home.social

#bezsamochodu — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #bezsamochodu, aggregated by home.social.

  1. Ja nie rozumiem, czego decydenci w miastach nie rozumieją. Przecież jest to oczywiste, że dzisiejsze społeczeństwo oczekuje, żeby zrównać z ziemią całe miejskie budownictwo mieszkaniowe, i zastąpić je drogami i parkingami, żeby ludzie wygnani na peryferia mogli dojechać samochodzikami pod samo biuro.

    #BezSamochodu #samochodoza

  2. Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.

    Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.

    W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.

    Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).

  3. Gmina #Mosina: reklamuje się hasłem "naturalnie piękne miejsce".

    Także gmina Mosina: wywala kolejny zielony plac na rzecz betonowego parkingu… obok osiedla domów jednorodzinnych.

    #samochodoza #BezSamochodu

  4. Zapiszcie sobie ten dzień w kalendarzu, bo nie będę narzekał, ale chwalił.

    Być może się mylę, ale #Piła wydaje mi się miastem, które wyjątkowo nie jest wrogie pieszym. Kilkakrotnie przychodziło mi przechodzić w poprzek miasta w różnych kierunkach, i nie przypominam sobie ani rażących przypadków czekania na "czerwonym" (ani częstych spotkań z sygnalizacją), ani traktów pieszych wymagających "zygzakowania" przy każdym przejściu przez szosę. Nawet przez obwodnicę przechodziłem płynnie ("zebrą" bez sygnalizacji).

    Jeżeli wydaje się to zbyt piękne, żeby było prawdziwe, może po prostu miałem szczęście. A może po prostu tyle razy już byłem w Pile, że odruchowo udaje mi się obejść dookoła najgorsze punkty. Niemniej, Piła jest miastem, w którym nie muszę brać dużego "zapasu", żeby mieć pewność, że zdążę dojść do dworca.

    #BezSamochodu