#geopolityka — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #geopolityka, aggregated by home.social.
-
UK tonie (znowu), czyli brytyjskie „meh”
Wybory lokalne w Wielkiej Brytanii zakończyły się bez zaskoczeń. Partia Pracy, zaledwie dwa lata po potężnym wyborczym triumfie, równie szybko traci poparcie, naśladując w ten sposób losy Partii Konserwatywnej. Triumfatorką jest brytyjska odpowiedniczka polskiej Konfederacji, czyli Reform UK. Ofiarą padł natomiast Keir Starmer – premier grzęznący w kolejnych falach politycznych skandali i borykający się z postbrexitową gospodarką. Otwarte pozostaje pytanie, czy przetrwa następne miesiące, tym bardziej że rzędy lojalnych dotąd partyjnych towarzyszy, wyposażonych w „długie noże” i żądzę władzy, ruszyły już do rozliczeń. Starmer wydaje się dość odporny na kolejne ciosy, co jednak nie zmienia faktu, że pomysłu na Zjednoczone Królestwo nie ma obecnie żadna z aspirujących czy rządzących partii.
Sto lat żałoby i sueski kac
Na czym polega problem? W uproszczeniu można powiedzieć, że to ponad 100 lat żałoby po Imperium, ostatecznie dobitym przez kryzys sueski w 1956 roku. Ekonomia UK, silnie niegdyś związana z zamorskimi dominiami, od dekad walczy o wytworzenie samodzielnych motorów wzrostu – i tę walkę przegrywa. Posiadając równolegle relatywnie szczodre programy socjalne i bardzo przyjazne imigrantom (zwłaszcza azylowym) podejście na tle pozostałych krajów europejskich, kraj ten ugrzązł w stagnacji. Ta mieszanka od lat gwarantuje polityczny i gospodarczy paraliż. Kolejno aplikowane recepty nie działają, a gospodarka, która przecież potrafi wytwarzać zaawansowane technologicznie produkty znakomitej jakości, pozostaje w tyle za resztą Europy. Jest to o tyle frapujące, że trudno znaleźć obszary, w których Brytyjczycy nie posiadaliby przewag w zakresie technologii, nauki czy zasobów finansowych. To wszystko jednak nie przekłada się na rozwój gospodarczy na miarę ich ambicji i oczekiwań.
Mistrzowie marnowania okazji
Wielka Brytania jest mistrzynią świata w marnowaniu własnych możliwości. To Brytyjczycy nauczyli Azjatów budować samochody, a dziś posiadają jedynie resztki przemysłu motoryzacyjnego, w dodatku w większości pod obcym zarządem. To oni rozpoczęli naftowy boom na Morzu Północnym, ale podczas gdy Norwegowie stworzyli fundusz na ciężkie czasy, hołubiona przez wielu Margaret Thatcher wydała zyski na nieskuteczne obniżki podatków i brutalną deindustrializację kraju. Posiadali niemal monopol na finansową obsługę kapitału w UE, więc postanowili z tej Unii wyjść. Takich strzałów we własną stopę było więcej – wymieniam tylko te najistotniejsze. Co najgorsze, nie wydaje się, aby ów cykl miał ulec zakończeniu. Gospodarcze recepty Reform UK to thatcheryzm w wersji ekstremalnej, który z tak marnym skutkiem próbowała zaimplementować Liz Truss podczas swojego krótkiego premierowania. Wiara w magiczne właściwości „gospodarki skapywania” i krzywej Laffera jest wśród elit równie silna, co system klasowy i miłość do rodziny królewskiej.
Między młotem a kowadłem deglobalizacji
Brytania nie jest pod tym względem odosobniona, ponieważ ekstrema polityczne są obecnie w natarciu w całej Europie. Co prawda nie „dowożą” one wyników tak ekstremalnie, jak obiecują, ale w erze mediów społecznościowych obietnice liczą się bardziej niż rezultaty. Skutkiem jest coraz krótszy cykl polityczny i narastająca niemożność przezwyciężenia impasu. Nawet proeuropejski zwrot, który w erze Trumpa i post-Trumpa wydaje się nieunikniony, będzie zapewne kwestionowany. Czy jednak w relacjach z USA jest przyszłość? Powątpiewam – zwłaszcza w realiach deglobalizującego się świata i rosnących napięć na linii USA – Unia Europejska. Obawiam się, że w tym starciu UK, jako „piąta kolumna” jankeskiej ekstremy, może tylko stracić.
Mitologia kontra rzeczywistość
Tym bardziej że podstawowym problemem od lat wydaje się niekontrolowana migracja. Wyjście z UE (Brexit) paradoksalnie zwiększyło jej zakres. Postkolonialna przeszłość sprawia, że Wyspy stają się dogodnym obszarem osiedlania się dla ludności dawnych azjatyckich i afrykańskich kolonii. Ciągły napływ jest obciążeniem zarówno dla systemu opieki socjalnej, jak i dla porządku oraz bezpieczeństwa publicznego. W rezultacie ekstrema niemające do zaoferowania niczego oprócz słabo ukrywanego rasizmu i żądzy odwetu, zaczynają dyrygować polityką wewnętrzną i zagraniczną. Wyjścia z matni nie widać, bo póki co nie uznano jeszcze bankructwa systemu wsparcia socjalnego ani polityki azylowej. Ten moment zbliża się jednak wielkimi krokami.
A mnie mimo wszystko trochę żal tego mitycznego i nieistniejącego UK Monty Pythona i Czarnej Żmii. Londynu ze Slow Horses i Jersey z Bergeraca. Pewnie już nie dam rady tam pojechać, choćby jako turysta. Był sobie kraj…
#brexit #DonaldTrump #emigracja #geopolityka #UE #UK #USA #WielkaBrytania -
Iran w pułapce bez pomysłu
Bardak w Iranie i w Cieśninie Ormuz trwa już od dwóch miesięcy. Przyczyny tej interwencji nadal nie są do końca jasne, ale większość obserwatorów skłania się ku wariantowi, który można nazwać „spiskowo-osobistym”. Chodzi mianowicie o ratowanie skóry przez Netanjahu i Trumpa w obliczu widma wyborczej porażki w Izraelu oraz ujawniania akt Epsteina w USA. Nie zmienia to jednak faktu, że o ile militarna strona operacji była i jest prowadzona dość sprawnie w zakresie samych bombardowań, o tyle strona polityczna po prostu nie istnieje. Brakuje zarówno pomysłu, jak i woli realizacji.
Zakładnicy
W desperacji Trump co rusz grozi bombardowaniem cywilnej infrastruktury, chcąc wziąć za zakładników 90 milionów Irańczyków. Liczy na to, że perspektywa klęski głodu i pragnienia dostarczy im odpowiedniej motywacji, by z gołymi rękami iść na karabiny i obalić reżim. A przecież rok wcześniej próbowali właśnie tego przy całkowitej bezczynności USA. Teraz, będąc świadkami masowych bombardowań własnego kraju i cofania go do średniowiecza, nawet najwierniejsi widzowie amerykańskich seriali bynajmniej nie zaczną nagle pałać do Ameryki miłością. Inna sprawa, że po dekadach prowadzenia wobec Iranu neokolonialnej polityki, Stany Zjednoczone wydają się wyjątkowo kiepskim kandydatem na zbawiciela.
Równolegle Iran zdołał wziąć za zakładnika cały petrodolarowy system gospodarczy, szachując „wąskie gardło” w postaci Cieśniny Ormuz. Oczywiście reżim został w dużej mierze sparaliżowany poprzez naloty, ale okazuje się, że bez interwencji lądowej sprokurowanie jakichkolwiek zmian będzie ekstremalnie trudne. Ofensywa powietrzna ma swoje ograniczenia i jest niezwykle kosztowna. Tymczasem ataki na infrastrukturę naftową krajów Zatoki Perskiej wykonywane są skutecznie relatywnie tanimi i trudnymi do zniszczenia środkami. Rezultaty są niewspółmiernie duże w stosunku do nakładów. „Miękkie podbrzusze” producentów ropy okazało się wyjątkowo podatne na tego rodzaju działania.
Niechciana wojna asymetryczna
Donald Trump słabo przygotował się do tej interwencji i niemal całkowicie zignorował głosy rozsądniejszej części swojej „wypatroszonej” administracji. Głosy te ostrzegały przed ryzykiem ponownego wplątania USA w wojnę asymetryczną, w której pozorne słabości stają się realnymi przewagami. Równanie z ziemią infrastruktury państwa irańskiego pozbawia USA kolejnych punktów nacisku – infrastrukturę można przecież zniszczyć tylko raz. Tymczasem irańskie ataki na państwa Zatoki w zasadzie rozmontowały w miesiąc strukturę petrodolarowych zależności między regionem a Ameryką. Prawdziwe skutki tej zmiany dopiero nadejdą. Wiemy na pewno, że powstałego węzła gordyjskiego nie da się przeciąć w prosty sposób.
Strategiczny dylemat
Patrząc na sprawę realistycznie, Donald Trump ma dwie alternatywy. Pierwsza to „iść na całość” (ang. double down), czyli de facto interwencja lądowa. Byłaby ona kosztowna i krwawa, a przede wszystkim – nie ukrywajmy – piekielnie niepopularna w kraju i całkowicie niepopierana przez niedawnych sojuszników. Tu nawet Izrael nie wyśle żołnierzy. Samoloty z „ładunkiem 200” (ciałami poległych) wracające w listopadzie do USA to recepta na historyczną klęskę w wyborach połówkowych, a nie „efekt flagi”.
Druga opcja to kompromis. Niestety, jak podkreślają obserwatorzy, to, co obecnie zadowoliłoby Iran, będzie rozwiązaniem gorszym od słynnej umowy Obamy. Demokraci na pewno nie omieszkają wytknąć tego przed wyborami. I tu wracamy do punktu wyjścia. Ego Donalda Trumpa wskazywałoby na opcję pierwszą, ale wtedy ceny ropy poszybują w kosmos, a porażka Republikanów w listopadzie może przerodzić się w hekatombę.
Wariant trzeci: niemożliwy, ale ciekawy
Może jednak istnieje wyjście „ratujące twarz” i ego Trumpa jednocześnie? Choć politycznie kosztowne w zupełnie innym wymiarze i dziś mało prawdopodobne, pojawia się koncepcja „blame Israel”. Innymi słowy: zwalenie wszystkiego na „złowrogie knowania” sojusznika, który wprowadził USA w błąd. USA wykonują wtedy rejteradę, a sprząta Europa i Azja (bo tam im zależy). Trump zaś z żalem oznajmia, że zawiódł się na partnerze. Dziś to opcja abstrakcyjna, ale przy rosnących cenach ropy może stać się atrakcyjna. Tym bardziej że wśród twardego elektoratu MAGA komponent antysemicki był zawsze aktywny, a Netanjahu – słabnący i ponoć chory – nadaje się na kozła ofiarnego znakomicie. Ten wariant naruszałby jednak zbyt wiele strategicznych interesów, jest więc nieracjonalny. Ale czy Donald Trump jest racjonalny?
Podsumowanie: USA w kryzysie na własne życzenie
Kryzys irański nie był nieunikniony. Na drodze do eskalacji istniało wiele okazji, by rozładować sytuację lub zatrzymać machinę wojenną. Jednak iluzję łatwych militarnych rozstrzygnięć (stworzoną przy okazji Wenezueli) trudno porzucić. Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z przywódcą nieprzewidywalnym, o narastających problemach kognitywnych i słabo maskowanym narcyzmie. Dzisiaj tkwienie w tym kryzysie oznacza, że zakładnikiem jest nie tylko USA, ale cały świat. Problem w tym, że świat nie jest zakładnikiem systemu, lecz czyjegoś ego.
#DonaldTrump #geopolityka #Iran #Izrael #USA #wojna -
Rola Iranu w światowym rynku paliwowo-surowcowym
1. Iran produkuje 4,5% światowej ropy naftowej.
2. South Pars = największe pole gazowe na Ziemi.
3. Iran jest siódmym producentem miedzi na świecie.
4. 89% irańskiej ropy trafia do Chin
5. Iran posiada kluczowe weto w Cieśninie Ormuz.
#Iran #Chiny #Ormuz #cieśnina #paliwa #surowce #rynek #geopolityka #strategia #metale #sojusze #dostawy #handel #bezpieczeństwo #biznes #wojna #konflikt #lit #UE #ZEA #dane
-
Rola Iranu w światowym rynku paliwowo-surowcowym
1. Iran produkuje 4,5% światowej ropy naftowej.
2. South Pars = największe pole gazowe na Ziemi.
3. Iran jest siódmym producentem miedzi na świecie.
4. 89% irańskiej ropy trafia do Chin
5. Iran posiada kluczowe weto w Cieśninie Ormuz.
#Iran #Chiny #Ormuz #cieśnina #paliwa #surowce #rynek #geopolityka #strategia #metale #sojusze #dostawy #handel #bezpieczeństwo #biznes #wojna #konflikt #lit #UE #ZEA #dane
-
Surowce krytyczne i strategiczne Iranu
Gdy debata o Iranie koncentruje się wyłącznie na ropie i gazie, umyka, że Iran jest jednym z 15 najbogatszych mineralnie krajów świata, posiadającym 68 typów minerałów o udokumentowanych rezerwach wartych ok. 27,3 bln USD.#Iran #surowcekrytyczne #miedź #cynk #minerały #transformacjaenergetyczna #geopolityka #dane #geologia #biznes #Chiny #Malezja #handel #gospodarka #surowce #rozwój
-
Surowce krytyczne i strategiczne Iranu
Gdy debata o Iranie koncentruje się wyłącznie na ropie i gazie, umyka, że Iran jest jednym z 15 najbogatszych mineralnie krajów świata, posiadającym 68 typów minerałów o udokumentowanych rezerwach wartych ok. 27,3 bln USD.#Iran #surowcekrytyczne #miedź #cynk #minerały #transformacjaenergetyczna #geopolityka #dane #geologia #biznes #Chiny #Malezja #handel #gospodarka #surowce #rozwój
-
#geopolityka #strategia #Grenlandia #USA
Jak aneksją Grenlandii przez USA wpłynie na sytu.ację gospodarczą i polityczną Polski?
-
https://www.europesays.com/pl/388534/ Polska gospodarka między surowcami, geopolityką a wielkimi ambicjami #debata #EKG #energetyka #EuropejskiKongresGospodarczy #geopolityka #gospodarka #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #rozmowa #surowce
-
89% irańskiej ropy płynie do jednego kraju - dane eksportowe
Iran eksportuje ropę naftową od ponad wieku — ale nigdy w historii jego eksport nie był tak skoncentrowany geograficznie jak dziś. Sankcje USA wymusiły przebudowę całego łańcucha dostaw.#Iran #USA #Chiny #ZEA #ropa #nafta #surowce #paliwa #dostawy #łańcuchdostaw #cieśnina #polityka #gospodarka #ekonomia #handel #eksport #geopolityka #dane
-
89% irańskiej ropy płynie do jednego kraju - dane eksportowe
Iran eksportuje ropę naftową od ponad wieku — ale nigdy w historii jego eksport nie był tak skoncentrowany geograficznie jak dziś. Sankcje USA wymusiły przebudowę całego łańcucha dostaw.#Iran #USA #Chiny #ZEA #ropa #nafta #surowce #paliwa #dostawy #łańcuchdostaw #cieśnina #polityka #gospodarka #ekonomia #handel #eksport #geopolityka #dane
-
Koniec ślepej wiary w chmurę. Cisco buduje cyfrowe twierdze w Europie
W dobie powszechnego zachwytu chmurą publiczną, firmy i instytucje z sektora infrastruktury krytycznej obierają dokładnie odwrotny kierunek.
Chcą innowacji, ale boją się utraty kontroli nad danymi. Odpowiedzią na ten trend ma być portfolio Sovereign Critical Infrastructure (SCI) od firmy Cisco, które właśnie zadebiutowało na rynku w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (EMEA). To czytelny sygnał: najważniejsze dane wracają za wysokie, w pełni kontrolowane mury.
Powrót do środowisk „Air-gapped”
Prawdziwa suwerenność danych w kluczowych sektorach wyklucza kompromisy. To bezpośredni efekt rosnących napięć geopolitycznych i rygorystycznych regulacji, które każą państwom trzymać kluczowe dane u siebie. Dlatego nowe rozwiązanie Cisco odpowiada na potrzeby organizacji, które w erze sztucznej inteligencji chcą budować własną, w pełni lokalną (on-premises) infrastrukturę. Klienci mogą konfigurować i obsługiwać systemy w środowiskach, które są całkowicie odseparowane od zewnętrznej sieci (tzw. air-gapped).
Odcięcie od internetu nie oznacza jednak technologicznego zacofania. W ramach lokalnej infrastruktury organizacje otrzymują dostęp do kluczowych obszarów oferty Cisco, w tym zaawansowanych sieci, rozwiązań obliczeniowych, cyberbezpieczeństwa, zarządzania siecią, a także sztucznej inteligencji i potężnej platformy analitycznej Splunk. Gordon Thomson, prezes Cisco na region EMEA, wprost zaznacza, że dzisiejsza suwerenność musi oznaczać swobodę wprowadzania innowacji bez utraty kontroli nad cyfrowym środowiskiem.
Lokalni eksperci zamiast globalnej chmury
Sama infrastruktura sprzętowa i oprogramowanie to jednak tylko połowa sukcesu. Środowiska o tak rygorystycznych wymogach bezpieczeństwa wymagają wysoce wyspecjalizowanej obsługi technicznej. Z tego powodu zespół Cisco Customer Experience (CX) wprowadza dedykowane wsparcie i usługi skrojone pod środowiska odseparowane i lokalne.
Aby to zrealizować, firma rozbudowuje sieć Critical National Services Centers (CNSC) w regionie EMEA – nowe punkty powstaną między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech. Projekt ten opiera się na sprawdzonym od lat modelu funkcjonującym w Niemczech. Centra te mają zapewnić wsparcie zgodne z rygorystycznymi wymogami dotyczącymi suwerenności danych – oznacza to dedykowaną infrastrukturę, rygorystycznie kontrolowany dostęp oraz personel posiadający odpowiednie uprawnienia bezpieczeństwa.
O ile mniejszy biznes wciąż optymalizuje koszty w chmurze, o tyle państwa i korporacje zarządzające zasobami krytycznymi stawiają na fizyczną izolację. To nie jest powrót do przeszłości. To nowy model internetu – podzielonego, kontrolowanego i coraz mniej globalnego.
#airGapped #bezpieczeństwoDanych #Cisco #cyberbezpieczeństwo #EMEA #geopolityka #infrastrukturaKrytyczna #onPremises #Splunk #suwerennośćCyfrowa #sztucznaInteligencjaLuki w Wi-Fi kosztują firmy miliony. Raport Cisco pokazuje skalę problemu
-
Od nafty korsarzy do czwartej rezerwy świata — 116 lat irańskiego sektora wydobywczego 🛢️⚔️
#Iran #energetyka #ropa #historia #geopolityka #surowce #polityka #eksport #gospodarka #rewolucja #szach #persja #kryzys #konflikt #sankcje #paliwo #cieśnina #wojna #BP
-
Od nafty korsarzy do czwartej rezerwy świata — 116 lat irańskiego sektora wydobywczego 🛢️⚔️
#Iran #energetyka #ropa #historia #geopolityka #surowce #polityka #eksport #gospodarka #rewolucja #szach #persja #kryzys #konflikt #sankcje #paliwo #cieśnina #wojna #BP
-
Jak widać, Wikingowie nie kładą uszu po sobie. 👌Nie ma się, co dziwić, skoro matką ich największego króla była Polka. 😎
-
Porządnego fact-checkingu nigdy za wiele.
Super Express i nagranie z gry wideo! Brawo, brawo i to wszystko bezkrwawo 😜https://demagog.org.pl/na-biezaco/wojna-z-iranem-zrodla-niskiej-jakosci-prowadza-media-na-manowce/
-
7 października 2023 roku miał miejsce atak Hamasu na Izrael o kryptonimie "Potop Al-Aksa".
W ramach operacji "Neon", trwającej od 8 do 14 października 2023 roku, polskie wojsko ewakuowało z Izraela łącznie 1504 osoby. W samych dniach 8-10 października bezpiecznie wywieziono ponad 600 osób.
Większość ewakuowanych stanowili obywatele Polski, ale pomoc objęła także osoby z innych krajów. Rząd RP utworzył most powietrzny, którym Wojsko Polskie przetransportowało pasażerów z Tel Awiwu do Chanii na Krecie za pomocą samolotów transportowych C-130 Hercules i C-295 CASA. Stamtąd do Warszawy przewoziły ich maszyny pasażerskie lotnictwa cywilnego, w tym Boeing 737.
Osobno prowadzona była ewakuacja ze Strefy Gazy (operacja "Neon-E"), która rozpoczęła się w listopadzie 2023 roku. W jej ramach udało się wydostać pierwszą grupę 18 Polaków (z listy 31 zgłoszonych osób), którzy dotarli do kraju 13 listopada 2023 r.
Bezpośrednio po zakończeniu akcji w październiku 2023 roku Polsce oficjalnie podziękowały rządy Izraela, Litwy, Chorwacji oraz Estonii.
-
Jedna z koncepcji granic CHRL (中华人民共和国) po zjednoczeniu z Tajwanem.
-
Dla mnie Hunexit brzmi smakowicie, ale wolałbym się nie kłócić. Podrzucam tylko garść nie do końca znanych faktów, "będąc przy nadzei", że to nie fake'i. 🤔
-
Jednorodność etniczna na poziomie +95% w państwie liczącym dziesiątki milionów ludzi nie jest normą - jest wyjątkiem w skali świata i w historii.
Państwa tego typu stanowią wyraźną mniejszość wśród ~200 istniejących - Korea, Japonia, Polska...
Homogeniczność nie jest "naturalnym stanem narodów" i rzadko utrzymuje się długo.
-
Chiński import z Niemiec w latach 2000-2025
Indeks (Q1 2000 = 100), średnia krocząca 12-miesięczna:
- linia niebieska - nominalny PKB Chin
- linia złota - import z Niemiec do ChinNie są to wartości absolutne, lecz tempo wzrostu względem roku 2000.
Odczyt trendów
1. 2000-2008: faza sprzężonego wzrostu
PKB Chin rośnie szybko. Import z Niemiec rośnie jeszcze szybciej.
Wniosek: niemiecka gospodarka korzysta z industrializacji Chin. To okres, w którym niemieckie maszyny, technologie przemysłowe i komponenty produkcyjne były kluczowe dla chińskiego skoku produkcyjnego.2. 2009-2014: przyspieszenie Chin i kulminacja zależności
Import z Niemiec osiąga silne wzrosty. PKB Chin przyspiesza.
Znaczenie: Chiny kupują know-how, by budować własne zdolności produkcyjne. Moment transferu technologicznego.3. 2015-2019: rozdzielanie trajektorii
PKB Chin nadal rośnie stabilnie. Import z Niemiec zaczyna falować i słabnąć.
Przyczyny:
- rosnąca samowystarczalność technologiczna Chin,
- rozwój krajowych producentów,
- strategia substytucji importu.4. 2020-2021: szok pandemiczny i odbicie
Krótkotrwałe załamanie, szybkie odbicie gospodarki Chin; import z Niemiec odbija słabiej.
Wniosek: Chiny odzyskują dynamikę szybciej niż ich europejscy partnerzy.5. 2022-2025: trwała dywergencja
PKB Chin osiąga nowe maksima. Import z Niemiec wyraźnie spada.
To kluczowy sygnał.Co mówi wykres naprawdę
1. Transfer technologiczny został dokonany.
Chiny kupowały niemiecką technologię => nauczyły się => produkują same.
2. Zależność przekształciła się w konkurencję.
Chińskie firmy wchodzą w segmenty, które wcześniej dominowały Niemcy: automatyka, maszyny przemysłowe, pojazdy elektryczne, technologie energetyczne.
3. Niemcy tracą pozycję "warsztatu wysokiej technologii" dla Chin.
4. Wzrost PKB Chin nie generuje już proporcjonalnego popytu na niemieckie dobra.Na początku: Chiny potrzebowały Niemiec.
W środku: Chiny uczyły się od Niemiec.
Dziś: Chiny konkurują z Niemcami. -
Koszty wojny dla Rosji
#geopolityka #rosja #wojna -
Zużycie węgla na świecie 2000-2024
#geopolityka #zielonylad #zabawne -
-
No no, ciekawe 🤔. Choć przyznam, że nie wiem, jakie ma źródła redaktor, więc uwaga: niepotwierdzone, póki co.
-
Dużo z tego wiedziałem, ale teraz jestem już prawie 'wyjaśniony" na maksa 😎
A propos niemieckiego wywiadu, to czytałem gdzieś przed chwilą, że zrywają jeszcze powojenną zależność od USA.
https://krytykapolityczna.pl/swiat/europa-bez-usa-baltyk-niemcy-bezpieczenstwo-monachium/
-
EUTO? 🤔 A co na to NATO? 😋
Nikt nie pyta, ale i tak odpowiem: jestem ZA! -
Słowo dnia: "shitposting".
Jakby ktoś nie wiedział, to może wyjaśnię, dlaczego Don Taco i jego psychofani tak często rzucają na swoich przeciwników, zwłaszcza amerykańskich, straszliwą obelgę "loser". 🤔
Otóż odmiana protestantyzmu Ojców Założycieli traktowała ludzki los na ziemskim padole deterministycznie. Co oznacza, że z woli Boga albo masz "bosko" albo "przej...".
Podobno (tak czytałem w jakiejś dobrej książce o Hameryce) do dzisiaj dlatego Amerykanie tak cenią zwycięzców, zawsze w uśmiechach odpowiadają, że czują się świetnie i w ogóle "God bless you!". Ma to świadczyć o tym, że są już na stałe błogosławieni i przed nimi, i za nimi tylko sukcesy. 👌Ale z drugiej strony ten, kto jest nieudacznikiem (loser), to już ma przechlapane do końca życia i długo później! Przecież jak już Bóg cię przeklął, to "po ptokach"... 😜
https://krytykapolityczna.pl/swiat/maga-shitposting-faszyzm-memy-polityka-usa/
-
-
https://www.europesays.com/pl/207487/ Nikt się tego nie spodziewał. Apple wraca do Intela po 5 latach. Trump ujawnił tajemnicę wartą miliardy #apple #Biznes #Business #ChipsAct #DonaldTrump #foundry #geopolityka #Intel #LipBuTan #MSeries #nvidia #PatGelsinger #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #półprzewodniki #PrawoIGospodarka #procesory #ProdukcjaChipów #reshoring #Technologia18A #tsmc
-
Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA - Abdykacja USA jako hegemona.
Biały dom niedawno opublikował zaktualizowaną Strategię Bezpieczeństwa Narodowego. Autor artykułu analizuje i rozkłada ją na czynniki pierwsze nazywając ją bez ogródek "abdykacją hegemona" i "ostatnim zimnym prysznicem", który powinien uświadomić nam (Europie), że jesteśmy zdani na siebie. Gorąco polecam lekturę.
https://globalnagra.pl/koniec-hegemonii-ameryki/
#geopolityka #usa #bezpieczenstwo #ue #eu -
Filipińscy rybacy wyłowili z morza chińskiego drona. To podwodny „niewidzialny” zwiadowca
Grupa filipińskich rybaków dokonała niezwykłego odkrycia na wodach Morza Południowochińskiego.
W pobliżu spornej rafy Scarborough Shoal wyłowili z wody duży, zaawansowany technologicznie obiekt, który okazał się podwodnym dronem zwiadowczym. Analitycy wojskowi niemal jednogłośnie wskazują, że jednostka należy do Chin i była wykorzystywana do celów szpiegowskich.
Wyłowiony obiekt to bezzałogowy pojazd podwodny (UUV) typu „szybowiec” (glider). Ma charakterystyczny, czarny kolor, opływowy kształt, skrzydła, ogon i jest wyposażony w szereg czujników. Jego konstrukcja, jak wskazują eksperci, ma cechy „stealth” – została zaprojektowana tak, by minimalizować odbicie fal sonarowych, co utrudnia wykrycie drona przez okręty wojenne i inne systemy obronne.
Tego typu jednostki są kluczowym narzędziem do prowadzenia działań wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych (ISR). Ich głównym zadaniem jest zbieranie danych oceanograficznych, takich jak temperatura, zasolenie i prądy morskie, które są niezbędne do precyzyjnego operowania okrętów podwodnych. Drony te mapują również dno morskie i mogą być wykorzystywane do śledzenia ruchów jednostek pływających przeciwnika.
Odkrycie drona w rejonie Scarborough Shoal ma ogromne znaczenie geopolityczne. Jest to jeden z najbardziej zapalnych punktów w sporze terytorialnym między Filipinami a Chinami. Incydent ten stanowi namacalny dowód na prowadzenie przez Pekin intensywnych, ukrytych operacji wywiadowczych na spornych wodach. To kolejny element w strategii Chin, mającej na celu ciche przejmowanie kontroli nad kluczowymi akwenami Morza Południowochińskiego.
Nadchodzi „moment ChatGPT” dla robotów. Chiny chcą zdominować kolejną technologię
#chiny #dron #dronPodwodny #Filipiny #geopolityka #incydent #MorzePołudniowochińskie #news #szpiegostwo #technologiaWojskowa #UUV #wojsko #zwiadowca
-
Filipińscy rybacy wyłowili z morza chińskiego drona. To podwodny „niewidzialny” zwiadowca
Grupa filipińskich rybaków dokonała niezwykłego odkrycia na wodach Morza Południowochińskiego.
W pobliżu spornej rafy Scarborough Shoal wyłowili z wody duży, zaawansowany technologicznie obiekt, który okazał się podwodnym dronem zwiadowczym. Analitycy wojskowi niemal jednogłośnie wskazują, że jednostka należy do Chin i była wykorzystywana do celów szpiegowskich.
Wyłowiony obiekt to bezzałogowy pojazd podwodny (UUV) typu „szybowiec” (glider). Ma charakterystyczny, czarny kolor, opływowy kształt, skrzydła, ogon i jest wyposażony w szereg czujników. Jego konstrukcja, jak wskazują eksperci, ma cechy „stealth” – została zaprojektowana tak, by minimalizować odbicie fal sonarowych, co utrudnia wykrycie drona przez okręty wojenne i inne systemy obronne.
Tego typu jednostki są kluczowym narzędziem do prowadzenia działań wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych (ISR). Ich głównym zadaniem jest zbieranie danych oceanograficznych, takich jak temperatura, zasolenie i prądy morskie, które są niezbędne do precyzyjnego operowania okrętów podwodnych. Drony te mapują również dno morskie i mogą być wykorzystywane do śledzenia ruchów jednostek pływających przeciwnika.
Odkrycie drona w rejonie Scarborough Shoal ma ogromne znaczenie geopolityczne. Jest to jeden z najbardziej zapalnych punktów w sporze terytorialnym między Filipinami a Chinami. Incydent ten stanowi namacalny dowód na prowadzenie przez Pekin intensywnych, ukrytych operacji wywiadowczych na spornych wodach. To kolejny element w strategii Chin, mającej na celu ciche przejmowanie kontroli nad kluczowymi akwenami Morza Południowochińskiego.
Nadchodzi „moment ChatGPT” dla robotów. Chiny chcą zdominować kolejną technologię
#chiny #dron #dronPodwodny #Filipiny #geopolityka #incydent #MorzePołudniowochińskie #news #szpiegostwo #technologiaWojskowa #UUV #wojsko #zwiadowca
-
Filipińscy rybacy wyłowili z morza chińskiego drona. To podwodny „niewidzialny” zwiadowca
Grupa filipińskich rybaków dokonała niezwykłego odkrycia na wodach Morza Południowochińskiego.
W pobliżu spornej rafy Scarborough Shoal wyłowili z wody duży, zaawansowany technologicznie obiekt, który okazał się podwodnym dronem zwiadowczym. Analitycy wojskowi niemal jednogłośnie wskazują, że jednostka należy do Chin i była wykorzystywana do celów szpiegowskich.
Wyłowiony obiekt to bezzałogowy pojazd podwodny (UUV) typu „szybowiec” (glider). Ma charakterystyczny, czarny kolor, opływowy kształt, skrzydła, ogon i jest wyposażony w szereg czujników. Jego konstrukcja, jak wskazują eksperci, ma cechy „stealth” – została zaprojektowana tak, by minimalizować odbicie fal sonarowych, co utrudnia wykrycie drona przez okręty wojenne i inne systemy obronne.
Tego typu jednostki są kluczowym narzędziem do prowadzenia działań wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych (ISR). Ich głównym zadaniem jest zbieranie danych oceanograficznych, takich jak temperatura, zasolenie i prądy morskie, które są niezbędne do precyzyjnego operowania okrętów podwodnych. Drony te mapują również dno morskie i mogą być wykorzystywane do śledzenia ruchów jednostek pływających przeciwnika.
Odkrycie drona w rejonie Scarborough Shoal ma ogromne znaczenie geopolityczne. Jest to jeden z najbardziej zapalnych punktów w sporze terytorialnym między Filipinami a Chinami. Incydent ten stanowi namacalny dowód na prowadzenie przez Pekin intensywnych, ukrytych operacji wywiadowczych na spornych wodach. To kolejny element w strategii Chin, mającej na celu ciche przejmowanie kontroli nad kluczowymi akwenami Morza Południowochińskiego.
Nadchodzi „moment ChatGPT” dla robotów. Chiny chcą zdominować kolejną technologię
#chiny #dron #dronPodwodny #Filipiny #geopolityka #incydent #MorzePołudniowochińskie #news #szpiegostwo #technologiaWojskowa #UUV #wojsko #zwiadowca
-
Filipińscy rybacy wyłowili z morza chińskiego drona. To podwodny „niewidzialny” zwiadowca
Grupa filipińskich rybaków dokonała niezwykłego odkrycia na wodach Morza Południowochińskiego.
W pobliżu spornej rafy Scarborough Shoal wyłowili z wody duży, zaawansowany technologicznie obiekt, który okazał się podwodnym dronem zwiadowczym. Analitycy wojskowi niemal jednogłośnie wskazują, że jednostka należy do Chin i była wykorzystywana do celów szpiegowskich.
Wyłowiony obiekt to bezzałogowy pojazd podwodny (UUV) typu „szybowiec” (glider). Ma charakterystyczny, czarny kolor, opływowy kształt, skrzydła, ogon i jest wyposażony w szereg czujników. Jego konstrukcja, jak wskazują eksperci, ma cechy „stealth” – została zaprojektowana tak, by minimalizować odbicie fal sonarowych, co utrudnia wykrycie drona przez okręty wojenne i inne systemy obronne.
Tego typu jednostki są kluczowym narzędziem do prowadzenia działań wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych (ISR). Ich głównym zadaniem jest zbieranie danych oceanograficznych, takich jak temperatura, zasolenie i prądy morskie, które są niezbędne do precyzyjnego operowania okrętów podwodnych. Drony te mapują również dno morskie i mogą być wykorzystywane do śledzenia ruchów jednostek pływających przeciwnika.
Odkrycie drona w rejonie Scarborough Shoal ma ogromne znaczenie geopolityczne. Jest to jeden z najbardziej zapalnych punktów w sporze terytorialnym między Filipinami a Chinami. Incydent ten stanowi namacalny dowód na prowadzenie przez Pekin intensywnych, ukrytych operacji wywiadowczych na spornych wodach. To kolejny element w strategii Chin, mającej na celu ciche przejmowanie kontroli nad kluczowymi akwenami Morza Południowochińskiego.
Nadchodzi „moment ChatGPT” dla robotów. Chiny chcą zdominować kolejną technologię
#chiny #dron #dronPodwodny #Filipiny #geopolityka #incydent #MorzePołudniowochińskie #news #szpiegostwo #technologiaWojskowa #UUV #wojsko #zwiadowca
-
Tło historycznego spotkania. Putin chce eksploatować Arktykę z USA
Nie jest zaskoczeniem, że Putin, jako wytrawny gracz i były oficer KGB próbuje wykorzystać Donalda Trumpa dla własnych interesów. Stawką jest nie tylko bezpieczeństwo Europy w tym Polski, ale dalsze losy Arktyki. Putin chce bowiem współpracować z USA w dziedzinie eksploatacji zasobów Dalekiej Północy. Nie jest to dobra wiadomość – nie tylko ze względu na […]
https://spinka.tepewu.pl/2025/08/tlo-historycznego-spotkania-putin-chce-eksploatowac-arktyke-z-usa/
-
Lenovo na fali wznoszącej. Chiński gigant umacnia się na rynku PC, a Motorola dominuje w składakach
Lenovo opublikowało rewelacyjne wyniki finansowe za pierwszy kwartał, pokazując imponujący, 22-procentowy wzrost przychodów rok do roku.
Jednak te liczby to coś więcej niż tylko sukces korporacyjny. Rysują one obraz zmieniającego się układu sił na globalnym rynku technologicznym, gdzie chiński gigant, niczym taran, prze do przodu, zdając się niewzruszonym na geopolityczne zawirowania i problemy części amerykańskiej konkurencji.
Lider rynku AI PC i rekordowy udział
Dział komputerów osobistych Lenovo odnotował najszybszy wzrost od 15 kwartałów, umacniając swoją pozycję lidera z rekordowym udziałem w globalnym rynku na poziomie 24,6%. Co kluczowe, firma udowodniła, że jej postawienie na komputery ze sztuczną inteligencją (AI PC) była strzałem w dziesiątkę. Tego typu urządzenia stanowiły już ponad 30% wszystkich dostaw PC od Lenovo, a firma zdobyła 31% udziału w tym nowym, strategicznym segmencie. Ten dynamiczny wzrost jest tym bardziej znaczący, gdy spojrzymy na bardziej umiarkowane wyniki amerykańskich konkurentów w ostatnich kwartałach, z których część zmaga się z wewnętrznymi problemami i presją polityczną.
Lenovo prezentuje innowacyjne stacje robocze ThinkStation z usprawnieniami AI
Motorola królem składanych smartfonów
Imponujące wyniki widać również w segmencie mobilnym. Należąca do Lenovo marka Motorola zanotowała ponad 14-procentowy wzrost przychodów, a jej udana seria składanych smartfonów Razr zapewniła jej pozycję lidera w segmencie urządzeń typu „flip”.
Z ponad 50-procentowym udziałem w tym rynku, Motorola skutecznie konkuruje z Apple i Samsungiem, umacniając swoją pozycję zwłaszcza na rynkach obu Ameryk.
Nowości Motorola 2025: Nowe smartfony, akcesoria i funkcje moto AI
Chiński taran – czy to dobrze dla nas?
Niezwykła sprawność operacyjna Lenovo, doceniona niedawno przez firmę Gartner (8. miejsce w rankingu najlepszych łańcuchów dostaw na świecie), pozwala firmie nie tylko przetrwać, ale i rozkwitać w czasach niepewności. Prezes firmy, Yuanqing Yang, wprost stwierdził, że udało im się „pokonać wyzwania związane z niestabilnością ceł i sytuacją geopolityczną”.
Dla konsumentów, sukces Lenovo to na razie dobra wiadomość – oznacza dostęp do innowacyjnych produktów w konkurencyjnych cenach. Jednak tak dynamiczne umacnianie się jednego gracza, zwłaszcza w kontekście obecnych napięć, rodzi pytania o przyszłość rynku. Globalny rynek technologiczny staje się areną, na której siła operacyjna i innowacyjność są nierozerwalnie związane z geopolityką. Sukces Lenovo to dowód na to, że układ sił na tej arenie właśnie się zmienia.
#AIPC #chiny #geopolityka #Lenovo #motorola #news #rynekPC #smartfony #technologia #wynikiFinansowe
-
Bezpieczeństwo narodowe USA na sprzedaż? Kontrowersyjna umowa Trumpa z Nvidią i AMD
Administracja Donalda Trumpa zawarła bezprecedensowe porozumienie z technologicznymi gigantami, Nvidią i AMD, które wywołało falę krytyki i oskarżeń o kupczenie bezpieczeństwem narodowym Stanów Zjednoczonych.
W zamian za możliwość eksportu do Chin zaawansowanych chipów do rozwoju sztucznej inteligencji, firmy zgodziły się oddawać 15% przychodów z tej sprzedaży bezpośrednio do budżetu USA.
Nowa umowa jest zwieńczeniem wielomiesięcznych nacisków ze strony producentów, których eksport chipów takich jak Nvidia H20 został wstrzymany w kwietniu z powodu obaw o bezpieczeństwo narodowe. Teraz, na mocy porozumienia, firmy odzyskają dostęp do lukratywnego chińskiego rynku.
Decyzja ta spotkała się z natychmiastową krytyką ekspertów, którzy zarzucają jej brak logiki. „Albo sprzedaż chipów H20 do Chin jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego, w którym to przypadku nie powinniśmy tego robić, albo nie jest zagrożeniem, a wtedy dlaczego nakładamy na tę sprzedaż dodatkową karę?” – pytał w rozmowie z agencją Reuters Geoff Gertz z think tanku Center for a New American Security, nazywając całą umowę „szaloną”.
Z perspektywy firm technologicznych umowa wydaje się być mniejszym złem. Nvidia szacowała potencjalne straty wynikające z zakazu eksportu na 8 miliardów dolarów, a AMD na 1 miliard. Zapłacenie 15-procentowej daniny jest dla nich relatywnie niewielką ceną za utrzymanie dostępu do jednego z największych rynków technologicznych na świecie. Analitycy ostrzegają jednak, że to niebezpieczny precedens, a administracja może w przyszłości podnieść stawkę lub ponownie zmienić zdanie i przywrócić ograniczenia.
Cała sytuacja jest elementem szerszej gry w ramach technologicznej wojny na linii USA-Chiny. Podczas gdy Amerykanie pozwalają na eksport jednych chipów, wciąż w mocy pozostają restrykcje dotyczące bardziej zaawansowanych technologii, takich jak pamięci HBM (High-Bandwidth Memory), kluczowe dla rozwoju AI. Jednocześnie Chiny starają się uniezależnić od amerykańskiej technologii, a państwowe media zaczęły kwestionować bezpieczeństwo chipów Nvidii. Zbiegło się to w czasie z doniesieniami, jakoby Huawei było bliskie ogłoszenia przełomu technologicznego, który zmniejszy zapotrzebowanie na importowane komponenty.
Producent chipów omawia atak Trumpa na ustawę CHIPS; odpowiedź TSMC niejasna
#AI #AMD #bezpieczeństwoNarodowe #chiny #chipy #DonaldTrump #geopolityka #news #nvidia #podatki #sztucznaInteligencja #usa #wojnaTechnologiczna
-
Bezpieczeństwo narodowe USA na sprzedaż? Kontrowersyjna umowa Trumpa z Nvidią i AMD
Administracja Donalda Trumpa zawarła bezprecedensowe porozumienie z technologicznymi gigantami, Nvidią i AMD, które wywołało falę krytyki i oskarżeń o kupczenie bezpieczeństwem narodowym Stanów Zjednoczonych.
W zamian za możliwość eksportu do Chin zaawansowanych chipów do rozwoju sztucznej inteligencji, firmy zgodziły się oddawać 15% przychodów z tej sprzedaży bezpośrednio do budżetu USA.
Nowa umowa jest zwieńczeniem wielomiesięcznych nacisków ze strony producentów, których eksport chipów takich jak Nvidia H20 został wstrzymany w kwietniu z powodu obaw o bezpieczeństwo narodowe. Teraz, na mocy porozumienia, firmy odzyskają dostęp do lukratywnego chińskiego rynku.
Decyzja ta spotkała się z natychmiastową krytyką ekspertów, którzy zarzucają jej brak logiki. „Albo sprzedaż chipów H20 do Chin jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego, w którym to przypadku nie powinniśmy tego robić, albo nie jest zagrożeniem, a wtedy dlaczego nakładamy na tę sprzedaż dodatkową karę?” – pytał w rozmowie z agencją Reuters Geoff Gertz z think tanku Center for a New American Security, nazywając całą umowę „szaloną”.
Z perspektywy firm technologicznych umowa wydaje się być mniejszym złem. Nvidia szacowała potencjalne straty wynikające z zakazu eksportu na 8 miliardów dolarów, a AMD na 1 miliard. Zapłacenie 15-procentowej daniny jest dla nich relatywnie niewielką ceną za utrzymanie dostępu do jednego z największych rynków technologicznych na świecie. Analitycy ostrzegają jednak, że to niebezpieczny precedens, a administracja może w przyszłości podnieść stawkę lub ponownie zmienić zdanie i przywrócić ograniczenia.
Cała sytuacja jest elementem szerszej gry w ramach technologicznej wojny na linii USA-Chiny. Podczas gdy Amerykanie pozwalają na eksport jednych chipów, wciąż w mocy pozostają restrykcje dotyczące bardziej zaawansowanych technologii, takich jak pamięci HBM (High-Bandwidth Memory), kluczowe dla rozwoju AI. Jednocześnie Chiny starają się uniezależnić od amerykańskiej technologii, a państwowe media zaczęły kwestionować bezpieczeństwo chipów Nvidii. Zbiegło się to w czasie z doniesieniami, jakoby Huawei było bliskie ogłoszenia przełomu technologicznego, który zmniejszy zapotrzebowanie na importowane komponenty.
Producent chipów omawia atak Trumpa na ustawę CHIPS; odpowiedź TSMC niejasna
#AI #AMD #bezpieczeństwoNarodowe #chiny #chipy #DonaldTrump #geopolityka #news #nvidia #podatki #sztucznaInteligencja #usa #wojnaTechnologiczna
-
Bezpieczeństwo narodowe USA na sprzedaż? Kontrowersyjna umowa Trumpa z Nvidią i AMD
Administracja Donalda Trumpa zawarła bezprecedensowe porozumienie z technologicznymi gigantami, Nvidią i AMD, które wywołało falę krytyki i oskarżeń o kupczenie bezpieczeństwem narodowym Stanów Zjednoczonych.
W zamian za możliwość eksportu do Chin zaawansowanych chipów do rozwoju sztucznej inteligencji, firmy zgodziły się oddawać 15% przychodów z tej sprzedaży bezpośrednio do budżetu USA.
Nowa umowa jest zwieńczeniem wielomiesięcznych nacisków ze strony producentów, których eksport chipów takich jak Nvidia H20 został wstrzymany w kwietniu z powodu obaw o bezpieczeństwo narodowe. Teraz, na mocy porozumienia, firmy odzyskają dostęp do lukratywnego chińskiego rynku.
Decyzja ta spotkała się z natychmiastową krytyką ekspertów, którzy zarzucają jej brak logiki. „Albo sprzedaż chipów H20 do Chin jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego, w którym to przypadku nie powinniśmy tego robić, albo nie jest zagrożeniem, a wtedy dlaczego nakładamy na tę sprzedaż dodatkową karę?” – pytał w rozmowie z agencją Reuters Geoff Gertz z think tanku Center for a New American Security, nazywając całą umowę „szaloną”.
Z perspektywy firm technologicznych umowa wydaje się być mniejszym złem. Nvidia szacowała potencjalne straty wynikające z zakazu eksportu na 8 miliardów dolarów, a AMD na 1 miliard. Zapłacenie 15-procentowej daniny jest dla nich relatywnie niewielką ceną za utrzymanie dostępu do jednego z największych rynków technologicznych na świecie. Analitycy ostrzegają jednak, że to niebezpieczny precedens, a administracja może w przyszłości podnieść stawkę lub ponownie zmienić zdanie i przywrócić ograniczenia.
Cała sytuacja jest elementem szerszej gry w ramach technologicznej wojny na linii USA-Chiny. Podczas gdy Amerykanie pozwalają na eksport jednych chipów, wciąż w mocy pozostają restrykcje dotyczące bardziej zaawansowanych technologii, takich jak pamięci HBM (High-Bandwidth Memory), kluczowe dla rozwoju AI. Jednocześnie Chiny starają się uniezależnić od amerykańskiej technologii, a państwowe media zaczęły kwestionować bezpieczeństwo chipów Nvidii. Zbiegło się to w czasie z doniesieniami, jakoby Huawei było bliskie ogłoszenia przełomu technologicznego, który zmniejszy zapotrzebowanie na importowane komponenty.
Producent chipów omawia atak Trumpa na ustawę CHIPS; odpowiedź TSMC niejasna
#AI #AMD #bezpieczeństwoNarodowe #chiny #chipy #DonaldTrump #geopolityka #news #nvidia #podatki #sztucznaInteligencja #usa #wojnaTechnologiczna
-
Bezpieczeństwo narodowe USA na sprzedaż? Kontrowersyjna umowa Trumpa z Nvidią i AMD
Administracja Donalda Trumpa zawarła bezprecedensowe porozumienie z technologicznymi gigantami, Nvidią i AMD, które wywołało falę krytyki i oskarżeń o kupczenie bezpieczeństwem narodowym Stanów Zjednoczonych.
W zamian za możliwość eksportu do Chin zaawansowanych chipów do rozwoju sztucznej inteligencji, firmy zgodziły się oddawać 15% przychodów z tej sprzedaży bezpośrednio do budżetu USA.
Nowa umowa jest zwieńczeniem wielomiesięcznych nacisków ze strony producentów, których eksport chipów takich jak Nvidia H20 został wstrzymany w kwietniu z powodu obaw o bezpieczeństwo narodowe. Teraz, na mocy porozumienia, firmy odzyskają dostęp do lukratywnego chińskiego rynku.
Decyzja ta spotkała się z natychmiastową krytyką ekspertów, którzy zarzucają jej brak logiki. „Albo sprzedaż chipów H20 do Chin jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego, w którym to przypadku nie powinniśmy tego robić, albo nie jest zagrożeniem, a wtedy dlaczego nakładamy na tę sprzedaż dodatkową karę?” – pytał w rozmowie z agencją Reuters Geoff Gertz z think tanku Center for a New American Security, nazywając całą umowę „szaloną”.
Z perspektywy firm technologicznych umowa wydaje się być mniejszym złem. Nvidia szacowała potencjalne straty wynikające z zakazu eksportu na 8 miliardów dolarów, a AMD na 1 miliard. Zapłacenie 15-procentowej daniny jest dla nich relatywnie niewielką ceną za utrzymanie dostępu do jednego z największych rynków technologicznych na świecie. Analitycy ostrzegają jednak, że to niebezpieczny precedens, a administracja może w przyszłości podnieść stawkę lub ponownie zmienić zdanie i przywrócić ograniczenia.
Cała sytuacja jest elementem szerszej gry w ramach technologicznej wojny na linii USA-Chiny. Podczas gdy Amerykanie pozwalają na eksport jednych chipów, wciąż w mocy pozostają restrykcje dotyczące bardziej zaawansowanych technologii, takich jak pamięci HBM (High-Bandwidth Memory), kluczowe dla rozwoju AI. Jednocześnie Chiny starają się uniezależnić od amerykańskiej technologii, a państwowe media zaczęły kwestionować bezpieczeństwo chipów Nvidii. Zbiegło się to w czasie z doniesieniami, jakoby Huawei było bliskie ogłoszenia przełomu technologicznego, który zmniejszy zapotrzebowanie na importowane komponenty.
Producent chipów omawia atak Trumpa na ustawę CHIPS; odpowiedź TSMC niejasna
#AI #AMD #bezpieczeństwoNarodowe #chiny #chipy #DonaldTrump #geopolityka #news #nvidia #podatki #sztucznaInteligencja #usa #wojnaTechnologiczna
-
Chiński Z.ai rzuca rękawicę gigantom. Nowy model AI GLM-4.5 ma być otwarty, tani i rekordowo wydajny
I lepszy od modelu DeepSeek. Startup Z.ai zaprezentował nowe rozwiązanie – GLM-4.5. Jest to model AI udostępniony w formule open source, który ma być jeszcze tańszy, wydajniejszy i „bystrzejszy” od swojego głośnego, chińskiego poprzednika.
Nowy model, GLM-4.5, wyróżnia się tak zwaną „agentową” architekturą, co oznacza, że potrafi automatycznie dzielić złożone zadania na mniejsze etapy, by wykonać je precyzyjniej. Co więcej, jest o połowę mniejszy od DeepSeeka i do działania potrzebuje podobno zaledwie ośmiu specjalistycznych chipów Nvidia H20, stworzonych na potrzeby chińskiego rynku z uwzględnieniem amerykańskich restrykcji eksportowych.
Nowy model GLM-4.5 to dziś najbardziej zaawansowana (publicznie znana) chińska konstrukcja oparta na architekturze MoE (Mixture of Experts), dostępna w dwóch wariantach: flagowym z 355 miliardami parametrów oraz lżejszej wersji Air ze 106 miliardami parametrów. Architektura „agentowa” pozwala mu na autonomiczne planowanie i wykonywanie złożonych, wieloetapowych zadań. Według testów producenta, model Z.ai osiągnął trzeci wynik na świecie w branżowych benchmarkach, plasując się jednocześnie na pierwszym miejscu wśród wszystkich modeli typu open-source. Co niezwykle istotne, jego wysoka wydajność została osiągnięta przy relatywnie niskich wymaganiach sprzętowych.
Z.ai pozycjonuje swój produkt jako „prawdziwie otwartą alternatywę” dla zamkniętych, autorskich systemów, które dominują na rynku. Model jest dostępny na otwartej licencji, co daje firmom większą kontrolę i transparentność. Jednak to właśnie koszty stanowią jego największą przewagę. Według oficjalnego cennika, koszt przetwarzania miliona tokenów (fragmentów słów) to zaledwie 11 centów za dane wejściowe i 28 centów za dane wyjściowe. Dla porównania, w przypadku konkurencyjnego modelu DeepSeek R1 koszt tokenów wyjściowych to 2,19 dolara, co pokazuje ogromny (wręcz niewiarygodny) skok w optymalizacji kosztowej.
Dynamiczny rozwój chińskich firm AI ma coraz większe znaczenie geopolityczne. Gdy na początku roku DeepSeek zaprezentował swoją wydajność, wywołało to chwilowe załamanie kursów akcji amerykańskich gigantów technologicznych. Sukcesy Z.ai, firmy założonej w 2019 roku, która zebrała już ponad 1,5 mld dolarów od inwestorów takich jak Alibaba i Tencent, również nie pozostały niezauważone. Firma została wymieniona przez OpenAI jako jeden z nielicznych na świecie konkurentów zdolnych do budowy rywalizujących modeli, a także trafiła do prestiżowego raportu Stanford University „AI Index Report 2025”. Jednocześnie ten szybki postęp wzbudził niepokój w Waszyngtonie – startup Z.ai został wpisany na listę podmiotów objętych amerykańskimi restrykcjami handlowymi.
Trening modelu DeepSeek nie kosztował 6 mln dolarów, lecz 1,3 miliarda dolarów – raport SemiAnalysis
#AI #chiny #DeepSeek #geopolityka #GLM45 #MixtureOfExperts #modelJęzykowy #modeleJęzykowe #news #openSource #sztucznaInteligencja #technologia #usa #ZAi #Zhipu
-
Chiński Z.ai rzuca rękawicę gigantom. Nowy model AI GLM-4.5 ma być otwarty, tani i rekordowo wydajny
I lepszy od modelu DeepSeek. Startup Z.ai zaprezentował nowe rozwiązanie – GLM-4.5. Jest to model AI udostępniony w formule open source, który ma być jeszcze tańszy, wydajniejszy i „bystrzejszy” od swojego głośnego, chińskiego poprzednika.
Nowy model, GLM-4.5, wyróżnia się tak zwaną „agentową” architekturą, co oznacza, że potrafi automatycznie dzielić złożone zadania na mniejsze etapy, by wykonać je precyzyjniej. Co więcej, jest o połowę mniejszy od DeepSeeka i do działania potrzebuje podobno zaledwie ośmiu specjalistycznych chipów Nvidia H20, stworzonych na potrzeby chińskiego rynku z uwzględnieniem amerykańskich restrykcji eksportowych.
Nowy model GLM-4.5 to dziś najbardziej zaawansowana (publicznie znana) chińska konstrukcja oparta na architekturze MoE (Mixture of Experts), dostępna w dwóch wariantach: flagowym z 355 miliardami parametrów oraz lżejszej wersji Air ze 106 miliardami parametrów. Architektura „agentowa” pozwala mu na autonomiczne planowanie i wykonywanie złożonych, wieloetapowych zadań. Według testów producenta, model Z.ai osiągnął trzeci wynik na świecie w branżowych benchmarkach, plasując się jednocześnie na pierwszym miejscu wśród wszystkich modeli typu open-source. Co niezwykle istotne, jego wysoka wydajność została osiągnięta przy relatywnie niskich wymaganiach sprzętowych.
Z.ai pozycjonuje swój produkt jako „prawdziwie otwartą alternatywę” dla zamkniętych, autorskich systemów, które dominują na rynku. Model jest dostępny na otwartej licencji, co daje firmom większą kontrolę i transparentność. Jednak to właśnie koszty stanowią jego największą przewagę. Według oficjalnego cennika, koszt przetwarzania miliona tokenów (fragmentów słów) to zaledwie 11 centów za dane wejściowe i 28 centów za dane wyjściowe. Dla porównania, w przypadku konkurencyjnego modelu DeepSeek R1 koszt tokenów wyjściowych to 2,19 dolara, co pokazuje ogromny (wręcz niewiarygodny) skok w optymalizacji kosztowej.
Dynamiczny rozwój chińskich firm AI ma coraz większe znaczenie geopolityczne. Gdy na początku roku DeepSeek zaprezentował swoją wydajność, wywołało to chwilowe załamanie kursów akcji amerykańskich gigantów technologicznych. Sukcesy Z.ai, firmy założonej w 2019 roku, która zebrała już ponad 1,5 mld dolarów od inwestorów takich jak Alibaba i Tencent, również nie pozostały niezauważone. Firma została wymieniona przez OpenAI jako jeden z nielicznych na świecie konkurentów zdolnych do budowy rywalizujących modeli, a także trafiła do prestiżowego raportu Stanford University „AI Index Report 2025”. Jednocześnie ten szybki postęp wzbudził niepokój w Waszyngtonie – startup Z.ai został wpisany na listę podmiotów objętych amerykańskimi restrykcjami handlowymi.
Trening modelu DeepSeek nie kosztował 6 mln dolarów, lecz 1,3 miliarda dolarów – raport SemiAnalysis
#AI #chiny #DeepSeek #geopolityka #GLM45 #MixtureOfExperts #modelJęzykowy #modeleJęzykowe #news #openSource #sztucznaInteligencja #technologia #usa #ZAi #Zhipu
-
Chiński Z.ai rzuca rękawicę gigantom. Nowy model AI GLM-4.5 ma być otwarty, tani i rekordowo wydajny
I lepszy od modelu DeepSeek. Startup Z.ai zaprezentował nowe rozwiązanie – GLM-4.5. Jest to model AI udostępniony w formule open source, który ma być jeszcze tańszy, wydajniejszy i „bystrzejszy” od swojego głośnego, chińskiego poprzednika.
Nowy model, GLM-4.5, wyróżnia się tak zwaną „agentową” architekturą, co oznacza, że potrafi automatycznie dzielić złożone zadania na mniejsze etapy, by wykonać je precyzyjniej. Co więcej, jest o połowę mniejszy od DeepSeeka i do działania potrzebuje podobno zaledwie ośmiu specjalistycznych chipów Nvidia H20, stworzonych na potrzeby chińskiego rynku z uwzględnieniem amerykańskich restrykcji eksportowych.
Nowy model GLM-4.5 to dziś najbardziej zaawansowana (publicznie znana) chińska konstrukcja oparta na architekturze MoE (Mixture of Experts), dostępna w dwóch wariantach: flagowym z 355 miliardami parametrów oraz lżejszej wersji Air ze 106 miliardami parametrów. Architektura „agentowa” pozwala mu na autonomiczne planowanie i wykonywanie złożonych, wieloetapowych zadań. Według testów producenta, model Z.ai osiągnął trzeci wynik na świecie w branżowych benchmarkach, plasując się jednocześnie na pierwszym miejscu wśród wszystkich modeli typu open-source. Co niezwykle istotne, jego wysoka wydajność została osiągnięta przy relatywnie niskich wymaganiach sprzętowych.
Z.ai pozycjonuje swój produkt jako „prawdziwie otwartą alternatywę” dla zamkniętych, autorskich systemów, które dominują na rynku. Model jest dostępny na otwartej licencji, co daje firmom większą kontrolę i transparentność. Jednak to właśnie koszty stanowią jego największą przewagę. Według oficjalnego cennika, koszt przetwarzania miliona tokenów (fragmentów słów) to zaledwie 11 centów za dane wejściowe i 28 centów za dane wyjściowe. Dla porównania, w przypadku konkurencyjnego modelu DeepSeek R1 koszt tokenów wyjściowych to 2,19 dolara, co pokazuje ogromny (wręcz niewiarygodny) skok w optymalizacji kosztowej.
Dynamiczny rozwój chińskich firm AI ma coraz większe znaczenie geopolityczne. Gdy na początku roku DeepSeek zaprezentował swoją wydajność, wywołało to chwilowe załamanie kursów akcji amerykańskich gigantów technologicznych. Sukcesy Z.ai, firmy założonej w 2019 roku, która zebrała już ponad 1,5 mld dolarów od inwestorów takich jak Alibaba i Tencent, również nie pozostały niezauważone. Firma została wymieniona przez OpenAI jako jeden z nielicznych na świecie konkurentów zdolnych do budowy rywalizujących modeli, a także trafiła do prestiżowego raportu Stanford University „AI Index Report 2025”. Jednocześnie ten szybki postęp wzbudził niepokój w Waszyngtonie – startup Z.ai został wpisany na listę podmiotów objętych amerykańskimi restrykcjami handlowymi.
Trening modelu DeepSeek nie kosztował 6 mln dolarów, lecz 1,3 miliarda dolarów – raport SemiAnalysis
#AI #chiny #DeepSeek #geopolityka #GLM45 #MixtureOfExperts #modelJęzykowy #modeleJęzykowe #news #openSource #sztucznaInteligencja #technologia #usa #ZAi #Zhipu
-
Chiński Z.ai rzuca rękawicę gigantom. Nowy model AI GLM-4.5 ma być otwarty, tani i rekordowo wydajny
I lepszy od modelu DeepSeek. Startup Z.ai zaprezentował nowe rozwiązanie – GLM-4.5. Jest to model AI udostępniony w formule open source, który ma być jeszcze tańszy, wydajniejszy i „bystrzejszy” od swojego głośnego, chińskiego poprzednika.
Nowy model, GLM-4.5, wyróżnia się tak zwaną „agentową” architekturą, co oznacza, że potrafi automatycznie dzielić złożone zadania na mniejsze etapy, by wykonać je precyzyjniej. Co więcej, jest o połowę mniejszy od DeepSeeka i do działania potrzebuje podobno zaledwie ośmiu specjalistycznych chipów Nvidia H20, stworzonych na potrzeby chińskiego rynku z uwzględnieniem amerykańskich restrykcji eksportowych.
Nowy model GLM-4.5 to dziś najbardziej zaawansowana (publicznie znana) chińska konstrukcja oparta na architekturze MoE (Mixture of Experts), dostępna w dwóch wariantach: flagowym z 355 miliardami parametrów oraz lżejszej wersji Air ze 106 miliardami parametrów. Architektura „agentowa” pozwala mu na autonomiczne planowanie i wykonywanie złożonych, wieloetapowych zadań. Według testów producenta, model Z.ai osiągnął trzeci wynik na świecie w branżowych benchmarkach, plasując się jednocześnie na pierwszym miejscu wśród wszystkich modeli typu open-source. Co niezwykle istotne, jego wysoka wydajność została osiągnięta przy relatywnie niskich wymaganiach sprzętowych.
Z.ai pozycjonuje swój produkt jako „prawdziwie otwartą alternatywę” dla zamkniętych, autorskich systemów, które dominują na rynku. Model jest dostępny na otwartej licencji, co daje firmom większą kontrolę i transparentność. Jednak to właśnie koszty stanowią jego największą przewagę. Według oficjalnego cennika, koszt przetwarzania miliona tokenów (fragmentów słów) to zaledwie 11 centów za dane wejściowe i 28 centów za dane wyjściowe. Dla porównania, w przypadku konkurencyjnego modelu DeepSeek R1 koszt tokenów wyjściowych to 2,19 dolara, co pokazuje ogromny (wręcz niewiarygodny) skok w optymalizacji kosztowej.
Dynamiczny rozwój chińskich firm AI ma coraz większe znaczenie geopolityczne. Gdy na początku roku DeepSeek zaprezentował swoją wydajność, wywołało to chwilowe załamanie kursów akcji amerykańskich gigantów technologicznych. Sukcesy Z.ai, firmy założonej w 2019 roku, która zebrała już ponad 1,5 mld dolarów od inwestorów takich jak Alibaba i Tencent, również nie pozostały niezauważone. Firma została wymieniona przez OpenAI jako jeden z nielicznych na świecie konkurentów zdolnych do budowy rywalizujących modeli, a także trafiła do prestiżowego raportu Stanford University „AI Index Report 2025”. Jednocześnie ten szybki postęp wzbudził niepokój w Waszyngtonie – startup Z.ai został wpisany na listę podmiotów objętych amerykańskimi restrykcjami handlowymi.
Trening modelu DeepSeek nie kosztował 6 mln dolarów, lecz 1,3 miliarda dolarów – raport SemiAnalysis
#AI #chiny #DeepSeek #geopolityka #GLM45 #MixtureOfExperts #modelJęzykowy #modeleJęzykowe #news #openSource #sztucznaInteligencja #technologia #usa #ZAi #Zhipu
-
Chiński Z.ai rzuca rękawicę gigantom. Nowy model AI GLM-4.5 ma być otwarty, tani i rekordowo wydajny
I lepszy od modelu DeepSeek. Startup Z.ai zaprezentował nowe rozwiązanie – GLM-4.5. Jest to model AI udostępniony w formule open source, który ma być jeszcze tańszy, wydajniejszy i „bystrzejszy” od swojego głośnego, chińskiego poprzednika.
Nowy model, GLM-4.5, wyróżnia się tak zwaną „agentową” architekturą, co oznacza, że potrafi automatycznie dzielić złożone zadania na mniejsze etapy, by wykonać je precyzyjniej. Co więcej, jest o połowę mniejszy od DeepSeeka i do działania potrzebuje podobno zaledwie ośmiu specjalistycznych chipów Nvidia H20, stworzonych na potrzeby chińskiego rynku z uwzględnieniem amerykańskich restrykcji eksportowych.
Nowy model GLM-4.5 to dziś najbardziej zaawansowana (publicznie znana) chińska konstrukcja oparta na architekturze MoE (Mixture of Experts), dostępna w dwóch wariantach: flagowym z 355 miliardami parametrów oraz lżejszej wersji Air ze 106 miliardami parametrów. Architektura „agentowa” pozwala mu na autonomiczne planowanie i wykonywanie złożonych, wieloetapowych zadań. Według testów producenta, model Z.ai osiągnął trzeci wynik na świecie w branżowych benchmarkach, plasując się jednocześnie na pierwszym miejscu wśród wszystkich modeli typu open-source. Co niezwykle istotne, jego wysoka wydajność została osiągnięta przy relatywnie niskich wymaganiach sprzętowych.
Z.ai pozycjonuje swój produkt jako „prawdziwie otwartą alternatywę” dla zamkniętych, autorskich systemów, które dominują na rynku. Model jest dostępny na otwartej licencji, co daje firmom większą kontrolę i transparentność. Jednak to właśnie koszty stanowią jego największą przewagę. Według oficjalnego cennika, koszt przetwarzania miliona tokenów (fragmentów słów) to zaledwie 11 centów za dane wejściowe i 28 centów za dane wyjściowe. Dla porównania, w przypadku konkurencyjnego modelu DeepSeek R1 koszt tokenów wyjściowych to 2,19 dolara, co pokazuje ogromny (wręcz niewiarygodny) skok w optymalizacji kosztowej.
Dynamiczny rozwój chińskich firm AI ma coraz większe znaczenie geopolityczne. Gdy na początku roku DeepSeek zaprezentował swoją wydajność, wywołało to chwilowe załamanie kursów akcji amerykańskich gigantów technologicznych. Sukcesy Z.ai, firmy założonej w 2019 roku, która zebrała już ponad 1,5 mld dolarów od inwestorów takich jak Alibaba i Tencent, również nie pozostały niezauważone. Firma została wymieniona przez OpenAI jako jeden z nielicznych na świecie konkurentów zdolnych do budowy rywalizujących modeli, a także trafiła do prestiżowego raportu Stanford University „AI Index Report 2025”. Jednocześnie ten szybki postęp wzbudził niepokój w Waszyngtonie – startup Z.ai został wpisany na listę podmiotów objętych amerykańskimi restrykcjami handlowymi.
Trening modelu DeepSeek nie kosztował 6 mln dolarów, lecz 1,3 miliarda dolarów – raport SemiAnalysis
#AI #chiny #DeepSeek #geopolityka #GLM45 #MixtureOfExperts #modelJęzykowy #modeleJęzykowe #news #openSource #sztucznaInteligencja #technologia #usa #ZAi #Zhipu
-
Nasłuchałem się od geopolityków o nadchodzącej konfrontacji z Chinami. Ta konfrontacja (może nawet wojna) z Zachodem ma być nieuchronna 😡 lub nawet się już zaczęła (!), a apogeum jest jeszcze przed nami i będzie ono straszne. 😨 Tymczasem dzisiaj zetknąłem się z głosem, który nie tylko tonuje te wizje lecz w zasadzie je trochę unieważnia. Chiny podobno zajmują się głównie swoimi wewnętrznymi sprawami i wychodzą na zewnątrz tylko na tyle, na ile jest to im potrzebne. Czyli raczej nie czeka nas przyszłość z Chinami jako USA Bis, które będą (podobnie jak dotychczas USA) starały się ustawiać inne państwa zgodnie ze swoim interesem w każdym zakątku na świecie.
Dla mnie to nawa perspektywa i bardzo ożywcza, więc polecam ten podcast.
Link 🔗: https://invidious.baczek.me/watch?v=veZuSAQbjM4
#Chiny #geopolityka #Didaskalia #podcast #audycja #wywiad #rozmowa #ŁukaszGacek #Gacek #sinolog #sinologia
-
💡 🇺🇦 🇵🇱 Oto sensowne wyjaśnienie, dlaczego władze Ukrainy upierają się, że #tranzyt zboża przez Polskę nie wystarczy i chcą, aby ukraińskie zboże było sprowadzane również na polski rynek: https://nitter.unixfox.eu/MielniczekB/status/1704754131594871114
To wyjaśnienie mi pasuje, bo opiera się na czymś więcej niż tylko:
- oburzenie
- nieufność do Ukrainy
- tłumaczenie wszystkiego wpływem Niemiec#Ukraina #zboże #import #importZboża #UkrainaPolska #PolskaUkraina #geopolityka #UE #UniaEuropejska #rolnictwo #żywność #pszenica #handelZbożem #handel #WTO #Zełeński #agrobiznes #oligarchia