#podczerwien — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #podczerwien, aggregated by home.social.
-
Podczerwień w kuchni: rewolucja czy stary znajomy w nowym przebraniu?
Jeśli śledzicie portale lifestylowe, mogliście ostatnio trafić na sensacyjne nagłówki: „Air fryer idzie w odstawkę!”, „Koniec gumowego jedzenia!”. Wyjaśniamy o co tak naprawdę chodzi.
Internet uwielbia ogłaszać „śmierć” dotychczasowych technologii mniej więcej co dwa tygodnie – raz to liofilizator ma zastąpić lodówki, innym razem kolejna maszyna do lodów ma wysłać zamrażarki na śmietnik historii. Tym razem winowajcą zamieszania ma być minipiekarnik z technologią podczerwieni. Czy faktycznie warto wyrzucić mikrofalówkę przez okno? Spójrzmy na fakty.
Czym właściwie jest „piekarnik na podczerwień”?
W przeciwieństwie do tradycyjnego piekarnika, który nagrzewa powietrze (konwekcja), czy mikrofalówki, która wprawia w drgania cząsteczki wody, promienniki podczerwone (NIR i FIR) działają bezpośrednio na produkt. To trochę tak, jakbyś wystawił pizzę na bardzo silne, kontrolowane słońce. Efekt?
- Zero wstępnego podgrzewania: urządzenie startuje od razu. W czasie, gdy zwykły piekarnik dopiero „zastanawia się” nad podgrzaniem grzałek, model IR już kończy opiekać Twoją grzankę.
- Chrupkość: podczerwień genialnie radzi sobie z teksturą zewnętrzną, nie wyciągając wilgoci ze środka.
- Brak efektu gumy: to, co w mikrofali staje się mokre i kapciowate, tutaj zostaje zregenerowane do stanu niemal restauracyjnego w ok. 2–3 minuty.
Air Fryer vs. podczerwień – to nie jest walka o ten sam tron
Tu dochodzimy do największego błędu logicznego w clickbaitowych tekstach. Air fryer to w dużym uproszczeniu bardzo szybki piekarnik konwekcyjny. Jego siłą jest potężny nadmuch gorącego powietrza, które „obmywa” produkt. Piekarnik na podczerwień to z kolei mistrz regeneracji i precyzyjnego opiekania.
W czym lepszy jest Air Fryer? W robieniu frytek z surowych ziemniaków czy pieczeniu kurczaka. Przepływ powietrza dociera w każdą szczelinę. W czym lepsza jest podczerwień? W odgrzewaniu pizzy, robieniu kanapek czy zapiekanek. Robi to szybciej (brak nagrzewania komory) i precyzyjniej, nie wysuszając środka.
Matematyka kuchenna: czas i pieniądze
Spójrzmy na liczby, bo to one ostatecznie decydują o zakupie:
- Energia: standardowy piekarnik ma moc ok. 2500–3000W i musi grzać się przez 15 minut, zanim włożysz do niego jedną bułkę. Piekarnik IR (jak np. Panasonic FlashXpress; to ten ze zdjęcia otwierającego materiał) ma ok. 1300W i pobiera ją tylko przez te 2–3 minuty pracy. Rachunek jest prosty – oszczędność prądu przy codziennym odgrzewaniu jest zauważalna.
- Czas: kawałki pizzy w mikrofali? 1 minuta (słodko-gumowa porażka). W piekarniku? 12 minut (czekanie na temperaturę + pieczenie). W podczerwieni? 2,5 minuty i smakuje jak świeża.
Pułapka „taniej alternatywy”
Nie dajcie się nabrać na piece halogenowe za 200 zł, które niektórzy próbują wrzucać do tego samego worka. Te wielkie, szklane misy z żarówką halogenową to technologiczny skansen z lat 90., który zajmuje mnóstwo miejsca i jest równie trwały co porcelanowy słoń.
Porównywanie ich do nowoczesnych piekarników kwarcowych z inteligentnymi czujnikami temperatury to jak porównywanie kalkulatora do iPada – oba liczą, ale komfort pracy jest z innej galaktyki.
Czas na wnioski
Piekarniki na podczerwień to świetne uzupełnienie kuchni, szczególnie w erze „mikroapartamentów”, gdzie liczy się każda minuta i każdy centymetr blatu. To sprzęt dla ludzi, którzy cenią jakość jedzenia ponad absolutną szybkość mikrofali, ale nie mają czasu na celebrację rozgrzewania dużego piekarnika.
Jednak ogłaszanie śmierci Air Fryera jest mocno przedwczesne. To dwie różne technologie, które najlepiej działają… w duecie. Jeśli masz już dobrego Air Fryera, kupowanie minipiekarnika IR tylko dlatego, że „internet uwielbia rewolucje co wtorek”, nie ma sensu. Jeśli jednak Twoja stara mikrofala dogorywa – zamiast kolejnej puszki z magnetronem, faktycznie rozważ porządny model z podczerwienią.
#AGD #airFryer #iMagazineDom #kuchnia #mikrofala #oszczędnośćEnergii #PanasonicFlashXpress #podczerwień #Sage #technologieAirfryer, w którym nie trzeba mieszać frytek? MOVA ulepsza swój hit i utrzymuje śmieszną cenę
-
Podczerwień w kuchni: rewolucja czy stary znajomy w nowym przebraniu?
Jeśli śledzicie portale lifestylowe, mogliście ostatnio trafić na sensacyjne nagłówki: „Air fryer idzie w odstawkę!”, „Koniec gumowego jedzenia!”. Wyjaśniamy o co tak naprawdę chodzi.
Internet uwielbia ogłaszać „śmierć” dotychczasowych technologii mniej więcej co dwa tygodnie – raz to liofilizator ma zastąpić lodówki, innym razem kolejna maszyna do lodów ma wysłać zamrażarki na śmietnik historii. Tym razem winowajcą zamieszania ma być minipiekarnik z technologią podczerwieni. Czy faktycznie warto wyrzucić mikrofalówkę przez okno? Spójrzmy na fakty.
Czym właściwie jest „piekarnik na podczerwień”?
W przeciwieństwie do tradycyjnego piekarnika, który nagrzewa powietrze (konwekcja), czy mikrofalówki, która wprawia w drgania cząsteczki wody, promienniki podczerwone (NIR i FIR) działają bezpośrednio na produkt. To trochę tak, jakbyś wystawił pizzę na bardzo silne, kontrolowane słońce. Efekt?
- Zero wstępnego podgrzewania: urządzenie startuje od razu. W czasie, gdy zwykły piekarnik dopiero „zastanawia się” nad podgrzaniem grzałek, model IR już kończy opiekać Twoją grzankę.
- Chrupkość: podczerwień genialnie radzi sobie z teksturą zewnętrzną, nie wyciągając wilgoci ze środka.
- Brak efektu gumy: to, co w mikrofali staje się mokre i kapciowate, tutaj zostaje zregenerowane do stanu niemal restauracyjnego w ok. 2–3 minuty.
Air Fryer vs. podczerwień – to nie jest walka o ten sam tron
Tu dochodzimy do największego błędu logicznego w clickbaitowych tekstach. Air fryer to w dużym uproszczeniu bardzo szybki piekarnik konwekcyjny. Jego siłą jest potężny nadmuch gorącego powietrza, które „obmywa” produkt. Piekarnik na podczerwień to z kolei mistrz regeneracji i precyzyjnego opiekania.
W czym lepszy jest Air Fryer? W robieniu frytek z surowych ziemniaków czy pieczeniu kurczaka. Przepływ powietrza dociera w każdą szczelinę. W czym lepsza jest podczerwień? W odgrzewaniu pizzy, robieniu kanapek czy zapiekanek. Robi to szybciej (brak nagrzewania komory) i precyzyjniej, nie wysuszając środka.
Matematyka kuchenna: czas i pieniądze
Spójrzmy na liczby, bo to one ostatecznie decydują o zakupie:
- Energia: standardowy piekarnik ma moc ok. 2500–3000W i musi grzać się przez 15 minut, zanim włożysz do niego jedną bułkę. Piekarnik IR (jak np. Panasonic FlashXpress; to ten ze zdjęcia otwierającego materiał) ma ok. 1300W i pobiera ją tylko przez te 2–3 minuty pracy. Rachunek jest prosty – oszczędność prądu przy codziennym odgrzewaniu jest zauważalna.
- Czas: kawałki pizzy w mikrofali? 1 minuta (słodko-gumowa porażka). W piekarniku? 12 minut (czekanie na temperaturę + pieczenie). W podczerwieni? 2,5 minuty i smakuje jak świeża.
Pułapka „taniej alternatywy”
Nie dajcie się nabrać na piece halogenowe za 200 zł, które niektórzy próbują wrzucać do tego samego worka. Te wielkie, szklane misy z żarówką halogenową to technologiczny skansen z lat 90., który zajmuje mnóstwo miejsca i jest równie trwały co porcelanowy słoń.
Porównywanie ich do nowoczesnych piekarników kwarcowych z inteligentnymi czujnikami temperatury to jak porównywanie kalkulatora do iPada – oba liczą, ale komfort pracy jest z innej galaktyki.
Czas na wnioski
Piekarniki na podczerwień to świetne uzupełnienie kuchni, szczególnie w erze „mikroapartamentów”, gdzie liczy się każda minuta i każdy centymetr blatu. To sprzęt dla ludzi, którzy cenią jakość jedzenia ponad absolutną szybkość mikrofali, ale nie mają czasu na celebrację rozgrzewania dużego piekarnika.
Jednak ogłaszanie śmierci Air Fryera jest mocno przedwczesne. To dwie różne technologie, które najlepiej działają… w duecie. Jeśli masz już dobrego Air Fryera, kupowanie minipiekarnika IR tylko dlatego, że „internet uwielbia rewolucje co wtorek”, nie ma sensu. Jeśli jednak Twoja stara mikrofala dogorywa – zamiast kolejnej puszki z magnetronem, faktycznie rozważ porządny model z podczerwienią.
#AGD #airFryer #iMagazineDom #kuchnia #mikrofala #oszczędnośćEnergii #PanasonicFlashXpress #podczerwień #Sage #technologieAirfryer, w którym nie trzeba mieszać frytek? MOVA ulepsza swój hit i utrzymuje śmieszną cenę
-
Stworzono okulary, które blokują Face ID i kamery monitoringu. Przetestowano je i jest jeden haczyk
W erze wszechobecnego monitoringu, firma optyczna Zenni wprowadziła na rynek powłokę na szkła o nazwie ID Guard, która ma chronić tożsamość noszącego przed systemami rozpoznawania twarzy.
Jak sprawdzili dziennikarze z serwisu 404 Media, produkt technicznie działa, ale jego skuteczność ma bardzo poważne ograniczenie.
Mechanizm działania okularów jest prosty: specjalna powłoka nadaje szkłom lekko różowy połysk, który skutecznie odbija światło podczerwone (IR). Wiele systemów nadzoru, w tym kamery monitoringu miejskiego, a także zaawansowane systemy biometryczne, wykorzystują właśnie podczerwień do skanowania i mapowania twarzy, zwłaszcza w słabym oświetleniu.
Wiadomości Google będą chronić przed niechcianymi filmami. Nowa funkcja zadba o bezpieczeństwo
Testy przeprowadzone przez 404 Media potwierdziły tę funkcjonalność. Okazało się, że nosząc okulary Zenni ID Guard, nie da się odblokować iPhone’a za pomocą Face ID. System Apple, który do tworzenia mapy 3D twarzy używa właśnie siatki rzutowanych kropek podczerwieni, jest przez powłokę całkowicie blokowany. Podobnie zadziałały testy z kamerami na podczerwień (używanymi np. w fotopułapkach), które zamiast oczu rejestrowały jedynie czarne plamy.
Tu jednak pojawia się kluczowy haczyk. Ochrona ID Guard jest bezużyteczna wobec najprostszej i najbardziej powszechnej formy inwigilacji: zdjęcia zrobionego zwykłym aparatem w świetle widzialnym. Gdy dziennikarz zrobił sobie selfie w okularach i przepuścił je przez popularną wyszukiwarkę twarzy PimEyes, system zidentyfikował go w ciągu kilku sekund.
Okulary Zenni nie są więc magicznym rozwiązaniem na problem cyfrowej inwigilacji. Jak konkluduje Matthew Gault, autor testu i tekstu w 404 Media, sam fakt, że tak duży i popularny sprzedawca okularów zaczyna reklamować „funkcje antymonitoringowe” jako normalny dodatek do szkieł, jest nie tyle ciekawostką technologiczną, co niepokojącym sygnałem czasów, w których żyjemy.
#FaceID #facialRecognition #inwigilacja #IR #monitoring #news #okulary #podczerwień #prywatność #rozpoznawanieTwarzy #ZenniIDGuard
-
Stworzono okulary, które blokują Face ID i kamery monitoringu. Przetestowano je i jest jeden haczyk
W erze wszechobecnego monitoringu, firma optyczna Zenni wprowadziła na rynek powłokę na szkła o nazwie ID Guard, która ma chronić tożsamość noszącego przed systemami rozpoznawania twarzy.
Jak sprawdzili dziennikarze z serwisu 404 Media, produkt technicznie działa, ale jego skuteczność ma bardzo poważne ograniczenie.
Mechanizm działania okularów jest prosty: specjalna powłoka nadaje szkłom lekko różowy połysk, który skutecznie odbija światło podczerwone (IR). Wiele systemów nadzoru, w tym kamery monitoringu miejskiego, a także zaawansowane systemy biometryczne, wykorzystują właśnie podczerwień do skanowania i mapowania twarzy, zwłaszcza w słabym oświetleniu.
Wiadomości Google będą chronić przed niechcianymi filmami. Nowa funkcja zadba o bezpieczeństwo
Testy przeprowadzone przez 404 Media potwierdziły tę funkcjonalność. Okazało się, że nosząc okulary Zenni ID Guard, nie da się odblokować iPhone’a za pomocą Face ID. System Apple, który do tworzenia mapy 3D twarzy używa właśnie siatki rzutowanych kropek podczerwieni, jest przez powłokę całkowicie blokowany. Podobnie zadziałały testy z kamerami na podczerwień (używanymi np. w fotopułapkach), które zamiast oczu rejestrowały jedynie czarne plamy.
Tu jednak pojawia się kluczowy haczyk. Ochrona ID Guard jest bezużyteczna wobec najprostszej i najbardziej powszechnej formy inwigilacji: zdjęcia zrobionego zwykłym aparatem w świetle widzialnym. Gdy dziennikarz zrobił sobie selfie w okularach i przepuścił je przez popularną wyszukiwarkę twarzy PimEyes, system zidentyfikował go w ciągu kilku sekund.
Okulary Zenni nie są więc magicznym rozwiązaniem na problem cyfrowej inwigilacji. Jak konkluduje Matthew Gault, autor testu i tekstu w 404 Media, sam fakt, że tak duży i popularny sprzedawca okularów zaczyna reklamować „funkcje antymonitoringowe” jako normalny dodatek do szkieł, jest nie tyle ciekawostką technologiczną, co niepokojącym sygnałem czasów, w których żyjemy.
#FaceID #facialRecognition #inwigilacja #IR #monitoring #news #okulary #podczerwień #prywatność #rozpoznawanieTwarzy #ZenniIDGuard
-
Czy ktoś ma #elektryczne #ogrzewanie ścienne na #podczerwień? Te nowe promienniki z włókna węglowego?
Rozważam założenie takich w układzie z czujką ruchu i zbieram opinie... -
Czy ktoś ma #elektryczne #ogrzewanie ścienne na #podczerwień? Te nowe promienniki z włókna węglowego?
Rozważam założenie takich w układzie z czujką ruchu i zbieram opinie... -
W ostatnich dniach, w sieci pojawiły się kolejne doniesienia na temat kolejnej generacji komputera przestrzennego Apple Vision Pro i słuchawek AirPods. Jak się okazuje, oba produkty mogą być ze sobą ściśle powiązane.
Według analityka Apple, Ming-Chi Kuo, Apple wprowadzi na rynek nowe słuchawki AirPods wyposażone w kamery na podczerwień, aby poprawić wrażenia przestrzenne użytkownikom Apple Vision Pro.
W poście na Medium Kuo wyjaśnił, że Apple planuje masową produkcję nowych słuchawek AirPods ze zintegrowanymi modułami kamer na podczerwień do 2026 roku. Te kamery na podczerwień będą najwyraźniej podobne do odbiornika Face ID iPhone’a.
Montaż tych kamer ma być związany z przyszłymi komputerami przestrzennymi z serii Vision, oraz obecnym Vision Pro, zwiększając przestrzenne wrażenia obliczeniowe i dźwiękowe. Kamery IR mogą wykrywać zmiany obrazu otoczenia, ułatwiając szerszy zakres gestów w celu poprawy interakcji użytkownika. Na przykład, jeśli użytkownik ogląda wideo za pomocą Apple Vision Pro i nowych słuchawek AirPods i odwraca głowę, aby spojrzeć w określonym kierunku, źródło dźwięku w tym kierunku może zostać „podkreślone, aby poprawić przestrzenne wrażenia dźwiękowe”.
Mówi się, że Foxconn jest dostawcą nowego komponentu IR, a tajwański producent elektroniki przygotowuje się do dostarczenia wystarczającej ilości części do około 10 milionów AirPods początkowo. To i tak rekordowa liczba, ale biorąc pod uwagę popularność AirPodsów, zupełnie mnie nie dziwi.
Vision Pro dostępny w kolejnych krajach
Zapowiedziane rozszerzenie sprzedaży komputera Apple Vision Pro w nowych krajach zostało rozłożone w czasie.
Jako pierwsze ten komputer otrzymają Chiny, Japonia i Singapur. Dalej Australia, Kanada, Francja, Niemcy i Wielka Brytania.
W przypadku Chin, Japonii i Singapuru zamówienia przedpremierowe zostały otwarte 14 czerwca, a miniony piątek trafiły do sprzedaży.
W Australii, Kanadzie, Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii pre-ordery także zostały otwarte, a komputery będą dostępne od 12 lipca.
Apple planuje użyć większych wyświetlaczy o niższej rozdzielczości do tańszego komputera Vison?
Apple bada nowych dostawców paneli OLED-on-Silicon, prawdopodobnie sygnalizując rozwój bardziej przystępnego cenowo komputera Vision, donosi The Elec.
Koreańska strona internetowa najwyraźniej wykryła zmianę w zarządzaniu łańcuchem dostaw Apple dla paneli OLED-on-Silicon (OLEDoS), kluczowego komponentu Vision Pro. Obecnie Sony dostarcza te mikrowyświetlacze o wysokiej rozdzielczości, ale ograniczone zdolności produkcyjne do 900 000 paneli rocznie i brak planów ekspansji skłoniły Apple do poszukiwania alternatyw na przyszłość. Apple najwyraźniej wystosowało zapytanie o informacje (RFI) do Samsung Display i LG Display, aby ocenić ich możliwości w zakresie produkcji większych paneli OLEDoS o przekątnej od 2,0 do 2,1 cala i gęstości wyświetlania około 1700 pikseli na cal (PPI).
Wyświetlacze te byłyby większe niż te obecnie używane w Vision Pro i miałyby niższą rozdzielczość. Vision Pro wykorzystuje panele OLEDoS firmy Sony z 1,42-calowym ekranem o gęstości pikseli prawie 3400 PPI, wykorzystujące biały wyświetlacz OLED z technologią filtra kolorów (wOLED + CF). Ta zaawansowana technologia wyświetlania jest jednym z głównych powodów wysokiej ceny komputera przestrzennego Apple.
Na targach Displayweek 2024 zarówno Samsung, jak i LG zaprezentowały postępy w technologii mikrowyświetlaczy OLED, które mogą spodobać się Apple. Samsung zaprezentował 1,03-calowy mikrowyświetlacz OLED RGB (z bezpośrednią emisją), opracowany we współpracy z eMagin, który obiecuje wyższe poziomy jasności w porównaniu do metody wOLED + CF. W międzyczasie firma LG ujawniła 1,3-calowy mikrowyświetlacz OLED 4K o jasności 10 000 nitów, wykorzystujący układ mikrosoczewek (MLA) w celu zwiększenia jasności o około 40%.
Zainteresowanie Apple większymi panelami OLEDoS o niższej rozdzielczości niż te używane w Vision Pro sugeruje, że mogą one być przeznaczone do nowego, tańszego komputera z serii Vision. Apple podobno pracuje nad takim urządzeniem od ponad roku, a najnowsze doniesienia sugerują, że może być ono zaprojektowane tak, aby można je było podłączyć do iPhone’a lub Maca, aby wyeliminować potrzebę kosztownego procesora.
Tańsza wersja Apple Vision Pro może wymagać iPhone’a lub Maca do działania
https://imagazine.pl/2024/07/02/kolejne-doniesienia-na-temat-przyszlosci-apple-vision-pro-i-airpods/
#AirPods #AppleVisionPro #kamery #plotka #Plotki #podczerwień
-
Dzisiaj na fotobloga #trzecieokostaszczuk wrzuciłem trochę zdjęć w podczerwieni. Zapraszam. W tej perspektywie otaczający nas świat, wygląda zupełnie inaczej ;) https://staszczuk.blogspot.com/2023/07/lipiec-w-podczerwieni.html Wklejam jedno zdjęcie na zachętę, żeby jednak kliknąć ;) #FiltrIR #fotografia #podczerwień #zdjecienadzis