#plotki — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #plotki, aggregated by home.social.
-
Wszystko, co wiemy o Apple AI Pin
Jeśli wierzyć plotkom, Apple pracuje nad urządzeniem do noszenia na ciele opartym na sztucznej inteligencji, które opisuje się jako przypinkę lub zawieszkę.
Obecnie Apple prowadzi testy tego urządzenia, ale jeśli prace nad nim posuną się naprzód, może ono trafić na rynek już w 2027 roku. Co dziś wiemy o tym tajemniczym urządzeniu?
Wielkością ma być zbliżone do AirTaga, cienkie, okrągłe, aluminiowo-szklane. Można je będzie przypiąć do ubrania lub torby albo nosić na szyi. AI Pin Apple zapewni ładowanie bezprzewodowe jak w Apple Watch.
W kontekście kamery mamy tutaj różne doniesienia, w których mowa o niskiej rozdzielczości – kamera ma służyć tylko do zbierania informacji o otoczeniu. W innych doniesieniach pojawiają się dwie kamery do zdjęć i wideo. Wykorzystane ma zostać Visual Intelligence, podobnie jak iPhone.
Urządzenie ma posiadać mikrofon do komunikacji z Siri, głośnik też jest możliwy, ale niepotwierdzony. AI Pin będzie korzystać z nowej wersji Siri w iOS 27, wspieranej przez modele Gemini dzięki współpracy Apple z Google. Ma posiadać nowy, wbudowany procesor Apple (jak H2 w AirPods), większość przetwarzania będzie się odbywać na iPhone. AI Pin nie ma być samodzielnym produktem (podobnie, jak pierwszy Apple Watch nim nie był), ale dodatkiem do iPhone’a („oczy i uszy iPhone’a”).
OpenAI pracuje nad podobnym urządzeniem opartym na ChatGPT, wspólnie z Jonym Ive’em. Humane AI Pin (700 USD) nie odniósł sukcesu – był samodzielny, nie dodatkiem do smartfona.
Jony Ive zaprojektuje sprzęt AI dla OpenAI. Zespół projektanta dołącza do firmy Sama Altmana
Od lat mówi się także o tym, że firma z Cupertino wkrótce zaprezentuje słuchawki AirPods z kamerami IR do zbierania danych o otoczeniu oraz inteligentne okulary z kamerami wysokiej rozdzielczości, współpracujące z Siri, bez wyświetlacza w soczewkach. Możliwe, że plotki na temat tych wszystkich urządzeń okażą się dotyczyć jednego.
#2027 #AIPin #AirPods #akcesoria #Apple #gadżety #Gemini #iPhone #plotka #Plotki #Siri #smartGlasses #technologia #VisualIntelligence #wearable -
Słuchawki, które „widzą”. Apple szykuje droższe AirPods Pro 3, które w Polsce mogą być… ślepe
Ledwo co zdążyliśmy się przyzwyczaić do nowych AirPods Pro 3, a z Cupertino już płyną wieści o kolejnym modelu.
Tym razem stawką nie jest jakość dźwięku, ale sztuczna inteligencja. Apple chce, by słuchawki stały się naszymi oczami. Problem w tym, że nad Wisłą (i w całej UE) ten wzrok może być mocno zamglony.
Jak donosi Mark Gurman z Bloomberga, Apple planuje w tym roku (2026) wprowadzić na rynek drugi, bardziej zaawansowany wariant AirPods Pro 3. Głównym wyróżnikiem mają być wbudowane kamery na podczerwień (IR).
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Po co kamery w uszach?
Nie chodzi o robienie zdjęć, ale o analizę otoczenia. Kamery IR mają współpracować z systemem Apple Intelligence i funkcją „Visual Intelligence”.
W praktyce słuchawki mogłyby rozpoznawać obiekty, na które patrzymy (śledząc ruch głowy) i podpowiadać nam informacje głosowo, bez konieczności wyciągania iPhone’a.
Koniec ściskania pałąków?
Ciekawą plotkę dorzuca leaker Instant Digital. Sugeruje on, że obecność kamer pozwoli na zmianę sposobu sterowania. Apple może zrezygnować z czujników nacisku w pałąkach na rzecz bezdotykowych gestów dłonią. Skoro słuchawki „widzą” nasze ręce, machnięcie w powietrzu może wystarczyć do odebrania połączenia.
A co z Polską?
Tu pojawia się największy zgrzyt. Funkcja Visual Intelligence (obecna w iPhone’ach w USA) jest obecnie zablokowana w Unii Europejskiej ze względu na regulacje DMA. Jeśli Apple nie dogada się z Komisją Europejską, nowy, droższy model AirPods Pro 3 będzie w Polsce jedynie ciekawostką sprzętową z niewykorzystanym potencjałem – chyba że jedyną działającą funkcją pozostanie machanie ręką, by zmienić piosenkę.
Wygląda na to, że Apple kopiuje strategię z modelu AirPods 4. Linia Pro również zostanie rozwarstwiona: otrzymamy „zwykłe” AirPods Pro 3 oraz droższy model z kamerami dla entuzjastów AI. Pytanie tylko, czy w Europie będzie sens do niego dopłacać.
#AirPodsPro3 #Apple #AppleIntelligence #DMA #Plotki #UniaEuropejska #VisualIntelligence
-
Słuchawki, które „widzą”. Apple szykuje droższe AirPods Pro 3, które w Polsce mogą być… ślepe
Ledwo co zdążyliśmy się przyzwyczaić do nowych AirPods Pro 3, a z Cupertino już płyną wieści o kolejnym modelu.
Tym razem stawką nie jest jakość dźwięku, ale sztuczna inteligencja. Apple chce, by słuchawki stały się naszymi oczami. Problem w tym, że nad Wisłą (i w całej UE) ten wzrok może być mocno zamglony.
Jak donosi Mark Gurman z Bloomberga, Apple planuje w tym roku (2026) wprowadzić na rynek drugi, bardziej zaawansowany wariant AirPods Pro 3. Głównym wyróżnikiem mają być wbudowane kamery na podczerwień (IR).
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Po co kamery w uszach?
Nie chodzi o robienie zdjęć, ale o analizę otoczenia. Kamery IR mają współpracować z systemem Apple Intelligence i funkcją „Visual Intelligence”.
W praktyce słuchawki mogłyby rozpoznawać obiekty, na które patrzymy (śledząc ruch głowy) i podpowiadać nam informacje głosowo, bez konieczności wyciągania iPhone’a.
Koniec ściskania pałąków?
Ciekawą plotkę dorzuca leaker Instant Digital. Sugeruje on, że obecność kamer pozwoli na zmianę sposobu sterowania. Apple może zrezygnować z czujników nacisku w pałąkach na rzecz bezdotykowych gestów dłonią. Skoro słuchawki „widzą” nasze ręce, machnięcie w powietrzu może wystarczyć do odebrania połączenia.
A co z Polską?
Tu pojawia się największy zgrzyt. Funkcja Visual Intelligence (obecna w iPhone’ach w USA) jest obecnie zablokowana w Unii Europejskiej ze względu na regulacje DMA. Jeśli Apple nie dogada się z Komisją Europejską, nowy, droższy model AirPods Pro 3 będzie w Polsce jedynie ciekawostką sprzętową z niewykorzystanym potencjałem – chyba że jedyną działającą funkcją pozostanie machanie ręką, by zmienić piosenkę.
Wygląda na to, że Apple kopiuje strategię z modelu AirPods 4. Linia Pro również zostanie rozwarstwiona: otrzymamy „zwykłe” AirPods Pro 3 oraz droższy model z kamerami dla entuzjastów AI. Pytanie tylko, czy w Europie będzie sens do niego dopłacać.
#AirPodsPro3 #Apple #AppleIntelligence #DMA #Plotki #UniaEuropejska #VisualIntelligence
-
Styczeń pod znakiem Jabłka? Plotki o „tanim” MacBooku z czipem iPhone’a i bestiach M5 Pro/Max
Rok 2026 ledwo się zaczął, a machina plotek Apple już pracuje na pełnych obrotach.
Styczeń może przynieść nie tylko aktualizacje software’owe, ale i długo wyczekiwane premiery sprzętowe. Najciekawiej brzmi jednak doniesienie o zupełnie nowej kategorii laptopa.
Chance Miller z 9to5Mac sugeruje, że po październikowej premierze podstawowego czipa M5, Apple szykuje się do uderzenia z „wagą ciężką” już w tym miesiącu.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
MacBooki Pro: M5 Pro i Max wchodzą do gry
To najbardziej prawdopodobny scenariusz. Modele 14- i 16-calowe mają otrzymać wreszcie układy M5 Pro oraz M5 Max. Zewnętrznie nie spodziewamy się rewolucji – ta ma nadejść dopiero pod koniec roku lub w 2027 (mówi się o ekranach OLED i cieńszych ramkach). Teraz chodzi o czystą moc obliczeniową.
MacBook „SE”?
Znacznie bardziej intrygująca jest plotka o nowym, tanim MacBooku, który miałby otrzymać obliczeniowe serce z iPhone’a. Tak, laptop miałby być napędzany układem A18 Pro. To byłby pierwszy raz, gdy „telefonowy” procesor trafia do Maka.
Jeszcze lepiej prezentuje się cena, która ma wynosić „znacznie poniżej 1000 dolarów”. W realiach Apple może to oznaczać powrót do korzeni legendarnego MacBooka 12-calowego, ale w cenie przystępniejszej dla użytkowników zainteresowanych takim urządzeniem.
Kolory: srebrny, niebieski, różowy i żółty – co sugeruje celowanie w młodszego klienta (podobnie jak iPad 10. gen czy iMac 24”).
Co jeszcze?
W kolejce czekają też:
- iOS 26.3: aktualizacja, która ma wprowadzić nowy system interoperacyjności między iPhone’em a Androidem (wymuszony przez UE) oraz zmiany w przekazywaniu powiadomień na akcesoria firm trzecich.
- iPad i AirTag: tu mamy wątpliwości, co prawda Miller wspomina o nowych iPadach Air i podstawowym modelu, historia sugeruje, że na nie poczekamy raczej do marca.
#A18Pro #Apple #iOS263 #M5Max #M5Pro #MacBookPro #Plotki #taniMacBookPodsumowanie Apple 2025: nowy wygląd już nam spowszedniał, ale gdzie te funkcje AI?
-
Styczeń pod znakiem Jabłka? Plotki o „tanim” MacBooku z czipem iPhone’a i bestiach M5 Pro/Max
Rok 2026 ledwo się zaczął, a machina plotek Apple już pracuje na pełnych obrotach.
Styczeń może przynieść nie tylko aktualizacje software’owe, ale i długo wyczekiwane premiery sprzętowe. Najciekawiej brzmi jednak doniesienie o zupełnie nowej kategorii laptopa.
Chance Miller z 9to5Mac sugeruje, że po październikowej premierze podstawowego czipa M5, Apple szykuje się do uderzenia z „wagą ciężką” już w tym miesiącu.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
MacBooki Pro: M5 Pro i Max wchodzą do gry
To najbardziej prawdopodobny scenariusz. Modele 14- i 16-calowe mają otrzymać wreszcie układy M5 Pro oraz M5 Max. Zewnętrznie nie spodziewamy się rewolucji – ta ma nadejść dopiero pod koniec roku lub w 2027 (mówi się o ekranach OLED i cieńszych ramkach). Teraz chodzi o czystą moc obliczeniową.
MacBook „SE”?
Znacznie bardziej intrygująca jest plotka o nowym, tanim MacBooku, który miałby otrzymać obliczeniowe serce z iPhone’a. Tak, laptop miałby być napędzany układem A18 Pro. To byłby pierwszy raz, gdy „telefonowy” procesor trafia do Maka.
Jeszcze lepiej prezentuje się cena, która ma wynosić „znacznie poniżej 1000 dolarów”. W realiach Apple może to oznaczać powrót do korzeni legendarnego MacBooka 12-calowego, ale w cenie przystępniejszej dla użytkowników zainteresowanych takim urządzeniem.
Kolory: srebrny, niebieski, różowy i żółty – co sugeruje celowanie w młodszego klienta (podobnie jak iPad 10. gen czy iMac 24”).
Co jeszcze?
W kolejce czekają też:
- iOS 26.3: aktualizacja, która ma wprowadzić nowy system interoperacyjności między iPhone’em a Androidem (wymuszony przez UE) oraz zmiany w przekazywaniu powiadomień na akcesoria firm trzecich.
- iPad i AirTag: tu mamy wątpliwości, co prawda Miller wspomina o nowych iPadach Air i podstawowym modelu, historia sugeruje, że na nie poczekamy raczej do marca.
#A18Pro #Apple #iOS263 #M5Max #M5Pro #MacBookPro #Plotki #taniMacBookPodsumowanie Apple 2025: nowy wygląd już nam spowszedniał, ale gdzie te funkcje AI?
-
Apple Intelligence wchodzi do salonu. Nowe Apple TV 4K z czipem A17 Pro ma pojawić się wiosną
Od ostatniej aktualizacji przystawki telewizyjnej Apple minęły już niemal cztery lata. To wieczność w świecie technologii.
Wygląda jednak na to, że cisza przed burzą dobiega końca. Według najnowszych doniesień 9to5Mac, wiosną 2026 roku zobaczymy zupełnie nowe Apple TV 4K, które ma być bramą dla AI w naszych domach (nie wszystkich, o czym za chwilę).
Obecny model z 2022 roku, napędzany czipem A15 Bionic, wciąż radzi sobie doskonale ze streamingiem w 4K HDR. Po co więc zmiana? Odpowiedź jest prosta: Apple Intelligence.
A17 Pro: mózg operacji
Kluczową zmianą ma być przesiadka na procesor A17 Pro (znany z iPhone’ów 15 Pro). To absolutne minimum, by obsłużyć nowe funkcje sztucznej inteligencji. Apple chce, by Siri na dużym ekranie w końcu przestała być tylko prostym interfejsem do wybierania filmów. Nowy system (prawdopodobnie tvOS 26.4) w połączeniu z mocniejszym układem ma pozwolić asystentowi na rozumienie kontekstu, bardziej naturalną rozmowę i głębszą integrację z aplikacjami.
Czip N1: koniec problemów z klawiaturą?
Dla wielu użytkowników ważniejszą nowością może okazać się obecność czipu N1 (tego samego, który trafił do iPhone’a 17). Odpowiada on za komunikację Wi-Fi, Bluetooth i Thread. W praktyce oznacza to znacznie stabilniejsze działanie funkcji Continuity. Jeśli irytuje Was opóźnienie, gdy próbujecie wpisać hasło na telewizorze za pomocą klawiatury w iPhonie – N1 ma to rozwiązać. To także lepsza wiadomość dla posiadaczy inteligentnego domu opartego na standardzie Matter.
[Komentarz] Co to oznacza dla użytkownika w Polsce?
Tu musimy wylać kubeł zimnej wody. Skoro głównym „killer feature” nowego Apple TV ma być Apple Intelligence, polscy użytkownicy mogą poczuć się… pominięci. Ze względu na regulacje unijne (DMA) i ostrożność Apple, funkcje AI wciąż są na Starym Kontynencie mocno ograniczone lub niedostępne. Istnieje duże ryzyko, że w Polsce zapłacimy „podatek od nowości” za potężny procesor A17 Pro, którego potencjału (w zakresie AI) nie wykorzystamy.
Co nam więc zostanie?
Gry. A17 Pro to potwór wydajnościowy. Jeśli Apple Arcade wreszcie dostanie tytuły konsolowe (jak Resident Evil czy Death Stranding), nowe Apple TV może stać się całkiem sensowną mikrokonsolą. Ponadto wspomniany czip N1 realnie poprawi działanie ekosystemu. Wybierając przyszłe Apple TV teoretycznie kupujemy sprzęt gotowy na zmiany – jeśli (lub kiedy) Apple dogada się z UE, będziemy gotowi.
Premiera urządzenia spodziewana jest wiosną 2026 roku.
#A17Pro #Apple #AppleIntelligence #AppleTV4K #AppleWPolsce #N1Chip #Plotki #smartHome #tvOS26 -
Apple Intelligence wchodzi do salonu. Nowe Apple TV 4K z czipem A17 Pro ma pojawić się wiosną
Od ostatniej aktualizacji przystawki telewizyjnej Apple minęły już niemal cztery lata. To wieczność w świecie technologii.
Wygląda jednak na to, że cisza przed burzą dobiega końca. Według najnowszych doniesień 9to5Mac, wiosną 2026 roku zobaczymy zupełnie nowe Apple TV 4K, które ma być bramą dla AI w naszych domach (nie wszystkich, o czym za chwilę).
Obecny model z 2022 roku, napędzany czipem A15 Bionic, wciąż radzi sobie doskonale ze streamingiem w 4K HDR. Po co więc zmiana? Odpowiedź jest prosta: Apple Intelligence.
A17 Pro: mózg operacji
Kluczową zmianą ma być przesiadka na procesor A17 Pro (znany z iPhone’ów 15 Pro). To absolutne minimum, by obsłużyć nowe funkcje sztucznej inteligencji. Apple chce, by Siri na dużym ekranie w końcu przestała być tylko prostym interfejsem do wybierania filmów. Nowy system (prawdopodobnie tvOS 26.4) w połączeniu z mocniejszym układem ma pozwolić asystentowi na rozumienie kontekstu, bardziej naturalną rozmowę i głębszą integrację z aplikacjami.
Czip N1: koniec problemów z klawiaturą?
Dla wielu użytkowników ważniejszą nowością może okazać się obecność czipu N1 (tego samego, który trafił do iPhone’a 17). Odpowiada on za komunikację Wi-Fi, Bluetooth i Thread. W praktyce oznacza to znacznie stabilniejsze działanie funkcji Continuity. Jeśli irytuje Was opóźnienie, gdy próbujecie wpisać hasło na telewizorze za pomocą klawiatury w iPhonie – N1 ma to rozwiązać. To także lepsza wiadomość dla posiadaczy inteligentnego domu opartego na standardzie Matter.
[Komentarz] Co to oznacza dla użytkownika w Polsce?
Tu musimy wylać kubeł zimnej wody. Skoro głównym „killer feature” nowego Apple TV ma być Apple Intelligence, polscy użytkownicy mogą poczuć się… pominięci. Ze względu na regulacje unijne (DMA) i ostrożność Apple, funkcje AI wciąż są na Starym Kontynencie mocno ograniczone lub niedostępne. Istnieje duże ryzyko, że w Polsce zapłacimy „podatek od nowości” za potężny procesor A17 Pro, którego potencjału (w zakresie AI) nie wykorzystamy.
Co nam więc zostanie?
Gry. A17 Pro to potwór wydajnościowy. Jeśli Apple Arcade wreszcie dostanie tytuły konsolowe (jak Resident Evil czy Death Stranding), nowe Apple TV może stać się całkiem sensowną mikrokonsolą. Ponadto wspomniany czip N1 realnie poprawi działanie ekosystemu. Wybierając przyszłe Apple TV teoretycznie kupujemy sprzęt gotowy na zmiany – jeśli (lub kiedy) Apple dogada się z UE, będziemy gotowi.
Premiera urządzenia spodziewana jest wiosną 2026 roku.
#A17Pro #Apple #AppleIntelligence #AppleTV4K #AppleWPolsce #N1Chip #Plotki #smartHome #tvOS26 -
Obsesja Tima Cooka nabiera kształtów. Apple Glasses zobaczymy pod koniec przyszłego roku?
Tim Cook ma jedno wielkie marzenie, zanim odda stery w Apple: chce wprowadzić na rynek lekkie okulary, które nałożą cyfrowy świat na ten prawdziwy.
Według najnowszych raportów, rok 2026 może być przełomowy dla tego projektu – choć na pełną rewolucję jeszcze poczekamy.
Jak donosi Mark Gurman z Bloomberga, nadchodzący rok przyniesie nie tylko ponad 20 nowych produktów Apple, ale także kluczowy krok w stronę „świętego graala” Tima Cooka – okularów AR.
Priorytet numer jeden
Mówi się, że CEO Apple jest „zdeterminowany”, by stworzyć wiodący produkt w tej kategorii, zanim zrobi to Meta. Anonimowe źródła twierdzą wręcz, że z punktu widzenia rozwoju produktów, „Tim nie interesuje się niczym innym” i jest to jedyna rzecz, której poświęca tak dużo uwagi. Jego wizja nie zmieniła się od dekady: lekkie okulary do noszenia przez cały dzień, nakładające dane na rzeczywistość.
Co zobaczymy w 2026 roku?
Plotki sugerują, że Apple może zaprezentować swoje okulary (roboczo zwane „Apple Glasses” lub „Apple Vision”) pod koniec 2026 roku. Jest jednak haczyk – urządzenie może trafić do sklepów dopiero w 2027 roku. Taka strategia „wczesnej zapowiedzi” była już stosowana przy Apple Watchu czy Vision Pro.
Co ważne, ten pierwszy model nie będzie jeszcze oferował pełnej rozszerzonej rzeczywistości (AR). Technologia miniaturyzacji nie jest jeszcze na tym etapie. Zamiast tego, urządzenie ma skupiać się na wsparciu Siri i AI oraz działaniu jako akcesorium do iPhone’a (podobnie jak Apple Watch).
Krok po kroku
Można to traktować jako fundament. Vision Pro pokazało nam, jak Apple wyobraża sobie oprogramowanie (visionOS, spatial computing). Nadchodzące okulary pokażą nam, jak Apple wyobraża sobie sprzęt, który da się nosić na nosie bez bólu karku. Dopiero połączenie tych dwóch światów w przyszłości da nam wymarzone „prawdziwe AR” Tima Cooka.
#Apple #AppleGlasses #AR #Plotki #rozszerzonaRzeczywistość #TimCook #VisionPro #wearablesNaukowcy z MIT wykorzystali 3 miliony dni danych z Apple Watch
-
Obsesja Tima Cooka nabiera kształtów. Apple Glasses zobaczymy pod koniec przyszłego roku?
Tim Cook ma jedno wielkie marzenie, zanim odda stery w Apple: chce wprowadzić na rynek lekkie okulary, które nałożą cyfrowy świat na ten prawdziwy.
Według najnowszych raportów, rok 2026 może być przełomowy dla tego projektu – choć na pełną rewolucję jeszcze poczekamy.
Jak donosi Mark Gurman z Bloomberga, nadchodzący rok przyniesie nie tylko ponad 20 nowych produktów Apple, ale także kluczowy krok w stronę „świętego graala” Tima Cooka – okularów AR.
Priorytet numer jeden
Mówi się, że CEO Apple jest „zdeterminowany”, by stworzyć wiodący produkt w tej kategorii, zanim zrobi to Meta. Anonimowe źródła twierdzą wręcz, że z punktu widzenia rozwoju produktów, „Tim nie interesuje się niczym innym” i jest to jedyna rzecz, której poświęca tak dużo uwagi. Jego wizja nie zmieniła się od dekady: lekkie okulary do noszenia przez cały dzień, nakładające dane na rzeczywistość.
Co zobaczymy w 2026 roku?
Plotki sugerują, że Apple może zaprezentować swoje okulary (roboczo zwane „Apple Glasses” lub „Apple Vision”) pod koniec 2026 roku. Jest jednak haczyk – urządzenie może trafić do sklepów dopiero w 2027 roku. Taka strategia „wczesnej zapowiedzi” była już stosowana przy Apple Watchu czy Vision Pro.
Co ważne, ten pierwszy model nie będzie jeszcze oferował pełnej rozszerzonej rzeczywistości (AR). Technologia miniaturyzacji nie jest jeszcze na tym etapie. Zamiast tego, urządzenie ma skupiać się na wsparciu Siri i AI oraz działaniu jako akcesorium do iPhone’a (podobnie jak Apple Watch).
Krok po kroku
Można to traktować jako fundament. Vision Pro pokazało nam, jak Apple wyobraża sobie oprogramowanie (visionOS, spatial computing). Nadchodzące okulary pokażą nam, jak Apple wyobraża sobie sprzęt, który da się nosić na nosie bez bólu karku. Dopiero połączenie tych dwóch światów w przyszłości da nam wymarzone „prawdziwe AR” Tima Cooka.
#Apple #AppleGlasses #AR #Plotki #rozszerzonaRzeczywistość #TimCook #VisionPro #wearablesNaukowcy z MIT wykorzystali 3 miliony dni danych z Apple Watch
-
Wycieka pojemność baterii iPhone Fold – szykuje się duża przewaga
Nowy przeciek sugeruje, że pierwszy składany iPhone, planowany na przyszły rok, może otrzymać największą baterię w historii urządzeń Apple.
Według informacji od yeux1122 testowane są akumulatory o pojemności 5400–5800 mAh, co oznaczałoby wynik wyraźnie wyższy niż w iPhone 17 Pro Max (nieco powyżej 5000 mAh). Finalna wartość może zbliżyć się nawet do 6000 mAh.
Składany ekran wewnętrzny o przekątnej ok. 7,58 cala będzie wymagał więcej energii, ale mniejszy ekran zewnętrzny 5,38 cala powinien zużywać jej mniej podczas codziennego użycia. Jeśli Apple opanuje balans między wydajnością a poborem mocy, iPhone Fold może dorównać lub nawet przewyższyć czasem pracy na baterii modele Pro Max.
Po krytyce dotyczącej pojemności baterii w iPhone Air, firma z Cupertino prawdopodobnie będzie celować w topowy wynik.
#akumulator #apple #applenews #bateria #innowacje #iphone17promax #iphone18 #iphonefold #mobile #plotki #przecieki #skladanyiphone #smartfony #technologia #wyciek
-
Gurman prostuje plotki o iPhone Air 2. To nie opóźnienie – taki był plan od początku
Po tygodniu pełnym sprzecznych doniesień na temat przyszłości iPhone’a Air 2, głos zabrał Mark Gurman z Bloomberga.
Według jego źródeł, zamieszanie wokół rzekomego „opóźnienia” telefonu wynika z niezrozumienia strategii Apple. Prawdziwym celem istnienia tego modelu nie jest bicie rekordów sprzedaży, ale coś znacznie ważniejszego.
W ubiegłym tygodniu najpierw serwis The Information podał, że iPhone Air 2 został anulowany na czas nieokreślony z powodu słabej sprzedaży. Chwilę później inny raport twierdził, że jest tylko opóźniony z jesieni 2026 na wiosnę 2027. Mark Gurman twierdzi, że obie teorie są błędne.
To nie opóźnienie, bo… nigdy nie miał wyjść w 2026 roku
Gurman raportuje, że druga generacja iPhone’a Air przynajmniej w ostatnich miesiącach nie była planowana na przyszły rok. To obala narrację, jakoby Apple w panice opóźniło urządzenie z powodu rozczarowujących wyników sprzedaży.
Co więcej, Gurman ujawnia, że Apple od początku zakładało, iż iPhone Air będzie stanowił 6% do 8% całkowitej sprzedaży, co mniej więcej odzwierciedla wyniki iPhone’a 16 Plus. Nie jest to więc porażka, ale zaplanowana nisza.
Upgrade to procesor 2nm, a nie aparat
Podczas gdy The Information sugerowało, że opóźnienie wynika z chęci dodania drugiego aparatu, Gurman ma inne informacje.
Głównym ulepszeniem w iPhone Air 2 ma być przejście na nowy procesor A20 w technologii 2-nanometrowej (N2), co ma przynieść zauważalną poprawę żywotności baterii.
Gurman jest sceptyczny co do plotki o podwójnym aparacie: „Dodanie drugiej tylnej kamery (…) jest technicznie możliwe, ale uważam ten pomysł za dziwny. (…) Przerabianie całej tej sekcji tylko po to, by dodać najrzadziej używany aparat w iPhonie, wydaje się dużą ilością pracy jak na telefon, który kupuje niewiele osób”.
Trudno nie odmówić logiki w jego wywodzie.
Prawdziwy cel iPhone’a Air: prototyp dla „Folda”
Tu dochodzimy do sedna. Gurman przypomina, że iPhone Air istnieje z bardzo konkretnego powodu: służy jako „technologiczny prototyp” dla nadchodzącego, składanego iPhone’a Fold, który ma zadebiutować jesienią 2026 roku.
Składany iPhone ma wykorzystywać wiele z tych samych materiałów, technik miniaturyzacji, komponentów wewnętrznych, baterii i optymalizacji oprogramowania, które Apple opracowało i przetestowało właśnie w modelu Air.
Nowy harmonogram premier Apple
Gurman kreśli też nową strategię wydawniczą Apple, która wyjaśnia całe zamieszanie:
- Jesień 2026 (High-End): premiera iPhone 18 Pro, iPhone 18 Pro Max i iPhone Fold.
- Wiosna 2027 (Mid-Range): premiera tańszych modeli: iPhone 18, iPhone 18e i potencjalnie odświeżonego iPhone’a Air.
To pokazuje, że iPhone Air celowo nie ma w nazwie numerka (jak np. „17 Air”) – nigdy nie miał być częścią corocznego cyklu.
Recenzja iPhone Air – to nie bateria jest problemem! [wideo]
#a20Chip #apple #iphoneAir2 #iphoneFold #markGurman #news #plotki #premiera
-
Samsung w panice przed premierą składanego iPhone’a? Galaxy Z Flip 8 ma przejść drastyczną dietę
Wygląda na to, że sielanka Samsunga na rynku składanych smartfonów dobiega końca.
Według najnowszych raportów z Korei, firma szykuje rewolucję w modelu Galaxy Z Flip 8. Powód? W 2026 roku do gry ma wejść Apple ze swoim „iPhone Fold”, a Samsung nie chce oddać korony bez walki.
Jak donosi serwis BGR, powołując się na koreański dziennik The Bell, zarząd Samsunga traktuje nadchodzącą premierę składanego iPhone’a jako śmiertelne zagrożenie dla swojej dominacji. Aby utrzymać się na szczycie, firma planuje sprzedać o 10% więcej składaków w przyszłym roku, celując w wynik 6,7 miliona sztuk dla serii 8 (Flip + Fold).
Flip 8 ma być lekki jak piórko
W tym roku (2025) Samsung mocno odchudził dużego Folda 7, ale mniejszy Flip 7 pozostał niemal bez zmian. W modelu Galaxy Z Flip 8 (premiera w połowie 2026) ma się to zmienić.
Inżynierowie dostali jasny rozkaz: telefon musi być lżejszy i cieńszy. Waga: cel to zejście z obecnych 188g do okolic 169g. Jeżeli chodzi o grubość: po złożeniu telefon ma mieć ok. 12,3 mm (obecnie 13,7 mm), a po rozłożeniu zaledwie 5,9 mm.
Wyścig z czasem
Samsung chce zdążyć z premierą nowych modeli (lipiec/sierpień 2026) na kilka tygodni przed spodziewaną wrześniową prezentacją Apple. Strategia jest prosta: pokazać światu najbardziej dopracowanego, cienkiego „składaka”, zanim Tim Cook wyciągnie z kieszeni iPhone’a Fold (lub Flip).
Samsung Galaxy S26 będzie grubszy? To absolutnie nie jest zła wiadomość
#apple #galaxyZFold7 #iphoneFold #news #plotki #samsung #samsungGalaxyZFlip8 #skladanyIphone #theBell
-
Samsung w panice przed premierą składanego iPhone’a? Galaxy Z Flip 8 ma przejść drastyczną dietę
Wygląda na to, że sielanka Samsunga na rynku składanych smartfonów dobiega końca.
Według najnowszych raportów z Korei, firma szykuje rewolucję w modelu Galaxy Z Flip 8. Powód? W 2026 roku do gry ma wejść Apple ze swoim „iPhone Fold”, a Samsung nie chce oddać korony bez walki.
Jak donosi serwis BGR, powołując się na koreański dziennik The Bell, zarząd Samsunga traktuje nadchodzącą premierę składanego iPhone’a jako śmiertelne zagrożenie dla swojej dominacji. Aby utrzymać się na szczycie, firma planuje sprzedać o 10% więcej składaków w przyszłym roku, celując w wynik 6,7 miliona sztuk dla serii 8 (Flip + Fold).
Flip 8 ma być lekki jak piórko
W tym roku (2025) Samsung mocno odchudził dużego Folda 7, ale mniejszy Flip 7 pozostał niemal bez zmian. W modelu Galaxy Z Flip 8 (premiera w połowie 2026) ma się to zmienić.
Inżynierowie dostali jasny rozkaz: telefon musi być lżejszy i cieńszy. Waga: cel to zejście z obecnych 188g do okolic 169g. Jeżeli chodzi o grubość: po złożeniu telefon ma mieć ok. 12,3 mm (obecnie 13,7 mm), a po rozłożeniu zaledwie 5,9 mm.
Wyścig z czasem
Samsung chce zdążyć z premierą nowych modeli (lipiec/sierpień 2026) na kilka tygodni przed spodziewaną wrześniową prezentacją Apple. Strategia jest prosta: pokazać światu najbardziej dopracowanego, cienkiego „składaka”, zanim Tim Cook wyciągnie z kieszeni iPhone’a Fold (lub Flip).
Samsung Galaxy S26 będzie grubszy? To absolutnie nie jest zła wiadomość
#apple #galaxyZFold7 #iphoneFold #news #plotki #samsung #samsungGalaxyZFlip8 #skladanyIphone #theBell
-
Nowe AirPods Pro przyniosą trzy duże zmiany w strategii Apple
Choć AirPods Pro 3 zadebiutowały tej jesieni, już pojawiają się przecieki o kolejnym modelu.
Według Bloomberga nowe AirPods Pro z kamerami podczerwieni (IR) mają wspierać funkcje Apple Intelligence.
To wydanie ma oznaczać trzy kluczowe zmiany w strategii firmy:
- Nowy cykl premier – po raz pierwszy Apple może wprowadzić kolejne AirPods Pro rok po roku, zamiast co trzy lata.
- Zmiana w linii produktów – nowy model nie zostanie nazwany AirPods Pro 4, lecz ma być droższą wersją AirPods Pro 3, z kamerami i funkcjami AI.
- Wyższa cena – obecne AirPods Pro 3 kosztują 249 USD, natomiast wariant z kamerami może przekroczyć 279–299 USD.
Jeśli plotki się potwierdzą, Apple szykuje przełom w swojej ofercie słuchawek, stawiając na większe zróżnicowanie i integrację z inteligentnymi funkcjami systemu.
#AI #AirPods #AirPodsPro #Apple #AppleIntelligence #audio #innowacje #nowości #Plotki #słuchawki #Sprzęt #technologie
-
HomePod mini wycofany ze sprzedaży?
Sklep B&H oznaczył wszystkie modele HomePod mini jako „discontinued”, czyli wycofane ze sprzedaży.
Podobna sytuacja występuje u innych sprzedawców – wiele wariantów kolorystycznych jest już niedostępnych lub dostępnych tylko z opóźnieniem. To może oznaczać, że Apple szykuje odświeżoną wersję HomePod mini, być może jeszcze przed końcem 2025 roku.
Choć Apple wciąż sprzedaje wszystkie kolory głośnika na swojej stronie, brak zapasów w sklepach partnerskich może sugerować zbliżającą się premierę nowego modelu.
Plotki z Bloomberga wskazują, że HomePod mini 2 może zadebiutować jeszcze w tym miesiącu wraz z nowym Apple TV (jako premiera prasowa).
#Apple #audio #głośnik #HomePod #HomePodmini #nowości #Plotki #smartHome #Sprzęt #technologia
-
Galaxy S26 Ultra w Europie tylko z Exynosem? Nowy chip ma być potężniejszy od Apple i Snapdragona
Koreańskie media donoszą o fundamentalnej zmianie strategii Samsunga. Cała nadchodząca seria Galaxy S26, w tym topowy model Ultra, ma być napędzana przez autorski procesor Exynos 2600. Chip ten ma być rzekomo tak wydajny, że przewyższa konkurencyjne układy Apple A19 Pro i Snapdragon 8 Elite Gen 5.
Od lat fani Samsunga w Europie z rezerwą podchodzili do flagowców serii Galaxy S, które na Starym Kontynencie wyposażone były w procesory Exynos, podczas gdy rynki takie jak USA otrzymywały wersje ze Snapdragonem. Sytuacja zmieniła się częściowo w ostatnich latach, gdy Samsung zaczął stosować Snapdragony we wszystkich wersjach regionalnych modelu Ultra. Wygląda jednak na to, że wraz z premierą Galaxy S26, sytuacja może się diametralnie odwrócić i – jeżeli wierzyć wstępnym informacjom z koreańskich źródeł, może się to okazać dobra wiadomość.
Według raportu serwisu Hankyung, nadchodzący Exynos 2600, produkowany w procesie 2 nm, ma oferować bezprecedensową wydajność. Źródła twierdzą, że jego CPU ma być nieco szybsze od Apple A19 Pro, ale prawdziwy skok ma nastąpić w grafice (GPU rzekomo do 75% lepsze) i obliczeniach AI (NPU aż 6-krotnie szybsze!). W porównaniu do Snapdragona 8 Elite Gen 5, Exynos 2600 ma być szybszy o około 30% zarówno w GPU, jak i NPU.
Samsung uśmierca serię Edge po jednej generacji. Powodem fatalna sprzedaż
Ta ogromna pewność co do możliwości nowego układu ma skłonić Samsunga do rewolucyjnej decyzji: cała linia Galaxy S26, włącznie z modelem S26 Ultra, będzie globalnie (w tym w Europie) bazować na Exynosie 2600. Byłby to pierwszy raz od 2022 roku, gdy wariant Ultra nie byłby domyślnie wyposażony w układ Qualcomma.
Co ciekawe, raporty sugerują, że Samsung nadal może używać chipów Snapdragon na rynkach takich jak Ameryka Północna, Japonia i Chiny, aby „zapewnić płynne lokalne zatwierdzenia regulacyjne”. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, oznaczałoby to ironiczne odwrócenie ról: to klienci w Europie otrzymaliby najpotężniejszą wersję urządzenia.
Jak zawsze w przypadku doniesień na temat strategii chipowej Samsunga, należy podchodzić do nich z dużą dozą ostrożności. Plotki na linii Exynos-Snapdragon są co roku wyjątkowo niestabilne i często ulegają zmianie bliżej premiery, która spodziewana jest w styczniu.
Samsung Galaxy S25 vs iPhone 17 vs Google Pixel 10. Kto wygra ten pojedynek?
#AppleA19Pro #Exynos2600 #GalaxyS26 #GalaxyS26Ultra #news #Plotki #procesor #Samsung #smartfony #Snapdragon8EliteGen5
-
Samsung Galaxy S26 Ultra w kolorze z iPhone’a?
W sieci pojawiły się doniesienia, według których Samsung może wprowadzić do oferty swojego przyszłego flagowca, Galaxy S26 Ultra, odważną opcję kolorystyczną. Mowa o intensywnym pomarańczu, który do złudzenia przypomina odcień „Cosmic Orange”, znany z niedawno zaprezentowanego iPhone’a 17 Pro.
Pierwszym źródłem tych rewelacji jest zdjęcie, które rzekomo przedstawia atrapy (tzw. dummy units) modelu Galaxy S26 Ultra. Na fotografii widać trzy warianty kolorystyczne: srebrny, jasnozłoty oraz wspomniany, żywy pomarańcz.
Would you be mad if — not when — Samsung actually went with Tangerine/Orange as the hero color of S26 Ultra instead of black? 🟠⚫️
To the media: not a leak or confirmation, so relax https://t.co/9xpWmWPRIV pic.twitter.com/SDEvc0QS8j
— Max Jambor (@MaxJmb) October 8, 2025
Autentyczność zdjęcia opublikowanego przez jednego z leakerów jest jednak trudna do zweryfikowania. W rogu jednej z grafik widoczny jest przycięty znak wodny, który zdaniem niektórych komentatorów może sugerować, że obraz został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Z tego powodu do tej konkretnej grafiki należy podchodzić z dużą dozą ostrożności. Nawet bardzo dużą, szczególnie dziś, gdy fałszowanie rzeczywistości za pomocą AI przychodzi z taką łatwością.
Poniekąd odrobiny wiarygodności plotce dodaje jednak wpis znanego w branży leakstera, Maxa Jambora, który już wcześniej publikował informacje, które ostatecznie się potwierdziły. Oprócz powyższego wpisu opublikował on w mediach społecznościowych krótką, ale sugestywną wiadomość: „Orange is the new Black. And will be in 2026 as well”. Chociaż post pojawił się już po publikacji zdjęcia, styl Jambora, znany z tajemniczych zapowiedzi, jest przez wielu traktowany jako potwierdzenie krążących doniesień na temat nowego koloru w serii Galaxy S26.
Co ciekawe, sugestia Jambora może mieć drugie dno. Fraza „pomarańcz to nowa czerń” może oznaczać nie tylko wprowadzenie nowej barwy, ale również rezygnację z klasycznego, czarnego wariantu w nadchodzącej generacji flagowców Samsunga. Byłby to z pewnością odważny ruch ze strony koreańskiego producenta, który od lat oferował swoje topowe modele w tym konserwatywnym kolorze.
Na ten moment wszystkie te informacje pozostają w sferze niepotwierdzonych doniesień. Samsung, podobnie jak inne firmy, niejednokrotnie czerpał inspiracje z kierunków obranych przez Apple, ale tak szybkie zaadaptowanie nowego koloru byłoby zjawiskiem wartym odnotowania. My w redakcji mamy mieszane odczucia. Naszym zdaniem Samsung to firma dysponująca na tyle dużym potencjałem, że stać ją na to, by w przyszłorocznej serii flagowców zaprezentować własny, unikalny kolor, a nie kopiować coś, co już pokazało Apple. Oczywiście oficjalne informacje na temat palety barw Galaxy S26 Ultra poznamy dopiero podczas premiery urządzenia, która spodziewana jest za mniej niż pół roku.
Samsung może przywrócić model Galaxy S Plus. Powodem słaba sprzedaż smukłego wariantu Edge
#Apple #CosmicOrange #GalaxyS26Ultra #iPhone17Pro #MaxJambor #news #noweKolory #Plotki #pomarańczowy #przecieki #Samsung #SamsungGalaxyS26 #smartfony
-
Samsung Galaxy S26 Ultra w kolorze z iPhone’a?
W sieci pojawiły się doniesienia, według których Samsung może wprowadzić do oferty swojego przyszłego flagowca, Galaxy S26 Ultra, odważną opcję kolorystyczną. Mowa o intensywnym pomarańczu, który do złudzenia przypomina odcień „Cosmic Orange”, znany z niedawno zaprezentowanego iPhone’a 17 Pro.
Pierwszym źródłem tych rewelacji jest zdjęcie, które rzekomo przedstawia atrapy (tzw. dummy units) modelu Galaxy S26 Ultra. Na fotografii widać trzy warianty kolorystyczne: srebrny, jasnozłoty oraz wspomniany, żywy pomarańcz.
Would you be mad if — not when — Samsung actually went with Tangerine/Orange as the hero color of S26 Ultra instead of black? 🟠⚫️
To the media: not a leak or confirmation, so relax https://t.co/9xpWmWPRIV pic.twitter.com/SDEvc0QS8j
— Max Jambor (@MaxJmb) October 8, 2025
Autentyczność zdjęcia opublikowanego przez jednego z leakerów jest jednak trudna do zweryfikowania. W rogu jednej z grafik widoczny jest przycięty znak wodny, który zdaniem niektórych komentatorów może sugerować, że obraz został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Z tego powodu do tej konkretnej grafiki należy podchodzić z dużą dozą ostrożności. Nawet bardzo dużą, szczególnie dziś, gdy fałszowanie rzeczywistości za pomocą AI przychodzi z taką łatwością.
Poniekąd odrobiny wiarygodności plotce dodaje jednak wpis znanego w branży leakstera, Maxa Jambora, który już wcześniej publikował informacje, które ostatecznie się potwierdziły. Oprócz powyższego wpisu opublikował on w mediach społecznościowych krótką, ale sugestywną wiadomość: „Orange is the new Black. And will be in 2026 as well”. Chociaż post pojawił się już po publikacji zdjęcia, styl Jambora, znany z tajemniczych zapowiedzi, jest przez wielu traktowany jako potwierdzenie krążących doniesień na temat nowego koloru w serii Galaxy S26.
Co ciekawe, sugestia Jambora może mieć drugie dno. Fraza „pomarańcz to nowa czerń” może oznaczać nie tylko wprowadzenie nowej barwy, ale również rezygnację z klasycznego, czarnego wariantu w nadchodzącej generacji flagowców Samsunga. Byłby to z pewnością odważny ruch ze strony koreańskiego producenta, który od lat oferował swoje topowe modele w tym konserwatywnym kolorze.
Na ten moment wszystkie te informacje pozostają w sferze niepotwierdzonych doniesień. Samsung, podobnie jak inne firmy, niejednokrotnie czerpał inspiracje z kierunków obranych przez Apple, ale tak szybkie zaadaptowanie nowego koloru byłoby zjawiskiem wartym odnotowania. My w redakcji mamy mieszane odczucia. Naszym zdaniem Samsung to firma dysponująca na tyle dużym potencjałem, że stać ją na to, by w przyszłorocznej serii flagowców zaprezentować własny, unikalny kolor, a nie kopiować coś, co już pokazało Apple. Oczywiście oficjalne informacje na temat palety barw Galaxy S26 Ultra poznamy dopiero podczas premiery urządzenia, która spodziewana jest za mniej niż pół roku.
Samsung może przywrócić model Galaxy S Plus. Powodem słaba sprzedaż smukłego wariantu Edge
#Apple #CosmicOrange #GalaxyS26Ultra #iPhone17Pro #MaxJambor #news #noweKolory #Plotki #pomarańczowy #przecieki #Samsung #SamsungGalaxyS26 #smartfony
-
Google Pixel 11 z kluczową zmianą. Samsung może stracić ważny kontrakt na rzecz MediaTek
Ledwo co na rynek trafił Pixel 10, a w sieci już huczy od plotek na temat jego następcy. Najnowszy i niezwykle istotny przeciek sugeruje, że w przyszłorocznym Pixelu 11 Google planuje dokonać kluczowej zmiany.
Wsparciem dla procesora Tensor G6 ma być modem 5G dostarczony przez MediaTek, co oznaczałoby koniec wieloletniej zależności od Samsunga w tym kluczowym komponencie.
Informacje, opublikowane przez leakera znanego jako „Mystic Leaks”, wskazują, że Google prowadzi już „wczesne wewnętrzne testy” modemu MediaTek M90 w prototypach Pixela 11. Na dowód opublikowano zrzut ekranu z wiersza poleceń, który ujawnia nową wersję oprogramowania modemu oraz nową nazwę kodową bootloadera – „spacecraft”. Warto przypomnieć, że plotki o przejściu na modemy MediaTek pojawiały się już przy okazji Pixela 10, ale ostatecznie nie znalazły one potwierdzenia. Tym razem dowody wydają się znacznie mocniejsze.
Google aktualizuje Pixel Buds Pro 2. Mają funkcję, której Apple nie może zaoferować w Europie
Wybór padł podobno na zaprezentowany w lutym modem MediaTek M90 5G. To nowoczesna jednostka oferująca szczytową prędkość pobierania do 12 Gb/s, wsparcie dla dwóch aktywnych kart SIM 5G oraz łączność satelitarną, którą Google musi utrzymać w swoich flagowcach. Co najważniejsze z perspektywy użytkownika, MediaTek deklaruje, że dzięki optymalizacjom AI, nowy modem zużywa o 18% mniej energii niż poprzednie generacje, co może przełożyć się na dłuższy czas pracy na baterii.
Decyzja o zmianie dostawcy modemu to kolejny, wyraźny krok Google w stronę uniezależnienia się od technologii Samsunga. Chociaż modemy Exynos 5400i w Pixelach 9 i 10 rozwiązały większość problemów z przegrzewaniem znanych z wcześniejszych generacji, Google konsekwentnie dywersyfikuje swój łańcuch dostaw. Przejście na modem MediaTek idealnie wpisuje się w ten trend, zwłaszcza że sam procesor Tensor G6 (o nazwie kodowej Malibu) również ma być produkowany już nie przez Samsunga, a przez jego największego konkurenta – TSMC, w nowoczesnym procesie technologicznym 3 nm lub nawet 2 nm.
Dla użytkowników potencjalna zmiana może przynieść korzyści w postaci lepszej wydajności energetycznej i stabilności połączenia. Dla branży jest to jednak sygnał o zaciętej walce na rynku półprzewodników, w której MediaTek zdobywa kolejny, niezwykle prestiżowy kontrakt kosztem Samsunga.
Samsung Galaxy S25 vs iPhone 17 vs Google Pixel 10. Kto wygra ten pojedynek?
#Android #GooglePixel11 #MediaTek #modem #news #Plotki #przecieki #Samsung #smartfon #technologia #TensorG6
-
Google Pixel 11 z kluczową zmianą. Samsung może stracić ważny kontrakt na rzecz MediaTek
Ledwo co na rynek trafił Pixel 10, a w sieci już huczy od plotek na temat jego następcy. Najnowszy i niezwykle istotny przeciek sugeruje, że w przyszłorocznym Pixelu 11 Google planuje dokonać kluczowej zmiany.
Wsparciem dla procesora Tensor G6 ma być modem 5G dostarczony przez MediaTek, co oznaczałoby koniec wieloletniej zależności od Samsunga w tym kluczowym komponencie.
Informacje, opublikowane przez leakera znanego jako „Mystic Leaks”, wskazują, że Google prowadzi już „wczesne wewnętrzne testy” modemu MediaTek M90 w prototypach Pixela 11. Na dowód opublikowano zrzut ekranu z wiersza poleceń, który ujawnia nową wersję oprogramowania modemu oraz nową nazwę kodową bootloadera – „spacecraft”. Warto przypomnieć, że plotki o przejściu na modemy MediaTek pojawiały się już przy okazji Pixela 10, ale ostatecznie nie znalazły one potwierdzenia. Tym razem dowody wydają się znacznie mocniejsze.
Google aktualizuje Pixel Buds Pro 2. Mają funkcję, której Apple nie może zaoferować w Europie
Wybór padł podobno na zaprezentowany w lutym modem MediaTek M90 5G. To nowoczesna jednostka oferująca szczytową prędkość pobierania do 12 Gb/s, wsparcie dla dwóch aktywnych kart SIM 5G oraz łączność satelitarną, którą Google musi utrzymać w swoich flagowcach. Co najważniejsze z perspektywy użytkownika, MediaTek deklaruje, że dzięki optymalizacjom AI, nowy modem zużywa o 18% mniej energii niż poprzednie generacje, co może przełożyć się na dłuższy czas pracy na baterii.
Decyzja o zmianie dostawcy modemu to kolejny, wyraźny krok Google w stronę uniezależnienia się od technologii Samsunga. Chociaż modemy Exynos 5400i w Pixelach 9 i 10 rozwiązały większość problemów z przegrzewaniem znanych z wcześniejszych generacji, Google konsekwentnie dywersyfikuje swój łańcuch dostaw. Przejście na modem MediaTek idealnie wpisuje się w ten trend, zwłaszcza że sam procesor Tensor G6 (o nazwie kodowej Malibu) również ma być produkowany już nie przez Samsunga, a przez jego największego konkurenta – TSMC, w nowoczesnym procesie technologicznym 3 nm lub nawet 2 nm.
Dla użytkowników potencjalna zmiana może przynieść korzyści w postaci lepszej wydajności energetycznej i stabilności połączenia. Dla branży jest to jednak sygnał o zaciętej walce na rynku półprzewodników, w której MediaTek zdobywa kolejny, niezwykle prestiżowy kontrakt kosztem Samsunga.
Samsung Galaxy S25 vs iPhone 17 vs Google Pixel 10. Kto wygra ten pojedynek?
#Android #GooglePixel11 #MediaTek #modem #news #Plotki #przecieki #Samsung #smartfon #technologia #TensorG6
-
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Jedną z najczęstszych uwag kierowanych pod adresem gogli Apple Vision Pro jest ich waga i związany z nią dyskomfort podczas dłuższych sesji.
Wygląda na to, że Apple wzięło sobie te opinie do serca – w kodzie źródłowym firmy odkryto odniesienia do nowego paska o nazwie „Dual Knit Band”, który ma łączyć najlepsze cechy obu dotychczasowych rozwiązań.
Informacje, dostrzeżone przez serwis MacRumors i potwierdzone przez Marka Gurmana z agencji Bloomberg, wskazują, że Apple przygotowuje trzecią opcję paska do swojego komputera przestrzennego. Sama nazwa „Dual Knit Band” zdradza, czego możemy się spodziewać.
This is the new band I’ve been talking about. It’ll never happen but Apple should be giving this for free to every single person who has paid $3500+ for the Vision Pro. https://t.co/EHkdLSk0lc
— Mark Gurman (@markgurman) October 3, 2025
Cząstka „Knit” sugeruje, że nowy pasek zostanie wykonany z tego samego, wysokiej jakości prążkowanego materiału, który znamy z flagowego paska Solo Knit Band. Jest on estetyczny i przyjemny w dotyku, ale dla części użytkowników jego pojedyncza konstrukcja nie zapewnia wystarczającego podparcia przy dłuższym użytkowaniu.
Z kolei cząstka „Dual” wskazuje na konstrukcję z dwoma punktami podparcia, podobną do paska Dual Loop Band. Oznacza to, że oprócz opaski z tyłu głowy, pojawi się również dodatkowy pasek przechodzący przez jej szczyt. Taki układ znacznie lepiej rozkłada ciężar urządzenia, co jest kluczowe dla komfortu.
Wszystko wskazuje więc na to, że Apple chce stworzyć idealny kompromis: pasek o wyglądzie i komforcie premium znanym z Solo Knit, ale ze stabilnością i podparciem charakterystycznym dla Dual Loop. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na potrzeby użytkowników, którzy skarżyli się, że muszą wybierać między eleganckim wyglądem a wygodą.
Chociaż oprócz nazwy i krótkiego opisu znalezionego w kodzie nie znamy jeszcze wyglądu nowego akcesorium, sam fakt jego istnienia potwierdza, że Apple aktywnie pracuje nad poprawą ergonomii swojego flagowego produktu. Lepsze, bardziej uniwersalne rozwiązanie do mocowania gogli z pewnością zostałoby ciepło przyjęte przez obecnych i przyszłych posiadaczy Vision Pro. Mark Gurman wręcz jest zdania, że taki gadżet powinien być przez Apple oferowany bezpłatnie każdemu, kto zapłacił niemałą sumę za Apple Vision Pro.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
#akcesoria #Apple #AppleVisionPro #AR #gogle #MarkGurman #news #pasek #Plotki #przecieki #VR
-
Apple pracuje nad nowym paskiem do Vision Pro. Nazwa „Dual Knit Band” zdradza jego wygląd
Jedną z najczęstszych uwag kierowanych pod adresem gogli Apple Vision Pro jest ich waga i związany z nią dyskomfort podczas dłuższych sesji.
Wygląda na to, że Apple wzięło sobie te opinie do serca – w kodzie źródłowym firmy odkryto odniesienia do nowego paska o nazwie „Dual Knit Band”, który ma łączyć najlepsze cechy obu dotychczasowych rozwiązań.
Informacje, dostrzeżone przez serwis MacRumors i potwierdzone przez Marka Gurmana z agencji Bloomberg, wskazują, że Apple przygotowuje trzecią opcję paska do swojego komputera przestrzennego. Sama nazwa „Dual Knit Band” zdradza, czego możemy się spodziewać.
This is the new band I’ve been talking about. It’ll never happen but Apple should be giving this for free to every single person who has paid $3500+ for the Vision Pro. https://t.co/EHkdLSk0lc
— Mark Gurman (@markgurman) October 3, 2025
Cząstka „Knit” sugeruje, że nowy pasek zostanie wykonany z tego samego, wysokiej jakości prążkowanego materiału, który znamy z flagowego paska Solo Knit Band. Jest on estetyczny i przyjemny w dotyku, ale dla części użytkowników jego pojedyncza konstrukcja nie zapewnia wystarczającego podparcia przy dłuższym użytkowaniu.
Z kolei cząstka „Dual” wskazuje na konstrukcję z dwoma punktami podparcia, podobną do paska Dual Loop Band. Oznacza to, że oprócz opaski z tyłu głowy, pojawi się również dodatkowy pasek przechodzący przez jej szczyt. Taki układ znacznie lepiej rozkłada ciężar urządzenia, co jest kluczowe dla komfortu.
Wszystko wskazuje więc na to, że Apple chce stworzyć idealny kompromis: pasek o wyglądzie i komforcie premium znanym z Solo Knit, ale ze stabilnością i podparciem charakterystycznym dla Dual Loop. Byłaby to bezpośrednia odpowiedź na potrzeby użytkowników, którzy skarżyli się, że muszą wybierać między eleganckim wyglądem a wygodą.
Chociaż oprócz nazwy i krótkiego opisu znalezionego w kodzie nie znamy jeszcze wyglądu nowego akcesorium, sam fakt jego istnienia potwierdza, że Apple aktywnie pracuje nad poprawą ergonomii swojego flagowego produktu. Lepsze, bardziej uniwersalne rozwiązanie do mocowania gogli z pewnością zostałoby ciepło przyjęte przez obecnych i przyszłych posiadaczy Vision Pro. Mark Gurman wręcz jest zdania, że taki gadżet powinien być przez Apple oferowany bezpłatnie każdemu, kto zapłacił niemałą sumę za Apple Vision Pro.
Zmiana strategii Apple. Tańsze gogle Vision Pro anulowane, priorytetem inteligentne okulary
#akcesoria #Apple #AppleVisionPro #AR #gogle #MarkGurman #news #pasek #Plotki #przecieki #VR
-
iPhone 17e – co już wiemy? Plotki wskazują na mocny procesor, ale design pozostaje zagadką
Po tegorocznym debiucie modelu iPhone 16e, który zastąpił w ofercie Apple serię SE, oczy analityków i fanów marki zwrócone są już na jego następcę.
Choć do premiery iPhone’a 17e zostało jeszcze kilka miesięcy, w sieci pojawiło się już sporo wiarygodnych przecieków, które dają nam pierwszy obraz tego, czego możemy się spodziewać po tańszym smartfonie z logo nadgryzionego jabłka.
Najbardziej ekscytującą informacją, powtarzaną przez analityków takich jak Ming-Chi Kuo i Mark Gurman z Bloomberga, jest kwestia procesora. Według nich, iPhone 17e ma otrzymać ten sam układ, co standardowy iPhone 17, czyli A19. Oznaczałoby to, że budżetowy model zaoferuje absolutnie flagową wydajność, w tym lepsze możliwości w zakresie sztucznej inteligencji, wyższą jakość gier dzięki sprzętowemu ray tracingowi oraz dłuższą pracę na baterii. Taki ruch uczyniłby z 17e niezwykle kuszącą propozycję w średniej półce cenowej.
Znacznie więcej niejasności pojawia się wokół designu i wyświetlacza. Z jednej strony, analitycy z Korei donoszą, że Apple, w celu cięcia kosztów, ponownie wykorzysta ten sam panel OLED, który znamy z iPhone’a 16e (a który oryginalnie debiutował w iPhonie 14). Z drugiej strony istnieją przecieki, że iPhone 17e otrzyma Dynamic Island i „nowy design”, co oznaczałoby porzucenie notcha. Te dwie plotki wydają się być ze sobą sprzeczne, gdyż implementacja Dynamic Island na panelu zaprojektowanym pod notcha jest technicznie bardzo trudna. To obecnie największa zagadka dotycząca tego modelu.
Większość źródeł jest natomiast zgodna co do przybliżonej daty premiery. iPhone 17e ma zadebiutować w pierwszej połowie 2026 roku, co wpisuje się w nową, coroczną strategię Apple dla swojego podstawowego modelu. Poprzednik, iPhone 16e, został wydany w lutym, choć niektóre przecieki sugerują, że 17e może pojawić się nieco później, w okolicach maja.
Co ciekawe, premiera iPhone’a 17e może być częścią większej zmiany w kalendarzu wydawniczym Apple. Analitycy sugerują, że firma przymierza się do strategii „dzielonych premier”. Oznaczałoby to, że modele Pro debiutowałyby jesienią, tak jak dotychczas, natomiast standardowy iPhone oraz wariant „e” pojawiałyby się na rynku dopiero wiosną następnego roku. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, będzie to największa zmiana w cyklu wydawniczym iPhone’ów od lat.
Teraz za darmo: pełne wersje aplikacji Affinity na iPada — Photo 2, Designer 2 i Publisher 2
#A19Bionic #Apple #DynamicIsland #iPhone17e #iPhoneSE #news #Plotki #premiera #przecieki #smartfon
-
iPhone 17e – co już wiemy? Plotki wskazują na mocny procesor, ale design pozostaje zagadką
Po tegorocznym debiucie modelu iPhone 16e, który zastąpił w ofercie Apple serię SE, oczy analityków i fanów marki zwrócone są już na jego następcę.
Choć do premiery iPhone’a 17e zostało jeszcze kilka miesięcy, w sieci pojawiło się już sporo wiarygodnych przecieków, które dają nam pierwszy obraz tego, czego możemy się spodziewać po tańszym smartfonie z logo nadgryzionego jabłka.
Najbardziej ekscytującą informacją, powtarzaną przez analityków takich jak Ming-Chi Kuo i Mark Gurman z Bloomberga, jest kwestia procesora. Według nich, iPhone 17e ma otrzymać ten sam układ, co standardowy iPhone 17, czyli A19. Oznaczałoby to, że budżetowy model zaoferuje absolutnie flagową wydajność, w tym lepsze możliwości w zakresie sztucznej inteligencji, wyższą jakość gier dzięki sprzętowemu ray tracingowi oraz dłuższą pracę na baterii. Taki ruch uczyniłby z 17e niezwykle kuszącą propozycję w średniej półce cenowej.
Znacznie więcej niejasności pojawia się wokół designu i wyświetlacza. Z jednej strony, analitycy z Korei donoszą, że Apple, w celu cięcia kosztów, ponownie wykorzysta ten sam panel OLED, który znamy z iPhone’a 16e (a który oryginalnie debiutował w iPhonie 14). Z drugiej strony istnieją przecieki, że iPhone 17e otrzyma Dynamic Island i „nowy design”, co oznaczałoby porzucenie notcha. Te dwie plotki wydają się być ze sobą sprzeczne, gdyż implementacja Dynamic Island na panelu zaprojektowanym pod notcha jest technicznie bardzo trudna. To obecnie największa zagadka dotycząca tego modelu.
Większość źródeł jest natomiast zgodna co do przybliżonej daty premiery. iPhone 17e ma zadebiutować w pierwszej połowie 2026 roku, co wpisuje się w nową, coroczną strategię Apple dla swojego podstawowego modelu. Poprzednik, iPhone 16e, został wydany w lutym, choć niektóre przecieki sugerują, że 17e może pojawić się nieco później, w okolicach maja.
Co ciekawe, premiera iPhone’a 17e może być częścią większej zmiany w kalendarzu wydawniczym Apple. Analitycy sugerują, że firma przymierza się do strategii „dzielonych premier”. Oznaczałoby to, że modele Pro debiutowałyby jesienią, tak jak dotychczas, natomiast standardowy iPhone oraz wariant „e” pojawiałyby się na rynku dopiero wiosną następnego roku. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, będzie to największa zmiana w cyklu wydawniczym iPhone’ów od lat.
Teraz za darmo: pełne wersje aplikacji Affinity na iPada — Photo 2, Designer 2 i Publisher 2
#A19Bionic #Apple #DynamicIsland #iPhone17e #iPhoneSE #news #Plotki #premiera #przecieki #smartfon
-
OnePlus 15 zadebiutuje globalnie już w listopadzie? Firma chce wyprzedzić Samsunga
Według najnowszych, nieoficjalnych doniesień, globalna premiera smartfona OnePlus 15 może odbyć się znacznie szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Nowy przeciek wskazuje, że flagowiec chińskiej marki trafi na międzynarodowe rynki już 13 listopada 2025 roku, zaledwie kilkanaście dni po swoim chińskim debiucie zaplanowanym na 27 października. Taki ruch oznaczałby istotną zmianę strategii firmy i próbę wyprzedzenia największych konkurentów.
Informacje, opublikowane przez serwis 91Mobiles, sugerują, że OnePlus zamierza w tym roku maksymalnie skrócić okres oczekiwania na swój flagowy model. Dla porównania, ubiegłoroczny OnePlus 13 zadebiutował na świecie dopiero pod koniec stycznia, prawie dwa miesiące po swojej premierze w Chinach. Tegoroczne przyspieszenie ma kluczowe znaczenie strategiczne.
Tutaj krótkie wyjaśnienie: choć ostatnim flagowcem marki był OnePlus 13, kolejny nosić będzie już numer 15, liczba 14 zostanie pominięta, głównie ze względów kulturowych. Powodem jest tzw. tetrafobia, czyli rozpowszechniony w krajach Azji Wschodniej (w tym w Chinach) lęk przed liczbą „4”. W języku mandaryńskim i kantońskim wymowa słowa „cztery” (四, sì) brzmi niemal identycznie jak słowa „śmierć” (死, sǐ). Z tego samego powodu w wielu chińskich budynkach nie ma czwartego piętra.
Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy OnePlus wykonuje taki ruch. W przeszłości firma w identyczny sposób pominęła model OnePlus 4, przechodząc z modelu OnePlus 3/3T bezpośrednio do OnePlus 5. Choć jest to decyzja podyktowana przesądem, firma sprytnie połączyła ją z marketingiem. Przeskok na „15” zbiega się w czasie z premierą nowego procesora Snapdragon 8 Elite Gen 5, co tworzy zgrabną i łatwą do zapamiętania parę: OnePlus 15 z układem Gen 5.
Jeśli te doniesienia się potwierdzą, OnePlus 15 ma szansę stać się pierwszym globalnie dostępnym smartfonem napędzanym przez najnowszy, flagowy procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5. To pozwoliłoby firmie wyprzedzić nie tylko Samsunga, którego seria Galaxy S26 z tym samym układem spodziewana jest na rynku dopiero w styczniu 2026 roku, ale także realme, które niedawno chwaliło się zapowiedzą premiery swojego flagowca z topowym Snapdragonem pod koniec bieżącego roku. OnePlus wyraźnie chce zerwać z wizerunkiem firmy, która goni konkurencję, i samemu wyznaczyć tempo na początku nowego sezonu.
Realme GT 8 Pro zadebiutuje w Polsce. Moc ma zapewnić Snapdragon 8 Elite Gen 5
Oprócz daty premiery, znamy już kilka innych szczegółów na temat nadchodzącego modelu. OnePlus oficjalnie potwierdził, że sercem urządzenia będzie wspomniany Snapdragon 8 Elite Gen 5, a na rynki globalne trafi m.in. wariant kolorystyczny „Sand Storm”. Z innych przecieków dowiadujemy się o odświeżonym designie z kwadratową wyspą aparatów oraz płaskim wyświetlaczu z ultrasmukłymi ramkami (1,15 mm) i częstotliwością odświeżania 165 Hz.
Jedną z najciekawszych zmian ma być jednak ta w aparacie. Po raz pierwszy od lat OnePlus zrezygnuje ze współpracy z legendarną marką Hasselblad (o czym już pisaliśmy, link poniżej). Zamiast tego, za przetwarzanie obrazu ma odpowiadać autorski silnik firmy o nazwie DetailMax Image Engine. To odważny krok, który pokaże, czy OnePlus jest w stanie samodzielnie rywalizować z fotograficzną czołówką.
#Android #OnePlus #OnePlus15 #Plotki #premiera #przecieki #realmeNews #Samsung #smartfon #Snapdragon8EliteGen5
-
iPhone’y to dopiero początek. Apple ma w zanadrzu pięć kolejnych nowości na jesień
Wrześniowa konferencja Apple, na której zobaczyliśmy nowe iPhone’y, zegarki Apple Watch i słuchawki AirPods, jest już za nami, ale wygląda na to, że firma nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tym roku.
Analiza mapy drogowej nadchodzących produktów oraz historia dotychczasowych premier wskazują, że październik może przynieść kolejną falę nowości, być może nawet w ramach osobnej konferencji.
Październikowe premiery to dla Apple niemal tradycja. Firma regularnie wykorzystuje ten miesiąc do wprowadzania na rynek kolejnych urządzeń, najczęściej z kategorii Mac i iPad. W poprzednich latach byliśmy świadkami debiutów m.in. nowych MacBooków Pro z czipami M1, M3 i M4, kolejnych generacji iPada Pro czy odświeżonego Apple TV 4K. Formuła tych premier bywa różna – od pełnoprawnych konferencji, przez serię informacji prasowych, po kilkudniowe, wirtualne odsłony kolejnych produktów.
W tym roku lista potencjalnych kandydatów do jesiennej premiery jest wyjątkowo długa i obejmuje co najmniej pięć wyczekiwanych produktów. Według branżowych doniesień, Apple planuje w najbliższym czasie pokazać światu drugą generację lokalizatora AirTag, nowe modele iPada Pro z czipem M5, gogle Apple Vision Pro 2, odświeżone Apple TV 4K z procesorem A17 Pro oraz drugą generację głośnika HomePod mini.
Co ciekawe, na liście tej brakuje nowych komputerów Mac. Choć prace nad MacBookiem Pro z układem M5 trwają, najnowsze raporty sugerują, że jego premiera została przesunięta na początek 2026 roku. Podobny los czeka prawdopodobnie plotki o tańszym, 12,9-calowym MacBooku. Oznacza to, że tej jesieni Apple może w całości skupić się na akcesoriach, tabletach i urządzeniach dla inteligentnego domu.
Nawet bez komputerów Mac, pięć nowych produktów to wystarczający powód, by zorganizować osobną, godzinną prezentację. Analitycy spekulują, że Apple mogłoby połączyć premierę iPada Pro i Vision Pro 2 (oba z układem M5) w jeden segment poświęcony mocy obliczeniowej, a Apple TV i HomePoda mini w blok tematyczny o inteligentnym domu. Niezależnie od formy, jaką przybierze premiera, jedno wydaje się pewne – emocje związane z nowościami Apple wcale nie skończyły się we wrześniu.
#AirTag2 #Apple #AppleEvent #AppleTV #AppleVisionPro2 #HomePodMini #iPadPro #iPhone #M5 #Mac #MacBook #news #noweProdukty #październik #Plotki #premiery #technologia
-
iPhone’y to dopiero początek. Apple ma w zanadrzu pięć kolejnych nowości na jesień
Wrześniowa konferencja Apple, na której zobaczyliśmy nowe iPhone’y, zegarki Apple Watch i słuchawki AirPods, jest już za nami, ale wygląda na to, że firma nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tym roku.
Analiza mapy drogowej nadchodzących produktów oraz historia dotychczasowych premier wskazują, że październik może przynieść kolejną falę nowości, być może nawet w ramach osobnej konferencji.
Październikowe premiery to dla Apple niemal tradycja. Firma regularnie wykorzystuje ten miesiąc do wprowadzania na rynek kolejnych urządzeń, najczęściej z kategorii Mac i iPad. W poprzednich latach byliśmy świadkami debiutów m.in. nowych MacBooków Pro z czipami M1, M3 i M4, kolejnych generacji iPada Pro czy odświeżonego Apple TV 4K. Formuła tych premier bywa różna – od pełnoprawnych konferencji, przez serię informacji prasowych, po kilkudniowe, wirtualne odsłony kolejnych produktów.
W tym roku lista potencjalnych kandydatów do jesiennej premiery jest wyjątkowo długa i obejmuje co najmniej pięć wyczekiwanych produktów. Według branżowych doniesień, Apple planuje w najbliższym czasie pokazać światu drugą generację lokalizatora AirTag, nowe modele iPada Pro z czipem M5, gogle Apple Vision Pro 2, odświeżone Apple TV 4K z procesorem A17 Pro oraz drugą generację głośnika HomePod mini.
Co ciekawe, na liście tej brakuje nowych komputerów Mac. Choć prace nad MacBookiem Pro z układem M5 trwają, najnowsze raporty sugerują, że jego premiera została przesunięta na początek 2026 roku. Podobny los czeka prawdopodobnie plotki o tańszym, 12,9-calowym MacBooku. Oznacza to, że tej jesieni Apple może w całości skupić się na akcesoriach, tabletach i urządzeniach dla inteligentnego domu.
Nawet bez komputerów Mac, pięć nowych produktów to wystarczający powód, by zorganizować osobną, godzinną prezentację. Analitycy spekulują, że Apple mogłoby połączyć premierę iPada Pro i Vision Pro 2 (oba z układem M5) w jeden segment poświęcony mocy obliczeniowej, a Apple TV i HomePoda mini w blok tematyczny o inteligentnym domu. Niezależnie od formy, jaką przybierze premiera, jedno wydaje się pewne – emocje związane z nowościami Apple wcale nie skończyły się we wrześniu.
#AirTag2 #Apple #AppleEvent #AppleTV #AppleVisionPro2 #HomePodMini #iPadPro #iPhone #M5 #Mac #MacBook #news #noweProdukty #październik #Plotki #premiery #technologia
-
Masowy wyciek danych z Gmaila? Google zaprzecza i uspokaja użytkowników
W odpowiedzi na narastające w internecie plotki o rzekomym masowym wycieku danych, Google opublikowało krótkie oświadczenie.
Na swoim oficjalnym blogu technologicznym gigant zaprzeczył doniesieniom o zagrożeniu i zapewnił, że bezpieczeństwo usługi Gmail jest „silne i skuteczne”.
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych oraz niektórych portalach informacyjnych zaczęły krążyć niepokojące doniesienia o potężnym wycieku danych z Gmaila. Sugerowano, że firma rozsyła masowe ostrzeżenia do wszystkich użytkowników w związku z incydentem. Google postanowiło oficjalnie odnieść się do tych pogłosek, publikując 1 września na blogu „The Keyword” wpis, w którym zaprzeczyło, by doszło do wysłania „szerokiego ostrzeżenia do wszystkich użytkowników Gmaila”.
Źródłem zamieszania wydaje się być mylne powiązanie kilku różnych zdarzeń. Dziennikarze wskazują, że część doniesień mogła powstać z połączenia informacji o niedawnym wycieku danych z firmy Salesforce z czerwcowym wpisem Google promującym używanie kluczy dostępu (passkeys) jako bezpieczniejszej alternatywy dla tradycyjnych haseł. Choć Google rzeczywiście wysyłało alerty związane z incydentem w Salesforce, trafiły one jedynie do ograniczonej grupy dotkniętych nim kont, a nie do wszystkich 2,5 miliarda użytkowników usługi.
W swoim komunikacie Google podkreśliło skuteczność swoich systemów ochronnych, które mają blokować „ponad 99,9% prób phishingu i złośliwego oprogramowania”. Firma jednocześnie ponownie zachęciła użytkowników do wzmacniania bezpieczeństwa swoich kont poprzez wdrażanie nowoczesnych rozwiązań, takich jak wspomniane klucze dostępu, które eliminują ryzyko związane z kradzieżą lub odgadnięciem hasła.
Chociaż plotka o masowym wycieku została zdementowana, nie oznacza to całkowitego braku zagrożeń. W serwisie Reddit pojawiają się doniesienia o indywidualnych próbach phishingu, w których oszuści wykorzystują fałszywe alerty systemowe mailer-daemon lub wykonują połączenia telefoniczne z kalifornijskiego numeru kierunkowego 650, podszywając się pod pracowników Google. Eksperci ds. bezpieczeństwa przypominają, aby nigdy nie klikać w podejrzane linki otrzymywane w wiadomościach e-mail ani nie podawać danych logowania podczas rozmowy telefonicznej. Zainteresowanych oryginalnym wpisem na blogu Google, odsyłam do źródła.
Gemini w Gmailu z nową funkcją: dodawanie zdarzeń do Kalendarza Google
#Bezpieczeństwo #Gmail #Google #hakerzy #kluczeDostępu #malware #news #oświadczenie #Passkeys #phishing #Plotki #Salesforce #ShinyHunters #TheKeyword #wyciekDanych
-
Masowy wyciek danych z Gmaila? Google zaprzecza i uspokaja użytkowników
W odpowiedzi na narastające w internecie plotki o rzekomym masowym wycieku danych, Google opublikowało krótkie oświadczenie.
Na swoim oficjalnym blogu technologicznym gigant zaprzeczył doniesieniom o zagrożeniu i zapewnił, że bezpieczeństwo usługi Gmail jest „silne i skuteczne”.
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych oraz niektórych portalach informacyjnych zaczęły krążyć niepokojące doniesienia o potężnym wycieku danych z Gmaila. Sugerowano, że firma rozsyła masowe ostrzeżenia do wszystkich użytkowników w związku z incydentem. Google postanowiło oficjalnie odnieść się do tych pogłosek, publikując 1 września na blogu „The Keyword” wpis, w którym zaprzeczyło, by doszło do wysłania „szerokiego ostrzeżenia do wszystkich użytkowników Gmaila”.
Źródłem zamieszania wydaje się być mylne powiązanie kilku różnych zdarzeń. Dziennikarze wskazują, że część doniesień mogła powstać z połączenia informacji o niedawnym wycieku danych z firmy Salesforce z czerwcowym wpisem Google promującym używanie kluczy dostępu (passkeys) jako bezpieczniejszej alternatywy dla tradycyjnych haseł. Choć Google rzeczywiście wysyłało alerty związane z incydentem w Salesforce, trafiły one jedynie do ograniczonej grupy dotkniętych nim kont, a nie do wszystkich 2,5 miliarda użytkowników usługi.
W swoim komunikacie Google podkreśliło skuteczność swoich systemów ochronnych, które mają blokować „ponad 99,9% prób phishingu i złośliwego oprogramowania”. Firma jednocześnie ponownie zachęciła użytkowników do wzmacniania bezpieczeństwa swoich kont poprzez wdrażanie nowoczesnych rozwiązań, takich jak wspomniane klucze dostępu, które eliminują ryzyko związane z kradzieżą lub odgadnięciem hasła.
Chociaż plotka o masowym wycieku została zdementowana, nie oznacza to całkowitego braku zagrożeń. W serwisie Reddit pojawiają się doniesienia o indywidualnych próbach phishingu, w których oszuści wykorzystują fałszywe alerty systemowe mailer-daemon lub wykonują połączenia telefoniczne z kalifornijskiego numeru kierunkowego 650, podszywając się pod pracowników Google. Eksperci ds. bezpieczeństwa przypominają, aby nigdy nie klikać w podejrzane linki otrzymywane w wiadomościach e-mail ani nie podawać danych logowania podczas rozmowy telefonicznej. Zainteresowanych oryginalnym wpisem na blogu Google, odsyłam do źródła.
Gemini w Gmailu z nową funkcją: dodawanie zdarzeń do Kalendarza Google
#Bezpieczeństwo #Gmail #Google #hakerzy #kluczeDostępu #malware #news #oświadczenie #Passkeys #phishing #Plotki #Salesforce #ShinyHunters #TheKeyword #wyciekDanych
-
Nie będzie nowych AirPods Max? Znany analityk studzi zapał fanów
Fani słuchawek nausznych Apple, którzy od lat czekają na nową generację AirPods Max, mogą być rozczarowani.
Według najnowszych doniesień Marka Gurmana z agencji Bloomberg, firma z Cupertino nie ma w najbliższych planach wprowadzenia na rynek gruntownie odświeżonego modelu. Powodem jest specyficzna sytuacja rynkowa produktu.
Jak donosi Gurman w swoim cotygodniowym newsletterze „Power On”, słuchawki AirPods Max znalazły się w „dziwnej sytuacji handlowej”. Z jednej strony sprzedają się na tyle dobrze, że Apple nie zamierza wycofywać ich z oferty. Z drugiej jednak, ich popularność nie jest na tyle duża, by firma uznała za opłacalne inwestowanie znaczących zasobów inżynieryjnych w stworzenie zupełnie nowej wersji.
Analityk przypomina, że od debiutu pod koniec 2020 roku słuchawki praktycznie się nie zmieniły. Ubiegłoroczny „odświeżony” model wprowadził jedynie port USB-C, co było wymuszone przez regulacje Unii Europejskiej, oraz nowe warianty kolorystyczne. Tymczasem pod względem funkcji AirPods Max ustępują już nowszym i tańszym słuchawkom dousznym AirPods Pro 2.
Według Gurmana, zespoły Apple odpowiedzialne za produkty audio skupiają swoje wysiłki na rozwoju bardziej popularnych słuchawek dousznych z rodziny AirPods oraz na projektowaniu głośników dla innych urządzeń. W związku z tym, osoby wstrzymujące się z zakupem w oczekiwaniu na drugą generację AirPods Max „prawdopodobnie będą musiały czekać dalej”.
#AirPodsMax #AirPodsMax2 #Apple #AppleAirPods #audio #MarkGurman #news #Plotki #słuchawki
-
Nie będzie nowych AirPods Max? Znany analityk studzi zapał fanów
Fani słuchawek nausznych Apple, którzy od lat czekają na nową generację AirPods Max, mogą być rozczarowani.
Według najnowszych doniesień Marka Gurmana z agencji Bloomberg, firma z Cupertino nie ma w najbliższych planach wprowadzenia na rynek gruntownie odświeżonego modelu. Powodem jest specyficzna sytuacja rynkowa produktu.
Jak donosi Gurman w swoim cotygodniowym newsletterze „Power On”, słuchawki AirPods Max znalazły się w „dziwnej sytuacji handlowej”. Z jednej strony sprzedają się na tyle dobrze, że Apple nie zamierza wycofywać ich z oferty. Z drugiej jednak, ich popularność nie jest na tyle duża, by firma uznała za opłacalne inwestowanie znaczących zasobów inżynieryjnych w stworzenie zupełnie nowej wersji.
Analityk przypomina, że od debiutu pod koniec 2020 roku słuchawki praktycznie się nie zmieniły. Ubiegłoroczny „odświeżony” model wprowadził jedynie port USB-C, co było wymuszone przez regulacje Unii Europejskiej, oraz nowe warianty kolorystyczne. Tymczasem pod względem funkcji AirPods Max ustępują już nowszym i tańszym słuchawkom dousznym AirPods Pro 2.
Według Gurmana, zespoły Apple odpowiedzialne za produkty audio skupiają swoje wysiłki na rozwoju bardziej popularnych słuchawek dousznych z rodziny AirPods oraz na projektowaniu głośników dla innych urządzeń. W związku z tym, osoby wstrzymujące się z zakupem w oczekiwaniu na drugą generację AirPods Max „prawdopodobnie będą musiały czekać dalej”.
#AirPodsMax #AirPodsMax2 #Apple #AppleAirPods #audio #MarkGurman #news #Plotki #słuchawki
-
🆕iPhone 18: czy czeka nas pożegnanie z przyciskiem do sterowania aparatem?
➡️https://rootblog.pl/iphone-18-czy-czeka-nas-pozegnanie-z-przyciskiem-do-sterowania-aparatem/#apple #FotografiaMobilna #innowacje #IPhone18 #plotki #przecieki #PrzyciskKontroliKamery #technologia
-
🆕Premiera iPhone 17e: co wiemy o nadchodzącym modelu?
➡️https://rootblog.pl/iphone-17e-czy-apple-kontynuuje-strategie-malych-ulepszen/#apple #iPhone #IPhone17e #plotki #premiera #smartfony #specyfikacje #technologia
-
🆕Czy iPhone 17 Pro jednak zachowa slot na kartę SIM? Najnowsze przecieki zaskakują!
➡️https://rootblog.pl/czy-iphone-17-pro-jednak-zachowa-slot-na-karte-sim-najnowsze-przecieki-zaskakuja/#apple #eSIM #IPhone17Pro #NoweTechnologie #plotki #premiera
-
Niekończące się plotki o końcu Xi Jinping
Po Pekinie zawsze krąży dużo plotek. To naturalne w autorytarnym systemie. Ludzie nie wierzą oficjalnym źródłom, a media, cieszące się kiedyś bardzo ograniczoną swobodą, pod rządami Xi Jinping stały się prymitywnym pasem transmisyjnym partyjnej propagandy. W efekcie próżnie wypełnia plotka, która zazwyczaj okazuje się nieprawdziwa, ale czasami się sprawdza.
https://wp.me/p3fv0T-hyj #POLECANE #Chiny #ChRL #XiJinping #QiXin #śmierć #plotki #upadek #KPCh #władza #zmiana #choroba
-
Niekończące się plotki o końcu Xi Jinping
Po Pekinie zawsze krąży dużo plotek. To naturalne w autorytarnym systemie. Ludzie nie wierzą oficjalnym źródłom, a media, cieszące się kiedyś bardzo ograniczoną swobodą, pod rządami Xi Jinping stały się prymitywnym pasem transmisyjnym partyjnej propagandy. W efekcie próżnie wypełnia plotka, która zazwyczaj okazuje się nieprawdziwa, ale czasami się sprawdza.
https://wp.me/p3fv0T-hyj #POLECANE #Chiny #ChRL #XiJinping #QiXin #śmierć #plotki #upadek #KPCh #władza #zmiana #choroba
-
🆕iPhone z ekranem obejmującym całą powierzchnię – długa droga do perfekcji
➡️https://rootblog.pl/iphone-z-ekranem-obejmujacym-cala-powierzchnie-dluga-droga-do-perfekcji/#apple #design #ekrany #innowacje #iPhone #plotki #przecieki #technologia
-
iOS 18.6 ujawnia ślady HomePada
W kodzie beta iOS 18.6 znaleziono odniesienia do nowego urządzenia Apple – domowego huba z ekranem, który może nazywać się HomePad. Odkrycie dotyczy grafiki z nazwą sugerującą system „homeOS”, przeznaczony specjalnie dla tego urządzenia, donosi serwis MacRumors.
Podczas tegorocznego WWDC 2025 oczywiście Apple nie zaprezentowało systemu homeOS, ale być może plany te dotyczą przyszłorocznej konferencji.Według przecieków, nowy hub będzie miał ekran 6 lub 7 cali, chip A18 (z iPhone’a 16) i możliwość montażu na ścianie lub bazie z głośnikiem. Umożliwi sterowanie urządzeniami smart home, połączenia FaceTime, funkcję interkomu i być może funkcję monitoringu z kamerą Apple.
Premiera urządzenia była planowana na marzec 2025, lecz została przesunięta z powodu opóźnień w rozwoju spersonalizowanej Siri. Masowa produkcja ma ruszyć w III kwartale 2025 roku. Debiut urządzenia spodziewany jest najpóźniej w 2026 — możliwe, że będzie to właśnie przyszłoroczne WWDC 2026.
#AppleFaceTimeHub #AppleHubDomowy #AppleInterkom #AppleSmartHome #homeOSApple #HomePad #HomePodZEkranem #HomePodZWyświetlaczem #hubApplePremiera #inteligentnyDomApple #iOS186Beta #plotka #Plotki #przeciekiApple #SiriPersonalizacja
-
AirPods Pro 3. gen. dopiero w 2026 roku?
Choć wiele wskazywało na premierę AirPods Pro 3 jeszcze w 2025 roku, drugi niezależny analityk potwierdza, że nowy model trafi na rynek dopiero w 2026.
Po Ming-Chi Kuo, podobną prognozę przedstawił Jeff Pu – jego timeline, udostępniony przez źródło z koreańskiej branży półprzewodników, pokazuje debiut AirPods Pro 3 dopiero za rok.
Apple Product Timeline by Jeff Pu, GF Securities Hong Kong pic.twitter.com/jEIGMi7Twv
— Jukan Choi (@Jukanlosreve) June 15, 2025
Tymczasem obecny model AirPods Pro 2 będzie miał już trzy lata podczas premiery iPhone’a 17, co sugerowało zbliżającą się aktualizację. Co ciekawe, wzmianki o AirPods Pro 3 pojawiły się już w becie iOS 26.
Nowa generacja ma otrzymać monitor tętna i lepszą aktywną redukcję szumów (ANC). Apple testowało już czujnik tętna w słuchawkach Powerbeats Pro 2.
#AirPodsPro2026 #AirPodsPro3 #AirPodsZMonitorowaniemZdrowia #ApplePrzecieki #AppleSłuchawki #iOS26Beta #JeffPu #MingChiKuo #nowościApple2026 #plotka #Plotki #PowerbeatsPro2 #słuchawkiZCzujnikiemTętna
-
iOS 26 zdradza możliwe plany Apple na składanego iPhone’a
Podczas sesji WWDC 2025 Apple subtelnie zasugerowało nadchodzące zmiany sprzętowe.
Podczas jednej z sesji dla deweloperów „Make your UIKit app more flexible” ujawniono, że aplikacje zbudowane przy użyciu iOS 26 SDK nie będą już skalowane ani „letterboxowane” na nowych rozmiarach ekranów — co może oznaczać przygotowania na zupełnie nową kategorię urządzeń.
Dotąd Apple automatycznie dopasowywało starsze aplikacje do nowych ekranów, np. wyższych iPhone’ów czy nowych iPadów. Od iOS 26 to się zmienia — co zdaniem wielu analityków może być najmocniejszą jak dotąd wskazówką, że składany iPhone jest bliski premiery.
Dodatkowo, wcześniejsze przecieki z Weibo sugerują, że Apple testuje składany prototyp z ekranem wewnętrznym o proporcjach 14,1:10 i zewnętrznym 14,6:10 oraz bocznym Touch ID.
Nowe zasady projektowania interfejsu i zmiany w SDK wyraźnie wskazują na to, że Apple szykuje się na urządzenie z nietypowym formatem ekranu — co idealnie pasuje do spekulacji o nadchodzącym składanym iPhonie.
Podobne nowości, których nie wymieniono podczas Apple Event otwierającego tegoroczne WWDC 2025, a które pojawiły się na sesjach deweloperskich — omawiam w trzech częściach wpisów im poświęconych oraz ostatnim odcinku mojego podcastu.
#AppleFold #ApplePrzecieki #DigitalChatStation #elastycznyInterfejs #iOS26 #iOSSDK #iPadOS26 #iPhone2026 #iPhoneFold #noweUrządzeniaApple #nowyRozmiarEkranu #plotka #Plotki #składanyIPhone #UIKit #WWDC2025
-
Kod iOS 26 ujawnia wzmiankę o AirPods Pro 3
Kod w systemie iOS 26 ujawnia wzmiankę o AirPods Pro 3, sugerując, że Apple przygotowuje się do premiery nowej generacji słuchawek.
Odkrycia dokonał Steve Moser dla MacRumors. Choć AirPods Pro 3 nie zostały jeszcze oficjalnie zaprezentowane, pojawiają się obok obecnych modeli (Pro i Pro 2) w kodzie interfejsu słuchawek.
Plotki wskazują na debiut jesienią 2025 roku. Nowa wersja ma otrzymać przeprojektowane etui i słuchawki, potencjalnie smuklejsze. Spodziewany jest także nowy chip audio poprawiający aktywne tłumienie hałasu i jakość dźwięku, a także funkcje zdrowotne, takie jak pomiar tętna i temperatury.
Apple już wcześniej sugerowało nadejście nowego modelu, zmieniając opisy w dokumentacji na „AirPods Pro 2 lub nowsze”.
-
🆕Nowość w Designie: wszystko, co wiemy o Nothing Phone 3 na miesiąc przed premierą
➡️https://rootblog.pl/nowosc-w-designie-wszystko-co-wiemy-o-nothing-phone-3-na-miesiac-przed-premiera/#nothing #NothingPhone3 #nowoci #plotki #premiera #smartphone #technologia
-
Przed WWDC 2025: czego spodziewać się po iOS 26, macOS Tahoe i rewolucji AI od Apple?
Już dziś o godzinie 19:00 czasu polskiego rozpocznie się konferencja Apple WWDC 2025, na której firma zaprezentuje przyszłość swoich systemów operacyjnych. Oczywiście będziemy ją dla Was relacjonować, ale już teraz, na podstawie licznych przecieków i doniesień przygotowaliśmy zbiór plotek. Niebawem będzie okazja zweryfikować, co z przewidywań okazało się prawdą.
Tegoroczne wydarzenie zapowiada się jako jedno z najważniejszych od lat, z dwiema głównymi osiami rewolucji: gruntowną przebudową designu oraz głęboką integracją sztucznej inteligencji.
Nowa era, nowa numeracja
Jedną z fundamentalnych zmian, jakich się spodziewamy, jest ujednolicenie nazewnictwa wszystkich systemów operacyjnych Apple. Zamiast kontynuować oddzielną numerację, wszystkie nowe wersje oprogramowania mają otrzymać numer „26”, odzwierciedlający nadchodzący sezon ich użytkowania (od jesieni 2025 do jesieni 2026). Oznacza to, że zobaczymy m.in. iOS 26, iPadOS 26, macOS 26 i watchOS 26.
iOS 26 – największa zmiana designu od lat
Najwięcej emocji budzi zapowiadana gruntowna przebudowa interfejsu iOS 26, opisywana jako największa zmiana wizualna od czasów iOS 7. Wewnętrzny kryptonim projektu to „Solarium”, co ma nawiązywać do nowej estetyki – bardziej przezroczystej i inspirowanej szkłem, podobnie jak w systemie visionOS.
Spodziewane zmiany obejmują:
- Półprzezroczysty interfejs: okna i menu mają być częściowo transparentne, co pozwoli na subtelne przenikanie tła i treści.
- „Pływające” elementy: paski nawigacyjne i menu mają unosić się nad zawartością ekranu, przyjmując zaokrąglone, „pigułkowate” kształty.
- Zaokrąglone rogi: wiele elementów interfejsu, od powiadomień po karty w aplikacjach, ma zyskać bardziej zaokrąglone kształty.
Ikony aplikacji: mają zachować swój ogólny, kwadratowy kształt z zaokrąglonymi rogami, ale mogą otrzymać drobne poprawki wizualne.
Apple Intelligence – mózg operacji
Drugim filarem WWDC 2025 ma być głęboka integracja sztucznej inteligencji, rozwijanej pod szyldem Apple Intelligence. Oczekiwane nowości to:
- Spersonalizowana Siri: asystentka głosowa ma w końcu otrzymać zapowiadane rok temu funkcje, takie jak rozumienie kontekstu osobistego (na podstawie maili, wiadomości, plików) oraz świadomość tego, co aktualnie znajduje się na ekranie, co pozwoli na wykonywanie znacznie bardziej złożonych zadań.
- Integracja z Google Gemini: plotki wskazują na bliskie sfinalizowanie umowy z Google, która pozwoli Siri na przekazywanie bardziej skomplikowanych zapytań do modelu Gemini, podobnie jak ma to miejsce z ChatGPT.
- Generatywne Skróty: aplikacja Skróty ma zostać wzbogacona o AI, co umożliwi tworzenie złożonych automatyzacji przy użyciu języka naturalnego, bez potrzeby posiadania wiedzy technicznej.
- Zarządzanie baterią przez AI: system ma inteligentnie analizować sposób użytkowania iPhone’a i na tej podstawie optymalizować zużycie energii przez aplikacje i inne funkcje.
Nowe i odświeżone aplikacje
Spodziewamy się również debiutu nowych, preinstalowanych aplikacji oraz znaczących aktualizacji już istniejących:
- Nowa aplikacja „Gry”: ma zastąpić Game Center i stać się centralnym miejscem do przeglądania, uruchamiania gier z App Store, śledzenia osiągnięć i grania ze znajomymi.
- Aplikacja „Podgląd” na iOS/iPadOS: znana z komputerów Mac aplikacja do przeglądania, edycji i adnotowania plików PDF ma trafić na iPhone’y i iPady.
- iMessage: aplikacja ma zyskać obsługę ankiet w czatach grupowych, automatyczne tłumaczenie wiadomości oraz możliwość ustawiania i generowania niestandardowych teł dla każdej konwersacji. Pojawić ma się też funkcja „Mixmoji”, pozwalająca na łączenie dwóch istniejących emoji w zupełnie nową.
- Telefon: oczekiwana jest funkcja tłumaczenia rozmów na żywo w czasie rzeczywistym (raczej nie w Polsce).
- CarPlay: interfejs ma zostać odświeżony, aby pasował do nowego designu iOS 26, a także wzbogacony o nowe funkcje dostępności, w tym rozpoznawanie dźwięku płaczu dziecka, przy czym nie mylmy tego z wspominanym przez nas CarPlay Ultra.
Apple wprowadza CarPlay Ultra – rewolucja w integracji iPhone’a z samochodem [galeria]
Co z pozostałymi systemami? macOS Tahoe, watchOS 26 i inne
Większość zmian wizualnych i funkcji AI ma trafić również na pozostałe platformy Apple, aby zapewnić spójność ekosystemu.
- macOS 26 „Tahoe”: otrzyma odświeżony, bardziej „szklany” wygląd interfejsu, a także większość nowości z zakresu AI i aplikacji.
- watchOS 26: interfejs zegarków Apple Watch również zostanie dostosowany do nowego designu. Możliwe jest dodanie wsparcia dla skrótów aplikacji firm trzecich w Centrum sterowania.
- visionOS 26: system gogli Vision Pro ma zyskać nową funkcję przewijania za pomocą wzroku („Eye-Scrolling”) oraz wsparcie dla kontrolerów VR firm trzecich, takich jak te od PlayStation VR.
Nie spodziewamy się żadnych zapowiedzi sprzętowych podczas tegorocznego WWDC. Pierwsze wersje deweloperskie nowych systemów operacyjnych powinny zostać udostępnione jeszcze dziś, zaraz po zakończeniu prezentacji, a ich oficjalne premiery dla wszystkich użytkowników zaplanowane są na jesień.
Co okaże się prawdą? O tym przekonamy się już dziś, przypominamy Keynote WWDC 2025 rozpoczyna się punktualnie o godzinie 19:00 polskiego czasu. Stay tuned!
#Apple #AppleWWDC2025 #news #Plotki #przecieki #WWDC #WWDC2025 #WWDC25
-
iPhone 17 – nowe rozmiary ekranów. Co się zmieni?
W 2025 roku Apple zaprezentuje cztery modele iPhone’a 17, z czego dwa otrzymają nowe rozmiary ekranów.
Standardowy iPhone 17 zyska większy, 6,27-calowy wyświetlacz (zaokrąglany do 6,3”), taki sam jak iPhone 16 Pro. iPhone 17 Air będzie miał ekran 6,55” (zaokrąglany do 6,6”), nieco mniejszy niż iPhone 16 Plus (6,7”).
Rozmiary ekranów iPhone 17:
- iPhone 17: 6,27” (wcześniej 6,12”)
- iPhone 17 Air: 6,55”
- iPhone 17 Pro: 6,27” (bez zmian)
- iPhone 17 Pro Max: 6,86” (bez zmian)
iPhone 17 Pro i Pro Max utrzymają dotychczasowe rozmiary. Nowością w modelach Pro i Air będzie poziomy pasek z aparatami. iPhone 17 pozostanie bez większych zmian wizualnych.
#Apple #AppleNowości #iPhone17 #iPhone17Air #iPhone17Pro #iPhoneProMax #iPhoneZmiany2025 #nowyIPhone2025 #plotka #Plotki #przeciekiApple #rozmiarEkranuIPhone #wyświetlaczIPhone
-
🆕iPhone 17: Rewolucja w Rozmiarach Ekranów – Co Wiemy?
➡️https://rootblog.pl/iphone-17-rewolucja-w-rozmiarach-ekranow-co-wiemy/#apple #ekrany #iPhone #IPhone17 #plotki #smartfony #technologia #Wywietlacze
-
Nowy Apple HomePad z wyświetlaczem może zadebiutować jeszcze w 2025 roku
Apple od dawna pracuje nad nowym urządzeniem do inteligentnego domu – HomePadem z 7-calowym, kwadratowym wyświetlaczem, obsługą Apple Intelligence oraz systemem homeOS. Nowy produkt ma pełnić rolę centrum sterowania Siri i HomeKit.
Premiera była planowana na wiosnę, jednak opóźnienia techniczne – głównie związane z rozwojem Siri i integracją AI – przesunęły ją na koniec 2025 roku, donosi Mark Gurman z Bloomberga. Wersja testowa urządzenia trafiła już do wybranych pracowników Apple.
Najważniejsze przecieki nt. nowego HomePada:
- 7-calowy wyświetlacz z grubą ramką,
- kamera u góry,
- wbudowany akumulator,
- nowy system homeOS,
- obsługa FaceTime i innych aplikacji Apple,
- dashboard inspirowany trybem StandBy z iOS,
- integracja z Apple Intelligence,
- łatwa kontrola urządzeń smart home.
Równolegle Apple rozwija bardziej zaawansowane urządzenie – inteligentny ekran domowy z ramieniem robotycznym i „osobowością AI”. Jego premiera planowana jest na 2026 lub 2027 rok. Ze względu na napięty harmonogram, część funkcji została wstrzymana i może pojawić się w późniejszych wersjach.
Jeżeli to urządzenie faktycznie jest w planach wydawniczych Apple na ten rok, to podczas WWDC 2025 zobaczymy zapowiedź nowego system homeOS.
#AI #Apple #AppleIntelligence #CentrumSterowania #ekranZKamerą #facetime #HomeKit #homeOS #HomePad #inteligentnyDom #iOS #MarkGurman #nowościApple #plotka #Plotki #Siri #smartHome #wyświetlaczApple
-
Apple Smart Glasses prawdopodobnie zadebiutują w 2026 roku
Apple planuje premierę inteligentnych okularów (Apple Glasses) pod koniec 2026 roku – informuje Bloomberg.
Urządzenie będzie konkurować z Meta Ray-Ban oraz Android XR od Google.
Okulary Apple mają oferować funkcje AI, kamery, mikrofony, możliwość robienia zdjęć, nagrywania wideo, tłumaczenia, wskazówek GPS, odtwarzania muzyki, prowadzenia rozmów, rozpoznawania otoczenia oraz odpowiedzi na pytania. Nie będą jednak wyposażone w rozszerzoną rzeczywistość (AR). Kluczową rolę odegra asystentka głosowa Siri, która zostanie znacząco ulepszona przed premierą.
Produkcja dużych ilości prototypów ruszy jeszcze w 2025 roku, co umożliwi szeroko zakrojone testy przed wejściem produktu na rynek. Apple zamierza stworzyć lepiej wykonane okulary niż konkurencja, bazując na własnych modelach AI – w przeciwieństwie do Meta i Google, które korzystają z Meta Llama i Gemini.
Docelowo Apple dąży do stworzenia lekkich okularów AR, jednak na ich realizację potrzeba jeszcze kilku lat – głównie ze względu na ograniczenia technologiczne związane z bateriami i układami scalonymi.
#2026Premiery #Apple #AR #GoogleXR #inteligentneOkulary #MetaRayBan #nowościApple #okularyAR #plotka #Plotki #Siri #smartGlasses #sztucznaInteligencja #technologia #wearableTech
-
Foxconn inwestuje 1,5 mld USD w Indie
Foxconn, główny producent iPhone’ów, zainwestował 1,5 mld UD w rozwój produkcji w Indiach, co jest kolejnym krokiem Apple w kierunku uniezależnienia się od Chin – donosi Bloomberg.
Inwestycja została ujawniona w dokumentach giełdowych. Foxconn od kilku lat dynamicznie rozwija swoje zakłady w południowych Indiach, a także zwiększa inwestycje w USA.
Dlaczego to ważne?
- Indie stają się kluczowym centrum produkcyjnym Apple poza Chinami.
- W ciągu 12 miesięcy do marca 2025 Apple zmontowało w Indiach iPhone’y o wartości 22 mld USD, co oznacza wzrost o prawie 60% rok do roku.
- Apple planuje, by do końca 2026 roku większość iPhone’ów sprzedawanych w USA powstawała w Indiach.
- Oprócz Foxconna, w indyjską produkcję zaangażowane są też Tata Electronics i Pegatron.
To przełomowa zmiana w strategii produkcyjnej Apple, napędzana zarówno kosztami, jak i napięciami geopolitycznymi.
#Apple #Apple2025 #appleIndie #foxconn #inwestycjeApple #iPhone #iPhoneUSA #Pegatron #plotka #Plotki #produkcjaIPhone #produkcjaPozaChinami #przeniesienieProdukcji #tataElectronics
-
Apple coraz bliżej iPhone’a Ultra – rewolucja w nazewnictwie?
Apple coraz częściej używa określenia „Ultra” w swoich produktach – od procesorów M1 Ultra i M2 Ultra, przez Apple Watch Ultra, aż po niedawno zaprezentowany CarPlay Ultra.
Wszystko wskazuje na to, że kolejnym krokiem będzie iPhone Ultra, który może zastąpić obecną wersję Pro Max — sugeruje Marcus Mendes z 9to5mac.
Plotki o nowym nazewnictwie iPhone’ów krążą od lat, a według Marka Gurmana z Bloomberga Apple od dawna rozważa porzucenie dopisku „Pro Max” na rzecz „Ultra”. Choć iPhone 15 nie przyniósł tej zmiany, wszystko wskazuje na to, że iPhone 17 może być przełomowy. Spekuluje się, że nowa linia iPhone’ów będzie wyglądać tak:
- iPhone 17
- iPhone 17 Air
- iPhone 17 Pro
- iPhone 17 Ultra
To oczywiście spekulacje, ale mają sens – Apple stopniowo ujednolica nazewnictwo produktów, wzorując się na liniach MacBooków i iPadów. iPhone Ultra mógłby mieć wyróżniające się funkcje sprzętowe i software’owe, co jeszcze bardziej umocniłoby go na szczycie oferty.
Na razie brak oficjalnych informacji, ale trend jest wyraźny. Wprowadzenie iPhone’a Ultra wydaje się już nie tylko możliwe, ale wręcz nieuniknione.
Apple wprowadza CarPlay Ultra – rewolucja w integracji iPhone’a z samochodem [galeria]
#appleUltra #AppleWatchUltra #carplayUltra #chipM2Ultra #iPhone17 #iPhone17Ultra #iPhoneProMax #iPhoneUltra #MarkGurman #plotka #Plotki #zmianaNazewnictwaApple
-
iPhone marzeń Jony’ego Ive’a coraz bliżej
Apple planuje na 20. rocznicę iPhone’a (2027) wyjątkowy model, który może spełnić długoletnie marzenie Jony’ego Ive’a — smartfon wyglądający jak jednolita tafla szkła. Choć Ive nie pracuje już w Apple, jego wizja wciąż inspiruje zespół projektowy.
Według doniesień Marka Gurmana oraz serwisu ET News, jubileuszowy iPhone Pro ma być:
- całkowicie bezramkowy,
- pozbawiony wycięć i notcha,
- z kamerą ukrytą pod ekranem,
- z nowym, zakrzywionym na czterech bokach wyświetlaczem OLED.
Projekt ma być efektem współpracy Apple z Samsung Display i LG Display. Wcześniejsze przecieki sugerują, że technologia „UDC” (under-display camera) oraz „4-sided curved display” mogą wejść do masowej produkcji właśnie z okazji tej premiery.
Zanim to jednak nastąpi, Apple planuje wypuścić: ultracienkiego iPhone’a 17 Air (jesień 2025) oraz składany model iPhone Fold (2026).
Choć finalny wygląd jubileuszowego iPhone’a może jeszcze ulec zmianie, Apple ma ambicję, by w 2027 zaprezentować coś naprawdę rewolucyjnego – prawdziwą, wizualną esencję iPhone’a, czyli szklaną bryłę bez żadnych zakłóceń.
#Apple #AppleDesign #bezramkowyIPhone #ekranBezNotcha #iPhone20Rocznica #iPhone2027 #iPhonePro #iPhonePrzyszłości #JonyIve #plotka #Plotki #UDC #zakrzywionyEkran
-
iPhone 17 Air – ekstremalnie lekki, ale z przeciętną baterią. Nowe przecieki i przełomowa technologia w drodze
Najnowsze przecieki zdradzają szczegóły nadchodzącego iPhone’a 17 Air.
Smartfon, który zadebiutuje jesienią 2025 roku, ma być najcieńszym iPhone’em w historii – zaledwie 5,5 mm grubości – i wyjątkowo lekkim (ok. 145 g). Niestety, lekkość i smukłość wiążą się z kompromisami – bateria o pojemności 2800 mAh budzi obawy.
Według przecieków z Naver i analiz Ming-Chi Kuo, iPhone 17 Air:
- będzie ważył około 145 g (tyle co iPhone SE 2),
- otrzyma akumulator 2800 mAh,
- może zapewniać całodzienny czas pracy tylko dla 60–70% użytkowników,
- ma ekran o przekątnej 6,6 cala.
Dla porównania: iPhone 16 ma baterię 3561 mAh, a iPhone 16 Plus aż 4674 mAh – co oznacza spadek o 20–40% względem aktualnych modeli.
Apple może jednak zniwelować ten problem dzięki:
- funkcji optymalizacji baterii zasilanej AI w iOS 19,
- nowym bateriom typu high-density,
- modemowi C1 o niskim poborze mocy,
- rezygnacji z aparatu ultraszerokokątnego.
Drugi przeciek sugeruje, że iPhone 17 Air może być pierwszym urządzeniem Apple z nową technologią baterii opartą na anodzie krzemowej, opracowaną przez japońską firmę TDK. Zamiast tradycyjnego grafitu, zastosowanie krzemu pozwala na zwiększenie pojemności energetycznej o około 15% bez zwiększania rozmiaru ogniwa.
Szef TDK potwierdził, że masowa produkcja rozpocznie się już przed końcem czerwca, co może umożliwić użycie tej technologii w nadchodzących modelach iPhone’a.
Choć niektórzy analitycy przewidują gorszą baterię niż w poprzednich generacjach, optymalizacje sprzętowe i nowe ogniwa mogą zapewnić podobny czas pracy jak w aktualnych modelach.
iPhone’y 17 z 12 GB pamięci RAM i kolejny film z iPhone’em 17 Air
#Apple #AppleTDK #bateriaHighDensity #bateriaKrzemowa #ekran66Cala #iOS19 #iPhone17Air #iphone2025 #iPhoneAirSpecs #iPhoneBezPlus #iPhoneUltraCienki #nowaTechnologiaBaterii #optymalizacjaBateriiAI #plotka #Plotki #przeciekiIPhone
-
Gurman: Siri nie będzie głównym tematem WWDC 2025
Według Marka Gurmana z Bloomberga, podczas czerwcowego WWDC 2025 Apple nie poświęci wiele uwagi Siri – mimo wcześniejszych zapowiedzi rozbudowy jej możliwości w ramach Apple Intelligence. Powodem mają być wewnętrzne opóźnienia i strategiczne błędy kierownictwa Apple.
Craig Federighi, szef działu oprogramowania, przez długi czas nie traktował sztucznej inteligencji jako priorytetu. Jego sceptycyzm podzielali również inni liderzy w firmie. Mimo prób przekonania zarządu do większych inwestycji w AI, wiele inicjatyw zostało zablokowanych lub opóźnionych.
Gurman informuje, że Apple pracuje nad nową wersją Siri opartą o LLM (duże modele językowe), jednak firma chce oddzielić markę „Apple Intelligence” od Siri, której reputacja osłabia komunikację marketingową. Co więcej, Apple nie chce już zapowiadać funkcji, które nie są gotowe do premiery w ciągu kilku miesięcy.
Wśród planowanych nowości znalazły się:
- narzędzie do optymalizacji baterii oparte na AI,
- wirtualny trener zdrowia „Project Mulberry”,
- możliwość zastąpienia Siri innym asystentem głosowym w UE (niezależnie od integracji z ChatGPT).
Choć zmiany są w toku, na rewolucję w Siri trzeba jeszcze poczekać – nawet do 2026 roku.
#aiApple #Apple #AppleIntelligence #asystentGłosowy #iOS19 #MarkGurman #optymalizacjaBateriiAI #plotka #Plotki #ProjectMulberry #Siri #SiriLLM #SiriUE #WWDC2025
-
iOS 19 skupi się na rozszerzaniu istniejących funkcji Apple Intelligence
Według Marka Gurmana z Bloomberga, iOS 19 skupi się na rozszerzaniu istniejących funkcji Apple Intelligence, zamiast wprowadzać nowe przełomowe rozwiązania.
Apple opóźniło wprowadzenie bardziej konwersacyjnej Siri do iOS 20, a funkcje Siri z iOS 18.4 zostały przesunięte na przyszły rok.
Gurman twierdzi, że iOS 19 przyniesie rozszerzenie istniejących funkcji na inne aplikacje, ale bez przełomowych zmian w sztucznej inteligencji. Możliwe, że Apple udostępni narzędzia dla deweloperów lub rozszerzy funkcje podsumowywania treści na więcej aplikacji.
Apple planuje wprowadzić nowe zaplecze dla Siri opartej na modelu LLM w iOS 19.4, choć pełna wersja konwersacyjna jest opóźniona.
Apple oficjalnie opóźnia premierę bardziej spersonalizowanej Siri. Znowu
Oczywiście powyższe plotki mogą rzutować także na iPadOS 19 i macOS 16. Najbardziej ciekawi mnie, czy Apple w jakikolwiek sposób wprowadzi Apple Intelligence jako takie na platformę watchOS.
-
Kolejne informacje na temat iPhone’ów 17
Apple planuje zastąpić model Plus nowym, ultracienkim iPhone 17 Air. Seria Pro natomiast powinna otrzymać rekordową ilość pamięci RAM.
iPhone 17 Air
Urządzenie ma mieć aluminiową obudowę i grubość zaledwie 5,5 mm, co czyni je najcieńszym iPhone’em w historii. Możliwe, że zyska 6,6-calowy ekran OLED z ProMotion (120 Hz) i funkcją Always-On Display.
Kamera tylna ma być umieszczona centralnie, a urządzenie otrzyma pojedynczy obiektyw. Przewidywana jest też lepsza przednia kamera 24 MP i bardziej odporne na zarysowania szkło z powłoką antyrefleksyjną.
iPhone 17 Air ma działać na układzie A19 i oferować 8 GB RAM, co pozwoli na wsparcie funkcji Apple Intelligence. Dzięki nowemu modemowi C1 smartfon ma być bardziej energooszczędny. Dodatkowo urządzenie nie będzie miało fizycznego slotu na kartę SIM, opierając się wyłącznie na eSIM.
Według plotek iPhone 17 Air może być droższy niż model Pro Max lub plasować się w średniej półce cenowej. Premiera serii iPhone 17 spodziewana jest we wrześniu 2025 roku.
iPhone 17 Pro z 12 GB RAM – wsparcie dla AI
Apple planuje zwiększyć ilość RAM w modelach iPhone 17 Pro do 12 GB, aby poprawić obsługę funkcji Apple Intelligence. Już wcześniej analityk Ming-Chi Kuo przewidywał ten wzrost, a teraz Jeff Pu z GFHK Tech Research potwierdza te informacje. Obecne modele Pro mają 8 GB RAM, co oznacza, że nowa generacja otrzyma znaczący upgrade.
Zwiększenie pamięci sugeruje, że Apple przygotowuje bardziej wymagające funkcje AI. Plotki wskazują także na zmiany w designie całej serii iPhone 17, nowy układ kamer oraz model ultra-slim, który może zastąpić wersję Plus. Premiera nowych iPhone’ów spodziewana jest we wrześniu.
#AI #AppleIntelligence #iPhone17 #iPhone17Air #iPhone17Pro #plotka #Plotki #RAM
-
Zmiana wyglądu iPhone’a w tym roku niemal pewna
Wszystko wskazuje na to, że Apple faktycznie wprowadzi znaczną zmianę w designie iPhone’ów w tym roku.
iPhone 17 Air ma otrzymać poziomy, wydłużony moduł aparatu, a modele Pro – duży, prostokątny panel z kamerami.
Wizualizacja: MacRumors.
Tył iPhone 17 Pro będzie łączył aluminium i szkło, a moduł aparatu ma być większy niż w poprzednich modelach.
Przewiduje się także wprowadzenie dużego składanego modelu.
Premiera serii iPhone 17 planowana jest na jesień.
#design #iPhone17 #iPhone17Air #iPhone17Pro #iPhone17ProMax #iPhone17Slim #plotka #Plotki
-
Apple może opóźnić wprowadzenie nowej Siri
Apple może opóźnić wprowadzenie nowych funkcji Siri z wykorzystaniem Apple Intelligence, z powodu problemów inżynieryjnych i błędów oprogramowania, donosi Bloomberg.
Choć planowano wprowadzenie tych funkcji w iOS 18.4, beta tej wersji ma się pojawić w przyszłym tygodniu, a Siri może nie być gotowa na czas.
Nowe funkcje, takie jak lepsze zrozumienie kontekstu czy większa interaktywność w aplikacjach, mogą zostać opóźnione do iOS 18.5. Apple rozważa włączenie ich w iOS 18.4, ale z wyłączoną domyślnie funkcjonalnością.
-
Najtańszy iPad Apple ma problem z AI
Apple, prawdopodobnie, planuje premierę iPada 11 na początku 2025 roku wraz z iPadOS 18.3.
Obecny iPad 10. generacji oferuje świetną wartość dla segmentu edukacyjnego, z Touch ID, USB-C i dobrą kamerą. Jednak brakuje mu jednej kluczowej funkcji – wsparcia dla Apple Intelligence (AI).
iPad 10 to jedyny model w ofercie iPadów, który nie obsługuje Apple Intelligence. Powodem jest zbyt mała ilość pamięci RAM – tylko 4 GB, podczas gdy minimalne wymagania Apple dla AI wynoszą 8 GB RAM. iPady, jako urządzenia wspierające multitasking, powinny mieć więcej pamięci niż iPhone’y, co sprawia, że brak 8 GB w tym modelu to istotna wada.
Czy warto czekać na iPada 11?
Apple Intelligence nie jest jeszcze kluczowe, ale jego znaczenie wzrośnie w przyszłości. Dlatego warto rozważyć, czy lepiej poczekać na iPada 11, który być może będzie miał 8 GB RAM i wsparcie dla AI, zamiast kupować iPada 10.
Przypominam, że Apple Intelligence będzie dostępne oficjalnie w Polsce w kwietniu tego roku dla iOS i iPadOS. Na macOS już można go używać.
#AI #AppleIntelligence #iPad10 #iPad11 #iPadEdu #plotka #Plotki
-
Apple planuje wprowadzenie pierwszych Maców z procesorami Apple M4 na początku listopada, a nowe benchmarki na Geekbench pokazują wydajność nadchodzących modeli.
Należy je traktować bardzo wstępnie, ale wg tych danych maszyna o identyfikatorze „Mac16,1” z 10-rdzeniowym CPU uzyskała wynik 3864 dla jednego rdzenia i 15288 dla wielu rdzeni.
Dla porównania, iPad Pro z M4 osiągnął wyniki 3647 dla jednego rdzenia i 13135 dla wielu rdzeni, a dowolny Mac z Apple M3 miał wyniki 3048 i 11708.
Wydajność Apple M4 wzrosła zatem o około 26,7% w przypadku jednego rdzenia i o 30,6% dla wielu rdzeni w porównaniu z maszynami napędzanymi jednostkami Apple M3.
W teście Metal (wydajność GPU) Mac z Apple M4 uzyskał także wynik 57603, co wskazuje na poprawę o około 20% rok do roku.
Gurman: Nowe Maki z Apple M4 i iPad mini 7 zadebiutują 1 listopada
#AppleM4 #benchmark #iMac #Mac #MacMini #MacBookPro #plotka #Plotki
-
Plotki o wylewie Xi Jinping
W mediach społecznościowych krążą plotki, że Xi Jinping miał wylew i jest umierający. Plotki są rozsiewane przez środowiska zbliżone do Falun Gong i nie jest to pierwszy raz, kiedy robią takie „wrzutki” w czasie jakiś ważnych wydarzeń w Pekinie, kiedy przywódcy KPCh znikają na kilka dni. Nie traktowałbym ich poważnie.
https://wp.me/p3fv0T-gvp #Chiny #ChRL #KPCh #XiJinping #plotki #zdrowie #wylew #sukcesja #POLECANE
-
Plotki z ostatniego tygodnia sugerowały, że Apple przeniosło swoją uwagę z opracowywania nowej generacji komputera przestrzennego Vision Pro na jego tańszy odpowiednik. Nowy raport rzuca więcej światła na plany Apple, z pewnymi szczegółami na temat tego, jak Apple może obniżyć koszty w przyszłości.
W najnowszym wydaniu swojego newslettera, Mark Gurman z Bloomberga donosi, że prototypy tańszego komputera przestrzennego Vision od Apple, o nazwie kodowej „N107”, mają węższe pole widzenia w porównaniu do Apple Vision Pro. Firma rozważa również uczynienie tego zestawu słuchawkowego Apple Vision bardziej zależnym od podłączonego iPhone’a lub Maca.
Byłaby to znacząca różnica w porównaniu do aktualnego Vision Pro, który może działać całkowicie samodzielnie. Cała moc obliczeniowa i komponenty Vision Pro znajdują się w jego wnętrzu.
Prototypy „N107” mają również węższe pole widzenia niż Vision Pro. Jeśli Apple zdecyduje się na wprowadzenie wymogu podłączania iPhone’a lub Maca to może zaoszczędzić pieniądze na mocy obliczeniowej i komponentach, wymaganej dla kolejnej wersji.
Gurman powtarza również, że firma ma nadzieję wypuścić tańszy komputer przestrzenny – choć nie wiem czy w przypadku zależnego od innych produktu, nadal tak będziemy o nim mówili i pisali – „już pod koniec 2025 roku”.
Taki był plan od czasu, gdy Vision Pro został po raz pierwszy zaprezentowany w zeszłym roku. Mimo tego Apple walczy o obniżenie kosztów przy jednoczesnym zachowaniu krytycznych funkcji.
W raporcie zauważono również, że firma z Cupertino „nie planuje porzucić linii Pro w przypadku swojego komputera przestrzennego i nadal pracuje nad wersją Vision Pro 2. generacji.
Apple szuka również sposobów, aby druga wersja była lżejsza i wygodniejsza w użytkowaniu. Prawdopodobnie zasili ją układ Apple M5.
#AppleVisionPro #AR #komputerPrzestrzenny #plotka #Plotki #spatialComputing #VR