#imagazine — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #imagazine, aggregated by home.social.
-
Swatch i Audemars Piguet łączą siły, prezentując zegarek Royal Pop
To był jeden z najgorętszych tematów ostatnich tygodni w świecie zegarków. Po miesiącach spekulacji, przecieków i analizowania tajemniczych zapowiedzi, Swatch oficjalnie zaprezentował owoc współpracy z legendarną manufakturą Audemars Piguet.
Zamiast spodziewanej, plastikowej kopii najsłynniejszego szwajcarskiego zegarka na rękę, otrzymaliśmy projekt o wiele bardziej intrygujący – Royal Pop. To modułowy, przekształcalny zegarek kieszonkowy.
Nie z własnego podwórka
Decyzja o stworzeniu tego konkretnego produktu jest wydarzeniem bez precedensu. Po spektakularnym sukcesie modeli MoonSwatch (we współpracy z należącą do Swatch Group Omegą) oraz Scuba Fifty Fathoms (z marką Blancpain, również z portfolio grupy), branża spodziewała się kolejnego projektu z „własnego podwórka” (wielu stawiało na markę Breguet).
Tymczasem partnerem został niezależny gigant haute horlogerie – Audemars Piguet. Stworzenie taniej wersji słynnego modelu Royal Oak w formie zegarka na rękę mogłoby stanowić zbyt duże ryzyko wizerunkowe dla oryginału. Zamiast tego firmy postanowiły nawiązać do historycznego modelu kieszonkowego AP (referencja 5691) oraz do kultowej linii Swatch POP z wczesnych lat 90.
Jeden zegarek, dziesiątki zastosowań
Royal Pop nie jest typowym czasomierzem. Główne urządzenie to wykonana z biostalioceramiki (Bioceramic) koperta o średnicy 40 mm i grubości zaledwie 8,4 mm. Zamknięto w niej charakterystyczne DNA modelu Royal Oak: ośmiokątny pierścień z ośmioma widocznymi śrubami oraz tarczę ozdobioną słynnym wzorem Petite Tapisserie.
Kluczem do całego projektu jest modułowość. Zegarek jest „wpinany” w specjalne ramki, co pozwala nosić go na dziesiątki sposobów: jako klasyczny zegarek kieszonkowy (z dołączonym skórzanym rzemieniem), jako wisior na szyi, jako ozdobę przypiętą do torebki lub paska, a dzięki specjalnej podstawce – jako elegancki zegar biurkowy.
Z pewnością kwestią czasu są zewnętrzne akcesoria, które pozwolą zamontować moduł na nadgarstku. Warto odnotować, że tym razem Swatch zastosował po obu stronach koperty szkło szafirowe, rezygnując z podatnego na zarysowania szkła syntetycznego znanego z poprzednich projektów.
Ręcznie nakręcany Sistem51
Sercem urządzenia jest mechanizm Sistem51 – po raz pierwszy w wariancie z naciągiem ręcznym. Cechuje go 90-godzinna rezerwa chodu, antymagnetyczna sprężyna włosowa Nivachron oraz dokładność regulowana laserowo na etapie produkcji.
Transparentny dekiel ukazuje mechanizm ozdobiony nadrukami w stylu pop-art (inspirowanymi twórczością Roya Lichtensteina). Ciekawostką jest wycięcie w bębnie sprężyny, które służy jako wizualny wskaźnik rezerwy chodu.
Kolekcja obejmuje 8 wariantów kolorystycznych (nazwanych na cześć liczby 8 w różnych językach, odzwierciedlając 8 boków pierścienia). Sześć z nich to wersje Lépine (koronka na godzinie 12), a dwie to odmiany savonnette (koronka na godzinie 3 i mała sekunda na godzinie 6).
Zegarki będą dostępne wyłącznie w wybranych, stacjonarnych butikach Swatch. Ceny ustalono na około 385 euro (wersja bez sekundnika) oraz 400 euro (wersja z małą sekundą). Audemars Piguet zapowiedziało, że 100% swoich zysków z tego projektu przeznaczy na fundację wspierającą zachowanie i naukę rzadkich umiejętności zegarmistrzowskich.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z witryny Monochrome Watches, chętni znajdą tam więcej fotografii nowego sprzętu.
#AudemarsPiguet #design #hardware #iMagazine #popArt #RoyalOak #RoyalPop #Swatch #zegarki -
Swatch i Audemars Piguet łączą siły, prezentując zegarek Royal Pop
To był jeden z najgorętszych tematów ostatnich tygodni w świecie zegarków. Po miesiącach spekulacji, przecieków i analizowania tajemniczych zapowiedzi, Swatch oficjalnie zaprezentował owoc współpracy z legendarną manufakturą Audemars Piguet.
Zamiast spodziewanej, plastikowej kopii najsłynniejszego szwajcarskiego zegarka na rękę, otrzymaliśmy projekt o wiele bardziej intrygujący – Royal Pop. To modułowy, przekształcalny zegarek kieszonkowy.
Nie z własnego podwórka
Decyzja o stworzeniu tego konkretnego produktu jest wydarzeniem bez precedensu. Po spektakularnym sukcesie modeli MoonSwatch (we współpracy z należącą do Swatch Group Omegą) oraz Scuba Fifty Fathoms (z marką Blancpain, również z portfolio grupy), branża spodziewała się kolejnego projektu z „własnego podwórka” (wielu stawiało na markę Breguet).
Tymczasem partnerem został niezależny gigant haute horlogerie – Audemars Piguet. Stworzenie taniej wersji słynnego modelu Royal Oak w formie zegarka na rękę mogłoby stanowić zbyt duże ryzyko wizerunkowe dla oryginału. Zamiast tego firmy postanowiły nawiązać do historycznego modelu kieszonkowego AP (referencja 5691) oraz do kultowej linii Swatch POP z wczesnych lat 90.
Jeden zegarek, dziesiątki zastosowań
Royal Pop nie jest typowym czasomierzem. Główne urządzenie to wykonana z biostalioceramiki (Bioceramic) koperta o średnicy 40 mm i grubości zaledwie 8,4 mm. Zamknięto w niej charakterystyczne DNA modelu Royal Oak: ośmiokątny pierścień z ośmioma widocznymi śrubami oraz tarczę ozdobioną słynnym wzorem Petite Tapisserie.
Kluczem do całego projektu jest modułowość. Zegarek jest „wpinany” w specjalne ramki, co pozwala nosić go na dziesiątki sposobów: jako klasyczny zegarek kieszonkowy (z dołączonym skórzanym rzemieniem), jako wisior na szyi, jako ozdobę przypiętą do torebki lub paska, a dzięki specjalnej podstawce – jako elegancki zegar biurkowy.
Z pewnością kwestią czasu są zewnętrzne akcesoria, które pozwolą zamontować moduł na nadgarstku. Warto odnotować, że tym razem Swatch zastosował po obu stronach koperty szkło szafirowe, rezygnując z podatnego na zarysowania szkła syntetycznego znanego z poprzednich projektów.
Ręcznie nakręcany Sistem51
Sercem urządzenia jest mechanizm Sistem51 – po raz pierwszy w wariancie z naciągiem ręcznym. Cechuje go 90-godzinna rezerwa chodu, antymagnetyczna sprężyna włosowa Nivachron oraz dokładność regulowana laserowo na etapie produkcji.
Transparentny dekiel ukazuje mechanizm ozdobiony nadrukami w stylu pop-art (inspirowanymi twórczością Roya Lichtensteina). Ciekawostką jest wycięcie w bębnie sprężyny, które służy jako wizualny wskaźnik rezerwy chodu.
Kolekcja obejmuje 8 wariantów kolorystycznych (nazwanych na cześć liczby 8 w różnych językach, odzwierciedlając 8 boków pierścienia). Sześć z nich to wersje Lépine (koronka na godzinie 12), a dwie to odmiany savonnette (koronka na godzinie 3 i mała sekunda na godzinie 6).
Zegarki będą dostępne wyłącznie w wybranych, stacjonarnych butikach Swatch. Ceny ustalono na około 385 euro (wersja bez sekundnika) oraz 400 euro (wersja z małą sekundą). Audemars Piguet zapowiedziało, że 100% swoich zysków z tego projektu przeznaczy na fundację wspierającą zachowanie i naukę rzadkich umiejętności zegarmistrzowskich.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z witryny Monochrome Watches, chętni znajdą tam więcej fotografii nowego sprzętu.
#AudemarsPiguet #design #hardware #iMagazine #popArt #RoyalOak #RoyalPop #Swatch #zegarki -
Swatch i Audemars Piguet łączą siły, prezentując zegarek Royal Pop
To był jeden z najgorętszych tematów ostatnich tygodni w świecie zegarków. Po miesiącach spekulacji, przecieków i analizowania tajemniczych zapowiedzi, Swatch oficjalnie zaprezentował owoc współpracy z legendarną manufakturą Audemars Piguet.
Zamiast spodziewanej, plastikowej kopii najsłynniejszego szwajcarskiego zegarka na rękę, otrzymaliśmy projekt o wiele bardziej intrygujący – Royal Pop. To modułowy, przekształcalny zegarek kieszonkowy.
Nie z własnego podwórka
Decyzja o stworzeniu tego konkretnego produktu jest wydarzeniem bez precedensu. Po spektakularnym sukcesie modeli MoonSwatch (we współpracy z należącą do Swatch Group Omegą) oraz Scuba Fifty Fathoms (z marką Blancpain, również z portfolio grupy), branża spodziewała się kolejnego projektu z „własnego podwórka” (wielu stawiało na markę Breguet).
Tymczasem partnerem został niezależny gigant haute horlogerie – Audemars Piguet. Stworzenie taniej wersji słynnego modelu Royal Oak w formie zegarka na rękę mogłoby stanowić zbyt duże ryzyko wizerunkowe dla oryginału. Zamiast tego firmy postanowiły nawiązać do historycznego modelu kieszonkowego AP (referencja 5691) oraz do kultowej linii Swatch POP z wczesnych lat 90.
Jeden zegarek, dziesiątki zastosowań
Royal Pop nie jest typowym czasomierzem. Główne urządzenie to wykonana z biostalioceramiki (Bioceramic) koperta o średnicy 40 mm i grubości zaledwie 8,4 mm. Zamknięto w niej charakterystyczne DNA modelu Royal Oak: ośmiokątny pierścień z ośmioma widocznymi śrubami oraz tarczę ozdobioną słynnym wzorem Petite Tapisserie.
Kluczem do całego projektu jest modułowość. Zegarek jest „wpinany” w specjalne ramki, co pozwala nosić go na dziesiątki sposobów: jako klasyczny zegarek kieszonkowy (z dołączonym skórzanym rzemieniem), jako wisior na szyi, jako ozdobę przypiętą do torebki lub paska, a dzięki specjalnej podstawce – jako elegancki zegar biurkowy.
Z pewnością kwestią czasu są zewnętrzne akcesoria, które pozwolą zamontować moduł na nadgarstku. Warto odnotować, że tym razem Swatch zastosował po obu stronach koperty szkło szafirowe, rezygnując z podatnego na zarysowania szkła syntetycznego znanego z poprzednich projektów.
Ręcznie nakręcany Sistem51
Sercem urządzenia jest mechanizm Sistem51 – po raz pierwszy w wariancie z naciągiem ręcznym. Cechuje go 90-godzinna rezerwa chodu, antymagnetyczna sprężyna włosowa Nivachron oraz dokładność regulowana laserowo na etapie produkcji.
Transparentny dekiel ukazuje mechanizm ozdobiony nadrukami w stylu pop-art (inspirowanymi twórczością Roya Lichtensteina). Ciekawostką jest wycięcie w bębnie sprężyny, które służy jako wizualny wskaźnik rezerwy chodu.
Kolekcja obejmuje 8 wariantów kolorystycznych (nazwanych na cześć liczby 8 w różnych językach, odzwierciedlając 8 boków pierścienia). Sześć z nich to wersje Lépine (koronka na godzinie 12), a dwie to odmiany savonnette (koronka na godzinie 3 i mała sekunda na godzinie 6).
Zegarki będą dostępne wyłącznie w wybranych, stacjonarnych butikach Swatch. Ceny ustalono na około 385 euro (wersja bez sekundnika) oraz 400 euro (wersja z małą sekundą). Audemars Piguet zapowiedziało, że 100% swoich zysków z tego projektu przeznaczy na fundację wspierającą zachowanie i naukę rzadkich umiejętności zegarmistrzowskich.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z witryny Monochrome Watches, chętni znajdą tam więcej fotografii nowego sprzętu.
#AudemarsPiguet #design #hardware #iMagazine #popArt #RoyalOak #RoyalPop #Swatch #zegarki -
Swatch i Audemars Piguet łączą siły, prezentując zegarek Royal Pop
To był jeden z najgorętszych tematów ostatnich tygodni w świecie zegarków. Po miesiącach spekulacji, przecieków i analizowania tajemniczych zapowiedzi, Swatch oficjalnie zaprezentował owoc współpracy z legendarną manufakturą Audemars Piguet.
Zamiast spodziewanej, plastikowej kopii najsłynniejszego szwajcarskiego zegarka na rękę, otrzymaliśmy projekt o wiele bardziej intrygujący – Royal Pop. To modułowy, przekształcalny zegarek kieszonkowy.
Nie z własnego podwórka
Decyzja o stworzeniu tego konkretnego produktu jest wydarzeniem bez precedensu. Po spektakularnym sukcesie modeli MoonSwatch (we współpracy z należącą do Swatch Group Omegą) oraz Scuba Fifty Fathoms (z marką Blancpain, również z portfolio grupy), branża spodziewała się kolejnego projektu z „własnego podwórka” (wielu stawiało na markę Breguet).
Tymczasem partnerem został niezależny gigant haute horlogerie – Audemars Piguet. Stworzenie taniej wersji słynnego modelu Royal Oak w formie zegarka na rękę mogłoby stanowić zbyt duże ryzyko wizerunkowe dla oryginału. Zamiast tego firmy postanowiły nawiązać do historycznego modelu kieszonkowego AP (referencja 5691) oraz do kultowej linii Swatch POP z wczesnych lat 90.
Jeden zegarek, dziesiątki zastosowań
Royal Pop nie jest typowym czasomierzem. Główne urządzenie to wykonana z biostalioceramiki (Bioceramic) koperta o średnicy 40 mm i grubości zaledwie 8,4 mm. Zamknięto w niej charakterystyczne DNA modelu Royal Oak: ośmiokątny pierścień z ośmioma widocznymi śrubami oraz tarczę ozdobioną słynnym wzorem Petite Tapisserie.
Kluczem do całego projektu jest modułowość. Zegarek jest „wpinany” w specjalne ramki, co pozwala nosić go na dziesiątki sposobów: jako klasyczny zegarek kieszonkowy (z dołączonym skórzanym rzemieniem), jako wisior na szyi, jako ozdobę przypiętą do torebki lub paska, a dzięki specjalnej podstawce – jako elegancki zegar biurkowy.
Z pewnością kwestią czasu są zewnętrzne akcesoria, które pozwolą zamontować moduł na nadgarstku. Warto odnotować, że tym razem Swatch zastosował po obu stronach koperty szkło szafirowe, rezygnując z podatnego na zarysowania szkła syntetycznego znanego z poprzednich projektów.
Ręcznie nakręcany Sistem51
Sercem urządzenia jest mechanizm Sistem51 – po raz pierwszy w wariancie z naciągiem ręcznym. Cechuje go 90-godzinna rezerwa chodu, antymagnetyczna sprężyna włosowa Nivachron oraz dokładność regulowana laserowo na etapie produkcji.
Transparentny dekiel ukazuje mechanizm ozdobiony nadrukami w stylu pop-art (inspirowanymi twórczością Roya Lichtensteina). Ciekawostką jest wycięcie w bębnie sprężyny, które służy jako wizualny wskaźnik rezerwy chodu.
Kolekcja obejmuje 8 wariantów kolorystycznych (nazwanych na cześć liczby 8 w różnych językach, odzwierciedlając 8 boków pierścienia). Sześć z nich to wersje Lépine (koronka na godzinie 12), a dwie to odmiany savonnette (koronka na godzinie 3 i mała sekunda na godzinie 6).
Zegarki będą dostępne wyłącznie w wybranych, stacjonarnych butikach Swatch. Ceny ustalono na około 385 euro (wersja bez sekundnika) oraz 400 euro (wersja z małą sekundą). Audemars Piguet zapowiedziało, że 100% swoich zysków z tego projektu przeznaczy na fundację wspierającą zachowanie i naukę rzadkich umiejętności zegarmistrzowskich.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z witryny Monochrome Watches, chętni znajdą tam więcej fotografii nowego sprzętu.
#AudemarsPiguet #design #hardware #iMagazine #popArt #RoyalOak #RoyalPop #Swatch #zegarki -
Swatch i Audemars Piguet łączą siły, prezentując zegarek Royal Pop
To był jeden z najgorętszych tematów ostatnich tygodni w świecie zegarków. Po miesiącach spekulacji, przecieków i analizowania tajemniczych zapowiedzi, Swatch oficjalnie zaprezentował owoc współpracy z legendarną manufakturą Audemars Piguet.
Zamiast spodziewanej, plastikowej kopii najsłynniejszego szwajcarskiego zegarka na rękę, otrzymaliśmy projekt o wiele bardziej intrygujący – Royal Pop. To modułowy, przekształcalny zegarek kieszonkowy.
Nie z własnego podwórka
Decyzja o stworzeniu tego konkretnego produktu jest wydarzeniem bez precedensu. Po spektakularnym sukcesie modeli MoonSwatch (we współpracy z należącą do Swatch Group Omegą) oraz Scuba Fifty Fathoms (z marką Blancpain, również z portfolio grupy), branża spodziewała się kolejnego projektu z „własnego podwórka” (wielu stawiało na markę Breguet).
Tymczasem partnerem został niezależny gigant haute horlogerie – Audemars Piguet. Stworzenie taniej wersji słynnego modelu Royal Oak w formie zegarka na rękę mogłoby stanowić zbyt duże ryzyko wizerunkowe dla oryginału. Zamiast tego firmy postanowiły nawiązać do historycznego modelu kieszonkowego AP (referencja 5691) oraz do kultowej linii Swatch POP z wczesnych lat 90.
Jeden zegarek, dziesiątki zastosowań
Royal Pop nie jest typowym czasomierzem. Główne urządzenie to wykonana z biostalioceramiki (Bioceramic) koperta o średnicy 40 mm i grubości zaledwie 8,4 mm. Zamknięto w niej charakterystyczne DNA modelu Royal Oak: ośmiokątny pierścień z ośmioma widocznymi śrubami oraz tarczę ozdobioną słynnym wzorem Petite Tapisserie.
Kluczem do całego projektu jest modułowość. Zegarek jest „wpinany” w specjalne ramki, co pozwala nosić go na dziesiątki sposobów: jako klasyczny zegarek kieszonkowy (z dołączonym skórzanym rzemieniem), jako wisior na szyi, jako ozdobę przypiętą do torebki lub paska, a dzięki specjalnej podstawce – jako elegancki zegar biurkowy.
Z pewnością kwestią czasu są zewnętrzne akcesoria, które pozwolą zamontować moduł na nadgarstku. Warto odnotować, że tym razem Swatch zastosował po obu stronach koperty szkło szafirowe, rezygnując z podatnego na zarysowania szkła syntetycznego znanego z poprzednich projektów.
Ręcznie nakręcany Sistem51
Sercem urządzenia jest mechanizm Sistem51 – po raz pierwszy w wariancie z naciągiem ręcznym. Cechuje go 90-godzinna rezerwa chodu, antymagnetyczna sprężyna włosowa Nivachron oraz dokładność regulowana laserowo na etapie produkcji.
Transparentny dekiel ukazuje mechanizm ozdobiony nadrukami w stylu pop-art (inspirowanymi twórczością Roya Lichtensteina). Ciekawostką jest wycięcie w bębnie sprężyny, które służy jako wizualny wskaźnik rezerwy chodu.
Kolekcja obejmuje 8 wariantów kolorystycznych (nazwanych na cześć liczby 8 w różnych językach, odzwierciedlając 8 boków pierścienia). Sześć z nich to wersje Lépine (koronka na godzinie 12), a dwie to odmiany savonnette (koronka na godzinie 3 i mała sekunda na godzinie 6).
Zegarki będą dostępne wyłącznie w wybranych, stacjonarnych butikach Swatch. Ceny ustalono na około 385 euro (wersja bez sekundnika) oraz 400 euro (wersja z małą sekundą). Audemars Piguet zapowiedziało, że 100% swoich zysków z tego projektu przeznaczy na fundację wspierającą zachowanie i naukę rzadkich umiejętności zegarmistrzowskich.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z witryny Monochrome Watches, chętni znajdą tam więcej fotografii nowego sprzętu.
#AudemarsPiguet #design #hardware #iMagazine #popArt #RoyalOak #RoyalPop #Swatch #zegarki -
iMagazine 2/2026 – Dalej pomagamy
Luty w iMagazine od lat kojarzy się z pomaganiem. To tradycja, z której jesteśmy dumni i którą konsekwentnie pielęgnujemy – raz w roku wykorzystując nasz zasięg, by realnie wesprzeć tych, którzy tego najbardziej potrzebują. W tym roku ta tradycja pozostaje żywa, choć jej forma musiała się zmienić.
Ze względu na nowe procedury wprowadzone przez WOŚP – w tym zakaz używania serduszka, długotrwały i nieprzewidywalny proces autoryzacji oraz ograniczenia, które skutecznie zabijają spontaniczność działań – zdecydowaliśmy się pomóc inaczej. Nadal trzymamy kciuki za WOŚP i doceniamy ogrom pracy, jaki wykonuje ta fundacja, ale przy obecnych zasadach realizacja naszej okładkowej inicjatywy byłaby możliwa… najwcześniej wiosną.
Dlatego w tym roku okładkę iMagazine zaproponowało Nozbe, a w zamian kwota 5000 zł została w całości przekazana na fundację „Na Ratunek”, wspierającą dzieci chorujące na nowotwory. To dla nas ważne – pomoc ma być szybka, konkretna i skuteczna. Dziękujemy Nozbe za zaufanie i wsparcie, a Wam za zrozumienie. Najważniejsze, że pomoc trafiła tam, gdzie jest potrzebna.
A co w numerze? Podsumowujemy badanie czytelnictwa iMagazine, które przeprowadziliśmy w styczniu, przyglądamy się Apple Creator Studio, testujemy AirTaga 2, zabieramy Was w podróż do Kiszyniowa, słuchamy świetnego audio od Audio Pro, Sony, Soundcore i Audiotec Fischer, opisujemy przesiadkę na Pixela, 100 dni z iPadem Pro M5, Apple Watch Ultra 3 i SE 3. Są też świetne samochody, felietony i – dla równowagi – nowa, zimowa szarlotka na zimno.
To numer o zmianach, decyzjach i konsekwencji.
Miłej lektury.
Spis treści
Aktualności
- Aktualności
- Badanie czytelnictwa iMagazine 2026 – kim są nasi czytelnicy i jak korzystają z naszych treści? | Dominik Łada
Podróże
- Kiszyniów – nieoczywisty kierunek na kapitalny city break | Małgorzata Podstawka
Productivity
- Jak zwiększyć produktywność dzięki AI? | Michał Śliwiński
Lifestyle
- Lifestyle | Dominik Łada
Technokultura
- Human-Centric AI | Ania Gabryś
Audio
- Audio Pro A48 W – duże, choć kompaktowe | Paweł Hać
- Sony LinkBuds Clip. Kolczyk, który gra, czyli otwarte brzmienie w modnej formie | Agnieszka Serafinowicz
- Soundcore AeroClip – słuchawki, które nie chcą być w uchu. I właśnie dlatego wygrywają w sporcie | Dominik Łada
- Opera w kokpicie Audiotec Fischer | Dariusz Hałas
Sprzęt
- Testujemy AirTag 2. generacji, w domu i w lesie | Wojtek Pietrusiewicz
- Honor Magic8 Pro – całkiem udany iPhone | Paweł Hać
- Dlaczego od zawsze mam Androida obok iPhone’a – i czemu dziś jest to Pixel 10 Pro XL | Dominik Łada
- 100 dni z iPadem Pro M5 (11 cali). Przesiadka z M2 – ewolucja, która ma sens | Dominik Łada
- 100 dni z Apple Watch Ultra 3 – zegarek, który nie musi niczego udowadniać (ale i tak to robi) | Dominik Łada
- Trzy miesiące z Apple Watch SE 3. Rozmowy przy kuchennym stole | Dominik Łada
- Logitech MX Master 4 oczami użytkownika Magic Mouse. Przesiadka po… siedemnastu latach | Dominik Łada
- Jeden powerbank, żeby rządzić wszystkimi. Recenzja Anker 25K 165W w podróży (i nie tylko) | Dominik Łada
- Sharp KI-TX – ciężka artyleria na polski smog | Dariusz Hałas
TV
- Trzęsienie ziemi w Tokio. Sony oddaje telewizory w ręce TCL | Agnieszka Serafinowicz
- Telewizory 2026 – krajobraz inny niż zawsze | Paweł Okopień
Mobilność
- IQ.LIGHT: fotonika ratuje życie. Anatomia systemu, który widzi to, co Ty przeoczysz | Dariusz Hałas
- Geely EX5 | Dariusz Hałas
- Xpeng P7 AWD Performance. Sedan z duszą | Dariusz Hałas
Software
- Apple Creator Studio. Gdy Apple postanawia uporządkować świat twórców | Dominik Łada
- Monocle – jak skupić się na pracy, wymazując bałagan z ekranu | Dominik Łada
- Clawdbot – AI, które naprawdę „robi rzeczy”. Viticci zachwycony, my ostrzegamy: to zabawa z odbezpieczonym granatem | Dariusz Hałas
Gry
- Ball x Pit | Paweł Hać
Porady
- Włącz tryb ProMotion w Safari | Maciej Skrzypczak
Higiena Cyfrowa
- Jak połączyć świat fizyczny z cyfrowym? | Krzysztof Kołacz
Felietony
- Co mówią nam rekordowe wyniki sektora usług Apple? | Krzysztof Kołacz
- Dlaczego wracamy do retro rzeczy? | Krzysztof Kołacz
- Jaka piękna katastrofa – czyli Tesla na własne życzenie | Dominik Łada
- Facebook to cybernowotwór, który toczy nasze umysły. Czas na radykalną chemioterapię, a nie pudrowanie gangreny | Dariusz Hałas
- Tinos – o kilka kroków od winiarskiego Olimpu | Piotr Wdowiak
Film
- Dom dobry | Jan Urbanowicz
- Bracia ze stali | Jan Urbanowicz
- Premiery streamingowe luty 2026 | Jan Urbanowicz
Muzyka
- Stworzyłem muzykę w AI i nie poczułem satysfakcji | Paweł Winiarski
Podcasty
- Podcasty | Dominik Łada
Makowa kuchnia
- Szarlotka na zimno | Małgorzata Łada
-
iMagazine 2/2026 – Dalej pomagamy
Luty w iMagazine od lat kojarzy się z pomaganiem. To tradycja, z której jesteśmy dumni i którą konsekwentnie pielęgnujemy – raz w roku wykorzystując nasz zasięg, by realnie wesprzeć tych, którzy tego najbardziej potrzebują. W tym roku ta tradycja pozostaje żywa, choć jej forma musiała się zmienić.
Ze względu na nowe procedury wprowadzone przez WOŚP – w tym zakaz używania serduszka, długotrwały i nieprzewidywalny proces autoryzacji oraz ograniczenia, które skutecznie zabijają spontaniczność działań – zdecydowaliśmy się pomóc inaczej. Nadal trzymamy kciuki za WOŚP i doceniamy ogrom pracy, jaki wykonuje ta fundacja, ale przy obecnych zasadach realizacja naszej okładkowej inicjatywy byłaby możliwa… najwcześniej wiosną.
Dlatego w tym roku okładkę iMagazine zaproponowało Nozbe, a w zamian kwota 5000 zł została w całości przekazana na fundację „Na Ratunek”, wspierającą dzieci chorujące na nowotwory. To dla nas ważne – pomoc ma być szybka, konkretna i skuteczna. Dziękujemy Nozbe za zaufanie i wsparcie, a Wam za zrozumienie. Najważniejsze, że pomoc trafiła tam, gdzie jest potrzebna.
A co w numerze? Podsumowujemy badanie czytelnictwa iMagazine, które przeprowadziliśmy w styczniu, przyglądamy się Apple Creator Studio, testujemy AirTaga 2, zabieramy Was w podróż do Kiszyniowa, słuchamy świetnego audio od Audio Pro, Sony, Soundcore i Audiotec Fischer, opisujemy przesiadkę na Pixela, 100 dni z iPadem Pro M5, Apple Watch Ultra 3 i SE 3. Są też świetne samochody, felietony i – dla równowagi – nowa, zimowa szarlotka na zimno.
To numer o zmianach, decyzjach i konsekwencji.
Miłej lektury.
Spis treści
Aktualności
- Aktualności
- Badanie czytelnictwa iMagazine 2026 – kim są nasi czytelnicy i jak korzystają z naszych treści? | Dominik Łada
Podróże
- Kiszyniów – nieoczywisty kierunek na kapitalny city break | Małgorzata Podstawka
Productivity
- Jak zwiększyć produktywność dzięki AI? | Michał Śliwiński
Lifestyle
- Lifestyle | Dominik Łada
Technokultura
- Human-Centric AI | Ania Gabryś
Audio
- Audio Pro A48 W – duże, choć kompaktowe | Paweł Hać
- Sony LinkBuds Clip. Kolczyk, który gra, czyli otwarte brzmienie w modnej formie | Agnieszka Serafinowicz
- Soundcore AeroClip – słuchawki, które nie chcą być w uchu. I właśnie dlatego wygrywają w sporcie | Dominik Łada
- Opera w kokpicie Audiotec Fischer | Dariusz Hałas
Sprzęt
- Testujemy AirTag 2. generacji, w domu i w lesie | Wojtek Pietrusiewicz
- Honor Magic8 Pro – całkiem udany iPhone | Paweł Hać
- Dlaczego od zawsze mam Androida obok iPhone’a – i czemu dziś jest to Pixel 10 Pro XL | Dominik Łada
- 100 dni z iPadem Pro M5 (11 cali). Przesiadka z M2 – ewolucja, która ma sens | Dominik Łada
- 100 dni z Apple Watch Ultra 3 – zegarek, który nie musi niczego udowadniać (ale i tak to robi) | Dominik Łada
- Trzy miesiące z Apple Watch SE 3. Rozmowy przy kuchennym stole | Dominik Łada
- Logitech MX Master 4 oczami użytkownika Magic Mouse. Przesiadka po… siedemnastu latach | Dominik Łada
- Jeden powerbank, żeby rządzić wszystkimi. Recenzja Anker 25K 165W w podróży (i nie tylko) | Dominik Łada
- Sharp KI-TX – ciężka artyleria na polski smog | Dariusz Hałas
TV
- Trzęsienie ziemi w Tokio. Sony oddaje telewizory w ręce TCL | Agnieszka Serafinowicz
- Telewizory 2026 – krajobraz inny niż zawsze | Paweł Okopień
Mobilność
- IQ.LIGHT: fotonika ratuje życie. Anatomia systemu, który widzi to, co Ty przeoczysz | Dariusz Hałas
- Geely EX5 | Dariusz Hałas
- Xpeng P7 AWD Performance. Sedan z duszą | Dariusz Hałas
Software
- Apple Creator Studio. Gdy Apple postanawia uporządkować świat twórców | Dominik Łada
- Monocle – jak skupić się na pracy, wymazując bałagan z ekranu | Dominik Łada
- Clawdbot – AI, które naprawdę „robi rzeczy”. Viticci zachwycony, my ostrzegamy: to zabawa z odbezpieczonym granatem | Dariusz Hałas
Gry
- Ball x Pit | Paweł Hać
Porady
- Włącz tryb ProMotion w Safari | Maciej Skrzypczak
Higiena Cyfrowa
- Jak połączyć świat fizyczny z cyfrowym? | Krzysztof Kołacz
Felietony
- Co mówią nam rekordowe wyniki sektora usług Apple? | Krzysztof Kołacz
- Dlaczego wracamy do retro rzeczy? | Krzysztof Kołacz
- Jaka piękna katastrofa – czyli Tesla na własne życzenie | Dominik Łada
- Facebook to cybernowotwór, który toczy nasze umysły. Czas na radykalną chemioterapię, a nie pudrowanie gangreny | Dariusz Hałas
- Tinos – o kilka kroków od winiarskiego Olimpu | Piotr Wdowiak
Film
- Dom dobry | Jan Urbanowicz
- Bracia ze stali | Jan Urbanowicz
- Premiery streamingowe luty 2026 | Jan Urbanowicz
Muzyka
- Stworzyłem muzykę w AI i nie poczułem satysfakcji | Paweł Winiarski
Podcasty
- Podcasty | Dominik Łada
Makowa kuchnia
- Szarlotka na zimno | Małgorzata Łada
-
iMagazine 2/2026 – Dalej pomagamy
Luty w iMagazine od lat kojarzy się z pomaganiem. To tradycja, z której jesteśmy dumni i którą konsekwentnie pielęgnujemy – raz w roku wykorzystując nasz zasięg, by realnie wesprzeć tych, którzy tego najbardziej potrzebują. W tym roku ta tradycja pozostaje żywa, choć jej forma musiała się zmienić.
Ze względu na nowe procedury wprowadzone przez WOŚP – w tym zakaz używania serduszka, długotrwały i nieprzewidywalny proces autoryzacji oraz ograniczenia, które skutecznie zabijają spontaniczność działań – zdecydowaliśmy się pomóc inaczej. Nadal trzymamy kciuki za WOŚP i doceniamy ogrom pracy, jaki wykonuje ta fundacja, ale przy obecnych zasadach realizacja naszej okładkowej inicjatywy byłaby możliwa… najwcześniej wiosną.
Dlatego w tym roku okładkę iMagazine zaproponowało Nozbe, a w zamian kwota 5000 zł została w całości przekazana na fundację „Na Ratunek”, wspierającą dzieci chorujące na nowotwory. To dla nas ważne – pomoc ma być szybka, konkretna i skuteczna. Dziękujemy Nozbe za zaufanie i wsparcie, a Wam za zrozumienie. Najważniejsze, że pomoc trafiła tam, gdzie jest potrzebna.
A co w numerze? Podsumowujemy badanie czytelnictwa iMagazine, które przeprowadziliśmy w styczniu, przyglądamy się Apple Creator Studio, testujemy AirTaga 2, zabieramy Was w podróż do Kiszyniowa, słuchamy świetnego audio od Audio Pro, Sony, Soundcore i Audiotec Fischer, opisujemy przesiadkę na Pixela, 100 dni z iPadem Pro M5, Apple Watch Ultra 3 i SE 3. Są też świetne samochody, felietony i – dla równowagi – nowa, zimowa szarlotka na zimno.
To numer o zmianach, decyzjach i konsekwencji.
Miłej lektury.
Spis treści
Aktualności
- Aktualności
- Badanie czytelnictwa iMagazine 2026 – kim są nasi czytelnicy i jak korzystają z naszych treści? | Dominik Łada
Podróże
- Kiszyniów – nieoczywisty kierunek na kapitalny city break | Małgorzata Podstawka
Productivity
- Jak zwiększyć produktywność dzięki AI? | Michał Śliwiński
Lifestyle
- Lifestyle | Dominik Łada
Technokultura
- Human-Centric AI | Ania Gabryś
Audio
- Audio Pro A48 W – duże, choć kompaktowe | Paweł Hać
- Sony LinkBuds Clip. Kolczyk, który gra, czyli otwarte brzmienie w modnej formie | Agnieszka Serafinowicz
- Soundcore AeroClip – słuchawki, które nie chcą być w uchu. I właśnie dlatego wygrywają w sporcie | Dominik Łada
- Opera w kokpicie Audiotec Fischer | Dariusz Hałas
Sprzęt
- Testujemy AirTag 2. generacji, w domu i w lesie | Wojtek Pietrusiewicz
- Honor Magic8 Pro – całkiem udany iPhone | Paweł Hać
- Dlaczego od zawsze mam Androida obok iPhone’a – i czemu dziś jest to Pixel 10 Pro XL | Dominik Łada
- 100 dni z iPadem Pro M5 (11 cali). Przesiadka z M2 – ewolucja, która ma sens | Dominik Łada
- 100 dni z Apple Watch Ultra 3 – zegarek, który nie musi niczego udowadniać (ale i tak to robi) | Dominik Łada
- Trzy miesiące z Apple Watch SE 3. Rozmowy przy kuchennym stole | Dominik Łada
- Logitech MX Master 4 oczami użytkownika Magic Mouse. Przesiadka po… siedemnastu latach | Dominik Łada
- Jeden powerbank, żeby rządzić wszystkimi. Recenzja Anker 25K 165W w podróży (i nie tylko) | Dominik Łada
- Sharp KI-TX – ciężka artyleria na polski smog | Dariusz Hałas
TV
- Trzęsienie ziemi w Tokio. Sony oddaje telewizory w ręce TCL | Agnieszka Serafinowicz
- Telewizory 2026 – krajobraz inny niż zawsze | Paweł Okopień
Mobilność
- IQ.LIGHT: fotonika ratuje życie. Anatomia systemu, który widzi to, co Ty przeoczysz | Dariusz Hałas
- Geely EX5 | Dariusz Hałas
- Xpeng P7 AWD Performance. Sedan z duszą | Dariusz Hałas
Software
- Apple Creator Studio. Gdy Apple postanawia uporządkować świat twórców | Dominik Łada
- Monocle – jak skupić się na pracy, wymazując bałagan z ekranu | Dominik Łada
- Clawdbot – AI, które naprawdę „robi rzeczy”. Viticci zachwycony, my ostrzegamy: to zabawa z odbezpieczonym granatem | Dariusz Hałas
Gry
- Ball x Pit | Paweł Hać
Porady
- Włącz tryb ProMotion w Safari | Maciej Skrzypczak
Higiena Cyfrowa
- Jak połączyć świat fizyczny z cyfrowym? | Krzysztof Kołacz
Felietony
- Co mówią nam rekordowe wyniki sektora usług Apple? | Krzysztof Kołacz
- Dlaczego wracamy do retro rzeczy? | Krzysztof Kołacz
- Jaka piękna katastrofa – czyli Tesla na własne życzenie | Dominik Łada
- Facebook to cybernowotwór, który toczy nasze umysły. Czas na radykalną chemioterapię, a nie pudrowanie gangreny | Dariusz Hałas
- Tinos – o kilka kroków od winiarskiego Olimpu | Piotr Wdowiak
Film
- Dom dobry | Jan Urbanowicz
- Bracia ze stali | Jan Urbanowicz
- Premiery streamingowe luty 2026 | Jan Urbanowicz
Muzyka
- Stworzyłem muzykę w AI i nie poczułem satysfakcji | Paweł Winiarski
Podcasty
- Podcasty | Dominik Łada
Makowa kuchnia
- Szarlotka na zimno | Małgorzata Łada
-
iMagazine 2/2026 – Dalej pomagamy
Luty w iMagazine od lat kojarzy się z pomaganiem. To tradycja, z której jesteśmy dumni i którą konsekwentnie pielęgnujemy – raz w roku wykorzystując nasz zasięg, by realnie wesprzeć tych, którzy tego najbardziej potrzebują. W tym roku ta tradycja pozostaje żywa, choć jej forma musiała się zmienić.
Ze względu na nowe procedury wprowadzone przez WOŚP – w tym zakaz używania serduszka, długotrwały i nieprzewidywalny proces autoryzacji oraz ograniczenia, które skutecznie zabijają spontaniczność działań – zdecydowaliśmy się pomóc inaczej. Nadal trzymamy kciuki za WOŚP i doceniamy ogrom pracy, jaki wykonuje ta fundacja, ale przy obecnych zasadach realizacja naszej okładkowej inicjatywy byłaby możliwa… najwcześniej wiosną.
Dlatego w tym roku okładkę iMagazine zaproponowało Nozbe, a w zamian kwota 5000 zł została w całości przekazana na fundację „Na Ratunek”, wspierającą dzieci chorujące na nowotwory. To dla nas ważne – pomoc ma być szybka, konkretna i skuteczna. Dziękujemy Nozbe za zaufanie i wsparcie, a Wam za zrozumienie. Najważniejsze, że pomoc trafiła tam, gdzie jest potrzebna.
A co w numerze? Podsumowujemy badanie czytelnictwa iMagazine, które przeprowadziliśmy w styczniu, przyglądamy się Apple Creator Studio, testujemy AirTaga 2, zabieramy Was w podróż do Kiszyniowa, słuchamy świetnego audio od Audio Pro, Sony, Soundcore i Audiotec Fischer, opisujemy przesiadkę na Pixela, 100 dni z iPadem Pro M5, Apple Watch Ultra 3 i SE 3. Są też świetne samochody, felietony i – dla równowagi – nowa, zimowa szarlotka na zimno.
To numer o zmianach, decyzjach i konsekwencji.
Miłej lektury.
Spis treści
Aktualności
- Aktualności
- Badanie czytelnictwa iMagazine 2026 – kim są nasi czytelnicy i jak korzystają z naszych treści? | Dominik Łada
Podróże
- Kiszyniów – nieoczywisty kierunek na kapitalny city break | Małgorzata Podstawka
Productivity
- Jak zwiększyć produktywność dzięki AI? | Michał Śliwiński
Lifestyle
- Lifestyle | Dominik Łada
Technokultura
- Human-Centric AI | Ania Gabryś
Audio
- Audio Pro A48 W – duże, choć kompaktowe | Paweł Hać
- Sony LinkBuds Clip. Kolczyk, który gra, czyli otwarte brzmienie w modnej formie | Agnieszka Serafinowicz
- Soundcore AeroClip – słuchawki, które nie chcą być w uchu. I właśnie dlatego wygrywają w sporcie | Dominik Łada
- Opera w kokpicie Audiotec Fischer | Dariusz Hałas
Sprzęt
- Testujemy AirTag 2. generacji, w domu i w lesie | Wojtek Pietrusiewicz
- Honor Magic8 Pro – całkiem udany iPhone | Paweł Hać
- Dlaczego od zawsze mam Androida obok iPhone’a – i czemu dziś jest to Pixel 10 Pro XL | Dominik Łada
- 100 dni z iPadem Pro M5 (11 cali). Przesiadka z M2 – ewolucja, która ma sens | Dominik Łada
- 100 dni z Apple Watch Ultra 3 – zegarek, który nie musi niczego udowadniać (ale i tak to robi) | Dominik Łada
- Trzy miesiące z Apple Watch SE 3. Rozmowy przy kuchennym stole | Dominik Łada
- Logitech MX Master 4 oczami użytkownika Magic Mouse. Przesiadka po… siedemnastu latach | Dominik Łada
- Jeden powerbank, żeby rządzić wszystkimi. Recenzja Anker 25K 165W w podróży (i nie tylko) | Dominik Łada
- Sharp KI-TX – ciężka artyleria na polski smog | Dariusz Hałas
TV
- Trzęsienie ziemi w Tokio. Sony oddaje telewizory w ręce TCL | Agnieszka Serafinowicz
- Telewizory 2026 – krajobraz inny niż zawsze | Paweł Okopień
Mobilność
- IQ.LIGHT: fotonika ratuje życie. Anatomia systemu, który widzi to, co Ty przeoczysz | Dariusz Hałas
- Geely EX5 | Dariusz Hałas
- Xpeng P7 AWD Performance. Sedan z duszą | Dariusz Hałas
Software
- Apple Creator Studio. Gdy Apple postanawia uporządkować świat twórców | Dominik Łada
- Monocle – jak skupić się na pracy, wymazując bałagan z ekranu | Dominik Łada
- Clawdbot – AI, które naprawdę „robi rzeczy”. Viticci zachwycony, my ostrzegamy: to zabawa z odbezpieczonym granatem | Dariusz Hałas
Gry
- Ball x Pit | Paweł Hać
Porady
- Włącz tryb ProMotion w Safari | Maciej Skrzypczak
Higiena Cyfrowa
- Jak połączyć świat fizyczny z cyfrowym? | Krzysztof Kołacz
Felietony
- Co mówią nam rekordowe wyniki sektora usług Apple? | Krzysztof Kołacz
- Dlaczego wracamy do retro rzeczy? | Krzysztof Kołacz
- Jaka piękna katastrofa – czyli Tesla na własne życzenie | Dominik Łada
- Facebook to cybernowotwór, który toczy nasze umysły. Czas na radykalną chemioterapię, a nie pudrowanie gangreny | Dariusz Hałas
- Tinos – o kilka kroków od winiarskiego Olimpu | Piotr Wdowiak
Film
- Dom dobry | Jan Urbanowicz
- Bracia ze stali | Jan Urbanowicz
- Premiery streamingowe luty 2026 | Jan Urbanowicz
Muzyka
- Stworzyłem muzykę w AI i nie poczułem satysfakcji | Paweł Winiarski
Podcasty
- Podcasty | Dominik Łada
Makowa kuchnia
- Szarlotka na zimno | Małgorzata Łada