home.social

#samochody — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #samochody, aggregated by home.social.

  1. Kolejna dyskusja w której adwersarzom brakło argumentów. Nie chcą płacić za wjazd rowerem ani parkowanie tak jak kierowcy samochodów więc mnie zablokowali.

    @blejamichal @stfn

    #ignorancja
    #rowery
    #samochody
    #parkowanie

  2. Kolejna dyskusja w której adwersarzom brakło argumentów. Nie chcą płacić za wjazd rowerem ani parkowanie tak jak kierowcy samochodów więc mnie zablokowali.

    @blejamichal @stfn

    #ignorancja
    #rowery
    #samochody
    #parkowanie

  3. Kolejna dyskusja w której adwersarzom brakło argumentów. Nie chcą płacić za wjazd rowerem ani parkowanie tak jak kierowcy samochodów więc mnie zablokowali.

    @blejamichal @stfn

    #ignorancja
    #rowery
    #samochody
    #idioci
    #parkowanie

  4. Kolejna dyskusja w której adwersarzom brakło argumentów. Nie chcą płacić za wjazd rowerem ani parkowanie tak jak kierowcy samochodów więc mnie zablokowali.

    @blejamichal @stfn

    #ignorancja
    #rowery
    #samochody
    #idioci
    #parkowanie

  5. Kolejna dyskusja w której adwersarzom brakło argumentów. Nie chcą płacić za wjazd rowerem ani parkowanie tak jak kierowcy samochodów więc mnie zablokowali.

    @blejamichal @stfn

    #ignorancja
    #rowery
    #samochody
    #parkowanie

  6. Cyberatak unieruchomił niektóre samochody w USA

    W piątek, 14 marca, Intoxalock, amerykańska firma dostarczająca samochodowe blokady alkoholowe padła ofiarą cyberataku. W efekcie tysiące kierowców w aż 46 stanach USA straciło możliwość uruchomienia swoich pojazdów.

    Blokady alkoholowe podłączone do internetu, cóż mogło pójść nie tak…
    Blokady alkoholowe to urządzenia montowane w pojazdach, najczęściej na mocy nakazu sądowego dla osób skazanych za jazdę pod wpływem alkoholu. Mechanizm jest prosty — przed uruchomieniem silnika kierowca musi dmuchnąć w ustnik. Jeśli urządzenie wykryje alkohol, zapłon zostaje zablokowany. Problem w tym, że dzisiejsze alkomaty są na stałe podłączone do internetu bo — jak tłumaczy przedstawiciel producenta — wymagają zdalnej kalibracji co jakiś czas. Widzicie już pewnie co tu poszło nie tak… Gdy po ataku infrastruktura producenta padła, urządzenia które wymagały kalibracji przeszły w “tryb awaryjny” i prewencyjnie odcięły zapłon, niezależnie od tego, czy kierowca był trzeźwy, czy nie.
    Ten incydent to doskonały przykład na to, jak niebezpieczne bywa bezkrytyczne poleganie na urządzeniach, które do podstawowego działania wymagają nieprzerwanego połączenia z chmurą producenta. To nie pierwszy raz, kiedy błędy lub ataki na infrastrukturę zewnętrzną uziemiają “inteligentne” sprzęty. Kiedyś pisaliśmy o podobnych przypadkach z inteligentnymi zamkami do drzwi.
    W przypadku alkomatów samochodowych sprawa jest jednak znacznie poważniejsza ze względów prawnych. Zgodnie z relacjami kierowców w serwisie Reddit, osoby posiadające sądowy nakaz korzystania z urządzenia nie mogą go po prostu zdemontować, ani legalnie prowadzić innego auta. W efekcie cyberatak uwięził ich w domach i uniemożliwił np. dojazd do pracy. A wiadomo jak to jest w USA, wszędzie [...]

    #Alkohol #Atak #Blokada #DoS #Paraliż #Samochody #USA

    niebezpiecznik.pl/post/cyberat

  7. Cyberatak unieruchomił niektóre samochody w USA

    W piątek, 14 marca, Intoxalock, amerykańska firma dostarczająca samochodowe blokady alkoholowe padła ofiarą cyberataku. W efekcie tysiące kierowców w aż 46 stanach USA straciło możliwość uruchomienia swoich pojazdów.

    Blokady alkoholowe podłączone do internetu, cóż mogło pójść nie tak…
    Blokady alkoholowe to urządzenia montowane w pojazdach, najczęściej na mocy nakazu sądowego dla osób skazanych za jazdę pod wpływem alkoholu. Mechanizm jest prosty — przed uruchomieniem silnika kierowca musi dmuchnąć w ustnik. Jeśli urządzenie wykryje alkohol, zapłon zostaje zablokowany. Problem w tym, że dzisiejsze alkomaty są na stałe podłączone do internetu bo — jak tłumaczy przedstawiciel producenta — wymagają zdalnej kalibracji co jakiś czas. Widzicie już pewnie co tu poszło nie tak… Gdy po ataku infrastruktura producenta padła, urządzenia które wymagały kalibracji przeszły w “tryb awaryjny” i prewencyjnie odcięły zapłon, niezależnie od tego, czy kierowca był trzeźwy, czy nie.
    Ten incydent to doskonały przykład na to, jak niebezpieczne bywa bezkrytyczne poleganie na urządzeniach, które do podstawowego działania wymagają nieprzerwanego połączenia z chmurą producenta. To nie pierwszy raz, kiedy błędy lub ataki na infrastrukturę zewnętrzną uziemiają “inteligentne” sprzęty. Kiedyś pisaliśmy o podobnych przypadkach z inteligentnymi zamkami do drzwi.
    W przypadku alkomatów samochodowych sprawa jest jednak znacznie poważniejsza ze względów prawnych. Zgodnie z relacjami kierowców w serwisie Reddit, osoby posiadające sądowy nakaz korzystania z urządzenia nie mogą go po prostu zdemontować, ani legalnie prowadzić innego auta. W efekcie cyberatak uwięził ich w domach i uniemożliwił np. dojazd do pracy. A wiadomo jak to jest w USA, wszędzie [...]

    #Alkohol #Atak #Blokada #DoS #Paraliż #Samochody #USA

    niebezpiecznik.pl/post/cyberat

  8. Cyberatak unieruchomił niektóre samochody w USA

    W piątek, 14 marca, Intoxalock, amerykańska firma dostarczająca samochodowe blokady alkoholowe padła ofiarą cyberataku. W efekcie tysiące kierowców w aż 46 stanach USA straciło możliwość uruchomienia swoich pojazdów.

    Blokady alkoholowe podłączone do internetu, cóż mogło pójść nie tak…
    Blokady alkoholowe to urządzenia montowane w pojazdach, najczęściej na mocy nakazu sądowego dla osób skazanych za jazdę pod wpływem alkoholu. Mechanizm jest prosty — przed uruchomieniem silnika kierowca musi dmuchnąć w ustnik. Jeśli urządzenie wykryje alkohol, zapłon zostaje zablokowany. Problem w tym, że dzisiejsze alkomaty są na stałe podłączone do internetu bo — jak tłumaczy przedstawiciel producenta — wymagają zdalnej kalibracji co jakiś czas. Widzicie już pewnie co tu poszło nie tak… Gdy po ataku infrastruktura producenta padła, urządzenia które wymagały kalibracji przeszły w “tryb awaryjny” i prewencyjnie odcięły zapłon, niezależnie od tego, czy kierowca był trzeźwy, czy nie.
    Ten incydent to doskonały przykład na to, jak niebezpieczne bywa bezkrytyczne poleganie na urządzeniach, które do podstawowego działania wymagają nieprzerwanego połączenia z chmurą producenta. To nie pierwszy raz, kiedy błędy lub ataki na infrastrukturę zewnętrzną uziemiają “inteligentne” sprzęty. Kiedyś pisaliśmy o podobnych przypadkach z inteligentnymi zamkami do drzwi.
    W przypadku alkomatów samochodowych sprawa jest jednak znacznie poważniejsza ze względów prawnych. Zgodnie z relacjami kierowców w serwisie Reddit, osoby posiadające sądowy nakaz korzystania z urządzenia nie mogą go po prostu zdemontować, ani legalnie prowadzić innego auta. W efekcie cyberatak uwięził ich w domach i uniemożliwił np. dojazd do pracy. A wiadomo jak to jest w USA, wszędzie [...]

    #Alkohol #Atak #Blokada #DoS #Paraliż #Samochody #USA

    niebezpiecznik.pl/post/cyberat

  9. Cyberatak unieruchomił niektóre samochody w USA

    W piątek, 14 marca, Intoxalock, amerykańska firma dostarczająca samochodowe blokady alkoholowe padła ofiarą cyberataku. W efekcie tysiące kierowców w aż 46 stanach USA straciło możliwość uruchomienia swoich pojazdów.

    Blokady alkoholowe podłączone do internetu, cóż mogło pójść nie tak…
    Blokady alkoholowe to urządzenia montowane w pojazdach, najczęściej na mocy nakazu sądowego dla osób skazanych za jazdę pod wpływem alkoholu. Mechanizm jest prosty — przed uruchomieniem silnika kierowca musi dmuchnąć w ustnik. Jeśli urządzenie wykryje alkohol, zapłon zostaje zablokowany. Problem w tym, że dzisiejsze alkomaty są na stałe podłączone do internetu bo — jak tłumaczy przedstawiciel producenta — wymagają zdalnej kalibracji co jakiś czas. Widzicie już pewnie co tu poszło nie tak… Gdy po ataku infrastruktura producenta padła, urządzenia które wymagały kalibracji przeszły w “tryb awaryjny” i prewencyjnie odcięły zapłon, niezależnie od tego, czy kierowca był trzeźwy, czy nie.
    Ten incydent to doskonały przykład na to, jak niebezpieczne bywa bezkrytyczne poleganie na urządzeniach, które do podstawowego działania wymagają nieprzerwanego połączenia z chmurą producenta. To nie pierwszy raz, kiedy błędy lub ataki na infrastrukturę zewnętrzną uziemiają “inteligentne” sprzęty. Kiedyś pisaliśmy o podobnych przypadkach z inteligentnymi zamkami do drzwi.
    W przypadku alkomatów samochodowych sprawa jest jednak znacznie poważniejsza ze względów prawnych. Zgodnie z relacjami kierowców w serwisie Reddit, osoby posiadające sądowy nakaz korzystania z urządzenia nie mogą go po prostu zdemontować, ani legalnie prowadzić innego auta. W efekcie cyberatak uwięził ich w domach i uniemożliwił np. dojazd do pracy. A wiadomo jak to jest w USA, wszędzie [...]

    #Alkohol #Atak #Blokada #DoS #Paraliż #Samochody #USA

    niebezpiecznik.pl/post/cyberat

  10. Pasażerowie uwięzieni w autonomicznej taksówce podczas napadu

    Wyobraźcie sobie taką sytuację: jedziecie autonomiczną taksówką, gdy nagle agresywny przechodzień zastępuje Wam drogę i zaczyna walić w szyby, grożąc śmiercią. Nomalny, białkowy kierowca (czyt. człowiek) wcisnąłby gaz do dechy i odjechał. Ale w autonomiczna taksówka Waymo kierowcy nie ma, a jej algorytm jest w takich sytuacjach bezlitosny: “widzę człowieka blisko maski, nie mogę ruszyć”. Poczytajcie o 6 minutowym horrorze pewnego pasażera uwięzionego w taksówce…
    To nie był ćpun
    Powyższa historia dotknęła Douga, 37-letniego pracownika branży tech w San Francisco. Napastnik atakujący jego taksówkę nie był pod wpływem środków odurzających, był po prostu wściekły na “roboty odbierające pracę” i pasażerów, którzy je finansują. Walił więc w szybę przez kilka minut i groził śmiercią. Sytuacja była poważna, ale problem polegał na tym, że systemy bezpieczeństwa autonomicznych pojazdów zostały zaprojektowane tak, aby za wszelką cenę unikać potrącenia pieszego. I tu pojawia się “błąd logiczny” algorytmu — no bo co, jeśli pieszy jest atakującym?

    No dobra, to może:

    wskoczyć za kółko, przejąć stery i odjechać? Otóż nie. To niemożliwe. Pasażer nie może przesiąść się na fotel kierowcy i odjechać. Software na to nie pozwala.
    zadzwonić na support, jakkolwiek komicznie by to nie zabrzmiało? Też niczego nie da. Doug się co prawda dodzwonił, ale Waymo odmówiło zdalnego sterowania autem, dopóki ktoś stał w pobliżu. Rozumiecie, bezpieczeństwo pieszego.

    Pomocni okazali się przechodnie, którzy choć paradoksalnie mieli dopingować napastnika, to na tyle go rozproszyli, że ten odsunął się wystarczająco daleko od maski taksówki, aby ta mogła ruszyć.
    To nie pierwszy taki przypadek
    To nie jest [...]

    #AutonomicznePojazdy #Samochody #Taxi #Waymo

    niebezpiecznik.pl/post/pasazer

  11. Pasażerowie uwięzieni w autonomicznej taksówce podczas napadu

    Wyobraźcie sobie taką sytuację: jedziecie autonomiczną taksówką, gdy nagle agresywny przechodzień zastępuje Wam drogę i zaczyna walić w szyby, grożąc śmiercią. Nomalny, białkowy kierowca (czyt. człowiek) wcisnąłby gaz do dechy i odjechał. Ale w autonomiczna taksówka Waymo kierowcy nie ma, a jej algorytm jest w takich sytuacjach bezlitosny: “widzę człowieka blisko maski, nie mogę ruszyć”. Poczytajcie o 6 minutowym horrorze pewnego pasażera uwięzionego w taksówce…
    To nie był ćpun
    Powyższa historia dotknęła Douga, 37-letniego pracownika branży tech w San Francisco. Napastnik atakujący jego taksówkę nie był pod wpływem środków odurzających, był po prostu wściekły na “roboty odbierające pracę” i pasażerów, którzy je finansują. Walił więc w szybę przez kilka minut i groził śmiercią. Sytuacja była poważna, ale problem polegał na tym, że systemy bezpieczeństwa autonomicznych pojazdów zostały zaprojektowane tak, aby za wszelką cenę unikać potrącenia pieszego. I tu pojawia się “błąd logiczny” algorytmu — no bo co, jeśli pieszy jest atakującym?

    No dobra, to może:

    wskoczyć za kółko, przejąć stery i odjechać? Otóż nie. To niemożliwe. Pasażer nie może przesiąść się na fotel kierowcy i odjechać. Software na to nie pozwala.
    zadzwonić na support, jakkolwiek komicznie by to nie zabrzmiało? Też niczego nie da. Doug się co prawda dodzwonił, ale Waymo odmówiło zdalnego sterowania autem, dopóki ktoś stał w pobliżu. Rozumiecie, bezpieczeństwo pieszego.

    Pomocni okazali się przechodnie, którzy choć paradoksalnie mieli dopingować napastnika, to na tyle go rozproszyli, że ten odsunął się wystarczająco daleko od maski taksówki, aby ta mogła ruszyć.
    To nie pierwszy taki przypadek
    To nie jest [...]

    #AutonomicznePojazdy #Samochody #Taxi #Waymo

    niebezpiecznik.pl/post/pasazer

  12. Pasażerowie uwięzieni w autonomicznej taksówce podczas napadu

    Wyobraźcie sobie taką sytuację: jedziecie autonomiczną taksówką, gdy nagle agresywny przechodzień zastępuje Wam drogę i zaczyna walić w szyby, grożąc śmiercią. Nomalny, białkowy kierowca (czyt. człowiek) wcisnąłby gaz do dechy i odjechał. Ale w autonomiczna taksówka Waymo kierowcy nie ma, a jej algorytm jest w takich sytuacjach bezlitosny: “widzę człowieka blisko maski, nie mogę ruszyć”. Poczytajcie o 6 minutowym horrorze pewnego pasażera uwięzionego w taksówce…
    To nie był ćpun
    Powyższa historia dotknęła Douga, 37-letniego pracownika branży tech w San Francisco. Napastnik atakujący jego taksówkę nie był pod wpływem środków odurzających, był po prostu wściekły na “roboty odbierające pracę” i pasażerów, którzy je finansują. Walił więc w szybę przez kilka minut i groził śmiercią. Sytuacja była poważna, ale problem polegał na tym, że systemy bezpieczeństwa autonomicznych pojazdów zostały zaprojektowane tak, aby za wszelką cenę unikać potrącenia pieszego. I tu pojawia się “błąd logiczny” algorytmu — no bo co, jeśli pieszy jest atakującym?

    No dobra, to może:

    wskoczyć za kółko, przejąć stery i odjechać? Otóż nie. To niemożliwe. Pasażer nie może przesiąść się na fotel kierowcy i odjechać. Software na to nie pozwala.
    zadzwonić na support, jakkolwiek komicznie by to nie zabrzmiało? Też niczego nie da. Doug się co prawda dodzwonił, ale Waymo odmówiło zdalnego sterowania autem, dopóki ktoś stał w pobliżu. Rozumiecie, bezpieczeństwo pieszego.

    Pomocni okazali się przechodnie, którzy choć paradoksalnie mieli dopingować napastnika, to na tyle go rozproszyli, że ten odsunął się wystarczająco daleko od maski taksówki, aby ta mogła ruszyć.
    To nie pierwszy taki przypadek
    To nie jest [...]

    #AutonomicznePojazdy #Samochody #Taxi #Waymo

    niebezpiecznik.pl/post/pasazer

  13. Pasażerowie uwięzieni w autonomicznej taksówce podczas napadu

    Wyobraźcie sobie taką sytuację: jedziecie autonomiczną taksówką, gdy nagle agresywny przechodzień zastępuje Wam drogę i zaczyna walić w szyby, grożąc śmiercią. Nomalny, białkowy kierowca (czyt. człowiek) wcisnąłby gaz do dechy i odjechał. Ale w autonomiczna taksówka Waymo kierowcy nie ma, a jej algorytm jest w takich sytuacjach bezlitosny: “widzę człowieka blisko maski, nie mogę ruszyć”. Poczytajcie o 6 minutowym horrorze pewnego pasażera uwięzionego w taksówce…
    To nie był ćpun
    Powyższa historia dotknęła Douga, 37-letniego pracownika branży tech w San Francisco. Napastnik atakujący jego taksówkę nie był pod wpływem środków odurzających, był po prostu wściekły na “roboty odbierające pracę” i pasażerów, którzy je finansują. Walił więc w szybę przez kilka minut i groził śmiercią. Sytuacja była poważna, ale problem polegał na tym, że systemy bezpieczeństwa autonomicznych pojazdów zostały zaprojektowane tak, aby za wszelką cenę unikać potrącenia pieszego. I tu pojawia się “błąd logiczny” algorytmu — no bo co, jeśli pieszy jest atakującym?

    No dobra, to może:

    wskoczyć za kółko, przejąć stery i odjechać? Otóż nie. To niemożliwe. Pasażer nie może przesiąść się na fotel kierowcy i odjechać. Software na to nie pozwala.
    zadzwonić na support, jakkolwiek komicznie by to nie zabrzmiało? Też niczego nie da. Doug się co prawda dodzwonił, ale Waymo odmówiło zdalnego sterowania autem, dopóki ktoś stał w pobliżu. Rozumiecie, bezpieczeństwo pieszego.

    Pomocni okazali się przechodnie, którzy choć paradoksalnie mieli dopingować napastnika, to na tyle go rozproszyli, że ten odsunął się wystarczająco daleko od maski taksówki, aby ta mogła ruszyć.
    To nie pierwszy taki przypadek
    To nie jest [...]

    #AutonomicznePojazdy #Samochody #Taxi #Waymo

    niebezpiecznik.pl/post/pasazer