home.social

#procesory — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #procesory, aggregated by home.social.

  1. Intel przygotowuje mobilną ofensywę. Układy Titan Lake rzucą wyzwanie AMD

    Rynek zaawansowanych procesorów dla komputerów przenośnych czeka w nadchodzących latach głębokie przetasowanie.

    Z najnowszych przecieków branżowych, uzupełniających wcześniejsze informacje na temat strategii produktowej Intela wynika, że firma opracowuje całkowicie nową architekturę układów mobilnych, która ma zniwelować dotychczasową przewagę konkurencji w segmencie zintegrowanych jednostek graficznych. Firma zamierza odejść od obecnych schematów projektowych, a w realizację planów zaangażowana jest bezpośrednio Nvidia.

    Wielki wyciek w Intelu. Czy tak wygląda plan na odzyskanie twarzy do 2028 roku?

    Koniec hybrydowego podziału i strategiczny sojusz

    Kluczowym elementem nowej strategii ma być zaplanowana na 2028 rok seria procesorów kodowo nazwana Titan Lake, tworzona wyłącznie z myślą o platformach mobilnych. Zgodnie z nieoficjalnymi harmonogramami architektura ta wprowadzi tak zwany zunifikowany rdzeń. Intel planuje całkowicie zrezygnować ze stosowanego dotychczas podziału na rdzenie wydajnościowe oraz energooszczędne, zastępując je uniwersalnymi jednostkami obliczeniowymi z rodziny Copper Shark. Najważniejszą zmianą z perspektywy wydajności sprzętowej ma być jednak scalenie procesora z modułem graficznym opracowanym przez inżynierów Nvidii.

    Zanim jednak nowa technologia zadebiutuje na rynku, Intel wdroży rozwiązania przejściowe. Jeszcze w tym roku na rynki trafią procesory stacjonarne Nova Lake, natomiast na rok 2027 przewidziana jest premiera mobilnej serii Razor Lake-AX. Układy te zachowają klasyczny podział architektoniczny rdzeni głównych, ale zostaną wyposażone w 32 graficzne rdzenie Xe3P. Oznacza to niemal trzykrotny wzrost liczby jednostek obliczeniowych GPU względem obecnie dostępnych na rynku procesorów z rodziny Panther Lake.

    Stagnacja w obozie AMD i rosnąca dominacja Apple

    Agresywna mapa drogowa Intela stanowi odpowiedź na chwilową stagnację technologiczną głównego rywala. Zaprezentowana w tym tygodniu seria procesorów Ryzen AI Max Pro 400 od AMD to w rzeczywistości jedynie marginalna aktualizacja ubiegłorocznych układów Strix Halo. Choć producent zastosował w nich nowszą mikroarchitekturę centralną Zen 5, to warstwa graficzna wciąż opiera się na starszej technologii RDNA 3.5.

    Brak głębszych innowacji jest weryfikowany przez niezależne pomiary oprogramowania testującego. Wyniki w środowisku 3DMark Steel Nomad wskazują, że układy Apple M5 Max stosowane w najnowszych 14-calowych MacBookach Pro osiągają rezultaty o blisko połowę wyższe niż maszyny napędzane flagowymi rozwiązaniami AMD. Sytuacja ta stwarza dla Intela dogodne okno na odzyskanie udziałów w rynku mobilnych stacji roboczych. Rywalizacja może jednak ponownie nabrać dynamiki w 2027 roku, kiedy to AMD planuje wdrożenie architektury graficznej RDNA 5, projektowanej równolegle z myślą o konsolach nowej generacji, takich jak PlayStation 6 oraz Xbox Project Helix.

    MacBook Pro M5 Max 18/40-core ze 128 GB RAM i 4 TB (early 2026) – unboxing, recenzja, benchmarki w Final Cut Pro, Lightroom, MacWhisper, LLM i innych

    #AMD #AppleM5Max #hardware #iMagazine #Intel #NovaLake #nvidia #procesory #RazorLake #TitanLake
  2. Intel przygotowuje mobilną ofensywę. Układy Titan Lake rzucą wyzwanie AMD

    Rynek zaawansowanych procesorów dla komputerów przenośnych czeka w nadchodzących latach głębokie przetasowanie.

    Z najnowszych przecieków branżowych, uzupełniających wcześniejsze informacje na temat strategii produktowej Intela wynika, że firma opracowuje całkowicie nową architekturę układów mobilnych, która ma zniwelować dotychczasową przewagę konkurencji w segmencie zintegrowanych jednostek graficznych. Firma zamierza odejść od obecnych schematów projektowych, a w realizację planów zaangażowana jest bezpośrednio Nvidia.

    Wielki wyciek w Intelu. Czy tak wygląda plan na odzyskanie twarzy do 2028 roku?

    Koniec hybrydowego podziału i strategiczny sojusz

    Kluczowym elementem nowej strategii ma być zaplanowana na 2028 rok seria procesorów kodowo nazwana Titan Lake, tworzona wyłącznie z myślą o platformach mobilnych. Zgodnie z nieoficjalnymi harmonogramami architektura ta wprowadzi tak zwany zunifikowany rdzeń. Intel planuje całkowicie zrezygnować ze stosowanego dotychczas podziału na rdzenie wydajnościowe oraz energooszczędne, zastępując je uniwersalnymi jednostkami obliczeniowymi z rodziny Copper Shark. Najważniejszą zmianą z perspektywy wydajności sprzętowej ma być jednak scalenie procesora z modułem graficznym opracowanym przez inżynierów Nvidii.

    Zanim jednak nowa technologia zadebiutuje na rynku, Intel wdroży rozwiązania przejściowe. Jeszcze w tym roku na rynki trafią procesory stacjonarne Nova Lake, natomiast na rok 2027 przewidziana jest premiera mobilnej serii Razor Lake-AX. Układy te zachowają klasyczny podział architektoniczny rdzeni głównych, ale zostaną wyposażone w 32 graficzne rdzenie Xe3P. Oznacza to niemal trzykrotny wzrost liczby jednostek obliczeniowych GPU względem obecnie dostępnych na rynku procesorów z rodziny Panther Lake.

    Stagnacja w obozie AMD i rosnąca dominacja Apple

    Agresywna mapa drogowa Intela stanowi odpowiedź na chwilową stagnację technologiczną głównego rywala. Zaprezentowana w tym tygodniu seria procesorów Ryzen AI Max Pro 400 od AMD to w rzeczywistości jedynie marginalna aktualizacja ubiegłorocznych układów Strix Halo. Choć producent zastosował w nich nowszą mikroarchitekturę centralną Zen 5, to warstwa graficzna wciąż opiera się na starszej technologii RDNA 3.5.

    Brak głębszych innowacji jest weryfikowany przez niezależne pomiary oprogramowania testującego. Wyniki w środowisku 3DMark Steel Nomad wskazują, że układy Apple M5 Max stosowane w najnowszych 14-calowych MacBookach Pro osiągają rezultaty o blisko połowę wyższe niż maszyny napędzane flagowymi rozwiązaniami AMD. Sytuacja ta stwarza dla Intela dogodne okno na odzyskanie udziałów w rynku mobilnych stacji roboczych. Rywalizacja może jednak ponownie nabrać dynamiki w 2027 roku, kiedy to AMD planuje wdrożenie architektury graficznej RDNA 5, projektowanej równolegle z myślą o konsolach nowej generacji, takich jak PlayStation 6 oraz Xbox Project Helix.

    MacBook Pro M5 Max 18/40-core ze 128 GB RAM i 4 TB (early 2026) – unboxing, recenzja, benchmarki w Final Cut Pro, Lightroom, MacWhisper, LLM i innych

    #AMD #AppleM5Max #hardware #iMagazine #Intel #NovaLake #nvidia #procesory #RazorLake #TitanLake
  3. Alibaba zmienia reguły gry. Nowy procesor Zhenwu M890 zaprojektowano specjalnie dla agentów AI

    Chiński gigant technologiczny Alibaba zaprezentował autorski procesor nowej generacji przeznaczony do akceleracji sztucznej inteligencji – Zhenwu M890.

    Układ opracowany przez zależną spółkę półprzewodnikową T-Head nie jest jedynie próbą załatania luki po zablokowanych przez USA dostawach od Nvidii. Projekt reprezentuje głęboką zmianę paradygmatu inżynieryjnego. Alibaba jako pierwsza na świecie stworzyła architekturę zoptymalizowaną stricte pod kątem obsługi autonomicznych agentów AI, a nie tylko klasycznego wnioskowania (inference).

    Architektura skrojona pod autonomiczną pracę

    Zhenwu M890 dostarcza trzykrotnie wyższą wydajność od swojego poprzednika (modelu 810E), jednak to nie surowa moc obliczeniowa jest tu kluczowa, a specyfika architektury. Klasyczne układy AI są projektowane pod szybkie przetwarzanie pojedynczych zapytań. Agenty AI – czyli systemy wykonujące złożone, wieloetapowe zadania bez udziału człowieka – mają zupełnie inny profil obciążenia.

    Wymagają one gigantycznej przepustowości pamięci podręcznej do utrzymywania bardzo długich kontekstów (long-running context) oraz ekstremalnie szybkiej komunikacji między procesorami w czasie rzeczywistym, gdy jeden agent koordynuje pracę kilku innych modeli. Zhenwu M890 został zaprojektowany właśnie wokół tych wąskich gardeł. Dla klientów biznesowych nowe układy będą dostarczane w ramach platformy chmurowej Alibaba Cloud (Bailian) w gotowych szafach serwerowych Panjiu AL128, mieszczących aż 128 akceleratorów M890 w jednym racku.

    Chatboty to przeżytek. Alibaba udostępnia za darmo AI dla robotów i wchodzi do gry o biliony dolarów

    Cykl technologiczny w stylu Nvidii i 53 miliardy dolarów budżetu

    Prezentacji procesora towarzyszyło ogłoszenie wieloletniej, agresywnej mapy drogowej rozwoju krzemu, która ma bezpośrednio rzucić wyzwanie amerykańskiej konkurencji. Alibaba zamierza wdrożyć rygorystyczny cykl wydawniczy wzorowany na strategii „tick-tock” stosowanej przez Nvidię:

    • Zhenwu M890: debiut rynkowy (maj 2026 r.).
    • Zhenwu V900: planowana premiera w trzecim kwartale 2027 roku (kolejny 3-krotny wzrost wydajności).
    • Zhenwu J900: planowana premiera w trzecim kwartale 2028 roku.

    Zaplecze finansowe dla tego projektu jest potężne. W ubiegłym roku Alibaba ogłosiła swój największy w historii program inwestycyjny, deklarując przekazanie ponad 380 miliardów juanów (ok. 53 miliardów dolarów) w ciągu trzech lat na rozwój infrastruktury chmurowej i autorskich półprzewodników. Co ważne, T-Head nie jest projektem laboratoryjnym – spółka dostarczyła już na chiński rynek ponad 560 000 sztuk procesorów poprzednich generacji, które działają u ponad 400 klientów z 20 branż (w tym u producentów samochodów i w sektorze finansowym).

    Zamknięta pętla: krzem, model i chmura

    Równolegle z premierą sprzętową, Alibaba zaprezentowała swój najnowszy, flagowy model językowy – Qwen 3.7-Max. Został on inżynieryjnie dostrojony do zaawansowanego programowania oraz długofalowych zadań agentowych. Producent podał unikalną specyfikację: model potrafi działać w pełnej autonomii bez przerwy przez 35 godzin bez jakiegokolwiek spadku wydajności czy degradacji kontekstu.

    Wydanie procesora i modelu zoptymalizowanych pod to samo niszowe obciążenie tego samego dnia to pokaz budowania w pełni zintegrowanego, zamkniętego ekosystemu. Alibaba zamyka pętlę rynkową: posiada własny krzem (T-Head), własny model (Qwen) oraz własną infrastrukturę dostaw (Bailian Cloud). Taka strategia pozwala chińskim przedsiębiorstwom na całkowite uniezależnienie się od zewnętrznych dostawców i technologii z USA.

    #agentyAI #Alibaba #chiny #chmura #hardware #iMagazine #procesory #Qwen37Max #sztucznaInteligencja #THead #ZhenwuM890
  4. Alibaba zmienia reguły gry. Nowy procesor Zhenwu M890 zaprojektowano specjalnie dla agentów AI

    Chiński gigant technologiczny Alibaba zaprezentował autorski procesor nowej generacji przeznaczony do akceleracji sztucznej inteligencji – Zhenwu M890.

    Układ opracowany przez zależną spółkę półprzewodnikową T-Head nie jest jedynie próbą załatania luki po zablokowanych przez USA dostawach od Nvidii. Projekt reprezentuje głęboką zmianę paradygmatu inżynieryjnego. Alibaba jako pierwsza na świecie stworzyła architekturę zoptymalizowaną stricte pod kątem obsługi autonomicznych agentów AI, a nie tylko klasycznego wnioskowania (inference).

    Architektura skrojona pod autonomiczną pracę

    Zhenwu M890 dostarcza trzykrotnie wyższą wydajność od swojego poprzednika (modelu 810E), jednak to nie surowa moc obliczeniowa jest tu kluczowa, a specyfika architektury. Klasyczne układy AI są projektowane pod szybkie przetwarzanie pojedynczych zapytań. Agenty AI – czyli systemy wykonujące złożone, wieloetapowe zadania bez udziału człowieka – mają zupełnie inny profil obciążenia.

    Wymagają one gigantycznej przepustowości pamięci podręcznej do utrzymywania bardzo długich kontekstów (long-running context) oraz ekstremalnie szybkiej komunikacji między procesorami w czasie rzeczywistym, gdy jeden agent koordynuje pracę kilku innych modeli. Zhenwu M890 został zaprojektowany właśnie wokół tych wąskich gardeł. Dla klientów biznesowych nowe układy będą dostarczane w ramach platformy chmurowej Alibaba Cloud (Bailian) w gotowych szafach serwerowych Panjiu AL128, mieszczących aż 128 akceleratorów M890 w jednym racku.

    Chatboty to przeżytek. Alibaba udostępnia za darmo AI dla robotów i wchodzi do gry o biliony dolarów

    Cykl technologiczny w stylu Nvidii i 53 miliardy dolarów budżetu

    Prezentacji procesora towarzyszyło ogłoszenie wieloletniej, agresywnej mapy drogowej rozwoju krzemu, która ma bezpośrednio rzucić wyzwanie amerykańskiej konkurencji. Alibaba zamierza wdrożyć rygorystyczny cykl wydawniczy wzorowany na strategii „tick-tock” stosowanej przez Nvidię:

    • Zhenwu M890: debiut rynkowy (maj 2026 r.).
    • Zhenwu V900: planowana premiera w trzecim kwartale 2027 roku (kolejny 3-krotny wzrost wydajności).
    • Zhenwu J900: planowana premiera w trzecim kwartale 2028 roku.

    Zaplecze finansowe dla tego projektu jest potężne. W ubiegłym roku Alibaba ogłosiła swój największy w historii program inwestycyjny, deklarując przekazanie ponad 380 miliardów juanów (ok. 53 miliardów dolarów) w ciągu trzech lat na rozwój infrastruktury chmurowej i autorskich półprzewodników. Co ważne, T-Head nie jest projektem laboratoryjnym – spółka dostarczyła już na chiński rynek ponad 560 000 sztuk procesorów poprzednich generacji, które działają u ponad 400 klientów z 20 branż (w tym u producentów samochodów i w sektorze finansowym).

    Zamknięta pętla: krzem, model i chmura

    Równolegle z premierą sprzętową, Alibaba zaprezentowała swój najnowszy, flagowy model językowy – Qwen 3.7-Max. Został on inżynieryjnie dostrojony do zaawansowanego programowania oraz długofalowych zadań agentowych. Producent podał unikalną specyfikację: model potrafi działać w pełnej autonomii bez przerwy przez 35 godzin bez jakiegokolwiek spadku wydajności czy degradacji kontekstu.

    Wydanie procesora i modelu zoptymalizowanych pod to samo niszowe obciążenie tego samego dnia to pokaz budowania w pełni zintegrowanego, zamkniętego ekosystemu. Alibaba zamyka pętlę rynkową: posiada własny krzem (T-Head), własny model (Qwen) oraz własną infrastrukturę dostaw (Bailian Cloud). Taka strategia pozwala chińskim przedsiębiorstwom na całkowite uniezależnienie się od zewnętrznych dostawców i technologii z USA.

    #agentyAI #Alibaba #chiny #chmura #hardware #iMagazine #procesory #Qwen37Max #sztucznaInteligencja #THead #ZhenwuM890
  5. Naukowcy nauczyli kubity poruszać się po procesorze

    Aby komputery kwantowe w końcu wyszły z fazy eksperymentów i stały się urządzeniami użytecznymi komercyjnie, inżynierowie muszą pokonać problem logistyczny.

    Do tej pory branża była rozdarta między dwoma światami: systemami, które można dość łatwo produkować na masową skalę, ale które są całkowicie sztywne w konfiguracji, oraz elastycznymi architekturami opartymi na swobodnych atomach, których obsługa przypomina jednak sprzętowy koszmar. Nowe badania publikowane na łamach Nature udowadniają, że nie musimy iść na kompromis i wybierać między skalowalnością a elastycznością.

    Kwantowe miasto bez ulic

    Aby zrozumieć wagę tego odkrycia, trzeba spojrzeć na to, jak buduje się dzisiejsze procesory kwantowe. Wiodące na rynku układy elektroniczne oparte na tzw. kropkach kwantowych (wykorzystujących spin pojedynczego elektronu) można wytwarzać przy użyciu procesów bliskich klasycznej produkcji chipów. Mają one jednak gigantyczną wadę: po opuszczeniu fabryki, układ ścieżek między kubitami jest sztywny.

    Ponieważ stany kwantowe są niezwykle kruche, wymusza to na inżynierach zamykanie się w jednej, wybranej architekturze korekcji błędów na bardzo wczesnym etapie projektowania. Komputer staje się w ten sposób swego rodzaju cyfrowym miastem, w którym nie da się już wybudować ani jednej nowej ulicy, nawet jeśli nagle powstanie na nią ogromne zapotrzebowanie.

    Teleportacja w chipie

    Odpowiedzią na ten problem jest praca badaczy z Delft University of Technology i startupu QuTech. Zamiast budować zajmujące całe pomieszczenia, skomplikowane systemy laserowe do łapania pojedynczych jonów, zespół udowodnił, że da się fizycznie przesuwać spin elektronu pomiędzy poszczególnymi kropkami kwantowymi prosto na twardym chipie, i to bez utraty tej najcenniejszej, kwantowej informacji.

    Podczas testów udało się splątać oddalone stany z 99-procentową skutecznością, udowadniając przy tym, że takie rozwiązanie wspiera klasyczną, kwantową teleportację danych. To tak, jakby inżynierowie nagle znaleźli sposób na poprowadzenie bezbłędnej linii metra wewnątrz dotychczas całkowicie zablokowanej struktury.

    Bilet do masowej produkcji

    Wizja roztaczana przez badaczy z Holandii brzmi fascynująco i stanowi rzadki przypadek, w którym fizyka kwantowa spotyka się z pragmatyzmem. Zamiast upychać wszystkie operacje w jednym miejscu, przyszłe procesory kwantowe mogłyby posiadać dedykowane „strefy magazynowe” dla uśpionych kubitów oraz „strefy interakcji”. Kiedy algorytm wymagałby konkretnych obliczeń, informacje byłyby przepychane po specjalnych, wbudowanych w procesor torach.

    Cisco pokazuje przełącznik, który połączy przyszły internet kwantowy. W dodatku działa w temperaturze pokojowej

    Oczywiście, zanim technologia ta dogoni zaawansowaniem systemy wykorzystywane dziś przez gigantów pokroju Google czy IBM, miną lata. Jednak samo udowodnienie, że jesteśmy w stanie tchnąć mobilność w struktury produkowane masowymi metodami, to duży krok w stronę momentu, w którym komputery kwantowe w końcu wyjdą z laboratoriów i zaczną zarabiać na siebie w komercyjnych serwerowniach. Zainteresowanych pogłębieniem tematu we własnym zakresie, odsyłamy do źródła w Nature.

    #DelftUniversity #hardware #iMagazine #komputeryKwantowe #kropkiKwantowe #Nauka #procesory #QuTech #technologieKwantowe
  6. Naukowcy nauczyli kubity poruszać się po procesorze

    Aby komputery kwantowe w końcu wyszły z fazy eksperymentów i stały się urządzeniami użytecznymi komercyjnie, inżynierowie muszą pokonać problem logistyczny.

    Do tej pory branża była rozdarta między dwoma światami: systemami, które można dość łatwo produkować na masową skalę, ale które są całkowicie sztywne w konfiguracji, oraz elastycznymi architekturami opartymi na swobodnych atomach, których obsługa przypomina jednak sprzętowy koszmar. Nowe badania publikowane na łamach Nature udowadniają, że nie musimy iść na kompromis i wybierać między skalowalnością a elastycznością.

    Kwantowe miasto bez ulic

    Aby zrozumieć wagę tego odkrycia, trzeba spojrzeć na to, jak buduje się dzisiejsze procesory kwantowe. Wiodące na rynku układy elektroniczne oparte na tzw. kropkach kwantowych (wykorzystujących spin pojedynczego elektronu) można wytwarzać przy użyciu procesów bliskich klasycznej produkcji chipów. Mają one jednak gigantyczną wadę: po opuszczeniu fabryki, układ ścieżek między kubitami jest sztywny.

    Ponieważ stany kwantowe są niezwykle kruche, wymusza to na inżynierach zamykanie się w jednej, wybranej architekturze korekcji błędów na bardzo wczesnym etapie projektowania. Komputer staje się w ten sposób swego rodzaju cyfrowym miastem, w którym nie da się już wybudować ani jednej nowej ulicy, nawet jeśli nagle powstanie na nią ogromne zapotrzebowanie.

    Teleportacja w chipie

    Odpowiedzią na ten problem jest praca badaczy z Delft University of Technology i startupu QuTech. Zamiast budować zajmujące całe pomieszczenia, skomplikowane systemy laserowe do łapania pojedynczych jonów, zespół udowodnił, że da się fizycznie przesuwać spin elektronu pomiędzy poszczególnymi kropkami kwantowymi prosto na twardym chipie, i to bez utraty tej najcenniejszej, kwantowej informacji.

    Podczas testów udało się splątać oddalone stany z 99-procentową skutecznością, udowadniając przy tym, że takie rozwiązanie wspiera klasyczną, kwantową teleportację danych. To tak, jakby inżynierowie nagle znaleźli sposób na poprowadzenie bezbłędnej linii metra wewnątrz dotychczas całkowicie zablokowanej struktury.

    Bilet do masowej produkcji

    Wizja roztaczana przez badaczy z Holandii brzmi fascynująco i stanowi rzadki przypadek, w którym fizyka kwantowa spotyka się z pragmatyzmem. Zamiast upychać wszystkie operacje w jednym miejscu, przyszłe procesory kwantowe mogłyby posiadać dedykowane „strefy magazynowe” dla uśpionych kubitów oraz „strefy interakcji”. Kiedy algorytm wymagałby konkretnych obliczeń, informacje byłyby przepychane po specjalnych, wbudowanych w procesor torach.

    Cisco pokazuje przełącznik, który połączy przyszły internet kwantowy. W dodatku działa w temperaturze pokojowej

    Oczywiście, zanim technologia ta dogoni zaawansowaniem systemy wykorzystywane dziś przez gigantów pokroju Google czy IBM, miną lata. Jednak samo udowodnienie, że jesteśmy w stanie tchnąć mobilność w struktury produkowane masowymi metodami, to duży krok w stronę momentu, w którym komputery kwantowe w końcu wyjdą z laboratoriów i zaczną zarabiać na siebie w komercyjnych serwerowniach. Zainteresowanych pogłębieniem tematu we własnym zakresie, odsyłamy do źródła w Nature.

    #DelftUniversity #hardware #iMagazine #komputeryKwantowe #kropkiKwantowe #Nauka #procesory #QuTech #technologieKwantowe
  7. Naukowcy nauczyli kubity poruszać się po procesorze

    Aby komputery kwantowe w końcu wyszły z fazy eksperymentów i stały się urządzeniami użytecznymi komercyjnie, inżynierowie muszą pokonać problem logistyczny.

    Do tej pory branża była rozdarta między dwoma światami: systemami, które można dość łatwo produkować na masową skalę, ale które są całkowicie sztywne w konfiguracji, oraz elastycznymi architekturami opartymi na swobodnych atomach, których obsługa przypomina jednak sprzętowy koszmar. Nowe badania publikowane na łamach Nature udowadniają, że nie musimy iść na kompromis i wybierać między skalowalnością a elastycznością.

    Kwantowe miasto bez ulic

    Aby zrozumieć wagę tego odkrycia, trzeba spojrzeć na to, jak buduje się dzisiejsze procesory kwantowe. Wiodące na rynku układy elektroniczne oparte na tzw. kropkach kwantowych (wykorzystujących spin pojedynczego elektronu) można wytwarzać przy użyciu procesów bliskich klasycznej produkcji chipów. Mają one jednak gigantyczną wadę: po opuszczeniu fabryki, układ ścieżek między kubitami jest sztywny.

    Ponieważ stany kwantowe są niezwykle kruche, wymusza to na inżynierach zamykanie się w jednej, wybranej architekturze korekcji błędów na bardzo wczesnym etapie projektowania. Komputer staje się w ten sposób swego rodzaju cyfrowym miastem, w którym nie da się już wybudować ani jednej nowej ulicy, nawet jeśli nagle powstanie na nią ogromne zapotrzebowanie.

    Teleportacja w chipie

    Odpowiedzią na ten problem jest praca badaczy z Delft University of Technology i startupu QuTech. Zamiast budować zajmujące całe pomieszczenia, skomplikowane systemy laserowe do łapania pojedynczych jonów, zespół udowodnił, że da się fizycznie przesuwać spin elektronu pomiędzy poszczególnymi kropkami kwantowymi prosto na twardym chipie, i to bez utraty tej najcenniejszej, kwantowej informacji.

    Podczas testów udało się splątać oddalone stany z 99-procentową skutecznością, udowadniając przy tym, że takie rozwiązanie wspiera klasyczną, kwantową teleportację danych. To tak, jakby inżynierowie nagle znaleźli sposób na poprowadzenie bezbłędnej linii metra wewnątrz dotychczas całkowicie zablokowanej struktury.

    Bilet do masowej produkcji

    Wizja roztaczana przez badaczy z Holandii brzmi fascynująco i stanowi rzadki przypadek, w którym fizyka kwantowa spotyka się z pragmatyzmem. Zamiast upychać wszystkie operacje w jednym miejscu, przyszłe procesory kwantowe mogłyby posiadać dedykowane „strefy magazynowe” dla uśpionych kubitów oraz „strefy interakcji”. Kiedy algorytm wymagałby konkretnych obliczeń, informacje byłyby przepychane po specjalnych, wbudowanych w procesor torach.

    Cisco pokazuje przełącznik, który połączy przyszły internet kwantowy. W dodatku działa w temperaturze pokojowej

    Oczywiście, zanim technologia ta dogoni zaawansowaniem systemy wykorzystywane dziś przez gigantów pokroju Google czy IBM, miną lata. Jednak samo udowodnienie, że jesteśmy w stanie tchnąć mobilność w struktury produkowane masowymi metodami, to duży krok w stronę momentu, w którym komputery kwantowe w końcu wyjdą z laboratoriów i zaczną zarabiać na siebie w komercyjnych serwerowniach. Zainteresowanych pogłębieniem tematu we własnym zakresie, odsyłamy do źródła w Nature.

    #DelftUniversity #hardware #iMagazine #komputeryKwantowe #kropkiKwantowe #Nauka #procesory #QuTech #technologieKwantowe
  8. Naukowcy nauczyli kubity poruszać się po procesorze

    Aby komputery kwantowe w końcu wyszły z fazy eksperymentów i stały się urządzeniami użytecznymi komercyjnie, inżynierowie muszą pokonać problem logistyczny.

    Do tej pory branża była rozdarta między dwoma światami: systemami, które można dość łatwo produkować na masową skalę, ale które są całkowicie sztywne w konfiguracji, oraz elastycznymi architekturami opartymi na swobodnych atomach, których obsługa przypomina jednak sprzętowy koszmar. Nowe badania publikowane na łamach Nature udowadniają, że nie musimy iść na kompromis i wybierać między skalowalnością a elastycznością.

    Kwantowe miasto bez ulic

    Aby zrozumieć wagę tego odkrycia, trzeba spojrzeć na to, jak buduje się dzisiejsze procesory kwantowe. Wiodące na rynku układy elektroniczne oparte na tzw. kropkach kwantowych (wykorzystujących spin pojedynczego elektronu) można wytwarzać przy użyciu procesów bliskich klasycznej produkcji chipów. Mają one jednak gigantyczną wadę: po opuszczeniu fabryki, układ ścieżek między kubitami jest sztywny.

    Ponieważ stany kwantowe są niezwykle kruche, wymusza to na inżynierach zamykanie się w jednej, wybranej architekturze korekcji błędów na bardzo wczesnym etapie projektowania. Komputer staje się w ten sposób swego rodzaju cyfrowym miastem, w którym nie da się już wybudować ani jednej nowej ulicy, nawet jeśli nagle powstanie na nią ogromne zapotrzebowanie.

    Teleportacja w chipie

    Odpowiedzią na ten problem jest praca badaczy z Delft University of Technology i startupu QuTech. Zamiast budować zajmujące całe pomieszczenia, skomplikowane systemy laserowe do łapania pojedynczych jonów, zespół udowodnił, że da się fizycznie przesuwać spin elektronu pomiędzy poszczególnymi kropkami kwantowymi prosto na twardym chipie, i to bez utraty tej najcenniejszej, kwantowej informacji.

    Podczas testów udało się splątać oddalone stany z 99-procentową skutecznością, udowadniając przy tym, że takie rozwiązanie wspiera klasyczną, kwantową teleportację danych. To tak, jakby inżynierowie nagle znaleźli sposób na poprowadzenie bezbłędnej linii metra wewnątrz dotychczas całkowicie zablokowanej struktury.

    Bilet do masowej produkcji

    Wizja roztaczana przez badaczy z Holandii brzmi fascynująco i stanowi rzadki przypadek, w którym fizyka kwantowa spotyka się z pragmatyzmem. Zamiast upychać wszystkie operacje w jednym miejscu, przyszłe procesory kwantowe mogłyby posiadać dedykowane „strefy magazynowe” dla uśpionych kubitów oraz „strefy interakcji”. Kiedy algorytm wymagałby konkretnych obliczeń, informacje byłyby przepychane po specjalnych, wbudowanych w procesor torach.

    Cisco pokazuje przełącznik, który połączy przyszły internet kwantowy. W dodatku działa w temperaturze pokojowej

    Oczywiście, zanim technologia ta dogoni zaawansowaniem systemy wykorzystywane dziś przez gigantów pokroju Google czy IBM, miną lata. Jednak samo udowodnienie, że jesteśmy w stanie tchnąć mobilność w struktury produkowane masowymi metodami, to duży krok w stronę momentu, w którym komputery kwantowe w końcu wyjdą z laboratoriów i zaczną zarabiać na siebie w komercyjnych serwerowniach. Zainteresowanych pogłębieniem tematu we własnym zakresie, odsyłamy do źródła w Nature.

    #DelftUniversity #hardware #iMagazine #komputeryKwantowe #kropkiKwantowe #Nauka #procesory #QuTech #technologieKwantowe
  9. Naukowcy nauczyli kubity poruszać się po procesorze

    Aby komputery kwantowe w końcu wyszły z fazy eksperymentów i stały się urządzeniami użytecznymi komercyjnie, inżynierowie muszą pokonać problem logistyczny.

    Do tej pory branża była rozdarta między dwoma światami: systemami, które można dość łatwo produkować na masową skalę, ale które są całkowicie sztywne w konfiguracji, oraz elastycznymi architekturami opartymi na swobodnych atomach, których obsługa przypomina jednak sprzętowy koszmar. Nowe badania publikowane na łamach Nature udowadniają, że nie musimy iść na kompromis i wybierać między skalowalnością a elastycznością.

    Kwantowe miasto bez ulic

    Aby zrozumieć wagę tego odkrycia, trzeba spojrzeć na to, jak buduje się dzisiejsze procesory kwantowe. Wiodące na rynku układy elektroniczne oparte na tzw. kropkach kwantowych (wykorzystujących spin pojedynczego elektronu) można wytwarzać przy użyciu procesów bliskich klasycznej produkcji chipów. Mają one jednak gigantyczną wadę: po opuszczeniu fabryki, układ ścieżek między kubitami jest sztywny.

    Ponieważ stany kwantowe są niezwykle kruche, wymusza to na inżynierach zamykanie się w jednej, wybranej architekturze korekcji błędów na bardzo wczesnym etapie projektowania. Komputer staje się w ten sposób swego rodzaju cyfrowym miastem, w którym nie da się już wybudować ani jednej nowej ulicy, nawet jeśli nagle powstanie na nią ogromne zapotrzebowanie.

    Teleportacja w chipie

    Odpowiedzią na ten problem jest praca badaczy z Delft University of Technology i startupu QuTech. Zamiast budować zajmujące całe pomieszczenia, skomplikowane systemy laserowe do łapania pojedynczych jonów, zespół udowodnił, że da się fizycznie przesuwać spin elektronu pomiędzy poszczególnymi kropkami kwantowymi prosto na twardym chipie, i to bez utraty tej najcenniejszej, kwantowej informacji.

    Podczas testów udało się splątać oddalone stany z 99-procentową skutecznością, udowadniając przy tym, że takie rozwiązanie wspiera klasyczną, kwantową teleportację danych. To tak, jakby inżynierowie nagle znaleźli sposób na poprowadzenie bezbłędnej linii metra wewnątrz dotychczas całkowicie zablokowanej struktury.

    Bilet do masowej produkcji

    Wizja roztaczana przez badaczy z Holandii brzmi fascynująco i stanowi rzadki przypadek, w którym fizyka kwantowa spotyka się z pragmatyzmem. Zamiast upychać wszystkie operacje w jednym miejscu, przyszłe procesory kwantowe mogłyby posiadać dedykowane „strefy magazynowe” dla uśpionych kubitów oraz „strefy interakcji”. Kiedy algorytm wymagałby konkretnych obliczeń, informacje byłyby przepychane po specjalnych, wbudowanych w procesor torach.

    Cisco pokazuje przełącznik, który połączy przyszły internet kwantowy. W dodatku działa w temperaturze pokojowej

    Oczywiście, zanim technologia ta dogoni zaawansowaniem systemy wykorzystywane dziś przez gigantów pokroju Google czy IBM, miną lata. Jednak samo udowodnienie, że jesteśmy w stanie tchnąć mobilność w struktury produkowane masowymi metodami, to duży krok w stronę momentu, w którym komputery kwantowe w końcu wyjdą z laboratoriów i zaczną zarabiać na siebie w komercyjnych serwerowniach. Zainteresowanych pogłębieniem tematu we własnym zakresie, odsyłamy do źródła w Nature.

    #DelftUniversity #hardware #iMagazine #komputeryKwantowe #kropkiKwantowe #Nauka #procesory #QuTech #technologieKwantowe
  10. Apple i Intel znów razem? „Stary wróg” może produkować układy Apple Silicon

    Historia zatoczyła koło w najbardziej nieoczekiwany sposób.

    Według najnowszych doniesień, Apple i Intel zawarły wstępne porozumienie, na mocy którego fabryki Intela miałyby produkować procesory zaprojektowane w Cupertino. Jeśli umowa dojdzie do skutku, Intel dołączy do elitarnego grona dostawców, takich jak TSMC czy Samsung, stając się de facto „manufakturą” dla układów Apple Silicon.

    Dlaczego Apple wraca do Intela?

    Odpowiedź jest krótka: TSMC nie wyrabia. Tajwański gigant, który do tej pory był wyłącznym producentem chipów Apple, padł ofiarą własnego sukcesu i boomu na sztuczną inteligencję.

    Moce przerobowe TSMC są obecnie blokowane przez gigantyczne zamówienia od Nvidii na układy do serwerów AI. Ponadto Tim Cook przyznał ostatnio, że dostępność najnowszych iPhone’ów była ograniczona właśnie przez braki w dostawach układów A19 z Tajwanu.

    W tej sytuacji Apple potrzebuje dywersyfikacji. Intel, pod nowym dowództwem Lip-Bu Tana, desperacko szuka dużych klientów dla swoich najnowocześniejszych linii produkcyjnych (węzły 18A oraz nadchodzące 14A).

    Co Intel będzie produkował dla Apple?

    Nie spodziewajcie się, że najpotężniejsze układy M5 Ultra czy procesory do iPhone’ów Pro od razu wyjadą z fabryk Intela. Według przecieków, Apple planuje zacząć od „bezpiecznego pułapu”:

    • Tanie procesory M-series: Intel miałby wytwarzać układy do podstawowych modeli iPadów oraz komputerów z niższej półki.
    • MacBook Neo na celowniku: to idealny kandydat. Skoro Neo ma być maszyną masową i tanią, przeniesienie produkcji jego układów do Intela pozwoliłoby odciążyć TSMC, które mogłoby się skupić na „wyścigu zbrojeń” w modelach Pro i Max.

    Ironia losu

    Przypomnijmy: Apple porzuciło Intela w 2020 roku, mając dość wiecznych opóźnień, problemów z przegrzewaniem się procesorów i braku innowacji. Przejście na własną architekturę ARM było dla giganta z Cupertino wyzwoleniem.

    Dziś sytuacja jest zgoła inna. Intel nie dostarcza już własnej, kulejącej architektury, ale oferuje swoje fabryki. Dla Apple to układ idealny: zachowują pełną kontrolę nad udanym projektem Apple Silicon, jednocześnie zyskując mocne zaplecze produkcyjne na terenie USA, co ma też ogromne znaczenie polityczne i logistyczne.

    #Apple #AppleSilicon #iMagazine #Intel #LipBuTan #MSeries #MacbookNeo #procesory #technologia #TSMC
  11. Apple i Intel znów razem? „Stary wróg” może produkować układy Apple Silicon

    Historia zatoczyła koło w najbardziej nieoczekiwany sposób.

    Według najnowszych doniesień, Apple i Intel zawarły wstępne porozumienie, na mocy którego fabryki Intela miałyby produkować procesory zaprojektowane w Cupertino. Jeśli umowa dojdzie do skutku, Intel dołączy do elitarnego grona dostawców, takich jak TSMC czy Samsung, stając się de facto „manufakturą” dla układów Apple Silicon.

    Dlaczego Apple wraca do Intela?

    Odpowiedź jest krótka: TSMC nie wyrabia. Tajwański gigant, który do tej pory był wyłącznym producentem chipów Apple, padł ofiarą własnego sukcesu i boomu na sztuczną inteligencję.

    Moce przerobowe TSMC są obecnie blokowane przez gigantyczne zamówienia od Nvidii na układy do serwerów AI. Ponadto Tim Cook przyznał ostatnio, że dostępność najnowszych iPhone’ów była ograniczona właśnie przez braki w dostawach układów A19 z Tajwanu.

    W tej sytuacji Apple potrzebuje dywersyfikacji. Intel, pod nowym dowództwem Lip-Bu Tana, desperacko szuka dużych klientów dla swoich najnowocześniejszych linii produkcyjnych (węzły 18A oraz nadchodzące 14A).

    Co Intel będzie produkował dla Apple?

    Nie spodziewajcie się, że najpotężniejsze układy M5 Ultra czy procesory do iPhone’ów Pro od razu wyjadą z fabryk Intela. Według przecieków, Apple planuje zacząć od „bezpiecznego pułapu”:

    • Tanie procesory M-series: Intel miałby wytwarzać układy do podstawowych modeli iPadów oraz komputerów z niższej półki.
    • MacBook Neo na celowniku: to idealny kandydat. Skoro Neo ma być maszyną masową i tanią, przeniesienie produkcji jego układów do Intela pozwoliłoby odciążyć TSMC, które mogłoby się skupić na „wyścigu zbrojeń” w modelach Pro i Max.

    Ironia losu

    Przypomnijmy: Apple porzuciło Intela w 2020 roku, mając dość wiecznych opóźnień, problemów z przegrzewaniem się procesorów i braku innowacji. Przejście na własną architekturę ARM było dla giganta z Cupertino wyzwoleniem.

    Dziś sytuacja jest zgoła inna. Intel nie dostarcza już własnej, kulejącej architektury, ale oferuje swoje fabryki. Dla Apple to układ idealny: zachowują pełną kontrolę nad udanym projektem Apple Silicon, jednocześnie zyskując mocne zaplecze produkcyjne na terenie USA, co ma też ogromne znaczenie polityczne i logistyczne.

    #Apple #AppleSilicon #iMagazine #Intel #LipBuTan #MSeries #MacbookNeo #procesory #technologia #TSMC
  12. Apple i Intel znów razem? „Stary wróg” może produkować układy Apple Silicon

    Historia zatoczyła koło w najbardziej nieoczekiwany sposób.

    Według najnowszych doniesień, Apple i Intel zawarły wstępne porozumienie, na mocy którego fabryki Intela miałyby produkować procesory zaprojektowane w Cupertino. Jeśli umowa dojdzie do skutku, Intel dołączy do elitarnego grona dostawców, takich jak TSMC czy Samsung, stając się de facto „manufakturą” dla układów Apple Silicon.

    Dlaczego Apple wraca do Intela?

    Odpowiedź jest krótka: TSMC nie wyrabia. Tajwański gigant, który do tej pory był wyłącznym producentem chipów Apple, padł ofiarą własnego sukcesu i boomu na sztuczną inteligencję.

    Moce przerobowe TSMC są obecnie blokowane przez gigantyczne zamówienia od Nvidii na układy do serwerów AI. Ponadto Tim Cook przyznał ostatnio, że dostępność najnowszych iPhone’ów była ograniczona właśnie przez braki w dostawach układów A19 z Tajwanu.

    W tej sytuacji Apple potrzebuje dywersyfikacji. Intel, pod nowym dowództwem Lip-Bu Tana, desperacko szuka dużych klientów dla swoich najnowocześniejszych linii produkcyjnych (węzły 18A oraz nadchodzące 14A).

    Co Intel będzie produkował dla Apple?

    Nie spodziewajcie się, że najpotężniejsze układy M5 Ultra czy procesory do iPhone’ów Pro od razu wyjadą z fabryk Intela. Według przecieków, Apple planuje zacząć od „bezpiecznego pułapu”:

    • Tanie procesory M-series: Intel miałby wytwarzać układy do podstawowych modeli iPadów oraz komputerów z niższej półki.
    • MacBook Neo na celowniku: to idealny kandydat. Skoro Neo ma być maszyną masową i tanią, przeniesienie produkcji jego układów do Intela pozwoliłoby odciążyć TSMC, które mogłoby się skupić na „wyścigu zbrojeń” w modelach Pro i Max.

    Ironia losu

    Przypomnijmy: Apple porzuciło Intela w 2020 roku, mając dość wiecznych opóźnień, problemów z przegrzewaniem się procesorów i braku innowacji. Przejście na własną architekturę ARM było dla giganta z Cupertino wyzwoleniem.

    Dziś sytuacja jest zgoła inna. Intel nie dostarcza już własnej, kulejącej architektury, ale oferuje swoje fabryki. Dla Apple to układ idealny: zachowują pełną kontrolę nad udanym projektem Apple Silicon, jednocześnie zyskując mocne zaplecze produkcyjne na terenie USA, co ma też ogromne znaczenie polityczne i logistyczne.

    #Apple #AppleSilicon #iMagazine #Intel #LipBuTan #MSeries #MacbookNeo #procesory #technologia #TSMC
  13. Apple i Intel znów razem? „Stary wróg” może produkować układy Apple Silicon

    Historia zatoczyła koło w najbardziej nieoczekiwany sposób.

    Według najnowszych doniesień, Apple i Intel zawarły wstępne porozumienie, na mocy którego fabryki Intela miałyby produkować procesory zaprojektowane w Cupertino. Jeśli umowa dojdzie do skutku, Intel dołączy do elitarnego grona dostawców, takich jak TSMC czy Samsung, stając się de facto „manufakturą” dla układów Apple Silicon.

    Dlaczego Apple wraca do Intela?

    Odpowiedź jest krótka: TSMC nie wyrabia. Tajwański gigant, który do tej pory był wyłącznym producentem chipów Apple, padł ofiarą własnego sukcesu i boomu na sztuczną inteligencję.

    Moce przerobowe TSMC są obecnie blokowane przez gigantyczne zamówienia od Nvidii na układy do serwerów AI. Ponadto Tim Cook przyznał ostatnio, że dostępność najnowszych iPhone’ów była ograniczona właśnie przez braki w dostawach układów A19 z Tajwanu.

    W tej sytuacji Apple potrzebuje dywersyfikacji. Intel, pod nowym dowództwem Lip-Bu Tana, desperacko szuka dużych klientów dla swoich najnowocześniejszych linii produkcyjnych (węzły 18A oraz nadchodzące 14A).

    Co Intel będzie produkował dla Apple?

    Nie spodziewajcie się, że najpotężniejsze układy M5 Ultra czy procesory do iPhone’ów Pro od razu wyjadą z fabryk Intela. Według przecieków, Apple planuje zacząć od „bezpiecznego pułapu”:

    • Tanie procesory M-series: Intel miałby wytwarzać układy do podstawowych modeli iPadów oraz komputerów z niższej półki.
    • MacBook Neo na celowniku: to idealny kandydat. Skoro Neo ma być maszyną masową i tanią, przeniesienie produkcji jego układów do Intela pozwoliłoby odciążyć TSMC, które mogłoby się skupić na „wyścigu zbrojeń” w modelach Pro i Max.

    Ironia losu

    Przypomnijmy: Apple porzuciło Intela w 2020 roku, mając dość wiecznych opóźnień, problemów z przegrzewaniem się procesorów i braku innowacji. Przejście na własną architekturę ARM było dla giganta z Cupertino wyzwoleniem.

    Dziś sytuacja jest zgoła inna. Intel nie dostarcza już własnej, kulejącej architektury, ale oferuje swoje fabryki. Dla Apple to układ idealny: zachowują pełną kontrolę nad udanym projektem Apple Silicon, jednocześnie zyskując mocne zaplecze produkcyjne na terenie USA, co ma też ogromne znaczenie polityczne i logistyczne.

    #Apple #AppleSilicon #iMagazine #Intel #LipBuTan #MSeries #MacbookNeo #procesory #technologia #TSMC
  14. Apple i Intel znów razem? „Stary wróg” może produkować układy Apple Silicon

    Historia zatoczyła koło w najbardziej nieoczekiwany sposób.

    Według najnowszych doniesień, Apple i Intel zawarły wstępne porozumienie, na mocy którego fabryki Intela miałyby produkować procesory zaprojektowane w Cupertino. Jeśli umowa dojdzie do skutku, Intel dołączy do elitarnego grona dostawców, takich jak TSMC czy Samsung, stając się de facto „manufakturą” dla układów Apple Silicon.

    Dlaczego Apple wraca do Intela?

    Odpowiedź jest krótka: TSMC nie wyrabia. Tajwański gigant, który do tej pory był wyłącznym producentem chipów Apple, padł ofiarą własnego sukcesu i boomu na sztuczną inteligencję.

    Moce przerobowe TSMC są obecnie blokowane przez gigantyczne zamówienia od Nvidii na układy do serwerów AI. Ponadto Tim Cook przyznał ostatnio, że dostępność najnowszych iPhone’ów była ograniczona właśnie przez braki w dostawach układów A19 z Tajwanu.

    W tej sytuacji Apple potrzebuje dywersyfikacji. Intel, pod nowym dowództwem Lip-Bu Tana, desperacko szuka dużych klientów dla swoich najnowocześniejszych linii produkcyjnych (węzły 18A oraz nadchodzące 14A).

    Co Intel będzie produkował dla Apple?

    Nie spodziewajcie się, że najpotężniejsze układy M5 Ultra czy procesory do iPhone’ów Pro od razu wyjadą z fabryk Intela. Według przecieków, Apple planuje zacząć od „bezpiecznego pułapu”:

    • Tanie procesory M-series: Intel miałby wytwarzać układy do podstawowych modeli iPadów oraz komputerów z niższej półki.
    • MacBook Neo na celowniku: to idealny kandydat. Skoro Neo ma być maszyną masową i tanią, przeniesienie produkcji jego układów do Intela pozwoliłoby odciążyć TSMC, które mogłoby się skupić na „wyścigu zbrojeń” w modelach Pro i Max.

    Ironia losu

    Przypomnijmy: Apple porzuciło Intela w 2020 roku, mając dość wiecznych opóźnień, problemów z przegrzewaniem się procesorów i braku innowacji. Przejście na własną architekturę ARM było dla giganta z Cupertino wyzwoleniem.

    Dziś sytuacja jest zgoła inna. Intel nie dostarcza już własnej, kulejącej architektury, ale oferuje swoje fabryki. Dla Apple to układ idealny: zachowują pełną kontrolę nad udanym projektem Apple Silicon, jednocześnie zyskując mocne zaplecze produkcyjne na terenie USA, co ma też ogromne znaczenie polityczne i logistyczne.

    #Apple #AppleSilicon #iMagazine #Intel #LipBuTan #MSeries #MacbookNeo #procesory #technologia #TSMC
  15. Nowy chip MediaTek ma odmienić Chromebooki. Obiecuje o 35% dłuższą pracę i laptopy bez wentylatorów

    MediaTek zaprezentował nowy procesor dla Chromebooków, Kompanio 540. Układ ma zadebiutować w urządzeniach na początku 2026 roku i jest skierowany głównie do segmentu edukacyjnego oraz ultraprzenośnych laptopów.

    Dwie kluczowe obietnice to znacznie dłuższy czas pracy na baterii oraz możliwość tworzenia całkowicie cichych, chłodnych konstrukcji bez wentylatorów.

    Kompanio 540 to ośmiordzeniowy procesor, którego sercem są dwa wydajne rdzenie Arm Cortex-A78. Współpracuje on z dwurdzeniowym układem graficznym oraz wspiera szybką pamięć RAM w standardzie LPDDR5 i pamięć masową UFS 3.1. Jak twierdzi producent, taka konfiguracja ma zapewnić płynną wydajność i bezproblemową wielozadaniowość w codziennych zadaniach, takich jak przeglądanie internetu czy streaming.

    Najważniejszą obietnicą jest jednak efektywność energetyczna. MediaTek deklaruje, że nowy układ zapewni o 35% dłuższą żywotność baterii w porównaniu do konkurencji, co ma pozwolić użytkownikom na komfortową pracę przez cały dzień. Niska emisja ciepła ma również umożliwić producentom laptopów tworzenie konstrukcji całkowicie pozbawionych wentylatorów. Przełoży się to na cichą pracę, co jest kluczowe np. w środowiskach edukacyjnych, a także na lżejsze i chłodniejsze w dotyku obudowy.

    Procesory z serii Kompanio są już stosowane w wielu Chromebookach. Nowa jednostka, Kompanio 540, ma trafić do urządzeń pierwszych partnerów na początku 2026 roku, wzmacniając pozycję firmy MediaTek w segmencie lekkich i przystępnych cenowo laptopów z systemem ChromeOS.

    Mój miesiąc z Chromebookiem

    #arm #bezWentylatora #Chromebook #ChromeOS #Kompanio540 #laptopy #MediaTek #news #procesory

  16. Nowy chip MediaTek ma odmienić Chromebooki. Obiecuje o 35% dłuższą pracę i laptopy bez wentylatorów

    MediaTek zaprezentował nowy procesor dla Chromebooków, Kompanio 540. Układ ma zadebiutować w urządzeniach na początku 2026 roku i jest skierowany głównie do segmentu edukacyjnego oraz ultraprzenośnych laptopów.

    Dwie kluczowe obietnice to znacznie dłuższy czas pracy na baterii oraz możliwość tworzenia całkowicie cichych, chłodnych konstrukcji bez wentylatorów.

    Kompanio 540 to ośmiordzeniowy procesor, którego sercem są dwa wydajne rdzenie Arm Cortex-A78. Współpracuje on z dwurdzeniowym układem graficznym oraz wspiera szybką pamięć RAM w standardzie LPDDR5 i pamięć masową UFS 3.1. Jak twierdzi producent, taka konfiguracja ma zapewnić płynną wydajność i bezproblemową wielozadaniowość w codziennych zadaniach, takich jak przeglądanie internetu czy streaming.

    Najważniejszą obietnicą jest jednak efektywność energetyczna. MediaTek deklaruje, że nowy układ zapewni o 35% dłuższą żywotność baterii w porównaniu do konkurencji, co ma pozwolić użytkownikom na komfortową pracę przez cały dzień. Niska emisja ciepła ma również umożliwić producentom laptopów tworzenie konstrukcji całkowicie pozbawionych wentylatorów. Przełoży się to na cichą pracę, co jest kluczowe np. w środowiskach edukacyjnych, a także na lżejsze i chłodniejsze w dotyku obudowy.

    Procesory z serii Kompanio są już stosowane w wielu Chromebookach. Nowa jednostka, Kompanio 540, ma trafić do urządzeń pierwszych partnerów na początku 2026 roku, wzmacniając pozycję firmy MediaTek w segmencie lekkich i przystępnych cenowo laptopów z systemem ChromeOS.

    Mój miesiąc z Chromebookiem

    #arm #bezWentylatora #Chromebook #ChromeOS #Kompanio540 #laptopy #MediaTek #news #procesory

  17. Produkcja Apple Silicon w USA opóźniona względem Tajwanu

    Apple przyspiesza produkcję własnych chipów w Stanach Zjednoczonych, jednak na razie będą to starsze modele – podaje Nikkei Asia.

    TSMC, wyłączny dostawca chipów dla Apple, ogłosiło, że nowe fabryki w USA będą powstawać szybciej niż pierwsza w Arizonie, której budowa zajęła 5 lat. Kolejne zakłady mają być gotowe w mniej niż 2 lata. Mimo przyspieszenia, najnowsze układy Apple nadal będą produkowane na Tajwanie, gdzie pozostaną najnowocześniejsze technologie.

    Pierwsza fabryka w Phoenix, której budowę rozpoczęto w 2020 roku, ma rozpocząć produkcję w 2025 roku. Będzie wytwarzać chipy w procesie N4 (5 nm), używane m.in. w A16 Bionic z iPhone’a 14 Pro i nowszych oraz w układzie S9 z Apple Watch Ultra 2. Chipy te będą stosowane głównie w starszych lub tańszych modelach Apple.

    Druga fabryka w Arizonie ma rozpocząć produkcję chipów 3 nm (np. A17 Pro, M3, A18, M4) w 2028 roku. W tym czasie główne modele Apple będą już wykorzystywać układy 2 nm lub bardziej zaawansowane.

    Trzecia fabryka ma produkować chipy w procesie 2 nm przed końcem dekady, ale TSMC nie podało jeszcze dokładnego terminu. Według analityka Ming-Chi Kuo, pierwszy chip Apple w technologii 2 nm (prawdopodobnie A20) zadebiutuje w iPhonie 18 w 2026 roku.

    Opóźnienia wynikają z przewagi technologicznej i infrastrukturalnej TSMC na Tajwanie, gdzie koncentrują się badania i rozwój. Dominacja Tajwanu w produkcji półprzewodników jest również postrzegana jako „tarcza krzemowa”, chroniąca kraj przed agresją militarną ze strony Chin.

    #AppleSilicon #procesory #produkcja #Tajwan #usa

  18. AMD napędza przyszłość AI: od centrów danych po kosmos – nowe technologie i przełomowe wyniki

    Firma AMD opublikowała szereg informacji prezentujących autorskie, nowoczesne technologie, które znajdują zastosowanie w wielu branżach – od centrów danych, przez komputery osobiste z AI, aż po sektor kosmiczny.

    AMD poinformowało o opublikowaniu trzech szczegółowych wpisów na blogu na platformie AMD Community, które to wpisy rzucają światło na realne możliwości najnowszych procesorów i układów AMD, stawiając je w kontrze do konkurencyjnych rozwiązań. Wyniki testów i innowacyjne podejście pokazują, że AMD nie tylko dotrzymuje kroku trendom, ale wyznacza nowe standardy w zakresie wydajności, efektywności energetycznej i wszechstronności.

    AMD EPYC 5. generacji: przewaga w centrach danych

    Pierwszy z blogów, skupia się na procesorach 5. generacji AMD EPYC i ich dominacji nad NVIDIA Grace CPU Superchip w kluczowych obszarach. Testy wykazały, że EPYC jest nawet 2,75-krotnie bardziej efektywny energetycznie, oferuje 2,17-krotnie wyższą wydajność w zadaniach bazodanowych (np. MySQL TPROC-C) oraz zapewnia 2,9-krotnie większą przepustowość w kodowaniu wideo (FFmpeg VP9). Te wyniki potwierdzają, że procesory AMD EPYC, oparte na szeroko stosowanej architekturze x86, są idealnym wyborem dla nowoczesnych centrów danych. Dzięki kompatybilności z istniejącym oprogramowaniem przedsiębiorstwa mogą wdrażać AI bez kosztownych modyfikacji kodu, co wyróżnia AMD na tle alternatywnych architektur, takich jak Arm. Blog podkreśla też znaczenie elastyczności – centra danych muszą łączyć obliczenia ogólnego przeznaczenia z obsługą akceleratorów AI, a EPYC dzięki nawet 160 liniom PCIe Gen5 zapewnia szybki transfer danych do GPU, pamięci masowej i sieci, minimalizując wąskie gardła.

    AMD Ryzen AI MAX+ 395: rewolucja w AI PC

    Drugi blog prezentuje procesor AMD Ryzen AI MAX+ 395 (nazwa kodowa „Strix Halo”), który wyznacza nowe granice wydajności w komputerach osobistych z AI. Wyposażony w 16 rdzeni „Zen 5”, jednostkę NPU o mocy ponad 50 TOPS oraz zintegrowany GPU z 40 jednostkami RDNA 3.5, procesor ten oferuje przełomowe osiągi. W testach okazał się ponad 12-krotnie szybszy od konkurencji przy obsłudze dużych, ponad 16-gigabajtowych modeli tekstowych, takich jak te wykorzystywane w zaawansowanych aplikacjach AI. Dla mniejszych modeli (poniżej 16 GB) przewaga wynosi ponad 2-krotność. Co więcej, Ryzen AI MAX+ 395 błyszczy w obsłudze multimodalnych modeli AI, takich jak Google Gemma 3 (7-krotna przewaga) czy IBM Granite Vision (6-krotna przewaga), które łączą przetwarzanie języka z analizą wizualną. Te wyniki pokazują, że AMD nie tylko odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na lokalne przetwarzanie AI, ale także przygotowuje grunt pod przyszłe, bardziej złożone zastosowania w komputerach osobistych.

    AMD Versal AI Edge XQRVE2303: AI w kosmosie

    Trzeci blog przedstawia układ AMD Versal AI Edge XQRVE2303, który otrzymał certyfikat klasy B, potwierdzający jego przydatność do misji kosmicznych. Ten kompaktowy procesor SoC (23×23 mm) to przełom w sektorze kosmicznym – jako pierwszy adaptacyjny układ tej wielkości oferuje zaawansowane możliwości AI w przestrzeni kosmicznej. Wyposażony w ulepszone silniki AMD AI Engines (AIE-ML) i podwojoną pamięć względem poprzedników, Versal XQRVE2303 umożliwia przetwarzanie danych z czujników w czasie rzeczywistym. Przykłady? Klasyfikacja obrazów (np. wegetacja, pożary), autonomiczna nawigacja czy analiza danych satelitarnych – wszystko bez konieczności przesyłania informacji na Ziemię. Niewielki rozmiar i niski pobór mocy czynią go idealnym do zastosowań w satelitach i innych urządzeniach kosmicznych, a wsparcie dla popularnych frameworków (TensorFlow, PyTorch) ułatwia projektowanie aplikacji.

    Opublikowane wpisy na blogach jasno wskazują, że AMD nie ogranicza się do jednej niszy – od centrów danych, przez AI PC, po kosmos, firma dostarcza rozwiązania, które łączą wydajność z praktycznością. Procesory EPYC zapewniają centrom danych elastyczność i efektywność, Ryzen AI MAX+ 395 otwiera nowe możliwości dla użytkowników indywidualnych, a Versal XQRVE2303 przenosi AI na orbitę. AMD zachęca do zapoznania się z pełnymi tekstami blogów oraz załączoną prezentacją szczegółowych pomiarów Ryzen AI MAX+ 395, które potwierdzają deklarowane osiągi. W dobie rosnącego zapotrzebowania na sztuczną inteligencję AMD zdaje się być gotowe, by sprostać wyzwaniom przyszłości – niezależnie od tego, czy chodzi o Ziemię, czy przestrzeń kosmiczną.

    #AI #AMD #news #procesory #technologie

  19. AMD prezentuje procesory 5. generacji EPYC Embedded

    AMD prezentuje procesory 5. generacji EPYC Embedded dla rynków sieciowych, storage i przemysłowych.

    Firma AMD ogłosiła rozszerzenie swojego portfolio procesorów x86 o nową linię 5. generacji AMD EPYC Embedded. Nowe procesory z serii 9005, oparte na architekturze „Zen 5”, oferują wyjątkową wydajność i efektywność energetyczną, zaprojektowane specjalnie z myślą o rynkach embedded, takich jak sieci, storage oraz przemysłowe systemy brzegowe. Wśród pierwszych partnerów technologicznych, którzy wdrożą te procesory, znalazły się Cisco i IBM, planujące wykorzystać je w swoich platformach nowej generacji.

    Procesory EPYC Embedded 9005 wyróżniają się zaawansowanymi funkcjami, które zwiększają trwałość produktów, niezawodność i odporność systemów, ułatwiając jednocześnie rozwój aplikacji embedded.

    AMD udowadnia, że zakup laptopa z AMD Ryzen do pracy to oszczędność

    Dzięki architekturze „Zen 5” umożliwiają szybsze przetwarzanie większej ilości danych, co jest kluczowe w obliczu rosnącego zapotrzebowania na wydajność obliczeniową, napędzanego przez ruch sieciowy generowany przez AI, zwiększone potrzeby storage oraz rozwój przemysłowego edge computingu – jak zauważył Salil Raje, wiceprezes i dyrektor generalny ds. technologii adaptacyjnych i embedded w AMD.

    Nowe procesory są już dostępne w fazie testów dla wybranych klientów, a produkcyjne dostawy rozpoczną się w drugim kwartale 2025 roku. Seria 9005 wykorzystuje gniazdo SP5, kompatybilne z poprzednią generacją EPYC Embedded 9004, co zapewnia łatwą ścieżkę aktualizacji dla użytkowników.

    OVHcloud wraz z AMD wspierają startupy AI

    #AMD #AMDEpyc #news #procesory

  20. M3 Ultra nieznacznie szybszy od M4 Max w pierwszych testach

    Pierwszy wynik testu Geekbench 6 dla nowego chipa Apple M3 Ultra ujawnił, że jego wydajność jest o około 8% wyższa od M4 Max (16-rdzeniowego) i do 30% lepsza od M2 Ultra (24-rdzeniowego).

    Jednak w testach jednowątkowych M4 Max przewyższa M3 Ultra o 20%.

    Apple zapowiadało wzrost wydajności M3 Ultra względem M2 Ultra o 50%, więc rzeczywiste wyniki mogą być niższe od oczekiwanych. Czekamy na kolejne testy, które zweryfikują te dane.

    #AppleM3Ultra #AppleM4Max #benchmark #procesory

  21. Arm chce produkować własne chipy, ma już klienta

    Arm, doskonale znany w świecie technologii podmiot zajmujący się m.in. projektowaniem architektur mikroprocesorów, planuje w tym roku wprowadzić na rynek własny układ scalony, pozyskując jako klienta firmę Meta.

    To kolejny interesujący przykład dywersyfikacji w świecie układów scalonych. Nie tak dawno informowaliśmy o zakusach OpenAI na własne układy, których producentem ma być tajwański potentat – TSMC, a teraz Arm, który dotychczas ograniczał się do wydawania licencji na swoje projekty układów innym, chce zaprojektować i produkować (przez zewnętrzną firmę) własny chip. Jednym z odbiorców nowego układu ma być Meta, właściciel Instagrama, Threads, Facebooka i twórca licznych projektów AI (np. grupa modeli Llama).

    OpenAI nawiązuje współpracę z TSMC – chce uniezależnić się od NVIDII

    Według informacji opublikowanych m.in. przez Financial Times, Arm, którego większościowym udziałowcem jest SoftBank, rozpocznie produkcję własnych chipów, z Meta jako jednym z głównych odbiorców. Nowy układ ma pełnić rolę procesora dla serwerów w dużych centrach danych i może być dostosowany do potrzeb różnych klientów. Produkcja zostanie zlecona zewnętrznym podmiotom.

    Financial Times informuje, że pierwszy autorski chip Arm zostanie zaprezentowany już latem tego roku, co jest imponującym tempem. To istotna zmiana w strategii firmy, która dotychczas koncentrowała się na licencjonowaniu swoich projektów układów scalonych firmom takim jak Apple czy Nvidia. Rozpoczęcie produkcji własnych chipów może sprawić, że niektórzy z dotychczasowych klientów staną się jej konkurentami.

    #arm #Meta #news #procesory #układyScalone

  22. AMD udowadnia, że zakup laptopa z AMD Ryzen do pracy to oszczędność

    Signal65 we współpracy z AMD opublikowały raport, który wskazuje, że zakup laptopów z procesorami AMD Ryzen AI PRO może przynieść ponad 50 milionów USD oszczędności w pracowniczych kosztach pracy.

    Wnioski te wyciągnięto na podstawie testów porównawczych laptopa Lenovo T14s z procesorem AMD Ryzen AI 7 PRO 360 i odpowiednika z procesorem Intel Core Ultra 7 165U. Wyniki w szczególności wykazały, że ww. laptop na najnowszej platformie AMD:

    • jest nawet o 75% szybszy w aplikacjach do pracy kreatywnej,
    • jest nawet o 50% szybszy w scenariuszach wielowątkowej pracy w aplikacjach biurowych i kreatywnych,
    • zużywa mniej energii podczas długotrwałej pracy w aplikacjach biurowych.

    Raport Signal65 przedstawia szczegóły testów i analizy współczynnika TCO.

    To nie wszystkie nowości od AMD. Ostatnio na blogu AMD przedstawiono też optymalne konfiguracje akceleratorów AMD Instinct MI300X, dzięki którym mogą być one szybsze od NVIDIA H100 w zadaniach zależnych od pamięci, jak te korzystające z długich sekwencji lub mających ograniczenia w zakresie czasu generowania wyników. Dzięki dużej pojemności pamięci akceleratory te obsługują duże modele, jak Llama-3.1 405B, DeepSeek V3 i R1, ale znakomicie radzą sobie także z mniejszymi (poniżej 30B) zmniejszając narzut na procesor graficzny. We wpisie na blogu przedstawia też, jak akceleratory AMD Instinct MI300X pozwalają tworzyć systemy z mniejszą liczbą maszyn, co przekłada się na niższe koszty i wyższą niezawodność przy dużych modelach językowych.

    AMD EPYC napędza polski hosting

    #akceleratoryAI #AMD #AMDInstinctMI300X #AMDRyzen #laptopy #news #procesory

  23. Chiny zakazują układów Intela i AMD oraz Windowsa w komputerach rządowych

    Tyle podaje „Finacial Times” i nie potrafię na dzień dzisiejszy zweryfikować tych informacji, ale rodzi się pytanie czym zastępują Chiny zachodni hardware i software?

    wp.me/p3fv0T-gd8 #Chiny #ChRL #AMD #Intel #procesory #zakaz #OS #UOS #wymiana #procesor #Windows #Microsoft #Linux #Kylin #tenchologie #POLECANE

  24. Chiny zakazują układów Intela i AMD oraz Windowsa w komputerach rządowych

    Tyle podaje „Finacial Times” i nie potrafię na dzień dzisiejszy zweryfikować tych informacji, ale rodzi się pytanie czym zastępują Chiny zachodni hardware i software?

    wp.me/p3fv0T-gd8 #Chiny #ChRL #AMD #Intel #procesory #zakaz #OS #UOS #wymiana #procesor #Windows #Microsoft #Linux #Kylin #tenchologie #POLECANE

  25. Najlepsze procesory Apple nie będą produkowane w USA, według TSMC

    Chociaż Apple zwiększyło produkcję swoich procesorów w Arizonie, CEO TSMC, głównego producenta chipów Apple, twierdzi, że najnowsze technologie nie będą produkowane w USA w najbliższym czasie.

    Głównym powodem są złożone problemy związane z przestrzeganiem przepisów, regulacjami budowlanymi i wymaganiami pozwoleń, które wydłużają czas budowy fabryk w USA w porównaniu do Tajwanu.

    Apple rozpoczęło produkcję chipów S9 dla Apple Watch w USA

    Obecnie fabryki TSMC w Arizonie produkują starsze układy Apple, takie jak A16 Bionic (z iPhone’a 14 Pro) oraz S9 SiP (z Apple Watch Series 9), ale nie najnowsze innowacje technologiczne.

    #Apple #procesory #produkcja #SoC #TSMC

  26. AMD udowadnia, że zakup laptopa z AMD Ryzen do pracy to oszczędność

    Signal65 we współpracy z AMD opublikowały raport, który wskazuje, że zakup laptopów z procesorami AMD Ryzen AI PRO może przynieść ponad 50 milionów USD oszczędności w pracowniczych kosztach pracy.

    Wnioski te wyciągnięto na podstawie testów porównawczych laptopa Lenovo T14s z procesorem AMD Ryzen AI 7 PRO 360 i odpowiednika z procesorem Intel Core Ultra 7 165U. Wyniki w szczególności wykazały, że ww. laptop na najnowszej platformie AMD:

    • jest nawet o 75% szybszy w aplikacjach do pracy kreatywnej,
    • jest nawet o 50% szybszy w scenariuszach wielowątkowej pracy w aplikacjach biurowych i kreatywnych,
    • zużywa mniej energii podczas długotrwałej pracy w aplikacjach biurowych.

    Raport Signal65 przedstawia szczegóły testów i analizy współczynnika TCO.

    To nie wszystkie nowości od AMD. Ostatnio na blogu AMD przedstawiono też optymalne konfiguracje akceleratorów AMD Instinct MI300X, dzięki którym mogą być one szybsze od NVIDIA H100 w zadaniach zależnych od pamięci, jak te korzystające z długich sekwencji lub mających ograniczenia w zakresie czasu generowania wyników. Dzięki dużej pojemności pamięci akceleratory te obsługują duże modele, jak Llama-3.1 405B, DeepSeek V3 i R1, ale znakomicie radzą sobie także z mniejszymi (poniżej 30B) zmniejszając narzut na procesor graficzny. We wpisie na blogu przedstawia też, jak akceleratory AMD Instinct MI300X pozwalają tworzyć systemy z mniejszą liczbą maszyn, co przekłada się na niższe koszty i wyższą niezawodność przy dużych modelach językowych.

    AMD EPYC napędza polski hosting

    #akceleratoryAI #AMD #AMDInstinctMI300X #AMDRyzen #laptopy #news #procesory

  27. AMD udowadnia, że zakup laptopa z AMD Ryzen do pracy to oszczędność

    Signal65 we współpracy z AMD opublikowały raport, który wskazuje, że zakup laptopów z procesorami AMD Ryzen AI PRO może przynieść ponad 50 milionów USD oszczędności w pracowniczych kosztach pracy.

    Wnioski te wyciągnięto na podstawie testów porównawczych laptopa Lenovo T14s z procesorem AMD Ryzen AI 7 PRO 360 i odpowiednika z procesorem Intel Core Ultra 7 165U. Wyniki w szczególności wykazały, że ww. laptop na najnowszej platformie AMD:

    • jest nawet o 75% szybszy w aplikacjach do pracy kreatywnej,
    • jest nawet o 50% szybszy w scenariuszach wielowątkowej pracy w aplikacjach biurowych i kreatywnych,
    • zużywa mniej energii podczas długotrwałej pracy w aplikacjach biurowych.

    Raport Signal65 przedstawia szczegóły testów i analizy współczynnika TCO.

    To nie wszystkie nowości od AMD. Ostatnio na blogu AMD przedstawiono też optymalne konfiguracje akceleratorów AMD Instinct MI300X, dzięki którym mogą być one szybsze od NVIDIA H100 w zadaniach zależnych od pamięci, jak te korzystające z długich sekwencji lub mających ograniczenia w zakresie czasu generowania wyników. Dzięki dużej pojemności pamięci akceleratory te obsługują duże modele, jak Llama-3.1 405B, DeepSeek V3 i R1, ale znakomicie radzą sobie także z mniejszymi (poniżej 30B) zmniejszając narzut na procesor graficzny. We wpisie na blogu przedstawia też, jak akceleratory AMD Instinct MI300X pozwalają tworzyć systemy z mniejszą liczbą maszyn, co przekłada się na niższe koszty i wyższą niezawodność przy dużych modelach językowych.

    AMD EPYC napędza polski hosting

    #akceleratoryAI #AMD #AMDInstinctMI300X #AMDRyzen #laptopy #news #procesory

  28. AMD udowadnia, że zakup laptopa z AMD Ryzen do pracy to oszczędność

    Signal65 we współpracy z AMD opublikowały raport, który wskazuje, że zakup laptopów z procesorami AMD Ryzen AI PRO może przynieść ponad 50 milionów USD oszczędności w pracowniczych kosztach pracy.

    Wnioski te wyciągnięto na podstawie testów porównawczych laptopa Lenovo T14s z procesorem AMD Ryzen AI 7 PRO 360 i odpowiednika z procesorem Intel Core Ultra 7 165U. Wyniki w szczególności wykazały, że ww. laptop na najnowszej platformie AMD:

    • jest nawet o 75% szybszy w aplikacjach do pracy kreatywnej,
    • jest nawet o 50% szybszy w scenariuszach wielowątkowej pracy w aplikacjach biurowych i kreatywnych,
    • zużywa mniej energii podczas długotrwałej pracy w aplikacjach biurowych.

    Raport Signal65 przedstawia szczegóły testów i analizy współczynnika TCO.

    To nie wszystkie nowości od AMD. Ostatnio na blogu AMD przedstawiono też optymalne konfiguracje akceleratorów AMD Instinct MI300X, dzięki którym mogą być one szybsze od NVIDIA H100 w zadaniach zależnych od pamięci, jak te korzystające z długich sekwencji lub mających ograniczenia w zakresie czasu generowania wyników. Dzięki dużej pojemności pamięci akceleratory te obsługują duże modele, jak Llama-3.1 405B, DeepSeek V3 i R1, ale znakomicie radzą sobie także z mniejszymi (poniżej 30B) zmniejszając narzut na procesor graficzny. We wpisie na blogu przedstawia też, jak akceleratory AMD Instinct MI300X pozwalają tworzyć systemy z mniejszą liczbą maszyn, co przekłada się na niższe koszty i wyższą niezawodność przy dużych modelach językowych.

    AMD EPYC napędza polski hosting

    #akceleratoryAI #AMD #AMDInstinctMI300X #AMDRyzen #laptopy #news #procesory