home.social

#ces2026 — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ces2026, aggregated by home.social.

  1. Samsung w końcu wyprasuje swoje ekrany? Galaxy Z Fold 8 może zerwać z rowkiem na wyświetlaczu

    Każdy użytkownik Folda to zna. Przesuwasz palcem po rozłożonym ekranie i w połowie drogi wpadasz w dołek. Zmarszczka na elastycznym wyświetlaczu była do tej pory cechą wrodzoną składaków Samsunga, podczas gdy chińska konkurencja udowadniała, że ekrany mogą być niemal idealnie płaskie.

    Wygląda jednak na to, że Koreańczycy w końcu odrobili pracę domową. Rozwiązaniem ma być laser i… podwójna porcja szkła.

    Co pokazano w Las Vegas?

    Podczas tegorocznych targów CES 2026 Samsung Display pokazał za zamkniętymi drzwiami prototyp panelu o nazwie „Advanced Crease-less”. Dziennikarze, którzy mieli okazję go zobaczyć, zanim został pośpiesznie schowany, potwierdzają: różnica względem obecnego Galaxy Z Fold 7 jest kolosalna. Zmarszczka niemal zniknęła. Nas intryguje jednak słowo „niemal”.

    Teraz, dzięki przeciekom z Korei, dowiadujemy się, jak inżynierowie Samsunga chcą to osiągnąć w masowej produkcji – prawdopodobnie już w nadchodzącym modelu Galaxy Z Fold 8.

    Koniec z podglądaniem w autobusie? Samsung Galaxy S26 Ultra z wbudowanym filtrem prywatyzującym

    Inżynieria pod mikroskopem: laser i kanapka ze szkła

    Dotychczas problemem było skupianie się naprężeń mechanicznych dokładnie w miejscu zgięcia. Samsung postanowił zmienić fizykę tego procesu na dwa sposoby:

    Laserowa perforacja: płyta wsporcza (backplate), która znajduje się pod ekranem, ma być poddana procesowi laserowego nawiercania. Stworzenie mikroskopijnych otworów sprawi, że materiał stanie się bardziej elastyczny w kluczowym miejscu. Dzięki temu naprężenia podczas składania i rozkładania nie będą kumulować się w jednym punkcie (tworząc bruzdę), ale rozłożą się równomiernie na większej powierzchni.

    Podwójne UTG: to prawdziwa nowość. Samsung od lat stosuje Ultra-Thin Glass (UTG), czyli warstwę szkła cieńszą od włosa. Nowy raport sugeruje jednak użycie drugiej warstwy UTG. Jedna tafla znajdowałaby się tradycyjnie pod warstwą dotykową, a druga – bezpośrednio na wspomnianej, nawiercanej płycie wsporczej.

    Taka konstrukcja – „szklana kanapka” wzmocniona elastycznym stelażem – ma zapobiegać powstawaniu trwałych odkształceń materiału, czyli właśnie tych irytujących zmarszczek, które widzimy pod światło.

    Wyścig z czasem (i Apple?)

    Dlaczego Samsung robi to teraz? Bo musi. Konkurencja nie śpi, a plotki o składanym iPhonie (który rzekomo też testuje podobne rozwiązania panelowe od Samsunga) są coraz głośniejsze. Jeśli Galaxy Z Fold 8 zadebiutuje latem tego roku z idealnie płaskim ekranem, Samsung odzyska koronę innowatora, którą w ostatnich latach nieco zakurzył, oddając pole graczom takim jak Honor czy Huawei.

    Miejmy tylko nadzieję, że podwójna warstwa szkła nie wpłynie negatywnie na grubość urządzenia, o którą w tym segmencie toczy się równie zażarta walka.

    Apple i Samsung wracają do przeszłości? Składany iPhone może wyglądać jak… stary Pixel

    #CES2026 #news #SamsungGalaxyZFold8 #składaneSmartfony #UltraThinGlass #UTG #wyświetlaczeElastyczne
  2. Dolby Vision 2 oficjalnie. Nowy standard wyciśnie maksimum nawet z tanich telewizorów

    Podczas targów CES 2026 firma Dolby uchyliła rąbka tajemnicy na temat swojej najnowszej technologii HDR.

    Dolby Vision 2 to nie tylko ewolucja znany rozwiązań, ale przede wszystkim szansa na zauważalną poprawę jakości obrazu w budżetowych i średniopółkowych odbiornikach. Nowy standard stawia na „inteligentne” metadane i wierność przekazu, eliminując potrzebę sztucznego upiększania obrazu przez procesory telewizora.

    Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

    Największym zaskoczeniem prezentacji w Las Vegas nie były wcale flagowe ekrany za miliony monet, lecz to, jak Dolby Vision 2 radzi sobie na sprzęcie z najniższej półki. W bezpośrednim porównaniu, telewizory kosztujące zaledwie 200–300 dolarów (pozbawione zaawansowanych systemów wygaszania strefowego), po przełączeniu na nowy standard zyskały głębię i plastyczność obrazu trudną do odróżnienia od znacznie droższych modeli. Technologia ta wydobywa detale w cieniach i światłach, sprawiając, że nawet na tańszych matrycach kolory (zwłaszcza zieleń i odcienie skóry) wyglądają naturalnie i żywo, bez efektu przesycenia.

    To nie jest sztuczna inteligencja

    Wbrew panującym trendom, funkcja nazwana przez producenta „Content Intelligence” nie opiera się na generatywnej sztucznej inteligencji. Zamiast zgadywać, co znajduje się na ekranie, Dolby Vision 2 pozwala twórcom filmowym zaszyć w pliku wideo znacznie więcej metadanych. Dzięki temu telewizor otrzymuje precyzyjną instrukcję, jak wyświetlić daną scenę, niezależnie od swoich parametrów technicznych. Równie istotną nowością jest funkcja „Authentic Motion”, która dynamicznie redukuje smużenie i skokowy ruch (judder) w czasie rzeczywistym, unikając przy tym niesławnego efektu opery mydlanej.

    Mniejsza kontrola, lepszy efekt

    Wdrożenie tak zaawansowanej kalibracji wiąże się z pewnym kompromisem dla użytkownika. Aktywacja trybu Dolby Vision 2 blokuje większość manualnych ustawień obrazu, takich jak jasność czy kontrast, wychodząc z założenia, że to reżyser, a nie widz, powinien decydować o finalnym wyglądzie dzieła.

    Dla osób chcących wpłynąć na obraz pozostawiono jedynie suwak intensywności, który globalnie reguluje parametry prezentacji, nie psując przy tym balansu tonalnego ustalonego przez twórców.

    Dostępność i aktualizacje

    Dobra wiadomość jest taka, że Dolby Vision 2 niekoniecznie będzie wymagać wymiany telewizora na nowy. Część modeli wyposażonych w odpowiednie układy scalone (SoC) otrzyma wsparcie dla nowego standardu poprzez aktualizację oprogramowania. Wśród producentów, którzy już zapowiedzieli implementację technologii w swoich modelach na rok 2026 oraz w drodze update’ów, wymienia się marki Hisense, TCL oraz Philips.

    Dodatkowo, technologia Dolby AC-4 pozwoli w transmisjach sportowych na płynne regulowanie głośności komentatorów względem odgłosów trybun, co z pewnością ucieszy fanów piłki nożnej. Wszak mamy rok mundialu.

    Philips Hue naprawia swoje sceny i… wpuszcza kamery do Apple Home

    #CES2026 #DolbyVision2 #HDR #hisense #jakośćObrazu #news #philips #tanieTelewizory #TCL
  3. Roborock Saros Rover. Ten robot sam wejdzie na piętro, żeby posprzątać sypialnię

    Marzenie każdego właściciela domu piętrowego właśnie się spełnia. Koniec z kupowaniem drugiego robota na górę albo noszeniem bazy po schodach.

    Na CES 2026 Roborock pokazał Saros Rovera – sprzęt, który gdy skończy parter, po prostu wchodzi na górę.

    Schody przestają być przeszkodą

    To, co pokazał Roborock, to inżynieryjny majstersztyk. Saros Rover nie ma zwykłych kółek, ale system niezależnie unoszonych modułów napędowych. Dzięki temu robot potrafi „kroczyć” po stopniach, zachowując poziomą pozycję korpusu.

    Warto jednak wyjaśnić jedną, kluczową rzecz, żeby nie było rozczarowania: Saros Rover służy do przemieszczania się między piętrami, a nie do mycia schodów. Jego zadaniem jest wjechać na górę, posprzątać korytarz i sypialnie, a potem bezpiecznie zjechać na dół do stacji dokującej. System radzi sobie ze schodami prostymi, zakręconymi, a nawet takimi z wystającymi noskami (bullnose). Niestety, na razie to „zaawansowany projekt” i Roborock nie podał daty premiery sklepowej, ale technologia działa i wygląda na gotową.

    Saros 20: Potwór o mocy 35 000 Pa

    Zejdźmy na ziemię (dosłownie). Oprócz prototypu, Roborock pokazał nową flagową serię Saros 20, która trafi do sprzedaży w pierwszej połowie roku.

    Liczby są absurdalne:

    • Moc ssania: 35 000 Pa (dla porównania – topowe modele z 2024/25 miały ok. 15-18 tys.).
    • Pokonywanie progów: dzięki zawieszeniu AdaptiLift 3.0, robot przejedzie przez progi o wysokości 4,5 cm (standardowe radzą sobie z 2 cm). To koniec problemu z wysokimi listwami w starym budownictwie czy suszarkami na pranie.
    • Higiena: nowa stacja RockDock pierze mopy w wodzie o temperaturze 100°C (wrzątek!), co w zasadzie sterylizuje szmatki.

    Ciekawostką jest model Saros 20 Sonic, który jest ekstremalnie niski (7,98 cm). Udało się to osiągnąć, chowając wieżyczkę LiDAR wewnątrz obudowy (RetractSense Navigation). Dzięki temu wjedzie pod większość kanap i szafek.

    Qrevo Curv 2 Flow – wałek zamiast talerzy

    W tańszej (choć wciąż premium) serii Qrevo też rewolucja. Model Curv 2 Flow porzuca dwa obrotowe talerze mopujące na rzecz obrotowego wałka (rozwiązanie znane np. z mopów pionowych czy konkurencji od SwitchBot).

    Zaletą wałka jest to, że czyści się on na bieżąco w trakcie jazdy (SpiraFlow), więc robot nie myje podłogi brudną szmatką.

    Kosiarki i… Real Madryt

    Na koniec krótko o ogrodzie: Roborock wchodzi w kosiarki z LiDAR-em (RockMow X1 LiDAR), co oznacza koniec z zakopywaniem przewodów granicznych. Niestety, na razie potwierdzono je tylko na rynek USA, więc w Europie musimy uzbroić się w cierpliwość.

    A, i jeśli jesteście fanami piłki nożnej – Roborock został globalnym partnerem Realu Madryt. Spodziewajcie się logo „Królewskich” w kampaniach reklamowych i pewnie jakiejś edycji specjalnej robota w bieli.

    Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026

    #35000Pa #CES2026 #news #QrevoCurv2Flow #RoborockSarosRover #robotWchodzącyPoSchodach #RockMow #Saros20
  4. 🤖 #DreameTechnology prezentuje na targach #CES2026 innowacyjne roboty sprzątające, odkurzacze, urządzenia do pielęgnacji, poprawy jakości powietrza oraz nowoczesne rozwiązania dla domu i ogrodu.

    cat5.pl/ces-2026-dreame-prezen

  5. Narwal Flow 2 posprząta i… znajdzie zgubione klucze. 30 000 Pa i AI na CES 2026

    Marka Narwal, którą nasi Czytelnicy kojarzą przede wszystkim z naprawdę dobrych systemów mopujących, na CES 2026 pokazuje pazury – i to dosłownie.

    Nowy flagowiec, model Flow 2, wchodzi na rynek z absurdalnie wysoką mocą ssania 30 000 Pa oraz systemem wizyjnym, który zamienia odkurzacz w domowego detektywa.

    Narwal Freo Z10 – inteligentne sprzątanie w praktyce

    Odkurzacz, który wie, co omija

    Największą nowością w modelu Flow 2 jest system AI Floor Tag. Wykorzystuje on dwie kamery RGB o rozdzielczości 1080p i szerokim kącie widzenia (136 stopni) oraz model językowo-wizyjny (VLM OmniVision). W praktyce oznacza to, że robot nie tylko widzi przeszkodę, ale „rozumie”, czym ona jest.

    Jeśli odkurzacz natrafi na zgubiony przedmiot (np. klucze, biżuterię czy zabawkę), otaguje go na mapie, nada priorytet omijania i wyśle powiadomienie do użytkownika. Producent deklaruje, że większość przetwarzania danych odbywa się lokalnie na urządzeniu, jednak uczciwie zaznacza, że obrazy obiektów, których AI nie rozpozna, mogą być wysyłane do chmury w celu identyfikacji.

    Parametry z innej ligi

    Narwal Flow 2 imponuje też suchą specyfikacją. Moc ssania na poziomie 30 000 Pa to skokowy wzrost względem ubiegłorocznych standardów (gdzie 10-12 tys. Pa uchodziło za high-end). W kwestii mycia podłóg również jest solidnie: mop generuje nacisk 12N i jest płukany w stacji bazowej wodą o temperaturze 60 stopni Celsjusza (140°F), co ma ułatwić usuwanie tłustych plam.

    Ciekawostką jest podejście do ekologii w stacji dokującej. Zamiast jednorazowych worków, znajdziemy tu worek wielorazowego użytku zmywalnym filtrem, który ma wystarczyć na 120 dni pracy bez opróżniania.

    Coś dla posiadaczy zwierząt (i nie tylko)

    Robot otrzymał dedykowany tryb Pet Care Mode. Po jego aktywacji Flow 2 zwiększa moc w strefach, gdzie przebywają zwierzęta, a dzięki kamerom umożliwia „wideorozmowę” z pupilem lub jego zlokalizowanie w mieszkaniu. Z kolei tryb dla rodziców wycisza urządzenie w pobliżu łóżeczka dziecka.


    Narwal wychodzi poza roboty

    Na CES 2026 firma zaprezentowała także wejście w nowe segmenty. Seria V50 to lekkie (1,4 kg) bezprzewodowe odkurzacze pionowe ze stacją opróżniającą, a Seria U50 to ręczne odkurzacze do materacy, wyposażone w lampy UVC i system podgrzewania do 58 stopni Celsjusza, co ma skutecznie eliminować roztocza.

    Nie znamy jeszcze polskich cen ani daty premiery, ale biorąc pod uwagę aktywność marki nad Wisłą, możemy spodziewać się tych nowości również u nas.

    #AIFloorTag #CES2026 #NarwalFlow2 #news #odkurzaczPionowy #robotSprzątający #smartHome
  6. To już oficjalne: LG CLOiD naprawdę istnieje. Robot złoży twoje pranie

    Pamiętacie nasz tekst z końcówki roku o tajemniczym robocie LG? Cóż, plotki okazały się prawdą, i to co do joty.

    Podczas LG World Premiere Koreańczycy przestali bawić się w chowanego i oficjalnie pokazali model CLOiD. Wizja „Zero Labor Home”, o której wtedy tylko spekulowano, właśnie nabrała realnych kształtów. I tak – ten robot naprawdę ma palce i zamierza grzebać w twojej szufladzie ze skarpetkami.

    Od przecieków do konkretów

    To, co jeszcze tydzień temu wyglądało na futurystyczny koncept z nieoficjalnych renderów, wjechało na scenę w Las Vegas w pełnej krasie. LG CLOiD faktycznie jest dwunożnym asystentem wyposażonym w dłonie o pięciu palcach, co odróżnia go od armii domowych „odkurzaczy na kółkach”.

    Producent potwierdził, że maszyna została zaprojektowana tak, by bezpiecznie manewrować w domu pełnym dzieci i zwierząt, ale to jego zdolności manualne budzą największe emocje.

    „Zero Labor Home” w praktyce

    Podczas prezentacji LG pokazało scenariusz, o którym wcześniej mogliśmy tylko gdybać. Robot nie tylko „jest”, ale działa w ramach szerszego ekosystemu. Przykład? System ThinQ informuje robota, że wracasz do domu. CLOiD sprawdza pogodę, widzi, że pada, więc zamiast joggingu sugeruje ćwiczenia w domu.

    Co robi potem? Wyjmuje twoje ubrania treningowe z suszarki, a przy okazji… składa resztę prania i układa naczynia. LG nazywa to „Affectionate Intelligence” (Inteligentną Troską), my nazywamy to końcem domowej katorgi – o ile oczywiście to wszystko zadziała tak płynnie, jak na demówce.

    Lodówka też się wtrąci

    Potwierdziły się również doniesienia o integracji całego AGD. To nie jest samotny robot, ale element układanki. Lodówka z linii SIGNATURE, którą pokazano obok CLOiD-a, potrafi rozmawiać z domownikami naturalnym językiem, doradzając, jak przechowywać konkretne produkty, a piekarnik sam rozpoznaje, co do niego wkładamy.

    Wygląda na to, że LG nie rzuca słów na wiatr i faktycznie chce stworzyć dom, w którym naszą jedyną rolą będzie odpoczywanie. Brzmi pięknie, ale czekamy na pierwsze testy w prawdziwych, a nie targowych warunkach.

    LG CLOiD: robot z „ludzkimi” rękami wyręczy nas w domowych obowiązkach. Premiera na CES 2026

    #AffectionateIntelligence #CES2026 #LGCLOiD #LGSIGNATURE #news #robotDomowy #ZeroLaborHome
  7. Acer Swift 16 AI has a haptic touchpad so big you can use a stylus to draw on it

    The Acer Swift 16 AI (SF16-71T) is a laptop with up to a 2880 x 1800 pixel OLED, 120 Hz touchscreen display and support for up to an Intel Core Ultra X9 388H Panther Lake processor with Intel Arc B390 12-core graphics.

    But what really makes this laptop unusual is the touchpad. Acer says the new Swift 16 AI has the largest haptic touchpad of any laptop. In fact, it’s so big that the company […]

    #acer #acerSwift16Ai #ces2026 #hapticTouchpad #laptops #stylus #touchpad #trackpad Read more: liliputing.com/acer-swift-16-a
  8. Lilbits: Asus Zenbook Duo teaser, GPD Win 5 with a (DIY) internal battery, and Fortnite is back in the Google Play Store

    Asus has been selling dual-screen laptops under the Zenbook DUO brand for the past few years, with the 2025 model sporting two 14 inch, 2880 x 1800 pixel, 120 Hz OLED displays, a detachable keyboard, and support for up to an Intel Core Ultra 9 285G processor.

    Now the company is giving us a glimpse of its 2026 model. In a short teaser video posted to social media, you can see what appears to be […]

    #AlwaysIncredible #asus #asusZenbookDuo #CES2026 #dualScreen #epic #fortnite #google #googlePixel10a #googlePlayStore #gpd #gpdWin5 #leaks #lilbits #Pixel10a #qualcomm #riscV #ventana #verizon #zenbookDuo

    Read more: liliputing.com/lilbits-asus-ze