home.social

#subskrypcje — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #subskrypcje, aggregated by home.social.

  1. Absurdalne reklamy na YouTube. Błąd systemu czy badanie naszej cierpliwości?

    Przez ostatnie dni posiadacze telewizorów przecierali oczy ze zdumienia. Zamiast standardowych, krótkich spotów, platforma YouTube serwowała im półtoraminutowe bloki promocyjne bez opcji pominięcia.

    Przedstawiciele serwisu zarzekają się, że to wyłącznie usterka algorytmu. Wielu analityków patrzy jednak na te tłumaczenia z dużą rezerwą.

    Wszystko zaczęło się od fali zrzutów ekranu publikowanych w mediach społecznościowych. Użytkownicy oglądający materiały wideo na telewizorach (gdzie ucieczka przed reklamą czy zablokowanie jej jest znacznie trudniejsze niż na smartfonie lub w przeglądarce) nagle zaczęli natrafiać na gigantyczne, 90-sekundowe przerwy. Co najgorsze, interfejs wyraźnie informował, że opcja pominięcia materiału pojawi się dopiero po upływie wspomnianych kilkudziesięciu sekund. W dzisiejszych, pędzących czasach półtorej minuty przymusowego wpatrywania się w spoty to dla wielu wieczność.

    Usterka czy badanie gruntu?

    Serwis 9to5Google szybko podłapał temat i poprosił amerykańskiego giganta o wyjaśnienia. Ostatecznie, pod naporem pytań, YouTube wydał oficjalny, łagodzący komunikat.

    Ustaliliśmy, że był to wynik błędu, który powodował wyświetlanie wyższych, niedokładnych liczników czasu dla krótszych reklam. Wdrażamy właśnie poprawkę. Jak już mówiliśmy, nie mamy 90-sekundowego formatu reklam nie do pominięcia i nie był to test” – napisała firma w oświadczeniu.

    Trudno wykluczyć eksperymenty

    Choć błędy w kodzie się oczywiście zdarzają, trudno nie zauważyć, że mechanika całej sytuacji przypomina klasyczne testy A/B (badanie reakcji wąskiej grupy odbiorców na nowe rozwiązania). Podobne eksperymenty to dla Google chleb powszedni – przypomnijmy, że platforma już wielokrotnie w przeszłości testowała zmiany w długości i częstotliwości reklam w różnych regionach świata, badając próg bólu swoich użytkowników.

    Oczywiście nie mamy twardych dowodów na to, że te konkretne 90-sekundowe przestoje były zaplanowanym eksperymentem, który wymknął się spod kontroli (lub spotkał z tak szybkim, gigantycznym oporem, że trzeba było go natychmiast wycofać i zrzucić winę na kod). Sytuacja ta jednak dobitnie uświadamia nam, na jakiej zasadzie działają współczesne darmowe platformy VOD.

    Agresywne formy reklamowe to ostatecznie doskonałe narzędzie nacisku, by przekonać niezdecydowanych do wykupienia planu Premium. I niezależnie od tego, czy był to błąd oprogramowania, czy ukryty eksperyment, pokazał nam wizję przyszłości, w której oglądanie treści za darmo będzie wymagało anielskiej cierpliwości.

    Spór o dane dla AI. Twórcy z YouTube pozywają Apple za rzekome naruszenie praw autorskich

    #aplikacjeTV #Google #reklamy #subskrypcje #technologie #testyAB #vod #YouTube #YouTubePremium
  2. Absurdalne reklamy na YouTube. Błąd systemu czy badanie naszej cierpliwości?

    Przez ostatnie dni posiadacze telewizorów przecierali oczy ze zdumienia. Zamiast standardowych, krótkich spotów, platforma YouTube serwowała im półtoraminutowe bloki promocyjne bez opcji pominięcia.

    Przedstawiciele serwisu zarzekają się, że to wyłącznie usterka algorytmu. Wielu analityków patrzy jednak na te tłumaczenia z dużą rezerwą.

    Wszystko zaczęło się od fali zrzutów ekranu publikowanych w mediach społecznościowych. Użytkownicy oglądający materiały wideo na telewizorach (gdzie ucieczka przed reklamą czy zablokowanie jej jest znacznie trudniejsze niż na smartfonie lub w przeglądarce) nagle zaczęli natrafiać na gigantyczne, 90-sekundowe przerwy. Co najgorsze, interfejs wyraźnie informował, że opcja pominięcia materiału pojawi się dopiero po upływie wspomnianych kilkudziesięciu sekund. W dzisiejszych, pędzących czasach półtorej minuty przymusowego wpatrywania się w spoty to dla wielu wieczność.

    Usterka czy badanie gruntu?

    Serwis 9to5Google szybko podłapał temat i poprosił amerykańskiego giganta o wyjaśnienia. Ostatecznie, pod naporem pytań, YouTube wydał oficjalny, łagodzący komunikat.

    Ustaliliśmy, że był to wynik błędu, który powodował wyświetlanie wyższych, niedokładnych liczników czasu dla krótszych reklam. Wdrażamy właśnie poprawkę. Jak już mówiliśmy, nie mamy 90-sekundowego formatu reklam nie do pominięcia i nie był to test” – napisała firma w oświadczeniu.

    Trudno wykluczyć eksperymenty

    Choć błędy w kodzie się oczywiście zdarzają, trudno nie zauważyć, że mechanika całej sytuacji przypomina klasyczne testy A/B (badanie reakcji wąskiej grupy odbiorców na nowe rozwiązania). Podobne eksperymenty to dla Google chleb powszedni – przypomnijmy, że platforma już wielokrotnie w przeszłości testowała zmiany w długości i częstotliwości reklam w różnych regionach świata, badając próg bólu swoich użytkowników.

    Oczywiście nie mamy twardych dowodów na to, że te konkretne 90-sekundowe przestoje były zaplanowanym eksperymentem, który wymknął się spod kontroli (lub spotkał z tak szybkim, gigantycznym oporem, że trzeba było go natychmiast wycofać i zrzucić winę na kod). Sytuacja ta jednak dobitnie uświadamia nam, na jakiej zasadzie działają współczesne darmowe platformy VOD.

    Agresywne formy reklamowe to ostatecznie doskonałe narzędzie nacisku, by przekonać niezdecydowanych do wykupienia planu Premium. I niezależnie od tego, czy był to błąd oprogramowania, czy ukryty eksperyment, pokazał nam wizję przyszłości, w której oglądanie treści za darmo będzie wymagało anielskiej cierpliwości.

    Spór o dane dla AI. Twórcy z YouTube pozywają Apple za rzekome naruszenie praw autorskich

    #aplikacjeTV #Google #reklamy #subskrypcje #technologie #testyAB #vod #YouTube #YouTubePremium
  3. Arcydzieła na ścianie, ale tylko z abonamentem. Samsung rozbudowuje wirtualną galerię

    Posiadanie oryginalnego płótna Jacksona Pollocka to przywilej garstki najbogatszych ludzi na świecie. Dzięki nowym technologiom, słynne obrazy mogą zagościć w naszych salonach, zamieniając czarne prostokąty ekranów w artystyczny element wystroju wnętrza.

    Firma Samsung ogłosiła właśnie nawiązanie partnerstwa z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w San Francisco, rozbudowując swój wirtualny katalog.

    To pierwsza tego typu współpraca południowokoreańskiego producenta z instytucją z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. W połowie marca udostępniono 34 nowe dzieła ze zbiorów tego muzeum. Użytkownicy mogą teraz wyświetlać w swoich domach prace najbardziej wpływowych artystów XX wieku. Na liście zadebiutowały między innymi:

    • „The Flower Carrier” autorstwa Diego Rivery (z 1935 roku)
    • „Femme au chapeau”, które namalował Henri Matisse (z 1905 roku)
    • „Display Cakes” Wayne’a Thiebauda (z 1963 roku)
    • „Guardians of the Secret” Jacksona Pollocka (z 1943 roku)
    • „New York City 2” Pieta Mondriana (z 1941 roku)

    Telewizor, który udaje płótno. Czy to działa?

    Oczywiście wyświetlanie sztuki na zwykłym, błyszczącym ekranie przypominałoby oglądanie jej na tablecie – po prostu mija się z celem. Dlatego modele z serii The Frame i The Frame Pro zaprojektowano pod kątem imitacji materiału. Ekrany posiadają certyfikaty wierności barw (Pantone) oraz głęboko matową, antyrefleksyjną powłokę.

    I choć brzmi to jak typowy bełkot z folderu reklamowego, w odpowiednim oświetleniu i z opcjonalnymi, wymiennymi ramkami, ten sprzęt faktycznie potrafi do złudzenia przypominać klasyczny obraz powieszony na ścianie. W wyższych modelach z serii Pro iluzję potęguje dodatkowy moduł bezprzewodowy, który pozwala na ukrycie wszystkich szpecących kabli.

    Gdzie tkwi haczyk?

    Rozbudowa cyfrowej galerii robi wrażenie, ponieważ platforma oferuje już dostęp do obszernego katalogu liczącego ponad 5000 dzieł autorstwa ponad 800 artystów. Trzeba jednak pamiętać o stronie finansowej całego przedsięwzięcia.

    Dostęp do pełnego katalogu sztuki nie jest bowiem darmowym, miłym dodatkiem wbudowanym w drogi telewizor. Aby skorzystać z oferty muzeum z San Francisco, należy założyć konto użytkownika i wykupić cykliczny, płatny abonament. Ponadto, usługa zadziała tylko wtedy, gdy posiadamy jeden ze wskazanych modeli (wspierane są m.in. serie The Frame, Micro RGB, czy wybrane tegoroczne modele Neo QLED i OLED). Wirtualna sztuka to wciąż towar mocno ekskluzywny.

    #aplikacjeSmartTV #inteligentnyDom #Samsung #SamsungArtStore #SFMOMA #subskrypcje #sztukaNowoczesna #telewizorySamsung #theFrame #TheFramePro
  4. 5/7 🪙
    Ile średnio miesięcznie wydajesz na gry (zakup gier, subskrypcje, DLC, mikropłatności)?
    #miniankiety #gry #wydatki #subskrypcje

  5. Apple TV i Apple One z nowym kolorowym logo po rebrandingu

    Apple odświeżyło wizerunek swojego pakietu subskrypcji Apple One oraz usługi Apple TV, która przeszła ostatnio zmianę nazwy (poprzednio Apple TV+) oraz rebranding.

    Na nowej stronie i we wszystkich aplikacjach TV pojawiło się nowe logo Apple TV, co stanowi kolejny etap trwającego rebrandingu poprzedniej nazwy platformy Apple TV+, która dziś nazywa się Apple TV.

    Poprzednio:

    Na nowej stronie Apple One pojawiło się logo z ikoną jabłka podzieloną na sześć kolorowych segmentów – każdy z nich reprezentuje jedną z usług wchodzących w skład Apple One Premium. Usługa po rebrandingu wygląda tak (choć zmiana ta nie jest jeszcze w pełni widoczna na krajowych stronach usługi):

    Apple One łączy kilka subskrypcji w jednej cenie: Apple TV, Apple Music, Apple Arcade, iCloud+, a w planie Premier także Apple News+ i Apple Fitness+.

    Nowy wygląd Apple One ma podkreślać spójność oferty i wzmocnić rozpoznawalność marki wśród użytkowników Apple TV i pozostałych usług ekosystemu.

    #Apple #AppleArcade #AppleFitnessPlus #AppleMusic #AppleNewsPlus #AppleOne #AppleTV_ #ekosystemApple #iCloudPlus #logo #marketing #nowościApple #rebranding #subskrypcje #technologia

  6. Apple TV i Apple One z nowym kolorowym logo po rebrandingu

    Apple odświeżyło wizerunek swojego pakietu subskrypcji Apple One oraz usługi Apple TV, która przeszła ostatnio zmianę nazwy (poprzednio Apple TV+) oraz rebranding.

    Na nowej stronie i we wszystkich aplikacjach TV pojawiło się nowe logo Apple TV, co stanowi kolejny etap trwającego rebrandingu poprzedniej nazwy platformy Apple TV+, która dziś nazywa się Apple TV.

    Poprzednio:

    Na nowej stronie Apple One pojawiło się logo z ikoną jabłka podzieloną na sześć kolorowych segmentów – każdy z nich reprezentuje jedną z usług wchodzących w skład Apple One Premium. Usługa po rebrandingu wygląda tak (choć zmiana ta nie jest jeszcze w pełni widoczna na krajowych stronach usługi):

    Apple One łączy kilka subskrypcji w jednej cenie: Apple TV, Apple Music, Apple Arcade, iCloud+, a w planie Premier także Apple News+ i Apple Fitness+.

    Nowy wygląd Apple One ma podkreślać spójność oferty i wzmocnić rozpoznawalność marki wśród użytkowników Apple TV i pozostałych usług ekosystemu.

    #Apple #AppleArcade #AppleFitnessPlus #AppleMusic #AppleNewsPlus #AppleOne #AppleTV_ #ekosystemApple #iCloudPlus #logo #marketing #nowościApple #rebranding #subskrypcje #technologia

  7. Apple TV i Apple One z nowym kolorowym logo po rebrandingu

    Apple odświeżyło wizerunek swojego pakietu subskrypcji Apple One oraz usługi Apple TV, która przeszła ostatnio zmianę nazwy (poprzednio Apple TV+) oraz rebranding.

    Na nowej stronie i we wszystkich aplikacjach TV pojawiło się nowe logo Apple TV, co stanowi kolejny etap trwającego rebrandingu poprzedniej nazwy platformy Apple TV+, która dziś nazywa się Apple TV.

    Poprzednio:

    Na nowej stronie Apple One pojawiło się logo z ikoną jabłka podzieloną na sześć kolorowych segmentów – każdy z nich reprezentuje jedną z usług wchodzących w skład Apple One Premium. Usługa po rebrandingu wygląda tak (choć zmiana ta nie jest jeszcze w pełni widoczna na krajowych stronach usługi):

    Apple One łączy kilka subskrypcji w jednej cenie: Apple TV, Apple Music, Apple Arcade, iCloud+, a w planie Premier także Apple News+ i Apple Fitness+.

    Nowy wygląd Apple One ma podkreślać spójność oferty i wzmocnić rozpoznawalność marki wśród użytkowników Apple TV i pozostałych usług ekosystemu.

    #Apple #AppleArcade #AppleFitnessPlus #AppleMusic #AppleNewsPlus #AppleOne #AppleTV_ #ekosystemApple #iCloudPlus #logo #marketing #nowościApple #rebranding #subskrypcje #technologia

  8. Apple TV i Apple One z nowym kolorowym logo po rebrandingu

    Apple odświeżyło wizerunek swojego pakietu subskrypcji Apple One oraz usługi Apple TV, która przeszła ostatnio zmianę nazwy (poprzednio Apple TV+) oraz rebranding.

    Na nowej stronie i we wszystkich aplikacjach TV pojawiło się nowe logo Apple TV, co stanowi kolejny etap trwającego rebrandingu poprzedniej nazwy platformy Apple TV+, która dziś nazywa się Apple TV.

    Poprzednio:

    Na nowej stronie Apple One pojawiło się logo z ikoną jabłka podzieloną na sześć kolorowych segmentów – każdy z nich reprezentuje jedną z usług wchodzących w skład Apple One Premium. Usługa po rebrandingu wygląda tak (choć zmiana ta nie jest jeszcze w pełni widoczna na krajowych stronach usługi):

    Apple One łączy kilka subskrypcji w jednej cenie: Apple TV, Apple Music, Apple Arcade, iCloud+, a w planie Premier także Apple News+ i Apple Fitness+.

    Nowy wygląd Apple One ma podkreślać spójność oferty i wzmocnić rozpoznawalność marki wśród użytkowników Apple TV i pozostałych usług ekosystemu.

    #Apple #AppleArcade #AppleFitnessPlus #AppleMusic #AppleNewsPlus #AppleOne #AppleTV_ #ekosystemApple #iCloudPlus #logo #marketing #nowościApple #rebranding #subskrypcje #technologia

  9. Apple TV i Apple One z nowym kolorowym logo po rebrandingu

    Apple odświeżyło wizerunek swojego pakietu subskrypcji Apple One oraz usługi Apple TV, która przeszła ostatnio zmianę nazwy (poprzednio Apple TV+) oraz rebranding.

    Na nowej stronie i we wszystkich aplikacjach TV pojawiło się nowe logo Apple TV, co stanowi kolejny etap trwającego rebrandingu poprzedniej nazwy platformy Apple TV+, która dziś nazywa się Apple TV.

    Poprzednio:

    Na nowej stronie Apple One pojawiło się logo z ikoną jabłka podzieloną na sześć kolorowych segmentów – każdy z nich reprezentuje jedną z usług wchodzących w skład Apple One Premium. Usługa po rebrandingu wygląda tak (choć zmiana ta nie jest jeszcze w pełni widoczna na krajowych stronach usługi):

    Apple One łączy kilka subskrypcji w jednej cenie: Apple TV, Apple Music, Apple Arcade, iCloud+, a w planie Premier także Apple News+ i Apple Fitness+.

    Nowy wygląd Apple One ma podkreślać spójność oferty i wzmocnić rozpoznawalność marki wśród użytkowników Apple TV i pozostałych usług ekosystemu.

    #Apple #AppleArcade #AppleFitnessPlus #AppleMusic #AppleNewsPlus #AppleOne #AppleTV_ #ekosystemApple #iCloudPlus #logo #marketing #nowościApple #rebranding #subskrypcje #technologia

  10. #Audi wraz z #Sonos.em weszlo na nowy poziom spier....

    Kupujecie drogie Audi, powiedzmy Q3. Do wyposazenia bierzecie drogie glosniki Sonosa.
    Chcecie miec w nich wiecej basu? Alez oczywiscie, prosze bardzo... jest w ramach dodatkowej subskrypcji

    zrodlo: audiusa.com/en/inside-audi/inn

    #motoryzacja #subskrypcje #enshittification

  11. YouTube idzie w ślady Netfliksa. Rusza weryfikacja planów rodzinnych Premium

    Wygląda na to, że kończy się era swobodnego współdzielenia konta YouTube Premium z osobami spoza gospodarstwa domowego. Zgodnie z doniesieniami pojawiającymi się w sieci, Google zaczęło aktywniej egzekwować regulamin swojej usługi. Użytkownicy planów rodzinnych zaczynają otrzymywać ostrzeżenia z 14-dniowym terminem na dostosowanie się do zasad.

    Trend, który zapoczątkował Netflix i za którym podążyły inne platformy streamingowe, takie jak Disney+ czy Max, dotarł do YouTube. Chociaż wymóg zamieszkiwania wszystkich członków planu rodzinnego pod jednym adresem figurował w regulaminie usługi od dawna, do tej pory był to w dużej mierze martwy zapis. Teraz sytuacja ulega zmianie. Platforma zaczęła wysyłać powiadomienia do użytkowników, których lokalizacja nie zgadza się z adresem głównego właściciela subskrypcji.

    Zgodnie z relacjami użytkowników, którzy podzielili się swoimi doświadczeniami na międzynarodowych forach internetowych, system YouTube’a okresowo sprawdza lokalizację urządzeń powiązanych z kontami w ramach planu rodzinnego. W przypadku wykrycia niezgodności, czyli regularnego logowania z innego adresu, wysyłane jest ostrzeżenie. Użytkownik otrzymuje 14 dni na dołączenie do gospodarstwa domowego głównego subskrybenta.

    YouTube pod piracką banderą? Platforma oskarżana o czerpanie zysków z nielegalnych filmów

    Jeśli po upływie tego terminu problem nie zostanie rozwiązany, konto takiego członka rodziny traci dostęp do wszystkich benefitów YouTube Premium. Oznacza to powrót reklam, brak możliwości odtwarzania w tle oraz utratę dostępu do YouTube Music Premium. Co istotne, użytkownik nie jest automatycznie usuwany z grupy rodzinnej, co może prowadzić do sytuacji, w której opłata jest wciąż dzielona na osobę, która korzysta już tylko z darmowej wersji serwisu.

    Na razie wszystko wskazuje na to, że Google, podobnie jak wcześniej Netflix, wprowadza zmiany stopniowo, testując reakcję rynku w różnych regionach. Nie jest to jeszcze masowa akcja, a raczej fala pojedynczych przypadków, która jednak wyraźnie sygnalizuje nowy, bardziej restrykcyjny kierunek polityki firmy. Celem jest oczywiście zwiększenie przychodów i konwersja osób „współdzielących” konta na w pełni płacących, indywidualnych subskrybentów.

    YouTube użyje AI do wykrywania kont nieletnich. Nowe, automatyczne ograniczenia już w tym miesiącu

    Warto dodać, że w niektórych krajach pojawiają się również doniesienia o testowaniu przez YouTube nowego planu „Duo”, przeznaczonego dla dwóch osób. Miałby on stanowić alternatywę dla par lub współlokatorów, którzy nie potrzebują pełnego, sześcioosobowego pakietu rodzinnego, a dla których dwa osobne abonamenty są nieopłacalne. Być może będzie to jedna z propozycji mających złagodzić skutki nadchodzących zmian.

    #Google #Netflix #news #planRodzinny #regulamin #streaming #subskrypcje #technologia #weryfikacja #współdzielenieKonta #YouTube #YouTubePremium