home.social

#inwigilacja — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #inwigilacja, aggregated by home.social.

  1. RE: mastodon.social/@Tutanota/1165

    To jest gruba sprawa! 😱 I całkiem inna niż myślałem. Bo gdy słyszałem "weryfikacja wieku", brzmiało mi to niewinnie i nieinteresująco - przecież jestem pełnoletni i w dodatku popieram ograniczanie dzieciom i młodzieży bezsensowne siedzenie na mediach (a)społecznościowych. Sęk w tym, że nie w tym jest sęk tej sprawy! 💡 Bo zasadniczy problem jest taki, że "weryfikacja wieku" oznacza, że najbardziej prawdopodobne będzie upowszechnienie inwigilacji w internecie wobec wszystkich! Nie tylko wobec dzieci.

    #prywatność
    #AgeVerification #WeryfikacjaWieku = powszechna #inwigilacja

    Poniższy artykuł tłumaczy, jak ta sprawa wygląda w wielu krajach. Polecam! 👇

  2. Dla przestrogi - jak podsłuchuje nas telewizor i jakie dane o nas zbiera jego producent, oraz jak wyłączyć funkcje śledzące w telewizorze.

    youtube.com/watch?v=GoWP0wy-UWA

    #technologia #prywatnosc #inwigilacja #bezpieczenstwo #ciekawostki

  3. Ja pierdolę co tu się odbyło...

    Jedziemy z lubą samochodem, jest odpalona nawigacja w GóglMapach.

    Gadamy o pierdołach, marzeniach o kupowaniu domu i dziewczyna rzuca, że chciałaby większy ogród.

    Nagle, out of the blue, aktywuje się głosowy asystent AI i coś tam prosi o sprecyzowanie.

    My WTF, rzucamy sobie zaskoczone spojrzenia i komentujemy głośno skąd to się wzięło. Asystent odpowiada, że musiał zostać aktywowany przez rozpoznanie słowa kluczowego. Uznał, że chcemy, żeby nas poprowadził do ogrodu.

    Kazałyśmy mu spierdalać i posłusznie się zamknął, ale najpewniej słuchał dalej, skoro na początku słuchał niewzywany.

    Jesteśmy cokolwiek wstrząśnięte. Jakby nie dziwota, że AI-asystent jest, ale żeby sam się włączał i nasłuchiwał bez jego włączenia to... Niefajnie.

    Ku przestrodze.

    Also, polećcie pliiis jakąś alternatywną nawigację, bo mamy traumę i teraz zdecydowanie chcemy uciec od googlowej.

    #google #alphabet #inwigilacja #AI

  4. 📰 "Kontrola czatów: Parlament Europejski po raz drugi mówi „nie”

    Parlament Europejski musiał ponownie głosować nad wnioskiem Komisji o przedłużenie „dobrowolnej kontroli czatów” – i go odrzucił.

    W czwartek rano Parlament Europejski ponownie odrzucił wniosek Komisji Europejskiej i wielu państw członkowskich o przedłużenie tzw. „dobrowolnej kontroli czatów”. Jednocześnie posłowie opowiedzieli się za ograniczonym przedłużeniem pod ścisłymi warunkami.

    W ten sposób Parlament pozostaje przy swoim stanowisku. Posłowie odrzucili już dwa tygodnie temu wniosek Komisji i opowiedzieli się za wprowadzeniem poważnych ograniczeń. Pod presją Komisji i państw członkowskich frakcja Europejskiej Partii Ludowej (EPL) wymusiła ponowne głosowanie."

    Całość [DE]:
    heise.de/news/Chatkontrolle-EU

    #KontrolaCzatu #ChatControl #prywatność #inwigilacja #społeczeństwo

  5. 📰 "Kontrola czatów: Parlament Europejski po raz drugi mówi „nie”

    Parlament Europejski musiał ponownie głosować nad wnioskiem Komisji o przedłużenie „dobrowolnej kontroli czatów” – i go odrzucił.

    W czwartek rano Parlament Europejski ponownie odrzucił wniosek Komisji Europejskiej i wielu państw członkowskich o przedłużenie tzw. „dobrowolnej kontroli czatów”. Jednocześnie posłowie opowiedzieli się za ograniczonym przedłużeniem pod ścisłymi warunkami.

    W ten sposób Parlament pozostaje przy swoim stanowisku. Posłowie odrzucili już dwa tygodnie temu wniosek Komisji i opowiedzieli się za wprowadzeniem poważnych ograniczeń. Pod presją Komisji i państw członkowskich frakcja Europejskiej Partii Ludowej (EPL) wymusiła ponowne głosowanie."

    Całość [DE]:
    heise.de/news/Chatkontrolle-EU

    #KontrolaCzatu #ChatControl #prywatność #inwigilacja #społeczeństwo

  6. 📰 "Kontrola czatów: Parlament Europejski po raz drugi mówi „nie”

    Parlament Europejski musiał ponownie głosować nad wnioskiem Komisji o przedłużenie „dobrowolnej kontroli czatów” – i go odrzucił.

    W czwartek rano Parlament Europejski ponownie odrzucił wniosek Komisji Europejskiej i wielu państw członkowskich o przedłużenie tzw. „dobrowolnej kontroli czatów”. Jednocześnie posłowie opowiedzieli się za ograniczonym przedłużeniem pod ścisłymi warunkami.

    W ten sposób Parlament pozostaje przy swoim stanowisku. Posłowie odrzucili już dwa tygodnie temu wniosek Komisji i opowiedzieli się za wprowadzeniem poważnych ograniczeń. Pod presją Komisji i państw członkowskich frakcja Europejskiej Partii Ludowej (EPL) wymusiła ponowne głosowanie."

    Całość [DE]:
    heise.de/news/Chatkontrolle-EU

    #KontrolaCzatu #ChatControl #prywatność #inwigilacja #społeczeństwo

  7. 📰 "Kontrola czatów: Parlament Europejski po raz drugi mówi „nie”

    Parlament Europejski musiał ponownie głosować nad wnioskiem Komisji o przedłużenie „dobrowolnej kontroli czatów” – i go odrzucił.

    W czwartek rano Parlament Europejski ponownie odrzucił wniosek Komisji Europejskiej i wielu państw członkowskich o przedłużenie tzw. „dobrowolnej kontroli czatów”. Jednocześnie posłowie opowiedzieli się za ograniczonym przedłużeniem pod ścisłymi warunkami.

    W ten sposób Parlament pozostaje przy swoim stanowisku. Posłowie odrzucili już dwa tygodnie temu wniosek Komisji i opowiedzieli się za wprowadzeniem poważnych ograniczeń. Pod presją Komisji i państw członkowskich frakcja Europejskiej Partii Ludowej (EPL) wymusiła ponowne głosowanie."

    Całość [DE]:
    heise.de/news/Chatkontrolle-EU

    #KontrolaCzatu #ChatControl #prywatność #inwigilacja #społeczeństwo

  8. 📰 "Kontrola czatów: Parlament Europejski po raz drugi mówi „nie”

    Parlament Europejski musiał ponownie głosować nad wnioskiem Komisji o przedłużenie „dobrowolnej kontroli czatów” – i go odrzucił.

    W czwartek rano Parlament Europejski ponownie odrzucił wniosek Komisji Europejskiej i wielu państw członkowskich o przedłużenie tzw. „dobrowolnej kontroli czatów”. Jednocześnie posłowie opowiedzieli się za ograniczonym przedłużeniem pod ścisłymi warunkami.

    W ten sposób Parlament pozostaje przy swoim stanowisku. Posłowie odrzucili już dwa tygodnie temu wniosek Komisji i opowiedzieli się za wprowadzeniem poważnych ograniczeń. Pod presją Komisji i państw członkowskich frakcja Europejskiej Partii Ludowej (EPL) wymusiła ponowne głosowanie."

    Całość [DE]:
    heise.de/news/Chatkontrolle-EU

    #KontrolaCzatu #ChatControl #prywatność #inwigilacja #społeczeństwo

  9. Firma Palantir zrobiła dla ICE inteligentne narzędzie do zaawansowanej analityki śledczej. Pozwala śledzić ludzi w drodze z pracy do domu czy namierzać większe skupiska w celu przeprowadzenia obławy.

    Miło mi poinformować, że mój artykuł trafił na łamy OKO.press. Zapraszam do lektury :)

    oko.press/palantir-donosi-do-i

    #Palantir #ICE #inwigilacja

  10. Apple ostrzega pracowników: „Nie wyjeżdżajcie z USA, bo możecie nie wrócić”. Powodem… kontrola social mediów

    Praca w Apple Park to marzenie wielu, ale dla tysięcy inżynierów na wizach właśnie zamieniła się w „złotą klatkę”.

    Apple, Google i Microsoft rozsyłają do swoich pracowników pilne notatki: jeśli wyjedziecie z USA na święta, możecie utknąć za granicą nawet na rok. Wszystko przez procedury wizowe, które wymagają pełnego prześwietlenia cyfrowego życia. Co istotne, social media screening istnieje w USA od 2019 roku, te przepisy się nie zmieniły teraz, zaostrzono jedynie procedury.

    Kancelaria prawna Fragomen (obsługująca Apple) wysłała do pracowników na wizach H-1B (specjaliści) jasny komunikat: „Stanowczo odradzamy podróże międzynarodowe”.

    Pokaż Facebooka, albo nie wjedziesz

    Powodem paraliżu nie jest wirus czy polityczny ban, ale biurokracja i inwigilacja. USA wprowadziły nowe wymogi „social media screening” dla wnioskujących o wizy (i ich rodzin). Co to oznacza w praktyce?

    Wnioskodawca musi podać wszystkie nazwy użytkownika (handles) z serwisów społecznościowych z ostatnich 5 lat. Wymagane jest ustawienie profili jako publiczne, aby urzędnik konsularny mógł przejrzeć historię aktywności.

    Rok czekania na powrót

    Nowe procedury sprawiły, że systemy w ambasadach (m.in. w Irlandii czy Wietnamie) się zatkały. Czas oczekiwania na „pieczątkę” w paszporcie wydłużył się w skrajnych przypadkach do 12 miesięcy. Choć wymóg ujawniania kont w mediach społecznościowych formalnie istnieje od kilku lat, obecnie został rozszerzony i zaostrzony proceduralnie — co w praktyce oznacza ręczną analizę profili i gigantyczne opóźnienia.

    Dla Apple to gigantyczny problem operacyjny – tylko w 2024 roku firma złożyła wnioski o 3880 wiz H-1B. Jeśli ci ludzie wyjadą teraz do rodzin na święta, mogą nie wrócić do biurek w Cupertino przez wiele miesięcy.

    To przerażający precedens, który pokazuje, że w cyfrowym świecie granice państw zaczynają przebiegać także przez profile na Instagramie i X (Twitterze).

    #Apple #BigTech #Google #H1B #inwigilacja #prywatność #socialMedia #usa #wiza
  11. Chińskie samochody nie tylko szpiegują wszystko, co się da, ale mogą w chwili konfliktu stać się narzędziem destrukcji na naszych ulicach - takie wnioski wynikają dla mnie z opublikowanego właśnie raportu Ośrodka Studiów Wschodnich, czołowej polskiej instytucji państwowej analizującej sytuację międzynarodową na wschodzie.

    Jeśli to nie otworzy nam oczu na zagrożenia związane z nieostrożnym wdrażaniem technologii, to czy jest dla nas nadzieja?

    Polecam zarówno sam raport, jak i podcast - w zależności od tego, czy ktoś woli coś do czytania czy do słuchania:

    ➡️ Raport: „Smartfony na kółkach”
    Inteligentne samochody z Chin a cyberbezpieczeństwo Europy: osw.waw.pl/pl/publikacje/rapor

    ➡️ Podcast: youtube.com/watch?v=zWF70nkRH_8

    #podcast #raport #wideo #OśrodekStudiówWschodnich #OSW #Chiny #samochody #motoryzacja #inwigilacja #prywatność #bezpieczeństwo #samochody #IoT

  12. Myślałeś, że Chat Control umarło? Wróciło. Teraz UE chce Twojego dowodu, żebyś mógł wysłać wiadomość

    W sierpniu, kiedy opisywaliśmy na łamach iMagazine kontrowersyjne plany UE, wydawało się, że masowy sprzeciw internautów zatrzymał walec inwigilacji. Nic bardziej mylnego.

    Temat wrócił pod koniec roku, ale w nowym przebraniu. Zamiast o „skanowaniu”, politycy mówią teraz o „Upload Moderation” i – co gorsza – o obowiązkowej weryfikacji wieku. To koniec anonimowości w sieci, jaką znamy.

    Strona kampanii FightChatControl.eu ponownie bije na alarm, a eksperci od prywatności (m.in. z EDRi) ostrzegają: to, co Rada UE położyła na stole pod koniec listopada 2025 r., jest w pewnym sensie gorsze od pierwotnych planów. Dlaczego? Bo uderza w każdego użytkownika smartfona, zmuszając nas do wylegitymowania się, by w ogóle móc korzystać z cyfrowych usług.

    Koniec anonimowych kont

    Nowy mandat negocjacyjny Rady UE przesuwa ciężar „ochrony dzieci” na weryfikację tożsamości. W praktyce oznacza to, że aby założyć konto na komunikatorze (WhatsApp, Messenger, Signal) lub w mediach społecznościowych, usługodawca będzie musiał mieć pewność, ile masz lat.

    Jak to zweryfikować? Kliknięcie „mam 18 lat” już nie wystarczy. W grę wchodzą:

    • Skan dowodu osobistego.
    • Skan twarzy (biometria).
    • Rządowy cyfrowy portfel tożsamości (European Digital Identity Wallet).

    Krytycy, w tym Patrick Breyer (były europoseł i twarz walki z Chat Control), nazywają to rozwiązanie „cyfrowym aresztem domowym”. Jeśli przepisy wejdą w życie, każda Twoja aktywność w sieci – od wysłania mema po prywatną rozmowę – będzie trwale powiązana z Twoją fizyczną tożsamością.

    Skanowanie tylnymi drzwiami

    Co z szyfrowaniem (E2EE), o które walczyliśmy latem? Nowa propozycja wprowadza pojęcie „Upload Moderation”. Oznacza to, że treści (zdjęcia, filmy, linki) mogą być skanowane przez system operacyjny lub aplikację zanim zostaną zaszyfrowane i wysłane. Jeśli system wykryje coś podejrzanego, wiadomość nie zostanie wysłana, a sprawa może zostać zgłoszona odpowiednim służbom.

    Choć oficjalnie jest to przedstawiane jako mechanizm „dobrowolny” lub ograniczony do podejrzanych zachowań, aktywiści z Fight Chat Control ostrzegają: jeśli nie zgodzisz się na skanowanie, nie będziesz mógł wysyłać multimediów. Zatem chcąc w pełni korzystać z cyfrowych usług, nie masz tak naprawdę wyboru.

    Dlaczego to ważne teraz?

    Wiele osób odetchnęło z ulgą po wakacyjnych protestach, uznając sprawę za zamkniętą. Tymczasem machina legislacyjna ruszyła ponownie, wykorzystując moment mniejszego zainteresowania opinii publicznej. Temat weryfikacji wieku jest znacznie trudniejszy do zwalczenia w debacie publicznej, bo kto nie chciałby chronić dzieci przed nieodpowiednimi treściami?

    Problem w tym, że pod płaszczykiem ochrony najmłodszych, budowana jest infrastruktura, która pozbawia anonimowości wszystkich dorosłych obywateli Unii.

    Więcej informacji i możliwość wysłania apelu do polityków znajdziecie na odświeżonej stronie FightChatControl.eu.

    Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    #ChatControl #EDRi #FightChatControl #inwigilacja #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska #weryfikacjaWieku
  13. Koniec cyfrowej suwerenności? Indie zmuszają Apple do instalacji nieusuwalnej rządowej aplikacji

    Rząd w New Delhi wydał bezprecedensowy nakaz uderzający w politykę prywatności gigantów technologicznych.

    Apple oraz inni producenci smartfonów otrzymali ultimatum: muszą preinstalować na swoich urządzeniach państwową aplikację „Sanchar Saathi”. Co kluczowe – oprogramowania tego użytkownik nie będzie mógł usunąć ani wyłączyć.

    Decyzja indyjskiego Departamentu Telekomunikacji (DoT) z 28 listopada 2025 roku, do której dotarła agencja Reuters, stawia Apple pod ścianą. Firma z Cupertino, która od lat buduje swój wizerunek na ochronie prywatności użytkowników, ma 90 dni na dostosowanie się do nowych przepisów. Nakaz dotyczy nie tylko nowych urządzeń wchodzących na rynek, ale także tych, które już znajdują się w rękach klientów – producenci zostali zobowiązani do wymuszenia instalacji rządowego oprogramowania poprzez aktualizację systemu operacyjnego.

    Oficjalnie pomoc, nieoficjalnie inwigilacja

    Władze argumentują, że aplikacja „Sanchar Saathi” ma służyć do odzyskiwania zgubionych i skradzionych telefonów. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa nie mają jednak wątpliwości, że instalacja nieusuwalnego oprogramowania państwowego de facto otwiera rządowi furtkę do śledzenia lokalizacji i aktywności każdego obywatela posiadającego smartfon.

    To złamanie jednej z fundamentalnych zasad ekosystemu iOS, który do tej pory był wolny od zewnętrznego, wymuszonego oprogramowania.

    Atak na szyfrowanie

    To nie koniec kontrowersji. Równolegle procedowane są przepisy uderzające w komunikatory szyfrowane, takie jak WhatsApp. Nowe regulacje mają wymagać powiązania konta użytkownika z unikalnym numerem seryjnym karty SIM (IMSI).

    Ponieważ zakup karty SIM w Indiach wymaga wylegitymowania się rządowym dowodem tożsamości (podobnie jest w Polsce, każda karta SIM musi być zarejestrowana), w praktyce oznacza to koniec anonimowości i możliwość precyzyjnego przypisania każdej wysłanej wiadomości do konkretnej osoby fizycznej.

    Biznes ważniejszy niż wartości?

    Apple znajduje się w trudnym położeniu. Z jednej strony firma powinna bronić swoich wartości i prywatności klientów, z drugiej – Indie są obecnie kluczowym elementem strategii biznesowej Tima Cooka.

    Kraj ten staje się nie tylko gigantycznym rynkiem zbytu, ale przede wszystkim głównym hubem produkcyjnym, mającym uniezależnić Apple od Chin. Historia pokazuje jednak, że korporacja potrafi iść na ustępstwa. W Chinach Apple zgodziło się już na przechowywanie danych iCloud na państwowych serwerach oraz na usuwanie niewygodnych dla partii aplikacji, w tym narzędzi VPN. Wszystko wskazuje na to, że w imię zysków, podobny scenariusz zrealizuje się teraz w Indiach.

    Apple ponownie wesprze Global Fund w walce z AIDS, gruźlicą i malarią

    #apple #bloatware #cyberbezpieczenstwo #indie #inwigilacja #ios #news #prywatnoscWSieci #sancharSaathi

  14. Koniec cyfrowej suwerenności? Indie zmuszają Apple do instalacji nieusuwalnej rządowej aplikacji

    Rząd w New Delhi wydał bezprecedensowy nakaz uderzający w politykę prywatności gigantów technologicznych.

    Apple oraz inni producenci smartfonów otrzymali ultimatum: muszą preinstalować na swoich urządzeniach państwową aplikację „Sanchar Saathi”. Co kluczowe – oprogramowania tego użytkownik nie będzie mógł usunąć ani wyłączyć.

    Decyzja indyjskiego Departamentu Telekomunikacji (DoT) z 28 listopada 2025 roku, do której dotarła agencja Reuters, stawia Apple pod ścianą. Firma z Cupertino, która od lat buduje swój wizerunek na ochronie prywatności użytkowników, ma 90 dni na dostosowanie się do nowych przepisów. Nakaz dotyczy nie tylko nowych urządzeń wchodzących na rynek, ale także tych, które już znajdują się w rękach klientów – producenci zostali zobowiązani do wymuszenia instalacji rządowego oprogramowania poprzez aktualizację systemu operacyjnego.

    Oficjalnie pomoc, nieoficjalnie inwigilacja

    Władze argumentują, że aplikacja „Sanchar Saathi” ma służyć do odzyskiwania zgubionych i skradzionych telefonów. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa nie mają jednak wątpliwości, że instalacja nieusuwalnego oprogramowania państwowego de facto otwiera rządowi furtkę do śledzenia lokalizacji i aktywności każdego obywatela posiadającego smartfon.

    To złamanie jednej z fundamentalnych zasad ekosystemu iOS, który do tej pory był wolny od zewnętrznego, wymuszonego oprogramowania.

    Atak na szyfrowanie

    To nie koniec kontrowersji. Równolegle procedowane są przepisy uderzające w komunikatory szyfrowane, takie jak WhatsApp. Nowe regulacje mają wymagać powiązania konta użytkownika z unikalnym numerem seryjnym karty SIM (IMSI).

    Ponieważ zakup karty SIM w Indiach wymaga wylegitymowania się rządowym dowodem tożsamości (podobnie jest w Polsce, każda karta SIM musi być zarejestrowana), w praktyce oznacza to koniec anonimowości i możliwość precyzyjnego przypisania każdej wysłanej wiadomości do konkretnej osoby fizycznej.

    Biznes ważniejszy niż wartości?

    Apple znajduje się w trudnym położeniu. Z jednej strony firma powinna bronić swoich wartości i prywatności klientów, z drugiej – Indie są obecnie kluczowym elementem strategii biznesowej Tima Cooka.

    Kraj ten staje się nie tylko gigantycznym rynkiem zbytu, ale przede wszystkim głównym hubem produkcyjnym, mającym uniezależnić Apple od Chin. Historia pokazuje jednak, że korporacja potrafi iść na ustępstwa. W Chinach Apple zgodziło się już na przechowywanie danych iCloud na państwowych serwerach oraz na usuwanie niewygodnych dla partii aplikacji, w tym narzędzi VPN. Wszystko wskazuje na to, że w imię zysków, podobny scenariusz zrealizuje się teraz w Indiach.

    Apple ponownie wesprze Global Fund w walce z AIDS, gruźlicą i malarią

    #apple #bloatware #cyberbezpieczenstwo #indie #inwigilacja #ios #news #prywatnoscWSieci #sancharSaathi

  15. 📰 Polecam tekst @didleth dla Okopress:

    "Jeden Palantir, by wszystkimi rządzić. Tolkien, CIA i europejska suwerenność

    Czy Europa, w tym i Polska, powinna uzależniać się od korporacji powiązanej z amerykańskim wywiadem? Palantir może umożliwić obcym służbom wgląd w intymne szczegóły życia nieświadomych tego faktu Europejczyków"

    oko.press/jeden-palantir-by-ws

    #Policja #Służby #BigTech #Inwigilacja #CentraDanych #Analizy #Sondaże #Świat #PrawaCzłowieka #Bezpieczeństwo

  16. 📰 Polecam tekst @didleth dla Okopress:

    "Jeden Palantir, by wszystkimi rządzić. Tolkien, CIA i europejska suwerenność

    Czy Europa, w tym i Polska, powinna uzależniać się od korporacji powiązanej z amerykańskim wywiadem? Palantir może umożliwić obcym służbom wgląd w intymne szczegóły życia nieświadomych tego faktu Europejczyków"

    oko.press/jeden-palantir-by-ws

    #Policja #Służby #BigTech #Inwigilacja #CentraDanych #Analizy #Sondaże #Świat #PrawaCzłowieka #Bezpieczeństwo

  17. Mikrofon, który „widzi” dźwięk. Nowa technologia potrafi podsłuchiwać przez szybę

    Naukowcy z Pekińskiego Instytutu Technologii (BIT) opracowali nowatorski „wizualny mikrofon”, który do rejestrowania dźwięku nie potrzebuje wibracji powietrza, lecz światła.

    Urządzenie potrafi odtworzyć mowę lub muzykę, analizując mikroskopijne drgania powierzchni przedmiotów, takich jak kartka papieru czy liść rośliny doniczkowej. Co istotne, technologia ta działa nawet wtedy, gdy źródło dźwięku jest odizolowane, na przykład za dźwiękoszczelną szybą. Wystarczy że mikrofon „widzi” ruch.

    Jak usłyszeć obraz?

    Zasada działania opiera się na technice zwanej single-pixel imaging (obrazowanie jednopikselowe). W przeciwieństwie do wcześniejszych prób tworzenia wizualnych mikrofonów, które wymagały drogich i skomplikowanych kamer szybko-klatkowych lub laserów, chińskie rozwiązanie jest tańsze i prostsze.

    Gdy fala dźwiękowa uderza w obiekt, powoduje jego subtelne drgania, niewidoczne gołym okiem. System opracowany przez chińskich naukowców oświetla taki obiekt, a pojedynczy detektor (zamiast matrycy milionów pikseli) zbiera informacje o zmianach w odbitym świetle. Następnie zaawansowane algorytmy komputerowe składają te dane w całość, rekonstruując dźwięk, który wywołał wibracje.

    Od Bella do Beethovena

    Idea przesyłania dźwięku za pomocą światła nie jest nowa – już w 1880 roku Alexander Graham Bell stworzył „fotofon”, który wykorzystywał promienie słoneczne do transmisji głosu, co sam wynalazca uważał za swoje największe osiągnięcie. Dzisiejsze rozwiązanie to jednak cyfrowa ewolucja tej koncepcji.

    Podczas testów laboratoryjnych urządzenie z powodzeniem odtworzyło wypowiadane cyfry (zarówno po chińsku, jak i angielsku) oraz fragment utworu „Dla Elizy” Beethovena, odczytując wibracje z kartki papieru i liścia. Na obecnym etapie technologia działa skutecznie z odległości około pół metra, ale zespół pod kierownictwem Xu-Ri Yao pracuje nad zwiększeniem tego zasięgu.

    Zastosowania: od szpiegostwa po medycynę

    Potencjał tego rozwiązania wykracza daleko poza zwykłe nagrywanie. Ponieważ „wizualny mikrofon” nie jest wrażliwy na hałas otoczenia w tradycyjnym sensie i może działać przez bariery fizyczne (jak okna), może znaleźć zastosowanie w działaniach operacyjnych służb, monitoringu środowiskowym czy diagnostyce przemysłowej. Badacze sugerują również, że technologia ta może zostać zminiaturyzowana i wykorzystana do bezdotykowego monitorowania tętna i pracy serca, poprzez analizę mikrodrgań skóry.

    Nam nieodmiennie wynalazek skojarzył się trochę złowrogo ze słynnym komputerem HAL 9000 z Odysei Kosmicznej 2001 Stanleya Kubricka. Być może niektórzy z was pamiętają jak HAL 9000 „podsłuchiwał” rozmowę astronautów.

    Nothing Ear (3) oficjalnie. Mikrofon w etui ma być asem w rękawie

    #beijingInstituteOfTechnology #hal9000 #inwigilacja #nauka #news #odysejaKosmiczna #singlePixelImaging #szpiegostwo #technologiaAudio

  18. Policja kupuje „następcę Pegasusa”? Chodzi o Cellebrite za 10 mln zł

    Polska Policja planuje wydać blisko 10 milionów złotych na nowe narzędzia do inwigilacji smartfonów.

    Jak poinformowało RMF FM, chodzi o zakup i 5-letnią licencję na oprogramowanie od izraelskiej firmy Cellebrite. W otwartym właśnie przetargu wpłynęła jedna oferta, opiewająca na kwotę 9 970 000 zł.

    Temat natychmiast wywołał skojarzenia z osławionym systemem Pegasus, jednak kluczowa różnica między tymi narzędziami jest fundamentalna.

    Cellebrite to nie Pegasus

    O ile Pegasus był narzędziem ofensywnym, pozwalającym na zdalne i bezklikowe (zero-click) zainfekowanie telefonu oraz przejęcie nad nim pełnej kontroli, o tyle systemy Cellebrite działają inaczej.

    Jest to narzędzie informatyki śledczej. Aby z niego skorzystać, funkcjonariusze muszą fizycznie posiadać telefon. Oprogramowanie Cellebrite jest znane na całym świecie jako jedno z najskuteczniejszych narzędzi do łamania zabezpieczeń (haseł, PIN-ów, blokad ekranu) i ekstrakcji danych z zabezpieczonych urządzeń mobilnych (zarówno z Androidem, jak i iOS).

    Po co ten system?

    Nowy system ma umożliwić policjantom pobieranie danych o połączeniach, logowaniach, a także odzyskiwanie usuniętych plików. Co ciekawe, nowe oprogramowanie ma posiadać także funkcję „analizy odcieni koloru skóry”, która ma służyć do sortowania plików graficznych i ułatwiać identyfikację ofiar, np. w materiałach o charakterze pedofilskim, bez konieczności przeglądania przez funkcjonariuszy tysięcy drastycznych zdjęć.

    Wartość zakupu, blisko 10 mln zł, jest i tak znacznie niższa niż w przypadku Pegasusa. Jak ujawniła NIK, system ten kosztował Polskę 33,5 miliona złotych.

    System TETRA z backdoorem? Używa go m.in. Policja, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego

    #Bezpieczeństwo #Cellebrite #inwigilacja #MinisterstwoSprawiedliwości #news #Pegasus #Policja #prywatność #RMFFM #smartfon

  19. Policja kupuje „następcę Pegasusa”? Chodzi o Cellebrite za 10 mln zł

    Polska Policja planuje wydać blisko 10 milionów złotych na nowe narzędzia do inwigilacji smartfonów.

    Jak poinformowało RMF FM, chodzi o zakup i 5-letnią licencję na oprogramowanie od izraelskiej firmy Cellebrite. W otwartym właśnie przetargu wpłynęła jedna oferta, opiewająca na kwotę 9 970 000 zł.

    Temat natychmiast wywołał skojarzenia z osławionym systemem Pegasus, jednak kluczowa różnica między tymi narzędziami jest fundamentalna.

    Cellebrite to nie Pegasus

    O ile Pegasus był narzędziem ofensywnym, pozwalającym na zdalne i bezklikowe (zero-click) zainfekowanie telefonu oraz przejęcie nad nim pełnej kontroli, o tyle systemy Cellebrite działają inaczej.

    Jest to narzędzie informatyki śledczej. Aby z niego skorzystać, funkcjonariusze muszą fizycznie posiadać telefon. Oprogramowanie Cellebrite jest znane na całym świecie jako jedno z najskuteczniejszych narzędzi do łamania zabezpieczeń (haseł, PIN-ów, blokad ekranu) i ekstrakcji danych z zabezpieczonych urządzeń mobilnych (zarówno z Androidem, jak i iOS).

    Po co ten system?

    Nowy system ma umożliwić policjantom pobieranie danych o połączeniach, logowaniach, a także odzyskiwanie usuniętych plików. Co ciekawe, nowe oprogramowanie ma posiadać także funkcję „analizy odcieni koloru skóry”, która ma służyć do sortowania plików graficznych i ułatwiać identyfikację ofiar, np. w materiałach o charakterze pedofilskim, bez konieczności przeglądania przez funkcjonariuszy tysięcy drastycznych zdjęć.

    Wartość zakupu, blisko 10 mln zł, jest i tak znacznie niższa niż w przypadku Pegasusa. Jak ujawniła NIK, system ten kosztował Polskę 33,5 miliona złotych.

    System TETRA z backdoorem? Używa go m.in. Policja, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego

    #Bezpieczeństwo #Cellebrite #inwigilacja #MinisterstwoSprawiedliwości #news #Pegasus #Policja #prywatność #RMFFM #smartfon

  20. Policja kupuje „następcę Pegasusa”? Chodzi o Cellebrite za 10 mln zł

    Polska Policja planuje wydać blisko 10 milionów złotych na nowe narzędzia do inwigilacji smartfonów.

    Jak poinformowało RMF FM, chodzi o zakup i 5-letnią licencję na oprogramowanie od izraelskiej firmy Cellebrite. W otwartym właśnie przetargu wpłynęła jedna oferta, opiewająca na kwotę 9 970 000 zł.

    Temat natychmiast wywołał skojarzenia z osławionym systemem Pegasus, jednak kluczowa różnica między tymi narzędziami jest fundamentalna.

    Cellebrite to nie Pegasus

    O ile Pegasus był narzędziem ofensywnym, pozwalającym na zdalne i bezklikowe (zero-click) zainfekowanie telefonu oraz przejęcie nad nim pełnej kontroli, o tyle systemy Cellebrite działają inaczej.

    Jest to narzędzie informatyki śledczej. Aby z niego skorzystać, funkcjonariusze muszą fizycznie posiadać telefon. Oprogramowanie Cellebrite jest znane na całym świecie jako jedno z najskuteczniejszych narzędzi do łamania zabezpieczeń (haseł, PIN-ów, blokad ekranu) i ekstrakcji danych z zabezpieczonych urządzeń mobilnych (zarówno z Androidem, jak i iOS).

    Po co ten system?

    Nowy system ma umożliwić policjantom pobieranie danych o połączeniach, logowaniach, a także odzyskiwanie usuniętych plików. Co ciekawe, nowe oprogramowanie ma posiadać także funkcję „analizy odcieni koloru skóry”, która ma służyć do sortowania plików graficznych i ułatwiać identyfikację ofiar, np. w materiałach o charakterze pedofilskim, bez konieczności przeglądania przez funkcjonariuszy tysięcy drastycznych zdjęć.

    Wartość zakupu, blisko 10 mln zł, jest i tak znacznie niższa niż w przypadku Pegasusa. Jak ujawniła NIK, system ten kosztował Polskę 33,5 miliona złotych.

    System TETRA z backdoorem? Używa go m.in. Policja, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego

    #Bezpieczeństwo #Cellebrite #inwigilacja #MinisterstwoSprawiedliwości #news #Pegasus #Policja #prywatność #RMFFM #smartfon

  21. Policja kupuje „następcę Pegasusa”? Chodzi o Cellebrite za 10 mln zł

    Polska Policja planuje wydać blisko 10 milionów złotych na nowe narzędzia do inwigilacji smartfonów.

    Jak poinformowało RMF FM, chodzi o zakup i 5-letnią licencję na oprogramowanie od izraelskiej firmy Cellebrite. W otwartym właśnie przetargu wpłynęła jedna oferta, opiewająca na kwotę 9 970 000 zł.

    Temat natychmiast wywołał skojarzenia z osławionym systemem Pegasus, jednak kluczowa różnica między tymi narzędziami jest fundamentalna.

    Cellebrite to nie Pegasus

    O ile Pegasus był narzędziem ofensywnym, pozwalającym na zdalne i bezklikowe (zero-click) zainfekowanie telefonu oraz przejęcie nad nim pełnej kontroli, o tyle systemy Cellebrite działają inaczej.

    Jest to narzędzie informatyki śledczej. Aby z niego skorzystać, funkcjonariusze muszą fizycznie posiadać telefon. Oprogramowanie Cellebrite jest znane na całym świecie jako jedno z najskuteczniejszych narzędzi do łamania zabezpieczeń (haseł, PIN-ów, blokad ekranu) i ekstrakcji danych z zabezpieczonych urządzeń mobilnych (zarówno z Androidem, jak i iOS).

    Po co ten system?

    Nowy system ma umożliwić policjantom pobieranie danych o połączeniach, logowaniach, a także odzyskiwanie usuniętych plików. Co ciekawe, nowe oprogramowanie ma posiadać także funkcję „analizy odcieni koloru skóry”, która ma służyć do sortowania plików graficznych i ułatwiać identyfikację ofiar, np. w materiałach o charakterze pedofilskim, bez konieczności przeglądania przez funkcjonariuszy tysięcy drastycznych zdjęć.

    Wartość zakupu, blisko 10 mln zł, jest i tak znacznie niższa niż w przypadku Pegasusa. Jak ujawniła NIK, system ten kosztował Polskę 33,5 miliona złotych.

    System TETRA z backdoorem? Używa go m.in. Policja, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego

    #Bezpieczeństwo #Cellebrite #inwigilacja #MinisterstwoSprawiedliwości #news #Pegasus #Policja #prywatność #RMFFM #smartfon

  22. Pamiętacie, jak wczoraj po ogłoszeniu współpracy między MON i Palantirem narzekałam, że w mediach są głównie same bezrefleksyjne laurki? No to już nie narzekam ;)
    Polecam tekst Anny Wittenberg na łamach WNP
    wnp.pl/bezpieczenstwo/palantir

    #AnnaWittenberg #Palantir #bigdata #MON #AI #inwigilacja

  23. Stworzono okulary, które blokują Face ID i kamery monitoringu. Przetestowano je i jest jeden haczyk

    W erze wszechobecnego monitoringu, firma optyczna Zenni wprowadziła na rynek powłokę na szkła o nazwie ID Guard, która ma chronić tożsamość noszącego przed systemami rozpoznawania twarzy.

    Jak sprawdzili dziennikarze z serwisu 404 Media, produkt technicznie działa, ale jego skuteczność ma bardzo poważne ograniczenie.

    Mechanizm działania okularów jest prosty: specjalna powłoka nadaje szkłom lekko różowy połysk, który skutecznie odbija światło podczerwone (IR). Wiele systemów nadzoru, w tym kamery monitoringu miejskiego, a także zaawansowane systemy biometryczne, wykorzystują właśnie podczerwień do skanowania i mapowania twarzy, zwłaszcza w słabym oświetleniu.

    Wiadomości Google będą chronić przed niechcianymi filmami. Nowa funkcja zadba o bezpieczeństwo

    Testy przeprowadzone przez 404 Media potwierdziły tę funkcjonalność. Okazało się, że nosząc okulary Zenni ID Guard, nie da się odblokować iPhone’a za pomocą Face ID. System Apple, który do tworzenia mapy 3D twarzy używa właśnie siatki rzutowanych kropek podczerwieni, jest przez powłokę całkowicie blokowany. Podobnie zadziałały testy z kamerami na podczerwień (używanymi np. w fotopułapkach), które zamiast oczu rejestrowały jedynie czarne plamy.

    Tu jednak pojawia się kluczowy haczyk. Ochrona ID Guard jest bezużyteczna wobec najprostszej i najbardziej powszechnej formy inwigilacji: zdjęcia zrobionego zwykłym aparatem w świetle widzialnym. Gdy dziennikarz zrobił sobie selfie w okularach i przepuścił je przez popularną wyszukiwarkę twarzy PimEyes, system zidentyfikował go w ciągu kilku sekund.

    Okulary Zenni nie są więc magicznym rozwiązaniem na problem cyfrowej inwigilacji. Jak konkluduje Matthew Gault, autor testu i tekstu w 404 Media, sam fakt, że tak duży i popularny sprzedawca okularów zaczyna reklamować „funkcje antymonitoringowe” jako normalny dodatek do szkieł, jest nie tyle ciekawostką technologiczną, co niepokojącym sygnałem czasów, w których żyjemy.

    Okulary AR od Mety i Ray-Ban trafiają do sprzedaży w USA. Mają wbudowany wyświetlacz i kosztują 799 dolarów

    #FaceID #facialRecognition #inwigilacja #IR #monitoring #news #okulary #podczerwień #prywatność #rozpoznawanieTwarzy #ZenniIDGuard

  24. Stworzono okulary, które blokują Face ID i kamery monitoringu. Przetestowano je i jest jeden haczyk

    W erze wszechobecnego monitoringu, firma optyczna Zenni wprowadziła na rynek powłokę na szkła o nazwie ID Guard, która ma chronić tożsamość noszącego przed systemami rozpoznawania twarzy.

    Jak sprawdzili dziennikarze z serwisu 404 Media, produkt technicznie działa, ale jego skuteczność ma bardzo poważne ograniczenie.

    Mechanizm działania okularów jest prosty: specjalna powłoka nadaje szkłom lekko różowy połysk, który skutecznie odbija światło podczerwone (IR). Wiele systemów nadzoru, w tym kamery monitoringu miejskiego, a także zaawansowane systemy biometryczne, wykorzystują właśnie podczerwień do skanowania i mapowania twarzy, zwłaszcza w słabym oświetleniu.

    Wiadomości Google będą chronić przed niechcianymi filmami. Nowa funkcja zadba o bezpieczeństwo

    Testy przeprowadzone przez 404 Media potwierdziły tę funkcjonalność. Okazało się, że nosząc okulary Zenni ID Guard, nie da się odblokować iPhone’a za pomocą Face ID. System Apple, który do tworzenia mapy 3D twarzy używa właśnie siatki rzutowanych kropek podczerwieni, jest przez powłokę całkowicie blokowany. Podobnie zadziałały testy z kamerami na podczerwień (używanymi np. w fotopułapkach), które zamiast oczu rejestrowały jedynie czarne plamy.

    Tu jednak pojawia się kluczowy haczyk. Ochrona ID Guard jest bezużyteczna wobec najprostszej i najbardziej powszechnej formy inwigilacji: zdjęcia zrobionego zwykłym aparatem w świetle widzialnym. Gdy dziennikarz zrobił sobie selfie w okularach i przepuścił je przez popularną wyszukiwarkę twarzy PimEyes, system zidentyfikował go w ciągu kilku sekund.

    Okulary Zenni nie są więc magicznym rozwiązaniem na problem cyfrowej inwigilacji. Jak konkluduje Matthew Gault, autor testu i tekstu w 404 Media, sam fakt, że tak duży i popularny sprzedawca okularów zaczyna reklamować „funkcje antymonitoringowe” jako normalny dodatek do szkieł, jest nie tyle ciekawostką technologiczną, co niepokojącym sygnałem czasów, w których żyjemy.

    Okulary AR od Mety i Ray-Ban trafiają do sprzedaży w USA. Mają wbudowany wyświetlacz i kosztują 799 dolarów

    #FaceID #facialRecognition #inwigilacja #IR #monitoring #news #okulary #podczerwień #prywatność #rozpoznawanieTwarzy #ZenniIDGuard

  25. Stworzono okulary, które blokują Face ID i kamery monitoringu. Przetestowano je i jest jeden haczyk

    W erze wszechobecnego monitoringu, firma optyczna Zenni wprowadziła na rynek powłokę na szkła o nazwie ID Guard, która ma chronić tożsamość noszącego przed systemami rozpoznawania twarzy.

    Jak sprawdzili dziennikarze z serwisu 404 Media, produkt technicznie działa, ale jego skuteczność ma bardzo poważne ograniczenie.

    Mechanizm działania okularów jest prosty: specjalna powłoka nadaje szkłom lekko różowy połysk, który skutecznie odbija światło podczerwone (IR). Wiele systemów nadzoru, w tym kamery monitoringu miejskiego, a także zaawansowane systemy biometryczne, wykorzystują właśnie podczerwień do skanowania i mapowania twarzy, zwłaszcza w słabym oświetleniu.

    Wiadomości Google będą chronić przed niechcianymi filmami. Nowa funkcja zadba o bezpieczeństwo

    Testy przeprowadzone przez 404 Media potwierdziły tę funkcjonalność. Okazało się, że nosząc okulary Zenni ID Guard, nie da się odblokować iPhone’a za pomocą Face ID. System Apple, który do tworzenia mapy 3D twarzy używa właśnie siatki rzutowanych kropek podczerwieni, jest przez powłokę całkowicie blokowany. Podobnie zadziałały testy z kamerami na podczerwień (używanymi np. w fotopułapkach), które zamiast oczu rejestrowały jedynie czarne plamy.

    Tu jednak pojawia się kluczowy haczyk. Ochrona ID Guard jest bezużyteczna wobec najprostszej i najbardziej powszechnej formy inwigilacji: zdjęcia zrobionego zwykłym aparatem w świetle widzialnym. Gdy dziennikarz zrobił sobie selfie w okularach i przepuścił je przez popularną wyszukiwarkę twarzy PimEyes, system zidentyfikował go w ciągu kilku sekund.

    Okulary Zenni nie są więc magicznym rozwiązaniem na problem cyfrowej inwigilacji. Jak konkluduje Matthew Gault, autor testu i tekstu w 404 Media, sam fakt, że tak duży i popularny sprzedawca okularów zaczyna reklamować „funkcje antymonitoringowe” jako normalny dodatek do szkieł, jest nie tyle ciekawostką technologiczną, co niepokojącym sygnałem czasów, w których żyjemy.

    Okulary AR od Mety i Ray-Ban trafiają do sprzedaży w USA. Mają wbudowany wyświetlacz i kosztują 799 dolarów

    #FaceID #facialRecognition #inwigilacja #IR #monitoring #news #okulary #podczerwień #prywatność #rozpoznawanieTwarzy #ZenniIDGuard

  26. Stworzono okulary, które blokują Face ID i kamery monitoringu. Przetestowano je i jest jeden haczyk

    W erze wszechobecnego monitoringu, firma optyczna Zenni wprowadziła na rynek powłokę na szkła o nazwie ID Guard, która ma chronić tożsamość noszącego przed systemami rozpoznawania twarzy.

    Jak sprawdzili dziennikarze z serwisu 404 Media, produkt technicznie działa, ale jego skuteczność ma bardzo poważne ograniczenie.

    Mechanizm działania okularów jest prosty: specjalna powłoka nadaje szkłom lekko różowy połysk, który skutecznie odbija światło podczerwone (IR). Wiele systemów nadzoru, w tym kamery monitoringu miejskiego, a także zaawansowane systemy biometryczne, wykorzystują właśnie podczerwień do skanowania i mapowania twarzy, zwłaszcza w słabym oświetleniu.

    Wiadomości Google będą chronić przed niechcianymi filmami. Nowa funkcja zadba o bezpieczeństwo

    Testy przeprowadzone przez 404 Media potwierdziły tę funkcjonalność. Okazało się, że nosząc okulary Zenni ID Guard, nie da się odblokować iPhone’a za pomocą Face ID. System Apple, który do tworzenia mapy 3D twarzy używa właśnie siatki rzutowanych kropek podczerwieni, jest przez powłokę całkowicie blokowany. Podobnie zadziałały testy z kamerami na podczerwień (używanymi np. w fotopułapkach), które zamiast oczu rejestrowały jedynie czarne plamy.

    Tu jednak pojawia się kluczowy haczyk. Ochrona ID Guard jest bezużyteczna wobec najprostszej i najbardziej powszechnej formy inwigilacji: zdjęcia zrobionego zwykłym aparatem w świetle widzialnym. Gdy dziennikarz zrobił sobie selfie w okularach i przepuścił je przez popularną wyszukiwarkę twarzy PimEyes, system zidentyfikował go w ciągu kilku sekund.

    Okulary Zenni nie są więc magicznym rozwiązaniem na problem cyfrowej inwigilacji. Jak konkluduje Matthew Gault, autor testu i tekstu w 404 Media, sam fakt, że tak duży i popularny sprzedawca okularów zaczyna reklamować „funkcje antymonitoringowe” jako normalny dodatek do szkieł, jest nie tyle ciekawostką technologiczną, co niepokojącym sygnałem czasów, w których żyjemy.

    Okulary AR od Mety i Ray-Ban trafiają do sprzedaży w USA. Mają wbudowany wyświetlacz i kosztują 799 dolarów

    #FaceID #facialRecognition #inwigilacja #IR #monitoring #news #okulary #podczerwień #prywatność #rozpoznawanieTwarzy #ZenniIDGuard

  27. "Jeden Palantir, by wszystkimi rządzić"
    Tolkien, CIA i europejska suwerenność: czy Europa powinna uzależniać się od korporacji powiązanej z amerykańskim wywiadem?

    Napisałam wreszcie tekst o Palantirze w Europie, który chodził za mną od jakiegoś czasu :) Gdzie indziej podlinkuję w tygodniu, ale mastodon ma pierwszeństwo ;) Zapraszam :)

    writefreely.pl/didleth/h1jeden

    #Palantir #Bigdata #suwerenność #inwigilacja #policja #epanstwo #Tolkien #zdrowie #ezdrowie

  28. Czy Twój szef Cię podgląda? Czyli cała prawda o systemach MDM monitorujących smartfony pracowników

    Czy Twój służbowy smartfon jest monitorowany przez firmowy dział IT? A jeśli tak, to czy Twój szef (lub kolega z IT) widzi wszystko to, co robisz na swoim smartfonie? Czy można ustalić Twoją lokalizację nawet po wyłączeniu służbowej komórki?
    O tym, już 17 września o godz. 19:00, porozmawiamy na lajwie z Arturem, współzałożycielem firmy Proget, która jest producentem jedynego w pełni polskiego MDM-a. Rozwiejemy mity i pokażemy jak poprawnie wdrożyć monitoring firmowych urządzeń mobilnych.

    Zapisz się za darmo!

    Udział w lajwie jest bezpłatny. Jeśli chcesz otrzymać link do spotkania 17 września rano (oraz przypomnienie na 15 mninut przed startem) wpisz swój adres e-mail w polu poniżej:

    Wpisz adres e-mail:

    Rozwiąż Captcha:

    HP

    Bez obaw, podanych e-maili nikomu nie przekazujemy i wykorzystamy je wyłącznie do przypominania Ci o naszych wydarzeniach. Jeśli lubisz czytać o RODO, kliknij tutaj.

    Ze spotkania dowiesz się:

    jak faktycznie działają systemy MDM służące do zarządzania i monitoringu firmowych smartfonów?
Co mogą, a czego nie mogą?
    czy da się za ich pomocą “śledzić” i podglądać pracowników?

    co najgorszego może się stać, jeśli taki system wpadnie w niepowołane ręce?
    czy jest sens podpiąć pod MDM-a swoje prywatne urządzenia mobilne?

    Dowiesz się też wielu innych rzeczy, bo w trakcie spotkania będzie można zadawać Arturowi pytania na temat wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć, jeśli chodzi o systemy MDM i monitoring służbowych urządzeń.
    Dodaj do kalendarza i weź udział na żywo
    W spotkaniu warto wziąć udział na żywo, bo w jego trakcie planujemy małą niespodziankę ;) Więc na koniec, jeszcze raz zachęcamy do rejestracji [...]

    #Inwigilacja #MDM #Proget #Smartfony #Webinar

    niebezpiecznik.pl/post/czy-two

  29. Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    Pod pretekstem walki z przestępczością, unijni politycy przygotowują prawo, które może oznaczać koniec prawdziwie prywatnej komunikacji w internecie.

    Rozporządzenie, znane jako „Chat Control”, zakłada masowe i automatyczne skanowanie wszystkich naszych cyfrowych wiadomości – w tym tych wysyłanych przez szyfrowane komunikatory jak Signal czy WhatsApp. Projekt, który od lat budził olbrzymie kontrowersje, właśnie wchodzi w kluczowe tygodnie negocjacji.

    Skanowanie, zanim zaszyfrujesz

    Najbardziej niebezpiecznym elementem proponowanych przepisów jest mechanizm tzw. skanowania po stronie klienta (client-side scanning). W praktyce oznacza to, że każda wiadomość, zdjęcie czy plik, który wysyłasz, byłby analizowany na Twoim urządzeniu, zanim jeszcze zostanie zaszyfrowany i wysłany do odbiorcy.

    To całkowite zaprzeczenie idei szyfrowania end-to-end, które do tej pory gwarantowało, że nikt poza nadawcą i odbiorcą nie ma dostępu do treści rozmowy. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że taki system tworzy permanentną furtkę (backdoor), którą mogą wykorzystać nie tylko służby, ale także hakerzy czy obce państwa, uzyskując bezprecedensowy dostęp do naszych danych.

    Niewinni pod stałą kontrolą

    Proponowane prawo nie będzie działać wybiórczo. System masowej kontroli ma objąć wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy są o cokolwiek podejrzewani. Skanowanie ma odbywać się w sposób ciągły i masowy, co zdaniem krytyków narusza fundamentalne prawo do prywatności, zapisane m.in. w Karcie Praw Podstawowych UE.

    Co więcej, dotychczasowe analizy, w tym te zlecone przez Parlament Europejski, wskazują na wysoką zawodność technologii skanujących, które generują ogromną liczbę fałszywych alarmów. Niewinne zdjęcie z wakacji czy prywatny żart może zostać błędnie zinterpretowany przez automat jako materiał nielegalny, uruchamiając poważną w skutkach procedurę.

    Zegar tyka. Kluczowe tygodnie dla naszej prywatności

    Po latach impasu w negocjacjach, obecna prezydencja duńska przyspieszyła prace i według doniesień, zdobyła poparcie 19 z 27 państw członkowskich dla kontrowersyjnego projektu. Czasu na reakcję jest bardzo mało. Państwa członkowskie mają sfinalizować swoje stanowisko do 12 września 2025 roku, a pierwsze głosowanie w Radzie UE może odbyć się już 14 października 2025 roku. Organizacje broniące praw cyfrowych, takie jak te zrzeszone w ramach inicjatywy FightChatControl.eu, apelują o masowe kontaktowanie się z przedstawicielami rządów i wyrażanie sprzeciwu wobec planów masowej inwigilacji.

    #alert #cenzura #ChatControl #CSARegulation #cyberbezpieczeństwo #inwigilacja #news #prawaObywatelskie #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska

  30. Spóźniony numer “Prywaciarza” czyli wyselekcjonowanej przeze mnie listy artykułów w tematyce prywatności i wolności w internecie (artykuły z ostatnich dwóch tygodni).

    Dzisiejsza lista skupia się przede wszystkim na systemach weryfikacji wieku oraz zagrożeniach jakie ze sobą niosą. Zapraszam wszystkich do czytania. 😎

    wolnyjez.substack.com/p/prywac

    #prywatnosc #prywaciarz #wolnosc #wolnoscinternetu #internet #weryfikacjawieku #chatcontrol #szyfrowanie #inwigilacja #kontrolainternetu

  31. Zamierzam co weekend wrzucać kompilacje bieżących wiadomości na temat prywatności, anonimowości, inwigilacji i szeroko pojętej wolności.

    Póki nie wymyślę lepszego tagu obowiązuje roboczy tag #prywaciarz. Zainteresowanych zachęcam do obserwowania.

    Na dobry początek kilka artykułów z ostatnich ~2 tygodni. Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. 😎

    Link do listy: wolnyjez.substack.com/p/prywac

    #prywatność #anonimowość #inwigilacja #wolnosc #wolnoscslowa #wolnoscinternetu.

  32. ♻️: Polski rząd zaproponował nowe przepisy UE zakazujące anonimowego zakupu kart SIM. 📱 🥸

    Jest to kolejna próba wyeliminowania jakiejkolwiek formy anonimowej komunikacji w imię walki z przestępczością - pomimo szeroko zakrojonych badań, które nie wykazały żadnych dowodów na to, że przyniesie to jakikolwiek efekt.

    Utrudni to życie tym, którzy polegają na anonimowości dla bezpieczeństwa, w tym demaskatorom, dziennikarzom i osobom próbującym uciec przed nadużyciami.

    Czytaj więcej: statewatch.org/news/2025/march

    #prywatność #inwigilacja #sim #kartySIM #Polska #UE #rzadTuska #Koalicja15X

    🔗 Oryginalny wpis w j. angielskim autorstwa @statewatch, udostępniony przez @acejacek tutaj: mastodon.world/@statewatch/114

  33. Dzisiaj pierwsza debata o #ChatControl pod polską prezydencją. Nowa propozycja: cdn.netzpolitik.org/wp-upload/

    Najważniejsza zmiana: skanowanie ma być opcjonalne i nie będzie obejmować szyfrowania e2e.

    Haczyk jest taki, że projekt zakłada możliwość zmiany zaleceń co 3 lata. To oznacza, że eurokraci zostawili furtkę do wprowadzenia obowiązku skanowania w przyszłości.

    Dalej celem jest masowa #inwigilacja. Zmieniono jedynie taktykę dojścia do niej na metodę małych kroków.

    #prywatnosc #anonimowosc #ue

  34. Dawka dystopii wprost z ojczyzny Orwella. W #UK na drogach Devon i Cornwall testowane są inteligentne #kamery nadzorujące zachowanie kierowców. W wypadku wykrycia nietypowego zachowania powiadamiany jest najbliższy patrol policji.

    Rok 1984 jest coraz bliżej. Wystarczy dalej słuchać fanatyków pokroju Zboralskiego, Toszy albo Mencwela i własnie tak skończymy: jak bydło nadzorowane z każdej strony kamerami.

    bbc.com/news/articles/cj0rqz00

    #fotoradary #brd #inwigilacja #nadzor #kontrola #orwell #wolnosc

  35. Gramatyka podczas wywiadu w PR24 (o tym w jaki sposób chcą sprawdzać wiek na stronach +18 (i nie tylko)):

    "W ustawie zapisaliśmy, że wybór technologii należy do dostawcy treści (...), że wytyczne dla tych technologii będzie wyznaczało min. cyfryzacji w porozumieniu z UKE"

    Od razu czuję się bezpieczniej, gdy wiem, że urzędasy z MC będą bez jakiejkolwiek odpowiedzialności tworzyć wytyczne dla tego systemu 🙃.

    youtube.com/watch?v=W88V2YrESk4

    #prywatnosc #anonimowosc #internet
    #inwigilacja #pornografia

  36. O, ho, ho! Tęga inwigilacja się zaczyna w Hiszpanii. Od poniedziałku każdy nocleg w hotelu będzie musiał być zgłoszony bezpośrednio do rządu hiszpańskiego. Zbierane będą dane wszystkich nocujących i wszystkich wypożyczających samochody. Za brak współpracy w inwigilacji hotelom i wypożyczalniom będzie groziła kara do 30.000 euro. Zbierane będą nie tylko podstawowe dane ale też numery telefonów i adresy e-mail. Grubo.

    Źródło: bbc.com/news/articles/ce9g93p4

    #Hiszpania #inwigilacja #hotel #noclegi

  37. Nasz spot z kampanii o niekontrolowanej inwigilacji z 2021 r. Pasuje do dzisiejszej aury newsowej

    #pegasus #inwigilacja #strajkkobiet #ABW

  38. Nasz spot z kampanii o niekontrolowanej inwigilacji z 2021 r. Pasuje do dzisiejszej aury newsowej

    #pegasus #inwigilacja #strajkkobiet #ABW

  39. Nasz spot z kampanii o niekontrolowanej inwigilacji z 2021 r. Pasuje do dzisiejszej aury newsowej

    #pegasus #inwigilacja #strajkkobiet #ABW

  40. Nasz spot z kampanii o niekontrolowanej inwigilacji z 2021 r. Pasuje do dzisiejszej aury newsowej

    #pegasus #inwigilacja #strajkkobiet #ABW