#nowosc — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #nowosc, aggregated by home.social.
-
Nothing Phone (4a) – wyjątkowy
AI implementowane jest obecnie wszędzie, nie zawsze jednak ma ono sens. Nothing reprezentuje ostrożne podejście do stosowania sztucznej inteligencji, skupiając się na opieraniu na niej własnych, wyjątkowych rozwiązań.
Design, który nie przeprasza za swoją odwagę
Do korzystania z AI nie jest potrzebny topowy smartfon, a Nothing nie ogranicza sztucznie dostępu do wybranych funkcji. Właśnie to czyni Phone (4a) tak interesującym wyborem – telefon ten łączy bardzo duże możliwości z rozsądna ceną. Nie wygląda przy tym na tanie urządzenie, jego design jest równie krzykliwy i wyjątkowy, co innych produktów z oferty tego brytyjskiego producenta. Plastikowy, matowy korpus, przeszklony, uwidaczniający liczne detale tył, a także przyciągający wzrok interfejs Glyph sprawiają, że inne telefony wokół wydają się nudne. Jedynie front wydaje się zwyczajny, wyświetlacz z przeciętnej grubości ramką i pojedynczą kamerą na środku to obecnie standard na średniej półce cenowej. Design sprzętu Nothing bardzo mi się podoba, zwłaszcza że w parze z wyglądem idzie też użyteczność. Ponadto telefon jest świetnie spasowany, ma IP64, a matowa ramka doskonale leży w dłoni. Co prawda w komplecie dostajemy przezroczyste etui, jednak nie jest ono tak przyjemne w dotyku, co zimne szkło z tyłu. Prócz standardowych przycisków regulacji głośności i blokowania ekranu, dostajemy też dodatkowy Essential Key, służący do obsługi funkcji AI. Podobniej jak w poprzednim modelu, tak i tu uważam dodanie fizycznego przycisku za dobre posunięcie, w znacznym stopniu ułatwia on bowiem korzystanie z tego, co wyróżnia ten telefon. Zestaw złącz jest ograniczony do portu USB, zaraz obok znajdziemy fizyczne gniazdo dual SIM.
Ekran i multimedia – solidny krok naprzód
Ekran smartfona jest zauważalnie leszy niż w poprzednim modelu, głównie dzięki wyższej rozdzielczości, wynoszącej teraz 1224 x 2720 pikseli, co przekłada się na 440 ppi. Przekątna wynosi 6,78 cala, choć telefon nie wydaje się duży. Ekran jest też całkiem jasny (na zewnątrz do 1600 nitów, szczytowo 4500 nitów) i ma adaptacyjne odświeżanie, od 30 do 120 Hz. W słoneczny dzień maksymalna jasność okazuje się niewystarczająca, zwłaszcza, że w interfejsie telefonu dominują ciemne kolory. Odwzorowanie barw jest bardzo dobre, mają wysokie nasycenie, ale wyglądają naturalnie. W ekran wbudowano skaner odcisku palca – działa szybko i z wysoką skutecznością, ale umieszczono go blisko dolnej krawędzi, co obniża komfort. Możliwości multimedialnych dopełniają głośniki stereo, oferujące nie tylko wysoką głośność, ale i całkiem szczegółowe brzmienie. Na wyświetlaczu mamy fabryczną folię, która niemal nie rzuca się w oczy, widać ją jedynie wokół przedniej kamery. Doceniam, że producent ją dodał, bo na co dzień nie przeszkadza w obsłudze, a zabezpiecza sprzęt przed zarysowaniami.
Bateria i ładowanie – bez stresu o wieczór
Z racji swojej ceny, Nothing Phone (4a) nie ma ładowania bezprzewodowego, musimy korzystać z kabla. Bateria jest pojemna, ma 5080 mAh, to z kolei pozwala na dwa dni pracy z umiarkowanym obciążaniem urządzenia. Dzięki możliwości ładowania z mocą do 50 W, bateria potrzebuje godziny na naładowanie od zera do pełna, natomiast już 10 minut na kablu zapełnia ją w 25%. To bardzo dobry wynik, nie tylko podczas intensywnego dnia nie zastanawiam się, czy smartfon wytrzyma do wieczora, ale też w razie potrzeby mogę naprawdę szybko uzupełnić prąd.
Wydajność i system – minimalizm, który działa
Za moc obliczeniową telefonu odpowiada Snapdragon 7s Gen 4 w technologii 4 nm. Nie jest to topowy układ, niemniej radzi sobie bardzo dobrze ze wszystkim zadaniami, a przy tym zapewnia niskie zużycie energii. Do tego mamy 8 GB lub 12 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci ROM. Dzięki zastosowaniu szybkiej pamięci UFS 3.1, możliwe jest rozszerzenie RAM o kolejne 8 GB. Jedynym obszarem, w którym można odczuć niższą wydajność, są wymagające gry, których nie ogramy na najwyższych detalach. Podczas codziennej pracy telefon nie grzeje się nadmiernie w żadnym miejscu. Urządzenie pracuje na Androidzie 16 z nakładką Nothing OS 4.1. Wnosi ona wiele zmian względem czystego systemu, zarówno w warstwie wizualnej, jak i funkcjonalnej. Bardzo podoba mi się jej minimalistyczny design, wszystkie ikony i widżety utrzymane są w dokładnie tym samym tonie. Dużo ważniejsze jest jednak to, jak dodatkowe funkcje mogą usprawnić pracę. A dzięki przemyślanej implementacji AI, korzystanie ze smartfonów Nothing jest naprawdę wygodne.
Essential Space – AI, które faktycznie pomaga
Głównym wyróżnikiem smartfonów Nothing jest Essential Space, w testowanym modelu dostępny w wersji 4.1. Jest to przestrzeń, która zbiera wszelkie wycinki i notatki, robione za pomocą dedykowanego, fizycznego przycisku. Przeglądając artykuł w sieci, możemy go krótko wcisnąć, by zapisać zrzut ekranu wraz z opcjonalna notatką. Nawet bez niej treść ekranu jest analizowana, przetwarzana na opis i ewentualne przypomnienia czy wydarzenia w kalendarzu. Essential Space potrafi też nagrywać całe rozmowy, robić ich transkrypcję i na tej podstawie przygotować podsumowanie i listę akcji. Funkcja działa w wielu językach, w tym po polsku. O ile jakość transkrypcji jest niezła, ale nie wyjątkowo dobra, to już wyciągane wnioski niemal zawsze mają sens. Liczba wykonanych nagrań jest ograniczona, a limit tokenów odnawia się cyklicznie (nie można ich dokupić). W Essential Space 4.1 notatki synchronizują się w chmurze – aż dziwi, że ta opcja pojawiła się dopiero teraz. Funkcje AI w Nothing obejmują też automatyczne podsumowanie newsów w kilku kategoriach (niestety, nie możemy doprecyzować, jakich krajów czy rynków dotyczą), a także inteligentne wyszukiwanie. Ono działa akurat średnio, nigdy nie wiadomo, czy zaprowadzi nas do treści na smartfonie, konkretnej aplikacji czy też do opisu danej rzeczy z sieci.
Glyph – światło, które ma sens
Essential Space nie jest jedynym wyjątkowym elementem Nothing Phone (4a). Interfejs Glyph, znany z poprzedników, zmienił się mocno, ale na korzyść. Z tyłu telefonu znalazły się świecące kwadraty, służące do sygnalizowania połączeń, nagrywania (jeden z nich jest czerwony), wizualizowania głośności czy postępu. To pozornie ciekawostka, którą z powodzeniem zastąpi always-on display, w praktyce jednak pozwala fizycznie zakryć ekran, odwracając telefon frontem w kierunku blatu, i skupić się na czymkolwiek innym. W poprzednich modelach paski LED były rozmieszczone nieco chaotycznie, tu natomiast mamy prostą linię, która jest znacznie czytelniejsza, a wciąż interesująca. Glyph można zintegrować z aplikacjami zewnętrznymi, na razie są to jedynie Uber i Zomato. Testowałem tą pierwszą i działa dokładnie tak, jak się tego spodziewałem. Aż szkoda, że tak niewielu producentów ma odwagę wyróżnić swój sprzęt równie oryginalnym, a jednocześnie praktycznym elementem.
Aparaty – więcej niż tylko poprawnie
Zestaw aparatów w Nothing Phone (4a) jest wszechstronny i oferuje bardzo solidną jakość (co możecie zobaczyć na umieszczonych w recenzji zdjęciach). Podstawowy obiektyw ma f/1.88, współpracuje z matrycą Samsung GN9 o dużej powierzchni i rozdzielczości 50 MP, ma też optyczną stabilizację obrazu. Drugi obiektyw (o f/2.88) również współpracuje z matrycą Samsung, tym razem JN5, mającą 50 MP. Dzięki peryskopowej konstrukcji oferuje 3,5-krotny zoom optyczny, a prócz niego możemy skorzystać także z maksymalnie 70-krotnego zbliżenia cyfrowego. Pośrodku tego jest też opcja 7-krotnego zoomu, będącego hybrydą zbliżenia optycznego i cropu z matrycy. To właśnie ten obiektyw był przeze mnie najchętniej używany, jakość, a przede wszystkim ostrość zdjęć, wypadała świetnie (co było też zasługą optycznej stabilizacji). Bardzo dobrze sprawdzał się też w portretach, dając lekkie, naturalne bokeh. Ultraszerokokątny obiektyw wydaje się tym najmniej interesującym, ma f/2.2, pole widzenia 120 stopni i matrycę 8 MP Sony IMX355. Jej rozdzielczość kontrastuje z pozostałymi, nie ma też optycznej stabilizacji obrazu. Choć efekty tej decyzji nie zawsze są zauważalne, dziwi mnie ten zabieg. Aparat przedni ma natomiast 32 MP i pole widzenia 89 stopni. Możliwości nagrywania wideo są więcej niż zadowalające, bo choć decydując się na jakość 4k, musimy zadowolić się 30 FPS, to stabilizacja optyczna robi swoje i nagrania z ręki są płynne. Nothing Phone (4a) pozwala za to nagrać film z prędkością 120 FPS w jakości 1080p. W aplikacji aparatu mamy dostęp do wszystkich funkcji, jakich obecnie można spodziewać się w smartfonie, od portretów i panoramy, po tryb manualny. Choć Nothing korzysta z AI do ulepszania zdjęć, zwłaszcza przy zoomie cyfrowym, to nie upiększa zdjęć na siłę, przez co wyglądają one bardzo naturalnie. Jedynym obszarem, w którym AI wyraźnie sobie nie radzi, jest fotografowanie tekstu z dużym przybliżeniem. Przetworzony obraz jest zazwyczaj nieczytelny – nie zaskakuje mnie to, modele AI wciąż mają bowiem problem z przetwarzaniem znaków.
Podsumowanie – rozsądne kompromisy, świetny efekt
Z roku na rok Nothing produkuje coraz lepsze smartfony. W bardzo atrakcyjnej cenie dostajemy telefon, który nie tylko radzi sobie płynnie ze wszystkimi zadaniami, to na dodatek długo działa na baterii, ma świetny zestaw aparatów i wyróżnia się designem. Tak, kamera szerokokątna mogłaby być lepsza, ekran na zewnątrz okazuje się trochę ciemny, nie ma też ładowania bezprzewodowego. Uważam, że są to rozsądne kompromisy, biorąc pod uwagę to, jak dobrze zaprojektowane i wyjątkowe urządzenie dostajemy.
Plusy:
- wyjątkowy design
- Essential Space
- bardzo dobry aparat
Minusy:
- nieco ciemny ekran
Cena:
- wersja z 8 GB RAM i 256 GB ROM – około 1600 PLN
Ocena:
- design: 5,5/6
- jakość wykonania: 5/6
- oprogramowanie: 5/6
- wydajność: 5/6
Przykładowe zdjęcia z Nothing Phone (4a)
#Android #Nothing #NothingPhone4a #nowość -
iOS 26 zmienia Always on Display. Tapeta będzie domyślnie rozmyta – ale można to wyłączyć
Wraz z nową wersją systemu iOS 26, Apple po cichu wprowadza zmianę w działaniu jednej z kluczowych funkcji wizualnych najnowszych iPhone’ów – Ekranu Zawsze Włączonego (Always On Display).
Domyślne zachowanie wygaszonego ekranu będzie teraz inne niż dotychczas, co może zaskoczyć wielu użytkowników. Na szczęście zmiana jest w pełni odwracalna.
iOS 26 wydłuży czas pracy iPhone’a na baterii. Jest jednak pewien haczyk
Do tej pory, od debiutu tej funkcji w iPhonie 14 Pro, system po zablokowaniu ekranu jedynie przyciemniał ustawioną tapetę, pozostawiając ją widoczną i czytelną. W iOS 26 domyślnym zachowaniem będzie teraz jej automatyczne rozmycie. Jak zauważa serwis 9to5Mac, zabieg ten ma prawdopodobnie na celu poprawę czytelności i uwydatnienie zegara oraz widżetów na ekranie blokady. Dla wielu osób może to być jednak zmiana na niekorzyść, która odbiera sens wyświetlania ulubionego zdjęcia.
Na szczęście Apple przewidziało taką ewentualność i dało użytkownikom pełną kontrolę nad nową funkcją. Aby przywrócić stary, nierozmyty wygląd tapety, wystarczy wejść w Ustawienia > Ekran i jasność > Ekran zawsze włączony. W tym miejscu pojawił się nowy przełącznik, który pozwala wyłączyć rozmycie tapety i wrócić do jej pełnej widoczności, tak jak miało to miejsce w poprzednich wersjach systemu iOS.
Większa prywatność i lepsze aplikacje webowe. Oto nowości w Safari na iOS 26
Oczywiście, dotychczasowe opcje personalizacji, takie jak możliwość całkowitego ukrycia tapety lub wyłączenia powiadomień na wygaszonym ekranie, wciąż pozostają dostępne. Nowa funkcja to jedynie dodatkowa warstwa, która domyślnie stawia na czytelność, ale pozwala zachować personalizację tym, którzy jej oczekują.
Nowa beta iOS 26 znacznie przyspiesza otwieranie aplikacji. iPhone wydaje się „żwawszy”
#AlwaysOnDisplay #Apple #EkranZawszeWłączony #iOS26 #iPhone #news #nowość #poradnik #tapeta #ustawienia
-
O, a co tu się w Tubie pojawiło?
#Tuba #nowość #klientFediwersum #FediverseClient #GNOME #Linux
-
Mniej więcej o tej porze roku zwykle staramy się zaprezentować wam numer specjalny, sportowy. W tym roku jest wyjątkowa okazja, bo za chwilę zaczynają się Igrzyska Olimpijskie.
Igrzyska Olimpijskie to najstarsza i największa międzynarodowa impreza sportowa, organizowana co 4 lata. W tym roku igrzyska odbywają się w Paryżu i startują 26 lipca. Paryż żyje tym wydarzeniem. Byłem tam dosłownie tydzień temu, na premierze najnowszych telefonów Samsung Galaxy Z Fold 6 i Z Flip 6 oraz zegarków i słuchawek. Miasto zablokowane i rozkopane, ale widać już światełko w tunelu i za tydzień powinni być gotowi. Francja wydała podobno prawie 3 mld euro na oczyszczenie Sekwany, aby mogły odbywać się w niej zawody wodne. Jakość wody potwierdziła nawet sama mer Paryża, Anne Hidalgo, która wykąpała się w rzece i… nic się jej nie stało!
W iMag Olympics opowiadamy o tym, czym są Igrzyska Olimpijskie, zebraliśmy także najciekawsze materiały dotyczące sportu i sprzętu sportowego, a także pomagamy w wyborze sprzętu, na którym można oglądać zmagania sportowe.
Partnerami wydania są Samsung, oficjalny sponsor Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 2024 oraz francuska firma Withings.
Zapraszamy!
Spis treści
Paryż 2024
- Igrzyska olimpijskie | Dariusz Hałas
- Plan IO Paryż 2024 | Dariusz Hałas
- Technolimpiada. Nowe technologie na paryskich Igrzyskach 2024 | Ania Gabryś
Sprzęt
- Samsung Galaxy Watch FE – everywatch | Paweł Hać
- Galaxy Unpacked – Samsung Galaxy Z Fold6 | Dariusz Hałas
- Galaxy Unpacked – Samsung Galaxy Z Flip6 | Dariusz Hałas
- Ekskluzywna edycja smartfonu Galaxy Z Flip6 z Galaxy AI na Igrzyska Olimpijskie Paryż 2024 | Agnieszka Serafinowicz
- Galaxy Unpacked – Wszechobecne Samsung Galaxy AI oraz Galaxy Watch 7, Galaxy Watch Ultra, Galaxy Buds3 i Galaxy Buds3 Pro | Dariusz Hałas
- Withings ScanWatch Nova – pierwsze wrażenia | Dominik Łada
- Withings | Wojtek Pietrusiewicz
- Apple Watch Ultra 2 – Déjà vu | Dominik Łada
- OnePlus Watch 2 – rewolucja | Dariusz Hałas
- Garmin Venu 3 – to więcej, niż się wydaje | Paweł Hać
- Zegarek dla biegacza. Amazfit Cheetah | Adalbert Freeman
- Fitbit Charge 6 – scyzoryk fitness | Paweł Hać
- Lubię z nim jeździć – licznik rowerowy iGPSport BSC300 | Adalbert Freeman
- UBN Five – miejski rower, z którego nie chcesz zsiadać | Napoleon Bryl
- Happy Wagon – Szczęśliwy rower cargo | Napoleon Bryl
- Culture. Harmonia rowerowa | Napoleon Bryl
- Automatyczna „skrzynia biegów” w rowerze – Enviolo Automatiq | Napoleon Bryl
- Abus Granit Super Extreme 2500 | Napoleon Bryl
- Thule Paramount – hybryda – plecakosakwa rowerowa | Napoleon Bryl
- Thule EPOS | Napoleon Bryl
Na czym oglądać
- Na czym oglądać Igrzyska Olimpijskie i nie tylko? Idealne top 5 telewizorów do sportu | Paweł Okopień
- Jak oglądać Igrzyska Olimpijskie Paryż 2024? Możliwości będzie wiele | Paweł Okopień
- QN92D – nowy, jasny, telewizor Samsunga, nie tylko dla graczy | Paweł Okopień
- Nowe telewizory Sony BRAVIA – jest na co czekać | Paweł Okopień
- Philips idzie swoją ścieżką – Ambilight, OLED+, Titan OS, Design i The One | Paweł Okopień
- Telewizory Samsung 2024 – przyszłość tkwi w AI | Paweł Okopień
- Na taki telewizor Sharpa czekałem latami – 55FQ8 144 Hz Google TV QLED | Paweł Okopień
Felietony
- Eurobike 2024 | Napoleon Bryl
- Jak zaoszczędzić baterię, biegając z Apple Watch? | Krzysztof Kołacz
- Na czym polega pomiar progu mleczanowego i dlaczego jest to ważne dla biegaczy? | Krzysztof Kołacz
- Czelendż 2023 – grudzień, czyli podsumowanie roku | Dominik Łada
- Asics: W zdrowym ciele zdrowy duch | Krzysztof Kołacz
- Niedostępność | Krzysztof Kołacz
- Dlaczego nie wytrzymałem z Apple Watchem Ultra? | Krzysztof Kołacz
- Zwolnij, biegaczu! | Krzysztof Kołacz
- Przesiadka na iPhone i aplikacja Zdrowie – tego w Androidzie brakuje | Dariusz Hałas
- Czy warto jechać do Calpe na rower? | Adalbert Freeman
- Ultra wyścig | Adalbert Freeman
https://imagazine.pl/2024/07/21/imag-olympics-1-2024/
#Abus #Amazfit #AppleWatch #Eurobike #fitbit #fitness #GalaxyZFold6 #garmin #IgrzyskaOlimpijskie #iMag #iMagOlympics #iMagazine #LetnieIgrzyskaOlimpijskie #Magazyn #nowość #Olimpiada #OlimpiadaParyż2024 #OnePlusWatch2 #Samsung #SamsungGalaxyBuds3 #SamsungGalaxyWatchUltra #SamsungGalaxyZFlip6 #sport #Thule #Withings #wydanieSpecjalne
-
Dzisiejsza nowość w Tubie (na razie w wersji z git) – filtry.
#Tuba #KlientFediwersum #ChangeLog #Nowość #Filtry #ZrzutEkranu #GNOME #Gtk