#wolnoscslowa — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wolnoscslowa, aggregated by home.social.
-
Anakonda w żyrandolu. Naukowcy zbadali, w którym momencie (i dlaczego) zaczynamy milczeć w sieci
Wolność słowa w internecie to nie tylko kwestia tego, na co pozwala algorytm. To przede wszystkim kwestia tego, na co pozwalamy sobie sami.
Nowe badanie opublikowane w „Proceedings of the National Academy of Sciences” pokazuje mechanizm autocenzury. Wniosek? Największym wrogiem autorytaryzmu (i korporacyjnej cenzury) jest nasza odwaga.
Większość dyskusji o cenzurze w sieci skupia się na „złych moderatorach” lub „banowaniu kont”. Tymczasem naukowcy z Arizona State University postanowili zbadać coś znacznie ciekawszego: moment, w którym użytkownik sam postanawia zamilknąć, zanim ktokolwiek go ukarze. Stworzyli model symulacyjny, który wyjaśnia dynamikę strachu i buntu.
Anakonda w żyrandolu
Badacze wyróżnili trzy modele kontroli słowa, które obserwujemy na świecie (i w social mediach):
- Model rosyjski (legalistyczny): władza tworzy tysiące szczegółowych przepisów. Jeśli zrobisz X, dostaniesz karę Y. Jest surowo, ale wiesz, na czym stoisz.
- Model amerykański (korporacyjny): państwo umywa ręce, a o tym, co wolno, decydują prywatne firmy (Twitter, Meta) w oparciu o swoje regulaminy i zyski.
- Model chiński (nieoznaczony): to najciekawszy i najbardziej przerażający mechanizm, nazwany przez badaczy „Anakondą w żyrandolu”.
Na czym polega „Anakonda”? Władza (lub platforma) nie mówi, gdzie dokładnie przebiega czerwona linia. Mówi tylko: „zachowuj się, albo spadnie na ciebie wąż”. Brak jasnych reguł sprawia, że ludzie – ze strachu przed nieznanym – cenzurują się sami znacznie bardziej rygorystycznie, niż wymagałby tego jakikolwiek spisany regulamin. To mechanizm psychologiczny: gdy nie wiesz, co jest zakazane, zakładasz, że zakazane jest wszystko.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Bądź odważny (to spowalnia system)
Symulacje wykazały, że autorytaryzm (czy to państwowy, czy narzucany przez algorytmy) „pełznie”. Zaczyna się łagodnie, jak w chińskiej Kampanii Stu Kwiatów, zachęcając do dyskusji, by potem nagle uderzyć.
Jednak model matematyczny ujawnił też antidotum. Jest nim odwaga. Jeśli społeczeństwo (lub społeczność serwisu) jest wystarczająco „bezczelne” i mimo niejasnych gróźb nadal wyraża swoje zdanie, system represji się zacina. Władza nie może przejść do etapu „drakońskiego”, bo musiałaby ukarać wszystkich naraz, co jest zbyt kosztowne.
– Bądź odważny – radzi Joshua Daymude, współautor badania. – To jedyna rzecz, która spowalnia pełzający autorytaryzm. Nawet jeśli nie wygrasz od razu, kupujesz czas.
Mandat za prędkość a autocenzura
Co ciekawe, autocenzura nie zawsze jest zła. Badacze porównują to do ograniczeń prędkości. W systemie „jednakowa kara dla wszystkich”, najbardziej milkną ci umiarkowani – bo ryzyko nie jest dla nich warte świeczki. Ekstremiści i tak krzyczą.
W systemie „kara proporcjonalna do winy”, sytuacja się odwraca: ekstremiści milkną (bo kara za duże wykroczenie jest ogromna), a umiarkowani czują się swobodnie, naciągając zasady tylko „trochę”.
To badanie to ważna lekcja dla nas wszystkich w 2026 roku. Niejasne „Standardy Społeczności” i bany za algorytmiczne domysły działają jak ta Anakonda – sprawiają, że boimy się odezwać. A jedynym sposobem, by wąż nie spadł, jest… hałasowanie.
#ArsTechnica #badaniaNaukowe #cenzura #PNAS #Psychologia #socialMedia #wolnośćSłowaApple Pay dla dowodu osobistego. Dlaczego Bruksela udaje, że technologia nie istnieje?
-
Mam bardzo mieszane odczucia co do takiej kontroli. Z jednej strony nie ma wątpliwości, że zorganizowana dezinformacja, szczególnie ta inspirowana przez obce państwa, to realne zagrożenie. Ale z drugiej — każdy system stworzony do jej zwalczania niesie ryzyko nadużyć.
Właśnie dlatego tak ważne jest, żeby pod hasłem „walki z dezinformacją” nie zaczęto ograniczać wolności słowa. To, że inne kraje tworzą instytucje i rejestry, nie oznacza, że powinniśmy ślepo kopiować ich rozwiązania. W Polsce najpierw trzeba jasno określić granicę: państwo może chronić obywateli przed manipulacją, ale nie może decydować, które opinie są „prawidłowe”, a które nie.
Wolność słowa to nie dodatek do demokracji — to jej rdzeń.
#dezinformacja #artykul #cyberbezpieczeństwo #wolnoscinternetu #wolnoscslowa -
Towarzysz Gawkowski otwarcie mówi, że trzeba rozważyć zakazanie X bo bidulków polityków LLM hejtuje. 😱
Ja żyje w Polsce czy w Chinach? 😐
https://www.youtube.com/watch?v=BFo4UrjLcrM&t=350
#gawkowski #x #twitter #grok #llm #cenzura #wolnoscslowa #wolnosc #internet
-
Zamierzam co weekend wrzucać kompilacje bieżących wiadomości na temat prywatności, anonimowości, inwigilacji i szeroko pojętej wolności.
Póki nie wymyślę lepszego tagu obowiązuje roboczy tag #prywaciarz. Zainteresowanych zachęcam do obserwowania.
Na dobry początek kilka artykułów z ostatnich ~2 tygodni. Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. 😎
Link do listy: https://wolnyjez.substack.com/p/prywaciarz
#prywatność #anonimowość #inwigilacja #wolnosc #wolnoscslowa #wolnoscinternetu.
-
#dyskurs, #dyskusja, #WolneDyskusje, #WolnośćSłowaW wyniku naszych dyskusji o kształcie i celach TePeWu wypłynął temat „ideologii”. Ponieważ mamy nieco odmienne zdanie odnośnie użycia tego słowa chciałam otworzyć dyskusję – dorzucić swoją porcję do sałatki. Poniższe przemyślenia są moje własne (w oparciu o informacje i przemyślenia innych oczywiście) i stanowią wkład w wielogłos. Nie reprezentują oficjalnego programu naszej grupy.
tepewu.pl/2024/01/z-dala-od-id…