home.social

#procesor — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #procesor, aggregated by home.social.

fetched live
  1. europesays.com/ro/271036/ Tehnologia evoluează impresionant: TSMC trece deja la 1,6 nm, înainte ca industria să se așeze pe 2 nm. Ce aduce nou procesul A16 #procesor #RO #Română #Romania #Romanian #Technology #tehnic #tehnologie

  2. Galaxy S26 Ultra w Europie tylko z Exynosem? Nowy chip ma być potężniejszy od Apple i Snapdragona

    Koreańskie media donoszą o fundamentalnej zmianie strategii Samsunga. Cała nadchodząca seria Galaxy S26, w tym topowy model Ultra, ma być napędzana przez autorski procesor Exynos 2600. Chip ten ma być rzekomo tak wydajny, że przewyższa konkurencyjne układy Apple A19 Pro i Snapdragon 8 Elite Gen 5.

    Od lat fani Samsunga w Europie z rezerwą podchodzili do flagowców serii Galaxy S, które na Starym Kontynencie wyposażone były w procesory Exynos, podczas gdy rynki takie jak USA otrzymywały wersje ze Snapdragonem. Sytuacja zmieniła się częściowo w ostatnich latach, gdy Samsung zaczął stosować Snapdragony we wszystkich wersjach regionalnych modelu Ultra. Wygląda jednak na to, że wraz z premierą Galaxy S26, sytuacja może się diametralnie odwrócić i – jeżeli wierzyć wstępnym informacjom z koreańskich źródeł, może się to okazać dobra wiadomość.

    Według raportu serwisu Hankyung, nadchodzący Exynos 2600, produkowany w procesie 2 nm, ma oferować bezprecedensową wydajność. Źródła twierdzą, że jego CPU ma być nieco szybsze od Apple A19 Pro, ale prawdziwy skok ma nastąpić w grafice (GPU rzekomo do 75% lepsze) i obliczeniach AI (NPU aż 6-krotnie szybsze!). W porównaniu do Snapdragona 8 Elite Gen 5, Exynos 2600 ma być szybszy o około 30% zarówno w GPU, jak i NPU.

    Samsung uśmierca serię Edge po jednej generacji. Powodem fatalna sprzedaż

    Ta ogromna pewność co do możliwości nowego układu ma skłonić Samsunga do rewolucyjnej decyzji: cała linia Galaxy S26, włącznie z modelem S26 Ultra, będzie globalnie (w tym w Europie) bazować na Exynosie 2600. Byłby to pierwszy raz od 2022 roku, gdy wariant Ultra nie byłby domyślnie wyposażony w układ Qualcomma.

    Co ciekawe, raporty sugerują, że Samsung nadal może używać chipów Snapdragon na rynkach takich jak Ameryka Północna, Japonia i Chiny, aby „zapewnić płynne lokalne zatwierdzenia regulacyjne”. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, oznaczałoby to ironiczne odwrócenie ról: to klienci w Europie otrzymaliby najpotężniejszą wersję urządzenia.

    Jak zawsze w przypadku doniesień na temat strategii chipowej Samsunga, należy podchodzić do nich z dużą dozą ostrożności. Plotki na linii Exynos-Snapdragon są co roku wyjątkowo niestabilne i często ulegają zmianie bliżej premiery, która spodziewana jest w styczniu.

    Samsung Galaxy S25 vs iPhone 17 vs Google Pixel 10. Kto wygra ten pojedynek?

    #AppleA19Pro #Exynos2600 #GalaxyS26 #GalaxyS26Ultra #news #Plotki #procesor #Samsung #smartfony #Snapdragon8EliteGen5

  3. Apple N1: nowy czip w iPhone’ach to kolejny krok firmy do pełnej niezależności

    W cieniu premier nowych iPhone’ów zadebiutował kluczowy, choć mniej widoczny element – autorski czip Apple N1.

    To zaprojektowany przez inżynierów z Cupertino układ odpowiedzialny za łączność bezprzewodową, który zastępuje komponenty od zewnętrznych dostawców. Jego wprowadzenie to kolejny, strategiczny krok w dążeniu Apple do pełnej samowystarczalności i kontroli nad technologią w swoich urządzeniach.

    Nowy czip Apple N1, który znalazł się we wszystkich tegorocznych modelach iPhone’ów, integruje w sobie trzy kluczowe standardy łączności: Wi-Fi 7, Bluetooth 6 oraz Thread. Do tej pory w kwestii modułów Wi-Fi i Bluetooth firma polegała głównie na rozwiązaniach od zewnętrznego partnera, firmy Broadcom. Przejście na własny układ jest wyraźnym sygnałem, że technologia ta dojrzała na tyle, by sprostać wysokim wymaganiom flagowych smartfonów.

    iPhone 17 Pro i 17 Pro Max pokazane na wrześniowym evencie Apple

    Co N1 oznacza dla użytkowników?

    Choć Apple nie zagłębiało się w techniczne detale nowego czipu, firma podkreśliła jego praktyczne korzyści. Głównym beneficjentem ma być ekosystem i funkcje z rodziny Continuity.

    Dzięki głębszej integracji sprzętu i oprogramowania, operacje takie jak AirDrop, Personal Hotspot czy używanie iPada jako zewnętrznego ekranu dla Maca mają działać znacznie płynniej i bardziej niezawodnie. To właśnie w takich momentach, gdy urządzenia Apple bezproblemowo się ze sobą komunikują, autorska technologia pokazuje swoją największą siłę.

    Kolejny element w strategicznej układance

    Wprowadzenie czipu N1 to kontynuacja wieloletniej strategii Apple, polegającej na stopniowym uniezależnianiu się od zewnętrznych dostawców kluczowych podzespołów. Proces ten rozpoczął się od procesorów z serii A dla iPhone’ów, a jego najbardziej spektakularnym efektem było wprowadzenie układów z serii M w komputerach Mac, co pozwoliło na rezygnację z procesorów Intela.

    Nowy modem Apple C1 to dopiero początek

    Równolegle firma rozwija własne modemy 5G z serii C, by w przyszłości zakończyć współpracę z Qualcommem. Czip N1 jest kolejnym elementem tej samej układanki, tym razem wymierzonej w dominację Broadcomu.

    Przyszłość to łączność według Apple

    Debiut w iPhone’ach to najpewniej dopiero początek dalszej sprzętowej integracji kolejnych podsystemów. Analitycy spodziewają się, że czip N1 (lub jego przyszłe warianty) wkrótce trafi do pozostałych produktów firmy, takich jak iPady, komputery Mac, a także urządzenia domowe. Szczególnie interesująca jest obecność wsparcia dla protokołu Thread, który jest fundamentem standardu Matter. To wyraźny sygnał, że Apple zamierza wykorzystać N1 do wzmocnienia swojej pozycji w segmencie inteligentnego domu, integrując go w przyszłych wersjach Apple TV i głośników HomePod.

    Nowy iPhone Air hitem? Zachwyca wyglądem i przekonał nawet szefa OpenAI

    #AirDrop #Apple #AppleN1 #Bluetooth6 #Broadcom #continuity #czip #iPhone17 #news #procesor #smartfony #technologia #Thread #WiFi7

  4. Apple N1: nowy czip w iPhone’ach to kolejny krok firmy do pełnej niezależności

    W cieniu premier nowych iPhone’ów zadebiutował kluczowy, choć mniej widoczny element – autorski czip Apple N1.

    To zaprojektowany przez inżynierów z Cupertino układ odpowiedzialny za łączność bezprzewodową, który zastępuje komponenty od zewnętrznych dostawców. Jego wprowadzenie to kolejny, strategiczny krok w dążeniu Apple do pełnej samowystarczalności i kontroli nad technologią w swoich urządzeniach.

    Nowy czip Apple N1, który znalazł się we wszystkich tegorocznych modelach iPhone’ów, integruje w sobie trzy kluczowe standardy łączności: Wi-Fi 7, Bluetooth 6 oraz Thread. Do tej pory w kwestii modułów Wi-Fi i Bluetooth firma polegała głównie na rozwiązaniach od zewnętrznego partnera, firmy Broadcom. Przejście na własny układ jest wyraźnym sygnałem, że technologia ta dojrzała na tyle, by sprostać wysokim wymaganiom flagowych smartfonów.

    iPhone 17 Pro i 17 Pro Max pokazane na wrześniowym evencie Apple

    Co N1 oznacza dla użytkowników?

    Choć Apple nie zagłębiało się w techniczne detale nowego czipu, firma podkreśliła jego praktyczne korzyści. Głównym beneficjentem ma być ekosystem i funkcje z rodziny Continuity.

    Dzięki głębszej integracji sprzętu i oprogramowania, operacje takie jak AirDrop, Personal Hotspot czy używanie iPada jako zewnętrznego ekranu dla Maca mają działać znacznie płynniej i bardziej niezawodnie. To właśnie w takich momentach, gdy urządzenia Apple bezproblemowo się ze sobą komunikują, autorska technologia pokazuje swoją największą siłę.

    Kolejny element w strategicznej układance

    Wprowadzenie czipu N1 to kontynuacja wieloletniej strategii Apple, polegającej na stopniowym uniezależnianiu się od zewnętrznych dostawców kluczowych podzespołów. Proces ten rozpoczął się od procesorów z serii A dla iPhone’ów, a jego najbardziej spektakularnym efektem było wprowadzenie układów z serii M w komputerach Mac, co pozwoliło na rezygnację z procesorów Intela.

    Nowy modem Apple C1 to dopiero początek

    Równolegle firma rozwija własne modemy 5G z serii C, by w przyszłości zakończyć współpracę z Qualcommem. Czip N1 jest kolejnym elementem tej samej układanki, tym razem wymierzonej w dominację Broadcomu.

    Przyszłość to łączność według Apple

    Debiut w iPhone’ach to najpewniej dopiero początek dalszej sprzętowej integracji kolejnych podsystemów. Analitycy spodziewają się, że czip N1 (lub jego przyszłe warianty) wkrótce trafi do pozostałych produktów firmy, takich jak iPady, komputery Mac, a także urządzenia domowe. Szczególnie interesująca jest obecność wsparcia dla protokołu Thread, który jest fundamentem standardu Matter. To wyraźny sygnał, że Apple zamierza wykorzystać N1 do wzmocnienia swojej pozycji w segmencie inteligentnego domu, integrując go w przyszłych wersjach Apple TV i głośników HomePod.

    Nowy iPhone Air hitem? Zachwyca wyglądem i przekonał nawet szefa OpenAI

    #AirDrop #Apple #AppleN1 #Bluetooth6 #Broadcom #continuity #czip #iPhone17 #news #procesor #smartfony #technologia #Thread #WiFi7

  5. Apple N1: nowy czip w iPhone’ach to kolejny krok firmy do pełnej niezależności

    W cieniu premier nowych iPhone’ów zadebiutował kluczowy, choć mniej widoczny element – autorski czip Apple N1.

    To zaprojektowany przez inżynierów z Cupertino układ odpowiedzialny za łączność bezprzewodową, który zastępuje komponenty od zewnętrznych dostawców. Jego wprowadzenie to kolejny, strategiczny krok w dążeniu Apple do pełnej samowystarczalności i kontroli nad technologią w swoich urządzeniach.

    Nowy czip Apple N1, który znalazł się we wszystkich tegorocznych modelach iPhone’ów, integruje w sobie trzy kluczowe standardy łączności: Wi-Fi 7, Bluetooth 6 oraz Thread. Do tej pory w kwestii modułów Wi-Fi i Bluetooth firma polegała głównie na rozwiązaniach od zewnętrznego partnera, firmy Broadcom. Przejście na własny układ jest wyraźnym sygnałem, że technologia ta dojrzała na tyle, by sprostać wysokim wymaganiom flagowych smartfonów.

    iPhone 17 Pro i 17 Pro Max pokazane na wrześniowym evencie Apple

    Co N1 oznacza dla użytkowników?

    Choć Apple nie zagłębiało się w techniczne detale nowego czipu, firma podkreśliła jego praktyczne korzyści. Głównym beneficjentem ma być ekosystem i funkcje z rodziny Continuity.

    Dzięki głębszej integracji sprzętu i oprogramowania, operacje takie jak AirDrop, Personal Hotspot czy używanie iPada jako zewnętrznego ekranu dla Maca mają działać znacznie płynniej i bardziej niezawodnie. To właśnie w takich momentach, gdy urządzenia Apple bezproblemowo się ze sobą komunikują, autorska technologia pokazuje swoją największą siłę.

    Kolejny element w strategicznej układance

    Wprowadzenie czipu N1 to kontynuacja wieloletniej strategii Apple, polegającej na stopniowym uniezależnianiu się od zewnętrznych dostawców kluczowych podzespołów. Proces ten rozpoczął się od procesorów z serii A dla iPhone’ów, a jego najbardziej spektakularnym efektem było wprowadzenie układów z serii M w komputerach Mac, co pozwoliło na rezygnację z procesorów Intela.

    Nowy modem Apple C1 to dopiero początek

    Równolegle firma rozwija własne modemy 5G z serii C, by w przyszłości zakończyć współpracę z Qualcommem. Czip N1 jest kolejnym elementem tej samej układanki, tym razem wymierzonej w dominację Broadcomu.

    Przyszłość to łączność według Apple

    Debiut w iPhone’ach to najpewniej dopiero początek dalszej sprzętowej integracji kolejnych podsystemów. Analitycy spodziewają się, że czip N1 (lub jego przyszłe warianty) wkrótce trafi do pozostałych produktów firmy, takich jak iPady, komputery Mac, a także urządzenia domowe. Szczególnie interesująca jest obecność wsparcia dla protokołu Thread, który jest fundamentem standardu Matter. To wyraźny sygnał, że Apple zamierza wykorzystać N1 do wzmocnienia swojej pozycji w segmencie inteligentnego domu, integrując go w przyszłych wersjach Apple TV i głośników HomePod.

    Nowy iPhone Air hitem? Zachwyca wyglądem i przekonał nawet szefa OpenAI

    #AirDrop #Apple #AppleN1 #Bluetooth6 #Broadcom #continuity #czip #iPhone17 #news #procesor #smartfony #technologia #Thread #WiFi7

  6. Google Tensor G5 – nowy, potężny procesor, który czyni z Pixela 10 prawdziwie inteligentny telefon, jest jednak pewne ale…

    Wraz z premierą serii Pixel 10, Google zaprezentowało swój najnowszy i najpotężniejszy jak dotąd autorski procesor mobilny – Tensor G5.

    To już kolejna generacja układu, która według firmy stanowi największy skok technologiczny od momentu jego debiutu. Nowy czip został zaprojektowany od podstaw z myślą o erze generatywnej sztucznej inteligencji i ścisłej współpracy z modelem Gemini.

    Skok wydajności i nowa architektura

    Tensor G5, jako pierwszy w historii serii, został wyprodukowany w najnowocześniejszym procesie technologicznym 3 nm przez firmę TSMC. Taka miniaturyzacja pozwoliła na umieszczenie w układzie większej liczby tranzystorów, co przełożyło się na znaczący wzrost mocy i efektywności energetycznej. Google chwali się, że nowy układ TPU (Tensor Processing Unit), odpowiedzialny za obliczenia AI, jest do 60% wydajniejszy, a rdzenie CPU są średnio o 34% szybsze w porównaniu do poprzedniej generacji.

    Gemini Nano na pokładzie i proaktywna pomoc z małym zgrzytem

    Kluczową cechą nowego procesora jest jego ścisła integracja z najnowszym, uruchamianym w pełni na urządzeniu modelem językowym Gemini Nano. Dzięki temu, Pixel 10 jest w stanie realizować złożone zadania AI bez konieczności łączenia się z chmurą, co zapewnia większą szybkość i prywatność. To właśnie ta synergia napędza najbardziej innowacyjne funkcje, takie jak:

    • Magic Cue – proaktywny asystent, który „łączy kropki” między różnymi aplikacjami (Gmail, Kalendarz, Wiadomości), aby w odpowiednim momencie podsunąć potrzebne informacje lub akcje.
    • Inne kluczowe funkcje napędzane przez Tensor G5:
      • Voice Translate: tłumaczenie rozmów telefonicznych w czasie rzeczywistym, z zachowaniem charakterystyki głosu rozmówców, co ma zapewnić bardziej naturalną komunikację.
      • Ulepszony Gemini Live: asystent może teraz nie tylko „widzieć” to, co użytkownik przez aparat, ale także wyświetlać na ekranie wizualne wskazówki i podpowiedzi.
      • Dziennik Pixela: to rozwiązanie, dzięki której masz prywatną przestrzeń w której możesz skupić się na swoim samopoczuciu, postępach w realizacji celów i budowaniu nawyku refleksji. Funkcja wykorzystuje AI na urządzeniu, aby podsuwać Ci pomysły na pisanie, które pomogą Ci uporządkować myśli. Oferuje też statystyki dotyczące Twoich wzorców i postępów na przestrzeni czasu. Możesz nawet zablokować dziennik, aby wszystko, co w nim zapiszesz, pozostało całkowicie bezpieczne i prywatne. Niestety Dziennik Pixela jest dostępny wyłącznie w języku angielskim.
      • Nowe narzędzia w Gboard: klawiatura Google zyskała wbudowane narzędzia do sprawdzania pisowni i stylu, a także oferowania propozycji przeredagowania tekstu w bardziej profesjonalny sposób (niedostępne w PL).
      • Muzyka z dyktafonu: aplikacja Dyktafon potrafi teraz przekształcić nagrane wokalizy czy nucone melodie w pełnoprawne utwory muzyczne w wybranym stylu.

    Na czym polega wspomniany mały zgrzyt? Zapewne dostrzegliście to już w wyżej wymienionych ograniczeniach. Otóż wybrane funkcje AI (np. magicznej podpowiedzi AI, która jest dostępna w niektórych aplikacjach (m.in. Wiadomości Google, czy Telefon) i aktywnie przekazuje właściwe informacje w odpowiednim czasie) są niedostępne w Polsce. Być może się to zmieni, ale póki co warto mieć to na uwadze: funkcjonalność AI Google w nowych urządzeniach pozostaje niepełna dla polskich użytkowników.

    #3nm #AI #Gemini #GoogleTensorG5 #news #Pixel10 #procesor #smartfony #sztucznaInteligencja #technologia #TSMC

  7. Nowe AI w Firefoksie pożera procesor i baterię. Użytkownicy są wściekli na „rozdętą” przeglądarkę

    Wydana niedawno wersja Firefoksa 141 wprowadziła inteligentne grupowanie kart, oparte na lokalnym modelu AI.

    Funkcja, która miała ułatwiać zarządzanie wieloma otwartymi stronami, wywołała falę ostrej krytyki. Użytkownicy na forach internetowych, takich jak Reddit, masowo skarżą się, że nowe rozwiązanie powoduje drastyczny wzrost użycia procesora i błyskawicznie drenuje baterię w laptopach. Niektórzy wręcz oskarżają Mozillę, że stworzyła bloatware.

    Problem stał się widoczny, gdy użytkownicy zaczęli zauważać, że ich komputery nagle zwalniają i przegrzewają się podczas korzystania z Firefoksa. Analiza menedżera zadań szybko ujawniła winowajcę: nowy proces o nazwie „Inference”, który jest odpowiedzialny za działanie lokalnych modeli AI w przeglądarce. „Nie chcę, żeby te śmieci rozdymały moją przeglądarkę, wysadzały mój procesor i zabijały baterię” – pisze jeden z rozgoryczonych użytkowników, dodając, że zadaniem przeglądarki jest renderowanie stron, a nie podążanie za modą na AI.

    Technologia inteligentnych grup w Firefoksie działa w całości na urządzeniu użytkownika, co ma zapewniać większą prywatność niż rozwiązania konkurencji (np. Google Chrome wysyła dane na zewnętrzne serwery). Lokalny model AI analizuje tytuły otwartych kart, aby zasugerować ich pogrupowanie i nazwanie. Niestety, ta operacja okazała się niezwykle zasobożerna, co doprowadziło do obecnych problemów z wydajnością.

    Mamy też dobrą wiadomość: irytujące i zasobożerne funkcje AI w najnowszym Firefoksie można wyłączyć. W tym celu należy wpisać w pasku adresu about:config, zaakceptować ostrzeżenie, a następnie odnaleźć i zmienić wartość dwóch ustawień na false:

    • browser.tabs.groups.smart.enabled – wyłącza inteligentne grupowanie kart.
    • browser.ml.chat.enabled – wyłącza powiązaną funkcję chatbota AI.

    Mozilla usuwa obietnicę niesprzedawania danych użytkowników przeglądarki Firefox

    #aboutConfig #AI #bateria #firefox #mozilla #news #procesor #prywatność #przeglądarkaInternetowa #sztucznaInteligencja #wydajność

  8. Nowe AI w Firefoksie pożera procesor i baterię. Użytkownicy są wściekli na „rozdętą” przeglądarkę

    Wydana niedawno wersja Firefoksa 141 wprowadziła inteligentne grupowanie kart, oparte na lokalnym modelu AI.

    Funkcja, która miała ułatwiać zarządzanie wieloma otwartymi stronami, wywołała falę ostrej krytyki. Użytkownicy na forach internetowych, takich jak Reddit, masowo skarżą się, że nowe rozwiązanie powoduje drastyczny wzrost użycia procesora i błyskawicznie drenuje baterię w laptopach. Niektórzy wręcz oskarżają Mozillę, że stworzyła bloatware.

    Problem stał się widoczny, gdy użytkownicy zaczęli zauważać, że ich komputery nagle zwalniają i przegrzewają się podczas korzystania z Firefoksa. Analiza menedżera zadań szybko ujawniła winowajcę: nowy proces o nazwie „Inference”, który jest odpowiedzialny za działanie lokalnych modeli AI w przeglądarce. „Nie chcę, żeby te śmieci rozdymały moją przeglądarkę, wysadzały mój procesor i zabijały baterię” – pisze jeden z rozgoryczonych użytkowników, dodając, że zadaniem przeglądarki jest renderowanie stron, a nie podążanie za modą na AI.

    Technologia inteligentnych grup w Firefoksie działa w całości na urządzeniu użytkownika, co ma zapewniać większą prywatność niż rozwiązania konkurencji (np. Google Chrome wysyła dane na zewnętrzne serwery). Lokalny model AI analizuje tytuły otwartych kart, aby zasugerować ich pogrupowanie i nazwanie. Niestety, ta operacja okazała się niezwykle zasobożerna, co doprowadziło do obecnych problemów z wydajnością.

    Mamy też dobrą wiadomość: irytujące i zasobożerne funkcje AI w najnowszym Firefoksie można wyłączyć. W tym celu należy wpisać w pasku adresu about:config, zaakceptować ostrzeżenie, a następnie odnaleźć i zmienić wartość dwóch ustawień na false:

    • browser.tabs.groups.smart.enabled – wyłącza inteligentne grupowanie kart.
    • browser.ml.chat.enabled – wyłącza powiązaną funkcję chatbota AI.

    Mozilla usuwa obietnicę niesprzedawania danych użytkowników przeglądarki Firefox

    #aboutConfig #AI #bateria #firefox #mozilla #news #procesor #prywatność #przeglądarkaInternetowa #sztucznaInteligencja #wydajność

  9. Nowe AI w Firefoksie pożera procesor i baterię. Użytkownicy są wściekli na „rozdętą” przeglądarkę

    Wydana niedawno wersja Firefoksa 141 wprowadziła inteligentne grupowanie kart, oparte na lokalnym modelu AI.

    Funkcja, która miała ułatwiać zarządzanie wieloma otwartymi stronami, wywołała falę ostrej krytyki. Użytkownicy na forach internetowych, takich jak Reddit, masowo skarżą się, że nowe rozwiązanie powoduje drastyczny wzrost użycia procesora i błyskawicznie drenuje baterię w laptopach. Niektórzy wręcz oskarżają Mozillę, że stworzyła bloatware.

    Problem stał się widoczny, gdy użytkownicy zaczęli zauważać, że ich komputery nagle zwalniają i przegrzewają się podczas korzystania z Firefoksa. Analiza menedżera zadań szybko ujawniła winowajcę: nowy proces o nazwie „Inference”, który jest odpowiedzialny za działanie lokalnych modeli AI w przeglądarce. „Nie chcę, żeby te śmieci rozdymały moją przeglądarkę, wysadzały mój procesor i zabijały baterię” – pisze jeden z rozgoryczonych użytkowników, dodając, że zadaniem przeglądarki jest renderowanie stron, a nie podążanie za modą na AI.

    Technologia inteligentnych grup w Firefoksie działa w całości na urządzeniu użytkownika, co ma zapewniać większą prywatność niż rozwiązania konkurencji (np. Google Chrome wysyła dane na zewnętrzne serwery). Lokalny model AI analizuje tytuły otwartych kart, aby zasugerować ich pogrupowanie i nazwanie. Niestety, ta operacja okazała się niezwykle zasobożerna, co doprowadziło do obecnych problemów z wydajnością.

    Mamy też dobrą wiadomość: irytujące i zasobożerne funkcje AI w najnowszym Firefoksie można wyłączyć. W tym celu należy wpisać w pasku adresu about:config, zaakceptować ostrzeżenie, a następnie odnaleźć i zmienić wartość dwóch ustawień na false:

    • browser.tabs.groups.smart.enabled – wyłącza inteligentne grupowanie kart.
    • browser.ml.chat.enabled – wyłącza powiązaną funkcję chatbota AI.

    Mozilla usuwa obietnicę niesprzedawania danych użytkowników przeglądarki Firefox

    #aboutConfig #AI #bateria #firefox #mozilla #news #procesor #prywatność #przeglądarkaInternetowa #sztucznaInteligencja #wydajność

  10. Nowe AI w Firefoksie pożera procesor i baterię. Użytkownicy są wściekli na „rozdętą” przeglądarkę

    Wydana niedawno wersja Firefoksa 141 wprowadziła inteligentne grupowanie kart, oparte na lokalnym modelu AI.

    Funkcja, która miała ułatwiać zarządzanie wieloma otwartymi stronami, wywołała falę ostrej krytyki. Użytkownicy na forach internetowych, takich jak Reddit, masowo skarżą się, że nowe rozwiązanie powoduje drastyczny wzrost użycia procesora i błyskawicznie drenuje baterię w laptopach. Niektórzy wręcz oskarżają Mozillę, że stworzyła bloatware.

    Problem stał się widoczny, gdy użytkownicy zaczęli zauważać, że ich komputery nagle zwalniają i przegrzewają się podczas korzystania z Firefoksa. Analiza menedżera zadań szybko ujawniła winowajcę: nowy proces o nazwie „Inference”, który jest odpowiedzialny za działanie lokalnych modeli AI w przeglądarce. „Nie chcę, żeby te śmieci rozdymały moją przeglądarkę, wysadzały mój procesor i zabijały baterię” – pisze jeden z rozgoryczonych użytkowników, dodając, że zadaniem przeglądarki jest renderowanie stron, a nie podążanie za modą na AI.

    Technologia inteligentnych grup w Firefoksie działa w całości na urządzeniu użytkownika, co ma zapewniać większą prywatność niż rozwiązania konkurencji (np. Google Chrome wysyła dane na zewnętrzne serwery). Lokalny model AI analizuje tytuły otwartych kart, aby zasugerować ich pogrupowanie i nazwanie. Niestety, ta operacja okazała się niezwykle zasobożerna, co doprowadziło do obecnych problemów z wydajnością.

    Mamy też dobrą wiadomość: irytujące i zasobożerne funkcje AI w najnowszym Firefoksie można wyłączyć. W tym celu należy wpisać w pasku adresu about:config, zaakceptować ostrzeżenie, a następnie odnaleźć i zmienić wartość dwóch ustawień na false:

    • browser.tabs.groups.smart.enabled – wyłącza inteligentne grupowanie kart.
    • browser.ml.chat.enabled – wyłącza powiązaną funkcję chatbota AI.

    Mozilla usuwa obietnicę niesprzedawania danych użytkowników przeglądarki Firefox

    #aboutConfig #AI #bateria #firefox #mozilla #news #procesor #prywatność #przeglądarkaInternetowa #sztucznaInteligencja #wydajność

  11. Rewolucja w biurach. Ponad 80% firm planuje wdrożyć komputery AI do końca 2025 roku

    Komputery osobiste wyposażone w dedykowane układy do obsługi sztucznej inteligencji, tzw. AI PC, stają się kluczowym elementem strategii rozwoju firm na całym świecie.

    Według badania IDC, aż 82% ankietowanych decydentów biznesowych planuje ich zakup do końca 2025 roku. Tak dynamiczny wzrost zainteresowania pokazuje, że nie mamy do czynienia ze zwykłą modernizacją sprzętu, a z fundamentalną zmianą w sposobie pracy, zarządzania IT i zapewniania bezpieczeństwa w organizacjach.

    Nowe komputery zmieniają podejście firm do wykorzystania sztucznej inteligencji, oferując realną alternatywę dla rozwiązań opartych wyłącznie na chmurze. Choć przetwarzanie w chmurze nadal pozostaje kluczowe dla zadań wymagających ogromnej skali i mocy obliczeniowej, AI PC, dzięki zintegrowanym procesorom, układom graficznym i specjalnym jednostkom NPU (Neural Processing Unit), pozwalają na wydajne wykonywanie wielu zadań AI lokalnie na urządzeniu. Takie podejście znacząco redukuje opóźnienia, zwiększa prywatność i pozwala pracownikom korzystać ze wsparcia AI w czasie rzeczywistym, nawet bez stałego dostępu do sieci.

    Z perspektywy działów IT, wdrożenie komputerów AI przynosi konkretne korzyści w obszarze bezpieczeństwa i zarządzania firmową infrastrukturą. Przetwarzanie wrażliwych danych bezpośrednio na urządzeniu, bez konieczności wysyłania ich do zewnętrznych serwerów, minimalizuje ryzyko ich wycieku. Jest to szczególnie istotne w branżach regulowanych, takich jak finanse, medycyna czy prawo. Ponadto komputery te oferują zaawansowane mechanizmy bezpieczeństwa, które potrafią na bieżąco analizować zachowanie użytkownika, wykrywać potencjalne zagrożenia i automatyzować procesy, takie jak szyfrowanie danych. To z kolei odciąża działy IT, pozwalając im skupić się na innowacjach.

    Impuls do modernizacji sprzętu jest silny i, jak wskazuje Rahul Tikoo, starszy wiceprezes w AMD, jest to unikalny moment dla firm na dostosowanie swoich strategii. Według innego raportu IDC, dla 73% zwierzchników działów IT pojawienie się komputerów AI już wpłynęło na przyspieszenie planów wymiany sprzętu w ich organizacjach. Dodatkowym czynnikiem motywującym do podjęcia decyzji jest system operacyjny Windows 11. Eksperci podkreślają, że firmy nie powinny czekać na pojawienie się jednej, przełomowej aplikacji, ponieważ proces adaptacji do biznesu wspieranego przez AI już trwa, a wcześniejsze wdrożenie nowych technologii pozwoli uzyskać przewagę konkurencyjną.

    AMD Ryzen 7 czy Intel Core i7 – jaki procesor do komputera?

    #AIPC #AMD #bezpieczeństwoIT #biznes #IDC #komputerAI #modernizacjaIT #news #NPU #Praca #procesor #prywatnośćDanych #sztucznaInteligencja #Windows11

  12. Rewolucja w biurach. Ponad 80% firm planuje wdrożyć komputery AI do końca 2025 roku

    Komputery osobiste wyposażone w dedykowane układy do obsługi sztucznej inteligencji, tzw. AI PC, stają się kluczowym elementem strategii rozwoju firm na całym świecie.

    Według badania IDC, aż 82% ankietowanych decydentów biznesowych planuje ich zakup do końca 2025 roku. Tak dynamiczny wzrost zainteresowania pokazuje, że nie mamy do czynienia ze zwykłą modernizacją sprzętu, a z fundamentalną zmianą w sposobie pracy, zarządzania IT i zapewniania bezpieczeństwa w organizacjach.

    Nowe komputery zmieniają podejście firm do wykorzystania sztucznej inteligencji, oferując realną alternatywę dla rozwiązań opartych wyłącznie na chmurze. Choć przetwarzanie w chmurze nadal pozostaje kluczowe dla zadań wymagających ogromnej skali i mocy obliczeniowej, AI PC, dzięki zintegrowanym procesorom, układom graficznym i specjalnym jednostkom NPU (Neural Processing Unit), pozwalają na wydajne wykonywanie wielu zadań AI lokalnie na urządzeniu. Takie podejście znacząco redukuje opóźnienia, zwiększa prywatność i pozwala pracownikom korzystać ze wsparcia AI w czasie rzeczywistym, nawet bez stałego dostępu do sieci.

    Z perspektywy działów IT, wdrożenie komputerów AI przynosi konkretne korzyści w obszarze bezpieczeństwa i zarządzania firmową infrastrukturą. Przetwarzanie wrażliwych danych bezpośrednio na urządzeniu, bez konieczności wysyłania ich do zewnętrznych serwerów, minimalizuje ryzyko ich wycieku. Jest to szczególnie istotne w branżach regulowanych, takich jak finanse, medycyna czy prawo. Ponadto komputery te oferują zaawansowane mechanizmy bezpieczeństwa, które potrafią na bieżąco analizować zachowanie użytkownika, wykrywać potencjalne zagrożenia i automatyzować procesy, takie jak szyfrowanie danych. To z kolei odciąża działy IT, pozwalając im skupić się na innowacjach.

    Impuls do modernizacji sprzętu jest silny i, jak wskazuje Rahul Tikoo, starszy wiceprezes w AMD, jest to unikalny moment dla firm na dostosowanie swoich strategii. Według innego raportu IDC, dla 73% zwierzchników działów IT pojawienie się komputerów AI już wpłynęło na przyspieszenie planów wymiany sprzętu w ich organizacjach. Dodatkowym czynnikiem motywującym do podjęcia decyzji jest system operacyjny Windows 11. Eksperci podkreślają, że firmy nie powinny czekać na pojawienie się jednej, przełomowej aplikacji, ponieważ proces adaptacji do biznesu wspieranego przez AI już trwa, a wcześniejsze wdrożenie nowych technologii pozwoli uzyskać przewagę konkurencyjną.

    AMD Ryzen 7 czy Intel Core i7 – jaki procesor do komputera?

    #AIPC #AMD #bezpieczeństwoIT #biznes #IDC #komputerAI #modernizacjaIT #news #NPU #Praca #procesor #prywatnośćDanych #sztucznaInteligencja #Windows11

  13. TSMC zapowiada przełomowy proces 1,4 nm na 2028 rok

    Podczas North America Technology Symposium, TSMC – główny partner Apple w produkcji procesorów – ujawnił plany dotyczące zaawansowanego procesu technologicznego A14 opartego na litografii 1,4 nm, który ma wejść do produkcji w 2028 roku.

    Nowy proces A14 zapewni do 15% wyższą wydajność przy tym samym zużyciu energii lub do 30% oszczędności energii przy zachowaniu tej samej wydajności. Dodatkowo oferuje ponad 20% wzrost gęstości logiki w porównaniu do obecnego procesu N2 (2 nm).

    TSMC rozwija również swoją architekturę komórek NanoFlex, wprowadzając ulepszoną wersję NanoFlex Pro, co ma przełożyć się na jeszcze większą wydajność, energooszczędność i elastyczność projektową.

    Choć nie wiadomo, który z klientów TSMC jako pierwszy skorzysta z technologii 1,4 nm, bliska współpraca z Apple sugeruje, że to właśnie firma z Cupertino będzie jednym z pierwszych odbiorców.

    Aktualnie TSMC przygotowuje się do masowej produkcji układów 2 nm jeszcze w 2025 roku. Apple ma wprowadzić je dopiero w 2026 roku – prawdopodobnie w chipie A20 dla iPhone’a 18. Do tego czasu iPhone 17 oraz nadchodzący Apple M5 do Maców i iPadów będą nadal korzystać z 3 nm procesu N3P.

    #4Nm #AppleChipy #AppleSilicon2028 #chipy2NmApple #iPhone18A20 #procesTechnologicznyA14 #procesor #procesoryApplePrzyszłość #SoC #technologiaApple2028 #TSMC1 #TSMCNanoFlexPro

  14. TSMC zapowiada przełomowy proces 1,4 nm na 2028 rok

    Podczas North America Technology Symposium, TSMC – główny partner Apple w produkcji procesorów – ujawnił plany dotyczące zaawansowanego procesu technologicznego A14 opartego na litografii 1,4 nm, który ma wejść do produkcji w 2028 roku.

    Nowy proces A14 zapewni do 15% wyższą wydajność przy tym samym zużyciu energii lub do 30% oszczędności energii przy zachowaniu tej samej wydajności. Dodatkowo oferuje ponad 20% wzrost gęstości logiki w porównaniu do obecnego procesu N2 (2 nm).

    TSMC rozwija również swoją architekturę komórek NanoFlex, wprowadzając ulepszoną wersję NanoFlex Pro, co ma przełożyć się na jeszcze większą wydajność, energooszczędność i elastyczność projektową.

    Choć nie wiadomo, który z klientów TSMC jako pierwszy skorzysta z technologii 1,4 nm, bliska współpraca z Apple sugeruje, że to właśnie firma z Cupertino będzie jednym z pierwszych odbiorców.

    Aktualnie TSMC przygotowuje się do masowej produkcji układów 2 nm jeszcze w 2025 roku. Apple ma wprowadzić je dopiero w 2026 roku – prawdopodobnie w chipie A20 dla iPhone’a 18. Do tego czasu iPhone 17 oraz nadchodzący Apple M5 do Maców i iPadów będą nadal korzystać z 3 nm procesu N3P.

    #4Nm #AppleChipy #AppleSilicon2028 #chipy2NmApple #iPhone18A20 #procesTechnologicznyA14 #procesor #procesoryApplePrzyszłość #SoC #technologiaApple2028 #TSMC1 #TSMCNanoFlexPro

  15. TSMC zapowiada przełomowy proces 1,4 nm na 2028 rok

    Podczas North America Technology Symposium, TSMC – główny partner Apple w produkcji procesorów – ujawnił plany dotyczące zaawansowanego procesu technologicznego A14 opartego na litografii 1,4 nm, który ma wejść do produkcji w 2028 roku.

    Nowy proces A14 zapewni do 15% wyższą wydajność przy tym samym zużyciu energii lub do 30% oszczędności energii przy zachowaniu tej samej wydajności. Dodatkowo oferuje ponad 20% wzrost gęstości logiki w porównaniu do obecnego procesu N2 (2 nm).

    TSMC rozwija również swoją architekturę komórek NanoFlex, wprowadzając ulepszoną wersję NanoFlex Pro, co ma przełożyć się na jeszcze większą wydajność, energooszczędność i elastyczność projektową.

    Choć nie wiadomo, który z klientów TSMC jako pierwszy skorzysta z technologii 1,4 nm, bliska współpraca z Apple sugeruje, że to właśnie firma z Cupertino będzie jednym z pierwszych odbiorców.

    Aktualnie TSMC przygotowuje się do masowej produkcji układów 2 nm jeszcze w 2025 roku. Apple ma wprowadzić je dopiero w 2026 roku – prawdopodobnie w chipie A20 dla iPhone’a 18. Do tego czasu iPhone 17 oraz nadchodzący Apple M5 do Maców i iPadów będą nadal korzystać z 3 nm procesu N3P.

    #4Nm #AppleChipy #AppleSilicon2028 #chipy2NmApple #iPhone18A20 #procesTechnologicznyA14 #procesor #procesoryApplePrzyszłość #SoC #technologiaApple2028 #TSMC1 #TSMCNanoFlexPro

  16. TSMC zapowiada przełomowy proces 1,4 nm na 2028 rok

    Podczas North America Technology Symposium, TSMC – główny partner Apple w produkcji procesorów – ujawnił plany dotyczące zaawansowanego procesu technologicznego A14 opartego na litografii 1,4 nm, który ma wejść do produkcji w 2028 roku.

    Nowy proces A14 zapewni do 15% wyższą wydajność przy tym samym zużyciu energii lub do 30% oszczędności energii przy zachowaniu tej samej wydajności. Dodatkowo oferuje ponad 20% wzrost gęstości logiki w porównaniu do obecnego procesu N2 (2 nm).

    TSMC rozwija również swoją architekturę komórek NanoFlex, wprowadzając ulepszoną wersję NanoFlex Pro, co ma przełożyć się na jeszcze większą wydajność, energooszczędność i elastyczność projektową.

    Choć nie wiadomo, który z klientów TSMC jako pierwszy skorzysta z technologii 1,4 nm, bliska współpraca z Apple sugeruje, że to właśnie firma z Cupertino będzie jednym z pierwszych odbiorców.

    Aktualnie TSMC przygotowuje się do masowej produkcji układów 2 nm jeszcze w 2025 roku. Apple ma wprowadzić je dopiero w 2026 roku – prawdopodobnie w chipie A20 dla iPhone’a 18. Do tego czasu iPhone 17 oraz nadchodzący Apple M5 do Maców i iPadów będą nadal korzystać z 3 nm procesu N3P.

    #4Nm #AppleChipy #AppleSilicon2028 #chipy2NmApple #iPhone18A20 #procesTechnologicznyA14 #procesor #procesoryApplePrzyszłość #SoC #technologiaApple2028 #TSMC1 #TSMCNanoFlexPro

  17. iPhone 16e ma wersję A18 z ograniczoną liczbą rdzeni – co to oznacza?

    iPhone 16e został wyposażony w układ A18, podobnie jak iPhone 16 i 16 Plus, ale ma mniej rdzeni graficznych. Apple zastosowało tzw. „binned chip”, czyli wersję układu z dezaktywowanymi rdzeniami.

    A18 Pro w modelach Pro ma 6-rdzeniowy CPU i GPU. Standardowy A18 (iPhone 16 i 16 Plus) ma 6-rdzeniowy CPU i 5-rdzeniowy GPU. Natomiast A18 w iPhone 16e ma 4-rdzeniowy GPU, co oznacza nieco słabszą wydajność graficzną.

    Apple zaprezentowało iPhone’a 16e

    Dla większości użytkowników różnica będzie niezauważalna – CPU pozostaje taki sam. Spadek wydajności odczują głównie gracze 3D i osoby montujące wideo.

    #AppleA18 #iPhone16E #procesor

  18. Apple rozpoczęło produkcję procesorów Apple M5

    Apple rozpoczęło masową produkcję nowego procesora Apple M5, który może trafić do urządzeń jeszcze w tym roku.

    Procesory są produkowane przez TSMC w technologii 3 nm, a ich pakowanie odbywa się w firmach takich jak ASE, Amkor i JCET.

    Pierwsze modele z Apple M5, jak iPad Pro, pojawią się w 2025 roku, a kolejne urządzenia, jak MacBook Pro i MacBook Air, w 2026 roku. Apple M5 wprowadzi ulepszoną architekturę ARM i technologię SoIC, poprawiającą zarządzanie termiczne i efektywność energetyczną.

    Czy możliwe jest, aby nadchodzący MacBook Air potrzymał od razu Apple M5? Moim zdaniem tak.

    #AppleM5 #AppleSilicon #iPad #Mac #procesor #SoC

  19. Trump chce uvaliť vysoké clá na dovoz procesorov aj liekov. Ceny poletia strmo nahor a americká ekonomika dostane pár riadnych faciek alebo to bude naopak vzpruha pre americký priemysel?

    techarena.sk/2025/02/02/trump-

    #USA #Intel #Nvidia #Qualcomm #MediaTek #procesor #DonaldTrump #clo #dane

  20. Trump chce uvaliť vysoké clá na dovoz procesorov aj liekov. Ceny poletia strmo nahor a americká ekonomika dostane pár riadnych faciek alebo to bude naopak vzpruha pre americký priemysel?

    techarena.sk/2025/02/02/trump-

    #USA #Intel #Nvidia #Qualcomm #MediaTek #procesor #DonaldTrump #clo #dane

  21. Trump chce uvaliť vysoké clá na dovoz procesorov aj liekov. Ceny poletia strmo nahor a americká ekonomika dostane pár riadnych faciek alebo to bude naopak vzpruha pre americký priemysel?

    techarena.sk/2025/02/02/trump-

    #USA #Intel #Nvidia #Qualcomm #MediaTek #procesor #DonaldTrump #clo #dane

  22. Potwierdzenie premiery iPada Air, jednak z Apple M3, już niebawem

    Bloomberg sugeruje, że iPad Air na 2025 rok pojawi się wcześniej niż oczekiwano – już na początku tego roku (mówi się o lutym). Według przecieków model ten będzie wyposażony jednak w procesor Apple M3, a nie M4, co potwierdza wcześniejsze przypuszczenia.

    iPad Air jest zazwyczaj aktualizowany co 1,5–2 lata. W październiku ubiegłego roku Bloomberg informował, że jego nowa wersja zadebiutuje na początku 2025 roku. Przygotowywana jest także nowa wersja iPhone’a SE oraz klawiatury Magic Keyboard dla iPada Air.

    Procesor Apple M3 wydaje się naturalnym wyborem, ponieważ iPad Air zwykle ma procesor o generację starszy niż najnowsze modele.

    Evan Blass (@evleaks) udostępnił dokument, w którym pojawiają się wzmianki o iPadzie Air 13 (M3) i iPadzie Air 11 (M3). To potwierdza zbliżającą się premierę.

    Mark Gurman informuje, że nowa wersja Magic Keyboard dla iPada Air otrzyma rząd klawiszy funkcyjnych, co upodobni ją do klawiatur dla innych modeli. Spekuluje się także o 90 Hz wyświetlaczu, jaśniejszym ekranie oraz wsparciu dla Wi-Fi 7.

    #90Hz #AppleM3 #iPadAir #plotka #Plotki #premiera #procesor #SoC #WiFi7

  23. Apple może wprowadzić iPada Air z Apple M4 na wiosnę

    Okazuje się, choć osobiście doniesienia te bardzo mnie zaskoczyły, że Apple planuje odświeżyć (ponownie) linię iPadów Air tej wiosny, wyposażając je w procesor Apple M4 i pomijając tym samym generację M3 – sugeruje Mark Gurman z Bloomberga.

    Obecny iPad Air z chipem M2, dostępny w wersjach 11- i 13-calowych, zadebiutował w maju zeszłego roku. Wcześniejsze plotki wskazywały na aktualizację do M3, ale Gurman uważa, że Apple może od razu przeskoczyć do M4, podobnie jak w przypadku iPada Pro.

    Nowy model, oznaczony kodami J607, J608, J637 i J638, ma otrzymać ulepszone specyfikacje bez zmian w designie. Możliwe, że Apple zastosuje w nim nowy modem 5G, który znajdzie się także w iPhonie SE, budżetowym iPadzie i iPhonie 17 Air w 2025 roku.

    Apple pracuje również nad nową wersją klawiatury Magic Keyboard dla iPada Air, która może zyskać rząd klawiszy funkcyjnych, choć nie będzie wykonana z aluminium jak w modelu dla iPada Pro.

    #AppleM3 #AppleM4 #iPadAir #nowość #procesor #SoC

  24. Apple rozpoczęło produkcję chipów S9 dla Apple Watch w USA

    Apple rozpoczęło produkcję procesorów Apple S9 dla Apple Watch w USA, w fabryce TSMC w Arizonie.

    Apple S9, stosowany w Apple Watch Series 9 i Ultra 2 gen., oparty jest na technologii A16 Bionic i wykorzystuje proces 4-nanometrowy.

    Zakład w Arizonie, pierwsza duża fabryka TSMC poza Tajwanem, produkuje także chipy Apple A16 dla iPhone’ów. Obecna wydajność to 10 tys. wafli miesięcznie, a planowane rozszerzenie podwoi tę liczbę do 24 tys. wafli w 2025 roku.

    Oczywiście taki ruch Apple ma związek z nieustannymi dążeniami firmy do uniezależnienia się od Chin.

    #AppleWatchUltra #Arizona #chiny #procesor #produkcja #S9 #SoC #usa

  25. Nowy iPad mini 7. generacji, ogłoszony przez Apple, wygląda identycznie jak model poprzedni, ale został wyposażony w układ A17 Pro. Jest to jednak wersja z ograniczoną liczbą rdzeni.

    Układ A17 Pro w iPhone 15 Pro ma 6-rdzeniowy CPU i 6-rdzeniowy GPU, natomiast iPad mini 7 ma 6-rdzeniowy CPU, ale tylko 5-rdzeniowy GPU.

    Apple zaprezentował nowego iPada Mini z procesorem A17 Pro

    Apple wykorzystało tzw. proces binowania, w którym niektóre rdzenie są dezaktywowane, aby wykorzystać układ o nieco niższej wydajności. Mówią zupełnie wprost – to są procesory, które np. mogły nie przejść testów pełnej sprawności w przypadku linii produkcyjnej iPhone’ów 15 Pro.

    Czy to oznacza, że gorsze? Absolutnie nie i będą działały bez zarzutu, z ograniczeniem ich mocy, jak napisałem wyżej.

    Nowy iPad mini 7, dzięki układowi Apple A17 Pro i 8 GB RAM, obsługuje funkcje Apple Intelligence, które pojawią się w iPadOS 18.1. Niestety nie w Europie.

    Apple Intelligence niedostępne w Europie – gigant zabiera swoje zabawki z piaskownicy i strzela focha

    https://imagazine.pl/2024/10/17/apple-a17-pro-nowym-ipadzie-mini-7-gen-ma-ograniczona-liczbe-rdzeni/

    #AppleA17Pro #iPadMini7 #iPadMini7Gen_ #procesor #SoC