home.social

#autyzm — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #autyzm, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Mało się mówi że #Autyzm, to inaczej upośledzenie umysłowe, przynajmniej w stopniu umiarkowanym.Takie osoby są w #SOSW, wymagają opieki do końca życia, oczywiście kończą w #DPS. Coraz częściej ludzie samodzielni, wykształceni mówią że też mają #autism. Kurde, chyba nie wiedzą co mόwią.

  2. #Autyzm to inaczej upośledzenie, przynajmniej w stopniu umiarkowanym.Takie osoby są w #SOSW, wymagają opieki do końca życia, kończą w #DPS. Coraz częściej ludzie samodzielni, wykształceni mówią że też mają #autism. Nie wiedzą co mówią

  3. #Autyzm to inaczej upośledzenie, przynajmniej w stopniu umiarkowanym.Takie osoby są w #SOSW, wymagają opieki do końca życia, kończą w #DPS. Często ludzie samodzielni, wykształceni mówią że mają też #autism. Nie wiedzą co mówią.

  4. #Autyzm to inaczej upośledzenie, przynajmniej w stopniu umiarkowanym.Takie osoby są w #SOSW, wymagają opieki do końca życia, kończą w #DPS. Często ludzie samodzielni, wykształceni mówią że mają też #autism. Nie wiedzą co mówią.

  5. Kiedy lekarz wita cię słowami "jakie są pana ułomności?"

    Chyba starostwo wypożycza lekarzy z ZUS-u.

    #autyzm

  6. Kiedy lekarz wita cię słowami "jakie są pana ułomności?"

    Chyba starostwo wypożycza lekarzy z ZUS-u.

    #autyzm

  7. ostatnio mamy dużo aktywności, dużo planów, w robocie mam dużo zmian i nowości i tka wam powiem że źle to robi na mój autyzm. Gdzie moja rutyna, gdzie mój spokój? Nawet załatwić kilku prostych rzeczy nie potrafię, bo nie mam wolnego miejsca w głowie żeby się czegokolwiek chwycić, a dziś nawet odpuściłem sobie granie w RPGi.

    Pies budzący co rano o czwartej też nie pomaga.

    #autyzm #ŻycieWSpektrum

  8. ostatnio mamy dużo aktywności, dużo planów, w robocie mam dużo zmian i nowości i tka wam powiem że źle to robi na mój autyzm. Gdzie moja rutyna, gdzie mój spokój? Nawet załatwić kilku prostych rzeczy nie potrafię, bo nie mam wolnego miejsca w głowie żeby się czegokolwiek chwycić, a dziś nawet odpuściłem sobie granie w RPGi.

    Pies budzący co rano o czwartej też nie pomaga.

    #autyzm #ŻycieWSpektrum

  9. Znacie jakąś organizację, która mogłaby pomóc studentowi w spektrum (Politechnika Gdańska) w zdobyciu dofinansowania na projekt naukowy (prace nad wynalezkiem) z zakresu zielonej energii/efektywności energetycznej?

    #innowacje #solarpunk #autyzm #wynalazki #przedsiębiorczość #grant #stypendium

  10. Znacie jakąś organizację, która mogłaby pomóc studentowi w spektrum (Politechnika Gdańska) w zdobyciu dofinansowania na projekt naukowy (prace nad wynalezkiem) z zakresu zielonej energii/efektywności energetycznej?

    #innowacje #solarpunk #autyzm #wynalazki #przedsiębiorczość #grant #stypendium

  11. CW: MH–

    Przez większość życia może raz zdarzyło mi się coś zgubić. W ciągu ostatnich dwóch tygodni zgubiłem już dwie rzeczy. Do tego stopnia, że nawet nie potrafię powiedzieć dokładnie, w którym momencie ostatnio je widziałem — a raczej do tego stopnia, że byłem przekonany, że je mam na sobie do momentu, w którym zauważyłem, że ich nie ma. Czuję się jakbym tracił rozum.

    Nie pomaga też wychowanie w poczuciu winy za każdy błąd. Ani to, że otaczający mnie ludzie lekceważą to, więc mam jeszcze dodatkowe poczucie winy, że mam poczucie winy. I braku zrozumienia.

    #autyzm

  12. CW: MH–

    Przez większość życia może raz zdarzyło mi się coś zgubić. W ciągu ostatnich dwóch tygodni zgubiłem już dwie rzeczy. Do tego stopnia, że nawet nie potrafię powiedzieć dokładnie, w którym momencie ostatnio je widziałem — a raczej do tego stopnia, że byłem przekonany, że je mam na sobie do momentu, w którym zauważyłem, że ich nie ma. Czuję się jakbym tracił rozum.

    Nie pomaga też wychowanie w poczuciu winy za każdy błąd. Ani to, że otaczający mnie ludzie lekceważą to, więc mam jeszcze dodatkowe poczucie winy, że mam poczucie winy. I braku zrozumienia.

    #autyzm

  13. Właśnie dostrzegłem, że coraz większym (ważniejszym) wyzwaniem życia codziennego jest rozróżnianie w otaczających mnie ludziach

    przejawów autyzmu i ADHD

    od "zwykłych" nerwic, lęków i zaburzeń osobowości.

    Po prostu ludzi z autyzmem lub ADHD jest tak wielu, że tego czynnika nie można już pomijać w codziennym życiu. Przecież to ważne, czy znajomy X zachowuje się tak a nie inaczej z powodu "zwykłych" lęków czy jednak podłożem jest #autyzm lub #ADHD.

    Do tego wniosku doszedłem, gdy dotarło do mnie, że zachowania znanej mi osoby już nie da się dalej traktować jako zwykłej nerwicy, lecz że są jakieś głębsze przyczyny (czyli przypuszczalnie autyzm).

  14. Właśnie dostrzegłem, że coraz większym (ważniejszym) wyzwaniem życia codziennego jest rozróżnianie w otaczających mnie ludziach

    przejawów autyzmu i ADHD

    od "zwykłych" nerwic, lęków i zaburzeń osobowości.

    Po prostu ludzi z autyzmem lub ADHD jest tak wielu, że tego czynnika nie można już pomijać w codziennym życiu. Przecież to ważne, czy znajomy X zachowuje się tak a nie inaczej z powodu "zwykłych" lęków czy jednak podłożem jest #autyzm lub #ADHD.

    Do tego wniosku doszedłem, gdy dotarło do mnie, że zachowania znanej mi osoby już nie da się dalej traktować jako zwykłej nerwicy, lecz że są jakieś głębsze przyczyny (czyli przypuszczalnie autyzm).

  15. Są te dni, kiedy samotność doskwiera mi bardziej niż zwykle i zastanawiam się, czy kiedyś kogoś sobie znajdę. Problem w tym, że jest cały szereg rzeczy, które zdają się być niezwykle rzadkie, a dla mnie co najmniej pożądane ­— skutek kombinacji spektrum i związanej z nim wrażliwości na bodźce, bogatej wyobraźni i traum z poprzednich związków.

    Na szybko mogę wyliczyć, że moja dziewczyna nie mogłaby palić, popierać kapitalizmu, używać mocnych zapachów, nosić hałaśliwych butów, biżuterii, piercingów, makijażu, długich paznokci, długich/grubych rzęs… i jeszcze pewnie znalazłoby się parę problemów, gdybym się przyjrzał. I dosyć jasne jest, że z czasem będzie tego coraz więcej…

    #autyzm

  16. Są te dni, kiedy samotność doskwiera mi bardziej niż zwykle i zastanawiam się, czy kiedyś kogoś sobie znajdę. Problem w tym, że jest cały szereg rzeczy, które zdają się być niezwykle rzadkie, a dla mnie co najmniej pożądane ­— skutek kombinacji spektrum i związanej z nim wrażliwości na bodźce, bogatej wyobraźni i traum z poprzednich związków.

    Na szybko mogę wyliczyć, że moja dziewczyna nie mogłaby palić, popierać kapitalizmu, używać mocnych zapachów, nosić hałaśliwych butów, biżuterii, piercingów, makijażu, długich paznokci, długich/grubych rzęs… i jeszcze pewnie znalazłoby się parę problemów, gdybym się przyjrzał. I dosyć jasne jest, że z czasem będzie tego coraz więcej…

    #autyzm

  17. Czy spektrum autyzmu może przypominać supermoc? Cóż, może czasami.

    To ten rodzaj supermocy jak posiadanie ciężkiego karabinu maszynowego zamiast dłoni. Cóż, są dni, kiedy naprawdę czujesz, że przydałby ci się taki. W teorii to może brzmieć jak spoko rzecz.

    Nie sprawdza się natomiast, kiedy musisz otworzyć słoik. A w moim życiu zdecydowanie więcej jest sytuacji wymagających otwierania słoików, niż strzelania do nich. A to, co wydawało się fajne w teorii, jakoś ludziom przestaje się podobać, kiedy dotyczy to faktycznie *ciebie*. Tak jakbyś miał jakikolwiek wybór.

    #autyzm

  18. Czy spektrum autyzmu może przypominać supermoc? Cóż, może czasami.

    To ten rodzaj supermocy jak posiadanie ciężkiego karabinu maszynowego zamiast dłoni. Cóż, są dni, kiedy naprawdę czujesz, że przydałby ci się taki. W teorii to może brzmieć jak spoko rzecz.

    Nie sprawdza się natomiast, kiedy musisz otworzyć słoik. A w moim życiu zdecydowanie więcej jest sytuacji wymagających otwierania słoików, niż strzelania do nich. A to, co wydawało się fajne w teorii, jakoś ludziom przestaje się podobać, kiedy dotyczy to faktycznie *ciebie*. Tak jakbyś miał jakikolwiek wybór.

    #autyzm

  19. Wiecie, co jest naprawdę zryte w polskim wychowaniu? Człowiek uczy się oczekiwać wyłącznie krytyki i sarkazmu.

    Ktoś prawi ci komplement? W najlepszym wypadku czujesz się nieswojo, w najgorszym podejrzewasz, że nie złapałeś sarkazmu.

    Kiedyś czytałem tu zachętę, by prawić obcym ludziom komplementy. Nie wiem, czy będę kiedyś potrafił się złamać. Będę bał się, że mój komplement zostanie błędnie zinterpretowany, albo jako złośliwość, albo jako "pewnie czegoś chce".

    #Polska #autyzm

  20. Wiecie, co jest naprawdę zryte w polskim wychowaniu? Człowiek uczy się oczekiwać wyłącznie krytyki i sarkazmu.

    Ktoś prawi ci komplement? W najlepszym wypadku czujesz się nieswojo, w najgorszym podejrzewasz, że nie złapałeś sarkazmu.

    Kiedyś czytałem tu zachętę, by prawić obcym ludziom komplementy. Nie wiem, czy będę kiedyś potrafił się złamać. Będę bał się, że mój komplement zostanie błędnie zinterpretowany, albo jako złośliwość, albo jako "pewnie czegoś chce".

    #Polska #autyzm

  21. CW: Rozważania o trudności znalezienia "drugiej połówki", kiedy człowiek ma 36 lat i spektrum

    Są takie dni, kiedy samotność doskwiera mi bardziej, i zastanawiam się nad swoim życiem. Nigdy nie było mi łatwo szukać "drugiej połówki", a w wieku 36 lat mam wątpliwości, czy byłbym jeszcze w stanie odezwać się do kogokolwiek nowego. Rozmyślam więc, i dochodzę do wniosku, że lepiej wiązać się za młodu.

    Po pierwsze, człowiek ma wtedy mniej bagażu emocjonalnego. Już jako dziecko musiałem stawiać czoła wizjom wszystkiego, co może pójść źle. Z wiekiem wiem tylko, o ile więcej rzeczy może pójść źle — i o ile ciężej to zniosę.

    Po drugie, człowiek ma mniej przyzwyczajeń i oczekiwań. Spekuluję, że kiedy ludzie się zwiążą ze sobą wcześnie, to jednak układają sobie życie "razem", wpływają na siebie. Dziś trudno mi wyobrazić sobie, że ktoś inny może być podobny do mnie. A wielu z moich przyzwyczajeń zmieniać albo nie chcę, albo wprost nie jestem w stanie. Oczekiwać od drugiej osoby zmian i poświęceń też nie chcę. Zresztą, podejrzewam, że żeby być szczęśliwy potrzebuję znaleźć osobę, która faktycznie odczuwa podobnie jak ja, a nie tylko dostosowuje się do mnie…

    Po trzecie, człowiek ma dużo więcej czasu. Fakt, ja staram sobie układać życie tak, żeby w razie potrzeby móc wygospodarować trochę czasu. Ale i tak byłoby znacznie trudniej niż dawniej.

    Czasem trafiam na informacje o tym, jak się żyje komuś, kto mi się kiedyś podobał. I myślę sobie, jak bardzo jesteśmy dziś do siebie podobni — ale jednocześnie się różnimy. I wtedy zaczynam zastanawiać się, czy gdybyśmy wtedy się związali, to czy jej życie nie potoczyłoby się inaczej? Czy nie okazałbym się dla niej ciężarem, przez który nigdy nie zrealizowałaby swoich pasji? Choć mogłoby być również odwrotnie — moje życie mogłoby potoczyć się inaczej, i moglibyśmy dzielić te pasje.

    #autyzm

  22. CW: Rozważania o trudności znalezienia "drugiej połówki", kiedy człowiek ma 36 lat i spektrum

    Są takie dni, kiedy samotność doskwiera mi bardziej, i zastanawiam się nad swoim życiem. Nigdy nie było mi łatwo szukać "drugiej połówki", a w wieku 36 lat mam wątpliwości, czy byłbym jeszcze w stanie odezwać się do kogokolwiek nowego. Rozmyślam więc, i dochodzę do wniosku, że lepiej wiązać się za młodu.

    Po pierwsze, człowiek ma wtedy mniej bagażu emocjonalnego. Już jako dziecko musiałem stawiać czoła wizjom wszystkiego, co może pójść źle. Z wiekiem wiem tylko, o ile więcej rzeczy może pójść źle — i o ile ciężej to zniosę.

    Po drugie, człowiek ma mniej przyzwyczajeń i oczekiwań. Spekuluję, że kiedy ludzie się zwiążą ze sobą wcześnie, to jednak układają sobie życie "razem", wpływają na siebie. Dziś trudno mi wyobrazić sobie, że ktoś inny może być podobny do mnie. A wielu z moich przyzwyczajeń zmieniać albo nie chcę, albo wprost nie jestem w stanie. Oczekiwać od drugiej osoby zmian i poświęceń też nie chcę. Zresztą, podejrzewam, że żeby być szczęśliwy potrzebuję znaleźć osobę, która faktycznie odczuwa podobnie jak ja, a nie tylko dostosowuje się do mnie…

    Po trzecie, człowiek ma dużo więcej czasu. Fakt, ja staram sobie układać życie tak, żeby w razie potrzeby móc wygospodarować trochę czasu. Ale i tak byłoby znacznie trudniej niż dawniej.

    Czasem trafiam na informacje o tym, jak się żyje komuś, kto mi się kiedyś podobał. I myślę sobie, jak bardzo jesteśmy dziś do siebie podobni — ale jednocześnie się różnimy. I wtedy zaczynam zastanawiać się, czy gdybyśmy wtedy się związali, to czy jej życie nie potoczyłoby się inaczej? Czy nie okazałbym się dla niej ciężarem, przez który nigdy nie zrealizowałaby swoich pasji? Choć mogłoby być również odwrotnie — moje życie mogłoby potoczyć się inaczej, i moglibyśmy dzielić te pasje.

    #autyzm

  23. Poważnie, jakbym chciała tablet bez ekranu bym wyciągnęła swój stary wacom… Poważnie, moja precyzja ruchów jest związana z widzeniem tego co rysuję w momencie, gdy to rysuję, patrzenie na ekran średnio mi w tym pomaga (Bardziej używam patrzenia na ekran PC w momencie kolorowania i cieniowania, bo jest większy, więc lepiej widać niezamalowane piksele, nie jest idealnie, ale no, z astygmatyzmem trzeba sobie jakoś radzić)

    Niestety, moja precyzja się zaczyna walić jak jestem zmuszona do patrzenia w jedną stronę i rysowania w dół… Nie wiem czemu, ale po prostu mam z tym problem (W sumie, to nie jedyne przypadki problemów z koordynacją, jak głaszczę jednocześnie psa i kota, jest to dla mnie wyzwanie, bo najlepiej idzie ze strony w którą patrzę), jestem w połowie oburęczna (Jako dziecko zostałam zmuszona do używania prawej ręki… Byłam leworęczna…), więc tak, może to wpływać na tę problemy (Jak to, że trzymam inaczej niż "W poprawny sposób", a w poprany sposób trzymam lewą ręką, ale niestety, lewa ręka nie ma tyle doświadczeń co prawa, więc średnio ten fakt jest użyteczny…

    I tak, zdarza mi się często potykać i zderzać z przedmiotami, choć raczej to nie jest DCD, bo mam zbyt dużą precyzję… Po prostu moja koordynacja jest bruh, ale nie na tyle, by mi uniemożliwiała mi różne rzeczy (Halo, rysuję… Więc no, to dosyć trudne dla osób z DCD, więc to wyklucza…), więc mam problemy, ale nie na tyle poważne, by mi uniemożliwiały funkcjonowanie

    Więc tak, muszę mieć wyświetlany ekran przez właśnie lekkie problemy z koordynacją… Zabawne jest to, że mogę dużo robić, ale wciąż dobrze słyszeć, a żeby słyszeć muszę coś robić… Paradoks mojego mózgu :A_BlobCat_Bongo:

    Ps. Tablet właśnie dotarł, kabel jeszcze nie, ale tak, jest mniejszy niż huion (Niestety, cenowo mniejsze są bardziej dostępne… Jakoś sobie poradzę) i wkłady są małe (Były dosyć dobrze ukryte w paczce)

    Są dwa kable, ale bardziej do smartfonów/laptopów niż PC z wejściami A, a tę kable trzeba zamówić osobno (No niestety, tak już bywa…)

    Ale tak, tablet doszedł, teraz czekanie na kabel, pewnie dojdzie, albo późno, albo jutro :V


    #wacom #huion #art #artist #ASD #autism #autyzm #astygmatyzm
  24. Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.

    Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.

    W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.

    Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).

  25. Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.

    Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.

    W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.

    Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).

  26. Życie w kapitalistycznym społeczeństwie sprawia, że jednocześnie wielu rzeczy nie znoszę, ale rozumiem je.

    Kiedy wprowadzano zakaz handlu w niedziele (oczywiście ze specjalnymi wyjątkami dla wiecznie prześladowanych przedsiębiorców), byłem oburzony. Dlaczego jakaś prawicowa partia będzie na mnie wymuszać katolickie dni wolne od pracy?! Ale dziś doskonale rozumiem, że w popieprzonym kapitalistycznym społeczeństwie, w którym prawo pracy pełne jest luk, a pracodawcy karzą pracowników za branie wolnego, obowiązkowe zamknięcie interesu to jedyne rozwiązanie.

    Co więcej, po paru latach mieszkania w pobliżu supermarketu… niedziele to jedyny czas, kiedy można zaznać odrobiny ciszy, bez ciągłego ryku samochodów i trzaskania drzwi. I dostaw w środku nocy, bo przecież nie można marnować dnia na takie rzeczy.

    A jeszcze bardziej nie znoszę wielodniowych świąt i długich weekendów. Nagle cała moja rutyna się rozpada, a nawet jeśli mam dzień wolny, to po co mi taki dzień, jeżeli rozkład jazdy pociągów zostaje nagle przypadkowo podziurawiony? Niemniej, mam świadomość, że kilka obowiązkowych dni wolnych to jedyny sposób, by niektórzy ludzie mieli wolne w tym samym czasie i mogli spotkać się z rodzinami i znajomymi.

    Nie pasuję do świata, w którym przyszło mi żyć.

    #AntyKapitalizm #autyzm

  27. Życie w kapitalistycznym społeczeństwie sprawia, że jednocześnie wielu rzeczy nie znoszę, ale rozumiem je.

    Kiedy wprowadzano zakaz handlu w niedziele (oczywiście ze specjalnymi wyjątkami dla wiecznie prześladowanych przedsiębiorców), byłem oburzony. Dlaczego jakaś prawicowa partia będzie na mnie wymuszać katolickie dni wolne od pracy?! Ale dziś doskonale rozumiem, że w popieprzonym kapitalistycznym społeczeństwie, w którym prawo pracy pełne jest luk, a pracodawcy karzą pracowników za branie wolnego, obowiązkowe zamknięcie interesu to jedyne rozwiązanie.

    Co więcej, po paru latach mieszkania w pobliżu supermarketu… niedziele to jedyny czas, kiedy można zaznać odrobiny ciszy, bez ciągłego ryku samochodów i trzaskania drzwi. I dostaw w środku nocy, bo przecież nie można marnować dnia na takie rzeczy.

    A jeszcze bardziej nie znoszę wielodniowych świąt i długich weekendów. Nagle cała moja rutyna się rozpada, a nawet jeśli mam dzień wolny, to po co mi taki dzień, jeżeli rozkład jazdy pociągów zostaje nagle przypadkowo podziurawiony? Niemniej, mam świadomość, że kilka obowiązkowych dni wolnych to jedyny sposób, by niektórzy ludzie mieli wolne w tym samym czasie i mogli spotkać się z rodzinami i znajomymi.

    Nie pasuję do świata, w którym przyszło mi żyć.

    #AntyKapitalizm #autyzm

  28. Prezenty są czymś, co mnie przerasta.

    Jestem w stanie zrozumieć dawanie prezentów dzieciom, które nie mają własnego budżetu. Okazyjnie, a nie co drugi tydzień, bo "nie możemy być gorsi od drugich dziadków". Ale dorosłym ludziom?

    Kiedyś słyszałem, że w prezencie daje się to, czego dana osoba sama by sobie nie kupiła. Przykro mi, jestem minimalistą — jeżeli czegoś nie potrzebuję, to nie chcę tego mieć. Niepotrzebne graty stanowią dla mnie obciążenie emocjonalne.

    Jestem w stanie zrozumieć prezenty wykonane własnoręcznie. Ale kupne? Kupić mogę sobie sam, wtedy kiedy potrzebuję. Nie potrzebuję, żeby ktoś mi znów pokazywał, jak bardzo mnie nie zna, i kupował według własnego gustu albo "mody", które z reguły są odwrotne w stosunku do moich preferencji (minimalistycznych!). Albo jeszcze gorzej — próbował mną manipulować.

    Słodycze? Cukrzycę pomijając, nie lubię większości drogich pierdół, które "wypada" kupować, bo są reklamowane. Za te pieniądze kupiłbym sobie pewnie trzy razy tyle słodyczy, takich, które lubię.

    Bony? Przypadek myślenia "pieniędzy nie wypada, więc dam mniej wartościowy równoważnik pieniądza". Pieniądze? W końcu docieramy do sedna bezsensu — dajemy sobie tyle samo pieniędzy, czyli nic. Chyba że ktoś da mniej.

    Co chciałbym dostać w prezencie? Może to absolutne minimum zrozumienia, kim jestem. Tego absolutnego minimum, żeby nie napędzać tego obrzydliwego konsumpcjonizmu w moim imieniu.

    #AntyKapitalizm #minimalizm #autyzm

  29. Prezenty są czymś, co mnie przerasta.

    Jestem w stanie zrozumieć dawanie prezentów dzieciom, które nie mają własnego budżetu. Okazyjnie, a nie co drugi tydzień, bo "nie możemy być gorsi od drugich dziadków". Ale dorosłym ludziom?

    Kiedyś słyszałem, że w prezencie daje się to, czego dana osoba sama by sobie nie kupiła. Przykro mi, jestem minimalistą — jeżeli czegoś nie potrzebuję, to nie chcę tego mieć. Niepotrzebne graty stanowią dla mnie obciążenie emocjonalne.

    Jestem w stanie zrozumieć prezenty wykonane własnoręcznie. Ale kupne? Kupić mogę sobie sam, wtedy kiedy potrzebuję. Nie potrzebuję, żeby ktoś mi znów pokazywał, jak bardzo mnie nie zna, i kupował według własnego gustu albo "mody", które z reguły są odwrotne w stosunku do moich preferencji (minimalistycznych!). Albo jeszcze gorzej — próbował mną manipulować.

    Słodycze? Cukrzycę pomijając, nie lubię większości drogich pierdół, które "wypada" kupować, bo są reklamowane. Za te pieniądze kupiłbym sobie pewnie trzy razy tyle słodyczy, takich, które lubię.

    Bony? Przypadek myślenia "pieniędzy nie wypada, więc dam mniej wartościowy równoważnik pieniądza". Pieniądze? W końcu docieramy do sedna bezsensu — dajemy sobie tyle samo pieniędzy, czyli nic. Chyba że ktoś da mniej.

    Co chciałbym dostać w prezencie? Może to absolutne minimum zrozumienia, kim jestem. Tego absolutnego minimum, żeby nie napędzać tego obrzydliwego konsumpcjonizmu w moim imieniu.

    #AntyKapitalizm #minimalizm #autyzm

  30. Kto mi może podpowiedzieć coś konkretnego na temat słuchawek wytłumiających dźwięki? Co sensownego jest na rynku, jak one działają (szczególnie tłumienie aktywne/selektywne), czy znamy jakieś DIY wersje?

    Pytam dla #CafeZapałka

    #autyzm #spektrumautyzmu #przebodźcowanie

  31. Kto mi może podpowiedzieć coś konkretnego na temat słuchawek wytłumiających dźwięki? Co sensownego jest na rynku, jak one działają (szczególnie tłumienie aktywne/selektywne), czy znamy jakieś DIY wersje?

    Pytam dla #CafeZapałka

    #autyzm #spektrumautyzmu #przebodźcowanie

  32. 23 października: P. wraca do siebie (i niebawem do Gliwic)

    Stan P. jest coraz lepszy, co stwierdzają zarówno lekarze, jak i my podczas odwiedzin. Wszystko wskazuje na to, że w ciągu dwóch tygodni powinien wrócić do Gliwic, ze skierowaniem na oddział dzienny. Tymczasem Stowarzyszenie wynajęło lokal, w którym P. będzie mógł bezpiecznie i wygodnie mieszkać, mając regularne kontakty ze społecznością i możliwość udziału w naszej codziennej pracy. Przed nami jeszcze niejedno zawirowanie, ale zmiany idą w dobrym kierunku. Twoja […]

    tepewu.pl/2025/10/23-pazdziern

  33. (Koloryzowane)

    Neurotypowi ludzie: "Wydajesz się interesującą osobą. Umówmy się i zobaczymy, co z tego wyjdzie."

    Neuronietypowy ja: "Wydajesz się interesującą osobą. Oto lista rzeczy, których nie mogę znieść. Jeżeli jakimś cudem myślisz podobnie (albo przynajmniej jesteś w stanie się dostosować w taki sposób, żebym nie miał wyrzutów sumienia, że przeze mnie musisz z czegoś rezygnować), to zostańmy parą na resztę życia."

    #autyzm

  34. 6 października: interwencja medyczna

    We wrześniu wydarzyły się dwa poważne epizody, w wyniku których doszliśmy do konsensusu, że społeczność nie będzie w stanie pomagać P. bez poważnej interwencji medycznej. Z rekomendacji CZP przejechaliśmy z nim do przyjazdnego całodobowego oddziału psychiatrycznego, gdzie spędzi następny czas (z góry nie wiadomo jaki), pod obserwacją, stabilizując swój stan. Oczywiście nie zostawiamy go z tym samego. Jesteśmy w stałym kontakcie online, osoby członkowskie […]

    tepewu.pl/2025/10/6-pazdzierni

  35. Znalazłem przypadkiem fundację Ordo Medicus…
    * „Fałszywa pandemia” ✅
    * Kończenie „epidemii autyzmu” i sugestie związku ze szczepieniami ✅
    * „Przestępcza WHO” ✅
    * „Klimatyczne oszustwo” ✅
    * STATUS OPP ✅

    Co tu się stało?

    #szuryzm #ZmianyKlimatu #autyzm #OPP

  36. #autyzm #patronite

    Z cyklu patronite coś poprawił, ale jednak nie do końca ;)

    Kojarzycie, jak się pytałam o bany zdjęte z patronite'a?

    Kiedyś wyglądało to tak, że przychodził mail ponaglający, by przedłużyć wsparcie, klikało się w link - i wyskakiwał ogólny komunikat, że operacja nie może zostać zrealizowana, czy coś w ten deseń. Nie było wiadomo, o co chodzi, do wiedzy o blokadzie dochodziło się metodą testów i eliminacji
    /1

  37. #autyzm #patronite
    Z pytań dziwnych: jeśli dostajecie na patronite ban od twórcy, a jakiś czas po waszej wiadomości typu "rozumiem, uszanuję decyzję" ten ban znika, tzn. że twórca zmienił zdanie i zgadza się na wznowienie subskrypcji? jak byście to interpretowali?

  38. Dziś za sprawą defektu innego pociągu połączonego z całkowitą niekompetencją dyżurnych ruchu #PKP #PLK spędziłem prawie 3 h w pociągu, czekając w pół drogi pomiędzy przystankami Złotniki Grzybowe i #Poznań Strzeszyn (1,5 km do każdego). Straciłbym może połowę tego czasu, gdyby zamiast wywozić nas w szczere pole, zatrzymali nas na poprzednim przystanku osobowym, poinformowali o sytuacji i dali szansę pójść na miejski autobus. Ale nie w tym rzecz.

    Przez to spóźnienie jestem do tyłu z pracą. Więc spieszę się, żeby nadrabiać. I jestem przez to tak całkowicie wybity z rytmu, że musiałem przestać pracować, bo nie mogę się na niczym skupić. Więc ostatecznie będę miał jeszcze więcej do nadrobienia.

    #autyzm

  39. Męskie Granie 2025 ze wsparciem dla osób w spektrum autyzmu. Anker i fundacja SYNAPSIS łączą siły

    Firma Anker Innovations, oficjalny partner technologiczny tegorocznej trasy koncertowej Żywiec Męskie Granie, ogłosiła współpracę z fundacją SYNAPSIS.  Wspólna inicjatywa ma na celu wsparcie osób w spektrum autyzmu oraz budowanie świadomości społecznej na temat wyzwań, z jakimi się mierzą, zwłaszcza w kontekście nadwrażliwości na dźwięk.  Projekt łączy świat muzyki i technologii z działaniami o charakterze społecznym.

    Głównym filarem współpracy jest akcja charytatywna, w ramach której 2% przychodu ze sprzedaży wybranych produktów marek Anker i soundcore zostanie przekazane na rzecz działań statutowych fundacji SYNAPSIS.  Produkty objęte programem można kupić na specjalnie uruchomionej stronie internetowej oraz u wybranych partnerów handlowych do 30 września bieżącego roku.

    Partnerstwo ma również wymiar edukacyjny. Celem jest zwrócenie uwagi na problem nadwrażliwości sensorycznej, która dotyka znaczną część osób w spektrum autyzmu. Jak informuje fundacja, około 90% z nich charakteryzuje się nietypowym sposobem przetwarzania bodźców, w tym dźwięków, zapachów czy światła.  Właśnie dlatego jednym z natychmiastowych i dostępnych rozwiązań, które mogą pomóc w głośnym otoczeniu, są słuchawki z aktywną redukcją szumów.  Pozwalają one odciąć się od nadmiaru bodźców dźwiękowych i zredukować codzienne napięcie.

    Działania informacyjne będą prowadzone także podczas samej trasy Żywiec Męskie Granie 2025. Na terenie festiwalu pojawią się specjalne strefy: strefa Anker z punktami do ładowania urządzeń elektronicznych oraz strefa soundcore, gdzie będzie można przetestować słuchawki.  Dodatkowo, przy festiwalowych lokalizacjach obecny będzie van kampanii, w którym prezentowane będą produkty oraz materiały edukacyjne na temat nadwrażliwości słuchowej.  Na wybranych przystankach trasy odbędą się również spotkania z ekspertami fundacji SYNAPSIS.

    Anker prezentuje serię szybkich ładowarek USB-C – kupisz je tylko w sklepach Apple

    #akcjaSpołeczna #Anker #autyzm #CSR #festiwal #FundacjaSYNAPSIS #muzyka #nadwrażliwośćSłuchowa #news #soundcore #spektrumAutyzmu #ŻywiecMęskieGranie

  40. Zapraszam do udziału w moim badaniu nt przyjaźni pomiędzy osobami autystycznymi!

    Cześć, nazywam się Emil Gałaman i jestem studentem Psychologii na Uniwersytecie Łódzkim.

    Jeśli jesteś dorosłą osobą autystyczną i masz znajomych lub przyjaciół w spektrum autyzmu, serdecznie zapraszam Cię do udziału w badaniu, które przeprowadzam w ramach mojej pracy magisterskiej, pod kierunkiem dr Eleonory Bielawskiej-Batorowicz. Badanie ma na celu poszerzenie wiedzy o przyjaźniach między dorosłymi autystami i będzie polegało na rozmowie, podczas której zadam różne pytania dotyczące Twoich przyjaźni z innymi osobami autystycznymi. Pomysł na to badanie wziął się z mojego własnego doświadczenia, ponieważ sam jestem autystyczny i znam wielu innych autystów. O doświadczeniach tej grupy mówi się od niedawna, a badań na ten konkretny temat właściwie nie ma, więc biorąc udział w moim badaniu możesz przyczynić się do lepszego poznania doświadczeń autystów z ich własnej perspektywy.

    Zachęcam do zapisywania się na rozmowę w trybie stacjonarnym w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego przy al. Rodziny Scheiblerów 2 lub w innej uzgodnionej lokalizacji na terenie Łodzi. Możliwe jest także przeprowadzenie rozmowy online przez platformy Teams, Discord lub Signal, zależnie od możliwości logistycznych i osobistego komfortu. W sprawie badania można pisać na adres mailowy [email protected], dodać mnie na Discordzie (nazwa użytkownika neurohound), Teams ([email protected]) lub Signalu (nazwa użytkownika emil_g.37). Wszystkie inne szczegóły są do uzgodnienia.

    Edit: podziękowania dla Tal za plakat!

    #badanie #neuroroznorodnosc #autyzm #ActuallyAutistic #polska #polski