#cenzurainternetu — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #cenzurainternetu, aggregated by home.social.
-
Cloudflare na wojnie z włoskim rządem. Gigantyczna kara za odmowę cenzury
Firma Cloudflare oficjalnie odwołała się od wielomilionowej kary nałożonej przez włoskiego regulatora rynku komunikacyjnego (AGCOM).
Spór dotyczy kontrowersyjnych przepisów „Piracy Shield”, które zdaniem amerykańskiego giganta stanowią bezpośrednie zagrożenie dla fundamentalnej architektury internetu i wymuszają globalną cenzurę w imię walki z nielegalnymi transmisjami sportowymi.
Włoski system „Piracy Shield” został zaprojektowany w celu błyskawicznego odcinania dostępu do pirackich streamów. Prawo to wymaga od operatorów sieciowych i dostawców usług natychmiastowego blokowania wskazanych domen oraz adresów IP w czasie nieprzekraczającym 30 minut od otrzymania zgłoszenia od właścicieli praw autorskich.
Za odmowę wdrożenia tego radykalnego mechanizmu na swoim globalnym i popularnym serwerze DNS (1.1.1.1), włoski urząd nałożył w styczniu 2026 roku na Cloudflare karę w wysokości aż 14,2 miliona euro.
Algorytm bez nadzoru i potężne rykoszety
Cloudflare nie przebiera w słowach, nazywając włoski system niekontrolowaną „czarną skrzynką”. Według przedstawicieli firmy mechanizm ten nie posiada żadnego nadzoru sądowego, nie zapewnia elementarnej przejrzystości ani nie oferuje ścieżki odwoławczej w przypadku błędnego zablokowania legalnych treści. Zespół prawny korporacji punktuje kilka kluczowych absurdów tej sytuacji:
- Zawyżona kara: grzywna powinna wynieść maksymalnie 140 tysięcy euro (stanowiąc 2 procent włoskich dochodów firmy). AGCOM obliczył ją jednak na podstawie globalnego przychodu korporacji, zawyżając prawny limit niemal stukrotnie.
- Globalna cenzura: dyrektor generalny Cloudflare, Matthew Prince, stanowczo argumentuje, że nałożenie filtra na globalny resolver DNS 1.1.1.1 zmusiłoby firmę do cenzurowania zapytań nie tylko we Włoszech, ale na całym świecie.
- Zjawisko nadmiernego blokowania: obawy o precyzję systemu są w pełni uzasadnione. W październiku 2024 roku tarcza błędnie odcięła Włochom dostęp do usługi Google Drive, a niezależne badania przeprowadzone przez holenderski Uniwersytet Twente potwierdziły setki przypadków zablokowania dostępu do całkowicie legalnych witryn.
Wsparcie ze strony Unii Europejskiej
Cloudflare nie jest w swojej walce osamotnione. Podobne obiekcje zgłaszają również włoscy dostawcy usług internetowych (ISP), którzy ostrzegają, że nielimitowane filtrowanie generuje straty poboczne znacznie przewyższające społeczne korzyści z walki z piractwem.
Amerykańska korporacja upatruje szansy na wygraną w unijnych przepisach, argumentując, że włoska ustawa jest rażąco niezgodna z europejskim aktem o usługach cyfrowych (DSA), który wymaga zachowania ścisłych gwarancji proceduralnych. Komisja Europejska podzieliła już część tych obaw, krytykując w zeszłorocznym liście brak odpowiedniego nadzoru nad systemem. Jeśli trwająca batalia przed Regionalnym Sądem Administracyjnym w Rzymie zakończy się porażką Cloudflare, firma grozi radykalnym krokiem – całkowitym wycofaniem swoich serwerów i części usług z terytorium Włoch.
#AGCOMCloudflare #blokowanieStronDNS1111 #cenzuraInternetu #CloudflareKaraWłochy #DigitalServicesAct #PiracyShield #prawoAntypirackieWłochy #wyciekDanychCloudflare wprowadza „AI Labyrinth” – pułapkę na boty gromadzące dane dla AI
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
BREAKING: irański rząd wykorzystuje Instagrama do namierzania tutejszych kont publikujących materiały z protestów
Iran International poinformował o wydanym przez Cloudflare'a ostrzeżeniu, które dotyczyło Irańczyków korzystających z Instagrama – i w szczególności tych uczestniczących w masowych, ogólnokrajowych protestach.https://kontrabanda.net/r/iran-rzad-instagram-protestujacy-namierzanie/
-
BREAKING: Rząd irański zaczął zagłuszać sygnał ze Starlinków
Rząd Iranu zaczął zagłuszać sygnał pochodzący z satelit Starlink, jak podano na profilu NOELREPORTS na Mastodonie.https://kontrabanda.net/r/breaking-rzad-iranski-zaczal-zagluszac-sygnal-ze-starlinkow/
-
Rząd Iranu blokuje dostęp do internetu w wyniku tutejszych ogólnokrajowych protestów
Przez Iran przetaczają się protesty, w których zginęło co najmniej 21 osób. Rząd irański zareagował ogólnokrajową cenzurą internetu. -
Apple usuwa aplikację „ICEBlock” z App Store na żądanie amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości
Aplikacja ICEBlock, umożliwiająca anonimowe zgłaszanie obecności agentów amerykańskiej ICE, została usunięta z App Store przez Apple'a, co wywołało zarzuty o naciski polityczne ze strony jej twórców. Pam Bondi, amerykańska prokurator generalna, twierdzi, że działanie to zostało podjęte ze względu na bezpieczeństwo agentów amerykańskiej ICE. -
Rząd talibów w Afganistanie zablokował całkowicie dostęp do usług telekomunikacyjnych oraz internetu
W dniu 29 września 2025 roku, po godzinie 15.00 czasu europejskiego, Afganistan doświadczył całkowitego wyłączenia internetu, co zostało potwierdzone przez organizację watchdogową Netblocks. Rząd talibów, który nie podał jeszcze oficjalnego powodu tej decyzji, ma zamiar utrzymać "moralność", co budzi obawy o dalszą cenzurę i ograniczenia w komunikacji w kraju.https://kontrabanda.net/r/talibowie-afganistan-wylaczenie-internetu/
-
Bluesky blokuje konta na żądanie tureckiego rządu. Potwierdzono już blokadę 3 kont
Tureccy internauci, którzy poglądami byli przeciwko urzędującemu prezydentowi Turcji Recepowi Tayyipowi Erdoğanowi, przenieśli się masowo na Bluesky — platformę, która reklamuje się jako „zdecentralizowana”. Jej faktyczna konstrukcja mimo wszystko pozwala na skuteczne zablokowanie kont na żądanie rządów, o czym przekonały się już 3 osoby.
-
Jak se dostat na cenzurované weby Datoid a Sledujteto.cz?
👉 https://infoek.cz/jak-se-dostat-na-cenzurovane-weby-datoid-a-sledujteto-cz-2024/
-
Takie rzeczy nie dzieją się często na kanałach mających pół miliona obserwujących, więc podbijam sprawę:
https://nitter.cz/PiotrZychowicz/status/1715336112607023181Właściciel kanału zapowiedział, że ominie cenzurę #Google / #Youtube poprzez publikację na Twitterze/X.
#cenzura #cenzuraInternetu #Twitter #Nitter #HistoriaRealna #PiotrZychowicz
-
🇪🇹 A w Etiopii od czterech miesięcy nie ma Facebooka, TikToka, Telegramu i Youtube'a i nikt od tego nie umarł:
https://observer.ug/news/headlines/78344-ethiopians-decry-social-media-banOczywiście, są malkontenci, narzekają, że nie mogą dotrzeć do odbiorców swoich reklam. Ach.
I dodatkową zaletą jest to, że 30 milionów (!) ludzi nauczyło się korzystać z VPN-u! 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑 🧑🤝🧑
#alternatywy #mediaAspołecznościowe #Facebook #TikTok #cenzura #cenzuraInternetu #Youtube #Telegram #VPN #bezpieczeństwo #edukacjaCyfrowa #higienaCyfrowa