#Facebook przypomniał mi, że piętnaście lat temu postawiłem na trzeci rodzaj ironii.
#wspomnienia — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wspomnienia, aggregated by home.social.
-
https://www.europesays.com/pl/713104/ Specjalne wydanie Reakcji24! Anegdoty i wspomnienia na 80 lat Radia Wrocław #80 #anegdoty #i #lat #na #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #Radia #Reakcji24! #specjalne #wroclaw #Wspomnienia #wydanie
-
Wpadła mi w ręce grecka amfora po ciotce, którą kiedyś wypełniłem (amforę, nie ciotkę) monetami z dzieciństwa. Z sentymentem oglądam, coś tam czyszczę. Tyle epok w tak krótkim czasie - Poczta Telegraf Telefon - nie używam już żadnego z tej trójki. Żetony do automatów telefonicznych - kto jeszcze pamięta komunikat w słuchawce: "proszę czekać, będzie rozmowa" albo "proszę wrzucić monetę"?
#prl #monety #telefon #wspomnienia #historia #poczta -
https://www.europesays.com/pl/632797/ Białystok. Rodzina, aktorzy, przyjaciele pożegnali aktora Andrzeja Beyę-Zaborskiego ##wspólnota #aktor #AndrzejBeyęZaborski #artysta #bialystok #kultura #pamięć #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #pozegnanie #przyjaciele #rodzina #Tagi:#Białystok #teatr #Wspomnienia #zaloba
-
O czym pisaliśmy dekadę temu
Przyznam uczciwie, że dość rzadko decyduję się na takie wycieczki w przeszłość, ale po moim tekście z lutowego numeru iMagazine pt. „Dlaczego wracamy do retro rzeczy?”, jeden z Was – drodzy Czytelnicy – napisał do mnie wiadomość prywatną na X. Tym samym zasugerował, że chętnie przeczytałby tekst będący niejako sięgnięciem do iMagowej kapsuły czasu i wydania sprzed pięciu lat. Kamilu – ten felieton i wycieczka są specjalnie dla Ciebie, a ja poszedłem o krok dalej. O czym zatem pisaliśmy w iMagazine dziesięć lat temu?
Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 3/2026
Marzec 2016 roku
Numer otwierała grafika Pawła Jońcy, który ubolewał w imieniu nas wszystkich nad tym, że iPhone 6S ma zdecydowanie za małą baterię. Widać, niektóre narzekania się nie zmieniają – no dobra, jest dziś lepiej, ale nadal przecież dyskusja o baterii zajmuje w bańce technologicznej stabilne miejsce na podium trzech najpopularniejszych tematów.
Główny temat? iPhone 5C należący do jednego z terrorystów biorących udział w masakrze na ulicach San Bernardino i Tim Cook, który odmawia w imieniu Apple udostępnienia zawartości telefonu FBI. Ale mi się wylosował numer do opisania… nie ma co. Przejdźmy więc do lżejszych tematów:
- 1Password udostępniło ofertę dla rodzin.
- Popularne były aplikacje typu Reflector 2, które robiły mniej więcej to samo, co dzisiejszy iPhone Mirroring – czyli umożliwiały sterowanie interfejsem urządzeń mobilnych na ekranie komputera – wbudowany w macOS. No prawie, bo w Polsce nadal nie możemy korzystać z tej funkcji.
- Audiobooki kojarzone były tylko z Audioteką, a do Polski właśnie wchodził szwedzki Storytel.
- Apple kupiło LearnSprout – start-up zajmujący się tworzeniem oprogramowania dla szkół i nauczycieli, pozwalający śledzić postępy uczniów. Dziś jest on częścią oficjalnych narzędzi Apple dla segmentu edukacji. Więcej o nich opowiadam w tym odcinku podcastu „Bo czemu nie?”.
- Apple Music i Dr. Dre zapowiedzieli własny serial pt. „Vital Signs”, który miał być „ciosem dla Netfliksa”, a przynajmniej o tym marzyło Apple. Wówczas platforma Apple TV+ jeszcze nie istniała.
- SwiftKey – popularne rozwiązanie dostarczające alternatywne klawiatury dla iOS i Androida – zostało kupione przez Microsoft za 250 milionów USD.
- W redakcji był jeszcze Tomek Szykulski, który opisywał wówczas wylewnie swoje budżetowe podróże po całym świecie. W tym numerze zabrał nas do amerykańskiego parku Yosemite i LA, wzbogacając swoje teksty autorskimi zdjęciami.
- Maja uzupełniała tę rubrykę, szukając odpowiedzi na pytanie: Jak nie zginąć w Azji?
- Łukasz Mirocha zabrał natomiast iPhone’a 6 Plus na… Spitsbergen!
- U Michała Śliwińskiego niewiele się zmieniło względem stanu dzisiejszego, no może jedno – iPad Pro potrafi dziś więcej, ale już wtedy był dla niego pełnoprawnym komputerem. Z perspektywy czasu podziwiam go za wytrwałość, bo dziś wydaje mi się to jeszcze bardziej absurdalne niż wówczas. Dla mnie dopiero od września ubiegłego roku iPad Pro może w pełni nazywać się komputerem, choć tak jak Michał przez wiele lat zarzekałem się, że jest inaczej.
- Ciekawostka – Michał wydawał wówczas także swój własny magazyn pt. „Productive! Magazine” – kto go pamięta, ręka do góry?
- W numerze nie brakowało także testów rozmaitych, dziwnych obudów do iPhone’ów 6S, z których każda próbowała udawać produkt luksusowy. Czy wiele zmieniło się na rynku tego typu akcesoriów dziś? Myślę, że trochę tak, ale tego typu „potworki” nadal możemy łatwo znaleźć w sieci. Albo… na targowiskach w ZEA.
- To był rok, w którym absolutnym hitem były torby podobne do Bluelounge Postal Bag, którą wtedy testował Norbert. Swoją drogą dziś tego typu koncept, pochodzący oryginalnie z mojej ukochanej Skandynawii, poza nią nie przyjął się jakoś wybitnie i trwale.
- Gerda wypuściła pierwszy smart zamek do drzwi, który wówczas był trochę spełnieniem marzeń większości technologicznych geeków, z drugiej strony nikt z nas nie miał absolutnie zielonego pojęcia o kierunku, w którym rozwinie się dzisiejszy HomeKit.
- W iPhone’ach były jeszcze gniazda mini-jack, zatem testowaliśmy wszelkiej maści rozgałęźniki pozwalające podłączyć dwie pary słuchawek do jednego urządzenia. Dziś, w czasach AirPods, wystarczy jeden klik i systemy dwóch niezależnych od siebie iPhone’ów załatwiają sprawę same!
- Kinga Ochendowska pisała o tym, że czasami za bardzo tłumaczymy się przed innymi w ramach technologicznej bańki z tego, co nam w duszy gra. „Używam, bo lubię!” – tak brzmi tytuł tamtego tekstu i zdecydowanie jego przesłanie jest do dziś aktualne.
- Ja zaś pisałem o zjawisku „natychmiastozy”. Pod tym terminem ukryłem przeciążenie informacjami, które wówczas wydawało mi się „ogromne”… Gdy czytam ten tekst z perspektywy obecnych czasów, wydaje mi się wręcz komiczny.
Aha, byłbym zapomniał – Michał Zieliński narzekał na Siri. Tu akurat nic się nie zmieniło przez dekadę.
Nic zgoła innego w nadgryzionym sadzie?
Taka wycieczka do redakcyjnej przeszłości sprawiła mi, nie ukrywam, sporo frajdy. Dziesięć lat to kawał czasu, ale patrząc na to, jak rozwój naszej technologicznej i technokratycznej rzeczywistości przyspieszył w ostatnich trzech latach, przygotowanie tego typu tekstu w roku 2036 będzie jeszcze większym wyzwaniem. Jestem też przekonany, że rzeczywistość, w której wówczas będziemy żyli, nie zmieni się z powodu smart zamka do drzwi czy fikuśnej torby na MacBooka. Ba! Nie mam pewności, czy MacBooki w obecnej formie w ogóle będą istnieć. W technologicznej bańce jestem już dwadzieścia lat i wiecie co? To niesamowite, jak bardzo i jak wiele razy się myliliśmy w swoich wyobrażeniach o jeszcze bardziej technologicznym jutrze. Istnieje spora szansa, że dziś też się mylimy.
#feliton #historia #Kołacz #przeszłość #redakcja #Retro #stareKomputery #stareSprzęty #stareTelefony #vintage #wspomnienia -
🏖️ Wakacyjne wspomnienia tworzą się najlepiej w czasie, gdy jesteś obecny/a w danym momencie, czyli bez telefonu, bez powiadomień, bez pracy. Obrazowe porównanie: 1 dzień bez telefonu na wakacjach = 3 dni z telefonem pod względem liczby i jakości wspomnień, które zapamiętasz.
#ciekawostki #wakacje #wspomnienia -
https://www.europesays.com/pl/476386/ Prezydent Karol Nawrocki wspominał naukę w IV LO — Kaszuby24 #edukacja #IvLo #KarolNawrocki #kraj #nauczyciele #Nauka #PrezydentRp #szkola #trojmiasto #Wspomnienia
-
Jakie skojarzenie z Dniem Dziecka jest dla Ciebie najsilniejsze?
#miniankiety #DzieńDziecka #wspomnienia -
Szare dmuchawce
Poruszający, melancholijny wiersz o przemijaniu, pamięci i cichych śladach, jakie zostawiają w nas ludzie oraz chwile, których nie da się zatrzymać. Opowieść o kruchości życia ukrytej w obrazie szarych dmuchawców unoszonych przez wiatr.https://serdecznaprzystan.wordpress.com/2026/05/18/szare-dmuchawce/
-
https://www.europesays.com/pl/358878/ Jacek Magiera nie żyje. Karol Nawrocki pożegnał trenera – Piłka nożna – Sport Wprost #JacekMagiera #KarolNawrocki #kondolencje #KrzysztofStanowski #MateuszBorek #MediaSpołecznościowe #PiłkaNożna #pozegnania #RobertLewandowski #smierc #Sport #wprost #Wspomnienia
-
Tak a propos wspomnień i przeszłości: https://open.substack.com/pub/monikaibetley/p/najsilniej-siedza-w-pamieci-niewykorzystane
#blog #substack #wspomnienia -
-
-
-
https://www.europesays.com/pl/232106/ Nie żyje założyciel słynnej firmy z Włocławka. Zmarł po upadku na lodzie #BreakingNews #BreakingNews #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #TopStories #TopStories #Wiadomości #Wspomnienia
-
-
-
-
-
[FB] - Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku - „Pytali mnie niedawno, jaka była najosobliwsza Gwiazdka w moim życiu; bez wahania odpowiedziałem, że Wigilia w roku 1944. Kiedy przy stole w Stawisku siedzieli ludzie, którzy potracili wszystko, majątki, dzieci, rękopisy, pracę całego życia, a ja najwyższym wysiłkiem woli (bo szumiało mi w głowie porządnie po rybce!) musiałem być gospodarzem, nie ryczeć, nie śmiać się szyderczo, łamać się opłatkiem i bawić zebranych rozmową…żeby nie rozmyślali”. -pisał Jarosław Iwaszkiewicz do Jerzego Andrzejewskiego 20 grudnia 1977 roku.
Jego córka Maria w książce „Z pamięci” wspomina: „Wracając do pamiętnej rybki - skończyła się ona w Brwinowie; stamtąd uczestnicy szli na Stawisko, pewnie przez zaśnieżone łąki. A było to: Ojciec mój i siostra, nasi wojenni przyjaciele i lokatorzy,
chemicy państwo Suchorzewscy, Irena Krzywoszewska, Lilpop z domu, wojennna wdowa. Wszyscy mieszkali w stawiskim domu w potwornym tłoku i niewygodzie, ale w swoistej wspólnocie, jaką wytwarza nieszczęście.
Ojciec pisze w (…) liście do Andrzejewskiego: Czy ty czasem nje mitologizujesz tego Stawiska w dawnych latach i czy nie dlatego wydaje ci się ono tak piękne i ozdobne, że bywałeś tu w czasie, kiedy byłeś młody i piękny, i może ci się to wszystko tylko tak wyobraża: że był piękny dom, że była piękna Hania i szlachetny Jarosław?”.
Fot. A. Charuba-Chadryś. Stawisko w listopadzie tego roku.
#świetaświęta #cytaty #zpamięci #tobyłyświęta #wigilie #stawisko #dompisarza #wspomnienia #jaroslawiwaszkiewicz #mariaiwaszkiewiczZdjęcia z posta użytkownika Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku
#Brwinów -
https://www.europesays.com/pl/78320/ Zmarli w ostatnich 12 miesiącach. Wspominamy ludzi kultury – Wywiad i artykuły #dzien_zaduszny #Entertainment #KUL_AI_TST0 #najnowsze_wiadomosci_kultura #nat_styl #omp #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #Rozrywka #screening_general #smierc #Wspomnienia #wszystkich_swietych #wywiady_i_artykuly
-
🌐 TO bezpieczne miejsce w Internecie?
Czy takie miejsca w ogóle istnieją? Właśnie minęła ważna data, obok której nie mogłem przejść obojętnie. To skłoniło mnie do pewnej refleksji. 🔗 Mam nadzieję, że tamto miejsce okaże się dla Ciebie nie tylko bezpieczne, ale i wartościowe.
#nowyWpis #nowyPost #nowość #new
#news #blog #felieton #wspomnienia -
[FB] - Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku - „(…) tak kiedyś jeden z kolegów posłów nazwał moje podróże kolejką EKD, które zajmują mi przeciętnie dwie godziny dziennie. I rzeczywiście bardzo cenię te przeloty: Podkowa Leśna - Warszawa, gdyż wprowadzają mnie one bardzo dokładnie zarówno w nastroje społeczeństwa, jak też ukazują mi jego zamiłowania, opinie, codzienne sprawy.” - pisał Jarosław Iwaszkiewicz w „Gawędzie o książkach i czytelnikach”, wyd. w 1959 roku.
Na powyborczy poniedziałek kilka historycznych kadrów z kolejką EKD (dzisiejsza WKD), którą podróżował Iwaszkiewicz i... Irena Krzywicka by odpocząć od warszawskiego zgiełku.
"Irena Krzywicka w artykule Podkowa Leśna, opublikowanym na łamach „Wiadomości Literackich” 12 sierpnia 1934 roku opisując jazdę kolejką elektryczną z Warszawy do Podkowy, z pracy do domu, nadaje tej podróży cechy wyprawy międzyplanetarnej. Kolejkę porównuje do torpedy, która ze strefy piekielnej przenosi ją w rajskie zacisze. Pomiędzy infernalną Warszawą a niebiańską Podkową rozciąga się swoiste purgatorium, „głupi pejzaż podwarszawski”, który trzeba przecierpieć jak pokutę, by doznać oczyszczenia ze stołecznych grzechów. W podkowiańskim domu czeka zaś nagroda (...)" - pisał w swoim eseju "Podkowa Leśna na literackiej mapie Polski" Robert Papieski.
Każdy mieszkaniec Podkowy Leśnej ma — zdaniem Krzywickiej — „fascynującą podwójność życia”, jest bowiem wyposażony w istnienie miejskie, czyli „asfaltowe, biurowe, kawiarniane” — typowe dla Warszawy, gdzie na ogół pracuje — oraz w istnienie wiejskie, czyli „ziemne, ogrodowe, zwierzęce”.
Na fotografiach kilka kadrów stacji EKD w Podkowie Leśnej z lat '30-'40. Źródło : POLONA. Na ostatnim zdjęciu Maria Iwaszkiewicz , jej koleżanka szkolna Alusia Saniewska i kuzyn Jan Lilpop junior na stacji kolejki EKD (z archiwum Marii Iwaszkiewicz/ FOTONOVA).
#poniedziałekpowyborczy #EKD #spotkaniazwyborcami #iwaszkiewicz #podkowaleśna #wspomnienia #irenakrzywickaZdjęcia z posta użytkownika Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku #Brwinów
-
451 Fahrenheita:
»Czas po czasie. Wspominka o Tomku Pacyńskim – A.Mason«Jako twórca miał pecha, pojawił się za późno, żeby wyrobić sobie markę. Trafił w jeden z okresów najgorszych dla autorów polskiej fantastyki – i jeszcze zaczął od wydawnictwa 3,49, które dziś mało kto pamięta, a które nawet wtedy czytelnicy słabo kojarzyli. Do nagród też nie miał szczęścia, bo nawet gdy dwa razy dostał nominacje do Zajdla, to za konkurencję miał Kresa, Dukaja i Sapkowskiego. To w sumie aż dziwne, że mimo dosyć kiepskich czasów jako czytelnicy dostawaliśmy świetne książki.
#Fahrenheit_zin #literatura #451Fahrenheita #TomaszPacyński #Pacek #Fantastyka #wspomnienia
-
[FB] - Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku - W #dzieńmatki fragment wspomnień Marii Iwaszkiewicz o babce: "Matka Jarosława, Maria z Piątkowskich, była łagodna, ale [...] "na niej się już skończyło". Córki bardzo ją kochały. Nie była zbyt błyskotliwa, ale na tyle inteligentna, że nie ingerowała z życie swoich dzieci. Choć zdawała sobie sprawę z talentu [Jarosława Iwaszkiewicza]. Była bardzo religijna cichą i pokorną pobożnością (jak ksiądz Brym w "Matce Joannie od Aniołów") [...]. Kochające dzieci nazywały ją: Maria z Narzekalskich Postękiewiczowa, primo voto Jęk."
(Maria Iwaszkiewicz, "Z pamięci", Warszawa 2006r.)Na zdjęciach z naszego archiwum Maria z Piątkowskich Iwaszkiewiczowa z dziećmi w różnych konfiguracjach: z małym Jarosiem (1898 rok), z Heleną, Jadwigą i Jarosławem (1898 rok), z Heleną i Anną (1896 rok), sama (brak daty) oraz w największym gronie na progu domu w Kalniku (1898 rok, n/z, Jarosław Iwaszkiewicz / w środku / siostry L/P Helena , Jadwiga , Anna , rodzice Maria i Bolesław / z tylu / , brat Bolesław / z przodu).
Fot: archiwum Muzeum w Stawisku/FOTONOVA#dzieńmatki #wspomnienia #starefotografie #matkapoety #matki #iwaszkiewiczZdjęcia z posta użytkownika Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku #Brwinów
-
[FB] - Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku - ✒️🎓Trwają matury. Natchnęło to nas to poszukiwań w iwaszkiewiczowskich zapiskach jego wspomnień tego pierwszego, życiowego egzaminu. Czas młodości pełen był inspirujących znajomości – z frapującą postacią Jury Mikłucho-Makłaja na czele, ale także Józiem Świerszczyńskim (dzięki któremu trafił do Byszew), Czesławem Peszyńskim czy Stefanem Knabe.
Okazuje się jednak, że nie tylko nauka 📚 była w głowach młodych uczniów kijowskiego gimnazjum w maturalnej klasie…❤️„Najbardziej zbliżyliśmy się do siebie w ósmej klasie, kiedy to nieszczęśliwa miłość Knabego omal nie zachwiała jego maturą.
W młodszych udzielała francuskiego Lidia Łapina. Była to osoba lat około trzydziestu, bardzo niepospolitej urody, ładnie się ubierająca i na zewnątrz wyróżniająca się od przeciętnego tłumu pań kijowskich, cóż dopiero mówić o nauczycielkach gimnazjalnych.💌 🚋 Zaczęło się wszystko „na niby”: i ja, i Stefan udawaliśmy przed sobą, że zakochaliśmy się w Lidii Poczęliśmy ją odprowadzać tramwajem ze szkoły, gdyż mieszkała daleko – zresztą pozbyto się mnie szybko, z wielkim moim żalem – i została mi tylko rola powiernika. Ponieważ nie siedzieliśmy na jednej ławce, przez wszystkie lekcje przesyłaliśmy sobie stosy kartek papieru zapisanych zwierzeniami: jakiś czas przechowywałem u siebie te listy, wyłudziłem od niego moje, miałem je potem u siebie jako drogą pamiątkę; miały coś z wiosennego powiewu i coś z Turgieniewa. Zginęły wraz z innymi moimi książkami i rękopisami w Kijowie. A jedynym tematem i przyczyną tych listów była tylko miłość Stefana.
✍️🌺 Liściki te płynęły bez przerwy, płynęły wiersze, przekłady z Horacego: „Do Neery” lub „Lydia dic per omnes” – nazywaliśmy ją Lilith. Jej to imię czai się w gąszczu kadzideł i kwiatów w moich pierwszych wierszach, to ona dała mi pochop do napisania pierwszej porządnej „ody” po rosyjsku, ale i ona króluje w pierwszym moim wierszu polskim, jakim debiutowałem: „wonny i słodki mit” – to ona, pani Lidia, nauczycielka francuskiego w gimnazjum rosyjskim. Ona też kryła się pod pseudonimem baronowej Lilith von Luck, której dedykowałem „piękną” swą tragedię, pisaną po rosyjsku pod tytułem „Pierwszy dzień Rzymu”.
💌 Liściki owe były pełne wdzięku, marzeń, odpływań na Cyterę, wyrzeczenia się miasta i dążeń do wiejskiej szczęśliwości; białymi łodziami mieliśmy ją wieźć na południe – on albo ja – w kraj purpurowych róż. (…) W moich listach, jak przystało na szanującego się estetę, połyskała słoniowa kość, topazy i chryzolity, mówiłem o chłodzie marmuru lub o złotym winie. Wszystko to działo się na lekcjach fizyki, której nam udzielał przesrogi profesor, lub raczej na łacinie, którą nas morzył dobrotliwy staruszek
🧐👦(…) Wkrótce wszyscy nauczyciele wiedzieli o jego miłości – i sam dyrektor nie miał pojęcia, co ma robić, wybierając pomiędzy bardzo mu potrzebną nauczycielką i doskonałym maturzystą, który na dobitek był siostrzeńcem wizytatora okręgowego. Tymczasem szkoła szalała. Wszyscy, poczynając od małych uczniów Lidii, a kończąc na naszych kolegach interesowali się przebiegiem zdarzeń.
🎓 Wreszcie dociągnęliśmy jakoś do matury, Knabe wyjechał na wakacje do rodziców, do Turkiestanu, a później na uniwersytet do Moskwy. Stamtąd jednak przyjechał w pełni roku szkolnego do Kijowa, zamieszkał u mnie w moim skromnym pokoiku i stąd wyprawiłem go do cerkwi uniwersyteckiej na ślub z wymarzoną Lilith. On miał lat dwadzieścia, ona trzydzieści. Małżeństwo to trwało bardzo krótko."
Za: „Książka moich wspomnień”, Jarosław Iwaszkiewicz, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1968 rok.
W ramach ilustracji - gimnazjalista Jarosław w szynelu szkolnym, 1912 rok oraz podwórze IV Gimnazjum Miejskiego przy ulicy Wielkiej Wasylkowskiej w Kijowie, do którego uczęszczał od listopada 1909. Z archiwum Muzeum w Stawisku/FOTONOVA.
#matury #stawisko #wspomnienia #JarosławIwaszkiewicz #byłominęłoZdjęcia z posta użytkownika Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku #Brwinów
-
John Bolton: The Room Where It Happened: A White House Memoir(Pokój, gdzie to się stało: Wspomnienia z Białego Domu)
Skłamałbym, gdybym napisał, że John Bolton to człowiek z mojej bajki, ale może dzięki temu należy jego zarzuty wobec polityki Trumpa traktować bardziej poważnie niż lamenty libleftu? W przeciwieństwie do wielu przeciwników Trumpa Bolton spędził z nim osobiście dużo czasu i był - jak do tej pory - najdłużej służącym u Trumpa doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego.
https://wp.me/p3fv0T-heK #Chiny #ChRL #USA #wspomnienia #książka #DonaldTrump #JohnBolton
-
Przy okazji sznupania za poprzednio zaprezentowanym utworem natrafiłam na taką oto perełkę:
https://invidious.nerdvpn.de/watch?v=AfUsZ3e-gRM&listen=falseCC: @lukaso666 @Precz
Proszę, dawajcie znać w komentarzach, jeśli ten link u Was nie zadziała, to podmienię go na youtube'owy.
-
W zeszłym roku byłem osiem dni w Kijowie... Nie zmyślam. Wprawdzie czasem kłamstwo sprawia, że prawda staje się bardziej wiarygodna, ale nie zamierzam iść tą drogą (nie chcę się pogubić, łatwiej pamiętać tylko prawdę).
Wiem już też, że „białe kłamstwa” prowadzą na manowce i że mają swoją wagę i że obciążają przede wszystkim kłamiącego (pamiętacie ostatnie kłamstwo w Jądrze ciemności Josepha Conrada? A wiecie, że autor powiedział kiedyś, że umieścił w narracji to „białe” — cóż za ironia — kłamstwo, bo bez niego byłoby zbyt ciemno?).
Teraz, że tak się wyrażę, stoję w prawdzie, nawet jeśli jest ona bolesna dla wszystkich wokół.
Ciąg dalszy na blogu:
👉 https://szkup.pl/bylo-trzeba-to-poszedlem-na-wojne/
Zapraszam do lektury i do dyskusji 🙃
#autyzm #BipolarDisorder #BPAD #CHAD #CKOD #depersonalizacja #depresja #derealizacja #dyskursy #emocje #fakty #filozofia #guarded #Kijów #kłamstwo #KrzysztofGonciarz #lingwistyka #literatura #ŁÓDŹ #mania #miłość #paradygmaty #patronite #pisanie #PLANEWAKUACJI #prawda #przyjaźń #psychologia #spektrumautyzmu #spektrumCHAD #sport #straty #SzczepanTwardoch #szpitale #szpitalepsychiatryczne #psychiatryk #uczucia #Ukraina #vulnerable #walka #wojna #wojnaidei #wyalienowanie #wyobcowanie #życienamiaręliteratury #literatura #książki #blog #blogowanie #wspomnienia #NEWLIFE
-
Takie pytanie mogą sobie zadawać dinozaury, starzy ludzie albo… trzydziestolatkowie. W ostatnich kilku latach dotarło to do mnie szczególnie dobitnie, a ostatni raz jak dinozaur poczułem się podczas wizyty Steve’a Wozniaka we wrześniu 2023 r. w Polsce.
Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 11/2023
Czas sprzętu
Steve Wozniak opowiadał nie tylko o początkach Apple, ale raczej o historii internetu, który dziś uznajemy za rzecz oczywistą. Ci z was, którzy czytali biografię Steve’a Jobsa spod pióra Waltera Isaacsona, kojarzą zapewne Blue box, który był pierwszym głośnym urządzeniem zbudowanym przez duet Wozniak-Jobs I pozwalał za darmo dzwonić na cały świat. Specjalne narzędzie dla tzw. phreakerów, oszukujących amerykańską sieć telefoniczną Bell (obecnie AT&T) de facto rozwiązywało społeczny problem.
W tamtych czasach tylko sprzęt (hardware) mógł przekonać kupujących do tego, że warto w niego zainwestować. Magiczna czarna skrzynka dla wielu stanowiła obiekt z pogranicza magii. Tak samo mówiono o Apple II, Lisie czy później Macintoshu. Komputerów nie kojarzono z miniaturowymi inteligentnymi zegarkami, ale raczej nie dowierzano, że nie musimy ich już przetrzymywać w specjalnych opasłych opakowaniach. Że mieszczą się pod lub na biurkach. Innowacja była wówczas widoczna – dosłownie – na pierwszy rzut oka.
Steve Wozniak wielokrotnie nawiązywał do tego podczas spotkania w Warszawie, snując osobistą opowieść o antropocentrycznym świecie i rynku technologii, który człowieka stawia na pierwszym miejscu. Jemu ma służyć i pomagać upraszczać codzienne życie. I choć te wspomnienia współzałożyciela Apple bardzo mocno wykorzystywane są przez niego w dyskusji na temat prywatności w sieci, to – umówmy się – wówczas nikt o prywatności nie myślał. Trzeba być tego świadomym, zanim całkowicie przepadniemy w romantycznych wspomnieniach lat minionych.
Czas usług
Pamiętam, jakby to było dziś, że kiedy chciałem sprawdzić coś w internecie – a musicie wiedzieć, że do sieci zostałem podłączony dopiero w wieku lat 10 – musiałem prosić rodziców o zgodę. Dlaczego? Ponieważ linia DSL od Telekomunikacji Polskiej potrafiła być jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Dla portfela rodziców. Liczył się każdy impuls i każda sekunda. W tamtych czasach nikt nie potrzebował korzystać z trybów skupienia na urządzeniach, bo już wystarczająco skupialiśmy się na tym, aby maksymalnie sprawnie załatwić sprawy w sieci i ją wyłączyć. Powiadomienia push? Zapomnijcie!
To były ciekawe czasy, w których tuż po rewolucji sprzętowej zaczynała się rewolucja usług, na których wdrożenie ów sprzęt pozwolił. Pierwsza encyklopedia online, portale z ogłoszeniami lokalnymi, portale z informacjami czy w końcu komunikatory. IRC i polskie Gadu Gadu. Potem BLIP (odpowiednik Twittera), na którym poznałem sporo członków naszej redakcji i bańki technologicznej, skupionej nad Wisłą dookoła marki Apple. To wszystko nie wydarzyłoby się, gdyby nie ludzie, którzy postanowili wyprowadzić komputery z wielkich pomieszczań i położyć je na naszych biurkach. Jeśli ciekawi Was szczegółowa droga, którą przebyliśmy w naszym cyfrowym świcie, polecam książkę „Innowatorzy”.
Dziś żyjemy w czasach usług. Moc obliczeniowa praktycznie nie jest już wyzwaniem, a jej użycie dyktuje kwota, którą można dzięki niej wygenerować. Czy to dobrze? Spójrz na płatności zbliżeniowe, zakupy online czy możliwość pracy zdalnej. To zaledwie trzy przykłady zmian, które – chcąc czy nie chcąc – zawdzięczamy cyfrowemu kapitalizmowi. Każdy zatem musi ocenić sam.
Ja jednak nie tyle oceniam, ile staram się doceniać jeden fakt.
Wdzięczność
Mianowicie to, że moje pokolenie jako ostatnie urodziło się bez internetu. Bez komputera, a co za tym idzie – smartfona czy tabletu – w dłoni. Pamiętam czasy DSL, przegrywania płyt (a nawet kaset magnetofonowych czy wideo!), ich zgrywania do wczesnych wersji iTunes, premierę Discmana, iPoda, telewizorów z płaskim ekranem czy iPhone’a. Ktoś zapyta: Ale po co to pamiętać?
Ano na przykład po to, aby zachować pokorę. W tym bardzo pomagają mi takie momenty, w których uświadamiam sobie, jak wiele przeszedł świat technologii w zaledwie trzy dekady! To jest wręcz nieprawdopodobne. Jestem szczęściarzem, że urodziłem się w czasach, w których moi rodzice nie poinformowali o tym fakcie Facebooka czy Instagrama.
Tak, pamiętam kwadratowe zdjęcia na Instagramie, gdy był dostępny tylko na iPhonie. Nie miał reklam ani Stories, ale tutaj zakończę dzisiejszą historię.
https://imagazine.pl/2024/04/03/a-pamietasz-dsl-w-telekomunikacji/
-
@kukrak hehe prawda, fajna. Było u nas w technikum (mój rocznik, inna klasa) takich dwóch świrów, co co chwilę wymyślali jakąś akcję i wtedy jeszcze naganiali ludzi masowo przez GG. :) #flashmob #zabawy #stareczasy #wspomnienia
-
Wczoraj w #Dino naszedł mnie kaprys na konserwę z Krakusa i dzięki temu, dzisiaj podczas śniadania znowu mogłem poczuć się jak student podróżujący autostopem... #autostop #wspomnienia
-
Felietony:
»Andrzej Zimniak „Gawędy fandomowe” cz. 6 – Zawiany Lublin«Kiedyś pewna młoda internautka napisała, że „Zimniak to taki starszy pan, który na konwentach opowiada ciekawe rzeczy”. Nie da się ukryć, że swoje konwentowanie zaczynałem w wieku bliskim pięćdziesiątki, bratając się z fandomitami (i -tkami) często trzykrotnie młodszymi. Jednak zazwyczaj w ogóle nie czułem tej różnicy
https://www.fahrenheit.net.pl/publicystyka/felietony/andrzej-zimniak-gawedy-fandomowe-cz-6-zawiany-lublin/#Fahrenheit_zin #AndrzejZimniak #fandom #Fantastyka #GawędyFandomowe #konwenty #publicystyka #wspomnienia
-
Wang Changling: "Z kuzynem w południowym studio w świetle księżyca wspominamy wiceprefekta Cui z Shanyin"
高臥南齋時, 開帷月初吐;
Kiedy spaliśmy na wysokich łózkach w południowym studio,
otworzyliśmy zasłony jasność młodego księżyca wlewając.https://wp.me/p3fv0T-fcE #WangChangling #Cui #brat #wspomnienia #同從弟南齋翫月憶山陰崔少府 #王昌齡 #poezja #Tang #wiersze #Chiny #唐詩三百首 #300wierszyTang #kultura #klasyka
-
-
CW: Długi wpis o piątkowym rowerze, podcaście i Ukrainie.
Skróciłem sobie dzień w pracy i polazłem na #rower. I choć #wmordewind dawał w kość to .. jechałem przez siebie.
Słuchałem nowego odcinka podcastu Przemka Górczyka, w którym gościem był dziennikarz i dokumentalista - Mateusz Lachowicz. Opowiadał on o działaniach w Ukrainie i jak bardzo to zmieniło się w ciągu 365d. https://pca.st/podcast/00c4ec70-a60a-0139-c165-0acc26574db2
A swoją drogą, minęło rok... 365 dni temu okropnie się balem nadchodzących wówczas informacji zza wschodniej granicy. Dziś dojrzalszy, nieco spokojny (stoicyzm tutaj ratuje dupę) trzymam kciuki za Ukraińców.
Ps: nie wiem dlaczego, ale słuchając rozmów, przypomniałem sobie o sp Waldku Milewiczu, co relacjonował wszelkie wojenne działania lat 90 i początku 21w. Lubiłem jego program #DziwnyJestTenSwiat.
-