home.social

#tvos26 — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #tvos26, aggregated by home.social.

  1. Krok wstecz. Netflix psuje aplikację na Apple TV, wymieniając odtwarzacz wideo

    Użytkownicy Apple TV nie mają ostatnio łatwego życia z Netfliksem. Platforma wdrożyła aktualizację, która zastępuje natywny odtwarzacz wideo systemu tvOS 26 autorskim rozwiązaniem.

    Efekt? Jak licznie donoszą użytkownicy doświadczający tej zmiany: drastyczny spadek wygody użytkowania, utrata funkcji specyficznych dla ekosystemu Apple i rosnąca frustracja subskrybentów – a to wszystko w cieniu niedawnych podwyżek cen.

    Zmiana, która od kilku tygodni sukcesywnie trafia na urządzenia użytkowników, polega na porzuceniu systemowego odtwarzacza tvOS na rzecz uniwersalnego rozwiązania, którego Netflix używa na innych platformach Smart TV. Choć z technicznego punktu widzenia to tylko detal, w praktyce oznacza to utratę głębokiej integracji z ekosystemem, za którą użytkownicy tak cenią przystawkę Apple.

    Co dokładnie popsuł nowy odtwarzacz?

    Rezygnacja z natywnego odtwarzacza usunęła szereg drobnych, ale niezwykle przydatnych funkcji ułatwiających codzienną obsługę. Lista braków jest długa:

    • Uciążliwe przewijanie: standardowe przeskoczenie o 10 sekund w przód lub w tył wymagało wcześniej jednego kliknięcia. Teraz akcja ta pauzuje film, wywołuje selektor klatek i wymaga kolejnego kliknięcia do zatwierdzenia.
    • Brak integracji z iPhonem: oglądanie Netfliksa na Apple TV nie wywołuje już wygodnego widżetu Live Activity (Wydarzenia na żywo) na zablokowanym ekranie iPhone’a, który pozwalał na szybkie sterowanie odtwarzaniem.
    • Utrata inteligentnych napisów: systemowa funkcja Apple TV, która automatycznie włączała napisy przy cofaniu materiału (gdy np. nie usłyszeliśmy dialogu), przestała działać.
    • Koniec z szybkim sprawdzaniem czasu: delikatne dotknięcie pilota Siri Remote nie wyświetla już informacji o tym, o której godzinie fizycznie zakończy się oglądany odcinek.
    • Brak opcji Enhance Dialogue: użytkownicy stracili możliwość włączania systemowej funkcji uwydatniania dialogów bezpośrednio z poziomu interfejsu odtwarzacza.

    Ujednolicenie kosztem jakości

    Dlaczego Netflix zdecydował się na tak drastyczne cięcia w funkcjonalności? Firma nie wydała oficjalnego komunikatu, jednak nieoficjalne źródła, na które powołują się amerykańskie serwisy branżowe, wskazują na chęć „uzyskania spójności na wszystkich platformach”. W praktyce oznacza to utrzymywanie jednego, własnego kodu odtwarzacza, co obniża koszty rozwoju aplikacji i daje platformie pełną kontrolę nad interfejsem – co z kolei może być kluczowe przy wdrażaniu bardziej zaawansowanych formatów reklamowych.

    Warto przypomnieć, że Netflix od dawna trzyma ekosystem Apple na dystans. Aplikacja firmy jako jedna z nielicznych na rynku nadal nie integruje się z systemową kolejką „Następne” w aplikacji Apple TV.

    Zbiegnięcie się tej aktualizacji w czasie z ogłoszeniem podwyżek cen abonamentu wywołało w sieci spore oburzenie. Fora dyskusyjne (w tym Reddit) pełne są negatywnych komentarzy, a część użytkowników w ramach sprzeciwu deklaruje obniżenie swoich pakietów do niższych planów. Pozostaje pytanie, czy Netflix usłyszy te głosy, czy – wzorem lat ubiegłych – zignoruje specyfikę użytkowników Apple TV w imię korporacyjnej optymalizacji.

    To on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach

    #aktualizacja #AppleTV #Netflix #Oprogramowanie #SiriRemote #streaming #tvOS26 #ux #vod
  2. Krok wstecz. Netflix psuje aplikację na Apple TV, wymieniając odtwarzacz wideo

    Użytkownicy Apple TV nie mają ostatnio łatwego życia z Netfliksem. Platforma wdrożyła aktualizację, która zastępuje natywny odtwarzacz wideo systemu tvOS 26 autorskim rozwiązaniem.

    Efekt? Jak licznie donoszą użytkownicy doświadczający tej zmiany: drastyczny spadek wygody użytkowania, utrata funkcji specyficznych dla ekosystemu Apple i rosnąca frustracja subskrybentów – a to wszystko w cieniu niedawnych podwyżek cen.

    Zmiana, która od kilku tygodni sukcesywnie trafia na urządzenia użytkowników, polega na porzuceniu systemowego odtwarzacza tvOS na rzecz uniwersalnego rozwiązania, którego Netflix używa na innych platformach Smart TV. Choć z technicznego punktu widzenia to tylko detal, w praktyce oznacza to utratę głębokiej integracji z ekosystemem, za którą użytkownicy tak cenią przystawkę Apple.

    Co dokładnie popsuł nowy odtwarzacz?

    Rezygnacja z natywnego odtwarzacza usunęła szereg drobnych, ale niezwykle przydatnych funkcji ułatwiających codzienną obsługę. Lista braków jest długa:

    • Uciążliwe przewijanie: standardowe przeskoczenie o 10 sekund w przód lub w tył wymagało wcześniej jednego kliknięcia. Teraz akcja ta pauzuje film, wywołuje selektor klatek i wymaga kolejnego kliknięcia do zatwierdzenia.
    • Brak integracji z iPhonem: oglądanie Netfliksa na Apple TV nie wywołuje już wygodnego widżetu Live Activity (Wydarzenia na żywo) na zablokowanym ekranie iPhone’a, który pozwalał na szybkie sterowanie odtwarzaniem.
    • Utrata inteligentnych napisów: systemowa funkcja Apple TV, która automatycznie włączała napisy przy cofaniu materiału (gdy np. nie usłyszeliśmy dialogu), przestała działać.
    • Koniec z szybkim sprawdzaniem czasu: delikatne dotknięcie pilota Siri Remote nie wyświetla już informacji o tym, o której godzinie fizycznie zakończy się oglądany odcinek.
    • Brak opcji Enhance Dialogue: użytkownicy stracili możliwość włączania systemowej funkcji uwydatniania dialogów bezpośrednio z poziomu interfejsu odtwarzacza.

    Ujednolicenie kosztem jakości

    Dlaczego Netflix zdecydował się na tak drastyczne cięcia w funkcjonalności? Firma nie wydała oficjalnego komunikatu, jednak nieoficjalne źródła, na które powołują się amerykańskie serwisy branżowe, wskazują na chęć „uzyskania spójności na wszystkich platformach”. W praktyce oznacza to utrzymywanie jednego, własnego kodu odtwarzacza, co obniża koszty rozwoju aplikacji i daje platformie pełną kontrolę nad interfejsem – co z kolei może być kluczowe przy wdrażaniu bardziej zaawansowanych formatów reklamowych.

    Warto przypomnieć, że Netflix od dawna trzyma ekosystem Apple na dystans. Aplikacja firmy jako jedna z nielicznych na rynku nadal nie integruje się z systemową kolejką „Następne” w aplikacji Apple TV.

    Zbiegnięcie się tej aktualizacji w czasie z ogłoszeniem podwyżek cen abonamentu wywołało w sieci spore oburzenie. Fora dyskusyjne (w tym Reddit) pełne są negatywnych komentarzy, a część użytkowników w ramach sprzeciwu deklaruje obniżenie swoich pakietów do niższych planów. Pozostaje pytanie, czy Netflix usłyszy te głosy, czy – wzorem lat ubiegłych – zignoruje specyfikę użytkowników Apple TV w imię korporacyjnej optymalizacji.

    To on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach

    #aktualizacja #AppleTV #Netflix #Oprogramowanie #SiriRemote #streaming #tvOS26 #ux #vod
  3. Krok wstecz. Netflix psuje aplikację na Apple TV, wymieniając odtwarzacz wideo

    Użytkownicy Apple TV nie mają ostatnio łatwego życia z Netfliksem. Platforma wdrożyła aktualizację, która zastępuje natywny odtwarzacz wideo systemu tvOS 26 autorskim rozwiązaniem.

    Efekt? Jak licznie donoszą użytkownicy doświadczający tej zmiany: drastyczny spadek wygody użytkowania, utrata funkcji specyficznych dla ekosystemu Apple i rosnąca frustracja subskrybentów – a to wszystko w cieniu niedawnych podwyżek cen.

    Zmiana, która od kilku tygodni sukcesywnie trafia na urządzenia użytkowników, polega na porzuceniu systemowego odtwarzacza tvOS na rzecz uniwersalnego rozwiązania, którego Netflix używa na innych platformach Smart TV. Choć z technicznego punktu widzenia to tylko detal, w praktyce oznacza to utratę głębokiej integracji z ekosystemem, za którą użytkownicy tak cenią przystawkę Apple.

    Co dokładnie popsuł nowy odtwarzacz?

    Rezygnacja z natywnego odtwarzacza usunęła szereg drobnych, ale niezwykle przydatnych funkcji ułatwiających codzienną obsługę. Lista braków jest długa:

    • Uciążliwe przewijanie: standardowe przeskoczenie o 10 sekund w przód lub w tył wymagało wcześniej jednego kliknięcia. Teraz akcja ta pauzuje film, wywołuje selektor klatek i wymaga kolejnego kliknięcia do zatwierdzenia.
    • Brak integracji z iPhonem: oglądanie Netfliksa na Apple TV nie wywołuje już wygodnego widżetu Live Activity (Wydarzenia na żywo) na zablokowanym ekranie iPhone’a, który pozwalał na szybkie sterowanie odtwarzaniem.
    • Utrata inteligentnych napisów: systemowa funkcja Apple TV, która automatycznie włączała napisy przy cofaniu materiału (gdy np. nie usłyszeliśmy dialogu), przestała działać.
    • Koniec z szybkim sprawdzaniem czasu: delikatne dotknięcie pilota Siri Remote nie wyświetla już informacji o tym, o której godzinie fizycznie zakończy się oglądany odcinek.
    • Brak opcji Enhance Dialogue: użytkownicy stracili możliwość włączania systemowej funkcji uwydatniania dialogów bezpośrednio z poziomu interfejsu odtwarzacza.

    Ujednolicenie kosztem jakości

    Dlaczego Netflix zdecydował się na tak drastyczne cięcia w funkcjonalności? Firma nie wydała oficjalnego komunikatu, jednak nieoficjalne źródła, na które powołują się amerykańskie serwisy branżowe, wskazują na chęć „uzyskania spójności na wszystkich platformach”. W praktyce oznacza to utrzymywanie jednego, własnego kodu odtwarzacza, co obniża koszty rozwoju aplikacji i daje platformie pełną kontrolę nad interfejsem – co z kolei może być kluczowe przy wdrażaniu bardziej zaawansowanych formatów reklamowych.

    Warto przypomnieć, że Netflix od dawna trzyma ekosystem Apple na dystans. Aplikacja firmy jako jedna z nielicznych na rynku nadal nie integruje się z systemową kolejką „Następne” w aplikacji Apple TV.

    Zbiegnięcie się tej aktualizacji w czasie z ogłoszeniem podwyżek cen abonamentu wywołało w sieci spore oburzenie. Fora dyskusyjne (w tym Reddit) pełne są negatywnych komentarzy, a część użytkowników w ramach sprzeciwu deklaruje obniżenie swoich pakietów do niższych planów. Pozostaje pytanie, czy Netflix usłyszy te głosy, czy – wzorem lat ubiegłych – zignoruje specyfikę użytkowników Apple TV w imię korporacyjnej optymalizacji.

    To on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach

    #aktualizacja #AppleTV #Netflix #Oprogramowanie #SiriRemote #streaming #tvOS26 #ux #vod
  4. Krok wstecz. Netflix psuje aplikację na Apple TV, wymieniając odtwarzacz wideo

    Użytkownicy Apple TV nie mają ostatnio łatwego życia z Netfliksem. Platforma wdrożyła aktualizację, która zastępuje natywny odtwarzacz wideo systemu tvOS 26 autorskim rozwiązaniem.

    Efekt? Jak licznie donoszą użytkownicy doświadczający tej zmiany: drastyczny spadek wygody użytkowania, utrata funkcji specyficznych dla ekosystemu Apple i rosnąca frustracja subskrybentów – a to wszystko w cieniu niedawnych podwyżek cen.

    Zmiana, która od kilku tygodni sukcesywnie trafia na urządzenia użytkowników, polega na porzuceniu systemowego odtwarzacza tvOS na rzecz uniwersalnego rozwiązania, którego Netflix używa na innych platformach Smart TV. Choć z technicznego punktu widzenia to tylko detal, w praktyce oznacza to utratę głębokiej integracji z ekosystemem, za którą użytkownicy tak cenią przystawkę Apple.

    Co dokładnie popsuł nowy odtwarzacz?

    Rezygnacja z natywnego odtwarzacza usunęła szereg drobnych, ale niezwykle przydatnych funkcji ułatwiających codzienną obsługę. Lista braków jest długa:

    • Uciążliwe przewijanie: standardowe przeskoczenie o 10 sekund w przód lub w tył wymagało wcześniej jednego kliknięcia. Teraz akcja ta pauzuje film, wywołuje selektor klatek i wymaga kolejnego kliknięcia do zatwierdzenia.
    • Brak integracji z iPhonem: oglądanie Netfliksa na Apple TV nie wywołuje już wygodnego widżetu Live Activity (Wydarzenia na żywo) na zablokowanym ekranie iPhone’a, który pozwalał na szybkie sterowanie odtwarzaniem.
    • Utrata inteligentnych napisów: systemowa funkcja Apple TV, która automatycznie włączała napisy przy cofaniu materiału (gdy np. nie usłyszeliśmy dialogu), przestała działać.
    • Koniec z szybkim sprawdzaniem czasu: delikatne dotknięcie pilota Siri Remote nie wyświetla już informacji o tym, o której godzinie fizycznie zakończy się oglądany odcinek.
    • Brak opcji Enhance Dialogue: użytkownicy stracili możliwość włączania systemowej funkcji uwydatniania dialogów bezpośrednio z poziomu interfejsu odtwarzacza.

    Ujednolicenie kosztem jakości

    Dlaczego Netflix zdecydował się na tak drastyczne cięcia w funkcjonalności? Firma nie wydała oficjalnego komunikatu, jednak nieoficjalne źródła, na które powołują się amerykańskie serwisy branżowe, wskazują na chęć „uzyskania spójności na wszystkich platformach”. W praktyce oznacza to utrzymywanie jednego, własnego kodu odtwarzacza, co obniża koszty rozwoju aplikacji i daje platformie pełną kontrolę nad interfejsem – co z kolei może być kluczowe przy wdrażaniu bardziej zaawansowanych formatów reklamowych.

    Warto przypomnieć, że Netflix od dawna trzyma ekosystem Apple na dystans. Aplikacja firmy jako jedna z nielicznych na rynku nadal nie integruje się z systemową kolejką „Następne” w aplikacji Apple TV.

    Zbiegnięcie się tej aktualizacji w czasie z ogłoszeniem podwyżek cen abonamentu wywołało w sieci spore oburzenie. Fora dyskusyjne (w tym Reddit) pełne są negatywnych komentarzy, a część użytkowników w ramach sprzeciwu deklaruje obniżenie swoich pakietów do niższych planów. Pozostaje pytanie, czy Netflix usłyszy te głosy, czy – wzorem lat ubiegłych – zignoruje specyfikę użytkowników Apple TV w imię korporacyjnej optymalizacji.

    To on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach

    #aktualizacja #AppleTV #Netflix #Oprogramowanie #SiriRemote #streaming #tvOS26 #ux #vod
  5. Krok wstecz. Netflix psuje aplikację na Apple TV, wymieniając odtwarzacz wideo

    Użytkownicy Apple TV nie mają ostatnio łatwego życia z Netfliksem. Platforma wdrożyła aktualizację, która zastępuje natywny odtwarzacz wideo systemu tvOS 26 autorskim rozwiązaniem.

    Efekt? Jak licznie donoszą użytkownicy doświadczający tej zmiany: drastyczny spadek wygody użytkowania, utrata funkcji specyficznych dla ekosystemu Apple i rosnąca frustracja subskrybentów – a to wszystko w cieniu niedawnych podwyżek cen.

    Zmiana, która od kilku tygodni sukcesywnie trafia na urządzenia użytkowników, polega na porzuceniu systemowego odtwarzacza tvOS na rzecz uniwersalnego rozwiązania, którego Netflix używa na innych platformach Smart TV. Choć z technicznego punktu widzenia to tylko detal, w praktyce oznacza to utratę głębokiej integracji z ekosystemem, za którą użytkownicy tak cenią przystawkę Apple.

    Co dokładnie popsuł nowy odtwarzacz?

    Rezygnacja z natywnego odtwarzacza usunęła szereg drobnych, ale niezwykle przydatnych funkcji ułatwiających codzienną obsługę. Lista braków jest długa:

    • Uciążliwe przewijanie: standardowe przeskoczenie o 10 sekund w przód lub w tył wymagało wcześniej jednego kliknięcia. Teraz akcja ta pauzuje film, wywołuje selektor klatek i wymaga kolejnego kliknięcia do zatwierdzenia.
    • Brak integracji z iPhonem: oglądanie Netfliksa na Apple TV nie wywołuje już wygodnego widżetu Live Activity (Wydarzenia na żywo) na zablokowanym ekranie iPhone’a, który pozwalał na szybkie sterowanie odtwarzaniem.
    • Utrata inteligentnych napisów: systemowa funkcja Apple TV, która automatycznie włączała napisy przy cofaniu materiału (gdy np. nie usłyszeliśmy dialogu), przestała działać.
    • Koniec z szybkim sprawdzaniem czasu: delikatne dotknięcie pilota Siri Remote nie wyświetla już informacji o tym, o której godzinie fizycznie zakończy się oglądany odcinek.
    • Brak opcji Enhance Dialogue: użytkownicy stracili możliwość włączania systemowej funkcji uwydatniania dialogów bezpośrednio z poziomu interfejsu odtwarzacza.

    Ujednolicenie kosztem jakości

    Dlaczego Netflix zdecydował się na tak drastyczne cięcia w funkcjonalności? Firma nie wydała oficjalnego komunikatu, jednak nieoficjalne źródła, na które powołują się amerykańskie serwisy branżowe, wskazują na chęć „uzyskania spójności na wszystkich platformach”. W praktyce oznacza to utrzymywanie jednego, własnego kodu odtwarzacza, co obniża koszty rozwoju aplikacji i daje platformie pełną kontrolę nad interfejsem – co z kolei może być kluczowe przy wdrażaniu bardziej zaawansowanych formatów reklamowych.

    Warto przypomnieć, że Netflix od dawna trzyma ekosystem Apple na dystans. Aplikacja firmy jako jedna z nielicznych na rynku nadal nie integruje się z systemową kolejką „Następne” w aplikacji Apple TV.

    Zbiegnięcie się tej aktualizacji w czasie z ogłoszeniem podwyżek cen abonamentu wywołało w sieci spore oburzenie. Fora dyskusyjne (w tym Reddit) pełne są negatywnych komentarzy, a część użytkowników w ramach sprzeciwu deklaruje obniżenie swoich pakietów do niższych planów. Pozostaje pytanie, czy Netflix usłyszy te głosy, czy – wzorem lat ubiegłych – zignoruje specyfikę użytkowników Apple TV w imię korporacyjnej optymalizacji.

    To on nauczył nas płacić za streaming. Reed Hastings odchodzi z Netflixa po 29 latach

    #aktualizacja #AppleTV #Netflix #Oprogramowanie #SiriRemote #streaming #tvOS26 #ux #vod
  6. Pierwsze bety systemów 26.4

    Dziś wieczorem Apple udostępniło pierwsze bety systemów w wersji 26.4, które wnoszą całkiem sporo nowości.

    Oczywiście najwięcej zmian / nowości znajdzie się w iOS 26.4

    iOS 26.4 beta 1

    • Aplikacja Muzyka
      • Playlist Playground – umożliwi tworzenie playlist na podstawie wpisanych przez nas kryteriów z wykorzystaniem AI. W wyniku otrzymamy listę z 25 utworami i automatycznie utworzoną nazwą;
      • aplikacja otrzyma nową opcję powiadamiającą o koncertach w pobliżu
      • albumy i playlisty będą miały pełnoekranowe grafiki
    • Apple Podcasts – umożliwi oglądanie podcastów poprzez wykorzystanie technologii HLS (HTTP Live Streaming)
    • Ochrona przed kradzieżą będzie teraz domyślnie włączona
    • Aplikacja Wiadomości
      • Dodano szyfrowanie End-to-End dla wiadomości RCS
      • Dodano kilka nowych animacji, jak np. podczas tworzenia nowego czatu
    • Aplikacje, w których można podejrzeć ustawienia konta Apple (np. App Store, Apple Music) mają teraz ujednolicony widok tych ustawień
    • Dodano nowy widżet umożliwiający uruchamianie muzyki ambient
    • Zarówno w ustawieniach iPhone'a jak i aplikacji Watch obsługującej Apple Watch pojawi się możliwość pobrania pakietu tapet z każdej z dostępnych kategorii
    • Została udostępniona zaktualizowana wersja aplikacji Freeform z elementami dostępnymi dla subskrybentów Creator Studio, jak chociażby wysokiej jakości grafiki, zdjęcia, ilustracje oraz narzędzia umożliwiające tworzenie i edycję zdjęć przy pomocy AI
    • W aplikacji Przypomnienia pojawi się nowa kategoria – Pilne, w której pojawią się przypomnienia z zaznaczoną opcją pilnego powiadamiania
    • W ustawieniach, w sekcji dotyczącej iCloud, na samym końcu pojawiła się kategoria „iCloud.com”, w której można włączyć dostęp do naszych danych w chmurze z poziomu serwisu icloud.com
    • Dodano możliwość przekazywania powiadomień do urządzenia firmy trzeciej – można przekazać je tylko do jednego urządzenia naraz

    macOS Tahoe 26.4 beta 1

    • Pojawiła się możliwość ustawienia limitu ładowania baterii znana z ustawień iPhone'a
    • Przywrócona została możliwość włączenia kompaktowych zakładek w aplikacji Safari (również w iPadOS 26.4)
    • Podczas uruchamiania aplikacji korzystających z Rosetta 2 pojawi się komunikat o zakończeniu wsparcia w nadchodzącej wersji macOS 27

    W pozostałych betach systemów, tj.:

    • watchOS 26.4 beta 1
    • tvOS 26.4 beta 1
    • oraz visionOS 26.4 beta 1

    nie odnotowano zauważalnych zmian i nowości.

    #AppleTV #AppleVisionPro #AppleWatch #beta #iOS #iOS26 #iPad #iPadOS #iPadOS26 #iPhone #Mac #macOS #macOS26 #Tahoe #tvOS #tvOS26 #visionOS #visionOS26 #watchOS #watchOS26
  7. Apple Product Release Schedule for 2025 – Full Timeline of iPhones, Macs, iPads & Software Updates

    Apple Product Release Schedule for 2025 – Full Timeline of iPhones, Macs, iPads & Software Updates

    Staying on top of Apple’s product roadmap is essential for tech enthusiasts, creatives, and everyday users alike. From new iPhones and Apple Watches to major software upgrades announced at WWDC, 2025 is shaping up to be a big year for Apple hardware and operating systems.

    Below is a complete, month-by-month Apple product release schedule for 2025, including announced software updates and expected device launches. All dates are based on industry reporting and Apple’s historical release patterns and are subject to change.

    Apple 2025 Product Refresh Timeline

    February 2025

    iPhone 16e Apple kicked off the year with a refreshed, entry-level iPhone option, continuing its trend of expanding the iPhone lineup beyond the traditional fall launch window.

    March 2025

    MacBook Air Mac Studio iPad iPad Air

    March remains Apple’s go-to month for productivity and creator-focused devices, with updates across both Mac and iPad product lines.

    June 2025 – WWDC Announcements

    At Apple’s annual Worldwide Developers Conference (WWDC), the company unveiled its next generation of operating systems:

    iOS 26 (Announced) iPadOS 26 (Announced) macOS Tahoe 26 (Announced) visionOS 26 (Announced) tvOS 26 (Announced) watchOS 26 (Announced)

    These announcements gave developers and users an early look at upcoming features, design changes, and platform improvements ahead of their public releases.

    September 2025 – Software Releases

    Apple officially rolled out its new operating systems to the public:

    iOS 26 (Released) iPadOS 26 (Released) macOS Tahoe 26 (Released) visionOS 26 (Released) tvOS 26 (Released) watchOS 26 (Released)

    September 2025 – Hardware Launches

    September remains Apple’s biggest product month of the year, highlighted by new iPhones, wearables, and audio devices:

    iPhone 17 iPhone Air iPhone 17 Pro iPhone 17 Pro Max Apple Watch Series 11 Apple Watch SE (3rd Gen) Apple Watch Ultra 3 AirPods Pro (3rd Gen)

    These releases continue Apple’s annual fall refresh across its flagship consumer devices.

    October 2025

    iPad Pro MacBook Pro Vision Pro

    October traditionally focuses on high-end and professional devices, making it a key month for creatives, developers, and power users.

    What to Expect Going Forward

    Apple’s 2025 release schedule reflects a continued push toward:

    Expanded product tiers (including “Air” and “e” branding) Deeper integration across devices via software updates Growth in spatial computing with Vision Pro and visionOS

    As always, release dates and product details are subject to change, but this timeline provides a reliable snapshot of what Apple has planned for the year.


    Stay Updated with DoRaleigh

    For tech updates, local innovation news, and major product launches that impact work, creativity, and daily life in the Triangle and beyond, keep it locked on DoRaleigh.com.

    #Apple2025 #AppleProductReleases #AppleWatchSeries11 #AppleWWDC #appleProductReleaseSchedule2025 #DoRaleighTech #iOS26 #iPad #ipadAir #iPhone17 #iphone16e #macStudio #macbookAir #macOSTahoe #macosTaho #News #TechNews #Technology #tvos26 #VisionPro #watchos26 #wwdc2025

  8. CW: Festival de actualizaciones de Apple, quejas

    #tvOS26 no ha roto nada, nueva app para cantar (?), sigo con el bug de que la app Casa no aparece. Pero obedece a lo que le pido.
    #macOS26 no he actualizado, paso, me esperaré unos dias
    #visionOS26 no tengo semejante armatoste, no aplica

  9. Okay, current status of all submissions:
    Wasted Time -
    * iOS - Waiting for Review
    * macOS - Pending Apple Release (yay!)
    * tvOS - Pending Apple Release (yay!)

    Wasted Time Watch
    * watchOS - Waiting for Review

    Wasted Time Pro
    * visionOS - Pending Apple Release (yay!)

    Greeting Tracker -
    * iOS - Waiting for review
    * macOS - Pending Apple Release (yay!)
    * visionOS - Pending Apple Release (yay!)

    I know the iOS team must be overloaded!
    #apple, #watchOS26, #iOS26, #tvOS26, #macOS26, #visionOS26

  10. Ok, all versions of #wastedTime are now in app review. New Icons, New Screenshots, New Descriptions, New Widgets, and more. That means I spent about 5 hours on screenshots and icons. Need a better workflow. versions submitted are #watchOS26 #tvOS26 #macOS26 #visionOS26 #iOS26 #iPadOS26 Will work on #greetingTacker next!