#cyfryzacja — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #cyfryzacja, aggregated by home.social.
-
Ile małżeństw jednopłciowych zarejestrowano w Polsce? Dlaczego pracowniczkom wieży Eiffla nakazano, by „stały się niewidzialne”? Co się działo w ośrodku dla „zdemoralizowanych” dziewcząt?
Jak dyskryminuje się dzieci w ramach warsztatów antydyskryminacyjnych? Z jakich poradni wyciekły dane Polaków?
Zapraszam na najnowsze prasówki! :)
cyfryzacja: https://didleth.pl/prasowka-z-cyfryzacji-4-11-09-2026/
feminizm: https://didleth.pl/prasowka-feministyczna-4-11-09-2026/ -
mObywatel wchodzi w 2026 rok z polskim AI
Podczas gdy my szykowaliśmy się do sylwestra, Ministerstwo Cyfryzacji wcisnęło przycisk „Publikuj”. Do mObywatela trafiła właśnie najważniejsza, zapowiadana już przez nas nowość: Wirtualny Asystent. Co ciekawe, nie jest to kolejna nakładka na ChatGPT, ale rozwiązanie oparte na rodzimym modelu językowym PLLuM.
Jeśli do tej pory gubiliście się w gąszczu wniosków o dowód, dopłat do prądu czy zasad Karty Dużej Rodziny, rok 2026 przynosi rozwiązanie. Asystent AI, który do tej pory był testowany przez wąską grupę 5% użytkowników (beta), od Sylwestra ubiegłego roku jest dostępny dla każdego posiadacza aplikacji na iOS i Androida.
Koniec z urzędniczym bełkotem? Od Sylwestra mObywatel przemówi ludzkim głosem dzięki AI
PLLuM, a nie GPT
To najważniejsza informacja z perspektywy technologicznej suwerenności. Sercem asystenta jest PLLuM (Polish Large Language Universal Model). Rząd zdecydował się na wdrożenie polskiego modelu, który został wytrenowany specyficznie na naszych tekstach urzędowych i prawnych. Dzięki temu bot ma „rozumieć” specyfikę polskiej biurokracji lepiej niż modele z Kalifornii. Jego zadanie jest proste: tłumaczyć urzędowy bełkot na ludzki język i prowadzić za rękę do odpowiedniego formularza w aplikacji.
Co potrafi (a czego nie)?
Asystent w mObywatelu to narzędzie zadaniowe, a nie towarzyskie. Ma sztywne ramy bezpieczeństwa. Pomoże: znaleźć wniosek, wytłumaczyć procedurę urzędową, wskazać, gdzie w aplikacji są Twoje punkty karne czy inne obecnej w niej funkcje i informacje.
Natomiast Wirtualny Asystent w mObywatelu nie poda ci przepisu na żurek, nie sprawdzi pogody i nie napiszcie wypracowania dla dziecka. Jeśli zapytacie go o rzeczy niezwiązane z administracją, grzecznie odmówi.
Bezpieczeństwo: urzędnik, który nic o Tobie nie wie
Ministerstwo podkreśla kluczową rzecz: Asystent jest anonimowy. To oznacza, że w trakcie czatu bot nie ma dostępu do Twoich danych zaszytych w mObywatelu. Nie widzi Twojego PESEL-u, nie wie, jakie masz recepty, ani ile mandatu dostałeś wczoraj. Nie odpowie więc na pytania o Twoją konkretną sytuację prawną, ale wytłumaczy ogólne zasady i funkcje aplikacji.
To bezpieczne podejście – model nie uczy się na naszych prywatnych danych, a rozmowy są poufne. Mimo to resort zaleca, by w oknie czatu nie wpisywać danych wrażliwych.
Wdrożenie PLLuM do aplikacji, którą w kieszeni ma ponad 10 milionów Polaków, to jeden z największych testów polskiej sztucznej inteligencji w historii. Warto zaktualizować aplikację i sprawdzić, jak nasz cyfrowy urzędnik radzi sobie w pracy.
#Android #cyfryzacja #eUrząd #iOS #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #PLLuM #sztucznaInteligencja -
Koniec drogiego projektu CIE. Twoją przyszłą emeryturę sprawdzisz po prostu w mObywatelu
Rząd ostatecznie rezygnuje z budowy osobnego portalu Centralnej Informacji Emerytalnej. Od 1 stycznia 2026 roku wszystkie dane o zgromadzonym kapitale i prognozowanej wysokości świadczeń trafią bezpośrednio do aplikacji mObywatel. Nowa funkcja będzie dostępna dla użytkowników, którzy ukończyli 35. rok życia.
Zgodnie z nową regulacją, która weszła w życie z początkiem roku (uchylającą ustawę o CIE), Ministerstwo Cyfryzacji w porozumieniu z ZUS stawia na centralizację usług. Zamiast zmuszać Polaków do zakładania kolejnych kont i zapamiętywania nowych haseł w dedykowanym serwisie, postanowiono wykorzystać potencjał mObywatela, który jest już w telefonach kilkunastu milionów obywateli.
Co zobaczysz w aplikacji?
Nowy moduł w mObywatelu to cyfrowa wersja „listu z ZUS”, ale podana w czasie rzeczywistym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zasilał aplikację danymi o:
- Zgromadzonym kapitale: suma składek na koncie podstawowym i subkoncie.
- Hipotetycznej emeryturze: wyliczenie, ile pieniędzy otrzymasz miesięcznie po osiągnięciu wieku emerytalnego, przy założeniu obecnych wpływów i dalszej pracy.
Co istotne, próg wieku (35 lat) nie jest przypadkowy – to moment, w którym ZUS standardowo zaczyna generować prognozy emerytalne, mające uświadomić pracownikom, jak wygląda ich przyszłość finansowa.
Dlaczego skasowano CIE?
Centralna Informacja Emerytalna miała być potężnym agregatem zbierającym dane z ZUS, KRUS, IKE, IKZE, PPK i OFE. Budowa osobnego systemu generowała jednak ogromne koszty i dublowała funkcjonalności.
Decyzja o przeniesieniu ciężaru na mObywatela to ruch w stronę „super-aplikacji” państwowej. Wygrała pragmatyka: skoro mamy już bezpieczny węzeł tożsamości w telefonie, dokładanie do niego kolejnych klocków jest tańsze i wygodniejsze dla użytkownika (UX) niż tworzenie bytów od zera.
Dla użytkowników iPhone’ów i Androida oznacza to jedno: brutalna prawda o wysokości przyszłej emerytury będzie teraz dostępna na jedno tapnięcie, tuż obok dowodu osobistego i punktów karnych.
#CentralnaInformacjaEmerytalna #cyfryzacja #emerytura #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #ZUSFragmenty kodu źródłowego mObywatela oficjalnie opublikowane. Dostęp wymaga weryfikacji tożsamości
-
Znamy datę publikacji kodu źródłowego mObywatela. Ministerstwo dotrzyma słowa rzutem na taśmę
Po miesiącach oczekiwania, przesunięć i legislacyjnych zmian, Ministerstwo Cyfryzacji wreszcie podało konkretną datę.
Jak poinformowało Biuro Komunikacji resortu w odpowiedzi na pytania serwisu CyberDefence24, kod źródłowy aplikacji mObywatel zostanie upubliczniony 29 grudnia 2025 roku.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Pierwotnie ustawa zakładała publikację kodu znacznie wcześniej, bo w ciągu roku od wejścia w życie przepisów (czyli do lipca 2024 r.). Termin ten jednak usunięto, uzależniając go od uzyskania pozytywnych opinii trzech kluczowych Zespołów Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT): ABW, NASK i MON.
Resort wicepremiera Gawkowskiego zapewnia, że prace są na ukończeniu. Kod zostanie udostępniony w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) w zakresie, który „nie zagraża bezpieczeństwu aplikacji oraz jej użytkowników”. Oznacza to, że z publikacji zostaną wyłączone newralgiczne fragmenty, które mogłyby posłużyć hakerom do ataku na infrastrukturę państwową.
Krok w stronę transparentności
Decyzja o publikacji kodu realizuje postulat transparentności oprogramowania finansowanego ze środków publicznych. Polska idzie tutaj śladem Ukrainy, której aplikacja Diia (będąca w dużej mierze inspiracją dla mObywatela) ma swój kod dostępny na platformie GitHub, co pozwala społeczności na zgłaszanie poprawek i audytowanie bezpieczeństwa.
Data 29 grudnia oznacza, że Ministerstwo Cyfryzacji rzutem na taśmę spełni obietnicę złożoną m.in. w odpowiedzi na interpelację poselską, w której deklarowano zamknięcie tematu „jeszcze przed końcem 2025 roku”.
#bezpieczenstwo #csirt #cyfryzacja #kodZrodlowy #krzysztofGawkowski #ministerstwoCyfryzacji #mobywatel #news
-
"Jeżeli wydaje Ci się, że kampania wyborcza nie może osiągnąć większego dna - masz rację, wydaje Ci się" - odcinek n-ty...
Przy okazji z typowym już niszczeniem zaufania społecznego do państwa, cyfryzacji i edukacji w tle...https://oko.press/dolnoslaski-kurator-oswiaty-kandydat-pis-librus