińskich 2/4/6, Warszawa) w czwartek 30 stycznia o godz. 8:30.

    #jakJustyna #aborcja #PrawoDoPomocy #przemoc #metoo #dekryminalizacja #AborcjaBezGranic #pomoc #warszawa #polska #prawo #pomagamwaborcjach #kobiety #PrawaKobiet #feminizm @aborcja

  12. Ta Terra Felix, Sarmatia warta
    Wiecznych podróży, pióra i lutni.
    Istnieje przecież – wsparta na barkach
    Bóstwa o rysach okrutnych.

    Jestem ze dwa pokolenia młodszy od powołanych w tekście "kaczmarofilów". Zdecydowanie nie jestem humanistycznym erudytą. A jednak Mury i część piosenek z czasu stanu wojennego były mocno formacyjne dla mnie i moich rówieśników.
    Potem była przerwa, bo jakoś mi Kaczmarski dźwięczał "kirindżowo" wtedy. Dopiero "Sarmatia" i "Dwie skały" spowodowały, że go zacząłem cenić, szczególnie jako jednego z mistrzów języka. Nigdy nie wpadłem w kult taki, jaki mi się przydarzył z Wysockim (300 piosenek na dysku, puszczane losowo i na okrągło przez kilka lat), ale do dzisiaj, męcząc się z jakimś tekstem, wzdycham do tej precyzji i ekspresji, jaką podpatrywałem u Kaczmarskiego.

    Powoli i niechętnie przyjmowałem do wiadomości, że te piękne kwiaty rosły na mierzwie i zgniliźnie. No, niby człowiek pamiętał Rilkego z jego demonami i aniołami. Ale to bardziej - w duchu romantycznym - było rozumiane jako cierpienia samego artysty. Sam, zmagający się (od pewnego wieku) z przekazem przemocowym, nie dopuszczałem myśli, że te demony także poetę mogły doprowadzać do rzucania meblami, wylewania furii na słabszych i szukania ukojenia w poczuciu władzy.

    A jednak. Komu więcej dano, od tego się także więcej wymaga. Żyję teraz z dysonansem, z którym jeszcze nie wiem, co zrobię. I nie jest to jedynie sprawa Kaczmarskiego. Nie śledzę mrocznych odkryć w tej materii, ale nie sposób przeoczyć choćby przypadku Gaimana. I nie sposób przypuszczać, że są to pojedyncze anomalie.

    Jak sobie z tym poradzić? Na pewno nie przez wyparcie, czy zabliźnianie ran błoną podłości. Zdecydowanie pora sobie powiedzieć, co z dziedzictwa tego czy owego mistrza biorę dla siebie, a co odrzucam. Co przyjmuję jako moje, a czemu się sprzeciwiam. I jasno to wyrazić. Czyż nie na tym polega dojrzewanie?

    Natomiast w przestrzeni wspólnej jest potrzeba sprawiedliwości restytutywnej. Oprócz jasnego uhonorowania osób skrzywdzonych - choćby poprzez odpowiednie noty w każdym wydaniu dzieła - w dzisiejszej zmonetyzowanej rzeczywistości należałoby tych, co ciągną zyski ze spuścizny opartej na krzywdzie skłonić, aby te zyski przeznaczyli na zadośćuczynienie - nie tylko bezpośrednim ofiarom, ale wszystkim im podobnym. Nie każdy winowajca był geniuszem, nie każdy pozostawił po sobie złotodajne prawa autorskie. Niech te profity służą innym, których gnębiciele nie wygrali na loterii sławy i bogactwa.

    Dopiero wtedy my - jednostki, społeczeństwo, ludzkość - będziemy mogli zacząć przepracowywać nasze bałwochwalstwo wobec tytanów wszelakich.

    #Kaczmarski #Gaiman #przemoc #krzywda #zadośćuczynienie #wolność #bałwochwalstwo

  13. Ta Terra Felix, Sarmatia warta
    Wiecznych podróży, pióra i lutni.
    Istnieje przecież – wsparta na barkach
    Bóstwa o rysach okrutnych.

    Jestem ze dwa pokolenia młodszy od powołanych w tekście "kaczmarofilów". Zdecydowanie nie jestem humanistycznym erudytą. A jednak Mury i część piosenek z czasu stanu wojennego były mocno formacyjne dla mnie i moich rówieśników.
    Potem była przerwa, bo jakoś mi Kaczmarski dźwięczał "kirindżowo" wtedy. Dopiero "Sarmatia" i "Dwie skały" spowodowały, że go zacząłem cenić, szczególnie jako jednego z mistrzów języka. Nigdy nie wpadłem w kult taki, jaki mi się przydarzył z Wysockim (300 piosenek na dysku, puszczane losowo i na okrągło przez kilka lat), ale do dzisiaj, męcząc się z jakimś tekstem, wzdycham do tej precyzji i ekspresji, jaką podpatrywałem u Kaczmarskiego.

    Powoli i niechętnie przyjmowałem do wiadomości, że te piękne kwiaty rosły na mierzwie i zgniliźnie. No, niby człowiek pamiętał Rilkego z jego demonami i aniołami. Ale to bardziej - w duchu romantycznym - było rozumiane jako cierpienia samego artysty. Sam, zmagający się (od pewnego wieku) z przekazem przemocowym, nie dopuszczałem myśli, że te demony także poetę mogły doprowadzać do rzucania meblami, wylewania furii na słabszych i szukania ukojenia w poczuciu władzy.

    A jednak. Komu więcej dano, od tego się także więcej wymaga. Żyję teraz z dysonansem, z którym jeszcze nie wiem, co zrobię. I nie jest to jedynie sprawa Kaczmarskiego. Nie śledzę mrocznych odkryć w tej materii, ale nie sposób przeoczyć choćby przypadku Gaimana. I nie sposób przypuszczać, że są to pojedyncze anomalie.

    Jak sobie z tym poradzić? Na pewno nie przez wyparcie, czy zabliźnianie ran błoną podłości. Zdecydowanie pora sobie powiedzieć, co z dziedzictwa tego czy owego mistrza biorę dla siebie, a co odrzucam. Co przyjmuję jako moje, a czemu się sprzeciwiam. I jasno to wyrazić. Czyż nie na tym polega dojrzewanie?

    Natomiast w przestrzeni wspólnej jest potrzeba sprawiedliwości restytutywnej. Oprócz jasnego uhonorowania osób skrzywdzonych - choćby poprzez odpowiednie noty w każdym wydaniu dzieła - w dzisiejszej zmonetyzowanej rzeczywistości należałoby tych, co ciągną zyski ze spuścizny opartej na krzywdzie skłonić, aby te zyski przeznaczyli na zadośćuczynienie - nie tylko bezpośrednim ofiarom, ale wszystkim im podobnym. Nie każdy winowajca był geniuszem, nie każdy pozostawił po sobie złotodajne prawa autorskie. Niech te profity służą innym, których gnębiciele nie wygrali na loterii sławy i bogactwa.

    Dopiero wtedy my - jednostki, społeczeństwo, ludzkość - będziemy mogli zacząć przepracowywać nasze bałwochwalstwo wobec tytanów wszelakich.

    #Kaczmarski #Gaiman #przemoc #krzywda #zadośćuczynienie #wolność #bałwochwalstwo

  14. Ta Terra Felix, Sarmatia warta
    Wiecznych podróży, pióra i lutni.
    Istnieje przecież – wsparta na barkach
    Bóstwa o rysach okrutnych.

    Jestem ze dwa pokolenia młodszy od powołanych w tekście "kaczmarofilów". Zdecydowanie nie jestem humanistycznym erudytą. A jednak Mury i część piosenek z czasu stanu wojennego były mocno formacyjne dla mnie i moich rówieśników.
    Potem była przerwa, bo jakoś mi Kaczmarski dźwięczał "kirindżowo" wtedy. Dopiero "Sarmatia" i "Dwie skały" spowodowały, że go zacząłem cenić, szczególnie jako jednego z mistrzów języka. Nigdy nie wpadłem w kult taki, jaki mi się przydarzył z Wysockim (300 piosenek na dysku, puszczane losowo i na okrągło przez kilka lat), ale do dzisiaj, męcząc się z jakimś tekstem, wzdycham do tej precyzji i ekspresji, jaką podpatrywałem u Kaczmarskiego.

    Powoli i niechętnie przyjmowałem do wiadomości, że te piękne kwiaty rosły na mierzwie i zgniliźnie. No, niby człowiek pamiętał Rilkego z jego demonami i aniołami. Ale to bardziej - w duchu romantycznym - było rozumiane jako cierpienia samego artysty. Sam, zmagający się (od pewnego wieku) z przekazem przemocowym, nie dopuszczałem myśli, że te demony także poetę mogły doprowadzać do rzucania meblami, wylewania furii na słabszych i szukania ukojenia w poczuciu władzy.

    A jednak. Komu więcej dano, od tego się także więcej wymaga. Żyję teraz z dysonansem, z którym jeszcze nie wiem, co zrobię. I nie jest to jedynie sprawa Kaczmarskiego. Nie śledzę mrocznych odkryć w tej materii, ale nie sposób przeoczyć choćby przypadku Gaimana. I nie sposób przypuszczać, że są to pojedyncze anomalie.

    Jak sobie z tym poradzić? Na pewno nie przez wyparcie, czy zabliźnianie ran błoną podłości. Zdecydowanie pora sobie powiedzieć, co z dziedzictwa tego czy owego mistrza biorę dla siebie, a co odrzucam. Co przyjmuję jako moje, a czemu się sprzeciwiam. I jasno to wyrazić. Czyż nie na tym polega dojrzewanie?

    Natomiast w przestrzeni wspólnej jest potrzeba sprawiedliwości restytutywnej. Oprócz jasnego uhonorowania osób skrzywdzonych - choćby poprzez odpowiednie noty w każdym wydaniu dzieła - w dzisiejszej zmonetyzowanej rzeczywistości należałoby tych, co ciągną zyski ze spuścizny opartej na krzywdzie skłonić, aby te zyski przeznaczyli na zadośćuczynienie - nie tylko bezpośrednim ofiarom, ale wszystkim im podobnym. Nie każdy winowajca był geniuszem, nie każdy pozostawił po sobie złotodajne prawa autorskie. Niech te profity służą innym, których gnębiciele nie wygrali na loterii sławy i bogactwa.

    Dopiero wtedy my - jednostki, społeczeństwo, ludzkość - będziemy mogli zacząć przepracowywać nasze bałwochwalstwo wobec tytanów wszelakich.

    #Kaczmarski #Gaiman #przemoc #krzywda #zadośćuczynienie #wolność #bałwochwalstwo

  15. Ta Terra Felix, Sarmatia warta
    Wiecznych podróży, pióra i lutni.
    Istnieje przecież – wsparta na barkach
    Bóstwa o rysach okrutnych.

    Jestem ze dwa pokolenia młodszy od powołanych w tekście "kaczmarofilów". Zdecydowanie nie jestem humanistycznym erudytą. A jednak Mury i część piosenek z czasu stanu wojennego były mocno formacyjne dla mnie i moich rówieśników.
    Potem była przerwa, bo jakoś mi Kaczmarski dźwięczał "kirindżowo" wtedy. Dopiero "Sarmatia" i "Dwie skały" spowodowały, że go zacząłem cenić, szczególnie jako jednego z mistrzów języka. Nigdy nie wpadłem w kult taki, jaki mi się przydarzył z Wysockim (300 piosenek na dysku, puszczane losowo i na okrągło przez kilka lat), ale do dzisiaj, męcząc się z jakimś tekstem, wzdycham do tej precyzji i ekspresji, jaką podpatrywałem u Kaczmarskiego.

    Powoli i niechętnie przyjmowałem do wiadomości, że te piękne kwiaty rosły na mierzwie i zgniliźnie. No, niby człowiek pamiętał Rilkego z jego demonami i aniołami. Ale to bardziej - w duchu romantycznym - było rozumiane jako cierpienia samego artysty. Sam, zmagający się (od pewnego wieku) z przekazem przemocowym, nie dopuszczałem myśli, że te demony także poetę mogły doprowadzać do rzucania meblami, wylewania furii na słabszych i szukania ukojenia w poczuciu władzy.

    A jednak. Komu więcej dano, od tego się także więcej wymaga. Żyję teraz z dysonansem, z którym jeszcze nie wiem, co zrobię. I nie jest to jedynie sprawa Kaczmarskiego. Nie śledzę mrocznych odkryć w tej materii, ale nie sposób przeoczyć choćby przypadku Gaimana. I nie sposób przypuszczać, że są to pojedyncze anomalie.

    Jak sobie z tym poradzić? Na pewno nie przez wyparcie, czy zabliźnianie ran błoną podłości. Zdecydowanie pora sobie powiedzieć, co z dziedzictwa tego czy owego mistrza biorę dla siebie, a co odrzucam. Co przyjmuję jako moje, a czemu się sprzeciwiam. I jasno to wyrazić. Czyż nie na tym polega dojrzewanie?

    Natomiast w przestrzeni wspólnej jest potrzeba sprawiedliwości restytutywnej. Oprócz jasnego uhonorowania osób skrzywdzonych - choćby poprzez odpowiednie noty w każdym wydaniu dzieła - w dzisiejszej zmonetyzowanej rzeczywistości należałoby tych, co ciągną zyski ze spuścizny opartej na krzywdzie skłonić, aby te zyski przeznaczyli na zadośćuczynienie - nie tylko bezpośrednim ofiarom, ale wszystkim im podobnym. Nie każdy winowajca był geniuszem, nie każdy pozostawił po sobie złotodajne prawa autorskie. Niech te profity służą innym, których gnębiciele nie wygrali na loterii sławy i bogactwa.

    Dopiero wtedy my - jednostki, społeczeństwo, ludzkość - będziemy mogli zacząć przepracowywać nasze bałwochwalstwo wobec tytanów wszelakich.

    #Kaczmarski #Gaiman #przemoc #krzywda #zadośćuczynienie #wolność #bałwochwalstwo

  16. Ta Terra Felix, Sarmatia warta
    Wiecznych podróży, pióra i lutni.
    Istnieje przecież – wsparta na barkach
    Bóstwa o rysach okrutnych.

    Jestem ze dwa pokolenia młodszy od powołanych w tekście "kaczmarofilów". Zdecydowanie nie jestem humanistycznym erudytą. A jednak Mury i część piosenek z czasu stanu wojennego były mocno formacyjne dla mnie i moich rówieśników.
    Potem była przerwa, bo jakoś mi Kaczmarski dźwięczał "kirindżowo" wtedy. Dopiero "Sarmatia" i "Dwie skały" spowodowały, że go zacząłem cenić, szczególnie jako jednego z mistrzów języka. Nigdy nie wpadłem w kult taki, jaki mi się przydarzył z Wysockim (300 piosenek na dysku, puszczane losowo i na okrągło przez kilka lat), ale do dzisiaj, męcząc się z jakimś tekstem, wzdycham do tej precyzji i ekspresji, jaką podpatrywałem u Kaczmarskiego.

    Powoli i niechętnie przyjmowałem do wiadomości, że te piękne kwiaty rosły na mierzwie i zgniliźnie. No, niby człowiek pamiętał Rilkego z jego demonami i aniołami. Ale to bardziej - w duchu romantycznym - było rozumiane jako cierpienia samego artysty. Sam, zmagający się (od pewnego wieku) z przekazem przemocowym, nie dopuszczałem myśli, że te demony także poetę mogły doprowadzać do rzucania meblami, wylewania furii na słabszych i szukania ukojenia w poczuciu władzy.

    A jednak. Komu więcej dano, od tego się także więcej wymaga. Żyję teraz z dysonansem, z którym jeszcze nie wiem, co zrobię. I nie jest to jedynie sprawa Kaczmarskiego. Nie śledzę mrocznych odkryć w tej materii, ale nie sposób przeoczyć choćby przypadku Gaimana. I nie sposób przypuszczać, że są to pojedyncze anomalie.

    Jak sobie z tym poradzić? Na pewno nie przez wyparcie, czy zabliźnianie ran błoną podłości. Zdecydowanie pora sobie powiedzieć, co z dziedzictwa tego czy owego mistrza biorę dla siebie, a co odrzucam. Co przyjmuję jako moje, a czemu się sprzeciwiam. I jasno to wyrazić. Czyż nie na tym polega dojrzewanie?

    Natomiast w przestrzeni wspólnej jest potrzeba sprawiedliwości restytutywnej. Oprócz jasnego uhonorowania osób skrzywdzonych - choćby poprzez odpowiednie noty w każdym wydaniu dzieła - w dzisiejszej zmonetyzowanej rzeczywistości należałoby tych, co ciągną zyski ze spuścizny opartej na krzywdzie skłonić, aby te zyski przeznaczyli na zadośćuczynienie - nie tylko bezpośrednim ofiarom, ale wszystkim im podobnym. Nie każdy winowajca był geniuszem, nie każdy pozostawił po sobie złotodajne prawa autorskie. Niech te profity służą innym, których gnębiciele nie wygrali na loterii sławy i bogactwa.

    Dopiero wtedy my - jednostki, społeczeństwo, ludzkość - będziemy mogli zacząć przepracowywać nasze bałwochwalstwo wobec tytanów wszelakich.

    #Kaczmarski #Gaiman #przemoc #krzywda #zadośćuczynienie #wolność #bałwochwalstwo

  17. Aborcyjny Dream Team: O aborcji w czasach PRL krążą legendy: że niby było normalnie, aborcja podobno była niemal jak antykoncepcja. Rzeczywiście prawnie sytuacja była inna, ale dostęp do aborcji wcale nie był kolorowy.

    Do 7 stycznia 1993 roku w Polsce obowiązywała ustawa z dnia 27 kwietnia 1956 roku o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, która zezwalała na aborcję:

    🔺gdy za przerwaniem ciąży przemawiały wskazania lekarskie dotyczące zdrowia płodu lub kobiety ciężarnej;
    🔺gdy zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku przestępstwa;
    🔺ze względu na trudne warunki życiowe kobiety w ciąży.

    Aby aborcje uzyskać trzeba było udowodnić którąś z powyższych sytuacji, aby aborcja była legalna. W przypadku przesłanki tzw ekonomicznej, to udowadnianie odbywało się różnie: czasem trzeba było mieć dokumenty z opieki społecznej, a czasem wystarczyła rozmowa podobna do tej. Aborcje można było zrobić z publicznym szpitalu albo prywatnym gabinecie. Pomimo tego, że w tamtych czasach aborcja była już dosyć dobrze przebadana, stygmatyzacja sprawiała, że wiedza o aborcji była bardzo mała, niedokładna, pełna przekłamań. Dziś jeśli chodzi o wiedzę na temat aborcji pośród personelu medycznego wcale nie jest lepiej :/ ciągle zdarza nam się słyszeć straszenie aborcja, jakieś wydumane konsekwencje zdrowotne. Aborcja nie powoduje niepłodności, nie wpływa na nią. Nie powoduje raka, nie zwiększa ryzyka występowania chorób psychicznych.

    7 stycznia 1993 roku czyli 32 lata temu wprowadzono zakaz aborcji, który funkcjonuje do dziś. Materiał pochodzi z polskiej kroniki filmowej.

    #aborcja #zakazaborcji #rocznica #prawo #polska #kobiety #kobieta #prawakobiet #historia #dziewczyna #dziewczyny #ciąża #przemoc @aborcja

  18. Dziś w Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka kończy się ogólnoświatowa kampania „16 dni akcji przeciw przemocy ze względu na płeć”.

    Brak dostępu do aborcji to przemoc i dyskryminacja ze względu na płeć. Oznacza to, że łamane są nasze podstawowe prawa. Ponad połowie społeczeństwa, odmawia się prawa do bezpieczeństwa i życia bez przemocy.

    Zmuszanie kogokolwiek do kontynuowania ciąży jest przemocą. To narażanie naszego zdrowia, życia i przyszłości.

    Aborcja musi być dostępna - tak wcześnie jak to możliwe i tak późno jak to potrzebne. Zawsze i dla każdej osoby. W poczuciu bezpieczeństwa. Bez barier i utrudnień.

    Szkoda, że politycy i polityczki, którzy tak chętnie się z tej okazji wypowiadają o przemocy wobec kobiet, jednocześnie aktywnie odbierają nam sprawczość, kontrolę nad własnym ciałem, zdrowiem i życiem.

    Na szczęście w ogromnej większości przypadków radzimy sobie same - dzięki aborcyjnej solidarności i siostrzanemu wsparciu. Grupy aktywistyczne i feministyczne należące do sieci Aborcji Bez Granic, zapewniają:
    ✅️ pocztowy dostęp do tabletek aborcyjnych w całej Polsce
    ✅️ możliwość wyjazdu na zabieg do zagranicznej kliniki, gdzie pacjentki są traktowane podmiotowo i empatycznie
    ✅️ wsparcie informacyjne, emocjonalne, logistyczne, psychologiczne i prawne w kontekście aborcji
    ✅️ finansują aborcje

    Gdy państwo zawodzi, społecznościowe finansowanie aborcji jest kluczowe do zapewnienia realnego dostępu do niej wszystkim osobom, które tego potrzebują. Tutaj możesz się dorzucić: cause.lundadonate.org/aborcyjn

    Aborcja Bez Granic to:
    🧡 Aborcyjny Dream Team
    🧡 Women Help Women
    🧡 Abortion Network Amsterdam
    🧡 Abortion Support Network
    🧡 Supporting Abortions For Everyone
    🧡 Ciocia Basia
    🧡 Ciocia Czesia
    🧡 Ciocia Wienia
    my - Kobiety w Sieci

    Potrzebujesz aborcji? Odezwij się:
    ☎️ 22 29 22 597 (codziennie 8-20)
    📧 [email protected]
    💬 forum maszwybor.net

    #aborcja #ciąża #AborcjaBezGranic #AboTak #bezwymowek #NoExcuse #16Days #16DaysOfActivism #PrawoDoPomocy #przemoc #prawakobiet #prawaczłowieka #feminizm #feminism @aborcja

  19. Ustawa o ochronie przedszkoli

    Trudno powiedzieć, co popycha napastników do ataków na przedszkola. Liczba tego typu incydentów rośnie. Nowym zjawiskiem są też przypadki celowego taranowania przechodniów. Wczoraj w Zhuhai zginęło 35 osób.

    wp.me/p3fv0T-gTc #Chiny #ChRL #SKOZPL #Ustawa #ochrona #atak #przedszkola #przemoc #POLECANE

  20. 📰 Za #HFPC na #birdsite:

    "Zatrzymanie aktywistów Ostatniego Pokolenia na wiecu Tuska było nielegalne

    Sąd uznał, że zatrzymanie aktywistów Ostatniego Pokolenia przez Policję podczas wiecu zorganizowanego przez Koalicję Obywatelską w czerwcu na Placu Zamkowym w Warszawie było nielegalne, niezasadne i nieprawidłowe.

    „Sąd za niedopuszczalne ocenił działania Policji, które polegały na prewencyjnym pozbawianiu możliwości uczestniczenia w zgromadzeniu. Swoboda wyrażania poglądów, w tym tych krytycznych względem władzy, ma istotne znaczenie w społeczeństwie demokratycznym” – mówi adw. Jarosław Jagura, prawnik współpracujący z HFPC, który był pełnomocnikiem zatrzymanych aktywistów Ostatniego Pokolenia."

    Więcej:
    hfhr.pl/aktualnosci/nielegalne

    #społeczeństwo #kryzys #przemoc #PrawaCzłowieka

  21. 📰 Za #HFPC na #birdsite:

    "Zatrzymanie aktywistów Ostatniego Pokolenia na wiecu Tuska było nielegalne

    Sąd uznał, że zatrzymanie aktywistów Ostatniego Pokolenia przez Policję podczas wiecu zorganizowanego przez Koalicję Obywatelską w czerwcu na Placu Zamkowym w Warszawie było nielegalne, niezasadne i nieprawidłowe.

    „Sąd za niedopuszczalne ocenił działania Policji, które polegały na prewencyjnym pozbawianiu możliwości uczestniczenia w zgromadzeniu. Swoboda wyrażania poglądów, w tym tych krytycznych względem władzy, ma istotne znaczenie w społeczeństwie demokratycznym” – mówi adw. Jarosław Jagura, prawnik współpracujący z HFPC, który był pełnomocnikiem zatrzymanych aktywistów Ostatniego Pokolenia."

    Więcej:
    hfhr.pl/aktualnosci/nielegalne

    #społeczeństwo #kryzys #przemoc #PrawaCzłowieka

  22. „Z trzeciego rzędu zatrzymanych samochodów wysiada młody, ubrany w białą, obcisłą koszulkę mężczyzna. W prawej dłoni trzyma gaśnicę samochodową. [...] Dziś rano samochodowa gaśnica odpalona została prosto w twarz młodych ludzi protestujących na ulicy. Kilka razy!

    Drugi z wybijających się agresywnym zachowaniem mężczyzn, ubrany w czarny, obcisły dres, wyrywa transparent z rąk siedzących osób i rzuca go przez barierkę na sąsiednią jezdnię. Szarpie protestujących, każąc im wypierdalać. W ciągu kilku chwil do tej agresywnej dwójki dołączają kolejni kierowcy. Także kobiety. Przemocą, szarpiąc i ciągnąc osoby po asfalcie, próbują ściągnąć je z jezdni. Towarzyszy temu potok najgorszych wyzwisk i przekleństw. Jeden z deeskalatorów, próbując tłumaczyć sytuację, dostaje od ubranego na czarno mężczyzny strumieniem gazu pieprzowego, z bardzo bliskiej odległości, prosto w oczy.”

    krytykapolityczna.pl/kraj/prze

    #KryzysKlimatyczny #klimat #aktywizm #AktywizmKlimatyczny #OstatniePokolenie #przemoc

  23. Ciekawostka: powodem umieszczenia na liście blokowanych instancji (serwerów) może być to, że administrator nie pozwala na pisanie "Pierd...ić TERF-y" ( i w ogóle "pierd...ć" kogokolwiek). Czyżby przemoc była uzasadniona, jeśli tylko kierowana jest na nieakceptowaną grupę? 🤦‍♂️

    #cenzura #mowaNienawiści #przemoc #hejt #FediDramaPL #Fediwersum

    Omawiany wpis: catcatnya.com/@kescher/1093716
    Znalezione na liście blokowanych instancji: seafoam.space/about

    (Jeśli pierwszy z ww. linków Ci nie działa, to znaczy, że jesteś zalogowany na instancji, która jest blokowana przez autora omawianego wpisu. W takim wypadku wyloguj się na chwilę i wejdź na ten link ponownie).

  24. #prawadziecka #szkola #przedszkole #prawapracownicze #przemoc

    Jakby ktoś pytał, na jakim etapie jest polska oświata, prawa dziecka itp. Ano na takim:
    "Nauczycielka: zgłasza przemoc domową wobec uczniów. Dyrekcja: zwalnia ją, bo powinna siedzieć cicho"
    szmer.info/post/397329

  25. Ostatnio dociera do mnie za dużo rzeczywistości.
    - Wojna w Ukrainie cały czas trwa.
    - #Inflacja daje się we znaki nawet mnie, boję się pomyśleć jak mają ludzie gorzej usytuowani ode mnie.
    - Poparcie dla Konfederacji rzędu 20%.
    - Rekordy popularności w internecie biją "gale" #freakfight.owe, w których banda wannabe-gangusów nawzajem obrzuca się inwektywami i ciężkimi przedmiotami, normalizując przy okazji więzienny "kodeks honorowy".
    - nadal prężnie działają fapkręgi #redpill.owców, którzy nawzajem głaszczą się po pleckach i opowiadają bzdury o tym "jakie naprawdę są kobiety".
    - Wysoką oglądalność notują kanały YT poświęcone patologii.
    - Natężenie #przemoc.y i bestialstwa w kinie rozrywkowym wciąż wzrasta, to co jeszcze dziesięć lat temu wydawało się nie do pokazania teraz jest pokazywane bez skrupułów.

    Czy ja mógłbym zamieszkać w świecie jakiejś gry wideo? Shadow of the Colossus byłby w sam raz. Ludzkość jest, #xhejn, nie do przyjęcia.