home.social

#krytyka — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #krytyka, aggregated by home.social.

  1. Meta „pomaga” twórcom. Od teraz sami musicie ścigać złodziei swoich Reelsów

    Meta (Facebook) ogłosiła wprowadzenie nowego narzędzia „Content Protection”. W teorii ma ono pomóc twórcom w walce z plagą kopiowania wideo. W praktyce, jest to cyniczne zepchnięcie całej odpowiedzialności i „brudnej roboty” śledczej na samych twórców.

    Zamiast proaktywnie blokować kradzione treści i karać złodziei, Meta daje twórcom… panel, w którym sami mogą klikać. Poświęcając swój czas nie na tworzenie treści, lecz na… śledzenie tych, którzy ich okradają. Co im zresztą i tak realnie niewiele daje.

    Jak działa ta iluzja ochrony?

    Nowe narzędzie automatycznie wykryje Reelsy, które w całości lub częściowo kopiują oryginalną pracę twórcy. Następnie twórca, zamiast pracować nad nowym materiałem, musi zalogować się do panelu i ręcznie zdecydować, co zrobić ze skradzionym klipem:

    • Track (Śledź): najbardziej cyniczna z opcji. Twórca może dodać do klipu małą etykietę z linkiem do swojego profilu (atrybucja). W praktyce: złodziej nadal ma Twój film, nadal nabija na nim zasięgi (i generuje przychód Mecie), ale łaskawie dostaje „etykietkę”, że to Twoje. Absurd? Nie jedyny.
    • Block (Blokuj): pozwala ukryć skopiowany klip. I tyle. Złodziej nie otrzyma absolutnie żadnych konsekwencji za kradzież od Mety. Meta NIC mu nie zrobi (bo przecież swoimi amoralnymi działaniami zwiększa zasięgi i zwiększa dochód Mety).
    • Release (Uwolnij): pozwala zignorować kradzież, czyli po prostu godzisz się na to, by Cię okradano…

    Kpina z twórców: złodziej nie poniesie kary

    Tu dochodzimy do sedna absurdu. Jak słusznie zapewne już zauważasz Drogi Czytelniku, co z tego, że namierzysz bota z Wietnamu? Pójdziesz na lokalny posterunek? Meta doskonale o tym wie i wprost przyznaje, że wybranie opcji „Blokuj” w żaden sposób nie nałoży automatycznej kary na konto, które dopuściło się kradzieży.

    To jest iluzja działania i walka z wiatrakami. Twórca marnuje swój uniwersalny zasób – czas – na zabawę w „koci-koci łapci” z botami, które po zablokowaniu założą trzy nowe konta w pięć minut. Meta umywa ręce, a problem zostaje nierozwiązany. Ale za to w raportach kwartalnych Meta będzie mogła się pochwalić akcjonariuszom: „wspomagamy twórców!”.

    Haczyk? Ochrona tylko dla Facebooka

    Na domiar złego, narzędzie jest oferowane tylko twórcom, którzy publikują swoje Reelsy na Facebooku. System co prawda wykryje kopie na Instagramie, ale jeśli jesteś twórcą działającym tylko na IG, to Meta ma Cię w nosie, choć IG to też przecież Meta. Absurd? Owszem, kolejny.

    Narzędzie jest wdrażane globalnie dla twórców w programie monetyzacji lub tych, którzy już korzystali z Rights Managera.

    Unia stawia zarzuty: Meta i TikTok nie chroniły dzieci. Grozi im 6% kary z globalnych obrotów

    #contentProtection #facebook #instagram #kradziezWideo #krytyka #meta #news #ochronaTresci #prawaAutorskie #reels

  2. Meta „pomaga” twórcom. Od teraz sami musicie ścigać złodziei swoich Reelsów

    Meta (Facebook) ogłosiła wprowadzenie nowego narzędzia „Content Protection”. W teorii ma ono pomóc twórcom w walce z plagą kopiowania wideo. W praktyce, jest to cyniczne zepchnięcie całej odpowiedzialności i „brudnej roboty” śledczej na samych twórców.

    Zamiast proaktywnie blokować kradzione treści i karać złodziei, Meta daje twórcom… panel, w którym sami mogą klikać. Poświęcając swój czas nie na tworzenie treści, lecz na… śledzenie tych, którzy ich okradają. Co im zresztą i tak realnie niewiele daje.

    Jak działa ta iluzja ochrony?

    Nowe narzędzie automatycznie wykryje Reelsy, które w całości lub częściowo kopiują oryginalną pracę twórcy. Następnie twórca, zamiast pracować nad nowym materiałem, musi zalogować się do panelu i ręcznie zdecydować, co zrobić ze skradzionym klipem:

    • Track (Śledź): najbardziej cyniczna z opcji. Twórca może dodać do klipu małą etykietę z linkiem do swojego profilu (atrybucja). W praktyce: złodziej nadal ma Twój film, nadal nabija na nim zasięgi (i generuje przychód Mecie), ale łaskawie dostaje „etykietkę”, że to Twoje. Absurd? Nie jedyny.
    • Block (Blokuj): pozwala ukryć skopiowany klip. I tyle. Złodziej nie otrzyma absolutnie żadnych konsekwencji za kradzież od Mety. Meta NIC mu nie zrobi (bo przecież swoimi amoralnymi działaniami zwiększa zasięgi i zwiększa dochód Mety).
    • Release (Uwolnij): pozwala zignorować kradzież, czyli po prostu godzisz się na to, by Cię okradano…

    Kpina z twórców: złodziej nie poniesie kary

    Tu dochodzimy do sedna absurdu. Jak słusznie zapewne już zauważasz Drogi Czytelniku, co z tego, że namierzysz bota z Wietnamu? Pójdziesz na lokalny posterunek? Meta doskonale o tym wie i wprost przyznaje, że wybranie opcji „Blokuj” w żaden sposób nie nałoży automatycznej kary na konto, które dopuściło się kradzieży.

    To jest iluzja działania i walka z wiatrakami. Twórca marnuje swój uniwersalny zasób – czas – na zabawę w „koci-koci łapci” z botami, które po zablokowaniu założą trzy nowe konta w pięć minut. Meta umywa ręce, a problem zostaje nierozwiązany. Ale za to w raportach kwartalnych Meta będzie mogła się pochwalić akcjonariuszom: „wspomagamy twórców!”.

    Haczyk? Ochrona tylko dla Facebooka

    Na domiar złego, narzędzie jest oferowane tylko twórcom, którzy publikują swoje Reelsy na Facebooku. System co prawda wykryje kopie na Instagramie, ale jeśli jesteś twórcą działającym tylko na IG, to Meta ma Cię w nosie, choć IG to też przecież Meta. Absurd? Owszem, kolejny.

    Narzędzie jest wdrażane globalnie dla twórców w programie monetyzacji lub tych, którzy już korzystali z Rights Managera.

    Unia stawia zarzuty: Meta i TikTok nie chroniły dzieci. Grozi im 6% kary z globalnych obrotów

    #contentProtection #facebook #instagram #kradziezWideo #krytyka #meta #news #ochronaTresci #prawaAutorskie #reels

  3. Meta „pomaga” twórcom. Od teraz sami musicie ścigać złodziei swoich Reelsów

    Meta (Facebook) ogłosiła wprowadzenie nowego narzędzia „Content Protection”. W teorii ma ono pomóc twórcom w walce z plagą kopiowania wideo. W praktyce, jest to cyniczne zepchnięcie całej odpowiedzialności i „brudnej roboty” śledczej na samych twórców.

    Zamiast proaktywnie blokować kradzione treści i karać złodziei, Meta daje twórcom… panel, w którym sami mogą klikać. Poświęcając swój czas nie na tworzenie treści, lecz na… śledzenie tych, którzy ich okradają. Co im zresztą i tak realnie niewiele daje.

    Jak działa ta iluzja ochrony?

    Nowe narzędzie automatycznie wykryje Reelsy, które w całości lub częściowo kopiują oryginalną pracę twórcy. Następnie twórca, zamiast pracować nad nowym materiałem, musi zalogować się do panelu i ręcznie zdecydować, co zrobić ze skradzionym klipem:

    • Track (Śledź): najbardziej cyniczna z opcji. Twórca może dodać do klipu małą etykietę z linkiem do swojego profilu (atrybucja). W praktyce: złodziej nadal ma Twój film, nadal nabija na nim zasięgi (i generuje przychód Mecie), ale łaskawie dostaje „etykietkę”, że to Twoje. Absurd? Nie jedyny.
    • Block (Blokuj): pozwala ukryć skopiowany klip. I tyle. Złodziej nie otrzyma absolutnie żadnych konsekwencji za kradzież od Mety. Meta NIC mu nie zrobi (bo przecież swoimi amoralnymi działaniami zwiększa zasięgi i zwiększa dochód Mety).
    • Release (Uwolnij): pozwala zignorować kradzież, czyli po prostu godzisz się na to, by Cię okradano…

    Kpina z twórców: złodziej nie poniesie kary

    Tu dochodzimy do sedna absurdu. Jak słusznie zapewne już zauważasz Drogi Czytelniku, co z tego, że namierzysz bota z Wietnamu? Pójdziesz na lokalny posterunek? Meta doskonale o tym wie i wprost przyznaje, że wybranie opcji „Blokuj” w żaden sposób nie nałoży automatycznej kary na konto, które dopuściło się kradzieży.

    To jest iluzja działania i walka z wiatrakami. Twórca marnuje swój uniwersalny zasób – czas – na zabawę w „koci-koci łapci” z botami, które po zablokowaniu założą trzy nowe konta w pięć minut. Meta umywa ręce, a problem zostaje nierozwiązany. Ale za to w raportach kwartalnych Meta będzie mogła się pochwalić akcjonariuszom: „wspomagamy twórców!”.

    Haczyk? Ochrona tylko dla Facebooka

    Na domiar złego, narzędzie jest oferowane tylko twórcom, którzy publikują swoje Reelsy na Facebooku. System co prawda wykryje kopie na Instagramie, ale jeśli jesteś twórcą działającym tylko na IG, to Meta ma Cię w nosie, choć IG to też przecież Meta. Absurd? Owszem, kolejny.

    Narzędzie jest wdrażane globalnie dla twórców w programie monetyzacji lub tych, którzy już korzystali z Rights Managera.

    Unia stawia zarzuty: Meta i TikTok nie chroniły dzieci. Grozi im 6% kary z globalnych obrotów

    #contentProtection #facebook #instagram #kradziezWideo #krytyka #meta #news #ochronaTresci #prawaAutorskie #reels

  4. Meta „pomaga” twórcom. Od teraz sami musicie ścigać złodziei swoich Reelsów

    Meta (Facebook) ogłosiła wprowadzenie nowego narzędzia „Content Protection”. W teorii ma ono pomóc twórcom w walce z plagą kopiowania wideo. W praktyce, jest to cyniczne zepchnięcie całej odpowiedzialności i „brudnej roboty” śledczej na samych twórców.

    Zamiast proaktywnie blokować kradzione treści i karać złodziei, Meta daje twórcom… panel, w którym sami mogą klikać. Poświęcając swój czas nie na tworzenie treści, lecz na… śledzenie tych, którzy ich okradają. Co im zresztą i tak realnie niewiele daje.

    Jak działa ta iluzja ochrony?

    Nowe narzędzie automatycznie wykryje Reelsy, które w całości lub częściowo kopiują oryginalną pracę twórcy. Następnie twórca, zamiast pracować nad nowym materiałem, musi zalogować się do panelu i ręcznie zdecydować, co zrobić ze skradzionym klipem:

    • Track (Śledź): najbardziej cyniczna z opcji. Twórca może dodać do klipu małą etykietę z linkiem do swojego profilu (atrybucja). W praktyce: złodziej nadal ma Twój film, nadal nabija na nim zasięgi (i generuje przychód Mecie), ale łaskawie dostaje „etykietkę”, że to Twoje. Absurd? Nie jedyny.
    • Block (Blokuj): pozwala ukryć skopiowany klip. I tyle. Złodziej nie otrzyma absolutnie żadnych konsekwencji za kradzież od Mety. Meta NIC mu nie zrobi (bo przecież swoimi amoralnymi działaniami zwiększa zasięgi i zwiększa dochód Mety).
    • Release (Uwolnij): pozwala zignorować kradzież, czyli po prostu godzisz się na to, by Cię okradano…

    Kpina z twórców: złodziej nie poniesie kary

    Tu dochodzimy do sedna absurdu. Jak słusznie zapewne już zauważasz Drogi Czytelniku, co z tego, że namierzysz bota z Wietnamu? Pójdziesz na lokalny posterunek? Meta doskonale o tym wie i wprost przyznaje, że wybranie opcji „Blokuj” w żaden sposób nie nałoży automatycznej kary na konto, które dopuściło się kradzieży.

    To jest iluzja działania i walka z wiatrakami. Twórca marnuje swój uniwersalny zasób – czas – na zabawę w „koci-koci łapci” z botami, które po zablokowaniu założą trzy nowe konta w pięć minut. Meta umywa ręce, a problem zostaje nierozwiązany. Ale za to w raportach kwartalnych Meta będzie mogła się pochwalić akcjonariuszom: „wspomagamy twórców!”.

    Haczyk? Ochrona tylko dla Facebooka

    Na domiar złego, narzędzie jest oferowane tylko twórcom, którzy publikują swoje Reelsy na Facebooku. System co prawda wykryje kopie na Instagramie, ale jeśli jesteś twórcą działającym tylko na IG, to Meta ma Cię w nosie, choć IG to też przecież Meta. Absurd? Owszem, kolejny.

    Narzędzie jest wdrażane globalnie dla twórców w programie monetyzacji lub tych, którzy już korzystali z Rights Managera.

    Unia stawia zarzuty: Meta i TikTok nie chroniły dzieci. Grozi im 6% kary z globalnych obrotów

    #contentProtection #facebook #instagram #kradziezWideo #krytyka #meta #news #ochronaTresci #prawaAutorskie #reels

  5. Meta „pomaga” twórcom. Od teraz sami musicie ścigać złodziei swoich Reelsów

    Meta (Facebook) ogłosiła wprowadzenie nowego narzędzia „Content Protection”. W teorii ma ono pomóc twórcom w walce z plagą kopiowania wideo. W praktyce, jest to cyniczne zepchnięcie całej odpowiedzialności i „brudnej roboty” śledczej na samych twórców.

    Zamiast proaktywnie blokować kradzione treści i karać złodziei, Meta daje twórcom… panel, w którym sami mogą klikać. Poświęcając swój czas nie na tworzenie treści, lecz na… śledzenie tych, którzy ich okradają. Co im zresztą i tak realnie niewiele daje.

    Jak działa ta iluzja ochrony?

    Nowe narzędzie automatycznie wykryje Reelsy, które w całości lub częściowo kopiują oryginalną pracę twórcy. Następnie twórca, zamiast pracować nad nowym materiałem, musi zalogować się do panelu i ręcznie zdecydować, co zrobić ze skradzionym klipem:

    • Track (Śledź): najbardziej cyniczna z opcji. Twórca może dodać do klipu małą etykietę z linkiem do swojego profilu (atrybucja). W praktyce: złodziej nadal ma Twój film, nadal nabija na nim zasięgi (i generuje przychód Mecie), ale łaskawie dostaje „etykietkę”, że to Twoje. Absurd? Nie jedyny.
    • Block (Blokuj): pozwala ukryć skopiowany klip. I tyle. Złodziej nie otrzyma absolutnie żadnych konsekwencji za kradzież od Mety. Meta NIC mu nie zrobi (bo przecież swoimi amoralnymi działaniami zwiększa zasięgi i zwiększa dochód Mety).
    • Release (Uwolnij): pozwala zignorować kradzież, czyli po prostu godzisz się na to, by Cię okradano…

    Kpina z twórców: złodziej nie poniesie kary

    Tu dochodzimy do sedna absurdu. Jak słusznie zapewne już zauważasz Drogi Czytelniku, co z tego, że namierzysz bota z Wietnamu? Pójdziesz na lokalny posterunek? Meta doskonale o tym wie i wprost przyznaje, że wybranie opcji „Blokuj” w żaden sposób nie nałoży automatycznej kary na konto, które dopuściło się kradzieży.

    To jest iluzja działania i walka z wiatrakami. Twórca marnuje swój uniwersalny zasób – czas – na zabawę w „koci-koci łapci” z botami, które po zablokowaniu założą trzy nowe konta w pięć minut. Meta umywa ręce, a problem zostaje nierozwiązany. Ale za to w raportach kwartalnych Meta będzie mogła się pochwalić akcjonariuszom: „wspomagamy twórców!”.

    Haczyk? Ochrona tylko dla Facebooka

    Na domiar złego, narzędzie jest oferowane tylko twórcom, którzy publikują swoje Reelsy na Facebooku. System co prawda wykryje kopie na Instagramie, ale jeśli jesteś twórcą działającym tylko na IG, to Meta ma Cię w nosie, choć IG to też przecież Meta. Absurd? Owszem, kolejny.

    Narzędzie jest wdrażane globalnie dla twórców w programie monetyzacji lub tych, którzy już korzystali z Rights Managera.

    Unia stawia zarzuty: Meta i TikTok nie chroniły dzieci. Grozi im 6% kary z globalnych obrotów

    #contentProtection #facebook #instagram #kradziezWideo #krytyka #meta #news #ochronaTresci #prawaAutorskie #reels

  6. OpenAI ugina się pod presją użytkowników. GPT-4o powraca po fali krytyki nowego GPT-5

    Kilka dni po premierze swojego najnowszego modelu GPT-5, firma OpenAI podjęła decyzję o przywróceniu dostępu do jego poprzednika, GPT-4o.

    Krok ten jest bezpośrednią odpowiedzią na falę głośnej krytyki ze strony użytkowników, którzy po aktualizacji, domyślnie ustawiającej GPT-5, utracili możliwość wyboru starszego modelu.

    Problem polegał na tym, że po wdrożeniu GPT-5, który firma określiła jako „najmądrzejszy, najszybszy i najbardziej użyteczny model do tej pory”, wielu subskrybentów uznało jego styl pisania za znacznie gorszy. W mediach społecznościowych i na forach internetowych, takich jak Reddit, pojawiły się liczne skargi, że odpowiedzi nowego AI są „sterylne”, „suche i zwięzłe”. Niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że opłakują utratę GPT-4o, którego uważali za swojego „przyjaciela i powiernika”.

    Na krytykę zareagował sam prezes OpenAI, Sam Altman. Przyznał, że początkowe problemy z wdrożeniem mogły sprawić, że GPT-5 wydawał się „znacznie głupszy”. W odpowiedzi na głosy użytkowników, Altman ogłosił na platformie X (dawniej Twitter), że subskrybenci usługi Plus ponownie będą mogli wybrać, czy chcą korzystać z GPT-5, czy z GPT-4o. „Z pewnością nie doceniliśmy tego, jak bardzo niektóre rzeczy, które ludzie lubią w GPT-4o, mają dla nich znaczenie, nawet jeśli GPT-5 działa lepiej pod większością względów” – napisał Altman.

    Wdrożenie GPT-5 bardziej wyboiste, niż zakładano. Sam Altman przyznaje: „przełącznik się zepsuł”

    Powrót GPT-4o został przyjęty z entuzjazmem, jednak nie ma gwarancji, że starszy model pozostanie dostępny na stałe. Sam Altman zaznaczył, że firma będzie obserwować wykorzystanie przywróconego modelu, zastanawiając się, jak długo oferować starsze wersje. Obecnie priorytetem OpenAI jest dokończenie wdrażania GPT-5 i wprowadzenie zmian, które uczynią go „cieplejszym” w odbiorze. Dla użytkowników, którzy zdążyli przywiązać się do GPT-4o, może to być jednak dopiero początek końca.

    Wyciekł mózg GPT-5. Jak myśli i działa nowa generacja ChatGPT?

    #AI #GPT4o #GPT5 #krytyka #modelJęzykowy #news #OpenAI #SamAltman #subskrypcjaPlus #sztucznaInteligencja #technologia

  7. OpenAI ugina się pod presją użytkowników. GPT-4o powraca po fali krytyki nowego GPT-5

    Kilka dni po premierze swojego najnowszego modelu GPT-5, firma OpenAI podjęła decyzję o przywróceniu dostępu do jego poprzednika, GPT-4o.

    Krok ten jest bezpośrednią odpowiedzią na falę głośnej krytyki ze strony użytkowników, którzy po aktualizacji, domyślnie ustawiającej GPT-5, utracili możliwość wyboru starszego modelu.

    Problem polegał na tym, że po wdrożeniu GPT-5, który firma określiła jako „najmądrzejszy, najszybszy i najbardziej użyteczny model do tej pory”, wielu subskrybentów uznało jego styl pisania za znacznie gorszy. W mediach społecznościowych i na forach internetowych, takich jak Reddit, pojawiły się liczne skargi, że odpowiedzi nowego AI są „sterylne”, „suche i zwięzłe”. Niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że opłakują utratę GPT-4o, którego uważali za swojego „przyjaciela i powiernika”.

    Na krytykę zareagował sam prezes OpenAI, Sam Altman. Przyznał, że początkowe problemy z wdrożeniem mogły sprawić, że GPT-5 wydawał się „znacznie głupszy”. W odpowiedzi na głosy użytkowników, Altman ogłosił na platformie X (dawniej Twitter), że subskrybenci usługi Plus ponownie będą mogli wybrać, czy chcą korzystać z GPT-5, czy z GPT-4o. „Z pewnością nie doceniliśmy tego, jak bardzo niektóre rzeczy, które ludzie lubią w GPT-4o, mają dla nich znaczenie, nawet jeśli GPT-5 działa lepiej pod większością względów” – napisał Altman.

    Wdrożenie GPT-5 bardziej wyboiste, niż zakładano. Sam Altman przyznaje: „przełącznik się zepsuł”

    Powrót GPT-4o został przyjęty z entuzjazmem, jednak nie ma gwarancji, że starszy model pozostanie dostępny na stałe. Sam Altman zaznaczył, że firma będzie obserwować wykorzystanie przywróconego modelu, zastanawiając się, jak długo oferować starsze wersje. Obecnie priorytetem OpenAI jest dokończenie wdrażania GPT-5 i wprowadzenie zmian, które uczynią go „cieplejszym” w odbiorze. Dla użytkowników, którzy zdążyli przywiązać się do GPT-4o, może to być jednak dopiero początek końca.

    Wyciekł mózg GPT-5. Jak myśli i działa nowa generacja ChatGPT?

    #AI #GPT4o #GPT5 #krytyka #modelJęzykowy #news #OpenAI #SamAltman #subskrypcjaPlus #sztucznaInteligencja #technologia

  8. W końcu napisałem i opublikowałem na blogu moje przemyślenia o ósmym krążku jednego z moich ulubionych zespołów. 🥰 ❤️

    TUTAJ: szkup.pl/happenings-to-nie-zda

    #muzyka #recenzja #blog #blogowanie #krytyka #recenzjapozytywna #zachwyt #fanbojstwo #fanboy #KASABIAN #HAPPENINGS #EUFORIA

    Ostatnio @dancingindystopia między wierszami pisała o "nielubieniu" (dyskomfortach wynikających z) pisania negatywnych recenzji. Wydaje mi się, że w drugą stronę bywa (niekiedy?) trudniej, np. w sytuacji zachwytu.

    Kiedy się zachwycam, to próbuję nie zachłysnąć się bezkrytycznym uwielbieniem i staram się jakoś diagnozować doznania. xD

    Gdy okazuje się, że zachwyt jawi mi się jako słuszny (adekwatny), to sobie wędruję od admiracji, adoracji po podziw i inne formy uwielbiania.

    Pisanie w tym stylu bywa żenujące, albo... wulgarne... albo zgoła inne, niereprezentatywne, tajemnicze. Wstydliwe? ;-) No właśnie, cała paleta dodatkowych intuicji i przeczuć towarzyszy pisaniu w stylu innym, niż najczęstszy!

    A tak swoją drogą... chyba należy poczynić jakieś kroki związane z kultem BMTH. Hmm?

    PS. Jeśli recenzja jest wg Ciebie spoko, to będę dźwięczny za udostępnienie. 🙃 🖖

  9. 📰 Świeży #CoryDoctorow na #Krytyka:

    "Opinia publiczna podchodzi dziś coraz bardziej sceptycznie do twierdzeń, że nic się nie da zrobić i niczego nie da się naprawić, bo żyjemy w najlepszym z możliwych światów, a jeśli to oznacza, że mamy się ugotować na śmierć – to trudno, inaczej się nie dało."

    krytykapolityczna.pl/swiat/biz

    #polityka #społeczeństwo #lobbying #kapitalizm #socjalizm

  10. W najbliższą środę 8.5.2024, o godz. 17:00 w Filii nr 11 MBP na katowickiej Koszutce przy ulicy Grażyńskiego 47 odbędzie się kolejne, po kwietniowym, zorganizowanym w tyskim Muzeum Miejskim, spotkanie z Dariuszem Zalegą, autorem książki „Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska”, wydanej w marcu 2024 roku nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.

    Wstęp wolny

    mbp.katowice.pl/images/wydarze

    #KSW #Kulturalny #Serwis #Wiadomości #DaiuszZalega #Dariusz #Zalega #Chachary #Ludowa #Historia #Górny #Śląsk #GórnyŚląsk #Katowice #Koszutka #ulica #Grażyńskiego #Biblioteka #Filia11 #Wydawnictwo #KrytykaPolityczna #Krytyka #Polityczna

  11. W najbliższą środę 8.5.2024, o godz. 17:00 w Filii nr 11 MBP na katowickiej Koszutce przy ulicy Grażyńskiego 47 odbędzie się kolejne, po kwietniowym, zorganizowanym w tyskim Muzeum Miejskim, spotkanie z Dariuszem Zalegą, autorem książki „Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska”, wydanej w marcu 2024 roku nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.

    Wstęp wolny

    mbp.katowice.pl/images/wydarze

    #KSW #Kulturalny #Serwis #Wiadomości #DaiuszZalega #Dariusz #Zalega #Chachary #Ludowa #Historia #Górny #Śląsk #GórnyŚląsk #Katowice #Koszutka #ulica #Grażyńskiego #Biblioteka #Filia11 #Wydawnictwo #KrytykaPolityczna #Krytyka #Polityczna

  12. W najbliższą środę 8.5.2024, o godz. 17:00 w Filii nr 11 MBP na katowickiej Koszutce przy ulicy Grażyńskiego 47 odbędzie się kolejne, po kwietniowym, zorganizowanym w tyskim Muzeum Miejskim, spotkanie z Dariuszem Zalegą, autorem książki „Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska”, wydanej w marcu 2024 roku nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.

    Wstęp wolny

    mbp.katowice.pl/images/wydarze

    #KSW #Kulturalny #Serwis #Wiadomości #DaiuszZalega #Dariusz #Zalega #Chachary #Ludowa #Historia #Górny #Śląsk #GórnyŚląsk #Katowice #Koszutka #ulica #Grażyńskiego #Biblioteka #Filia11 #Wydawnictwo #KrytykaPolityczna #Krytyka #Polityczna

  13. W najbliższą środę 8.5.2024, o godz. 17:00 w Filii nr 11 MBP na katowickiej Koszutce przy ulicy Grażyńskiego 47 odbędzie się kolejne, po kwietniowym, zorganizowanym w tyskim Muzeum Miejskim, spotkanie z Dariuszem Zalegą, autorem książki „Chachary. Ludowa historia Górnego Śląska”, wydanej w marcu 2024 roku nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.

    Wstęp wolny

    mbp.katowice.pl/images/wydarze

    #KSW #Kulturalny #Serwis #Wiadomości #DaiuszZalega #Dariusz #Zalega #Chachary #Ludowa #Historia #Górny #Śląsk #GórnyŚląsk #Katowice #Koszutka #ulica #Grażyńskiego #Biblioteka #Filia11 #Wydawnictwo #KrytykaPolityczna #Krytyka #Polityczna