home.social

#wywiad — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wywiad, aggregated by home.social.

  1. Pół wieku w poczekalni. Dlaczego rekord Apollo 13 tak długo czekał na pobicie?

    Misja Artemis II oficjalnie zapisała się w podręcznikach historii. Czwórka astronautów minęła Księżyc, oddalając się od Ziemi na bezprecedensową odległość 406 771 kilometrów.

    Ustanowienie nowego rekordu oznacza, że po 56 latach zdetronizowano legendarną załogę Apollo 13. Tylko że dla Freda Haise’a, jedynego żyjącego uczestnika tamtej pamiętnej misji, ów rekord nigdy nie miał większego znaczenia.

    Dla większości z nas lot na Księżyc to czysta magia. Dla 92-letniego dziś Freda Haise’a, weterana programu Apollo – to przede wszystkim rygorystyczny program testowy i polityczno-budżetowa gra. Kiedy niedawno zapytano go, czy śledzi z zapartym tchem misję Artemis II, odpowiedział z rozbrajającą szczerością: „Niespecjalnie. Właśnie wróciłem z meczu baseballowego mojego prawnuka”.

    Rekord z przypadku i na otarcie łez

    Załoga Apollo 13 ustanowiła swój rekord odległości (400 171 km) w kwietniu 1970 roku z powodów, które trudno nazwać powodem do świętowania. Poważna awaria – eksplozja zbiornika z tlenem – wymusiła przerwanie misji i wykorzystanie grawitacji Księżyca do katapultowania uszkodzonego statku z powrotem w stronę Ziemi. Zamiast spacerować po Srebrnym Globie, Haise, Lovell i Swigert walczyli o przetrwanie w zamarzającym module księżycowym.

    „Ktoś wymyślił, żeby wpisać ten rekord do Księgi Guinnessa, chyba po to, żebyśmy poczuli się lepiej, bo nie wylądowaliśmy. To było gigantyczne rozczarowanie” – wspomina dziś Haise. Z technicznego punktu widzenia, ówczesny rekord był dziełem czystego przypadku. Księżyc nie krąży wokół Ziemi po idealnym okręgu, lecz po elipsie. Podczas misji Apollo 13 znajdował się po prostu w pobliżu swojego apogeum, czyli w najdalszym punkcie od naszej planety. Jak kwituje astronauta: „Nie było w tym nic wielkiego. Zbiegło się to po prostu z faktem, że Księżyc był wtedy dalej”.

    Dlaczego czekaliśmy 56 lat?

    Skoro odległość zależy w tak dużej mierze od nieustannie zmieniającej się mechaniki orbitalnej (dystans Ziemia-Księżyc waha się od ok. 363 do 406 tysięcy kilometrów), dlaczego pobicie rekordu z 1970 roku zajęło nam ponad pół wieku? Odpowiedź Haise’a jest pozbawiona krzty romantyzmu: pieniądze.

    Były astronauta zwraca uwagę na gigantyczną przepaść między erą Apollo a współczesnymi realiami. W latach 60. NASA miała jasny cel poparty politycznym błogosławieństwem i – co najważniejsze – nieograniczonym w zasadzie strumieniem dolarów. „Startowaliśmy co dwa miesiące. Od Apollo 7 do Apollo 11 loty odbywały się regularnie” – przypomina.

    Dziś sytuacja wygląda zgoła inaczej. Kapsuła Orion powstawała niemal trzy dekady. O budżety i opóźnienia trzeba nieustannie walczyć w Kongresie. W programie Artemis opóźnienia między lotami liczy się w latach.

    Z perspektywy pilota testowego

    Dla środowiska inżynierskiego, a Haise jako pilot testowy zdecydowanie do niego należy, entuzjazm mediów wokół samych zdjęć wykonywanych z pokładu Artemis II wydaje się nieco przesadzony. Choć astronauta przyznaje, że rozdzielczość współczesnych fotografii bije na głowę sprzęt z czasów Apollo, dla niego kluczowe jest zupełnie co innego.

    „Dla mnie to przede wszystkim wspaniała misja pilotów testowych” – podkreśla 92-latek. „Największą jej wartością, co moim zdaniem umyka w przekazie medialnym, jest fakt, że to lot testowy. Kto wcześniej leciał tą rakietą? Nikt. Kto leciał w tej kapsule? Nikt. Oni testują tę maszynę, upewniając się, że wszystkie systemy działają prawidłowo”.

    Wszystko wskazuje na to, że rekord ustanowiony przez Artemis II utrzyma się bardzo długo. Kolejne załogowe misje księżycowe będą najprawdopodobniej docierać do niższych orbit (ze względu na ograniczenia wydajnościowe samego Oriona i konieczność spotkania z lądownikami od SpaceX lub Blue Origin), a tym samym nie osiągną tak imponującej odległości od Ziemi. Zmiana lidera w tej kategorii nastąpi zapewne dopiero wtedy, gdy ludzkość obierze kurs na Marsa.

    Nowa próba rozwikłania paradoksu Hawkinga. Czarne dziury mogą ukrywać informacje w dodatkowych wymiarach

    #Apollo13 #ArtemisII #eksploracjaKosmosu #FredHaise #historia #Księżyc #lotyZałogowe #NASA #Orion #wywiad
  2. Pół wieku w poczekalni. Dlaczego rekord Apollo 13 tak długo czekał na pobicie?

    Misja Artemis II oficjalnie zapisała się w podręcznikach historii. Czwórka astronautów minęła Księżyc, oddalając się od Ziemi na bezprecedensową odległość 406 771 kilometrów.

    Ustanowienie nowego rekordu oznacza, że po 56 latach zdetronizowano legendarną załogę Apollo 13. Tylko że dla Freda Haise’a, jedynego żyjącego uczestnika tamtej pamiętnej misji, ów rekord nigdy nie miał większego znaczenia.

    Dla większości z nas lot na Księżyc to czysta magia. Dla 92-letniego dziś Freda Haise’a, weterana programu Apollo – to przede wszystkim rygorystyczny program testowy i polityczno-budżetowa gra. Kiedy niedawno zapytano go, czy śledzi z zapartym tchem misję Artemis II, odpowiedział z rozbrajającą szczerością: „Niespecjalnie. Właśnie wróciłem z meczu baseballowego mojego prawnuka”.

    Rekord z przypadku i na otarcie łez

    Załoga Apollo 13 ustanowiła swój rekord odległości (400 171 km) w kwietniu 1970 roku z powodów, które trudno nazwać powodem do świętowania. Poważna awaria – eksplozja zbiornika z tlenem – wymusiła przerwanie misji i wykorzystanie grawitacji Księżyca do katapultowania uszkodzonego statku z powrotem w stronę Ziemi. Zamiast spacerować po Srebrnym Globie, Haise, Lovell i Swigert walczyli o przetrwanie w zamarzającym module księżycowym.

    „Ktoś wymyślił, żeby wpisać ten rekord do Księgi Guinnessa, chyba po to, żebyśmy poczuli się lepiej, bo nie wylądowaliśmy. To było gigantyczne rozczarowanie” – wspomina dziś Haise. Z technicznego punktu widzenia, ówczesny rekord był dziełem czystego przypadku. Księżyc nie krąży wokół Ziemi po idealnym okręgu, lecz po elipsie. Podczas misji Apollo 13 znajdował się po prostu w pobliżu swojego apogeum, czyli w najdalszym punkcie od naszej planety. Jak kwituje astronauta: „Nie było w tym nic wielkiego. Zbiegło się to po prostu z faktem, że Księżyc był wtedy dalej”.

    Dlaczego czekaliśmy 56 lat?

    Skoro odległość zależy w tak dużej mierze od nieustannie zmieniającej się mechaniki orbitalnej (dystans Ziemia-Księżyc waha się od ok. 363 do 406 tysięcy kilometrów), dlaczego pobicie rekordu z 1970 roku zajęło nam ponad pół wieku? Odpowiedź Haise’a jest pozbawiona krzty romantyzmu: pieniądze.

    Były astronauta zwraca uwagę na gigantyczną przepaść między erą Apollo a współczesnymi realiami. W latach 60. NASA miała jasny cel poparty politycznym błogosławieństwem i – co najważniejsze – nieograniczonym w zasadzie strumieniem dolarów. „Startowaliśmy co dwa miesiące. Od Apollo 7 do Apollo 11 loty odbywały się regularnie” – przypomina.

    Dziś sytuacja wygląda zgoła inaczej. Kapsuła Orion powstawała niemal trzy dekady. O budżety i opóźnienia trzeba nieustannie walczyć w Kongresie. W programie Artemis opóźnienia między lotami liczy się w latach.

    Z perspektywy pilota testowego

    Dla środowiska inżynierskiego, a Haise jako pilot testowy zdecydowanie do niego należy, entuzjazm mediów wokół samych zdjęć wykonywanych z pokładu Artemis II wydaje się nieco przesadzony. Choć astronauta przyznaje, że rozdzielczość współczesnych fotografii bije na głowę sprzęt z czasów Apollo, dla niego kluczowe jest zupełnie co innego.

    „Dla mnie to przede wszystkim wspaniała misja pilotów testowych” – podkreśla 92-latek. „Największą jej wartością, co moim zdaniem umyka w przekazie medialnym, jest fakt, że to lot testowy. Kto wcześniej leciał tą rakietą? Nikt. Kto leciał w tej kapsule? Nikt. Oni testują tę maszynę, upewniając się, że wszystkie systemy działają prawidłowo”.

    Wszystko wskazuje na to, że rekord ustanowiony przez Artemis II utrzyma się bardzo długo. Kolejne załogowe misje księżycowe będą najprawdopodobniej docierać do niższych orbit (ze względu na ograniczenia wydajnościowe samego Oriona i konieczność spotkania z lądownikami od SpaceX lub Blue Origin), a tym samym nie osiągną tak imponującej odległości od Ziemi. Zmiana lidera w tej kategorii nastąpi zapewne dopiero wtedy, gdy ludzkość obierze kurs na Marsa.

    Nowa próba rozwikłania paradoksu Hawkinga. Czarne dziury mogą ukrywać informacje w dodatkowych wymiarach

    #Apollo13 #ArtemisII #eksploracjaKosmosu #FredHaise #historia #Księżyc #lotyZałogowe #NASA #Orion #wywiad
  3. Pół wieku w poczekalni. Dlaczego rekord Apollo 13 tak długo czekał na pobicie?

    Misja Artemis II oficjalnie zapisała się w podręcznikach historii. Czwórka astronautów minęła Księżyc, oddalając się od Ziemi na bezprecedensową odległość 406 771 kilometrów.

    Ustanowienie nowego rekordu oznacza, że po 56 latach zdetronizowano legendarną załogę Apollo 13. Tylko że dla Freda Haise’a, jedynego żyjącego uczestnika tamtej pamiętnej misji, ów rekord nigdy nie miał większego znaczenia.

    Dla większości z nas lot na Księżyc to czysta magia. Dla 92-letniego dziś Freda Haise’a, weterana programu Apollo – to przede wszystkim rygorystyczny program testowy i polityczno-budżetowa gra. Kiedy niedawno zapytano go, czy śledzi z zapartym tchem misję Artemis II, odpowiedział z rozbrajającą szczerością: „Niespecjalnie. Właśnie wróciłem z meczu baseballowego mojego prawnuka”.

    Rekord z przypadku i na otarcie łez

    Załoga Apollo 13 ustanowiła swój rekord odległości (400 171 km) w kwietniu 1970 roku z powodów, które trudno nazwać powodem do świętowania. Poważna awaria – eksplozja zbiornika z tlenem – wymusiła przerwanie misji i wykorzystanie grawitacji Księżyca do katapultowania uszkodzonego statku z powrotem w stronę Ziemi. Zamiast spacerować po Srebrnym Globie, Haise, Lovell i Swigert walczyli o przetrwanie w zamarzającym module księżycowym.

    „Ktoś wymyślił, żeby wpisać ten rekord do Księgi Guinnessa, chyba po to, żebyśmy poczuli się lepiej, bo nie wylądowaliśmy. To było gigantyczne rozczarowanie” – wspomina dziś Haise. Z technicznego punktu widzenia, ówczesny rekord był dziełem czystego przypadku. Księżyc nie krąży wokół Ziemi po idealnym okręgu, lecz po elipsie. Podczas misji Apollo 13 znajdował się po prostu w pobliżu swojego apogeum, czyli w najdalszym punkcie od naszej planety. Jak kwituje astronauta: „Nie było w tym nic wielkiego. Zbiegło się to po prostu z faktem, że Księżyc był wtedy dalej”.

    Dlaczego czekaliśmy 56 lat?

    Skoro odległość zależy w tak dużej mierze od nieustannie zmieniającej się mechaniki orbitalnej (dystans Ziemia-Księżyc waha się od ok. 363 do 406 tysięcy kilometrów), dlaczego pobicie rekordu z 1970 roku zajęło nam ponad pół wieku? Odpowiedź Haise’a jest pozbawiona krzty romantyzmu: pieniądze.

    Były astronauta zwraca uwagę na gigantyczną przepaść między erą Apollo a współczesnymi realiami. W latach 60. NASA miała jasny cel poparty politycznym błogosławieństwem i – co najważniejsze – nieograniczonym w zasadzie strumieniem dolarów. „Startowaliśmy co dwa miesiące. Od Apollo 7 do Apollo 11 loty odbywały się regularnie” – przypomina.

    Dziś sytuacja wygląda zgoła inaczej. Kapsuła Orion powstawała niemal trzy dekady. O budżety i opóźnienia trzeba nieustannie walczyć w Kongresie. W programie Artemis opóźnienia między lotami liczy się w latach.

    Z perspektywy pilota testowego

    Dla środowiska inżynierskiego, a Haise jako pilot testowy zdecydowanie do niego należy, entuzjazm mediów wokół samych zdjęć wykonywanych z pokładu Artemis II wydaje się nieco przesadzony. Choć astronauta przyznaje, że rozdzielczość współczesnych fotografii bije na głowę sprzęt z czasów Apollo, dla niego kluczowe jest zupełnie co innego.

    „Dla mnie to przede wszystkim wspaniała misja pilotów testowych” – podkreśla 92-latek. „Największą jej wartością, co moim zdaniem umyka w przekazie medialnym, jest fakt, że to lot testowy. Kto wcześniej leciał tą rakietą? Nikt. Kto leciał w tej kapsule? Nikt. Oni testują tę maszynę, upewniając się, że wszystkie systemy działają prawidłowo”.

    Wszystko wskazuje na to, że rekord ustanowiony przez Artemis II utrzyma się bardzo długo. Kolejne załogowe misje księżycowe będą najprawdopodobniej docierać do niższych orbit (ze względu na ograniczenia wydajnościowe samego Oriona i konieczność spotkania z lądownikami od SpaceX lub Blue Origin), a tym samym nie osiągną tak imponującej odległości od Ziemi. Zmiana lidera w tej kategorii nastąpi zapewne dopiero wtedy, gdy ludzkość obierze kurs na Marsa.

    Nowa próba rozwikłania paradoksu Hawkinga. Czarne dziury mogą ukrywać informacje w dodatkowych wymiarach

    #Apollo13 #ArtemisII #eksploracjaKosmosu #FredHaise #historia #Księżyc #lotyZałogowe #NASA #Orion #wywiad
  4. 📰🇺🇸 "NSA (National Security Agency red.) wykryła rozmowę telefoniczną między zagranicznym wywiadem a osobą blisko związaną z Trumpem

    Informator twierdzi, że Tulsi Gabbard zablokowała agencji możliwość udostępnienia raportu i przekazała go szefowi sztabu Białego Domu.
    [...]
    Ta niezwykle wrażliwa informacja, która w ostatnim tygodniu wywołała burzę w Waszyngtonie, została przekazana dyrektorowi wywiadu krajowego (DNI) Tulsi Gabbard – jednak zamiast pozwolić urzędnikom NSA na dalsze rozpowszechnianie tych informacji, przekazała ona papierową kopię raportu wywiadowczego bezpośrednio szefowej sztabu prezydenta, Susie Wiles, poinformował adwokat Andrew Bakaj."

    Całość [EN]:
    theguardian.com/us-news/2026/f

    #Trump #wywiad #NSA #DNI #Gabbard USA

  5. Aktualności:
    »„Wilkołak. Uwielbiam figurę wilkołaka…” – wywiad z Maciejem Lewandowski«

    W listopadzie 2025 roku, nakładem ukazała się powieść „Diabelstwò” Macieja Lewandowskiego – druga książka opowiadająca o grupie młodych przyjaciół z kaszubskiej miejscowości. W ostatnie grudniowe dni, zapraszamy do lektury wywiadu z autorem. Fahrenheit: Zacznijmy naszą rozmowę od pytania tylko pozornie pośrednio związanego z fabułą Twojej najnowszej książki „Diabelstwò”. Kiedy zainteresowałeś się słowiańskimi wierzeniami i co było do tego pretekstem? Maciej Lewandowski: Słowiańszczyzna jako taka pojawiła się na moim radarze […]

    fahrenheit.net.pl/aktualnosci/

    #Fahrenheit_zin #MaciejTomczak #wywiad #MaciejLewandowski #WydawnictwoMięta #MintWitch #KrystianGaik #JustynaŻebrowska #DawidBoldys #kaszuby #Grzechòt #JustynaYiğitler #MarcelSabat #Diabelstwò #WojciechŻołądkowicz

  6. Ten aspekt może łączyć lewicę i prawicę. Trzy punkty styku

    Polki i Polacy w większości poważnie traktują problem zmian klimatu. Nastawienie różni się jednak w zależności od poglądów politycznych. Część środowisk prawicowych działania na rzecz klimatu określa „lewicowymi” lub nawet „lewackimi”, wzmacniając polaryzację. Czy ochrona klimatu to temat faktycznie bliższy lewicy? A może w kluczowych sprawach jest szansa na zgodę ponad politycznymi podziałami? Zdecydowana większość […]

    spinka.tepewu.pl/2025/12/ten-a

  7. Nowy, nigdy wcześniej niepublikowany wywiad ze Steve’em Jobsem

    Steve Jobs Archive opublikowało nigdy wcześniej nieudostępniany wywiad z 1996 roku, aby uczcić 30. rocznicę premiery „Toy Story”.

    Jobs omawia w nim sukces Pixara, podkreślając, jak model biznesowy firmy daje artystom i inżynierom udział w ich twórczości.

    Wyjaśnia także, jak doświadczenie zdobyte w Disneyu nauczyło go skupienia i dyscypliny, oraz jak prowadzić zespół wyjątkowo utalentowanych osób, motywując ich do pozostania w firmie i tworzenia historii o trwałej wartości kulturowej.

    Możesz obejrzeć nigdy wcześniej nie widziany wywiad ze Stevem Jobsem poniżej lub za pośrednictwem strony internetowej Steve Jobs Archive.

    Nowy serial studia Pixar – „Niepokonani”

    #animacja #apple #archiwumstevejobs #biznes #disney #innowacje #inspiracja #kultura #pixar #stevejobs #storytelling #sukcespixara #technologia #toystory #wywiad

  8. Nowy, nigdy wcześniej niepublikowany wywiad ze Steve’em Jobsem

    Steve Jobs Archive opublikowało nigdy wcześniej nieudostępniany wywiad z 1996 roku, aby uczcić 30. rocznicę premiery „Toy Story”.

    Jobs omawia w nim sukces Pixara, podkreślając, jak model biznesowy firmy daje artystom i inżynierom udział w ich twórczości.

    Wyjaśnia także, jak doświadczenie zdobyte w Disneyu nauczyło go skupienia i dyscypliny, oraz jak prowadzić zespół wyjątkowo utalentowanych osób, motywując ich do pozostania w firmie i tworzenia historii o trwałej wartości kulturowej.

    Możesz obejrzeć nigdy wcześniej nie widziany wywiad ze Stevem Jobsem poniżej lub za pośrednictwem strony internetowej Steve Jobs Archive.

    Nowy serial studia Pixar – „Niepokonani”

    #animacja #apple #archiwumstevejobs #biznes #disney #innowacje #inspiracja #kultura #pixar #stevejobs #storytelling #sukcespixara #technologia #toystory #wywiad

  9. Choć w miniony czwartek spotkania z cyklu #KONTEKST co prawda nie było, to na naszym kanale YouTube pojawiła się drobna niespodzianka.

    Zachęcamy do obejrzenia krótkiego wywiadu z Igorem Górewiczem, który udało się nagrać podczas VIII Kongresu Mediewistów Polskich w Gnieźnie :) Parę podobnych mamy jeszcze w zanadrzu, gdyby znowu zdarzyła się przerwa!

    Link: youtu.be/AkyMsIxW0CA

    #archeologia #historia #wywiad #miecze

  10. „Granica przyciąga”. Niewielkie miasto wie, jak z tego korzystać

    Cieszyn, niewielkie śląskie miasto na granicy z Czechami, to miejsce z historią i duszą. Dziś mieszka tu około 33 tys. osób. Urokliwe miasto nad rzeką Olzą jest wskazywane jako progresywny samorząd, dbający o środowisko. Czy było tak zawsze? Gabriela Staszkiewicz, burmistrz Cieszyna, mówi nam, czym się kieruje, podejmując decyzje, które wpływają życie mieszkańców i turystów, […]

    spinka.tepewu.pl/2025/09/grani

  11. Znaleźli sposób na obejście unijnych przepisów. „Ruszty na śmieci”

    Czy Polska wciąż dotuje kotły na węgiel, a w skrajnych na przypadkach także na śmieci? Tym razem chodzi o specjalne konstrukcje montowane w kotłach na pellet, które pozwalają obchodzić przepisy. – Konsekwencje złamania przez Polskę przepisów unijnych mogą być bardzo poważne. W skrajnym wypadku Polsce grozi nawet zatrzymanie dalszych transz środków europejskich, z których jest […]

    spinka.tepewu.pl/2025/08/znale

  12. Zbudowała dom pasywny i płaci mniej. „Nie ma czego porównywać”

    Dom pasywny, choć wiąże się z nieco większą inwestycją, szybko się zwraca. Służy nie tylko właścicielom, ale też otoczeniu i przyrodzie. Dzięki braku emisji i własnym źródłom energii, pozwala na samowystarczalność. Udowadnia to nasza rozmówczyni, która 10 lat temu stworzyła sobie prywatny azyl na malowniczym Podkarpaciu. Dziś wspomina czasy budowy i mówi nam o realnych […]

    spinka.tepewu.pl/2025/05/zbudo

  13. Już dzisiaj, o 17:30, będę miała ogromną przyjemność porozmawiać z Kubą Wandachowiczem, nie tylko o Cool Kids of Death.

    Poza tym będzie sporo punk rocka i alternatywnych dźwięków.
    Pogrzebiemy trochę w muzycznej Łodzi.

    DREDAKTORKA KASIA 🎙️
    ⏰ panki i hardkory
    17:00 - 19:00, pawarotaradio.pl/

    #wywiad #coolkidsofdeath #punk

  14. Aktualności:
    »Biały Kruk Live! Seria Zajdlowa – Łukasz Kucharczyk«

    W środę 7 maja 2025 roku o godzinie 18:00 rozpocznie się spotkanie z cyklu „Biały Kruk Live!” z Serii Zajdlowej, którego gościem będzie Łukasz Kucharczyk.

    fahrenheit.net.pl/aktualnosci/

    #Fahrenheit_zin #MagazynBiałyKruk #wywiad #ŁukaszKucharczyk #GrzegorzCzapski #BiałyKruk #spotkanie #rozmowa #Wszystkiedrogiprowadzą #SeriaZajdlowa

  15. Miliardy jaj rocznie, nie tylko w Wielkanoc. Polacy chcą dopłacić za te od „szczęśliwych” kur

    Trudno sobie wyobrazić Wielkanoc bez zakupu jaj. Polska produkuje ich aż 11 mld rocznie plasując się na czwartym miejscu wśród unijnych producentów. Aż 40 proc. z nich przeznaczamy na eksport. Niestety, mimo gotowości konsumentów (około 70 proc. respondentów) na płacenie więcej za jajka od tzw. szczęśliwych kur, wiele sieci wciąż nie wycofało ze sprzedaży jaj […]

    spinka.tepewu.pl/2025/04/milia

  16. W czasie audycji coś tam nie poszło jak trzeba, ale rozmowa z Filipem z warszawskiego tria Potwory i Ludzie już na naszym kanale @Tube: tube.pol.social/w/edV8vazs7yJk
    #potworyiludzie #wywiad #peletonrecords #garażegitary

  17. W czasie audycji coś tam nie poszło jak trzeba, ale rozmowa z Filipem z warszawskiego tria Potwory i Ludzie już na naszym kanale @Tube: tube.pol.social/w/edV8vazs7yJk
    #potworyiludzie #wywiad #peletonrecords #garażegitary

  18. W czasie audycji coś tam nie poszło jak trzeba, ale rozmowa z Filipem z warszawskiego tria Potwory i Ludzie już na naszym kanale @Tube: tube.pol.social/w/edV8vazs7yJk
    #potworyiludzie #wywiad #peletonrecords #garażegitary

  19. W czasie audycji coś tam nie poszło jak trzeba, ale rozmowa z Filipem z warszawskiego tria Potwory i Ludzie już na naszym kanale @Tube: tube.pol.social/w/edV8vazs7yJk
    #potworyiludzie #wywiad #peletonrecords #garażegitary

  20. W czasie audycji coś tam nie poszło jak trzeba, ale rozmowa z Filipem z warszawskiego tria Potwory i Ludzie już na naszym kanale @Tube: tube.pol.social/w/edV8vazs7yJk
    #potworyiludzie #wywiad #peletonrecords #garażegitary

  21. Rozmowa o mądrości w świecie, w którym rządzi fascynacja techniką - nie tylko sztuczną inteligencją. 📻 Bardzo polecam!

    🔗 instytutsprawobywatelskich.pl/

    🔗 MP3 do pobrania: instytutsprawobywatelskich.pl/

    Rozmawiają:
    - Jacek Koronacki - Profesor nauk technicznych, doktor habilitowany nauk matematycznych, były długoletni dyrektor Instytutu Podstaw Informatyki Polskiej Akademii Nauk.
    - Rafał Górski, redaktor naczelny Tygodnika Spraw Obywatelskich

    #podcast #audycja #rozmowa #wywiad #polecam #technika #technologia #technosolucjonizm #technooptymizm #InstytutSprawObywatelskich #TygodnikSprawObywatelskich #RafałGórski #inspro #JacekKoronacki #PAN #PolskaAkademiaNauk

  22. #taniec #wywiad Rozmowa z Romanem Komassą, autorem, poetą, baletmistrzem. Jak ocenia Pan nasze polskie narodowe umiejętności taneczne? Czy potrafimy tańczyć i czy mamy do tego talent w takim bardziej powszechnym, społecznym wymiarze? wydawnictwo-silvarerum.eu/r-komassa-po...

    wydawnictwo-silvarerum.eu/r-komassa-post...

  23.  

    Artykuł Patryka Szynkowskiego oryginalnie ukazał się na stronie OZZIP – można go znaleźć pod poniższym linkiem: https://ozzip.pl/publicystyka/walki-pracownicze/item/3065-wywiad-speakpolish-karolina-m

    Wesprzyj zrzutkę dla oszukanych pracowników! https://zrzutka.pl/v9yek3

    Praca na czarno lub umowy śmieciowe, nieodprowadzanie składek do ZUS i min. 25 000 złotych niewypłaconych wynagrodzeń — oto czym może pochwalić się Karolina M., właścicielka sieci szkół językowych SpeakPolish (obecnie zamkniętych bez słowa uprzedzenia) oraz hosteli OneWorldHostel (te pozostają otwarte, ale ich strony zostały usunięte z Google).

    W maju tego roku pracownicy oszukani przez Karolinę M. skontaktowali się z Czerwonymi. [Czerwoni to organizacja działająca od 2022 roku czerwoni.org]. Napisano i wysłano wezwania do zapłaty zaległych wynagrodzeń. Brak jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony właścicielki poskutkował demonstracjami przed placówkami OneWorldHostel w Krakowie i Gdańsku. Od tamtego czasu Karolina M.zaczęła wysyłać części zaległych wypłat, zasłaniając się brakiem pieniędzy. Przedsiębiorczyni w tym czasie nie zapomniała się jednak pochwalić egzotycznymi wakacjami, nowymi zakupami, czy poszukiwaniem sprzątaczek na swoich publicznych kontach w social mediach.

    Warto wspomnieć o oszukanych klientach. Mówimy o kursantach, którzy nie odzyskali pieniędzy za przerwane kursy, m.in. imigranci próbujący nauczyć się języka polskiego — zaświadczenie o nauce języka jest niezbędne, by otrzymać prawo do przebywania w Polsce. Sieć hosteli jest pełna niezapłaconych rachunków za prąd, wodę. Profile placówek zostały ściągnięte z serwisu booking.com, w wyniku niezapłaconych rachunków prąd, wodę i za serwis strony. Karolina M. oszukała i oszukuje każdego — od pracowników, po klientów i kontrahentów.

    Publikujemy wywiady przeprowadzone z pracownikami Karoliny.

    Karol Kwiecień, pracował jako lektor języka polskiego w Warszawie. Karolina jest mu winna ok. 2 tysiące złotych.

    Patryk Szynkowski: Opowiedz mi, na czym polega twój problem z Karoliną M.

    Karol: Irytujący jest ten brak kontaktu z Karoliną i jej samowolka, która trwa od długiego czasu. To znaczy jednostronne ustalanie wypłacania pensji w ratach, jednostronne postanowienie, że pensja przyjdzie później, ale przyjdzie — nie przychodziła. Oprócz tego wielokrotne upominanie się o to, by wysłała mi chociażby skan naszej nowej umowy, która była przedłużana w formie rozmowy przez ówczesną menadżerkę szkoły na polecenie Karoliny. Potem słyszeliśmy, że ją nam wyśle. Kilku osobom brakowało umowy zlecenia i w końcu jej nie wysyłała. Po tym zasłaniała się, że trzeba wystawić rachunek, żeby dostać pensję — wystawiłem rachunek, po czym pani Karolina M stwierdziła, że rachunek jest niezgodny z zapisami umowy. Jak upomniałem, że o umowę dopraszam się od kilku miesięcy, to kontaktu już nie było. Tak naprawdę od tamtej pory nie było między nami kontaktu. Było jedynie kilka wiadomości, co też mnie też szokowało. Po protestach w Gdańsku i Krakowie, jakimś cudem odpisała mi na Instagramie szkoły, twierdząc, że wszystkie pensje będą uregulowane najpóźniej w lipcu. Lipiec minął, pensje dalej nieuregulowane, sierpień mija ciągle bez kontaktu. Cały czas próbuję z nią jakikolwiek kontakt złapać — pisałem do niej maila, pisałem SMSa, pisałem nawet na WhatsAppie, w końcu nawet znalazłem ją na TikToku i też napisałem, a kontaktu zero. Wiem, że wiadomości dostaje, bo iMessage poinformowało mnie, że wiadomość jest dostarczona, oprócz tego WhatsApp też pokazuje, że są dostarczone, ale nigdy nie zostają odczytane.

    Moje przemyślenia są takie, że najbardziej denerwująca jest ta bezsilność, to, że człowiek jakkolwiek próbuje, ale nie wychodzi. Nie ukrywam, że próbowałem też skontaktować się z nią telefonicznie z kilku numerów, ale to też jest odrzucane, zarówno przez dwa numery szkoły jak i numer pani Karoliny M.

    Ula, lektorka j. polskiego w firmie SpeakPolish. Karolina jest jej winna 1635 zł.

    [Sz. P.] Czego dotyczy twój spór z Karoliną i jak się zaczął?

    [U.] Dotyczy w zasadzie tego, że nie wypłaciła mi około 1500 złotych za 1,5 miesiąca pracy. Zaczęło się to w ten sposób, że od wielu miesięcy działy się różne dziwne sytuacje, w których nie wypłacała nam pieniędzy lub wypłacała je z opóźnieniem, ale chyba najgorzej zaczęło robić się od listopada [2023 r.]. Wtedy opóźnienia związane z wypłatami rosły, to nie były już 2-3 dni, tylko kilkanaście lub około 20 dni. Za każdym razem, gdy prosiłam, żeby mi wysłała wypłatę, ona zasłaniała się jakimś kryzysem finansowym albo chorobą psychiczną — zwykle pisała, że ma kryzys psychiczny i to było jej wytłumaczenie. Potem po prostu było tak, że ona nie wypłacała nam tych pieniędzy, zarządziła jeszcze “przerwę wiosenną” na dwa tygodnie, żeby jeszcze te nasze wypłaty uszczuplić. W dodatku, podczas kryzysu w firmie, zarządziła podwyżki, ale jednocześnie nie wypłacając nam zaległych wypłat.W połowie marca zorientowałam się, że chyba już ich nie dostaniemy i że te wszystkie obietnice są po prostu nieprawdą. Powiedziałam moim uczniom, że nie wiem, czy będę dalej pracować i uczyć ich w kwietniu, bo, po prostu, nie dostałam wypłaty i też muszę za coś żyć. Jedna z moich uczennic napisała takiego, powiedzmy, przyjaznego — bo to nie był żaden agresywny mail, tylko całkiem przyjemnego maila do biura, żeby po prostu ogarnęli tę sprawę, żeby tę sytuację załatwić. W zasadzie, w tamtym momencie, Karolina zwolniła mnie przez Messengera — nawet nie zadzwoniła, tylko po prostu napisała wiadomość. Zastraszała mnie wtedy, groziła mi prawnikiem, groziła, że wyśle mi jakieś pisma adwokackie. Straszyła mnie PIP-em, sądem i tak generalnie to wyglądało. A pieniędzy do dzisiaj nie otrzymałam

    Anonim, lektor j. Polskiego w SpeakPolish. Karolina zalega tej osobie 1525 zł.

    [Sz. P.] Czego dotyczy twój spór z Karoliną i jak się zaczął?

    [A.] Mój spór z Karoliną dotyczy niewypłaconych pensji. Zaczęło się to w styczniu tego roku [2024], kiedy przez miesiąc nie otrzymałam pensji na czas. Wypłaciła mi za styczeń i luty, w tej chwili zalega mi za marzec i kwiecień.

    [Sz. P.] Próbowałaś samodzielnie odzyskać pieniądze?

    [A.] Tak. Wysłałam nakaz zapłaty, nie było odzewu. Kontaktowałam się też z Karoliną drogą SMSową, z czego ona na niektóre wiadomości nie odpisywała. Kiedy przesłała część pieniędzy innym poszkodowanym osobom, upominałam się o moją wypłatę. Od tamtej chwili, kiedy napisała mi nawet, że wyśle ją tego samego dnia lub w kolejnym tygodniu, nie otrzymałam tych pieniędzy.

    [Sz. P.] Czy miałaś kiedykolwiek podobne doświadczenie z pracodawcami?

    [A.] Nie. Teraz chodzę do nowej pracy, ale została mi taka jakby trauma z tym związana. Nie jestem w stanie zaufać pracodawcy i biorę wypłatę w tygodniówkach, by upewnić się, że na pewno wypłaci pieniądze.

    Anonim, czeka na 520 zł wypłaty. Lektor j. Polskiego w SpeakPolish

    [Sz. P.] Czego dotyczy twój spór z Karoliną i jak się zaczął?

    [A.] Styczeń bieżącego roku i musiałabym trochę opowiedzieć, jak to wyglądało z mojej perspektywy. U Karoliny pracowałam na początku na umowę o działo, później na umowę o zlecenie. Natomiast w samych umowach tam panuje nieścisłość, bo ja mam jedną wersję umowy, natomiast ona w swoich dokumentach, które docelowo posiadał każdy z lektorów, posiada trochę inną umowę. Od samego początku w jej firmie pracowałam w trybie zdalnym. Można powiedzieć, że wypłaty, które były przez nią wysyłane, pojawiały się najpóźniej do dziesiątego dnia bieżącego miesiąca. No i mniej więcej od kwietnia ubiegłego roku, zaczęły się takie lekkie opóźnienia z wypłacaniem należności. Były takie sytuacje, że gdy wypłata nie pojawiła się na koncie, to każdorazowo należało się upomnieć o wypłatę. Co robiłam pisemnie bezpośrednio do Karoliny albo do osoby, która na dany moment pracowała w biurze, bo to też dość często się zmieniało. Na początku stycznia bieżącego roku, poinformowałam pisemnie Karolinę M. i pracującą w tamtym okresie w biurze Wiktorię, że wraz z końcem stycznia odchodzę z pracy. Karolina nie ustosunkowała się do mojej wiadomości. W całej tej sytuacji nałożyło się kilka powiązanych spraw. Między innymi to, że dostałam umowę o pracę w innej firmie, ale też nie miałam już czasu na to, żeby kontynuować z nią współpracę. Ostatecznie, ostatnim dniem, który przepracowałam w firmie Karoliny, był 31 stycznia bieżącego roku. Od tamtej pory upominałam się o zaległe wynagrodzenie za styczeń do obu wyżej wymienionych pań, czyli do Karoliny i osoby, która była odpowiedzialna za zarządzanie w biurze. Tak samo było z PIT-em, bo PIT-y powinny też zostać dostarczone terminowo do końca lutego, gdzie ona te PIT-y udostępniła około 1 marca b.r. Przez cały marzec, upominałam się regularnie o wypłatę zaległego wynagrodzenia i sprawę konsultowałam z radcą prawnym, który doradził mi wysłanie pisemnego wezwania do zapłaty wynagrodzenia. Ja takie wezwanie do zapłaty napisałam 8 marca i niezwłocznie wysłałam do Karoliny M. Zgodnie z informacją od operatora pocztowego, pismo do niej dotarło 12 marca, mam na to potwierdzenie w postaci wiadomości SMS. Karolina, nie ustosunkowała się do otrzymanego wezwania. No i tutaj jak wysłałam jej to pismo, to powinnam złożyć sprawę do sądu, no ale tego nie zrobiłam, bo później okazało się, że nie tylko ja mam z nią problemy. Na ten moment, gdy wysłałam jakiekolwiek wiadomości do Karoliny M, to ona mi odpowiada, że mnie zablokuje, gdyż jasno mi napisała kiedy dostanę wypłatę, gdzie tak naprawdę, jedyne co słyszałam to kiedy będą pieniądze, cytując: “Jak inni dostaną, to Ty też”.

    Tutaj muszę się cofnąć do 13 października. Przez platformę Linkedin skontaktowała się ze mną partnerka jednego ze oszukanych przez szkołę uczniów, że szuka kontaktu ze szkołą. Ja Karolinę o tym poinformowałam, bo wtedy jeszcze te relacje nie były, powiedzmy, zaognione. 21 marca odezwałam się do tej samej kobiety z Linkedin, która podpowiedziała mi w jaki sposób, mogę uzyskać moje zaległe należności za styczeń. To postąpiłam tak jak ona, bo dzięki temu ona odzyskała pieniądze. Zgodnie z jej więc podpowiedzią, napisałam opinię w serwisie Google. Opinia niestety została usunięta przez Google. Dostałam maila zwrotnego, że szkodzę, przedstawiając fałszywe informacje. Niestety sprawy z Google nie udało mi się wygrać, także moja opinia została na dobre usunięta. Widząc, że opinia znika, po prostu walczyłam i próbowałam ją dodawać jeszcze raz i jeszcze raz. Po którejś takiej próbie dostałam SMSa od Karoliny M, gdzie tak naprawdę wszystko się dopiero zaczęło. Karolina powtarzała, że posiada zobowiązania finansowe, przechodzi załamanie nerwowe, oraz że rzucona przeze mnie opinia jest kłamstwem. Poinformowała mnie także, o fakcie, iż od teraz korzysta z pomocy prawnika. Po czym podjęła się próby szantażu i napisała mi, że jeśli usunę opinię, to ona wypłaci mi pensję. Wrzucałam opinię co jakiś czas i na chwilę pojawiała się na stronie google SpeakPolish. Napisała mi, cytat „albo skasujesz opinię i ja pożyczam hajs, żeby ci zapłacić, albo idziemy do sądu i sprawa ciągnie się jakieś 3 lata.” Karolina wysłała mi jedynie połowę zaległego wynagrodzenia za styczeń. W tym czasie się mocno zastanawiałam, czy iść jej na rękę i usunąć tę opinię, czy pozostać przy swoim, bo po prostu bałam się, że tych pieniędzy już nie zobaczę. Następnego dnia, czyli tego 22 marca, Google całkowicie usunęło moją opinię. Mimo moich odwołań ta opinia nie wróciła. Karolina w swoich smsach pisała, że wyśle mi połowę pieniędzy przed usunięciem opinii, a drugą połowę po jej usunięciu. No i tę połowę przed dostałam. Także resztę tych pieniędzy nie dostałam do dzisiaj.

    Nikola Zacharek, oszukana na ok. 6000 zł. Sprzątaczka, później recepcjonistka w One World Hostel

    [Sz.P.]: Okej, rozumiem, że jesteś z Karoliną w sporze. To czego dotyczy Twój spór i jak się zaczął?

    [Z.N.]: Zaczęło się od tego, że w sumie dostałam więcej obowiązków, plus jeszcze opiekowałam się jej zwierzętami, które przebywały w hostelu. No ale w pewnym momencie zaczęły się problemy z wypłatami, no i o każdą wypłatę trzeba było się prosić gdzieś tam. Ja byłam dogadana ogólnie tak, że każda gotówka, która jest w hostelu, idzie do mnie, no ale później był taki okres, że tej gotówki nie było, to trzeba było się prosić. Plus na zwierzęta też trzeba było się prosić. No i doszło do takiej sytuacji, że ona przyjechała, powiedziała, że nie ma żadnych pieniędzy, no i któregoś dnia się rano budzę, i mój chłopak mówi do mnie, że nie ma prądu. Ja poszłam sprawdzić wszystko, okazało się, że odłączyli nam prąd. Napisałam do niej, ona powiedziała, że może i nie zapłaciłam. No i mówię do niej: to wyślij mi, a tam już była zaległość około trzech tysięcy złotych, wyślij mi jakieś pieniądze, bo ja nie mam gdzie pójść, ja zostałam tak naprawdę w tym momencie bez dachu nad głową. No i wysłała mi pięćset złotych na wynajem, gdzie wiadomo, w Gdańsku się nic za pięćset złotych nie wynajmie, ale niestety musieliśmy pójść gdzie indziej.

    [Sz.P.]: Wspominałaś o zwierzętach. O jakich zwierzętach mówiłaś?

    [Z.N.]: Pięć świnek morskich i dwa króliki.

    [Sz.P.]: I to w hostelu, czy jak? Nie rozumiem…

    [Z.N.]: No w hostelu, bo tam.. .bo ja mieszkałam nad hostelem, miałam takie mieszkanie, które miało później być przekształcone w pokoje, i ja tam mieszkałam i pilnowałam tego hostelu, gdzie jedna z odwiedzających wcześniej zostawiła zwierzęta.

    [Sz.P.]: Spróbowałaś w jakiś sposób samodzielnie odzyskiwać te pieniądze?

    [Z.N.]: Oj nie odpisuje mi… A Piotr i ona numery mają moje zablokowane i tak się kończy nasza współpraca. Mailowo pisałam, ale tam jest cisza.

    [Sz.P.]: A miałaś kiedykolwiek takie podobne doświadczenia z jakimikolwiek innymi pracodawcami?

    [Z.N.]: Niestety tak, to jest na porządku dziennym, że ktoś, kto chyba od niedawna prowadzi firmę, to kombinuje jak może. Zawsze udawało mi się odzyskać te pieniądze, po czasie, a tutaj brak jest odpowiedzi. Ona robi z siebie ofiarę po prostu.

    https://www.czerwoni.org/pieniedzy-nie-ma-wywiad-z-oszukanymi-pracownikami-karoliny-m/

    #antykapitalizm #gdańsk #pomorze #speakpolish #wywiad #związkiZawodowe

  24. Istnieją dwa różne typy dziennikarstwa; "dziennikarstwo" polegające na biciu piany i pyskówkach, oraz dziennikarstwo, które służy odbiorcom w poznawaniu prawdy. Mam dla Was ciekawy, konkretny przypadek: jak można rozmawiać z kontrowersyjnym politykiem - dwa przykłady do porównania:

    Przykład 1.: Patrycjusz Wyżga z podcastu Didaskalia - dziennikarz w roli dresiarza walczącego o zasięgi; obraża swojego gościa, nie zwraca uwagi na jego słowa.

    🔗 youtube.com/watch?v=LAMKrCalsS

    Przykład 2.: Jakub Dymek i Marcin Giełzak z podcastu Dwie Lewe Ręce - rozmawiają ze swoim gościem z szacunkiem, nie idą na prostą konfrontację, ale pilnują by rozmowa była merytoryczna i nie prześlizgnęła się po powierzchni.

    🔗 youtube.com/watch?v=2XcGDeuseL

    Pierwszy z dziennikarzy daje przedstawienie, które służy głównie tworzeniu kontrowersji. Autorzy drugiego podcastu próbują wydobyć z rozmówcy jego prawdziwe poglądy i sposób myślenia. Obydwie audycje są z tym samym rozmówcą. Tak można zobaczyć, czym różni się "dziennikarstwo" od dziennikarstwa.

    #media #polskieMedia #dziennikarstwo #dziennikarze #Didaskalia #Wyżga #DwieLeweRęce #DLR #MateuszMorawiecki #Morawiecki #wywiad #podcast #audycja

    [Tym razem nie podaję linków do Invidious, bo coś się popsuło i mi linki do #invidious nie działają. Będę jeszcze próbował później].

  25. Istnieją dwa różne typy dziennikarstwa; "dziennikarstwo" polegające na biciu piany i pyskówkach, oraz dziennikarstwo, które służy odbiorcom w poznawaniu prawdy. Mam dla Was ciekawy, konkretny przypadek: jak można rozmawiać z kontrowersyjnym politykiem - dwa przykłady do porównania:

    Przykład 1.: Patrycjusz Wyżga z podcastu Didaskalia - dziennikarz w roli dresiarza walczącego o zasięgi; obraża swojego gościa, nie zwraca uwagi na jego słowa.

    🔗 youtube.com/watch?v=LAMKrCalsS

    Przykład 2.: Jakub Dymek i Marcin Giełzak z podcastu Dwie Lewe Ręce - rozmawiają ze swoim gościem z szacunkiem, nie idą na prostą konfrontację, ale pilnują by rozmowa była merytoryczna i nie prześlizgnęła się po powierzchni.

    🔗 youtube.com/watch?v=2XcGDeuseL

    Pierwszy z dziennikarzy daje przedstawienie, które służy głównie tworzeniu kontrowersji. Autorzy drugiego podcastu próbują wydobyć z rozmówcy jego prawdziwe poglądy i sposób myślenia. Obydwie audycje są z tym samym rozmówcą. Tak można zobaczyć, czym różni się "dziennikarstwo" od dziennikarstwa.

    #media #polskieMedia #dziennikarstwo #dziennikarze #Didaskalia #Wyżga #DwieLeweRęce #DLR #MateuszMorawiecki #Morawiecki #wywiad #podcast #audycja

    [Tym razem nie podaję linków do Invidious, bo coś się popsuło i mi linki do #invidious nie działają. Będę jeszcze próbował później].

  26. Istnieją dwa różne typy dziennikarstwa; "dziennikarstwo" polegające na biciu piany i pyskówkach, oraz dziennikarstwo, które służy odbiorcom w poznawaniu prawdy. Mam dla Was ciekawy, konkretny przypadek: jak można rozmawiać z kontrowersyjnym politykiem - dwa przykłady do porównania:

    Przykład 1.: Patrycjusz Wyżga z podcastu Didaskalia - dziennikarz w roli dresiarza walczącego o zasięgi; obraża swojego gościa, nie zwraca uwagi na jego słowa.

    🔗 youtube.com/watch?v=LAMKrCalsS

    Przykład 2.: Jakub Dymek i Marcin Giełzak z podcastu Dwie Lewe Ręce - rozmawiają ze swoim gościem z szacunkiem, nie idą na prostą konfrontację, ale pilnują by rozmowa była merytoryczna i nie prześlizgnęła się po powierzchni.

    🔗 youtube.com/watch?v=2XcGDeuseL

    Pierwszy z dziennikarzy daje przedstawienie, które służy głównie tworzeniu kontrowersji. Autorzy drugiego podcastu próbują wydobyć z rozmówcy jego prawdziwe poglądy i sposób myślenia. Obydwie audycje są z tym samym rozmówcą. Tak można zobaczyć, czym różni się "dziennikarstwo" od dziennikarstwa.

    #media #polskieMedia #dziennikarstwo #dziennikarze #Didaskalia #Wyżga #DwieLeweRęce #DLR #MateuszMorawiecki #Morawiecki #wywiad #podcast #audycja

    [Tym razem nie podaję linków do Invidious, bo coś się popsuło i mi linki do #invidious nie działają. Będę jeszcze próbował później].

  27. Istnieją dwa różne typy dziennikarstwa; "dziennikarstwo" polegające na biciu piany i pyskówkach, oraz dziennikarstwo, które służy odbiorcom w poznawaniu prawdy. Mam dla Was ciekawy, konkretny przypadek: jak można rozmawiać z kontrowersyjnym politykiem - dwa przykłady do porównania:

    Przykład 1.: Patrycjusz Wyżga z podcastu Didaskalia - dziennikarz w roli dresiarza walczącego o zasięgi; obraża swojego gościa, nie zwraca uwagi na jego słowa.

    🔗 youtube.com/watch?v=LAMKrCalsS

    Przykład 2.: Jakub Dymek i Marcin Giełzak z podcastu Dwie Lewe Ręce - rozmawiają ze swoim gościem z szacunkiem, nie idą na prostą konfrontację, ale pilnują by rozmowa była merytoryczna i nie prześlizgnęła się po powierzchni.

    🔗 youtube.com/watch?v=2XcGDeuseL

    Pierwszy z dziennikarzy daje przedstawienie, które służy głównie tworzeniu kontrowersji. Autorzy drugiego podcastu próbują wydobyć z rozmówcy jego prawdziwe poglądy i sposób myślenia. Obydwie audycje są z tym samym rozmówcą. Tak można zobaczyć, czym różni się "dziennikarstwo" od dziennikarstwa.

    #media #polskieMedia #dziennikarstwo #dziennikarze #Didaskalia #Wyżga #DwieLeweRęce #DLR #MateuszMorawiecki #Morawiecki #wywiad #podcast #audycja

    [Tym razem nie podaję linków do Invidious, bo coś się popsuło i mi linki do #invidious nie działają. Będę jeszcze próbował później].

  28. Istnieją dwa różne typy dziennikarstwa; "dziennikarstwo" polegające na biciu piany i pyskówkach, oraz dziennikarstwo, które służy odbiorcom w poznawaniu prawdy. Mam dla Was ciekawy, konkretny przypadek: jak można rozmawiać z kontrowersyjnym politykiem - dwa przykłady do porównania:

    Przykład 1.: Patrycjusz Wyżga z podcastu Didaskalia - dziennikarz w roli dresiarza walczącego o zasięgi; obraża swojego gościa, nie zwraca uwagi na jego słowa.

    🔗 youtube.com/watch?v=LAMKrCalsS

    Przykład 2.: Jakub Dymek i Marcin Giełzak z podcastu Didaskalia - rozmawiają ze swoim gościem z szacunkiem, nie idą na prostą konfrontację, ale pilnują by rozmowa była merytoryczna i nie prześlizgnęła się po powierzchni.

    🔗 youtube.com/watch?v=2XcGDeuseL

    Pierwszy z dziennikarzy daje przedstawienie, które służy głównie tworzeniu kontrowersji. Autorzy drugiego podcastu próbują wydobyć z rozmówcy jego prawdziwe poglądy i sposób myślenia. Obydwie audycje są z tym samym rozmówcą. Tak można zobaczyć, czym różni się "dziennikarstwo" od dziennikarstwa.

    #media #polskieMedia #dziennikarstwo #dziennikarze #Didaskalia #Wyżga #DwieLeweRęce #DLR #MateuszMorawiecki #Morawiecki #wywiad #podcast #audycja

    [Tym razem nie podaję linków do Invidious, bo coś się popsuło i mi linki do #invidious nie działają. Będę jeszcze próbował później].

  29. Były pułkownik lotnictwa dostał 17 lat za szpiegostwo dla Chin

    Wyraźnie widać zmianę w linii orzekania w sprawach o szpiegostwo na Tajwanie. Zapadają wyższe wyroki i zmienia się także interpretacje tego, co może być uznane ze współpracę w wrogiem.

    wp.me/p3fv0T-gK9 #POLECANE #Chiny #ChRL #Tajwan #szpiegostwo #wywiad #orzecznictwo #wyrok

  30. Kurde. Jakby ktoś w naszym kraju przestawił wajchę, albo z powodu dramatycznej sytuacji, sytuacja wymknęła się spod kontroli. W każdym razie myślicie, że to pojedynczy przypadek? Zapomnijcie... #chocian #Niemcy #wywiad #służby polityka.se.pl/wiadomosci/niem

  31. Czy inteligencja jako klasa społeczna jeszcze w Polsce istnieje? A jeśli tak, to czy jest reprezentowana przez jakąś partię? To był jeden z pierwszych tematów najnowszej rozmowie Dwie Lewe Ręce - z Marcinem Kędzierskim. Polecam!

    W odcinku "Kto nami rządzi" jest znacznie więcej ciekawych tematów; w tym tytułowy: kto rządzi światem? Oraz Polską. (Dla zachęty podpowiadam, że częścią odpowiedzi było: lobby deweloperów, banków i producentów alkoholi) 😇

    Ta rozmowa zainspirowała mnie do różnych przemyśleń. Na pewno to był dobrze spędzony czas.

    Podaję link na Yutube oraz w alternatywnych serwisach:
    🔗 youtube.com/watch?v=TWe8ZLzDH5
    🔗 invidious.baczek.me/watch?v=TW
    🔗 yewtu.be/watch?v=TWe8ZLzDH5I
    🔗 invidious.privacydev.net/watch

    #DwieLeweRęce #MarcinKędzierski #wywiad #podcast #audycja #DLR #inteligencja #ktoRządziŚwiatem #KlubJagielloński #kapitalizm #demokracja #klasySpołeczne #klasaŚrednia #Niemcy #Kędzierski

  32. Czy inteligencja jako klasa społeczna jeszcze w Polsce istnieje? A jeśli tak, to czy jest reprezentowana przez jakąś partię? To był jeden z pierwszych tematów najnowszej rozmowie Dwie Lewe Ręce - z Marcinem Kędzierskim. Polecam!

    W odcinku "Kto nami rządzi" jest znacznie więcej ciekawych tematów; w tym tytułowy: kto rządzi światem? Oraz Polską. (Dla zachęty podpowiadam, że częścią odpowiedzi było: lobby deweloperów, banków i producentów alkoholi) 😇

    Ta rozmowa zainspirowała mnie do różnych przemyśleń. Na pewno to był dobrze spędzony czas.

    Podaję link na Yutube oraz w alternatywnych serwisach:
    🔗 youtube.com/watch?v=TWe8ZLzDH5
    🔗 invidious.baczek.me/watch?v=TW
    🔗 yewtu.be/watch?v=TWe8ZLzDH5I
    🔗 invidious.privacydev.net/watch

    #DwieLeweRęce #MarcinKędzierski #wywiad #podcast #audycja #DLR #inteligencja #ktoRządziŚwiatem #KlubJagielloński #kapitalizm #demokracja #klasySpołeczne #klasaŚrednia #Niemcy #Kędzierski

  33. Czy inteligencja jako klasa społeczna jeszcze w Polsce istnieje? A jeśli tak, to czy jest reprezentowana przez jakąś partię? To był jeden z pierwszych tematów najnowszej rozmowie Dwie Lewe Ręce - z Marcinem Kędzierskim. Polecam!

    W odcinku "Kto nami rządzi" jest znacznie więcej ciekawych tematów; w tym tytułowy: kto rządzi światem? Oraz Polską. (Dla zachęty podpowiadam, że częścią odpowiedzi było: lobby deweloperów, banków i producentów alkoholi) 😇

    Ta rozmowa zainspirowała mnie do różnych przemyśleń. Na pewno to był dobrze spędzony czas.

    Podaję link na Yutube oraz w alternatywnych serwisach:
    🔗 youtube.com/watch?v=TWe8ZLzDH5
    🔗 invidious.baczek.me/watch?v=TW
    🔗 yewtu.be/watch?v=TWe8ZLzDH5I
    🔗 invidious.privacydev.net/watch

    #DwieLeweRęce #MarcinKędzierski #wywiad #podcast #audycja #DLR #inteligencja #ktoRządziŚwiatem #KlubJagielloński #kapitalizm #demokracja #klasySpołeczne #klasaŚrednia #Niemcy #Kędzierski

  34. Czy inteligencja jako klasa społeczna jeszcze w Polsce istnieje? A jeśli tak, to czy jest reprezentowana przez jakąś partię? To był jeden z pierwszych tematów najnowszej rozmowie Dwie Lewe Ręce - z Marcinem Kędzierskim. Polecam!

    W odcinku "Kto nami rządzi" jest znacznie więcej ciekawych tematów; w tym tytułowy: kto rządzi światem? Oraz Polską. (Dla zachęty podpowiadam, że częścią odpowiedzi było: lobby deweloperów, banków i producentów alkoholi) 😇

    Ta rozmowa zainspirowała mnie do różnych przemyśleń. Na pewno to był dobrze spędzony czas.

    Podaję link na Yutube oraz w alternatywnych serwisach:
    🔗 youtube.com/watch?v=TWe8ZLzDH5
    🔗 invidious.baczek.me/watch?v=TW
    🔗 yewtu.be/watch?v=TWe8ZLzDH5I
    🔗 invidious.privacydev.net/watch

    #DwieLeweRęce #MarcinKędzierski #wywiad #podcast #audycja #DLR #inteligencja #ktoRządziŚwiatem #KlubJagielloński #kapitalizm #demokracja #klasySpołeczne #klasaŚrednia #Niemcy #Kędzierski

  35. 🤣 Chyba najfajniejszy komentarz do wywiadu Dwie Lewe Ręce z Krzysztofem Bosakiem: [obrazek]

    #DLR #DwieLeweRęce #podcast #wywiad #Bosak #rozmowa

  36. 🤣 Chyba najfajniejszy komentarz do wywiadu Dwie Lewe Ręce z Krzysztofem Bosakiem: [obrazek]

    #DLR #DwieLeweRęce #podcast #wywiad #Bosak #rozmowa

  37. 🤣 Chyba najfajniejszy komentarz do wywiadu Dwie Lewe Ręce z Krzysztofem Bosakiem: [obrazek]

    #DLR #DwieLeweRęce #podcast #wywiad #Bosak #rozmowa