#choroba — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #choroba, aggregated by home.social.
-
https://www.europesays.com/pl/670308/ 3-latka głaskała zwierzęta w mini zoo. Kilka tygodni później zmarła #aktualnosci #australia #bakterie #bottomfeed_styl #BreakingNews #BreakingNews #choroba #Headlines #LatestNews #LatestNews #Melbourne #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #nat_styl #News #omp #Polish #Polski #screening_general #swiat #TopStories #TopStories #Wiadomości #World #WorldNews #WorldNews #zakazenie
-
Obiecałem, że poruszę temat depresji. Dlatego, że od ponad 20 lat żyję z tą chorobą. Przede wszystkim chciałbym uczulić Was, że jest to choroba bardzo podstępna. W moim przypadku rozwijała się latami udając chwilowe spadki nastroju, niechęć do pracy, lęki przed praca itp. Bagatelizowałem te objawy ponieważ utrzymywałem dom i rodzinę. Pracowałem po 12-14 godzin dziennie, często w nocy, jedynie niedziele były odskocznią. Objawy wydawały mi się przemęczeniem , przez osoby mi bliskie były bagatelizowane, stany lękowe próbowałem sobie jakoś tłumaczyć. Aż do momentu, kiedy tama pękła. Lęk stał się paraliżujący, pojawiły się objawy somatyczne jak chroniczne zmęczenie, obojętność co do własnej osoby. Po wizycie u lekarza dostałem tabletki i co najgorsze nie mogłem sobie pozwolić na zmianę trybu życia. Moje małżeństwo zaczęło się psuć, aż pewnego dnia usłyszałem od żony, że jest zmęczona moją chorobą. W związku z tym wyjechała do pracy w Niemczech zostawiając mnie z wynajętym domem, dzieckiem w wieku szkolnym i długami. Nie miałem wyjścia- musiałem pracować i przybyło mi obowiązków. W skrócie moje małżeństwo się rozpadło, ja zostałem już tylko z domem i poważnie rozwiniętą chorobą. Nie wiem czy kogoś interesuje ten temat. Czy ktoś jest w podobnej sytuacji jak powyżej?
#depresja #choroba -
Człowiek planuje Pan Bóg się śmieje… Wczoraj miałem być słomianym wdowcem, a dzisiaj dojechać do rodziny z wizytą u szwagrów pod Wrocławiem. Poza luźnym piątkiem, szybkim treningiem, zaplanowałem że obejrzę też Czas krwawego księżyca na AppleTV. Skończyło się siedzeniem z Michaśką w przychodni, później jazdą i szukaniem antybiotyku. W międzyczasie praca i cała masa pierdółek, które akurat postanowiły wypaść wczoraj. Trening udało się jednak zrobić a w nagrodę mogłem posłuchać zalewu Witka po zmierzchu. Warto było! Krzyk czapki, śpiewające żurawie i przelatujące gęsi gęgawy, uświadomiły mi, że po karzącej burzy wschodzi słońce! Głowy do góry! #kochamwieś #kochambycwiesniakiem #przyroda #witka #pogórzeizerskie #bieganie #choroba #luty