home.social

#szyfrowanie — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #szyfrowanie, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Apple i Google wprowadzają międzyplatformowe szyfrowanie wiadomości RCS

    Rich Communication Services (RCS) to forma komunikacji będąca połączeniem SMS-ów i komunikatorów internetowych – wiadomości tekstowe wysyłane są przez internet, zamiast przez standardową sieć operatora. Możliwe jest także przesyłanie załączników. Aby skorzystać z RCS, musi wspierać je nasz operator, ale w Polsce robi to większość dużych telekomów. TLDR: Dotychczas wiadomości...

    #WBiegu #Apple #Awareness #Ciekawostki #Google #Rcs #Szyfrowanie

    sekurak.pl/apple-i-google-wpro

  2. Apple i Google wprowadzają międzyplatformowe szyfrowanie wiadomości RCS

    Rich Communication Services (RCS) to forma komunikacji będąca połączeniem SMS-ów i komunikatorów internetowych – wiadomości tekstowe wysyłane są przez internet, zamiast przez standardową sieć operatora. Możliwe jest także przesyłanie załączników. Aby skorzystać z RCS, musi wspierać je nasz operator, ale w Polsce robi to większość dużych telekomów. TLDR: Dotychczas wiadomości...

    #WBiegu #Apple #Awareness #Ciekawostki #Google #Rcs #Szyfrowanie

    sekurak.pl/apple-i-google-wpro

  3. Apple i Google wprowadzają międzyplatformowe szyfrowanie wiadomości RCS

    Rich Communication Services (RCS) to forma komunikacji będąca połączeniem SMS-ów i komunikatorów internetowych – wiadomości tekstowe wysyłane są przez internet, zamiast przez standardową sieć operatora. Możliwe jest także przesyłanie załączników. Aby skorzystać z RCS, musi wspierać je nasz operator, ale w Polsce robi to większość dużych telekomów. TLDR: Dotychczas wiadomości...

    #WBiegu #Apple #Awareness #Ciekawostki #Google #Rcs #Szyfrowanie

    sekurak.pl/apple-i-google-wpro

  4. Apple i Google wprowadzają międzyplatformowe szyfrowanie wiadomości RCS

    Rich Communication Services (RCS) to forma komunikacji będąca połączeniem SMS-ów i komunikatorów internetowych – wiadomości tekstowe wysyłane są przez internet, zamiast przez standardową sieć operatora. Możliwe jest także przesyłanie załączników. Aby skorzystać z RCS, musi wspierać je nasz operator, ale w Polsce robi to większość dużych telekomów. TLDR: Dotychczas wiadomości...

    #WBiegu #Apple #Awareness #Ciekawostki #Google #Rcs #Szyfrowanie

    sekurak.pl/apple-i-google-wpro

  5. Apple i Google wprowadzają międzyplatformowe szyfrowanie wiadomości RCS

    Rich Communication Services (RCS) to forma komunikacji będąca połączeniem SMS-ów i komunikatorów internetowych – wiadomości tekstowe wysyłane są przez internet, zamiast przez standardową sieć operatora. Możliwe jest także przesyłanie załączników. Aby skorzystać z RCS, musi wspierać je nasz operator, ale w Polsce robi to większość dużych telekomów. TLDR: Dotychczas wiadomości...

    #WBiegu #Apple #Awareness #Ciekawostki #Google #Rcs #Szyfrowanie

    sekurak.pl/apple-i-google-wpro

  6. Bez podsłuchiwania rozmów na Discordzie. Protokół DAVE szyfruje audio i wideo

    Platforma komunikacyjna Discord oficjalnie ogłosiła zakończenie wieloletniego procesu wdrażania domyślnego szyfrowania end-to-end (E2EE) dla połączeń głosowych oraz wideo.

    Po fazie testów i usunięciu z kodu aplikacji mechanizmów pozwalających na nieszyfrowane połączenia zapasowe, pełna ochrona prywatności stała się standardem. Bezpieczeństwo rozmów gwarantuje autorski, w pełni otwarty protokół o nazwie DAVE.

    Protokół DAVE, czyli bezpieczne konsole i smartfony

    Wdrożenie pełnego szyfrowania w ekosystemie Discorda było gigantycznym wyzwaniem inżynieryjnym ze względu na skrajną heterogeniczność platformy. W jednej rozmowie grupowej mogą jednocześnie uczestniczyć użytkownicy korzystający z komputerów, smartfonów, przeglądarek internetowych oraz konsol PlayStation i Xbox.

    Aby zapewnić spójne bezpieczeństwo bez generowania opóźnień w przesyłaniu dźwięku i obrazu, Discord we współpracy z uznaną firmą audytorską Trail of Bits opracował protokół DAVE (Discord Audio & Video End-to-End Encryption). Wykorzystuje on nowoczesny standard Messaging Layer Security (MLS) do bezpiecznej i skalowalnej wymiany kluczy kryptograficznych w rozmowach wieloosobowych.

    Nowe zabezpieczenie działa automatycznie i nie wymaga od użytkowników aktywacji jakichkolwiek opcji w ustawieniach. Szyfrowaniem objęto:

    • Prywatne rozmowy głosowe i wideo (DMs).
    • Konwersacje w grupach prywatnych (Group DMs).
    • Standardowe kanały głosowe na serwerach.
    • Transmisje strumieniowe z gier (Go Live).

    Jedynym wyjątkiem pozostają kanały typu Stage, które ze względu na swoją architekturę służą do publicznych transmisji i masowych paneli dyskusyjnych, a nie prywatnej wymiany informacji.

    Dlaczego czaty tekstowe pozostają jawne?

    Wielu użytkowników zastanawia się, dlaczego rewolucja kryptograficzna ominęła tradycyjne wiadomości tekstowe. Władze platformy wyjaśniają to ogromnym długiem technologicznym. Większość kluczowych funkcji Discorda – takich jak zaawansowana moderacja treści przez boty, przeszukiwanie historii wiadomości, indeksowanie linków czy podgląd multimediów – została od podstaw zaprojektowana przy założeniu, że serwery mają bezpośredni wgląd w tekst. Przebudowanie tych struktur pod kątem pełnego szyfrowania end-to-end wymagałoby napisania architektury czatów całkowicie od nowa. Na ten moment firma nie planuje takiego kroku.

    Discord ze wsparciem dla Handoff. Aplikacja ułatwia przełączanie się między iPhonem, iPadem i Makiem

    #cyberbezpieczeństwo #Discord #E2EE #endToEnd #iMagazine #protokółDAVE #prywatność #Software #szyfrowanie
  7. Bez podsłuchiwania rozmów na Discordzie. Protokół DAVE szyfruje audio i wideo

    Platforma komunikacyjna Discord oficjalnie ogłosiła zakończenie wieloletniego procesu wdrażania domyślnego szyfrowania end-to-end (E2EE) dla połączeń głosowych oraz wideo.

    Po fazie testów i usunięciu z kodu aplikacji mechanizmów pozwalających na nieszyfrowane połączenia zapasowe, pełna ochrona prywatności stała się standardem. Bezpieczeństwo rozmów gwarantuje autorski, w pełni otwarty protokół o nazwie DAVE.

    Protokół DAVE, czyli bezpieczne konsole i smartfony

    Wdrożenie pełnego szyfrowania w ekosystemie Discorda było gigantycznym wyzwaniem inżynieryjnym ze względu na skrajną heterogeniczność platformy. W jednej rozmowie grupowej mogą jednocześnie uczestniczyć użytkownicy korzystający z komputerów, smartfonów, przeglądarek internetowych oraz konsol PlayStation i Xbox.

    Aby zapewnić spójne bezpieczeństwo bez generowania opóźnień w przesyłaniu dźwięku i obrazu, Discord we współpracy z uznaną firmą audytorską Trail of Bits opracował protokół DAVE (Discord Audio & Video End-to-End Encryption). Wykorzystuje on nowoczesny standard Messaging Layer Security (MLS) do bezpiecznej i skalowalnej wymiany kluczy kryptograficznych w rozmowach wieloosobowych.

    Nowe zabezpieczenie działa automatycznie i nie wymaga od użytkowników aktywacji jakichkolwiek opcji w ustawieniach. Szyfrowaniem objęto:

    • Prywatne rozmowy głosowe i wideo (DMs).
    • Konwersacje w grupach prywatnych (Group DMs).
    • Standardowe kanały głosowe na serwerach.
    • Transmisje strumieniowe z gier (Go Live).

    Jedynym wyjątkiem pozostają kanały typu Stage, które ze względu na swoją architekturę służą do publicznych transmisji i masowych paneli dyskusyjnych, a nie prywatnej wymiany informacji.

    Dlaczego czaty tekstowe pozostają jawne?

    Wielu użytkowników zastanawia się, dlaczego rewolucja kryptograficzna ominęła tradycyjne wiadomości tekstowe. Władze platformy wyjaśniają to ogromnym długiem technologicznym. Większość kluczowych funkcji Discorda – takich jak zaawansowana moderacja treści przez boty, przeszukiwanie historii wiadomości, indeksowanie linków czy podgląd multimediów – została od podstaw zaprojektowana przy założeniu, że serwery mają bezpośredni wgląd w tekst. Przebudowanie tych struktur pod kątem pełnego szyfrowania end-to-end wymagałoby napisania architektury czatów całkowicie od nowa. Na ten moment firma nie planuje takiego kroku.

    Discord ze wsparciem dla Handoff. Aplikacja ułatwia przełączanie się między iPhonem, iPadem i Makiem

    #cyberbezpieczeństwo #Discord #E2EE #endToEnd #iMagazine #protokółDAVE #prywatność #Software #szyfrowanie
  8. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  9. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  10. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  11. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  12. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  13. Widzę, że wraca na polskim gruncie temat szyfrowania komunikacji i tego, jak to ponoć ułatwia zadanie pedofilom, więc może warto by zakazać/osłabić...
    Także, dla przypomnienia

    techspresso.cafe/2025/02/04/cz

    #szyfrowanie #dzieci

  14. Widzę, że wraca na polskim gruncie temat szyfrowania komunikacji i tego, jak to ponoć ułatwia zadanie pedofilom, więc może warto by zakazać/osłabić...
    Także, dla przypomnienia

    techspresso.cafe/2025/02/04/cz

    #szyfrowanie #dzieci

  15. Widzę, że wraca na polskim gruncie temat szyfrowania komunikacji i tego, jak to ponoć ułatwia zadanie pedofilom, więc może warto by zakazać/osłabić...
    Także, dla przypomnienia

    techspresso.cafe/2025/02/04/cz

    #szyfrowanie #dzieci

  16. Widzę, że wraca na polskim gruncie temat szyfrowania komunikacji i tego, jak to ponoć ułatwia zadanie pedofilom, więc może warto by zakazać/osłabić...
    Także, dla przypomnienia

    techspresso.cafe/2025/02/04/cz

    #szyfrowanie #dzieci

  17. Widzę, że wraca na polskim gruncie temat szyfrowania komunikacji i tego, jak to ponoć ułatwia zadanie pedofilom, więc może warto by zakazać/osłabić...
    Także, dla przypomnienia

    techspresso.cafe/2025/02/04/cz

    #szyfrowanie #dzieci

  18. Myślałeś, że Chat Control umarło? Wróciło. Teraz UE chce Twojego dowodu, żebyś mógł wysłać wiadomość

    W sierpniu, kiedy opisywaliśmy na łamach iMagazine kontrowersyjne plany UE, wydawało się, że masowy sprzeciw internautów zatrzymał walec inwigilacji. Nic bardziej mylnego.

    Temat wrócił pod koniec roku, ale w nowym przebraniu. Zamiast o „skanowaniu”, politycy mówią teraz o „Upload Moderation” i – co gorsza – o obowiązkowej weryfikacji wieku. To koniec anonimowości w sieci, jaką znamy.

    Strona kampanii FightChatControl.eu ponownie bije na alarm, a eksperci od prywatności (m.in. z EDRi) ostrzegają: to, co Rada UE położyła na stole pod koniec listopada 2025 r., jest w pewnym sensie gorsze od pierwotnych planów. Dlaczego? Bo uderza w każdego użytkownika smartfona, zmuszając nas do wylegitymowania się, by w ogóle móc korzystać z cyfrowych usług.

    Koniec anonimowych kont

    Nowy mandat negocjacyjny Rady UE przesuwa ciężar „ochrony dzieci” na weryfikację tożsamości. W praktyce oznacza to, że aby założyć konto na komunikatorze (WhatsApp, Messenger, Signal) lub w mediach społecznościowych, usługodawca będzie musiał mieć pewność, ile masz lat.

    Jak to zweryfikować? Kliknięcie „mam 18 lat” już nie wystarczy. W grę wchodzą:

    • Skan dowodu osobistego.
    • Skan twarzy (biometria).
    • Rządowy cyfrowy portfel tożsamości (European Digital Identity Wallet).

    Krytycy, w tym Patrick Breyer (były europoseł i twarz walki z Chat Control), nazywają to rozwiązanie „cyfrowym aresztem domowym”. Jeśli przepisy wejdą w życie, każda Twoja aktywność w sieci – od wysłania mema po prywatną rozmowę – będzie trwale powiązana z Twoją fizyczną tożsamością.

    Skanowanie tylnymi drzwiami

    Co z szyfrowaniem (E2EE), o które walczyliśmy latem? Nowa propozycja wprowadza pojęcie „Upload Moderation”. Oznacza to, że treści (zdjęcia, filmy, linki) mogą być skanowane przez system operacyjny lub aplikację zanim zostaną zaszyfrowane i wysłane. Jeśli system wykryje coś podejrzanego, wiadomość nie zostanie wysłana, a sprawa może zostać zgłoszona odpowiednim służbom.

    Choć oficjalnie jest to przedstawiane jako mechanizm „dobrowolny” lub ograniczony do podejrzanych zachowań, aktywiści z Fight Chat Control ostrzegają: jeśli nie zgodzisz się na skanowanie, nie będziesz mógł wysyłać multimediów. Zatem chcąc w pełni korzystać z cyfrowych usług, nie masz tak naprawdę wyboru.

    Dlaczego to ważne teraz?

    Wiele osób odetchnęło z ulgą po wakacyjnych protestach, uznając sprawę za zamkniętą. Tymczasem machina legislacyjna ruszyła ponownie, wykorzystując moment mniejszego zainteresowania opinii publicznej. Temat weryfikacji wieku jest znacznie trudniejszy do zwalczenia w debacie publicznej, bo kto nie chciałby chronić dzieci przed nieodpowiednimi treściami?

    Problem w tym, że pod płaszczykiem ochrony najmłodszych, budowana jest infrastruktura, która pozbawia anonimowości wszystkich dorosłych obywateli Unii.

    Więcej informacji i możliwość wysłania apelu do polityków znajdziecie na odświeżonej stronie FightChatControl.eu.

    Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    #ChatControl #EDRi #FightChatControl #inwigilacja #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska #weryfikacjaWieku
  19. Myślałeś, że Chat Control umarło? Wróciło. Teraz UE chce Twojego dowodu, żebyś mógł wysłać wiadomość

    W sierpniu, kiedy opisywaliśmy na łamach iMagazine kontrowersyjne plany UE, wydawało się, że masowy sprzeciw internautów zatrzymał walec inwigilacji. Nic bardziej mylnego.

    Temat wrócił pod koniec roku, ale w nowym przebraniu. Zamiast o „skanowaniu”, politycy mówią teraz o „Upload Moderation” i – co gorsza – o obowiązkowej weryfikacji wieku. To koniec anonimowości w sieci, jaką znamy.

    Strona kampanii FightChatControl.eu ponownie bije na alarm, a eksperci od prywatności (m.in. z EDRi) ostrzegają: to, co Rada UE położyła na stole pod koniec listopada 2025 r., jest w pewnym sensie gorsze od pierwotnych planów. Dlaczego? Bo uderza w każdego użytkownika smartfona, zmuszając nas do wylegitymowania się, by w ogóle móc korzystać z cyfrowych usług.

    Koniec anonimowych kont

    Nowy mandat negocjacyjny Rady UE przesuwa ciężar „ochrony dzieci” na weryfikację tożsamości. W praktyce oznacza to, że aby założyć konto na komunikatorze (WhatsApp, Messenger, Signal) lub w mediach społecznościowych, usługodawca będzie musiał mieć pewność, ile masz lat.

    Jak to zweryfikować? Kliknięcie „mam 18 lat” już nie wystarczy. W grę wchodzą:

    • Skan dowodu osobistego.
    • Skan twarzy (biometria).
    • Rządowy cyfrowy portfel tożsamości (European Digital Identity Wallet).

    Krytycy, w tym Patrick Breyer (były europoseł i twarz walki z Chat Control), nazywają to rozwiązanie „cyfrowym aresztem domowym”. Jeśli przepisy wejdą w życie, każda Twoja aktywność w sieci – od wysłania mema po prywatną rozmowę – będzie trwale powiązana z Twoją fizyczną tożsamością.

    Skanowanie tylnymi drzwiami

    Co z szyfrowaniem (E2EE), o które walczyliśmy latem? Nowa propozycja wprowadza pojęcie „Upload Moderation”. Oznacza to, że treści (zdjęcia, filmy, linki) mogą być skanowane przez system operacyjny lub aplikację zanim zostaną zaszyfrowane i wysłane. Jeśli system wykryje coś podejrzanego, wiadomość nie zostanie wysłana, a sprawa może zostać zgłoszona odpowiednim służbom.

    Choć oficjalnie jest to przedstawiane jako mechanizm „dobrowolny” lub ograniczony do podejrzanych zachowań, aktywiści z Fight Chat Control ostrzegają: jeśli nie zgodzisz się na skanowanie, nie będziesz mógł wysyłać multimediów. Zatem chcąc w pełni korzystać z cyfrowych usług, nie masz tak naprawdę wyboru.

    Dlaczego to ważne teraz?

    Wiele osób odetchnęło z ulgą po wakacyjnych protestach, uznając sprawę za zamkniętą. Tymczasem machina legislacyjna ruszyła ponownie, wykorzystując moment mniejszego zainteresowania opinii publicznej. Temat weryfikacji wieku jest znacznie trudniejszy do zwalczenia w debacie publicznej, bo kto nie chciałby chronić dzieci przed nieodpowiednimi treściami?

    Problem w tym, że pod płaszczykiem ochrony najmłodszych, budowana jest infrastruktura, która pozbawia anonimowości wszystkich dorosłych obywateli Unii.

    Więcej informacji i możliwość wysłania apelu do polityków znajdziecie na odświeżonej stronie FightChatControl.eu.

    Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    #ChatControl #EDRi #FightChatControl #inwigilacja #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska #weryfikacjaWieku
  20. Myślałeś, że Chat Control umarło? Wróciło. Teraz UE chce Twojego dowodu, żebyś mógł wysłać wiadomość

    W sierpniu, kiedy opisywaliśmy na łamach iMagazine kontrowersyjne plany UE, wydawało się, że masowy sprzeciw internautów zatrzymał walec inwigilacji. Nic bardziej mylnego.

    Temat wrócił pod koniec roku, ale w nowym przebraniu. Zamiast o „skanowaniu”, politycy mówią teraz o „Upload Moderation” i – co gorsza – o obowiązkowej weryfikacji wieku. To koniec anonimowości w sieci, jaką znamy.

    Strona kampanii FightChatControl.eu ponownie bije na alarm, a eksperci od prywatności (m.in. z EDRi) ostrzegają: to, co Rada UE położyła na stole pod koniec listopada 2025 r., jest w pewnym sensie gorsze od pierwotnych planów. Dlaczego? Bo uderza w każdego użytkownika smartfona, zmuszając nas do wylegitymowania się, by w ogóle móc korzystać z cyfrowych usług.

    Koniec anonimowych kont

    Nowy mandat negocjacyjny Rady UE przesuwa ciężar „ochrony dzieci” na weryfikację tożsamości. W praktyce oznacza to, że aby założyć konto na komunikatorze (WhatsApp, Messenger, Signal) lub w mediach społecznościowych, usługodawca będzie musiał mieć pewność, ile masz lat.

    Jak to zweryfikować? Kliknięcie „mam 18 lat” już nie wystarczy. W grę wchodzą:

    • Skan dowodu osobistego.
    • Skan twarzy (biometria).
    • Rządowy cyfrowy portfel tożsamości (European Digital Identity Wallet).

    Krytycy, w tym Patrick Breyer (były europoseł i twarz walki z Chat Control), nazywają to rozwiązanie „cyfrowym aresztem domowym”. Jeśli przepisy wejdą w życie, każda Twoja aktywność w sieci – od wysłania mema po prywatną rozmowę – będzie trwale powiązana z Twoją fizyczną tożsamością.

    Skanowanie tylnymi drzwiami

    Co z szyfrowaniem (E2EE), o które walczyliśmy latem? Nowa propozycja wprowadza pojęcie „Upload Moderation”. Oznacza to, że treści (zdjęcia, filmy, linki) mogą być skanowane przez system operacyjny lub aplikację zanim zostaną zaszyfrowane i wysłane. Jeśli system wykryje coś podejrzanego, wiadomość nie zostanie wysłana, a sprawa może zostać zgłoszona odpowiednim służbom.

    Choć oficjalnie jest to przedstawiane jako mechanizm „dobrowolny” lub ograniczony do podejrzanych zachowań, aktywiści z Fight Chat Control ostrzegają: jeśli nie zgodzisz się na skanowanie, nie będziesz mógł wysyłać multimediów. Zatem chcąc w pełni korzystać z cyfrowych usług, nie masz tak naprawdę wyboru.

    Dlaczego to ważne teraz?

    Wiele osób odetchnęło z ulgą po wakacyjnych protestach, uznając sprawę za zamkniętą. Tymczasem machina legislacyjna ruszyła ponownie, wykorzystując moment mniejszego zainteresowania opinii publicznej. Temat weryfikacji wieku jest znacznie trudniejszy do zwalczenia w debacie publicznej, bo kto nie chciałby chronić dzieci przed nieodpowiednimi treściami?

    Problem w tym, że pod płaszczykiem ochrony najmłodszych, budowana jest infrastruktura, która pozbawia anonimowości wszystkich dorosłych obywateli Unii.

    Więcej informacji i możliwość wysłania apelu do polityków znajdziecie na odświeżonej stronie FightChatControl.eu.

    Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    #ChatControl #EDRi #FightChatControl #inwigilacja #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska #weryfikacjaWieku
  21. Myślałeś, że Chat Control umarło? Wróciło. Teraz UE chce Twojego dowodu, żebyś mógł wysłać wiadomość

    W sierpniu, kiedy opisywaliśmy na łamach iMagazine kontrowersyjne plany UE, wydawało się, że masowy sprzeciw internautów zatrzymał walec inwigilacji. Nic bardziej mylnego.

    Temat wrócił pod koniec roku, ale w nowym przebraniu. Zamiast o „skanowaniu”, politycy mówią teraz o „Upload Moderation” i – co gorsza – o obowiązkowej weryfikacji wieku. To koniec anonimowości w sieci, jaką znamy.

    Strona kampanii FightChatControl.eu ponownie bije na alarm, a eksperci od prywatności (m.in. z EDRi) ostrzegają: to, co Rada UE położyła na stole pod koniec listopada 2025 r., jest w pewnym sensie gorsze od pierwotnych planów. Dlaczego? Bo uderza w każdego użytkownika smartfona, zmuszając nas do wylegitymowania się, by w ogóle móc korzystać z cyfrowych usług.

    Koniec anonimowych kont

    Nowy mandat negocjacyjny Rady UE przesuwa ciężar „ochrony dzieci” na weryfikację tożsamości. W praktyce oznacza to, że aby założyć konto na komunikatorze (WhatsApp, Messenger, Signal) lub w mediach społecznościowych, usługodawca będzie musiał mieć pewność, ile masz lat.

    Jak to zweryfikować? Kliknięcie „mam 18 lat” już nie wystarczy. W grę wchodzą:

    • Skan dowodu osobistego.
    • Skan twarzy (biometria).
    • Rządowy cyfrowy portfel tożsamości (European Digital Identity Wallet).

    Krytycy, w tym Patrick Breyer (były europoseł i twarz walki z Chat Control), nazywają to rozwiązanie „cyfrowym aresztem domowym”. Jeśli przepisy wejdą w życie, każda Twoja aktywność w sieci – od wysłania mema po prywatną rozmowę – będzie trwale powiązana z Twoją fizyczną tożsamością.

    Skanowanie tylnymi drzwiami

    Co z szyfrowaniem (E2EE), o które walczyliśmy latem? Nowa propozycja wprowadza pojęcie „Upload Moderation”. Oznacza to, że treści (zdjęcia, filmy, linki) mogą być skanowane przez system operacyjny lub aplikację zanim zostaną zaszyfrowane i wysłane. Jeśli system wykryje coś podejrzanego, wiadomość nie zostanie wysłana, a sprawa może zostać zgłoszona odpowiednim służbom.

    Choć oficjalnie jest to przedstawiane jako mechanizm „dobrowolny” lub ograniczony do podejrzanych zachowań, aktywiści z Fight Chat Control ostrzegają: jeśli nie zgodzisz się na skanowanie, nie będziesz mógł wysyłać multimediów. Zatem chcąc w pełni korzystać z cyfrowych usług, nie masz tak naprawdę wyboru.

    Dlaczego to ważne teraz?

    Wiele osób odetchnęło z ulgą po wakacyjnych protestach, uznając sprawę za zamkniętą. Tymczasem machina legislacyjna ruszyła ponownie, wykorzystując moment mniejszego zainteresowania opinii publicznej. Temat weryfikacji wieku jest znacznie trudniejszy do zwalczenia w debacie publicznej, bo kto nie chciałby chronić dzieci przed nieodpowiednimi treściami?

    Problem w tym, że pod płaszczykiem ochrony najmłodszych, budowana jest infrastruktura, która pozbawia anonimowości wszystkich dorosłych obywateli Unii.

    Więcej informacji i możliwość wysłania apelu do polityków znajdziecie na odświeżonej stronie FightChatControl.eu.

    Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    #ChatControl #EDRi #FightChatControl #inwigilacja #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska #weryfikacjaWieku
  22. Kryptograficzna wpadka roku: eksperci od szyfrowania zgubili klucz do własnych wyborów

    To brzmi jak scenariusz kiepskiej komedii o działach IT, ale wydarzyło się naprawdę w jednej z najbardziej prestiżowych organizacji zajmujących się bezpieczeństwem na świecie.

    International Association of Cryptologic Research (IACR) została zmuszona do anulowania wyników swoich corocznych wyborów do władz stowarzyszenia. Powód jest prozaiczny, a zarazem kuriozalny: jeden z urzędników zgubił klucz szyfrujący niezbędny do odczytania oddanych głosów. Organizacja przyznała, że odzyskanie wyników jest technicznie niemożliwe.

    Głosowanie przeprowadzono przy użyciu systemu Helios, narzędzia open source, które wykorzystuje recenzowaną przez środowisko naukowe kryptografię do zapewnienia tajności i weryfikowalności wyborów.

    Zgodnie z regulaminem stowarzyszenia, aby zapobiec manipulacjom, trzech niezależnych powierników otrzymało po jednej części materiału kryptograficznego. Aby odszyfrować ostateczne wyniki, system wymagał wprowadzenia wszystkich trzech części klucza prywatnego. Niestety, jeden z powierników „bezpowrotnie utracił” swoją część, co IACR określiło mianem „uczciwego, ale niefortunnego błędu ludzkiego”.

    Konsekwencje tego zdarzenia są natychmiastowe. Moti Yung, powiernik, który nie był w stanie dostarczyć swojej części klucza, zrezygnował z pełnionej funkcji i został zastąpiony przez Michela Abdallę. Aby uniknąć powtórki z tej sytuacji w przyszłości, IACR zmienia procedury zarządzania kluczami prywatnymi. Zamiast wymagać kompletu trzech części, przyszłe wybory będą opierać się na mechanizmie progowym, wymagającym do odszyfrowania tylko dwóch z trzech fragmentów klucza. Nowe wybory rozpoczęły się w miniony piątek i potrwają do 20 grudnia.

    #bezpieczenstwo #helios #iacr #kryptografia #news #szyfrowanie #wpadka #wybory

  23. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end.

    Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell #rok1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE.

    Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  24. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end.

    Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell #rok1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE.

    Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  25. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end.

    Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell #rok1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE.

    Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  26. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end.

    Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell #rok1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE.

    Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  27. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end.

    Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell #rok1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE.

    Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  28. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end. Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell 1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE.

    Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  29. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end. Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell 1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE. Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  30. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end. Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell 1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE. Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  31. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end. Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell 1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE. Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  32. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end. Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell 1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE. Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  33. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end. Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell 1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE. Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  34. Lubimy rozwiązania zapewniające prywatność i bezpieczeństwo danych ponieważ jesteśmy odpowiedzialni i chronimy nasze granice, zatem lubimy także komunikator #Signal za jego kod #OpenSource, minimalizację przetwarzanych metadanych oraz #szyfrowanie end-to-end. Tymczasem #Bruksela dąży do masowej inwigilacji wszystkich obywateli #UE odbierającej prawo do poufnej komunikacji, przyjmując styl #Orwell #1984. Wszystkie wiadomości i załączniki, jeszcze zanim zostaną zaszyfrowane, miałyby być skanowane pod kątem treści odnoszącej się do pornografii dziecięcej i nadużyć seksualnych wobec dzieci, a wzorcem miałaby być rządowa baza danych lub #AI. Zack #Whittaker: taki #backdoor stałby się wektorem możliwego ataku na inne części systemu. Wiodącym zwolennikiem kontroli jest #Dania. Prezes Fundacji Signal zadeklarował, że jeśli rozporządzenie zostanie przyjęte, komunikator opuści UE. Odnosząc się do systemu wartości Europejczyków można próbować wszelkich form cenzury, kontroli, nadzoru i represji uzasadniając to ekologią, bezpieczeństwem, nadużyciami finansowymi, ochroną praw mniejszości, altruizmem czy dobrem dzieci, co może być uznane za nadużycie autorytetu moralnego i „pełzające ograniczenie wolności”. #Foucault: nowoczesna władza to nie przemoc lecz nadzór i autodyscyplina jednostek. eur-lex.europa.eu/legal-conten

  35. Bądźmy szczerzy. Byłem zwolennikiem #OpenPGP (czy ogólniej #PGP) przez długi czas. I w sumie nadal nie jestem w stanie wskazać żadnej sensownej alternatywy. I wierzyłem, że PGP nie jest "tak trudne" — ale wcale nie staje się łatwiejsze. A wielkim problemem z tego typu standardami są narzędzia.

    #WebOfTrust jest trudne, i dla wielu ludzi niepraktyczne. I nie pomaga tu to, w jaki sposób wiele programów decyduje się obsługiwać kwestie zaufania kluczy. Czasem dostaję zaszyfrowaną pocztę — i #EvolutionMail znacznie utrudnia mi jednorazową odpowiedź z szyfrowaniem, o ile nie zdecyduję się *permanentnie* zaufać nadawcy.

    Bajzel z serwerami kluczy SKS nie pomógł. Dziś znaleźć czyjś klucz to szukanie igły w stogu siana. Jeżeli mamy szczęście, wystarczy WKD. Jeżeli nie, to możemy przeszukać serię różnych serwerów kluczy, GitHuba, strony internetowe. I czasem po drodze znajdziemy klucze już nieważne, bo ludzie aktualizują tylko w niektórych miejscach, albo w ogóle zapominają wysłać aktualne.

    No i wchodzi problem niezgodności programów. Nie świadczy to dobrze o PGP, że GnuPG nie jest w stanie zaimportować kluczy z popularnych serwerów, bo nie mają identyfikatorów użytkownika. A to tylko czubek góry lodowej.

    Za rogiem czeka rozbieżność standardów OpenPGP, która dopiero przyniesie prawdziwe problemy. Wyobraźcie sobie, że przekonaliście kogoś do OpenPGP, i za chwilę musicie tej osobie wyjaśniać, że użyła nieprzenośnego narzędzia albo niewłaściwych ustawień, i stworzyła klucz, którego nie jesteście w stanie użyć.

    Nie tak zachęca się ludzi do szyfrowania.

    #szyfrowanie

  36. Bądźmy szczerzy. Byłem zwolennikiem #OpenPGP (czy ogólniej #PGP) przez długi czas. I w sumie nadal nie jestem w stanie wskazać żadnej sensownej alternatywy. I wierzyłem, że PGP nie jest "tak trudne" — ale wcale nie staje się łatwiejsze. A wielkim problemem z tego typu standardami są narzędzia.

    #WebOfTrust jest trudne, i dla wielu ludzi niepraktyczne. I nie pomaga tu to, w jaki sposób wiele programów decyduje się obsługiwać kwestie zaufania kluczy. Czasem dostaję zaszyfrowaną pocztę — i #EvolutionMail znacznie utrudnia mi jednorazową odpowiedź z szyfrowaniem, o ile nie zdecyduję się *permanentnie* zaufać nadawcy.

    Bajzel z serwerami kluczy SKS nie pomógł. Dziś znaleźć czyjś klucz to szukanie igły w stogu siana. Jeżeli mamy szczęście, wystarczy WKD. Jeżeli nie, to możemy przeszukać serię różnych serwerów kluczy, GitHuba, strony internetowe. I czasem po drodze znajdziemy klucze już nieważne, bo ludzie aktualizują tylko w niektórych miejscach, albo w ogóle zapominają wysłać aktualne.

    No i wchodzi problem niezgodności programów. Nie świadczy to dobrze o PGP, że GnuPG nie jest w stanie zaimportować kluczy z popularnych serwerów, bo nie mają identyfikatorów użytkownika. A to tylko czubek góry lodowej.

    Za rogiem czeka rozbieżność standardów OpenPGP, która dopiero przyniesie prawdziwe problemy. Wyobraźcie sobie, że przekonaliście kogoś do OpenPGP, i za chwilę musicie tej osobie wyjaśniać, że użyła nieprzenośnego narzędzia albo niewłaściwych ustawień, i stworzyła klucz, którego nie jesteście w stanie użyć.

    Nie tak zachęca się ludzi do szyfrowania.

    #szyfrowanie

  37. Bądźmy szczerzy. Byłem zwolennikiem #OpenPGP (czy ogólniej #PGP) przez długi czas. I w sumie nadal nie jestem w stanie wskazać żadnej sensownej alternatywy. I wierzyłem, że PGP nie jest "tak trudne" — ale wcale nie staje się łatwiejsze. A wielkim problemem z tego typu standardami są narzędzia.

    #WebOfTrust jest trudne, i dla wielu ludzi niepraktyczne. I nie pomaga tu to, w jaki sposób wiele programów decyduje się obsługiwać kwestie zaufania kluczy. Czasem dostaję zaszyfrowaną pocztę — i #EvolutionMail znacznie utrudnia mi jednorazową odpowiedź z szyfrowaniem, o ile nie zdecyduję się *permanentnie* zaufać nadawcy.

    Bajzel z serwerami kluczy SKS nie pomógł. Dziś znaleźć czyjś klucz to szukanie igły w stogu siana. Jeżeli mamy szczęście, wystarczy WKD. Jeżeli nie, to możemy przeszukać serię różnych serwerów kluczy, GitHuba, strony internetowe. I czasem po drodze znajdziemy klucze już nieważne, bo ludzie aktualizują tylko w niektórych miejscach, albo w ogóle zapominają wysłać aktualne.

    No i wchodzi problem niezgodności programów. Nie świadczy to dobrze o PGP, że GnuPG nie jest w stanie zaimportować kluczy z popularnych serwerów, bo nie mają identyfikatorów użytkownika. A to tylko czubek góry lodowej.

    Za rogiem czeka rozbieżność standardów OpenPGP, która dopiero przyniesie prawdziwe problemy. Wyobraźcie sobie, że przekonaliście kogoś do OpenPGP, i za chwilę musicie tej osobie wyjaśniać, że użyła nieprzenośnego narzędzia albo niewłaściwych ustawień, i stworzyła klucz, którego nie jesteście w stanie użyć.

    Nie tak zachęca się ludzi do szyfrowania.

    #szyfrowanie

  38. Bądźmy szczerzy. Byłem zwolennikiem #OpenPGP (czy ogólniej #PGP) przez długi czas. I w sumie nadal nie jestem w stanie wskazać żadnej sensownej alternatywy. I wierzyłem, że PGP nie jest "tak trudne" — ale wcale nie staje się łatwiejsze. A wielkim problemem z tego typu standardami są narzędzia.

    #WebOfTrust jest trudne, i dla wielu ludzi niepraktyczne. I nie pomaga tu to, w jaki sposób wiele programów decyduje się obsługiwać kwestie zaufania kluczy. Czasem dostaję zaszyfrowaną pocztę — i #EvolutionMail znacznie utrudnia mi jednorazową odpowiedź z szyfrowaniem, o ile nie zdecyduję się *permanentnie* zaufać nadawcy.

    Bajzel z serwerami kluczy SKS nie pomógł. Dziś znaleźć czyjś klucz to szukanie igły w stogu siana. Jeżeli mamy szczęście, wystarczy WKD. Jeżeli nie, to możemy przeszukać serię różnych serwerów kluczy, GitHuba, strony internetowe. I czasem po drodze znajdziemy klucze już nieważne, bo ludzie aktualizują tylko w niektórych miejscach, albo w ogóle zapominają wysłać aktualne.

    No i wchodzi problem niezgodności programów. Nie świadczy to dobrze o PGP, że GnuPG nie jest w stanie zaimportować kluczy z popularnych serwerów, bo nie mają identyfikatorów użytkownika. A to tylko czubek góry lodowej.

    Za rogiem czeka rozbieżność standardów OpenPGP, która dopiero przyniesie prawdziwe problemy. Wyobraźcie sobie, że przekonaliście kogoś do OpenPGP, i za chwilę musicie tej osobie wyjaśniać, że użyła nieprzenośnego narzędzia albo niewłaściwych ustawień, i stworzyła klucz, którego nie jesteście w stanie użyć.

    Nie tak zachęca się ludzi do szyfrowania.

    #szyfrowanie

  39. Bądźmy szczerzy. Byłem zwolennikiem #OpenPGP (czy ogólniej #PGP) przez długi czas. I w sumie nadal nie jestem w stanie wskazać żadnej sensownej alternatywy. I wierzyłem, że PGP nie jest "tak trudne" — ale wcale nie staje się łatwiejsze. A wielkim problemem z tego typu standardami są narzędzia.

    #WebOfTrust jest trudne, i dla wielu ludzi niepraktyczne. I nie pomaga tu to, w jaki sposób wiele programów decyduje się obsługiwać kwestie zaufania kluczy. Czasem dostaję zaszyfrowaną pocztę — i #EvolutionMail znacznie utrudnia mi jednorazową odpowiedź z szyfrowaniem, o ile nie zdecyduję się *permanentnie* zaufać nadawcy.

    Bajzel z serwerami kluczy SKS nie pomógł. Dziś znaleźć czyjś klucz to szukanie igły w stogu siana. Jeżeli mamy szczęście, wystarczy WKD. Jeżeli nie, to możemy przeszukać serię różnych serwerów kluczy, GitHuba, strony internetowe. I czasem po drodze znajdziemy klucze już nieważne, bo ludzie aktualizują tylko w niektórych miejscach, albo w ogóle zapominają wysłać aktualne.

    No i wchodzi problem niezgodności programów. Nie świadczy to dobrze o PGP, że GnuPG nie jest w stanie zaimportować kluczy z popularnych serwerów, bo nie mają identyfikatorów użytkownika. A to tylko czubek góry lodowej.

    Za rogiem czeka rozbieżność standardów OpenPGP, która dopiero przyniesie prawdziwe problemy. Wyobraźcie sobie, że przekonaliście kogoś do OpenPGP, i za chwilę musicie tej osobie wyjaśniać, że użyła nieprzenośnego narzędzia albo niewłaściwych ustawień, i stworzyła klucz, którego nie jesteście w stanie użyć.

    Nie tak zachęca się ludzi do szyfrowania.

    #szyfrowanie

  40. Proton – jak nieprecyzyjny marketing wpływa na wiarygodność usług

    Założona w 2014 roku firma Proton przedstawia się jako przejrzysta, otwartoźródłowa i rygorystycznie szyfrowana usługa. Dbałość o prywatność miała przynieść miliony użytkowników na całym świecie oraz rekomendację Organizacji Narodów Zjednoczonych. TLDR: W ramach świadczonych usług dostępne są szyfrowane narzędzia, takie jak: Obietnicami o szyfrowaniu, prywatności i bezpieczeństwie Proton przez lata...

    #WBiegu #Afera #Awareness #Bezpieczeństwo #Proton #Prywatność #Szyfrowanie

    sekurak.pl/proton-jak-nieprecy

  41. Proton – jak nieprecyzyjny marketing wpływa na wiarygodność usług

    Założona w 2014 roku firma Proton przedstawia się jako przejrzysta, otwartoźródłowa i rygorystycznie szyfrowana usługa. Dbałość o prywatność miała przynieść miliony użytkowników na całym świecie oraz rekomendację Organizacji Narodów Zjednoczonych. TLDR: W ramach świadczonych usług dostępne są szyfrowane narzędzia, takie jak: Obietnicami o szyfrowaniu, prywatności i bezpieczeństwie Proton przez lata...

    #WBiegu #Afera #Awareness #Bezpieczeństwo #Proton #Prywatność #Szyfrowanie

    sekurak.pl/proton-jak-nieprecy

  42. Proton – jak nieprecyzyjny marketing wpływa na wiarygodność usług

    Założona w 2014 roku firma Proton przedstawia się jako przejrzysta, otwartoźródłowa i rygorystycznie szyfrowana usługa. Dbałość o prywatność miała przynieść miliony użytkowników na całym świecie oraz rekomendację Organizacji Narodów Zjednoczonych. TLDR: W ramach świadczonych usług dostępne są szyfrowane narzędzia, takie jak: Obietnicami o szyfrowaniu, prywatności i bezpieczeństwie Proton przez lata...

    #WBiegu #Afera #Awareness #Bezpieczeństwo #Proton #Prywatność #Szyfrowanie

    sekurak.pl/proton-jak-nieprecy

  43. Proton – jak nieprecyzyjny marketing wpływa na wiarygodność usług

    Założona w 2014 roku firma Proton przedstawia się jako przejrzysta, otwartoźródłowa i rygorystycznie szyfrowana usługa. Dbałość o prywatność miała przynieść miliony użytkowników na całym świecie oraz rekomendację Organizacji Narodów Zjednoczonych. TLDR: W ramach świadczonych usług dostępne są szyfrowane narzędzia, takie jak: Obietnicami o szyfrowaniu, prywatności i bezpieczeństwie Proton przez lata...

    #WBiegu #Afera #Awareness #Bezpieczeństwo #Proton #Prywatność #Szyfrowanie

    sekurak.pl/proton-jak-nieprecy

  44. Proton – jak nieprecyzyjny marketing wpływa na wiarygodność usług

    Założona w 2014 roku firma Proton przedstawia się jako przejrzysta, otwartoźródłowa i rygorystycznie szyfrowana usługa. Dbałość o prywatność miała przynieść miliony użytkowników na całym świecie oraz rekomendację Organizacji Narodów Zjednoczonych. TLDR: W ramach świadczonych usług dostępne są szyfrowane narzędzia, takie jak: Obietnicami o szyfrowaniu, prywatności i bezpieczeństwie Proton przez lata...

    #WBiegu #Afera #Awareness #Bezpieczeństwo #Proton #Prywatność #Szyfrowanie

    sekurak.pl/proton-jak-nieprecy

  45. Szefowa szwedzkiej policji Petra Lundh zaapelowała do rodziców o kontakt z policją jeśli odkryją, że ich dziecko korzysta z Signala.

    Nie wiem co jest gorsze, to, że według szefowej policji szyfrowanie jest jakimś wskaźnikiem skłonności przestępczych czy to, że państwo ustami swojego przedstawiciela zachęca rodziców do kapowania na własne dzieci. 🤔

    artykuł po szwedzku: tv4.se/artikel/3SFX15URbIpuIgT

    #szyfrowanie #signal #prywatnosc #szwecja

  46. Szefowa szwedzkiej policji Petra Lundh zaapelowała do rodziców o kontakt z policją jeśli odkryją, że ich dziecko korzysta z Signala.

    Nie wiem co jest gorsze, to, że według szefowej policji szyfrowanie jest jakimś wskaźnikiem skłonności przestępczych czy to, że państwo ustami swojego przedstawiciela zachęca rodziców do kapowania na własne dzieci. 🤔

    artykuł po szwedzku: tv4.se/artikel/3SFX15URbIpuIgT

    #szyfrowanie #signal #prywatnosc #szwecja

  47. Szefowa szwedzkiej policji Petra Lundh zaapelowała do rodziców o kontakt z policją jeśli odkryją, że ich dziecko korzysta z Signala.

    Nie wiem co jest gorsze, to, że według szefowej policji szyfrowanie jest jakimś wskaźnikiem skłonności przestępczych czy to, że państwo ustami swojego przedstawiciela zachęca rodziców do kapowania na własne dzieci. 🤔

    artykuł po szwedzku: tv4.se/artikel/3SFX15URbIpuIgT

    #szyfrowanie #signal #prywatnosc #szwecja

  48. Szefowa szwedzkiej policji Petra Lundh zaapelowała do rodziców o kontakt z policją jeśli odkryją, że ich dziecko korzysta z Signala.

    Nie wiem co jest gorsze, to, że według szefowej policji szyfrowanie jest jakimś wskaźnikiem skłonności przestępczych czy to, że państwo ustami swojego przedstawiciela zachęca rodziców do kapowania na własne dzieci. 🤔

    artykuł po szwedzku: tv4.se/artikel/3SFX15URbIpuIgT

    #szyfrowanie #signal #prywatnosc #szwecja

  49. Wielka Brytania rezygnuje z żądania „backdoor” w iCloud

    Wielka Brytania oficjalnie wycofała swoje żądanie wobec Apple, domagając się stworzenia tzw. „backdoor” umożliwiającego dostęp do zaszyfrowanych danych użytkowników iCloud.

    Decyzja ta jest wynikiem intensywnych rozmów dyplomatycznych z rządem USA, który interweniował w obronie prywatności obywateli amerykańskich. Apple wcześniej wyłączyło funkcję Advanced Data Protection w Wielkiej Brytanii i zaskarżyło decyzję przed brytyjskim Trybunałem ds. Uprawnień Ścigania.

    Brytyjski rząd zrezygnował z wymogu, aby Apple stworzyło „backdoor” umożliwiający dostęp do szyfrowanych danych amerykańskich obywateli – poinformowała szefowa wywiadu USA Tulsi Gabbard. W oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek Gabbard zaznaczyła, że współpracowała z Wielką Brytanią oraz prezydentem Donaldem Trumpem i wiceprezydentem JD Vance w celu osiągnięcia porozumienia.

    Rzecznik rządu brytyjskiego podkreślił, że Wielka Brytania zawsze działała na rzecz bezpieczeństwa swoich obywateli, szanując jednocześnie prywatność danych.

    Apple nie skomentowało jeszcze oświadczenia.

    Wcześniej brytyjskie żądanie stworzenia backdoora wzbudziło obawy, że mogłoby zostać wykorzystane przez cyberprzestępców lub autorytarne rządy. Apple wcześniej wycofało funkcję Advanced Data Protection w Wielkiej Brytanii i stanowczo odmawiało wbudowania możliwości dostępu do szyfrowanych danych.

    Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa ostrzegają, że każdy backdoor w systemach Apple mógłby zostać w końcu odkryty i wykorzystany przez hakerów. Spór Apple z władzami w sprawie szyfrowania trwa od 2016 roku, kiedy to USA próbowały zmusić firmę do odblokowania iPhone’a podejrzanego ekstremisty.

    #Apple #backdoor #bezpieczeństwoDanych #cyberbezpieczeństwo #iPhone #ochronaDanych #prywatność #szyfrowanie #usa #wielkaBrytania

  50. Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    Pod pretekstem walki z przestępczością, unijni politycy przygotowują prawo, które może oznaczać koniec prawdziwie prywatnej komunikacji w internecie.

    Rozporządzenie, znane jako „Chat Control”, zakłada masowe i automatyczne skanowanie wszystkich naszych cyfrowych wiadomości – w tym tych wysyłanych przez szyfrowane komunikatory jak Signal czy WhatsApp. Projekt, który od lat budził olbrzymie kontrowersje, właśnie wchodzi w kluczowe tygodnie negocjacji.

    Skanowanie, zanim zaszyfrujesz

    Najbardziej niebezpiecznym elementem proponowanych przepisów jest mechanizm tzw. skanowania po stronie klienta (client-side scanning). W praktyce oznacza to, że każda wiadomość, zdjęcie czy plik, który wysyłasz, byłby analizowany na Twoim urządzeniu, zanim jeszcze zostanie zaszyfrowany i wysłany do odbiorcy.

    To całkowite zaprzeczenie idei szyfrowania end-to-end, które do tej pory gwarantowało, że nikt poza nadawcą i odbiorcą nie ma dostępu do treści rozmowy. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że taki system tworzy permanentną furtkę (backdoor), którą mogą wykorzystać nie tylko służby, ale także hakerzy czy obce państwa, uzyskując bezprecedensowy dostęp do naszych danych.

    Niewinni pod stałą kontrolą

    Proponowane prawo nie będzie działać wybiórczo. System masowej kontroli ma objąć wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy są o cokolwiek podejrzewani. Skanowanie ma odbywać się w sposób ciągły i masowy, co zdaniem krytyków narusza fundamentalne prawo do prywatności, zapisane m.in. w Karcie Praw Podstawowych UE.

    Co więcej, dotychczasowe analizy, w tym te zlecone przez Parlament Europejski, wskazują na wysoką zawodność technologii skanujących, które generują ogromną liczbę fałszywych alarmów. Niewinne zdjęcie z wakacji czy prywatny żart może zostać błędnie zinterpretowany przez automat jako materiał nielegalny, uruchamiając poważną w skutkach procedurę.

    Zegar tyka. Kluczowe tygodnie dla naszej prywatności

    Po latach impasu w negocjacjach, obecna prezydencja duńska przyspieszyła prace i według doniesień, zdobyła poparcie 19 z 27 państw członkowskich dla kontrowersyjnego projektu. Czasu na reakcję jest bardzo mało. Państwa członkowskie mają sfinalizować swoje stanowisko do 12 września 2025 roku, a pierwsze głosowanie w Radzie UE może odbyć się już 14 października 2025 roku. Organizacje broniące praw cyfrowych, takie jak te zrzeszone w ramach inicjatywy FightChatControl.eu, apelują o masowe kontaktowanie się z przedstawicielami rządów i wyrażanie sprzeciwu wobec planów masowej inwigilacji.

    #alert #cenzura #ChatControl #CSARegulation #cyberbezpieczeństwo #inwigilacja #news #prawaObywatelskie #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska

  51. Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    Pod pretekstem walki z przestępczością, unijni politycy przygotowują prawo, które może oznaczać koniec prawdziwie prywatnej komunikacji w internecie.

    Rozporządzenie, znane jako „Chat Control”, zakłada masowe i automatyczne skanowanie wszystkich naszych cyfrowych wiadomości – w tym tych wysyłanych przez szyfrowane komunikatory jak Signal czy WhatsApp. Projekt, który od lat budził olbrzymie kontrowersje, właśnie wchodzi w kluczowe tygodnie negocjacji.

    Skanowanie, zanim zaszyfrujesz

    Najbardziej niebezpiecznym elementem proponowanych przepisów jest mechanizm tzw. skanowania po stronie klienta (client-side scanning). W praktyce oznacza to, że każda wiadomość, zdjęcie czy plik, który wysyłasz, byłby analizowany na Twoim urządzeniu, zanim jeszcze zostanie zaszyfrowany i wysłany do odbiorcy.

    To całkowite zaprzeczenie idei szyfrowania end-to-end, które do tej pory gwarantowało, że nikt poza nadawcą i odbiorcą nie ma dostępu do treści rozmowy. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że taki system tworzy permanentną furtkę (backdoor), którą mogą wykorzystać nie tylko służby, ale także hakerzy czy obce państwa, uzyskując bezprecedensowy dostęp do naszych danych.

    Niewinni pod stałą kontrolą

    Proponowane prawo nie będzie działać wybiórczo. System masowej kontroli ma objąć wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy są o cokolwiek podejrzewani. Skanowanie ma odbywać się w sposób ciągły i masowy, co zdaniem krytyków narusza fundamentalne prawo do prywatności, zapisane m.in. w Karcie Praw Podstawowych UE.

    Co więcej, dotychczasowe analizy, w tym te zlecone przez Parlament Europejski, wskazują na wysoką zawodność technologii skanujących, które generują ogromną liczbę fałszywych alarmów. Niewinne zdjęcie z wakacji czy prywatny żart może zostać błędnie zinterpretowany przez automat jako materiał nielegalny, uruchamiając poważną w skutkach procedurę.

    Zegar tyka. Kluczowe tygodnie dla naszej prywatności

    Po latach impasu w negocjacjach, obecna prezydencja duńska przyspieszyła prace i według doniesień, zdobyła poparcie 19 z 27 państw członkowskich dla kontrowersyjnego projektu. Czasu na reakcję jest bardzo mało. Państwa członkowskie mają sfinalizować swoje stanowisko do 12 września 2025 roku, a pierwsze głosowanie w Radzie UE może odbyć się już 14 października 2025 roku. Organizacje broniące praw cyfrowych, takie jak te zrzeszone w ramach inicjatywy FightChatControl.eu, apelują o masowe kontaktowanie się z przedstawicielami rządów i wyrażanie sprzeciwu wobec planów masowej inwigilacji.

    #alert #cenzura #ChatControl #CSARegulation #cyberbezpieczeństwo #inwigilacja #news #prawaObywatelskie #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska

  52. Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    Pod pretekstem walki z przestępczością, unijni politycy przygotowują prawo, które może oznaczać koniec prawdziwie prywatnej komunikacji w internecie.

    Rozporządzenie, znane jako „Chat Control”, zakłada masowe i automatyczne skanowanie wszystkich naszych cyfrowych wiadomości – w tym tych wysyłanych przez szyfrowane komunikatory jak Signal czy WhatsApp. Projekt, który od lat budził olbrzymie kontrowersje, właśnie wchodzi w kluczowe tygodnie negocjacji.

    Skanowanie, zanim zaszyfrujesz

    Najbardziej niebezpiecznym elementem proponowanych przepisów jest mechanizm tzw. skanowania po stronie klienta (client-side scanning). W praktyce oznacza to, że każda wiadomość, zdjęcie czy plik, który wysyłasz, byłby analizowany na Twoim urządzeniu, zanim jeszcze zostanie zaszyfrowany i wysłany do odbiorcy.

    To całkowite zaprzeczenie idei szyfrowania end-to-end, które do tej pory gwarantowało, że nikt poza nadawcą i odbiorcą nie ma dostępu do treści rozmowy. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że taki system tworzy permanentną furtkę (backdoor), którą mogą wykorzystać nie tylko służby, ale także hakerzy czy obce państwa, uzyskując bezprecedensowy dostęp do naszych danych.

    Niewinni pod stałą kontrolą

    Proponowane prawo nie będzie działać wybiórczo. System masowej kontroli ma objąć wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy są o cokolwiek podejrzewani. Skanowanie ma odbywać się w sposób ciągły i masowy, co zdaniem krytyków narusza fundamentalne prawo do prywatności, zapisane m.in. w Karcie Praw Podstawowych UE.

    Co więcej, dotychczasowe analizy, w tym te zlecone przez Parlament Europejski, wskazują na wysoką zawodność technologii skanujących, które generują ogromną liczbę fałszywych alarmów. Niewinne zdjęcie z wakacji czy prywatny żart może zostać błędnie zinterpretowany przez automat jako materiał nielegalny, uruchamiając poważną w skutkach procedurę.

    Zegar tyka. Kluczowe tygodnie dla naszej prywatności

    Po latach impasu w negocjacjach, obecna prezydencja duńska przyspieszyła prace i według doniesień, zdobyła poparcie 19 z 27 państw członkowskich dla kontrowersyjnego projektu. Czasu na reakcję jest bardzo mało. Państwa członkowskie mają sfinalizować swoje stanowisko do 12 września 2025 roku, a pierwsze głosowanie w Radzie UE może odbyć się już 14 października 2025 roku. Organizacje broniące praw cyfrowych, takie jak te zrzeszone w ramach inicjatywy FightChatControl.eu, apelują o masowe kontaktowanie się z przedstawicielami rządów i wyrażanie sprzeciwu wobec planów masowej inwigilacji.

    #alert #cenzura #ChatControl #CSARegulation #cyberbezpieczeństwo #inwigilacja #news #prawaObywatelskie #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska

  53. Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    Pod pretekstem walki z przestępczością, unijni politycy przygotowują prawo, które może oznaczać koniec prawdziwie prywatnej komunikacji w internecie.

    Rozporządzenie, znane jako „Chat Control”, zakłada masowe i automatyczne skanowanie wszystkich naszych cyfrowych wiadomości – w tym tych wysyłanych przez szyfrowane komunikatory jak Signal czy WhatsApp. Projekt, który od lat budził olbrzymie kontrowersje, właśnie wchodzi w kluczowe tygodnie negocjacji.

    Skanowanie, zanim zaszyfrujesz

    Najbardziej niebezpiecznym elementem proponowanych przepisów jest mechanizm tzw. skanowania po stronie klienta (client-side scanning). W praktyce oznacza to, że każda wiadomość, zdjęcie czy plik, który wysyłasz, byłby analizowany na Twoim urządzeniu, zanim jeszcze zostanie zaszyfrowany i wysłany do odbiorcy.

    To całkowite zaprzeczenie idei szyfrowania end-to-end, które do tej pory gwarantowało, że nikt poza nadawcą i odbiorcą nie ma dostępu do treści rozmowy. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że taki system tworzy permanentną furtkę (backdoor), którą mogą wykorzystać nie tylko służby, ale także hakerzy czy obce państwa, uzyskując bezprecedensowy dostęp do naszych danych.

    Niewinni pod stałą kontrolą

    Proponowane prawo nie będzie działać wybiórczo. System masowej kontroli ma objąć wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy są o cokolwiek podejrzewani. Skanowanie ma odbywać się w sposób ciągły i masowy, co zdaniem krytyków narusza fundamentalne prawo do prywatności, zapisane m.in. w Karcie Praw Podstawowych UE.

    Co więcej, dotychczasowe analizy, w tym te zlecone przez Parlament Europejski, wskazują na wysoką zawodność technologii skanujących, które generują ogromną liczbę fałszywych alarmów. Niewinne zdjęcie z wakacji czy prywatny żart może zostać błędnie zinterpretowany przez automat jako materiał nielegalny, uruchamiając poważną w skutkach procedurę.

    Zegar tyka. Kluczowe tygodnie dla naszej prywatności

    Po latach impasu w negocjacjach, obecna prezydencja duńska przyspieszyła prace i według doniesień, zdobyła poparcie 19 z 27 państw członkowskich dla kontrowersyjnego projektu. Czasu na reakcję jest bardzo mało. Państwa członkowskie mają sfinalizować swoje stanowisko do 12 września 2025 roku, a pierwsze głosowanie w Radzie UE może odbyć się już 14 października 2025 roku. Organizacje broniące praw cyfrowych, takie jak te zrzeszone w ramach inicjatywy FightChatControl.eu, apelują o masowe kontaktowanie się z przedstawicielami rządów i wyrażanie sprzeciwu wobec planów masowej inwigilacji.

    #alert #cenzura #ChatControl #CSARegulation #cyberbezpieczeństwo #inwigilacja #news #prawaObywatelskie #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska

  54. Totalna inwigilacja w Twoim telefonie? Kontrowersyjne prawo UE wchodzi w decydującą fazę

    Pod pretekstem walki z przestępczością, unijni politycy przygotowują prawo, które może oznaczać koniec prawdziwie prywatnej komunikacji w internecie.

    Rozporządzenie, znane jako „Chat Control”, zakłada masowe i automatyczne skanowanie wszystkich naszych cyfrowych wiadomości – w tym tych wysyłanych przez szyfrowane komunikatory jak Signal czy WhatsApp. Projekt, który od lat budził olbrzymie kontrowersje, właśnie wchodzi w kluczowe tygodnie negocjacji.

    Skanowanie, zanim zaszyfrujesz

    Najbardziej niebezpiecznym elementem proponowanych przepisów jest mechanizm tzw. skanowania po stronie klienta (client-side scanning). W praktyce oznacza to, że każda wiadomość, zdjęcie czy plik, który wysyłasz, byłby analizowany na Twoim urządzeniu, zanim jeszcze zostanie zaszyfrowany i wysłany do odbiorcy.

    To całkowite zaprzeczenie idei szyfrowania end-to-end, które do tej pory gwarantowało, że nikt poza nadawcą i odbiorcą nie ma dostępu do treści rozmowy. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że taki system tworzy permanentną furtkę (backdoor), którą mogą wykorzystać nie tylko służby, ale także hakerzy czy obce państwa, uzyskując bezprecedensowy dostęp do naszych danych.

    Niewinni pod stałą kontrolą

    Proponowane prawo nie będzie działać wybiórczo. System masowej kontroli ma objąć wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy są o cokolwiek podejrzewani. Skanowanie ma odbywać się w sposób ciągły i masowy, co zdaniem krytyków narusza fundamentalne prawo do prywatności, zapisane m.in. w Karcie Praw Podstawowych UE.

    Co więcej, dotychczasowe analizy, w tym te zlecone przez Parlament Europejski, wskazują na wysoką zawodność technologii skanujących, które generują ogromną liczbę fałszywych alarmów. Niewinne zdjęcie z wakacji czy prywatny żart może zostać błędnie zinterpretowany przez automat jako materiał nielegalny, uruchamiając poważną w skutkach procedurę.

    Zegar tyka. Kluczowe tygodnie dla naszej prywatności

    Po latach impasu w negocjacjach, obecna prezydencja duńska przyspieszyła prace i według doniesień, zdobyła poparcie 19 z 27 państw członkowskich dla kontrowersyjnego projektu. Czasu na reakcję jest bardzo mało. Państwa członkowskie mają sfinalizować swoje stanowisko do 12 września 2025 roku, a pierwsze głosowanie w Radzie UE może odbyć się już 14 października 2025 roku. Organizacje broniące praw cyfrowych, takie jak te zrzeszone w ramach inicjatywy FightChatControl.eu, apelują o masowe kontaktowanie się z przedstawicielami rządów i wyrażanie sprzeciwu wobec planów masowej inwigilacji.

    #alert #cenzura #ChatControl #CSARegulation #cyberbezpieczeństwo #inwigilacja #news #prawaObywatelskie #prywatność #szyfrowanie #UniaEuropejska