#bezsamochodu — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #bezsamochodu, aggregated by home.social.
-
Ja nie rozumiem, czego decydenci w miastach nie rozumieją. Przecież jest to oczywiste, że dzisiejsze społeczeństwo oczekuje, żeby zrównać z ziemią całe miejskie budownictwo mieszkaniowe, i zastąpić je drogami i parkingami, żeby ludzie wygnani na peryferia mogli dojechać samochodzikami pod samo biuro.
-
Ja nie rozumiem, czego decydenci w miastach nie rozumieją. Przecież jest to oczywiste, że dzisiejsze społeczeństwo oczekuje, żeby zrównać z ziemią całe miejskie budownictwo mieszkaniowe, i zastąpić je drogami i parkingami, żeby ludzie wygnani na peryferia mogli dojechać samochodzikami pod samo biuro.
-
Ja nie rozumiem, czego decydenci w miastach nie rozumieją. Przecież jest to oczywiste, że dzisiejsze społeczeństwo oczekuje, żeby zrównać z ziemią całe miejskie budownictwo mieszkaniowe, i zastąpić je drogami i parkingami, żeby ludzie wygnani na peryferia mogli dojechać samochodzikami pod samo biuro.
-
Ja nie rozumiem, czego decydenci w miastach nie rozumieją. Przecież jest to oczywiste, że dzisiejsze społeczeństwo oczekuje, żeby zrównać z ziemią całe miejskie budownictwo mieszkaniowe, i zastąpić je drogami i parkingami, żeby ludzie wygnani na peryferia mogli dojechać samochodzikami pod samo biuro.
-
Ja nie rozumiem, czego decydenci w miastach nie rozumieją. Przecież jest to oczywiste, że dzisiejsze społeczeństwo oczekuje, żeby zrównać z ziemią całe miejskie budownictwo mieszkaniowe, i zastąpić je drogami i parkingami, żeby ludzie wygnani na peryferia mogli dojechać samochodzikami pod samo biuro.
-
Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.
Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.
W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.
Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).
-
Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.
Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.
W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.
Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).
-
Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.
Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.
W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.
Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).
-
Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.
Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.
W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.
Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).
-
Po emigracji z pol.social wypada się przedstawić, toteż czynię tu #introduction.
Jam jest Jezus Michał (czyt. "Jezus, Michał!"), pan #kot twój po trzykroć, i #mikol. Mieszkam w okolicy miasta #Poznań, gdzie #kolej z reguły funkcjonuje, więc wyznaję zasadę "każdy powinien mieć sieciówkę" i filozofię #BezSamochodu. Na koncie mam 38% polskiej sieci normalnotorowej (wg. viaduct.world), ale pracuję nad tym. Przy okazji włóczę się po lasach, i uzupełniam #OpenStreetMap.
W "wolnym" czasie męczę #WolneOprogramowanie. W roku 2010 wpadłem w pułapkę i dołączyłem do współtwórców dystrybucji #Gentoo. Tam zajmuję się wszystkim po trochu, aczkolwiek główne tematy to #Python, #LLVM (za jakie grzechy…), #Xfce. Czekam na #JihadButleriański.
Obok tego uprawiam retorykę na #AntyKapitalizm. Cenię #SłowaNaOpak i konkretny #suchar. Od kilku lat dręczy mnie #cukrzyca, mam też stwierdzone spektrum autyzmu [#autyzm]. A, zapomniałbym — "Nie potrafię ciekawie spędzać czasu" (nie, ja nigdy nie zapominam).
-
Ta satysfakcja, kiedy zatrzymasz ruch samochodów (wciśniesz przycisk przy przejściu dla pieszych).
-
Ta satysfakcja, kiedy zatrzymasz ruch samochodów (wciśniesz przycisk przy przejściu dla pieszych).
-
Ta satysfakcja, kiedy zatrzymasz ruch samochodów (wciśniesz przycisk przy przejściu dla pieszych).
-
Ta satysfakcja, kiedy zatrzymasz ruch samochodów (wciśniesz przycisk przy przejściu dla pieszych).
-
Ta satysfakcja, kiedy zatrzymasz ruch samochodów (wciśniesz przycisk przy przejściu dla pieszych).
-
I co wy na to, autkarze? I jeszcze do tego taka jazda nic nie kosztuje!
-
I co wy na to, autkarze? I jeszcze do tego taka jazda nic nie kosztuje!
-
I co wy na to, autkarze? I jeszcze do tego taka jazda nic nie kosztuje!
-
I co wy na to, autkarze? I jeszcze do tego taka jazda nic nie kosztuje!
-
Decydenci na widok korków: "jeszcze jeden pas ruchu, brachu. Przysięgam, jeszcze jeden pas ruchu rozwiąże problem."
Decydenci na wieść o braku przepustowości na kolei: "mogę zaoferować co najwyżej mijankę."
-
Decydenci na widok korków: "jeszcze jeden pas ruchu, brachu. Przysięgam, jeszcze jeden pas ruchu rozwiąże problem."
Decydenci na wieść o braku przepustowości na kolei: "mogę zaoferować co najwyżej mijankę."
-
Decydenci na widok korków: "jeszcze jeden pas ruchu, brachu. Przysięgam, jeszcze jeden pas ruchu rozwiąże problem."
Decydenci na wieść o braku przepustowości na kolei: "mogę zaoferować co najwyżej mijankę."
-
Decydenci na widok korków: "jeszcze jeden pas ruchu, brachu. Przysięgam, jeszcze jeden pas ruchu rozwiąże problem."
Decydenci na wieść o braku przepustowości na kolei: "mogę zaoferować co najwyżej mijankę."
-
Przez ponad godzinę chodziłem asfaltowymi drogami pomiędzy wioskami, nim zobaczyłem pierwszy samochód. No i zastanawiam się teraz, gdzie są ci wszyscy kanapowi ekonomiści, co krytykują każde działanie na rzecz transportu publicznego, bo "przecież nikt nie będzie jeździł". Bo ja tu mam całą *sieć* dróg, na które wyłożono pieniądze i którymi nikt nie jeździ.
-
Przez ponad godzinę chodziłem asfaltowymi drogami pomiędzy wioskami, nim zobaczyłem pierwszy samochód. No i zastanawiam się teraz, gdzie są ci wszyscy kanapowi ekonomiści, co krytykują każde działanie na rzecz transportu publicznego, bo "przecież nikt nie będzie jeździł". Bo ja tu mam całą *sieć* dróg, na które wyłożono pieniądze i którymi nikt nie jeździ.
-
Przez ponad godzinę chodziłem asfaltowymi drogami pomiędzy wioskami, nim zobaczyłem pierwszy samochód. No i zastanawiam się teraz, gdzie są ci wszyscy kanapowi ekonomiści, co krytykują każde działanie na rzecz transportu publicznego, bo "przecież nikt nie będzie jeździł". Bo ja tu mam całą *sieć* dróg, na które wyłożono pieniądze i którymi nikt nie jeździ.
-
Przez ponad godzinę chodziłem asfaltowymi drogami pomiędzy wioskami, nim zobaczyłem pierwszy samochód. No i zastanawiam się teraz, gdzie są ci wszyscy kanapowi ekonomiści, co krytykują każde działanie na rzecz transportu publicznego, bo "przecież nikt nie będzie jeździł". Bo ja tu mam całą *sieć* dróg, na które wyłożono pieniądze i którymi nikt nie jeździ.
-
Przez ponad godzinę chodziłem asfaltowymi drogami pomiędzy wioskami, nim zobaczyłem pierwszy samochód. No i zastanawiam się teraz, gdzie są ci wszyscy kanapowi ekonomiści, co krytykują każde działanie na rzecz transportu publicznego, bo "przecież nikt nie będzie jeździł". Bo ja tu mam całą *sieć* dróg, na które wyłożono pieniądze i którymi nikt nie jeździ.
-
Rozmowa z autkarzami zawsze sprowadza się do tego samego:
— Bilety kolejowe są droższe niż przejazd samochodem.
— Bo nie liczysz kosztów zakupu i utrzymania samochodu.
— I tak każdy musi mieć samochód.Moi drodzy, od dziś arbitralnie przyjmuję, że każdy, obowiązkowo i bezwarunkowo, musi mieć bilet sieciowy. Co za tym idzie, przejazdy pociągami osobowymi są darmowe, a jeżdżenie samochodem jest nieskończenie wiele razy droższe. Dziękuję za uwagę.
-
Rozmowa z autkarzami zawsze sprowadza się do tego samego:
— Bilety kolejowe są droższe niż przejazd samochodem.
— Bo nie liczysz kosztów zakupu i utrzymania samochodu.
— I tak każdy musi mieć samochód.Moi drodzy, od dziś arbitralnie przyjmuję, że każdy, obowiązkowo i bezwarunkowo, musi mieć bilet sieciowy. Co za tym idzie, przejazdy pociągami osobowymi są darmowe, a jeżdżenie samochodem jest nieskończenie wiele razy droższe. Dziękuję za uwagę.
-
Rozmowa z autkarzami zawsze sprowadza się do tego samego:
— Bilety kolejowe są droższe niż przejazd samochodem.
— Bo nie liczysz kosztów zakupu i utrzymania samochodu.
— I tak każdy musi mieć samochód.Moi drodzy, od dziś arbitralnie przyjmuję, że każdy, obowiązkowo i bezwarunkowo, musi mieć bilet sieciowy. Co za tym idzie, przejazdy pociągami osobowymi są darmowe, a jeżdżenie samochodem jest nieskończenie wiele razy droższe. Dziękuję za uwagę.
-
Rozmowa z autkarzami zawsze sprowadza się do tego samego:
— Bilety kolejowe są droższe niż przejazd samochodem.
— Bo nie liczysz kosztów zakupu i utrzymania samochodu.
— I tak każdy musi mieć samochód.Moi drodzy, od dziś arbitralnie przyjmuję, że każdy, obowiązkowo i bezwarunkowo, musi mieć bilet sieciowy. Co za tym idzie, przejazdy pociągami osobowymi są darmowe, a jeżdżenie samochodem jest nieskończenie wiele razy droższe. Dziękuję za uwagę.
-
Gmina #Mosina: reklamuje się hasłem "naturalnie piękne miejsce".
Także gmina Mosina: wywala kolejny zielony plac na rzecz betonowego parkingu… obok osiedla domów jednorodzinnych.
-
Gmina #Mosina: reklamuje się hasłem "naturalnie piękne miejsce".
Także gmina Mosina: wywala kolejny zielony plac na rzecz betonowego parkingu… obok osiedla domów jednorodzinnych.
-
Gmina #Mosina: reklamuje się hasłem "naturalnie piękne miejsce".
Także gmina Mosina: wywala kolejny zielony plac na rzecz betonowego parkingu… obok osiedla domów jednorodzinnych.
-
Gmina #Mosina: reklamuje się hasłem "naturalnie piękne miejsce".
Także gmina Mosina: wywala kolejny zielony plac na rzecz betonowego parkingu… obok osiedla domów jednorodzinnych.
-
Przeciętny Polak, słysząc o drzewie przewróconym przez wiatr: "*Drzewa* może są ładne, ale są jednak niebezpieczne. Dobrze, że tam nikogo nie było." — i dąży do wycinania drzew.
Przeciętny Polak, słysząc o kolejnym wypadku samochodowym, w którym zginęło kilka osób: "*Ludzie* nie potrafią jeździć." — i dalej ubóstwia autka.
(Podkreślenie moje)
-
Przeciętny Polak, słysząc o drzewie przewróconym przez wiatr: "*Drzewa* może są ładne, ale są jednak niebezpieczne. Dobrze, że tam nikogo nie było." — i dąży do wycinania drzew.
Przeciętny Polak, słysząc o kolejnym wypadku samochodowym, w którym zginęło kilka osób: "*Ludzie* nie potrafią jeździć." — i dalej ubóstwia autka.
(Podkreślenie moje)
-
Przeciętny Polak, słysząc o drzewie przewróconym przez wiatr: "*Drzewa* może są ładne, ale są jednak niebezpieczne. Dobrze, że tam nikogo nie było." — i dąży do wycinania drzew.
Przeciętny Polak, słysząc o kolejnym wypadku samochodowym, w którym zginęło kilka osób: "*Ludzie* nie potrafią jeździć." — i dalej ubóstwia autka.
(Podkreślenie moje)
-
Przeciętny Polak, słysząc o drzewie przewróconym przez wiatr: "*Drzewa* może są ładne, ale są jednak niebezpieczne. Dobrze, że tam nikogo nie było." — i dąży do wycinania drzew.
Przeciętny Polak, słysząc o kolejnym wypadku samochodowym, w którym zginęło kilka osób: "*Ludzie* nie potrafią jeździć." — i dalej ubóstwia autka.
(Podkreślenie moje)
-
Dobrze, że chronią rowerzystów przed zagrożeniem ze strony lasu.
Strączno, koło Wałcza.
-
Dobrze, że chronią rowerzystów przed zagrożeniem ze strony lasu.
Strączno, koło Wałcza.
-
Dobrze, że chronią rowerzystów przed zagrożeniem ze strony lasu.
Strączno, koło Wałcza.
-
Dobrze, że chronią rowerzystów przed zagrożeniem ze strony lasu.
Strączno, koło Wałcza.
-
Dobrze, że chronią rowerzystów przed zagrożeniem ze strony lasu.
Strączno, koło Wałcza.
-
Wielu ludzi zgodzi się, iż absurdem jest, że dzieci w Stanach Zjednoczonych noszą kamizelki kuloodporne do szkoły i są szkolone z tego, jak zachować się w przypadku strzelaniny. Ci sami ludzie nie potrafią dostrzec nic absurdalnego w tym, że ich własne dzieci chodzą w kamizelkach odblaskowych i są szkolone z tego, jak nie zostać zamordowanym przez przewymiarowane puszki na czterech kółkach.
-
Wielu ludzi zgodzi się, iż absurdem jest, że dzieci w Stanach Zjednoczonych noszą kamizelki kuloodporne do szkoły i są szkolone z tego, jak zachować się w przypadku strzelaniny. Ci sami ludzie nie potrafią dostrzec nic absurdalnego w tym, że ich własne dzieci chodzą w kamizelkach odblaskowych i są szkolone z tego, jak nie zostać zamordowanym przez przewymiarowane puszki na czterech kółkach.
-
Wielu ludzi zgodzi się, iż absurdem jest, że dzieci w Stanach Zjednoczonych noszą kamizelki kuloodporne do szkoły i są szkolone z tego, jak zachować się w przypadku strzelaniny. Ci sami ludzie nie potrafią dostrzec nic absurdalnego w tym, że ich własne dzieci chodzą w kamizelkach odblaskowych i są szkolone z tego, jak nie zostać zamordowanym przez przewymiarowane puszki na czterech kółkach.
-
Wielu ludzi zgodzi się, iż absurdem jest, że dzieci w Stanach Zjednoczonych noszą kamizelki kuloodporne do szkoły i są szkolone z tego, jak zachować się w przypadku strzelaniny. Ci sami ludzie nie potrafią dostrzec nic absurdalnego w tym, że ich własne dzieci chodzą w kamizelkach odblaskowych i są szkolone z tego, jak nie zostać zamordowanym przez przewymiarowane puszki na czterech kółkach.
-
Wielu ludzi zgodzi się, iż absurdem jest, że dzieci w Stanach Zjednoczonych noszą kamizelki kuloodporne do szkoły i są szkolone z tego, jak zachować się w przypadku strzelaniny. Ci sami ludzie nie potrafią dostrzec nic absurdalnego w tym, że ich własne dzieci chodzą w kamizelkach odblaskowych i są szkolone z tego, jak nie zostać zamordowanym przez przewymiarowane puszki na czterech kółkach.
-
Jak oglądaliście kiedyś "Rodzinę Zastępczą", to możecie kojarzyć, że był odcinek, w którym Alutka postanowiła zacząć oszczędzać. A że istotną częścią tego oszczędzania było kupowanie towaru w promocjach, toteż woziła się taksówką od sklepu do sklepu, żeby owe promocje jej nie ominęły.
Większość ludzi nie ma problemu w zrozumieniu, na czym polega ironia tej sytuacji. Jednak jakoś nie widzą żadnej ironii w prowadzeniu stylu życia, w którym z jednej strony maniakalnie oszczędzają na spożywce i własnym zdrowiu, a z drugiej strony mając do przebycia kilometr drogi, zaraz lecą po autko.
-
Jak oglądaliście kiedyś "Rodzinę Zastępczą", to możecie kojarzyć, że był odcinek, w którym Alutka postanowiła zacząć oszczędzać. A że istotną częścią tego oszczędzania było kupowanie towaru w promocjach, toteż woziła się taksówką od sklepu do sklepu, żeby owe promocje jej nie ominęły.
Większość ludzi nie ma problemu w zrozumieniu, na czym polega ironia tej sytuacji. Jednak jakoś nie widzą żadnej ironii w prowadzeniu stylu życia, w którym z jednej strony maniakalnie oszczędzają na spożywce i własnym zdrowiu, a z drugiej strony mając do przebycia kilometr drogi, zaraz lecą po autko.
-
Jak oglądaliście kiedyś "Rodzinę Zastępczą", to możecie kojarzyć, że był odcinek, w którym Alutka postanowiła zacząć oszczędzać. A że istotną częścią tego oszczędzania było kupowanie towaru w promocjach, toteż woziła się taksówką od sklepu do sklepu, żeby owe promocje jej nie ominęły.
Większość ludzi nie ma problemu w zrozumieniu, na czym polega ironia tej sytuacji. Jednak jakoś nie widzą żadnej ironii w prowadzeniu stylu życia, w którym z jednej strony maniakalnie oszczędzają na spożywce i własnym zdrowiu, a z drugiej strony mając do przebycia kilometr drogi, zaraz lecą po autko.
-
Jak oglądaliście kiedyś "Rodzinę Zastępczą", to możecie kojarzyć, że był odcinek, w którym Alutka postanowiła zacząć oszczędzać. A że istotną częścią tego oszczędzania było kupowanie towaru w promocjach, toteż woziła się taksówką od sklepu do sklepu, żeby owe promocje jej nie ominęły.
Większość ludzi nie ma problemu w zrozumieniu, na czym polega ironia tej sytuacji. Jednak jakoś nie widzą żadnej ironii w prowadzeniu stylu życia, w którym z jednej strony maniakalnie oszczędzają na spożywce i własnym zdrowiu, a z drugiej strony mając do przebycia kilometr drogi, zaraz lecą po autko.
-
Jak oglądaliście kiedyś "Rodzinę Zastępczą", to możecie kojarzyć, że był odcinek, w którym Alutka postanowiła zacząć oszczędzać. A że istotną częścią tego oszczędzania było kupowanie towaru w promocjach, toteż woziła się taksówką od sklepu do sklepu, żeby owe promocje jej nie ominęły.
Większość ludzi nie ma problemu w zrozumieniu, na czym polega ironia tej sytuacji. Jednak jakoś nie widzą żadnej ironii w prowadzeniu stylu życia, w którym z jednej strony maniakalnie oszczędzają na spożywce i własnym zdrowiu, a z drugiej strony mając do przebycia kilometr drogi, zaraz lecą po autko.
-
#Samochodoza to normalizacja myślenia, że każdy powinien posiadać samochód, albo przynajmniej być w stanie prowadzić. To uprzywilejowanie kierowców i dyskryminacja innych uczestników ruchu. To optymalizacja w kierunku prywatnych samochodów i niszczenie transportu publicznego.
Jednak to nie wykluczenie osób bezsamochodowych — czy to ze względów ekonomicznych, zdrowotnych czy ideologicznych — jest największym problemem. Prawdziwym zagrożeniem jest wywieranie presji na osoby, które nie powinny prowadzić samochodu.
I tak samochodoza bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Prowadzenie samochodu staje się koniecznym warunkiem utrzymania stopy życiowej, kierowcy wręcz nie potrafią sobie wyobrazić innego życia. Badania lekarskie zmieniają się w szopkę. Zakazy prowadzenia pojazdów układają się w stosik. Ludzie giną. A autkarze mówią: "przecież dobrzy kierowcy równie często powodują wypadki". I nawet przez chwilę nie zastanawiają się, co to może oznaczać.
-
#Samochodoza to normalizacja myślenia, że każdy powinien posiadać samochód, albo przynajmniej być w stanie prowadzić. To uprzywilejowanie kierowców i dyskryminacja innych uczestników ruchu. To optymalizacja w kierunku prywatnych samochodów i niszczenie transportu publicznego.
Jednak to nie wykluczenie osób bezsamochodowych — czy to ze względów ekonomicznych, zdrowotnych czy ideologicznych — jest największym problemem. Prawdziwym zagrożeniem jest wywieranie presji na osoby, które nie powinny prowadzić samochodu.
I tak samochodoza bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Prowadzenie samochodu staje się koniecznym warunkiem utrzymania stopy życiowej, kierowcy wręcz nie potrafią sobie wyobrazić innego życia. Badania lekarskie zmieniają się w szopkę. Zakazy prowadzenia pojazdów układają się w stosik. Ludzie giną. A autkarze mówią: "przecież dobrzy kierowcy równie często powodują wypadki". I nawet przez chwilę nie zastanawiają się, co to może oznaczać.
-
#Samochodoza to normalizacja myślenia, że każdy powinien posiadać samochód, albo przynajmniej być w stanie prowadzić. To uprzywilejowanie kierowców i dyskryminacja innych uczestników ruchu. To optymalizacja w kierunku prywatnych samochodów i niszczenie transportu publicznego.
Jednak to nie wykluczenie osób bezsamochodowych — czy to ze względów ekonomicznych, zdrowotnych czy ideologicznych — jest największym problemem. Prawdziwym zagrożeniem jest wywieranie presji na osoby, które nie powinny prowadzić samochodu.
I tak samochodoza bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Prowadzenie samochodu staje się koniecznym warunkiem utrzymania stopy życiowej, kierowcy wręcz nie potrafią sobie wyobrazić innego życia. Badania lekarskie zmieniają się w szopkę. Zakazy prowadzenia pojazdów układają się w stosik. Ludzie giną. A autkarze mówią: "przecież dobrzy kierowcy równie często powodują wypadki". I nawet przez chwilę nie zastanawiają się, co to może oznaczać.
-
#Samochodoza to normalizacja myślenia, że każdy powinien posiadać samochód, albo przynajmniej być w stanie prowadzić. To uprzywilejowanie kierowców i dyskryminacja innych uczestników ruchu. To optymalizacja w kierunku prywatnych samochodów i niszczenie transportu publicznego.
Jednak to nie wykluczenie osób bezsamochodowych — czy to ze względów ekonomicznych, zdrowotnych czy ideologicznych — jest największym problemem. Prawdziwym zagrożeniem jest wywieranie presji na osoby, które nie powinny prowadzić samochodu.
I tak samochodoza bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Prowadzenie samochodu staje się koniecznym warunkiem utrzymania stopy życiowej, kierowcy wręcz nie potrafią sobie wyobrazić innego życia. Badania lekarskie zmieniają się w szopkę. Zakazy prowadzenia pojazdów układają się w stosik. Ludzie giną. A autkarze mówią: "przecież dobrzy kierowcy równie często powodują wypadki". I nawet przez chwilę nie zastanawiają się, co to może oznaczać.
-
Teoria: zwiększona mobilność daje dostęp do lepszych miejsc pracy.
Rzeczywistość: ludzie znajdują takie same albo gorsze miejsca pracy, bardziej oddalone od miejsca zamieszkania. Jednocześnie stanowiska w firmach bliższych miejscu zamieszkania zajmują osoby dojeżdżające z odleglejszych miejscowości.