home.social

#sankcje — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #sankcje, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Na huj zdejmują sankcje zamiast konfiskować zamrożone środki? o.O

    #wojna #sankcje

  2. Na huj zdejmują sankcje zamiast konfiskować zamrożone środki? o.O

    #wojna #sankcje

  3. Na huj zdejmują sankcje zamiast konfiskować zamrożone środki? o.O

    #wojna #sankcje

  4. Na huj zdejmują sankcje zamiast konfiskować zamrożone środki? o.O

    #wojna #sankcje

  5. Na huj zdejmują sankcje zamiast konfiskować zamrożone środki? o.O

    #wojna #sankcje

  6. Jak rosyjski bank ograł zabezpieczenia Apple. Aplikacja-kameleon na szczycie App Store

    System weryfikacji Apple uchodzi za jeden z najszczelniejszych na rynku, ale firma właśnie zaliczyła potężną wpadkę wizerunkową.

    Do pierwszej trójki najpopularniejszych darmowych programów w amerykańskim App Store trafiła aplikacja rosyjskiego banku, omijająca międzynarodowe sankcje. Twórcom wystarczyło po prostu przebrać zakazany kod za zwykły minutnik do nauki.

    Ekosystem App Store wygenerował 1,4 biliona dolarów w 2025 roku — 90% bez prowizji dla Apple

    Pozorny stoper, który obiecywał kosmiczne wyniki

    W piątkowy poranek amerykańscy użytkownicy ze zdziwieniem obserwowali, jak nieznana aplikacja o nazwie „Cириус” (Syriusz) przebija się na podium zestawienia najchętniej pobieranych programów. Na papierze był to zwykły, klasyczny stoper oparty na technice Pomodoro, służący do odliczania 25 minut pracy i 5 minut odpoczynku.

    Zastanawiać mógł jednak fakt, że program był dostępny wyłącznie w języku rosyjskim, a jego opis obiecywał użytkownikom „osiągnięcie kosmicznych rezultatów”. Szybko okazało się, że za rzekomym narzędziem do poprawy produktywności kryje się coś znacznie grubszego, a sam stoper to tylko zasłona dymna.

    VTB Bank kpi z amerykańskich sankcji

    Prawda wyszła na jaw dzięki analizie aktywności na rosyjskojęzycznych kanałach w komunikatorze Telegram. Pod maską „Syriusza” ukrywał się w pełni funkcjonalny, mobilny klient VTB Banku. To duża, państwowa instytucja finansowa w Rosji, która od lat jest objęta surowymi sankcjami rządu Stanów Zjednoczonych.

    Z powodu tych restrykcji, bank nie ma prawnej możliwości dystrybuowania swojego oprogramowania w zachodnich sklepach z aplikacjami. Aby ominąć blokady nałożone przez Apple, Rosjanie zmuszeni są regularnie korzystać z fałszywych kont deweloperskich (tzw. słupów) i kamuflować swoje produkty pod płaszczykiem innych, niewinnych narzędzi.

    Rysa na wizerunku „bezpiecznego rezerwatu”

    Reakcja giganta z Cupertino była ostatecznie stanowcza – program zniknął z platformy zaledwie dwie godziny po nagłośnieniu sprawy przez zagraniczne media. Ten incydent obnaża jednak lukę w procesach recenzenckich Apple.

    Skoro objęta federalnymi sankcjami instytucja potrafi nie tylko przemycić swój kod przez filtry weryfikacyjne w Cupertino, ale też wypchnąć fałszywą aplikację do absolutnego top 3 w Stanach Zjednoczonych, rodzi się poważne pytanie. Ile innych, potencjalnie niebezpiecznych lub nielegalnych (z powodu sankcji) programów wciąż czeka na wykrycie wewnątrz App Store?

    #aplikacjeMobilne #AppStore #Apple #cyberbezpieczeństwo #sankcje #technikaPomodoro #VTBBank #weryfikacjaApple
  7. Jak rosyjski bank ograł zabezpieczenia Apple. Aplikacja-kameleon na szczycie App Store

    System weryfikacji Apple uchodzi za jeden z najszczelniejszych na rynku, ale firma właśnie zaliczyła potężną wpadkę wizerunkową.

    Do pierwszej trójki najpopularniejszych darmowych programów w amerykańskim App Store trafiła aplikacja rosyjskiego banku, omijająca międzynarodowe sankcje. Twórcom wystarczyło po prostu przebrać zakazany kod za zwykły minutnik do nauki.

    Ekosystem App Store wygenerował 1,4 biliona dolarów w 2025 roku — 90% bez prowizji dla Apple

    Pozorny stoper, który obiecywał kosmiczne wyniki

    W piątkowy poranek amerykańscy użytkownicy ze zdziwieniem obserwowali, jak nieznana aplikacja o nazwie „Cириус” (Syriusz) przebija się na podium zestawienia najchętniej pobieranych programów. Na papierze był to zwykły, klasyczny stoper oparty na technice Pomodoro, służący do odliczania 25 minut pracy i 5 minut odpoczynku.

    Zastanawiać mógł jednak fakt, że program był dostępny wyłącznie w języku rosyjskim, a jego opis obiecywał użytkownikom „osiągnięcie kosmicznych rezultatów”. Szybko okazało się, że za rzekomym narzędziem do poprawy produktywności kryje się coś znacznie grubszego, a sam stoper to tylko zasłona dymna.

    VTB Bank kpi z amerykańskich sankcji

    Prawda wyszła na jaw dzięki analizie aktywności na rosyjskojęzycznych kanałach w komunikatorze Telegram. Pod maską „Syriusza” ukrywał się w pełni funkcjonalny, mobilny klient VTB Banku. To duża, państwowa instytucja finansowa w Rosji, która od lat jest objęta surowymi sankcjami rządu Stanów Zjednoczonych.

    Z powodu tych restrykcji, bank nie ma prawnej możliwości dystrybuowania swojego oprogramowania w zachodnich sklepach z aplikacjami. Aby ominąć blokady nałożone przez Apple, Rosjanie zmuszeni są regularnie korzystać z fałszywych kont deweloperskich (tzw. słupów) i kamuflować swoje produkty pod płaszczykiem innych, niewinnych narzędzi.

    Rysa na wizerunku „bezpiecznego rezerwatu”

    Reakcja giganta z Cupertino była ostatecznie stanowcza – program zniknął z platformy zaledwie dwie godziny po nagłośnieniu sprawy przez zagraniczne media. Ten incydent obnaża jednak lukę w procesach recenzenckich Apple.

    Skoro objęta federalnymi sankcjami instytucja potrafi nie tylko przemycić swój kod przez filtry weryfikacyjne w Cupertino, ale też wypchnąć fałszywą aplikację do absolutnego top 3 w Stanach Zjednoczonych, rodzi się poważne pytanie. Ile innych, potencjalnie niebezpiecznych lub nielegalnych (z powodu sankcji) programów wciąż czeka na wykrycie wewnątrz App Store?

    #aplikacjeMobilne #AppStore #Apple #cyberbezpieczeństwo #sankcje #technikaPomodoro #VTBBank #weryfikacjaApple
  8. Jak rosyjski bank ograł zabezpieczenia Apple. Aplikacja-kameleon na szczycie App Store

    System weryfikacji Apple uchodzi za jeden z najszczelniejszych na rynku, ale firma właśnie zaliczyła potężną wpadkę wizerunkową.

    Do pierwszej trójki najpopularniejszych darmowych programów w amerykańskim App Store trafiła aplikacja rosyjskiego banku, omijająca międzynarodowe sankcje. Twórcom wystarczyło po prostu przebrać zakazany kod za zwykły minutnik do nauki.

    Ekosystem App Store wygenerował 1,4 biliona dolarów w 2025 roku — 90% bez prowizji dla Apple

    Pozorny stoper, który obiecywał kosmiczne wyniki

    W piątkowy poranek amerykańscy użytkownicy ze zdziwieniem obserwowali, jak nieznana aplikacja o nazwie „Cириус” (Syriusz) przebija się na podium zestawienia najchętniej pobieranych programów. Na papierze był to zwykły, klasyczny stoper oparty na technice Pomodoro, służący do odliczania 25 minut pracy i 5 minut odpoczynku.

    Zastanawiać mógł jednak fakt, że program był dostępny wyłącznie w języku rosyjskim, a jego opis obiecywał użytkownikom „osiągnięcie kosmicznych rezultatów”. Szybko okazało się, że za rzekomym narzędziem do poprawy produktywności kryje się coś znacznie grubszego, a sam stoper to tylko zasłona dymna.

    VTB Bank kpi z amerykańskich sankcji

    Prawda wyszła na jaw dzięki analizie aktywności na rosyjskojęzycznych kanałach w komunikatorze Telegram. Pod maską „Syriusza” ukrywał się w pełni funkcjonalny, mobilny klient VTB Banku. To duża, państwowa instytucja finansowa w Rosji, która od lat jest objęta surowymi sankcjami rządu Stanów Zjednoczonych.

    Z powodu tych restrykcji, bank nie ma prawnej możliwości dystrybuowania swojego oprogramowania w zachodnich sklepach z aplikacjami. Aby ominąć blokady nałożone przez Apple, Rosjanie zmuszeni są regularnie korzystać z fałszywych kont deweloperskich (tzw. słupów) i kamuflować swoje produkty pod płaszczykiem innych, niewinnych narzędzi.

    Rysa na wizerunku „bezpiecznego rezerwatu”

    Reakcja giganta z Cupertino była ostatecznie stanowcza – program zniknął z platformy zaledwie dwie godziny po nagłośnieniu sprawy przez zagraniczne media. Ten incydent obnaża jednak lukę w procesach recenzenckich Apple.

    Skoro objęta federalnymi sankcjami instytucja potrafi nie tylko przemycić swój kod przez filtry weryfikacyjne w Cupertino, ale też wypchnąć fałszywą aplikację do absolutnego top 3 w Stanach Zjednoczonych, rodzi się poważne pytanie. Ile innych, potencjalnie niebezpiecznych lub nielegalnych (z powodu sankcji) programów wciąż czeka na wykrycie wewnątrz App Store?

    #aplikacjeMobilne #AppStore #Apple #cyberbezpieczeństwo #sankcje #technikaPomodoro #VTBBank #weryfikacjaApple
  9. Jak rosyjski bank ograł zabezpieczenia Apple. Aplikacja-kameleon na szczycie App Store

    System weryfikacji Apple uchodzi za jeden z najszczelniejszych na rynku, ale firma właśnie zaliczyła potężną wpadkę wizerunkową.

    Do pierwszej trójki najpopularniejszych darmowych programów w amerykańskim App Store trafiła aplikacja rosyjskiego banku, omijająca międzynarodowe sankcje. Twórcom wystarczyło po prostu przebrać zakazany kod za zwykły minutnik do nauki.

    Ekosystem App Store wygenerował 1,4 biliona dolarów w 2025 roku — 90% bez prowizji dla Apple

    Pozorny stoper, który obiecywał kosmiczne wyniki

    W piątkowy poranek amerykańscy użytkownicy ze zdziwieniem obserwowali, jak nieznana aplikacja o nazwie „Cириус” (Syriusz) przebija się na podium zestawienia najchętniej pobieranych programów. Na papierze był to zwykły, klasyczny stoper oparty na technice Pomodoro, służący do odliczania 25 minut pracy i 5 minut odpoczynku.

    Zastanawiać mógł jednak fakt, że program był dostępny wyłącznie w języku rosyjskim, a jego opis obiecywał użytkownikom „osiągnięcie kosmicznych rezultatów”. Szybko okazało się, że za rzekomym narzędziem do poprawy produktywności kryje się coś znacznie grubszego, a sam stoper to tylko zasłona dymna.

    VTB Bank kpi z amerykańskich sankcji

    Prawda wyszła na jaw dzięki analizie aktywności na rosyjskojęzycznych kanałach w komunikatorze Telegram. Pod maską „Syriusza” ukrywał się w pełni funkcjonalny, mobilny klient VTB Banku. To duża, państwowa instytucja finansowa w Rosji, która od lat jest objęta surowymi sankcjami rządu Stanów Zjednoczonych.

    Z powodu tych restrykcji, bank nie ma prawnej możliwości dystrybuowania swojego oprogramowania w zachodnich sklepach z aplikacjami. Aby ominąć blokady nałożone przez Apple, Rosjanie zmuszeni są regularnie korzystać z fałszywych kont deweloperskich (tzw. słupów) i kamuflować swoje produkty pod płaszczykiem innych, niewinnych narzędzi.

    Rysa na wizerunku „bezpiecznego rezerwatu”

    Reakcja giganta z Cupertino była ostatecznie stanowcza – program zniknął z platformy zaledwie dwie godziny po nagłośnieniu sprawy przez zagraniczne media. Ten incydent obnaża jednak lukę w procesach recenzenckich Apple.

    Skoro objęta federalnymi sankcjami instytucja potrafi nie tylko przemycić swój kod przez filtry weryfikacyjne w Cupertino, ale też wypchnąć fałszywą aplikację do absolutnego top 3 w Stanach Zjednoczonych, rodzi się poważne pytanie. Ile innych, potencjalnie niebezpiecznych lub nielegalnych (z powodu sankcji) programów wciąż czeka na wykrycie wewnątrz App Store?

    #aplikacjeMobilne #AppStore #Apple #cyberbezpieczeństwo #sankcje #technikaPomodoro #VTBBank #weryfikacjaApple
  10. Jak rosyjski bank ograł zabezpieczenia Apple. Aplikacja-kameleon na szczycie App Store

    System weryfikacji Apple uchodzi za jeden z najszczelniejszych na rynku, ale firma właśnie zaliczyła potężną wpadkę wizerunkową.

    Do pierwszej trójki najpopularniejszych darmowych programów w amerykańskim App Store trafiła aplikacja rosyjskiego banku, omijająca międzynarodowe sankcje. Twórcom wystarczyło po prostu przebrać zakazany kod za zwykły minutnik do nauki.

    Ekosystem App Store wygenerował 1,4 biliona dolarów w 2025 roku — 90% bez prowizji dla Apple

    Pozorny stoper, który obiecywał kosmiczne wyniki

    W piątkowy poranek amerykańscy użytkownicy ze zdziwieniem obserwowali, jak nieznana aplikacja o nazwie „Cириус” (Syriusz) przebija się na podium zestawienia najchętniej pobieranych programów. Na papierze był to zwykły, klasyczny stoper oparty na technice Pomodoro, służący do odliczania 25 minut pracy i 5 minut odpoczynku.

    Zastanawiać mógł jednak fakt, że program był dostępny wyłącznie w języku rosyjskim, a jego opis obiecywał użytkownikom „osiągnięcie kosmicznych rezultatów”. Szybko okazało się, że za rzekomym narzędziem do poprawy produktywności kryje się coś znacznie grubszego, a sam stoper to tylko zasłona dymna.

    VTB Bank kpi z amerykańskich sankcji

    Prawda wyszła na jaw dzięki analizie aktywności na rosyjskojęzycznych kanałach w komunikatorze Telegram. Pod maską „Syriusza” ukrywał się w pełni funkcjonalny, mobilny klient VTB Banku. To duża, państwowa instytucja finansowa w Rosji, która od lat jest objęta surowymi sankcjami rządu Stanów Zjednoczonych.

    Z powodu tych restrykcji, bank nie ma prawnej możliwości dystrybuowania swojego oprogramowania w zachodnich sklepach z aplikacjami. Aby ominąć blokady nałożone przez Apple, Rosjanie zmuszeni są regularnie korzystać z fałszywych kont deweloperskich (tzw. słupów) i kamuflować swoje produkty pod płaszczykiem innych, niewinnych narzędzi.

    Rysa na wizerunku „bezpiecznego rezerwatu”

    Reakcja giganta z Cupertino była ostatecznie stanowcza – program zniknął z platformy zaledwie dwie godziny po nagłośnieniu sprawy przez zagraniczne media. Ten incydent obnaża jednak lukę w procesach recenzenckich Apple.

    Skoro objęta federalnymi sankcjami instytucja potrafi nie tylko przemycić swój kod przez filtry weryfikacyjne w Cupertino, ale też wypchnąć fałszywą aplikację do absolutnego top 3 w Stanach Zjednoczonych, rodzi się poważne pytanie. Ile innych, potencjalnie niebezpiecznych lub nielegalnych (z powodu sankcji) programów wciąż czeka na wykrycie wewnątrz App Store?

    #aplikacjeMobilne #AppStore #Apple #cyberbezpieczeństwo #sankcje #technikaPomodoro #VTBBank #weryfikacjaApple
  11. Departament Sprawiedliwości USA ujawnia kulisy przemytu układów Nvidia. W tle superkomputery i broń masowego rażenia

    Biuro Spraw Publicznych Departamentu Sprawiedliwości USA poinformowało o rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym eksportem zaawansowanych technologii AI do Chin.

    W sprawę zamieszanych jest dwóch obywateli USA oraz dwóch obywateli Chin. Akt oskarżenia, ujawniony 20 listopada 2025 roku, rzuca nowe światło na determinację, z jaką Państwo Środka dąży do pozyskania amerykańskich procesorów, niezbędnych do modernizacji armii.

    Wśród aresztowanych znajdują się Hon Ning Ho (34 l.) i Jing Chen (45 l.) zatrzymani na Florydzie, Brian Curtis Raymond (46 l.), CTO firmy zajmującej się technologiami Cloud AI, aresztowany w Alabamie oraz Cham Li (38 l.) ujęty w Kalifornii. Prokuratura zarzuca im spisek, przemyt oraz pranie brudnych pieniędzy, za co grożą wyroki sięgające 20 lat pozbawienia wolności za poszczególne zarzuty.

    Chiny oskarżają USA o cyberatak. Celem miało być Narodowe Centrum Czasu

    Nieruchomości jako przykrywka dla superkomputerów

    Śledczy ujawnili mechanizm działania grupy, który funkcjonował od września 2023 do listopada 2025 roku. Spiskowcy wykorzystywali firmę „Janford Realtor, LLC” z siedzibą w Tampie na Florydzie. Choć nazwa sugerowała działalność na rynku nieruchomości, spółka nigdy nie przeprowadziła żadnej transakcji tego typu. Służyła wyłącznie jako słup do zakupu kontrolowanych technologii, które następnie – z fałszywą dokumentacją – trafiały do Chin drogą okrężną przez Malezję i Tajlandię.

    Skala procederu była znacząca. Grupie udało się skutecznie wywieźć 400 układów graficznych Nvidia A100 w dwóch transportach między październikiem 2024 a styczniem 2025 roku.

    Udaremniony przemyt najnowszych technologii

    Najciekawszy jest jednak wątek trzeciego i czwartego transportu, które zostały przejęte przez organy ścigania. Przemytnicy próbowali wywieźć 10 superkomputerów Hewlett Packard Enterprise wyposażonych w układy Nvidia H100, a także – co szczególnie istotne – 50 sztuk najnowszych procesorów graficznych Nvidia H200.

    To sprzęt o krytycznym znaczeniu strategicznym. Jak wskazuje akt oskarżenia, Chiny dążą do osiągnięcia pozycji światowego lidera AI do 2030 roku, a pozyskane technologie miały wspierać modernizację wojska, projektowanie i testowanie broni masowego rażenia oraz rozwój zaawansowanych narzędzi inwigilacji.

    Miliony dolarów w przelewach

    Departament Sprawiedliwości ujawnił również przepływy finansowe. Oskarżeni otrzymali z Chin przelewy na łączną kwotę ponad 3,89 miliona dolarów na sfinansowanie tego procederu. Brian Curtis Raymond, wykorzystując swoją firmę elektroniczną w Alabamie, pełnił rolę dostawcy sprzętu dla Ho i pozostałych członków grupy.

    Władze USA zapowiedziały dążenie do przepadku mienia, w tym przejętych 50 układów Nvidia H200. Sprawę prowadzi wydział Homeland Security Investigations we współpracy z Defense Criminal Investigative Service oraz Biurem Przemysłu i Bezpieczeństwa Departamentu Handlu.

    Wielka rywalizacja o AI. Chiny inwestują miliardy i omijają sankcje, by uniezależnić się od USA

    #a100 #aiSi #chiny #departamentSprawiedliwosci #h100 #h200 #news #nvidia #przemyt #przestepczosc #sankcje #usa

  12. Japoński poseł Hei Seki objęty sankcjami Pekinu

    Hei Seki to ciekawa postać. Urodzony w prowincji Syczuan w 1962 roku. Podczas studiów, jak sam wielokrotnie mówił, uświadomił sobie, że pranie mózgu było cechą charakterystyczną chińskiej edukacji, co zainspirowało go do zaangażowania się w ruch demokratyczny.

    wp.me/p3fv0T-hGP #HeiSeki #ShiPing #石平 #Japonia #Chiny #ChRL #poseł #sankcje #IzbaWyższa #POLECANE

  13. Japoński poseł Hei Seki objęty sankcjami Pekinu

    Hei Seki to ciekawa postać. Urodzony w prowincji Syczuan w 1962 roku. Podczas studiów, jak sam wielokrotnie mówił, uświadomił sobie, że pranie mózgu było cechą charakterystyczną chińskiej edukacji, co zainspirowało go do zaangażowania się w ruch demokratyczny.

    wp.me/p3fv0T-hGP #HeiSeki #ShiPing #石平 #Japonia #Chiny #ChRL #poseł #sankcje #IzbaWyższa #POLECANE

  14. Japoński poseł Hei Seki objęty sankcjami Pekinu

    Hei Seki to ciekawa postać. Urodzony w prowincji Syczuan w 1962 roku. Podczas studiów, jak sam wielokrotnie mówił, uświadomił sobie, że pranie mózgu było cechą charakterystyczną chińskiej edukacji, co zainspirowało go do zaangażowania się w ruch demokratyczny.

    wp.me/p3fv0T-hGP #HeiSeki #ShiPing #石平 #Japonia #Chiny #ChRL #poseł #sankcje #IzbaWyższa #POLECANE

  15. Europa zapłaciła Rosji 22 miliardy Euro. Kiedy to się skończy?

    Całkowite uniezależnienie się Unii Europejskiej od rosyjskich surowców energetycznych jest możliwe. Potrzebne są jednak do tego konkretne działania i solidarne przestrzeganie sankcji przez państwa członkowskie. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu ekspertów Forum Energii i CREA. Kto jest największym “hamulcowym” zmian? Tylko w zeszłym roku europejskie firmy zapłaciły Rosji za paliwa 22 mld euro. To […]

    spinka.tepewu.pl/2025/08/europ

  16. Wielka rywalizacja o AI. Chiny inwestują miliardy i omijają sankcje, by uniezależnić się od USA

    Rywalizacja o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji między Chinami a Stanami Zjednoczonymi wchodzi w nową fazę. Chiny nie tylko nie zatrzymują się w tym wyścigu mimo technologicznych ograniczeń, a wręcz można odnieść wrażenie (potwierdzone danymi), że się rozpędzają.

    W odpowiedzi na amerykańskie restrykcje, chińskie metropolie uruchamiają ogromne programy dotacyjne, a firmy technologiczne znalazły sposoby na obchodzenie sankcji, by uniezależnić się od technologii z USA.

    Przykładem tych działań jest Szanghaj, który ogłosił ambitny program dotacji dla swojego przemysłu sztucznej inteligencji o wartości miliarda juanów (ok. 139 milionów dolarów). Pakiet ten przeznacza 600 milionów juanów na dopłaty do mocy obliczeniowej, 300 milionów na zniżki na modele AI firm trzecich oraz 100 milionów na wsparcie w pozyskiwaniu zbiorów danych treningowych. Program oferuje dotacje pokrywające od 10% do nawet 100% wartości kontraktów. Inicjatywa Szanghaju odzwierciedla szerszy trend w Chinach, gdzie miasta takie jak Hangzhou, Shenzhen, Chengdu i Pekin również wprowadzają podobne środki wsparcia, konkurując o miano krajowego lidera AI.

    Amerykańska odpowiedź i chińskie postępy

    Działania Chin zbiegają się w czasie z ogłoszeniem przez administrację Donalda Trumpa kompleksowego planu działania w zakresie AI. Strategia zakłada utrzymanie ścisłych ograniczeń na kluczowe technologie, jednocześnie przyspieszając deregulację i wsparcie infrastrukturalne dla amerykańskich firm z branży AI. Plan zakłada m.in. uszczelnienie obecnych restrykcji eksportowych oraz zbadanie narzędzi geolokalizacyjnych w celu blokowania dostępu do technologii „krajom budzącym obawy”, takim jak Chiny.

    Jednak chińskie firmy znalazły skuteczne metody na ominięcie tych ograniczeń. Jedną z kluczowych strategii jest wykorzystywanie usług chmurowych oferowanych przez amerykańskie firmy, takie jak Amazon (AWS) czy Microsoft (Azure). Zamiast importować objęte sankcjami chipy Nvidii do Chin, chińskie podmioty wynajmują moc obliczeniową na serwerach zlokalizowanych w innych krajach. W ten sposób uzyskują dostęp do najnowocześniejszych procesorów, takich jak Nvidia A100 i H100, które są niezbędne do trenowania zaawansowanych modeli AI. Dostęp ten jest często realizowany przez pośredników lub mniejsze, niepowiązane bezpośrednio firmy, co utrudnia wykrycie procederu.

    Ta taktyka pozwala chińskim inżynierom na rozwijanie swoich technologii bez fizycznego posiadania chipów na terenie Chin. Potwierdzają to doniesienia o zespołach, które wynajmują setki serwerów w zagranicznych centrach danych, na przykład w Malezji, aby tam przeprowadzić proces trenowania modelu AI, a następnie gotowe oprogramowanie sprowadzić z powrotem do kraju. Mimo że władze USA starają się zacieśnić przepisy dotyczące dostępu przez chmurę, dynamiczny rozwój infrastruktury w Azji Południowo-Wschodniej i złożone struktury korporacyjne sprawiają, że egzekwowanie sankcji jest niezwykle trudne.

    W efekcie, mimo amerykańskich ograniczeń, analitycy z Bernstein przewidują znaczny wzrost chińskiego przemysłu AI. Prognozują oni, że do 2027 roku krajowe chipy zdobędą 55% chińskiego rynku akceleratorów AI, co stanowi ogromny wzrost z zaledwie 17% w 2023 roku. Restrykcje eksportowe stworzyły bowiem wyjątkową okazję dla lokalnych dostawców. Przykładem postępu jest chip Ascend 910C firmy Huawei, który osiąga już około 65% wydajności topowego układu H100 firmy Nvidia, choć jego moc obliczeniową ogranicza brak kompatybilności z platformą programistyczną CUDA.

    Gra bez wyraźnego zwycięzcy

    Eksperci podkreślają, że rywalizacja technologiczna będzie definiować krajobraz AI przez wiele lat. Bo Zhengyuan z niezależnej platformy badawczej Plenum, stwierdził, że „ani amerykańskie naciski, ani chińskie dotacje nie gwarantują zwycięzców w tym wyścigu technologicznym”.

    Jego zdaniem, ostateczny wynik tej rywalizacji będzie zależał od tego, które podejście — amerykańskie restrykcje technologiczne czy chińskie inwestycje w samowystarczalność — okaże się skuteczniejsze w napędzaniu innowacji. Ostatnie ogłoszenie przez Chiny nowego modelu AI (GLM-4.5) deklasującego głośnego swego czasu DeepSeeka pokazuje, że Państwo Środka się nie zatrzymuje, mimo działań amerykańskiej administracji.

    Chiński Z.ai rzuca rękawicę gigantom. Nowy model AI GLM-4.5 ma być otwarty, tani i rekordowo wydajny

     

    #AI #aws #chiny #chmuraObliczeniowa #huawei #news #nvidia #obchodzenieSankcji #rywalizacjaTechnologiczna #sankcje #subwencje #sztucznaInteligencja #usa

  17. Wielka rywalizacja o AI. Chiny inwestują miliardy i omijają sankcje, by uniezależnić się od USA

    Rywalizacja o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji między Chinami a Stanami Zjednoczonymi wchodzi w nową fazę. Chiny nie tylko nie zatrzymują się w tym wyścigu mimo technologicznych ograniczeń, a wręcz można odnieść wrażenie (potwierdzone danymi), że się rozpędzają.

    W odpowiedzi na amerykańskie restrykcje, chińskie metropolie uruchamiają ogromne programy dotacyjne, a firmy technologiczne znalazły sposoby na obchodzenie sankcji, by uniezależnić się od technologii z USA.

    Przykładem tych działań jest Szanghaj, który ogłosił ambitny program dotacji dla swojego przemysłu sztucznej inteligencji o wartości miliarda juanów (ok. 139 milionów dolarów). Pakiet ten przeznacza 600 milionów juanów na dopłaty do mocy obliczeniowej, 300 milionów na zniżki na modele AI firm trzecich oraz 100 milionów na wsparcie w pozyskiwaniu zbiorów danych treningowych. Program oferuje dotacje pokrywające od 10% do nawet 100% wartości kontraktów. Inicjatywa Szanghaju odzwierciedla szerszy trend w Chinach, gdzie miasta takie jak Hangzhou, Shenzhen, Chengdu i Pekin również wprowadzają podobne środki wsparcia, konkurując o miano krajowego lidera AI.

    Amerykańska odpowiedź i chińskie postępy

    Działania Chin zbiegają się w czasie z ogłoszeniem przez administrację Donalda Trumpa kompleksowego planu działania w zakresie AI. Strategia zakłada utrzymanie ścisłych ograniczeń na kluczowe technologie, jednocześnie przyspieszając deregulację i wsparcie infrastrukturalne dla amerykańskich firm z branży AI. Plan zakłada m.in. uszczelnienie obecnych restrykcji eksportowych oraz zbadanie narzędzi geolokalizacyjnych w celu blokowania dostępu do technologii „krajom budzącym obawy”, takim jak Chiny.

    Jednak chińskie firmy znalazły skuteczne metody na ominięcie tych ograniczeń. Jedną z kluczowych strategii jest wykorzystywanie usług chmurowych oferowanych przez amerykańskie firmy, takie jak Amazon (AWS) czy Microsoft (Azure). Zamiast importować objęte sankcjami chipy Nvidii do Chin, chińskie podmioty wynajmują moc obliczeniową na serwerach zlokalizowanych w innych krajach. W ten sposób uzyskują dostęp do najnowocześniejszych procesorów, takich jak Nvidia A100 i H100, które są niezbędne do trenowania zaawansowanych modeli AI. Dostęp ten jest często realizowany przez pośredników lub mniejsze, niepowiązane bezpośrednio firmy, co utrudnia wykrycie procederu.

    Ta taktyka pozwala chińskim inżynierom na rozwijanie swoich technologii bez fizycznego posiadania chipów na terenie Chin. Potwierdzają to doniesienia o zespołach, które wynajmują setki serwerów w zagranicznych centrach danych, na przykład w Malezji, aby tam przeprowadzić proces trenowania modelu AI, a następnie gotowe oprogramowanie sprowadzić z powrotem do kraju. Mimo że władze USA starają się zacieśnić przepisy dotyczące dostępu przez chmurę, dynamiczny rozwój infrastruktury w Azji Południowo-Wschodniej i złożone struktury korporacyjne sprawiają, że egzekwowanie sankcji jest niezwykle trudne.

    W efekcie, mimo amerykańskich ograniczeń, analitycy z Bernstein przewidują znaczny wzrost chińskiego przemysłu AI. Prognozują oni, że do 2027 roku krajowe chipy zdobędą 55% chińskiego rynku akceleratorów AI, co stanowi ogromny wzrost z zaledwie 17% w 2023 roku. Restrykcje eksportowe stworzyły bowiem wyjątkową okazję dla lokalnych dostawców. Przykładem postępu jest chip Ascend 910C firmy Huawei, który osiąga już około 65% wydajności topowego układu H100 firmy Nvidia, choć jego moc obliczeniową ogranicza brak kompatybilności z platformą programistyczną CUDA.

    Gra bez wyraźnego zwycięzcy

    Eksperci podkreślają, że rywalizacja technologiczna będzie definiować krajobraz AI przez wiele lat. Bo Zhengyuan z niezależnej platformy badawczej Plenum, stwierdził, że „ani amerykańskie naciski, ani chińskie dotacje nie gwarantują zwycięzców w tym wyścigu technologicznym”.

    Jego zdaniem, ostateczny wynik tej rywalizacji będzie zależał od tego, które podejście — amerykańskie restrykcje technologiczne czy chińskie inwestycje w samowystarczalność — okaże się skuteczniejsze w napędzaniu innowacji. Ostatnie ogłoszenie przez Chiny nowego modelu AI (GLM-4.5) deklasującego głośnego swego czasu DeepSeeka pokazuje, że Państwo Środka się nie zatrzymuje, mimo działań amerykańskiej administracji.

    Chiński Z.ai rzuca rękawicę gigantom. Nowy model AI GLM-4.5 ma być otwarty, tani i rekordowo wydajny

     

    #AI #aws #chiny #chmuraObliczeniowa #huawei #news #nvidia #obchodzenieSankcji #rywalizacjaTechnologiczna #sankcje #subwencje #sztucznaInteligencja #usa

  18. Zakaz dla amerykańskich firm inwestowania w chińską sztuczną inteligencję

    Moim zdaniem to jednak pusty zakaz wypuszczony teraz na potrzeby kampanii prezydenckiej. Jeżeli administracja chciałby naprawdę uderzyć w rozwój AI w Chinach, to powinien ukrócić proceder użyczania chińskim klientom przez amerykańskie firmy mocy obliczeniowych na serwerach AI.

    wp.me/p3fv0T-gQ5 #Chiny #ChRL #SztucznaInteligencja #AI #USA #sankcje #inwestycje #chmura #półprzewodniki #Microsoft #Amazon #POLECANE

  19. Zakaz dla amerykańskich firm inwestowania w chińską sztuczną inteligencję

    Moim zdaniem to jednak pusty zakaz wypuszczony teraz na potrzeby kampanii prezydenckiej. Jeżeli administracja chciałby naprawdę uderzyć w rozwój AI w Chinach, to powinien ukrócić proceder użyczania chińskim klientom przez amerykańskie firmy mocy obliczeniowych na serwerach AI.

    wp.me/p3fv0T-gQ5 #Chiny #ChRL #SztucznaInteligencja #AI #USA #sankcje #inwestycje #chmura #półprzewodniki #Microsoft #Amazon #POLECANE

  20. Zakaz dla amerykańskich firm inwestowania w chińską sztuczną inteligencję

    Moim zdaniem to jednak pusty zakaz wypuszczony teraz na potrzeby kampanii prezydenckiej. Jeżeli administracja chciałby naprawdę uderzyć w rozwój AI w Chinach, to powinien ukrócić proceder użyczania chińskim klientom przez amerykańskie firmy mocy obliczeniowych na serwerach AI.

    wp.me/p3fv0T-gQ5 #Chiny #ChRL #SztucznaInteligencja #AI #USA #sankcje #inwestycje #chmura #półprzewodniki #Microsoft #Amazon #POLECANE

  21. Co z tymi chińskimi półprzewodnikami?

    Wykrycie chipów TSMC w produktach Huawei pokazuje, że chiński przemysł półprzewodników nie jest na dzień dzisiejszy zdolny zaspokoić ilościowych i jakościowych potrzeb rodzimych odbiorców.

    wp.me/p3fv0T-gOX #Tajwan #TSMC #półprzewodniki #Chiny #ChRL #Sankcje #USA #Huaewei #TechInsights #POLECANE

  22. Co z tymi chińskimi półprzewodnikami?

    Wykrycie chipów TSMC w produktach Huawei pokazuje, że chiński przemysł półprzewodników nie jest na dzień dzisiejszy zdolny zaspokoić ilościowych i jakościowych potrzeb rodzimych odbiorców.

    wp.me/p3fv0T-gOX #Tajwan #TSMC #półprzewodniki #Chiny #ChRL #Sankcje #USA #Huaewei #TechInsights #POLECANE

  23. Chińskie sankcje na tajwańskiego biznesmena i posła za "separatyzm"

    Na listę sankcyjną trafiła też Akademia Kuma, z którą obaj są związani. W oświadczeniu Biuro Spraw Tajwanu stwierdziło, że akademia dąży „do podżegania do separatyzmu.”

    wp.me/p3fv0T-gMQ #Tajwan #Chiny #ChRL #sankcje #KumaAcademy #UMC RobertTaso

  24. Chińskie sankcje na tajwańskiego biznesmena i posła za "separatyzm"

    Na listę sankcyjną trafiła też Akademia Kuma, z którą obaj są związani. W oświadczeniu Biuro Spraw Tajwanu stwierdziło, że akademia dąży „do podżegania do separatyzmu.”

    wp.me/p3fv0T-gMQ #Tajwan #Chiny #ChRL #sankcje #KumaAcademy #UMC RobertTaso

  25. Chińskie sankcje na tajwańskiego biznesmena i posła za "separatyzm"

    Na listę sankcyjną trafiła też Akademia Kuma, z którą obaj są związani. W oświadczeniu Biuro Spraw Tajwanu stwierdziło, że akademia dąży „do podżegania do separatyzmu.”

    wp.me/p3fv0T-gMQ #Tajwan #Chiny #ChRL #sankcje #KumaAcademy #UMC RobertTaso

  26. Waszyngton bierze na celownik chiński fentanyl

    Amerykanie oskarżają chińskie firmy o wysyłanie chemikaliów używanych do produkcji fentanylu do Meksyku przy użyciu fałszywych etykiet wysyłkowych i innych mechanizmów w celu uniknięcia wykrycia. Według prokuratorów trafiają one przede wszystkim do meksykańskiego kartelu narkotykowego Sinaloa.

    wp.me/p3fv0T-fBl #Chiny #ChRL #fenatyl #narkotyki #przemyt #sankcje #oskarżenia #USA #Meksyk

  27. Waszyngton bierze na celownik chiński fentanyl

    Amerykanie oskarżają chińskie firmy o wysyłanie chemikaliów używanych do produkcji fentanylu do Meksyku przy użyciu fałszywych etykiet wysyłkowych i innych mechanizmów w celu uniknięcia wykrycia. Według prokuratorów trafiają one przede wszystkim do meksykańskiego kartelu narkotykowego Sinaloa.

    wp.me/p3fv0T-fBl #Chiny #ChRL #fenatyl #narkotyki #przemyt #sankcje #oskarżenia #USA #Meksyk