home.social

#google-one — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #google-one, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Ulga dla dysku Google. Android wreszcie pozwala zarządzać kopią zapasową pojedynczych aplikacji

    Zamiast płacić za wyższe pakiety w Google One, wystarczy odciąć programy, które generują gigabajty cyfrowych śmieci.

    Użytkownicy Androida zyskują właśnie narzędzie do precyzyjnego zarządzania pamięcią w chmurze. Google bez zbędnego rozgłosu wdraża funkcję, która powinna być standardem w tym systemie od lat.

    Pełna kontrola nad cyfrowym bałaganem

    Nowa opcja pojawia się w ustawieniach systemu (Konta i kopia zapasowa > Kopia zapasowa Google > Dane innych urządzeń > Dane aplikacji). Dotychczas oprogramowanie wyświetlało jedynie ogólną wagę wszystkich zainstalowanych programów, zmuszając nas do archiwizowania wszystkiego albo niczego. Teraz obok każdej aplikacji widnieje niezależny przełącznik.

    Dzięki temu możemy ręcznie wskazać, które dane są dla nas kluczowe. Wyłączenie backupu dla konkretnego tytułu natychmiastowo usuwa jego dotychczasową paczkę z konta Google. Warto zaznaczyć, że nowa swoboda wyboru nie obejmuje wiadomości SMS, historii połączeń oraz ogólnych ustawień telefonu – te elementy nadal podlegają systemowi centralnemu.

    Kto już może zwolnić miejsce w chmurze?

    Zmiana jest wdrażana etapami po stronie serwerów i wymaga najnowszej aktualizacji Google Play services (wersja 26.24). Na ten moment z nowości mogą korzystać właściciele smartfonów z serii Pixel, działających na stabilnych wydaniach Androida 16 oraz 17. Posiadacze smartfonów marki Samsung muszą jeszcze zaczekać, ponieważ na ich urządzeniach nowa opcja wciąż pozostaje nieaktywna.

    Przy okazji tej aktualizacji Google odświeżyło również interfejs samej aplikacji Google One. Wprowadzono pełny układ „edge-to-edge”, co oznacza, że górny pasek statusu oraz dolny pasek nawigacji płynnie wtapiają się w tło. To miły dla oka lifting, który ostatecznie dopasowuje program do nowoczesnych wytycznych Material 3 Expressive, pozbywając się przestarzałych, odcinających się ramek.

    Android 17 psuje ekrany w smartfonach Pixel. Gesty wariują, ale jest na to prosty sposób

    #Android #GoogleOne #GooglePixel #kopiaZapasowa #Material3 #pamięćWChmurze #ustawieniaAndroida
  2. Ulga dla dysku Google. Android wreszcie pozwala zarządzać kopią zapasową pojedynczych aplikacji

    Zamiast płacić za wyższe pakiety w Google One, wystarczy odciąć programy, które generują gigabajty cyfrowych śmieci.

    Użytkownicy Androida zyskują właśnie narzędzie do precyzyjnego zarządzania pamięcią w chmurze. Google bez zbędnego rozgłosu wdraża funkcję, która powinna być standardem w tym systemie od lat.

    Pełna kontrola nad cyfrowym bałaganem

    Nowa opcja pojawia się w ustawieniach systemu (Konta i kopia zapasowa > Kopia zapasowa Google > Dane innych urządzeń > Dane aplikacji). Dotychczas oprogramowanie wyświetlało jedynie ogólną wagę wszystkich zainstalowanych programów, zmuszając nas do archiwizowania wszystkiego albo niczego. Teraz obok każdej aplikacji widnieje niezależny przełącznik.

    Dzięki temu możemy ręcznie wskazać, które dane są dla nas kluczowe. Wyłączenie backupu dla konkretnego tytułu natychmiastowo usuwa jego dotychczasową paczkę z konta Google. Warto zaznaczyć, że nowa swoboda wyboru nie obejmuje wiadomości SMS, historii połączeń oraz ogólnych ustawień telefonu – te elementy nadal podlegają systemowi centralnemu.

    Kto już może zwolnić miejsce w chmurze?

    Zmiana jest wdrażana etapami po stronie serwerów i wymaga najnowszej aktualizacji Google Play services (wersja 26.24). Na ten moment z nowości mogą korzystać właściciele smartfonów z serii Pixel, działających na stabilnych wydaniach Androida 16 oraz 17. Posiadacze smartfonów marki Samsung muszą jeszcze zaczekać, ponieważ na ich urządzeniach nowa opcja wciąż pozostaje nieaktywna.

    Przy okazji tej aktualizacji Google odświeżyło również interfejs samej aplikacji Google One. Wprowadzono pełny układ „edge-to-edge”, co oznacza, że górny pasek statusu oraz dolny pasek nawigacji płynnie wtapiają się w tło. To miły dla oka lifting, który ostatecznie dopasowuje program do nowoczesnych wytycznych Material 3 Expressive, pozbywając się przestarzałych, odcinających się ramek.

    Android 17 psuje ekrany w smartfonach Pixel. Gesty wariują, ale jest na to prosty sposób

    #Android #GoogleOne #GooglePixel #kopiaZapasowa #Material3 #pamięćWChmurze #ustawieniaAndroida
  3. Google is replacing the four colored "Google One Ring" with a new gradient based blue ring

    The Google One Ring appears for users who pay for Google One membership

    ✅ Details - androidauthority.com/google-ac

    #GoogleOne #Android #Google #UIUx

  4. Google is replacing the four colored "Google One Ring" with a new gradient based blue ring

    The Google One Ring appears for users who pay for Google One membership

    ✅ Details - androidauthority.com/google-ac

    #GoogleOne #Android #Google #UIUx

  5. #GWB - Google One: Neue KI-Abos und Upgrades – das sind die drei Pakete für Gemini, Speicherplatz & mehr (Vergleich) - googlewatchblog.de/2026/06/goo #googleone #Google #gemini

  6. #GWB - Google One: Neue KI-Abos und Upgrades – das sind die drei Pakete für Gemini, Speicherplatz & mehr (Vergleich) - googlewatchblog.de/2026/06/goo #googleone #Google #gemini

  7. Radiogeek 2885: Haz lo que yo digo, no lo que yo hago

    El programa 2885 de Radiogeek repasa las novedades tecnológicas más importantes de la semana: cambios en YouTube Shorts y Google One, 200 vulnerabilidades corregidas por Microsoft, conflictos laborales en TP-Link, novedades en Instagram y la paradoja de Anthropic en Washington.

    El episodio 2885 de Radiogeek arrancó con una noticia que podría pasar desapercibida pero que afecta a millones de usuarios: YouTube Shorts reemplazará el clásico botón de «Me gusta» —el pulgar hacia arriba— por un corazón, siguiendo una tendencia que ya adoptaron otras plataformas de video vertical.

    En el frente de la ciberseguridad, Microsoft lanzó su Patch Tuesday de junio de 2026 con la corrección de 200 vulnerabilidades, uno de los paquetes de parches más voluminosos de los últimos tiempos. Un recordatorio puntual de la importancia de mantener los sistemas actualizados.

    Desde el ecosistema de networking, TP-Link anunció importantes despidos en su sede de Shenzhen, una movida que refleja la creciente presión competitiva que ejercen Huawei y Xiaomi en el mercado de hardware de conectividad.

    En el ámbito de las redes sociales, Instagram finalmente habilitó la posibilidad de arrastrar y soltar publicaciones para reorganizar el perfil, una función que los usuarios reclamaban desde hace tiempo y que competidores como TikTok ya ofrecían.

    Por el lado de Google, el gigante de Mountain View modificó las reglas de Google One, incorporando una nueva tarifa que ofrece más espacio de almacenamiento a un precio considerablemente más bajo, lo que reordena el panorama de los servicios de almacenamiento en la nube.

    El cierre del programa estuvo reservado para la nota más llamativa del episodio, que da nombre al título: Anthropic figura en la lista negra del Pentágono y, simultáneamente, es utilizada por la NSA. Una contradicción que ilustra a la perfección las tensiones entre la regulación de la inteligencia artificial y su uso operativo por parte de agencias gubernamentales. Haz lo que yo digo, no lo que yo hago.

    https://open.spotify.com/episode/5AggNH4vpCgNIpqCKVPmGy?si=83869d47ea1d4c77

    Toda esta información la pueden encontrar desde nuestra web http://www.infosertec.com.ar o bien desde el canal de Telegram/Whastapp, o Instagram.

    Esperamos sus comentarios.

    https://www.instagram.com/p/DZV_6-uha33/

    #Anthropic #ciberseguridad #googleOne #Instagram #inteligenciaArtificial #microsoft #nsa #patchTuesday #Pentágono #PORTADA #RADIOGEEK #tecnología #TPLink #youtubeShorts
  8. Radiogeek 2885: Haz lo que yo digo, no lo que yo hago

    El programa 2885 de Radiogeek repasa las novedades tecnológicas más importantes de la semana: cambios en YouTube Shorts y Google One, 200 vulnerabilidades corregidas por Microsoft, conflictos laborales en TP-Link, novedades en Instagram y la paradoja de Anthropic en Washington.

    El episodio 2885 de Radiogeek arrancó con una noticia que podría pasar desapercibida pero que afecta a millones de usuarios: YouTube Shorts reemplazará el clásico botón de «Me gusta» —el pulgar hacia arriba— por un corazón, siguiendo una tendencia que ya adoptaron otras plataformas de video vertical.

    En el frente de la ciberseguridad, Microsoft lanzó su Patch Tuesday de junio de 2026 con la corrección de 200 vulnerabilidades, uno de los paquetes de parches más voluminosos de los últimos tiempos. Un recordatorio puntual de la importancia de mantener los sistemas actualizados.

    Desde el ecosistema de networking, TP-Link anunció importantes despidos en su sede de Shenzhen, una movida que refleja la creciente presión competitiva que ejercen Huawei y Xiaomi en el mercado de hardware de conectividad.

    En el ámbito de las redes sociales, Instagram finalmente habilitó la posibilidad de arrastrar y soltar publicaciones para reorganizar el perfil, una función que los usuarios reclamaban desde hace tiempo y que competidores como TikTok ya ofrecían.

    Por el lado de Google, el gigante de Mountain View modificó las reglas de Google One, incorporando una nueva tarifa que ofrece más espacio de almacenamiento a un precio considerablemente más bajo, lo que reordena el panorama de los servicios de almacenamiento en la nube.

    El cierre del programa estuvo reservado para la nota más llamativa del episodio, que da nombre al título: Anthropic figura en la lista negra del Pentágono y, simultáneamente, es utilizada por la NSA. Una contradicción que ilustra a la perfección las tensiones entre la regulación de la inteligencia artificial y su uso operativo por parte de agencias gubernamentales. Haz lo que yo digo, no lo que yo hago.

    https://open.spotify.com/episode/5AggNH4vpCgNIpqCKVPmGy?si=83869d47ea1d4c77

    Toda esta información la pueden encontrar desde nuestra web http://www.infosertec.com.ar o bien desde el canal de Telegram/Whastapp, o Instagram.

    Esperamos sus comentarios.

    https://www.instagram.com/p/DZV_6-uha33/

    #Anthropic #ciberseguridad #googleOne #Instagram #inteligenciaArtificial #microsoft #nsa #patchTuesday #Pentágono #PORTADA #RADIOGEEK #tecnología #TPLink #youtubeShorts
  9. Android Document Scanner: Google Introduces Batch Scanning and New Features

    The document scanner in Android is receiving a comprehensive update. In addition to practical batch scanning, the app now also offers improved image quality.

    heise.de/en/news/Android-Docum

    #Android #Apps #Bildbearbeitung #Google #GoogleOne #IT #Updates #news

  10. Android Document Scanner: Google Introduces Batch Scanning and New Features

    The document scanner in Android is receiving a comprehensive update. In addition to practical batch scanning, the app now also offers improved image quality.

    heise.de/en/news/Android-Docum

    #Android #Apps #Bildbearbeitung #Google #GoogleOne #IT #Updates #news

  11. Android-Dokumentenscanner: Google führt Batch-Scanning und neue Funktionen ein

    Der Dokumentenscanner in Android erhält ein umfangreiches Update. Neben dem praktischen Batch-Scanning bietet die App nun auch eine verbesserte Bildqualität.

    heise.de/news/Android-Dokument

    #Android #Apps #Bildbearbeitung #Google #GoogleOne #IT #Updates #news

  12. Android-Dokumentenscanner: Google führt Batch-Scanning und neue Funktionen ein

    Der Dokumentenscanner in Android erhält ein umfangreiches Update. Neben dem praktischen Batch-Scanning bietet die App nun auch eine verbesserte Bildqualität.

    heise.de/news/Android-Dokument

    #Android #Apps #Bildbearbeitung #Google #GoogleOne #IT #Updates #news

  13. Google AI Pro tai laajemmat tilaukset sisältävät nyt myös Google Health Premiumin ilman lisämaksua.

    Google Health Premiumin käyttö vaatii Pixel Watchin tai Fitbit-laitteen käyttöä ranteessa.

    dawn.fi/uutiset/2026/05/27/goo

    #uutiset #google #googleone #googlehealth #fitbit

  14. Google AI Pro tai laajemmat tilaukset sisältävät nyt myös Google Health Premiumin ilman lisämaksua.

    Google Health Premiumin käyttö vaatii Pixel Watchin tai Fitbit-laitteen käyttöä ranteessa.

    dawn.fi/uutiset/2026/05/27/goo

    #uutiset #google #googleone #googlehealth #fitbit

  15. Już bez pułapek w Google One. Gigant porządkuje abstrakcyjnie drogie pakiety Gemini AI Ultra

    Kupowanie dostępu do najpotężniejszej sztucznej inteligencji od Google przypominało ostatnio kupowanie kota w worku.

    Po wprowadzonym w zeszłym tygodniu podziale najwyższego pakietu AI Ultra, użytkownicy widzieli w panelu dwie różne ceny, ale nie wiedzieli, z czego wynika ta kolosalna różnica. Google wreszcie łata swój wizerunkowy błąd i zaczyna jasno informować klientów, za co tak naprawdę płacią.

    Dwa pakiety, jedna nazwa i gigantyczne zamieszanie

    Podczas niedawnej konferencji Google I/O 2026 firma z Mountain View mocno przebudowała swoją ofertę subskrypcyjną Google One. Najpotężniejszy pakiet AI Ultra został rozbity na dwa warianty. Pierwszy z nich wyceniono na 100 dolarów miesięcznie. Drugi, kosztujący aż 200 dolarów, oferuje w pakiecie 30 TB przestrzeni na dane oraz dwudziestokrotnie wyższe limity obliczeniowe dla sztucznej inteligencji.

    Google I/O 2026: nadchodzi era agentów Gemini. Gigant stawia na autonomię, szybkość i potężną infrastrukturę

    Problem polegał na tym, że w oknie wyboru oferty obie subskrypcje widniały pod dokładnie tą samą nazwą „AI Ultra”. Algorytmy Google pokazywały użytkownikowi jedynie różnicę w cenie i przestrzeni na dysku chmurowym, całkowicie ukrywając kluczowy sprzętowy aspekt – limity zapytań do modelu Gemini. Klienci chcący rozszerzyć swój pakiet byli po prostu zdezorientowani, widząc nagle podwojoną cenę bez jasnego technologicznego uzasadnienia.

    Poprawki w interfejsie. Wreszcie widać, za co płacisz

    Interwencja była konieczna i na szczęście nastąpiła dość szybko. Vikas Kansal, główny menedżer odpowiedzialny za subskrypcje Gemini, oficjalnie potwierdził wdrożenie niezbędnych poprawek. Aktualizacja interfejsu trafia już na konta użytkowników na całym świecie, w tym oczywiście do polskich klientów, którzy subskrybują Google One w złotówkach.

    Od teraz, zanim klikniesz przycisk aktualizacji planu, na ekranie głównym zobaczysz precyzyjne zestawienie. System obok pojemności dysku od razu pokazuje dokładne limity obliczeniowe i użycia AI przypisane do danego progu cenowego. Choć Google nie zdecydowało się na nadanie pakietom odrębnych nazw (co ucięłoby problem u samego źródła), wprowadzona zmiana sprawia, że klienci przestaną w końcu płacić w ciemno za parametry ukryte głęboko w regulaminach usługi.

    #GeminiAIUltra #GoogleIO2026 #GoogleOne #limityAI #modeleJęzykowe #pakietyGoogle #sztucznaInteligencja #usługiChmurowe
  16. Już bez pułapek w Google One. Gigant porządkuje abstrakcyjnie drogie pakiety Gemini AI Ultra

    Kupowanie dostępu do najpotężniejszej sztucznej inteligencji od Google przypominało ostatnio kupowanie kota w worku.

    Po wprowadzonym w zeszłym tygodniu podziale najwyższego pakietu AI Ultra, użytkownicy widzieli w panelu dwie różne ceny, ale nie wiedzieli, z czego wynika ta kolosalna różnica. Google wreszcie łata swój wizerunkowy błąd i zaczyna jasno informować klientów, za co tak naprawdę płacią.

    Dwa pakiety, jedna nazwa i gigantyczne zamieszanie

    Podczas niedawnej konferencji Google I/O 2026 firma z Mountain View mocno przebudowała swoją ofertę subskrypcyjną Google One. Najpotężniejszy pakiet AI Ultra został rozbity na dwa warianty. Pierwszy z nich wyceniono na 100 dolarów miesięcznie. Drugi, kosztujący aż 200 dolarów, oferuje w pakiecie 30 TB przestrzeni na dane oraz dwudziestokrotnie wyższe limity obliczeniowe dla sztucznej inteligencji.

    Google I/O 2026: nadchodzi era agentów Gemini. Gigant stawia na autonomię, szybkość i potężną infrastrukturę

    Problem polegał na tym, że w oknie wyboru oferty obie subskrypcje widniały pod dokładnie tą samą nazwą „AI Ultra”. Algorytmy Google pokazywały użytkownikowi jedynie różnicę w cenie i przestrzeni na dysku chmurowym, całkowicie ukrywając kluczowy sprzętowy aspekt – limity zapytań do modelu Gemini. Klienci chcący rozszerzyć swój pakiet byli po prostu zdezorientowani, widząc nagle podwojoną cenę bez jasnego technologicznego uzasadnienia.

    Poprawki w interfejsie. Wreszcie widać, za co płacisz

    Interwencja była konieczna i na szczęście nastąpiła dość szybko. Vikas Kansal, główny menedżer odpowiedzialny za subskrypcje Gemini, oficjalnie potwierdził wdrożenie niezbędnych poprawek. Aktualizacja interfejsu trafia już na konta użytkowników na całym świecie, w tym oczywiście do polskich klientów, którzy subskrybują Google One w złotówkach.

    Od teraz, zanim klikniesz przycisk aktualizacji planu, na ekranie głównym zobaczysz precyzyjne zestawienie. System obok pojemności dysku od razu pokazuje dokładne limity obliczeniowe i użycia AI przypisane do danego progu cenowego. Choć Google nie zdecydowało się na nadanie pakietom odrębnych nazw (co ucięłoby problem u samego źródła), wprowadzona zmiana sprawia, że klienci przestaną w końcu płacić w ciemno za parametry ukryte głęboko w regulaminach usługi.

    #GeminiAIUltra #GoogleIO2026 #GoogleOne #limityAI #modeleJęzykowe #pakietyGoogle #sztucznaInteligencja #usługiChmurowe
  17. #GWB - Google One: Neue KI-Abos und Upgrades – das sind die drei Pakete für Gemini, Speicherplatz & Co (Vergleich) - googlewatchblog.de/2026/05/goo #googleone #Google #gemini

  18. #GWB - Google One: Neue KI-Abos und Upgrades – das sind die drei Pakete für Gemini, Speicherplatz & Co (Vergleich) - googlewatchblog.de/2026/05/goo #googleone #Google #gemini

  19. Koniec ery darmowych 15 GB w Google. Chcesz pełną przestrzeń? Musisz podać numer telefonu

    Koncern z Mountain View po cichu i bez oficjalnych zapowiedzi przystąpił do rewolucji w swojej polityce darmowej przestrzeni dyskowej.

    Nowo zakładane konta Google nie otrzymują już automatycznie pakietu 15 GB pamięci współdzielonej między Gmaila, Dysk Google oraz Zdjęcia. Bazowy limit został drastycznie obcięty do zaledwie 5 GB. Aby odzyskać brakujące gigabajty, użytkownik zmuszony jest do rezygnacji z anonimowości.

    Zmiana na ten moment dotyczy wyłącznie nowo rejestrowanych profili w wybranych regionach świata – dotychczasowi użytkownicy mogą spać spokojnie, ich pakiety 15 GB pozostają nienaruszone.

    Oficjalny komentarz Google: to tylko testy bezpieczeństwa

    Ślady przygotowań do tej operacji odkryto w kodzie stron pomocy technicznej oraz archiwach Internet Archive Wayback Machine. W marcu 2026 roku gigant potajemnie zmienił kluczowe zdanie w swoim regulaminie. Dotychczasowa formuła „Twoje konto Google oferuje 15 GB bezpłatnej przestrzeni dyskowej” została zastąpiona zwrotem „Twoje konto Google oferuje do 15 GB bezpłatnej przestrzeni”.

    Po fali krytyki i dyskusjach, jakie przetoczyły się na platformie Reddit, redakcja serwisu Android Authority uzyskała oficjalne oświadczenie od rzecznika prasowego Google, który potwierdził wdrożenie nowych restrykcji:

    Testujemy nową politykę przechowywania danych dla nowych kont tworzonych w wybranych regionach. Pomoże nam to nadal zapewniać wysoką jakość usług dyskowych dla naszych użytkowników, jednocześnie zachęcając ich do poprawy bezpieczeństwa konta oraz skuteczniejszego odzyskiwania danych”.

    Prywatność albo opłaty subskrypcyjne

    W praktyce mechanizm działa jak cyfrowy szantaż. Podczas procesu rejestracji nowego konta (np. z poziomu komputera lub nowego smartfona bez karty SIM), system wyświetla komunikat informujący, że użytkownik otrzymuje bazowe 5 GB. Pod oknem pojawiają się dwa przyciski: „Zatrzymaj 5 GB” lub „Odblokuj 15 GB bez żadnych kosztów za pomocą swojego numeru telefonu”.

    Google argumentuje, że weryfikacja SMS-owa służy upewnieniu się, iż darmowa, większa paczka danych jest przyznawana tylko „raz na jedną osobę”. Ma to zapobiegać masowemu zakładaniu darmowych skrzynek przez spamerów oraz osoby szukające darmowego hostingu dla potężnych plików.

    Eksperci rynkowi zwracają jednak uwagę na drugi, czysto biznesowy aspekt tej decyzji. Próg 5 GB to dokładne skopiowanie krytykowanej od lat polityki Apple i ich darmowego pakietu iCloud. Taka przestrzeń w 2026 roku, przy intensywnym odbieraniu poczty z załącznikami i automatycznym backupie zdjęć z telefonu, zapcha się w bardzo krótkim czasie. Dla Google to doskonały sposób na zmuszenie mniej technicznych użytkowników do przejścia na płatne pakiety Google One. W Polsce oficjalne stawki prezentują się następująco:

    • Pakiet Podstawowy (100 GB): 8,99 zł miesięcznie (lub 89,99 zł przy opłacie rocznej).
    • Pakiet Standardowy (200 GB): 13,99 zł miesięcznie (lub 139,99 zł rocznie).
    • Pakiet Premium (2 TB): 46,99 zł miesięcznie (lub 469,99 zł rocznie).

    Osoby, które z racji dbałości o prywatność zdecydują się pominąć krok z podawaniem numeru telefonu podczas rejestracji, będą mogły zrobić to w późniejszym terminie w ustawieniach bezpieczeństwa profilu – dopiero wtedy ich licznik przestrzeni chmurowej zostanie podniesiony do tradycyjnych 15 GB.

    Gemini Intelligence nie dla każdego. Wysokie wymagania odetną ubiegłoroczne flagowce

    #chmura #Gmail #Google #googleDrive #GoogleOne #GooglePhotos #hardware #iMagazine #prywatność #Software
  20. Koniec ery darmowych 15 GB w Google. Chcesz pełną przestrzeń? Musisz podać numer telefonu

    Koncern z Mountain View po cichu i bez oficjalnych zapowiedzi przystąpił do rewolucji w swojej polityce darmowej przestrzeni dyskowej.

    Nowo zakładane konta Google nie otrzymują już automatycznie pakietu 15 GB pamięci współdzielonej między Gmaila, Dysk Google oraz Zdjęcia. Bazowy limit został drastycznie obcięty do zaledwie 5 GB. Aby odzyskać brakujące gigabajty, użytkownik zmuszony jest do rezygnacji z anonimowości.

    Zmiana na ten moment dotyczy wyłącznie nowo rejestrowanych profili w wybranych regionach świata – dotychczasowi użytkownicy mogą spać spokojnie, ich pakiety 15 GB pozostają nienaruszone.

    Oficjalny komentarz Google: to tylko testy bezpieczeństwa

    Ślady przygotowań do tej operacji odkryto w kodzie stron pomocy technicznej oraz archiwach Internet Archive Wayback Machine. W marcu 2026 roku gigant potajemnie zmienił kluczowe zdanie w swoim regulaminie. Dotychczasowa formuła „Twoje konto Google oferuje 15 GB bezpłatnej przestrzeni dyskowej” została zastąpiona zwrotem „Twoje konto Google oferuje do 15 GB bezpłatnej przestrzeni”.

    Po fali krytyki i dyskusjach, jakie przetoczyły się na platformie Reddit, redakcja serwisu Android Authority uzyskała oficjalne oświadczenie od rzecznika prasowego Google, który potwierdził wdrożenie nowych restrykcji:

    Testujemy nową politykę przechowywania danych dla nowych kont tworzonych w wybranych regionach. Pomoże nam to nadal zapewniać wysoką jakość usług dyskowych dla naszych użytkowników, jednocześnie zachęcając ich do poprawy bezpieczeństwa konta oraz skuteczniejszego odzyskiwania danych”.

    Prywatność albo opłaty subskrypcyjne

    W praktyce mechanizm działa jak cyfrowy szantaż. Podczas procesu rejestracji nowego konta (np. z poziomu komputera lub nowego smartfona bez karty SIM), system wyświetla komunikat informujący, że użytkownik otrzymuje bazowe 5 GB. Pod oknem pojawiają się dwa przyciski: „Zatrzymaj 5 GB” lub „Odblokuj 15 GB bez żadnych kosztów za pomocą swojego numeru telefonu”.

    Google argumentuje, że weryfikacja SMS-owa służy upewnieniu się, iż darmowa, większa paczka danych jest przyznawana tylko „raz na jedną osobę”. Ma to zapobiegać masowemu zakładaniu darmowych skrzynek przez spamerów oraz osoby szukające darmowego hostingu dla potężnych plików.

    Eksperci rynkowi zwracają jednak uwagę na drugi, czysto biznesowy aspekt tej decyzji. Próg 5 GB to dokładne skopiowanie krytykowanej od lat polityki Apple i ich darmowego pakietu iCloud. Taka przestrzeń w 2026 roku, przy intensywnym odbieraniu poczty z załącznikami i automatycznym backupie zdjęć z telefonu, zapcha się w bardzo krótkim czasie. Dla Google to doskonały sposób na zmuszenie mniej technicznych użytkowników do przejścia na płatne pakiety Google One. W Polsce oficjalne stawki prezentują się następująco:

    • Pakiet Podstawowy (100 GB): 8,99 zł miesięcznie (lub 89,99 zł przy opłacie rocznej).
    • Pakiet Standardowy (200 GB): 13,99 zł miesięcznie (lub 139,99 zł rocznie).
    • Pakiet Premium (2 TB): 46,99 zł miesięcznie (lub 469,99 zł rocznie).

    Osoby, które z racji dbałości o prywatność zdecydują się pominąć krok z podawaniem numeru telefonu podczas rejestracji, będą mogły zrobić to w późniejszym terminie w ustawieniach bezpieczeństwa profilu – dopiero wtedy ich licznik przestrzeni chmurowej zostanie podniesiony do tradycyjnych 15 GB.

    Gemini Intelligence nie dla każdego. Wysokie wymagania odetną ubiegłoroczne flagowce

    #chmura #Gmail #Google #googleDrive #GoogleOne #GooglePhotos #hardware #iMagazine #prywatność #Software
  21. winbuzzer.com/2026/05/17/googl

    Google is running a regional test that caps default free storage for new Google accounts at 5 GB, with the original 15 GB available only after a phone number is linked.

    #Google #Gmail #GoogleOne #GooglePhotos #GoogleDrive #CloudStorage #Storage

  22. winbuzzer.com/2026/05/17/googl

    Google is running a regional test that caps default free storage for new Google accounts at 5 GB, with the original 15 GB available only after a phone number is linked.

    #Google #Gmail #GoogleOne #GooglePhotos #GoogleDrive #CloudStorage #Storage

  23. Google baja a 5 GB el almacenamiento inicial de cuentas nuevas y solo vuelve a 15 GB si verificas con teléfono. Medida anti-abuso, pero reabre debate de privacidad y empuja a Google One. aidoo.news/noticia/65Jany

    #Noticias #Tecnologia #Almacenamiento #Gmail #GoogleOne