#gry — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #gry, aggregated by home.social.
-
Po 12 latach, powtarzam, po 12 latach będzie nowy dodatek do Wiedźmina 3. O rety, jak się cieszę. I z tego, że rok temu kupiłem kartę graficzną kompatybilną z nowymi wymaganiami.
No i teraz wypadałoby przejść grę ponownie, wraz z dotychczasowymi dodatkami, czyż nie?
-
Po 12 latach, powtarzam, po 12 latach będzie nowy dodatek do Wiedźmina 3. O rety, jak się cieszę. I z tego, że rok temu kupiłem kartę graficzną kompatybilną z nowymi wymaganiami.
No i teraz wypadałoby przejść grę ponownie, wraz z dotychczasowymi dodatkami, czyż nie?
-
Po 12 latach, powtarzam, po 12 latach będzie nowy dodatek do Wiedźmina 3. O rety, jak się cieszę. I z tego, że rok temu kupiłem kartę graficzną kompatybilną z nowymi wymaganiami.
No i teraz wypadałoby przejść grę ponownie, wraz z dotychczasowymi dodatkami, czyż nie?
-
Po 12 latach, powtarzam, po 12 latach będzie nowy dodatek do Wiedźmina 3. O rety, jak się cieszę. I z tego, że rok temu kupiłem kartę graficzną kompatybilną z nowymi wymaganiami.
No i teraz wypadałoby przejść grę ponownie, wraz z dotychczasowymi dodatkami, czyż nie?
-
Po 12 latach, powtarzam, po 12 latach będzie nowy dodatek do Wiedźmina 3. O rety, jak się cieszę. I z tego, że rok temu kupiłem kartę graficzną kompatybilną z nowymi wymaganiami.
No i teraz wypadałoby przejść grę ponownie, wraz z dotychczasowymi dodatkami, czyż nie?
-
Gry bez prądu:
»GRAciarnia 2026«W dniach 27-28 czerwca 2026 r. w Chrzanowie odbędzie kolejna edycja festiwalu gier planszowych GRAciarnia.
https://www.fahrenheit.net.pl/gry/bez-pradu/graciarnia-2026/
#Fahrenheit_zin #Chrzanów #gry #GryPlanszowe #GRAciarnia #MCKiS
-
Gram sobie w tego DQVII i szczerze, to po jakichś 10 godzinach szału ni ma. Muzyka fantastyczna i sama historia odtwarzania wysp to spoko pomysł, ale reszta meh. Artstyle jest paskudny, przeniesienie stylu Toriyamy w figurkowate 3D kompletnie się nie udało i całość wygląda po prostu źle. Bohaterowie są w najlepszym wypadku nijacy, w najgorszym mega irytujący (za każdym razem jak się Maribel odzywa to mam ochotę wyłączyć konsole). Całość mega schematyczna ale to w sumie cecha chyba wszystkich DQ w jakie grałem. No i gra jest za prosta. Lubię proste gry ale to jest dosłownie samograj. Nawet na hard wszystkich bossów przechodzę na autobattle bo i tak nie są w stanie mnie za bardzo zabić. Trash mob jeszcze rozumiem, ale bossów to mogli bardziej wymagających zrobić.
Ogolnie to zarówno po wysokich ocenach remake’u jak i chwaleniu oryginału, spodziewałem się więcej. Jak na razie nudy, o ile się nie rozkręci za parę h to wątpię żebym skończył.
-
Gram sobie w tego DQVII i szczerze, to po jakichś 10 godzinach szału ni ma. Muzyka fantastyczna i sama historia odtwarzania wysp to spoko pomysł, ale reszta meh. Artstyle jest paskudny, przeniesienie stylu Toriyamy w figurkowate 3D kompletnie się nie udało i całość wygląda po prostu źle. Bohaterowie są w najlepszym wypadku nijacy, w najgorszym mega irytujący (za każdym razem jak się Maribel odzywa to mam ochotę wyłączyć konsole). Całość mega schematyczna ale to w sumie cecha chyba wszystkich DQ w jakie grałem. No i gra jest za prosta. Lubię proste gry ale to jest dosłownie samograj. Nawet na hard wszystkich bossów przechodzę na autobattle bo i tak nie są w stanie mnie za bardzo zabić. Trash mob jeszcze rozumiem, ale bossów to mogli bardziej wymagających zrobić.
Ogolnie to zarówno po wysokich ocenach remake’u jak i chwaleniu oryginału, spodziewałem się więcej. Jak na razie nudy, o ile się nie rozkręci za parę h to wątpię żebym skończył.
-
Gram sobie w tego DQVII i szczerze, to po jakichś 10 godzinach szału ni ma. Muzyka fantastyczna i sama historia odtwarzania wysp to spoko pomysł, ale reszta meh. Artstyle jest paskudny, przeniesienie stylu Toriyamy w figurkowate 3D kompletnie się nie udało i całość wygląda po prostu źle. Bohaterowie są w najlepszym wypadku nijacy, w najgorszym mega irytujący (za każdym razem jak się Maribel odzywa to mam ochotę wyłączyć konsole). Całość mega schematyczna ale to w sumie cecha chyba wszystkich DQ w jakie grałem. No i gra jest za prosta. Lubię proste gry ale to jest dosłownie samograj. Nawet na hard wszystkich bossów przechodzę na autobattle bo i tak nie są w stanie mnie za bardzo zabić. Trash mob jeszcze rozumiem, ale bossów to mogli bardziej wymagających zrobić.
Ogolnie to zarówno po wysokich ocenach remake’u jak i chwaleniu oryginału, spodziewałem się więcej. Jak na razie nudy, o ile się nie rozkręci za parę h to wątpię żebym skończył.
-
Gram sobie w tego DQVII i szczerze, to po jakichś 10 godzinach szału ni ma. Muzyka fantastyczna i sama historia odtwarzania wysp to spoko pomysł, ale reszta meh. Artstyle jest paskudny, przeniesienie stylu Toriyamy w figurkowate 3D kompletnie się nie udało i całość wygląda po prostu źle. Bohaterowie są w najlepszym wypadku nijacy, w najgorszym mega irytujący (za każdym razem jak się Maribel odzywa to mam ochotę wyłączyć konsole). Całość mega schematyczna ale to w sumie cecha chyba wszystkich DQ w jakie grałem. No i gra jest za prosta. Lubię proste gry ale to jest dosłownie samograj. Nawet na hard wszystkich bossów przechodzę na autobattle bo i tak nie są w stanie mnie za bardzo zabić. Trash mob jeszcze rozumiem, ale bossów to mogli bardziej wymagających zrobić.
Ogolnie to zarówno po wysokich ocenach remake’u jak i chwaleniu oryginału, spodziewałem się więcej. Jak na razie nudy, o ile się nie rozkręci za parę h to wątpię żebym skończył.
-
Gram sobie w tego DQVII i szczerze, to po jakichś 10 godzinach szału ni ma. Muzyka fantastyczna i sama historia odtwarzania wysp to spoko pomysł, ale reszta meh. Artstyle jest paskudny, przeniesienie stylu Toriyamy w figurkowate 3D kompletnie się nie udało i całość wygląda po prostu źle. Bohaterowie są w najlepszym wypadku nijacy, w najgorszym mega irytujący (za każdym razem jak się Maribel odzywa to mam ochotę wyłączyć konsole). Całość mega schematyczna ale to w sumie cecha chyba wszystkich DQ w jakie grałem. No i gra jest za prosta. Lubię proste gry ale to jest dosłownie samograj. Nawet na hard wszystkich bossów przechodzę na autobattle bo i tak nie są w stanie mnie za bardzo zabić. Trash mob jeszcze rozumiem, ale bossów to mogli bardziej wymagających zrobić.
Ogolnie to zarówno po wysokich ocenach remake’u jak i chwaleniu oryginału, spodziewałem się więcej. Jak na razie nudy, o ile się nie rozkręci za parę h to wątpię żebym skończył.
-
https://www.europesays.com/pl/440586/ Gry single-player od PlayStation Studios nie dla PC – Tak wynika z najnowszych informacji pochodzących od Hermena Hulsta #gra #Gry #HermenHulst #Konsole #multiplayer #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #pc #PL #playstation #Playstation5 #Playstation6 #PlaystationStudios #Poland #Polish #Polska #Polski #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #SinglePlayer #sony #Technika #Technology
-
Wspaniała gra, kto jeszcze nie grał a lubi skradanki/zagadki z bogatą fabułą i wspaniałym, choć ciężkim klimatem niech koniecznie sięga. :)
-
Miłośnicy The Case of the Golden Idol poczują się w Inkblood jak w domu.
Krótkie zapętlone sceny, biuro detektywistyczno-inkwizytorskie w karocy i specjalne szkło, które ujawnia obraz z przeszłości. Atmosfera - ponura, trochę senna, trochę nieprzenikniona. Dzieło Czechów z Hey Bird! zapowiada się niesamowicie intrygująco.
Więcej o mechanikach i wrażeniach z playtestu napisałam w najnowszym poście:
https://narwana-games.eu/kryminalne-zagadki-z-wnetrza-powozu-inkblood
-
-
Powoli przechodzę Wax Heads i zaskoczyło mnie kilka rzeczy w tej produkcji. Po pierwsze, jest dość długa - spodziewałam się czegoś na około 3-4 godziny, a tymczasem, dobijając do 4. godziny, nie jestem nawet w połowie. Po drugie, powieść wizualna jest bardzo rozbudowana i nie zawsze angażuje w 100%, chociaż pogawędki ze współpracownikami i liczny small talk (nieco) pogłębiają symulację pracy w sklepie muzycznym. Po trzecie, sprzedaż płyt - jak tu trzeba główkować!
Klienci Repeater Records najczęściej nie mówią wprost, jaki album chcą zakupić. Kiedy potrzebują czegoś na prezent, nie pamiętają nazwy zespołu, tylko rzucają jakimiś ogólnikami (często nieprawidłowymi). Kiedy są zdecydowani na jednego artystę, potrafią zapytać tylko: "Jest już?", a gracz musi się domyślić, o kogo chodzi, patrząc na ich wygląd i poszukując na półkach nowości. W tych zagadkach często liczy się też zawartość opakowania - podpowiedzi można szukać z tyłu albumu albo w wyglądzie płyty. Radość po udanej sprzedaży towaru jest tym większa, im trudniejsze jest hasło rzucone przez klienta.
Czytania jest dużo, ale gra się naprawdę dobrze. Ogrom muzycznych klimatów, trącąca komedią fabuła i kilka poważniejszych wątków, które intrygują - myślę, że nie zawiodę się dalszą częścią Wax Heads 🎧
-
-
Na LRG pojawiła się trylogia Fuga: Melodies of Steel. Niby mam cyfrę ale pudło kusi jak cholera. Cena trochę zaporowa, ale z drugiej strony to trzy gry. Zobaczymy.
Jak ktoś nie grał to polecam, sam się na początku opierałem bo “fuj furasy” ale to naprawdę dobra i mocna historia.
-
#ForzaHorizon6 - #linux compatibility confirmed 😎
#gry #giereczkowo -
#ForzaHorizon6 - #linux compatibility confirmed 😎
#gry #giereczkowo -
#ForzaHorizon6 - #linux compatibility confirmed 😎
#gry #giereczkowo -
#ForzaHorizon6 - #linux compatibility confirmed 😎
#gry #giereczkowo -
#ForzaHorizon6 - #linux compatibility confirmed 😎
#gry #giereczkowo -
Szkrobnalem pare slow nt. #MortalKombat2 dla #Interia
-
Szkrobnalem pare slow nt. #MortalKombat2 dla #Interia
-
Szkrobnalem pare slow nt. #MortalKombat2 dla #Interia
-
Szkrobnalem pare slow nt. #MortalKombat2 dla #Interia
-
Szkrobnalem pare slow nt. #MortalKombat2 dla #Interia
-
Zjedzcie gówno, bo cudowna córeczka tatusia wysrała....
-
https://www.europesays.com/pl/429153/ Recenzja Forza Horizon 6 – Japonia stoi otworem. Przyjemna, chociaż odtwórcza… jednak lepszych samochodówek brak #ForzaHorizon #ForzaHorizon3 #ForzaHorizon4 #ForzaHorizon5 #ForzaHorizon6 #Gry #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #opinia #PL #PlaygroundGames #Poland #Polish #Polska #Polski #recenzja #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #simcade #Technika #Technology #wyścigi
-
#MortalKombat2 - tak pomiedzy 6,5 a 7/10
Jest fanserwis - sa areny, ciosy, znajome odniesienia, w paru momentach pojawia sie znajoma muzyka. Walki to sa kurna, znowu walki, a nie 30-sekundowe teledyski rodem z MTV.
Jest tez kilka logicznych glupotek (tak, wiem, zaraz ktos sie popuka w czolo, ze szukam logiki w MK - ale kilka takich "detali" naprawde kluje po oczach).
Tak samo jak po oczach lub uszach kluje dobor niektorych aktorow, na czele z #Raiden.em - no nie moge sie przyzwyczaic do typa, #Lambert wypadal w tej roli calkowicie naturalnie, a #Asano wypada... no sam nie wiem jak to opisac, od pierwszych chwil mam takie "cos tu nie gra".Ciekawostka - kiedy w "pierwszych" (bo sa dwie serie) napisach koncowych lecial #TechnoSyndrome z pierwszego Mortal Kombat, z sali prawie nikt nie wyszedl (film w linku), dopiero przy drugich napisach, juz takich klasycznych, lecacych na czarnym tle. Bedzie trzecia czesc, to niemal pewne, sadzac po zakonczeniu. I nie, nie ma sceny po napisach, smuteczek. ;)
edit: wiem jak opisac Asano jako Raidena - jakbyscie kazali Karolakowi grac mitycznego boga... no nie, no po prostu kurwa no nie xD
-
#MortalKombat2 - tak pomiedzy 6,5 a 7/10
Jest fanserwis - sa areny, ciosy, znajome odniesienia, w paru momentach pojawia sie znajoma muzyka. Walki to sa kurna, znowu walki, a nie 30-sekundowe teledyski rodem z MTV.
Jest tez kilka logicznych glupotek (tak, wiem, zaraz ktos sie popuka w czolo, ze szukam logiki w MK - ale kilka takich "detali" naprawde kluje po oczach).
Tak samo jak po oczach lub uszach kluje dobor niektorych aktorow, na czele z #Raiden.em - no nie moge sie przyzwyczaic do typa, #Lambert wypadal w tej roli calkowicie naturalnie, a #Asano wypada... no sam nie wiem jak to opisac, od pierwszych chwil mam takie "cos tu nie gra".Ciekawostka - kiedy w "pierwszych" (bo sa dwie serie) napisach koncowych lecial #TechnoSyndrome z pierwszego Mortal Kombat, z sali prawie nikt nie wyszedl (film w linku), dopiero przy drugich napisach, juz takich klasycznych, lecacych na czarnym tle. Bedzie trzecia czesc, to niemal pewne, sadzac po zakonczeniu. I nie, nie ma sceny po napisach, smuteczek. ;)
edit: wiem jak opisac Asano jako Raidena - jakbyscie kazali Karolakowi grac mitycznego boga... no nie, no po prostu kurwa no nie xD
-
#MortalKombat2 - tak pomiedzy 6,5 a 7/10
Jest fanserwis - sa areny, ciosy, znajome odniesienia, w paru momentach pojawia sie znajoma muzyka. Walki to sa kurna, znowu walki, a nie 30-sekundowe teledyski rodem z MTV.
Jest tez kilka logicznych glupotek (tak, wiem, zaraz ktos sie popuka w czolo, ze szukam logiki w MK - ale kilka takich "detali" naprawde kluje po oczach).
Tak samo jak po oczach lub uszach kluje dobor niektorych aktorow, na czele z #Raiden.em - no nie moge sie przyzwyczaic do typa, #Lambert wypadal w tej roli calkowicie naturalnie, a #Asano wypada... no sam nie wiem jak to opisac, od pierwszych chwil mam takie "cos tu nie gra".Ciekawostka - kiedy w "pierwszych" (bo sa dwie serie) napisach koncowych lecial #TechnoSyndrome z pierwszego Mortal Kombat, z sali prawie nikt nie wyszedl (film w linku), dopiero przy drugich napisach, juz takich klasycznych, lecacych na czarnym tle. Bedzie trzecia czesc, to niemal pewne, sadzac po zakonczeniu. I nie, nie ma sceny po napisach, smuteczek. ;)
edit: wiem jak opisac Asano jako Raidena - jakbyscie kazali Karolakowi grac mitycznego boga... no nie, no po prostu kurwa no nie xD
-
#MortalKombat2 - tak pomiedzy 6,5 a 7/10
Jest fanserwis - sa areny, ciosy, znajome odniesienia, w paru momentach pojawia sie znajoma muzyka. Walki to sa kurna, znowu walki, a nie 30-sekundowe teledyski rodem z MTV.
Jest tez kilka logicznych glupotek (tak, wiem, zaraz ktos sie popuka w czolo, ze szukam logiki w MK - ale kilka takich "detali" naprawde kluje po oczach).
Tak samo jak po oczach lub uszach kluje dobor niektorych aktorow, na czele z #Raiden.em - no nie moge sie przyzwyczaic do typa, #Lambert wypadal w tej roli calkowicie naturalnie, a #Asano wypada... no sam nie wiem jak to opisac, od pierwszych chwil mam takie "cos tu nie gra".Ciekawostka - kiedy w "pierwszych" (bo sa dwie serie) napisach koncowych lecial #TechnoSyndrome z pierwszego Mortal Kombat, z sali prawie nikt nie wyszedl (film w linku), dopiero przy drugich napisach, juz takich klasycznych, lecacych na czarnym tle. Bedzie trzecia czesc, to niemal pewne, sadzac po zakonczeniu. I nie, nie ma sceny po napisach, smuteczek. ;)
edit: wiem jak opisac Asano jako Raidena - jakbyscie kazali Karolakowi grac mitycznego boga... no nie, no po prostu kurwa no nie xD
-
#MortalKombat2 - tak pomiedzy 6,5 a 7/10
Jest fanserwis - sa areny, ciosy, znajome odniesienia, w paru momentach pojawia sie znajoma muzyka. Walki to sa kurna, znowu walki, a nie 30-sekundowe teledyski rodem z MTV.
Jest tez kilka logicznych glupotek (tak, wiem, zaraz ktos sie popuka w czolo, ze szukam logiki w MK - ale kilka takich "detali" naprawde kluje po oczach).
Tak samo jak po oczach lub uszach kluje dobor niektorych aktorow, na czele z #Raiden.em - no nie moge sie przyzwyczaic do typa, #Lambert wypadal w tej roli calkowicie naturalnie, a #Asano wypada... no sam nie wiem jak to opisac, od pierwszych chwil mam takie "cos tu nie gra".Ciekawostka - kiedy w "pierwszych" (bo sa dwie serie) napisach koncowych lecial #TechnoSyndrome z pierwszego Mortal Kombat, z sali prawie nikt nie wyszedl (film w linku), dopiero przy drugich napisach, juz takich klasycznych, lecacych na czarnym tle. Bedzie trzecia czesc, to niemal pewne, sadzac po zakonczeniu. I nie, nie ma sceny po napisach, smuteczek. ;)
edit: wiem jak opisac Asano jako Raidena - jakbyscie kazali Karolakowi grac mitycznego boga... no nie, no po prostu kurwa no nie xD
-
https://www.europesays.com/pl/425839/ AMD wydało Dense Geometry Format 1.2, konkurenta dla NVIDIA Displaced Micro-Meshes, który ma zoptymalizować użycie VRAM #aktualizacja #amd #DenseGeometryFormat #dgf #geometria #Gry #KompresjaDanych #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #opis #PamięćGraficzna #PathTracing #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #RayTracing #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #Technika #Technology #tekstury #vram #wyjaśnienie
-
Milo, ze w #Diablo4 mozna znienacka trafic na klasyczny #soundtrack...
-
Milo, ze w #Diablo4 mozna znienacka trafic na klasyczny #soundtrack...
-
Milo, ze w #Diablo4 mozna znienacka trafic na klasyczny #soundtrack...
-
Milo, ze w #Diablo4 mozna znienacka trafic na klasyczny #soundtrack...
-
Milo, ze w #Diablo4 mozna znienacka trafic na klasyczny #soundtrack...
-
No i za cholerę nie mogę się polubić z Crimson Desert. Na papierku to gra stworzona dla mnie: otwarty, sandboxowy świat pełen przygód i sekretów, miód dla kogoś kto spędził setki godzin w ostatnich Zeldach, grach Bethesdy czy Elden Ring. A mimo to po ok 10 godzinach zmuszam się do uruchamiania. Sam nie wiem co jest przyczyną: czy kompletny brak jakiejkolwiek sensownej fabuły, czy świat i lore zlepione na ślinie i taśmie klejącej, czy przytłaczająca ilość aktywności i systemów, z których połowa mogłaby wylądować w koszu i gra nic by na tym nie straciła. Nie pomaga też toporne sterowanie i zerowa responsywnosc akcji, aż mam flashbacki z RDR2. Generalnie na każdy krok w przód widzę przynajmniej dwa w tył, i o ile naprawdę nie sposób odmówić twórcom ze wiele rzeczy im wyszło, tak całość jest dla mnie ciężkostrawna niczym gulasz wieprzowy z lodami i bitą śmietaną.
Także na razie gra idzie w odstawkę. Trochę szkoda bo liczyłem że siądzie ale chyba nie ma się co dłużej katowac. Może spróbuję kiedyś wrócić ponownie, jak będę miał więcej czasu i cierpliwości. A tymczasem wracamy do nadrabiania zaległości i w weekend odpalam Dragon Quest VII :)
-
No i za cholerę nie mogę się polubić z Crimson Desert. Na papierku to gra stworzona dla mnie: otwarty, sandboxowy świat pełen przygód i sekretów, miód dla kogoś kto spędził setki godzin w ostatnich Zeldach, grach Bethesdy czy Elden Ring. A mimo to po ok 10 godzinach zmuszam się do uruchamiania. Sam nie wiem co jest przyczyną: czy kompletny brak jakiejkolwiek sensownej fabuły, czy świat i lore zlepione na ślinie i taśmie klejącej, czy przytłaczająca ilość aktywności i systemów, z których połowa mogłaby wylądować w koszu i gra nic by na tym nie straciła. Nie pomaga też toporne sterowanie i zerowa responsywnosc akcji, aż mam flashbacki z RDR2. Generalnie na każdy krok w przód widzę przynajmniej dwa w tył, i o ile naprawdę nie sposób odmówić twórcom ze wiele rzeczy im wyszło, tak całość jest dla mnie ciężkostrawna niczym gulasz wieprzowy z lodami i bitą śmietaną.
Także na razie gra idzie w odstawkę. Trochę szkoda bo liczyłem że siądzie ale chyba nie ma się co dłużej katowac. Może spróbuję kiedyś wrócić ponownie, jak będę miał więcej czasu i cierpliwości. A tymczasem wracamy do nadrabiania zaległości i w weekend odpalam Dragon Quest VII :)
-
No i za cholerę nie mogę się polubić z Crimson Desert. Na papierku to gra stworzona dla mnie: otwarty, sandboxowy świat pełen przygód i sekretów, miód dla kogoś kto spędził setki godzin w ostatnich Zeldach, grach Bethesdy czy Elden Ring. A mimo to po ok 10 godzinach zmuszam się do uruchamiania. Sam nie wiem co jest przyczyną: czy kompletny brak jakiejkolwiek sensownej fabuły, czy świat i lore zlepione na ślinie i taśmie klejącej, czy przytłaczająca ilość aktywności i systemów, z których połowa mogłaby wylądować w koszu i gra nic by na tym nie straciła. Nie pomaga też toporne sterowanie i zerowa responsywnosc akcji, aż mam flashbacki z RDR2. Generalnie na każdy krok w przód widzę przynajmniej dwa w tył, i o ile naprawdę nie sposób odmówić twórcom ze wiele rzeczy im wyszło, tak całość jest dla mnie ciężkostrawna niczym gulasz wieprzowy z lodami i bitą śmietaną.
Także na razie gra idzie w odstawkę. Trochę szkoda bo liczyłem że siądzie ale chyba nie ma się co dłużej katowac. Może spróbuję kiedyś wrócić ponownie, jak będę miał więcej czasu i cierpliwości. A tymczasem wracamy do nadrabiania zaległości i w weekend odpalam Dragon Quest VII :)
-
No i za cholerę nie mogę się polubić z Crimson Desert. Na papierku to gra stworzona dla mnie: otwarty, sandboxowy świat pełen przygód i sekretów, miód dla kogoś kto spędził setki godzin w ostatnich Zeldach, grach Bethesdy czy Elden Ring. A mimo to po ok 10 godzinach zmuszam się do uruchamiania. Sam nie wiem co jest przyczyną: czy kompletny brak jakiejkolwiek sensownej fabuły, czy świat i lore zlepione na ślinie i taśmie klejącej, czy przytłaczająca ilość aktywności i systemów, z których połowa mogłaby wylądować w koszu i gra nic by na tym nie straciła. Nie pomaga też toporne sterowanie i zerowa responsywnosc akcji, aż mam flashbacki z RDR2. Generalnie na każdy krok w przód widzę przynajmniej dwa w tył, i o ile naprawdę nie sposób odmówić twórcom ze wiele rzeczy im wyszło, tak całość jest dla mnie ciężkostrawna niczym gulasz wieprzowy z lodami i bitą śmietaną.
Także na razie gra idzie w odstawkę. Trochę szkoda bo liczyłem że siądzie ale chyba nie ma się co dłużej katowac. Może spróbuję kiedyś wrócić ponownie, jak będę miał więcej czasu i cierpliwości. A tymczasem wracamy do nadrabiania zaległości i w weekend odpalam Dragon Quest VII :)
-
No i za cholerę nie mogę się polubić z Crimson Desert. Na papierku to gra stworzona dla mnie: otwarty, sandboxowy świat pełen przygód i sekretów, miód dla kogoś kto spędził setki godzin w ostatnich Zeldach, grach Bethesdy czy Elden Ring. A mimo to po ok 10 godzinach zmuszam się do uruchamiania. Sam nie wiem co jest przyczyną: czy kompletny brak jakiejkolwiek sensownej fabuły, czy świat i lore zlepione na ślinie i taśmie klejącej, czy przytłaczająca ilość aktywności i systemów, z których połowa mogłaby wylądować w koszu i gra nic by na tym nie straciła. Nie pomaga też toporne sterowanie i zerowa responsywnosc akcji, aż mam flashbacki z RDR2. Generalnie na każdy krok w przód widzę przynajmniej dwa w tył, i o ile naprawdę nie sposób odmówić twórcom ze wiele rzeczy im wyszło, tak całość jest dla mnie ciężkostrawna niczym gulasz wieprzowy z lodami i bitą śmietaną.
Także na razie gra idzie w odstawkę. Trochę szkoda bo liczyłem że siądzie ale chyba nie ma się co dłużej katowac. Może spróbuję kiedyś wrócić ponownie, jak będę miał więcej czasu i cierpliwości. A tymczasem wracamy do nadrabiania zaległości i w weekend odpalam Dragon Quest VII :)
-
Modraszki nam się zalęgły w bazie. Czy można chcieć coś więcej? 👏
-
Modraszki nam się zalęgły w bazie. Czy można chcieć coś więcej? 👏
-
Modraszki nam się zalęgły w bazie. Czy można chcieć coś więcej? 👏