#rynek-pc — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #rynek-pc, aggregated by home.social.
-
Boom na AI uderza w pamięć internetu. Przez serwerownie brakuje dysków do archiwizacji danych
Zapisywanie cyfrowej historii świata staje się coraz trudniejsze i znacznie droższe.
Gorączka związana ze sztuczną inteligencją doprowadziła do gigantycznego popytu na dyski twarde i SSD w korporacyjnych centrach danych. W efekcie kluczowe projekty archiwizacyjne muszą walczyć o każdy gigabajt przestrzeni, a rynek konsumencki boryka się z dotkliwymi podwyżkami i brakami sprzętu.Ceny dysków mocno w górę, a giganci zmieniają priorytety
Skala podwyżek na rynku nośników danych jest niezwykle wyraźna. Z danych serwisu PC Part Picker wynika, że od października ubiegłego roku średnie ceny wielu modeli dysków wzrosły o ponad 150 procent. W skrajnych przypadkach różnice są jeszcze bardziej drastyczne – świetnym przykładem jest 2-terabajtowy zewnętrzny dysk SSD firmy Samsung, który zeszłej jesieni kosztował 159 dolarów, a dziś wyceniany jest na 575 dolarów. Co ciekawe w polskim sklepie Samsunga zewnętrzny SSD Samsung T7 o pojemności 2 TB można kupić za 1149 zł. To bardzo dużo, ale… taniej niż 575 dolarów.
Sytuacja jest na tyle poważna, że giganci technologiczni rewidują swoje strategie. Z powodu ogromnego zapotrzebowania w centrach danych AI, firma Micron podjęła decyzję o wycofaniu marki Crucial z rynku konsumenckiego, aby skupić się na obsłudze strategicznych klientów. Podobnie wygląda sytuacja u Western Digital – producent przyznaje, że znaczna część jego zapasów magazynowych na 2026 rok trafiła już w ręce klientów korporacyjnych.
Koniec tanich dysków. Western Digital wyprzedał całą produkcję na 2026 rok przez boom na AI
Podwójny cios dla archiwistów internetu
Dla organizacji non-profit ten rynkowy trend to ogromne wyzwanie operacyjne i finansowe. Ograniczenia budżetowe odczuwa między innymi Wikimedia Foundation. Problem wprost komunikuje również Brewster Kahle, twórca Internet Archive. Jego organizacja każdego dnia gromadzi ponad 100 terabajtów nowych materiałów, a dotychczasowe archiwum liczy już 210 petabajtów. Preferowane przez nich dyski o pojemności 28-30 TB są obecnie niedostępne lub ich ceny osiągają zaporowe pułapy.
Brak taniej przestrzeni dyskowej to jednak tylko połowa problemu. Archiwiści otrzymują właśnie technologiczny „podwójny cios”. Właściciele stron internetowych masowo blokują boty, próbując bronić swoich treści przed firmami trenującymi modele językowe. Niestety, rykoszetem dostają projekty archiwizacyjne. Zablokowane crawlery nie mogą zapisywać historycznych wersji witryn, co realnie utrudnia zachowanie cyfrowego dziedzictwa.
Pospolite ruszenie wstrzymuje zakupy
Rynkowe zawirowania uderzają również w pasjonatów, akademików i domowych archiwistów. Na popularnych forach zrzeszających tzw. „data hoarderów” użytkownicy masowo ogłaszają kapitulację. Wielu z nich decyduje się jedynie na utrzymanie obecnych archiwów, całkowicie rezygnując z zakupów nowego sprzętu do czasu ustabilizowania się cen.
To doskonale pokazuje ukryty koszt rewolucji napędzanej przez sztuczną inteligencję. Błyskawiczny rozwój algorytmów wymaga potężnych, fizycznych zasobów, co bezpośrednio przekłada się na globalny rynek podzespołów. Dopóki zapotrzebowanie serwerowni na nośniki nie ulegnie spłaszczeniu, cyfrowe biblioteki będą zmuszone do podejmowania coraz trudniejszych decyzji o tym, co i jak ratować przed zapomnieniem.
#dyskiSSD #InternetArchive #MicronCrucial #przechowywanieDanych #rynekPC #serwerownie #sztucznaInteligencja #WesternDigital #Wikipedia -
Microsoft podnosi ceny laptopów Surface. Różnice wynoszą aż 500 dolarów
Microsoft zdecydował się na drastyczny ruch, który mocno uderzy w portfele fanów marki.
Ceny nowej generacji urządzeń z linii Surface poszybowały w górę, a podwyżki są wręcz astronomiczne. Odrzucamy korporacyjne tłumaczenia i chłodno sprawdzamy, co ten skok oznacza dla zwykłego użytkownika szukającego sprzętu z systemem Windows.
Gigant z Redmond po cichu zaktualizował cenniki, a nowe kwoty przyprawiają o zawrót głowy. Zmiany najmocniej dotknęły urządzeń z najwyższej półki. Flagowy Surface Pro (wersja 13-calowa) oraz Surface Laptop (13,8 cala), które początkowo debiutowały z ceną 999 dolarów, teraz zaczynają się od pułapu 1499 dolarów. Oznacza to potężny wzrost o równe 500 „zielonych” na przestrzeni zaledwie jednej generacji sprzętu.
Tłumaczenia producenta a rynkowa rzeczywistość
Firma oficjalnie zrzuca winę na rosnące koszty komponentów, w szczególności pamięci operacyjnej (RAM). Choć globalne zawirowania w łańcuchach dostaw są faktem, to przerzucenie aż tak ogromnych obciążeń finansowych bezpośrednio na barki ostatecznego nabywcy wydaje się ruchem niezwykle odważnym. Konkurencja potrafi znacznie skuteczniej amortyzować podobne wahania, nie fundując swoim klientom z dnia na dzień pięćdziesięcioprocentowych podwyżek.
Co gorsza, cięcia w portfelach nie ominęły również sprzętów celujących w niższy budżet. Starszy wariant Surface Pro (12 cali) podrożał z 799 do 1049 dolarów, a podstawowy wariant Surface Laptop (13 cali) zanotował skok z 899 na 1149 dolarów. W praktyce maszyny, które do tej pory uchodziły za bardzo rozsądny, środkowy segment, wchodzą właśnie na terytorium zarezerwowane niegdyś wyłącznie dla urządzeń flagowych.
Ryzykowna strategia i prezent dla Apple
Tak agresywna wycena może okazać się rynkowym strzałem w stopę. Próg wejścia w ekosystem przenośnych komputerów Microsoftu stał się niezwykle wysoki. W tej sytuacji wielu użytkowników może skierować swój wzrok w stronę Apple. Słynące z wysokich cen laptopy z nadgryzionym jabłkiem paradoksalnie zaczynają wyglądać na bardzo rozsądną i stabilną propozycję na tle zaktualizowanych cenników rodziny Surface. Czas pokaże, czy ta odważna strategia nie odbije się poważną czkawką w wynikach kwartalnych ze sprzedaży sprzętu.
#komputeryWindows #laptopy #Microsoft #MicrosoftSurface #nowościTechnologiczne #podwyżkiCen #rynekPC #SurfaceLaptop #SurfacePro
-
Paradoks na rynku PC: karty graficzne wreszcie w normalnych cenach, ale RAM podrożał o 300%
To najdziwniejszy moment na modernizację komputera w tej dekadzie. Po latach zawirowań ceny kart graficznych wreszcie się ustabilizowały i modele takie jak Nvidia RTX 5060 czy AMD Radeon RX 9060 XT można dziś kupić w cenach sugerowanych przez producenta.
Niestety, radość graczy jest przedwczesna, bo rynek podzespołów uderzył z innej strony: ceny pamięci RAM i nośników SSD właśnie wystrzeliły w kosmos.
Drastyczne podwyżki w zaledwie kwartał
Winowajcą jest gigantyczny niedobór czipów pamięci DRAM i flash NAND, spowodowany nieustającym boomem na AI. Skala podwyżek w ciągu ostatnich trzech miesięcy jest szokująca. Jeszcze w sierpniu tego roku zestaw 32 GB pamięci DDR5-6000 można było upolować za ok. 350 zł. Teraz, czyli pod koniec listopada 2025, ten sam zestaw kosztuje już ponad 1000 zł.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w segmencie high-end. Zestawy 64 GB (2×32 GB), które latem kosztowały ok. 800 zł, teraz osiągają ceny rzędu kilku tysięcy złotych!. Podrożały również dyski SSD, choć nie tak drastycznie, ale zmiany są zauważalne.
Producenci: to nie nasza wina, to AI
Sytuacja jest patowa. Producenci pamięci, tacy jak Samsung czy SK Hynix, boją się gwałtownie zwiększać produkcję, mając w pamięci krach cenowy z lat 2018–2019. Wolą ostrożnie zarządzać podażą, co przy obecnym popycie ze strony serwerowni AI winduje ceny dla zwykłego konsumenta.
Skutki widoczne są gołym okiem. Firma Framework wstrzymała właśnie sprzedaż samych kości RAM w swoim sklepie, by walczyć ze spekulantami, i zapowiada podwyżki cen laptopów. Nvidia z kolei, w obliczu braku pamięci, prawdopodobnie anulowała planowaną premierę odświeżonej serii RTX 50 Super, która miała oferować więcej VRAM-u – po prostu nie ma z czego ich produkować.
Jeśli więc planujesz budowę PC, masz twardy orzech do zgryzienia: świetną i tanią grafikę, którą musisz obsadzić absurdalnie drogą pamięcią.
iPhone 18 z 50% większą pamięcią RAM – nadchodzą duże zmiany
#amdRadeonRx9000 #cenySprzetu #ddr5 #kryzysPolprzewodnikow #news #nvidiaRtx5060 #ram #rynekPc #ssd
-
Lenovo na fali wznoszącej. Chiński gigant umacnia się na rynku PC, a Motorola dominuje w składakach
Lenovo opublikowało rewelacyjne wyniki finansowe za pierwszy kwartał, pokazując imponujący, 22-procentowy wzrost przychodów rok do roku.
Jednak te liczby to coś więcej niż tylko sukces korporacyjny. Rysują one obraz zmieniającego się układu sił na globalnym rynku technologicznym, gdzie chiński gigant, niczym taran, prze do przodu, zdając się niewzruszonym na geopolityczne zawirowania i problemy części amerykańskiej konkurencji.
Lider rynku AI PC i rekordowy udział
Dział komputerów osobistych Lenovo odnotował najszybszy wzrost od 15 kwartałów, umacniając swoją pozycję lidera z rekordowym udziałem w globalnym rynku na poziomie 24,6%. Co kluczowe, firma udowodniła, że jej postawienie na komputery ze sztuczną inteligencją (AI PC) była strzałem w dziesiątkę. Tego typu urządzenia stanowiły już ponad 30% wszystkich dostaw PC od Lenovo, a firma zdobyła 31% udziału w tym nowym, strategicznym segmencie. Ten dynamiczny wzrost jest tym bardziej znaczący, gdy spojrzymy na bardziej umiarkowane wyniki amerykańskich konkurentów w ostatnich kwartałach, z których część zmaga się z wewnętrznymi problemami i presją polityczną.
Lenovo prezentuje innowacyjne stacje robocze ThinkStation z usprawnieniami AI
Motorola królem składanych smartfonów
Imponujące wyniki widać również w segmencie mobilnym. Należąca do Lenovo marka Motorola zanotowała ponad 14-procentowy wzrost przychodów, a jej udana seria składanych smartfonów Razr zapewniła jej pozycję lidera w segmencie urządzeń typu „flip”.
Z ponad 50-procentowym udziałem w tym rynku, Motorola skutecznie konkuruje z Apple i Samsungiem, umacniając swoją pozycję zwłaszcza na rynkach obu Ameryk.
Nowości Motorola 2025: Nowe smartfony, akcesoria i funkcje moto AI
Chiński taran – czy to dobrze dla nas?
Niezwykła sprawność operacyjna Lenovo, doceniona niedawno przez firmę Gartner (8. miejsce w rankingu najlepszych łańcuchów dostaw na świecie), pozwala firmie nie tylko przetrwać, ale i rozkwitać w czasach niepewności. Prezes firmy, Yuanqing Yang, wprost stwierdził, że udało im się „pokonać wyzwania związane z niestabilnością ceł i sytuacją geopolityczną”.
Dla konsumentów, sukces Lenovo to na razie dobra wiadomość – oznacza dostęp do innowacyjnych produktów w konkurencyjnych cenach. Jednak tak dynamiczne umacnianie się jednego gracza, zwłaszcza w kontekście obecnych napięć, rodzi pytania o przyszłość rynku. Globalny rynek technologiczny staje się areną, na której siła operacyjna i innowacyjność są nierozerwalnie związane z geopolityką. Sukces Lenovo to dowód na to, że układ sił na tej arenie właśnie się zmienia.
#AIPC #chiny #geopolityka #Lenovo #motorola #news #rynekPC #smartfony #technologia #wynikiFinansowe