#inteligentny-dom — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #inteligentny-dom, aggregated by home.social.
-
Dreame poszerza ofertę robotów. Do Polski wchodzą modele Matrix10 Pro, L50 Ultra AE i D30 Ultra
Chiński producent odkurzaczy automatycznych uzupełnił właśnie swoje polskie portfolio o trzy nowe konstrukcje.
Modele Matrix10 Pro, L50 Ultra AE oraz D30 Ultra zostały zaprojektowane tak, aby wypełnić luki w różnych segmentach cenowych, oferując przy tym rozwiązania techniczne znane do tej pory głównie z najdroższych flagowców.
Matrix10 Pro: system automatycznej wymiany padów
Najwyżej pozycjonowaną nowością jest Matrix10 Pro, który stanowi nieco skromniejszą, ale wciąż zaawansowaną alternatywę dla modelu Ultra. Najważniejszym wyróżnikiem tej konstrukcji jest stacja dokująca, która potrafi samodzielnie wymieniać pady mopujące wewnątrz robota. Urządzenie dobiera jeden z trzech rodzajów mopa (termiczny, szorujący lub chłonny) w zależności od tego, jaki rodzaj nawierzchni ma w danej chwili sprzątać.
Pod kątem czysto mechanicznym robot dysponuje siłą ssania na poziomie 30 000 Pa i wykorzystuje podwójną szczotkę główną, która ma minimalizować problem wplątywania się długich włosów. Sama stacja bazowa nie tylko opróżnia zbiornik na kurz, ale też myje mopy w wodzie o temperaturze 100°C, osusza je gorącym powietrzem i automatycznie dozuje odpowiednie środki czyszczące.
L50 Ultra AE: rozwiązanie dla posiadaczy zwierząt
Kolejny model, L50 Ultra AE, to propozycja dla osób, które zmagają się z dużą ilością sierści na podłogach. Producent zastosował tu specjalną szczotkę TriCut, wyposażoną w mechaniczne ostrza rozcinające zaplątane włosy. Rozwiązanie to ma zapobiegać blokowaniu się wałka i eliminować konieczność jego ręcznego czyszczenia.
Urządzenie oferuje siłę ssania wynoszącą 28 000 Pa oraz system wysuwanych mopów, które ułatwiają sprzątanie wzdłuż krawędzi mebli i listew przypodłogowych. W przypadku wjazdu na dywan, robot potrafi unieść mokre pady na wysokość 10,5 mm, co ma chronić tkaniny przed wilgocią. Stacja dokująca, podobnie jak w wyższym modelu, oferuje funkcję sterylizacji mopów we wrzątku.
D30 Ultra: funkcje premium w niższym budżecie
Ostatnią z nowości jest D30 Ultra, pozycjonowany jako następca budżetowego modelu D20. Mimo niższej ceny, sprzęt przejął kilka technologii z wyższych serii, w tym mechanizm MopExtend RoboSwing, który fizycznie przesuwa moduł mopujący do samych krawędzi ścian.
Robot dysponuje siłą ssania 25 000 Pa i wykorzystuje czujniki ultradźwiękowe do rozpoznawania dywanów. Jego stacja bazowa pozwala na około 100 dni pracy bez konieczności wymiany worka na kurz, a po zakończeniu cyklu sprzątania automatycznie myje i suszy elementy mopujące.
Ceny i oferta premierowa
Wszystkie trzy modele marki Dreame są już dostępne w regularnej sprzedaży. Cena katalogowa modelu Matrix10 Pro wynosi 3 999 zł, a w ramach oferty premierowej (do 19 maja) można go kupić z kuponem rabatowym o wartości 200 zł. L50 Ultra AE kosztuje 2 499 zł (w promocji taniej o 100 zł), natomiast bazowy model D30 Ultra został wyceniony na 1 699 zł.
#D30Ultra #Dreame #iMagazine #inteligentnyDom #L50UltraAE #Matrix10Pro #nowościProduktowe #odkurzaczAutomatyczny #robotSprzątający
-
Bez wieżyczki laserowej i brudnych mopów. MOVA wchodzi do Polski z robotami o dużej mocy
Na polskim rynku inteligentnego sprzątania robi się tłoczno, a marka MOVA postanowiła wejść do gry, uderzając w najsłabsze punkty konkurencji.
Producent wprowadza jednocześnie dwie serie robotów, które pokazują różne podejście do czystości: ewolucyjny model P70 Pro Ultra z wyparzaniem mopów we wrzątku oraz rewolucyjną serię S70 Roller, która zamiast tradycyjnych padów wykorzystuje puszysty wałek myjący podłogę wyłącznie świeżą wodą.
MOVA P70 Pro Ultra: sterylizacja w 100°C
Model P70 Pro Ultra to bezpośredni następca popularnego modelu P50, ale skala zmian sugeruje zupełnie nową generację. Najbardziej imponującym parametrem jest siła ssania, która wzrosła z 19 000 Pa do aż 30 000 Pa, co pozwala podobno na skuteczne usuwanie zanieczyszczeń nawet z gęstych dywanów.
Producent postawił na higienę w stacji bazowej. Podczas gdy standardem rynkowym jest pranie mopów w letniej wodzie, P70 Pro Ultra wykorzystuje system grzewczy PTC, który podgrzewa wodę do 100°C. Takie wyparzanie padów eliminuje bakterie i bez trudu usuwa tłuste plamy. Całość dopełnia system MaxiReach, czyli wysuwane ramię szczotki bocznej i mopa, co pozwala robotowi doczyścić narożniki i krawędzie przy listwach bez zostawiania martwych stref.
Seria S70 Roller: rezygnacja z tradycyjnego mopowania
Największą innowacją jest jednak seria S70 Roller. MOVA zdecydowała się na całkowity reset w kwestii mycia podłóg. Zamiast płaskich padów, które jedynie przecierają nawierzchnię, zastosowano 27-centymetrowy, szybkoobrotowy wałek rolkowy (technologia nazwana przez producenta HydroForce). System 12 dysz stale podaje na niego świeżą wodę, a mechanizm odsysający natychmiast odprowadza brudną ciecz do oddzielnego zbiornika. Dzięki temu urządzenie nigdy nie myje podłogi brudnym elementem, co powinno eliminować smugi.
Seria S70 wyróżnia się też unikalną konstrukcją:
- Brak wieżyczki laserowej: dzięki ukrytej nawigacji CovertSense (opartej na czujnikach DToF), robot ma tylko 90 mm wysokości. To pozwala mu wjechać pod niskie sofy i meble, pod którymi modele z wystającym laserem zawsze utykały.
- Pokonywanie wysokich progów: flagowy model S70 Ultra Roller posiada zawieszenie StepPro 2.0, które pozwala mu przejeżdżać przez progi o wysokości do 40 mm.
- Moc 32 000 Pa: najwyższy model z serii S oferuje rekordową siłę ssania, co czyni go jednym z najmocniejszych urządzeń na rynku.
Ceny i majowa promocja na start
Wszystkie nowości od MOVA trafiają do sprzedaży w Polsce 6 maja 2026 roku. Do końca miesiąca (31 maja) urządzenia będą dostępne w specjalnej ofercie promocyjnej w największych sieciach handlowych:
- MOVA P70 Pro Ultra: cena katalogowa 2999 zł (dostępna z 13% rabatem).
- MOVA S70 Pro Roller: cena katalogowa 3399 zł (dostępna z 12% rabatem).
- MOVA S70 Ultra Roller: cena katalogowa 4299 zł (dostępna z 9% rabatem).
Nowe roboty można znaleźć m.in. w RTV Euro AGD, Media Expert, MediaMarkt oraz na Allegro. Biorąc pod uwagę parametry techniczne i innowacyjny system mopowania wałkiem, MOVA może poważnie namieszać w segmencie premium.
#HydroForce #inteligentnyDom #MOVA #MOVAP70ProUltra #MOVAS70Roller #odkurzaczAutomatyczny #robotSprzątający #technologieSprzątaniaMOVA idzie dalej niż roboty sprzątające. Asystent AI przypinany do smartfona i głośniki na start
-
Tani Smart Home wreszcie ma sens. Sprzęty IKEA dogadują się z Samsung SmartThings bez dodatkowego huba
Budowanie inteligentnego domu z urządzeń różnych marek to często technologiczny koszmar pełen zrywających się połączeń i konieczności kupowania kolejnych „bramek”. Samsung i IKEA postanowili to w końcu naprawić. Aż 25 urządzeń szwedzkiego giganta zyskało właśnie natywną integrację z platformą SmartThings.
Jeśli kiedykolwiek próbowałeś spiąć tanie, ale bardzo przyzwoite akcesoria z IKEA z poważniejszym systemem Smart Home, wiesz, że wymagało to posiadania bramki DIRIGERA i sporo cierpliwości. Nowe porozumienie między markami całkowicie eliminuje ten problem.
Magia standardu Matter-over-Thread
Kluczem do sukcesu jest wykorzystanie protokołu Thread 1.4. Dzięki temu 25 najpopularniejszych urządzeń z IKEA (w tym inteligentne żarówki, gniazdka, sensory ruchu, temperatury, wilgotności, jakości powietrza i czujniki zalania) może łączyć się ze środowiskiem Samsung SmartThings bezpośrednio – bez żadnych sprzętowych pośredników.
To jednak nie tylko marketingowa naklejka „kompatybilne”. Integracja jest głęboka i pozwala na budowanie świetnych, zautomatyzowanych scen.
Przykłady? Czujniki jakości powietrza i temperatury z IKEA mogą teraz bezpośrednio karmić danymi system SmartThings, który na ich podstawie stworzy „Raport środowiska snu” lub automatycznie uruchomi tryb osuszania w klimatyzatorze. Prawdziwym hitem jest jednak obsługa bezprzewodowego, fizycznego pilota IKEA (z charakterystycznym pokrętłem) – można nim teraz precyzyjnie regulować natężenie i temperaturę światła w całym ekosystemie SmartThings, co jest znacznie wygodniejsze niż ciągłe odblokowywanie smartfona.
To doskonała wiadomość dla każdego, kto chce zbudować solidny inteligentny dom, nie wydając przy tym fortuny na peryferia.
#automatykaDomowa #czujnikiIKEA #ikea #inteligentnyDom #matter #samsungSmartThings #smartHome #Thread14
-
Arcydzieła na ścianie, ale tylko z abonamentem. Samsung rozbudowuje wirtualną galerię
Posiadanie oryginalnego płótna Jacksona Pollocka to przywilej garstki najbogatszych ludzi na świecie. Dzięki nowym technologiom, słynne obrazy mogą zagościć w naszych salonach, zamieniając czarne prostokąty ekranów w artystyczny element wystroju wnętrza.
Firma Samsung ogłosiła właśnie nawiązanie partnerstwa z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w San Francisco, rozbudowując swój wirtualny katalog.
To pierwsza tego typu współpraca południowokoreańskiego producenta z instytucją z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. W połowie marca udostępniono 34 nowe dzieła ze zbiorów tego muzeum. Użytkownicy mogą teraz wyświetlać w swoich domach prace najbardziej wpływowych artystów XX wieku. Na liście zadebiutowały między innymi:
- „The Flower Carrier” autorstwa Diego Rivery (z 1935 roku)
- „Femme au chapeau”, które namalował Henri Matisse (z 1905 roku)
- „Display Cakes” Wayne’a Thiebauda (z 1963 roku)
- „Guardians of the Secret” Jacksona Pollocka (z 1943 roku)
- „New York City 2” Pieta Mondriana (z 1941 roku)
Telewizor, który udaje płótno. Czy to działa?
Oczywiście wyświetlanie sztuki na zwykłym, błyszczącym ekranie przypominałoby oglądanie jej na tablecie – po prostu mija się z celem. Dlatego modele z serii The Frame i The Frame Pro zaprojektowano pod kątem imitacji materiału. Ekrany posiadają certyfikaty wierności barw (Pantone) oraz głęboko matową, antyrefleksyjną powłokę.
I choć brzmi to jak typowy bełkot z folderu reklamowego, w odpowiednim oświetleniu i z opcjonalnymi, wymiennymi ramkami, ten sprzęt faktycznie potrafi do złudzenia przypominać klasyczny obraz powieszony na ścianie. W wyższych modelach z serii Pro iluzję potęguje dodatkowy moduł bezprzewodowy, który pozwala na ukrycie wszystkich szpecących kabli.
Gdzie tkwi haczyk?
Rozbudowa cyfrowej galerii robi wrażenie, ponieważ platforma oferuje już dostęp do obszernego katalogu liczącego ponad 5000 dzieł autorstwa ponad 800 artystów. Trzeba jednak pamiętać o stronie finansowej całego przedsięwzięcia.
Dostęp do pełnego katalogu sztuki nie jest bowiem darmowym, miłym dodatkiem wbudowanym w drogi telewizor. Aby skorzystać z oferty muzeum z San Francisco, należy założyć konto użytkownika i wykupić cykliczny, płatny abonament. Ponadto, usługa zadziała tylko wtedy, gdy posiadamy jeden ze wskazanych modeli (wspierane są m.in. serie The Frame, Micro RGB, czy wybrane tegoroczne modele Neo QLED i OLED). Wirtualna sztuka to wciąż towar mocno ekskluzywny.
#aplikacjeSmartTV #inteligentnyDom #Samsung #SamsungArtStore #SFMOMA #subskrypcje #sztukaNowoczesna #telewizorySamsung #theFrame #TheFramePro -
Asystent Google odchodzi do lamusa. Gemini dla Google Home wchodzi do Europy, ale omija Polskę
Użytkownicy inteligentnych głośników i ekranów od Google z utęsknieniem czekają na moment, w którym wysłużonego i coraz częściej zawodzącego Asystenta zastąpi nowa generacja AI.
Koncern z Mountain View właśnie otworzył bramy dla programu Gemini for Home w 16 nowych krajach. Niestety, my znów musimy obejść się smakiem. Nie ma co ukrywać – obecny Asystent Google potrafi mocno zirytować, nierzadko gubiąc kontekst prostych poleceń. Lekarstwem na te bolączki ma być głęboka integracja z modelem Gemini. Po udanych testach w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, Google postanowiło wreszcie wypuścić swoją nową usługę na szersze wody.
Wielka ekspansja (niemal) całej Europy
Zgodnie z najnowszymi informacjami, program wczesnego dostępu (Early Access) trafia właśnie do 16 nowych państw i zyskuje wsparcie dla 7 kolejnych języków. Na liście szczęśliwców znalazła się niemal cała Europa Zachodnia i Północna – w tym Wielka Brytania, Niemcy (Austria, Szwajcaria), Francja, Hiszpania, Włochy oraz kraje skandynawskie. Nowości dotarły również do Japonii, Australii i Nowej Zelandii.
Polski i języka polskiego w tym zestawieniu niestety zabrakło. Zważywszy na fakt, że obsługa komend głosowych w naszym języku od lat traktowana jest przez Google nieco po macoszemu, taki stan rzeczy nie powinien dziwić, choć z pewnością rozczarowuje. Aby skorzystać z nowości (nawet przebywając w obsługiwanym regionie), użytkownicy muszą ręcznie wyrazić na to zgodę z poziomu aplikacji Google Home.
Koniec z gadulstwem i szybsze reakcje
Ominięcie Polski boli tym bardziej, że zmiany wprowadzane przez Gemini to nie tylko marketingowe obietnice, ale realna poprawa komfortu użytkowania inteligentnego domu. Wśród najważniejszych nowości, którymi chwali się producent, znajdziemy:
- Zauważalnie wyższą prędkość: czas reakcji na podstawowe komendy (jak gaszenie światła) spadł nawet o 40%.
- Koniec z rozwlekłymi odpowiedziami: Gemini zostało zmuszone do zwięzłości. Ustawianie minutnika czy alarmu ma być teraz błyskawiczne i pozbawione niepotrzebnego, werbalnego potwierdzania każdego kroku.
- Lepsze rozumienie kontekstu: sztuczna inteligencja bez problemu odróżnia teraz główną lampę od małego oświetlenia bocznego, a także rozumie komendy pokroju „ustaw światło na kolor oceanu”.
- Alarmy oparte na wydarzeniach: asystenta można poprosić na przykład o „ustawienie budzika na początek meczu ulubionej drużyny”.
- Wyszukiwanie wideo na żywo: posiadacze subskrypcji Google Home Premium mogą w czasie rzeczywistym pytać AI o to, co aktualnie rejestrują ich domowe kamery Nest.
Globalne wdrażanie aktualizacji rozpoczęło się dzisiaj i potrwa około tygodnia. Nam pozostaje trzymać kciuki, by polscy inżynierowie pracujący w strukturach Google zdołali wkrótce przeforsować wdrożenie naszego języka do tego programu.
#Aktualizacje #AsystentGoogle #Gemini #Google #GoogleHome #inteligentnyDom #smartHome #sztucznaInteligencjaGemini w Google Home w końcu przyspiesza. Ale w Polsce i tak musisz obejść system
-
Monitoring bez kabli i Wi-Fi. TP-Link idzie na całość i rzuca na rynek kamery na kartę SIM i słońce
Kiedyś instalacja monitoringu oznaczała kucie ścian i ciągnięcie kilometrów kabli zasilających oraz sieciowych. TP-Link właśnie udowodnił, że te czasy odeszły do lamusa.
Producent wprowadza do Polski aż dziesięć nowych urządzeń z serii Tapo. Zamiast jednak gubić się w gąszczu modeli i marketingowych haseł, warto zauważyć jedno: cała ta potężna premiera sprowadza się w praktyce do trzech kluczowych filarów. To pełna niezależność (modemy LTE + panele solarne), maksymalna wygoda instalacji oraz podwójne obiektywy.
Tapo C615G KIT
Kamera w środku lasu. Brzmi świetnie, ale czy zadziała?
Najciekawiej w nowym zestawieniu wypada model Tapo C615G KIT. To urządzenie zaprojektowane do pracy w ekstremalnych warunkach izolacji – na przykład na placu budowy lub odległej działce rekreacyjnej. Kamera łączy się z siecią za pomocą wbudowanego modemu 4G LTE, a zasilanie czerpie w 100% z dedykowanego panelu słonecznego. Zestaw wyceniono na bardzo rozsądne 450 zł.
Należy jednak pamiętać, że pełna niezależność na papierze brutalnie zderzy się z rzeczywistością. Skuteczność tego zestawu będzie w stu procentach uzależniona od siły zasięgu lokalnego operatora komórkowego oraz od tego, czy polska, kapryśna zima dostarczy panelom wystarczająco dużo słońca, by podtrzymać zasilanie akumulatora.
Tapo C465
Rozdzielczość 4K i magnetyczna wygoda
Drugim filarem nowej oferty są kamery takie jak Tapo C465 (ok. 560 zł), z panelem słonecznym zintegrowanym bezpośrednio w obudowie. Urządzenie rejestruje niezwykle ostry obraz w jakości 4K UHD (8MP). Marketing uwielbia znaczek „4K”, bo pozwala on na łatwe odczytywanie tablic rejestracyjnych, ale w praktyce tak wysoka rozdzielczość oznacza błyskawiczne zapychanie miejsca – warto więc od razu doliczyć do budżetu pojemną kartę pamięci lub subskrypcję w chmurze.
C615F KIT
Dla szukających ułatwień montażowych producent przygotował z kolei zestawy C615F KIT oraz C425 KIT wyposażone w magnetyczne uchwyty, które pozwalają na błyskawiczną zmianę kąta widzenia bez użycia narzędzi.
Tapo C645D KIT
Dwa obiektywy dla lepszej kontroli
Ostatnim mocnym akcentem są urządzenia z podwójną optyką. Zewnętrzna kamera Tapo C645D KIT (ok. 760 zł) łączy obiektyw szerokokątny do ogólnego poglądu terenu z obrotowym teleobiektywem do śledzenia detali. Podobny zabieg zastosowano w domowym modelu Tapo C245D (ok. 210 zł), który jednak – w trosce o intymność domowników – został wyposażony w tak potrzebną, fizyczną przesłonę obiektywu.
TP-Link wyraźnie upraszcza instalację monitoringu domowego i zdejmuje z naszych barków problem okablowania. Prawdziwy test tych rozwiązań rozegra się jednak nie w tabelkach ze specyfikacją, a w codziennym użytkowaniu na polskiej prowincji. To tam, w mroźne, pochmurne dni bez mocnego zasięgu LTE, okaże się, gdzie kończy się wygoda, a gdzie zaczyna technologiczna frustracja.
#bezpieczeństwoDomu #inteligentnyDom #kameraLTE #kameraNaKartęSIM #kameraZPanelemSłonecznym #monitoringBezprzewodowy #Tapo #TapoC615GKIT #TPLINKSpokój w obliczu burzy. TP-Link odpowiada na nowe regulacje FCC i planuje produkcję w USA
-
Jonr wchodzi do Polski z własnymi fabrykami i robotem od 5-centymetrowych progów
Rynek autonomicznych odkurzaczy nad Wisłą pęka w szwach, ale to nie zniechęca kolejnych graczy. Właśnie zadebiutowała u nas marka Jonr, która do 2029 roku chce zagarnąć nawet 20 proc. europejskiego tortu.
To ekstremalnie agresywny i odważny cel w segmencie, gdzie lojalność klientów wobec iRobota czy Roborocka buduje się latami. Chiński producent ma jednak w zanadrzu nietypowe rozwiązania, którymi chce rozbić ten rynkowy beton.
Własna produkcja zamiast naklejania logo
Większość nowych marek AGD opiera się dziś na zewnętrznych podwykonawcach (ODM). W praktyce oznacza to wysyp identycznych, sklonowanych urządzeń, które różnią się od siebie wyłącznie kolorem obudowy i logotypem. Jonr deklaruje, że obiera inną drogę – firma twierdzi, że w pełni kontroluje cały cykl powstawania sprzętu we własnych fabrykach.
Za wprowadzenie urządzeń do Polski odpowiada firma Upun. Mają już oni na koncie wprowadzanie nad Wisłę marek takich jak TomTom czy Cecotec, co daje nadzieję na sensowne zorganizowanie dystrybucji, a nie tylko jednorazowy „strzał” sprzedażowy.
Płaskie odkurzacze i obietnica wielkich progów
Na start do polskich sklepów trafiają trzy modele. Pierwsze dwa to ultralekkie odkurzacze pionowe myjące podłogę: H2 oraz H2 Pro. Producent chwali się technologią Zero G, która pozwala na pracę w pozycji całkowicie płaskiej (180 stopni). Odkurzacz ma wtedy zaledwie 10,8 cm wysokości, co pozwala na wygodne sprzątanie pod niskimi meblami bez utraty mocy ssania.
Prawdziwym testem dla marki będzie jednak autonomiczny X9 Pro. Urządzenie posiada zaawansowaną stację dokującą (automatyczne mycie mopa gorącą wodą, suszenie i uzupełnianie płynów), ale to nie ona jest tu najważniejsza. Producent deklaruje, że jego robot potrafi pokonywać progi o wysokości aż 50 mm. Na papierze brzmi to jak absolutny przełom i wybawienie dla posiadaczy starszych mieszkań z wysokimi listwami. Tę imponującą obietnicę z dużą przyjemnością zweryfikujemy jednak podczas pierwszych redakcyjnych testów.
Czy specyfikacja wystarczy do sukcesu?
Sprzęt jest już dostępny w sieciach takich jak Media Expert, Neonet czy na Allegro. Ceny skalkulowano rozsądnie: za podstawowy odkurzacz pionowy Jonr H2 zapłacimy 849 zł, mocniejszy H2 Pro to wydatek 999 zł, z kolei flagowy robot X9 Pro kosztuje 3799 zł.
Jonr wchodzi na rynek z bardzo ciekawymi rozwiązaniami inżynieryjnymi. Należy jednak pamiętać, że papier przyjmie każdą specyfikację. W segmencie, który nie wybacza błędów w oprogramowaniu i awaryjności, same „bajery” to za mało. O tym, czy nowa marka faktycznie uszczknie 20 proc. rynku, zdecyduje wyłącznie to, jak jej roboty poradzą sobie w starciu z polskim kurzem, a nie w sterylnym laboratorium producenta.
#inteligentnyDom #Jonr #JonrH2 #JonrX9Pro #odkurzaczPionowy #robotySprzątające #sprzętAgd #UpunCecotec oficjalnie w Polsce. Hiszpańska marka AGD zaprezentowała portfolio w Warszawie
-
Inteligentny dom z problemami. Standard Matter zawodzi w Apple i Google
Sprzęt smart home od firmy Ikea od lat cieszy się ogromną popularnością ze względu na przystępną cenę i prostotę obsługi.
Niestety, po wprowadzeniu do oferty nowych urządzeń wspierających protokół Matter over Thread, użytkownicy zaczęli masowo zgłaszać problemy z ich konfiguracją.
Ikea oficjalnie odniosła się do tych doniesień. Przedstawiciele firmy przyznali, że część klientów napotyka trudności podczas dodawania sprzętu do domowej sieci. Problem ten obnaża jednak znacznie poważniejszą wadę samego standardu Matter, który w teorii miał stanowić uniwersalne rozwiązanie dla całej branży.
Koniec marzeń o jednym standardzie
Początkowe założenia protokołu Matter były niezwykle obiecujące – jedno urządzenie miało bezproblemowo współpracować z każdą platformą, niezależnie od tego, czy mówimy o Apple Home, Asystencie Google czy systemie Amazon Alexa. Najnowszy raport serwisu The Verge wskazuje jednak, że technologiczni giganci porzucili ducha współpracy na rzecz promowania własnych, zamkniętych ekosystemów.
W efekcie obietnica rozwiązań typu „plug and play” okazała się mitem. Ciężar zapewnienia poprawnej kompatybilności ponownie spadł na barki samych producentów sprzętu. Sytuacja wróciła do punktu wyjścia sprzed premiery standardu Matter.
Usterki w ekosystemie Apple Home
Szczególnie dotkliwie odczuwają to użytkownicy rozwiązań od Apple. Próby znalezienia uniwersalnej metody naprawy błędów spełzły na niczym. Na podstawie zgłoszeń i testów wyłoniono kilka najczęściej powtarzających się problemów:
- Proces dodawania urządzeń do aplikacji Apple Home często zawiesza się, co ostatecznie skutkuje błędem przekroczenia czasu żądania.
- Wielokrotne próby parowania i usuwania sprzętu tworzą w systemie błędne stany resztkowe, które ustępują dopiero po dłuższym czasie.
- W przypadku korzystania z nowej bramki Dirigera jako mostka, świeżo dodane akcesoria mogą być niewidoczne do momentu ręcznego zrestartowania zarówno samego huba, jak i routerów brzegowych Apple.
Sytuacja ta pokazuje, że branża smart home nadal boryka się z fundamentalnymi problemami integracji. Ujednolicenie rynku za pomocą jednego standardu jest kluczowe dla spopularyzowania tej technologii, dlatego najwięksi gracze na rynku będą zmuszeni w końcu wypracować działający kompromis.
#AppleHome #IkeaDirigera #IkeaMatter #IkeaSmartHome #inteligentnyDom #problemyZMatter #protokółMatter #Thread #urządzeniaSmartHome2026 -
Kolejne odejście z Apple. Szef sprzętu smart home przechodzi do Oura
Apple traci jednego z kluczowych menedżerów odpowiedzialnych za rozwój urządzeń domowych.
Jak donosi Bloomberg, Brian Lynch – dyrektor odpowiadający za hardware w segmencie smart home – opuszcza firmę i dołącza do producenta inteligentnych pierścieni Oura.
Lynch pracował w Apple od lat i od 2022 roku nadzorował rozwój sprzętu w ramach inicjatyw związanych z domem. Wcześniej był zaangażowany m.in. w projekt samochodu Apple oraz rozwój iPodów. W nowej roli obejmie stanowisko wiceprezesa ds. inżynierii sprzętu w Oura.
Kolejny problem dla smart home Apple
Odejście Lyncha to nie jest odosobniony przypadek. To już druga głośna zmiana kadrowa w tym zespole w ostatnich latach – wcześniej firmę opuścił DJ Novotney, odpowiadający za zarządzanie programami w dziale urządzeń domowych.
Zmiany kadrowe zbiegają się w czasie z problemami projektowymi. Apple od dłuższego czasu pracuje nad własnym urządzeniem smart home z ekranem, które ma być centralnym punktem sterowania domem. Premiera tego produktu była już kilkukrotnie przesuwana – według doniesień powodem są m.in. opóźnienia w rozwoju Siri.
Siri wciąż kluczowa
Nowe urządzenia Apple dla domu mają w dużej mierze opierać się na możliwościach asystenta głosowego. To właśnie Siri ma odpowiadać za personalizację i integrację danych w ekosystemie. Problem w tym, że rozwój tej technologii nie nadąża za ambicjami sprzętowymi.
Mimo tych trudności Apple nie rezygnuje z segmentu smart home. W planach mają znajdować się kolejne urządzenia, w tym m.in. wideodomofon z obsługą Face ID oraz integracją z inteligentnymi zamkami.
Odejście Lyncha to kolejny sygnał, że Apple wciąż szuka właściwego kierunku dla swojego ekosystemu domowego. Firma ma ambicje, by uczynić smart home jednym z filarów przyszłego wzrostu, ale na razie projekt pozostaje w fazie przeciągających się prac i wewnętrznych zmian.
#Apple #AppleHardware #AppleNews #ApplePlotki #AppleSmartHome #Bloomberg #BrianLynch #inteligentnyDom #iOS #Oura #Siri #smartHome #technologia #urządzeniaDomowe #wearablesRewolucja na palcu. Nowy Luna Ring odpowie na twoje pytania o zdrowie
-
Gemini w Google Home w końcu przyspiesza. Ale w Polsce i tak musisz obejść system
Zastąpienie wysłużonego Asystenta Google nową sztuczną inteligencją Gemini miało być rewolucją w inteligentnym domu. Szybko okazało się jednak, że o ile nowe AI świetnie radzi sobie ze złożonymi pytaniami, o tyle przy prostym gaszeniu światła… potwornie „muli”.
Google wdraża właśnie kluczową aktualizację, która to naprawia. Niestety, polscy użytkownicy znów mają pod górkę. Kiedy Google uruchomiło wczesny dostęp do funkcji „Gemini for Home”, entuzjazm szybko opadł. Użytkownicy zaczęli narzekać na irytujące opóźnienia. Sztuczna inteligencja potrzebowała zdecydowanie zbyt dużo czasu na przetworzenie banalnej prośby o włączenie telewizora czy zmianę temperatury. Na szczęście gigant z Mountain View właśnie załatał to wąskie gardło.
Gemini uczy się szybkiego reagowania
Anish Kattukaran, szef działu Google Home, ogłosił w serwisie X, że firma właśnie zakończyła wdrażanie potężnej aktualizacji infrastruktury dedykowanej wyłącznie pod „Gemini for Home”. Inżynierowie wzięli na warsztat setki najpopularniejszych komend domowych (takich jak „wyłącz światła”) i drastycznie zoptymalizowali sposób ich przetwarzania przez AI.
Efekty mają być natychmiastowe. Według oficjalnych danych opóźnienia w przetwarzaniu tych najczęstszych poleceń przez Gemini zostały ścięte aż o 30 do 40 procent. Oprócz samego przyspieszenia reakcji, Google chwali się również znaczącym spadkiem odsetka błędów.
Podwójny policzek dla Europy
Zanim jednak rzucicie się do testowania nowej, błyskawicznej sztucznej inteligencji w swoim salonie, musimy wylać na Wasze głowy kubeł zimnej wody. Integracja Gemini z inteligentnym domem jest obecnie oficjalnie niedostępna w Polsce.
I nie chodzi tu tylko o brak obsługi języka polskiego (głośniki z serii Nest od lat uparcie ignorują nasz język, zmuszając nas do wydawania komend po angielsku). Głównym problemem jest geoblokada. Ze względu na surowe unijne przepisy (w tym AI Act i RODO), Google wstrzymało europejską premierę „Gemini for Home”. Wczesny dostęp działa obecnie wyłącznie w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii, Nowej Zelandii i Irlandii. Oficjalne wejście na rynek europejski planowane jest dopiero na wiosnę tego roku.
Polak (i Europejczyk) potrafi
Dla zapaleńców technologicznych nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Na forach internetowych (m.in. na Reddicie) szybko pojawił się sprawdzony sposób na obejście regionalnych blokad Google’a.
Aby wymusić pobranie Gemini na swoje głośniki (i móc cieszyć się jego 40-procentowym przyspieszeniem), wystarczy w ustawieniach aplikacji Google Home na smartfonie tymczasowo zmienić swój adres zamieszkania na fikcyjny adres w Stanach Zjednoczonych. Po upływie kilkunastu godzin system powinien zaktualizować głośniki do nowej wersji, a my możemy bezpiecznie przywrócić nasz prawdziwy, polski adres.
Pamiętajcie jednak, że nawet po takim włamaniu do systemu, z domowym Gemini porozmawiacie wyłącznie w językach obcych.
#aktualizacjaGoogleHome2026 #AsystentGooglePoPolsku #blokadaRegionalnaGoogle #GeminiForHome #GoogleHome #inteligentnyDom #jakWłączyćGeminiWPolsce #komendyGłosoweGoogleGemini #smartHomeAI #sztucznaInteligencjaGoogleWielkie porządki w Google Home. Gemini wreszcie zrozumie kontekst (i daje nadzieję na nowe języki)
-
Wielkie porządki w Google Home. Gemini wreszcie zrozumie kontekst (i daje nadzieję na nowe języki)
Dział inteligentnego domu w Google nareszcie zabrał się za łatanie irytujących błędów swojego asystenta.
Anish Kattukaran, dyrektor produktowy odpowiedzialny za Google Home, ogłosił potężną paczkę poprawek dla usługi Gemini for Home. System ma być mądrzejszy, mniej nadgorliwy i zaoferować nowe wyzwalacze automatyzacji. Dla polskich użytkowników najważniejsza wiadomość kryje się jednak w jednym z komentarzy.
Choć modele z rodziny Gemini potrafią imponować, ich integracja z inteligentnym domem często bywała frustrująca. Najnowsza aktualizacja, o której poinformował przedstawiciel Google za pośrednictwem platformy X (dawniej Twitter), ma bezpośrednio odpowiadać na najczęstsze skargi użytkowników.
We've been heads down working on improvements based on your feedback. Looking forward to sharing a number of fixes and updates today across Gemini for Home, the home app, automations and a number of our devices.
— Anish Kattukaran (@AnishKattukaran) March 2, 2026
Koniec z wyłączaniem połowy domu
Aktualizacja skupia się przede wszystkim na precyzji i kontekście. Od teraz komenda „wyłącz kuchnię” zgasi wyłącznie światła, ignorując inteligentne gniazdka czy inne, nieprzypisane wprost urządzenia. Naprawiono również błąd z poleceniem wyłączenia „wszystkich świateł” – Gemini wykona tę akcję tylko w bieżącym domu, zamiast aktywować ją we wszystkich lokalizacjach przypisanych do konta.
System nauczył się też lepszego rozpoznawania urządzeń (rozumie, czym jest dany sprzęt, nawet jeśli jego typ nie jest wprost wpisany w nazwę) oraz bezwzględnie trzyma się adresu domowego zdefiniowanego w aplikacji Google Home. Co równie istotne, Google deklaruje „znaczące zredukowanie” sytuacji, w których asystent przedwcześnie ucinał naszą wypowiedź. Poprawiono również stabilność codziennych komend: minutników, notatek i przypomnień.
Nowe warunki automatyzacji i integracje sprzętowe
Google Home zyskuje także nowe wyzwalacze dla rutyn. Użytkownicy mogą teraz tworzyć automatyzacje uruchamiane w oparciu o nowe scenariusze, takie jak: „kiedy system alarmowy zostanie uzbrojony…”, „jeśli urządzenie zostanie podłączone do prądu…” czy dość specyficzne: „jeśli Pixel Tablet nie zostanie zadokowany do godziny 21:00”.
Nowości dotknęły również konkretnych urządzeń:
- „Live Search” dla kamer: użytkownicy z płatną subskrypcją Google Home Premium Advanced mogą teraz zadawać Gemini naturalne pytania o aktualny stan domu, bazując na bieżącym obrazie z kamer Nest.
- Nest x Yale Lock: oficjalnie wdrożono wsparcie dla tych inteligentnych zamków.
- Nest Wifi Pro: rozpoczęło się wdrażanie marcowej aktualizacji, która ma poprawić wydajność sieci mesh.
Co z nowymi językami?
Obecnie pełne środowisko Gemini for Home jest ograniczone terytorialnie i językowo. Wątek ten został jednak poruszony pod wpisem dyrektora Google. Na bezpośrednie pytanie jednego z użytkowników serwisu X o to, kiedy pojawią się nowe języki, Anish Kattukaran odpowiedział krótko: „Jeszcze nie jesteśmy na tym etapie. Ale nastąpi to bardzo niedługo”.
Pozostaje nam trzymać trzymać kciuki, by w tym „niedługo” znalazło się również miejsce na oficjalne wsparcie dla języka polskiego.
#AnishKattukaran #asystentGłosowy #automatyzacjeGoogleHome #GeminiForHome #GeminiPoPolsku #GoogleHome #inteligentnyDom #NestWifiPro #NestXYaleLock #smartHomeAktualizacjaGoogle zabezpiecza internet przed komputerami kwantowymi. Rozwiązanie to czysty geniusz
-
🆕Dreame wprowadza inteligentny kosz na śmieci. Smart funkcje, które wyręczą domowników
➡️https://rootblog.pl/inteligentny-kosz-na-smieci-dreame-oficjalnie-debiutuje-na-rynku/ -
Lodówka, która czyta etykiety. Samsung integruje Google Gemini ze swoim sprzętem kuchennym
Do tej pory „inteligentne lodówki” były często gadżetem, który potrafił co najwyżej pokazać zawartość półek na ekranie smartfona. Na targach CES 2026 Samsung zamierza zmienić zasady gry.
Dzięki integracji z Google Gemini, nowe urządzenia Bespoke AI nie tylko „widzą” jedzenie, ale też potrafią przeczytać datę ważności z opakowania.
Kluczową nowością w tegorocznej ofercie AGD Koreańczyków jest zaktualizowana technologia AI Vision Inside. Samsung połączył swoje kamery z modelem językowym Google Gemini i mocą obliczeniową Google Cloud. Efekt? Lodówka przestała być tylko chłodziarką, a stała się domowym asystentem logistycznym.
Koniec z ręcznym wpisywaniem dat
Największa zmiana dotyczy rozpoznawania produktów. Starsze systemy radziły sobie z owocami czy warzywami, ale gubiły się przy opakowaniach. Nowy system rozpoznaje już 60 kategorii produktów (w tym te pakowane). Co to oznacza w praktyce?
- Świeże produkty: jeśli włożysz jabłko, system automatycznie przypisze mu standardowy termin przydatności do spożycia (np. w oparciu o wytyczne odpowiednich organizacji takich jak np. USDA w Stanach Zjednoczonych).
- Produkty pakowane: dzięki rozpoznawaniu kodów QR i etykiet, lodówka zidentyfikuje konkretny produkt i (jeśli data jest nadrukowana w czytelny sposób) zapisze termin ważności. System wyśle powiadomienie, gdy serek wiejski lub mleko będą zbliżać się do przeterminowania.
Bixby wreszcie rozumie kontekst
Dzięki Gemini, asystent głosowy Bixby w kuchni ma stać się mniej „robotyczny”. Możesz zapytać lodówkę: „Co mogę z tego ugotować?”, a potem dopytać „A coś bez laktozy?”, bez konieczności powtarzania całego kontekstu. System zaproponuje przepis oparty wyłącznie na tym, co faktycznie znajduje się na półkach.
Bespoke 4-Door Flex i Zero Gap
Od strony sprzętowej, flagowym modelem jest nowa lodówka Bespoke 4-Door Flex. Samsung rozwiązał w niej jeden z największych problemów estetycznych w kuchniach zabudowanych. Dzięki zawiasom „Zero Gap”, lodówkę można dosunąć niemal płasko do ściany (wymagany odstęp to zaledwie 4 mm po bokach), a drzwi nadal otworzą się szeroko, nie uderzając w zabudowę.
Samsung z nowym audio na 2026 rok: obrotowy soundbar i głośniki „kropki”
Oprócz lodówki, na CES zobaczymy też nową mikrofalówkę (montowaną nad blatem) z systemem wentylacji nowej generacji oraz wsuwany piekarnik z oświetleniem ambientowym, które pełni też funkcję informacyjną (sygnalizuje stan pracy urządzenia).
Prośba: wypełnijcie naszą ankietę, pomoże nam to przygotowywać dla Was jeszcze lepszy iMagazine!
#AGD #AIVisionInside #bespoke #CES2026 #foodWaste #GoogleGemini #inteligentnyDom #SamsungPomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
-
🆕Nowe centrum dowodzenia od Xiaomi. Home Screen 11 łączy design z funkcjonalnością
➡️https://rootblog.pl/xiaomi-home-screen-11-to-nowe-centrum-dowodzenia/#HyperOS #InteligentnyDom #IoT #smarthome #Xiaomi #XiaomiHomeScreen11 #XiaomiSmartHome
-
Luksus, który z Tobą porozmawia. LG SIGNATURE świętuje 10 lat i wprowadza generatywne AI do kuchni
Minęła dekada, odkąd LG wydzieliło swoją ultra-premium markę SIGNATURE. Na targach CES 2026 Koreańczycy zamierzają uczcić ten jubileusz z pompą, prezentując nową linię sprzętów.
Tym razem jednak nie chodzi tylko o minimalistyczny design i złote detale. Do gry wchodzi „LG AI Core-Tech”, co oznacza, że Twoja nowa lodówka będzie korzystać z dużych modeli językowych (LLM).
LG Electronics zapowiedziało premierę nowej odsłony swojej flagowej marki na targach w Las Vegas (6–9 stycznia 2026 r.). Nowa kolekcja ma łączyć charakterystyczną dla serii estetykę „Refined Minimal” z funkcjami, które do tej pory kojarzyliśmy raczej z chatbotami niż z AGD.
Lodówka, która przewiduje przyszłość (i robi listę zakupów)
Gwiazdą nowej oferty jest lodówka LG SIGNATURE. Producent wyposażył ją w funkcję konwersacyjnej AI opartej na modelach LLM. Oznacza to, że interakcja z urządzeniem ma być bardziej naturalna – zamiast klikać w menu, będzie można po prostu „porozmawiać” o zawartości chłodziarki.
Ciekawie brzmi funkcja AI Fresh. System monitoruje nawyki domowników i potrafi prewencyjnie schłodzić wnętrze na dwie godziny przed przewidywanym otwarciem drzwi, by zminimalizować wahania temperatury. Z kolei technologia Smart InstaView z kamerą i funkcją ThinQ Food rozpoznaje produkty, sugeruje przepisy, a nawet podpowiada zamienniki brakujących składników. Wizualnym „bajerem” jest zastosowanie przezroczystego ekranu T-OLED, który gdy nikt nie zagląda do środka, może wyświetlać ozdobne grafiki.
Piekarnik dla influencerów
W nowym piekarniku LG SIGNATURE również nie zabrakło kamer i algorytmów. Funkcja Gourmet AI rozpoznaje ponad 85 potraw i sama dobiera parametry pieczenia. Z kolei AI Browning pilnuje idealnego stopnia wypieczenia (np. skórki chleba) i wysyła powiadomienie, gdy cel zostanie osiągnięty.
LG puściło też oczko w stronę miłośników mediów społecznościowych. Dzięki kamerze wewnątrz piekarnika, użytkownik może podglądać proces pieczenia na telefonie, a nawet wygenerować nagranie poklatkowe (timelapse), by błyskawicznie wrzucić je na Instagrama czy TikToka.
Trzy odcienie luksusu
Nowa linia stawia na personalizację wnętrz. Klienci będą mieli do wyboru trzy kolekcje: Seamless, Iconic oraz Tailored. Ma to pozwolić na idealne dopasowanie sprzętów do architektury kuchni. Aby podkreślić ekskluzywny charakter, stoisko LG na CES 2026 zostanie zaaranżowane we współpracy z włoską marką luksusowych mebli Poliform
#AGD #CES2026 #design #inteligentnyDom #LG #LGSIGNATURE #smartHome #sztucznaInteligencja -
„Rozpoznaje kurczaka, ale myli strzelbę z narzędziem ogrodowym”. Jak naprawdę działa Gemini w Google Home
Nowe funkcje Gemini dla Google Home zaczęły trafiać do pierwszych użytkowników w USA w ramach programu Early Access.
Choć w Polsce na tę rewolucję jeszcze poczekamy, pierwsze, szczegółowe testy dają nam bezcenny wgląd w przyszłość inteligentnego domu. Jak donosi Ben Schoon z 9to5Google, jest to przyszłość, która jest jednocześnie niesamowicie inteligentna i… rozbrajająco głupia.
Trzy filary rewolucji, która działa
Na papierze Gemini wprowadza funkcje, o których marzyliśmy od lat, oparte na trzech filarach:
- Inteligentne etykiety: zamiast generycznego alertu „wykryto osobę”, Gemini analizuje obraz z kamery Nest i informuje np. „Ben gotuje kurczaka w kuchni”. (Tak, AI poprawnie rozpoznało kurczaka).
- „Ask Home”: możliwość zadawania pytań w naturalnym języku, np. „gdzie jest mój laptop?”, po czym AI przeszukuje nagrania i wskazuje moment, gdy widziała laptopa.
- „Home Brief”: automatyczne, codzienne podsumowanie wideo ze wszystkich zdarzeń zarejestrowanych przez kamery.
Jak pisze Schoon, „to jest przyszłość, prawda?”. Problem w tym, że ta przyszłość cierpi na „absurdalną nadmierną pewność siebie”.
Jak AI myli strzelbę z narzędziem ogrodowym
Na każdą poprawną identyfikację (jak wspomniany kurczak) przypada seria komicznych pomyłek. Gemini poinformowało testera, że „ładuje rower do samochodu”, podczas gdy był to wózek do disc golfa (który w niczym nie przypomina roweru). Innym razem pomyliło wynoszenie śmieci przez żonę testera z „kładzeniem przez nią paczki na ganku”. AI nie potrafiło też zdecydować, czy samochód testera jest niebieski (co jest prawdą) czy szary (co jest absurdem).
O ile są to drobne, irytujące pomyłki, reporterzy (m.in. z The Verge, na co powołuje się 9to5Google) odkryli znacznie poważniejsze błędy. W jednym z testów Gemini nie było w stanie rozpoznać właściciela domu idącego ze strzelbą, etykietując broń jako „narzędzie ogrodowe”. W innym przypadku AI całkowicie zignorowało leżący na widoku nóż.
Jak słusznie zauważa 9to5Google, w przypadku kamery bezpieczeństwa, noże i broń to obiekty, które powinny być na absolutnym szczycie listy priorytetów do identyfikacji.
Konkluzja Bena Schoona jest taka, że choć Google buduje świetny fundament, obecna generacja AI jest zbyt pewna siebie i podatna na błędy, które wyglądają po prostu głupio. Na szczęście, na razie wszystkie te funkcje są w fazie beta i trzeba je włączyć ręcznie.
Nam pozostaje mieć nadzieję, że do naszego kraju trafi już bardziej dopracowany produkt, wszak Amerykanie są de facto beta testerami.
Siri z Gemini to sytuacja „win-win”? Amerykanie są optymistami. My – nie.
#AI #błędyAI #Gemini #Google #GoogleHome #inteligentnyDom #NestCam #news #smartHome #sztucznaInteligencja
-
Samsung i Archicom zacieśniają współpracę. Chcą tworzyć apartamenty przyszłości w Polsce
Samsung Electronics Polska oraz deweloper Archicom podpisały list intencyjny, który rozszerza ich dotychczasową współpracę.
Celem partnerstwa jest wspólne tworzenie i wdrażanie zaawansowanych technologicznie rozwiązań dla rynku nieruchomości mieszkaniowych. Oznacza to, że przyszłe apartamenty klasy premium budowane przez Archicom będą fabrycznie zintegrowane z ekosystemem urządzeń i usług Samsunga.
Podpisane porozumienie jest kontynuacją i rozszerzeniem współpracy, którą Samsung nawiązał w 2016 roku z firmą Echo Investment, z której dwa lata temu wydzielono Archicom jako podmiot odpowiedzialny za budownictwo mieszkaniowe. Nowy list intencyjny, obowiązujący przez najbliższe 24 miesiące, zakłada zacieśnienie działań na wielu polach – od technologii, przez badania i rozwój, aż po wspólny marketing.
W ramach współpracy flagowe inwestycje dewelopera, takie jak warszawskie Apartamenty Guttenberga oraz M7, będą wyposażane w szeroką gamę rozwiązań technologicznych Samsunga. Obejmuje to nie tylko sprzęt RTV i AGD, ale również systemy klimatyzacyjne, urządzenia mobilne, a także zaawansowane rozwiązania z zakresu internetu rzeczy (IoT) i cyberbezpieczeństwa oparte na platformie Knox.
„Od lat konsekwentnie rozwijamy ekosystem Samsung SmartThings, który pozwala łączyć urządzenia i usługi. Partnerstwo z Archicom otwiera przed nami nowe możliwości, aby nasze technologie stały się integralną częścią nowoczesnych inwestycji mieszkaniowych” – powiedział Conor Pierce, prezes zarządu Samsung Electronics Polska.
Współpraca nie ograniczy się jedynie do dostarczania sprzętu. Obie firmy planują wspólnie projektować i testować nowe produkty i usługi dedykowane rynkowi deweloperskiemu, prowadzić badania potrzeb przyszłych mieszkańców oraz organizować warsztaty i szkolenia. Celem jest wykreowanie nowych standardów w zakresie komfortu, bezpieczeństwa i inteligentnych rozwiązań w nowoczesnym budownictwie mieszkaniowym w Polsce.
#Archicom #deweloper #innowacje #inteligentnyDom #IoT #news #rynekNieruchomości #Samsung #SmartThings #technologia
-
Cecotec Conga 20090 ProAI wchodzi do Polski
Na polskim rynku debiutuje nowy, zaawansowany robot sprzątający Cecotec Conga 20090 ProAI.
To urządzenie, które łączy nawigację wspieraną sztuczną inteligencją z w pełni zautomatyzowaną stacją czyszczącą, która nie tylko opróżnia kurz, ale także myje, suszy i na bieżąco nawilża mopy.
Sercem nowego robota jest system nawigacji laserowej wspierany przez chip 3DIANA i algorytmy sztucznej inteligencji. Dzięki nim Conga 20090 ProAI potrafi podobno precyzyjnie skanować otoczenie, rozpoznawać obiekty leżące na podłodze i skutecznie omijać przeszkody. Robot analizuje także rodzaj czyszczonej powierzchni oraz stopień jej zabrudzenia, automatycznie dostosowując do warunków moc ssania i inne parametry pracy.
Urządzenie charakteryzuje się mocą ssania na poziomie 8000 Pa, co zdaniem producenta ma pozwalać na usuwanie zabrudzeń nawet z grubych dywanów.
Akumulator litowo-jonowy o pojemności 5200 mAh umożliwia pracę przez 240 minut w trybie odkurzania lub 160 minut mopowania, co przekłada się na możliwość posprzątania do 240 m² na jednym ładowaniu.
Wyróżnikiem modelu Conga 20090 ProAI jest jego wielofunkcyjna stacja dokująca Cut&Spa. Poza standardowym, automatycznym opróżnianiem pojemnika na kurz, stacja oferuje unikalne funkcje.
Technologia HairCutting odpowiada za usuwanie włosów i sierści wplątanych w główną szczotkę robota. Z kolei system InfinitySoap dba o bieżące nawilżanie mopów wodą z detergentem w trakcie sprzątania, co zwiększa efektywność mycia podłóg.
Po zakończonym cyklu sprzątania stacja dokująca podgrzewa wodę do 60°C, aby dokładnie umyć mopy, a następnie całkowicie je suszy, zapobiegając powstawaniu nieprzyjemnych zapachów i rozwojowi drobnoustrojów.
Robot potrafi też ultradźwiękowo wykrywać dywany – po wjechaniu na nie automatycznie unosi mopy i zwiększa siłę ssania, by nie zamoczyć materiału.
Całością można zarządzać przez aplikację mobilną, która pozwala m.in. na podgląd pracy z wbudowanej kamery, tworzenie harmonogramów i wyznaczanie stref sprzątania.
Cena? Cecotec Conga 20090 ProAI dostępny jest w polskim sklepie hiszpańskiej marki https://www.cecotecpolska.pl w cenie 2 999 zł.
Nowe frytkownice Cecotec Cecofry&Grill DuoHeat debiutują w Polsce
#AI #CecotecConga #CecotecPolska #inteligentnyDom #mopowanie #news #odkurzaczAutomatyczny #robotSprzątający #sprzątanie
-
Google Home z rewolucyjnymi zmianami. Wszystko, co musisz wiedzieć o Gemini, nowej aplikacji i subskrypcji Premium
Google wraz z początkiem października ogłosiło największą od lat rewolucję w swoim ekosystemie inteligentnego domu. O fakcie już informowaliśmy, ale teraz materiał zbierający wszystkie udostępnione przez Google informacje.
W centrum zmian znajduje się model AI Gemini, który całkowicie odmieni sposób, w jaki wchodzimy w interakcję z urządzeniami domowymi. To kompleksowa transformacja, która obejmuje nowego, znacznie inteligentniejszego asystenta, całkowicie przeprojektowaną aplikację mobilną, nowy sprzęt oraz model subskrypcyjny dla najbardziej zaawansowanych funkcji. O pierwszych zapowiedziach tych zmian wspominaliśmy już na łamach iMagazine, jednak teraz Google odsłoniło wszystkie karty.
Nadchodzi rewolucja w Google Home. Nowy design i Gemini trafiają do aplikacji
Mimo że pełna funkcjonalność i dostępność nowych rozwiązań w Polsce, jak to zwykle bywa, stoi pod znakiem zapytania, skala zmian jest na tyle duża, że warto się im przyjrzeć. To wizja przyszłości inteligentnego domu według Google, która z czasem z pewnością dotrze również do naszego kraju.
Gemini wkracza do domu
Najważniejszą zmianą jest zastąpienie dotychczasowego Asystenta Google przez znacznie potężniejszy model Gemini for Home. To nie tylko zmiana nazwy – to fundamentalna przemiana w filozofii działania. Zamiast wydawania sztywnych, precyzyjnych komend, użytkownicy będą mogli prowadzić z domem naturalną, płynną rozmowę. Tym samym porzekadło gadać do ściany nabrało nowego wymiaru…
Gemini rozumie kontekst, potrafi obsługiwać złożone polecenia (np. „włącz wszystkie światła oprócz tych w sypialni i ustaw ogrzewanie na 22 stopnie”) i nie wymaga już powtarzania słowa-klucza przy każdym poleceniu.
Nowy asystent, dzięki 10 nowym, naturalnie brzmiącym głosom, ma stać się prawdziwym domowym pomocnikiem. Gemini zintegrowane z kamerami Nest potrafi też znacznie lepiej interpretować obraz – zamiast generycznego alertu o wykryciu ruchu, system poinformuje, że „kurier zostawił paczkę na ganku”. Funkcja Home Brief przygotuje nawet wideo-podsumowanie najważniejszych zdarzeń z całego dnia.
Aplikacja Google Home na nowo
Równolegle z rewolucją w asystencie, Google gruntownie przebudowało aplikację Google Home. Została ona napisana od nowa, co ma zapewnić znacznie większą szybkość i niezawodność – na niektórych urządzeniach ma ładować się o 70% szybciej, a liczba awarii spadła o 80%. Interfejs został uproszczony do trzech głównych zakładek: Dom, Aktywność i Automatyzacje.
W aplikacji pojawiła się też stała funkcja Ask Home, napędzana przez Gemini, która pozwala w języku naturalnym zarządzać urządzeniami, tworzyć automatyzacje czy przeszukiwać historię nagrań z kamer (np. „pokaż mi, jak pies bawił się na podwórku wczoraj po południu”). To potężne narzędzie, które ma uczynić zarządzanie inteligentnym domem prostszym niż kiedykolwiek.
Nowy sprzęt w rodzinie Nest
Wraz z oprogramowaniem debiutuje również nowy sprzęt, zaprojektowany specjalnie z myślą o możliwościach Gemini. Google zaprezentowało nowy głośnik Google Home Speaker, który ma zapewnić jeszcze bardziej naturalne i płynne konwersacje z Gemini.
Ponadto, na rynek trafiają nowe generacje kamer Nest Cam (wewnętrzna i zewnętrzna) oraz nowy dzwonek Nest Doorbell. Charakteryzują się one lepszą jakością obrazu, szerszym polem widzenia i pełnym wsparciem dla zaawansowanych funkcji analizy wideo oferowanych przez Gemini.
Dla wymagających: płatna subskrypcja Google Home Premium
Wraz z nowymi, potężnymi funkcjami, Google wprowadza nowy model biznesowy. Choć podstawowa funkcjonalność Gemini będzie dostępna dla wszystkich użytkowników, najbardziej zaawansowane możliwości, takie jak płynne rozmowy bez słowa-klucza (Gemini Live) czy inteligentne podsumowania wideo z kamer, zostaną zamknięte za płatną subskrypcją Google Home Premium. Co ważne, abonament ten będzie automatycznie dołączany bez dodatkowych opłat dla subskrybentów wyższych pakietów Google AI Pro oraz Ultra. Oznacza to, że obecni subskrybenci tych planów Gemini automatycznie mają otrzymać nowe funkcjonalności w ramach Google Home bezpłatnie.
Wdrażanie nowości rozpoczyna się już w październiku, początkowo w ramach programu wczesnego dostępu (Early Access) w wybranych krajach. Na pełną dostępność, zwłaszcza w Polsce, będziemy musieli zapewne jeszcze poczekać, ale nie mamy żadnych wątpliwości że to wyłącznie kwestia czasu. Gemini doskonale radzi sobie już teraz z językiem polskim.
#AI #aplikacjaGoogleHome #AsystentGoogle #Gemini #GoogleHome #GoogleHomePremium #GoogleNest #inteligentnyDom #news #smartHome #sztucznaInteligencja
-
Nadchodzi rewolucja w Google Home. Nowy design i Gemini trafiają do aplikacji
Google rozpoczęło udostępnianie dużej aktualizacji aplikacji Home, która stanowi centrum zarządzania inteligentnym domem.
Użytkownicy iPhone’ów, zwłaszcza ci w programie publicznych testów, jako pierwsi mogą zobaczyć całkowicie przeprojektowany interfejs. Najważniejszą nowością jest jednak integracja z modelem AI Gemini w ramach nowej funkcji „Ask Home”.
Uproszczony interfejs i nowy wygląd
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest nowa, bardziej zaokrąglona ikona aplikacji z gradientowymi kolorami, nawiązująca do stylistyki Gemini. Po uruchomieniu wita nas uproszczony, trzyzakładkowy układ: Home („Dom”), Activity („Aktywność”) i Automations („Automatyzacje”).
Zniknęła więc dotychczasowa zakładka ustawień, które przeniesiono do menu konta. Na górze ekranu dominuje teraz nowy pasek „Ask [nazwa domu]”, który jest bramą do interakcji z asystentem AI zintegrowanym z nową wersją aplikacji Home.
„Ask Home”, czyli Gemini wkracza do domu
Centralnym punktem aktualizacji jest funkcja „Ask Home”. Po jej aktywacji użytkownik trafia do interfejsu czatu z karuzelą urządzeń. Jak informuje 9to5Google (Amerykanie otrzymali aktualizację jako pierwsi), na razie, w obecnej fazie wdrażania, funkcja działa głównie jako zaawansowana wyszukiwarka – wpisując zapytanie, można szybko znaleźć urządzenia, akcje czy automatyzacje. Google informuje jednak, że bardziej zaawansowane, konwersacyjne możliwości „nie są jeszcze gotowe”, a ich pełne uruchomienie nastąpi prawdopodobnie po oficjalnej zapowiedzi 1 października, o której to zapowiedzi już was informowaliśmy.
Z dokumentacji wynika, że „Gemini for Home” wprowadzi kilka istotnych zmian. Nowością będzie funkcja „Gemini Live”, dzięki której mikrofon pozostanie aktywny przez chwilę po zadaniu pytania, aby umożliwić zadawanie kolejnych bez ponownego mówienia „Hej Google”. Asystent pozwoli także członkom gospodarstwa domowego z włączoną funkcją Voice Match na głosowe przeszukiwanie historii nagrań z kompatybilnych kamer i dzwonków wideo.
Aktualizacja oznaczona numerem 4.0.54 jest na razie udostępniana dla użytkowników systemu iOS. Można się spodziewać, że wkrótce po oficjalnej prezentacji trafi również do posiadaczy urządzeń z Androidem. Wszystko wskazuje na to, że Google szykuje grunt pod głębszą integrację sztucznej inteligencji z codziennym zarządzaniem inteligentnym domem, oczywiście w Polsce ze względu na barierę językową, a także fakt, że jesteśmy w UE, nowe funkcje otrzymamy później.
#aktualizacja #aplikacja #AskHome #Gemini #GoogleAssistant #GoogleHome #inteligentnyDom #iOS #iPhone #news #redesign #smartHome
-
Koniec sięgania po telefon. Urządzeniami Google Home można już sterować z przeglądarki na komputerze
Google nareszcie udostępniło funkcję, na którą czekało wielu użytkowników inteligentnego domu.
Od teraz możliwe jest sterowanie urządzeniami smart home bezpośrednio z poziomu przeglądarki internetowej, za pośrednictwem strony home.google.com. Do tej pory webowy interfejs usługi służył głównie do podglądu historii z kamer i edycji zaawansowanych automatyzacji.
Nowa zakładka i znajomy interfejs
Po zalogowaniu się na swoje konto Google na wspomnianej stronie, użytkownicy zobaczą nową zakładkę o nazwie „Urządzenia”. Interfejs przypomina ten znany z aplikacji mobilnej – wszystkie podłączone sprzęty są wyświetlane w formie siatki kafelków. Z boku ekranu znajduje się panel nawigacyjny, który pozwala na szybkie przefiltrowanie widoku i przejście do urządzeń w konkretnym pokoju.
Sterowanie jest intuicyjne i działa podobnie jak w aplikacji. Kliknięcie na kafelek włącza lub wyłącza dane urządzenie, takie jak inteligentne gniazdko czy zamek. W przypadku oświetlenia dostępny jest suwak do regulacji jasności. Użytkownicy termostatów Nest mogą zmieniać temperaturę i tryb pracy (grzanie, chłodzenie), a kamery pokazują na żywo obraz z podglądu.
Są też pewne ograniczenia
Należy jednak zaznaczyć, że funkcjonalność ta jest wciąż rozwijana i ma pewne braki. Obecnie w przeglądarce nie ma możliwości zmiany koloru inteligentnego oświetlenia – dostępna jest jedynie regulacja jasności. Największym mankamentem jest jednak brak wsparcia dla urządzeń multimedialnych. Głośniki, inteligentne ekrany (np. Nest Hub) oraz Chromecasty co prawda pojawiają się na liście, ale nie można nimi w żaden sposób sterować. Przy próbie interakcji pojawia się komunikat „Sterowanie tym urządzeniem nie jest jeszcze obsługiwane”.
Google informuje, że zdaje sobie sprawę z oczekiwań użytkowników i stale pracuje nad rozszerzeniem listy kompatybilnych urządzeń w wersji webowej. Mimo obecnych ograniczeń, nowa funkcja stanowi duże udogodnienie dla osób, które chcą zarządzać swoim inteligentnym domem z poziomu komputera.
Gemini trafia na telewizory z Google TV. Zmieni sposób, w jaki szukamy filmów i seriali
#automatyzacja #gadżety #Google #GoogleHome #GoogleNest #inteligentnyDom #news #przeglądarkaInternetowa #smartHome #sterowanieZKomputera #technologia
-
Google Home Premium to nowa nazwa dla Gemini for Home? Kod aplikacji zdradza integrację z Google One i funkcję „Ask Home”
Jak pisaliśmy na początku miesiąca, Google przygotowuje się do uruchomienia nowej, płatnej subskrypcji dla swojego ekosystemu inteligentnego domu. Teraz, dzięki dogłębnej analizie kodu najnowszej wersji aplikacji Google Home, poznajemy nowe, kluczowe szczegóły dotyczące nadchodzącej usługi, w tym jej prawdopodobną, oficjalną nazwę.
Według serwisu 9to5Google, który przeanalizował kod aplikacji, usługa, dotychczas znana w przeciekach jako „Gemini for Home”, finalnie ma nosić nazwę
Google Home Premium. Nowe nazewnictwo idzie w parze z planowanym zastąpieniem obecnej subskrypcji Nest Aware. Usługa, podobnie jak jej poprzedniczka, pozwoli kamerom na nagrywanie wideo po wykryciu aktywności oraz na rozpoznawanie znajomych twarzy.
Najważniejszym odkryciem w kodzie jest jednak niemal pewne potwierdzenie modelu dystrybucji usługi. Analiza ujawniła linijkę tekstu:
Google Home Premium is included in your Google One subscription
co oznacza, że nowa subskrypcja będzie częścią pakietu Google One. Potwierdza to wcześniejsze przypuszczenia i jest zgodne ze strategią, którą Google zastosował już w Wielkiej Brytanii. Prawdopodobnie dotyczyć to będzie najwyższych planów subskrypcji Google One.
Kod aplikacji zdradza również plany dotyczące jej interfejsu. W przygotowaniu jest „przeprojektowana aplikacja”, w której centrum ma znaleźć się nowa funkcja „Ask Home”. Ma ona pozwolić użytkownikom na zarządzanie automatyzacjami i przeszukiwanie historii nagrań wideo za pomocą naturalnego języka. Zamiast klikać w poszczególne opcje, będziemy mogli po prostu napisać lub powiedzieć, co chcemy osiągnąć.
Wszystkie te informacje, choć jeszcze niepotwierdzone oficjalnie przez Google, dają wiarygodny obraz kierunku, w jakim zmierza ekosystem inteligentnego domu firmy. Pokazują ewolucję od prostego monitoringu w Nest Aware do zintegrowanej z AI i Google One usługi, która ma stać się prawdziwym centrum zarządzania inteligentnym domem.
#APKInsight #GeminiForHome #Google #GoogleHomePremium #GoogleOne #inteligentnyDom #NestAware #news #smartHome #subskrypcja
-
iOS 26: Twój iPhone inteligentniej zarządzi ogrzewaniem. Nowe funkcje w aplikacji Dom
Apple, wraz z premierą iOS 26, wprowadziło znaczące usprawnienia do aplikacji Dom (Home), które mają zrewolucjonizować zarządzanie temperaturą w inteligentnych domach.
Nowa funkcja „Adaptacyjna temperatura” pozwala na automatyczne dostosowywanie termostatu do codziennych nawyków użytkownika, co przekłada się na większy komfort i potencjalne oszczędności energii.
Jedną z obietnic inteligentnego domu jest jego zdolność do adaptacji. iOS 26 czyni kolejny krok w tym kierunku, dodając do aplikacji Dom funkcje, które inteligentnie reagują na obecność użytkownika w domu, jego powroty oraz cykl snu. Funkcja ta została nazwana „Adaptacyjna temperatura” i pozwala na automatyczną regulację ogrzewania (lub chłodzenia) bez konieczności ręcznego ustawiania.
Jak działa Adaptacyjna temperatura?
Nowa funkcja opiera się na dwóch głównych filarach:
- Dostosowanie do obecności i powrotu do domu: iPhone wykorzystuje inteligentne algorytmy (działające lokalnie na urządzeniu, co podkreśla Apple w kontekście prywatności), aby przewidzieć, kiedy wracasz do domu. Termostat automatycznie rozpoczyna ogrzewanie (lub chłodzenie), tak aby po Twoim przybyciu panowała już optymalna temperatura. Podobnie, gdy oddalasz się od domu na dłuższy czas, system obniża temperaturę, aby oszczędzać energię.
- Dostosowanie do harmonogramu snu: adaptacyjna temperatura integruje się z Twoim harmonogramem snu ustawionym na iPhonie lub Apple Watchu. Automatycznie dostosowuje temperaturę w domu na czas snu i ponownego budzenia się, zapewniając komfort termiczny przez całą noc i o poranku.
Mimo że niektóre inteligentne termostaty oferowały podobne możliwości, to jest to pierwsze tak głębokie i zintegrowane rozwiązanie bezpośrednio z ekosystemu Apple HomeKit. Dzięki integracji z aplikacją Dom, użytkownicy mogą cieszyć się większą prywatnością danych oraz wykorzystaniem istniejących informacji o lokalizacji i harmonogramie snu z iPhone’a czy Apple Watcha.
Wymagania systemowe
Aby skorzystać z funkcji Adaptacyjnej temperatury, należy spełnić kilka warunków:
- Wymagany jest hub domowy, taki jak Apple TV lub HomePod, który działa jako centrum sterowania.
- Niezbędny jest kompatybilny termostat w standardzie Matter. (standard Matter jest kluczowy i coraz więcej urządzeń inteligentnego domu go wspiera).
- Usługi lokalizacyjne muszą być włączone dla aplikacji Dom i akcesoriów, aby system mógł śledzić Twoje położenie.
Wprowadzenie Adaptacyjnej temperatury to kolejny krok Apple w kierunku stworzenia w pełni autonomicznego i energooszczędnego inteligentnego domu, co jest z pewnością dobrą wiadomością dla polskich użytkowników urządzeń Apple stawiających na komfort i ekologię.
Wszyscy instalujemy iOS 26, nikt tego nie czyta. Co tak naprawdę akceptujesz w regulaminie Apple?
#AdaptacyjnaTemperatura #Apple #AppleHome #HomeKit #inteligentnyDom #iOS26 #iPhone #matter #news #oszczędnośćEnergii #termostat
-
Nowa Roomba Max 705 Combo sprząta i sama się czyści. Koniec z brudną robotą
iRobot wprowadził na polski rynek nowy model robota sprzątającego – Roomba Max 705 Combo.
To urządzenie 2w1, które nie tylko odkurza i mopuje, ale dzięki zaawansowanej stacji AutoWash samodzielnie dba o swoją konserwację nawet przez ponad dwa miesiące, minimalizując udział użytkownika w całym procesie.
iRobot prezentuje swojego najnowszego robota. Roomba Max 705 Combo
Na rynku zadebiutował iRobot Roomba Max 705 Combo, którego głównym wyróżnikiem jest niemal pełna automatyzacja procesu sprzątania. Sercem systemu jest stacja AutoWash, która według producenta zapewnia do 75 dni bezobsługowego opróżniania pojemnika na kurz oraz do 8 tygodni mopowania bez konieczności interwencji użytkownika (tak przynajmniej deklaruje producent). Stacja nie tylko odsysa brud, ale również pierze wałek mopujący ciepłą wodą, suszy go ciepłym powietrzem i automatycznie uzupełnia koncentrat czyszczący.
Robot został wyposażony w silnik generujący moc ssącą na poziomie 13 000 Pa, z czterema poziomami regulacji. Za zbieranie zanieczyszczeń odpowiada system składający się z dwóch głównych szczotek gumowych DualRubber oraz dwóch szczotek bocznych. Do mopowania służy podgrzewany wałek PowerSpin™, obracający się z prędkością do 200 obr./min i wykorzystujący funkcję aktywnego szorowania SmartScrub.
Jednym z ciekawszych rozwiązań jest technologia PerfectEdge, dzięki której wałek mopujący wysuwa się, aby dokładnie umyć podłogę przy samych krawędziach i w narożnikach. Specjalna osłona wałka ma z kolei chronić dywany przed zamoczeniem podczas pracy. Za nawigację odpowiada system ClearView Pro LiDAR, który tworzy precyzyjne mapy 3D, oraz technologia PrecisionVision AI, pozwalająca na identyfikację i omijanie przeszkód, takich jak kable, buty czy pozostawione miski dla zwierząt. Całość uzupełnia znana z wcześniejszych modeli technologia Dirt Detect, która wykrywa bardziej zabrudzone miejsca i koncentruje na nich pracę urządzenia.
Robotem można zarządzać za pomocą nowej aplikacji Roomba Home, w której dostępne są m.in. harmonogramy pracy czy opcja wyboru konkretnych stref do posprzątania. iRobot Roomba Max 705 Combo ze stacją AutoWash jest już dostępny w sprzedaży w oficjalnym sklepie irobot.pl oraz w sieciach handlowych. Jego cena wynosi 4499 zł, a klienci mogą wybrać jedną z dwóch wersji kolorystycznych: czarną lub białą.
#AGD #AutoWash #inteligentnyDom #iRobotRoomba #mopowanie #news #odkurzaczAutomatyczny #robotSprzątający #RoombaMax705Combo
-
Rewolucja w sprzątaniu staje się faktem. Ten robot ma ramiona i samodzielnie wchodzi po schodach
Podczas berlińskich targów IFA 2025 marka MOVA zaprezentowała rozwiązania, które mogą na nowo zdefiniować pojęcie automatyzacji w naszych domach.
Największe poruszenie wywołały dwa prototypy: pierwszy na świecie robot sprzątający wyposażony w parę mechanicznych ramion oraz specjalny moduł, który pozwala urządzeniom tego typu pokonywać schody.
Marka MOVA, która według danych GfK za czerwiec 2025 roku ma już 10% udziału w polskim rynku robotów sprzątających, postawiła na targach IFA na przełomowe innowacje. Zaprezentowano aż 12 linii produktowych, które tworzą kompletny ekosystem inteligentnego domu, obejmujący zarówno sprzątanie wnętrz, jak i pielęgnację ogrodów. Jednak to dwie technologie przykuły największą uwagę – robot, który nie tylko odkurza, ale też manipuluje przedmiotami, oraz taki, dla którego piętra w domu nie stanowią już bariery.
Dwa ramiona i wspinaczka po schodach
Sercem prezentacji stał się model MOVA Sirius 60, pierwszy na świecie robot sprzątający wyposażony w dwa ramiona mechaniczne. Jedno z nich, dzięki elastycznej regulacji, służy do precyzyjnego czyszczenia trudno dostępnych miejsc, podczas gdy drugie, wspierane przez system percepcji przestrzennej, potrafi chwytać i porządkować drobne przedmioty.
Równie duże zainteresowanie wzbudził moduł wspinaczkowy MOVA Zeus 60. Jest to zewnętrzna platforma, która umożliwia robotom sprzątającym pokonywanie schodów o wysokości pojedynczego stopnia do 25 cm, w tym również schodów kręconych. Dzięki modułowej konstrukcji w przyszłości ma być on kompatybilny z większością robotów marki MOVA.
Nowości trafiają do Europy
Na rynek zachodnioeuropejski oficjalnie trafia również nowa generacja flagowego robota MOVA Z60 Ultra Roller Complete. Urządzenie wyróżnia się systemem HydroForce z wysuwanym wałkiem MaxiReach Tech, który pozwala na mycie podłóg świeżą wodą tuż przy krawędziach i w narożnikach. Robot dysponuje siłą ssania na poziomie 28 000 Pa oraz inteligentnie rozpoznaje dywany – dzięki systemowi LiftPro automatycznie unosi moduł mopujący, aby nie zamoczyć tkaniny.
Zaprezentowano także nowe odkurzacze pionowe, w tym model G70 z ramieniem robotycznym, które dopasowuje się do przeszkód, umożliwiając sprzątanie bez martwych stref przy ścianach czy nogach mebli.
Inteligentny ogród i czysty basen
MOVA rozszerza swój ekosystem także o urządzenia do użytku na zewnątrz. Seria kosiarek automatycznych LiDAX Ultra została wyposażona w technologię UltraView 2.0, łączącą precyzyjny LiDAR 3D z kamerą AI, co pozwala na pracę nawet w trudnym terenie i przy słabym sygnale GPS.
Z kolei nowsza technologia UltraTrim 2.0 redukuje odległość koszenia od krawędzi trawnika do zaledwie 1,5 cm. Ofertę uzupełnia innowacyjny robot do czyszczenia basenów Rover X10 typu 7-w-1, który dzięki systemom FloatDrive i AquaScan jest w stanie kompleksowo wyczyścić dno, ściany, linię wodną, a nawet schody basenowe.
Globalnym ambasadorem marki w kategoriach odkurzaczy i kosiarek został znany piłkarz Luka Modrić. Jak podkreślają przedstawiciele firmy, współpraca ma na celu dzielenie się pasją do inteligentnego stylu życia z konsumentami na całym świecie i dalsze umacnianie pozycji marki jako lidera innowacji w branży smart home.
Czy szczoteczka soniczna może być ładna? Może: MOVA Fresh Pro
#IFA2025 #inteligentnyDom #LukaModrić #MOVA #MOVASirius60 #MOVAZeus60 #news #odkurzaczAutomatyczny #robotKoszący #robotSprzątający #robotWchodzącyPoSchodach #robotZRamionami #smartHome
-
Mniej obowiązków, więcej relaksu. Bosch na IFA 2025 prezentuje AGD, które wyręczy nas w domu
Pod hasłem „Mniej obowiązków, więcej relaksu” firma Bosch prezentuje na targach IFA w Berlinie swoją wizję nowoczesnego domu.
Wśród nowości znalazły się inteligentne urządzenia, które mają na celu zautomatyzowanie codziennych prac i zapewnienie perfekcyjnych rezultatów przy minimalnym wysiłku ze strony użytkownika. W centrum uwagi znalazł się nowy robot sprzątający, ultraoszczędne pralki i suszarki oraz urządzenia do zdrowego gotowania.
Tegoroczna prezentacja marki Bosch koncentruje się na sprzętach, które dzięki zaawansowanym funkcjom i automatyzacji pozwalają konsumentom zyskać więcej czasu dla siebie. W ramach strefy Bosch Powerhouse firma pokazuje m.in. nowego robota sprzątającego Bosch Spotless, nową generację urządzeń piorących z Serii 8 oraz debiutujące w ofercie frytkownice beztłuszczowe i szufladę parową.
Inteligentne sprzątanie i energooszczędne pranie
Nowy robot sprzątający Bosch Spotless został zaprojektowany do kompleksowego dbania o podłogi – jednocześnie odkurza i mopuje. Wyposażono go w szczotkę Carbon Power Brush, która ma skutecznie czyścić zarówno twarde powierzchnie, jak i dywany.
W zależności od wersji, urządzenie jest dostępne ze stacjami dokującymi, które automatycznie opróżniają pojemnik na kurz, czyszczą i suszą mopy, a także uzupełniają wodę, co znacząco ogranicza obsługę robota.
Ponadto Bosch zaprezentował nową, innowacyjną i ultraoszczędną suszarkę z pompą ciepła z Serii 8, produkowaną w fabryce w Łodzi. Co więcej, nie tylko miejsce produkcji jest w naszym kraju, model ten został również od podstaw zaprojektowany przez naszych inżynierów w polskim R&D producenta.
Urządzenie osiąga nową klasę energetyczną A i zużywa do 78% mniej energii niż tradycyjne modele, chroniąc tkaniny dzięki suszeniu w niższych temperaturach. Partneruje jej nowa pralka z Serii 8 o pojemności 11 kg, która jest o 20% bardziej energooszczędna niż klasa A. Jej system i-Dos został wzbogacony o funkcję skanowania detergentu, co pozwala na automatyczne dozowanie idealnej ilości płynu do prania. Program Iron Assist redukuje zagniecenia o 50%.
Zdrowe i szybkie gotowanie w kuchni
Bosch wchodzi również w popularny segment frytkownic beztłuszczowych, prezentując modele Air Fryer Serie 4 i Serie 6. Urządzenia te, wykorzystując technologię gorącego powietrza, mają przygotowywać potrawy do 65% szybciej niż w piekarniku i przy użyciu do 95% mniej tłuszczu.
Model z Serie 6 dodatkowo posiada wbudowane okienko do podglądania potraw i ekran dotykowy. Dla miłośników zdrowego odżywiania firma przygotowała także nową szufladę parową, którą można zamontować w zabudowie meblowej pod piekarnikiem lub jako osobne urządzenie.
Gotowaliśmy #LikeABosch z Mateuszem Gesslerem korzystając z nowych urządzeń marki Bosch
#AGD #airFryer #Bosch #BoschSpotless #frytkownicaBeztłuszczowa #HomeConnect #IFA2025 #inteligentnyDom #news #pralka #robotSprzątający #Serie8 #smartHome #suszarka #szufladaParowa
-
Sonos Voice Control obsłuży oświetlenie Philips Hue. Integracja stawia na prywatność i działanie offline
Sonos i Philips Hue ogłosiły nawiązanie współpracy, której efektem będzie integracja inteligentnego oświetlenia z asystentem głosowym Sonos Voice Control.
Już we wrześniu użytkownicy głośników Sonos wyposażonych w mikrofon będą mogli za pomocą prostych komend głosowych sterować oświetleniem Philips Hue, włączając w to zmianę jasności, koloru czy aktywację zapisanych scen.
Nowa funkcja, według zapowiedzi, była jedną z najbardziej oczekiwanych przez użytkowników systemu Sonos i stanowi naturalny krok w rozwoju firmowego asystenta głosowego, rozszerzając jego możliwości poza sterowanie muzyką. Integracja ma na celu stworzenie bardziej zintegrowanego i intuicyjnego inteligentnego domu, w którym dźwięk i światło współdziałają ze sobą.
Dzięki współpracy, za pomocą poleceń głosowych wydawanych do głośnika Sonos, użytkownicy będą mogli bez użycia rąk włączać i wyłączać światła, regulować ich jasność i temperaturę barwową, a także uruchamiać wcześniej zdefiniowane sceny oświetleniowe Hue. Co więcej, sterowanie obejmie również inteligentne gniazdka podłączone do systemu Philips Hue.
Kluczowym elementem wyróżniającym Sonos Voice Control jest podejście do prywatności. W przeciwieństwie do popularnych asystentów, całe przetwarzanie poleceń głosowych odbywa się w pełni lokalnie, na urządzeniu Sonos. Oznacza to, że żadne dane głosowe nie są wysyłane do chmury, nagrywane ani analizowane przez zewnętrzne serwery. Taka architektura zapewnia nie tylko najwyższy poziom ochrony prywatności, ale także szybkość działania, ponieważ do wykonania komendy nie jest wymagane aktywne połączenie z internetem.
Nowa funkcja zostanie udostępniona użytkownikom na całym świecie (z wyjątkiem Chin) w ramach wrześniowej aktualizacji. Należy jednak zaznaczyć, że w pierwszym etapie sterowanie będzie dostępne w języku angielskim i francuskim.
#asystentGłosowy #głośniki #inteligentneOświetlenie #inteligentnyDom #news #philipsHue #prywatność #smartHome #sonos #SonosVoiceControl #technologia
-
Anker na IFA 2025: od drukarek 3D UV i robotów po schodach, po inteligentne ładowarki i systemy solarne
Podczas targów IFA 2025 w Berlinie firma Anker Innovations zaprezentowała nową strategię oraz całą gamę innowacyjnych produktów marek Anker, eufy i soundcore.
Wśród nowości znalazły się tak unikalne urządzenia, jak konsumencka drukarka UV 3D, robot sprzątający transportowany po schodach przez drugiego robota, a także zaawansowane systemy bezpieczeństwa i rozwiązania energetyczne.
Tegoroczna prezentacja Anker Innovations, skupiła się na wizji rozwiązywania realnych problemów konsumentów za pomocą zaawansowanej sztucznej inteligencji i robotyki. Firma zaprezentowała szereg produktów, które mają na nowo zdefiniować przyszłość inteligentnego sprzętu w wielu kategoriach.
Eufy: od kreatywności po sprzątanie wielopiętrowe
Marka eufy pokazała kilka przełomowych rozwiązań. Pierwszym z nich jest drukarka UV E1 od eufyMake – jedna z pierwszych na świecie konsumenckich drukarek UV pozwalających na drukowanie na powierzchniach 3D. Urządzenie, które stało się rekordzistą Kickstartera, pozwala przekształcać zdjęcia czy tekst w wypukłe wzory na drewnie, skórze czy metalu.
Drugą rewolucyjną nowością jest system do sprzątania wielopiętrowych domów. Składa się on z robota odkurzającego eufy Robot Vacuum Omni S2 oraz Marswalkera – pierwszego na świecie robota transportowego zdolnego do pokonywania schodów, którego zadaniem jest przenoszenie odkurzacza Omni S2 między piętrami. To pierwszy w pełni zautomatyzowany system tego typu.
Soundcore i Anker Prime: AI dla snu i inteligentne ładowanie
Marka soundcore zaprezentowała m.in. Sleep A30, pierwsze na świecie inteligentne słuchawki do spania z aktywną redukcją hałasu (ANC), które mają redukować np. dźwięki chrapania. Pokazano także miniaturowy AI Voice Recorder, który automatycznie tworzy transkrypcje i podsumowania rozmów. Z kolei linia projektorów Nebula została włączona do rodziny soundcore, a jej nowym flagowcem jest Nebula X1 Pro – mobilna stacja kinowa 4K z Dolby Vision i Dolby Atmos.
Marka Anker odświeżyła swoją flagową serię ładowarek Prime, wyposażając każde urządzenie w inteligentny wyświetlacz AnkerSense View, pokazujący w czasie rzeczywistym parametry ładowania. Wśród premierowych urządzeń zaprezentowano Prime 160W, najbardziej kompaktową na świecie ładowarkę wieloportową o mocy 160W, a także Prime 300W Power Bank, który potrafi zasilić jednocześnie dwa laptopy i telefon, osiągając poziom 50% naładowania w zaledwie 15 minut. Do oferty dołączy również Prime Wireless Charging Station – pierwsza na świecie bezprzewodowa ładowarka Qi2 o mocy 25W, wyposażona w aktywne chłodzenie i wbudowany wyświetlacz oraz Prime Docking Station, innowacyjna stacja dokująca obsługująca trzy wyświetlacze i zapewniająca stabilne wyjście w rozdzielczości 8K.
Bezpieczeństwo i domowa energia
W ramach eufy Security zaprezentowano AI Core – domowego agenta AI, który lokalnie przetwarza i przewiduje ponad 100 różnych scenariuszy (np. dostawa paczki, podejrzana osoba), wysyłając precyzyjne powiadomienia. Pokazano również hybrydową kamerę eufyCam S4, łączącą stały obiektyw 4K z dwoma obrotowymi 2K.
Z kolei marka Anker SOLIX przedstawiła Solarbank Multisystem – modułowy, balkonowy system fotowoltaiczny, który łączy do czterech jednostek Solarbank z centralnym Power Dockiem. Urządzenie oferuje skalowalność do 14 kW wejścia słonecznego i 4,8 kW wyjścia. Dzięki temu rozwiązaniu, użytkownicy oszczędzą na rachunkach nawet 80%, a inwestycja zwróci się w ciągu czterech lat.
Półsamodzielny montaż pozwoli obniżyć koszty instalacji nawet o 85%, a domy zostaną przygotowane na przyszłość dzięki dwóm portom do ładowania pojazdów elektrycznych (EV). Uzupełnieniem systemu jest V1 Smart EV Charger — pierwsza na świecie ładowarka z technologią IntelliGesture, która łączy nadwyżki energii słonecznej z aktualnymi taryfami, maksymalizując oszczędności. Solarbank Multisystem dostępny jest już w Niemczech w cenie od €1 898 za zestaw startowy, natomiast V1 Smart EV Charger jest dostępny w cenie od €499.
Anker prezentuje serię szybkich ładowarek USB-C – kupisz je tylko w sklepach Apple
#AICore #Anker #AnkerSOLIX #drukarka3D #eufy #fotowoltaika #IFA2025 #inteligentnyDom #ładowarki #Marswalker #news #robotSprzątający #soundcore
-
Roborock wchodzi do ogrodów. Na targach IFA debiutują inteligentne roboty koszące
Podczas targów IFA 2025 w Berlinie firma Roborock ogłosiła strategiczne rozszerzenie swojego portfolio, wkraczając w zupełnie nowy segment urządzeń ogrodowych.
Pod hasłem „Rocking Life, Inside and Out” marka zaprezentowała swoje pierwsze w historii roboty koszące z serii RockMow i RockNeo. Równocześnie zadebiutowała cała gama nowych, zaawansowanych urządzeń do sprzątania domu, w tym odkurzacze, mopy parowe i pralko-suszarka.
Ekspansja w nowy obszar rynku jest poparta silnymi wynikami finansowymi firmy. Jak podano w komunikacie, w pierwszej połowie 2025 roku Roborock zanotował wzrost globalnych przychodów o blisko 79% rok do roku, osiągając 7,9 miliarda RMB. Według raportu IDC, marka zajęła również pierwsze miejsce pod względem sprzedaży robotów sprzątających w siedmiu krajach, w tym w Niemczech i na rynkach skandynawskich.
Roboty koszące RockMow i RockNeo
Największą nowością są trzy modele robotów koszących: RockMow Z1, RockMow S1 oraz RockNeo Q1. Roborock przenosi do nich swoje wieloletnie doświadczenie z robotów domowych, w tym technologie precyzyjnej nawigacji i unikania przeszkód wspierane przez AI. Nowa linia wprowadza innowacje takie jak napęd na wszystkie koła (AWD) z niezależnymi silnikami oraz zdolność do pracy na zboczach o nachyleniu do 80% (39°).
Nowa generacja sprzątania w domu
W kategorii urządzeń domowych zadebiutował między innymi flagowy robot sprzątający Roborock Qrevo Curv 2 Pro. Wyróżnia się on mocą ssania 25 000 Pa oraz technologią RetractSense, która pozwala na chowanie modułu nawigacyjnego LiDAR, dzięki czemu robot o wysokości zaledwie 7,98 cm może sprzątać pod niskimi meblami.
Odkurzacz myjący
Kolejną nowością jest odkurzacz myjący Roborock F25 Ultra, wyposażony w technologię czyszczenia parą VaporFlow. Para o temperaturze 150°C ma skutecznie usuwać uporczywe zabrudzenia i, jak potwierdzają testy TÜV SÜD, eliminować ponad 99,99% bakterii bez użycia detergentów.
Nowa seria odkurzaczy pionowych i pralko-suszarka
Firma pokazała także nową serię odkurzaczy pionowych Roborock H60 (w tym wersję Hub z automatycznie opróżnianą stacją) oraz pralko-suszarkę Roborock Zeo X, która wykorzystuje technologię suszenia w niskiej temperaturze (ok. 50°C), aby chronić delikatne tkaniny, takie jak wełna czy jedwab.
Dostępność i ceny w Europie
Nowe urządzenia będą sukcesywnie wprowadzane na rynki europejskie. Znamy już europejskie ceny niektórych z nich: Roborock Qrevo Curv 2 Pro ma kosztować 1299 €, Roborock F25 Ultra 799 €, a pralko-suszarka Roborock Zeo X 1499 €. O cenach i dostępności robotów koszących firma poinformuje wkrótce. W Polsce dostępny jest już model H60 Ultra w cenie 1099 zł (w promocji urodzinowej do 14 września za 799 zł).
Roborock z najnowszą aktualizacją Matter – znamy nowe funkcje
#AGD #F25Ultra #IFA2025 #inteligentnyDom #news #odkurzacz #QrevoCurv2Pro #Roborock #robotKoszący #robotSprzątający #RockMow #RockNeo #smartHome #ZeoX
-
IFA 2025: dom przyszłości według Samsunga. Sztuczna inteligencja ma zarządzać praniem, energią i rozrywką
Podczas targów IFA 2025 w Berlinie firma Samsung przedstawiła swoją kompleksową wizję inteligentnego domu pod hasłem „AI Home: Future Living, Now”.
Główny przekaz jest jasny: dom zarządzany przez sztuczną inteligencję to nie odległa przyszłość, a teraźniejszość. Firma zaprezentowała szereg nowych urządzeń i funkcji z linii Bespoke AI, Vision AI i Galaxy AI, które integrują się w jeden ekosystem zarządzany przez aplikację SmartThings.
Prezentacja Samsunga opiera się na badaniach, według których 66% konsumentów uważa pomysł domu sterowanego przez AI za atrakcyjny. Użytkownicy oczekują, że technologia ułatwi im codzienne obowiązki (44%) oraz da większą kontrolę nad otoczeniem (45%). Wizja AI Home ma realizować te potrzeby, oferując praktyczne rozwiązania w kluczowych obszarach, takich jak efektywność energetyczna i bezpieczeństwo.
Dom, który oszczędza energię i dba o bezpieczeństwo
Jednym z głównych filarów strategii Samsunga jest oszczędność energii. Jak wynika z badań firmy, 66% ankietowanych wierzy, że inteligentny dom może pomóc w monitorowaniu i redukcji kosztów. Samsung przekonuje, że jest to już możliwe dzięki funkcji Energia w aplikacji SmartThings, która potrafi zoptymalizować pracę urządzeń – na przykład zmniejszając zużycie prądu przez pralkę nawet o 70%. W kwestii bezpieczeństwa, firma podkreśla rolę platformy Samsung Knox, która za pomocą rozwiązań Knox Vault i Knox Matrix ma chronić dane użytkowników i szyfrować komunikację między wszystkimi podłączonymi urządzeniami.
Czym jest Samsung Knox? Warto wybierać bezpieczne urządzenia
Nowe, inteligentne urządzenia Bespoke AI
Na targach zadebiutowały również nowe urządzenia AGD z serii Bespoke AI. Wśród nich znalazł się odkurzacz Bespoke AI Jet Bot Steam Ultra, którego udoskonalony system rozpoznawania obiektów potrafi teraz wykrywać także rozlane płyny. Nowa pralka Bespoke AI z funkcją AI Wash+ zużywa o 65% mniej energii niż minimalny próg dla urządzeń w klasie energetycznej „A”, a zmywarka Bespoke AI dostosowuje program do stopnia zabrudzenia naczyń.
Rozrywka, ekrany i ekspansja Galaxy AI
W segmencie domowej rozrywki Samsung zaprezentował m.in. 115-calowy telewizor Micro RGB oraz The Movingstyle – przenośny telewizor z ekranem dotykowym i wbudowanym akumulatorem. Firma podkreśliła również swoje zaangażowanie w rozwój Galaxy AI, zapowiadając, że do końca 2025 roku jej inteligentne technologie mobilne trafią na ponad 400 milionów urządzeń na całym świecie. Wizję AI Home można oglądać na stoisku Samsunga w berlińskim CityCube w dniach 5-9 września.
#AGD #AIHome #BespokeAI #GalaxyAI #IFA2025 #inteligentnyDom #news #oszczędnośćEnergii #Samsung #smartHome #SmartThings #sztucznaInteligencja #VisionAI