https://www.europesays.com/pl/768588/ Tusk w Indiach, czyli pierwsza taka wizyta od 16 lat. „Bardzo ważny sygnał” #chiny #DonaldTusk #indie #PolskieRadio24 #Publicystyka #TematDnia #UniaEuropejska
#unia-europejska — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #unia-europejska, aggregated by home.social.
-
https://www.europesays.com/pl/766507/ Nauseda spotkał się w Warszawie z Nawrockim, by omówić bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO #KarolNawrocki #litwa #nato #Polska #UniaEuropejska
-
Apple zmienia zasady śledzenia użytkowników w Polsce. UOKiK dopiął swego, Apple broni prywatności
Apple oficjalnie zobowiązało się do zmiany zasad App Tracking Transparency (ATT) w Polsce. To efekt postępowania prowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Polski regulator mówi o przywróceniu uczciwych warunków konkurencji, Apple podkreśla, że najważniejsze pozostaje prawo użytkowników do prywatności. Co ciekawe, obie strony mogą uznać dzisiejszą decyzję za sukces.
Sprawa App Tracking Transparency ciągnie się już od kilku lat. Mechanizm wprowadzony przez Apple w 2021 roku miał jeden podstawowy cel – dać użytkownikom iPhone’ów i iPadów kontrolę nad tym, czy aplikacje mogą śledzić ich aktywność pomiędzy aplikacjami i stronami internetowymi różnych firm.
Rozwiązanie zostało bardzo dobrze przyjęte przez użytkowników i organizacje zajmujące się ochroną prywatności. Znacznie mniej entuzjastycznie zareagowała branża reklamowa, dla której ograniczenie możliwości śledzenia oznaczało utrudniony dostęp do danych wykorzystywanych w reklamie spersonalizowanej.
Problemem zainteresowały się europejskie organy ochrony konkurencji, w tym polski UOKiK.
Dziś, 20 października, Prezes UOKiK poinformował o wydaniu decyzji zobowiązującej Apple do zmiany praktyk. Obejmuje ona trzy spółki: Apple, Apple Distribution International oraz Apple Operations International.
UOKiK: Apple mogło faworyzować własne usługi reklamowe
Zdaniem polskiego regulatora problem nie polegał na samej ochronie prywatności, ale na sposobie, w jaki Apple skonstruowało mechanizm ATT.
W przypadku aplikacji niezależnych deweloperów użytkownik widział komunikat dotyczący zgody na „śledzenie”. Tymczasem Apple, wykorzystując dane pochodzące z własnych usług, prezentowało komunikat dotyczący „reklam spersonalizowanych”.
Różniły się nie tylko sformułowania, ale również wygląd okien i przyciski wyboru.
Według UOKiK mogło to prowadzić do sytuacji, w której użytkownicy chętniej zgadzali się na wykorzystywanie danych przez Apple, a odmawiali podobnych zgód niezależnym twórcom aplikacji.
W rezultacie zewnętrzni deweloperzy mogli mieć utrudniony dostęp do danych potrzebnych do personalizowania reklam, a tym samym osiągać niższe przychody z reklam.
Warto podkreślić, że UOKiK wskazywał na możliwość ograniczania konkurencji. Dzisiejsza decyzja ma charakter zobowiązujący – Apple zgodziło się zmienić określone praktyki, a urząd zaakceptował te zobowiązania.
Apple: prywatność jest podstawowym prawem człowieka
Otrzymaliśmy również oficjalne stanowisko Apple w sprawie dzisiejszej decyzji UOKiK.
Firma konsekwentnie podkreśla, że App Tracking Transparency powstało po to, aby chronić użytkowników przed niekontrolowanym wykorzystywaniem ich danych.
„W Apple wierzymy, że prywatność jest podstawowym prawem człowieka, dlatego wprowadziliśmy App Tracking Transparency, aby dać użytkownikom prosty sposób kontrolowania, czy aplikacje mają zgodę na śledzenie ich aktywności w aplikacjach i witrynach innych firm. Zmiany te zapewniają, że Apple będzie mogło nadal udostępniać to ważne narzędzie ochrony prywatności w Polsce i pozostawić kontrolę nad danymi użytkownikom, a nie firmom z branży technologii reklamowych i brokerom danych”.
— Apple, oficjalne stanowisko przekazane iMagazine (tłumaczenie z języka angielskiego).
Apple nie zgadza się przy tym z zarzutami, że ATT miało zapewniać firmie nieuczciwą przewagę konkurencyjną.
Jak wyjaśnia, te same zasady dotyczą wszystkich aplikacji, również własnych. Apple nie wyświetla komunikatu ATT w swoich usługach, ponieważ deklaruje, że nie śledzi użytkowników pomiędzy aplikacjami i witrynami należącymi do innych przedsiębiorstw.
Firma podkreśla także, że nie wykorzystuje danych pochodzących od zewnętrznych podmiotów do kierowania reklam, nie sprzedaje informacji brokerom danych i osobno pyta użytkowników o możliwość wykorzystywania informacji z konta Apple oraz historii zakupów w App Store do personalizacji własnych reklam.
To właśnie różnica pomiędzy śledzeniem aktywności w usługach różnych przedsiębiorstw a wykorzystywaniem danych we własnym ekosystemie jest jednym z głównych punktów sporu.
Co dokładnie zmieni się w ATT?
Zmiany, o których informowaliśmy już w sierpniu i wrześniu, obejmą przede wszystkim wygląd i treść systemowych komunikatów.
Dotychczasowy pomarańczowy element graficzny zostanie zastąpiony niebieskim. Komunikat ATT będzie wyświetlany na pełnym ekranie, a nie w dotychczasowym, mniejszym oknie.
Zniknie również słowo „śledzenie”, które według regulatorów mogło wpływać na decyzje użytkowników. Zmienione zostaną przyciski – zamiast dotychczasowych „Allow” i „Ask App Not to Track” pojawią się bardziej neutralne „Allow” oraz „Reject”, czyli odpowiedniki „Zezwól” i „Odrzuć”.
Deweloperzy otrzymają większą swobodę formatowania informacji, a także możliwość umieszczenia odnośnika do dodatkowej strony wyjaśniającej zasady przetwarzania danych osobowych, w tym informacje wymagane przez RODO.
Apple umożliwi również ponowne wyświetlenie komunikatu ATT po upływie roku od wcześniejszej decyzji użytkownika, niezależnie od tego, czy wyraził zgodę, czy jej odmówił.
Zmodyfikowany zostanie także komunikat dotyczący reklam spersonalizowanych Apple, tak aby sposób prezentacji obu rodzajów zgód był bardziej neutralny i porównywalny.
Co istotne, podstawowa zasada ATT pozostaje bez zmian. Aplikacje nadal będą musiały uzyskiwać zgodę użytkownika na śledzenie jego aktywności pomiędzy aplikacjami i stronami innych firm.
Polski deweloper zyska dodatkową ochronę
W decyzji UOKiK znalazł się jeszcze jeden interesujący element, który wykracza poza kosmetyczne zmiany komunikatów.
Apple będzie musiało wprowadzić dodatkowy mechanizm rozstrzygania sporów z twórcami aplikacji.
Powołany zostanie niezależny Oficer Łącznikowy, który będzie przyjmował pytania, uwagi i skargi od deweloperów w języku polskim lub angielskim. Następnie sprawy będą przekazywane niezależnemu Powiernikowi Monitorującemu, odpowiedzialnemu za rozpatrywanie skarg dotyczących polityki ATT.
To istotne rozwiązanie, szczególnie dla mniejszych polskich firm tworzących aplikacje na iOS i iPadOS.
Apple będzie również zobowiązane do poinformowania deweloperów o nowych zasadach, zaktualizowania odpowiedniej dokumentacji oraz składania corocznych sprawozdań z realizacji zobowiązań.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Zgodnie z decyzją UOKiK Apple ma dwa miesiące od jej uprawomocnienia się na wykonanie zobowiązań.
Firma potwierdza, że nowe rozwiązania zostaną wdrożone w najbliższej aktualizacji iOS. Z wcześniejszych informacji przekazanych deweloperom wynika, że chodzi o iOS 27.2 i iPadOS 27.2.
Polska znalazła się w grupie pięciu państw, obok Niemiec, Francji, Włoch i Rumunii, w których ze względu na wymogi prawne aplikacje będą korzystać wyłącznie z alternatywnej wersji komunikatu ATT.
Kto właściwie wygrał?
Cała sprawa ma jeszcze jeden ciekawy wymiar.
Apple stworzyło ATT jako narzędzie ochrony prywatności i trudno zaprzeczyć, że możliwość prostego zablokowania śledzenia pomiędzy aplikacjami była ogromną zmianą na korzyść użytkowników.
Mechanizm chwaliły między innymi Electronic Frontier Foundation, Mozilla Foundation czy Electronic Privacy Information Center. Organizacje te podkreślały, że użytkownicy wreszcie otrzymali prosty sposób decydowania o wykorzystywaniu swoich danych.
Z drugiej strony UOKiK słusznie zwrócił uwagę na problem, który często umyka w dyskusjach o prywatności. Firma kontrolująca system operacyjny, dystrybucję aplikacji i jednocześnie prowadząca własny biznes reklamowy powinna szczególnie uważać, aby zasady obowiązujące innych uczestników rynku nie stawiały jej w uprzywilejowanej pozycji.
Dzisiejsza decyzja nie oznacza jednak końca ATT ani osłabienia jego podstawowej funkcji. Apple nadal będzie mogło chronić użytkowników przed śledzeniem, a niezależni deweloperzy otrzymają bardziej neutralny sposób przedstawiania próśb o zgodę.
Moim zdaniem to całkiem rozsądny kompromis.
Apple zachowuje jedno ze swoich najważniejszych narzędzi ochrony prywatności, UOKiK uzyskuje zobowiązanie do wyrównania zasad konkurencji, a użytkownicy nadal sami decydują, co dzieje się z ich danymi.
I oby właśnie ten ostatni element pozostał najważniejszy.
Źródło: UOKiK – Apple zmienia praktyki po interwencji Prezesa UOKiK, oficjalne stanowisko Apple przekazane redakcji iMagazine.
#AppTrackingTransparency #Apple #ATTApple #komisjaEuropejska #UniaEuropejskaApple zmienia ATT także w Polsce. Nowy komunikat pojawi się w iOS 27.2
-
https://www.europesays.com/pl/764761/ Tusk chwali się, że postawił się UE w sprawie migrantów: Nie ustąpiłem #AferaWizowa #azyl #DonaldTusk #dorzeczy #GranicaPolskoBiałoruska #kraj #migracja #NielegalnaMigracja #Opinie #pis #PolitykaMigracyjna #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/764163/ Kowalski: Tusk wprowadza niemiecki plan centralizacji Unii Europejskiej #CentralizacjaUniiEuropejskiej #CzyDonaldTuskCentralizujeUnięEuropejską #DonaldTusk #DonaldTuskCentralizacjaUe #JanuszKowalski #JanuszKowalskiOCentralizacjiUe #PlanCentralizacjiUniiEuropejskiejTuska #TuskANadrzędnośćPrawaUnijnego #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/762217/ Mieszkam w Poznaniu i lubię żartować z Warszawy. Te liczby zamknęły mi usta #europa #metro #metropolia #PatriotyzmGospodarczy #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #stolica #UniaEuropejska #warszawa #WolnośćGospodarcza
-
https://www.europesays.com/pl/760284/ Pomoc dla Ukrainy i budżet. Tusk o szczycie RE w Brukseli #DonaldTusk #TransformacjaEnergetyczna #UniaEuropejska #WojnaWUkrainie
-
https://www.europesays.com/pl/759684/ Tusk o działaniach Rosji. Polska musi liczyć się z kolejną eskalacją „przed Wigilią” – Wprost #DonaldTusk #KarolinaTrela #kraj #Polityka #rosja #swiat #UniaEuropejska #WojnaWUkrainie #wprost #życie
-
https://www.europesays.com/pl/758497/ Minister energii dla Euronews: Polska ma mieć najniższe ceny paliw w UE #CenyPaliw #energia #gospodarka #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #ukraina #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/757895/ UE: Polska, Włochy i Dania chcą ograniczyć migrację do Europy. #AmnestyjnaMigracjaHiszpania #bruksela #DaniaMigracja #migracja #NieuregulowanaMigracjaWyzwania #PL #Poland #Polish #PolitykaMigracyjnaUe #Polska #Polski #szczyt #ue #UniaEuropejska #Włochy
-
https://www.europesays.com/pl/756186/ Spotkanie „w cztery oczy” Tuska z Zełenskim w Brukseli. Zmiana planów #DonaldTusk #ukraina #UniaEuropejska #WojnaWUkrainie #WołodymyrZełenski
-
https://www.europesays.com/pl/755063/ Rekomendacje UE, nie wytyczne. Polska wprost ws. migracji #migracja #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/752779/ Bruksela zdecyduje o zobowiązaniach Polski. Chodzi o pakt migracyjny #bruksela #dorzeczy #duszczyk #kraj #migracja #ObserwatorMediów #PaktMigracyjny #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/752548/ Wraca Mróz-Gorgoń. Wystąpi na EFNI z udziałem Tuska #BarbaraMrózGorgoń #DoRzeczy #DonaldTusk #dorzeczy #efni #EuropejskieForumNowychIdei #GorgońMróz #kraj #ObserwatorMediów #sopot #środa #tusk #UniaEuropejska #wiech #ZuBochniarz
-
https://www.europesays.com/pl/751274/ Kontrowersje wokół ETS. Rząd Tuska może zawetować unijny budżet #BreakingNews #BreakingNews #dorzeczy #Ekonomia #energetyka #ets #Headlines #KomisjaEuropejska #kraj #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #Polish #Polski #RządTuska #swiat #TopStories #TopStories #UniaEuropejska #weto #Wiadomości #World #WorldNews #WorldNews
-
https://www.europesays.com/pl/750944/ Polska odrzuca propozycję Irlandii. Chodzi o nowy budżet UE #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/750052/ Musimy powstrzymać agresora #armia #Bezpieczeństwo #FundacjęImKazimierzaPułaskiego #Grynkewich #KosiniakKamysz #MinisterstwoObronyNarodowej #nato #ObronaNarodowa #oficer #PL #Poland #poligon #Polish #Polska #PolskaZbrojna #PolskaZbrojnaPl #Polski #relacja #rosja #StanyZjednoczone #trump #tusk #ukraina #UniaEuropejska #WarsawSecurityForum #wojsko #WojskoPolskie #zełenski #żołnierz
-
https://www.europesays.com/pl/749954/ Polska buduje klimatyczne NATO. 16 krajów przeciwko nowemu podatkowi UE #klimat #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/749471/ Europejski regulator będzie nadzorował polską giełdę? MF oszczędne w słowach #AndrzejDomański #GiełdaPapierówWartościowych #MinisterstwoFinansów #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/749063/ Centralizacja UE. ESMA przejmuje kontrolę nad giełdami #Biznes #Business #CentralizacjaUe #DoRzeczy #domański #dorzeczy #Ekonomia #ESMA #frankfurt #giełda #GPW #GrzegorzGrzymowicz #knf #kraj #misp #PL #polacy #Poland #Polish #Polska #Polski #swiat #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/748457/ Unia chce popsuć zabawę Ubisoftowi i Blizzardowi. Gracze mogą mrozić szampana #ActivisionBlizzard #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #RiotGames #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #Technika #Technology #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/748285/ Nauczyciele w Europie coraz starsi. Polska ma szczególny problem #dorzeczy #Ekonomia #eurostat #kraj #nauczyciele #oswiata #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #szkola #UniaEuropejska #wiek
-
https://www.europesays.com/pl/748193/ Wysokie ceny energii na szczycie UE. Polska ma ważny argument #CenyPaliw #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/746496/ Leszek Miller punktuje niebezpieczną ustawę DSA Tuska #cenzura #demokracja #DoRzeczy #DonaldTusk #dorzeczy #dsa #kraj #LeszekMiller #MowaNienawiści #Opinie #UniaEuropejska #ustawa #WolnośćSłowa
-
https://www.europesays.com/pl/746456/ Ustawa DSA o cenzurze internetu. Jakubiak:Wykorzystywanie tragedii #cenzura #DoRzeczy #DonaldTusk #dorzeczy #dsa #dzieci #internetu? #kraj #MarekJakubiak #MowaNienawiści #nawrocki #ObserwatorMediów #Opinie #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/746396/ Polska może zyskać w sprawie ETS. Jest nowa propozycja w UE #gospodarka #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/739464/ Bryłka po debacie nad budżetem UE: von der Leyen forsuje unijne podatki #AnnaBryłka #BreakingNews #BreakingNews #BudżetUE #DoRzeczy #dorzeczy #Ekonomia #GrzegorzGrzymowicz #Headlines #kraj #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #Opinie #Polish #Polski #swiat #TopStories #TopStories #ue #UniaEuropejska #Wiadomości #WieloletnieRamyFinansowe #World #WorldNews #WorldNews
-
https://www.europesays.com/pl/738050/ Biskupi UE zaniepokojeni opinią TSUE ws. wykreślania danych z ksiąg chrztu #biskupi #BreakingNews #BreakingNews #Headlines #kosciol #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #Polish #Polski #SAKRAMENTY #swiat #TopStories #TopStories #UniaEuropejska #Wiadomości #World #WorldNews #WorldNews
-
https://www.europesays.com/pl/737896/ Bruksela ustępuje w sprawie energii. Polska mówi: to wciąż za mało #KomisjaEuropejska #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #ukraina #UniaEuropejska
-
https://www.europesays.com/pl/735480/ Polska krajem masowej migracji. Tyle mieszkań najmują cudzoziemcy #Biznes #Business #cudzoziemcy #DoRzeczy #dorzeczy #Ekonomia #kraj #MasowaMigracja #mieszkania #najem #Opinie #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #UniaEuropejska #wynajem
-
Obejrzałem w całości ostatnie przemówienie Ursuli von der Leyen w Parlamencie Europejskim (to głośne, w którym ogłaszała zbliżenie z Kanadą).
To jest kubeł zimnej wody dla kogoś, kto przychylnie myśli o integracji europejskiej. Żadna propaganda antyunijna nie zrobi tyle, ile wysłuchanie tego przemówienia szefowej Komisji Europejskiej. Jest tam tyle skandalicznych rzeczy, że aż trudno to wyrazić.
Nie słuchajcie tego, jeśli nie chcecie myśleć krytycznie o #UE. Ostrzegam, nie róbcie tego.
-
Polska dołączyła do projektu IRIS2. Rząd polski przeznacza 745 mln USD na projekt konstelacji IRIS², którego celem jest rozwój wieloorbitalnej konstelacji satelitarnej wraz z Unią Europejską... https://linuxiarze.pl/polska-dolaczyla-do-projektu-iris2/ #kosmos #satelita #polska #uniaeuropejska
-
Polska przedstawiła stanowisko w sprawie migracji na posiedzeniu Rady JHA
Wiceminister Maciej Duszczyk przedstawił stanowisko Polski w sprawie migracji na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Unii Europejskiej ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (JHA) we wtorek, 4 sierpnia br. Spotkanie...
https://tupoznan.pl/polska-przedstawila-stanowisko-w-sprawie-migracji-na-posiedzeniu-rady-jha/
-
Giganci tech ignorują unijne prawo. Badacze bez dostępu do danych o dezinformacji
Gdy w Rumunii nikomu nieznany polityk nagle zdobył ogromną popularność na TikToku i wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich, naukowcy wiedzieli, że stoją za tym zorganizowane farmy kont. Chcieli to zbadać, ale natrafili na ścianę.
Mimo że unijny akt o usługach cyfrowych (DSA) nakazuje platformom udostępnianie danych niezależnym ekspertom, koncerny technologiczne robią wszystko, by zablokować im dostęp do swoich algorytmów.
Cyfrowe czarne dziury i wyciszanie badaczy
Luka w unijnym prawie stała się bronią w rękach gigantów z Doliny Krzemowej. Przed wyborami w Rumunii naukowcy z Uniwersytetu w Maastricht złożyli wniosek o dostęp do interfejsu API TikToka na mocy przepisów DSA, aby przeanalizować ukryty marketing i manipulacje. Platforma wniosek odrzuciła, zasłaniając się względami bezpieczeństwa i brakiem dowodów na status badaczy.
Dwa miesiące później sam TikTok musiał usunąć ponad 27 tysięcy sztucznych kont wspierających ten sam obóz polityczny, a wyniki pierwszej tury wyborów zostały unieważnione z powodu zewnętrznej ingerencji. Gdyby badacze otrzymali dostęp do danych na czas, sieć dezinformacyjna mogłaby zostać wykryta i zneutralizowana znacznie wcześniej.
Oto główne przeszkody, jakie Big Tech stawia przed naukowcami:
- Wyśrubowane wymogi techniczne: żądanie przechowywania danych na serwerach całkowicie odłączonych od internetu, co przerasta budżety większości uczelni.
- Ograniczenia pobierania: limity zapytań dziennych na TikToku, które uniemożliwiają analizę zjawisk na dużą skalę.
- Komercjalizacja i zamknięte narzędzia: likwidacja darmowych narzędzi, takich jak CrowdTangle od Mety, oraz wprowadzenie płatnego dostępu do API na platformie X.
Sądowe batalie i 120 milionów euro kary dla platformy X
Meta, TikTok i X stworzyły procedury tak skomplikowane, że dla wielu ośrodków naukowych walka o dane staje się bezcelowa. Analizy organizacji DSA40 Collaboratory pokazują, że ze śledzonych wniosków naukowców platforma X odrzuciła aż 11 z 23 podań. Niemiecka organizacja Democracy Reporting International musiał wręcz podać firmę Elona Muska do sądu, aby uzyskać dostęp do danych przed wyborami w Niemczech i Węgrzech.
Na opór korporacji zareagowała w końcu Komisja Europejska. Nałożyła na platformę X 120 milionów euro kary, wskazując wprost na tworzenie sztucznych barier dla badaczy. Firma złożyła odwołanie, ale pod naciskiem Brukseli musiała przedstawić plan naprawczy, obejmujący zniesienie opłat za dostęp do danych i skrócenie czasu rozpatrywania wniosków.
Unia Europejska próbuje przejąć kontrolę
Komisja Europejska nie ogranicza się już tylko do kar finansowych i zaczyna pracować nad jednolitymi standardami weryfikacji naukowców. Nowe wytyczne mają wymusić na platformach udostępnienie również danych niepublicznych, co pozwoli badaczom na precyzyjne mapowanie siatek botów i powiązań między kontami propagującymi dezinformację.
Bez bezpośredniego wglądu w algorytmy rekomendacji społeczność międzynarodowa pozostaje ślepa na cyfrowe manipulacje polityczne. Ocenianie wpływu mediów społecznościowych na demokrację wyłącznie na podstawie tego, co platformy same zdecydują się ujawnić, przypomina próby badania zanieczyszczenia powietrza na podstawie zapewnień właścicieli fabryk.
#badaniaMediów #BigTech #dezinformacja #DigitalServicesAct #DSA #Meta #TikTok #UniaEuropejska #XRekordowa kara dla AliExpress. Unia nakłada 625 mln dolarów za niebezpieczne towary
-
Donald Trump grozi Unii Europejskiej cłami za kary dla Apple i Google
Na linii Waszyngton–Bruksela znów wrze, a w centrum geopolitycznego sporu znaleźli się amerykańscy giganci technologiczni.
Prezydent USA Donald Trump oficjalnie zapowiedział wprowadzenie odwetowych ceł na towary z Unii Europejskiej w odpowiedzi na unijne kary finansowe nakładane na firmy takie jak Apple, Google czy Meta.
Ameryka nie będzie cyfrową skarbonką Europy
W opublikowanym w serwisie Truth Social oświadczeniu amerykański prezydent skrytykował Unię Europejską za działania przeciwko koncernom z Doliny Krzemowej. Czarką, która przelała czarę goryczy, stała się niedawna grzywna w wysokości 890 milionów euro nałożona na Google za naruszenie przepisów unijnego aktu o rynkach cyfrowych (DMA).
Trump przypomniał również wcześniejsze rozstrzygnięcia – w tym nakaz zwrotu 13 miliardów euro zaległych podatków przez Apple w Irlandii oraz kary dla Mety i Amazona. W ocenie Białego Domu europejskie instytucje bezpodstawnie karzą amerykańskie przedsiębiorstwa, traktując je jak łatwe źródło dochodu.
Śledztwo handlowe i odwetowe taryfy na horyzoncie
Odpowiedzią Waszyngtonu ma być natychmiastowe wszczęcie postępowania na podstawie tzw. Sekcji 301 amerykańskiej ustawy o handlu. Przepis ten pozwala prezydentowi na jednostronne nakładanie ceł i sankcji na kraje stosujące nieuczciwe – zdaniem USA – praktyki wobec amerykańskiego biznesu.
Donald Trump zadeklarował, że dotychczasowe kary zostaną zakwestionowane, a Unia Europejska zapłaci za swoje decyzje wysoką cenę w postaci natychmiastowych ceł handlowych.
Oto najważniejsze decyzje Unii Europejskiej, które wywołały ostrą reakcję Waszyngtonu:
- Google: 890 milionów euro kary w ramach aktu o rynkach cyfrowych (DMA).
- Apple: 13 miliardów euro nakazu zwrotu korzyści podatkowych w Irlandii oraz 570 milionów euro kary z tytułu DMA.
- Meta i Amazon: Nakładane w ubiegłych latach wielomiliardowe grzywny regulacyjne.
Co wojna handlowa oznacza dla zwykłego użytkownika?
Zaostrzający się konflikt na linii USA–UE to nie tylko dyplomatyczna przepychanka, ale realne ryzyko dla konsumentów po obu stronach Oceanu. Jeśli Biały Dom zrealizuje groźby i nałoży cła na europejskie towary, odpowiedź Unii może być natychmiastowa.
W efekcie amerykańskie korporacje mogą spróbować przerzucić koszty sporów prawnych i taryf celnych bezpośrednio na europejskich klientów. Oznacza to ryzyko dalszych podwyżek cen urządzeń Apple, usług chmurowych czy subskrypcji cyfrowych w Europie.
#Apple #cła #DigitalMarketsAct #DonaldTrump #Google #podatkiTech #UniaEuropejska #wojnaHandlowa -
Dokumenty UE ujawniają żywotność baterii w Galaxy Z Fold 8. Mniejsza liczba cykli na papierze
Unijna baza danych EPREL ujawniła oficjalne parametry energetyczne najnowszych składanych smartfonów Samsunga.
Z dokumentów certyfikacyjnych wynika, że Galaxy Z Fold 8 oraz Z Flip 8 charakteryzują się niższą deklarowaną żywotnością baterii niż ich poprzednicy. W sieci natychmiast ruszyła fala spekulacji, jednak fakty rynkowe nakazują zachować powściągliwość.
Baza EPREL nie kłamie. Co mówią unijne etykiety?
Zgodnie z najnowszymi wytycznymi Unii Europejskiej dotyczącymi rozporządzenia o ekoprojekcie i etykietowaniu energetycznym, producenci smartfonów muszą ujawniać dokładne parametry dotyczące trwałości ogniw. Zgłoszenia w bazie EPREL dla modeli z serii Galaxy Z Fold 8 oraz Z Flip 8 wskazują na żywotność rzędu 1200 cykli ładowania do momentu spadku pojemności baterii do 80%.
To zauważalna zmiana w porównaniu do ubiegłorocznego Galaxy Z Fold 7, którego specyfikacja w unijnych rejestrach mówiła o 2000 cykli. Mimo tego spadku, nowe składaki Samsunga wciąż uzyskują wysokie oceny na unijnych etykietach energetycznych, a deklarowany wynik 1200 cykli nadal przewyższa standardy stosowane m.in. przez Apple czy Google (promujące zazwyczaj 1000 cykli).
Samsung Galaxy Z Fold 7 – flagowa funkcjonalność z AI na pokładzie
Spekulacje o chemii ogniw kontra oficjalne stanowisko
Wielu zachodnich analityków i blogerów technologicznych natychmiast przypisało ten spadek rzekomemu przejściu Samsunga na technologię krzemowo-węglową (Silicon-Carbon). Powszechnie wiadomo, że ogniwa tego typu pozwalają zwiększyć gęstość energii bez zwiększania grubości urządzenia, ale bywają podatne na szybszą degradację chemiczną.
Należy jednak mocno podkreślić: Samsung podczas oficjalnej prezentacji sprzętu nie potwierdził zastosowania ogniw krzemowo-węglowych. Inżynierowie koreańskiego giganta konsekwentnie mówili o ewolucji dopracowanych ogniw litowo-jonowych, stawiając na pierwszym miejscu bezpieczeństwo oraz stabilność konstrukcji. Wiązanie niższego wyniku cykli EPREL z nową chemią baterii pozostaje na ten moment jedynie niepotwierdzoną hipotezą branżowych mediów, a nie oficjalnym stanowiskiem koreańskiego giganta.
Swoją drogą warto zwrócić uwagę, że wprowadzenie obowiązkowych etykiet EPREL w Unii Europejskiej to doskonały sprawdzian dla branży mobilnej. Zamiast opierać się na marketingowych deklaracjach o „całodniowej pracy”, czytelnicy otrzymują twarde dane laboratoryjne. Niezależnie od tego, czy spadek deklarowanych cykli wynika z ostrzejszych procedur testowych UE, czy ze zmian w architekturze wewnętrznej urządzeń, Samsung musiał wpisać do oficjalnych dokumentów niższą wartość. I to są fakty, a nie branżowe zgadywanki.
#bateria #EPREL #GalaxyZFlip8 #GalaxyZFold8 #Samsung #smartfony #UniaEuropejska #żywotnośćBaterii
-
Unijny bat na giganta. Google dostaje prawie miliard dolarów kary za faworyzowanie własnych usług i blokowanie płatności
Bruksela nie bierze jeńców w egzekwowaniu aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Komisja Europejska uderzyła w Google dwiema karami o łącznej wysokości 890 milionów euro (blisko 1 miliard dolarów).
Sprawa dotyczy manipulowania wynikami wyszukiwania na korzyść własnych produktów oraz blokowania alternatywnych metod płatności w sklepie Google Play.
Wyszukiwarka pod lupą. Własne usługi na pierwszym miejscu
Pierwsza z kar, opiewająca na 460 milionów euro, to pokłosie dwuletniego śledztwa dotyczącego faworyzowania własnych rozwiązań w wynikach wyszukiwania Google Search. Urzędnicy wykazali, że gigant z Mountain View pozycjonował własne moduły – dotyczące zakupów, rezerwacji hoteli, transportu czy wyników sportowych – na samym szczycie strony, spychając niezależne serwisy na dalsze plan.
Google próbowało wdrażać poprawki, które sami przedstawiciele firmy określili mianem „największej degradacji jakości produktu w historii”. Dla Komisji Europejskiej modyfikacje te okazały się jednak niewystarczające, co doprowadziło do ostatecznego wystawienia rachunku.
Monopol w Google Play. Płatności tylko po myśli koncernu
Drugi mandat – w wysokości 430 milionów euro – uderza w politykę dystrybucji aplikacji mobilnych. Unia Europejska uznała za nielegalną praktykę uniemożliwianie deweloperom swobodnego informowania użytkowników o alternatywnych, często tańszych metodach płatności poza sklepem Google Play.
Zgodnie z wymogami DMA, twórcy oprogramowania muszą mieć pełną swobodę w oferowaniu własnych kanałów transakcyjnych oraz kierowaniu klientów do zewnętrznych sklepów czy stron WWW. Google przez lata blokowało takie działania, pobierając wysokie prowizje od każdej transakcji wewnątrz aplikacji.
60 dni na zapłatę. Widmo kolejnych sankcji
Google ma teraz 60 dni na uregulowanie 890 milionów euro lub złożenie oficjalnego odwołania od decyzji. Jeśli firma zignoruje termin, Unia Europejska zacznie naliczać karne odsetki i dodatkowe opłaty powiązane z globalnym dochodem koncernu.
To nie jedyny problem firmy w Europie – równolegle toczy się postępowanie nakazujące udostępnienie danych wyszukiwania konkurencji oraz botom AI, na co Google ma czas do stycznia 2027 roku.
Choć decyzja UE ma na celu ochronę konkurencji i docelowo obniżenie cen aplikacji dla konsumentów, dla zwykłego użytkownika może oznaczać dalsze demontowanie wygodnych, zintegrowanych funkcji w wyszukiwarce, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić.
#antymonopol #DigitalMarketsAct #DMA #Google #GooglePlay #GoogleSearch #karaFinansowa #prawoCyfrowe #UniaEuropejska
-
🆕AliExpress z rekordową karą od UE! Komisja Europejska nie miała litości
➡️https://rootblog.pl/komisja-europejska-nalozyla-kare-na-aliexpress/#Alibaba #aliexpress #DigitalServicesAct #DSA #ecommerce #KomisjaEuropejska #UniaEuropejska
-
Rekordowa kara dla AliExpress. Unia nakłada 625 mln dolarów za niebezpieczne towary
Unia Europejska nie bierze już jeńców w walce z azjatyckimi gigantami e-commerce. Komisja Europejska nałożyła na AliExpress rekordową karę w wysokości ponad 625 milionów dolarów na mocy rozporządzenia o usługach cyfrowych (DSA).
To najwyższa sankcja finansowa w historii stosowania tego prawa. Urzędnicy wykazali, że chińska platforma ignorowała obecność nielegalnych, podrabianych i zagrażających zdrowiu produktów, pozwalając na ich masową sprzedaż europejskim konsumentom.
Dla kupujących to jasny sygnał, że tania elektronika, kosmetyki czy zabawki zamawiane z Chin będą podlegać znacznie ostrzejszym rygorom bezpieczeństwa. Decyzja ta teoretycznie kończy erę, w której wielki handel internetowy mógł zasłaniać się ogromną skalą działania.
Podrobione kosmetyki i groźne zabawki. Jak AliExpress oszukiwał system
Śledztwo przeprowadzone przez Komisję Europejską obnażyło zatrważającą skalę zaniedbań. Choć w czerwcu 2025 roku nakazano platformie dostosowanie się do unijnych wymogów, wewnętrzne mechanizmy kontroli okazały się całkowitą fikcją. Moderatorzy treści mieli zaledwie kilkanaście sekund na weryfikację zgłoszonego produktu, co prowadziło do absurdów – wycofane towary wracały do sprzedaży i wisiały na platformie przez miesiące.
Najważniejsze uchybienia wykazane przez KE:
- Łatwe omijanie blokad: nieuczciwi sprzedawcy bez problemu omijali automatyczne filtry. Wystarczyło zmienić kategorię produktu, aby ominąć zaostrzone procedury kontrolne.
- Algorytmy promujące podróbki: zamiast usuwać nielegalne aukcje, systemy rekomendacji i reklamy AliExpress podsuwały je użytkownikom, zwiększając ich zasięgi.
- Brak kar dla oszustów: obowiązkowy system autoryzacji marek był niedofinansowany, a sprzedawcy łamiący prawo nie ponosili żadnych konsekwencji ze strony platformy.
- Rzeczywiste zagrożenie: w obiegu masowo znajdowały się toksyczne kosmetyki, podrabiana odzież oraz niebezpieczne zabawki dla dzieci bez unijnych certyfikatów.
„Skala to nie usprawiedliwienie”. Unia dokręca śrubę gigantom
Przedstawiciele AliExpress wyrazili „zaskoczenie” wysokością kary, nazywając ją nieproporcjonalną i zapowiadając odwołanie. Firma broni się twierdzeniem, że rynek unijny jest dla niej ułamkiem globalnej działalności. Unijna szefowa ds. technologii, Henna Virkkunen, szybko jednak ukróciła tę narrację, przypominając, że co piąty Europejczyk robi co miesiąc zakupy na portalach takich jak AliExpress, Temu czy Shein.
Rekordowa kara dla chińskiego giganta wpisuje się w całą serię bezprecedensowych decyzji Brukseli. Dla porównania, w ramach tych samych przepisów DSA, platforma X (dawniej Twitter) otrzymała wcześniej 140 milionów dolarów kary za wprowadzanie w błąd płatnymi weryfikacjami, a Temu musiało zapłacić 225 milionów dolarów. AliExpress przebiło te stawki niemal trzykrotnie, wysyłając jasny komunikat całemu sektorowi e-commerce: darmowa jazda na niebezpiecznym handlu w Europie właśnie się skończyła.
#AliExpress #DigitalServicesAct #eCommerce #HennaVirkkunen #karaDlaAliExpress #niebezpieczneProdukty #UniaEuropejska #zakupyWChinachUnia Europejska ustępuje. Smartwatche i opaski bez łatwo wymiennych baterii, nie tylko Apple Watch
-
🆕Unia Europejska częściowo wycofuje się z przepisów o wymienialnych bateriach. Smartwatche i słuchawki z ważnym wyjątkiem
➡️https://rootblog.pl/unia-europejska-przyjela-nowe-wyjatki-do-przepisow/ -
CW: Селфі, зоровий контакт
#Wikipedia #Вікіпедія #FreeCulture #WolnaKultura #ВільнаКультура #CreativeCommons #CC #Słubice #Slubice #Слубіце #Poland #Polska #Польща #Ukraine #Ukraina #Україна #Europe #Europa #Європа #EuropeanUnion #UniaEuropejska #ЄвропейськийСоюз #EU #UE #ЄС #Trident #Trójząb #Тризуб #Selfie #Селфі #Travel #Podróż #Подорож #Travels #Podróże #Подорожі #Traveling #Podróżowanie #Подорожування #Tourism #Turystyka #Туризм #Tourist #Turysta #Турист #Art #Sztuka #Мистецтво #Monument #Pomnik #Памятник #Sculpture #Rzeźbiarstwo #Скульптура
-
Chat Control wraca, ale szyfrowanie obronione. Parlament Europejski zdecydował o inwigilacji
Prywatność milionów Europejczyków w sieci utrzyma się na krawędzi przez kolejne dwa lata.
Parlament Europejski poparł wniosek o przywrócenie tymczasowych przepisów znanych jako Chat Control 1.0. Regulacje te pozwalają technologicznym gigantom na automatyczne, masowe skanowanie prywatnych wiadomości i skrzynek pocztowych. Unijni urzędnicy wykorzystali specjalną procedurę pilną, by przepchnąć projekt, zanim poprzednie rozwiązania na dobre wygasły.
Dla zwykłego użytkownika sieci to jasny komunikat – to, co wysyłasz w tradycyjnych, niezaszyfrowanych wiadomościach, trafia pod stały nadzór algorytmów. Pojawiło się jednak światełko w tunelu: obrońcom prywatności rzutem na taśmę udało się wywalczyć kluczowy bezpiecznik.
Wyjątek dla bezpiecznych komunikatorów. Signal i WhatsApp bez skanowania
Najważniejsza bitwa technologiczna tego głosowania dotyczyła kryptografii. Europosłowie wywalczyli poprawkę, która całkowicie zwalnia z obowiązku skanowania komunikację szyfrowaną end-to-end (E2EE). Oznacza to, że unijne algorytmy nie będą miały prawa (ani technicznej możliwości) ingerować w wiadomości przesyłane przez takie aplikacje jak Signal, WhatsApp czy Telegram.
Wprowadzenie tego wyjątku rozwścieczyło zwolenników pełnej inwigilacji, ale uspokoiło ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa. Gdyby poprawka przepadła, dostawcy bezpiecznych komunikatorów zostaliby zmuszeni do instalowania cyfrowych wytrychów w kodzie aplikacji. To z kolei wystawiłoby dane wszystkich użytkowników na celownik hakerów i obcych służb.
Jak działa Chat Control 1.0 i kogo weźmie pod lupę?
Przywrócone prawo to w rzeczywistości powrót do tzw. derogacji (odstępstwa) od unijnej dyrektywy o prywatności, która obowiązywała od 2021 roku do kwietnia tego roku. Ponieważ kraje członkowskie od miesięcy nie potrafią porozumieć się w kwestii ostatecznego kształtu przepisów (projektu Chat Control 2.0), Bruksela postanowiła utrzymać status quo. Na mocy tych zasad giganci tacy jak Google czy Meta mogą „dobrowolnie” monitorować sieć.
Zautomatyzowanej analizie pod kątem wykrywania materiałów związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci będą podlegać:
- Tradycyjne wiadomości e-mail w usługach Gmail oraz iCloud.
- Prywatne wiadomości (DM) na platformach Instagram, Snapchat, TikTok i Discord.
- Komunikatory w usługach gamingowych, np. w sieci Xbox.
Co dalej? Kraje członkowskie mają trzy miesiące
Oficjalnym powodem forsowania tych przepisów przez Komisję Europejską jest ochrona najmłodszych przed drapieżnikami seksualnymi. Jednak przeciwnicy regulacji i obrońcy praw obywatelskich wprost nazywają to narzędziem masowej inwigilacji, które traktuje każdego internautę jak potencjalnego podejrzanego.
Wczorajsza decyzja Parlamentu Europejskiego nie kończy jednak całego procesu legislacyjnego. Państwa członkowskie Unii Europejskiej mają teraz dokładnie trzy miesiące na decyzję, czy poprą wypracowane przez europosłów poprawki chroniące szyfrowanie. Jeśli kraje Rady UE nie zgłoszą sprzeciwu, tymczasowe zasady masowego skanowania niezaszyfrowanych rozmów będą obowiązywać co najmniej do 2028 roku.
#ChatControl #Gmail #inwigilacja #ParlamentEuropejski #prywatnośćWSieci #Signal #szyfrowanieEndToEnd #UniaEuropejska #whatsappMyślałeś, że Chat Control umarło? Wróciło. Teraz UE chce Twojego dowodu, żebyś mógł wysłać wiadomość
-
Apple przegrywa w Luksemburgu – App Store i iOS pozostają „gatekeeperem”
Sąd Unii Europejskiej oddalił skargę Apple przeciwko unijnej klasyfikacji App Store i iOS jako „gatekeeperów” w rozumieniu Aktu o rynkach cyfrowych. Firma nadal podlega ścisłym obowiązkom DMA, choć część zarzutów dotyczących iMessage sąd uznał za niedopuszczalną.
Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu oddalił dziś skargę Apple przeciwko decyzji Komisji Europejskiej, która w 2023 roku nadała pięciu sklepom App Store — na iPhonie, iPadzie, Macu, Apple TV i Apple Watchu — status jednej, zbiorczej podstawowej usługi platformowej podlegającej Aktowi o rynkach cyfrowych (DMA), jak informuje MacRumors na podstawie Reutersa. Trybunał orzekł wprost:
„Sąd Generalny oddala skargi Apple dotyczące jego wyznaczenia jako gatekeepera w odniesieniu do App Store i iOS”.
Apple złożyło skargę do luksemburskiego sądu w 2024 roku, próbując podważyć zarówno klasyfikację samych sklepów z aplikacjami, jak i status iOS jako tzw. platformy bramkowej — czyli systemu, który musi umożliwiać interoperacyjność z usługami konkurencji. Status „gatekeepera” w rozumieniu DMA niesie za sobą konkretne, dotkliwe dla Apple obowiązki: zakaz faworyzowania własnych usług względem konkurencyjnych, zakaz łączenia danych osobowych między różnymi usługami oraz konieczność umożliwienia użytkownikom korzystania z alternatywnych sklepów z aplikacjami.
Apple próbowało też podważyć klasyfikację iMessage jako tzw. niezależnej od numeru usługi komunikacji interpersonalnej (NIICS), co objęłoby aplikację unijnymi regulacjami telekomunikacyjnymi. W tej części sąd nie rozstrzygnął sprawy merytorycznie — uznał, że skarga Apple dotycząca iMessage jest po prostu niedopuszczalna.
Warto przypomnieć, kto w ogóle podlega tak surowej klasyfikacji. Zgodnie z DMA, aby zostać uznanym za „gatekeepera”, przedsiębiorstwo musi osiągać w Unii Europejskiej sprzedaż na poziomie co najmniej 7,5 mld euro rocznie lub mieć kapitalizację rynkową powyżej 75 mld euro. Do tego dana platforma lub usługa musi mieć ponad 45 mln aktywnych użytkowników miesięcznie oraz ponad 10 000 aktywnych użytkowników biznesowych rocznie na terenie UE. Apple spełnia te kryteria z wyraźnym zapasem w każdej z kategorii.
To kolejna z serii porażek Apple w starciach z Brukselą. Jak pisaliśmy wcześniej na iMagazine, firma sama zaskarżyła DMA i wzywała do jego całkowitej rewizji, argumentując, że regulacje tworzą luki bezpieczeństwa i pogarszają doświadczenie użytkownika. Dzisiejszy wyrok nie jest jeszcze ostatnim słowem w tej sprawie — Apple ma prawo odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, najwyższej instancji sądowniczej UE. Biorąc pod uwagę dotychczasową determinację firmy w tym sporze, taki krok wydaje się bardzo prawdopodobny.
#AktORynkachCyfrowych #antymonopol #AppStore #Apple #DMA #Gatekeeper #imessage #iOS #komisjaEuropejska #Luksemburg #regulacje #SądUniiEuropejskiej #UniaEuropejskaSiri AI w systemach 27. Największy skok od lat, którego w Polsce oficjalnie nie będzie
-
🆕Google przegrało z Unią Europejską! Rekordowa kara staje się faktem
➡️https://rootblog.pl/google-przegralo-wieloletni-spor-z-unia-europejska/#Alphabet #Android #Chrome #Google #GoogleSearch #KomisjaEuropejska #TSUE #UniaEuropejska
-
🆕Amazon i Microsoft pod lupą UE. Nad chmurami gigantów zbierają się ciemne chmury
➡️https://rootblog.pl/amazon-i-microsoft-pod-lupa-komisji-europejskiej/ -
🆕Amazon i Microsoft pod lupą UE. Nad chmurami gigantów zbierają się ciemne chmury
➡️https://rootblog.pl/amazon-i-microsoft-pod-lupa-komisji-europejskiej/ -
Lubię się dziwić i dziś dostałem to, co lubię. Otóż wysłuchałem do tej pory z 50 rozmów Jakuba Dymka i Łukasza Warzechy i do wczoraj nie zdarzyło się, abym przyznawał więcej racji temu drugiemu. A dzisiaj stało się coś nieoczekiwanego: pierwszy raz uważam, że to #Warzecha miał więcej racji niż #Dymek. A dokładniej: #JakubDymek bronił tezy o szkodliwości Brexitu za wszelką cenę, naginał logikę, wszystko po to, żeby negatywnie ocenić ideę wyjścia z UE. Dość celnie polemizował w tej sprawie #ŁukaszWarzecha, zwracając uwagę, że czym innym jest decyzja o wyjściu z UE, a czym innym polityka konserwatystów, która po tym nastąpiła - która była w wielu sprawach dokładnie przeciwieństwem tego, za czym opowiedzieli się #Brytyjczycy w referendum.
Polecam tę rozmowę, jeśli Wy też lubicie się dziwić: https://www.youtube.com/watch?v=HMNQPRBzpWY
#podkast #audycja #rozmowa #WarzechaIDymek #podcasty #UE #UniaEuropejska #Brexit
-
RE: https://mastodon.social/@noybeu/116798116428582650
Rząd polski nagle za zachowaniem ciągłych pytań o ciastka, bo Google im nagadał, że gdyby ludzie mogli powiedzieć "nie, nie chcę nigdzie być sledzonym" to będzie koniec branży reklamowej.
Można pisać do europosłów, piłka jest teraz po ich stronie
-
Pixel podsłucha każdą rozmowę. Google szykuje funkcję „Audio Memory”, ale w Europie to prawny koszmar
Dopiero co informowaliśmy o zmianach w zapisywaniu multimediów przez wyszukiwarkę Google, a w kodzie systemu Android właśnie odkryto znacznie bardziej radykalną funkcję.
Amerykański gigant przygotowuje rozwiązanie „Audio Memory”, które ma stale monitorować otoczenie użytkownika i zapisywać wszystko – od piosenek po prywatne konwersacje. Choć to wielki krok w stronę wszechwiedzącego asystenta AI, europejskie przepisy o ochronie prywatności mogą zatrzymać tę nowość na granicy.
Całodobowy nasłuch z myślą o notatkach AI
Funkcja oznaczona w kodzie systemu jako „blueflax” została odnaleziona w najnowszej wersji narzędzia Android System Intelligence dla smartfonów Pixel. Oficjalne linijki kodu wprost opisują jej cel: narzędzie ma śledzić wszystko, co słyszysz w ciągu dnia. Rozwiązanie to ma działać na podobnej zasadzie, co fizyczne dyktapony AI zintegrowane z modelami językowymi. Ich zadaniem jest rejestrowanie spotkań na żywo, tworzenie dokładnych transkrypcji, a następnie generowanie na ich podstawie zwięzłych notatek.
Google próbuje jednak tonować nastroje związane z prywatnością. Przetwarzanie całego zebranego dźwięku ma odbywać się w pełni lokalnie, bez jakiegokolwiek udziału chmury. Całość będzie oparta na bezpiecznej architekturze Private Compute Core, co w praktyce oznacza, że tło dźwiękowe oraz treść naszych prywatnych rozmów nigdy nie trafią na zewnętrzne serwery korporacji.
Unijne przepisy kontra ambicje Doliny Krzemowej
Dla europejskich organów regulacyjnych lokalne przetwarzanie danych to jednak o wiele za mało. Sam fakt, że system operacyjny w sposób ciągły analizuje i kataloguje ludzki głos bez aktywnego wywołania, kwalifikuje się jako przetwarzanie danych wrażliwych. Unijne rozporządzenie RODO jest w tej kwestii bezwzględne – na tego typu nasłuch użytkownik musi wyrazić jednoznaczną, uprzednią zgodę.
Prawdziwym prawnym koszmarem jest jednak problem osób trzecich. Nawet jeśli właściciel Pixela zgodzi się na monitorowanie otoczenia, to jego znajomi, współpracownicy czy przypadkowy kelner w restauracji takiej zgody nie wyrazili. W świetle polskiego prawa pasywne nagrywanie i transkrypcja głosów osób postronnych bez ich wiedzy to rażące naruszenie dóbr osobistych.
Muzyczna baza danych i niepewna przyszłość w Polsce
Nowe narzędzie Google wchłonie również dotychczasową funkcję „Co gra?” (Now Playing). Oprócz rozpoznawania utworów granych na żywo w sklepie czy radiu, system zyska opcję monitorowania muzyki odtwarzanej z innych aplikacji bezpośrednio na telefonie, tworząc jedną, potężną historię tego, czego słuchaliśmy w ciągu dnia.
Czy pełne „Audio Memory” trafi na polskie Pixele? Pamiętając potężne opóźnienia we wdrożeniu Apple Intelligence w Unii Europejskiej ze względu na restrykcyjny Akt o rynkach cyfrowych (DMA), plany Google mogą ulec poważnej zmianie. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to całkowita blokada modułu nagrywania rozmów w Europie lub udostępnienie mocno okrojonej wersji, skupiającej się wyłącznie na bezpiecznym identyfikowaniu piosenek.
#Android #asystentAI #AudioMemory #GooglePixel #podsłuchiwanieRozmów #prywatnośćWSieci #RODO #sztucznaInteligencja #UniaEuropejskaPixele od Google nie otrzymają interfejsu inspirowanego „Liquid Glass”
-
Amerykańskie prawo ważniejsze niż europejska prywatność? Microsoft w centrum afery z holenderskimi urzędnikami
Europejskie rządy od lat zachodzą w głowę, jak uniezależnić się od amerykańskich gigantów technologicznych, a najnowsze doniesienia z Holandii pokazują, że nie są to tylko czcze obawy.
Jak donoszą tamtejsze media, Microsoft miał przekazać amerykańskiemu Kongresowi nieocenzurowane dane holenderskich urzędników państwowych. Powód? Pracowali oni nad ustawą, która nie podoba się Waszyngtonowi.
Choć sprawa wypłynęła na łamach holenderskiego portalu NL Times (powołującego się na śledztwo magazynu Vrij Nederland), jej echa mogą wkrótce wstrząsnąć całą Unią Europejską. To klasyczny, wręcz podręcznikowy przykład zderzenia dwóch potężnych systemów prawnych: europejskiego nacisku na prywatność z amerykańskim pociągiem do globalnej kontroli danych.
O co dokładnie poszło?
Według medialnych doniesień, Microsoft udostępnił amerykańskiej Izbie Reprezentantów zbiór maili, notatek ze spotkań oraz zaproszeń należących do holenderskich urzędników. Co kluczowe – firma nie zanonimizowała tych dokumentów, ujawniając Amerykanom imiona i nazwiska pracowników dwóch kluczowych organów: Holenderskiego Urzędu Ochrony Danych (AP) oraz Urzędu ds. Konsumentów i Rynków (ACM).
Dlaczego amerykański rząd w ogóle interesował się holenderskimi urzędnikami? Byli oni zaangażowani we wdrażanie słynnego aktu o usługach cyfrowych (DSA). To europejska ustawa zmuszająca platformy technologiczne (takie jak Facebook, X czy Google) do znacznie ostrzejszej walki z nielegalnymi treściami, dezinformacją i materiałami wykorzystującymi dzieci. Problem w tym, że część amerykańskich polityków uważa europejskie regulacje DSA za zakamuflowaną formę cenzury, uderzającą w interesy firm z USA.
Wszechpotężny Cloud Act
Jak to możliwe, że Microsoft, operując w Europie, tak po prostu wydaje dane tutejszych urzędników obcemu rządowi? Odpowiedzią jest Cloud Act – kontrowersyjne amerykańskie prawo, które zmusza firmy technologiczne z USA do udostępniania danych na żądanie amerykańskich organów ścigania i rządu, niezależnie od tego, na jakich serwerach (i w jakim kraju) te dane są fizycznie przechowywane.
Dla amerykańskich korporacji jest to sytuacja bez wyjścia – muszą wybierać między złamaniem europejskiego RODO a narażeniem się na potężne kary we własnym kraju. Microsoft właśnie dokonał wyboru.
Dyplomatyczny zgrzyt i suwerenność cyfrowa
Doniesienia wywołały spore poruszenie w holenderskim rządzie. Sekretarz stanu ds. gospodarki cyfrowej, Willemijn Aerdts, przyznała, że odbyła już w tej sprawie rozmowę z ambasadorem USA. „Powiedziałam mu, jak bardzo to niepożądane. Jeśli macie jakiś problem, walczcie z nami, rządem, albo z Europą, ale nie za plecami szeregowych urzędników państwowych” – stwierdziła Aerdts. Z kolei odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne Eric van der Burg zapowiedział szczegółowe śledztwo, które ma ustalić, jakie dokładnie dokumenty trafiły za ocean.
Niezależnie od tego, jak zakończy się holenderskie śledztwo, afera ta idealnie obrazuje pojęcie „suwerenności cyfrowej”. Europejscy politycy od lat podkreślają, że dopóki kluczowa infrastruktura państwowa (od poczty e-mail, przez serwery chmurowe, aż po komunikatory) będzie leżeć w rękach amerykańskich korporacji podlegających ustawie Cloud Act, Europa nigdy nie będzie w pełni niezależna technologicznie. Budowa własnych, europejskich alternatyw to jednak proces na lata, a do tego czasu nasze dane wciąż pozostaną zakładnikami w cyfrowej wojnie mocarstw.
#bezpieczeństwoWSieci #BigTech #chmuraObliczeniowa #CloudAct #DSA #geopolityka #Microsoft #prawoTechnologiczne #prywatność #UniaEuropejskaMicrosoft Edge zmienia zasady gry. Menedżer haseł odblokujesz tylko przez Windows Hello
-
Ukraińskie banki gwarantem stabilności: oszczędności bezpieczne, panika zażegnana, akcesja do UE wspólnym celem
Rosyjska agresja unaoczniła, że sprawny sektor bankowy to kręgosłup stabilności państwa. Dzięki bankom udało się zapobiec…
#Polska #BezpieczeństwoOszczędności #Panika #PrivatBank #RosyjskaAgresja #StabilnośćFinansowa #Ukraina #UniaEuropejska
-
Koniec monopolu AirPlay. W iOS 27 iPhone dogada się z Google Cast dzięki Unii Europejskiej
Posiadacze smartfonów Apple znają ten problem doskonale: chcesz szybko przesłać wideo z telefonu na telewizor, ale system natywnie wspiera tylko standard AirPlay.
Jeśli masz w salonie sprzęt oparty na Google Cast, musisz liczyć na to, że twórca konkretnej aplikacji łaskawie dodał w niej odpowiedni przycisk. Według najnowszych przecieków, iOS 27 wreszcie zburzy ten mur, pozwalając na systemową integrację zewnętrznych rozwiązań. Za nadchodzącą rewolucją nie stoją jednak inżynierowie z Cupertino, a europejscy urzędnicy.
Google Cast zamiast AirPlay na poziomie całego systemu
Raport opublikowany przez agencję Bloomberg rzuca nowe światło na funkcje, które pojawią się w nadchodzącej, dużej aktualizacji oprogramowania dla iPhone’ów. Dziennikarze wskazują, że Apple przygotowuje w iOS 27 wsparcie dla zewnętrznych alternatyw strumieniowania. W praktyce oznacza to, że użytkownicy będą mogli ustawić wybraną usługę – w tym wymieniony wprost w raporcie Google Cast – jako domyślne rozwiązanie do przesyłania filmów, muzyki i zdjęć na zewnętrzne ekrany czy głośniki.
Do tej pory system iOS brutalnie faworyzował autorskie rozwiązanie AirPlay. Obsługa tak popularnych na rynku technologii jak Miracast czy Chromecast (Google Cast) była możliwa wyłącznie wyrywkowo, z poziomu pojedynczych aplikacji. Taka systemowa integracja to genialna wiadomość dla osób, które w domach korzystają z mieszanego ekosystemu urządzeń od Apple oraz sprzętów opartych na rozwiązaniach Google.
Unia Europejska znowu wymusza zmiany na gigancie
Skąd ta nagła otwartość zamkniętego zazwyczaj ekosystemu Apple? Odpowiedź kryje się w europejskim prawodawstwie. Według Bloomberga, wdrożenie systemowej obsługi dla Google Cast to bezpośredni efekt dostosowywania się Apple do rygorystycznych wymogów Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Firma z Cupertino po prostu stara się uniknąć kolejnych prawnych i finansowych starć z regulatorami Unii Europejskiej, którzy wymagają otwierania kluczowych funkcji systemowych dla zewnętrznej konkurencji.
Gdzie tkwi haczyk? Nowość prawdopodobnie ominie resztę świata
Niestety, unijny rodowód tej zmiany oznacza, że nie każdy posiadacz iPhone’a będzie mógł z niej skorzystać. Dziennikarze serwisu 9to5Mac słusznie przypominają, że Apple ma w zwyczaju terytorialne ograniczanie nowości, do których zostało zmuszone przez lokalne prawo. Oznacza to, że natywna integracja z Google Cast niemal na pewno zostanie udostępniona wyłącznie użytkownikom fizycznie przebywającym na terenie Unii Europejskiej.
Reszta świata prawdopodobnie wciąż będzie skazana na AirPlay. Jak dokładnie Apple zrealizuje tę funkcję w praktyce, dowiemy się podczas oficjalnej, czerwcowej prezentacji systemu iOS 27.
#AirPlay #Apple #Chromecast #DMA #GoogleCast #iOS27 #nowościWIOS #przesyłanieObrazuZTelefonu #UniaEuropejska
-
🌈 "Po raz pierwszy od dekady liderem rankingu nie jest #Malta, a #Hiszpania.
Hiszpania zapracowała sobie na miano najbardziej przyjaznego osobom #LGBT+ państwa Europy m.in. dzięki systemowym zmianom dotyczącym ochrony osób transpłciowych. Powołano też tam niezależny organ ds. równego traktowania, a rząd walczy ze skrajnie prawicową mową nienawiści i próbami demontażu krajowej ochrony osób transpłciowych.
Jak czytamy w raporcie ILGA-Europe, spadek Malty o jedno miejsce to efekt nie tylko zdecydowanych działań hiszpańskiego rządu, ale i stagnacji wyspy. „W kraju nadal brakuje kompleksowych ram antydyskryminacyjnych. W 2019 roku przygotowano projekt ustawy o równości. Od tamtej pory nie wydarzyło się nic, a ustawa utknęła w martwym punkcie” – czytamy. Podium najbardziej przyjaznych państw osobom LGBT+ w Europie zamyka Islandia."
-
Powstała nowa inicjatywa obywatelska Unii Europejskiej pod nazwą „EU Stars On My Passport (Unijne gwiazdy na moim paszporcie) (STAR-PASS)”.
Zakłada ona ułatwienie państwom członkowskim Unii Europejskiej wprowadzenia dodatkowej możliwości wyboru okładki paszportu — niebieską okładkę z symbolem UE, okręgiem złotych gwiazd, oraz napisem „EUROPEAN UNION”.
Zbiórka podpisów będzie trwała rok do 8 maja 2027r.
Więcej informacji na temat inicjatywy znajduje się pod adresem: https://citizens-initiative.europa.eu/initiatives/details/2025/000004_pl
Możliwość głosu: https://eci.ec.europa.eu/060/public/#/screen/home (https://eup.vote)
Profil inicjatywy na Fediverse: @starpass_eu
-
Grecja banuje social media dla 15-latków. Premier ogłasza zakaz… na TikToku
Kolejny kraj wypowiada wojnę cyfrowemu przebodźcowaniu. Grecja zapowiedziała wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 15. roku życia.
Nowe prawo ma wejść w życie w przyszłym roku i jest twardą odpowiedzią na rosnące problemy ze snem i stany lękowe wśród najmłodszych użytkowników sieci.
Grecja dołącza do rosnącej grupy państw, które postanowiły radykalnie ograniczyć wpływ platform technologicznych na dzieci. Premier Kyriakos Mitsotakis poinformował, że od stycznia przyszłego roku nastolatkowie poniżej 15. roku życia stracą dostęp do popularnych serwisów społecznościowych. Co ciekawe i niezwykle ironiczne, szef greckiego rządu wytłumaczył założenia nowych przepisów w wideo opublikowanym bezpośrednio na… TikToku.
Trudne, ale konieczne
„Wielu młodych ludzi mówi mi, że czują się wyczerpani ciągłymi porównaniami, komentarzami i presją, by zawsze być online” – tłumaczył Mitsotakis w swoim nagraniu. Zaznaczył, że rozmawiał z wieloma rodzicami, których dzieci cierpią na stany lękowe, mają problemy ze snem i dosłownie nie rozstają się ze swoimi smartfonami.
Rząd nie chce całkowicie odcinać młodzieży od technologii, którą uznaje za cenne źródło wiedzy i inspiracji. Głównym celem ataku jest algorytmiczna struktura platform. „Uzależniający projekt niektórych aplikacji i model biznesowy oparty na przykuwaniu uwagi zabierają waszą niewinność i wolność. To musi się gdzieś skończyć” – podsumował premier, nazywając nowe regulacje trudnymi, ale koniecznymi.
Globalny trend i presja na Unię Europejską
Grecja nie działa w próżni. Pod koniec ubiegłego roku Australia, jako pierwszy kraj na świecie, nałożyła na platformy takie jak TikTok, YouTube czy Snapchat obowiązek usuwania kont użytkowników poniżej 16. roku życia pod groźbą potężnych kar finansowych (z czym zresztą na drodze sądowej walczy obecnie m.in. Reddit). Podobne kroki rozważają już Francja, Austria, Hiszpania, Dania czy Wielka Brytania.
Mitsotakis chce jednak pójść o krok dalej i przenieść dyskusję na wyższy szczebel. W specjalnym liście skierowanym do przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, zaapelował o stworzenie wspólnego, ogólnounijnego prawa. Jego propozycje obejmują m.in. obowiązkową weryfikację wieku dla osób poniżej 15 lat na wszystkich platformach w całej UE oraz kontrowersyjny wymóg ponownego sprawdzania wieku użytkowników co pół roku.
Same firmy technologiczne tradycyjnie sprzeciwiają się takim rozwiązaniom, argumentując, że całkowite zakazy będą niemożliwe do skutecznego wyegzekwowania i mogą odizolować wrażliwych nastolatków od grup rówieśniczych. W tle toczą się jednak poważne procesy – niedawno amerykański sąd uznał firmy Meta (właściciela Instagrama) oraz Google (właściciela YouTube’a) za winne celowego tworzenia uzależniających platform, które zrujnowały zdrowie psychiczne młodej kobiety.
#Grecja #KyriakosMitsotakis #mediaSpołecznościowe #prawoInternetowe #socialMedia #TikTok #UniaEuropejska #uzależnienieOdSmartfona #zdrowiePsychiczne
-
Trzymajmy kciuki za islandzkie referendum 29 sierpnia - to może być krok na drodze Islandii do UE, a wzmocnienie europejskich sojuszy (w tym strategiczne) jest potrzebne na wczoraj.
-
RE: https://digitalcourage.social/@echo_pbreyer/116161230525235514
W końcu jakiś pozytywny news w temacie #chatcontrol.
PS. Gruba mela na ryj Kamińskiemu, Wąsikowi i Śmiszkowi za popieranie tego syfu.
-
Komisja Europejska uruchomiła śledztwo w sprawie potencjalnych naruszeń Digital Services Act przez Shein
Komisja Europejska wszczęła śledztwo przeciwko chińskiej platformie Shein z tytułu możliwych naruszeń ustawy Digital Services Act – od braku przejrzystości algorytmów rekomendujących po sprzedaż nielegalnych towarów. „Kontrabanda” poprosiła przedstawicieli platformy Shein o komentarz. -
🆕UE zatwierdza nowe cło! Zakupy na AliExpress, Temu i Shein będą droższe niż myślisz
➡️https://rootblog.pl/unia-europejska-wprowadza-clo-na-zakupy-z-chin/ -
🆕Unia Europejska kontra TikTok! Gra toczy się o mózg młodych użytkowników
➡️https://rootblog.pl/tiktok-pod-lupa-komisji-europejskiej/