#reklamy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #reklamy, aggregated by home.social.
-
Rafał Brzoska czołgiem po Facebooku
Od kilku dni można obserwować wspaniałe oranko, jakie Mecie (czyli korporacji stojącej za Facebookiem) funduje Rafał Brzoska, prezes InPostu. I słusznie, bo to co na Facebooku się dzieje od kilku lat to jest patologia.
O co poszło?
Scamerskie reklamy z wizerunkiem Rafała Brzoski i jego żony latały po Facebooku już w 2024 roku. W sprawę zaangażował się także UODO który zobowiązał Metę do wstrzymania przez trzy miesiące wyświetlania na terytorium Polski fałszywych reklam na Facebooku i Instagramie, wykorzystujących prawdziwe dane oraz wizerunek Omeny Mensah.Brawo @UODOgov_pl Mamy nadzieję że inni dziennikarze a także aktorzy oraz politycy zwrócą się do UODO z takimi samymi pismami.
…I że Facebook się do nich zastosuje, a nie poprosi o tłumaczenie przysięgłe na angielski :p
Ciekawe czy to będzie sposób na usunięcie tego scamu… pic.twitter.com/xkCjHAyQDo
— Niebezpiecznik (@niebezpiecznik) August 8, 2024
Meta wniosła do WSA skargę na tę decyzję, ale ją wycofała:Meta wycofała swoją skargę na postanowienie UODO.
Widzieliście ostatnio jakieś reklamy z Rafałem Brzoską? My nie. Więc chyba jednak da się filtrować reklamy. Szkoda, że nie wszystkie, bo fejki z politykami i inntmi celebrytami wciąż latają. pic.twitter.com/ZGfC9r6ay2
— Niebezpiecznik (@niebezpiecznik) March 24, 2025
Rok później reklamy z Rafałem Brzoską znów latały po Instagramie:Oho, Meta znów przepuszcza scamerskie reklamy z @RBrzoska – długo przerwa nie trwała. https://t.co/FpTcxsisFz
— Niebezpiecznik (@niebezpiecznik) August 30, 2025
Przełom nastąpił pod koniec kwietnia 2026 roku, kiedy Rafał Brzoska wygrał z Metą w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie i przy okazji ujawnił, że aż 10% przychodu Mety (mowa o 16 miliardach dolarów) może płynąć z oszukańczych, [...]#Facebook #Meta #PiotrKonieczny #RafałBrzoska #Reklamy #Scamy #UODO #Wizerunek
https://niebezpiecznik.pl/post/rafal-brzoska-czolgiem-po-facebooku/
-
Kierowcy BWM oburzeni. Samochód pokazał im reklamę Spider-Mana
BMW, które kiedyś forsowało subskrypcje na podgrzewanie fotela, kolejny raz się kompromituje i pokazuje kierowcom, co naprawdę oznacza samochód stale połączony z serwerami producenta. Kilka dni temu, po uruchomieniu wybranych modeli tej marki, na ekranie centralnym pojawiał się komunikat zachęcający do obejrzenia video promującego film “Spider-Man: Całkiem nowy dzień”. Na szczęście film nie uruchamia się automatycznie podczas jazdy, ale reklama jest typowym spamem, który trafia do prywatnych samochodów osób wcale jej nie oczekujących. Ale nie to jest najgorsze…
Spider-Man wylądował na desce rozdzielczej
Ta spamerska kampania rozpoczęła się 27 lipca i wciąż trwa. Według BMW obejmuje ponad 70 państw oraz odpowiednio wyposażone samochody, które:
są wyprodukowane po lipcu 2020 roku,
korzystają z BMW Operating System 7+,
mają oświetlenie ambientowe.
Najpierw, po uruchomieniu samochodu, na ekranie pojawia się baner. Jego dotknięcie włącza pełnoekranową animację, muzykę oraz zsynchronizowany pokaz oświetlenia wnętrza. BMW zapewnia, że materiał można uruchomić wyłącznie podczas postoju. Film jest dostarczany za pomocą oficjalnego kanału komunikacji z autem kontrolowanego przez producenta i aplikację Festive App.
To nie włamanie a producent
Sprawa jest ciekawa z punktu widzenia bezpieczeństwa: pokazuje, jak duży wpływ producent zachowuje nad interfejsem samochodu już po jego sprzedaży.
Gdzieś tam jest przycisk, który ktoś może nacisnąć, aby wyświetlić konkretny komunikat na ekranach samochodów BMW.
Ta funkcja powoduje naturalne pytania o to, jak można ją nadużyć? Kto ma do niej dostęp? Czy da się w ten sposób tylko wyświetlać filmy, czy wprowadzać też inne zmiany w konfiguracji samochodu?
Żeby było śmieszniej, BMW twierdzi, [...]#BMW #Fail #Reklamy #Samochody
https://niebezpiecznik.pl/post/kierowcy-bwm-oburzeni-samochod-pokazal-im-reklame-spider-mana/
-
Czytam, że z wydaniem wersji 151 #Google #Chrome wyłączy już do końca (wcześniej były obejścia) możliwość korzystania z blockerów reklam, jak #uBlock Origin i podobne.
Kiedyś, kłopoty z blokowaniem reklam (ale nie tylko to) uśmierciły Internet Explorera.
Zastanawiam się, jaka będzie skala "odejść" od tej przeglądarki i na co osoby korzystające z Chrome ja zmienią. Dodam, że MS #Edge i #Opera deklarują podążanie za Google Chrome, więc w nich blokad reklam też nie będzie.
#Vivaldi? Chromium w wydaniach DeGoogled? #Cromite? Iron? Czy po prostu Lisek?
Bo w przyzwyczajenie się do reklam nie wierzę 😉
-
#Google #reklamy #LLM #AI #search #ads
“Okazuje się, że istnieje niewielka, ale rosnąca liczba badań – niektóre z nich pochodzą od własnych badaczy Google – analizujących dokładnie, jak reklamy mogłyby działać wewnątrz treści generowanych przez LLM. A pomysły te są równie fascynujące, co niepokojące.
Jedno z podejść, zaproponowane przez Google Research, to coś, co można nazwać „aukcją tokenów”. W tym modelu reklamodawcy nie kupują miejsc reklamowych na stronie. Zamiast tego licytują, token po tokenie, rzeczywisty tekst generowany przez model. Każdy reklamodawca wnosi własny model LLM, a mechanizm aukcyjny decyduje, którego model ma wpłynąć na następne słowo. Wynik jest ważoną mieszanką sprzecznych interesów, kształtowaną przez to, kto jest skłonny zapłacić więcej”.
Całość po angielsku (pod linkiem).
-
Absurdalne reklamy na YouTube. Błąd systemu czy badanie naszej cierpliwości?
Przez ostatnie dni posiadacze telewizorów przecierali oczy ze zdumienia. Zamiast standardowych, krótkich spotów, platforma YouTube serwowała im półtoraminutowe bloki promocyjne bez opcji pominięcia.
Przedstawiciele serwisu zarzekają się, że to wyłącznie usterka algorytmu. Wielu analityków patrzy jednak na te tłumaczenia z dużą rezerwą.
Wszystko zaczęło się od fali zrzutów ekranu publikowanych w mediach społecznościowych. Użytkownicy oglądający materiały wideo na telewizorach (gdzie ucieczka przed reklamą czy zablokowanie jej jest znacznie trudniejsze niż na smartfonie lub w przeglądarce) nagle zaczęli natrafiać na gigantyczne, 90-sekundowe przerwy. Co najgorsze, interfejs wyraźnie informował, że opcja pominięcia materiału pojawi się dopiero po upływie wspomnianych kilkudziesięciu sekund. W dzisiejszych, pędzących czasach półtorej minuty przymusowego wpatrywania się w spoty to dla wielu wieczność.
Usterka czy badanie gruntu?
Serwis 9to5Google szybko podłapał temat i poprosił amerykańskiego giganta o wyjaśnienia. Ostatecznie, pod naporem pytań, YouTube wydał oficjalny, łagodzący komunikat.
„Ustaliliśmy, że był to wynik błędu, który powodował wyświetlanie wyższych, niedokładnych liczników czasu dla krótszych reklam. Wdrażamy właśnie poprawkę. Jak już mówiliśmy, nie mamy 90-sekundowego formatu reklam nie do pominięcia i nie był to test” – napisała firma w oświadczeniu.
Trudno wykluczyć eksperymenty
Choć błędy w kodzie się oczywiście zdarzają, trudno nie zauważyć, że mechanika całej sytuacji przypomina klasyczne testy A/B (badanie reakcji wąskiej grupy odbiorców na nowe rozwiązania). Podobne eksperymenty to dla Google chleb powszedni – przypomnijmy, że platforma już wielokrotnie w przeszłości testowała zmiany w długości i częstotliwości reklam w różnych regionach świata, badając próg bólu swoich użytkowników.
Oczywiście nie mamy twardych dowodów na to, że te konkretne 90-sekundowe przestoje były zaplanowanym eksperymentem, który wymknął się spod kontroli (lub spotkał z tak szybkim, gigantycznym oporem, że trzeba było go natychmiast wycofać i zrzucić winę na kod). Sytuacja ta jednak dobitnie uświadamia nam, na jakiej zasadzie działają współczesne darmowe platformy VOD.
Agresywne formy reklamowe to ostatecznie doskonałe narzędzie nacisku, by przekonać niezdecydowanych do wykupienia planu Premium. I niezależnie od tego, czy był to błąd oprogramowania, czy ukryty eksperyment, pokazał nam wizję przyszłości, w której oglądanie treści za darmo będzie wymagało anielskiej cierpliwości.
#aplikacjeTV #Google #reklamy #subskrypcje #technologie #testyAB #vod #YouTube #YouTubePremiumSpór o dane dla AI. Twórcy z YouTube pozywają Apple za rzekome naruszenie praw autorskich
-
Jeszcze dzisiejszym wpisem rozwijam temat blokowania reklam, tym razem na poziomie DNS. Na pewno wielu z was już korzysta z dobrodziejstw usług typu #NextDNS ale może warto zrobić dobry uczynek i ustawić to na urządzeniach rodziny lub znajomych? 🛡️ 😇
-
Łapcie 2 wpis z serii "Od razu lepiej" (btw, chyba muszę przemyśleć tę nazwę 🤪). Dziś poruszam kwestię blokowania reklam 🛑
-
Wietnam zakazuje niemożliwych do pominięcia reklam oraz nakłada wymóg pojawienia się przycisku ich pominięcia po 5 sekundach
16 lutego 2026 roku w życie wchodzi dekret ze strony wietnamskiego rządu, który reguluje prawnie aspekty techniczne reklam wyświetlanych w wietnamskojęzycznej części internetu.https://kontrabanda.net/r/wietnam-reklamy-internetowe-dekret-zakaz-5-sekund/
-
ChatGPT zamieni się w słup ogłoszeniowy? OpenAI planuje „faworyzować” reklamodawców w twoich rozmowach
Sielanka darmowego (lub taniego), wolnego od reklam dostępu do najpopularniejszego bota AI dobiega końca.
Według najnowszych informacji, OpenAI pracuje nad systemem, który w trakcie rozmowy będzie priorytetyzował treści sponsorowane nad neutralnymi informacjami. Pytasz o lek na ból głowy? Przygotuj się na reklamę konkretnej pigułki.
Jak donosi Futurism (powołując się na The Information), pod maską „uprzejmego pomocnika”, jakim jest ChatGPT, kryje się żyła złota dla reklamodawców. Wewnętrzne rozmowy pracowników OpenAI ujawniają plany udostępnienia gigantycznej bazy 900 milionów cotygodniowych użytkowników firmom, które chcą sprzedać swoje produkty.
Produkt zamiast porady
Pracownicy OpenAI dyskutują o dawaniu wynikom sponsorowanym „preferencyjnego traktowania”. Co to oznacza w praktyce? Artykuł podaje obrazowy przykład: jeśli zapytasz bota o to, ile ibuprofenu wziąć na ból głowy, zamiast neutralnej porady medycznej, w pierwszej kolejności możesz otrzymać promowaną reklamę konkretnego leku.
Właściwa odpowiedź może zostać zepchnięta na drugi plan lub zagrzebana pod warstwą tekstu reklamowego – mechanizm ten doskonale znamy z wyników wyszukiwania Google, które coraz trudniej odróżnić od reklam.
Jak nie wkurzyć 900 milionów ludzi?
OpenAI zdaje sobie sprawę, że wprowadzenie reklam to stąpanie po cienkim lodzie. Użytkownicy traktują ChatGPT jako zaufanego asystenta, a nachalny marketing może zniszczyć tę relację. Dlatego firma szuka sposobów na „miękkie” wdrożenie zmian.
Jednym z pomysłów omawianych wewnątrz firmy jest wyświetlanie reklam dopiero po drugim wpisie (prompcie) w danej konwersacji, aby nie atakować użytkownika ofertami handlowymi już na samym starcie.
Kod nie kłamie
To nie są tylko plotki. Ślady nadchodzących zmian znaleziono już w kodzie wersji beta aplikacji na Androida. Programiści dokopali się do linii kodu wspominających o „feature ads” (reklamach wyróżnionych) oraz „search ads carousel” (karuzeli reklam w wyszukiwaniu).
Rzecznik OpenAI potwierdził w rozmowie z The Information, że firma „eksploruje, jak mogłyby wyglądać reklamy w ich produkcie”, zaznaczając dyplomatycznie, że każde rozwiązanie będzie projektowane z szacunkiem dla zaufania użytkowników. Pytanie brzmi nie „czy”, ale „kiedy” nasze rozmowy z AI zostaną przerywane blokiem reklamowym.
#ChatGPT #marketingCyfrowy #monetyzacjaAI #OpenAI #reklamy #sztucznaInteligencja #TheInformation„To stresująca robota”. OpenAI szuka szefa od bezpieczeństwa, bo rok 2025 przyniósł pierwsze ofiary
-
Koniec darmowej sielanki? Kod ChatGPT zdradza plany OpenAI: reklamy są już w drodze
Wygląda na to, że era „czystego” ChatGPT, pozbawionego banerów i linków sponsorowanych, dobiega końca.
W kodzie najnowszej wersji beta aplikacji na Androida odnaleziono ślady, które nie pozostawiają złudzeń – OpenAI technicznie przygotowuje się do uruchomienia systemu reklamowego.
Odkrycia dokonał Tibor Blaho, badacz aplikacji, który prześwietlił kod wersji beta oznaczonej numerem 1.2025.329. Znalazł tam konkretne odniesienia do nowych funkcjonalności, ukrytych pod nazwami takimi jak „ads feature” (funkcja reklam), „search ad” (reklama w wyszukiwaniu) oraz tajemniczym „bazaar content”.
„Ostateczność”, która stała się faktem
Informacja ta jest o tyle ciekawa, że stoi w sprzeczności z dotychczasową narracją Sama Altmana. CEO OpenAI jeszcze w zeszłym roku podczas wystąpienia na Harvard Business School twierdził, że połączenie reklam ze sztuczną inteligencją jest dla niego „wyjątkowo niepokojące” i traktuje ten model biznesowy jako „ostateczność”.
Wygląda na to, że ostateczność nadeszła szybciej, niż sądzono. Znalezisko w kodzie potwierdza doniesienia serwisu The Information, który wcześniej w tym miesiącu informował, że OpenAI rozważa wprowadzenie reklam targetowanych na podstawie historii czatów i pamięci użytkownika.
Gdzie zobaczymy reklamy?
Choć kod nie zdradza finalnego wyglądu interfejsu, fraza „search ad” sugeruje, że reklamy mogą pojawiać się głównie w momentach, gdy ChatGPT przeszukuje sieć (korzystając z funkcji SearchGPT).
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że reklamy staną się „ceną” za korzystanie z darmowej wersji narzędzia. Obecnie użytkownicy bezpłatnej wersji usługi muszą liczyć się z limitami wiadomości i ograniczonym dostępem do zaawansowanych modeli. Wkrótce do tej listy dojdą prawdopodobnie treści sponsorowane, co upodobni ChatGPT do klasycznej wyszukiwarki Google.
Google przykręca kurek. Darmowy Gemini 3 Pro i Nano Banana z nowymi, ostrymi limitami
#android #chatgpt #news #openai #reklamy #samAltman #searchgpt #sztucznaInteligencja
-
Czy chcielibyście, aby pojawiły się reklamy w chatach AI?
#miniankiety #AI #ChatGPT #reklamy -
Eddy Cue: Apple TV na razie pozostanie bez reklam
W czasie gdy konkurenci, tacy jak Netflix i Disney+, agresywnie promują swoje tańsze, wspierane reklamami pakiety, Apple na razie nie zamierza iść tą drogą.
Na ten temat wypowiedziała się chyba najbardziej kompetentna osoba. Eddy Cue, szef usług w Apple, uciął spekulacje w najnowszym wywiadzie dla „Screen International”.
Zapytany wprost o plany wprowadzenia tańszego progu z reklamami dla Apple TV (serwis niedawno oficjalnie porzucił „+” w nazwie), Cue odpowiedział stanowczo:
„Na tę chwilę nic takiego nie ma. Nie chcę mówić «na zawsze», ale na razie nie ma żadnych planów”.
Apple TV zamiast Apple TV+: Rebranding w idealnym momencie czy głupota?
Cena w górę, ale bez reklam
Cue dodał, że jego zdaniem, jeśli Apple TV zdoła utrzymać „agresywną wycenę”, to dla konsumentów lepiej jest nie mieć doświadczenia przerywanego reklamami.
Jego słowa padają jednak w ciekawym kontekście. Stwierdzenie o „agresywnej wycenie” brzmi ironicznie w obliczu faktu, że Apple podniosło cenę usługi już trzykrotnie od jej debiutu w 2019 roku.
W Stanach Zjednoczonych serwis startował od 4,99 USD miesięcznie. W 2022 roku cenę podniesiono do 6,99 USD, w 2023 roku do 9,99 USD, a obecnie usługa kosztuje już 12,99 USD miesięcznie. W Polsce z Apple TV możemy obecnie korzystać za 34,99 zł miesięcznie, ale dużo bardziej opłacalne jest skorzystanie z pakietu Apple One już za 39,99 zł miesięcznie zawierającego w sobie Apple TV i szereg innych usług Apple.
Podczas gdy rywale wykorzystali podwyżki cen do skierowania użytkowników na tańsze plany reklamowe, Apple na razie trzyma się strategii premium – jedna cena, zero reklam.
#Apple #AppleTV #AppleTV_ #EddyCue #news #podwyżkaCen #reklamy #streaming #vod
-
Koniec z czystym Androidem? Nothing testuje reklamy na ekranie blokady w nowej becie
Marka Nothing rozpoczęła publiczne testy beta oprogramowania Nothing OS 4.0, opartego na najnowszym Androidzie 16. Aktualizacja jest udostępniana dla większości telefonów marki, w tym Phone (2), (3) oraz (2a).
W nowym oprogramowaniu zaszyto jednak kontrowersyjną nowość, która wywołała poruszenie wśród testerów: funkcję „Lock Glimpse”, która wygląda na wprowadzenie treści sponsorowanych na ekran blokady.
Według oficjalnego opisu firmy, „Lock Glimpse” to funkcja mająca dostarczać użytkownikom „świeże, wysokiej jakości tapety” oraz „aktualne informacje”. Po przesunięciu palcem w lewo na ekranie blokady, użytkownik ma „odkrywać urzekające treści”. Jednak testerzy, którzy już sprawdzają system, donoszą, że w praktyce są to po prostu reklamy, bardzo przypominające rozwiązanie „Glance”, preinstalowane na wielu budżetowych smartfonach z Androidem.
CMF by Nothing prezentuje Headphone Pro. Modułowe słuchawki, które możesz personalizować
Pojawienie się treści reklamowych jest postrzegane jako fundamentalne zaprzeczenie dotychczasowej filozofii marki. Firma Nothing zbudowała całą swoją tożsamość na obietnicy czystego, minimalistycznego oprogramowania, wolnego od zbędnych dodatków (bloatware) i reklam, które są powszechne u innych producentów. Dodanie reklam, nawet w formie opcjonalnej, podważa zaufanie, jakim obdarzyli firmę klienci.
Na obecnym etapie testów beta, funkcja „Lock Glimpse” jest domyślnie wyłączona i użytkownik musi ją aktywnie włączyć, aby z niej korzystać. Pozwala to na razie zignorować nowość. W społeczności narastają jednak obawy, że jest to dopiero pierwszy krok, a w stabilnej wersji systemu funkcja może stać się domyślnie włączona lub jej wyłączenie będzie celowo utrudnione.
Dla firmy, która uczyniła z minimalistycznego designu i czystego interfejsu swój główny atut rynkowy, jest to bardzo ryzykowna strategia. Dalsze kroki w tym kierunku mogą zrazić do marki jej najbardziej lojalnych zwolenników, którzy wybrali jej telefony właśnie po to, by uniknąć tego typu „ulepszeń”.
Nothing nie zwalnia tempa. Po premierze Ear (3) zapowiada kolorowe słuchawki CMF Headphone Pro
#aktualizacja #Android16 #beta #ekranBlokady #LockGlimpse #news #Nothing #NothingOS40 #reklamy #smartfony
-
Samsung wyświetla reklamy na lodówkach. Użytkownicy są wściekli, a to może być dopiero początek
Samsung rozpoczął w Stanach Zjednoczonych pilotażowy program, w ramach którego na ekranach jego inteligentnych lodówek z serii Family Hub zaczęły pojawiać się reklamy.
Funkcja, aktywowana po aktualizacji oprogramowania, wywołała falę oburzenia wśród klientów, którzy czują, że tracą kontrolę nad w pełni opłaconym, drogim sprzętem. To może być zapowiedź szerszego trendu, który w przyszłości dotrze również do Polski.
Nowa funkcja pojawiła się na wybranych modelach lodówek Family Hub po ostatniej aktualizacji systemu. Reklamy wyświetlane są na ekranie spoczynku (Cover Screen), ale tylko wtedy, gdy użytkownik ma ustawiony jeden z dynamicznych motywów, takich jak Pogoda czy Tablica dnia. Jeśli ekran działa w trybie wyświetlania dzieł sztuki lub albumu ze zdjęciami, promocje się nie pojawiają. Użytkownicy mogą też zamknąć pojedynczą reklamę, ale, co najważniejsze, jak informuje serwis TechSpot, w oprogramowaniu nie ma możliwości całkowitego wyłączenia tej funkcji.
Reakcja konsumentów w internecie była natychmiastowa i bardzo negatywna. Fora internetowe, w tym popularny Reddit, zalała fala skarg od rozgoryczonych właścicieli lodówek. Wielu z nich podkreśla, że czują się oszukani, a reklamy psują estetykę i poczucie premium urządzenia, za które zapłacili dużą kwotę. „To uczucie, jakbyś tracił kontrolę nad produktem, za który już zapłaciłeś pełną cenę” – napisał jeden z użytkowników. Pojawiły się nawet głosy nawołujące do bojkotu zarówno Samsunga, jak i marek, które zdecydują się prezentować treści reklamowe na swoich produktach.
Samsung w oficjalnym komunikacie nazywa reklamy „promocjami i wyselekcjonowanymi treściami”, które mają na celu „zwiększenie wartości dla właścicieli”. Firma nie ukrywa jednak, że jest to część szerszej strategii, która zakłada ekspansję platformy Samsung Ads na wszystkie urządzenia w inteligentnym domu – od telewizorów po sprzęt AGD.
Choć program pilotażowy na ten moment ograniczony jest tylko do rynku amerykańskiego, jest to wyraźny sygnał, w jakim kierunku zmierza branża. Testy potrwają kilka miesięcy, po których Samsung zdecyduje o ewentualnym, stałym wdrożeniu tej funkcji.
#AGD #FamilyHub #inteligentnaLodówka #news #Oprogramowanie #prywatność #reklamy #reklamyNaLodówce #Samsung #smartHome
-
Spieszmy się używać chaty AI jakimi obecnie są, bo już niedługo wejdą — jak już tu kiedyś wspominałem — reklamy.
https://rootblog.pl/w-chatgpt-pojawia-sie-reklamy-oto-co-wiemy/
#AI #reklamy #technologia -
🆕YouTube znowu testuje cierpliwość widzów. Tym razem przez ukrytą walkę z adblockami
➡️https://rootblog.pl/youtube-testuje-cierpliwosc-swoich-uzytkownikow/ -
#Lidl, zamiast sie ciagle przepychac z #Biedronka na te nieszczesne reklamy "kto ma taniej za koszyk produktow", wytoczyl najwieksze dziala....
czystosc 😂
Po tym to sie Biedronka juz nie podniesie :troll_face: -
https://rysujefejsbuki.pl/news/reklamy-w-threads-i-powiadomieniach-na-fb/
Malo wam reklam w internecie? Nie martwcie sie, bedzie wincyj! 😂 @marcinkaminski potwierdza sie to co pisalem a propos celowosci notyfikacji o "zmianie lokalizacji wydarzenia" na FB - tresura, zebys klikal w te powiadomienia jak pies pawlowa i czytal reklamy ;)
-
Miala byc reklama ciuchow outdoorowych w wykonaniu pilkarzy i pilkarek #ManchesterUnited, a wyszlo cos w rodzaju "zdjecie typu flashbacki z wietnamu, albo wspomnienia po utraconej wielkosci" 😆I patrzac na ten sezon to sie wcale nie dziwie 😂
-
📰 Można już mówić osobom facebookowym, że #Mastodon to takie lepsze #Threads, bez reklam 😉
"Samodzielna aplikacja Threads na Instagramie, która obecnie może pochwalić się 300 milionami aktywnych użytkowników miesięcznie, rozpocznie globalne wdrażanie reklam na swojej platformie od środy.
Reklamy Threads będą wyświetlane jako reklamy oparte na obrazach między fragmentami treści w kanale.
W ramach globalnego wdrożenia reklam wszyscy kwalifikujący się reklamodawcy uzyskają również dostęp do Meta inventory filler."
Całość [EN]:
https://www.adweek.com/social-marketing/metas-threads-begins-global-ad-rollout-within-its-feed/ -
Discord wprowadzi wideo--reklamy. Takie, których nie można przerwać, i trzeba oglądać do końca.
To zawsze wygląda tak samo: oni oferują zamkniętą usługę za free, ludzie dla "wygody" zaczynają używać, a jak serwis urośnie wystarczająco (wy pobudujecie społeczności, ciężko odejść) to zmienia zasady gry.
Zawsze tak jest z bigtechami finansowanymi przez venture capital.
Uprzedzałem 😉
No ale matrix jest zbyt trudny 😜
-
@linux_pl Ktoś z was bawił się hBlockiem*? Jak to się sprawdza w porównaniu z uBlockiem (poza tym, że działa system-wide, a nie tylko w jednej przeglądarce)?
* „hBlock is a POSIX-compliant shell script that gets a list of domains that serve ads, tracking scripts and malware from multiple sources and creates a hosts file, among other formats, that prevents your system from connecting to them.”
https://github.com/hectorm/hblock
#blokowanieReklam #adBlock #reklamy #malware #tracking #hblock #Linux
-
Taka ciekawostka, ktora znalazlem dzisiaj na #Facebook.u i kolejny juz z miliarda argumentow za tym, ze nalezy sie stamtad wynosic, szczegolnie jesli prowadzisz biznes.
"Patrzcie to. Płacisz sobie za leady na Facebooku. Klient wypełnia formularz, po czym FB proponuje mu kilka konkurencyjnych firm u których może jednym kliknięciem też zostawić kontakt.
Docierasz więc do leada, płacisz za reklamę i na starcie rywalizujesz z 5-6 firmami. Taki klient zaznacza sobie 5 kolejnych firm i nawet nie wie na jaką ofertę się zgłasza i w jakiej firmie." 🤣 -
Apple rozważa wprowadzenie reklam w wyszukiwarce w aplikacji Mapy
Apple rozważa wprowadzenie reklam w wyszukiwarce w aplikacji Mapy, podobnie jak zrobiło to już w aplikacjach News i Giełda.
Wg Marka Gurmana z Bloomberga celem jest zwiększenie przychodów z reklamy. Pomysł ten nie jest nowy — Apple badało go kilka lat temu, kiedy firmy mogłyby płacić za wyświetlanie ich miejsc na wyższych pozycjach w wynikach wyszukiwania, tak jak w Google Maps.
Chociaż projekt jest nadal w fazie rozważań, firma rozważa również możliwość wyróżniania niektórych lokalizacji na mapie. Na razie nie ma ustalonego terminu wprowadzenia tej funkcji, a prace nad nią jeszcze się nie rozpoczęły.